Dodaj do ulubionych

Marcepanny i Marcepany 2005 część IV

    • oliwia.x zdjecia z wakcji 03.07.06, 21:27
      wkleilam kilka naszych zdjec
      pozdrawiam
      • mamkube Re: zdjecia z wakcji 04.07.06, 10:40
        Oliwia....fajne zdjątkasmile.Kurczę ja to jestem uzależniona od aparatu, włąsciwie
        sie z nim nie rozstaje....wszędzie go noszę. Bardzo lubie robić zdjęcia....i
        oglądaćsmile
        Asia śpi a ja mam troszke "pracy"....takze do wieczorka...
        A na te komażyska to moze kupisz Marzenka taki baldachim u nas są takie z
        takiego jakby woalu....prześwitujące jakby taka moskitierka, ładnie to wygląda
        i jest przewiewne.....
        • oliwia.x zaluje ze poszlam do pracy 04.07.06, 14:46
          teraz oddalabym wszystko zeby siedziec w domu i opiekowac sie paulinka,sprzatac
          gotowac a nie uzerac sie z imbecylami za marne grosze.
          i oczywiscie miec tyle kasy zeby mnie bylo stac na takie bezstresowe siedzenie
          w domu.
          kurcze chyba mi sie mozg przepalil z tego ukropu cale szczesciejuz niedlugo do
          domku
          • monikadk Re: zaluje ze poszlam do pracy 04.07.06, 15:05
            To ju jakies istne szalestwo w tej Polsce. Pensje do dupy, jeli wogóle ma sie
            pracé a w internecie czytam ze po mieszkania za 8tys/m2 ludzie ustawialis ie
            juz w nocy. pomimo ze inwestor nie ma jeszcze pozwolenia na budowe.
            Kiedy sie to wszystko skoczy i zrobis ie normalnie. Bo mnie sie wydaje ze u nas
            zamiast coraz lepiej to gorzej.
            A mnie sie dzis dzien wlecze niesamowicie. Czuje sie jakbym tu juz 2 godziny s
            iedizala a to dopiero 2 pm.
            Monika
            • anna7777 Re: zaluje ze poszlam do pracy 04.07.06, 19:11
              Mysmy wczoraj wrocili z Toronto,Mala wstydzila sie na poczatku dziadkow,a jak
              juz sie przyzwyczaila,to musielismy wracac,kolejna wyprawa za miesiac.
              Jak znajde czas wkleje kilka zdjec.
              Ogladalam kiedys mieszkania i ceny w Warszawie i przeliczylam,ze kosztuja tyle
              samo co w Kanadzie,a nawet i drozej niektore,troche sie zdziwilam,bo wiekszosc
              znajomych pokupowali sobie,majac przecietne zarobki i prace.Ale to dobrze ze
              jest dobrze ,tak mi sie wydaje.Ja planuje pojechac jesienia albo na
              swieta,jeszcze nie wiem.
              • borowka78 Re: zaluje ze poszlam do pracy 04.07.06, 19:27
                mam nadzieje, ze ten paskudny nastroj szybko minie i inaczej spojrzysz na
                pracesmile
                ja mam te komfortowa sytuacje, ze jestem w domu, pracuje w domu, tylko czasem
                w biurze..(.u meza...). Chyba jestem w moim gronie wyjatkiem, ze moge byc w
                domu z synkiem... mamy szczęscie, ze znalezlismy sie w odpowiednim miejscu w
                odpowiednim czasie i dzis mamy to co mamy... w zwiazku z tym, ze mamy- pomagam
                innym, wspieram dom malego dziecka...czuje taka potrzebe, ze trzeba sie
                dzielic...boki tylok czasem ta ludzka zazdrosc;/ ale staram sie na to
                uodpornic...
                • anfi74 Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 04.07.06, 21:01
                  ... i tej wersji się trzymajmy smile. Jak praca do bani, to trzeba szukać innej,
                  może trafi się lepsza, ja już w to wierzę smile.

                  Bartuś i siusiak mają się już dobrze wink jeszcze stosujemy kompresy, maść i
                  furaginę. W piątek kontrola moczu i mam nadzieję, że już będzie po wszystkim.
                  Po rozmowie z lekarzem nie boimy się już zachodzenia, kiedy zaczęliśmy
                  ignorować je (za radą lekarza) okazało się, że Bartuś jednak nie zapomina o
                  wdechu smile.

                  Trochę zaległych uwag: też gratulujemy Magdzie i Monice pracy; też gratulujemy
                  Adze pięknego wyniku z filozofii; pasta koniecznie z fluorem, ale ta
                  najmniejsza dawka i wielkość ziarenka grochu (Bartek bardzo lubi
                  szczotkowanie); komary – zdecydowanie polecam moskitiery na okna, niestety w
                  plenerze nie ma na nie rady; Oliwia – jak się cieszę, że ktoś mnie rozumie smile.
                  Bartuś nadal mi nie odpuszcza, kiedy się pojawiam…

                  Zdjęcia; Paulina i rodzina super (oliwia czekamy na rady co do nadmorskiego
                  wypoczynku z maluchem); Edyta, czyżby Kubuś też kolekcjonował koniki w każdej
                  ilości? Basen super sprawa, tylko trzeba uważać, Bartek ostatnio spowodował
                  nagłą ewakuację… zrobił kupkę smile)).
                  • annka12 Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 04.07.06, 21:37
                    No i ja melduje sie dopiero wieczorem bo wczesniej praca dom sprzatanie itp Ja
                    znowu mam zly humor szanowny udaje ze nic sie nie dzieje albo naprawde wedlug
                    niego jest ok A ja dalej cicho siedze i nie chce mi sie z nim gadac.
                    To dobrze ze chlopczyki z siusiorkami maja sie lepiejsmile U mnie w zasadzie nic
                    sie nie dzialo chyba zaczne liczyc dni do wyjazdu na Kaszuby bo mnie tu roznosi
                    znowu Matka dziala mi na nerwy ale nie mam wyboru bo nie chce Lulu oddawac na
                    przechowanie Znalazlam tu taki zlobko-przedszkole tzn nie szukalam tylko ulotki
                    roznosili Cenia sie niezle bo jak na godziny w tyg to 10 zl za godzine
                    Starszego oddawalam do zlobka krotko bo krotko ale zawsze Fakt zlobek byl jak w
                    domu malo dzieci w domku jednorodzinnym ale maly plakal teraz nie znioslabym
                    rozstania z placzaca Lulu w obcym miejscu takze w ogole nie biore pod uwage
                    Musze ja zagrysc zeby i znosic mame w moim mieszkaniu 2 razy w tygodniu.Chyba
                    kiedys pojde do psychologa albo psychiatry Oooo psychoanalityk by sie przydal
                    zeby wyjasnic te zle relacje z moja matka Strasznie mnie to meczy a z drugiej
                    strony nie umiem temu zaradzic.
                    Ok dzisiaj ja pomarudzilam
                    Pozdrawiam
                    • mamkube Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 04.07.06, 22:31
                      no tak....dobrze ze nie tylko ja marudzesmile)
                      My też dziś ostro zapracowany dzień mieliśmy, w sumie jak zawsze ale jakos nie
                      mogłam sie z niczym wyrobić. Ale co tam...
                      Anfi - Kubuś lubi koniki, slimaki, smoki....nie ma ich jakichś wielkich ilości,
                      ale za to lubi wszystko co ma Asia....takze myslę że troszke sie cofnał w tym
                      akurat względzie.
                      Co od baseniku...no Asia namiętnie robi siku w basenie....
                      Ania ceny za złobek masakara...to lepiej nie pracować....żeby kurcze mi 10 zł
                      za godzinę płacili to byłoby dobrze.....(za dwójke podówjnie - chyba muszę
                      napisać podanie do mojego szefasmile czytaj meżulka...hihi
                      A myslę ze te dwa dni to przeżyjesz...przynajmniej wiesz co robi Lulu...
                      A z mami to tak czasem bywa....ja mam fajną mamę, kochaną. Jak bardzo trzeba to
                      zostanie z Kubą i Asią, czasem uda nam sie wyrwac z domku wieczorkiem ....ale
                      też jak bym miała znowu z nia mieszkać to jakoś sobie nie wyobrażam, nie
                      zgadzamy sie w wielu sprawach. Ale ja zawsze mogę na nią liczyć...w potrzebie.
                      Ale tylko szkoda ze bardziej nie angażuje sie w to żeby mnie torszke odciażyć w
                      obowiązkach....ale to w końcu już moja rodzina. Choć nie powiem zadroszcze
                      dziadków którzy zabierają wnuki na wycieczki za miasto, choć na pół dnia
                      odciążają mnie czasami.....ale nie można mieć wszystkiegosmile)))
                      Acha i ....przyłączam sie do tych siusiorkówsmile)) dobrze ze juz lepiej...
                      • marzena691 Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 00:10
                        To ja dzis chyba znowu ostatnia...
                        Edytka, pozazdroscilam wam tego fajnego baseniku i dzis tez kupilam Sandrze
                        taka dmuchana lodeczke, co prawda nieduza, ale ile ona miala radochy jak sie
                        pluskala na golaska (a siusiu zrobila poza basenikwink
                        Monika, no to fajnie masz z ta praca, no w kazdym razie niemozliwe jest, bys
                        zapomniala, ze jestes atrakcyjna kobietawink
                        Anfi, dobrze, ze juz dobrze...
                        Borowka, piekne to co robisz, a zlymi ludzmi sie nie przejmuj, niestety nie da
                        sie ich uniknac...
                        Agaluba, swietnie masz z tymi babciami! Ja tez bym tak chciala, no choc na
                        jeden dzien...
                        Jeszcze cos chcialam napisac, ale wybaczcie, umknelo mi - to chyba te upaly. Od
                        jutra ma sie ochlodzic troszke. I dobrze, bo chyba bym sie ugotowala.
                        A i jeszcze w kwestii moskitiery, to dzis zeszlam w jej poszukiwaniu nasza
                        dzielinice i skonczylam na zakupie... obrusu. Nie znalazlam zadnych firanek
                        nawet. Zreszta u nas w mieszkaniu ich nie ma, a zaslony sa przymocowane w
                        szynie ukrytej przy suficie, takze nie ma nawet jak czegokolwiek innego
                        zawiesic. Oni tu w ogole nie maja tego typu firanek jak u nas, jesli w ogole
                        maja. W tym celu musze zorganizowac wyprawe za miasto do jakiegos centrum
                        handlowego (juz widze "zachwyt" szanownego). Sama nie moge sie wybrac, bo nie
                        mam samochodu, ktory stoi zaparkowany w pracy szanownego, a z jego samochodu
                        sluzbowego nie moge korzystac. Zreszta nawet nie wyobrazacie sobie, jak
                        uciazliwe jest poruszanie sie po Paryzu w wiecznych korkach, brrrr! Z
                        przyjemnoscia o dziwo wspominam w tym wzgledzie Warszawe...
                        Koncze, bo juz sroda mnie zastala, trzebaby troche jednak wypoczac.
                        Do milego
                        • monikadk Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 12:28
                          A nasz Grzes chyba za nami nie teskni. Dobrze ze mamy ta Ciocie i nie musze sie
                          o nic martwic.
                          Edyta, gdyby pacili za opieke nad dziecmi i sprzatanie mielaybysmy kupe kasy.
                          Pamietam artykol ktory kiedys czytalam i pisali zeby kobiety ktore nie pracuja
                          mialy zalozone prywatne konta emerytalne bo potem roznie moze sie w malzenstwie
                          podziac i taka kobieta zostaje z niczym. Zreszta znam taka sytuacje bo mialam w
                          rodzinie. Lepiej sie zabezpieczyc.
                          Borowka, fajnie ze pomagasz, to mus byc ekstra uczucie. JA chyba tez sie wkoncu
                          w cos zaangazuje. tutaj zreszta jest latwo bo jest kupa organizacj
                          charytatywnych. A wczoraj chcilam podwiezc rowerzyste ktory sie wywrocil i
                          rozwalil kolano a moj aspoleczny mezulek sie nie zgogzil. Gryze mnie to do dzis.

                          Skoro sie dziewczyny na forum ze swoimi szanownymi sprzeczaja (my sie jakos nie
                          klocimy???ale do tej pory tez nie bylo o co)postanowilam ze nie bede gorsza i
                          zrobilam mu wczoraj drake i wyzucilam co mnie ostatnio gryzie a on sie zacza
                          smiac. Rece mi opadly. Jak ja mam do niego mowic?
                          Monika
                          • nikakuba Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 12:49
                            A ja znowu mam zaległości w forum. A więć po kolei....

                            Magdar i Monikadk gratulacje nowej pracy, to już środa więć na pewno ciężko
                            pracujecie, nie dajcie się

                            Pasta do zębów. Używamy Nenedent nasze mycie zębów trochę przypomina zabawę, bo
                            Kuba jest taka zosia samosia i nie pozwoli żeby ktoś mu grzebał w buzi, więc
                            sam myje ząbki.

                            Mleko - boje się jeszcze podawać inne niż dla dzieci, mimo że Kubus jest
                            wszystkożerny i nie ma problemów z alergiami.

                            Oliwiax zazdroszczę Ci wakacji my będziemy nad morzem dopiero w okresie naszego
                            zlotu w drugiej połowe sierpnia, podobno pogoda ma być juz kiepska.

                            Basen - kupiliśmy taki spory 3 x 3 metry ze zleżdżalnia i innymi zabawkami
                            dmuchanymi, Kuba dostaje szajby w tym basenie. Nie mozna go z wody wyciągąć,
                            nasika do środka a potem się napije. (Podobno uryną można wyleczyć wiele
                            dolegliwoścismilesmilesmilesmile))))

                            Ja mam cudowną mamę i teściową też, ale w Toruniu. Do mojej mamy często
                            jeździmy bo rodzice mieszkają w domku z ogrodem więc Kuba szaleje. Co tydzień w
                            każdą środę po południu mały ma dzień z babcią - to znaczy mama go zabiera na
                            kilka godzin a ja mam trochę czasu na swoje sprawy. Czsami też Kuba zostaje na
                            noc w moich rodziców a my możemy gdzieś wyjść. Kuba uwielbia swoich dziadków i
                            w ogóle ni tęskni za swoją mamą.

                            To chyba wszystko.

                            A jeszcze jedno. Dużo zdrówka chorym marcepankom.
                        • monikadk Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 12:33
                          MArzenka chyba nie o atrakcyjnosc tu chodzi a raczej plec. Oni zahowuja sie
                          normalnie ja malpy. Boze ale mis ie z tego smiac chce. Troche mniej smieszne
                          jest to ze trzymam siusiu zeby nie musiec znowu natykac sie na ich wlepiony
                          tepo wzrok.
                          monika
                          • matea4 Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 12:51
                            Mój strszy synuś pojechał wczoraj na wakacje do babci na wieś. Cały dzień na
                            dworze, ale ma radochę. Dzisiaj podobno wstał już o 6. Biedna babcia i ciocia.

                            Pan Mateusz wreszcie uporał się ze swoimi zębami mamy ostatnią 4 i pierwszą 3.
                            Bardzo Młody marudził i kaprysił no i z jedzeniem było kiepsko. Teraz nadrabia.
                            A ja zrobiłam naleśniki z jagodami i bitą śmietaną - dla siebie, a chłopaki
                            mają ziemniaki i kotlety z piersi kurczaka z kalafiorem + maślanka.
                            Miłego dnia
                            • agaluba wakacje nie sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 16:55
                              jak sie ma startujący biznes i mnóstwo wyjazdów, wakacje nie sprzyjają
                              wyluzowaniu przynajmniej w moim wypadku ... wrecz przeciwnie, są stersujące...
                              no ale

                              ja starego wczoraj miałam ochote zabić - stwierdził, że to, co robię to czysta
                              przyjemność i tylko się świetnie bawię... szkoda że on się tak nie chce
                              pobawić - pracą w domu na przykład..nie mówiąc o starcie firmy.. ciekawe, czy
                              byłoby mu tak do śmiechu jakby w tym upale musiał zjeździć warszawskie
                              hurtownie.. czyli ja to mam zabawę, a on biedny pracuje.. no normalnie ręce
                              opadają, postanowiłam "przestać się bawić" i nie wyprasuję tego mojego
                              kilimandżaro za żadne skarby!!!

                              SOCKA, myśl, myśl JESTEM TWOIM PIERWSZYM PARTNEREM HANDLOWYM OD ZARAZ!!!!!!!
                              poważnie mówię!!! musimy pogadać

                              no to po wycieczce po hurtowniach czas na pracę nad wykładem, 5 minut relaksu
                              właśnie minęło.. sad(
                              • mama_kubusia5 Re: wakacje nie sprzyjają wyluzowaniu 06.07.06, 08:55
                                taaak, zdecydowanie sezon wakacyjny w aptece jest ciekawy: niby ludzie z miasta
                                wyjeżdżają, ale każdy potrzebuje apteczki a poza tym zawsze w aptece ktoś ma
                                urlop i pracujemy w troje za czworo smile)

                                korzystając z przerwy w pracy smile szybciutko napiszę, że w poniedziałek
                                spotkałyśmy się nad poznańskim jeziorem Malta z Asią (borowka78) i jej
                                Marcinkiem. Było super, Mamy spacerowały do bólu (dosłownie wink) a dzieciaki
                                świetnie się bawiły. Marcinek bawi się w piaskownicy jak stary wyga, w
                                porównaniu do Kubusia, którego inne dzieci i zabawki średnio zainteresowały.

                                Z innych tematów: czasami też mam wątpliwości, czy dobrze zrobiłam, że wróciłam
                                do pracy na pełen etat, ale one mijają przy wypłacie smile
                                poza tym, chociaż czasami na nią narzekam, ale Teściowa coraz lepiej zajmuje
                                się Kubą. Wadą jest to że Kuba zaczyna się do niej solidnie przywiązywać (może
                                powinnam napisać że zaletą?)



                                miłego dnia!
                                • mamkube Re: wakacje nie sprzyjają wyluzowaniu 06.07.06, 10:45
                                  no witam....poczytałam troszke. Mam troszke zajęć ostatnio, ja tam kreuję sty
                                  bycia kurą domową, ale chce zarabiać kasę i to baaaaaaaaaaaaaardzo dużą siedząć
                                  w domkusmile)) a co....może jak wygram w totka nie bedzie koniecznesmile Mnie sie
                                  marzy żeby Asi za ten rok czy dłuzej poszła do przedszkola a ja rozwinę
                                  skrzydła....nie bardzo mi sie widzi praca u kogoś, ale tylko dlatego że bez
                                  doświadczenia jakiego nie mam niestety nie bardzo mnie docenią finansowao
                                  (przynajmniej narazie) a za parę złoty to bez sensu, to lepiej choć na Zus
                                  zarbić ale samasmile zobaczymy, chęci to ja mam.....tylko żeby każdemu wychodziły
                                  jego plany w 100% to wszyscy bylibyśmy bardzo bogaci....hihihi.
                                  Dobra tym czasem spadam prasowaćsmile))
                                  • marzena691 A u nas... 06.07.06, 13:17
                                    Dzis wileki dzien - rano bylam w prefekturze policji i dostalam w koncu karte
                                    pobytu, co daje mi m.in. prawo do pracy w tym pieknym kraju!

                                    Sandra dzis kolejny raz pogryziona przez komary (firanka-obrus nie pomogly).
                                    Kupilam moskitiere na jej lozeczko i mam nadzieje, ze ona to zaakceptuje.

                                    Noc znow byla ciezka - po wygranym meczu znow wszyscy trabili klaksonami na
                                    ulicy przez dluuugi czas... Istne szalenstwo! Ciesza sie jak dzieci, tylko przy
                                    tym strasznie duzo halasu niestety.

                                    Milego popoludnia zyczymy
                                    • edi77 Re: A u nas... 06.07.06, 20:06
                                      Marzenko691 tylko zebys nie zrobila z ta moskitiera jak moj maz.
                                      Kiedys zainstalowal sobie cos takiego nad lozkiem, ale nie zauwazyl, ze zrobila
                                      sie jakas szczelinka i komary przez nia wlecialy, a ze wyjscia juz tak latwo
                                      nie znalazly, to go "ciely" cala noc.

                                      Pozdrawiam i ide sie uczyc...w sobote bedzie juz po...
                  • socka2 Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 10:41
                    napisze w koncu, bo ciagle tylko podczytuje,a odezwac sie nie mam kiedy.

                    ciagle jestesmy w PL, pogoda super, ale niestety jestesmy w domu, bo dzieci
                    znowu chore (od naszego przyjazdu ciagle cos sie dzieje). Tym razem starsza
                    coreczka wyladowala w szpitalu z dusznoscia i zapaleniem krtani, nie zgodzilam
                    sie na hospitalizacje i tylko doraznie dostala dozylnie leki, syrop i
                    inhalacje, Franek tez troche kaszle, ale juz jest dobrze (zaczynalo sie
                    od "szczekajacego" krtaniowego kaszlu). No i zamiast wylegiwac sie na plazy i
                    chlodzic w morzu, to siedzimy w chlodnym mieszkaniu i dopiero wieczorem
                    wyskakujemy na krotki spacer.

                    Poza tym jest w porzadku. Ja robie prawko, w poniedzialek mam egzamin z teorii,
                    potem, moze za miesiac jazda....jak o tym pisze, to delirka mnie lapie wink
                    zastanawiam sie nad wlasnym biznesem, moze sprowadzanie czegos z Wloch do PL?
                    bo chcialabym pracowac, ale jednoczesnie byc z dziecmi (ale wymagania!)

                    Pozdrawiamy wszysktich, kto jest blisko Slupska, zapraszamy na spotkanie
                    Ania
                    • monikadk Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 12:30
                      Ja juz tez mysle o swoim ale raczej w budowlance.
                      Wpadlam tez ostatnio na fajny pomysl ale do tego mi potrzeba ludzi po ASP i
                      jeszcze porobic troche kosztorysow, a o tym nie mam zielonego pojecia.
                      Monika
                      • monikadk Jak tu sie skupic w pracy 06.07.06, 16:00
                        ... jka tu same takie pzrystojniaki mi chodza a za oknem przeplywaja
                        marynarze.
                        Chyba bede tesknic za ta robota.
                        Monika
    • matea4 A u nas... 07.07.06, 12:19
      ...gorąco i to bardzo. Młody padł wcześniej niz zwykle. Gotuję na obiad leczo i
      popijam kawkę no i podjęłam dezyzję o odchudzaniu. Dzisiaj drugi dzień katorgi.
      P.S Synusiowi znudziły się mamine cycusie i odmawia ssania. Nasza mleczna droga
      niestety zakończona.buuusad
      • oliwia.x Re: A u nas... 07.07.06, 12:28
        u nas tez ukrop a ja kisz e sie w pracy. matea jak ja ci zazdroszcze. niestety
        nasz mleczna droga nadal trwa i nie widac jej konca a o tym ze paulinka sama
        sie odstawi nawet nie smiem marzycsad.
        • matea4 Re: A u nas... 07.07.06, 12:33
          Ale ja miałam zamiar karmić do 2 lat. Naprawdę szkoda mi tych chwil.
        • matea4 Re: A u nas... 07.07.06, 12:34
          Ale "masowanie" pozostało.
          • monikadk Re: A u nas... 07.07.06, 12:52
            Ja tez przezywalam jka konczylo mis ie mleko tymbardziej ze gzres jeszcze nie
            jadl z butelki tylko byl na samym cycku.
            A ja wlasnie przeczytalam cos i zbladlam.
            W szpitalu w ktorym rodzilam dwoje noworodkow wlasnie zmarlo na sepse i
            zamkneli oddzial.
            A w pracy ostatni dzien. Nie myslalm ze bedzie mi tak ciezko odejsc. Fajne
            chlopaki ... no i ci marynarze ...
            Monika
            • annka12 Re: A u nas... 07.07.06, 19:17
              No to ja znowu po przerwie....Nie bede oryginalna bo goraco jak cholera , bylam
              w pracy i padam na nos Lulka juz w lozeczku usypia sama kochany skarbek.Z
              powodu goraczki nawet nasze forum sie "wypala" Edytka a ty co porabiasz? Cicho
              siedzisz to moze pierogi wylepiasz??? O jejej ale bym zjadla pierogi z jagodami
              tylko jak ja nie zrobie sama to na inne nie mam szans.A robic mi sie jakos nie
              chce Moze jak te upaly zelzeja tylko czy beda jeszcze jagody?
              Szanowny sie odezwal nie tylko tak sluzbowo Ja mysle ze musial bo mialam
              urodziny takze dostalam kartke taka nawet jak za dawnych czasów No i piekne
              kwiaty przez poslanca Pewnie szybko padna w ten upal i zapomnialam kupic
              odzywke do kwiatow w wazonie a juz mi sie skonczyly stuletnie zapasy.No i
              zadzwonil i nie rozumie dlaczego ja go IGNORUJRE???? To fajnie ze oboje mamy
              takie same wrazenie tylko ja mysle dokladnie to samo o nimsmileUghhh kota mozna
              dostac. Dzisiaj przychodzi do mnie kolezanka i tez ma jakies problemy to sobie
              razem ponarzekamysmile
              Pozdrawiam wszystkich
              • matea4 Wyparwałyście?. 07.07.06, 19:23
                bo ja prawie. Mati zasypia. Proponowałam mu cyca na to on kiwa głową na boki,
                ze nie. Dostałam pierwszego kosza od syna.
                • annka12 Re: Wyparwałyście?. 07.07.06, 19:26
                  Heheheh
                  No to chlopak szybko zaczynasmile Moja Lulka ciagle na piersi i zapowiada sie ze
                  szybko nie skonczymy no i nie wiem jak z moimi planami wyjazdu na narty bo juz
                  zaczynam miec watpliwosci czy sie odstawimy do stycznia a nie chce nic na sile.
                  Mysle ze reszta wyparowala a ja chyba pojde na kolejny prysznic dzisiaj .
                  • matea4 Re: Wyparwałyście?. 07.07.06, 19:30
                    Ale masz fajnie. Myślałam że skupaniec tak szybko nie skończy
                  • mamkube Re: Wyparwałyście?. 07.07.06, 20:49
                    jestem jestem....tylko mam troszke roboty.....ciagle tylko piorę i
                    prasuje...cholercia przyszło mi za prąd 350 zł do zapłaty za jeden
                    raz....cholera albo tyle prasuje albo to uzależnienie od kompa tak dajesmile)))
                    A ja też sama nie wiedziałam czy odstawić czy nie Asie....Kuba to był "cycarz"
                    pierwsza klasa...nie dało rady bez merdania w biuście mamy....Asia mnie
                    olała...ale juz nawet mi z tym dobrzesmile
                    A my dzis nad jeziorkiem byliśmy....powedzmy jeziorkiem bo musiałam się
                    szorowac po powrocie....coś mi sie zdaje ze wiecej meżulek ze mną nie pojedzie
                    tam....
                    • agnieszka190 Re: Wyparwałyście?. 07.07.06, 21:58
                      Edi powodzenia jutro, trzymamy kciuki, broń się, broń!!!
                      Ania najlepsze życzenia z okazji urodzin.

                      A ja w pracy mam pracy zawalenie, 60 kierowców wysyłamy do Anglii, a jeszcze
                      przez ten tydzień byłam sama, bo wszyscy na urlopach. Dzisiaj przyjeżdżają do
                      mnie koleżanki z Wawy, a więc weekend zapowiada się fajny.
                      Aaaaaaaaa w czasie pracy zrobiłam sobie malutką przerwę pooglądałam zdjęcia
                      marcepaniątek, wszystkie super. Zazdroszczę tych wakacji, mam nadzieję że ja też
                      wyrwę jakiś urlopik i gdzieś pojedziemy. Oczywiście w czasie tej malutkiej
                      przerwy doładowałam nowe zdjęcia Filipka.
                      Pozdrawiam

                      • mamkube Ania!!!!!!!!!!! 07.07.06, 22:18
                        Ale jestem gapa....czytałam że miałaś urodzinki......Wszystkiego naj, naj
                        naj......a szanowny to poczciwy chłopina.......ja bym tam chciała takie
                        kwiatysmile)))))))))
                      • mamkube Re: Wyparwałyście?. 07.07.06, 22:18
                        Edi i daj znać.....ja też trzymam kciukismile))))
                        • annka12 Re: Wyparwałyście?. 08.07.06, 12:32
                          No to ja pierwsza dzisiaj chociaz juz dosyc pozno jestsmileTez trzymam kciuki i
                          powiedz jak bylo zebym nie trzymala przez tydziensmileA ja dziekuje za zyczenia.
                          Mam lenia i to takiego ze lepiej nie mowic Syn zazyczyl sobie rosil na obiad
                          dla mnie ok tylko nie wiem czy Louisa bedzie chciala bo kiedys plula rosolem
                          dalej niz widziala.Ona lubi konkretne smaki no ale moze sie uda Jak nie to mam
                          sloiki gerbera krore na szczescie uwielbia.Dzisiaj nie jest goraco tzn ok 25-26
                          stopni ale co z tego jak w domu temperatura dalej dobrze podniesiona Wszystkie
                          okna pootwierane a to cieplo stoi jak zaczarowane. No a od jutra chyba znowu
                          upaly takze swietnie. Wiem wiem za kilka miesiecy bede marudzic ze zimno i
                          mokrosmile A musze jeszcze zdjecia z balkonu wkleic wzorem Edyty
                          Pozdrawiam
                          • anfi74 Re: Wyparwałyście?. 08.07.06, 15:29
                            Zdjęcia super! Prawie ponoć "robi wielką różnicę", ale nie dla Lulu wink. Filipek
                            bardzo duży już, fajnie, że odwiedza stęsknioną mamę w pracy.

                            Im bliżej wyjazdu, tym bardziej jestem... przerażona! Nie ma najmniejszej
                            szansy na zmieszczenie łóżeczka w samochodzie - rozważam porabanie go, a potem
                            sklejanie... Kolejny powód mojego przerażenia - Bartuś nie chce zasnąc w obcym
                            miejscu, nawet u babci swojej rodzonej! Hmmm, dwa tygodnie bez snu? W innym
                            lokum niz swoje łózeczko na kółkach też nie zaśnie, wczoraj testowalismy kojec-
                            efekt: trudno było opanowac histerię.

                            Gorąco!
                            • anfi74 upsssss 08.07.06, 15:30
                              Annia, 100 lat i kwiatów przez cały rok, ja bym juz się nie gniewała smile
                              • nikakuba Re: upsssss 08.07.06, 20:37
                                Trochę spóźnione ale bardzo szczere wszytskiego najlepszego z okazji 18 urodzin
                            • mama_kubusia5 Re: Wyparwałyście?. 08.07.06, 19:01
                              nooo, wreszcie się dorwałam w spokoju do komputera smile
                              cały tydzień już na pełnym etacie w pracy, a dziś i jutro dodatkowo uczelnia,
                              więc nie wiem za co się najpierw w domu łapać. Ale cóż - chwilę mogę poklikać!

                              Gratuluję Edi - na pewno zdasz!

                              Powodzenia samodzielnym Mamom w ich biznesach!

                              Anfi! Ja zrobiłam sobie wprawkę z Kubą w czasie majowego weekendu: 2 noce poza
                              domem, pierwszy raz bez łóżeczka. Teraz wyjeżdżamy na 2 tygodnie, więc temat
                              powraca. Mogę polecić 2 rzeczy: duuużo cierpliwości w wielokrotnym wkładaniu
                              malucha do łóżka i herbatkę z melisy (można mieszać z sokiem). Generalnie
                              jestem wielkim przeciwnikiem faszerowania dzieci, ale błogosławiłam chwilę w
                              której wrzuciłam do torby melisę - bez niej Kuba nigdy by nie zasnął. Teraz też
                              zabiorę, ale raczej na 1-2 nocki i może na drogę. Potem na pewno zaakceptuje
                              nowe miejsce.

                              Niestety, mamy z Kubą kolejny problem smile mój Skarbek wczoraj próbował wydostać
                              się z łóżeczka. Wcisnął nogę między szczebelki a ścianę i uwiesił się na
                              włączniku do światła (jest na wysokości mojego ramienia) i podparł się o
                              krawędź łóżeczka. Na szczęście Babcia zdążyła go ściągnąć, bo gdyby spadł
                              miałby złamaną nogę sad w związku z tym wypróbowaliśmy wszystkie możliwe sposoby
                              opuszczenia materaca na samą ziemię-wszystko świetnie, tylko powstała szczelina
                              tak duża że Kuba swobodnie wychodził!
                              Dzisiaj mąż wymyślił (i zrealizował swój pomysł) żeby drutem przywiązać dół
                              łóżeczka jako przedłużenie boku aż do ziemi. Wygląda to jak paśnik dla sarenek,
                              ale działa (na razie?)
                              W każdym razie jestem załamana co będzie na wakacjach, bo tam jest dla Kubusia
                              tylko piętrowe (!) łóżko (to ze zdjęcia smile). Cóż - pozostaje melisa! wink)

                              Miłej niedzieli!
                              • nikakuba Re:Rocznica 08.07.06, 20:46
                                Moi rodzice mieli dzisiaj 33 rocznicę ślubu. Zazdroszczę im bo są naprawdę
                                wspaniałym małżeństwem, nigdy nie słyszyliśmy z bratem żeby się kłócili, zawsze
                                wszędzie razem, szczęśliwi i dbający o siebie nawzajem. Teraz gdy mieszkają już
                                sami chodzą na spacery, jeżdzą na rowerach, wyjeżdżają na wekendy po całej
                                Polsce. Rocznica była jak co roku wspaniała, była najbliższa rodzina i kilkoro
                                przyjaciół, było dużo kwiatów, wspaniałe jedzenie i rodzinna atmosferasmilesmile
                                Mam nadzieję że z mężem też dożyjemy takiej rocznicy.
                                • annka12 Re:Rocznica 08.07.06, 21:45
                                  No niestety rzadko sie widuje takie zgodne pary Rodzice mojego szanownego sa
                                  taka para ze az milo spojrzec ile ciepla i szacunku dla siebie maja.Niestety
                                  jego tata zachorowal i spedza duzo czasu poza domem w szpitalach sanatoriach
                                  itp.
                                  Wracajac do naszych "problemow" Moja lulka tez musi miec lozeczko Teraz na
                                  Kaszuby biore swoje turystyczne ale do Sasina raczej nie bo prawdopodobnie bede
                                  bez samochodu.No i tez nie wiem jak bedzie Lulka spala bo ja zostawiam ja sama
                                  w lozeczku i wychodze a ona sobie usypia.A jak jestesmy razem to "wariujemy" No
                                  nie wiem Jedyny ratunek ze dzieci przypadna sobie do gustu i tak sie zmorduja
                                  zabawa ze popadaja w drodze do pokojusmile
                                  Znowu dziekuje za zyczenia , z szanownym rozmawiam ale bez entuzjazmusmile Heheheh
                                  Troche to dziwne bo mezowie w zasadzie wola jak zony cicho siedza Moj ostatnio
                                  stwierdzil ze z nim nie rozmawiam i go torturujesmile
                                  No a teraz ogladac film czy mecz?
    • edi77 po... 08.07.06, 18:05
      jestem po egzaminie... kciuki mozecie juz puscic, dzieki wielkie za duchowe
      wsparcie!!!!
      Nie byla to jeszcze obrona ale egzamin koncowy (obrona w pazdzierniku).
      Egzamin byl bardzo trudny, nie spodziewalismy sie az tak trudnego testu, do
      tego malo czasu Wyniki za 2 tygodnie, albo jak uda mi sie dodzwonic na uczelnie
      to moze juz w poniedzialek bede wiedziec i dam znac.
      Musze konczyc bo Mati wstal.
      • nikakuba Re: po... 08.07.06, 20:39
        Będzie dobrze, a obrona to już sama przyjemność
        • edi77 Re: po... 08.07.06, 22:22
          Troche mi sie popsul humor przez ten egzamin...W zyciu juz pisalam niejeden
          test ale ten przeszedl wszystkie. Po egzaminie mialam seminarium i
          dyskutowalismy z prowadzacymi na temat odpowiedzi i wyszlo, ze kazdy z
          prowadzacych zaznaczylby inna odpowiedz...

          Mati jeszcze nie spi, bo ucial sobie drzemke o 17-ej.
          Dzisiaj mial rozwojowy dzien: wszedl na krzeselko do karmienia i
          powiedzial "papu dac", to mu zrobilam, zjadl polowe a reszte musiala dokonczyc
          mamusia, nauczyl sie mowic "mucha" i trabic na trabce takiej odpustowej, to
          ostatnie sprawilo mu ogromna radosc, natomiast rodzice na liste zakupow wpisali
          stopery do uszusmile
          • anfi74 Re: po...twory 08.07.06, 22:48
            a raczej cyborgi to moje dzieci właśnie. Zabralismy towarzystwo na małą
            wycieczkę, byli ledwie żywi i padli dopiero teraz!
            Bartuś znowu "próbował" sam zasypiać, skończyło się jeszcze trudniejszą do
            opanowania histerią niż wczoraj... nie poddajemy się, jutro kolejna próba.
            Tylko, że cały czas wiem, kto wygra te bitwy wink.

            Annia, a z tego turystycznego łóżeczka ancymon vel cyborg nie wypadnie? Byłoby
            gdzie zamontować kółeczka? To w razie wygranej cyborga wink.

            Ola, jutro sfotografuję nasze stolarskie przeróbki to porównamy dzieła smile.

            Edi, po egzaminie zawsze czuje się nidosyt... że mogło być lepiej, ale na pewno
            będzie dobrze!

