Dodaj do ulubionych

Niewydolność szyjki - pesser

31.12.05, 00:55
Witajcie dziewczyny. Piszę tu niezbyt często, czytam kiedy tylko moge,
wiernie wszystkim kibicuje. To k'woli wytłumaczenia się dla tych, które mnie
nie kojarzą. Ale w statystyce jestem!!
Co sie u mnie dzieje: otóż historia z pierwszej ciąży sie powtarza - szyjka
krótka, początek rozwarcia a to dopiero 20 tydzień... poprzednio lekarz
stwierdził to samo ale w 30 tyg. (swoją drogą nie wiadomo kiedy sie zaczeło
może tez wcześniej). Aktualnie jestem na zwolnieniu, powinnam bardzo sie
oszczędzać, głównie leżeć (jak??? z 2-latkiem w domu...) i czekam na 9
stycznia na założenie pessera. Czy któraś z Was to przechodziła? Miałam mieć
zakładany szew na szyjkę, ale znalazłam lekarza, który stosuje nowsze (??) i
droższe smile techniki i nie bede musiała leżeć w szpitalu (narkoza itp) tylko
w gabinecie założy mi ten pesser - silikonowy krążek. Bardzo proszę jeśłi
któraś to przechodziła niech napisze parę słów. Czy to boli, ile trwa itp.
Nie powiem żebym sie nie bała...wink. Ale co tam jakoś dam rade, oby to tylko
zadziałało i żebym mogła w miarę normalnie funkcjonować i donosić tą ciąże..
Buziaki dla wszystkich majóweczek.
PS Będzie drugi chłopiec, hihihi
Kamila
Obserwuj wątek
    • mysza_33 Re: Zapytaj też na forum Maj 2005 31.12.05, 10:25
      Wiem, że dziewczyny nas czytają, ale mają też na głowie swoje pociechy i
      znacznie mniej czasu, by się odezwać. Ja nie mam absolutnie pojęcia o problemach
      ze skracającą się szyjką i pesserem, ale może jak tam wejdziesz - na Maj 2005
      (one gadają teraz o dzieciuchach, lekarzach i papu dla maluchów) czy w ogóle na
      inne forum, np. ciężarówek z lutego (może któraś już coś takiego ma założone?)
      to coś się dowiesz. Życzę powodzenia i pozdrawiam.
    • kkatie Kamilko :) 31.12.05, 10:41
      tak na poczatek powiem Ci, ze ja tez bede miala drugiego synka smile)
      a jesli chodzi o pesser, to chyba kiedys widzialam taki watek na ciazy i
      porodzie.
      jak bede miala chwilke, to poszukam i wkleje tu link.
      pozdrawiam
    • kkatie to wszystko co znalazlam :( 02.01.06, 12:31
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=15114761&wv.x=1&a=15114761
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=23584894&a=23584894
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=27044442&wv.x=1&a=27044442
      bardzo malo tego. nie czytalam, wiec nie wiem czy znajdziesz tam cos dla
      siebie..
      napisze Ci jeszcze tylko, ze niektore szpitale na swoich stronach internetowych
      (np.madalinskiego w wawie) ma fora z ekspertem.
      mozna tam np. zapytac ginekologa o cos i odpowiada, wiec moze sprobuj ta droga
      jesli nic nie znajdziesz.
      pozdrawiam
      • sylwia02 Re: to wszystko co znalazlam :( 03.01.06, 14:28
        Cześć. Ja mam zalożony passer już od 2 listopada ze względu na to, że
        pierwszego synka urodzilam w 28 tygodniu ciąży praktycznie bezobjawowo, trochę
        twardnial mi brzuch(na kontrolnej wizycie lekarz stwirdzil, że rodzę). Tak więc
        teraz muszę uważać i lekarz wolal wcześniej zalożyć mi passer. Nie jest to nic
        strasznego, też bardzo się balam. Fakt, że przy zakladaniu trochę boli i nie
        jest zbyt przyjemne, ale jeżli lekarz jest doświadczony to nie trwa to dlugo.
        Później już w niczym nie przeszkadza i nic się nie czuje. Raz w tygodniu tylko
        zakladam globulkę dopochwowo, która ma chronić przed infekcją bo jednak jest to
        obce cialo. Passer mam mieć ściągnięty w 36 tygodniu. Mam ndzieję, że tym razem
        uda mi sie donosić drugiego synka. Jestem w 22 tygodniu. Pozdrawiam Sylwia
    • liszi Re: Niewydolność szyjki - pesser 19.01.06, 18:02
      witam,
      jestem "tu" nowa i do tej pory tylko przeglądalam "Wasze" dyskusje. No ale jak
      sie okazuje, że "ktoś" ma podobny problem to czlowiek chce sie bardziej
      otworzyc, podzielic doświadczeniem itd.
      I tak trafilam na wątek z "pessarem", a teraz to moje glówne "zmartwienie".
      Chętnie więc pogadam z wszytkimi tegorocznymi "majówkami", które posiadaują ów
      pessar: jak się czujecie? czy Wam również lekarz nakazal dużu dużo odpoczynku?
      i czy wiadomo, że "on" zabezpieczy nasze dzidziusie do czasu porodu?
      będzie mi bardzo milo jak sie odezwiecie
      • kamilaiartur Re: Niewydolność szyjki - pesser 19.01.06, 21:03
        Witam i bardzo dziękuję za odzew!!!
        U mnie aktualnie jest tak. W poniedziałek tydzień temu lekarz założył mi
        pessar - z ledwością, bo szyjki jak to określił juz nie miałam. Tydzień czasu
        leżałam zdołowana i sie zamartwiałam. Powiedział ze nie wiadomo czy sie utrzyma
        itd. W ten poniedziałek bylam na wizycie kontrolnej po której odetchnęłam.
        Pessar okazał sie dobrym rozwiązaniem - szyjka juz sie w nim ułożyła, teraz
        lekarz powiedział, że pod wpływem ciężkości macicy powinna sie troche wydłużyć.
        To naprawdę dla mnie byla zbawienna wiadomość.
        Jeśli chodzi o zakładanie - przez to że szyjki juz praktycznie nie było, lekarz
        sie natrudził a mnie.. powiedzmy bolało. Strasznie nieprzyjemne to było. Ale
        dobrze, że nie na marne.
        Teraz powiedział ze mam prowadzić oszczędny tryb życia - ewentualne napinanie
        sie brzucha regulować nospą i leżeniem. Moge krzątac sie po domu (co jest
        niesłychanie ważne jak sie ma 2-letnie dziecko) i moge wychodzić na niezbyt
        długie spacerki. Uff. Nie musze przykuć sie do łóżka.
        Co 4 dni clotrimazol w globulkach oraz nie wiem jeszcze co ile ale
        systematycznie posiew z kanału szyjki. Mam nadzieje ze peesar sie spisze i
        donosze do 36 tyg. Gdybyście miały jakies pytanie piszcie.

