naturella
05.12.05, 10:27
Jak Wasz nastrój, dziewczyny? Obniżony? Macie baby blues? Bo u mnie jest na
całego. Ryczę codziennie. Byle co wyprowadza mnie z równowagi, płaczę
rzewnymi łzami, jak maks nie może złapać piersi, jak ktoś mi przypomni chwile
w szpitalu, jak sobie przypomnę miesiąc bez męża, jak prasuje ubranka, jak
Mały płacze... słowem, nie znam dnia ani godziny. Czuję się
ubezwłasnowolniona całkowicie, kocham moje dziecko bardzo, ale czasami czuję
się jak w potrzasku. Kiedy to przechodzi?