            Z pola bitwy Ania oraz Natalka i Bartuś
            • annka12 Re: po...twory 08.07.06, 22:58
              Hmmmno nie mam pojecia Moja gwiazda nie wypada a caly czas w nim spi i wspina
              sie jak moze A moje to koleczka juz ma smile
            • mamkube Re: po...twory 08.07.06, 23:05
              no tak...jak ja sie cieszę....moje podobne te łobuzy, wiec jest mi lepiej ze to
              nie dlatego ze to ja taka zła matka tylko tak czasem sie zdarzasmile)) i proszę
              nie wyprowadzajcie mnie z błędusmile
              No my dziś byliśmy w Krakowie u Rafała kolegi na urodzinkach, tzn poza nim to
              jeszcze jego dzieci miały urodzinki wiec potrójnesmile. Kuba tak szalał że był
              czarny dosłownie, oni dopiero co skończyli budować dom, i jeszcze mają niezłą
              budowę na podwórku, a dzieci maja niesamowitą frajdę robiąc na kupie "piachu" -
              ziemi bajorko z wody, czyli ciapę, błoto jak kto woli....ale padli w drodze do
              domku wiec jakis pożytek jestsmile

              Co do zlotu...ja cały czas nie dopuszczam mysli co by nie być....tak chciałabym
              was pozanćsmile ale co do łożeczka mam ten sam problem....ja też muszę wziaść
              łóżeczko!!! Asia zayspia sama i jakoś sobie nie wyobrażam leżenia z nią a wy
              będziecie pifffffffko popijać.....dlatego chyba trzeba by załatwić łóżeczko
              turystyczne...nie mam od kogo pożyczyćsad((((
              Kiedyś gdzieś o nich czytałam i wszyscy polecają takie:
              www.allegro.pl/item110710901_nowe_hauck_lozeczko_turystyczne_kojec.html
              Nie drogie stosunkowo, tylko mówią żeby brać do tego tradycyjny materacyk, ale
              on już sie chyba zmieści do samochodusmile)
              • annka12 Re: po...twory 08.07.06, 23:12
                My mamy Arti no i mam tylko ten twardy turystyczny materacyk i dobrze jestsmile
                Lulka spi jak aniolek .
              • mamkube Re: po...twory 08.07.06, 23:15
                Ania no prawie macie jak w Hiszpanismile)) duzy ten balkon macie....
                Anfi....to w Łąńcucie dzis byliście???? kurczę ja też sie wybieram......jeszcze
                nie mam koncepcji...fajnie tam??? warto??? Podobno taki ładny...
                A gdzie my mamy te noclegi z Sasinie czy Choczewie....bo sie zgubiłam bo
                mówizie o Sasinie...
                • annka12 Re: po...twory 08.07.06, 23:24
                  Ja malo pisze bo gadam z szanownym.... No balkon to mamy duzy naprawde jest
                  jeszcze stolik i krzesla i jeszcze troche miejscasmile
                  A jedziemy do Sasina z tego co pamietamsmile
                • anfi74 Re: po...twory 09.07.06, 10:21
                  Annia, zmierz proszę wysokość Waszego łóżeczka od materacyka.
                  Edyta, a Ciebie proszę o zapytanie sprzedawcy o to samo, bo akurat tego wymiaru
                  brakuje, a ja nie jestem zarejestrowana.

                  Łańcut - piękny, ale najlepiej od razu zwiedzanie zamku zaplanować, bo my tylko
                  po parku spacerujemy. Przyznam, że już dawno nie byłam w środku. Jako
                  kilkulatka tak przeżywałam wyprawę do zamku, że do tej pory pamiętam sny, w
                  których byłam księżniczką i nosiłam widziane tam klejnoty smile. Park ciężki dla
                  dzieci, bo nie wolno na trawę wchodzić. Jakbyż chciała więcej szczegółów, to
                  podjedziemy tam i rozeznamy.

                  Edyta ja Was podziwiam za te eskapady, u nas niemal każdy wypad to niewypał -
                  najpierw Natalka ekscytuje się wyprawą i jest przez to nieznośna, a potem jest
                  zmęczona i efekt podobny smile
                  • mamkube Re: po...twory 09.07.06, 13:33
                    anfi wysłałam zapytanie do sprzedającego, jak odpisze dam znać.
                    A wycieczku lubimy, dużo jeździmy rzeczywiście. O Łańcucie słyszałam że jest
                    ładny dlatego chciałabym pojechać zobaczyć, nasze dzieci nie doceniają jeszcze
                    walorów estetycznych, ale kurczę z tą trawą to trochę przesada.....ciężko
                    utrzymać maluchy bez włąrzenia na niąsad A wy macie niedaleko???
                    A ja kombinuję jak połączyć wakacje z tym Sasinemsmile czy lepiej najpierw
                    pojechąć a potem do Sasina czy na odwrót, nie umiem sie zdecydować, boję że tak
                    roztrwonię kasę że potem mi na Sasino braknie....hihihi.
                    Marzenka witamy po przerwiesmile)))
                    • anfi74 Re: po...twory 09.07.06, 13:50
                      Witaj Marzena, rozumiem Cię dobrze, ja do bloku to tylko w odwiedziny smile.

                      Edyta, dużo jest ścieżek to dzieci mają po czym biegać, a do Łańcuta mamy 13
                      km, czyli tradycyjny rzut beretem. W liceum załapałam się do rodawania kwiatów
                      wykonawcom muzyvcznego festiwalu w Łańcucie, to bywałam tam częściej, potem
                      dopiero z dziećmi smile. Co do Sasina, to jedźcie najpierw do Sasina w takiej
                      sytuacji smile.

                      Chyba kupimy to łóżeczko turystyczne, właściwie to dość duży wybór w cenie ok.
                      200 zł. Myślałam, że tu dopiero od 400 zł można zacząć rozmowy. Warunek muszą
                      byz kółka, albo możliwość ich zamontowania. Jeden problem z głowy by był.

                      A mnie chyba pokręciło... zaczynam walkę z prasowaniem
                      • anfi74 Oliwia... 09.07.06, 13:52
                        czyli Agnieszka smile
                        Napisz, co koniecznie trzeba mieć na plaży, może np. malutki basenik, żeby nie
                        warować przy brzegu cały czas?
                        • mamkube Re: Oliwia... 09.07.06, 14:58
                          no własnie oliwia to Agnieszka???? Chyba już kiedyś pisała....
                          Nad morze polecan mały basenik, ale nie za duży bo potem trzeba taszczyć go od
                          brzegu razem z wodą....a taki mały przydaje sie np do wpuszczania meduz, i
                          odrobinka cieplejszej wody niż w morzu niestetysmile ale ja lubie nasz Bałtyk...
                          Na pewno polecam parasolkę (ja miałam zawsze taka duża) do tego jak macie taki
                          mały namiocik, tym bardziej jeżeli chcecie być długo na plaży i Asia spała pod
                          parasolką w tamtym roku, i polecam jeszcze parawany....to na prawdę warto mieć,
                          te które są w pokojach zazwyczja są kiepskie, całe poprute i zniszczone, chyba
                          ze wam sie trafi lepszysmile Ale ja w tym roku już kupiłam sobie tutaj, w Ikeismile A
                          wrto mieć bo jednak wieje a nawet jakby nie to fajnie się nim odgradza od
                          innych, taki mały azyl sie robi i jakoś łatwiej dzieci upilnować....jak
                          jedziecie z rodzicami to weźcie sobie dwa (patrzcie żeby były wysokie). No to
                          chyba tyle mi sie przypomniało z tamtego roku.....ja już chce jechaćsmile))))
                          • mamkube Re: Oliwia... 09.07.06, 15:02
                            acha warto mieć taki młoteczek do wbijania tego parawanu do piasku...my ciągle
                            pożyczaliśmy od sąsiadów na plażysmile. Wiadereczka, łopatki, wogóle "piaskowe"
                            zabawki. Braliśmy tylko przez pierwsze dni takie wielkie pompowane zabawki
                            (smoka i jakieś inne) ale wiecej z tym było roboty, a nie bardzo sie Kuba
                            bawił, w tym roku Asia tez bedzie juz szaleć.
                            Poza tym kapelusze dla maluszków.....słońce daje jak cholercia...(mam taką
                            nadzieję że w tym roku będzie również piękniesmile, i przede wszysktim dużo
                            słońca....to trzeba zabrać ze sobą ...tak mi sie napisało.
                            • annka12 Re: 09.07.06, 20:42
                              No u mnie ta wysokosc to 60 cm z tego nizszego boku Lulu zaklada noge ale tylko
                              stope jej sie udaje ma otwierany bok tak ze pokazyuje zeby jej otworzyc jak
                              chce wyjsc lub wejscsmile
                              Jasna dupa jest mi tak goraco ze juz wysiadam Pije piwo wpadne w alkoholizm jak
                              te upaly sie nie skoncza a wedlug tvn najblizsze 2 tyg to srednia 28-34 Klimat
                              sie pozmienial chybasmile)
                              • oliwia.x lista rzeczy ktore zabieralosmy na plaze 09.07.06, 21:32
                                tak tak mam na imie agnieszka. a my na plaze zabierazlismy:parawan(bardzo
                                przydatny gdy wieje)
                                parasol
                                duzy koc, reczniki w przypadku kapieli zwlaszcza dla paulinki
                                oczywiscie filtry i takie tam
                                zabawki do piasku dla dziecka, basenik taki malutki bradzo przydatny bo byla
                                lodowata woda. polecam kapelusz z szerokim rondem dla dziecka wtedy nie swieci
                                w oczka. zabiaralismy wozek ladowalismy w niego koce na dole byl parawan i
                                parasole paulina pomiędzy dwoma kijami siedziala na wozku z basenem
                                przyczepionym do wozka do kijka od parasolki do wozkasmilejedzenie pakowalismy w
                                torbe termoizolacyjna i chyba tyle. z lekow wzielam bardzo duzo ale przydal sie
                                tylko fenistyl bo paulina dostala uczulenia na filtr nivea i drapala sie jak
                                opetana.
                                ja gotowalam paulince zupki przed wyjsciem i wlewalam w termos. dostawala
                                jedzonko na plazy i w ten sopodob bylismy dosyc dlugo bez wychodzenia na
                                obiad.cwiczylismy rozne wersje tzn rano na pazy potem obiad w domu i znowu
                                plaza ale chodzenie i zwijanie tego bagazu nas dobiajlo my jedlismy w tym
                                czasiejakies tam slodkie bulki i owoce.poza tym owoce dla paulinki i picie.
                                bardzo duzo pila zwlaszcza lubila pic wode mineralna przez taka butelke z
                                dziubkiem jak to robia teraz specjalnie w malych butelkach. jak wracalismy z
                                plazy to kapalismy paulinke i potem ok 18 szlismy na nasz odrosly obiad, ktory
                                zawsze zjadala tez paulina. dodam ze bylo super i mimo tylu bagazy jak szlismy
                                na ta plaze to maz pchal obladowany wozek z paulina a ja szlam jak dama i nic
                                nie mialam w rekachsmile
                                pozdrawiammama nadzieje ze lista sie przyda
                              • anfi74 Re: 09.07.06, 21:36
                                Annia dzięki, ja tez raczę się winkiem... mówisz, że alkoholizm nam grozi? Nie
                                dość, że znowu prasuję to od wewnątrz się dogrzewam smile. Powinnam pić piwko
                                solidaryzując się z firmą męża, ale wolę winko. Aniu, myslisz, że można
                                zamontować kółka do tych nieruchomych nóżek?

                                Zdjęcia doładowałam i strona mi wygasła, jeszcze raz spróbuję. Ola zamieszczam
                                nasz sprzęt.

                                Agaluba, muszę Cię pomolestować telefonicznie w sprawie zlotu - nie chce mi się
                                tyle pisać smile, spróbuję jutro wieczorem...
                                • annka12 Re: 09.07.06, 21:43
                                  Hmm nie mam pojecia bo ani ja ani szanowny zadnych przerobek sie nie imamy Te
                                  nieruchome to normalne nozki czyli albo w ich miejsce koleczka bo dokrecic to
                                  nie za bardzo bo beda wyzsze z jednej strony No i musze zapytac A po co ci te
                                  koleczka ??? Biegacie z lozeczkiem po domu??? Ja w moim w ogole nie uzywam
                                  chociaz mialam takie plany ale lozeczko jest szerokie i nie przechodzi przez
                                  framuge bez skladania No i Lulu obyla sie bez wozenia bujania itpsmile)
                                  • mamkube Re: 09.07.06, 22:10
                                    Własnie po co ci te kółeczka Anfi??
                                    Oliwia (znaczy Agnieszka) no to my mielismy podobnie na plaży ale ja wracałam
                                    na obiad koło 12-13 wiec taszczyliśmy wszystko, ale Asia wstedy spała nawet 3
                                    razy i Kuba spał 1 raz wieć trzeba było. Ale popołudniu poprostu slziśmy bez
                                    niczego, na spacer. Teraz myślę ze pomysł z termosem podchwycęsmile
                                    Anfi romawiałam z męzulkiem chyba pojedziemy w przyszłą niedziele do Łańcutasmile
                                    A w jakiej tej firmie twój mezulek pracuje....moze nam na zlot jakieś piffffo
                                    załatwismile)) oczywiscie zartuje....ale myślałam żeby zwrócić sie u nas do
                                    Tyskich ale kurcze chyba nie wypada na zlot "dzieci" piwka załatwiać...
                                    Podjacie jeszcze raz gdzie my jedziemy, linka do tego ośrodka. Bo ja już nic
                                    nie wiem...No my jedziemy koło 7 już....jak ja przeżyję bez kompa...sad(
                                    Ja też dziś popijam.....likier kawowy...takze wszysktie popijamy dziśsmile))
                                    • annka12 Re: 09.07.06, 22:32
                                      www.naszewczasy.pl/150,409,11,pomorskie,85,noclegi.html
                                      To chyba to w koncu istalilysmy
                                      • mamkube Ania dzieki:) 10.07.06, 08:08
                                        No własnie wiec ja pamiętałam jako Choczewo, a to Sasino gmina Choczewosmile
                                    • anfi74 Re: ale mi wesoło :) 09.07.06, 22:37
                                      skończyłam prasowanie smile i dopijam winko smile i dzieci śpią smile

                                      Ania, niestety Bartus musi mieć namiastkę bujania, po to te kółka.

                                      Edyta, super!!! To zobaczymy się u nas, nie w Krakowie. Szczegóły będziemy na
                                      priv uzgadniać, żeby nie śmiecić. Co do Tyskiego, niech Ci takie pomysły do
                                      głowy nie przychodzą... nie ta firma smile... "Prawie robi wielką różnicę" smile.

                                      Dobra kończę dzisiejszy niedzielny "odpoczynek", idę się myć i spać przed tv,
                                      udając, że mam chwilkę dla siebie smile
                                      • annka12 Re: ale mi wesoło :) 09.07.06, 22:49
                                        Aha to moje ma takie plozy ze mozna bujac dziecksmile
                                        Tez nigdy nie uzywalam
                                        No to milych snow zyczesmile)
                                        • margalin Re: ale mi wesoło :) 10.07.06, 01:04
                                          Opowiem Wam coś śmiesznego. Wczoraj wybieraliśmy się z Pati na spacer, wcześnie
                                          rano. W tym czasie sąsiedzi z przeciwka pakowali sie do samochodu na wakacje.
                                          Mąż zszedł z Pati, a ja zamykałam jeszcze drzwi.Miałam w ręku reklamówkę z
                                          kocykiem, piciem, ksiażeczkami itp.oraz worek z brudnymi pieluchami, coby po
                                          drodze wrzucić go do kosza. Schodząc po schodach zobaczyłam sąsiadkę z synem
                                          wiec grzecznie powiedziałam dzień dobry. Sąsiadka nie odpowiedziała tylko
                                          złapała za reklamówkę i podsząsając wykrzykiwała: Co Ty tu masz, po co Ci to,
                                          gdzie to niesiesz, co to jest? Itp. Odpowiedziałam osłupiała: Ale co? NA to
                                          tylko było mnie stac. Syn sąsiadki(ze 23lata) zaczął potrząsać mamą i mówi jej
                                          spokojnie: MAma to nie jest KAsia(córka), to sąsiadka.A ta na to znowu ten sam
                                          repertuar pytań tylko bardziej zniecierpliwionym tonem.Ja stoje jak wryta ,a
                                          syn nadal potrząsa matką, coraz głośniej sygnalizując jej że molestuje nie tę
                                          osobę co trzeba. W końcu podniosła głowę do góry, zrobiła wielkie oczy,
                                          przedziwną minę i zaczęła rechotać i przepraszać. Podsumowała,ze to upał padł
                                          jej na mózg. A ja już podejrzewałam ją o jakieś piwko z rana. Uśmiałam się jak
                                          norka. Sąsiedzi też smile)). To było śmieszne w tamtej sytuacji, czy Wam takowe
                                          się wyda nie wiem,ale i tak napisałam.
                                          A po drugie od jutra jestem na działce przez 3 tg. Będzie odwyk od komputera.
                                          Pozdrawiam gorąco wszystkie forumowe koleżanki. Opalajcie się z rozwagą, papa!!
                                          • mamkube Re: ale mi wesoło :) 10.07.06, 08:13
                                            no Margalin śmieszne....tylko jakby moze zaczeła tobą nieźle potrząsać to już
                                            byś miała doścsmile)) hihihi
                                            Witam o porankusmile
    • edi77 hehe... 08.07.06, 22:34
      Cos ostatnio mam szczescie do rozpoczynania seteksmilesmilesmile

      A co do spania, to w zeszlym roku jak bylismy nad morzem Mati nie mogl
      zaakceptowac zmiany pokoju i urzadzal nam cyrki ze spaniem do konca pobytu,
      dlatego na zlot chyba zaopatrze sie w melise...
    • mama_wojtusia2 to my jesteśmy 09.07.06, 11:35
      Od poniedziałku biore sie za czytanie zaległych postów.

      U mamy było super. Wojtek wychodził na podwórko kiedy
      chciał, miał tam basenik i piasek. Ali wolałam nie wypuszczać,
      bo zjadał kamyki a za koszulę wrzucała grudy ziemii...

      Po spotkaniu z dziewczynami pojechałam z dziećmi na nie zdrowe
      jedzenie czyli KFC. No i za karę złamał mi się ząb (górna czwórka).
      Ona i tak była zrobiona na trochę, więc mi nie żal, ale musiałam szukać
      dentysty i go wyrwać. Czekam nie jeszcze parę wizyt u dentysty sad

      Jest tak gorąco, że nei wiem co mam ze soba zrobić. U mamy w domu
      było chłodniej. Ja już nie chcę mieszkać w bloku sad
    • edi77 hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 12:09
      Zdalam !!!!!!!!!!!!
      Strasznie sie ciesze, ze zdalam ten egzaminsmile)))
      Niestety upije sie ze szczescia dopiero wieczorem, jak wroci maz, bo dziecko
      musi miec choc jednego trzezwego opiekuna.
      Juhu.....
      • monikadk Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 12:47
        No to gratulacje. Dzielna jesteś dziewczyno.
        Obrona to już formalnośćsmile))
        A ja sie wybyczyłam przez ten weekend. Ale u nas zimno i nie ma mowy o leżeniu
        na plaży. NAwet teraz siedzę i zamarzają mi stopy. Ja juz chce słońca. A tu sie
        nie zaapowiada zebym poleciała do Polski. Dojrzałam dziewczyny do zazłożenia
        firmy. Przyłaączam się wiec do przedsiębiorczych. W niedzielę miąłm wstępne
        rozmowy ze wspólnikiem. Dizś ma się pojawić facet z fimy która buduje domki w
        nowej technologii. Wszystko bym sobie kiedyś wyopbrażała ale nie to że będe
        robić w budownictwie, ale coraz bardziej mnie to pociąga. A apropo tego tematu
        to dostałaś Matea mojego maila. Strasznie przydało by mi się kilka rad( jeśli
        oczywiście nie będzie to kolidowała z interesami męża). Jeszcze nie widzę w
        całości czym się tak naprawdę bedę zazjmowac bo pomysłów mam 3.
        Agnieszka 190 tych kierowców wysyłasz w sęcsie z transportem czy pośredniczysz w
        zatrudnianiu? Bo jka masz coś do czynienia z transportem to bym była
        zaainteresowana. A jka ludzi do pracy to może potem i też.
        Ania 100 lat!!!!!! spóźnione ale gromkie.
        wszystkikm życzę miłych wyjazdów nad morze i nie tylko.
        Monika
        • mamkube Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 14:49
          No Monika ....mnie ostatnio agaluba tym swoim mailem "przedsiębiorczym"
          zmobilizowała.....zaczełam. Zobaczymy co z tego wyjdzie....odnośnie transportu
          do Anglii agnieszki też do niej napisałam mailasmile)) chyba nie zajrzała na
          skrzynkę jeszcze....
          Monika jak bedziesz budowac domu to ja sie przeprowadzę do wassmile)) zbudujesz mi
          taki ładnysmile)))ech..........muszę kiedyś wyjść z tego blokowiska....
          Ja to mam setke pomysłów na swoje "interesy" tylko ja myślę, robie.....a potem
          się boję....to mój minus, ale Rafał bardzo mnie w tym akurat
          wspiera....namawia....wiec jak mam doła to mi zawsze nagada....ma tylko
          nadzieję ze nie popłyne....
          • mamkube ale czad:) 10.07.06, 15:14
            własnie jest 25 stopni w cieniu, świeci słońce że idzie zwariować i leje tak ze
            hoho....ale fajniesmile A dzieci śpia....co ostnio rzadka sie zdarza zeby Kuba też
            padł....raj na ziemismile
            • oliwia.x Re: ale czad:) 10.07.06, 15:39
              kurcze ja mam wrazenie ze u mnie w pracy jest 100 stopni w cieniu i gdyby nie
              wentylator ktory mam 10 cm przed twarza zemdlalabym i nikt by mnie nie znalazl,
              bo w taki ukrop malo kto ma sile chodzicsmilewiec siedze caly dzien i nic nie
              robiea pot sie ze mnie leje i nkt do mnie nie przychodzi. doslownie jakby caly
              urzad umarl.
          • monikadk Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:56
            Edyta, normalnie czuję się jakby to wszystko się dziaało pozamną. CHyba do mnie
            to jeszcze nie dotarło. NO ale co przecież będzie dobrze .... musi być.
            Jutro biorę sie zaz czytanie info o zaakładaniu firmy ( na szczęście tu jest to
            łatwe) a potem zaza pisanie ofert.
            Oj mnie sie też już marzy mój własny domek.
            A jeśli dobrze pójdzie to wprowadzę na rynek polski nowa technologię która dom
            buduje się w miesiąc i tanio. Ale z tym to narazie wysokike góry przedeemną.
            Monika
            • mamkube Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.07.06, 13:37
              Monika to będę twoim klientemsmile))) zakładaj zakłądaj.....dobrze bedziesmile))) ja
              trzymam kciuki!!!!!!
              • mamkube no to pierwsza ja:) 12.07.06, 09:38
                Żeby nie było że u nas ostanio bez chorób to jest co innego.....wczoraj sobie
                wymyśliłam i poszłam z Kubą do Parku Wodnego rano, Asia została z babcią. I tak
                szalał że walną głową na zjeżdżalni i rozciął skórę za uchem,
                strasznie.....wylądowaliśmy w szpitalu dziecięcym na szyciu u chirurga, tylko
                tam przyjmuje chirurg dziecięcy. Ale na szczeście lekarz założył mu jakieś
                takie plasterki które można założyć zamiast nitki, także obyło się bez większej
                histerii. Ale miałam dzień wrażen, bo wiadomo jak zawsze od jednego lekarza do
                drugiego, bo trzeba mieć skierowanie i wogóle....szkoda słów. Dobrze że to nic
                poważnego bo inaczej dziecko by sie przecież wykrawiło przez te parę godzin...

                Ale tak ogólnie to u nas fajnie....zaraz idę z Kubą do alergologa, chyba mamy
                przyczynę jego chorób....ma niskie poziomy imunnologlobulin....ma małą
                odporność, zobaczymy co lekarz powie.
                • matea4 Re: no to pierwsza ja:) 12.07.06, 10:34
                  A jakie robiłaś badania?Czy można zrobić je ambulatoryjnie? W poniedziałek
                  lekarka mówiła mi ze moze trzeba zrobić Matiemu badania na oddziale
                  immunologicznym. Trwają dwa dni, ale ja wolę zrobić je ambulatoryjnie, nawet
                  jeśli muszę za to zapłacić
                  • nikakuba Smoczek 12.07.06, 12:35
                    Dziewczyny jak u Was jest ze smoczkiem? Nasz Kubuś lubi sobie pociągnąć jak ma
                    kiepski nastrój lub jest zmęczony. Kiedy odzwyczajać? Na razie u nas nie ma
                    szans bo szuka zamienników - ciągnie palec, brzeg koszulki lub pieluchę
                    tetrową. Wiem że są różne opinie, szkodzi prawidłowemu zgryzowi, wymowie ale z
                    drugiej strony dziecko w tym okresie ma dużą potrzebę ssania.
                    • monikadk Re: Smoczek 12.07.06, 14:16
                      U nas smoczek służy jeszcze do zasypiania. NArazie udało mi sie go tylko
                      wyeliminować skutecznie poza spaniem. Poprostu smoczek jest schowany i czego
                      oczy nie widzą ...
                      Ja mam mniej presji tutaj bo dzieci tu sie chowają bezstresowo i stare konie po
                      5-6 lat potrafią chodzic ze smokiem.
                      Monika
                      • edi77 Re: Smoczek 12.07.06, 15:18
                        Ja tylko na chwilke bo Szkodnik jest w poblizu.
                        Co do smoczka to slyszalam, ze nie powinno sie zabierac dzieciom, bo moga byc
                        przez to nerwowe. Swoja droga ja ssalam smoczek do trzech lat, az sie podarl i
                        mama powiedziala mi, ze drugiego nie kupi...

                        A moj Szkodnik chyba uzaleznil sie od herbaty, nie wypije zadnego soczku ani
                        kompotu, czasami z laska troche wody, ale zaraz i tak musi byc herbatka,
                        inaczej wscieka sie i placze.
                        • iwonaw.1970 Re: Smoczek 12.07.06, 16:16
                          Witajcie,
                          czytam Was tylko bo na pisanie braknie mi juz sił.
                          nelli nadal kocha się w smoczku. Bez niego nawet nie ma mowy o spaniu. Widzę, że
                          go po prostu potrzebuje.Przyjdzie czas to sie odzwyczai.
                          Uciekam bo mężulek właśnie wraca do domu.
                          Pa...
                          gratuluję zdanego egzaminu!!
                          • marzena691 Re: Smoczek 12.07.06, 16:46
                            Edi - gratulacje z tytulu zdanego egzaminu.
                            Matea - zdrowka zycze Matiemu, oby jak najszybciej przeszlo!
                            Edytka - mam nadzieje, ze Kubus juz zapomnial o fatalnej przygodzie na basenie.
                            Monika - podziwiam za przedsiebiorczosc i trzymam kciuki.
                            Co do smoczka, to staram sie go eliminowac, ale podobnie jak u was, gdy Sandra
                            jest zmeczona, chce sie pewnie uspokoic i odpoczac ssac smoczek. Generalnie
                            staram sie dawac tylko jak idzie spac, ale czasami ciezko. Podobnie jak Moniki
                            chowam go i czego oczy nie widza... Zaobserwowalam tez, ze traktuje go czesto
                            jako narzedzie do masazu dziaselwink
                            Pierwsze slowo wypowiedziane przez Sandre, ktore udalo mi sie zrozumiec, to...
                            daj. No coz mama tez mowi, ale wcale nie do mnie. A tak w ogole to gada duzo,
                            ale w swoim jezyku - nijak nie moge zrozumiec, bo to zlepek roznych sylab.

                            My odkrylismy nowa frajde - karuzele. Sandra niesamowicie sie cieszy, jak moze
                            sie przejechac na tym urzadzeniu. A tu fajne maja te karuzele, takie chyba
                            jeszcze z XIX wieku - ta akurat blisko nas ze zwierzetami i stara muzyka, jak z
                            katarynki. Fajne klimatysmile A i jeszcze zoo zachaczylismy, bo tuz obok - Sandra
                            zwiedzala na wlasnych nogach, nie wiem jak ona to robi, ze sie nie meczy?

                            Malo ostatnio pisze, bo ciagle zabiegana jestem... sorrrrry, ale staram sie
                            czytac regularnie!

                            Buziaki
                    • mama_kubusia5 Re: Smoczek 12.07.06, 18:15
                      Kubuś sam odrzucił smoczek jeszcze przed skończeniem 10 m-cy, ale niestety
                      zamienił go na kciuk. Staramy się z mężem ignorować to ssanie, bo zauważyliśmy
                      że to tylko pogarsza sprawę, ale wielki problem to nasi Rodzice, z którymi
                      stoczyliśmy całą wojnę, żeby nie mówili rzeczy w stylu: taki duży chłopiec,
                      wstydź się... jedyne rozwiązanie to odwracanie uwagi.

                      co do herbatki: całkiem prawdopodobne jest że się uzależnił, bo w herbacie jest
                      tyle samo kofeiny co w kawie, a przecież nigdy nie podałabyś maluchowi kawy. To
                      niestety naleciałości z dawnych lat, z czasów naszych babć i mam. Jeżeli już
                      miałaby to być herbata, to polecam ziołową albo owocową. Czarna niepotrzebnie
                      pobudza dziecko, wypłukuje magnez i rozregulowuje rytm serduszka. Oczywiście
                      jedna na kilka-kilkanaście dni nie zabija wink) ale jeżeli pije ją codziennie, to
                      już ma duży wpływ na zdrowie.

                      ja tak z doskoku, bo ostatnio urwanie głowy, praca, i do tego jeszcze za kilka
                      dni wyjazd nad morze. Ale jak mi się wszystko uda, to będę miała nad morzem
                      dostęp do internetu, więc nie muszę iść na "odwyk" wink

                      Pozdrawiam!
                      • edi77 Re: Smoczek 12.07.06, 20:06
                        Wiem, ze nie jest zdrowa i to mi sie tez nie podoba, ale z drugiej strony ja
                        sama bardzo lubie herbate czarna, taka z cytryna. Jak mam do wyboru kawa czy
                        herbata to czesciej pada na herbate. No ale mlodego to faktycznie musze oduczyc
                        i przerzucic na wode.
                        A swoja droga to co Wy pijecie? oczywiscie bezalkoholowego, bo alkoholowe to
                        wiemsmile))
                        Ja do sniadania zawsze herbate, potem kawka, a dalej to roznie, glownie woda-
                        przyzwyczajenie ciazowe.
                        • monikadk Re: Smoczek 12.07.06, 22:01
                          Ja to jestem wiernym wyznawcą herbaty.
                          • anfi74 Re: Smoczek 12.07.06, 23:04
                            Hmm, Bartuś ma nawet dwa smoczki. Kiedyś to były MOJE piersi, teraz wyłącznie
                            JEGO smoczki! Zwykłego smoczka nie używał.

                            Edi, gratuluję!!!
                            Mati, całujemy w uszka i życzymy ekspresowego powrotu do zdrowia.
                            Edyta, dzień bez lekarza dniem straconym ? wink Dobrze, że obyło się bez szwów…

                            Kiedy pozbierałam do kupy (w sensie: całości smile) wskazówki co do wypoczynku nad
                            morzem stwierdziłam, że bez przyczepki się nie obędzie! Mój mąż mnie dobije
                            kiedyś... on jeszcze nie ma zaklepanego urlopu! Jakby co jadę sama!

                            Piję kawę, wodę i soki, najczęściej jabłkowy. Herbatę tylko w zimie, najlepiej
                            z sokiem malinowym.

                            Moje dzieci nie piją herbatek, tylko soki, woda nie bardzo im smakuje.
                  • mama_wojtusia2 Re: no to pierwsza ja:) 12.07.06, 12:40
                    Moja sąsiadka robiła takie badania bez pobytu w szpitalu, więc sie da.

                    A u nas odpukać, Ala jest bez kataru od naszego spotkania. Wtedy coś tam miała.
                    Już nie pamietam, żeby tak długo nei była zasmarkana smile
                  • mamkube Re: no to pierwsza ja:) 12.07.06, 14:26
                    Robiłam IgA i IgG, oraz jakiś rozkład białka....czy coś takiego. Robiliśmy
                    normalnie w przychodni, moja teściowa jest laborantką. Krew trzeba z żyły
                    pobrać, czeka sie około 1,5 tyogdnia na wyniki. Koszt to około 35 zł za jedno,
                    czyli razem około 100 zł. Ale jak sie ma skierowanie to bezpłatnie, tylko nie
                    chcą dawać niestety, ja akurat od alergologa dostałam wiec sie udało, bo
                    pediatra za chiny by nie dała.
        • oliwia.x Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 15:41
          gratuluje zdnaego egzaminu ja rowniez wypije wieczorkiem zdrowko.
          kurcze myslalam ze tylko ja taka nalogowa alkoholiczka codziennie prawie
          wieczorem wino pijesmile
          mi marzy sie doktorat nawet znalazma sponsora w postaci moich rodzicow ale
          dopiero dojrzewam pozyjemy zobaczymy
          • agaluba Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 19:28
            Gratulacje..
            Oliwia pisz doktorat!! pisz, nie będę sama.. to tylko troszke więcej pracy, ale
            naprawdę da się żyć smile)

            wczoraj odzyskaliśmy dziecię, rozbisurmanione do granic.. ciężka szkoła przed
            nim teraz - czyli matka zabrała się za stawienie go do pionu.

            a my w weekend byliśmy w gałkowie (bezdzietnie).. sympatycznie, choć maz tam
            służbowo smile)

            zmykam do pracy.. sad(
        • agnieszka190 Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:56

          Ja tylko na chwilę, Filipek już padł, ale ja mam dużo pracy.
          Pośredniczę w zatrudnianiu, jak cos to daj znać.


          Buziaczki dla wszystkich.
          • monikadk Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.07.06, 10:38
            ok
      • mamkube Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 14:45
        Ja też gratuluję!!!!
        No to chyba wszystkie wieczorkiem za twoje zdorwie wypijemysmile)))) mnie jeszcze
        likierku zostało.....
      • nikakuba Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.07.06, 13:52
        Gratulacje smilesmilesmilesmile
    • matea4 Dziewczyny - szybka pomoc! 10.07.06, 12:49
      Potrzebuję Waszej pomocy. Dzisiaj w nocy Mati dostał gorączkę (38,1)Ostatnio
      był przeziębiony ale niby juz mu przeszło. Wczoraj spędziliśmy 2 godziny w
      bardzo gorącym samochodzie. Po wizycie u lekarza, który nic nie znalaż juz w
      domu U Matiego zobaczyłam opryszczkę na wardze(wszyscy ją niestety miewamy).
      Moje pytanie :czy ta gorączka może być od opryszczki? Ma ja pierwszy raz.
      • annka12 Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 10.07.06, 13:15
        Witam w kolejny upalny dzien przynajmniej tutaj w Szczecinie.No i po kolei
        gratulujemy zdanego egzaminu i nasze kciuki chociaz troszke pomoglysmileMargalin
        ja sie nie dziwie tej sasiadce Ja juz czasami tez mam wrazenie ze od zmyslow
        odchodzesmile Matea nie mam pojecia o opryszczce ale jesli bylas u lekarza i nic
        nie znalazl no to moze to infekcja wirusowa Opryszczka to tez chyba jakas
        wirusowka no ale pewnosci nie mam Najlepiej obserwowac synka i kontrolowac
        temperature no i oczywiscie duzo picia.Tak mysle ze dobrze byloby zwerbowac
        lekarza do naszego forumsmile Kilka specjalnosci juz mamy z nieoceniona farmacja
        na czele Ja to chyba niedlugo zostane specjalista od fochow na szanownegosmile
        Synek dzisiaj zazyczyl sobie spagetti na obiad No i dobrze bo malo pracy przy
        tym a mi to sie w ogole jesc nie chce Zapobiegawczo kupilam sobie puszke Reds'a
        na wieczor tak ze nalogu ciag dalszysmile
        Pozdrawiam
      • mamkube Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 10.07.06, 14:44
        Kurcze matea kiedyś jak ja miałam opryszczkę to lekarka mi nie pozwoliła za
        bardzo Asi dotykać, a juz o całowaniu to miałam zapomnieć. Podobno takie dzieci
        cieżko moga przechodzić opryszczkę, ja na twoim miejscu jeszcze raz poszłabym
        do lekarza jak wtedy nie było opryszczki jak byliście, i pokazała. Może to sie
        jakoś leczy inaczej niz u nas dorosłych.....nie mam pojecia.....Ola moze coś
        poradzi od Kubusia!!!!!
      • monikadk Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 10.07.06, 20:41
        Opryszczka świadczy o obecności w organiźmie herpervirusa (jeśli dobrze
        pamietam). poniewarz Grześ miał egzemę przestrzegali nas przed kontaktem z
        osobami z opryszczką bo podobno w pomieszaniu z egzemą może być bardzo groźne.
        Może lepiej iść do lekarza żeby zobaczył.
        Monika
        • matea4 Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 10.07.06, 21:07
          Jutro idę jeszcze raz do lekarza. Tym razem do mojej zaufanej lekarki. Zrobię
          tez badanie moczu, ale na moje oko to raczej wirus. Młody miał o 18-tej 38,6
          dałam mu paracetamol i poszedł spać. Kaszle, ma zatkany nos, bardzo się poci no
          i ten pęcherzyk na górnej wardze. Juz niedługo zwariuję od tych chorób, a ja
          chcę isć na studia?! Ciekawe jak to zrobię?
          • monikadk Re: 11.07.06, 08:40
            Hej

            Czytałam własnie że w Polsce jakaś epidemia odry i szkarlatyny.
            Oj trzymajcie się dziewczyny, bo chorób Wam juz chyba wystarczy.
            Ja ide zaraz pograć z małym w piłę a potem siadam do czytania o firmie.
            Ale mam pietra.
            monika
            • mamkube ja już sie naczytałam.... 11.07.06, 13:39
              takze Monika jak coś mniej wpranego to pytaj, mogę powiedziec jak jest u
              nas.....moje dokumnety czekająsmile
          • mamkube Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 11.07.06, 13:39
            no matea i jak???? co z matim???
            • nikakuba Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 11.07.06, 14:00
              My też jesteśmy opryszkowi, ja mam kilka razy w roku, Kubuś miał na razie dwa
              razy. Ja mam na wardze a jemu wyskakują w gardle, boli go i ma gorączkę, zawsze
              szłam do lakarza bo daje Heviran i po dwóch dniach jest znacznie lepiej. Ten
              lek można stosować dla dorosłych i dla dzieci. Jak się ma opryszczę to
              absolutny zakaz całowania - szybko się przenosi i może dojść do powikłań.
              Mati życzę zdrówka
              • matea4 mam diagnozę 11.07.06, 15:51
                Niestety są to uszy, chociaż i tak to lepsze niż nerki o które się bałam. Mocz
                jest ok. Cały czas gorączka dochodząca do 40 stopni. No i jeszcze ten upał.
                W#czoraj uszy były ok a dzisiaj obustronne zapalenie. Znowu antybiotyk. Ciekawe
                kiedy go zaszczepię?
                • mamkube Re: mam diagnozę 11.07.06, 20:37
                  ojejkusad(( wiem jak to boli, ostanio cały czas jechałam na środkach
                  przeciwbólowych bo miałam zapalnie ucha....bidulek. Ucałuj go od nassmile
                  • monikadk Cofamy się??? 12.07.06, 14:16

                  • monikadk Cofamy się??? 12.07.06, 14:20
                    Chyba poszedł jeden post pusty...
                    No więc Grzesio postanowił zamieniać słowa na gesty. Załatwia tym daj,dziadzia,
                    wkładaj mi do buzi jeszcze tego jedzonka i inne. Ostatnio jkaby wogóle mniej
                    mówił. Mam nadzieję że muu przejdzie i wkońcu przemówi jkaąś komendą.
                    Monika
    • anna7777 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 12.07.06, 20:46
      Mysmy sie smoka pozbyly w 6-7 miesiacu,kiedy to Julka wybrala piers jako
      usypiacz.
      Co do picia nauczona jest od bodajze 6 miesiaca na wode,soczkow nie pije,bo juz
      wtedy pediatra powiedzial,aby podaewac wode i swieza owoce i warzywa lepiej niz
      soki.Do obiadu polska ,granulowana herbatke dla dzieci,ale tez mysle aby ja
      zastapic na jakies owocowe,bo tam wiecej chemii i cukru niz jakichkolwiek
      wartosci.
      W tamtym tygodniu podalam jej kakao z mlekiem przegotowanym pierwszy
      raz,dostala okropnego kataru.Bylysmy u lekarza,jakiegos dupka,ktory orzekl
      wirusowe zapalenie gardla i przepisal pierwszy i niepotrzebny
      antybiotyk.Dopiero wczoraj doszlam do tego,ze to moze byc alergia na
      mleko.Wsciekla jestem.
      Poza tym jestem sama caly tydzien,malz pojechal na jakies szkolenie do Stanow i
      gdyby nie spotkania w grupach dzieciowych,to bym oszalala z moja mala,bo w domu
      ona ciagle chce sie bawic ze mna,nawet przy kompie nie moge posiedziec.
      Teraz spi,jak wstanie to pewnie pojedziemy po sklepach polazic,ale nawet nic mi
      sie nie chce kupowacsad
      pozdrawiqam
      • matea4 smoczek 12.07.06, 21:23
        Mati ma smoczka do spania i do kryzysów gdy jes padnięty. Pewnie nadejdzie taki
        dzień że mu się"zgubi", Domino musiał skończyć ze smokiem około 18 miesiąca, bo
        miał wadę zgryzu, a poza tym spał z 3 smokami: jeden w buzi i dwa w rękach i w
        nocy wymieniał, a jak mu się zgubił to szalał w nocy po łóżeczku. Kryzys trwał
        3 dni.

        Mati ma sie lepiej, dzisiaj już bez gorączki
        • mama_wojtusia2 Re: smoczek 13.07.06, 09:43
          Ala ma smoka do zasypiania. W dzień staram się smoczusia chować. Chyba
          niedługo też przyjdzie taki dzień, że smoczuś sie "zgubi" smile

          Wojtuś jak miał 18-19 miesięcy poszedł do pani doktor ze smoczusiem w buzi.
          Ona nie lubi smoczusiów. Powiedziała mu, żeby jej go dał, bo smoczuś jest
          bardzo beee. Potem mi go oddała. Wojtek sie później zapytał gdzie jest
          niunio czyli smoczuś (skubaniec już wtedy gadał). Powiedziałam mu, że
          został u pani doktor. Nie płakał ani nie panikował. Po tygodniu poszłam
          do tej samej pani doktor na kontrolę a WOjtek od drzwi sie pytał gdzie
          jest niunio smile Pani powiedziała, że sie zgubił i to dla Wojtka był koniec
          tematu. Potem czasem z jakiegoś kąta wyciągał smoczki, ale je wyrzucał smile

          Przypomniało mi się, że WOjtek u lekarza zawsze dostaje naklejki. Któregoś
          razu dostał naklejkę a ja do niego powiedziałam:
          - Wojtuś, co się mówi? - oczekując słowa "dziękuję"
          A Wojtuś na to:
          - jeszcze jedną

          smile
          • edi77 Re: smoczek 13.07.06, 10:47
            Mati jest na odwyku herbacianym, ale do sniadanka czasami dostanie. Dzisiaj ma
            do wyboru kompot jablkowy albo wode.

            U nas smoczus jest tylko przy zasypianiu, jak zasnie to przez sen go wypluwa, w
            dzien w ogole nie uzywa nawet jak jest na widoku. Kiedys zrezygnujemy i z
            tego...
            Znajomy swojemu synkowi, jak mial 2 lata, obcial troche smoczka, jak wlozyl do
            buzi, to nie dawal rady ssac, bo smoczek byl za krotki. Maly sie dziwil to tata
            mu powiedzial, ze smoczek sie zepsul, maly wkurzony wzial i rzucil smoczkiem o
            podloge i tak sie skonczylo.
            • mama_wojtusia2 Re: smoczek 13.07.06, 11:19
              Sąsiadka tak obcinała synkowi tego smoczka, że został sam plastik
              potrzymujący silikon. No i mały trzymał go zębami smile)) I tym
              sposobem smoczuć musiał sie zgubić wink
              • nikakuba Re: smoczek 13.07.06, 12:13
                My pijamy dużo herbatek ale ziołowych lub owocowych jest ich pełno w sklepach.
                Rzadko kiedy soki i granulowane herbatki bo mają dużo cukru, i Kuba nie ma
                ochoty na jedzenie po flaszce soczku.
                • oliwia.x jka wasze dzieci znosza upaly? 13.07.06, 12:23
                  paulina strasznie marudzi, wszystko ja dnerwuje.mieszkamy wbloku wiec mamy
                  istna laznie parowa. nie chce w ogole spac chyba z tego goraca.
                  jak juz wieczorem sie chlodniej robi i mozna wyjsc na spacer to ona jest tak
                  zmeczona ze ok 19 juz spi wstaje ok 6 rano. zreszta w ogoel ona tak wczesnie
                  chodzi spac tylko w wyjatkowych sytacjach pozniej. nie potrfaie jej zmienic tej
                  gdoziny zasypaiania wieczorengo. nie ukrywam ze jest to ogromne utrudnienie bo
                  o 19 jestem juz uziemiona. tymczasem jak wygladamz za 0kno doppiero wtedy mamy
                  wychodza z dzieciaczkami na dwor.
                  • nikakuba Re: jka wasze dzieci znosza upaly? 16.07.06, 20:48
                    OliwiaX mój Kuba też chodzi wcześnie spać o 20, ja jestem zadowolona bo mam dla
                    siebie czas, mogę coś zrobić lub pogadać z mężem. Ale coś za coś budzi się
                    wcześnie i śpi w ciągu dnia krótko
                • oliwia.x Re: smoczek 13.07.06, 12:26
                  paulina ma dwa smoczki i uzywa ich tylk przy zasypianiu w dzien nie robia na
                  niej zadnego wrazenia chyba ze jest zmeczona to bierze smoka i namietnie go
                  ciagnie to oznacza ze nadeszla pora snu.
                  dodatkowo smarowalismy jej smoka jak jej wychodzily zabki jedynki i tak sie
                  nauczyla ze czasami nam przynosi zeby jej posmarowac smoka zelem na zabki. ale
                  jak jej chcemy tyl zenem posmarowac dzisaelka bezposrednio nie ma mowy zwiewa
                  gdzi pieprz rosnie.
                  • marzena691 Re: smoczek 13.07.06, 15:47
                    My obie pijemy glownie wode, w tym Sandra taka malo zmineralizowana, ktora
                    mozna podawac dzieciom. Nagroda dla tego, kto przekona ja do wypicia soku lub
                    innego napoju... no moze z wyjatkiem aperitifu, bo jak my cos "wyskokowego"
                    pijemy, to oczywiscie cwaniara chce probowacwink
                    Ja procz tego 2 razy dziennie pije kawe, a zima herbatki ziolowe i owocowe. Od
                    czarnej herbaty zupelnie sie odzwyczailam.

                    Sandra zasypia bardzo pozno - miedzy 22 i 23 i spi do 9 rano. Nie da rady
                    wczesniej, bo wieczorem jest bardzo podekscytowana, glownie przez tate, bo on
                    wraca pozno.

                    Chcialabym tez prosic o wasze zdanie w nastepujacej kwestii, bo mam troche
                    mieszane uczucia:
                    otoz, zaproponowano nam przeprowadzenie darmowych badan Sandry. Odbywa sie to w
                    specjalnym osrodku badawczym, gdzie dziecko ogladane jest przez roznych lekarzy-
                    specjalistow, nawet lacznie z psychologiem. Trwa to ok. pol dnia. No i tak
                    sobie mysle, ze dobrze by bylo choc raz gruntownie przebadac moja pocieche, a z
                    drugiej strony wiem, ze ona niecierpi lekarzy (placze nawet juz przy wazeniu).
                    Z kolei ja mam watpliwosci np. co do jej stopek i oczu, wiec wypadaloby to
                    sprawdzic. itd, itd... Co byscie zrobily na moim miejscu? Dzieki za wasze
                    opinie.

                    Pozdrowienia
                    • anfi74 Re: badania 13.07.06, 22:20
                      Ja bym zaryzykowała, może badania w innym miejscu niż dotychczas nie będą
                      sprawiały jej przykrości...
                    • monikadk Re: smoczek 13.07.06, 23:05
                      ja bym poszła. Dziecko zawsze bedzie żle reagowało na lekazry a przyanjmniej ty
                      b edziesz spokojniejsza.\
                      Monika
                    • mama_kubusia5 Re: smoczek 14.07.06, 07:14
                      może jednak daj się skusić - taka okazja może się nie powtórzyć! A Sandra
                      prawdopodobnie jeszcze przez kilka lat będzie nerwowo reagować na lekarzy. Na
                      marginesie, jeżeli chcesz jej troszkę pomóc się przełamać, spróbuj zdobyć biały
                      fartuch i słuchawki (mogą być z "małego lekarza") i sama się przebierać, może
                      wtedy ten zestaw nie będzie się jej źle kojarzyć?

                      Edi-powodzenia z herbatką. Mój Kuba pije głównie soki, a ponieważ w ogóle pije
                      mało to dostaje nierozcieńczone. Ja zgodnie z powiedzeniem, że szewc bez butów
                      chodzi piję 2-3 razy dziennie kawkę (niezbyt zdrowo wink) a poa tym wodę albo
                      czarną herbatę.

                      Nie wiem czy dzisiaj znajdę jeszcze czas żeby coś napisać, bo jutro wyjeżdżamy
                      nad morze, więc na wieczór zostają ostatnie rzeczy do posprzątania i pakowania.
                      Będziemy się odzywać, bo podobno jest tam dostęp do internetu. Cywilizacja nad
                      polskim morzem smile)
                      • oliwia.x wreszcie chlodniej 14.07.06, 09:25
                        i naawet pada ale swieze powietrze jejku jak sie ciesze. bo juz mysalam ze
                        wykorkuje
                        milego dnia wsyztskim zycze
                      • marzena691 Re: smoczek 14.07.06, 10:36
                        Kochane kobietki dziekuje za wasze opinie w kwestii badan. Zaryzykujemy. A moze
                        Sandra sie tam przelamie??? (niepoprawna optymistkawink

                        U nas dzis swieto narodowe, parady, przemarsze wojsk i cala ta pompa.

                        My szukamy wyobrazcie sobie jeszcze miejsca na wakacje (mojemu szanownemu
                        ciezko sie zdecydowac....). Najpierw na pewno pojedziemy do jego rodzicow, a
                        pozniej juz bezposrednio z Nicei "gdzies". Jemu chodzi po glowie wyprawa
                        statkiem po Morzu Srodziemnym, bo wtedy mozna odwiedzic wiele miejsc i krajow.
                        Ja troche sie boje takiej wyprawy z malym dzieckiem. Z drugiej strony te statki
                        sa bardzo komfortowe, wiec moze zaryzykuje... W kazdym razie w miare szybko
                        trzeba sie zdecydowac!

                        Milego dnia zyczymy
                        • mamkube Marzenka paryska:) 14.07.06, 11:19
                          Marzenko moja Asia bała sie bardzo stetoskopu, zawsze uciekała i nie dała sie
                          zbadać lekarzowi. Kupiłam taki zabwakowy, bawi sie nim, i teraz jak idziemy do
                          lekarza to odrazu lgnie do stetoskpu bo ten u Pani doktor jest
                          taki "bajerancki"smile))) wiec jak masz możliwośc to założ jaką białą sukienkę czy
                          podobny strój jak chodza u was lekarze, mozę tez macie takie plastikowe
                          stetoskopy (ja mam jeszcze szczykawke, i jakieś pierdółki) i pobaw się z nią w
                          lekarza. U nas pomogło.
                        • monikadk Re: 14.07.06, 11:22
                          A ja wkońcu zdobyłam właściwy status firmy i zabieram sie za wypełnianie.
                          Ola, bawcie sie dobrze nad morzem.
                          Marzena paryska, co z tą twoją tarczycą, amsz już jakieś wyniki?
                          Monika
                          • matea4 badania i lekarze 14.07.06, 12:59
                            Moje dzieci uwielbiają być badane. Może sie to wydać dziwne ale tak jest,
                            łącznie z uszami. Domino to wiadomo stary wyga, ale Mati siedzi ciuchutki czeka
                            az pani doktor posłucha serducha, potem brzuch, uszy, gardło(nawet jak mu
                            powiem powiedz aaaaaaaa to tak robi)
                            • annka12 Re: badania i lekarze 14.07.06, 20:29
                              No witam dziewczynki po krotkiej przerwie Humor mialam pod zdechlym Azorkiem to
                              i cicho bylam przez kilka dni. Dzisiaj praca no i dopiero teraz dotarlo do mnie
                              ze czas sie wziac za pakowanie bo w niedziele wyjezdzamy albo nawet jutro. Nie
                              na jutro to ja nie zdaze smileMiotam sie jak glupia no i chyba podjelam decyzje
                              Juz zaczynam mowic jak moj sznownysmile) Jemu np wydaje sie ze spal dobrze albo
                              spodziewa sie ze smakowala mu kolacja albo mysli ze juz lepiej isc polozyc sie
                              spac Boze co za jezyk i asekuracja smile No ale ja juz mowie w ten sam sposob
                              przynajmniej jak rozmawiam z szanownym heheheh Poniewaz moje plany zyciowe
                              troche sie skomplikowaly i w zasadzie niewiele mnie juz tu trzyma to pewnie
                              bedziemy emigrowac NIe teraz jeszcze ale tak mysle ze za 3 , 4 lata jak nic sie
                              nie zmieni.Dopoki Lulka nie chodzi do szkoly jest mi tu wygodnie no ale potem
                              to juz chyba nie ma sensu. Takie sa efekty moich rozwazan w ostatnim czasie ale
                              jak znajde lepsze perspektywy to moze sie zmieni.Teraz wyznaczylam cele ktore
                              pomoga mi w przypadku gdzy zdecydujemy sie na wyjazd. No i chyba czuje sie
                              lepiej.
                              Fajne pomysly z tym lekarzem Ja bym nie wpadla na tosmile)
                              • agaluba a my jutro do zakopca na tydzień 14.07.06, 20:49
                                a ja zaraz potem na węgry... więc piszcie tak, żeby kompletnie zaganiana matka
                                była w stanie potem dojść co i jak!!!

                                ufff ja już mam dosyć tego ganiania.... ja chyba się już zmęczyłam.. od kilku
                                dni bez przerwy coś robię, śpię po 3-4 godziny.. a teraz jeszcze pakowanie i
                                prasowanie na jutro i ostatnie poprawki wykładu..
                                i trochę przerwy!!

                                mój syn to zdrajca.. powiedział dziś "kaczka" to znaczy coś podobnego ... i
                                przytaszczył z łazienki tą żółtą zarazę (a u nas jest na cenzurowanym)..
                                jak myślicie, co to może oznaczać? poparcie (nie daj boże)? muszę mu w głowie
                                wyprostować...

                                no zmykam.. bo dziś przed trasą chciałabym popsać choć godzinę dłużej!!

                                Buziaki!! i trochę za nami potęsknijcie!!
                                • nikakuba Re: a my jutro do zakopca na tydzień 16.07.06, 21:00
                                  Miłego odpoczynku, ładnej pogody i dobrych humorów.
                • oliwia.x co mowia nasz dzieci 13.07.06, 12:30
                  u nas ostatnio na topie jest slowo dźwi co oznacza drzwi. oraz ba co oznacza
                  basen, albo balom ,bo-bober, daj amama Latwo pomylic z mama, nie ma. lala-
                  lalka, ciu-ciuchcia, mama, tata, dada, baba,
                  no i co starsznego bo na wujka mowi ..ujek przez ha hihi. wyglada to komicznie
                • oliwia.x no to sobie troche popisalam 13.07.06, 12:32
                  siedze w pracy i umieram taki ukrop, nie moge myslec szef na urlopie a ja
                  uwieziona w tych goracych murach ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • mamkube Re: no to sobie troche popisalam 13.07.06, 15:09
                    No widzę Agnieszka że wena dzissmile
                    Asia nie ma smoczka, Kuba też nigdy nie miał, troszke przy ubieraniu Kubie
                    dawałam jak był malusieńki bo bardzo krzyczął jak wychodziliśmy na dwór.
                    Asia nie chce smoka.
                    Za to ssa paluszki, jak zasypia albo jest zmęczona i delikatnie masuje sobie
                    główkę.....wtedy wiemy że jest śpiaca. Jakoś wygodnie mi z tymi jej paluszkami
                    w buzi....sad(( sama zasypia i przesypia całą noc. Kiedyś jednak bede musiała
                    zacząć oduczaniesad((
                    Asia śpi tak od 20 do rana, różnie raz do 8 raz do 7 wczoraj wstali o 6.30. I
                    przez to spała dwa razy, ale normalnie śpi w dzień tylko raz ok 12 i ....uwaga
                    4 godzninki prawie. Ostatnio spała do 16.30. Ją ten upała dobija w ten sposób,
                    spi bidulka....
                    A jeżeli chodzi o picie....to wszystko w nadmiarze szkodzi....wink Asia pije i
                    herbati te Hippa, soczki ale zazwyczaj rozcieńczam woda minerlaną, soczki w
                    kartonikach takie z rureczką, teraz kupiłam takie herbatki ala nasze ice tea z
                    Hippa w szklanych butelkach..smile wodę mineralna też pije, i jeszcze robie im
                    wodę z sokiem takim rozcieńczanym, Łowicza albo herbapolu.
                    • mama_wojtusia2 Re: no to sobie troche popisalam 15.07.06, 12:38
                      ja tylko na chwilkę...
                      chłopaki w kinie, Alka śpi a ja sprzątam sad(((
                      Ale przynajmniej już nie jest tak gorąco smile))
                      • annka12 Re: no to sobie troche popisalam 15.07.06, 13:13
                        Lulu byla na spacerze z babcia a ja w tym czasie posprzatalam popralam
                        wyprasowalam no i teraz lapie oddech Goraco nie jest ale bardzo parno Teraz
                        jeszcze spacer z Lulka i pakowanko
                        Milych wakacji i odpoczynku dla Agi Pozdrow Zakopane od nas wszystkich a
                        przynajmniej tych co maja dalekosmile
    • mama_wojtusia2 halo halo! 16.07.06, 09:20
      czy tylko ja mam dyżur przy kompie?

      Jem sniadanie przy komputerze, bo tylko tutaj jest na tyle wysoko, że
      Ala mi paluchów do miski nie wkłada smile

      Wczoraj doznałam szoku jak nasza koleżaneczka Martynka (luty 2005) mówi!
      Właściwie trudno powiedzieć, że takie dziecko mówi, ale ona
      rewelacyjnie powtarza wszystkei wyrazy! Ala przy niej to niezły matołek smile
      • monikadk Re: halo halo! 16.07.06, 22:11
        Nsza Grzesia to wzorowa niemowa. Jak mówię żeby coś powturzył to z upodobaniem
        powtazra jedno - nie e.
        Wreszcie dotarło i od nas trochę tej pięknej gorącej pogody. Dziś poszlam w
        bluzce na grubych ramiaczkach i teraz jak ja zdejmę to mam wzorek pięknie odbity.
        Aga, ucałujcie górki
        A my wysyłamy Ciocię na miesiąc do Polski to mi już tak dobrze nie będzie i
        zacznę znowu z Wami prasowaćsad((
        Monika
        • monikadk Re: halo halo! 17.07.06, 07:01
          Wczoaraj ostatnia a dziś pierwszasmile)
          Skończyła sie laba, Ciotka pojechała, wszystko na mojej głowie.
          Apropo głowy, czy któraś z was wie moze czym się różnią "issued shares" od
          "authorised shares". W statusie firmy muszę to wypełnić i mówią mi że jedne z
          nich to tylko taka papierkowa robota ale ja bym wolała wiedziec co wypełniam.
          Z góry dzieki.
          Monika
          • mama_wojtusia2 Re: halo halo! 17.07.06, 08:56
            ja nei wiem co to znaczy sad

            A my tu chyba same jesteśmy, bo wszystkie mamuśki pewnie wygrzewają się
            na słoneczku smile
            • edi77 Re: halo halo! 17.07.06, 10:34
              My unikamy slonca jak ognia i wygrzewanie na nim to ostatnia rzecz o jakiej
              marze, no chyba , ze tak jak Ola i inne siedzialabym teraz nad morzem eh....

              U nas odzwyczajanie od nalogu herbacianego przeszlo calkiem nienajgorzej. W
              pierwszy dzien jak Mati dostal wode to bardzo malo jej pil, kompotu tez troche,
              a sokow nie tknal. Wolal- pic da! (pic to znaczy dawaj herbatke, bo to co
              dajesz to nie mozna nazwac piciem), potem jak podchodzilam z butelka to bral ja
              i zrozpaczonym glosem pytal "doda"? czyli woda. Ja mowie tak woda, bo herbatka
              skonczyla sie, nie ma i biedak pil ta wode. Na drugi dzien juz pil herbatke
              owocowa, do obiadu kompocik, a na spacer woda i nie narzekal, wiec moge
              powiedziec,ze juz jest abscynentemsmile))
              • edi77 Re: halo halo! 17.07.06, 11:45
                Gdzies wcielo mi posta, chyba za duzo dzisiaj sie udzielam, hehe...

                Ostatnio ja i Mati straaaasznie sie nudzimy w domu, na ogrodek patrzec juz nie
                mozemy, wyjscie na plac zabaw w te upaly to samobojstwo tam jest jak na patelni
                a i tak zero dzieci, a w parku nudno i maly marudzi. Co robic doradzcie!!!!

                Do tego jestem pozbawiona samochodu, bo szanowny swoj skasowal rok temu,
                wsadzil tylek do mojego i jezdzi nim do pracy, a ja jestem uziemiona.
                Moge pozyczyc od tescia ale to tylko na jakies dwie godzinki, bo on tez
                potrzebuje. Szanowny nosi sie z zamiarem kupna drugiego auta, ale w kazdym cos
                mu nie odpowiada i nie moze sie zdecydowac. Chyba go wysadze z mojego i niech
                radzi sobie jak chce...moze wtedy mu sie jakis spodoba i kupi, wrrr...ale
                jestem zla!
                • oliwia.x Re: halo halo! 17.07.06, 11:53
                  ja unas od czasu powrotu znad morza paulinka jest nieznosna. wydaje mi sie ze
                  sie wlasnie nudzi. tam cale dnie cos sie dzialo. caly czas byla z nami a tu w
                  dzien siedzi z niania. dodatkowo znowu sie uzaleznila ode mnie i jak wychodze
                  do pracy tak starsznie placze ze az mi serce peka. zaczyna plakac juz gdy
                  uslyszy otwirane dzwi a jak ja zobaczy to w ogole jakis kosmzar.potem po kilku
                  minutach jak wydje przestaje plakac. jak juz nasluchuje zza drzwi jest spokoj.
                  • iwonaw.1970 Re: oliwia.x 17.07.06, 15:36
                    Moja Nelli to rzuca przedmiotami jak jej cos nie pasuje. Normalnie furiatka.
                    Patrzy tylko co ma pod ręką, żeby rzucić.Oj czarno to widzę...
                    • duszka30 Re: oliwia.x 17.07.06, 15:50
                      Dzięki wielkie, że chcecie mnie przyjąć, wiem, że ciężko będzie wgryźć się w
                      dyskusję, ale spróbuję.
                      • iwonaw.1970 duszka30 17.07.06, 15:54
                        witamy serdecznie,
                        z przeczytaniem wszystkich postów będziesz miała kłopot bo to bardzo płodne
                        dziewczyny.
                        • duszka30 Re: duszka30 17.07.06, 15:57
                          Ja mam starszego syna(prawie 7 lat), i przy każdej wizycie teściowej słyszę, że
                          Błażej robi coś nie tak, tym nie należy się przejmować, puszczać to mimo uszu i
                          robić swoje.
                • oliwia.x Re: halo halo! 17.07.06, 12:18
                  dziewczyny czy wasze dzieciaczki zloszcza sie jakos tzn czy okazuja ta zlosc.
                  bo moje dziecko ostatnio jak cos nie po jej mysli probuje wymusic placzem w
                  zasadzie to krzykiem. pare razy tez probowala mnie uderzyc w wbuzie tak
                  delikatnie i patrzy jaka jest moja reakcja. jak jej mowie ze nie wolno i ze to
                  boli i udaje ze placze to zaraz sie przytula. ogolnie wydaje mi sie ze wie ze
                  tak nie powinna. dodatkowo czasami ze zlosci nie wie co zrobic i np zacisak tak
                  strasznie oczy jakby chcial sobie cos zrobic a ostatnio podeszkl do lawy i
                  chciala ja ugryzc. w ogole jakas nerwowa istostka sie z niej zrobila mam
                  nadziej ze to przez upaly i w koncu znowu bedzie aniolkiem grzeczniolkiem
                  pozdrawiam
                  • edi77 Oliwia.x 17.07.06, 12:58
                    Nie dziwie sie jej, nad morzem tak jak mowisz mnostwo atrakcji i dzieci no i
                    caly czas z mama, a teraz nudny dom, niania... tez bym sie wsciekla i gryzla
                    lawe hehe... zartuje.
                    A tak powaznie, to moj Mati tez sie zlosci, choc bardzo rzadko, jak jest wsrod
                    dzici to sie z nimi nie bawi, bo jeszcze nie kuma tego, ale np. bawi sie ich
                    zabawkami, one jego i jest zadowolony, poza tym patrzy co inne dzieci robia i
                    to jest juz rozrywka dla niego. Jak jestesmy w domu, to meczy sie i on i ja,
                    wiec wole wyjsc gdziekolwiek.
                    Co do bicia, to raz na jakis czas zdarza mu sie zdenerwowac i chce mnie pacnac
                    reka, ale mu ja lapalam i mowilam, ze nie wolno, bo mame to boli, to teraz jak
                    sie zlosci to macha lapka ale w powietrzu.
    • duszka30 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 17.07.06, 09:19
      Cóż za błąd, że ja tu wcześniej nie trafiłam, mam Makarego urodzonego 29 marca
      2005, to chyba się łapię?!...Przyjmiecie???
      • monikadk Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 17.07.06, 12:46
        No jasne że przyjmiemy.
        Napisz coś więcej o Was.
        Buziaki od Grześka, Grzesiek jest z 31.
        monika
        • oliwia.x Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 17.07.06, 12:57
          ja rowniez witam nowa mamusie
          • duszka30 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 17.07.06, 13:45
            To znowu ja! Jestem z Warszawy, właściwie to synków mam dwóch. Błażej jest z 28
            października 1999, a Makary z 29 marca 2005. Muszę poczytac dokładnie co
            pisałyście, żeby wdrożyć się w pogadankę, ale myślę, że dam radę.
            Makary dopiero od tygodnia wstaje, leniuch niesamowity, kiedy będzie chodził...
            Błażej zaczął biegać jak miał 9,5 miesiąca, a temu dobrze "czworakować".
            • matea4 Duszka 17.07.06, 19:44
              zapraszam Cię też na forum Rocznik 1999
              • duszka30 Re: Duszka 17.07.06, 20:20
                Dzięki, jasne, że tam też będę zaglądać!!!
    • edi77 Witam duszka30 17.07.06, 10:11
      pewnie ze przyjmiemy (ja tak za wszystkich ale mysle ze nie bedziecie mialy nic
      przeciwko). Dobrze, ze nam ekipa sie powieksza, zwlaszcza, ze jest sezon
      urlopowy i jakas cisza na forum sie robi.
      Zapraszamy i zachecamy do szczegolowego przedstawienia siesmile
      Pozdrawiam
      • mamkube Re: Witam duszka30 17.07.06, 10:38
        No ja również witamsmile Powiedz coś o sobie....Do listy z urodzinami dopisze cie
        anfismile
        U nas jakos nuda....troszke chłodniej sie zrobiło, ale przyjemnie. Już bym
        chciała wyjechać...
        Monika a co to po polsku znaczy??? Mam lenia nie chce mi sie szukać....
        Zapomniałam wtedy po wizycie Kuby u alergologa napisać ze Kuba dostał
        Esberitoks czy jakos tak, na uodpornienie. Tylko ten lekarz jakiś dziwny nie
        wiem jak długo mam mu to dawać, nie dobre jak nie wiem Kuba sie skarży.
        Ania (anfi) dziękujemysmile
        Ania (annka) miłego pobytu na Kaszubachsmile
        a ja idę spać...
        • luxfera1 dziewczynki 17.07.06, 14:43
          gdzie mogłabym sie dowiedziecczegos na temat zjazdu w sasinie...nie nie bójcie
          sie ze przybedę na waletasmile
          • mama_wojtusia2 Re: dziewczynki 17.07.06, 15:04
            A co wybierasz się? smile

            Ja nie mam żadnych szczegółów. Pamietam tylko, że jedziemy
            na weekend 19-20 sierpnia. W poprzedniej części marcepanów chyba
            wałkowałyśmy temat. Jak Ci się chce to poszukaj albo poczekaj aż się mamkube
            obudzi i Ci powie, bo ona wszystko pamięta smile

            Ala rozbija mi namiętnie wszystkie szklanki! I nauczyła się od Wojtusia
            do mnie wołać "mamuś" a do taty "tatuś" smile))))
            I jak sie śmieje to gada cha-cha-cha smile
            Wojtek był w sobotę z tatusiem w kinie na "car's" a potem odrył, że mcdonaldzie
            dodają do zestawów samochody z tego filmu... No i biedni rodzice muszą
            jeść te zestawy, bo synek to je tylko frytki. No i rodzice muszą tak
            jeść, żeby Ala nie widziała, bo ona zje nawet opakowanie!

            Witamy nową mamę!
            • monikadk Re: dziewczynki 17.07.06, 15:14
              Marzenka, mój zato namiętnie szcza mi na wykładzinę. LAtam za nim z nocnikiem
              ale nic. Siada na nim zato po sikaniu i stęka sobie.
              A wogóle to skąd mu sie tyle wody w organiźmie bierze?
              Moniak
              • iwonaw.1970 Teściowa 17.07.06, 15:52
                Mam taki problem...Moja starsza córka jest właśnie u teściów na wakacjach. Jest
                to nam trochę na rękę... chyba rozumiecie. I ona tak dobrze się czuje, ale....
                Za każdym razem kiedy Katia przyjeżdża do nich słyszę takie uwagi od mojej
                teściowej:
                1.Katia nie zrobiła żadnych postępów od ostatniej wizyty ( u teściów):
                tzn nie czyta, nie liczy, nie zna sie na zegarku.A znajomy chłopczyk też ma 6
                lat i to wszystko potrafi i jeszcze mówi po angielsku
                2. Udało nam się "wyprostawać" Katię tzn nie garbi się przy stole, nie siorbie,
                nie mlaszcze i w końcu je nożem i widelcem.
                i wiele takich innych uwag
                Mam przez to straszny dół bo wydaje mi się, że nie sprawdzam sie jako matka.
                Czyzby moja córka była aż tak nierozgarnięta.

                Myslę, że czas na naukę będzie miała jak zacznie zerówkę wtedy zaczniemy od niej
                wymagać, a z jedzeniem to nie widzę jakiś dużych niedociągnięć w savoir-vivre.

                W ogóle to mam wrażenie, że myślą, że u nich ta nasza Katia byłaby szczęśliwsza,
                lepiej karmiona i wychowana...

                Nie wiem jak z nimi postępować... Nie chcę byc niegrzeczna bo potem mówią, że
                jestem żle wychowana...., a mąż to trochę chowa głowę w piasek.

                A jak jest u was?
                Pozdrawiam
                IW
                • monikadk Re: Teściowa 17.07.06, 16:13
                  NO weź Iwona chyba sama w to nie wierzysz ze zła matka z Ciebie.
                  MOja Mama taż dzwoni i wylicza co sąsiadka w wieku Grzesia już robi. Choć kocham
                  MAmusię ogromnie to nie dam sobie ustawiac. Pozostaje draka i trzepnięcie
                  słuchawką. Gorzej jak to teściowa i nie chcesz jej urazić a do tego mąż sie nie
                  postawi. Pozostaje przytaknięcie i robienie swojego i broń Boże sie nie przejmuj.
                  Dziewczyno, głowa do góry. Fajną masz córuchnę i zdrową. I na kierat przyjdzie
                  czassmile)
                  Monika
                  • duszka30 Re: Teściowa 17.07.06, 16:16
                    Dzieci i tak robią to co widzą u rówieśników, my się możemy podwoić i potroić a
                    oni biorą przykład z większości. Jak w życiu...
                • edi77 Re: Teściowa 17.07.06, 16:32
                  Tesciowa mojej siostry tez tak sie zachowywala, uwazala sie za wielka pania i
                  od mojej siostrzenicy ciagle czegos wymagala, porownywala z innymi dziecmi
                  znajomych i nie mozna jej bylo zadowolic, no ale sie nia zajmowala i dawala
                  kase, duzo kasy... Mimo wszystko pewnego dnia moja siostra powiedziala koniec i
                  babcia wnuczke widziala tylko na swieta, poprostu nie chciala, zeby mala miala
                  kompleksy...
                  Pol biedy byloby, gdyby ona to wszystko mowila tak, zeby mala nie slyszala, ale
                  tesciowa paplala przy siostrzenicy.
                  • edi77 Re: Teściowa 17.07.06, 16:54
                    Jeszcze dodam, ze babcie maja tendencje do wyolbrzymiania umiejetnosci swoich
                    wnukow jak sie komus chwala. Moja tesciowa kiedys chwalila sie do sasiada,
                    ktory ma o miesiac mlodsze dziecko od Mateusz ze Mateusz juz biega i w ogole, a
                    naprawde to on wtedy nie potrafil jeszcze dobrze chodzic...
                    I moze byc tak, ze ten chlopczyk nie mowi po angielsku tylko zna jeden wyraz a
                    rodzina jego i Twoja tesciowa zrobila z tego nie wiadomo co.

                    Nie przejmuj sie tym gadaniem, znasz swoje dziecko najlepiej i to Ty wiesz co
                    dla niego jest dobre. Najwazniejsza jest w domu mila atmosfera, bez stresu i
                    ponagleń, wtedy dzieci rozwijaja sie najszybciej...

                    Ale mnie wzielo dzisiaj na pisanie...jak bedziecie mialy mnie dosyc to
                    powiedzciesmile
                • mama_kubusia5 Re: Teściowa 17.07.06, 20:48
                  1. myślę, że możesz puszczać te uwagi mimo uszu. U nas jest odwrotnie-Kuba to
                  superdziecko (według Dziadków). Nie zgadzam się tylko(i na Twoim miejscu też
                  bym szybko omówiła tą sprawę) na krytykowanie dziecka przy nim samym. Przez to
                  Katia wpadnie w kompleksy! Może spróbuj wytłumaczyć to najpierw mężowi, a
                  dopiero potem teściom, żeby stanął po twojej stronie? nie pozwalam też na uwagi
                  typu: brzydki chłopiec, nie wolno czegośtam. Nie wolno czegośtam bo to brzydko.
                  Niech krytykują to co robi Katia (jeżeli już muszą) a nie ją.

                  2. Jak już pisałam, jesteśmy nad morzem - Kuba szaleje, wchodzi do wody, zbiera
                  muszelki, kopie w piasku. A poza plażą nie chce za bardzo spać (teraz też
                  bryka, chociaż już jest jego pora...), zaciekawił się tym, co jemy i je razem z
                  nami, podbiera nam z talerzy, czego wcześniej nie robił, zaczął dość wyraźnie
                  określać "po swojemu" różne przedmioty i czynności, w ogóle rozwija się
                  niesamowicie-kilka dni a nie do poznania! Po powrocie spodziewam się dla
                  odmiany ataku nudy smile)

                  3. Witamy nową Mamę - jako mama która dołączyła w środku wątku mogę Cię
                  zapewnić, że szybko się wciągniesz smile

                  4. Monika! Może jednak najpierw sprawdź jeszcze tą nową ofertę? Powodzenia!

                  5. wszystkim Marcepankom i ich Mamom serdeczne pozdrowienia znad morza przeyła
                  Kuba z Mamą smile jak zapanujemy nad zdjęciami to parę wkleimy.
                  • duszka30 Re: Teściowa 17.07.06, 21:07
                    Jedyny pech jest taki, że komputer w pokoju u Makarego, a naszej sypialni i
                    pisać mogę raczej w dzień, bo mały chodzi spać ok20, a Wy najaktywniejsze
                    jesteście wieczorem. Ale cóż jakoś sobie poradzę!!
        • monikadk start firmy 17.07.06, 15:10
          Naewt najmądrzejszy słownik finansów nie chce mi powiedzieć co to za udziały.
          Z tego co sie zorientowałam to przy zakładaniu firmy trzeba określić jaką ilość
          udziałów wypuszcza sie na rynek (issued shares), a potem w zależności ile kto
          kupi tyle ma % głosów (authorized shares). Tak to sobie tłumaczę, ale nie wiem
          czy dobrze. No i moje rozdarcie polega na tym ile na początek wydać tych udziałów.
          Dz\iewczyny które zakładały działalność w Polsce spotkałyście się z czymś takim
          przy zakładaniu firmy???
          Monika
      • monikadk Re: Witam duszka30 17.07.06, 15:03
        A my mamy tutaj silną grupę z Warszawy. Omineło cie Duszka już kilka spotkań.
        Pisz, pisz.
        • monikadk NIc tylko się zatłóc małym toporkiem 17.07.06, 18:34
          Jak nic nie było przez 2 miesiące to teraz jak mam załozyć firmę to znalazło sie
          dla mnie stanowisko w fajnej firmie tylko w innym mieście. Zato proponuja niezłą
          kasę jak na start, fajne możliwości rozwoju i może nawet pracę dla Kzryśka
          zebyśmy mogli sie bezstresowo przenieść.
          Co ja mam robić???
          Narazie jadę w środę go Galway zobaczyć czy by mi się taka praca podobała.
          • duszka30 Re: NIc tylko się zatłóc małym toporkiem 17.07.06, 19:00
            Domyślam się, czy Ty mieszkasz w Danii? Myślę, że gdybym tam wyjechała, a
            bardzo marzymy o tym to chciałabym założyć własną firmę, gdybym oczywiście
            miała na to fundusze.
            • matea4 Duszka 17.07.06, 19:21
              I my Ciebie witamy, zadomowisz sie tutaj szybko.

              P.S. Mój strszy tez ma 7 lat
            • monikadk Re: NIc tylko się zatłóc małym toporkiem 17.07.06, 20:18
              NIe, w Irlandii jestem a na założenie firmy tu wcale nie trzeba mieć wiele kasy.
              Nie ma tego co u nas że odrazu przywalają ci obowiązkowe składki itp. Płacisz
              jka zaczynasz zarabaić.
              • duszka30 Re: NIc tylko się zatłóc małym toporkiem 17.07.06, 20:21
                Też cholera myślimy o wyjeździe, tylko chyba jeszcze trochę brakuje odwagi,
                poza tym Błażej od września idzie do szkoły, trochę byśmy mu namieszali...
                • luxfera1 Witaj duszka 17.07.06, 21:45
                  jakos przegapiłam ciebie przedtemsmile
                  Mamo_wojtusia wbiłas mi noz w serece...otóz moje plany urlopowe uległy panice i
                  od 31 lipca jestem w sasinie...ale do 14 najwyzej.
                  Kurrrczesad
                  • matea4 Luxfera - gdzie byłaś? 17.07.06, 21:53
                    Kobieto opuściłaś nas!!! Czemu taka długa cisza była?
                    Pozdrowienia.
                    • luxfera1 Re: Luxfera - gdzie byłaś? 18.07.06, 12:20
                      byłam byłam smile
                      urypana jestem z lekka jak zwykle w sezonie ale w czytaniu jestem prawie na
                      bieżącosmile
                  • matea4 Re: Witaj duszka 17.07.06, 21:54
                    U nas komputer też u chłopaków w pokoju, ale jak już śpią to mogę klikać.
                    • anfi74 Re: Witaj duszka 17.07.06, 22:19
                      Witaj Duszko i witajcie duszkowe chłopaki.
                      Trzymam kciuki za „odstawianie” Matiego, „doda?” mnie rozbroiła…
                      Marzena, Ala to gaduła przy Bartku i takie piękne słowa mówi… Natalce samochody
                      nie przypadły do gustu, ale rzecz jasna w Mc zestawach już ją bardzo kuszą.
                      Luxfera, to chociaż wydrap gdzieś na ścianie „ja tu byłam…Luxfera, co
                      przkombinowała ze zlotem” i WKLEJ ZDJĘCIE REMISIA na yahoo!!!
                      Sprawy bieżące: złość – o tak! Bicie – zdarza się, że dostaję nad ranem
                      nadajnikiem niani… Czasem próbuje też bić przytomną matkę, ale wybijam mu to z
                      głowy… myślę, że to kolejny eksperyment. Martwi mnie inna rzecz – na widok
                      siostry zaczyna się drzeć i machać rękami…już nie oddaje potulnie zabawek…
                      Aaa i Bartuś to nałogowy oglądacz pociągów. Nie pozwoli wrócic do domu, jeśli
                      nie pomacha do pociągu, kiedy go zobaczy zezwala szanownie na powrót smile.
                      • anfi74 Re: znowu kilka mam się zapodziało... 17.07.06, 22:40
                        Ksenia?! Margalin?! Monikwodnik?! Aga863?! Bela?!!! Hannamay???!!! O Magdek i
                        Grochalci nawet nie wspomnę...
                        • nikakuba Re: znowu kilka mam się zapodziało... 18.07.06, 22:02
                          Uprzejmnie donosze, że Bela i jej Patryk żyją i mają się dobrze, spotykamy się
                          od czasu dom czasu.
                        • bela80 Re: znowu kilka mam się zapodziało... 25.07.06, 20:20
                          halo halo my żyjemy jak pisze nikakuba, i całkiem nieźle sobie zyjemy. czytamy
                          ale nie mamy czasu na pisanko za duuuuuuuuuuuuuużo pracy ale już nie długo
                          koniec sezonu i znów wolne aż do kwietnia hi hi
                          pozdrawiam wszyskich i buziaki od Patryczka małego łobuziaka.
                          o strszczenie nie prosze bo kto by cały wątek tej części streścił.hi hi

                      • anfi74 Re: wakacyjne zabawy w razie niepogody 17.07.06, 22:42
                        Co planujecie robić z dziećmi w razie niepogody??? Telewizora i dvd chyba nikt
                        nie weźmie? Przestrzeń w razie deszczu raczej będzie ograniczona, a mój Bartuś
                        raczej spokojnie nie usiądzie, żeby książeczkę oglądać...
                        • mama_wojtusia2 Re: wakacyjne zabawy w razie niepogody 18.07.06, 08:56
                          Kurtki preciwdeszczowe, kalosze i sporo ubran na zmianę. Niech latają
                          po mokrym smile I na wszelki wypadek wezmę całą butelkę Dipherganu (to
                          m.in. na spanie)!
                      • mama_wojtusia2 anfi 18.07.06, 09:02
                        Ala oprócz mamuś i tatuś mówi wyraźnie Wojtuś, daś piś i daś am, bo
                        to jej tyle wystarcza do życia smile To samo było z chodzeniem. Dopóki nie
                        znalazła zastosowania "chodzenia na dwóch nogach" to tego nie robiła.

                        Wojtek w jej wieku to już znał sporo słówek i super je wymawiał! Zupełnie
                        różne te moje dzieci.
                        PS. Wczoraj mój ginekolog namawiał mnie na trzecie dziecko smile Te moje
                        dwie małpki zostały w poczekalni - jedna przywiązana do wózka z paczką
                        herbatników w łapce - i wszyscy się nimi zachycali. To bardzo budujące,
                        ale na trzeciego potworka mówię stanowczo NIE wink
                        • duszka30 Re: anfi 18.07.06, 09:21
                          Bo Ty masz parkę a ja dwóch chłopaków i czasem dziewusia nowa mi się marzy...
                          Ale nie, teraz wreszcie się wysypiam, jeden i drugi do roku nocą buszował,
                          teraz obaj śpią i jest już rewelacyjnie.
                          A co do różnic u dzieciaków to się zgadzam, na początku mnie to wkurzało, że
                          Błażej zaczął chodzić wcześnie a Makary taki leniuszek, za chwilę kończy rok i
                          5 miesięcy i nadal tylko raczkuje, no i wstaje w końcu, a mógłby już pobiegać,
                          byłoby łatwiej.
                      • luxfera1 Re: Witaj duszka 18.07.06, 12:22
                        ja ze zdjeciami jak zwykle w plecy,a co do śladu w Sasinie...może któras
                        przyjeżdża wcześniej??
                        • edi77 Re: Witaj duszka 18.07.06, 12:26
                          Jak mnie nuda bedzie chciala zabic to sie zbiore i przyjade, mowie powaznie!
                          • marzena691 Re: Witaj duszka 18.07.06, 13:13
                            Witaj, witaj - widze, ze juz sie wciagnelaswink
                            Luxfera - no milo cie znowu poczytacsmile
                            Mamo_Kubusia - zycze milego pobytu nad morzem, a Agalubie w Zakopcu! A i chyba
                            Ania tez jest nad morzem, czy na Kaszubach? W kazdym razie zycze milo
                            spedzonego czasu!
                            Oliwia - mysle, ze twoja corcia troche sie nudzi i troche tez teskni za toba
                            stad te "nerwy". A jakie zabawy proponuje jej opiekunka? Moze podpytaj jak sie
                            z nia bawi. Moze tu tkwi problem.
                            Iwanow. - podpisuje sie pod tym, co napisala juz wczesniej Mama_Kubusia -
                            najpierw porozmawiaj z mezem, a pozniej wspolnie z tesciami. Z pewnoscia nie
                            pozwol na krytykowanie dziecka i to w jego obecnosci! Poza tym kazde dziecko
                            rozwija sie inaczej i absolutnie nie dopuszczaj do siebie mysli, ze moglabys
                            byc zla matka. Jesli kochasz swoje dziecko i dbasz o nie, to nie przejmuj sie
                            uwagami innych.
                            Monika - sprawdz dokladnie ta oferte pracy. Z drugiej strony, nawet jakby cos
                            nie wyszlo z oferta, to zawsze w zanadrzu bedziesz miala swoja firme. Trzymam
                            kciuki za dobry wybor!

                            A u nas:
                            1. straszne upaly (dzis 37 st.)
                            2. przeswietlenie mojej tarczycy pokazalo male guzki, ale takie niegrozne, a
                            przy braku dodatkowych objawow typu kolatanie serca, dalszy spadek wagi, itp.
                            nie mam przepisanej zadnej kuracji. Poki co mam przez najblizsze 3 m-ce co
                            miesiac sprawdzac poziom hormonow.
                            3. my wciaz niezdecydowani gdzie wyjechac na wakacje, a to juz na poczatku
                            sierpnia... Przy okazji mam pytanie: czy w czasie wakacji w specjalnym basenie
                            dla dzieci Sandra moze byc bez pieluszki i na golaska? A na plazy? Jakie macie
                            doswiadczenia? Nurtuje mnie to przed wyjazdem...
                            Ja wolalabym pojechac samochodem na wakacje, tym bardziej, ze najpierw jedziemy
                            wlasnie samochodem na poludnie Francji do rodzicow mojego szanownego, no i
                            stamtad byloby juz calkiem blisko gdzies do Wloch, ale moj luby ma zakusy na
                            Grecje, albo np. poludnie Wloch (Sycylia, Sardenia), gdzie trzebaby przedostac
                            sie samolotem. Czarno to widze - chodzi mi o transport tego calego majdanu,
                            pozniej szukanie jedzenia i pieluch na miejscu, no i oczywiscie te dzikie tlumy
                            na lotniskach w tym czasie. Musze nad nim (moim szanownym) troche popracowacwink

                            Milego dnia dla wszystkich
                  • mama_wojtusia2 luxfera 18.07.06, 08:52
                    A może po drodze będziesz odpoczywała w Warszawie? Remik musi poznać
                    warszawiaków smile
    • duszka30 Anfi 18.07.06, 09:29
      Dopisz proszę moje dzieciaczki do listy urodzin
      Błażej: termin 28.10.1999 urodzony 28.10.1999 waga 3900, 59cm
      Makary: termin 04.04.2005 urodzony 29.03.2005 waga 4160, 54cm
    • edi77 Hej Ola... 18.07.06, 10:38
      fajnie, ze sie odezwalas. Ale ci zazdroszcze tego morza, tym bardziej ze pogode
      macie super! My musimy czekac do zlotu, a to jeszcze miesiac.
      Chyba w ten weekend ja i Mati pojedziemy do moich rodzicow i zostaniemy tam na
      tydzien, bo we Wroclawiu juz konamy z nudy.
      • mama_wojtusia2 edi 18.07.06, 11:38
        to przyjedź sie nudzić do nas, przynajmniej będzie śmiesznie smile
    • edi77 Prosba 18.07.06, 10:48
      Dziewczyny ktora ma telefon do Sasina, tam gdzie mamy noclegi?
      Musimy zostac dzien dluzej, bo mamy wykupione wczasy w Karwii od 22 sierpnia i
      potrzebuje zarezerwowac jeszcze jeden nocleg.
      • mama_wojtusia2 Re: Prosba edi i luxfera 18.07.06, 11:42
        jedziemy chyba tu, jeżeli dobrze udało się mi dokopać...

        www.naszewczasy.pl/150,408,11,pomorskie,85,noclegi.html
        • luxfera1 Re: Prosba edi i luxfera 18.07.06, 12:19
          Marzenko a co Ty wrózka czy cuś?No spać po drodze bendziem a jakże u teścia w
          Podkowiesmile
          Jakos mi sie widziało że zlot w 2 weekend....buuuu
          Na 19 musze byc juz w pracy niestetysad
          • mama_wojtusia2 Re: Prosba edi i luxfera 18.07.06, 15:19
            Nie wróżka tylko realistka smile

            A wiesz luxfera, że Podkowa leży 5 km od Pruszkowa? A w Pruszkowie
            to mieszka laska Ala smile

            Ja kiedyś przedłużyłam sobie wakacje w ten sposób, że zadzwoniłam
            do roboty i powiedziałam, że przy zjeździe z promu (Świnoujście)
            urwałam sobie rurę wydechową (w samochodzie wink i musze to naprawić.
            Niestety rura sie odegrała i parę dni później się upierniczyła sad
            Ale wakcje miałam przedłużone!
            • duszka30 Dziewczyny 18.07.06, 16:54
              Gdzie Wy łazicie jak jest tak gorąco?! Pogadać mi się chce a tu ciiiiiisza!!
              • edi77 Re: Dziewczyny 18.07.06, 18:04
                Ja siedzialam od 14 do 18 w parku.

                Dzieki Marzenko za stronke.
                • matea4 Re: Dziewczyny 18.07.06, 19:04
                  My jesteśmy na dworze do 10 do 11,30. Robimy zakupy, pozwiedzamy okolicę, potem
                  Mati śpi, zjada objad i znowu na dwór. Tym razem koło domu na placu zabaw bo
                  jest juz cień. Koło 19 Mati idzie spać.

                  Dzisiaj byliśmy na kontroli z uszami. Juz jest lepiej. Ma brać jeszcze antyb.
                  przez 3 dni. Martwią mnie jeszcze powiększone węzły za uszami. Mam nadzieję ze
                  niedługo zaczną schodzić. Jeszcze do tego pani doktor dała nam skierowanie do
                  kardiologa bo słyszy szmery na sercem. Mam nadzieję że są to szmery "niewinne"
                  i wszystko będzie o.k
                  Dzisiejsza waga Matiego to 13.500.
                • agnieszka190 Re: Dziewczyny 18.07.06, 19:04
                  A ja w pracy od 9 do 17.
                  Podczytuję w pracy, napisać już nie mogę, bo oczywiście nie pamiętam hasła, a w
                  domu mam automatycznie.

                  W sobotę byliśmy w Porażynie w pałacyku,obok pałacyku chodziły pawie a Filip je
                  ganiał po całej okolicy, a w niedzielę zwiedzaliśmy Poznań. Bylismy w Rynku i na
                  Malcie.
                  • nikakuba Re: Dziewczyny 18.07.06, 22:09
                    Z rana małe zakupki lub plac zabaw a po południu plac zabaw, do babci gdzie w
                    ogródku ma prywatny plac zabaw lub w odwiedzinki do jakiś kolegów.

                    Fajnie że jest nowa mama bo rzeczywiście u nas posucha letnia.
                    • matea4 kardiolog 19.07.06, 08:26
                      Udało się zarejestrować Matiego na poniedziałek do kardiologa. Dobrze ze mamy
                      szybki termin.
                      Miłego dnia
                      • oliwia.x Re: kardiolog 19.07.06, 09:06
                        matea paulinka miala wykryte szmerki w serduszku, które ujawnily sie w 4 dobie
                        zycia dlatego te zostalysmy w szpitalu o1 dzien dluzej zebyw wykonac
                        badania.kardiolog w radomiu wydal opinie ze dziecko na ma dwie wady serca asd
                        ivsd to oznacza dziurki powodujace szmerki, powiedzial ze szmery sa glosne wiec
                        to duze dziury. widac ze niedosc ze sie nie znal na fizyce(im mniejsza dziurka
                        tym glosniejszy szmer) ani w dodatku na sercu bo na echu wykryl zapalenie
                        osierdzia czy wsierdzia juz nie pamietam. byalm wtedy zalamana bo pdczad ciazy
                        na usg wszystko bylo ok. pojechalam na konsultacje do wawy gdy dziecko mialo
                        tydzien i okazalo sie ze zadnej wdy serca nie ma a szmerki sa niewinne. wykryto
                        tylko u niej strune w komorze serduszka ktora powoduje drgania i jak sie
                        dziecko zdenerwuje albo placze czy jest oslabione choroba to te szmerki sie
                        ujawniaja. ta profesor dodala ze ok 50 % ludzi ma ta strune i nawet o tym nie
                        wie i zyje dlugo i szczesliwie. gdyby nie ta lekarka to kto wie moze w radomiu
                        juz by chcieli przeszczepiac paulince serce w kasiazeczce zdrowia ma jak wolami
                        wpisane ciezka wada sercasad. ach ci lekarze ile oni nas nerwow kosztuja. mysle
                        ze mati jest zdrowy jak ryba ale sprawdzic trzeba powodzenia i trzymam kciuki
                        agnieszka
                        • mamkube no tak... 19.07.06, 11:28
                          jakoś brak czasu u nas ostanio....dlatego sie nie odzywam.
                          Co do Sasina to chyba luxfera już wszystko wiesz...??? Szkoda że akurat tak sie
                          miniemysad
                          Hannamay jest chyba w Polsce, miałyśmy sie umówić w Krakowie i nie dzwoni. Jak
                          cos dam znać.
                          Ania chyba na Kaszubach.
                          Witam ponownie nową mamę....fajnie jak nas wiecej, podtrzymujemy nasz wąteksmile
                          Co do teściów.....ja tam już olewam. Kuba jest "nieukiem" według nich, inne
                          dzieci umieją pisać, czytać prawie, malować, i wszystko wiecej niż Kuba. Kiedyś
                          sie tym przejmowałam....teraz mam to gdzieś. Teraz namawialiśmy teściów żeby
                          wzieli Kubę na tydzień nad morze do babci, jadę tydzieć przed nami ale nie chcą:
                          (. Mówią że to obwiazek a oni chcą odpoczać.....no cóż. Na siłę sie nie da.
                          My w tym roku pojedziemy do babci właśnie....na wakacje, nad morze. Babcia juz
                          troszke chorowitka i postanowiliśmy wykorzystac jej tam obecność i pojechac,
                          troszke taniej a babcia sie cieszysmile. No i potem ten nasz zlocik.....ciekawe
                          czy rozpoznam was.....choć troszke ....hihi.
                          A co do lekarzy......Asia po urodzeniu ma wpisane do książeczki że noworodek z
                          objawami niedotlenienia, i "wada" u nas to niedotlenienie. Chyba nie musze
                          nikomu tłumaczyć co przeżyłam....ryczałam na okrągło. Rehabilitacja,
                          neurolog ....i tym podobne przez pierwsze miesiace. Ale okaząło się że to nic
                          nie ma wspólnego z Asia, oczywiście swoje przezyłam. A lekarze na wyrost pisza
                          nawet nie uświadamiając rodziców. Choc czasem pewnie mają racje....i jedyne
                          czym pozostało sie cieszyć ze w naszych wypadkach sie nie sprawdziła diagnoza.
    • matea4 kardiolog 19.07.06, 12:43
      Też mam właśnie nadzieję ze wszystko będzie dobrze. Nasza lekarka wysłuchała te
      szmery, ale wiaze je z szybkim wzrostem Matiego, jego wagą i energią. Ponieważ
      młody ciągle coś łapie i bierze masę leków, to chce zbadać serce.
      • mama_wojtusia2 Re: kardiolog 19.07.06, 13:05
        A jak oni chca matiego unieruchomić?
        Widziałam tego małego pana w akcji i pędzi do celu jak tajfun smile
      • mama_wojtusia2 siostra mojej koleżanki 19.07.06, 13:12
        zrobiła taka głupotę, że nie wiadomo jak to sie skończy...
        Ona urodziła synka dwa tygodnie temu. Ze swoim mężem uważają, że
        wszystko wiedzą najlepiej. Chodzili do szkoły rodzenia i są świetnie
        przygotowani. Wczoraj zadzwoniła moja koleżanka i powiedziała, że
        mały jest w szpitalu, bo po kapieli zsiniał i trzeba było go reanimować...
        Lekarze badali małego i się dopytywali co się mogło konkretnie stać.
        No więc nakarmili dziecko i poszli go kąpać. Mały podczas kąpieli strasznie
        się drze, więc gdzieś mu się to mleko ulało z tego darcia i się zachłysnął.
        I dlatego nie mógł oddychać. Na USG ma zmiany w mózgu z niedotlenienia
        i teraz być może uda sie komuś odpowiedzieć na pytanie i co dalej będzie
        z małym.
        Mam nadzieję, że nic jednak sie temu małemu nie stało sad
        • oliwia.x Re: siostra mojej koleżanki 19.07.06, 13:22
          jejku az dostalam gesiej skorki jak to czyatalam. mam nadzieje ze wszystko
          bedzie ok
          • duszka30 Re: siostra mojej koleżanki 19.07.06, 19:22
            Ciekawe czy sama idzie się kąpać po jedzeniu. Miejmy nadzieję, że z dzieckiem
            wszystko będzie w porządku!!!!
        • mama_kubusia5 Re: siostra mojej koleżanki 19.07.06, 21:13
          to co opisałaś jest po prostu straszne... niestety, w przypadku dzieci, czy się
          ma pierwsze czy dziesiąte trzeba zachować duuużo pokory. Pamiętam pacjentkę,
          która ze swoją córką podawała wnuczce pierwszy raz stały pokarm (jakiś
          słoiczek). Chciały urozmaicić dziecku dietę, więc podały jej w ciągu jednego
          dnia (dziecko miało 4 m-ce) dwa słoiczki różnych dań gerbera, i przyszły po
          pomoc, bo dziecko miało silną biegunkę... a informację o tym, co zrobiły
          uzyskałam po kilku pytaniach... a ja mojemu Kubusiowi po pół łyżeczki nowe
          rzeczy podawałam... ręce opadają...
          • anfi74 Re: różności 19.07.06, 23:24
            Mam nadzieję, że maluszek dojdzie do siebie, to straszne ile niebezpieczeństw
            czyha na dzieci…
            Luxfera, o co chodzie ze zdjęciami, nie masz w komputerze, czy nie wiesz, jak
            wstawić?

            W Sasinie będzie wcześniej Agaluba, ja tylko dzień wcześniej, jak w końcu
            zadzwonię i zarezerwuję smile.

            Duszko, Mamkube dopisze Was do listy (zgłosiła się smile), niestety starszych
            pociech nie wciągamy na nią.

            Nas czeka zakup łóżeczka turystycznego i fotelika dla Natalki (na co dzień
            jeździ już na podkładkach) i mam zgryz. W fotelik zainwestujemy porządniejszy,
            bo Bartek potem będzie użytkował, ale łóżeczko to chyba jakieś taniutkie
            kupimy, bo to tylko wyjazdowy zakup… Tylko, czy wytrzyma wyjazd smile.
            Marzena, na zdjęciach widziałam fotelik Wojtusia, czy to jest coś takiego:
            www.allegro.pl/item115434267_baby_dreams_fotelik_jumbo_9_36_kg_abbakids_gratisy.html
            Jeśli tak, to napisz, czy zadowoleni jesteście i czy myślisz, że dla szerszej
            dziewczynki będzie odpowiedni…

            Pozdrawiam wczasowiczów smile

            Bartuś nauczyła się wchodzić na wszelkie fotele, sofy, ale też schodzić z
            nich smile
            • mamkube Re: różności 20.07.06, 00:08
              no ja mam wreszcie momentsmile
              Marzenko niedotlenienie to niedotlenienie....nie chcę straszyć, ale jeżeli
              wyszły zmiany w mózgu to czeka ich rehabilitacja. Mam nadzieję że pomoże, takie
              maluszki bardzo ładnie wychodzą z takich rzeczy pod wpływem rehabilitacji.
              Szybko walczą i rozwijają sie mocno wiec jest łatwiej jeżeli zaczyna sie szybko
              i z jak najmniejszym dzieckiem. Daj znać co sie dzieje.
              Mojej Asi nie wyszły żadne zmiany w mózgu, za to Kuba miał poszerzenia w jakiś
              naczyniach po cięzkim poordzie. Ale chodziliśmy na rehabilitcje i nastepne usg
              juz było ok. Także trezba być dobrej nadziei.
              Niestety czasem nie mamy wpływu na wiele rzeczy, nawet najlepszej mamie moze
              coś sie przytrafić co odmnienić moze zycie dziecka i nie tylko. Wiele
              przypadków jest zachłysniecia sie wodą, czy jakimś pieciem czy połykając
              tabletke....to straszne, ale prawdziwe. CZasem dochodzi do niedotlenienia III
              stopnia czy jakoś tak, dziecko jest poprostu nie pełnosprawne, niewładne. To
              przykre....ale trzeba zawsze wierzyć że bedzie dobrze.
              Wiecie ja własciwie zawsze daje Asi kaszkę i idę ja kąpać, Kuba zresztą też je
              kolacje i idzie sie kapać. Człowiek czasem sobie nie zdaje sprawy co to moze
              spowodować. Ale z drugiej strony przy tak mały człwieczku moze nie zdąrzyło sie
              mu odbić......i dlatego. Współczuję tej dziewczynie.....pewnie nie moze sobie
              wydarować.....
              Ja kiedyś prawie zgubiąłm Kubę w sklepie, był przy mnie a nagle mi
              zniknął.....Boze jakby mi sie świat zawalił. Serce na chwilę przestało
              bić.......a on stał koło takiego pojazdu na pieniązki.....ale to co przeżyłam
              przez te parę minut....koszmar.
              Luxferko.....kurcze wysłałam ci kiedyś całą intrukcje do fotek....nie doszła???
              A jak masz nadal problem to wyślij mi na maila a ja je wklejęsmile OK????
              Marzenko paryska......ja Asie na basen taki "nie prywanty" - balkonowy zakładam
              Asi pieluszkę, u nas są takie kąpieluszki z Huggiesa i Pampersa. One nie chłoną
              wody tak jak zwykłe pieluszki. Wiec myśle ze jak idziesz to basenu w stylu
              publiczym to pieluszka konieczna. Nad morzem na plaży moze latać bez, najwyzej
              jakieś majteczki, chyba ze wiesz ze moze zrobić kupkę to lepiej założyć zeby
              sie nie krępować. Ale to kwestia towarzystwa w jakim bedziecie przebywać. Ale
              nad morzem to okazja to polatania z gołą pupkąsmile tylko najwyżej dłuższa
              bluzeczkę i już....ja tak robię. Tylko nie nas naszym "jeziorkiem" bo tam
              taka "plaża" brudna ze bałabym sie ze cos "złapie".....
              Anfi my mamy dla Kuby taki fotelik:
              www.allegro.pl/item114777243_graco_junior_plus_2006_gratisy_wys_0_zl_.html
              Jest ok. Jest tańsza wersja do tego bez obić materiału na podłokietnikach:
              www.allegro.pl/item114888506_fotelik_graco_junior_15_36kg_ekstra_kolory_sprawdz.html
              Jak sie rozgladałam wtedy za fotelikami przy jego zakupie to Pan polecał:
              www.allegro.pl/item114717216_fotelik_maxi_cosi_rodi_xp_15_36_kg_ostatnia_szt_.html
              Rzeczywiście był fajny, inaczej wykończony ale dużo droższy niestety.
              Chicco były troszke droższe od graco tego naszego a Pan powiedział że nie ma
              wogóle sensu przepłacać a żadnej różnicy. Wtedy baby dreamsów nie ogladałam
              wiec trudno mi powiedzieć. Ja jak mam zawsze jakieś pytania odnośnie "sprzętu"
              dla dzieci dzwonie do Krakowa i tam jest taki fajny Pan który zawsze mi powie
              co mysli na dany temat w sklepie z takimi wynalazkamismile
              Łóżeczko chyba też kupimy......ale to haucka chyba....na trzy tygodnie....chyba
              że jeszzce uda mi sie od kogoś pożyczyć....swoją drogą wolałabym Asi wózek
              kupićsmile
              Dobra zmykam....jak coś zapomniałam jeszcze odpisac to napisze jutro....
              Jutro idę z Kubą do Parku Wodnego znowu.....trzymajcie kciuki żeby znowu czegoś
              nie rozwaliłsmile
              • mamkube pobudka.... 20.07.06, 07:44
                Ja jak mam dzis tyle rzeczy do zrobienia to moje dzieci śpiasmile A ja siedzę i
                czekam....
            • mama_wojtusia2 do anfi - fotelik 20.07.06, 09:57
              Mamy tylko ta droższą wersję smile bo na droższej jest napis sporty... a moje
              chłopaki to maniaki! Ten mój fotelik to niby ma lepszy materiał, ale
              nie sprawdzałam, bo chodziło tylko o napis smile On jest droższy tylko o 20 zł.

              Nam fotelik pasuje, bo ma duże zagłóki i głowa się o nie opiera jak
              Wojtek śpi. Ale jeżeli tatuś przychamuje to główka opada na klatkę. Przed
              tym chyba się nei uchroni. Ja w takim wypadku "odstawiam" głowę Wojtka na
              pozycję wyjściową przy użyciu własnej ręki wink Fotelik ma własne
              pięciopunktowe pasy, którymi zapinamy Wojtka. W porównaniu do innych fotelików
              tego typu jest wąski, ale nam to na rękę, bo Wojtek to chuderlak. W tym
              foteliku też jechała Ala ze dwa razy i super wyglądała smile
              Najlepiej jest pójść do sklepu i przymierzyć dziecko do kilku fotelików.
              Takei same jak baby dreams robi baby ono. Graco są sporo szersze w środku, ale
              nie mają własnych pasów.
    • xsenna no witam was kochane 20.07.06, 08:42
      jakos nie zagladam,bo wkoncu sie cieplo zrobilo i wykorzystuje ten czas.
      Oprocz tego troche cwicze jak maly spi,wiec czas zajety.wczoraj bylam u dentysty
      i nadal umieram leczyla mi kanalowo a tu nadal boli,raczej nie powinna jak nerw
      wyciagniety,czekaja mnie dwie wizyty jeaszcze z tym zebem,zaluje ze nie jestem w
      Polsce,ale moze we wrzesniu.cala ta zabawa kosztuje mnie 300euro za jednego zeba.

      no a Lui to maly diabel,albo raczej normalne dziecko,nie mozna zostawic go na
      chwilke bo juz na oknie stoi albo na stole albo na meblach w kuchni i przeglada
      szafki z jedzeniem,oczywiscie przy okazji polowe po wyrzuca.
      Ciezki mam z nim zywot,juz przejawia objawy buntu.No ale oprocz tego jest moim
      ulubiencem,bo ma takie smieszne pomysly i ogolnie bardziej rozsmiesza niz
      Emma,albo moze poprostu inaczej.

      Sprawilysmy sobie kotka,a cos mnie walnelo w glowe i teraz zaluje bo on siedzi w
      lazience i tam ma kuwete ,niecierpie smrodu,probuje go nauczyc na zewnatrz
      zalatwiac te sprawy ale on nie ma ochoty.Lui ma za to ucieche bo nosi go
      wszedzie a kot cierpliwie to znosi.
      co do tego niedotlenienia,to ja karmilam Emme przed kapiela i dzieki Bogu ze mi
      sie nic takiego nie przytrafilo.
      no to tyle,obiecuje ze bede wiecej zagladala.
      Aha i witam nowa mame w naszym gronie.
      • xsenna Re: no witam was kochane 20.07.06, 09:31
        Edytka wyslalam ci maila
        • mama_wojtusia2 cześć ksenia 20.07.06, 10:04
          ja teraz keczę jednego zębola kanałowo. Zobaczymy jaki będzie
          ostateczny wynik. Ja chodzę do drogiego dentysty, ale tam używają
          wszystkiego "naj", więc łudze się, że dobrze robię smile
      • mama_kubusia5 Re: no witam was kochane 20.07.06, 18:45
        Xseniu! Wypisz wymaluj mój Kuba smile)
        na marginesie- wczoraj widziałam relację o dwóch chłopcach, 2 i 3 latkach
        którzy wypadli z 8 piętra z okna i zginęli. Pomijam, że rodzice byli chyba
        pijani, ale najbardziej zdziwił mnie policjant, stwierdzający, że "dzieci
        musiały być bez opieki bardzo długi czas, bo przecież żaden 2 albo 3 latek nie
        jest w stanie wejść na parapet okienny, a tym bardziej otworzyć okna".
        Sprawdzić? Ile potrzeba dobrze rozwiniętemu 16-miesięcznemu dziecku żeby wejść
        na parapet z pomocą rączek i może jakiejś zabawki? może z 15 sekund...
        Policjant chyba nie ma dzieci...
        • anfi74 Re: no witam was kochane 20.07.06, 21:32
          No! Jedna zguba się znalazła, Ksenia pisz częściej smile

          Właśnie zauważyłam, że ten fotelik Wojtusia mocno jest do niego dopasowany smile,
          stąd moje obawy o Natalkę… pozostaje mierzyć w sklepie, a kupować na allegro.
          Jeszcze tylko mnie oświećcie: lepiej jak fotelik ma własne pasy? I ma być z
          plastiku, nie ze styropianu?

          Natalka właśnie się rozchorowała… w trakcie miesięcznej kuracji od laryngologa
          na powiększone migdałki złapała infekcję gardła, leczyłam ją eurespalem, w
          niedzielę skończyliśmy, a dzisiaj choróbsko, że hej.

          Natusia lubi zabawę w zamianę ról; ja byłam córeczką i opowiadałam, że jak
          wrócimy ze spacerku, to zjem kolację, wykąpię się i umyję ząbki, zabiorę
          braciszka i pójdziemy sami grzecznie spać (!), żeby rodzice mieli wolny
          wieczór… Natusia zaciekawiona: „to znaczy ja i mój ukochany mąż?”smile.

          Bartuś nie toleruje mnie przy zasypianiu w łóżeczku, dostaje histerii, podobnie
          reaguje na mnie, kiedy wracam z pracy… zaraz po wczasach żegnamy cyca, bo to
          jest główny winowajca.
          • mamkube Re: no witam was kochane 20.07.06, 21:57
            Ania fotelik musi być z "plastiku" nie ze styropianu, przy jakim kolwiek
            napręzeniu te stryropianowe pękają.....chyba wiesz co dzieje sie wtedy z
            dzieckiem. Oczywiście nikomu nic złego nie życząc.
            Natalka jest duża wiec myślę ze powinnaś kupić bez pasów. Ale wydaje mi się
            (Marzenka oświeć mnie) że te pasy są zdejmowane jak coś, jak nawet dziecko
            podrośnie i jest z niego samo siedzisko????
            Te baby dreams ma koleżanka i wiem że jest rzeczywiscie "ciasny". Kuba ma w
            swoim luz i nie ma pasów tylko te "samochodowe"....Ja proponuję właśnie
            przymierzyć dziecko do fotelika i dopiero wtedy zdecydowac. I co jeszcze
            ważne......niektóre foteliki nie pasuja do danego auta!!!!! Warto przymierzyć
            do auta, jeden który przymierzaliśmy poprostuza cholercie nie chciał sie
            dopasowac. I sprawdzcie jak pasy wchodzą jezeli są tylko te zewnętrzne.....

            Natalkę ucałuj.....bidulka. Postaram sie szybciej z tymi bajkami załatwić to
            może sie ucieszysmile)))

            Xsenia odpisałamsmile

            I dzisiejszy dzień my zaliczyliśmy bez "usterek". Miałam stresa w Parku Wodnym
            żeby Kuba znowu czegoś nie rozwalił....ale jest dobrze tym razem.
            Padam na pyszczek.....dobranoc.
            • xsenna Re: no witam was kochane 21.07.06, 09:27
              Tak napewno dzieci nie sa w stanie otworzyc same okna,wszystkie wiemy ze to
              bujda nie wiem w co ten policjant chce wierzyc.Z Luim to wszedzie mam oczy i
              uszy tylko chwilke jest cicho a ja juz wiem ze cos wyprawia.Moja siostra
              twierdzi ze jest bardzo grzeczny i umie sie sam soba zajac(mhm wlazi na okna)i
              powinnam sie cieszyc,ze takiego mam.No pewnie ze sie ciesze,ale wieczorem w
              lozku dopiero czuje jak ten stres ze mnie zlazi bo wiem ze jest bezpieczny.

              ostatnio wpadl do pokoju ja na kompie a on popatrzyl podlecial do telewizora
              wlaczyl go i polecial na kanape ogladac bajki.Siedzial tak z 10min zapatrzony.
              W srode przylatuja moi rodzice na dwa tyg,ojca nie widzialam 3 lata.

              A zab nadal boli i to w nocy,wykupie antybiotyk ktory mi przepisala.
              • duszka30 Re: no witam was kochane 21.07.06, 09:35
                Ale zobaczcie co się tak naprawdę dzieje, codziennie mówią coś o dzieciach i
                pijanych matkach, może ktoś zastanowiłby się dlaczego one piją, w tym kraju już
                chyba nigdy dobrze nie będzie...
            • mama_wojtusia2 Re: no witam was kochane 21.07.06, 09:41
              Fotelik Wojtka się demontuje: szelki, zagłówek, oparcie.
              Wojtek ma w nim jeszcze troche luzu na zimowe odzienie. Wątpię aby się
              chłopaki roztył hi hi. On waży 17 kilo i to na jego wiek nie jest dużo.
              My wybraliśmy baby dreams:
              - bo napis sporty (ważne smile
              - bo ma duże zagłówki, które nawet całkiem dobrze trzymają główkę
              - bo mają własne pasy: nie wiem czy to bezpieczniej, ale wygodniej
              jak fotelik jeździ bez dziecka, bo jest na stałe przypięty i nie lata
              po samochodzie

              Ja na twoim miejscu nie kupowałabym tego fotelika bez przymierzania Natalki.
              On w porównaniu do Graco jest widocznie węższy. Za to w baby dreams spokojnie
              mogą podróżować nasze maluchy (chociaz ja wolę dla małej fotelik do 9 do 18 kg).
              i tak jak mówi mamkube przymierz fotelik do samochodu i wsadź tam Natalkę,
              bo może się jeszcze dodatkowo okazać, że górny pas przechodzi jej przez
              szyję. Nie powinno tak być, bo pas puszcza się przez szczelinę w zagłówku.
              • edi77 Re: no witam was kochane 21.07.06, 10:24
                Jak wybieralam fotelik dla Mateusza przewertowalam forum i kilka sklepow. W
                koncu wybralismy i teraz jestem bardzo z niego zadowolona, Mati tez. Najlepsze,
                ze na samym poczatku poszukiwan przymierzylam do tego fotelika Mateusza i mi
                sie nie spodobal, bo wydawal sie maly i ciasny, dopiero za drugim razem,
                przekonalam sie do niego i faktycznie dla Mateusza jest idealny.

                Mateusz wczoraj wgramolil sie na siedzenie kierowcy w samochodzie, kazal mi
                wlozyc kluczyki do stacyjki, potem zamknac drzwi i zrobil mi papa przez okno...

                Jutro jedziemy do moich rodzicow na tydzien albo dluzej, wiec nie bedzie mnie
                na forum.
                Dziadek obiecal zrobic zabawke Mateuszowi... ma w garazu jakas kierownice od
                malucha i chce mu ja zainstalowac w ogrodku, zeby mogl sobie kierowac. Ja nie
                wiem, ale on che sie bawic tylko rzeczami doroslych- mikserem, wentylatorem,
                garnkami, czajnikiem, moim pudrem- wczoraj myslalam, ze padne siedzial i
                pudrowal sie tak jak ja, po twarzy, szyi. Ja nie wiem po co mu kupuje zabawki,
                na drugi raz kupie dwa pudry.
                Pozdrawiam
                • monikadk Re: no witam was kochane 21.07.06, 11:26
                  Ja wczoraj zuciłam tylko hasło "podlewamy roślinki" a Grześ już wiedizał co
                  robic. PO skończonym podlewaniu odniusł butelkę na miejsce. Az usiedliśmy z szoku.
                  Znajomi przywieźli mi ta pastę nenedent. Grześ o wiele chętniej myje teraz
                  ząbki. Mamy tylko problem z płukaniem buzi. Całą wodę połyka. Jeśli któraś z was
                  ma to już se swoim maleństwem wypraktykowane dajcie znać jak.
                  Monika
                • monikadk artystka poszukiwana 21.07.06, 11:30
                  Dziewczyny, czy któras z uzdolnionych plastycznie mogła by mi pomóc w
                  przygotowaniu ulotki dla firmy? Ja jestem straszny kołek jesli chodzi o
                  aranżacje wszelkiego rodzaju.
                  Informacje na stronę mam już przygotowane i trzeba to teraz jakoś ładnie na
                  stronie zamieścić.
                  Monika
                  • mama_wojtusia2 Re: artystka poszukiwana 21.07.06, 12:01
                    Na jakiej stronie? Masz teksty i obrazki a nie wiesz jak ładniej?
                    smile
                    • monikadk Re: artystka poszukiwana 21.07.06, 13:45
                      Dokładnie.
                      Chodzi mi o to żeby całą ofertę z referencjami zmieścić ładnie na jednej stronie
                      (kartce). Zeby to jeszcze zrobić w jakiejś ładnej formie, bo ja mam wszystko
                      "kwadratowe".
                      Monika
                      • mama_wojtusia2 Re: artystka poszukiwana 21.07.06, 14:04
                        A może zrób fotkę i wrzuć na yahoo do innych. Zobaczymy o co ci chodzi.
                        • xsenna Re: artystka poszukiwana 21.07.06, 14:58
                          Monika a jak z Galwey,bylas jak Grzes zniosl podroz.Napiz na priva jak mozesz.
              • nikakuba Re: no witam was kochane 21.07.06, 12:05
                Mamy taki sam fotelik jak Wojtuś i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Jest
                naprawdę bardzo wygodny, Kuba spędził juz w nim wiele godzin, często w nim
                podróżuje i zawsze zasypia. I co ważne jest na kilka lat bo można poszczególne
                elementy wymontować.

                A my dzisiaj jesteśmy cały dzień u babci, bo u nas w mieszkaniu robią wylewkę
                na balkonie w ramach poprawek gwarancyjnych. Po półtoraroku mieszkania baten
                który był wylany na balkonie całkiem się pokruszył, nie chcieliśmy wykładać
                kafelkami, więc kupiliśmy taką plastykowa "trawę", nawet całkiem fajna w
                użytkowaniu. Z wykonawcą budynku walczyliśmy prawie rok żeby zrobił poprawki na
                balkonie w ramach gwarancji, mój mąż chodził od jednego działu do drugiego,
                gdzie następowała spychologia, myśleli że go zmęczą ale trafili na zawziętego
                przeciwnika hi, hi.... no i w końcu wygraliśmy. Pewnie byłoby taniej i szybciej
                samemu to zrobić ale nie o to chodzi żeby tolerować fuszerkę.

                Co do łóżeczek to od samego początku mamy turystyczne, jest wygodne na codzień
                do spania, ale też sprawdza sie w podrózy, szybko się składa i zajmuje niewiele
                miejsca, jest tylko bardzo ciężkie, ma dwa kółka więć może się przemieszczać -
                firma ARTI kupiliśmy za około 300 zł.

                Z Matim na pewno wszystko będzie w porządku.
                • monikadk Ooooo dziewczyny! 21.07.06, 16:20
                  To moze jeszcze poddacie mi jakieś pomysły na nazwę. Przewertowaliśmy już kilka
                  mozliwych nazw, narazie stanęło na "K&K Construction Ltd." ale może
                  poddałybyscie ajkiś fajny pomysł.
                  Marzena mam tą ulotkę w wersji elektronicznej, mogę ci przesłać żebyś zerknęła?
                  Monika
                  • mama_wojtusia2 Re: Ooooo dziewczyny! 21.07.06, 21:06
                    Ano prześlij smile
                  • mamkube Re: Ooooo dziewczyny! 21.07.06, 22:36
                    Monika nazwa profesjonalna...ja to wogóle chyba tylko nazwiskiem będę firmować
                    u nas teraz tak musi być i ewentualnie nazwa, ale nazwisko jest w nazwie firmy
                    jakby. Przynajmniej w indywidulanej działalności, bo na spółkach jeszcze
                    się "nie znam" za bardzo....
                    • mamkube Re: Ooooo dziewczyny! 22.07.06, 20:16
                      no to byliśmy na imprezce....Asia też była z namismile Jakoś mi jej było żal
                      zostawiać w domku z babcią.
                      Duszka fajny pomysł z tą nazwa....hihi też coś teraz kombinujesmile
                      Luxfera ....wyślij te zdjecia - wklejesmile
                      • nikakuba Jak wygram w totka...... 22.07.06, 21:17
                        Jak wygram w totka wie..lkie pieniądze to założe knajpę. Nie taką zwykłą
                        jadłodajnię tylko restauracje "z klimatem" z pysznym aromatycznym jedzeniem i
                        dobrymi winami. Byliśmy dzisiaj w Gietrzwałdzie to nieduża miejscowośc gdzie
                        jest sanktuarium maryjne ale przede wszystkim świtna restauracja z polskim
                        jedzeniem. Jest urządzona w stylu ludowym z bardzo dużymi tarasami z których
                        przede wszystkim korzystają klienci. Wszędzie oczywiscie pełno staroci, jest
                        kapela ludowa grająca na żywo, są małe stoiska z rękodziełem, jest kowal który
                        wykuwa podkowy. Dużo się ciekawego dzieje i nasz mały Kuba szalał i oglądał
                        wszystko z ciekawością. Jadłam pyszną grilowaną karkówkę pachnącą czosnkiem,
                        buraczki z rodzynkami i śmietaną a na deser fantazję z kawy (trzy warstwy:
                        syrop, kawa i pianka). Uwielbiam jedzenie takie porządnie przyprawione,
                        pachnące ziołami i ładnie podane, często chodzimy do różnych lokali na
                        degustacje. Więc ......jak wygram w totka kilka milionów.... to będę się
                        zajadać pysznościami nacodzieńsmilesmilesmilesmile Ach te marzenia.....
                        • mamkube Re: Jak wygram w totka...... 23.07.06, 09:41
                          no ja się podpisuje pod tym totkiemsmile))) Ja też mam kilka "marzeń". Taka
                          resauracja swietna sprawa.....mnie znowu sie marzy jeszcze bardziej takie
                          centrum rozrywki dla dzieci, z zabawkami, zjeżdżalniami, do tego sklep z
                          ciuchami, zabawkami, i mała fajna knajpka dla rodziców. Hihi...to tyle marzeń z
                          samego ranasmile
                          Miłej niedzieli wszystkim zyczę. Ja obiadek mam juz gotowy i może gdzieś za
                          miasto pojedziemy.
    • mama_wojtusia2 pożegnanie smoczusia 21.07.06, 16:14
      no i nadszedł ten dzień a właściwie noc... Ala jednego smoka
      gdzieś zgubiła a drugiego dzisiaj umazała w plastelinie (dzięki pomocy
      zaradnego brata). Powiedziałam jej, że smoczuś jest be i trzeba go
      wyrzucić. No i wylądowął w śmietniku. A więc dzisiaj pewnie czeka mnie
      noc pod znakiem wstawania do dzidzi... No, ale trzeba być dzielnym smile
      • monikadk Re: pożegnanie smoczusia 21.07.06, 16:21
        OPowiedz potem jak było bo mnie to też czeka
        • nikakuba Re: pożegnanie smoczusia 21.07.06, 21:46
          Ja też czekam na relacje, bo wole nie mysleć co u nas się będzie działo
          • mamkube Re: pożegnanie smoczusia 21.07.06, 22:34
            taaaaaa....my to będziemy żegnać ale palce Asismile Asia je namiętnie ssa. Trzymam
            kciuki, moze nie będzie tak źle Marzenko.
            Jutro czeka nas dzień pełen atrakcji, idziemy na urodzinki do koleżanki Kubusia
            do takiego parku dla dzieci z rurami i wogóle, i wiecie chyba uda się "pozbyć"
            Asi.....hihi pojedziemy sami. Ona biedna by się cieszyła ale tylko z kulek bo
            tak to zabawy dla starszych i na dodatke tam w soboty są tłumy....żadna radość
            dla małej kruszynki....(tak to sobie tłumaczę żeby mieć chwilke dla siebie bo
            za Kubą już nie trzeba latać bo mają Panię do pilnowania hihi).
            Marzenko chciałam chłopaków wysłać na tą bajkę co twoi byli.....maniacy autsmile
            Podobał się Wojtusiowi??? Moze miałabym wolną niedzielę dopołudnia dzięki temusmile
            A ja jak zwykle mam furę prasowania....ale taki upał że ide poleżeć...moze samo
            się wyprasuje????
            • aga863 Czesc dziewczyny 21.07.06, 23:07
              Tak jakos zeszlo ze ze trzy tygodnie tu nie zagladalam .Ale odrobilam
              zaleglosci ,hurtem przeczytalam dwie setki postow.Powoli przygotowujemy sie do
              wyjazdu do Polski a ze jedziemy samochodem to bedzie wielka wyprawa ,ocho mala
              sie budzi ,odezwe sie jutro
            • luxfera1 różności 21.07.06, 23:21

              Ksenia Twoje bieganie za małym przydało sie na cos.Wylaszczyłas sie jak
              tralala.Moje bieganie moge sobie w buty wsadzic.

              Monika,ja mam właśnie nazwisko w nazwie firmy,w rodzaju męskim.Mysle że
              identyfikacja z firma jest znacznie lepsza.No i przedstawiasz sie...firma
              Kowalski,przy telefonie Kowalski.akurat z kowalskim moze głupio brzmi ale z
              kazdym innym będzie ok.A czym będziecie sie zajmować?

              Agaluba a jak Twoja firma?to nadal gastronomia?Na jakim jestes etapie,wybacz
              ale juz sie pogubiłam a ciekawam.

              Marzenka od Wojtusia i Ali,pewnie nie uda nam sie spotkac bo zajedziemy juz z
              wieczora a rano wyjazd dalej ale jadąc przez Pruszkow napewno pomachamy lasce
              Ali dwoma łapkami.

              Marzenka paryska...spotkanie w paryzu jest kuszace ale udało mi sie ten
              durnowaty pomysł/w sensie sierpnia,nie wogole/ memu narwanemu tesciowi wybic z
              glowy.Za to jedziemy nad morze!!! a do Paryza jak Bóg da w pazdzierniku.

              anfi,mam zdjecia Remika a jakze ale ni huhu nie umiem wysyłac.Może wysłałabym
              je tobie na pocztę a ty je walniesz dalej.
              to tyle bo mały ryczy pa
              • duszka30 Re: różności 22.07.06, 07:43
                A my nazwę firmy złożyliśmy z pierwszych liter naszych imion i pierwszej litery
                nazwiska i tak się fajnie złożyło, że jak się Makary urodził to z przodu
                dopisaliśmy jego literkę i jest super wg mnie.
                • matea4 Re: różności 22.07.06, 12:10
                  Dzisiejszy dzien spędzam na sprzataniu. Umyłam okna, podłogi, łazienkę, firanki
                  tyż poprałam. Domino odkurzał. Teraz mam parę minut relaksu i piję kawkę bo
                  Mati śpi. Ta mała cholera znowu ugryzła Dominika w palec. Był płacz jednego i
                  drugiego i karna wizyta w łóżeczku.
                  • monikadk Re: różności 23.07.06, 11:46
                    U nas z nazwiskiem w nazwie firmy odpada bo na moim to sobie Irlandczyki jezyk
                    połamią. Zrobiliśmy pierwsze litery naszych nazwisk i wyszło K&K Construction
                    Ltd. Śmiałam się że stanęło na zachciance wspólnika zeby było coś z górami (K2)smile)
                    Jak ja bym wygrała w lotto, kurcze czego ja bym nie zobaczyła na świecie, ach.
                    Marzenka Warszawska, meżuś wgrał mi painshoppro i chyba zrobiłam coś mniej
                    kołkowatego. JKa dokończe to prześlę i może coś mi jeszcze podpowiesz.
                    Monika
                    • monikadk Re: różności 23.07.06, 17:29
                      Marzena, wysłałam ulotkę na priva gazetowego.
                      Monika
                      • agaluba wpadłam na chwilę 23.07.06, 21:39
                        w czaie międzylądowania w warszawie - jutro już jadę na egry.. a dziś
                        wróciliśmy z zakopca - krzys w ciągu tygodnia dokonał skoku cywlizacyjnego..
                        zawarł też liczne przyjaźnie międzygatunkowe - z konikami, owieczkami, motylami
                        i pieskami.. ponadto rodzice skrócili go o loki za pomocą profesjonalnej
                        fryzjerki.

                        co do zjazdu - bedzie w sasinie, to jest gmina choczewo i poczta choczewo -
                        stąd na adresach jest własnie choczewo.
                        jak wrócę z węgier będę tam dzwonić i potwierdzać jeszcze raz
                        poza tym ja tam będę tydzień wcześniej - od 12 chyba jakoś tak..
                        co do działaności - moja działalność jest pod moim nzawiskiem, spółka za to ma
                        śmieszną nazwę smile) ale pochwalę się na żywo a moje miejsce własnie ma
                        projektowane logo..

                        i pilnie poszukuję ekipy remontowej na sierpień - od pierwszego - wykruszyła
                        nam się i nie mamy jak zrobić remontu - może warszawskie mamy mogą kogoś
                        polecić..

                        a tymczasem
                        to ja lecę - mam prasowanie pranie pakowanie i kończenie prezentacji..
                        • mama_wojtusia2 Re: wpadłam na chwilę 24.07.06, 09:02
                          Ewentualnie moge polecić tych co u mnie byli. Niczego nie zepsuli, ale
                          oczywiście jak wszystkich trzeba ich doglądać. Wkurzyli mnie tylko, że
                          mieli jeszcze do mnie wpaść coś dociąć i nie przyjechali ani nie zadzwonili.
                          Więc nie chce ich polecać, bo nie zasłużyli. No ale jak nic nie znajdziesz
                          do daj znać.
                      • marzena691 Re: różności - Monika 24.07.06, 13:46
                        Monika, bardzo chetnie tez poogladalabym twoja ulotke, bo w koncu pare ladych
                        lat paralam sie marketingiem, ale niestety nie mam zadnego programu
                        graficznegosad((
                        Moge ci przekazac zatem kilka ogolnych uwag:
                        1. w zaleznosci jaki jest target twoich klientow (klienci indywidualni czy
                        firmy), to do niego dopasuj grafike i tresc ulotki,
                        2. pewnie wiesz w jaki sposob bedziesz dystrybuowac ulotki (mailing czy moze
                        bezposrednio), to tez ma znaczenie np. jesli chodzi o format,
                        3. nie wkladaj zbyt duzo informacji, bo nikt tego nie przeczyta. Przekaz tresci
                        naprawde wazne i takie "chwytliwe", ktore zaciekawia czytelnika i bedzie sie
                        chcial dowiedziec czegos wiecej,
                        4. nie zapomnij oczywiscie o danych firmy lacznie z adresem strony internetowej,
                        5. jesli chodzi o nazwe firmy, to masz racje, ze jesli twoje nazwisko jest
                        typowo polskie, to absolutnie go nie wstawiaj do nazwy firmy. Ja mam nazwisko
                        tez typowo polskie i jeszcze nie spotkalam cudzoziemca, ktory je prawidlowo
                        powtorzyl, a juz z pewnoscia nie jest w stanie go zapamietac, bo dla nich to
                        brzmi jak chinszczyzna... a w przypadku firmy przeciez nie o to chodzi.
                        Sprawdz natomiast czy nie ma firmy o takiej samej nazwie lub np. zbyt wielu
                        firm o podobnej. Chodzi o to, by w przyszlosci klienci latwo identyfikowali
                        twoja firme, zatem warto, by nazwa byla oryginalna. Wydaje mi sie, ze
                        slowo "construction" moze byc czesto spotykane, no ale nie wiem, nie znam na
                        tyle rynku budowlanego. Pamietam, ze masz sie zajmowac nowoczesnymi domami,
                        wiec przyszlo mi do glowy pare pomyslow, np. M&M new house (home), M&M dreams
                        house, modern house, etc. Mozesz tez wymyslec jakis slogan/haslo/motto, cos co
                        bedzie charakteryzowac i jednoczesnie wyrozniac twoja firme i bedzie zawsze
                        towarzyszylo nazwie twojej firmy. Np. M&M constuction - szybkosc i solidnosc.
                        To tylko przyklad, bo nie znam zupelnie strategii jaka przyjelas i nie znam tez
                        twojej konkurencji i tego, w jaki sposob oni sie reklamuja.
                        Jak cos zamiescisz w internecie i bedzie dostepne dla mnie do ogladania, to
                        chetnie ci podoradzamsmile Pisz, jak masz jakies watpliwosci.

                        Do milego
                        • monikadk Re: różności - Monika 25.07.06, 10:26
                          Dzięki Marzenka,
                          pomyślę z tym hasłem a ulotke wyślę na priva.
                          Druga MArzena już zatwierdziła projektsmile)
                          Monika
                          • marzena691 Re: różności - Monika 25.07.06, 14:49
                            Monika, przeslalam ci na priva moje komentarze i propozycje.
                            Pozdrawiam
                            • duszka30 Re: różności 25.07.06, 19:38
                              Dziewczyny, czy któraś z Was ma męża jedynaka, dla mnie to twardy orzech do
                              zgryzienia, ta zazdrość ze strony teściowej...
                              • mama_kubusia5 Re: jedynak 25.07.06, 19:51
                                tiaaa... jedynaka wychowywanego samotnie przez Mamę smile)
                                moja koleżanka skomentowała to prosto: widziały gały co brały! pozdrawiam
                                bratnią dusz(k)ę w cierpieniu! moim zdaniem (po 5 latach małżeńskiego
                                doświadczenia) nic nie da się z tym zrobić-trzeba z takim żyć i już! Tylko
                                delikatnie popychać w odpowiednim kierunku, ale broń Boże nie wolno się
                                sprzeciwiać wizytom itd. Dyplomacja przede wszystkim. Tyle w teorii. A w
                                praktyce wióry lecą smile
                                • duszka30 Re: jedynak 25.07.06, 20:21
                                  My już 7 po ślubie a i tak robi co chce, teściowa oczywiście.
                                  Dyplomacja nie zawsze pomaga, czasem ręce opadają, teść to był gość... ale już
                                  od trzech lat go z nami nie masad
                                  Sama mam synów, na szczęście dwóch, ale nie chciałabym być taka...zaborcza.
                                • oliwia.x Re: jedynak 25.07.06, 20:29
                                  ja mam meza jedynaka. rzeczywiscie ciezki orzech do zgryzienia. tesciowa choc
                                  mila strasznie mnie irytuje. wlasnie ta jej uprzejmosc, ktora wydaje mi sie na
                                  pokaz. pamietam na poczatku naszej znajomosci mam dla meza najlepiej gotowala w
                                  ogole byla naj. teraz troche sie to poprzestawialo i chyba tesciowa nie moze
                                  sie z tym pogodzic. i tak wedlug niej to co zaproponuje jest"najlepsze dla
                                  kazdego". jak tam jedziemy to gotuje zupe paulinie robi herbate slodzac bog wie
                                  ile. tylko wtedy sie ciesze ze mam dziecko niejadka i niczego nie tknie. nie
                                  wiem skad sie to bierze bardzo mnie zlosci ze nie zapyta sie ile dziecku slodze
                                  picie i czy w ogole pije herbate. w jej oczach uchodze za matke dziwolaga co
                                  wszystkiego dziecku zabrania np jedzenia wielanocnego baranka z cukru gdy
                                  paulina skonczyla ledwie roczek, ze nie daje jej kosci ze skrzydelka na
                                  zabkowanie , rosolu z wegeta itd, ze pilnuje zeby o stalych porach chodzila
                                  spac no i ze nie daje jej do babci np na miesiac. w ogole jestem stuknieta ze
                                  karmie piersia i dziecku dlatego wolno mrozna zeby bo ma za malo wapnia bo pilo
                                  mleko z piersi a nie zwykle mleko w proszku w niebieskim opakowaniu. no to sie
                                  wyzalilam. a jeszcze jak mi robi prezent to kupuje np ciuch w kolorze ktoryja
                                  zazwyczaj nie toleruje, komentujaxz taki zakup ze nic nie mam w takim kolorze
                                  wiec mi kupila.
                                  • oliwia.x Re: jedynak 25.07.06, 20:31
                                    a i jeszcze rada mojej tesciowej jak dziecko ma katar tzn ze go chorobsko
                                    bierze i trzeba nasmarowac maslem. lo matko ale sie usmialam ciekawe czy to
                                    dziala. moze ktoras z was to wyprobowala
                                    • duszka30 Re: jedynak 25.07.06, 21:08
                                      Moja się raczej do wychowania dzieciaków nie wtrąc, bo ją objechałam już parę
                                      razy, ale ta zaborczość w stosunku do męża, chyba muszę jej znaleźć faceta,
                                      może zmieni obiekt zainteresowaniasmile
                                      • annka12 Re: jedynak 25.07.06, 21:12
                                        Ja nie na temat i ponawiam pytanie o zjazd Rozjasnijcie mi ktory to weekend
                                        prosze.... Poza tym nic sie nie dzieje Mialam cholerny bol glowy przez pol dnia
                                        i dopiero dochodze do siebie
                                        Pozdrawiam
                                        • mamkube Re: jedynak 25.07.06, 21:25
                                          mój nie jedynka na szczęście. A na "takiego" męża i chyba nawet na nie tylko
                                          jedynaka to tylko to trzeba mu wperswadować że to wy jesteście teraz najbliższą
                                          rodzinka a mama to mama, i żeby stał zawsze po waszej stronie bo inaczej jest
                                          źle i walka jest jak z wiatrakami. Mój ma dwójkę rodzeństwa, teście mieszkają
                                          dosłownie 5 minut drogi od nas ale i tak rzadko sie widujemy wieć moze to
                                          lepiej bo potem nie potrzebne niesnaski.
                                          Marzenka daj znać, ciekawa jestem co powie.
                                          Ania jedziemy koleżanko 18-19-20 sierpien.....moze szanownego zabierzesz ze
                                          sobąsmile
                                          • annka12 Re: jedynak 25.07.06, 21:35
                                            No to go nie zabiore bo on chyba bedzie w czwartek po zjezdzie I dobrze bo by
                                            tylko mi marudzil smile))
                                            • annka12 Re: jedynak 25.07.06, 21:57
                                              A i wrzuciłam troche zdjec z naszego wypadu na Kaszuby.
                                              • oliwia.x matea 26.07.06, 08:10
                                                matea tak sie zastanawiam nad tymi chorobskami co dopadaja matiego i sobie
                                                mysle ze to moze byc aleregia na mleko. moj brat mial duze klopoty w
                                                dziecinstwie z uszami od kataru mu sie to zaczelo a doszlo do oskrzeli okazalo
                                                sie ze mial alergie na mleko, ktora objawiala sie wlasnie takimi schorzeniami a
                                                nie wysypka czy bolami brzucha.
                                              • oliwia.x mleko 26.07.06, 08:14
                                                poniewaz moje dziecko nie chce w ogole zadnego mleka oprocz z piersi ani jego
                                                przetworow szperalam w necie czym moge je zastapic aby uzupelnic ew. niedobory
                                                wapnia. natrafilam na dwa takie artykuly intrygujace. co o nich myslicie?
                                                integra.xtr.pl/teksty/Reid_mleko.htm
                                                integra.xtr.pl/teksty/PijMleko.htm
                                                pozdrawiam i zycze milego dnia
                                                • mama_wojtusia2 Re: mleko 26.07.06, 09:27
                                                  Juz wiele przeczytałam na ten temat. Nie wiem co o tym myśleć. Ja robię tak:
                                                  Ali daję mleko w proszku raz dziennie i raz albo i nie kaszkę mleczno-ryż.
                                                  Wojtek pije mleko jak chce. Dzisiaj nie chciał. Ja używam mleka do kawy. Lubię
                                                  jogury, seż żółty i ser biały. Jakos nie mogę sobie tego odmówić smile
                                                  • duszka30 Re: mleko 26.07.06, 09:45
                                                    My nie uczuleni, Makary piersi nie je od miesiąca, na drugie śniadanie z reguły
                                                    dostaje serek lub jogurcik i na kolację do kitu z kaszki ryżowej dosypouję
                                                    Nestle Junior waniliowe.
                                                    Z tą alergią to różnie bywa. Błażejowi alergia objawiła się dopiro w piątym
                                                    roku życie, karmiony piersią do 2 roku. A teraz jest uczulony na jajka, kakao i
                                                    orzechy. Skandal...
                                                  • mamkube Re: mleko i inne.... 26.07.06, 10:01
                                                    No tak...kurczę w tym powalonym naszym świecie już nic nie wiadomo. To co
                                                    kiedyś dawało nam zdrowie teraz mówią że szkodziło, rzeczy z przeznaczeniem dla
                                                    dzieci za które słono każa sobie nieraz płacić okazuje się że tak na prawdę nie
                                                    są przebadane przez Instytut matki i dziecka....co raz więcej absurdów naszego
                                                    życia. Ja myślę ze we wszystkim jest po trosze prawdy, ale nie możemy dać się
                                                    zwariować. We wszystko wierzyć po trosze i musimy po prostu kierować się
                                                    własnymi przekonaniami.
                                                    Przy Kubie jak był malutki stosowałam sie do wielu rzeczy napisanych
                                                    przez "specjalistów". Nie dawałam wielu rzeczy bo to nie zdrowe i szkodzi, Asia
                                                    ma bardziej "bezstresowe" zycie. I co....Kuba karmiony cyckiem do dwóch lat
                                                    prawie ma taką odporność że szok, i co to dało. Asia karmiona niewiele i ma
                                                    takie wyniki krwi że każdy mógłby pozazdorścić. Nie wiem juz w co
                                                    wierzyć.....kieruje się tylko tym co wydaje mi sie słuszne i tyle.
                                                    Teraz wszystko jest przetworzone i "inne" niż kiedyś.

                                                    A teraz z innej beczki.
                                                    Ania zdjecia fajowe, zazdroszczę wam takiego wypoczynkusmile
                                                    Nasze plany wakacyjne jak zawsze pomału szlag trafia, nie wiem co zrobimy.
                                                    Mieliśmy wyjechać 7-8 i dupa blada.....przyjeżdża rodzinka z Austarlii do
                                                    babci, i nie wiadomo czy sie wszyscy pomieścimy, rodzinka z Zielonej Góry też
                                                    jedzie i teście do babci....szlag by to trafił. Jestem zła jak nie wiem.
                                                    Dlatego nie lubie jechać do rodziny, chciałam bo bacia jest już starszą osobą i
                                                    nigdy nie wiadomo czy za rok będzie mozna tam jeszcze pojechać (tfu tfu). Chyba
                                                    trzeba będzie zacisnąć pasa i poejdziemy na kwatery. Mnie tam to na rękę ale
                                                    cholerna kasa....znając nasze szczeście to w Karwii wszystko zajętesad. Dziś
                                                    idziemy pogadać z teściami co to ma w końcu być...

                                                    No a my dzis byliśmy wreszcie na szczepieniu MMR, Asia nawet nie płakała. Ja
                                                    miałam jak zwykle większego stresa. Asia waży 10.570 także troszke "przytyła".
                                                    Następne szczepienie dopiero mamy jak Asia skończy dwa latka, w marcusmile mamy
                                                    troszke opóźnienie i dlatego. A jak wasze maluszki zniosły to szczepienie???
                                                    Pani pielęgniarka mówi że nawet do 2 tygodni po moze być gorączka i wysypka.
                                                    Miałyście tak??
                                                  • mamkube Re: mleko i inne.... 26.07.06, 10:30
                                                    Ola zdjecia też fajne własnie przejrzałam wszystkiesmile
                                                    Ja też nadrobiłam zaległosci we wklejaniu i oposywaniu. Teraz idę zajać sie
                                                    domemsmile
                                                  • mama_wojtusia2 naruszony ząbek 26.07.06, 10:44
                                                    Jakby było mało tych marcepanowych problemów to Ala wywaliła się
                                                    z butelką w buzi, polała się krew z dziąsła i rusza się jej dolna
                                                    jedynka. Dentysta o 12.30. Ręce opadają...
                                                  • oliwia.x Re: naruszony ząbek 26.07.06, 11:18
                                                    niestey takie wypadki sie czesto zdarzaja. czytalam taki watek ostatnio na e
                                                    mama w wiekszosci taki zabek przestaje sie ruszac tylko przez pare dni nalezy
                                                    unikac stalych pokarmów. ale do dentysty trzeba isc

                                                    ps pisze tego posta drugi raz bo ciagle mnie wylogowywujesad
                                                  • marzena691 Re: naruszony ząbek 26.07.06, 12:45
                                                    O, biedna Ala! Mam nadzieje, ze wszystko dobrze sie skonczy. Zdrowka!
                                                  • mamkube Re: naruszony ząbek 26.07.06, 13:37
                                                    jejku.....bidulkasad
                                                    mnie tez wylogowywuje z forum
                                                    Marzenka myślę ze to kwestia zachowania w rodzinie a jedynactwa, moi znajomi
                                                    też cały czas się "całują" z rodzicami tak po prostu jest dla nich normalnie.
                                                  • mama_wojtusia2 ząbek, całowanie na dobranoc i wylogowywanie 26.07.06, 14:25
                                                    mnie tez wylogowuje, nawet jak wpiszę hasło to ten baran twierdzi, że
                                                    musze się jeszcze raz zalogować.

                                                    Ząbek wygląda ok. Bardziej ucierpiało dziąsło. Mamy przez parę dni nie dawać
                                                    nic twardego do chrupania a potem się zobaczy.

                                                    Ja się całowac nie lubię i bardzo się cieszę, że u nas w rodzinnym domu nie
                                                    trzeba było tego robić. No ale meżusiowi na dobranoc zawsze daję buzi smile
                                                  • qcharzowa do Anfi o wędzidełku 26.07.06, 16:02
                                                    Anfi, przeczytałam, że Twój Bartuś będzie miał podcinane wędzidełko, moja
                                                    Nikola też musi to mieć zrobione, ma górne i dolne do nacięcia. Mi lekarze raz
                                                    mówią, że trzeba to zrobić około 2-3 roku życia, a znajoma logopedka, że
                                                    wystarczy ćwiczyć naciągać i samo się wydłuży...

                                                    mój mąż miał podcinane niedawno, bo kiedyś rodzice zaniedbali i przez to miał
                                                    przerwę między zębami. Czort wie co robić

                                                    dawno mnie tu nie było na forum, ale już to nadrobię niebawem,
                                                    buziaki
                                                    trzymam kciuki za Bartusia
                                                  • annka12 Re: do Anfi o wędzidełku 26.07.06, 19:14
                                                    No to ja powiem jak to bylo u mojego starszego Nam tez mowili ze dobrze byloby
                                                    podciac jak mial 3 latka ale potem znowu ze sie wyciagnie i wygimnastykuje W
                                                    koncu podcielismy jak mial 11 lat bo sie nie wyciagnelo i nie wygimnastykowalo
                                                    Znalezlismy swietna specjalistke pania logopede ktora cuda zdzialala i ona nas
                                                    przekonala ze wada sie poglebia i co ma wplyw na wade zgryzu i zeby ktore zle
                                                    rosly i o wadzie wymowy nie wspominajac No niestety to wszystko jest powiazane
                                                    jak lancuszkiem. pani powiedziala ze nie da sie gimnastykowac jak jezyk jest
                                                    przyrosniety i sprawia to bol lub jest niewygodne. Podcina sie wedzielko nawet
                                                    po kilka razy i nie jest to bolesne przy zastosowaniu znieczulenia i sprawnego
                                                    chirurga. Maly mial podcinane tylko raz jest ok z wedzidelkiem jednak ciagle
                                                    klopoty z ulozeniem jezyka i nawet 13-latka trudno zmusic do zmiany pozycji do
                                                    ktorej przywykl. Takze moja opinia jest jesli trzeba lub jest wskazanie lepiej
                                                    nie zwlekac zeby nie wyrobily sie zle nawyki My teraz majatek wydajemy na
                                                    ortodonte od kilku lat i "końca nie widać".
                                                  • mamkube Re: do Anfi o wędzidełku 26.07.06, 22:31
                                                    mnie też lekarka kiedyś mówiła zeby Asi podciać, ale teraz nic nie mówi.....ale
                                                    ja też chyba jestem za.
                                                  • matea4 Re: do Anfi o wędzidełku 27.07.06, 09:05
                                                    Mój Mati miał podcinane jeszcze w szpitalu, moja kuzynka rozmasowała synowi,
                                                    ale zajeło to dużo czasu. Poza tym była do tego przygotowana zawodowo.
                                                  • annka12 Re: ząbek, całowanie na dobranoc i wylogowywanie 26.07.06, 19:17
                                                    Ughhh ja tez nie znosze calowania z rodzina a zwlaszcza z taka rodzina ktora
                                                    pierwszy raz widze i pewnie drugi raz sie nie zdarzy. Te rozne ciotki pociotki
                                                    i czort wie co jeszcze pchaja sie do tego calowania a ja odginam sie jak moge
                                                    zeby zakonczyc sprawe na cmoku Nie pozwalam całowac Louisysmile)Tzn dalszej
                                                    rodzinie szanowny moze calowac ja no i mnie jak najbardziej tezsmile
                                                  • matea4 całowanie 26.07.06, 19:34
                                                    A w mojej rodzinie jest to normalne. Zawsze całuję sie z rodzicami na
                                                    przywitanie, z dalszą rodziną też. Zawsze na 3 razy. We Francji to całują sie
                                                    wszyscy ze wszystkimi i to 4 razy. Przywitaniom nie ma końca.
                                                  • mamkube Re: całowanie 26.07.06, 22:30
                                                    hehehe.....dobre z tymi całowaniamismile To może ustalmy z góry że na zlocie sie
                                                    nie całujemysmile hihi
                                                  • mama_wojtusia2 Re: całowanie 27.07.06, 09:39
                                                    No co ty? Tak bez buzi buzi wink))) To mogłoby być ciekawe widosko - tyle
                                                    całujących się bab smile
                                                  • mamkube Re: całowanie 27.07.06, 10:55
                                                    tak...tak....szczególnie mój mężulek, nie miał by pewnie żadnego ale żeby tak
                                                    wszystkie całowaćwink.
                                                  • mamkube a co tak cichutko dziś???? 27.07.06, 16:07
                                                    Upał nie miłosierny dziś, a jutro podobno ma być jeszcze lepszy. My
                                                    siedzieliśmy całe pół dnia na balkonie w baseniku teraz zmykamy na mały
                                                    spacerek bo minimalnie chłodniej.
                                                  • duszka30 Re: a co tak cichutko dziś???? 27.07.06, 19:03
                                                    Oj tak, dziś kompletna cisza, a jak położę Makarego i nie będę mogła pisać to
                                                    Wy się przebudzicie!!
                                                  • matea4 wymaz 27.07.06, 19:15
                                                    Mam juz wynik wymazu. Mati ma Haemophilus influenzae. Bardzo jest to dziwne bo
                                                    szczepiłam Go na Hib, więc zdaniem lekarki został zarażony jeszcze w szpitalu.
                                                    No nareszcie wiem dlaczego ciągle chorował. Te zapalenia płuc ,nerek itp to
                                                    sprawka tego wirusa. Zobaczymy czy uda sie go szybko wytępić
                                                  • mama_wojtusia2 Re: wymaz 27.07.06, 19:21
                                                    To przynajmniej wiesz wreszcie o co chodzi z tym jego chorowaniem.
                                                    Całuski od Ali smile
                                                  • duszka30 Re: wymaz 27.07.06, 19:22
                                                    Ja swojego zaszczepiłam dopiero jak skończył rok, ale mnie straszyli, że to coś
                                                    groźnego...
                                                  • matea4 Re: wymaz 27.07.06, 19:27
                                                    grożne jak cholera, moja bida zaliczyła 5 zntybiotyków, nawet klacid który niby
                                                    ma zwalczyć ta bakterię. Widać cieżka walka będzie.
                                                    A jutro dla odmiany odbieram wyniki Domina (pasożyty). Ciekawe co tam będzie?
                                                  • duszka30 Re: wymaz 27.07.06, 19:51
                                                    To współczuję maluszkom. Moje zdrowe, poza tą cholerną alergią Błażeja, ale
                                                    wyrośnie kiedyś z tego!!
                                                  • mama_kubusia5 Re: wymaz 27.07.06, 20:48
                                                    Życzymy dużo zdrowia chorowitkom! Dobrze, że już wiesz, jaka to bakteria! A
                                                    gdybyśmy żyli w cywilizowanym kraju, to biedny Mati miałby już posiew pięć
                                                    antybiotyków temu... szkoda gadać!

                                                    Daj znać co wyjdzie u Dominika. Pozdrawiamy!
                                                  • anfi74 Re: wymaz 27.07.06, 21:26
                                                    Matea, Natalia też miała te pałeczki hemo..inf.., też dużo wcześniej była
                                                    szczepiona przeciwko Hib, ale nam lekarka tłumaczyła, że pałeczki z wymazu są
                                                    nieco inne od tych ze szczepionki (bądź tu mądry). Te z wymazu są bardzo
                                                    powszechne u dzieci żłobkowych i przedszkolnych i dzieci same się na nie
                                                    uodparniają, ale nasze mają z tym problemy . Natalia została zaszczepiona
                                                    starą jeszcze szczepionką na pneumokoki, bo one niemal zawsze towarzyszą tym
                                                    typom z wymazu wink i była znaczna poprawa, nie od razu, ale w miarę upływu
                                                    kolejnych tygodni, rzadziej łapała katary, a jak złapała, to już nie
                                                    nabierały „kolorów”. Pewnie mały teraz dostanie odpowiednie wskazówkim.
                                                    Powodzenia.

                                                    Wędzidełko; odkładamy, bo Bartuś ma anginę. Logopedka z mojej pracy mówiła,
                                                    żeby podciąć, bo teraz fachowcy twierdzą, że małe szanse są na uelastycznienie
                                                    wędzidełka ćwiczeniami, z resztą jak ćwiczyć, skoro Bartuś nie potrafi jeszce
                                                    zbytnio współpracować. Laryngolog też stoi na takim stanowisku… kurczę pierwszy
                                                    raz dwie osoby mówią to samo smile)).

                                                    Angina atakuje u nas po kolei. U Natalki antybiotyk przerwany po 4 dawkach –
                                                    uczulenie, bartuś po 3 dawkach ma biegunkę! Na razie zasnął, jak będzie się
                                                    utrzymywała, to mamy przerwać kurację. Noce są okropne, chociaż nie gorączkuje
                                                    już, budzi się z płaczem często. Ale ze śmiechem przyjmuje pryskanie gardełka
                                                    tantum verde smile.

                                                    Żeby już całkiem się wyżalić; Natalia nic nie chce jeść, właśnie zjadła ku
                                                    mojej uciesze trochę mleka z płatkami, po czym zwymiotowała, a niby już zdrowa
                                                    jest. Tak jest od kilkunastu dni. Jutro znowu do lekarza… w tym tygodniu sporo
                                                    naciągnę nasz miłościwie panujący Fundusz Zdrowia smile.
                                                  • mama_wojtusia2 Re: wymaz 27.07.06, 21:38
                                                    Anfi to naciągaj ten fundus zna nasze konto, bo my chodzimy prywatnie smile
                                                    No wiesz, burżuje jesteśmy wink (a tak poważnie to mamy z pracy męża
                                                    abonament w prywatnej lecznicy to korzystamy, bo nie muszę czekać
                                                    na wizytę)
                                              • marzena691 Re: jedynak 26.07.06, 12:44
                                                Moj tez jedynak (ja zreszta tez...), ale trudno mi powiedziec, ze jego wady
                                                wynikaja z jedynactwa... Zas moi tesciowie sa juz dosc starsi (81 i 87 lat),
                                                wiec nie mam z nimi problemu. Jak nieraz ich odwiedzilismy, to tesciowa zanim
                                                cokolwiek zrobila z Sandra lub jej dala, to zawsze pytala mnie czy moze. A jak
                                                chciala mi dac jakas rade, to robila to bardzo delikatnie. Juz w przyszlym
                                                tygodniu jedziemy ich odwiedzic, wiec sa szczesliwi, ze zobacza Sandre.
                                                Z ciekawostek, i nie wiem czy to wynika z bycia jedynakiem czy tez bardziej z
                                                innej kultury, ale jak jestesmy z tesciami, to moj szanowny po przebudzeniu sie
                                                caluje sie z rodzicami i takze samo przed pojsciem spac. Ja sila rzeczy tez
                                                musialam dostosowac sie do tego zwyczaju. A moze tylko ja nie znalam tego?

                                                Milego dnia
      • nikakuba Re: pożegnanie smoczusia - poszliśmy za przykładem 26.07.06, 21:27
        My też postanowiliśmy pożegnać dyda, w ciągu dnia nie ma ciągnięcia,
        zostawiliśmy jeszcze na noc. Kubie to jakoś nie przeszkadza, mama miała
        większego stresa, że będzie awantura.
        • mama_wojtusia2 Re: pożegnanie smoczusia - poszliśmy za przykłade 27.07.06, 09:36
          nam jest lepiej bez smoczka. Mała go ciągle gdzieś chowała albo gubiła.
          Najgorzej było w nocy jak nie mogła go znaleźć. Długo można szukac po ciemku
          smoczka smileWygląda na to, że już zapomniała. Ładnie zasypia i nie budzi
          sie w nocy. Rano wstaje troszkę wcześniej, bo ze smoczkiem potrafiła spać
          dłużej.... Mam nadzieję, że i to się zmieni.
          Polecam smile
          • mamkube Re: pożegnanie smoczusia - poszliśmy za przykłade 27.07.06, 10:54
            no własnie zawsze jest tak ze wiecej stresu przed....gratulacje dla małej
            Alismile.
    • mama_wojtusia2 życie bez smoczusia 24.07.06, 08:58
      jest piękniejsze. Pierwszej nocy (z piątku na sobotę) ciężko było
      przekonać dzidzię do spania. Wyrażnie brakowąło jej "isia" czyli smoczusia.
      Położyłam ją do łóżeczka a ona wołała "iś, iś". Jakoś udało się dzidzię
      uśpić. Koło 5 rano dzidzia się obudziła i zaczęła latac po domu. Normalnie
      to szzuka sobie smoczka i śpi dalej. Zrobiła kupę, wypiła flachę i około
      7 padła. Wcześniej wlazła na nasze łóżko i podnosząc poduszki do góry
      wołała "iś" smile W sobotę udało się dzidzię jakoś uśpić. Spała całą noc
      i wstała o 8. Wczoraj poszła spać łatwo. Obudziła sie w nocy i zaczęła
      płakać. Położyłam ją i zasnęła bez wrzasków. Wstała o 8. Najgorsze już
      chyba za nami.

      PS. A ja mam rower smile W foteliku wożę sobie panią Alę i jest fajnie smile
      • mamkube Re: życie bez smoczusia 24.07.06, 09:23
        no to gratulacje dla dorosłej Alismile Nie wiem jak mnie wyjdzie oduczanie Asi od
        ssania paluszków....ale narazie mi z tym wygodnie. Kilka razy Rafał jej
        smarował tym takim kocim pazurkiem nie smakowało jej ale w sumie nic na nią nie
        działało.
        Agaluba tobie to dobrzesmile tylko się wczasujeszsmile A mój meżulek chciał jechać
        wczoraj do Zakopca...ale i tak byśmy sie mineły.
        Ja lecę do prasowania....co by sie nie lenićsad
        • matea4 po wizycie 24.07.06, 11:38
          Byliśmy u kardiologa. Wszystko o.k. Mati miał robione EKG - prawidłowe. Lekarka
          była w szoku ze lezał spokojnie, ale jak juz kiedyś pisałam moje dzieci lubią
          być badane.
          Niestety Mati znowu ma katar, bardzo kolorowy. Jak to w poniedziłek trzeba iść
          do lekarza. Moze spotkałyście się u kogoś z takim katarem bo mi ręce opadaja.
          Biorę dzisiej skierowanie do laryngologa bo mnie szlak trafi. Na dodatek Domino
          znowu więcej kaszle. To jakaś paranoja...
          • mama_wojtusia2 Re: po wizycie 24.07.06, 11:47
            Dobrze, że serduszko jest ok.

            Ala ma ciagle katar... Czasem jest zielony, czasem żółty, czasem przeźroczysty,
            czasem lejący a czasem lepki albo to wszystkie rodzaje w ciągu jednego kataru.
            Teraz oczywiście też ma katar.
            A tak wogóle to mam kryzys. Niech te wakacje się już wreszcie skończą. Niech
            Wojtek idzie do przedszkola i neich wreszcie przestanie być tak gorąco.
            Zaraz zwariuję. Ala jest tak ostatnio zołzowata, ze trudno z nią wytrzymać.
            Chętnie bym się pozbyła dzieci na jakiś czas. Czekam aż moja mama wróci
            do domu to jej wtedy podrzucę moich gamoni. Jestem tak wykończona, że wczoraj
            nawet to się podburzyłam bez sensu. Ciocia Danusia zadzwoniła, że bierze
            swoją wnuczkę Hanię na cały wtorek, bo Sylwia sobie chce odpocząć. Ona ma
            tylko jedno dziecko i babcię na każde zawołanie. Dlaczego nikt nie chce
            wziąć moich dzieci na cały dzień?... Ostatnio z wielką chęcią chodze do
            dentysty, bo tylko tam mam święty spokój. Dzisiaj też sobie idę na leczenie
            kanałowe i będę miała wszystko w dupie!
            Jeszcze pewnie pomarudze troszkę...
            • oliwia.x a mi sie zachcialo dorobic 24.07.06, 12:09
              chcialam sobie dorobic i wzielam tlumaczenie do domu 6 stron mialo byc pieknie
              i prosto okzalao sie ze to jest bilans i slowa z kosmosu. cale szczescie ze
              studiowalam ekonomie to jakos sie polapalam ale myslam, ze mnie krew zaleje w
              dodatku musiala uzupelnic liczbami. paulinie wychodzil zab i byla marudna na
              102 w nocy pobudki a ja z nosem w klawiaturze konczylam tlumaczenie. ech szkoda
              slow a teraz w pracy pot sie ze mnie leje.ale teraz jestem dumna paulinka ma 7
              zebow w tym jedna 4 brakuje jej jeszcze dwoch dwojek jakos nie pokolei te zeby
              jej wychodza ale co tam. pozdrawiam aga
              • xsenna Re: a mi sie zachcialo dorobic 24.07.06, 12:29
                Marzenko,ja tez sama jestem naokraglo z dzieciakami to wiem co czujesz,w srode
                przylatuja moi rodzice na 2tyg to jakas ulga bedzie.
                Wczoraj moja siostra zaczela urlop i wziela mi Emme na jedna noc,jezu jaki blogi
                spokoj i telewizje mozna normalnie poogladac.za to Lui wstal o 6.00 i zaraz go
                klade moze pospi z 3godz chyba sie zdrezmne tez bo po weekendzie w pracy jestem
                wykonczona.
                Tez lecze zeba kanalowo,ale ostatnio cos mnie bolal,na szczescie przestal.
                • luxfera1 Marzenka i Ksenia 24.07.06, 13:20
                  wiecie jaki jest sposob zeby sie nie męczyć z dwójka maluchów?
                  dorobic sobie jeszcze ze dwie sztuki...i wspominac jak to było..cudnie z dwójką

                  haha...żartowaaałaaam!
                  • annka12 Re: Marzenka i Ksenia 24.07.06, 13:29
                    Witam dziewczyny po mojej krotkiej wakacyjnej przerwie Zla jestem ze juz
                    wrocilam bo bylo cudownie na Kaszubach Bylam na agroturystyce przy jeziorze
                    warunki super plaza z piaseczkiem dla dzieci Lulka szalala calymi dniami bylo
                    duzo dzieci tak ze wszyscy jestesmy zachwyceni.Moze jeszcze raz pojedziemy pod
                    koniec sierpnia a no i wlasnie na kiedy my mamy ten zjazd???Bo moj szanowny sie
                    zapowiada i nie chce zeby mi sie to wszystko do kupy zlozylo A ja sie
                    zbuntowalam i do Anglii teraz nie jade , moze we wrzesniu albo pazdzierniku na
                    zalegle wizyty rodzinne ...ughhh
                    Jeszcze postow nie przerobilam ale chyba mamy nowa mame ktora witamsmile
                    Pozdrawiam i pedze pakowac syna bo dzisiaj wyjezdza na oboz sportowy.
                  • marzena691 Re: Marzenka i Ksenia 24.07.06, 13:58
                    a ja mam jedna pocieche i tez mi sie marzy, by miec troche wolnego choc od
                    czasu do czasu... Do tego te upaly ponad 30 st. (jutro znow 37!!!)

                    Luxfera - i bardzo slusznie, ze przelozyliscie wizyte w Paryzu, bo po pierwsze
                    w sierpniu nie bedzie nas, bo jedziemy na wakacje, a po drugie panuja tak
                    niemilosierne upaly, ze zwiedzanie i pobyt w miescie to nic przyjemnego. A
                    pazdziernik jest bardzo dobry, bo jest jeszcze cieplo i nawet jak pada
                    deszczyk, to taki "niewinny"wink

                    Marzenka od Wojtka i Ali, czy masz jakies wiesci o tym biednym dzidziusiu. Caly
                    czas mysle o nim. Mam nadzieje, ze dobrze sie to skonczylo...

                    A u nas miejsce naszych wakacji wciaz niesprecyzowane. Niezle, co???

                    Milego dnia,
                    • mama_wojtusia2 ten mały dzidziuś 24.07.06, 22:03
                      co o nim pisałam jest w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Robią mu wszystkie
                      możliwe badania na głowę. Chyba jutro będzie wiadomo...
                      • mamkube Re: ten mały dzidziuś 24.07.06, 23:11
                        kurczę pisłam takiego długiego posta i go wciełosad
                        Napisz Marzenka co u tego maluszka jak będziesz wiedzieć wiecej. Boże nawet
                        sobie nie chce wyobrażać co czują teraz rodzice.
                        Marzenka paryska rady twoje - sama skorzystamsmile
                        Moniczko ja takie rzeczy próbowałam w microsoft publisher, fajnie tam wychodzi,
                        są fajne gotowe żeby sobie poćwiczyć. Masz??
                        Ja muszę wymyśleć nazwę i jakieś logo...a talentu nie mamsad
                        Ania witamy po przerwiesmile
                        Anfi właśnie kończę nagrywać bajeczki, jutro wyślęsmile Sorki że tak długo...
                        • mama_wojtusia2 nic mu nie jest 25.07.06, 09:16
                          muszą tylko uważać, bo on może mieć spore skłonności do zachłystywania się
                          a potem do bezzdechu. W każdym razie zdrowy z niego chłop i dzisiaj idą do
                          domu smile
                          • mamkube Re: nic mu nie jest 25.07.06, 09:51
                            No widzisz....to dobrze.
                            • oliwia.x Re: nic mu nie jest 25.07.06, 10:19
                              cale szczescie ze nic mu nie jest ale rodzice maja chyna nauke na cale zycie.

                              ja ja siedze sobie w pracy wlasnie wypchnelam sprawozdanie polroczne, szef na
                              naradzie aja sie relaksuje przy necie i popijam kawkesmile
                              fajnie ze mati z serduszkiem na wszystko w porządku.
                              agaluba trzymam kciuki za ciebie i wysylam ci wirtualnie pozytywne fluidy
                              (pewnie teraz jestes w trakcie wykladu)
                              ogladalam zdjecia dzieciaczkow na yahoo wszystkie sa super. edyta asia i kuba
                              maja raj w tym baseniku my tez stawiamy paulince na balkonie czasami.
                              mamokubusia ale wam fajnie, kuba byl w fokarium a my niestety tam nie
                              dotarlismy choc z jastarni to rzut beretem.
                              ala jaka fajna a wojtek taki duzy ze hoho
                              pozdrawiam i zycze fajnego dzionka
                              • oliwia.x a co u neli 25.07.06, 10:27
                                iwonka co tam u was lsychac. neli to pewnie aniolek grzeczniolek. bo paulinka
                                niestety mala uparta zlosnica. chociaz ostatnio sama sie zorientowala ze nie
                                rusza nas to jej zlosczenie i spuscila troche z tonu.

                                u nas duzy postep jesli chodzi o mowe od kilku dni duzo gada cos po swojemu i
                                powtarza po nas np motyl to mowi mo, mis mi ogolnie wymawia pierwsze sylaby
                                zaba za. wczoraj kupilismy jej wozek dla lalek i jezdzial z nim c aly dzien
                                kolyszac lale i mowia aaaaaaasmile. jesli chodzi o jedzenie to jest jak bylo
                                bardzo lubi owoce ale musza bc cale. jak np zetre jablko i jej dam daje to nie
                                zje ale to samo jablko skrobane lyzeczna przy niej zajad ze smakiem. nauczyla
                                sie jest czeresnie i wypluwac peski oczywiscie po calym domu chodze i zbieram
                                te poestkismile
                                no to sie pochwalilam hihihih
                              • mamkube oliwia.x 25.07.06, 12:57
                                no raj mają, tylko kurczę codziennie muszę tą wodę wylewać....łobuzy albo
                                nasikają albo nawlewają jakiś syfów i jest strasznie brudna wieczorem....ale
                                narazie udaje mi sie i Rafał sie męczy, a sąsiadka pod spodem ma nerwy ze
                                stali, bo zawsze coś jej te łobuzy poleją. Ale upał niemiłosierny wiec co
                                innego z tymi dziećmi robićsad
                            • matea4 Re: nic mu nie jest 25.07.06, 11:58
                              To wspaniale!!! Teraz to rtodzice będz dmuchać na zimne.
                          • marzena691 Re: nic mu nie jest 25.07.06, 12:59
                            jak dobrze! To najlepsza wiesc, jaka dzis uslyszalam!
                  • mama_wojtusia2 Re: Marzenka i Ksenia 24.07.06, 21:36
                    Ja to ci luxfera bardzo dziękuję za intrygującą radę, ale nie skorzystam smile

                    Nie wiem jak ty to robisz?!!! Moze ja jednak mam za dużo czasu skoro
                    zdążę w pzelocie pomyślec jak mi źle?

                    Poszły cholery spać smile
                    Jutro będę udawała, że jestem mądra i będę rozmawiała z prawnikiem
                    na temat mojej cioci (kiedyś pisałam). Jeszcze dzisiaj strzelę mały
                    projekcik i lecę spać smile
              • agaluba Re: a mi sie zachcialo dorobic 24.07.06, 15:31
                znam ten ból.. nocnych tłumaczeń.. ugh.. i potem dzień jak co dzień i nikogo
                nie obchodzi, że na rzesach się staje.. współczuje!!
                ja na szczęście nie mam nic do tłumaczenia teraz i przez tydzień miec nie
                będę!! za to giga stres przed tą konferencja - ja wcale nie na wczasy tylko do
                roboty teraz jadę - jedyny plus to to że odpocznę od moich chłopaków.. choć z
                drugiej strony będę bardzo za nimi tęsknić.. i tak zle i tak nie dobrze.

                no ale juz spakowana, krzysiek śpi, a ja za dwie godzinki już spadam sad(
                trzymajcie za mnie kciuki.. bo nie dośc że wykład, to jeszcze w języku obcym..
                najgorzej jak będe musiała odpowiadać na trudne pytania od jakis sepleniących
                profesorów.. i co ja zrobię wtedy???? bo oprócz patentu stroju odwracającego
                uwagę od treści już nic mi do głowy nie przychodzi....

                krzys ma kiełkujące trzonowce co przyprawia go o permamentną sra...czkę... nie
                jest fajny w związku z tym.. ale cóż to tatus zostanie i poczuje (tzn niania w
                ciągu dnia - biedna dziewczyna)

                no to papapapapa (jak krzys mówi w takich sytuacjach)
    • anfi74 różności 24.07.06, 20:13
      Matea, pisałam już kiedyś, że na katar „kolorowy” dobrze działa Baneocin (ma to
      co neomecyna plus jeszcze coś), u Natalki neomycyna sama nie działała, a
      Baneocin super. Trzeba po spryskaniu np. tetrisalem wacikiem z maścią
      delikatnie posmarować wnętrze noska 2 lub 3 razy, nie pamiętam.

      Luxfera, dobre smile))

      Dzięki za rady co do fotelika, jeszcze nie zdecydowaliśmy…

      Marzena, ja też czekam na wieści o maluszku, nawet podpytałam moją szefową –
      speca od rehabilitacji dzieci; to trudna sytuacja, bo może być całkiem dobrze
      albo nie, trzymam kciuki za pierwszą wersję.

      Agaluba, trzymamy kciuki, na pewno zrobisz duże wrażenie.

      Bartuś będzie miał w niedzielę podcinane wędzidełko… brrr, już się denerwuję.

      Natalka miała anginę ropną, po podaniu 4 dawek antybiotyku dostała uczulenia
      (wczoraj), zatem przestaliśmy podawać, dzisiaj gardło… czyste!

      Ja też mam dwójkę w domu i… pracę na szczęście smile
      • aga863 Re: różności 24.07.06, 23:16
        mialam sie odezwac w sobote ale tak mnie wymeczyla wyprzedaz w nextcie ze caly
        dzien bylam zmeczona a co najsmieszniejsze robilam zakupy przez internet zeby
        uniknac tloku i przepychanek w sklepie
        Viki ostatnio zrobila sie bardziej mobilna ,to znaczy do tej pory
        chodzila ,skakala ,biegala ale trzymala sie podlogi a teraz wzniosla sie na
        wyzsze poziomy i lata po stolach kanapach i lozkach KOSZMAR.Taka absorbujaca to
        ona chyba nawet jak jadla na okraglo nie byla a przynajmniej matka mniej
        zmeczona wtedy byla.Gada tez na okraglo i w zasadzie da sie z nia ormalnie
        pogadac jezeli tyko mowi sie w jej jezyku.Andzelika chociaz ja gonie mowi do
        malej po angielsku iec potem wzchodza jej takie wznalazki jak np monka (monkey+
        malpka)
        Mam nadzieje ze uda nam sie dotrzec na zjazd w sasinie ,milo bedzie was
        zobaczyc w realu .
      • duszka30 Re: różności 25.07.06, 10:11
        My to się wychowaniem synków podzieliliśmy, z Błażejem siedział mąż, a teraz z
        Makarym siedzę ja. I to jest chyba ok.
        • monikadk Re: różności 25.07.06, 10:22
          NO bomba, u nas narazie nie było mowy o tym żebym to ja pracowała bo Krzysiek
          zarabia znacznie lepiej odemnie. Ale może nastepnym razem, ktowie:
          Marzena pozdrów znajomych od nas i dzidziusia i życz wszystkiego najlepszego.
          • matea4 Re: różności 25.07.06, 12:01
            Mój powrót do pracy to sfera marzeń. Dobrze że mój mąz dobrze zarabia. Pewnie i
            tak siedziałabym na zwolnieniach.
            Zrobiliśmy dzisiaj wymaz z nosa i czekamy na wynik w piątek. Mam nadzieję , że
            coś posieją, bo innego pomysłu na choroby Matiego niestety brak
            • mamkube Re: różności 25.07.06, 12:53
              no Matea my podobnie, ja siedzę w domku bo raczej jak ja bym poszła do pracy to
              z tego byśmy nie wyżylisad Ale niby marudzę że siedzę w domu ale chyba nie
              bardzo tak na prawdę chciałoby mi sie iść do pracy na te 10 godzin dojazdami
              conajmniej. I tak źle i tak nie dobrze.
              • mamkube Re: różności - Marzenka warszawska 25.07.06, 12:55
                No i jak z tym prawnikiem??? Beata nie chce nic mi mówić na ten temat, chyba
                sie boją że cos powidzą co może im zaszkodzić, tak to odbieram.
                • mama_wojtusia2 Re: różności - Marzenka warszawska 25.07.06, 13:29
                  Idę tam na 17.30 Po drodze muszę wcisnąć tatusiowi dzieci. Tatuś został
                  powiadomiony. Kazał tylko dzidzię powycierać żeby mu wstydu w robocie
                  nie narobiła smile
                  Napise Ci na priva co mi powie. Chyba, że ktoś jest zainteresowany to
                  napisze na forum.
          • matea4 Szklarska Poręba 25.07.06, 12:06
            Czy znacie moze szpital w Szklarskiej Porębie ( pulmonoligii i alergologii )?
            Mam tam skierowanie dla dzieci. Czeka się dość długo bo 8 miesiecy ale
            diagnozują dobrze astmę u dzieci, a Domino niestety ma jej początki. Napiszcie,
            moze ktoś znajomy tam był?
            • mamkube Re: Szklarska Poręba 25.07.06, 12:51
              Moja koleżanka jeździ ale gdzie koło nas, chyba w centrum dziecięcym w
              katowicach. Zapytam.
              A nasza lekarka każe jeździć ale do Rabki.
    • magdar-g tu Magda mama Nadii, co w ogóle nie ma czasu 27.07.06, 21:06
      cześć Dziewczynki!
      ja nie wiem jak to sie dzieje, ale ostatnimi czasy w ogóle, ale to w ogóle nie
      mogę się z niczym wyrobić. Nadia mnie bardzo okupuje i przy niej praktycznie nie
      jestm w stanie nic zrobić. Była z dziadkami (moimi rodzicami) tydzień nad
      morzem. Nie wiem czy to był dobry pomysł zostawiać ją samą; wydaje mi się, że
      teraz jeszcze bardziej mnie pilnuje, nie odstępuje na krok i myślę sobie, że
      może po prostu się boi, że ją znowu zostawię??

      ale! mimo braku czasu włożyłam zdjęcia do mojego albumu na yahoo; są tam również
      zdjęcia z wizyty ALi i Krzysia; 3 ostatnie zdjęcia są ze stycznia, troche jest
      wiosennych i ostatnie z 8.07

      Witam nowe mamy, z którymi się nie zdążyłam przywitać

      nawet nie mam czasu na czytanie sad tzn przejrzałam ostatnie posty, jestem
      ciekawa co tam u Was

      Nadia bez przerwy ma jakieś uczulenia - podejrzewam mleko


      uściski!
      Magda
      • mama_wojtusia2 Re: tu Magda mama Nadii, co w ogóle nie ma czasu 27.07.06, 21:34
        Oooj dobrze, że się odezwałaś bo już zapomniałam jak wyglądasz wink

        Jak tylko mój samochód się naprawi to się do ciebie wprosimy na
        podlewanie ogródka smile Problem może być tylko taki, że Ala zamiast siusiu
        może zrobic kupke (tak jak dzisiaj do wanny...).
        • magdar-g Marzenka - Mama Wojtusia i Ali 29.07.06, 00:15
          trzymam za słowo!!
          i zapraszam, zapraszam!
          nie boje się kupy - nie pierwszyzna dla mnie

          nadal pracuje na 3/5 etatu; jestem w domu w poniedziałki i środy
          najbliższy poniedziałek mam zajęty, ale 02.08 (środa) możemy się spotkać
          jak by co, pisz na mój neostradowy adres, tam zazwyczaj zaglądam
          M.
      • anfi74 Re: tu Magda mama Nadii, co w ogóle nie ma czasu 27.07.06, 21:35
        Magda, witaj w klubie, ja tradycyjnie już na nic nie mam czasu, ale wolę
        odłożyc pucowanie łazienki, niż Was smile

        Gratuluję odstawienia smoków, dzielne maluchy!!!

        Może do listy zlotowej dodamy kolumnę CAŁOWANIE i tak: Annka12 – nie całować,
        Rafał Edyty – całować, itd.
        • annka12 Re: tu Magda mama Nadii, co w ogóle nie ma czasu 27.07.06, 22:00
          No to afera z tym calowaniem smile)
          Ojej znowu choroby kraza duzo zdrowka zyczymy maluchomsmile
          U nas goraco ja mialam pod opieka dziecko kolezanki 6-latek i jestem
          wypompowana Dobrze ze znalazlam teletubisiowe gry bo chyba bysmy wykorkowali
          wszyscy heheheh
          Jutro do pracy no i przez ten upal nie chce mi sie w ogole pracowac No ale nie
          moge rzucic bo szkoda byloby pracy nie za wiele za dobre pieniadze Gdyby tak
          byl caly etat na tych zasadach to by bylo super chociaz nie chce etatu teraz bo
          Lulka za mala.
          Jak tam schladzacie sie w te upaly???
          • oliwia.x witam 28.07.06, 07:51
            czesc dziewczyny ja juz w pracy na dworze super chlodek a w pracy ukrop mury
            nagrzane do czerwoności. od rana mialam maraton bo zawozilam paulinke do
            rodzicow ktorzy maja urlop. mala byla tak napalona na ten wyjazd ze w nocy
            budzila sie i mowial baba bum bum, az w koncu wstala o 5 rano gotowa do wyjazdu.
            chorowitkom zycze zdrowia
            a wszystkim udanego dnia. wpadne jeszez na yahoo poogladac nowe fotki
            pozdrawiam aga
            • duszka30 Re: witam 28.07.06, 08:19
              Witajcie, ja też chętnie pooglądałabym fotki a i dodała coś od siebie, tylko
              jak?...
              • oliwia.x Re: witam 28.07.06, 08:42
                pozwolilam sobie zalozyc na yahoo dla duszki30 okienko na zdjecia
                duszka przesylam ci na maila gazetowego haslo i linka

                mam nadzieje ze wszystkie wyrazacie na to zgode i nie popelnilam samowolkismile
                • mama_wojtusia2 Re: witam 28.07.06, 08:58
                  No co ty? Jak mogłaś wink

                  PS. Mój mąż wdraża w życie dietę abs no i na sniadanie jesm jakieś
                  paskudztwo sad
                  • oliwia.x Re: witam 28.07.06, 09:12
                    lo matko a coz to za dieta nie slyszlam moze zdradzi nam szczegoly.
                    aty marzenka nie narzekaj jak ci malzon sniadanko serwuje.
                    musisz zebrac sily w sobie i je zjesc hihismile
                    • mama_wojtusia2 ta dieta 28.07.06, 11:14
                      jest taka książka Dieta ABS. Mąż ją czyta i wprowadza nam zmiany do diety.
                      Polega to na tym, że jedzie na zakupy i kupuje to co polecają
                      w tej książce. A ja jak nie chcę iść do sklepu to musze jeść to co
                      on kupił smile A że to jest zdrowe to jem. Jak doczyta książkę do końca
                      i zobaczymy co się je w tej diecie to dam znać. Wiem tyle, że to nie jest
                      głodówka, je się 6 razy dziennie. Są ćwiczenia głównei na brzuch (na tym się
                      skupia cała dieta). CHodzi o to, żeby jest produkty energetyczne i ćwiczyć.
                      Mięśnie spalają dużo kalorii, więc trzeba wyćwiczyć mięśnie i jesć. Zoabczymy
                      co to będzie. Ja w każdym razie nie potrafie jeść 6 razy dziennie... to
                      troszkę za dużo jak dla mnie.
                  • mamkube Re: witam 28.07.06, 09:24
                    ja też idę zaraz poogladac zdjeciasmile no i czekamy na duszkowesmile

                    Anfi współczuję....bidulki te twoje dzieci, my sie wychorowaliśmy wcześniej.
                    Ale żeby nie było tak kolorowo to Kuba zaczął dziwnie kaszlećsad. Rozmawiałam na
                    placu zabaw z mamami innych dzieci i mówią że każde po kolei ma to samo, kaszel
                    i gorączka do tego, nie ma antybiotyku do tego bo wszystko niby czysto. Ja nie
                    wiem. Teraz w naszym świecie jest tyle mutacji tych chorób że szok, i nawet nie
                    wiedzą jak to leczyć.

                    Matea.....no widzisz. Ja szczepiałam Asie Hibbem a Kuba nie był szczepiony tym.
                    Ale szczęście w nieszczęsciu już wiesz co leczyć przynajmniej. Może teraz raz
                    na zawsze uda sie to wytępić.

                    Z całowaniem....hehe to żartowałam, ale mój Rafał obiecuje zagada was na
                    śmierćsmile zresztą pewnie ja też....wieć z góry przepraszamsmile

                    A duszka a nie chcesz z nami się wybrać na zlot????
                    • duszka30 Re: witam 28.07.06, 09:33
                      A napiszcie coś bliżej na ten temat.
                      • oliwia.x duszka 28.07.06, 09:54
                        towje okienko juz jest na poczcie gazetowej masz login i haslo wchodzisz na
                        swoj kwadracik i naciskasz guziczek add i potem dodajesz zdjecia. doszedl ten
                        mail w ogole do cibie?
                        • duszka30 Re: duszka 28.07.06, 10:00
                          Doszedł, wielkie dzięki, wrzucam zdjęcia. Chciałam, żebyście mi coś przybliżyły
                          o zlocie.
                          • mamkube Re: duszka 28.07.06, 10:49
                            napisałam na privsmile
                            • socka2 Re: duszka 28.07.06, 11:42
                              witajcie po dlugiej przerwie smile ciagle zagladam na forum, ale po przeczytaniu
                              takiej ilosci postow czasem po prostu nie mam sily na pisanie, tym bardziej, ze
                              czesto jezdze z dziecmi nad morze i jak wracamy do domu ok 21, to jestesmy
                              padnieci.

                              Franek ogolnie ok, nadal malo je, ale chyba taka jego natura. A jak juz je, to
                              najchetniej slodycze sad Wlasnie zaraz smigamy do Ustki (Grochalcia -
                              bedziesz ???), a wieczorem do Łaz kolo Mielna na weekend.

                              Duszka, i Ty na tym forum? fotelik kupilam, ale na razie bez pasow. dzieki za
                              info smile

                              pozdrawiamy
                              Ania
                              • oliwia.x Re: duszka 28.07.06, 12:14
                                super dzieciaczki. ale masz fajnie masz juz dwojeczke.
                                zdjecia na ktorych jedza sa dla mnie najfajniejsze. tez bym tak chciala zeby
                                moja niejadka tak chetnie buzie otwierala
                                • duszka30 Re: oliwia.x 28.07.06, 17:41
                                  Ja to chciałabym, żeby czasem na chwileczkę przestali mieć apetyt, my spokojnie
                                  żadnego dania zjeść nie możęmy, bo się podłączają co chwilka.
                              • iwonaw.1970 Re: socka2 28.07.06, 12:24
                                A ja właśnie o Tobie wczoraj myślałam...
                                Czytam Was regularnie, ale na pisanie brakuje mi juz czasu.
                                Sezon ogórkowy więc znajoma mnie uraczyła 5 kg ogórków, druga znajoma 10 kg
                                wiśni i siedzę w kuchni robiąc zaprawy na zimę.

                                Moja starsza córcia od miesiąca poza domem i wcale za nami nie tęsknisad(( W
                                niedzielę jadę do rodziców to w końcu zobaczę moją pierworodną.

                                Nelli rozrabia, wszystko ją interesuje i na szczęście nie choruje.

                                Biedne te Wasze dzieciaczki, którym co chwila coś sie przydarza. No i Wy biedne
                                równieżsad((

                                Cały czas czekamy na przeprowadzkę. Mam nadzieję, że uda nam się wszystko
                                zorganizować w sierpniu bo od września wracam do pracy i nie wyobrażam sobie
                                tego bałaganu organizacyjnego, ale znając życie pewnie tak będzie.

                                Zaczynam odzwyczajać Małą od pieluchy. Często jej się zdarza siusiać obok
                                nocnika i wtedy przybiega do mnie i mówi: a a. Taki mały szczeniaczek w domu...

                                oliwia.x - udało mi się całkowicie odstawić Nelli od piersi. Pije mleko bardzo
                                chętnie i zapomniała juzo piersi.
                                Niestety ze smoczkiem będzie trudniej...
                                Pozdrawiam Wszystkie mamusie.
                                IW
                                • nikakuba Re: socka2 28.07.06, 13:16
                                  Biedne małe marcepanki , życzymy duzo zdrówka. Jak piszecie o choróbskach i
                                  lekach to nawet nie wiem o czym mówicie, bo u nas jakoś (tfu, tfu...) wszystko
                                  dobrze.

                                  Diety - mój mąż też lubi czaytać o dietach. Otatnio wyczytał że je się tylko to
                                  co jest przypożądkowane do danej grupy krwi, no ale niestety z jego grupą krwi
                                  nie może jeśc swoich ulubionych potraw więc dietkę nieco zmodyfikował smilesmilesmile

                                  Mam problem z załadowaniem zdjęć, mam zmniejszone zaczynam ładować, pokazuje mi
                                  się pasek z informacją o ładowaniu, po czym trwa to całe wieki i nic z tego nie
                                  wynika. na początku udało mi się załadować bez problemu trzy zdjęcia, a teraz
                                  nie idzie. Nie iwem czy to wina internetu, ale chyba nie bo udaje mi się wysłać
                                  te same zdjęcia mailem. Prosze pomóżcie !!!!!!
                                  • nikakuba Re: zdjęcia 28.07.06, 13:27
                                    W końcu mi się udało, wiem gdzie robiłam błąd, nie dawałam rozszerzenia jpg.
                                    • iwonaw.1970 Re: zdjęcia 28.07.06, 16:15
                                      I ja też wkleiłam parę nowych zdjęć.
    • duszka30 Zdjęcia 28.07.06, 18:36
      Pooglądałam sobie zdjęcia. Konkluzja jest jedna, wszystkie te nasze dzieciaczki
      jak z obrazka śliczne!!!
      • annka12 Re: Zdjęcia 28.07.06, 19:38
        czesc dziewczynki Jakos przezylam dzisiejszy dzien w pracy mimo ze bylo sporo
        pracy i wrocilam pozniej noiz zwykle No ale spokoj do wtorku takze mam nawet
        dobry humor. Zaraz poogladam zdjecia Lulka juz spi a ja relaksik No i nawet
        piwko mam na wieczor
        Edyta to oboje jestescie takimi gadulami??? Moj szanowny to raczej milczek a
        moje gadulstwo zalezy od humoru i pogody chyba heheheh
        Pozdrawiam
        • matea4 Re: Zdjęcia 28.07.06, 20:49
          nowe zdjęcia dodane
        • matea4 gadatliwość 28.07.06, 20:53
          W tym to mój mąż jest bardzo dobry. Może gadać jak katarynak, ja też o ile mały
          gagatek pozwoli.
          Co do Dominika, to również buzia cały czas sie rusza.
          Zjazd szykuje nam sie ciekawy.
          • mamkube Re: gadatliwość 29.07.06, 09:21
            tak gadatliwość to raczej cecha mojego mężulka, ale ja się przy nim
            wyszkoliłamsmile. Kuba gada buzia mu sie nie zamyka, a Asia narazie po swojemu
            także czasem głowa mi pękasmile
            No my jak dobrze pójdzie już za tydzień wybywamy....jejku jak ja sie cieszęsmile
            • annka12 Re: gadatliwość 29.07.06, 22:02
              Ale tu cisza dzisiaj to chociaz ja dolacze sie do postu Edytki A gdzie w koncu
              jedziecie do babci czy gdzies na kwatery ? Nad morze? Ja po urlopie nawet dwoch
              a juz czuje sie zmeczona heheheh Zwłaszcza jak dzisiaj zobavzylam Zakopane w tv
              Mam chyba cos we krwi lube genach ze mnie tak ciagnie do Zakopanego Szkoda ze
              moje plany legly w gruzach......A mialo byc tak pieknie buuuuuu
              No nic trzeba cieszyc sie z tego co mamy prawda?
              Pozdrawiam dziewczyny i chlopakismile
          • mama_kubusia5 Re: gadatliwość 30.07.06, 07:37
            cześć Gaduły! smile
            u nas na razie od kilku dni słychać najdziwniejsze zlepki różnych sylab i
            dźwięków - Kuba eksperymentuje i wymyślił swój własny język. Najbardziej
            przypomina chiński, dźwięki typu din-din na porządku dziennym smile zrywamy boki
            ze śmiechu i czekamy na bardziej sowiańskie narzecze...

            Zaczynamy już myśleć o zjeździe - w końcu to tylko 3 tygodnie!
            • mamkube Re: gadatliwość i nie tylko 30.07.06, 20:15
              No więc jeżeli chodzi o wakacje to jedziemy już teraz, do rodzinki tam gdzie
              mówiłam, teściowie mówią żeby się nie martwić bo się pomieścimy a znając życie
              rodzinka z zielonej nie dojedzie. Także jedziemysmile

              A dziś cały dzień walczę z dziećmi, tzn z chorobami. Kuba kaszle całą noc i
              dzień, a Asia ma gorączkę, ciągle zbijamy ma 39,3 jak spadło 37,5 i tak w
              kółko, pytałam ostanio jak wasze maluszki zniosły tą szczepionkę mmr (świnką
              odra i różyczka) ale nikt nie pisał, chyba moja Asia ją źle znosi albo to
              dodatkowo zęby i jakieś choróbsko. Jutro idziemy do lekarzasad
              • duszka30 Re: gadatliwość i nie tylko 30.07.06, 20:54
                U nas absolutnie bez problemu. Ale moje dzieciaki, odpukać, w ogóle mało
                chorują, jeśli już to krótko i intensywnie.
              • annka12 Re: gadatliwość i nie tylko 30.07.06, 21:01
                Sorry mialam odpowiedziec o tej szcepionce ale zpomnialam jak zwykle Lulka nie
                miala zadnych ubocznych objawow jak zreszta po kazdym szczepieniu zawsze bylo
                bez zadnych problemow. No ale to roznie u dzieci mam nadzieje ze to nic
                powaznego Mam wrazenie ze nie wychodzicie od lekarzy ostatnio Moze jakies
                odczynianie trzeba zrobicsmile
                Pozdrawiam i duzo zdrowka zycze
                PS. Ja dzisiaj chyba sie upije solo taki mam humor znowusad
                • mamkube Re: gadatliwość i nie tylko 31.07.06, 08:40
                  no Asia miała całą noc gorączkę, zbijaliśmy cały czas, teraz też ma do tego
                  zaczęła kaszleć tak dziwnie. Lekarz dopiero od 10.30 wiec czekamy. Mam tylko
                  nadzieję że to nic bardzo poważnegosad
                  • mamkube już po wizycie 31.07.06, 12:44
                    Asia nadal troszke miała gorączkę, ale tak 37,5 wiec narazie nie zbijamy.
                    Oskrzela czyste i gardełko też, więc narazie diagnoza lekarki to reakcja
                    poszczepienna. Trochę mi ulżyło jeżeli można wogóle tak powiedzieć. Mamy
                    czekać, do trzech dni gorączka może sie utrzymywac, za dwa dni jak coś do
                    kontroli. Mam nadzieję ze to to i już sie skończy, jak wstała wydaje się
                    odrobinkę lepsza.....ale nie chcę zapeszać.
                    Kuba kaszle nadal, ale też wszystko czysto, lekko czerwone gardełko ale kazała
                    nic specjalnego nie dawać.
                    Może się uda bez antybiotyku....

                    A jeżeli chodzi o badania krwi alergiczne to podobno do 3 roku życia ten jakiś
                    wskaźnik jest zakłamany, bo małe dziecko moze mieć go cały czas wysokiego
                    dlatego sie nie robi, ale myślę ze takie zwykłe testy powinny wyjść tak jak
                    potrzeba.
                    • annka12 Re: już po wizycie 31.07.06, 13:28
                      Witam
                      No to dobrze ze to nic powaznego z Asia i Kuba Tylko miec nadzieje trzeba ze
                      lekarka miala racje i bedzie juz tylko lepiej
                      Ja kaca nie mam Szanowny powstrzymal mnie od sponiewierania sie w pijackim
                      amoku heheheh Chociaz wysaczylam szklaneczke jego 15-letniej whisky z lodem smile
                      Jakos to przezyl bo nie dodalam coli Wedlug niego dolewanie "swinstw" do
                      szlachetnej whisky to czysta profanacja hehehehe
                      Zastanawiam sie nad pojsciem do szkoly Tzn chce zdobyc nowy zawod i jasna dupa
                      nie ma zaocznie Pani bardzo mnie namawia a moje pierwsze pytanie : ile moge
                      opuscic zeby zaliczyc rok? smile No ale nie wiem musialabym znalesc kogos do Lulki
                      na caly tydzien bo pracy tez chyba nie zostawie Moze jednak dalej bede szukac
                      zaocznie chociaz te dzienne jakosciowo duzo lepsze i za darmo. Ughhh czy ja
                      cale zycie musze miec jakies dylematy????
                      Pozdrawiam
                      • matea4 poniedziałek 31.07.06, 13:43
                        Rozpoczęty od lekarza. Diagnoza - ropne zapalenie uszu. Ja wysiadam. Poszłam z
                        Matim, zeby omówić z lekarką leczenie tego haemophilusa. Wczoraj wieczorem
                        targał za ucho ale spał spokojnie i bez temperatury. Niestety walczymy cały
                        czas z ropnym katarem. Jak usłyszałam ze błonę w uchu ma tak napietą ze jest
                        bliska pęknięcia to mało nie spadłam z krzesła.Mam wszystkiego dość.
                        • mamkube Re: poniedziałek 31.07.06, 15:32
                          szlag by trafił te choroby!!!!! Asia znowu ma gorączke, własnie wstaliśmy
                          wszyscy, chyba padliśmy nawet nie wiem kiedy. Przed nami chyba dziwne
                          leczenie...

                          Ania a jakie masz studia dzienne.....mnie już nie chcieli przyjąć po 26 roku
                          życia na dzienne???
                          • mama_wojtusia2 :( 31.07.06, 15:40
                            biedne te maluszki sad(((

                            Mati ma to zapalenie ucha pewnei przez ten gó..aną bakterie, co?... A czy
                            w takim razie mozecie zacząć wykurzanie tej bakterii od razu czy musicie
                            czekać, aż minie zaplenie ucha. Bo jeżeli musisz czekać to współczuję...
                            Ja tylko czekam od dwóch miesięcy aż Ala nei będzie miała chociaz przez dwa
                            tygodnie kataru i sie nie doczekałam, więc Ala ma szczepienie w plecy. Do
                            tych katarów to ja już przywykłam i w sumie nie mam co narzekać smile
                          • annka12 Re: poniedziałek 31.07.06, 19:52
                            Hmm oni chyba nie maja granicy wieku a poza tym jest to prywatna dzialka
                            Niestety dzienne i od "0" bo medyczny charakter a zaoczne w Kołobrzegu a ja
                            jezdzic nie bedesad
                            Tak ze dupa musze znalezc cos innego koniecznie z medycyny hehehe
                            NIECH MALUCHY NAM ZDROWIEJA !!! Naprawde jus dosyc chorob na naszym forum.
                            Pozdrawiam i całuje
                            • annka12 Re: poniedziałek 31.07.06, 19:54
                              A i to za darmo to tez nie do konca Pani mnie zle zrozumialasmile
                        • duszka30 Re: poniedziałek 31.07.06, 15:38
                          Mam dla Ciebie myślę dobrą radę, Ty go musisz uodpornić. Ja Błażeja od
                          października do marca poję czosnkiem kiszonym. Dostałam przepis od fajnej
                          kobitki, zastosowałam i udało się. Błażeja choroby kończą się na jednym dniu
                          gorączki, teraz jak Makary też juz skończył rok, to tej jesieni też już zacznę
                          z tym czosnkiem. Uważam, że to jest ok.
        • matea4 wakacje 28.07.06, 20:55
          Jeszcze tylko tydzień i jedziemy nad morze. Cieszę sie strasznie, bo we Wrocku
          ukrop i nuda.
          Domino pojechał znowu na wieś, bo wszyscy koledzy wybyli, a tam kury,kaczki, no
          i babcia która dba o wnuczka.
          • duszka30 Re: wakacje 28.07.06, 21:25
            Pewnie się z Błażejem dogada, bo temu też buzia się nie zamyka!!
            • iwonaw.1970 Re: wakacje 28.07.06, 22:48
              a my wakacje mamy remontowe... Tak bardzo Wam zazdroszczę tych wyjazdów. Zal mi
              mojego męża bo nie odpocznie solidnie w tym roku. Widzę, że brakuje mu juz
              energii do pracy, ale cóż zrobic jeżeli chce sie nowe mieszkanko.
              W niedzielę jadę do rodziców , do Wejherowa będę więc w miarę blisko morza.
              Pozdrawiam
              IW
    • anfi74 chorób c.d. 29.07.06, 22:57
      W piątek Bartusiowi już przeszły sensacje brzuszkowe i kontynuujemy antybiotyk.
      Poszłam zatem tylko z Natalką do lekarki w sprawie niejedzenia i… dostała
      zastrzyki! Ma nadal infekcję gardła (w poniedziałek laryngolog stwierdził
      CZYSTE!) plus ropny katar i zapalenie oskrzeli. Jest dzielna, pierwszy zastrzyk
      w przychodni – histeria, bo ją pielęgniarka dopadła z zaskoczenia ( w tych
      sprawach woli „wprowadzenie”wink. Teraz przychodzi sąsiadka i Natalia nie może się
      jej doczekać!!! Wcale nie płacze, a zastrzyki bolesne, jestem z niej bardzo
      dumna… i cieszę się, że wyjaśniła się przyczyna niejedzenia, bo bałam się, że
      to ma podłoże emocjonalne. Mam zajęcie teraz z rozdysponowaniem leków na dwie
      sztuki smile.

      Zdjęcia maluchów super, jak nie zaryję nosem postaram się dodać coś nowego.
      Duszka, fajni chłopcy; Makary śmiało może udawać śliczną dziewczynkę.
      Na zdjęciach Marcepaniątek jedzących cokolwiek doznaję szoku, np. Krzyś Agi
      sprzed kilku m-cy jedzący marchewkę i groszek; moja myśl: Bartek zadławiłby się
      przy pierwszym groszku, podobne myśli na widok Lulu z brzoskwinią i Makarego z
      kanapeczkami. Mam nadzieję, że u nas się to zmieni po zabiegu. Ku naszemu
      utrapieniu Bartuś chce jeść, takie rzeczy, jak my, ale wszelkie próby z
      większym kawałkiem kończą się dławieniem.

      No to sobie popisałam smile
      • agaluba wróciłam... 29.07.06, 23:08
        uff mam to za sobą, było super, dużo pracy przede mną...
        nie dam rady już Was przeczytać - mam nadzieję, że te tytułowe choroby, to nic
        poważnego i maluch będą szalały na zjeździe...

        już nic nie napiszę.. bo po całej nocy w pociągu już na nic absolutnie nie mam
        siły.. nie trafaiam w klawisze juz..

        papapa
      • magdar-g testy alergiczne 29.07.06, 23:16
        czy któraś z Was może robiła dziecku (małemu jak marcepan nasz??). Gdzieś
        zasłyszałam, że robi się je dzieciom dopiero od 2 roku zycia; ale moja znajoma
        robiła młodszemu od Nadusi (z krwi pobranej z plauszka)
        Nadusia bez przerwy coś ma. Obecnie cały brzuszek podrazniony, właśnie
        przeczytałam o AZS i z opisu pasuje mi do tego co NAdia ma. Trudno mi w tej
        chwili szukać alergenu metodą wykluczania pokarmów, bo podejrzewam, że coś sie
        może dziać również przez powietrze (jak była nad mozrem jej skórka lepiej
        wyglądała). Nadulka ma takie plamki czerwone, a niektóre z tych plamek są suche
        i tak jakby się łuszczyły; zrobiło to się po powrocie znad morza

        Może mi coś doradzicie?

        a może warszawskie i okoliczne mogą polecić jakiegoś alergologa dla dziecka?

        i jeszcze: moja pediatra jest chyba beznadziejna: lekacaważy moje uwagi nt tych
        wysypek, nie dała skierowania do ortopedy (wg niej obecnie nie jest to konieczne
        rutynowa wizyta) ani do neurologa (jak nadia miała 3 mies - bo też wtedy gdzieś
        wyczytałam, ze 3-miesięczne powinny być na rutynowej wizycie u neurologa - tak
        jak na bioderka)

        anfi - trzymaj się z tymi dzieckami!

        i wiecie co? jestem z Wami rok prawie smile) pamiętam, że przyłączyłam się jak
        Nadia miała ok 4 mies.

        pozdrawiam weekendowo!!
        M.
        • duszka30 Re: testy alergiczne 30.07.06, 08:49
          Generalnie przy każdej alergii podobno morskie powietrze jest najbardziej
          wskazane. My z Błażejem chodzimy na Leszno tam przy szpitalu dermatologicznym
          jest przychodnia, wydaje mi się, że podługich próbach szukania właściwego
          lekarza, właśnie tam udało nam się trafić na kobietę, która pomogła nam
          najbardziej, w ogóle ciężko alergię leczyć, bo to bardziej "macanka" niż
          leczenie. U nas po wielu miesiącach leczenia, w końcu udało się zrobić testy i
          troszkę się podłamałam, bo okazało się, że 6-cio latek wcześniej zdrowy, nagle
          uczulony jest na kakao(nic czekoladowegosad), orzechy i o zgrozo...jajko.
          Ostatecznie również konserwanty, ale kto na nie nie jest w jakiś sposób
          uczulony?! Powiem Wam, że tak naprawdę zaostrzenie choroby u niego miało
          miejsce jakoś w zeszłym roku w kwietni, to coś tak jak Makary się urodził, może
          trochę stres, bał się jakiegoś tam odsunięcia... Co się nie stało, bo Makary na
          początku zachowywał się tak jakby go wcale nie było, po dwóch miesiącach
          dopiero się uaktywnił.
          Narazie Makary uczulony nie jest(poza Danonkami, po nich ma plamkę w jednym
          miejscu na twarzy, więc ich nie dajemy), za to Pani doktor od Błażeja
          stwierdziła u niego "przymieszkowe zapalenie skóry", co objawia się maleńkimi
          krostkami na policzkach, ramionkach i udach, ale to w ogóle nie szkodliwe i
          samo przejdzie.
          Wracając do Leszna, bo się rozgadałam, tam moim zdaniem są fachowcy, tylko
          cholernie długie terminy oczekiwania, my chodzimy średnio co pół rokusad
          • monikadk Re: testy alergiczne 31.07.06, 09:12
            U nas suche czerwone łuszczące sie placki były zdiagnozowane jako egzema.
            Myłam go tylko specjalnym mydłem, żadnych zapachowych i natłuszczałam maciami mz
            tej samej serii co mydło. Jak sie pogorszyło dostał lekką maść ze sterydami ale
            prawie jej nie używałam a potem samo przeszło.
            Co do testów to z naszych doświadczen pamietam ze testy wychodzą dopiero ważne
            po 4 roku życia.
            • magdar-g Re: testy alergiczne monikadk 01.08.06, 23:09
              o matko bosko! jaka egzema!
              a jakie mydło?
          • mama_wojtusia2 Re: testy alergiczne 31.07.06, 09:16
            Mamkube napisz co z Asią. Myśmy nie miały jeszcze tej szczepionki.

            Anfi, zdrówka dla małych chorowitków. Ala dla odmiany je jak wściekła.
            Pamiętacie moje posty jak była malutka, nie jadła i nie tyła? NIe ma
            śladu po tej dziewczynce. Nie można ruszyć buzią, bo już leci Ala
            i drze się "am am". Jak tylko Wojtek zostawi na stole coś niedojedzonego
            to ona zaraz to porywa. Masakra! O nie, właśnie ściągnęła chałkę
            z szafki a wcześniej upaprała się tuńczykiem w pomidorach z kanapki WOjtka sad

            Mamo Kubusia a czy w związku z myśleniem o zjeździe odświeżasz już
            kreacje, hi hi smile My jedziemy bez łóżeczka turystycznego, bo nie
            mamy a nie mam zamiaru kupować. Wogóle proponuję zrobić listę
            co brać a czego nie brać, bo żeby jakiś mały marcepaniątek nie
            miał super zabawki,b o sie będą tłukły wszystkie maluchy o nią. No, ale
            o tym pogadamy przy okazji osobnego postu.

            Agaluba witaj smile

            Anka mam nadzieję, ze nie masz kaca...

            Magda, moja koleżanka robiła testy swojej córce jak ta miała rok albo i mniej.
            Pobrali krew z palca i już. Ta przychodnia jest na szlenkierów - tam
            gdzie ortopeda. Ta dziewczynka miała uczulenie na mleko (takie czerwone
            suche plamki) i zamienili mleko na bebilon pepti.
            • magdar-g Re: testy alergiczne - mama-wojtusia 01.08.06, 23:12
              dzięki
              czekam smile
          • monikadk łeb mi pęka 31.07.06, 09:22
            ostatnio od gadulstwa mojego syna. Ostatnio narzekałam że nic nie mówi to sie
            doigrałam. Cały czas miałczy albo skuczy. Ciocia go rozpuściła i cały czas chce
            żebym sie nim zajmowała. Przeważnie chce żebym nazywała obrazki i tak przy tym
            nadaje ajk mu nie mówie co pokazuje że aż uszy więdną.7
            Współczuję Wam dziewczynki tych chorób. NIe wiem jak wy sobie z tym radzicie.
            Grześ wczoraj zacza wchodzić na kanapę i parapet i powoli i u nas zaczyna sie
            spinanie.
            POzatym popsuła sie pogoda. Dziś od rana wieje i ponuro. NAstępny weekend u nas
            długi i chciałam sie wybrać nad morze a tu chyba dupa w kratkę.
            Czy nauczyłyście już może maluchy płukać buzię po myciu zębów i wypluwać. U nas
            wszystko trafia do żołądkasmile
            Z nocnika też dalej nici. Kupilam mu nawet nakładke na kibelek. Nic jeszcze nie
            zrobiła le lubi sobie tam zato posiedzieć i postękać.
            Muszę sie też pochwalić mężusiem. Wkońcu sie zawzią i wziął za angielski. Wstaje
            rano teraz o 5:30 i wkuwa. Nie wie co mu się stało??
            MOnika
            • oliwia.x Re: łeb mi pęka 31.07.06, 11:12
              mi rowniez peka.
              edyta my nie mialysmy jeszcze tej szczepionki, napisz jak juz wrocicie od
              lekarza. mam nadzieje ze to nic powaznego.
              u nas dalej niemilosiernie gorąco. paulina sie budzi w nocy i chce na balkon bo
              tam chlodniej wczoraj siedziala mi na kolanach na balkonie od 23 do 24 prawie
              spiac ale jak ja odnosilam do pokoju to pokazywala balkon. bidulka
            • oliwia.x maly mis 31.07.06, 11:16
              dzisja rano przed wyjsciem do pracy corcia nie zaskoczyla i powiedziala miś na
              takiego malutkiego miska ktorego trzyma w raczce jej lalka. ja odpowiedzialam
              tak miś "mały mis" a moja corcia powtorzyla maly miś. wprawdzie mis potem
              powtarzala kilka razy a zwot maly mis powiedziala tylko raz ale duma mnie
              rozpierala i taksmile
              • monikadk Re: maly mis 31.07.06, 17:06
                Ale fanie, nasz to nie wiem co mówiwink

                Dla części dziewczyn w Polsce to teraz egzotyka ale ja tu siedze zubierana w
                spodnie i swetry i szczękam zębami z zimna.
                Monika
                • mama_wojtusia2 Re: maly mis 31.07.06, 17:47
                  ja to bym chętnie zmarzła...
                  jak gorąco...
                  • duszka30 Re: maly mis 31.07.06, 18:03
                    A ja tam lubię lato!!!
                    • anna7777 Re: maly mis 31.07.06, 20:03
                      a u nas 47 w tym momencie,kto mnie przebijesmile)
                      a wy na 30 narzekacie...
                      • anna7777 Re: maly mis 31.07.06, 20:14
                        moja Julka od jakiegos czasu chodzi do przedszkola i tez ciagle cos przynosi,a
                        przewaznie to jakas bakterie i ciagle zasmarkana.Czekamy na zalegle szczepienie.
                        Dzisiaj ide wycinac moje pieprzyki,dziwnie bedzie bo cale zycie je mialam,a nad
                        jednym to sie zastanawiam,bo Julka zasypiajac musi miec na nim paluszkasmile)
                        Dziewczyny,dlaczego jak sie zaloguje,to nasz watek gdzies znika i nie moge
                        czytac,musz byc wylogowana,wiecie moze???
                        • luxfera1 dziewczyny 31.07.06, 21:25
                          jestem w Sasinie od wczoraj.plazowalismy cały dzień ale pogoda w kratke.
                          jesli ktoras sie wybiera wczesniej niech i napisze na priv.moze jutro uda mi
                          sie dorwac kompsmile
                          • mama_kubusia5 Re: dziewczyny 31.07.06, 22:15
                            no to droga Luxferko! znajdź nam jakąś piękną łączkę, najlepiej ogrodzoną
                            pastuchem elektrycznym smile))
                            tam wypuścimy nasze marcepaniątka i niech sobie radzą!

                            a co do kreacji, to ja jak zwykle: wygodne dżinsy, buty i podkoszulki. Żadnych
                            cudów-a bo to wiesz, skąd Kubę trzeba będzie ściągać???

                            A dzisiaj mój synek przyszedł do mnie do apteki z tatusiem i zza pleców
                            klientów pomachał mi i powiedział: ma-ma. Bo on tak właśnie to mówi:
                            ma!....długa przerwa...ma! Aż ich musiałam z apteki wyganiać, żeby mnie
                            dekoncentrowali smile bo mi się mięciutko na serduszku zrobiło.
                            • oliwia.x dzien dobry bardzo 01.08.06, 10:13
                              w radomiu wreszcie pada porzadny deszcz od pol godziny i zrobilo sie zimno
                              nawet ale kurcze w pomieszczeniach nagrzanych ukrop niemilosierny.
                              edyta jak asia lepiej.
                              matea a mati jak sie trzyma. pamietam tylko mojego brata jak ciagle chorowal
                              bidulka na uszy i chodzil zawsze z wata i chustka na glowie bo mu ropaz ucha
                              leciala.jejku ile on sie nacierpial
                              paulina nie miala jeszcze tego szczepienia bo jedno mialaysmy odroczone jak
                              byla mala i wszystkie sie opoznily. cale szczescie nas choroby narazie omijaja
                              mala miala jedynie trzydniowke i raz katar (chyba to byl katarsmile)karmie ja
                              jesczze piersia i naprawde nie mam juz sily chce ja odstawic jesienia bo latem
                              podobno nie powinno sie ale nie wiem jak ja to zrobie ona naprawde jest
                              uzalezniona. w chwilach gdy juz nie mam sily pocieszam sie ze moze przez to
                              karmienie bedzie mniej chorowala.
                              pozdrawiam i zycze milego dnia
                            • nikakuba Re: dziewczyny 01.08.06, 13:41
                              Kochane te nasze marcepaniątka jak zaczynają mówic, ostatnio Kuba przez sen
                              gadał mama, mama.... to miło jak mu się mama śnismile
                              • mamkube Re: dziewczyny 01.08.06, 14:06
                                Duszka wyślij mi na priv ten przepis. Kiedys mój mężulek coś takiego wymyślał
                                ale on długo nie wytrwałsmile

                                A co do karmienia piersia Agnieszka to jak ze wszystkim, połowiczna chyba
                                prawda. Asia jadła cycorka króciótko, a jest odporniejsza niż Kuba, a Kuba
                                cycolił do 18 miesięcy. I co mu to dało???? Szlag mnie trafia....

                                Asia nadal ma gorączkę, ale już nie tak wysoką tzn ok 38,5 a nie 39....mam
                                nadzieję że to rzeczywiście ta szczepionka i jutro nie będzie śladu
                                po "chorobie". Kuba kaszle ale narazie sie nim już nie "martwię"...
                                Jedyny plus ich chorowanie to wysprzątane z nudów mieszkaniesmile
                          • nikakuba Re: połowiczny sukces 01.08.06, 13:44
                            Niestety smoczka udało nam się wyeliminować tylko w ciągu dnia, do zasypiania
                            jest niezbędny, mały piszczy i gryzie palce i nie ma mowy o spaniu, no cóż nic
                            na siłę, przyjdzie i na niego czas.
                            • mama_wojtusia2 Re: połowiczny sukces 01.08.06, 17:09
                              No bo nie wolno mu zabrać wszystkiego od razu. Dla niego to straszna
                              zbrodnia i jego układ nerwowy nie jest gotowy na takie wyzwanie smile
                              Ali ze dwa miesiące nie dawałam smoka w dzień zanim nie dałam i na noc.
                              A zakończenie smoczkowania w nocy było wymuszone przez to że Ala
                              gdzies upchała jeden smoczek a drugi upaprała w plastelinie. Gdyby nie to
                              to nie wiem kiedy byśmy się zdecydowali na ten zuchwły krok smile
                              • monikadk Re: połowiczny sukces 01.08.06, 17:48
                                No to ja nie wiem kiedy my smoka odstawimy bo Grzes ma ich ze sześć.
                                • duszka30 Re: połowiczny sukces 01.08.06, 18:02
                                  Mnie się udało w obu przypadkach bez smoka!! Od cyca od razu łyżeczka i
                                  niekapek!!
                                  • mamkube Re: połowiczny sukces 01.08.06, 18:30
                                    moje tez nie znają smoka, ale Asia ssie paluszki jak zasypiasad i tak źle i tak
                                    nie dobrze.
                                    • mamkube wielka ulga..... 01.08.06, 19:39
                                      Nie pisałam wcześniej bo nie chciałam zapeszyc, ale rano Asia miała tylko
                                      temperaturę a teraz już od tamtej pory cisza. Teraz wieczór a ona nie jest
                                      wogóle rozgrzana. Jejku jaka ulga.
                                      Więc kto jeszcze nie szczepił to pamietajcie że jak coś (oczywiście nikomu nie
                                      życząc) temperatura moze być i to wysoka. Poza tym zauważyłam że Asi ida ząbki
                                      u góry 4 i na dole trójka, więc pewnie wszystko naraz się złożyło....moja
                                      bidulka. Ale odzyskałam wesołe dzieckosmile
                                      Matea teraz na was pora wrócić do zdorwia. Trzymam kciuki bo to jak dziecko
                                      choruje to chyba najgorsza rzecz.
                                      A reszcie życze dużo zdrówkasmile
                                      • duszka30 Re: wielka ulga..... 01.08.06, 20:22
                                        Tak Makary ostatnio przy zębach miał gorączkę nie do zbicia niczym. Na
                                        szczęście tylko jeden wieczór.
                                        Zdrówka dla wszystkich maluszków!!!
                                      • magdar-g Re: wielka ulga..... 01.08.06, 23:15
                                        a ja to jestem ze wszystkim do tyłu
                                        nawet nie doczytałam, ze coś sie u Ciebie dzieje,
                                        no ale teraz przyczytałam dobrą wiadomość, że wszytsko OK smile - oby tak dalej

                                        byłam w Karwieńskich Błotach - rzeczywiście "prawdziwa wieś" smile
                        • mama_wojtusia2 Re: maly mis 01.08.06, 10:53
                          U nas dzisiaj 20 kilka stopni i pada deszcz. Poszłam sobei rano na
                          zakupy w deszczu bez parasola, żeby troskę zmoknąć, ale deszcz
                          padał ciepły smile
                          U nas do przedszkola tak wcześnie nie przyjmują. Można zapisac do żłobka,
                          ale to nei jest takie łatwe, bo matka musi pracować, żeby przyjęli.
                          A niestety małe chorują jak zaczynają chodzić do żłobka/przedszkola.
                          Wojtek jakoś bardzo nie chorował w pierwszej grupie, ale katary i kaszelek
                          miał ciągle. W drugiej grupie czasem miał katar i raz zapaleni płuc.
                          Zobaczymy jak będzie w trzeciej grupie smile
                          • matea4 Re: maly mis 01.08.06, 12:55
                            We wrocku świeci słonko, ale jest odrobinkę lepiej. W nocy padał deszczi w domu
                            zrobiła sie parówka. Mati kiepsko spał i cały był upocony.
                            Po katarze nie ma śladu - czy ten antybiotyk działa cuda?

                            Odliczam dni do wyjazdu, mam dość miasta. W nocy z piątku na sobotę jedziemy do
                            Mielna na a potem oczywiście na zlocik.
                            • marzena691 Re: maly mis 01.08.06, 13:10
                              Zdrowka dla Asi i Matiego.

                              My ze szczepieniami na biezaco. Ostatnie w ub. tygodniu. Przy okazji Sandra
                              byla parametryzowana: wazy 9680 g i ma 80 cm wzrostu!

                              U nas tez chlodniej - dzis 23 st. i deszczyk popaduje.

                              Wyjazd wakacyjny juz w piatek rano i z jednej strony sie ciesze, a z drugiej
                              troche boje, bo w pierwszym rzucie bedzie ok. 10 godzin jazdy na poludnie
                              Francji, a pozniej za jakis tydzien moj szanowny chce pojechac na Sycylie, a to
                              jest jakies 15 godzin jazdy samochodem... troche to meczace bedzie... no ale
                              hotel jeszcze nie potwierdzony, wiec moze jeszcze zmienimy kierunek na Austrie,
                              tyle, ze tam trzebaby zabrac cieple ubranka i to juz zupelnie inne wakacje niz
                              nad morzemsad szkoda by bylo.

                              Milego dzionka dla wszystkich
            • magdar-g Re: łeb mi pęka 01.08.06, 23:26
              a mi też dzisiaj (01.08.2006) pęka. z niewyspania i głodu; a jeszcze
              postanowiłam narobić zaległości forumowe, bo tak jest, że czasmi się za Wami
              stęsknię smile

              Nadia też nawija - od niedawna - właśnie po tym powrocie z wakacji z dziadkami.
              I ona to wogóle jest córeczką mamusi - i bez mamusi na krok - i mama ma
              towarzyszyć we wszelkich zabawach. A już umie pokazać czego oczekuje - tzn w co
              chce sie bawić. np. dzisiaj wieczorem: siedzę na kanapie, coś się saczy z radia;
              podchodzi NAdusia - szarpie za nogawkę i tak tą nogawkę do góry = tzn mam wstać,
              po czym, na srodku pokoju zaczyna podrygiwać - tzn mam tańczyć razem z nią; po
              chwili biegiem do kuchni - po tatusia; ciagnie go za rękę (nogawkę spodni) -
              tatuś tez ma z nami tańczyć. I tak se tańczymhy we 3. Tak w ogóle jest wesoło.
              NAdia tańczy przecudnie!!!

              Zauważyłam jak bardzo jest szczęśliwa, gdy ma do dyspozycji nas obydwoje. i
              strsznie się cieszy, gdy np. dajemy sobie buzi (my z mężem)
              • anfi74 Re: łeb mi pęka 01.08.06, 23:48
                Mi też pękał, wzięłam tablętke i juz ok.

                Edyta, dobrze, ze u Was w porządku, nie sądziłam, że to wina szczepienia...

                Luxfera zamów pogodę dla nas, jesteście w pensjonacie? Dobre jedzenie?

                Matea, ucałuj Matiego w uszka. Ja mam wrażenie, że to te bakterie, z resztą
                uszy często cierpią przy katarze. Trzeba się pozbyć mikrobów. Natalia miała na
                nie biseptol, po 2 dniach była piorunująca poprawa, w ostatnim dniu kuracji
                złapała kolejny katar… Przerabialiśmy większość uodparniających leków, chyba
                organizm sam musi sobie poradzić. Trzymamy kciuki, żebyście szybko się
                rozprawili z infekcją.

                Natalka od wczoraj na zawiesinie, niestety ma okropny odruch wymiotny i
                twierdzi, że woli zastrzyki. Jeszcze cztery dni… Bartuś też już ma dość
                antybiotyku, wyczuje go we wszystkim, jeszcze dwie dawki do wizyty kontrolnej…

                Od trzech dni Bartuś jest posiadaczem 7 zęba! Po siedmiu miesiącach ciszy!!!
                Rodził się w strasznym bólu, teraz rodzi się kolejna dwójka i chyba wszystkie
                czwórki.

                Bartuś niestety wspina się już na wszystkie meble, potrafi sam dosiadać
                bujanego konika i jest z tego bardzo dumny. Dwa razy sam pokazał mi, że chce
                spać, niestety była pora podania antybiotyku… Nadal mówi tylko w sobie znanym
                dialekcie, pierwsze zdanie Paulini zrobiło na mnie ogromne wrażenie.

                Już bym chciała jechać do Sasina smile
                • annka12 Re: łeb mi pęka 02.08.06, 12:36
                  To chyba wirus jakis bo mnie tez glowa boli Ja tak myslalam o naszym zjezdzie i
                  jak na poczatku nie mialam zamiari brac lozeczka to teraz zdecydowalam ze bez
                  lozeczka nie jade Moge miec klopot bo zostalam bez samochodu a szanowny wraca
                  po 23 no to musze kombinowac pociagami autobusami itp No zobaczymy jak to nam
                  pojdzie chociaz zaprawiona jestem w tego typu bojach.
                  Marzenka Paryska podziwiam za te plany bo ja w zyciu nogdy za nic w swiecie nie
                  zdecydowalabym sie na tak dluga podroz samochodem z Lulka Chyba ze
                  nafaszerowalabym ja melisa a siebie czyms duzo mocniejszym bo jak dotad 3 godz
                  to jest max jaki mozemy wszyscy zniesc.Lulka sie dzre i chce wyjsc z fotelika
                  Ja tu jestem nieugieta i nawet na sekunde ja nie wypne jak jedziemy no i afera
                  jest na calego Oczywiscie tutaj szanuje charakter szanownego bo to sila spokoju
                  i w ogole nie stresuje sie na szczescie. Nawet mi pomaga sie uspokoicsmile
                  Jak tam chorutki? Zdrowiejcie bo do Sasina za 2 tygodnie wszystkie musza byc
                  zdrowesmile)
                  Pozdrawiam i caluje
                  • annka12 No to witam spiochy heheheheh 02.08.06, 12:38
                    Nawet nie zauwazylam ze ja pierwsza dzisiajsmile)
              • nikakuba Re: łeb mi pęka 02.08.06, 12:55
                Nasz Kubuś też jest taki "rodzicowy", najlepiej jak tata i mama są razem z nim.
                Jak z mężem dajemy sobie buzi albo się przytulamy to zaraz przybiega i domaga
                się swojej porcji czułości. Wczoraj byliśmy u jego kuzynów na urodzinach, był
                taki zazdrosny o nas że nie mogliśmy przytulić żadnego z chłopców.
          • magdar-g Re: testy alergiczne 01.08.06, 23:08
            dziękuję
            a można tam prywatnie? czy tylko ze skierowaniem?
    • matea4 studia 02.08.06, 15:10
      Dzisiaj się zapisałam i stałam się podstarzałą studentką.

      Mati ma się lepiej i drugi dzień wcina wszystko co podleci.
      • magdar-g Re: studia 02.08.06, 16:01
        Gratulacje Małgosiu! (dobrze pamiętam Matea? smile)
        ja też jestem taką podstarzałą - ale to studiowanie chyba dobrze robi - człowiek
        trochę się przetasuje z innymi ludźmi i z innymi tematami

        tak (wprawdzie wyrywkowo) nadrabiam zaległości forumowe i stwierdzam, że Ciebie
        (twoich synków) jakoś wyjątkowo czepiają się różne przypadłości. Może
        rzeczywiście jakiś sposób na uodpornienie? albo może zmiana klimatu pomoże - Sasino?
      • nikakuba Re: studia 05.08.06, 20:12
        Świetny pomysł, a wiekiem to się nie przejmuj byle chęci były...
    • mama_wojtusia2 zazdrośnica i zlot 02.08.06, 16:38
      Ja i WOjtuś całujemy się po kątach, bo jak Ala zobaczy to robi
      awanturę smile

      Zabieracie do Sasina dla małych słoiki z jedzonkiem? Ja to sie zastanawiam,
      bo Ala i tak woli jeść nasze. Słoiki się źle przewozi, potem trzeba to gdzieś
      podgrzać a na koniec panienka tego nie zje.