        Jeszcze raz bardzo dziękuję za wsparcie i Wasze cenne odpowiedzi. Cmokkk.

        Dla wszystkich wszystkiego co najlepsze w ciąży!!! Kamila
        • liszi Re: Niewydolność szyjki - pesser 20.01.06, 11:36
          No to bardzo się cieszę, że i w Twoim przypadku tenże sposób zadzialalsmile No i
          oby nam wszystkim spisal się na medal! Ja w zasadzie mam podobne zalecenia do
          Twoich, za wyjątkiem tego, że mój lekarez uznal, że póki co żadnych globulek
          itp. mam nie stosowac, bo to za wczesnie tzn. jak ciąża "bardziej dojrzeje" to
          może wówczas (cokolwiek to oznacza). Trochę mnie to zdziwilo, bo jak tak
          czytam, to każda z Was jakis specyfik sobie aplikuje... no ale jak już się
          lekarzowi zaufalo, to chyba trzeba z nim wspólpracowacsmile Za tydzien zrobie
          posiew, to zobacze co i jak.
          U mnie szyjka tez nieznacznie sie wydlużyla (do 3 cm) aczkolwiek i tak lekarz
          kazal w większosci leżec. No a że ja w przeciwieństwie do Ciebie, nie mam
          jeszcze absorbującego brzdąca smile na lóżeczko latwiej sie zdecydowac. A
          powiedzcie dziewczyny - czy wiecie dlaczego z tymi naszymi szyjkami tak sie
          dzieje? czy w poprzednich ciążach też mialyście podobny problem?
          Trzymam kciuki za wszystkie "szczęśliwe posiadaczki pessara" i ... byle do
          majasmile
          aneta
          • keri5 Re: Niewydolność szyjki - pesser 20.01.06, 17:58
            Mam takie pytanko czy za niego sie placi?
            z tego co wiem niewydolnosc szyjki nie jest do konca znana.
            Ja aktualnie leze 2tydzien i jestem na lekach,mam pytanie czy ginka
            moze mi jeszcze zaproponowac jego zalozenie? w jakiej sytuacji, jak
            nie bedzie poprawy?
            • liszi Re: Niewydolność szyjki - pesser 20.01.06, 20:03
              witaj,
              pessar to koszt rzędu 150 zl. Możliwe ze Twoja ginekolog zaproponuje Ci jego
              zalożenie, gdy zaobserwuje postępujące skracanie bądz rozwieranie sie szyjki.
              Ale z tego co wiem często leżenie i oszczędny tryb pozwalają tego uniknąć. Więc
              trzymam kciuki, aby w Twoim przypadku tak wlaśnie bylosmile Ja też "oszczędzć" się
              mam praktycznie od początku ciąży i wiem, że można się z tym po jakimś czasie
              oswoić.
              A więc trzymaj się dzielnie smilepozdrawiam gorąco!
    • julienx Re: Niewydolność szyjki - pesser 27.01.06, 14:29
      Niewydolność szyjki zdjagnozowali u mnie w 14 tc. Ale zamiast krążka trafiłam
      na stół na podszycie szyjki szwem okrężnym.
      Brałam nospe i prowadziałam oszczedny tryb życia. W 20 tygodniu pojawiło sie
      plamienie i skurcze, dostalam silniejsze leki - tokolizę - fenoteroli i
      izoptin. W 24 tygodniu znowu trafiłam na patologie. Teraz jestem w domu -
      zaczynam 26 tydzien. Lezę i mocno sie oszczedzam dodatowo biorę zastrzyki 2x w
      tygodniu i czopki...
      • liszi Re: Niewydolność szyjki - pesser 27.01.06, 14:38
        tylko się nie zamartwiaj! Chyba zdecydowana większość z nas tzn. tych, u
        których zdjagnozowano niewydolność szyjki, mocno sie oszczedza. Ja tak mam od
        początku ciaży, no ale skoro juz pólmetek za nami, to przecież wytrwamy i
        reszte, prawda?
        Trzymaj się więc i Ty dzielnie, leż jesli trzeba, bo wiadomo, że to wszystko
        dla naszych wyczekiwanych dzidzi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka