Cześć Wam, kochane dziewczyny

Jakoś mniej rozgadujemy się na forum i pewnie dlatego, że pochłaniają nas
przygotowania na przyjście dzidziucha. Fajne to, nie? Ja powoli kompletuję
wyprawkę, no i wreszcie mogę powiedzieć, że gdzieś 1/3, no może połowę już
mam. Co bardzo mnie cieszy, więc dziś już nie panikuję. Czekam właśnie na
kolejną przesyłkę z allegro, tym razem z pieluchami i prześcieradełkami

)))
W poniedziałek mamy zamiar z mężem wybarać się do 2 szpitali na porodówki, by
je zobaczyć i dopytać się o możliwości porodu rodzinnego. Ponoć szpitale
spodziewają się wiosennego boomu narodzin, więc mogą być kolejki, hi, hi...
Wszystkim się zachciało w jednym momencie, czy co?!

Dzień smętny trochę, bez słońca, ale da się myśleć optymistycznie. Wszystkim
zdołowanym tego życzę!
Ściskam na dzisiaj
Mysza