      No i prosze sie ze mnie nie śmiać miłe panie, bo po wyrwaniu górnej czwórki
      mam lukę w uzębieniu. Do naszego zlotu nie dam rady jej uzupełnić, bo
      musi sie zarosnąć kością co powinno trwac do końca sierpnia. Z tego
      powodu wyjdę na ponuraka, ale ja nie lubię się śmiać pełną gębą jak
      mi zęba brakuje sad(( No wiem, że inni mają większe kłopoty, ale czuję
      sie taka niekompletna...

      A tak wogóle to te moje gamonie zeżarły mi obiad sad(((
      • duszka30 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 17:13
        Zawsze można zasłonić buzię rączkąsmile
        • matea4 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 19:02
          Tak - Małgosia - dobrze pamiętasz. Faktycznie, już sie cieszę,ze 4 razy w
          miesiącu wybędą bez ogona z domu.
          Odliczam dni do wyjazdu nad morze. Jedziemy z piątku na sobotę. Wyjazd o 3 w
          nocy.
        • mama_wojtusia2 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 19:07
          rączki to ja mam akurat ciągle zajęte, więc muszę wymyśłeć inny patent smile
          • duszka30 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 19:26
            wachlarz...szklanka z drinkiem...
            • mama_wojtusia2 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 20:04
              obstawiam jedno i drugie hi, hi smile

              Mój kolega dał swojemu synkowi na imię Makary dlatego, że... gościu jest
              zapalonym rajdowcem i jest taki kierowca rajdowy co się nazywa Makkinen
              a mówią na niego Maki. No i ten kolega wyczytał, że zdrobnienie od Makrego
              to jest właśnie Maki smile
              Mówicie tak czasem do waszego Makrego?
              Inna koleżanka ma synka Mikołaja a zwraca sie do niego Miki, Mikuś.
              My do Wojtka czasem wołamy Wojtusiek a do Ali - Ali smile
              • duszka30 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 20:32
                Ja często mówię do niego Makuś i Błażej też tak do niego mówi. Generalnie
                chodziło nam w obu przypadkach, żeby raczej nie zdrabniać, ale jakoś nie do
                końca się da. Na Błażeja mówimy czasem Błażka. Ogólnie to nie wiem jak u Was
                ale my chyba trafiliśmy z imionami w 10.
                • luxfera1 instrukcja obsługi Sasina 02.08.06, 21:49
                  dziewczyny pisze krotko bo jestem goscinie na necie
                  Jestesmy w sasinie w Gawrysiu...hehe w tym w ktorym Agaluba miala kłopotysmile
                  Sam pensjonacik nie bardzo nadawałby sie na zlot ale o tym innym razem
                  natomiast Żarcie jest tu REWELACYJNE...wypytałam ze moga sie stolowac osoby z
                  zewnatrz...tanio..my placimy 20 zł za obiad i jest pzepysznie.Natomiast miejsce
                  do jedzenia takie sobie.
                  Ten pensjonat jest w remoncie i mysle ze przy tej kuchni ma szanse na ogromne
                  powodzenie na ktore i teraz nie narzeka.
                  Jestesmy tu w 9 osob i mamy kuchnie i trzy pokoje za ..160 złsmile

                  I teraz uwaga...do plazy nie jest blisko...to 1800m przez las..wozkiem jedzie
                  sie ciezko bo piaszczyście.Wezcie sobie buty do styrania bo nogi i buty czarne.
                  Lepsze bedzie nosidło.

                  Zaliczylismy wczoraj slynna rest. EWA ZAPRASZA.....cóż drogo i wobec kuchni
                  naszej gospodyni bardzo blado.No ale to oczywiscie kwestia gustu.

                  Mam nadzieje spotkac sie z Agalubą o ile nie wyjedziemy wczesniej,chcemy pobyć
                  jeszcze w trójmiescie ze 2 dni.

                  Acha ta odległośc od plazy przekłada sie na piekna,czystą i malo uczeszczana
                  plazę.ciekawe jest to że nie ma tu glonów a w odległym o 15km lubiatowie sporo
                  a w lebie ktora zaliczyliśmy wczoraj obrzydliwe mnostwo.

                  Dziewczynki jesli tylko pogoda dopiszebędzie sie wam tu podobało.Strasznie
                  żałuje że nie mage być na locie ale niestety 19 musze byc w pracy.

                  Pozdrawiam serdecznie z Sasina:0

                  Miało być krotkosmile
                  • luxfera1 Re: instrukcja obsługi Sasina 02.08.06, 21:50
                    i jeszcze jedno agaluba będzie miec numer mojej komorki jakby cos dzwoncie...
                    • mamkube Re: instrukcja obsługi Sasina 02.08.06, 22:24
                      hehe Luxfera przeciera szlakismile To chyba tam sie będziemy stołowac....Własnie
                      zamawiacie już posiłki czy dopiero tam, nie wiem czy każda ma dzwonic sama???

                      Jeżeli chodzi o łożeczko to ja pożyczyłam od koleżanki kojec, troszke duży ale
                      biorę, muszę go wyczyścić tylko i jutro spróbuje oswoić Asię z nim. A chcę go
                      wziąść tylko dlatego że jak rodzice pójdą na piwko to zeby nie zbierać dziecia
                      z jakiś schodówsmile Ale ciekawe czy ona go zaakceptuje...bo się okaże że zawizę
                      go na drugi koniec Polski bez przyczyny.....

                      Słoiczki - Asia wcina mi wszystko z talerza, także ja też za bardzo obiadów nie
                      mogę zjeśćsmile ale mnie to akurat Marzenko nie zaszkodzismile także niech je. Ale
                      biorę parę słioczków z obiadkami, tak na wszelki wypadek mam zawsze ze dwa lub
                      trzy w półce. Najwyżej innym marcepanek zje, a tak planuje stołowanie Asi z
                      nami.

                      Gratuluję matea studiów....fajna sprawa i miły podział obowiązków...hihihi.
                      Mojemu męzulkowi też by sie przydałosmile

                      Zdrobnienia imion - ja na Kubę mówiłam wcześniej Bubuś, to on to wymyślił bo
                      nie umiał powiedzieć Kubuś, a tak mówimy Kubuś, Kubciuś na niego. Na Asie
                      mówimy Asiek, bo to prawdziwy chłopaksmile, Joasiek, Joaśka, Asiulka....a poza tym
                      epitety: łobuziarki, potworkismile

                      Ania - jeżeli uda nam sie spotkać jakoś po drodze bo w sumie będziemy niedaleko
                      to możemy ci coś wziąść do samochodu, jak tylko Rafał wszystko zapakuje to będę
                      wiedzieć czy damy radę coś wcisnać. Napisze ci na priv, moze udałoby sie wam
                      bagaż wziąść a ty pojechałbyś tylko z Lulu, napisze na priv.

                      My podróżujemy duzo, dużo nasze dzieci wytrzymują. My jeszcze sie wachamy czy
                      jechać na noc czy na dzien. Lubimy zwiedzać wiec fajnie by było w dzień, ale
                      zalezy to od stanu zdrowia dzieci.
                      A właśnie, dziś byliśmy znowu u lekarza. Asia miała cały dzień włączony
                      maruder, juz myśląłam że zwariuje. Płakała, jęczała. Gorączka niewielka 37,2
                      stopnia. Kaszle jak nie wiem, ale wszystko czysto na oskrzelach i tylko ma
                      katarek, lekarka kaząła jechać i że nad morzem wszystko sie uspokoi. No to
                      jedziemysmile

                      Agaluba ja tez do ciebie napiszę smsa żebyś miała mój numer na wszelki wypadek.
                      Czy my mamy tam Aga dzownić coś potwierdzać same??? Kazdy osobno??? I jak z
                      tymi obiadkami, mamy zamawiać w tej agroturystyce??? Podpowiedzcie coś...

                      No to sie rozpisąłam.....sorki.
                      • agaluba Re: instrukcja obsługi Sasina 02.08.06, 23:59
                        hej.. no to się u Ewy popsuło.. ja też chyba gawrysia na te pare dni wczesniej
                        zarezerwowałam..
                        co do dzwonienia - to może niech każdy potwierdza - będziecie spokojniejsze, ja
                        już trzeci dzień odkładam zadzwonienie tam - po prostu z kompletnego braku
                        czasu... co mam chwile to już jest za późno - mniej więcej północ.... zaraz po
                        zlocie czyli 21 otwieramy nasz interes, a teraz remont w toku i wszystko idzie
                        jak po grudzie... niby prosta sprawa i mały remoncik, ale co chwila brakuje
                        czegoś, więc ganiamy po supermarketach budowlanych.. a do tego musimy opracować
                        plan promocji i takie tam - my, tzn ja i moja wspólniczka..
                        więc dzwońcie, dzwońcie, bo ja w końcu zadzwonie jak będziemy pół kilometra
                        przed sasinem, za trzy minuty zjazd...
                        a tak poza tym to niania mnie opieprzyła, że za dużo czasu poświęcam na
                        wszytsko inne oprócz krzysia i on już strasznie za mną tęskni - i co ja mam
                        zrobić??? bo samo się za mnie nie zrobi.. - to ku przestrodze dla tych mam,
                        które chcą miec własny biznes - za swoim to się trzeba mocno nachodzić i mocno
                        napracowac, i nie ma tak, że po 8 godzinach zmykam do domu...

                        nadrobie, nadrobie.. choć oczywiście nie da się nadrobić czasu straconego dla
                        dziecka.. głupie życzeniowe myślenie..
                        paskudna matka sie temu krzysiowi trafiła, oj paskudna...

                        zmykam..bo jeszcze musze artykuł napisać!!!!
                        • mamkube Re: instrukcja obsługi Sasina 03.08.06, 08:41
                          no ta ja dziś zadzownię. A ty agaluba kręć kręć ten interes, teraz dużo roboty
                          ale potem dacie radę i znajdziesz czas dla Krzysia, będzie dobrzesmile. Ja trzymam
                          kciuki.
    • mama_wojtusia2 nocne zwiedzanie szpitali.... 03.08.06, 09:50
      WOjtek wieczorem wykonał "figurę" i spadł ze stołu głową na podłogę.
      Na potylicy urosła mu natychmiast wielka śliwa. Pojechaliśmy do szpitala
      na działdowską. Zrobili mu RTG. Oddział generalnie był zamknięty a pan
      doktor bez opisu nie był pewnien diagnozy, bo nie mógł wykluczyć, że
      czaszka nie jest pęknięta. Wysłał nas na Litewską na opis. Tam zrobili
      jeszcze jedno zdjęcie i USG. Całe szczęście, że oprócz wielkiego krwiaka
      i mega wielkiego i odstającego guza nic mu nie jest.
      Na wszelki wypadek spałam z Wojtkiem. W każdym razie łeb jest cały!
      • monikadk Re: nocne zwiedzanie szpitali.... 03.08.06, 10:54
        Wy to nie macie co w nocy robić.
        A u nas chyba to tez sie niedlugo zacznie. Dizś zleciał z łózka. NA szczęście na
        mamy strasznie grube wykładziny na górze.
        Matea, super z tymi studiami.
        Agaluba, ciężko jest na pocątku a potem to niech inni na ciebie pracują.
        A jak sie czujesz wyrodnie to czyatłam ostatnio o jakimś forum samozwańczych
        wyrodnych Matek, napewno okaże sie że wszystko z Tobą OK.

        Zycząc zdrowia dla młodzieży i spokoju dla Matek oddalam sie.
        MOnika
      • monikadk Magdar-g, z tą skórą 03.08.06, 10:57
        zapomniałam jeszcze napisać o tej egzemie.
        W polsce to jest chyba atopowe zapalenie skóry, ale nie jestem pewna. Tutaj ma
        to sporo dzieciaków.
        Zaczyna sie rumieńcami na buzi a potem schodzi na szyje piersiaki i dalej.
        Jak możesz to wyślij mi zdjęcie to ci powiem czy to to.
        A mydła to takie proste, przypuszczam ze na bazie gliceryny, bez zapachów i
        substancji wysuszającch.
        • magdar-g Re: Magdar-g, z tą skórą 13.08.06, 16:19
          dziękuję Moniko - zdjęcia nie wyślę, bo nie posiadam sprzętu,
          ale już się wybrałam z tym do naszej pediatry - no i potwierdziła moje
          przypuszczenia - to atopowe zapalenie skóry (AZS) lub egzema
          a na karczku tak to miała rozdrapane, że aż miała powiększone węzły chłonne;
          dostała maść z antybiotykiem. dzisiaj jest juz prawie OK

          nie jemy tylko nabiału i jajek

          miałam przejść znowu na to sojowe mleko - isomil, ale jakoś słabo ono podchodzi
          NAdulii, spróbuję jeszcze bebilonu pepti

      • mamkube Re: nocne zwiedzanie szpitali.... 03.08.06, 11:28
        no nieźle.Kuba miał śliwę w wigilie od rury od odkurzacza, też robili mu rtg,
        ale śliwę miał niezłą. Wyobrażam sobie Wojtusiasad. Ale chyba nasze chłopaki
        Marzeno to rozniosą to Sasino.....
        A z łóżeczka wczoraj spadła Asia, siadła sobie na naszych łóżku i lubi tak
        rzucac sie do tyłu dla zabawy, a ze akurat siedziała na koncu łóżka .....to
        chyba wiecie. Na szczeście nic sie stało jej bo spadła po drodze jeszcze na
        obudowe łóżka wiec sie zamortyzował upadek.
        A moje potworki nadal kaszlą, jutro jeszcze raz pójdę z nimi do lekarki żeby
        ich osłuchała i tyle.
        • matea4 Re: nocne zwiedzanie szpitali.... 03.08.06, 12:21
          Gratulacje dla Wojtka. Moze jakiś kaskader nam rośnie.
          Gospadyni z Sasina to chyba ostatni raz wynajmie wczasowiczom z dziećmi.
          Co do telefonu może niech jedna zadzwoni i potwirdzi, Ja dzwoniłam od rana i
          zajęte.
          • mamkube Re: nocne zwiedzanie szpitali.... 03.08.06, 15:38
            rozmawiałam z agalubą, Aga zadzowni i potwierdzi tam ilość taką jaką dostała
            zaliczkę. A obiadki załatwimy już na miejscusmile
            • agaluba sasino 03.08.06, 20:01
              dzwoniłam, potwierdziłam smile)
              • duszka30 Witajcie 04.08.06, 10:18
                Dodałam parę fotek.
                Żałuję, że nie będziemy mogli się z Wami spotkać, ale mam nadzieję, że to nie
                ostatni raz...
                • duszka30 Re: Witajcie 04.08.06, 10:25
                  A pogoda pod psemsad Głowa boli...A Błażej mi szału z nudów dostaje...
                  • mama_wojtusia2 Re: Witajcie 04.08.06, 11:52
                    Pogoda pod psem, ale mam nadzieję że troszkę popada i przegodni tą
                    suszę. Jedyna zleta suszy to taka, że na trawniku widać wszystkie psie kupy smile
                    My je oczywiście omijamy szerokim łukiem - żebyśmy się zrozumieli wink
                    • matea4 Agaluba 04.08.06, 12:20
                      Dzięki za wiadomość. Oby humory i pogoda dopisały.
                    • matea4 Re: Witajcie 04.08.06, 12:23
                      My dzisiaj w nocy wybywamy na upragnione wakacje, Niestety mąż nas tylko zawozi
                      i w niedzielę wraca.To jedyna wada własnej firmy.
                      Wszystkim mówie Pa pa, bo ciezko się wyrobić z pakowaniem przy dwójce
                      szwędajacych sie pod nogami gagatków
                      • mamkube Re: Witajcie 04.08.06, 12:35
                        miłego wypoczynku mateasmile. Mój nie ma własnej firmy a ciagle nie moze wziaść
                        urlopu takze i tak źle i tak nie dobrze. Mileiśmy jechac na trzy tygodnie ale
                        musimy wracać w połowie tygodnia bo inaczej nie chcieli go puścić. Ale dobre i
                        tylesmile
                        Własnie dodaje zdjecia na naszą skrzynkę.
                        Duszka w jakimś zaspole tańczy Błążej?? Ja Kubę chcę zapisac od września do
                        takiego ludowego zespółu bo u nas tylko takiesmile
                        • mamkube a z innej beczki... 04.08.06, 12:39
                          jak byłam z Asią na szczepieniu to lekarka powiedziała że ma juz zarośnięte
                          cięmiaczko. A wasze maluchy tez tak mają???
                          • mama_wojtusia2 Re: a z innej beczki... 04.08.06, 14:28
                            tez tak mają smile

                            PS. Ala ma już wszystkie jedynki, dwójki i czwórki! Każdy innej długości smile
                            • mamkube Re: a z innej beczki... 04.08.06, 14:52
                              Asi właśnie wyszły 4 górne, teraz też ma kompelet 1,2 i 4. Teraz idzie jej 3
                              dolna prawa, ale jeszcze nie przebita.
                              A u nas zimno nadal, a ja sobie klapeczki kupiłamsmile
                            • marzena691 Re: a z innej beczki... 04.08.06, 14:58
                              Matea - gratulacje z tytulu studiow i milego wypoczynku na wakacjach.
                              Edytko, zobaczysz, jak dzieciaczki zmienia powietrze, to przejda im kaszle i
                              pewnie sie uodpornia troszke.
                              Marzenko - mam nadzieje, ze Wojtus ma sie lepiej i guz prawie zniknal....

                              A my tez dzis sie pakujemy, ale wyobrazcie sobie nic nie zostalo potwierdzone
                              na 100%. Tzn. na pewno jedziemy najpierw na poludnie do dziadkow Sandry, a
                              pozniej albo Sycylia albo Austria (niezly rozrzut, co?wink. Nie wiem czy bede
                              miala dostep do netu, wiec w razie czego zegnam sie z wami do wrzesnia.

                              Zycze wam tez milych wakacji i szczegolnie udanego zlotu w Sasinie!!!

                              Jak wystarczy mi czasu przed wyjazdem, to wkleje jeszcze pare fotek.

                              Calusy
                              • marzena691 Re: a z innej beczki... 04.08.06, 15:03
                                A propos imion i zdrbnien to u nas jest bardzo duzo w uzyciu, a m.in.
                                Sandrynka, Sandruszka, Drusiaczek, Zuczek, Sloneczko, Ksiezniczka.
                                Ale nikt nie przebije taty w tym wzgledzie, a po francusku to tak ladnie
                                brzmi...smile)) (m.in. sarenka, przepioreczka, kaczuszka, moj skarb, moja
                                ksiezniczka, itp.)-))))
                                • marzena691 Re: a z innej beczki... 04.08.06, 16:18
                                  jeszcze na koniec do Agaluby z tytulu jej dylematow, powiem krotko:

                                  lepsza szczesliwa mama, bo realizujaca swoje marzenia niz wiecznie
                                  niezadowolona, bo uwieziona w domu wbrew swej woli. Hej!

                                  I tym optymistycznym akcentem juz naprawde mowie do widzenia, do wrzesnia!
                                  Tylko nie miszcie za duzowink
                                  • mama_wojtusia2 wyjezdżającym 04.08.06, 17:57
                                    pa pa smile
                        • duszka30 Re: Witajcie 04.08.06, 13:31
                          Wiesz co, to był akurat występ z przedszkola na Dniach Ursynowa. A ogólnie to
                          on chodzi na lekcje tańca, ale raczej towarzyskiego. Trochę się wahałam czy go
                          tam posłać, bo wiesz...chłopak, ale ma tak przemiłych nauczycieli, że warto
                          było!!!
                          • monikadk Re: Witajcie 04.08.06, 16:32
                            Duszka to wy z Ursynowa Jesteście?
                            Edytka, u nas jeszcze nie zarosło.
                            Pozatym do tej pory dopominamu się o wizytę kontrolną na ... 1 roczek.
                            Miłych wakacji dziewczyny.
                            My dziś jedziemy do znajomych nad morze bo u nas teraz długi weekend.
                            Ale pogoda iście irlandzka, sic!
                            Monika
                            • duszka30 Re: Witajcie 04.08.06, 16:37
                              Z Kabat konkretnie.
                              • mama_wojtusia2 Re: Witajcie 04.08.06, 18:00
                                to ja podkabluję, że Agaluba to też jest z kabat smile)
                                • duszka30 Re: Witajcie 04.08.06, 18:16
                                  Jeszcze się okaże, że się mijałyśmy kiedyś na spacerku!!!
                                  • annka12 Re: Witajcie 04.08.06, 21:06
                                    Ughh mialam straszny dziensad(
                                    W pracy potem w banku potem w domu Poza tym od kilku dni probuje wybrac
                                    sukienke dla Lulu na chrzciny Planuje je za 2,5 tygodnia chyba ze mi chrzesni
                                    nie wroca z urlopu To wtedy juz nie wiem kiedy znowu wszyscy bedziemy na
                                    miejscu Kiepsko to wiidze No i juz 3 razy zmienialam sukienki i konca nie
                                    widac. Stresuje mnie to wszystko i znowu zaczynam sie zle czuc Sorry teraz ja
                                    sie wyzalilam.Jako terapie odstersowujaca gotuje konfitury z wisni Gorzej jak
                                    nie dopilnuje i zrobie zcukrzone ughhh
                                    Nic ide zobaczyc do kuchni bo pachnie juz ladnie
                                    Pozdrawiam
                                    • mamkube Re: Witajcie 05.08.06, 20:05
                                      Ania pooglądaj sobie Mini Niebo, są śliczne sukieneczkismile
                                      www.mininiebo.pl/index1.php
                                      W kąciku okazji często można coś fajnego kupić taniejsmile
                                      www.mininiebo.pl/chmurkaw.php
                                      Od wczoraj nie mogłam wogóle odpisac na twój post na forum, pojawiały sie
                                      jakieś dziwne opisysad

                                      A my juz spakowanismile Pogoda nie najlepsza ale jutro wyruszamysmile Także do
                                      zobaczeniasmile
                                      Papa
                                      • mama_wojtusia2 Re: Witajcie 05.08.06, 20:11
                                        To szerokiej!
                                        Wojtek sprzedany do cioci na Ursynów, babcia przychodzi do ALi a my
                                        lecimy w miacho smile
                                      • nikakuba Re: Witajcie w niedziele 05.08.06, 20:13
                                        No nie możliwe taka godzina i ja pierwsza.... co się porobiło !!!!!!!
                                        • edi77 Re: Witajcie w niedziele 05.08.06, 20:23
                                          a nie przypadkiem w sobote?
                                      • annka12 Re: Witajcie 05.08.06, 20:28
                                        No wlasnie tam wybieram i dlatego mam problemsmile)
                                        • mamkube Re: Witajcie 05.08.06, 21:13
                                          hehe ....mnie sie podobają te sercowe szkatułki,sercowa wyliczanka, poranna
                                          rosa jest super - wygladałaby w niej jak mała królewnasmile tylko juz taka na
                                          prawdę "balowa" ale slicznasmile i ta tańcząca z motylami jest ładna....
                                          Chociaż w tym kąciku okazji śliczna nawet ta jabłona srebran, tylko
                                          mnie "wyzywająca" jeżeli można tak powiedziecsmile i ta różana rusałka.....kurczę
                                          popłynełam....uwielbiam takie rzeczy ogladać.....zazdorszczę chrztusmile
                                          Teraz już spadam.....
                                          • anfi74 Re: Witajcie 05.08.06, 21:44
                                            Hurrra!!!
                                            Ostatni dzień antybiotykowy, Natalka dostała już pożegnalną dawkę, Bartuś o
                                            północy i konieeeec!!!

                                            Teraz będę się modliła o to, żeby choróbska nas omijały.

                                            My też chyba zmienimy nieco plany i nawiedzimy Sasino już 12-go, ale to jeszcze
                                            nic pewnego. Jakby co, to chyba też w „naszym” pensjonacie będziemy. Ta wyprawa
                                            na plaże trochę mnie przeraża. Jeszcze do tego Bartuś nie chce się przestawić
                                            na jedną drzemkę i do 15 nie bardzo można z nim gdzieś iść…

                                            Mieliśmy ubaw przez ostatnie dwie godziny… Natalka jedzie pierwszy raz do ZOO i
                                            pierwszy raz bez nas, a ubaw dotyczył pakowania. Nieśmiało zaproponowałam
                                            walizkę na zabawki, bo nie mogła się zdecydować, co zabrać, a ona potraktowała
                                            sprawę całkiem serio, jeszcze nie śpi… Chyba przyczepkę trzeba zamówić na
                                            nadmorski wypad smile.

                                            Edyta, szerokiej drogi smile.
                                            • agaluba Re: Witajcie 05.08.06, 22:36
                                              a my będziemy w sasinie od 12 na pewno!! w innym pensjonacie niż zlotkowy, bo
                                              wyjdzie nam lepiej finansowo, ale na zlot się przeniesiemy smile) przybywajcie
                                              wcześniej!!
                                              a odległością od plaży się nie martwcie - to jest miły spacer smile trochę
                                              schudniemy!!!!!
                                              gorzej że tam podobno leje - luxfera pisała..

                                              uff a ja dziś wszystko gruntownie posprzątałam... jestem trup!! jutro mam
                                              wizyte ciotki męża - która jest mi potrzebna jak dziura w moście znaczy wizyta,
                                              a nie ciotka - choć właściwie jedno i drugie.... ale trudno.. rano musze
                                              napisac artykuł to po południu jakos tę ciotke przełknę...

                                              buu pogoda sie ma jednak popsuć - własnie oglądam chmurkę
                                              dzieki za wsparcie mnie jako wyrodnej matki - dziś też nie byłam najlepsza
                                              matka - cały dzień ze ścierą i krzyś się mną znowu nie mógł nacieszyć..
                                              nie gada za dużo, ale jest taki rozkoszny, ciągle przychodzi się przytulać..i
                                              też nas budzi poprzez wyciągniecie poduszek spode łaba - jak on na to skubany
                                              wpadł???
                                              poza tym bedziemy się szczepić we wtorek - to wam powiem, jak my to
                                              zniesiemy... (jak zdążę)...
                                              remont w toku..a majstry niekumate - w piątek dostałam już szału.. poprzecinali
                                              kable od alarmu - mówię wam robienie remontu sklepokawiarni to jest to co
                                              tygryski lubią najbardziej i jakbyście chciały kiedyś sobie podnieśc ciśnienie -
                                              to to jest najlepsza metoda.. już nie musze pic kawy!!

                                              a teraz ide na zasłużony spoczynek..uff
                                              • mama_kubusia5 Apel 05.08.06, 23:55
                                                no o takiej porze to żem tu jeszcze nie pisała smile heeej

                                                tak to jakoś z góralska wyszło...

                                                w porównaniu z 2-tygodniowym wyjazdem nad morze, wyjazd do Sasina to pikuś,
                                                więc pewnie zacznę się pakować w czwartek. Kuba jako wszystkożerny będzie chyba
                                                tylko potrzebował dodatkowo soków i mleka.

                                                A mój apel jest taki: umówmy się jakoś, że np.każde dzieciątko przybywa z
                                                własnym wiaderkiem, łopatką, foremką i np. piłką i powiedzmy ukochanym misiem,
                                                ale nie przesadźmy z zabawkami. Marcepanki na pewno będą w takim szoku ze
                                                względu na ilość dzieci, że nie znajdą czasu na zabawki. Żeby nikt nie
                                                miał "doła" ze względu na czyjeś super-zabawki, no i stresu, że jakaś super-
                                                zabawka nie przeżyje tej 11-osobwej grupy. Co Wy na to?

                                                I jeszcze takie pytanko mi się nasunęło-może ktoś pogada z luxferą albo z Agą -
                                                co można tam robić z 11-orgiem dzieci kiedy pada? mam na myśli-czy jest tam
                                                chociaż 1 pomieszczenie w którym się wszystkie zmieszczą, czy zajęcia w
                                                podgrupach smile)

                                                pozdrawiamy i miłej niedzieli!
                                                • agaluba Re: Apel 06.08.06, 10:43
                                                  jak pada to tatusiowie się zajmą dziecmi, a my sobą i problem się rozwiąże
                                                  sam wink)) a my to już sobie jakieś miejsce znajdziemy wink a tak poważnie to nie
                                                  wiem, czy jest tam takie duże pomieszczenie, pewnie gdzieś tak - i coś się na
                                                  miejscu wymyśli..

                                                  co do zabawek - na tydzień więc weźmiemy trochę na pewno tych ukochanych i
                                                  łóżeczkowych - bo jak się obywatel budzi o 6 rano, to musi miec jakiś zapas
                                                  rozrywek pod ręką... no i tradycyjny zestaw piaskowy. krzyś raczej z tych,
                                                  którzy wolą cudze zabawki, własne nie są tak fajne smile) a najlepsze zabawki to
                                                  te wygrzebane z ziemi, więc na pewno będzie się czym zająć..
                                                  • nikakuba Re: Apel 06.08.06, 12:59
                                                    My nie bierzemy za dużo zabawek, jak tylko będzie pogoda to cały dzień na
                                                    dworzu, i tak będzie wojna o zabawki, bo łopatka kolegi jest zawsze lepsza niż
                                                    mojasmilesmilesmile Na pewno zabawki do piachu bo jest tam plac zabaw. W czasie marnej
                                                    pogody jest tam stołówka - jak to pani określiła - więc nie trzeba się
                                                    gnieżdzić w swoich pokojach. I tak chyba się nie wstrzelimy żeby cały czas
                                                    marcepanki przebywały razem, bo każdy ma swój rytm dnia.

                                                    Która jest na pewno wcześniej niż 15 sierpnia w naszym pensjonacie może niech
                                                    udostępni swój numer telefonu, żeby ewentualnie roziwać wątpliwości. Jak okarze
                                                    się że ja będe pierwsza to podam telefon na maile na które Aga przesyła Wam
                                                    wiadomości o zlocie. Będe zdzwoniła do pensjonatu 14 sierpnia bo mam pytania
                                                    jeszcze do naszej gospodyni, dotyczące dostępu do wrzątku i lodówki - zrobienie
                                                    mleka i przechowywanie jogurtów.
                                                  • anfi74 Re: Apel 06.08.06, 15:13
                                                    Ola, bierzemy zatem podstawowy zestaw na bank smile. Nie zaryzykuję jednak tego
                                                    numeru w stosunku do Natalki.

                                                    Czy będzie miał ktoś laptopa z nagrywarką? Chodzi mi o zgranie zdjęć. A może
                                                    telewizor, DVD i furę bajek też? smile))

                                                    Agaluba, daj mi znać na priv, gdzie będziecie i jaką cenę udało Ci się
                                                    wynegocjować, jeśli nie, to będę Cię molestowała telefonicznie smile.

                                                    A spacer na plażę mnie przeraża z uwagi na Natalkę, nie wiem, czy da radę tyle
                                                    iść, podejrzewam, że Bartek ma lepszą kondycję od niej i to on będzie szedł, a
                                                    ona będzie jechała smile.

                                                    O matko, jeśli dostaniemy urlop wcześniej, będę musiała załatwić wszystko przed
                                                    wyjazdem w 5 dni, bez pomocy ze strony wiecznie pracującego męża, pracując sama
                                                    ze zdwojoną mocą przed urlopem i z dwójką pociech na karku… Agaluba proszę o
                                                    wskazówki smile

                                                    Co się dzieje z Margalin?

                                                    Kto dzisiaj dotrzyma mi towarzystwa przy prasowaniu?
                                                  • annka12 Re: Apel 06.08.06, 19:30
                                                    Ojeje ja mam prasowanie i zabieram sie do niego jak pies do jezasmile
                                                    Chyba dzisiaj nie dam rady znowu cos tam piore to moze jutro hurtem heheheh Ja
                                                    z zabawek biore zawsze ten sam zestaw przytulanka do snu ksiazeczki i to w
                                                    zasadzie tyle Wiaderka zazwyczaj kupuje na miejscu i zwoze do domu bo my
                                                    strasznie te zabawki gubimy w piachusmile Louisa nie jest specjalnie swoimi
                                                    zabawkami zainteresowana i jak wszystkie dzieci woli cudze Jesli nasze maluchy
                                                    udostepnia innym swoje zabawki bedzie ok gorzej jak zaczna swojego bronic a
                                                    cudzym sie bawic heheheh.
                                                    U nas sie wypogadza na szczescie Dwa dni przesiedzialysmy w domuu bo okazalo
                                                    sie ze Lulka ma tylko sandaly W stare buty nie wchodzi
                                                    Pozdrawiam
                                                  • duszka30 Prasowanie 06.08.06, 19:44
                                                    Jak ja mam dobrze u mnie po każdym praniu prasuje mążsmile
                                                  • monikadk Re: Prasowanie 06.08.06, 22:14
                                                    Toz ty dziewczyno nie na Kabatach tylko na jakiejś pięknej, nieodrytej przez
                                                    inne kobiety planecie mieszkasz. Przypuszczam że wypozyczając takiego meża za
                                                    opłatą niezły byś interes zrobiła.
                                                    Moniak
                                                  • duszka30 Re: Prasowanie 07.08.06, 07:45
                                                    Ciągle o tym myślęsmile Bo on nie tylko prasuje, ale jeszcze sprząta, a i obiad
                                                    czasem ugotuje, ale rzadziej. Nie mówiąc o tym, że był na urlopie tacierzyńskim
                                                    z Błażejem, od 6 miesiąca aż do czasów przedszkolnych...
                                                  • agaluba Re: Apel 06.08.06, 21:13
                                                    dziś nie prasuje!! żeby jutro mieć dwa razy więcej prasowania....
                                                    uff ciocia od dziury w moście już poszła, zmęczyła mnie troszkę i w dodatku
                                                    wsadziłam łape w gorący piekarnik...
                                                    co do tego gdzie my będziemy - szczerze mówiąc nie pamiętam, mam tylko numer
                                                    telefonu... i nie mam pojęcia ile płacę, bo zapomniałam.. ale chyba taniej - w
                                                    przeciwnym wypadku bym była cały czas w miejscu zlotowym..

                                                    a co do braku czasu i pakowania - najlepiej robić kilka rzeczy na raz - ja tak
                                                    robię i jakoś zawsze zdążam..

                                                    i zasadnicze pytanie - czy przed zlotem zdążymy wyrobić do kolejnych 2500???
                                                    jeśli tak to zamawiam 2500!!!

                                                    współczuje małym pupkom!!
                                                  • mama_wojtusia2 komputer i bajki 07.08.06, 09:58
                                                    to pewnie będziemy mieli, bo wątpię żeby tatuś pozbawił się
                                                    komputera na całe dwa dni smile
                                                    Dla Ali zabierzemy coś do piachu i raczej nic więcej. Proponuję ewentualnie
                                                    te ładniesze piaskowe zabawki podpisać smile Nasze są brzydkie, bo jeszcze
                                                    po Wojtusiu i ja nie podpisuję smile a jak zginą to trudno.
                                                    Dla Wojtka zabawek nie biorę, bo i tak znajdzie sobie do roboty coś
                                                    ciekawszego. Ewentualnie zabierze kilka gier i pare samochodów. Może
                                                    Natalka pojeździ samochodami z chłopakami smile
                                                    Mam wrażenie, że nasz samochód i tak tego wszystkiego znowu nie
                                                    pomieści...
                                                  • nikakuba Re: Apel 07.08.06, 20:31
                                                    najprawdopodobniej my będziemy mieli laptopa bo mój mąż nie jest wstanie
                                                    rozstać się ze swoją pracą na tyle dnismilesmile Mamy nagrywarkę.
                                                • edi77 Re: Apel 06.08.06, 19:50
                                                  No to my tez bierzemy podstawowy zestaw.
                                                  Co do laptopa to moze my wezmiemy. Mezulek w zeszlym roku bral nad morze, ale
                                                  teraz cos przebakuje o kupnie wiekszej pamieci do aparatu, wiec nie wiem na
                                                  czym stanie.

                                                  Dzisiaj mielismy koszmarny dzien a przed nami jeszcze gorsza noc. Mati ma
                                                  bardzo odparzona pupe przez to rozwolnienie i go to strasznie boli, nie da sie
                                                  umyc ani dotknac, nawet siadac nie chce tak go boli.
                                                  Myje mu pupe po kazdej kupie i smaruje sudocremem lub tormentiolem ale
                                                  cholewcia nic nie pomaga tylko coraz gorzej.
                                                  Jutro ide do lekarza, ale watpie czy cos madrego sie dowiem.
                                                  Pozdrawiam
                                                  • annka12 Re: Apel 06.08.06, 19:57
                                                    Sudokrem za bardzo wysusza w takim przypadku Probowac trzeba wszystkiego
                                                    linomagu alantanu plus masci cholesterolowej betaphenu nawet jak masz w domu Im
                                                    tlustsze tym lepsze Ja mam robiona masc cholesterolowa na pupke mojego
                                                    delikatesa.Wspolczuje bo ja tez przez to przechodzilam i okazalo sie ze to
                                                    jakiez nadkazenie i leczylismy antybiotykiem.
                                                    Pozdrawiam
                                  • monikadk Re: Witajcie 06.08.06, 21:57
                                    Jak w Polsce byłam to też z Kabat byłam
                    • mamkube Re: Witajcie 04.08.06, 12:24
                      U nas też leje od wczoraj, ale moze to i lepiej. Koleżanka jest nad morzem i
                      mówiła wcozraj że mieli śliczną pogodę, ale dziś chyba ma już wszędzie padaćsad
                      Ale ja tam jadę odpocząc a na plazy wcale nie musze cały dzień leżeć, grunt to
                      dobre nastawienie. Byle tylko nie padało.
                      Asia całą noc kaszlała, mam nadzieję ze to było apogeum i dziś już będzie
                      lepiej. Kuba miał tak tydzień temu, więc zakładam że to to samo. Za to dziś
                      spała do 11.30, ale to przez tą noc, cały czas ją męczyło.
              • nikakuba Re: sasino 05.08.06, 20:11
                My będziemy już 15 sierpnia w pensjonacie który zarezerwowała Aga na nasz zlot.
                Jedzenia dla Kuby nie biorę bo on wszystkorzerny, ale za to milion innych
                rzeczy, dobrze że mamy kombi smilesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka