oliwia.x zdjecia z wakcji 03.07.06, 21:27 wkleilam kilka naszych zdjec pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zdjecia z wakcji 04.07.06, 10:40 Oliwia....fajne zdjątka.Kurczę ja to jestem uzależniona od aparatu, włąsciwie sie z nim nie rozstaje....wszędzie go noszę. Bardzo lubie robić zdjęcia....i oglądać Asia śpi a ja mam troszke "pracy"....takze do wieczorka... A na te komażyska to moze kupisz Marzenka taki baldachim u nas są takie z takiego jakby woalu....prześwitujące jakby taka moskitierka, ładnie to wygląda i jest przewiewne..... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x zaluje ze poszlam do pracy 04.07.06, 14:46 teraz oddalabym wszystko zeby siedziec w domu i opiekowac sie paulinka,sprzatac gotowac a nie uzerac sie z imbecylami za marne grosze. i oczywiscie miec tyle kasy zeby mnie bylo stac na takie bezstresowe siedzenie w domu. kurcze chyba mi sie mozg przepalil z tego ukropu cale szczesciejuz niedlugo do domku Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: zaluje ze poszlam do pracy 04.07.06, 15:05 To ju jakies istne szalestwo w tej Polsce. Pensje do dupy, jeli wogóle ma sie pracé a w internecie czytam ze po mieszkania za 8tys/m2 ludzie ustawialis ie juz w nocy. pomimo ze inwestor nie ma jeszcze pozwolenia na budowe. Kiedy sie to wszystko skoczy i zrobis ie normalnie. Bo mnie sie wydaje ze u nas zamiast coraz lepiej to gorzej. A mnie sie dzis dzien wlecze niesamowicie. Czuje sie jakbym tu juz 2 godziny s iedizala a to dopiero 2 pm. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: zaluje ze poszlam do pracy 04.07.06, 19:11 Mysmy wczoraj wrocili z Toronto,Mala wstydzila sie na poczatku dziadkow,a jak juz sie przyzwyczaila,to musielismy wracac,kolejna wyprawa za miesiac. Jak znajde czas wkleje kilka zdjec. Ogladalam kiedys mieszkania i ceny w Warszawie i przeliczylam,ze kosztuja tyle samo co w Kanadzie,a nawet i drozej niektore,troche sie zdziwilam,bo wiekszosc znajomych pokupowali sobie,majac przecietne zarobki i prace.Ale to dobrze ze jest dobrze ,tak mi sie wydaje.Ja planuje pojechac jesienia albo na swieta,jeszcze nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: zaluje ze poszlam do pracy 04.07.06, 19:27 mam nadzieje, ze ten paskudny nastroj szybko minie i inaczej spojrzysz na prace ja mam te komfortowa sytuacje, ze jestem w domu, pracuje w domu, tylko czasem w biurze..(.u meza...). Chyba jestem w moim gronie wyjatkiem, ze moge byc w domu z synkiem... mamy szczęscie, ze znalezlismy sie w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie i dzis mamy to co mamy... w zwiazku z tym, ze mamy- pomagam innym, wspieram dom malego dziecka...czuje taka potrzebe, ze trzeba sie dzielic...boki tylok czasem ta ludzka zazdrosc;/ ale staram sie na to uodpornic... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 04.07.06, 21:01 ... i tej wersji się trzymajmy . Jak praca do bani, to trzeba szukać innej, może trafi się lepsza, ja już w to wierzę . Bartuś i siusiak mają się już dobrze jeszcze stosujemy kompresy, maść i furaginę. W piątek kontrola moczu i mam nadzieję, że już będzie po wszystkim. Po rozmowie z lekarzem nie boimy się już zachodzenia, kiedy zaczęliśmy ignorować je (za radą lekarza) okazało się, że Bartuś jednak nie zapomina o wdechu . Trochę zaległych uwag: też gratulujemy Magdzie i Monice pracy; też gratulujemy Adze pięknego wyniku z filozofii; pasta koniecznie z fluorem, ale ta najmniejsza dawka i wielkość ziarenka grochu (Bartek bardzo lubi szczotkowanie); komary – zdecydowanie polecam moskitiery na okna, niestety w plenerze nie ma na nie rady; Oliwia – jak się cieszę, że ktoś mnie rozumie . Bartuś nadal mi nie odpuszcza, kiedy się pojawiam… Zdjęcia; Paulina i rodzina super (oliwia czekamy na rady co do nadmorskiego wypoczynku z maluchem); Edyta, czyżby Kubuś też kolekcjonował koniki w każdej ilości? Basen super sprawa, tylko trzeba uważać, Bartek ostatnio spowodował nagłą ewakuację… zrobił kupkę )). Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 04.07.06, 21:37 No i ja melduje sie dopiero wieczorem bo wczesniej praca dom sprzatanie itp Ja znowu mam zly humor szanowny udaje ze nic sie nie dzieje albo naprawde wedlug niego jest ok A ja dalej cicho siedze i nie chce mi sie z nim gadac. To dobrze ze chlopczyki z siusiorkami maja sie lepiej U mnie w zasadzie nic sie nie dzialo chyba zaczne liczyc dni do wyjazdu na Kaszuby bo mnie tu roznosi znowu Matka dziala mi na nerwy ale nie mam wyboru bo nie chce Lulu oddawac na przechowanie Znalazlam tu taki zlobko-przedszkole tzn nie szukalam tylko ulotki roznosili Cenia sie niezle bo jak na godziny w tyg to 10 zl za godzine Starszego oddawalam do zlobka krotko bo krotko ale zawsze Fakt zlobek byl jak w domu malo dzieci w domku jednorodzinnym ale maly plakal teraz nie znioslabym rozstania z placzaca Lulu w obcym miejscu takze w ogole nie biore pod uwage Musze ja zagrysc zeby i znosic mame w moim mieszkaniu 2 razy w tygodniu.Chyba kiedys pojde do psychologa albo psychiatry Oooo psychoanalityk by sie przydal zeby wyjasnic te zle relacje z moja matka Strasznie mnie to meczy a z drugiej strony nie umiem temu zaradzic. Ok dzisiaj ja pomarudzilam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 04.07.06, 22:31 no tak....dobrze ze nie tylko ja marudze) My też dziś ostro zapracowany dzień mieliśmy, w sumie jak zawsze ale jakos nie mogłam sie z niczym wyrobić. Ale co tam... Anfi - Kubuś lubi koniki, slimaki, smoki....nie ma ich jakichś wielkich ilości, ale za to lubi wszystko co ma Asia....takze myslę że troszke sie cofnał w tym akurat względzie. Co od baseniku...no Asia namiętnie robi siku w basenie.... Ania ceny za złobek masakara...to lepiej nie pracować....żeby kurcze mi 10 zł za godzinę płacili to byłoby dobrze.....(za dwójke podówjnie - chyba muszę napisać podanie do mojego szefa czytaj meżulka...hihi A myslę ze te dwa dni to przeżyjesz...przynajmniej wiesz co robi Lulu... A z mami to tak czasem bywa....ja mam fajną mamę, kochaną. Jak bardzo trzeba to zostanie z Kubą i Asią, czasem uda nam sie wyrwac z domku wieczorkiem ....ale też jak bym miała znowu z nia mieszkać to jakoś sobie nie wyobrażam, nie zgadzamy sie w wielu sprawach. Ale ja zawsze mogę na nią liczyć...w potrzebie. Ale tylko szkoda ze bardziej nie angażuje sie w to żeby mnie torszke odciażyć w obowiązkach....ale to w końcu już moja rodzina. Choć nie powiem zadroszcze dziadków którzy zabierają wnuki na wycieczki za miasto, choć na pół dnia odciążają mnie czasami.....ale nie można mieć wszystkiego))) Acha i ....przyłączam sie do tych siusiorków)) dobrze ze juz lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 00:10 To ja dzis chyba znowu ostatnia... Edytka, pozazdroscilam wam tego fajnego baseniku i dzis tez kupilam Sandrze taka dmuchana lodeczke, co prawda nieduza, ale ile ona miala radochy jak sie pluskala na golaska (a siusiu zrobila poza basenik Monika, no to fajnie masz z ta praca, no w kazdym razie niemozliwe jest, bys zapomniala, ze jestes atrakcyjna kobieta Anfi, dobrze, ze juz dobrze... Borowka, piekne to co robisz, a zlymi ludzmi sie nie przejmuj, niestety nie da sie ich uniknac... Agaluba, swietnie masz z tymi babciami! Ja tez bym tak chciala, no choc na jeden dzien... Jeszcze cos chcialam napisac, ale wybaczcie, umknelo mi - to chyba te upaly. Od jutra ma sie ochlodzic troszke. I dobrze, bo chyba bym sie ugotowala. A i jeszcze w kwestii moskitiery, to dzis zeszlam w jej poszukiwaniu nasza dzielinice i skonczylam na zakupie... obrusu. Nie znalazlam zadnych firanek nawet. Zreszta u nas w mieszkaniu ich nie ma, a zaslony sa przymocowane w szynie ukrytej przy suficie, takze nie ma nawet jak czegokolwiek innego zawiesic. Oni tu w ogole nie maja tego typu firanek jak u nas, jesli w ogole maja. W tym celu musze zorganizowac wyprawe za miasto do jakiegos centrum handlowego (juz widze "zachwyt" szanownego). Sama nie moge sie wybrac, bo nie mam samochodu, ktory stoi zaparkowany w pracy szanownego, a z jego samochodu sluzbowego nie moge korzystac. Zreszta nawet nie wyobrazacie sobie, jak uciazliwe jest poruszanie sie po Paryzu w wiecznych korkach, brrrr! Z przyjemnoscia o dziwo wspominam w tym wzgledzie Warszawe... Koncze, bo juz sroda mnie zastala, trzebaby troche jednak wypoczac. Do milego Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 12:28 A nasz Grzes chyba za nami nie teskni. Dobrze ze mamy ta Ciocie i nie musze sie o nic martwic. Edyta, gdyby pacili za opieke nad dziecmi i sprzatanie mielaybysmy kupe kasy. Pamietam artykol ktory kiedys czytalam i pisali zeby kobiety ktore nie pracuja mialy zalozone prywatne konta emerytalne bo potem roznie moze sie w malzenstwie podziac i taka kobieta zostaje z niczym. Zreszta znam taka sytuacje bo mialam w rodzinie. Lepiej sie zabezpieczyc. Borowka, fajnie ze pomagasz, to mus byc ekstra uczucie. JA chyba tez sie wkoncu w cos zaangazuje. tutaj zreszta jest latwo bo jest kupa organizacj charytatywnych. A wczoraj chcilam podwiezc rowerzyste ktory sie wywrocil i rozwalil kolano a moj aspoleczny mezulek sie nie zgogzil. Gryze mnie to do dzis. Skoro sie dziewczyny na forum ze swoimi szanownymi sprzeczaja (my sie jakos nie klocimy???ale do tej pory tez nie bylo o co)postanowilam ze nie bede gorsza i zrobilam mu wczoraj drake i wyzucilam co mnie ostatnio gryzie a on sie zacza smiac. Rece mi opadly. Jak ja mam do niego mowic? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 12:49 A ja znowu mam zaległości w forum. A więć po kolei.... Magdar i Monikadk gratulacje nowej pracy, to już środa więć na pewno ciężko pracujecie, nie dajcie się Pasta do zębów. Używamy Nenedent nasze mycie zębów trochę przypomina zabawę, bo Kuba jest taka zosia samosia i nie pozwoli żeby ktoś mu grzebał w buzi, więc sam myje ząbki. Mleko - boje się jeszcze podawać inne niż dla dzieci, mimo że Kubus jest wszystkożerny i nie ma problemów z alergiami. Oliwiax zazdroszczę Ci wakacji my będziemy nad morzem dopiero w okresie naszego zlotu w drugiej połowe sierpnia, podobno pogoda ma być juz kiepska. Basen - kupiliśmy taki spory 3 x 3 metry ze zleżdżalnia i innymi zabawkami dmuchanymi, Kuba dostaje szajby w tym basenie. Nie mozna go z wody wyciągąć, nasika do środka a potem się napije. (Podobno uryną można wyleczyć wiele dolegliwości)))) Ja mam cudowną mamę i teściową też, ale w Toruniu. Do mojej mamy często jeździmy bo rodzice mieszkają w domku z ogrodem więc Kuba szaleje. Co tydzień w każdą środę po południu mały ma dzień z babcią - to znaczy mama go zabiera na kilka godzin a ja mam trochę czasu na swoje sprawy. Czsami też Kuba zostaje na noc w moich rodziców a my możemy gdzieś wyjść. Kuba uwielbia swoich dziadków i w ogóle ni tęskni za swoją mamą. To chyba wszystko. A jeszcze jedno. Dużo zdrówka chorym marcepankom. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 12:33 MArzenka chyba nie o atrakcyjnosc tu chodzi a raczej plec. Oni zahowuja sie normalnie ja malpy. Boze ale mis ie z tego smiac chce. Troche mniej smieszne jest to ze trzymam siusiu zeby nie musiec znowu natykac sie na ich wlepiony tepo wzrok. monika Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 12:51 Mój strszy synuś pojechał wczoraj na wakacje do babci na wieś. Cały dzień na dworze, ale ma radochę. Dzisiaj podobno wstał już o 6. Biedna babcia i ciocia. Pan Mateusz wreszcie uporał się ze swoimi zębami mamy ostatnią 4 i pierwszą 3. Bardzo Młody marudził i kaprysił no i z jedzeniem było kiepsko. Teraz nadrabia. A ja zrobiłam naleśniki z jagodami i bitą śmietaną - dla siebie, a chłopaki mają ziemniaki i kotlety z piersi kurczaka z kalafiorem + maślanka. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba wakacje nie sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 16:55 jak sie ma startujący biznes i mnóstwo wyjazdów, wakacje nie sprzyjają wyluzowaniu przynajmniej w moim wypadku ... wrecz przeciwnie, są stersujące... no ale ja starego wczoraj miałam ochote zabić - stwierdził, że to, co robię to czysta przyjemność i tylko się świetnie bawię... szkoda że on się tak nie chce pobawić - pracą w domu na przykład..nie mówiąc o starcie firmy.. ciekawe, czy byłoby mu tak do śmiechu jakby w tym upale musiał zjeździć warszawskie hurtownie.. czyli ja to mam zabawę, a on biedny pracuje.. no normalnie ręce opadają, postanowiłam "przestać się bawić" i nie wyprasuję tego mojego kilimandżaro za żadne skarby!!! SOCKA, myśl, myśl JESTEM TWOIM PIERWSZYM PARTNEREM HANDLOWYM OD ZARAZ!!!!!!! poważnie mówię!!! musimy pogadać no to po wycieczce po hurtowniach czas na pracę nad wykładem, 5 minut relaksu właśnie minęło.. ( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: wakacje nie sprzyjają wyluzowaniu 06.07.06, 08:55 taaak, zdecydowanie sezon wakacyjny w aptece jest ciekawy: niby ludzie z miasta wyjeżdżają, ale każdy potrzebuje apteczki a poza tym zawsze w aptece ktoś ma urlop i pracujemy w troje za czworo ) korzystając z przerwy w pracy szybciutko napiszę, że w poniedziałek spotkałyśmy się nad poznańskim jeziorem Malta z Asią (borowka78) i jej Marcinkiem. Było super, Mamy spacerowały do bólu (dosłownie ) a dzieciaki świetnie się bawiły. Marcinek bawi się w piaskownicy jak stary wyga, w porównaniu do Kubusia, którego inne dzieci i zabawki średnio zainteresowały. Z innych tematów: czasami też mam wątpliwości, czy dobrze zrobiłam, że wróciłam do pracy na pełen etat, ale one mijają przy wypłacie poza tym, chociaż czasami na nią narzekam, ale Teściowa coraz lepiej zajmuje się Kubą. Wadą jest to że Kuba zaczyna się do niej solidnie przywiązywać (może powinnam napisać że zaletą?) miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wakacje nie sprzyjają wyluzowaniu 06.07.06, 10:45 no witam....poczytałam troszke. Mam troszke zajęć ostatnio, ja tam kreuję sty bycia kurą domową, ale chce zarabiać kasę i to baaaaaaaaaaaaaardzo dużą siedząć w domku)) a co....może jak wygram w totka nie bedzie konieczne Mnie sie marzy żeby Asi za ten rok czy dłuzej poszła do przedszkola a ja rozwinę skrzydła....nie bardzo mi sie widzi praca u kogoś, ale tylko dlatego że bez doświadczenia jakiego nie mam niestety nie bardzo mnie docenią finansowao (przynajmniej narazie) a za parę złoty to bez sensu, to lepiej choć na Zus zarbić ale sama zobaczymy, chęci to ja mam.....tylko żeby każdemu wychodziły jego plany w 100% to wszyscy bylibyśmy bardzo bogaci....hihihi. Dobra tym czasem spadam prasować)) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 A u nas... 06.07.06, 13:17 Dzis wileki dzien - rano bylam w prefekturze policji i dostalam w koncu karte pobytu, co daje mi m.in. prawo do pracy w tym pieknym kraju! Sandra dzis kolejny raz pogryziona przez komary (firanka-obrus nie pomogly). Kupilam moskitiere na jej lozeczko i mam nadzieje, ze ona to zaakceptuje. Noc znow byla ciezka - po wygranym meczu znow wszyscy trabili klaksonami na ulicy przez dluuugi czas... Istne szalenstwo! Ciesza sie jak dzieci, tylko przy tym strasznie duzo halasu niestety. Milego popoludnia zyczymy Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: A u nas... 06.07.06, 20:06 Marzenko691 tylko zebys nie zrobila z ta moskitiera jak moj maz. Kiedys zainstalowal sobie cos takiego nad lozkiem, ale nie zauwazyl, ze zrobila sie jakas szczelinka i komary przez nia wlecialy, a ze wyjscia juz tak latwo nie znalazly, to go "ciely" cala noc. Pozdrawiam i ide sie uczyc...w sobote bedzie juz po... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 10:41 napisze w koncu, bo ciagle tylko podczytuje,a odezwac sie nie mam kiedy. ciagle jestesmy w PL, pogoda super, ale niestety jestesmy w domu, bo dzieci znowu chore (od naszego przyjazdu ciagle cos sie dzieje). Tym razem starsza coreczka wyladowala w szpitalu z dusznoscia i zapaleniem krtani, nie zgodzilam sie na hospitalizacje i tylko doraznie dostala dozylnie leki, syrop i inhalacje, Franek tez troche kaszle, ale juz jest dobrze (zaczynalo sie od "szczekajacego" krtaniowego kaszlu). No i zamiast wylegiwac sie na plazy i chlodzic w morzu, to siedzimy w chlodnym mieszkaniu i dopiero wieczorem wyskakujemy na krotki spacer. Poza tym jest w porzadku. Ja robie prawko, w poniedzialek mam egzamin z teorii, potem, moze za miesiac jazda....jak o tym pisze, to delirka mnie lapie zastanawiam sie nad wlasnym biznesem, moze sprowadzanie czegos z Wloch do PL? bo chcialabym pracowac, ale jednoczesnie byc z dziecmi (ale wymagania!) Pozdrawiamy wszysktich, kto jest blisko Slupska, zapraszamy na spotkanie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: wakacje sprzyjają wyluzowaniu 05.07.06, 12:30 Ja juz tez mysle o swoim ale raczej w budowlance. Wpadlam tez ostatnio na fajny pomysl ale do tego mi potrzeba ludzi po ASP i jeszcze porobic troche kosztorysow, a o tym nie mam zielonego pojecia. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Jak tu sie skupic w pracy 06.07.06, 16:00 ... jka tu same takie pzrystojniaki mi chodza a za oknem przeplywaja marynarze. Chyba bede tesknic za ta robota. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 A u nas... 07.07.06, 12:19 ...gorąco i to bardzo. Młody padł wcześniej niz zwykle. Gotuję na obiad leczo i popijam kawkę no i podjęłam dezyzję o odchudzaniu. Dzisiaj drugi dzień katorgi. P.S Synusiowi znudziły się mamine cycusie i odmawia ssania. Nasza mleczna droga niestety zakończona.buuu Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: A u nas... 07.07.06, 12:28 u nas tez ukrop a ja kisz e sie w pracy. matea jak ja ci zazdroszcze. niestety nasz mleczna droga nadal trwa i nie widac jej konca a o tym ze paulinka sama sie odstawi nawet nie smiem marzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: A u nas... 07.07.06, 12:33 Ale ja miałam zamiar karmić do 2 lat. Naprawdę szkoda mi tych chwil. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: A u nas... 07.07.06, 12:52 Ja tez przezywalam jka konczylo mis ie mleko tymbardziej ze gzres jeszcze nie jadl z butelki tylko byl na samym cycku. A ja wlasnie przeczytalam cos i zbladlam. W szpitalu w ktorym rodzilam dwoje noworodkow wlasnie zmarlo na sepse i zamkneli oddzial. A w pracy ostatni dzien. Nie myslalm ze bedzie mi tak ciezko odejsc. Fajne chlopaki ... no i ci marynarze ... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: A u nas... 07.07.06, 19:17 No to ja znowu po przerwie....Nie bede oryginalna bo goraco jak cholera , bylam w pracy i padam na nos Lulka juz w lozeczku usypia sama kochany skarbek.Z powodu goraczki nawet nasze forum sie "wypala" Edytka a ty co porabiasz? Cicho siedzisz to moze pierogi wylepiasz??? O jejej ale bym zjadla pierogi z jagodami tylko jak ja nie zrobie sama to na inne nie mam szans.A robic mi sie jakos nie chce Moze jak te upaly zelzeja tylko czy beda jeszcze jagody? Szanowny sie odezwal nie tylko tak sluzbowo Ja mysle ze musial bo mialam urodziny takze dostalam kartke taka nawet jak za dawnych czasów No i piekne kwiaty przez poslanca Pewnie szybko padna w ten upal i zapomnialam kupic odzywke do kwiatow w wazonie a juz mi sie skonczyly stuletnie zapasy.No i zadzwonil i nie rozumie dlaczego ja go IGNORUJRE???? To fajnie ze oboje mamy takie same wrazenie tylko ja mysle dokladnie to samo o nimUghhh kota mozna dostac. Dzisiaj przychodzi do mnie kolezanka i tez ma jakies problemy to sobie razem ponarzekamy Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Wyparwałyście?. 07.07.06, 19:23 bo ja prawie. Mati zasypia. Proponowałam mu cyca na to on kiwa głową na boki, ze nie. Dostałam pierwszego kosza od syna. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Wyparwałyście?. 07.07.06, 19:26 Heheheh No to chlopak szybko zaczyna Moja Lulka ciagle na piersi i zapowiada sie ze szybko nie skonczymy no i nie wiem jak z moimi planami wyjazdu na narty bo juz zaczynam miec watpliwosci czy sie odstawimy do stycznia a nie chce nic na sile. Mysle ze reszta wyparowala a ja chyba pojde na kolejny prysznic dzisiaj . Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Wyparwałyście?. 07.07.06, 19:30 Ale masz fajnie. Myślałam że skupaniec tak szybko nie skończy Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Wyparwałyście?. 07.07.06, 20:49 jestem jestem....tylko mam troszke roboty.....ciagle tylko piorę i prasuje...cholercia przyszło mi za prąd 350 zł do zapłaty za jeden raz....cholera albo tyle prasuje albo to uzależnienie od kompa tak daje))) A ja też sama nie wiedziałam czy odstawić czy nie Asie....Kuba to był "cycarz" pierwsza klasa...nie dało rady bez merdania w biuście mamy....Asia mnie olała...ale juz nawet mi z tym dobrze A my dzis nad jeziorkiem byliśmy....powedzmy jeziorkiem bo musiałam się szorowac po powrocie....coś mi sie zdaje ze wiecej meżulek ze mną nie pojedzie tam.... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Wyparwałyście?. 07.07.06, 21:58 Edi powodzenia jutro, trzymamy kciuki, broń się, broń!!! Ania najlepsze życzenia z okazji urodzin. A ja w pracy mam pracy zawalenie, 60 kierowców wysyłamy do Anglii, a jeszcze przez ten tydzień byłam sama, bo wszyscy na urlopach. Dzisiaj przyjeżdżają do mnie koleżanki z Wawy, a więc weekend zapowiada się fajny. Aaaaaaaaa w czasie pracy zrobiłam sobie malutką przerwę pooglądałam zdjęcia marcepaniątek, wszystkie super. Zazdroszczę tych wakacji, mam nadzieję że ja też wyrwę jakiś urlopik i gdzieś pojedziemy. Oczywiście w czasie tej malutkiej przerwy doładowałam nowe zdjęcia Filipka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Ania!!!!!!!!!!! 07.07.06, 22:18 Ale jestem gapa....czytałam że miałaś urodzinki......Wszystkiego naj, naj naj......a szanowny to poczciwy chłopina.......ja bym tam chciała takie kwiaty))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Wyparwałyście?. 07.07.06, 22:18 Edi i daj znać.....ja też trzymam kciuki)))) Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Wyparwałyście?. 08.07.06, 12:32 No to ja pierwsza dzisiaj chociaz juz dosyc pozno jestTez trzymam kciuki i powiedz jak bylo zebym nie trzymala przez tydzienA ja dziekuje za zyczenia. Mam lenia i to takiego ze lepiej nie mowic Syn zazyczyl sobie rosil na obiad dla mnie ok tylko nie wiem czy Louisa bedzie chciala bo kiedys plula rosolem dalej niz widziala.Ona lubi konkretne smaki no ale moze sie uda Jak nie to mam sloiki gerbera krore na szczescie uwielbia.Dzisiaj nie jest goraco tzn ok 25-26 stopni ale co z tego jak w domu temperatura dalej dobrze podniesiona Wszystkie okna pootwierane a to cieplo stoi jak zaczarowane. No a od jutra chyba znowu upaly takze swietnie. Wiem wiem za kilka miesiecy bede marudzic ze zimno i mokro A musze jeszcze zdjecia z balkonu wkleic wzorem Edyty Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Wyparwałyście?. 08.07.06, 15:29 Zdjęcia super! Prawie ponoć "robi wielką różnicę", ale nie dla Lulu . Filipek bardzo duży już, fajnie, że odwiedza stęsknioną mamę w pracy. Im bliżej wyjazdu, tym bardziej jestem... przerażona! Nie ma najmniejszej szansy na zmieszczenie łóżeczka w samochodzie - rozważam porabanie go, a potem sklejanie... Kolejny powód mojego przerażenia - Bartuś nie chce zasnąc w obcym miejscu, nawet u babci swojej rodzonej! Hmmm, dwa tygodnie bez snu? W innym lokum niz swoje łózeczko na kółkach też nie zaśnie, wczoraj testowalismy kojec- efekt: trudno było opanowac histerię. Gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 upsssss 08.07.06, 15:30 Annia, 100 lat i kwiatów przez cały rok, ja bym juz się nie gniewała Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: upsssss 08.07.06, 20:37 Trochę spóźnione ale bardzo szczere wszytskiego najlepszego z okazji 18 urodzin Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Wyparwałyście?. 08.07.06, 19:01 nooo, wreszcie się dorwałam w spokoju do komputera cały tydzień już na pełnym etacie w pracy, a dziś i jutro dodatkowo uczelnia, więc nie wiem za co się najpierw w domu łapać. Ale cóż - chwilę mogę poklikać! Gratuluję Edi - na pewno zdasz! Powodzenia samodzielnym Mamom w ich biznesach! Anfi! Ja zrobiłam sobie wprawkę z Kubą w czasie majowego weekendu: 2 noce poza domem, pierwszy raz bez łóżeczka. Teraz wyjeżdżamy na 2 tygodnie, więc temat powraca. Mogę polecić 2 rzeczy: duuużo cierpliwości w wielokrotnym wkładaniu malucha do łóżka i herbatkę z melisy (można mieszać z sokiem). Generalnie jestem wielkim przeciwnikiem faszerowania dzieci, ale błogosławiłam chwilę w której wrzuciłam do torby melisę - bez niej Kuba nigdy by nie zasnął. Teraz też zabiorę, ale raczej na 1-2 nocki i może na drogę. Potem na pewno zaakceptuje nowe miejsce. Niestety, mamy z Kubą kolejny problem mój Skarbek wczoraj próbował wydostać się z łóżeczka. Wcisnął nogę między szczebelki a ścianę i uwiesił się na włączniku do światła (jest na wysokości mojego ramienia) i podparł się o krawędź łóżeczka. Na szczęście Babcia zdążyła go ściągnąć, bo gdyby spadł miałby złamaną nogę w związku z tym wypróbowaliśmy wszystkie możliwe sposoby opuszczenia materaca na samą ziemię-wszystko świetnie, tylko powstała szczelina tak duża że Kuba swobodnie wychodził! Dzisiaj mąż wymyślił (i zrealizował swój pomysł) żeby drutem przywiązać dół łóżeczka jako przedłużenie boku aż do ziemi. Wygląda to jak paśnik dla sarenek, ale działa (na razie?) W każdym razie jestem załamana co będzie na wakacjach, bo tam jest dla Kubusia tylko piętrowe (!) łóżko (to ze zdjęcia ). Cóż - pozostaje melisa! ) Miłej niedzieli! Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re:Rocznica 08.07.06, 20:46 Moi rodzice mieli dzisiaj 33 rocznicę ślubu. Zazdroszczę im bo są naprawdę wspaniałym małżeństwem, nigdy nie słyszyliśmy z bratem żeby się kłócili, zawsze wszędzie razem, szczęśliwi i dbający o siebie nawzajem. Teraz gdy mieszkają już sami chodzą na spacery, jeżdzą na rowerach, wyjeżdżają na wekendy po całej Polsce. Rocznica była jak co roku wspaniała, była najbliższa rodzina i kilkoro przyjaciół, było dużo kwiatów, wspaniałe jedzenie i rodzinna atmosfera Mam nadzieję że z mężem też dożyjemy takiej rocznicy. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re:Rocznica 08.07.06, 21:45 No niestety rzadko sie widuje takie zgodne pary Rodzice mojego szanownego sa taka para ze az milo spojrzec ile ciepla i szacunku dla siebie maja.Niestety jego tata zachorowal i spedza duzo czasu poza domem w szpitalach sanatoriach itp. Wracajac do naszych "problemow" Moja lulka tez musi miec lozeczko Teraz na Kaszuby biore swoje turystyczne ale do Sasina raczej nie bo prawdopodobnie bede bez samochodu.No i tez nie wiem jak bedzie Lulka spala bo ja zostawiam ja sama w lozeczku i wychodze a ona sobie usypia.A jak jestesmy razem to "wariujemy" No nie wiem Jedyny ratunek ze dzieci przypadna sobie do gustu i tak sie zmorduja zabawa ze popadaja w drodze do pokoju Znowu dziekuje za zyczenia , z szanownym rozmawiam ale bez entuzjazmu Heheheh Troche to dziwne bo mezowie w zasadzie wola jak zony cicho siedza Moj ostatnio stwierdzil ze z nim nie rozmawiam i go torturuje No a teraz ogladac film czy mecz? Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 po... 08.07.06, 18:05 jestem po egzaminie... kciuki mozecie juz puscic, dzieki wielkie za duchowe wsparcie!!!! Nie byla to jeszcze obrona ale egzamin koncowy (obrona w pazdzierniku). Egzamin byl bardzo trudny, nie spodziewalismy sie az tak trudnego testu, do tego malo czasu Wyniki za 2 tygodnie, albo jak uda mi sie dodzwonic na uczelnie to moze juz w poniedzialek bede wiedziec i dam znac. Musze konczyc bo Mati wstal. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: po... 08.07.06, 20:39 Będzie dobrze, a obrona to już sama przyjemność Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: po... 08.07.06, 22:22 Troche mi sie popsul humor przez ten egzamin...W zyciu juz pisalam niejeden test ale ten przeszedl wszystkie. Po egzaminie mialam seminarium i dyskutowalismy z prowadzacymi na temat odpowiedzi i wyszlo, ze kazdy z prowadzacych zaznaczylby inna odpowiedz... Mati jeszcze nie spi, bo ucial sobie drzemke o 17-ej. Dzisiaj mial rozwojowy dzien: wszedl na krzeselko do karmienia i powiedzial "papu dac", to mu zrobilam, zjadl polowe a reszte musiala dokonczyc mamusia, nauczyl sie mowic "mucha" i trabic na trabce takiej odpustowej, to ostatnie sprawilo mu ogromna radosc, natomiast rodzice na liste zakupow wpisali stopery do uszu Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: po...twory 08.07.06, 22:48 a raczej cyborgi to moje dzieci właśnie. Zabralismy towarzystwo na małą wycieczkę, byli ledwie żywi i padli dopiero teraz! Bartuś znowu "próbował" sam zasypiać, skończyło się jeszcze trudniejszą do opanowania histerią niż wczoraj... nie poddajemy się, jutro kolejna próba. Tylko, że cały czas wiem, kto wygra te bitwy . Annia, a z tego turystycznego łóżeczka ancymon vel cyborg nie wypadnie? Byłoby gdzie zamontować kółeczka? To w razie wygranej cyborga . Ola, jutro sfotografuję nasze stolarskie przeróbki to porównamy dzieła . Edi, po egzaminie zawsze czuje się nidosyt... że mogło być lepiej, ale na pewno będzie dobrze! Z pola bitwy Ania oraz Natalka i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: po...twory 08.07.06, 22:58 Hmmmno nie mam pojecia Moja gwiazda nie wypada a caly czas w nim spi i wspina sie jak moze A moje to koleczka juz ma Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: po...twory 08.07.06, 23:05 no tak...jak ja sie cieszę....moje podobne te łobuzy, wiec jest mi lepiej ze to nie dlatego ze to ja taka zła matka tylko tak czasem sie zdarza)) i proszę nie wyprowadzajcie mnie z błędu No my dziś byliśmy w Krakowie u Rafała kolegi na urodzinkach, tzn poza nim to jeszcze jego dzieci miały urodzinki wiec potrójne. Kuba tak szalał że był czarny dosłownie, oni dopiero co skończyli budować dom, i jeszcze mają niezłą budowę na podwórku, a dzieci maja niesamowitą frajdę robiąc na kupie "piachu" - ziemi bajorko z wody, czyli ciapę, błoto jak kto woli....ale padli w drodze do domku wiec jakis pożytek jest Co do zlotu...ja cały czas nie dopuszczam mysli co by nie być....tak chciałabym was pozanć ale co do łożeczka mam ten sam problem....ja też muszę wziaść łóżeczko!!! Asia zayspia sama i jakoś sobie nie wyobrażam leżenia z nią a wy będziecie pifffffffko popijać.....dlatego chyba trzeba by załatwić łóżeczko turystyczne...nie mam od kogo pożyczyć(((( Kiedyś gdzieś o nich czytałam i wszyscy polecają takie: www.allegro.pl/item110710901_nowe_hauck_lozeczko_turystyczne_kojec.html Nie drogie stosunkowo, tylko mówią żeby brać do tego tradycyjny materacyk, ale on już sie chyba zmieści do samochodu) Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: po...twory 08.07.06, 23:12 My mamy Arti no i mam tylko ten twardy turystyczny materacyk i dobrze jest Lulka spi jak aniolek . Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: po...twory 08.07.06, 23:15 Ania no prawie macie jak w Hiszpani)) duzy ten balkon macie.... Anfi....to w Łąńcucie dzis byliście???? kurczę ja też sie wybieram......jeszcze nie mam koncepcji...fajnie tam??? warto??? Podobno taki ładny... A gdzie my mamy te noclegi z Sasinie czy Choczewie....bo sie zgubiłam bo mówizie o Sasinie... Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: po...twory 08.07.06, 23:24 Ja malo pisze bo gadam z szanownym.... No balkon to mamy duzy naprawde jest jeszcze stolik i krzesla i jeszcze troche miejsca A jedziemy do Sasina z tego co pamietam Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: po...twory 09.07.06, 10:21 Annia, zmierz proszę wysokość Waszego łóżeczka od materacyka. Edyta, a Ciebie proszę o zapytanie sprzedawcy o to samo, bo akurat tego wymiaru brakuje, a ja nie jestem zarejestrowana. Łańcut - piękny, ale najlepiej od razu zwiedzanie zamku zaplanować, bo my tylko po parku spacerujemy. Przyznam, że już dawno nie byłam w środku. Jako kilkulatka tak przeżywałam wyprawę do zamku, że do tej pory pamiętam sny, w których byłam księżniczką i nosiłam widziane tam klejnoty . Park ciężki dla dzieci, bo nie wolno na trawę wchodzić. Jakbyż chciała więcej szczegółów, to podjedziemy tam i rozeznamy. Edyta ja Was podziwiam za te eskapady, u nas niemal każdy wypad to niewypał - najpierw Natalka ekscytuje się wyprawą i jest przez to nieznośna, a potem jest zmęczona i efekt podobny Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: po...twory 09.07.06, 13:33 anfi wysłałam zapytanie do sprzedającego, jak odpisze dam znać. A wycieczku lubimy, dużo jeździmy rzeczywiście. O Łańcucie słyszałam że jest ładny dlatego chciałabym pojechać zobaczyć, nasze dzieci nie doceniają jeszcze walorów estetycznych, ale kurczę z tą trawą to trochę przesada.....ciężko utrzymać maluchy bez włąrzenia na nią A wy macie niedaleko??? A ja kombinuję jak połączyć wakacje z tym Sasinem czy lepiej najpierw pojechąć a potem do Sasina czy na odwrót, nie umiem sie zdecydować, boję że tak roztrwonię kasę że potem mi na Sasino braknie....hihihi. Marzenka witamy po przerwie))) Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: po...twory 09.07.06, 13:50 Witaj Marzena, rozumiem Cię dobrze, ja do bloku to tylko w odwiedziny . Edyta, dużo jest ścieżek to dzieci mają po czym biegać, a do Łańcuta mamy 13 km, czyli tradycyjny rzut beretem. W liceum załapałam się do rodawania kwiatów wykonawcom muzyvcznego festiwalu w Łańcucie, to bywałam tam częściej, potem dopiero z dziećmi . Co do Sasina, to jedźcie najpierw do Sasina w takiej sytuacji . Chyba kupimy to łóżeczko turystyczne, właściwie to dość duży wybór w cenie ok. 200 zł. Myślałam, że tu dopiero od 400 zł można zacząć rozmowy. Warunek muszą byz kółka, albo możliwość ich zamontowania. Jeden problem z głowy by był. A mnie chyba pokręciło... zaczynam walkę z prasowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Oliwia... 09.07.06, 13:52 czyli Agnieszka Napisz, co koniecznie trzeba mieć na plaży, może np. malutki basenik, żeby nie warować przy brzegu cały czas? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Oliwia... 09.07.06, 14:58 no własnie oliwia to Agnieszka???? Chyba już kiedyś pisała.... Nad morze polecan mały basenik, ale nie za duży bo potem trzeba taszczyć go od brzegu razem z wodą....a taki mały przydaje sie np do wpuszczania meduz, i odrobinka cieplejszej wody niż w morzu niestety ale ja lubie nasz Bałtyk... Na pewno polecam parasolkę (ja miałam zawsze taka duża) do tego jak macie taki mały namiocik, tym bardziej jeżeli chcecie być długo na plaży i Asia spała pod parasolką w tamtym roku, i polecam jeszcze parawany....to na prawdę warto mieć, te które są w pokojach zazwyczja są kiepskie, całe poprute i zniszczone, chyba ze wam sie trafi lepszy Ale ja w tym roku już kupiłam sobie tutaj, w Ikei A wrto mieć bo jednak wieje a nawet jakby nie to fajnie się nim odgradza od innych, taki mały azyl sie robi i jakoś łatwiej dzieci upilnować....jak jedziecie z rodzicami to weźcie sobie dwa (patrzcie żeby były wysokie). No to chyba tyle mi sie przypomniało z tamtego roku.....ja już chce jechać)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Oliwia... 09.07.06, 15:02 acha warto mieć taki młoteczek do wbijania tego parawanu do piasku...my ciągle pożyczaliśmy od sąsiadów na plaży. Wiadereczka, łopatki, wogóle "piaskowe" zabawki. Braliśmy tylko przez pierwsze dni takie wielkie pompowane zabawki (smoka i jakieś inne) ale wiecej z tym było roboty, a nie bardzo sie Kuba bawił, w tym roku Asia tez bedzie juz szaleć. Poza tym kapelusze dla maluszków.....słońce daje jak cholercia...(mam taką nadzieję że w tym roku będzie również pięknie, i przede wszysktim dużo słońca....to trzeba zabrać ze sobą ...tak mi sie napisało. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: 09.07.06, 20:42 No u mnie ta wysokosc to 60 cm z tego nizszego boku Lulu zaklada noge ale tylko stope jej sie udaje ma otwierany bok tak ze pokazyuje zeby jej otworzyc jak chce wyjsc lub wejsc Jasna dupa jest mi tak goraco ze juz wysiadam Pije piwo wpadne w alkoholizm jak te upaly sie nie skoncza a wedlug tvn najblizsze 2 tyg to srednia 28-34 Klimat sie pozmienial chyba) Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x lista rzeczy ktore zabieralosmy na plaze 09.07.06, 21:32 tak tak mam na imie agnieszka. a my na plaze zabierazlismy:parawan(bardzo przydatny gdy wieje) parasol duzy koc, reczniki w przypadku kapieli zwlaszcza dla paulinki oczywiscie filtry i takie tam zabawki do piasku dla dziecka, basenik taki malutki bradzo przydatny bo byla lodowata woda. polecam kapelusz z szerokim rondem dla dziecka wtedy nie swieci w oczka. zabiaralismy wozek ladowalismy w niego koce na dole byl parawan i parasole paulina pomiędzy dwoma kijami siedziala na wozku z basenem przyczepionym do wozka do kijka od parasolki do wozkajedzenie pakowalismy w torbe termoizolacyjna i chyba tyle. z lekow wzielam bardzo duzo ale przydal sie tylko fenistyl bo paulina dostala uczulenia na filtr nivea i drapala sie jak opetana. ja gotowalam paulince zupki przed wyjsciem i wlewalam w termos. dostawala jedzonko na plazy i w ten sopodob bylismy dosyc dlugo bez wychodzenia na obiad.cwiczylismy rozne wersje tzn rano na pazy potem obiad w domu i znowu plaza ale chodzenie i zwijanie tego bagazu nas dobiajlo my jedlismy w tym czasiejakies tam slodkie bulki i owoce.poza tym owoce dla paulinki i picie. bardzo duzo pila zwlaszcza lubila pic wode mineralna przez taka butelke z dziubkiem jak to robia teraz specjalnie w malych butelkach. jak wracalismy z plazy to kapalismy paulinke i potem ok 18 szlismy na nasz odrosly obiad, ktory zawsze zjadala tez paulina. dodam ze bylo super i mimo tylu bagazy jak szlismy na ta plaze to maz pchal obladowany wozek z paulina a ja szlam jak dama i nic nie mialam w rekach pozdrawiammama nadzieje ze lista sie przyda Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: 09.07.06, 21:36 Annia dzięki, ja tez raczę się winkiem... mówisz, że alkoholizm nam grozi? Nie dość, że znowu prasuję to od wewnątrz się dogrzewam . Powinnam pić piwko solidaryzując się z firmą męża, ale wolę winko. Aniu, myslisz, że można zamontować kółka do tych nieruchomych nóżek? Zdjęcia doładowałam i strona mi wygasła, jeszcze raz spróbuję. Ola zamieszczam nasz sprzęt. Agaluba, muszę Cię pomolestować telefonicznie w sprawie zlotu - nie chce mi się tyle pisać , spróbuję jutro wieczorem... Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: 09.07.06, 21:43 Hmm nie mam pojecia bo ani ja ani szanowny zadnych przerobek sie nie imamy Te nieruchome to normalne nozki czyli albo w ich miejsce koleczka bo dokrecic to nie za bardzo bo beda wyzsze z jednej strony No i musze zapytac A po co ci te koleczka ??? Biegacie z lozeczkiem po domu??? Ja w moim w ogole nie uzywam chociaz mialam takie plany ale lozeczko jest szerokie i nie przechodzi przez framuge bez skladania No i Lulu obyla sie bez wozenia bujania itp) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: 09.07.06, 22:10 Własnie po co ci te kółeczka Anfi?? Oliwia (znaczy Agnieszka) no to my mielismy podobnie na plaży ale ja wracałam na obiad koło 12-13 wiec taszczyliśmy wszystko, ale Asia wstedy spała nawet 3 razy i Kuba spał 1 raz wieć trzeba było. Ale popołudniu poprostu slziśmy bez niczego, na spacer. Teraz myślę ze pomysł z termosem podchwycę Anfi romawiałam z męzulkiem chyba pojedziemy w przyszłą niedziele do Łańcuta A w jakiej tej firmie twój mezulek pracuje....moze nam na zlot jakieś piffffo załatwi)) oczywiscie zartuje....ale myślałam żeby zwrócić sie u nas do Tyskich ale kurcze chyba nie wypada na zlot "dzieci" piwka załatwiać... Podjacie jeszcze raz gdzie my jedziemy, linka do tego ośrodka. Bo ja już nic nie wiem...No my jedziemy koło 7 już....jak ja przeżyję bez kompa...( Ja też dziś popijam.....likier kawowy...takze wszysktie popijamy dziś)) Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: 09.07.06, 22:32 www.naszewczasy.pl/150,409,11,pomorskie,85,noclegi.html To chyba to w koncu istalilysmy Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Ania dzieki:) 10.07.06, 08:08 No własnie wiec ja pamiętałam jako Choczewo, a to Sasino gmina Choczewo Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: ale mi wesoło :) 09.07.06, 22:37 skończyłam prasowanie i dopijam winko i dzieci śpią Ania, niestety Bartus musi mieć namiastkę bujania, po to te kółka. Edyta, super!!! To zobaczymy się u nas, nie w Krakowie. Szczegóły będziemy na priv uzgadniać, żeby nie śmiecić. Co do Tyskiego, niech Ci takie pomysły do głowy nie przychodzą... nie ta firma ... "Prawie robi wielką różnicę" . Dobra kończę dzisiejszy niedzielny "odpoczynek", idę się myć i spać przed tv, udając, że mam chwilkę dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: ale mi wesoło :) 09.07.06, 22:49 Aha to moje ma takie plozy ze mozna bujac dzieck Tez nigdy nie uzywalam No to milych snow zycze) Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: ale mi wesoło :) 10.07.06, 01:04 Opowiem Wam coś śmiesznego. Wczoraj wybieraliśmy się z Pati na spacer, wcześnie rano. W tym czasie sąsiedzi z przeciwka pakowali sie do samochodu na wakacje. Mąż zszedł z Pati, a ja zamykałam jeszcze drzwi.Miałam w ręku reklamówkę z kocykiem, piciem, ksiażeczkami itp.oraz worek z brudnymi pieluchami, coby po drodze wrzucić go do kosza. Schodząc po schodach zobaczyłam sąsiadkę z synem wiec grzecznie powiedziałam dzień dobry. Sąsiadka nie odpowiedziała tylko złapała za reklamówkę i podsząsając wykrzykiwała: Co Ty tu masz, po co Ci to, gdzie to niesiesz, co to jest? Itp. Odpowiedziałam osłupiała: Ale co? NA to tylko było mnie stac. Syn sąsiadki(ze 23lata) zaczął potrząsać mamą i mówi jej spokojnie: MAma to nie jest KAsia(córka), to sąsiadka.A ta na to znowu ten sam repertuar pytań tylko bardziej zniecierpliwionym tonem.Ja stoje jak wryta ,a syn nadal potrząsa matką, coraz głośniej sygnalizując jej że molestuje nie tę osobę co trzeba. W końcu podniosła głowę do góry, zrobiła wielkie oczy, przedziwną minę i zaczęła rechotać i przepraszać. Podsumowała,ze to upał padł jej na mózg. A ja już podejrzewałam ją o jakieś piwko z rana. Uśmiałam się jak norka. Sąsiedzi też )). To było śmieszne w tamtej sytuacji, czy Wam takowe się wyda nie wiem,ale i tak napisałam. A po drugie od jutra jestem na działce przez 3 tg. Będzie odwyk od komputera. Pozdrawiam gorąco wszystkie forumowe koleżanki. Opalajcie się z rozwagą, papa!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ale mi wesoło :) 10.07.06, 08:13 no Margalin śmieszne....tylko jakby moze zaczeła tobą nieźle potrząsać to już byś miała dośc)) hihihi Witam o poranku Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 hehe... 08.07.06, 22:34 Cos ostatnio mam szczescie do rozpoczynania setek A co do spania, to w zeszlym roku jak bylismy nad morzem Mati nie mogl zaakceptowac zmiany pokoju i urzadzal nam cyrki ze spaniem do konca pobytu, dlatego na zlot chyba zaopatrze sie w melise... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 to my jesteśmy 09.07.06, 11:35 Od poniedziałku biore sie za czytanie zaległych postów. U mamy było super. Wojtek wychodził na podwórko kiedy chciał, miał tam basenik i piasek. Ali wolałam nie wypuszczać, bo zjadał kamyki a za koszulę wrzucała grudy ziemii... Po spotkaniu z dziewczynami pojechałam z dziećmi na nie zdrowe jedzenie czyli KFC. No i za karę złamał mi się ząb (górna czwórka). Ona i tak była zrobiona na trochę, więc mi nie żal, ale musiałam szukać dentysty i go wyrwać. Czekam nie jeszcze parę wizyt u dentysty Jest tak gorąco, że nei wiem co mam ze soba zrobić. U mamy w domu było chłodniej. Ja już nie chcę mieszkać w bloku Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 12:09 Zdalam !!!!!!!!!!!! Strasznie sie ciesze, ze zdalam ten egzamin))) Niestety upije sie ze szczescia dopiero wieczorem, jak wroci maz, bo dziecko musi miec choc jednego trzezwego opiekuna. Juhu..... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 12:47 No to gratulacje. Dzielna jesteś dziewczyno. Obrona to już formalność)) A ja sie wybyczyłam przez ten weekend. Ale u nas zimno i nie ma mowy o leżeniu na plaży. NAwet teraz siedzę i zamarzają mi stopy. Ja juz chce słońca. A tu sie nie zaapowiada zebym poleciała do Polski. Dojrzałam dziewczyny do zazłożenia firmy. Przyłaączam się wiec do przedsiębiorczych. W niedzielę miąłm wstępne rozmowy ze wspólnikiem. Dizś ma się pojawić facet z fimy która buduje domki w nowej technologii. Wszystko bym sobie kiedyś wyopbrażała ale nie to że będe robić w budownictwie, ale coraz bardziej mnie to pociąga. A apropo tego tematu to dostałaś Matea mojego maila. Strasznie przydało by mi się kilka rad( jeśli oczywiście nie będzie to kolidowała z interesami męża). Jeszcze nie widzę w całości czym się tak naprawdę bedę zazjmowac bo pomysłów mam 3. Agnieszka 190 tych kierowców wysyłasz w sęcsie z transportem czy pośredniczysz w zatrudnianiu? Bo jka masz coś do czynienia z transportem to bym była zaainteresowana. A jka ludzi do pracy to może potem i też. Ania 100 lat!!!!!! spóźnione ale gromkie. wszystkikm życzę miłych wyjazdów nad morze i nie tylko. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 14:49 No Monika ....mnie ostatnio agaluba tym swoim mailem "przedsiębiorczym" zmobilizowała.....zaczełam. Zobaczymy co z tego wyjdzie....odnośnie transportu do Anglii agnieszki też do niej napisałam maila)) chyba nie zajrzała na skrzynkę jeszcze.... Monika jak bedziesz budowac domu to ja sie przeprowadzę do was)) zbudujesz mi taki ładny)))ech..........muszę kiedyś wyjść z tego blokowiska.... Ja to mam setke pomysłów na swoje "interesy" tylko ja myślę, robie.....a potem się boję....to mój minus, ale Rafał bardzo mnie w tym akurat wspiera....namawia....wiec jak mam doła to mi zawsze nagada....ma tylko nadzieję ze nie popłyne.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube ale czad:) 10.07.06, 15:14 własnie jest 25 stopni w cieniu, świeci słońce że idzie zwariować i leje tak ze hoho....ale fajnie A dzieci śpia....co ostnio rzadka sie zdarza zeby Kuba też padł....raj na ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: ale czad:) 10.07.06, 15:39 kurcze ja mam wrazenie ze u mnie w pracy jest 100 stopni w cieniu i gdyby nie wentylator ktory mam 10 cm przed twarza zemdlalabym i nikt by mnie nie znalazl, bo w taki ukrop malo kto ma sile chodzicwiec siedze caly dzien i nic nie robiea pot sie ze mnie leje i nkt do mnie nie przychodzi. doslownie jakby caly urzad umarl. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:56 Edyta, normalnie czuję się jakby to wszystko się dziaało pozamną. CHyba do mnie to jeszcze nie dotarło. NO ale co przecież będzie dobrze .... musi być. Jutro biorę sie zaz czytanie info o zaakładaniu firmy ( na szczęście tu jest to łatwe) a potem zaza pisanie ofert. Oj mnie sie też już marzy mój własny domek. A jeśli dobrze pójdzie to wprowadzę na rynek polski nowa technologię która dom buduje się w miesiąc i tanio. Ale z tym to narazie wysokike góry przedeemną. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.07.06, 13:37 Monika to będę twoim klientem))) zakładaj zakłądaj.....dobrze bedzie))) ja trzymam kciuki!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube no to pierwsza ja:) 12.07.06, 09:38 Żeby nie było że u nas ostanio bez chorób to jest co innego.....wczoraj sobie wymyśliłam i poszłam z Kubą do Parku Wodnego rano, Asia została z babcią. I tak szalał że walną głową na zjeżdżalni i rozciął skórę za uchem, strasznie.....wylądowaliśmy w szpitalu dziecięcym na szyciu u chirurga, tylko tam przyjmuje chirurg dziecięcy. Ale na szczeście lekarz założył mu jakieś takie plasterki które można założyć zamiast nitki, także obyło się bez większej histerii. Ale miałam dzień wrażen, bo wiadomo jak zawsze od jednego lekarza do drugiego, bo trzeba mieć skierowanie i wogóle....szkoda słów. Dobrze że to nic poważnego bo inaczej dziecko by sie przecież wykrawiło przez te parę godzin... Ale tak ogólnie to u nas fajnie....zaraz idę z Kubą do alergologa, chyba mamy przyczynę jego chorób....ma niskie poziomy imunnologlobulin....ma małą odporność, zobaczymy co lekarz powie. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: no to pierwsza ja:) 12.07.06, 10:34 A jakie robiłaś badania?Czy można zrobić je ambulatoryjnie? W poniedziałek lekarka mówiła mi ze moze trzeba zrobić Matiemu badania na oddziale immunologicznym. Trwają dwa dni, ale ja wolę zrobić je ambulatoryjnie, nawet jeśli muszę za to zapłacić Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Smoczek 12.07.06, 12:35 Dziewczyny jak u Was jest ze smoczkiem? Nasz Kubuś lubi sobie pociągnąć jak ma kiepski nastrój lub jest zmęczony. Kiedy odzwyczajać? Na razie u nas nie ma szans bo szuka zamienników - ciągnie palec, brzeg koszulki lub pieluchę tetrową. Wiem że są różne opinie, szkodzi prawidłowemu zgryzowi, wymowie ale z drugiej strony dziecko w tym okresie ma dużą potrzebę ssania. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Smoczek 12.07.06, 14:16 U nas smoczek służy jeszcze do zasypiania. NArazie udało mi sie go tylko wyeliminować skutecznie poza spaniem. Poprostu smoczek jest schowany i czego oczy nie widzą ... Ja mam mniej presji tutaj bo dzieci tu sie chowają bezstresowo i stare konie po 5-6 lat potrafią chodzic ze smokiem. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Smoczek 12.07.06, 15:18 Ja tylko na chwilke bo Szkodnik jest w poblizu. Co do smoczka to slyszalam, ze nie powinno sie zabierac dzieciom, bo moga byc przez to nerwowe. Swoja droga ja ssalam smoczek do trzech lat, az sie podarl i mama powiedziala mi, ze drugiego nie kupi... A moj Szkodnik chyba uzaleznil sie od herbaty, nie wypije zadnego soczku ani kompotu, czasami z laska troche wody, ale zaraz i tak musi byc herbatka, inaczej wscieka sie i placze. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: Smoczek 12.07.06, 16:16 Witajcie, czytam Was tylko bo na pisanie braknie mi juz sił. nelli nadal kocha się w smoczku. Bez niego nawet nie ma mowy o spaniu. Widzę, że go po prostu potrzebuje.Przyjdzie czas to sie odzwyczai. Uciekam bo mężulek właśnie wraca do domu. Pa... gratuluję zdanego egzaminu!! Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: Smoczek 12.07.06, 16:46 Edi - gratulacje z tytulu zdanego egzaminu. Matea - zdrowka zycze Matiemu, oby jak najszybciej przeszlo! Edytka - mam nadzieje, ze Kubus juz zapomnial o fatalnej przygodzie na basenie. Monika - podziwiam za przedsiebiorczosc i trzymam kciuki. Co do smoczka, to staram sie go eliminowac, ale podobnie jak u was, gdy Sandra jest zmeczona, chce sie pewnie uspokoic i odpoczac ssac smoczek. Generalnie staram sie dawac tylko jak idzie spac, ale czasami ciezko. Podobnie jak Moniki chowam go i czego oczy nie widza... Zaobserwowalam tez, ze traktuje go czesto jako narzedzie do masazu dziasel Pierwsze slowo wypowiedziane przez Sandre, ktore udalo mi sie zrozumiec, to... daj. No coz mama tez mowi, ale wcale nie do mnie. A tak w ogole to gada duzo, ale w swoim jezyku - nijak nie moge zrozumiec, bo to zlepek roznych sylab. My odkrylismy nowa frajde - karuzele. Sandra niesamowicie sie cieszy, jak moze sie przejechac na tym urzadzeniu. A tu fajne maja te karuzele, takie chyba jeszcze z XIX wieku - ta akurat blisko nas ze zwierzetami i stara muzyka, jak z katarynki. Fajne klimaty A i jeszcze zoo zachaczylismy, bo tuz obok - Sandra zwiedzala na wlasnych nogach, nie wiem jak ona to robi, ze sie nie meczy? Malo ostatnio pisze, bo ciagle zabiegana jestem... sorrrrry, ale staram sie czytac regularnie! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Smoczek 12.07.06, 18:15 Kubuś sam odrzucił smoczek jeszcze przed skończeniem 10 m-cy, ale niestety zamienił go na kciuk. Staramy się z mężem ignorować to ssanie, bo zauważyliśmy że to tylko pogarsza sprawę, ale wielki problem to nasi Rodzice, z którymi stoczyliśmy całą wojnę, żeby nie mówili rzeczy w stylu: taki duży chłopiec, wstydź się... jedyne rozwiązanie to odwracanie uwagi. co do herbatki: całkiem prawdopodobne jest że się uzależnił, bo w herbacie jest tyle samo kofeiny co w kawie, a przecież nigdy nie podałabyś maluchowi kawy. To niestety naleciałości z dawnych lat, z czasów naszych babć i mam. Jeżeli już miałaby to być herbata, to polecam ziołową albo owocową. Czarna niepotrzebnie pobudza dziecko, wypłukuje magnez i rozregulowuje rytm serduszka. Oczywiście jedna na kilka-kilkanaście dni nie zabija ) ale jeżeli pije ją codziennie, to już ma duży wpływ na zdrowie. ja tak z doskoku, bo ostatnio urwanie głowy, praca, i do tego jeszcze za kilka dni wyjazd nad morze. Ale jak mi się wszystko uda, to będę miała nad morzem dostęp do internetu, więc nie muszę iść na "odwyk" Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Smoczek 12.07.06, 20:06 Wiem, ze nie jest zdrowa i to mi sie tez nie podoba, ale z drugiej strony ja sama bardzo lubie herbate czarna, taka z cytryna. Jak mam do wyboru kawa czy herbata to czesciej pada na herbate. No ale mlodego to faktycznie musze oduczyc i przerzucic na wode. A swoja droga to co Wy pijecie? oczywiscie bezalkoholowego, bo alkoholowe to wiem)) Ja do sniadania zawsze herbate, potem kawka, a dalej to roznie, glownie woda- przyzwyczajenie ciazowe. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Smoczek 12.07.06, 23:04 Hmm, Bartuś ma nawet dwa smoczki. Kiedyś to były MOJE piersi, teraz wyłącznie JEGO smoczki! Zwykłego smoczka nie używał. Edi, gratuluję!!! Mati, całujemy w uszka i życzymy ekspresowego powrotu do zdrowia. Edyta, dzień bez lekarza dniem straconym ? Dobrze, że obyło się bez szwów… Kiedy pozbierałam do kupy (w sensie: całości ) wskazówki co do wypoczynku nad morzem stwierdziłam, że bez przyczepki się nie obędzie! Mój mąż mnie dobije kiedyś... on jeszcze nie ma zaklepanego urlopu! Jakby co jadę sama! Piję kawę, wodę i soki, najczęściej jabłkowy. Herbatę tylko w zimie, najlepiej z sokiem malinowym. Moje dzieci nie piją herbatek, tylko soki, woda nie bardzo im smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: no to pierwsza ja:) 12.07.06, 12:40 Moja sąsiadka robiła takie badania bez pobytu w szpitalu, więc sie da. A u nas odpukać, Ala jest bez kataru od naszego spotkania. Wtedy coś tam miała. Już nie pamietam, żeby tak długo nei była zasmarkana Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: no to pierwsza ja:) 12.07.06, 14:26 Robiłam IgA i IgG, oraz jakiś rozkład białka....czy coś takiego. Robiliśmy normalnie w przychodni, moja teściowa jest laborantką. Krew trzeba z żyły pobrać, czeka sie około 1,5 tyogdnia na wyniki. Koszt to około 35 zł za jedno, czyli razem około 100 zł. Ale jak sie ma skierowanie to bezpłatnie, tylko nie chcą dawać niestety, ja akurat od alergologa dostałam wiec sie udało, bo pediatra za chiny by nie dała. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 15:41 gratuluje zdnaego egzaminu ja rowniez wypije wieczorkiem zdrowko. kurcze myslalam ze tylko ja taka nalogowa alkoholiczka codziennie prawie wieczorem wino pije mi marzy sie doktorat nawet znalazma sponsora w postaci moich rodzicow ale dopiero dojrzewam pozyjemy zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 19:28 Gratulacje.. Oliwia pisz doktorat!! pisz, nie będę sama.. to tylko troszke więcej pracy, ale naprawdę da się żyć ) wczoraj odzyskaliśmy dziecię, rozbisurmanione do granic.. ciężka szkoła przed nim teraz - czyli matka zabrała się za stawienie go do pionu. a my w weekend byliśmy w gałkowie (bezdzietnie).. sympatycznie, choć maz tam służbowo ) zmykam do pracy.. ( Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 20:56 Ja tylko na chwilę, Filipek już padł, ale ja mam dużo pracy. Pośredniczę w zatrudnianiu, jak cos to daj znać. Buziaczki dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 14:45 Ja też gratuluję!!!! No to chyba wszystkie wieczorkiem za twoje zdorwie wypijemy)))) mnie jeszcze likierku zostało..... Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Dziewczyny - szybka pomoc! 10.07.06, 12:49 Potrzebuję Waszej pomocy. Dzisiaj w nocy Mati dostał gorączkę (38,1)Ostatnio był przeziębiony ale niby juz mu przeszło. Wczoraj spędziliśmy 2 godziny w bardzo gorącym samochodzie. Po wizycie u lekarza, który nic nie znalaż juz w domu U Matiego zobaczyłam opryszczkę na wardze(wszyscy ją niestety miewamy). Moje pytanie :czy ta gorączka może być od opryszczki? Ma ja pierwszy raz. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 10.07.06, 13:15 Witam w kolejny upalny dzien przynajmniej tutaj w Szczecinie.No i po kolei gratulujemy zdanego egzaminu i nasze kciuki chociaz troszke pomoglyMargalin ja sie nie dziwie tej sasiadce Ja juz czasami tez mam wrazenie ze od zmyslow odchodze Matea nie mam pojecia o opryszczce ale jesli bylas u lekarza i nic nie znalazl no to moze to infekcja wirusowa Opryszczka to tez chyba jakas wirusowka no ale pewnosci nie mam Najlepiej obserwowac synka i kontrolowac temperature no i oczywiscie duzo picia.Tak mysle ze dobrze byloby zwerbowac lekarza do naszego forum Kilka specjalnosci juz mamy z nieoceniona farmacja na czele Ja to chyba niedlugo zostane specjalista od fochow na szanownego Synek dzisiaj zazyczyl sobie spagetti na obiad No i dobrze bo malo pracy przy tym a mi to sie w ogole jesc nie chce Zapobiegawczo kupilam sobie puszke Reds'a na wieczor tak ze nalogu ciag dalszy Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 10.07.06, 14:44 Kurcze matea kiedyś jak ja miałam opryszczkę to lekarka mi nie pozwoliła za bardzo Asi dotykać, a juz o całowaniu to miałam zapomnieć. Podobno takie dzieci cieżko moga przechodzić opryszczkę, ja na twoim miejscu jeszcze raz poszłabym do lekarza jak wtedy nie było opryszczki jak byliście, i pokazała. Może to sie jakoś leczy inaczej niz u nas dorosłych.....nie mam pojecia.....Ola moze coś poradzi od Kubusia!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 10.07.06, 20:41 Opryszczka świadczy o obecności w organiźmie herpervirusa (jeśli dobrze pamietam). poniewarz Grześ miał egzemę przestrzegali nas przed kontaktem z osobami z opryszczką bo podobno w pomieszaniu z egzemą może być bardzo groźne. Może lepiej iść do lekarza żeby zobaczył. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 10.07.06, 21:07 Jutro idę jeszcze raz do lekarza. Tym razem do mojej zaufanej lekarki. Zrobię tez badanie moczu, ale na moje oko to raczej wirus. Młody miał o 18-tej 38,6 dałam mu paracetamol i poszedł spać. Kaszle, ma zatkany nos, bardzo się poci no i ten pęcherzyk na górnej wardze. Juz niedługo zwariuję od tych chorób, a ja chcę isć na studia?! Ciekawe jak to zrobię? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: 11.07.06, 08:40 Hej Czytałam własnie że w Polsce jakaś epidemia odry i szkarlatyny. Oj trzymajcie się dziewczyny, bo chorób Wam juz chyba wystarczy. Ja ide zaraz pograć z małym w piłę a potem siadam do czytania o firmie. Ale mam pietra. monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube ja już sie naczytałam.... 11.07.06, 13:39 takze Monika jak coś mniej wpranego to pytaj, mogę powiedziec jak jest u nas.....moje dokumnety czekają Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 11.07.06, 13:39 no matea i jak???? co z matim??? Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Dziewczyny - szybka pomoc! 11.07.06, 14:00 My też jesteśmy opryszkowi, ja mam kilka razy w roku, Kubuś miał na razie dwa razy. Ja mam na wardze a jemu wyskakują w gardle, boli go i ma gorączkę, zawsze szłam do lakarza bo daje Heviran i po dwóch dniach jest znacznie lepiej. Ten lek można stosować dla dorosłych i dla dzieci. Jak się ma opryszczę to absolutny zakaz całowania - szybko się przenosi i może dojść do powikłań. Mati życzę zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 mam diagnozę 11.07.06, 15:51 Niestety są to uszy, chociaż i tak to lepsze niż nerki o które się bałam. Mocz jest ok. Cały czas gorączka dochodząca do 40 stopni. No i jeszcze ten upał. W#czoraj uszy były ok a dzisiaj obustronne zapalenie. Znowu antybiotyk. Ciekawe kiedy go zaszczepię? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: mam diagnozę 11.07.06, 20:37 ojejku(( wiem jak to boli, ostanio cały czas jechałam na środkach przeciwbólowych bo miałam zapalnie ucha....bidulek. Ucałuj go od nas Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Cofamy się??? 12.07.06, 14:20 Chyba poszedł jeden post pusty... No więc Grzesio postanowił zamieniać słowa na gesty. Załatwia tym daj,dziadzia, wkładaj mi do buzi jeszcze tego jedzonka i inne. Ostatnio jkaby wogóle mniej mówił. Mam nadzieję że muu przejdzie i wkońcu przemówi jkaąś komendą. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 12.07.06, 20:46 Mysmy sie smoka pozbyly w 6-7 miesiacu,kiedy to Julka wybrala piers jako usypiacz. Co do picia nauczona jest od bodajze 6 miesiaca na wode,soczkow nie pije,bo juz wtedy pediatra powiedzial,aby podaewac wode i swieza owoce i warzywa lepiej niz soki.Do obiadu polska ,granulowana herbatke dla dzieci,ale tez mysle aby ja zastapic na jakies owocowe,bo tam wiecej chemii i cukru niz jakichkolwiek wartosci. W tamtym tygodniu podalam jej kakao z mlekiem przegotowanym pierwszy raz,dostala okropnego kataru.Bylysmy u lekarza,jakiegos dupka,ktory orzekl wirusowe zapalenie gardla i przepisal pierwszy i niepotrzebny antybiotyk.Dopiero wczoraj doszlam do tego,ze to moze byc alergia na mleko.Wsciekla jestem. Poza tym jestem sama caly tydzien,malz pojechal na jakies szkolenie do Stanow i gdyby nie spotkania w grupach dzieciowych,to bym oszalala z moja mala,bo w domu ona ciagle chce sie bawic ze mna,nawet przy kompie nie moge posiedziec. Teraz spi,jak wstanie to pewnie pojedziemy po sklepach polazic,ale nawet nic mi sie nie chce kupowac pozdrawiqam Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 smoczek 12.07.06, 21:23 Mati ma smoczka do spania i do kryzysów gdy jes padnięty. Pewnie nadejdzie taki dzień że mu się"zgubi", Domino musiał skończyć ze smokiem około 18 miesiąca, bo miał wadę zgryzu, a poza tym spał z 3 smokami: jeden w buzi i dwa w rękach i w nocy wymieniał, a jak mu się zgubił to szalał w nocy po łóżeczku. Kryzys trwał 3 dni. Mati ma sie lepiej, dzisiaj już bez gorączki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: smoczek 13.07.06, 09:43 Ala ma smoka do zasypiania. W dzień staram się smoczusia chować. Chyba niedługo też przyjdzie taki dzień, że smoczuś sie "zgubi" Wojtuś jak miał 18-19 miesięcy poszedł do pani doktor ze smoczusiem w buzi. Ona nie lubi smoczusiów. Powiedziała mu, żeby jej go dał, bo smoczuś jest bardzo beee. Potem mi go oddała. Wojtek sie później zapytał gdzie jest niunio czyli smoczuś (skubaniec już wtedy gadał). Powiedziałam mu, że został u pani doktor. Nie płakał ani nie panikował. Po tygodniu poszłam do tej samej pani doktor na kontrolę a WOjtek od drzwi sie pytał gdzie jest niunio Pani powiedziała, że sie zgubił i to dla Wojtka był koniec tematu. Potem czasem z jakiegoś kąta wyciągał smoczki, ale je wyrzucał Przypomniało mi się, że WOjtek u lekarza zawsze dostaje naklejki. Któregoś razu dostał naklejkę a ja do niego powiedziałam: - Wojtuś, co się mówi? - oczekując słowa "dziękuję" A Wojtuś na to: - jeszcze jedną Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: smoczek 13.07.06, 10:47 Mati jest na odwyku herbacianym, ale do sniadanka czasami dostanie. Dzisiaj ma do wyboru kompot jablkowy albo wode. U nas smoczus jest tylko przy zasypianiu, jak zasnie to przez sen go wypluwa, w dzien w ogole nie uzywa nawet jak jest na widoku. Kiedys zrezygnujemy i z tego... Znajomy swojemu synkowi, jak mial 2 lata, obcial troche smoczka, jak wlozyl do buzi, to nie dawal rady ssac, bo smoczek byl za krotki. Maly sie dziwil to tata mu powiedzial, ze smoczek sie zepsul, maly wkurzony wzial i rzucil smoczkiem o podloge i tak sie skonczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: smoczek 13.07.06, 11:19 Sąsiadka tak obcinała synkowi tego smoczka, że został sam plastik potrzymujący silikon. No i mały trzymał go zębami )) I tym sposobem smoczuć musiał sie zgubić Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: smoczek 13.07.06, 12:13 My pijamy dużo herbatek ale ziołowych lub owocowych jest ich pełno w sklepach. Rzadko kiedy soki i granulowane herbatki bo mają dużo cukru, i Kuba nie ma ochoty na jedzenie po flaszce soczku. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x jka wasze dzieci znosza upaly? 13.07.06, 12:23 paulina strasznie marudzi, wszystko ja dnerwuje.mieszkamy wbloku wiec mamy istna laznie parowa. nie chce w ogole spac chyba z tego goraca. jak juz wieczorem sie chlodniej robi i mozna wyjsc na spacer to ona jest tak zmeczona ze ok 19 juz spi wstaje ok 6 rano. zreszta w ogoel ona tak wczesnie chodzi spac tylko w wyjatkowych sytacjach pozniej. nie potrfaie jej zmienic tej gdoziny zasypaiania wieczorengo. nie ukrywam ze jest to ogromne utrudnienie bo o 19 jestem juz uziemiona. tymczasem jak wygladamz za 0kno doppiero wtedy mamy wychodza z dzieciaczkami na dwor. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: jka wasze dzieci znosza upaly? 16.07.06, 20:48 OliwiaX mój Kuba też chodzi wcześnie spać o 20, ja jestem zadowolona bo mam dla siebie czas, mogę coś zrobić lub pogadać z mężem. Ale coś za coś budzi się wcześnie i śpi w ciągu dnia krótko Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: smoczek 13.07.06, 12:26 paulina ma dwa smoczki i uzywa ich tylk przy zasypianiu w dzien nie robia na niej zadnego wrazenia chyba ze jest zmeczona to bierze smoka i namietnie go ciagnie to oznacza ze nadeszla pora snu. dodatkowo smarowalismy jej smoka jak jej wychodzily zabki jedynki i tak sie nauczyla ze czasami nam przynosi zeby jej posmarowac smoka zelem na zabki. ale jak jej chcemy tyl zenem posmarowac dzisaelka bezposrednio nie ma mowy zwiewa gdzi pieprz rosnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: smoczek 13.07.06, 15:47 My obie pijemy glownie wode, w tym Sandra taka malo zmineralizowana, ktora mozna podawac dzieciom. Nagroda dla tego, kto przekona ja do wypicia soku lub innego napoju... no moze z wyjatkiem aperitifu, bo jak my cos "wyskokowego" pijemy, to oczywiscie cwaniara chce probowac Ja procz tego 2 razy dziennie pije kawe, a zima herbatki ziolowe i owocowe. Od czarnej herbaty zupelnie sie odzwyczailam. Sandra zasypia bardzo pozno - miedzy 22 i 23 i spi do 9 rano. Nie da rady wczesniej, bo wieczorem jest bardzo podekscytowana, glownie przez tate, bo on wraca pozno. Chcialabym tez prosic o wasze zdanie w nastepujacej kwestii, bo mam troche mieszane uczucia: otoz, zaproponowano nam przeprowadzenie darmowych badan Sandry. Odbywa sie to w specjalnym osrodku badawczym, gdzie dziecko ogladane jest przez roznych lekarzy- specjalistow, nawet lacznie z psychologiem. Trwa to ok. pol dnia. No i tak sobie mysle, ze dobrze by bylo choc raz gruntownie przebadac moja pocieche, a z drugiej strony wiem, ze ona niecierpi lekarzy (placze nawet juz przy wazeniu). Z kolei ja mam watpliwosci np. co do jej stopek i oczu, wiec wypadaloby to sprawdzic. itd, itd... Co byscie zrobily na moim miejscu? Dzieki za wasze opinie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: badania 13.07.06, 22:20 Ja bym zaryzykowała, może badania w innym miejscu niż dotychczas nie będą sprawiały jej przykrości... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: smoczek 13.07.06, 23:05 ja bym poszła. Dziecko zawsze bedzie żle reagowało na lekazry a przyanjmniej ty b edziesz spokojniejsza.\ Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: smoczek 14.07.06, 07:14 może jednak daj się skusić - taka okazja może się nie powtórzyć! A Sandra prawdopodobnie jeszcze przez kilka lat będzie nerwowo reagować na lekarzy. Na marginesie, jeżeli chcesz jej troszkę pomóc się przełamać, spróbuj zdobyć biały fartuch i słuchawki (mogą być z "małego lekarza") i sama się przebierać, może wtedy ten zestaw nie będzie się jej źle kojarzyć? Edi-powodzenia z herbatką. Mój Kuba pije głównie soki, a ponieważ w ogóle pije mało to dostaje nierozcieńczone. Ja zgodnie z powiedzeniem, że szewc bez butów chodzi piję 2-3 razy dziennie kawkę (niezbyt zdrowo ) a poa tym wodę albo czarną herbatę. Nie wiem czy dzisiaj znajdę jeszcze czas żeby coś napisać, bo jutro wyjeżdżamy nad morze, więc na wieczór zostają ostatnie rzeczy do posprzątania i pakowania. Będziemy się odzywać, bo podobno jest tam dostęp do internetu. Cywilizacja nad polskim morzem ) Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x wreszcie chlodniej 14.07.06, 09:25 i naawet pada ale swieze powietrze jejku jak sie ciesze. bo juz mysalam ze wykorkuje milego dnia wsyztskim zycze Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: smoczek 14.07.06, 10:36 Kochane kobietki dziekuje za wasze opinie w kwestii badan. Zaryzykujemy. A moze Sandra sie tam przelamie??? (niepoprawna optymistka U nas dzis swieto narodowe, parady, przemarsze wojsk i cala ta pompa. My szukamy wyobrazcie sobie jeszcze miejsca na wakacje (mojemu szanownemu ciezko sie zdecydowac....). Najpierw na pewno pojedziemy do jego rodzicow, a pozniej juz bezposrednio z Nicei "gdzies". Jemu chodzi po glowie wyprawa statkiem po Morzu Srodziemnym, bo wtedy mozna odwiedzic wiele miejsc i krajow. Ja troche sie boje takiej wyprawy z malym dzieckiem. Z drugiej strony te statki sa bardzo komfortowe, wiec moze zaryzykuje... W kazdym razie w miare szybko trzeba sie zdecydowac! Milego dnia zyczymy Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Marzenka paryska:) 14.07.06, 11:19 Marzenko moja Asia bała sie bardzo stetoskopu, zawsze uciekała i nie dała sie zbadać lekarzowi. Kupiłam taki zabwakowy, bawi sie nim, i teraz jak idziemy do lekarza to odrazu lgnie do stetoskpu bo ten u Pani doktor jest taki "bajerancki"))) wiec jak masz możliwośc to założ jaką białą sukienkę czy podobny strój jak chodza u was lekarze, mozę tez macie takie plastikowe stetoskopy (ja mam jeszcze szczykawke, i jakieś pierdółki) i pobaw się z nią w lekarza. U nas pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: 14.07.06, 11:22 A ja wkońcu zdobyłam właściwy status firmy i zabieram sie za wypełnianie. Ola, bawcie sie dobrze nad morzem. Marzena paryska, co z tą twoją tarczycą, amsz już jakieś wyniki? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 badania i lekarze 14.07.06, 12:59 Moje dzieci uwielbiają być badane. Może sie to wydać dziwne ale tak jest, łącznie z uszami. Domino to wiadomo stary wyga, ale Mati siedzi ciuchutki czeka az pani doktor posłucha serducha, potem brzuch, uszy, gardło(nawet jak mu powiem powiedz aaaaaaaa to tak robi) Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: badania i lekarze 14.07.06, 20:29 No witam dziewczynki po krotkiej przerwie Humor mialam pod zdechlym Azorkiem to i cicho bylam przez kilka dni. Dzisiaj praca no i dopiero teraz dotarlo do mnie ze czas sie wziac za pakowanie bo w niedziele wyjezdzamy albo nawet jutro. Nie na jutro to ja nie zdaze Miotam sie jak glupia no i chyba podjelam decyzje Juz zaczynam mowic jak moj sznowny) Jemu np wydaje sie ze spal dobrze albo spodziewa sie ze smakowala mu kolacja albo mysli ze juz lepiej isc polozyc sie spac Boze co za jezyk i asekuracja No ale ja juz mowie w ten sam sposob przynajmniej jak rozmawiam z szanownym heheheh Poniewaz moje plany zyciowe troche sie skomplikowaly i w zasadzie niewiele mnie juz tu trzyma to pewnie bedziemy emigrowac NIe teraz jeszcze ale tak mysle ze za 3 , 4 lata jak nic sie nie zmieni.Dopoki Lulka nie chodzi do szkoly jest mi tu wygodnie no ale potem to juz chyba nie ma sensu. Takie sa efekty moich rozwazan w ostatnim czasie ale jak znajde lepsze perspektywy to moze sie zmieni.Teraz wyznaczylam cele ktore pomoga mi w przypadku gdzy zdecydujemy sie na wyjazd. No i chyba czuje sie lepiej. Fajne pomysly z tym lekarzem Ja bym nie wpadla na to) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba a my jutro do zakopca na tydzień 14.07.06, 20:49 a ja zaraz potem na węgry... więc piszcie tak, żeby kompletnie zaganiana matka była w stanie potem dojść co i jak!!! ufff ja już mam dosyć tego ganiania.... ja chyba się już zmęczyłam.. od kilku dni bez przerwy coś robię, śpię po 3-4 godziny.. a teraz jeszcze pakowanie i prasowanie na jutro i ostatnie poprawki wykładu.. i trochę przerwy!! mój syn to zdrajca.. powiedział dziś "kaczka" to znaczy coś podobnego ... i przytaszczył z łazienki tą żółtą zarazę (a u nas jest na cenzurowanym).. jak myślicie, co to może oznaczać? poparcie (nie daj boże)? muszę mu w głowie wyprostować... no zmykam.. bo dziś przed trasą chciałabym popsać choć godzinę dłużej!! Buziaki!! i trochę za nami potęsknijcie!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: a my jutro do zakopca na tydzień 16.07.06, 21:00 Miłego odpoczynku, ładnej pogody i dobrych humorów. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x co mowia nasz dzieci 13.07.06, 12:30 u nas ostatnio na topie jest slowo dźwi co oznacza drzwi. oraz ba co oznacza basen, albo balom ,bo-bober, daj amama Latwo pomylic z mama, nie ma. lala- lalka, ciu-ciuchcia, mama, tata, dada, baba, no i co starsznego bo na wujka mowi ..ujek przez ha hihi. wyglada to komicznie Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x no to sobie troche popisalam 13.07.06, 12:32 siedze w pracy i umieram taki ukrop, nie moge myslec szef na urlopie a ja uwieziona w tych goracych murach ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: no to sobie troche popisalam 13.07.06, 15:09 No widzę Agnieszka że wena dzis Asia nie ma smoczka, Kuba też nigdy nie miał, troszke przy ubieraniu Kubie dawałam jak był malusieńki bo bardzo krzyczął jak wychodziliśmy na dwór. Asia nie chce smoka. Za to ssa paluszki, jak zasypia albo jest zmęczona i delikatnie masuje sobie główkę.....wtedy wiemy że jest śpiaca. Jakoś wygodnie mi z tymi jej paluszkami w buzi....(( sama zasypia i przesypia całą noc. Kiedyś jednak bede musiała zacząć oduczanie(( Asia śpi tak od 20 do rana, różnie raz do 8 raz do 7 wczoraj wstali o 6.30. I przez to spała dwa razy, ale normalnie śpi w dzień tylko raz ok 12 i ....uwaga 4 godzninki prawie. Ostatnio spała do 16.30. Ją ten upała dobija w ten sposób, spi bidulka.... A jeżeli chodzi o picie....to wszystko w nadmiarze szkodzi.... Asia pije i herbati te Hippa, soczki ale zazwyczaj rozcieńczam woda minerlaną, soczki w kartonikach takie z rureczką, teraz kupiłam takie herbatki ala nasze ice tea z Hippa w szklanych butelkach.. wodę mineralna też pije, i jeszcze robie im wodę z sokiem takim rozcieńczanym, Łowicza albo herbapolu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: no to sobie troche popisalam 15.07.06, 12:38 ja tylko na chwilkę... chłopaki w kinie, Alka śpi a ja sprzątam ((( Ale przynajmniej już nie jest tak gorąco )) Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: no to sobie troche popisalam 15.07.06, 13:13 Lulu byla na spacerze z babcia a ja w tym czasie posprzatalam popralam wyprasowalam no i teraz lapie oddech Goraco nie jest ale bardzo parno Teraz jeszcze spacer z Lulka i pakowanko Milych wakacji i odpoczynku dla Agi Pozdrow Zakopane od nas wszystkich a przynajmniej tych co maja daleko Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 halo halo! 16.07.06, 09:20 czy tylko ja mam dyżur przy kompie? Jem sniadanie przy komputerze, bo tylko tutaj jest na tyle wysoko, że Ala mi paluchów do miski nie wkłada Wczoraj doznałam szoku jak nasza koleżaneczka Martynka (luty 2005) mówi! Właściwie trudno powiedzieć, że takie dziecko mówi, ale ona rewelacyjnie powtarza wszystkei wyrazy! Ala przy niej to niezły matołek Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: halo halo! 16.07.06, 22:11 Nsza Grzesia to wzorowa niemowa. Jak mówię żeby coś powturzył to z upodobaniem powtazra jedno - nie e. Wreszcie dotarło i od nas trochę tej pięknej gorącej pogody. Dziś poszlam w bluzce na grubych ramiaczkach i teraz jak ja zdejmę to mam wzorek pięknie odbity. Aga, ucałujcie górki A my wysyłamy Ciocię na miesiąc do Polski to mi już tak dobrze nie będzie i zacznę znowu z Wami prasować(( Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: halo halo! 17.07.06, 07:01 Wczoaraj ostatnia a dziś pierwsza) Skończyła sie laba, Ciotka pojechała, wszystko na mojej głowie. Apropo głowy, czy któraś z was wie moze czym się różnią "issued shares" od "authorised shares". W statusie firmy muszę to wypełnić i mówią mi że jedne z nich to tylko taka papierkowa robota ale ja bym wolała wiedziec co wypełniam. Z góry dzieki. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: halo halo! 17.07.06, 08:56 ja nei wiem co to znaczy A my tu chyba same jesteśmy, bo wszystkie mamuśki pewnie wygrzewają się na słoneczku Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: halo halo! 17.07.06, 10:34 My unikamy slonca jak ognia i wygrzewanie na nim to ostatnia rzecz o jakiej marze, no chyba , ze tak jak Ola i inne siedzialabym teraz nad morzem eh.... U nas odzwyczajanie od nalogu herbacianego przeszlo calkiem nienajgorzej. W pierwszy dzien jak Mati dostal wode to bardzo malo jej pil, kompotu tez troche, a sokow nie tknal. Wolal- pic da! (pic to znaczy dawaj herbatke, bo to co dajesz to nie mozna nazwac piciem), potem jak podchodzilam z butelka to bral ja i zrozpaczonym glosem pytal "doda"? czyli woda. Ja mowie tak woda, bo herbatka skonczyla sie, nie ma i biedak pil ta wode. Na drugi dzien juz pil herbatke owocowa, do obiadu kompocik, a na spacer woda i nie narzekal, wiec moge powiedziec,ze juz jest abscynentem)) Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: halo halo! 17.07.06, 11:45 Gdzies wcielo mi posta, chyba za duzo dzisiaj sie udzielam, hehe... Ostatnio ja i Mati straaaasznie sie nudzimy w domu, na ogrodek patrzec juz nie mozemy, wyjscie na plac zabaw w te upaly to samobojstwo tam jest jak na patelni a i tak zero dzieci, a w parku nudno i maly marudzi. Co robic doradzcie!!!! Do tego jestem pozbawiona samochodu, bo szanowny swoj skasowal rok temu, wsadzil tylek do mojego i jezdzi nim do pracy, a ja jestem uziemiona. Moge pozyczyc od tescia ale to tylko na jakies dwie godzinki, bo on tez potrzebuje. Szanowny nosi sie z zamiarem kupna drugiego auta, ale w kazdym cos mu nie odpowiada i nie moze sie zdecydowac. Chyba go wysadze z mojego i niech radzi sobie jak chce...moze wtedy mu sie jakis spodoba i kupi, wrrr...ale jestem zla! Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: halo halo! 17.07.06, 11:53 ja unas od czasu powrotu znad morza paulinka jest nieznosna. wydaje mi sie ze sie wlasnie nudzi. tam cale dnie cos sie dzialo. caly czas byla z nami a tu w dzien siedzi z niania. dodatkowo znowu sie uzaleznila ode mnie i jak wychodze do pracy tak starsznie placze ze az mi serce peka. zaczyna plakac juz gdy uslyszy otwirane dzwi a jak ja zobaczy to w ogole jakis kosmzar.potem po kilku minutach jak wydje przestaje plakac. jak juz nasluchuje zza drzwi jest spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: oliwia.x 17.07.06, 15:36 Moja Nelli to rzuca przedmiotami jak jej cos nie pasuje. Normalnie furiatka. Patrzy tylko co ma pod ręką, żeby rzucić.Oj czarno to widzę... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: oliwia.x 17.07.06, 15:50 Dzięki wielkie, że chcecie mnie przyjąć, wiem, że ciężko będzie wgryźć się w dyskusję, ale spróbuję. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 duszka30 17.07.06, 15:54 witamy serdecznie, z przeczytaniem wszystkich postów będziesz miała kłopot bo to bardzo płodne dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: duszka30 17.07.06, 15:57 Ja mam starszego syna(prawie 7 lat), i przy każdej wizycie teściowej słyszę, że Błażej robi coś nie tak, tym nie należy się przejmować, puszczać to mimo uszu i robić swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: halo halo! 17.07.06, 12:18 dziewczyny czy wasze dzieciaczki zloszcza sie jakos tzn czy okazuja ta zlosc. bo moje dziecko ostatnio jak cos nie po jej mysli probuje wymusic placzem w zasadzie to krzykiem. pare razy tez probowala mnie uderzyc w wbuzie tak delikatnie i patrzy jaka jest moja reakcja. jak jej mowie ze nie wolno i ze to boli i udaje ze placze to zaraz sie przytula. ogolnie wydaje mi sie ze wie ze tak nie powinna. dodatkowo czasami ze zlosci nie wie co zrobic i np zacisak tak strasznie oczy jakby chcial sobie cos zrobic a ostatnio podeszkl do lawy i chciala ja ugryzc. w ogole jakas nerwowa istostka sie z niej zrobila mam nadziej ze to przez upaly i w koncu znowu bedzie aniolkiem grzeczniolkiem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Oliwia.x 17.07.06, 12:58 Nie dziwie sie jej, nad morzem tak jak mowisz mnostwo atrakcji i dzieci no i caly czas z mama, a teraz nudny dom, niania... tez bym sie wsciekla i gryzla lawe hehe... zartuje. A tak powaznie, to moj Mati tez sie zlosci, choc bardzo rzadko, jak jest wsrod dzici to sie z nimi nie bawi, bo jeszcze nie kuma tego, ale np. bawi sie ich zabawkami, one jego i jest zadowolony, poza tym patrzy co inne dzieci robia i to jest juz rozrywka dla niego. Jak jestesmy w domu, to meczy sie i on i ja, wiec wole wyjsc gdziekolwiek. Co do bicia, to raz na jakis czas zdarza mu sie zdenerwowac i chce mnie pacnac reka, ale mu ja lapalam i mowilam, ze nie wolno, bo mame to boli, to teraz jak sie zlosci to macha lapka ale w powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 17.07.06, 09:19 Cóż za błąd, że ja tu wcześniej nie trafiłam, mam Makarego urodzonego 29 marca 2005, to chyba się łapię?!...Przyjmiecie??? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 17.07.06, 12:46 No jasne że przyjmiemy. Napisz coś więcej o Was. Buziaki od Grześka, Grzesiek jest z 31. monika Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 17.07.06, 12:57 ja rowniez witam nowa mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV 17.07.06, 13:45 To znowu ja! Jestem z Warszawy, właściwie to synków mam dwóch. Błażej jest z 28 października 1999, a Makary z 29 marca 2005. Muszę poczytac dokładnie co pisałyście, żeby wdrożyć się w pogadankę, ale myślę, że dam radę. Makary dopiero od tygodnia wstaje, leniuch niesamowity, kiedy będzie chodził... Błażej zaczął biegać jak miał 9,5 miesiąca, a temu dobrze "czworakować". Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Witam duszka30 17.07.06, 10:11 pewnie ze przyjmiemy (ja tak za wszystkich ale mysle ze nie bedziecie mialy nic przeciwko). Dobrze, ze nam ekipa sie powieksza, zwlaszcza, ze jest sezon urlopowy i jakas cisza na forum sie robi. Zapraszamy i zachecamy do szczegolowego przedstawienia sie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Witam duszka30 17.07.06, 10:38 No ja również witam Powiedz coś o sobie....Do listy z urodzinami dopisze cie anfi U nas jakos nuda....troszke chłodniej sie zrobiło, ale przyjemnie. Już bym chciała wyjechać... Monika a co to po polsku znaczy??? Mam lenia nie chce mi sie szukać.... Zapomniałam wtedy po wizycie Kuby u alergologa napisać ze Kuba dostał Esberitoks czy jakos tak, na uodpornienie. Tylko ten lekarz jakiś dziwny nie wiem jak długo mam mu to dawać, nie dobre jak nie wiem Kuba sie skarży. Ania (anfi) dziękujemy Ania (annka) miłego pobytu na Kaszubach a ja idę spać... Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 dziewczynki 17.07.06, 14:43 gdzie mogłabym sie dowiedziecczegos na temat zjazdu w sasinie...nie nie bójcie sie ze przybedę na waleta Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: dziewczynki 17.07.06, 15:04 A co wybierasz się? Ja nie mam żadnych szczegółów. Pamietam tylko, że jedziemy na weekend 19-20 sierpnia. W poprzedniej części marcepanów chyba wałkowałyśmy temat. Jak Ci się chce to poszukaj albo poczekaj aż się mamkube obudzi i Ci powie, bo ona wszystko pamięta Ala rozbija mi namiętnie wszystkie szklanki! I nauczyła się od Wojtusia do mnie wołać "mamuś" a do taty "tatuś" )))) I jak sie śmieje to gada cha-cha-cha Wojtek był w sobotę z tatusiem w kinie na "car's" a potem odrył, że mcdonaldzie dodają do zestawów samochody z tego filmu... No i biedni rodzice muszą jeść te zestawy, bo synek to je tylko frytki. No i rodzice muszą tak jeść, żeby Ala nie widziała, bo ona zje nawet opakowanie! Witamy nową mamę! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: dziewczynki 17.07.06, 15:14 Marzenka, mój zato namiętnie szcza mi na wykładzinę. LAtam za nim z nocnikiem ale nic. Siada na nim zato po sikaniu i stęka sobie. A wogóle to skąd mu sie tyle wody w organiźmie bierze? Moniak Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Teściowa 17.07.06, 15:52 Mam taki problem...Moja starsza córka jest właśnie u teściów na wakacjach. Jest to nam trochę na rękę... chyba rozumiecie. I ona tak dobrze się czuje, ale.... Za każdym razem kiedy Katia przyjeżdża do nich słyszę takie uwagi od mojej teściowej: 1.Katia nie zrobiła żadnych postępów od ostatniej wizyty ( u teściów): tzn nie czyta, nie liczy, nie zna sie na zegarku.A znajomy chłopczyk też ma 6 lat i to wszystko potrafi i jeszcze mówi po angielsku 2. Udało nam się "wyprostawać" Katię tzn nie garbi się przy stole, nie siorbie, nie mlaszcze i w końcu je nożem i widelcem. i wiele takich innych uwag Mam przez to straszny dół bo wydaje mi się, że nie sprawdzam sie jako matka. Czyzby moja córka była aż tak nierozgarnięta. Myslę, że czas na naukę będzie miała jak zacznie zerówkę wtedy zaczniemy od niej wymagać, a z jedzeniem to nie widzę jakiś dużych niedociągnięć w savoir-vivre. W ogóle to mam wrażenie, że myślą, że u nich ta nasza Katia byłaby szczęśliwsza, lepiej karmiona i wychowana... Nie wiem jak z nimi postępować... Nie chcę byc niegrzeczna bo potem mówią, że jestem żle wychowana...., a mąż to trochę chowa głowę w piasek. A jak jest u was? Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Teściowa 17.07.06, 16:13 NO weź Iwona chyba sama w to nie wierzysz ze zła matka z Ciebie. MOja Mama taż dzwoni i wylicza co sąsiadka w wieku Grzesia już robi. Choć kocham MAmusię ogromnie to nie dam sobie ustawiac. Pozostaje draka i trzepnięcie słuchawką. Gorzej jak to teściowa i nie chcesz jej urazić a do tego mąż sie nie postawi. Pozostaje przytaknięcie i robienie swojego i broń Boże sie nie przejmuj. Dziewczyno, głowa do góry. Fajną masz córuchnę i zdrową. I na kierat przyjdzie czas) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Teściowa 17.07.06, 16:16 Dzieci i tak robią to co widzą u rówieśników, my się możemy podwoić i potroić a oni biorą przykład z większości. Jak w życiu... Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Teściowa 17.07.06, 16:32 Tesciowa mojej siostry tez tak sie zachowywala, uwazala sie za wielka pania i od mojej siostrzenicy ciagle czegos wymagala, porownywala z innymi dziecmi znajomych i nie mozna jej bylo zadowolic, no ale sie nia zajmowala i dawala kase, duzo kasy... Mimo wszystko pewnego dnia moja siostra powiedziala koniec i babcia wnuczke widziala tylko na swieta, poprostu nie chciala, zeby mala miala kompleksy... Pol biedy byloby, gdyby ona to wszystko mowila tak, zeby mala nie slyszala, ale tesciowa paplala przy siostrzenicy. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Teściowa 17.07.06, 16:54 Jeszcze dodam, ze babcie maja tendencje do wyolbrzymiania umiejetnosci swoich wnukow jak sie komus chwala. Moja tesciowa kiedys chwalila sie do sasiada, ktory ma o miesiac mlodsze dziecko od Mateusz ze Mateusz juz biega i w ogole, a naprawde to on wtedy nie potrafil jeszcze dobrze chodzic... I moze byc tak, ze ten chlopczyk nie mowi po angielsku tylko zna jeden wyraz a rodzina jego i Twoja tesciowa zrobila z tego nie wiadomo co. Nie przejmuj sie tym gadaniem, znasz swoje dziecko najlepiej i to Ty wiesz co dla niego jest dobre. Najwazniejsza jest w domu mila atmosfera, bez stresu i ponagleń, wtedy dzieci rozwijaja sie najszybciej... Ale mnie wzielo dzisiaj na pisanie...jak bedziecie mialy mnie dosyc to powiedzcie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Teściowa 17.07.06, 20:48 1. myślę, że możesz puszczać te uwagi mimo uszu. U nas jest odwrotnie-Kuba to superdziecko (według Dziadków). Nie zgadzam się tylko(i na Twoim miejscu też bym szybko omówiła tą sprawę) na krytykowanie dziecka przy nim samym. Przez to Katia wpadnie w kompleksy! Może spróbuj wytłumaczyć to najpierw mężowi, a dopiero potem teściom, żeby stanął po twojej stronie? nie pozwalam też na uwagi typu: brzydki chłopiec, nie wolno czegośtam. Nie wolno czegośtam bo to brzydko. Niech krytykują to co robi Katia (jeżeli już muszą) a nie ją. 2. Jak już pisałam, jesteśmy nad morzem - Kuba szaleje, wchodzi do wody, zbiera muszelki, kopie w piasku. A poza plażą nie chce za bardzo spać (teraz też bryka, chociaż już jest jego pora...), zaciekawił się tym, co jemy i je razem z nami, podbiera nam z talerzy, czego wcześniej nie robił, zaczął dość wyraźnie określać "po swojemu" różne przedmioty i czynności, w ogóle rozwija się niesamowicie-kilka dni a nie do poznania! Po powrocie spodziewam się dla odmiany ataku nudy ) 3. Witamy nową Mamę - jako mama która dołączyła w środku wątku mogę Cię zapewnić, że szybko się wciągniesz 4. Monika! Może jednak najpierw sprawdź jeszcze tą nową ofertę? Powodzenia! 5. wszystkim Marcepankom i ich Mamom serdeczne pozdrowienia znad morza przeyła Kuba z Mamą jak zapanujemy nad zdjęciami to parę wkleimy. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Teściowa 17.07.06, 21:07 Jedyny pech jest taki, że komputer w pokoju u Makarego, a naszej sypialni i pisać mogę raczej w dzień, bo mały chodzi spać ok20, a Wy najaktywniejsze jesteście wieczorem. Ale cóż jakoś sobie poradzę!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk start firmy 17.07.06, 15:10 Naewt najmądrzejszy słownik finansów nie chce mi powiedzieć co to za udziały. Z tego co sie zorientowałam to przy zakładaniu firmy trzeba określić jaką ilość udziałów wypuszcza sie na rynek (issued shares), a potem w zależności ile kto kupi tyle ma % głosów (authorized shares). Tak to sobie tłumaczę, ale nie wiem czy dobrze. No i moje rozdarcie polega na tym ile na początek wydać tych udziałów. Dz\iewczyny które zakładały działalność w Polsce spotkałyście się z czymś takim przy zakładaniu firmy??? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Witam duszka30 17.07.06, 15:03 A my mamy tutaj silną grupę z Warszawy. Omineło cie Duszka już kilka spotkań. Pisz, pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk NIc tylko się zatłóc małym toporkiem 17.07.06, 18:34 Jak nic nie było przez 2 miesiące to teraz jak mam załozyć firmę to znalazło sie dla mnie stanowisko w fajnej firmie tylko w innym mieście. Zato proponuja niezłą kasę jak na start, fajne możliwości rozwoju i może nawet pracę dla Kzryśka zebyśmy mogli sie bezstresowo przenieść. Co ja mam robić??? Narazie jadę w środę go Galway zobaczyć czy by mi się taka praca podobała. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: NIc tylko się zatłóc małym toporkiem 17.07.06, 19:00 Domyślam się, czy Ty mieszkasz w Danii? Myślę, że gdybym tam wyjechała, a bardzo marzymy o tym to chciałabym założyć własną firmę, gdybym oczywiście miała na to fundusze. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Duszka 17.07.06, 19:21 I my Ciebie witamy, zadomowisz sie tutaj szybko. P.S. Mój strszy tez ma 7 lat Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: NIc tylko się zatłóc małym toporkiem 17.07.06, 20:18 NIe, w Irlandii jestem a na założenie firmy tu wcale nie trzeba mieć wiele kasy. Nie ma tego co u nas że odrazu przywalają ci obowiązkowe składki itp. Płacisz jka zaczynasz zarabaić. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: NIc tylko się zatłóc małym toporkiem 17.07.06, 20:21 Też cholera myślimy o wyjeździe, tylko chyba jeszcze trochę brakuje odwagi, poza tym Błażej od września idzie do szkoły, trochę byśmy mu namieszali... Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Witaj duszka 17.07.06, 21:45 jakos przegapiłam ciebie przedtem Mamo_wojtusia wbiłas mi noz w serece...otóz moje plany urlopowe uległy panice i od 31 lipca jestem w sasinie...ale do 14 najwyzej. Kurrrcze Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Luxfera - gdzie byłaś? 17.07.06, 21:53 Kobieto opuściłaś nas!!! Czemu taka długa cisza była? Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: Luxfera - gdzie byłaś? 18.07.06, 12:20 byłam byłam urypana jestem z lekka jak zwykle w sezonie ale w czytaniu jestem prawie na bieżąco Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Witaj duszka 17.07.06, 21:54 U nas komputer też u chłopaków w pokoju, ale jak już śpią to mogę klikać. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Witaj duszka 17.07.06, 22:19 Witaj Duszko i witajcie duszkowe chłopaki. Trzymam kciuki za „odstawianie” Matiego, „doda?” mnie rozbroiła… Marzena, Ala to gaduła przy Bartku i takie piękne słowa mówi… Natalce samochody nie przypadły do gustu, ale rzecz jasna w Mc zestawach już ją bardzo kuszą. Luxfera, to chociaż wydrap gdzieś na ścianie „ja tu byłam…Luxfera, co przkombinowała ze zlotem” i WKLEJ ZDJĘCIE REMISIA na yahoo!!! Sprawy bieżące: złość – o tak! Bicie – zdarza się, że dostaję nad ranem nadajnikiem niani… Czasem próbuje też bić przytomną matkę, ale wybijam mu to z głowy… myślę, że to kolejny eksperyment. Martwi mnie inna rzecz – na widok siostry zaczyna się drzeć i machać rękami…już nie oddaje potulnie zabawek… Aaa i Bartuś to nałogowy oglądacz pociągów. Nie pozwoli wrócic do domu, jeśli nie pomacha do pociągu, kiedy go zobaczy zezwala szanownie na powrót . Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: znowu kilka mam się zapodziało... 17.07.06, 22:40 Ksenia?! Margalin?! Monikwodnik?! Aga863?! Bela?!!! Hannamay???!!! O Magdek i Grochalci nawet nie wspomnę... Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: znowu kilka mam się zapodziało... 18.07.06, 22:02 Uprzejmnie donosze, że Bela i jej Patryk żyją i mają się dobrze, spotykamy się od czasu dom czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: znowu kilka mam się zapodziało... 25.07.06, 20:20 halo halo my żyjemy jak pisze nikakuba, i całkiem nieźle sobie zyjemy. czytamy ale nie mamy czasu na pisanko za duuuuuuuuuuuuuużo pracy ale już nie długo koniec sezonu i znów wolne aż do kwietnia hi hi pozdrawiam wszyskich i buziaki od Patryczka małego łobuziaka. o strszczenie nie prosze bo kto by cały wątek tej części streścił.hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: wakacyjne zabawy w razie niepogody 17.07.06, 22:42 Co planujecie robić z dziećmi w razie niepogody??? Telewizora i dvd chyba nikt nie weźmie? Przestrzeń w razie deszczu raczej będzie ograniczona, a mój Bartuś raczej spokojnie nie usiądzie, żeby książeczkę oglądać... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wakacyjne zabawy w razie niepogody 18.07.06, 08:56 Kurtki preciwdeszczowe, kalosze i sporo ubran na zmianę. Niech latają po mokrym I na wszelki wypadek wezmę całą butelkę Dipherganu (to m.in. na spanie)! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 anfi 18.07.06, 09:02 Ala oprócz mamuś i tatuś mówi wyraźnie Wojtuś, daś piś i daś am, bo to jej tyle wystarcza do życia To samo było z chodzeniem. Dopóki nie znalazła zastosowania "chodzenia na dwóch nogach" to tego nie robiła. Wojtek w jej wieku to już znał sporo słówek i super je wymawiał! Zupełnie różne te moje dzieci. PS. Wczoraj mój ginekolog namawiał mnie na trzecie dziecko Te moje dwie małpki zostały w poczekalni - jedna przywiązana do wózka z paczką herbatników w łapce - i wszyscy się nimi zachycali. To bardzo budujące, ale na trzeciego potworka mówię stanowczo NIE Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: anfi 18.07.06, 09:21 Bo Ty masz parkę a ja dwóch chłopaków i czasem dziewusia nowa mi się marzy... Ale nie, teraz wreszcie się wysypiam, jeden i drugi do roku nocą buszował, teraz obaj śpią i jest już rewelacyjnie. A co do różnic u dzieciaków to się zgadzam, na początku mnie to wkurzało, że Błażej zaczął chodzić wcześnie a Makary taki leniuszek, za chwilę kończy rok i 5 miesięcy i nadal tylko raczkuje, no i wstaje w końcu, a mógłby już pobiegać, byłoby łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: Witaj duszka 18.07.06, 12:22 ja ze zdjeciami jak zwykle w plecy,a co do śladu w Sasinie...może któras przyjeżdża wcześniej?? Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Witaj duszka 18.07.06, 12:26 Jak mnie nuda bedzie chciala zabic to sie zbiore i przyjade, mowie powaznie! Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: Witaj duszka 18.07.06, 13:13 Witaj, witaj - widze, ze juz sie wciagnelas Luxfera - no milo cie znowu poczytac Mamo_Kubusia - zycze milego pobytu nad morzem, a Agalubie w Zakopcu! A i chyba Ania tez jest nad morzem, czy na Kaszubach? W kazdym razie zycze milo spedzonego czasu! Oliwia - mysle, ze twoja corcia troche sie nudzi i troche tez teskni za toba stad te "nerwy". A jakie zabawy proponuje jej opiekunka? Moze podpytaj jak sie z nia bawi. Moze tu tkwi problem. Iwanow. - podpisuje sie pod tym, co napisala juz wczesniej Mama_Kubusia - najpierw porozmawiaj z mezem, a pozniej wspolnie z tesciami. Z pewnoscia nie pozwol na krytykowanie dziecka i to w jego obecnosci! Poza tym kazde dziecko rozwija sie inaczej i absolutnie nie dopuszczaj do siebie mysli, ze moglabys byc zla matka. Jesli kochasz swoje dziecko i dbasz o nie, to nie przejmuj sie uwagami innych. Monika - sprawdz dokladnie ta oferte pracy. Z drugiej strony, nawet jakby cos nie wyszlo z oferta, to zawsze w zanadrzu bedziesz miala swoja firme. Trzymam kciuki za dobry wybor! A u nas: 1. straszne upaly (dzis 37 st.) 2. przeswietlenie mojej tarczycy pokazalo male guzki, ale takie niegrozne, a przy braku dodatkowych objawow typu kolatanie serca, dalszy spadek wagi, itp. nie mam przepisanej zadnej kuracji. Poki co mam przez najblizsze 3 m-ce co miesiac sprawdzac poziom hormonow. 3. my wciaz niezdecydowani gdzie wyjechac na wakacje, a to juz na poczatku sierpnia... Przy okazji mam pytanie: czy w czasie wakacji w specjalnym basenie dla dzieci Sandra moze byc bez pieluszki i na golaska? A na plazy? Jakie macie doswiadczenia? Nurtuje mnie to przed wyjazdem... Ja wolalabym pojechac samochodem na wakacje, tym bardziej, ze najpierw jedziemy wlasnie samochodem na poludnie Francji do rodzicow mojego szanownego, no i stamtad byloby juz calkiem blisko gdzies do Wloch, ale moj luby ma zakusy na Grecje, albo np. poludnie Wloch (Sycylia, Sardenia), gdzie trzebaby przedostac sie samolotem. Czarno to widze - chodzi mi o transport tego calego majdanu, pozniej szukanie jedzenia i pieluch na miejscu, no i oczywiscie te dzikie tlumy na lotniskach w tym czasie. Musze nad nim (moim szanownym) troche popracowac Milego dnia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 luxfera 18.07.06, 08:52 A może po drodze będziesz odpoczywała w Warszawie? Remik musi poznać warszawiaków Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Anfi 18.07.06, 09:29 Dopisz proszę moje dzieciaczki do listy urodzin Błażej: termin 28.10.1999 urodzony 28.10.1999 waga 3900, 59cm Makary: termin 04.04.2005 urodzony 29.03.2005 waga 4160, 54cm Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Hej Ola... 18.07.06, 10:38 fajnie, ze sie odezwalas. Ale ci zazdroszcze tego morza, tym bardziej ze pogode macie super! My musimy czekac do zlotu, a to jeszcze miesiac. Chyba w ten weekend ja i Mati pojedziemy do moich rodzicow i zostaniemy tam na tydzien, bo we Wroclawiu juz konamy z nudy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 edi 18.07.06, 11:38 to przyjedź sie nudzić do nas, przynajmniej będzie śmiesznie Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Prosba 18.07.06, 10:48 Dziewczyny ktora ma telefon do Sasina, tam gdzie mamy noclegi? Musimy zostac dzien dluzej, bo mamy wykupione wczasy w Karwii od 22 sierpnia i potrzebuje zarezerwowac jeszcze jeden nocleg. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Prosba edi i luxfera 18.07.06, 11:42 jedziemy chyba tu, jeżeli dobrze udało się mi dokopać... www.naszewczasy.pl/150,408,11,pomorskie,85,noclegi.html Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: Prosba edi i luxfera 18.07.06, 12:19 Marzenko a co Ty wrózka czy cuś?No spać po drodze bendziem a jakże u teścia w Podkowie Jakos mi sie widziało że zlot w 2 weekend....buuuu Na 19 musze byc juz w pracy niestety Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Prosba edi i luxfera 18.07.06, 15:19 Nie wróżka tylko realistka A wiesz luxfera, że Podkowa leży 5 km od Pruszkowa? A w Pruszkowie to mieszka laska Ala Ja kiedyś przedłużyłam sobie wakacje w ten sposób, że zadzwoniłam do roboty i powiedziałam, że przy zjeździe z promu (Świnoujście) urwałam sobie rurę wydechową (w samochodzie i musze to naprawić. Niestety rura sie odegrała i parę dni później się upierniczyła Ale wakcje miałam przedłużone! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Dziewczyny 18.07.06, 16:54 Gdzie Wy łazicie jak jest tak gorąco?! Pogadać mi się chce a tu ciiiiiisza!! Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Dziewczyny 18.07.06, 18:04 Ja siedzialam od 14 do 18 w parku. Dzieki Marzenko za stronke. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Dziewczyny 18.07.06, 19:04 My jesteśmy na dworze do 10 do 11,30. Robimy zakupy, pozwiedzamy okolicę, potem Mati śpi, zjada objad i znowu na dwór. Tym razem koło domu na placu zabaw bo jest juz cień. Koło 19 Mati idzie spać. Dzisiaj byliśmy na kontroli z uszami. Juz jest lepiej. Ma brać jeszcze antyb. przez 3 dni. Martwią mnie jeszcze powiększone węzły za uszami. Mam nadzieję ze niedługo zaczną schodzić. Jeszcze do tego pani doktor dała nam skierowanie do kardiologa bo słyszy szmery na sercem. Mam nadzieję że są to szmery "niewinne" i wszystko będzie o.k Dzisiejsza waga Matiego to 13.500. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Dziewczyny 18.07.06, 19:04 A ja w pracy od 9 do 17. Podczytuję w pracy, napisać już nie mogę, bo oczywiście nie pamiętam hasła, a w domu mam automatycznie. W sobotę byliśmy w Porażynie w pałacyku,obok pałacyku chodziły pawie a Filip je ganiał po całej okolicy, a w niedzielę zwiedzaliśmy Poznań. Bylismy w Rynku i na Malcie. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Dziewczyny 18.07.06, 22:09 Z rana małe zakupki lub plac zabaw a po południu plac zabaw, do babci gdzie w ogródku ma prywatny plac zabaw lub w odwiedzinki do jakiś kolegów. Fajnie że jest nowa mama bo rzeczywiście u nas posucha letnia. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 kardiolog 19.07.06, 08:26 Udało się zarejestrować Matiego na poniedziałek do kardiologa. Dobrze ze mamy szybki termin. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: kardiolog 19.07.06, 09:06 matea paulinka miala wykryte szmerki w serduszku, które ujawnily sie w 4 dobie zycia dlatego te zostalysmy w szpitalu o1 dzien dluzej zebyw wykonac badania.kardiolog w radomiu wydal opinie ze dziecko na ma dwie wady serca asd ivsd to oznacza dziurki powodujace szmerki, powiedzial ze szmery sa glosne wiec to duze dziury. widac ze niedosc ze sie nie znal na fizyce(im mniejsza dziurka tym glosniejszy szmer) ani w dodatku na sercu bo na echu wykryl zapalenie osierdzia czy wsierdzia juz nie pamietam. byalm wtedy zalamana bo pdczad ciazy na usg wszystko bylo ok. pojechalam na konsultacje do wawy gdy dziecko mialo tydzien i okazalo sie ze zadnej wdy serca nie ma a szmerki sa niewinne. wykryto tylko u niej strune w komorze serduszka ktora powoduje drgania i jak sie dziecko zdenerwuje albo placze czy jest oslabione choroba to te szmerki sie ujawniaja. ta profesor dodala ze ok 50 % ludzi ma ta strune i nawet o tym nie wie i zyje dlugo i szczesliwie. gdyby nie ta lekarka to kto wie moze w radomiu juz by chcieli przeszczepiac paulince serce w kasiazeczce zdrowia ma jak wolami wpisane ciezka wada serca. ach ci lekarze ile oni nas nerwow kosztuja. mysle ze mati jest zdrowy jak ryba ale sprawdzic trzeba powodzenia i trzymam kciuki agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube no tak... 19.07.06, 11:28 jakoś brak czasu u nas ostanio....dlatego sie nie odzywam. Co do Sasina to chyba luxfera już wszystko wiesz...??? Szkoda że akurat tak sie miniemy Hannamay jest chyba w Polsce, miałyśmy sie umówić w Krakowie i nie dzwoni. Jak cos dam znać. Ania chyba na Kaszubach. Witam ponownie nową mamę....fajnie jak nas wiecej, podtrzymujemy nasz wątek Co do teściów.....ja tam już olewam. Kuba jest "nieukiem" według nich, inne dzieci umieją pisać, czytać prawie, malować, i wszystko wiecej niż Kuba. Kiedyś sie tym przejmowałam....teraz mam to gdzieś. Teraz namawialiśmy teściów żeby wzieli Kubę na tydzień nad morze do babci, jadę tydzieć przed nami ale nie chcą: (. Mówią że to obwiazek a oni chcą odpoczać.....no cóż. Na siłę sie nie da. My w tym roku pojedziemy do babci właśnie....na wakacje, nad morze. Babcia juz troszke chorowitka i postanowiliśmy wykorzystac jej tam obecność i pojechac, troszke taniej a babcia sie cieszy. No i potem ten nasz zlocik.....ciekawe czy rozpoznam was.....choć troszke ....hihi. A co do lekarzy......Asia po urodzeniu ma wpisane do książeczki że noworodek z objawami niedotlenienia, i "wada" u nas to niedotlenienie. Chyba nie musze nikomu tłumaczyć co przeżyłam....ryczałam na okrągło. Rehabilitacja, neurolog ....i tym podobne przez pierwsze miesiace. Ale okaząło się że to nic nie ma wspólnego z Asia, oczywiście swoje przezyłam. A lekarze na wyrost pisza nawet nie uświadamiając rodziców. Choc czasem pewnie mają racje....i jedyne czym pozostało sie cieszyć ze w naszych wypadkach sie nie sprawdziła diagnoza. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 kardiolog 19.07.06, 12:43 Też mam właśnie nadzieję ze wszystko będzie dobrze. Nasza lekarka wysłuchała te szmery, ale wiaze je z szybkim wzrostem Matiego, jego wagą i energią. Ponieważ młody ciągle coś łapie i bierze masę leków, to chce zbadać serce. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: kardiolog 19.07.06, 13:05 A jak oni chca matiego unieruchomić? Widziałam tego małego pana w akcji i pędzi do celu jak tajfun Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 siostra mojej koleżanki 19.07.06, 13:12 zrobiła taka głupotę, że nie wiadomo jak to sie skończy... Ona urodziła synka dwa tygodnie temu. Ze swoim mężem uważają, że wszystko wiedzą najlepiej. Chodzili do szkoły rodzenia i są świetnie przygotowani. Wczoraj zadzwoniła moja koleżanka i powiedziała, że mały jest w szpitalu, bo po kapieli zsiniał i trzeba było go reanimować... Lekarze badali małego i się dopytywali co się mogło konkretnie stać. No więc nakarmili dziecko i poszli go kąpać. Mały podczas kąpieli strasznie się drze, więc gdzieś mu się to mleko ulało z tego darcia i się zachłysnął. I dlatego nie mógł oddychać. Na USG ma zmiany w mózgu z niedotlenienia i teraz być może uda sie komuś odpowiedzieć na pytanie i co dalej będzie z małym. Mam nadzieję, że nic jednak sie temu małemu nie stało Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: siostra mojej koleżanki 19.07.06, 13:22 jejku az dostalam gesiej skorki jak to czyatalam. mam nadzieje ze wszystko bedzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: siostra mojej koleżanki 19.07.06, 19:22 Ciekawe czy sama idzie się kąpać po jedzeniu. Miejmy nadzieję, że z dzieckiem wszystko będzie w porządku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: siostra mojej koleżanki 19.07.06, 21:13 to co opisałaś jest po prostu straszne... niestety, w przypadku dzieci, czy się ma pierwsze czy dziesiąte trzeba zachować duuużo pokory. Pamiętam pacjentkę, która ze swoją córką podawała wnuczce pierwszy raz stały pokarm (jakiś słoiczek). Chciały urozmaicić dziecku dietę, więc podały jej w ciągu jednego dnia (dziecko miało 4 m-ce) dwa słoiczki różnych dań gerbera, i przyszły po pomoc, bo dziecko miało silną biegunkę... a informację o tym, co zrobiły uzyskałam po kilku pytaniach... a ja mojemu Kubusiowi po pół łyżeczki nowe rzeczy podawałam... ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: różności 19.07.06, 23:24 Mam nadzieję, że maluszek dojdzie do siebie, to straszne ile niebezpieczeństw czyha na dzieci… Luxfera, o co chodzie ze zdjęciami, nie masz w komputerze, czy nie wiesz, jak wstawić? W Sasinie będzie wcześniej Agaluba, ja tylko dzień wcześniej, jak w końcu zadzwonię i zarezerwuję . Duszko, Mamkube dopisze Was do listy (zgłosiła się ), niestety starszych pociech nie wciągamy na nią. Nas czeka zakup łóżeczka turystycznego i fotelika dla Natalki (na co dzień jeździ już na podkładkach) i mam zgryz. W fotelik zainwestujemy porządniejszy, bo Bartek potem będzie użytkował, ale łóżeczko to chyba jakieś taniutkie kupimy, bo to tylko wyjazdowy zakup… Tylko, czy wytrzyma wyjazd . Marzena, na zdjęciach widziałam fotelik Wojtusia, czy to jest coś takiego: www.allegro.pl/item115434267_baby_dreams_fotelik_jumbo_9_36_kg_abbakids_gratisy.html Jeśli tak, to napisz, czy zadowoleni jesteście i czy myślisz, że dla szerszej dziewczynki będzie odpowiedni… Pozdrawiam wczasowiczów Bartuś nauczyła się wchodzić na wszelkie fotele, sofy, ale też schodzić z nich Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: różności 20.07.06, 00:08 no ja mam wreszcie moment Marzenko niedotlenienie to niedotlenienie....nie chcę straszyć, ale jeżeli wyszły zmiany w mózgu to czeka ich rehabilitacja. Mam nadzieję że pomoże, takie maluszki bardzo ładnie wychodzą z takich rzeczy pod wpływem rehabilitacji. Szybko walczą i rozwijają sie mocno wiec jest łatwiej jeżeli zaczyna sie szybko i z jak najmniejszym dzieckiem. Daj znać co sie dzieje. Mojej Asi nie wyszły żadne zmiany w mózgu, za to Kuba miał poszerzenia w jakiś naczyniach po cięzkim poordzie. Ale chodziliśmy na rehabilitcje i nastepne usg juz było ok. Także trezba być dobrej nadziei. Niestety czasem nie mamy wpływu na wiele rzeczy, nawet najlepszej mamie moze coś sie przytrafić co odmnienić moze zycie dziecka i nie tylko. Wiele przypadków jest zachłysniecia sie wodą, czy jakimś pieciem czy połykając tabletke....to straszne, ale prawdziwe. CZasem dochodzi do niedotlenienia III stopnia czy jakoś tak, dziecko jest poprostu nie pełnosprawne, niewładne. To przykre....ale trzeba zawsze wierzyć że bedzie dobrze. Wiecie ja własciwie zawsze daje Asi kaszkę i idę ja kąpać, Kuba zresztą też je kolacje i idzie sie kapać. Człowiek czasem sobie nie zdaje sprawy co to moze spowodować. Ale z drugiej strony przy tak mały człwieczku moze nie zdąrzyło sie mu odbić......i dlatego. Współczuję tej dziewczynie.....pewnie nie moze sobie wydarować..... Ja kiedyś prawie zgubiąłm Kubę w sklepie, był przy mnie a nagle mi zniknął.....Boze jakby mi sie świat zawalił. Serce na chwilę przestało bić.......a on stał koło takiego pojazdu na pieniązki.....ale to co przeżyłam przez te parę minut....koszmar. Luxferko.....kurcze wysłałam ci kiedyś całą intrukcje do fotek....nie doszła??? A jak masz nadal problem to wyślij mi na maila a ja je wkleję OK???? Marzenko paryska......ja Asie na basen taki "nie prywanty" - balkonowy zakładam Asi pieluszkę, u nas są takie kąpieluszki z Huggiesa i Pampersa. One nie chłoną wody tak jak zwykłe pieluszki. Wiec myśle ze jak idziesz to basenu w stylu publiczym to pieluszka konieczna. Nad morzem na plaży moze latać bez, najwyzej jakieś majteczki, chyba ze wiesz ze moze zrobić kupkę to lepiej założyć zeby sie nie krępować. Ale to kwestia towarzystwa w jakim bedziecie przebywać. Ale nad morzem to okazja to polatania z gołą pupką tylko najwyżej dłuższa bluzeczkę i już....ja tak robię. Tylko nie nas naszym "jeziorkiem" bo tam taka "plaża" brudna ze bałabym sie ze cos "złapie"..... Anfi my mamy dla Kuby taki fotelik: www.allegro.pl/item114777243_graco_junior_plus_2006_gratisy_wys_0_zl_.html Jest ok. Jest tańsza wersja do tego bez obić materiału na podłokietnikach: www.allegro.pl/item114888506_fotelik_graco_junior_15_36kg_ekstra_kolory_sprawdz.html Jak sie rozgladałam wtedy za fotelikami przy jego zakupie to Pan polecał: www.allegro.pl/item114717216_fotelik_maxi_cosi_rodi_xp_15_36_kg_ostatnia_szt_.html Rzeczywiście był fajny, inaczej wykończony ale dużo droższy niestety. Chicco były troszke droższe od graco tego naszego a Pan powiedział że nie ma wogóle sensu przepłacać a żadnej różnicy. Wtedy baby dreamsów nie ogladałam wiec trudno mi powiedzieć. Ja jak mam zawsze jakieś pytania odnośnie "sprzętu" dla dzieci dzwonie do Krakowa i tam jest taki fajny Pan który zawsze mi powie co mysli na dany temat w sklepie z takimi wynalazkami Łóżeczko chyba też kupimy......ale to haucka chyba....na trzy tygodnie....chyba że jeszzce uda mi sie od kogoś pożyczyć....swoją drogą wolałabym Asi wózek kupić Dobra zmykam....jak coś zapomniałam jeszcze odpisac to napisze jutro.... Jutro idę z Kubą do Parku Wodnego znowu.....trzymajcie kciuki żeby znowu czegoś nie rozwalił Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube pobudka.... 20.07.06, 07:44 Ja jak mam dzis tyle rzeczy do zrobienia to moje dzieci śpia A ja siedzę i czekam.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 do anfi - fotelik 20.07.06, 09:57 Mamy tylko ta droższą wersję bo na droższej jest napis sporty... a moje chłopaki to maniaki! Ten mój fotelik to niby ma lepszy materiał, ale nie sprawdzałam, bo chodziło tylko o napis On jest droższy tylko o 20 zł. Nam fotelik pasuje, bo ma duże zagłóki i głowa się o nie opiera jak Wojtek śpi. Ale jeżeli tatuś przychamuje to główka opada na klatkę. Przed tym chyba się nei uchroni. Ja w takim wypadku "odstawiam" głowę Wojtka na pozycję wyjściową przy użyciu własnej ręki Fotelik ma własne pięciopunktowe pasy, którymi zapinamy Wojtka. W porównaniu do innych fotelików tego typu jest wąski, ale nam to na rękę, bo Wojtek to chuderlak. W tym foteliku też jechała Ala ze dwa razy i super wyglądała Najlepiej jest pójść do sklepu i przymierzyć dziecko do kilku fotelików. Takei same jak baby dreams robi baby ono. Graco są sporo szersze w środku, ale nie mają własnych pasów. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna no witam was kochane 20.07.06, 08:42 jakos nie zagladam,bo wkoncu sie cieplo zrobilo i wykorzystuje ten czas. Oprocz tego troche cwicze jak maly spi,wiec czas zajety.wczoraj bylam u dentysty i nadal umieram leczyla mi kanalowo a tu nadal boli,raczej nie powinna jak nerw wyciagniety,czekaja mnie dwie wizyty jeaszcze z tym zebem,zaluje ze nie jestem w Polsce,ale moze we wrzesniu.cala ta zabawa kosztuje mnie 300euro za jednego zeba. no a Lui to maly diabel,albo raczej normalne dziecko,nie mozna zostawic go na chwilke bo juz na oknie stoi albo na stole albo na meblach w kuchni i przeglada szafki z jedzeniem,oczywiscie przy okazji polowe po wyrzuca. Ciezki mam z nim zywot,juz przejawia objawy buntu.No ale oprocz tego jest moim ulubiencem,bo ma takie smieszne pomysly i ogolnie bardziej rozsmiesza niz Emma,albo moze poprostu inaczej. Sprawilysmy sobie kotka,a cos mnie walnelo w glowe i teraz zaluje bo on siedzi w lazience i tam ma kuwete ,niecierpie smrodu,probuje go nauczyc na zewnatrz zalatwiac te sprawy ale on nie ma ochoty.Lui ma za to ucieche bo nosi go wszedzie a kot cierpliwie to znosi. co do tego niedotlenienia,to ja karmilam Emme przed kapiela i dzieki Bogu ze mi sie nic takiego nie przytrafilo. no to tyle,obiecuje ze bede wiecej zagladala. Aha i witam nowa mame w naszym gronie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 cześć ksenia 20.07.06, 10:04 ja teraz keczę jednego zębola kanałowo. Zobaczymy jaki będzie ostateczny wynik. Ja chodzę do drogiego dentysty, ale tam używają wszystkiego "naj", więc łudze się, że dobrze robię Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: no witam was kochane 20.07.06, 18:45 Xseniu! Wypisz wymaluj mój Kuba ) na marginesie- wczoraj widziałam relację o dwóch chłopcach, 2 i 3 latkach którzy wypadli z 8 piętra z okna i zginęli. Pomijam, że rodzice byli chyba pijani, ale najbardziej zdziwił mnie policjant, stwierdzający, że "dzieci musiały być bez opieki bardzo długi czas, bo przecież żaden 2 albo 3 latek nie jest w stanie wejść na parapet okienny, a tym bardziej otworzyć okna". Sprawdzić? Ile potrzeba dobrze rozwiniętemu 16-miesięcznemu dziecku żeby wejść na parapet z pomocą rączek i może jakiejś zabawki? może z 15 sekund... Policjant chyba nie ma dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: no witam was kochane 20.07.06, 21:32 No! Jedna zguba się znalazła, Ksenia pisz częściej Właśnie zauważyłam, że ten fotelik Wojtusia mocno jest do niego dopasowany , stąd moje obawy o Natalkę… pozostaje mierzyć w sklepie, a kupować na allegro. Jeszcze tylko mnie oświećcie: lepiej jak fotelik ma własne pasy? I ma być z plastiku, nie ze styropianu? Natalka właśnie się rozchorowała… w trakcie miesięcznej kuracji od laryngologa na powiększone migdałki złapała infekcję gardła, leczyłam ją eurespalem, w niedzielę skończyliśmy, a dzisiaj choróbsko, że hej. Natusia lubi zabawę w zamianę ról; ja byłam córeczką i opowiadałam, że jak wrócimy ze spacerku, to zjem kolację, wykąpię się i umyję ząbki, zabiorę braciszka i pójdziemy sami grzecznie spać (!), żeby rodzice mieli wolny wieczór… Natusia zaciekawiona: „to znaczy ja i mój ukochany mąż?”. Bartuś nie toleruje mnie przy zasypianiu w łóżeczku, dostaje histerii, podobnie reaguje na mnie, kiedy wracam z pracy… zaraz po wczasach żegnamy cyca, bo to jest główny winowajca. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: no witam was kochane 20.07.06, 21:57 Ania fotelik musi być z "plastiku" nie ze styropianu, przy jakim kolwiek napręzeniu te stryropianowe pękają.....chyba wiesz co dzieje sie wtedy z dzieckiem. Oczywiście nikomu nic złego nie życząc. Natalka jest duża wiec myślę ze powinnaś kupić bez pasów. Ale wydaje mi się (Marzenka oświeć mnie) że te pasy są zdejmowane jak coś, jak nawet dziecko podrośnie i jest z niego samo siedzisko???? Te baby dreams ma koleżanka i wiem że jest rzeczywiscie "ciasny". Kuba ma w swoim luz i nie ma pasów tylko te "samochodowe"....Ja proponuję właśnie przymierzyć dziecko do fotelika i dopiero wtedy zdecydowac. I co jeszcze ważne......niektóre foteliki nie pasuja do danego auta!!!!! Warto przymierzyć do auta, jeden który przymierzaliśmy poprostuza cholercie nie chciał sie dopasowac. I sprawdzcie jak pasy wchodzą jezeli są tylko te zewnętrzne..... Natalkę ucałuj.....bidulka. Postaram sie szybciej z tymi bajkami załatwić to może sie ucieszy))) Xsenia odpisałam I dzisiejszy dzień my zaliczyliśmy bez "usterek". Miałam stresa w Parku Wodnym żeby Kuba znowu czegoś nie rozwalił....ale jest dobrze tym razem. Padam na pyszczek.....dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: no witam was kochane 21.07.06, 09:27 Tak napewno dzieci nie sa w stanie otworzyc same okna,wszystkie wiemy ze to bujda nie wiem w co ten policjant chce wierzyc.Z Luim to wszedzie mam oczy i uszy tylko chwilke jest cicho a ja juz wiem ze cos wyprawia.Moja siostra twierdzi ze jest bardzo grzeczny i umie sie sam soba zajac(mhm wlazi na okna)i powinnam sie cieszyc,ze takiego mam.No pewnie ze sie ciesze,ale wieczorem w lozku dopiero czuje jak ten stres ze mnie zlazi bo wiem ze jest bezpieczny. ostatnio wpadl do pokoju ja na kompie a on popatrzyl podlecial do telewizora wlaczyl go i polecial na kanape ogladac bajki.Siedzial tak z 10min zapatrzony. W srode przylatuja moi rodzice na dwa tyg,ojca nie widzialam 3 lata. A zab nadal boli i to w nocy,wykupie antybiotyk ktory mi przepisala. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: no witam was kochane 21.07.06, 09:35 Ale zobaczcie co się tak naprawdę dzieje, codziennie mówią coś o dzieciach i pijanych matkach, może ktoś zastanowiłby się dlaczego one piją, w tym kraju już chyba nigdy dobrze nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: no witam was kochane 21.07.06, 09:41 Fotelik Wojtka się demontuje: szelki, zagłówek, oparcie. Wojtek ma w nim jeszcze troche luzu na zimowe odzienie. Wątpię aby się chłopaki roztył hi hi. On waży 17 kilo i to na jego wiek nie jest dużo. My wybraliśmy baby dreams: - bo napis sporty (ważne - bo ma duże zagłówki, które nawet całkiem dobrze trzymają główkę - bo mają własne pasy: nie wiem czy to bezpieczniej, ale wygodniej jak fotelik jeździ bez dziecka, bo jest na stałe przypięty i nie lata po samochodzie Ja na twoim miejscu nie kupowałabym tego fotelika bez przymierzania Natalki. On w porównaniu do Graco jest widocznie węższy. Za to w baby dreams spokojnie mogą podróżować nasze maluchy (chociaz ja wolę dla małej fotelik do 9 do 18 kg). i tak jak mówi mamkube przymierz fotelik do samochodu i wsadź tam Natalkę, bo może się jeszcze dodatkowo okazać, że górny pas przechodzi jej przez szyję. Nie powinno tak być, bo pas puszcza się przez szczelinę w zagłówku. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: no witam was kochane 21.07.06, 10:24 Jak wybieralam fotelik dla Mateusza przewertowalam forum i kilka sklepow. W koncu wybralismy i teraz jestem bardzo z niego zadowolona, Mati tez. Najlepsze, ze na samym poczatku poszukiwan przymierzylam do tego fotelika Mateusza i mi sie nie spodobal, bo wydawal sie maly i ciasny, dopiero za drugim razem, przekonalam sie do niego i faktycznie dla Mateusza jest idealny. Mateusz wczoraj wgramolil sie na siedzenie kierowcy w samochodzie, kazal mi wlozyc kluczyki do stacyjki, potem zamknac drzwi i zrobil mi papa przez okno... Jutro jedziemy do moich rodzicow na tydzien albo dluzej, wiec nie bedzie mnie na forum. Dziadek obiecal zrobic zabawke Mateuszowi... ma w garazu jakas kierownice od malucha i chce mu ja zainstalowac w ogrodku, zeby mogl sobie kierowac. Ja nie wiem, ale on che sie bawic tylko rzeczami doroslych- mikserem, wentylatorem, garnkami, czajnikiem, moim pudrem- wczoraj myslalam, ze padne siedzial i pudrowal sie tak jak ja, po twarzy, szyi. Ja nie wiem po co mu kupuje zabawki, na drugi raz kupie dwa pudry. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: no witam was kochane 21.07.06, 11:26 Ja wczoraj zuciłam tylko hasło "podlewamy roślinki" a Grześ już wiedizał co robic. PO skończonym podlewaniu odniusł butelkę na miejsce. Az usiedliśmy z szoku. Znajomi przywieźli mi ta pastę nenedent. Grześ o wiele chętniej myje teraz ząbki. Mamy tylko problem z płukaniem buzi. Całą wodę połyka. Jeśli któraś z was ma to już se swoim maleństwem wypraktykowane dajcie znać jak. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk artystka poszukiwana 21.07.06, 11:30 Dziewczyny, czy któras z uzdolnionych plastycznie mogła by mi pomóc w przygotowaniu ulotki dla firmy? Ja jestem straszny kołek jesli chodzi o aranżacje wszelkiego rodzaju. Informacje na stronę mam już przygotowane i trzeba to teraz jakoś ładnie na stronie zamieścić. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: artystka poszukiwana 21.07.06, 12:01 Na jakiej stronie? Masz teksty i obrazki a nie wiesz jak ładniej? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: artystka poszukiwana 21.07.06, 13:45 Dokładnie. Chodzi mi o to żeby całą ofertę z referencjami zmieścić ładnie na jednej stronie (kartce). Zeby to jeszcze zrobić w jakiejś ładnej formie, bo ja mam wszystko "kwadratowe". Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: artystka poszukiwana 21.07.06, 14:04 A może zrób fotkę i wrzuć na yahoo do innych. Zobaczymy o co ci chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: artystka poszukiwana 21.07.06, 14:58 Monika a jak z Galwey,bylas jak Grzes zniosl podroz.Napiz na priva jak mozesz. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: no witam was kochane 21.07.06, 12:05 Mamy taki sam fotelik jak Wojtuś i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Jest naprawdę bardzo wygodny, Kuba spędził juz w nim wiele godzin, często w nim podróżuje i zawsze zasypia. I co ważne jest na kilka lat bo można poszczególne elementy wymontować. A my dzisiaj jesteśmy cały dzień u babci, bo u nas w mieszkaniu robią wylewkę na balkonie w ramach poprawek gwarancyjnych. Po półtoraroku mieszkania baten który był wylany na balkonie całkiem się pokruszył, nie chcieliśmy wykładać kafelkami, więc kupiliśmy taką plastykowa "trawę", nawet całkiem fajna w użytkowaniu. Z wykonawcą budynku walczyliśmy prawie rok żeby zrobił poprawki na balkonie w ramach gwarancji, mój mąż chodził od jednego działu do drugiego, gdzie następowała spychologia, myśleli że go zmęczą ale trafili na zawziętego przeciwnika hi, hi.... no i w końcu wygraliśmy. Pewnie byłoby taniej i szybciej samemu to zrobić ale nie o to chodzi żeby tolerować fuszerkę. Co do łóżeczek to od samego początku mamy turystyczne, jest wygodne na codzień do spania, ale też sprawdza sie w podrózy, szybko się składa i zajmuje niewiele miejsca, jest tylko bardzo ciężkie, ma dwa kółka więć może się przemieszczać - firma ARTI kupiliśmy za około 300 zł. Z Matim na pewno wszystko będzie w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Ooooo dziewczyny! 21.07.06, 16:20 To moze jeszcze poddacie mi jakieś pomysły na nazwę. Przewertowaliśmy już kilka mozliwych nazw, narazie stanęło na "K&K Construction Ltd." ale może poddałybyscie ajkiś fajny pomysł. Marzena mam tą ulotkę w wersji elektronicznej, mogę ci przesłać żebyś zerknęła? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Ooooo dziewczyny! 21.07.06, 22:36 Monika nazwa profesjonalna...ja to wogóle chyba tylko nazwiskiem będę firmować u nas teraz tak musi być i ewentualnie nazwa, ale nazwisko jest w nazwie firmy jakby. Przynajmniej w indywidulanej działalności, bo na spółkach jeszcze się "nie znam" za bardzo.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Ooooo dziewczyny! 22.07.06, 20:16 no to byliśmy na imprezce....Asia też była z nami Jakoś mi jej było żal zostawiać w domku z babcią. Duszka fajny pomysł z tą nazwa....hihi też coś teraz kombinuje Luxfera ....wyślij te zdjecia - wkleje Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Jak wygram w totka...... 22.07.06, 21:17 Jak wygram w totka wie..lkie pieniądze to założe knajpę. Nie taką zwykłą jadłodajnię tylko restauracje "z klimatem" z pysznym aromatycznym jedzeniem i dobrymi winami. Byliśmy dzisiaj w Gietrzwałdzie to nieduża miejscowośc gdzie jest sanktuarium maryjne ale przede wszystkim świtna restauracja z polskim jedzeniem. Jest urządzona w stylu ludowym z bardzo dużymi tarasami z których przede wszystkim korzystają klienci. Wszędzie oczywiscie pełno staroci, jest kapela ludowa grająca na żywo, są małe stoiska z rękodziełem, jest kowal który wykuwa podkowy. Dużo się ciekawego dzieje i nasz mały Kuba szalał i oglądał wszystko z ciekawością. Jadłam pyszną grilowaną karkówkę pachnącą czosnkiem, buraczki z rodzynkami i śmietaną a na deser fantazję z kawy (trzy warstwy: syrop, kawa i pianka). Uwielbiam jedzenie takie porządnie przyprawione, pachnące ziołami i ładnie podane, często chodzimy do różnych lokali na degustacje. Więc ......jak wygram w totka kilka milionów.... to będę się zajadać pysznościami nacodzień Ach te marzenia..... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Jak wygram w totka...... 23.07.06, 09:41 no ja się podpisuje pod tym totkiem))) Ja też mam kilka "marzeń". Taka resauracja swietna sprawa.....mnie znowu sie marzy jeszcze bardziej takie centrum rozrywki dla dzieci, z zabawkami, zjeżdżalniami, do tego sklep z ciuchami, zabawkami, i mała fajna knajpka dla rodziców. Hihi...to tyle marzeń z samego rana Miłej niedzieli wszystkim zyczę. Ja obiadek mam juz gotowy i może gdzieś za miasto pojedziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 pożegnanie smoczusia 21.07.06, 16:14 no i nadszedł ten dzień a właściwie noc... Ala jednego smoka gdzieś zgubiła a drugiego dzisiaj umazała w plastelinie (dzięki pomocy zaradnego brata). Powiedziałam jej, że smoczuś jest be i trzeba go wyrzucić. No i wylądowął w śmietniku. A więc dzisiaj pewnie czeka mnie noc pod znakiem wstawania do dzidzi... No, ale trzeba być dzielnym Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: pożegnanie smoczusia 21.07.06, 16:21 OPowiedz potem jak było bo mnie to też czeka Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: pożegnanie smoczusia 21.07.06, 21:46 Ja też czekam na relacje, bo wole nie mysleć co u nas się będzie działo Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pożegnanie smoczusia 21.07.06, 22:34 taaaaaa....my to będziemy żegnać ale palce Asi Asia je namiętnie ssa. Trzymam kciuki, moze nie będzie tak źle Marzenko. Jutro czeka nas dzień pełen atrakcji, idziemy na urodzinki do koleżanki Kubusia do takiego parku dla dzieci z rurami i wogóle, i wiecie chyba uda się "pozbyć" Asi.....hihi pojedziemy sami. Ona biedna by się cieszyła ale tylko z kulek bo tak to zabawy dla starszych i na dodatke tam w soboty są tłumy....żadna radość dla małej kruszynki....(tak to sobie tłumaczę żeby mieć chwilke dla siebie bo za Kubą już nie trzeba latać bo mają Panię do pilnowania hihi). Marzenko chciałam chłopaków wysłać na tą bajkę co twoi byli.....maniacy aut Podobał się Wojtusiowi??? Moze miałabym wolną niedzielę dopołudnia dzięki temu A ja jak zwykle mam furę prasowania....ale taki upał że ide poleżeć...moze samo się wyprasuje???? Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 Czesc dziewczyny 21.07.06, 23:07 Tak jakos zeszlo ze ze trzy tygodnie tu nie zagladalam .Ale odrobilam zaleglosci ,hurtem przeczytalam dwie setki postow.Powoli przygotowujemy sie do wyjazdu do Polski a ze jedziemy samochodem to bedzie wielka wyprawa ,ocho mala sie budzi ,odezwe sie jutro Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 różności 21.07.06, 23:21 Ksenia Twoje bieganie za małym przydało sie na cos.Wylaszczyłas sie jak tralala.Moje bieganie moge sobie w buty wsadzic. Monika,ja mam właśnie nazwisko w nazwie firmy,w rodzaju męskim.Mysle że identyfikacja z firma jest znacznie lepsza.No i przedstawiasz sie...firma Kowalski,przy telefonie Kowalski.akurat z kowalskim moze głupio brzmi ale z kazdym innym będzie ok.A czym będziecie sie zajmować? Agaluba a jak Twoja firma?to nadal gastronomia?Na jakim jestes etapie,wybacz ale juz sie pogubiłam a ciekawam. Marzenka od Wojtusia i Ali,pewnie nie uda nam sie spotkac bo zajedziemy juz z wieczora a rano wyjazd dalej ale jadąc przez Pruszkow napewno pomachamy lasce Ali dwoma łapkami. Marzenka paryska...spotkanie w paryzu jest kuszace ale udało mi sie ten durnowaty pomysł/w sensie sierpnia,nie wogole/ memu narwanemu tesciowi wybic z glowy.Za to jedziemy nad morze!!! a do Paryza jak Bóg da w pazdzierniku. anfi,mam zdjecia Remika a jakze ale ni huhu nie umiem wysyłac.Może wysłałabym je tobie na pocztę a ty je walniesz dalej. to tyle bo mały ryczy pa Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: różności 22.07.06, 07:43 A my nazwę firmy złożyliśmy z pierwszych liter naszych imion i pierwszej litery nazwiska i tak się fajnie złożyło, że jak się Makary urodził to z przodu dopisaliśmy jego literkę i jest super wg mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: różności 22.07.06, 12:10 Dzisiejszy dzien spędzam na sprzataniu. Umyłam okna, podłogi, łazienkę, firanki tyż poprałam. Domino odkurzał. Teraz mam parę minut relaksu i piję kawkę bo Mati śpi. Ta mała cholera znowu ugryzła Dominika w palec. Był płacz jednego i drugiego i karna wizyta w łóżeczku. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: różności 23.07.06, 11:46 U nas z nazwiskiem w nazwie firmy odpada bo na moim to sobie Irlandczyki jezyk połamią. Zrobiliśmy pierwsze litery naszych nazwisk i wyszło K&K Construction Ltd. Śmiałam się że stanęło na zachciance wspólnika zeby było coś z górami (K2)) Jak ja bym wygrała w lotto, kurcze czego ja bym nie zobaczyła na świecie, ach. Marzenka Warszawska, meżuś wgrał mi painshoppro i chyba zrobiłam coś mniej kołkowatego. JKa dokończe to prześlę i może coś mi jeszcze podpowiesz. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: różności 23.07.06, 17:29 Marzena, wysłałam ulotkę na priva gazetowego. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba wpadłam na chwilę 23.07.06, 21:39 w czaie międzylądowania w warszawie - jutro już jadę na egry.. a dziś wróciliśmy z zakopca - krzys w ciągu tygodnia dokonał skoku cywlizacyjnego.. zawarł też liczne przyjaźnie międzygatunkowe - z konikami, owieczkami, motylami i pieskami.. ponadto rodzice skrócili go o loki za pomocą profesjonalnej fryzjerki. co do zjazdu - bedzie w sasinie, to jest gmina choczewo i poczta choczewo - stąd na adresach jest własnie choczewo. jak wrócę z węgier będę tam dzwonić i potwierdzać jeszcze raz poza tym ja tam będę tydzień wcześniej - od 12 chyba jakoś tak.. co do działaności - moja działalność jest pod moim nzawiskiem, spółka za to ma śmieszną nazwę ) ale pochwalę się na żywo a moje miejsce własnie ma projektowane logo.. i pilnie poszukuję ekipy remontowej na sierpień - od pierwszego - wykruszyła nam się i nie mamy jak zrobić remontu - może warszawskie mamy mogą kogoś polecić.. a tymczasem to ja lecę - mam prasowanie pranie pakowanie i kończenie prezentacji.. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wpadłam na chwilę 24.07.06, 09:02 Ewentualnie moge polecić tych co u mnie byli. Niczego nie zepsuli, ale oczywiście jak wszystkich trzeba ich doglądać. Wkurzyli mnie tylko, że mieli jeszcze do mnie wpaść coś dociąć i nie przyjechali ani nie zadzwonili. Więc nie chce ich polecać, bo nie zasłużyli. No ale jak nic nie znajdziesz do daj znać. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: różności - Monika 24.07.06, 13:46 Monika, bardzo chetnie tez poogladalabym twoja ulotke, bo w koncu pare ladych lat paralam sie marketingiem, ale niestety nie mam zadnego programu graficznego(( Moge ci przekazac zatem kilka ogolnych uwag: 1. w zaleznosci jaki jest target twoich klientow (klienci indywidualni czy firmy), to do niego dopasuj grafike i tresc ulotki, 2. pewnie wiesz w jaki sposob bedziesz dystrybuowac ulotki (mailing czy moze bezposrednio), to tez ma znaczenie np. jesli chodzi o format, 3. nie wkladaj zbyt duzo informacji, bo nikt tego nie przeczyta. Przekaz tresci naprawde wazne i takie "chwytliwe", ktore zaciekawia czytelnika i bedzie sie chcial dowiedziec czegos wiecej, 4. nie zapomnij oczywiscie o danych firmy lacznie z adresem strony internetowej, 5. jesli chodzi o nazwe firmy, to masz racje, ze jesli twoje nazwisko jest typowo polskie, to absolutnie go nie wstawiaj do nazwy firmy. Ja mam nazwisko tez typowo polskie i jeszcze nie spotkalam cudzoziemca, ktory je prawidlowo powtorzyl, a juz z pewnoscia nie jest w stanie go zapamietac, bo dla nich to brzmi jak chinszczyzna... a w przypadku firmy przeciez nie o to chodzi. Sprawdz natomiast czy nie ma firmy o takiej samej nazwie lub np. zbyt wielu firm o podobnej. Chodzi o to, by w przyszlosci klienci latwo identyfikowali twoja firme, zatem warto, by nazwa byla oryginalna. Wydaje mi sie, ze slowo "construction" moze byc czesto spotykane, no ale nie wiem, nie znam na tyle rynku budowlanego. Pamietam, ze masz sie zajmowac nowoczesnymi domami, wiec przyszlo mi do glowy pare pomyslow, np. M&M new house (home), M&M dreams house, modern house, etc. Mozesz tez wymyslec jakis slogan/haslo/motto, cos co bedzie charakteryzowac i jednoczesnie wyrozniac twoja firme i bedzie zawsze towarzyszylo nazwie twojej firmy. Np. M&M constuction - szybkosc i solidnosc. To tylko przyklad, bo nie znam zupelnie strategii jaka przyjelas i nie znam tez twojej konkurencji i tego, w jaki sposob oni sie reklamuja. Jak cos zamiescisz w internecie i bedzie dostepne dla mnie do ogladania, to chetnie ci podoradzam Pisz, jak masz jakies watpliwosci. Do milego Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: różności - Monika 25.07.06, 10:26 Dzięki Marzenka, pomyślę z tym hasłem a ulotke wyślę na priva. Druga MArzena już zatwierdziła projekt) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: różności - Monika 25.07.06, 14:49 Monika, przeslalam ci na priva moje komentarze i propozycje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: różności 25.07.06, 19:38 Dziewczyny, czy któraś z Was ma męża jedynaka, dla mnie to twardy orzech do zgryzienia, ta zazdrość ze strony teściowej... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: jedynak 25.07.06, 19:51 tiaaa... jedynaka wychowywanego samotnie przez Mamę ) moja koleżanka skomentowała to prosto: widziały gały co brały! pozdrawiam bratnią dusz(k)ę w cierpieniu! moim zdaniem (po 5 latach małżeńskiego doświadczenia) nic nie da się z tym zrobić-trzeba z takim żyć i już! Tylko delikatnie popychać w odpowiednim kierunku, ale broń Boże nie wolno się sprzeciwiać wizytom itd. Dyplomacja przede wszystkim. Tyle w teorii. A w praktyce wióry lecą Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: jedynak 25.07.06, 20:21 My już 7 po ślubie a i tak robi co chce, teściowa oczywiście. Dyplomacja nie zawsze pomaga, czasem ręce opadają, teść to był gość... ale już od trzech lat go z nami nie ma Sama mam synów, na szczęście dwóch, ale nie chciałabym być taka...zaborcza. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: jedynak 25.07.06, 20:29 ja mam meza jedynaka. rzeczywiscie ciezki orzech do zgryzienia. tesciowa choc mila strasznie mnie irytuje. wlasnie ta jej uprzejmosc, ktora wydaje mi sie na pokaz. pamietam na poczatku naszej znajomosci mam dla meza najlepiej gotowala w ogole byla naj. teraz troche sie to poprzestawialo i chyba tesciowa nie moze sie z tym pogodzic. i tak wedlug niej to co zaproponuje jest"najlepsze dla kazdego". jak tam jedziemy to gotuje zupe paulinie robi herbate slodzac bog wie ile. tylko wtedy sie ciesze ze mam dziecko niejadka i niczego nie tknie. nie wiem skad sie to bierze bardzo mnie zlosci ze nie zapyta sie ile dziecku slodze picie i czy w ogole pije herbate. w jej oczach uchodze za matke dziwolaga co wszystkiego dziecku zabrania np jedzenia wielanocnego baranka z cukru gdy paulina skonczyla ledwie roczek, ze nie daje jej kosci ze skrzydelka na zabkowanie , rosolu z wegeta itd, ze pilnuje zeby o stalych porach chodzila spac no i ze nie daje jej do babci np na miesiac. w ogole jestem stuknieta ze karmie piersia i dziecku dlatego wolno mrozna zeby bo ma za malo wapnia bo pilo mleko z piersi a nie zwykle mleko w proszku w niebieskim opakowaniu. no to sie wyzalilam. a jeszcze jak mi robi prezent to kupuje np ciuch w kolorze ktoryja zazwyczaj nie toleruje, komentujaxz taki zakup ze nic nie mam w takim kolorze wiec mi kupila. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: jedynak 25.07.06, 20:31 a i jeszcze rada mojej tesciowej jak dziecko ma katar tzn ze go chorobsko bierze i trzeba nasmarowac maslem. lo matko ale sie usmialam ciekawe czy to dziala. moze ktoras z was to wyprobowala Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: jedynak 25.07.06, 21:08 Moja się raczej do wychowania dzieciaków nie wtrąc, bo ją objechałam już parę razy, ale ta zaborczość w stosunku do męża, chyba muszę jej znaleźć faceta, może zmieni obiekt zainteresowania Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: jedynak 25.07.06, 21:12 Ja nie na temat i ponawiam pytanie o zjazd Rozjasnijcie mi ktory to weekend prosze.... Poza tym nic sie nie dzieje Mialam cholerny bol glowy przez pol dnia i dopiero dochodze do siebie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jedynak 25.07.06, 21:25 mój nie jedynka na szczęście. A na "takiego" męża i chyba nawet na nie tylko jedynaka to tylko to trzeba mu wperswadować że to wy jesteście teraz najbliższą rodzinka a mama to mama, i żeby stał zawsze po waszej stronie bo inaczej jest źle i walka jest jak z wiatrakami. Mój ma dwójkę rodzeństwa, teście mieszkają dosłownie 5 minut drogi od nas ale i tak rzadko sie widujemy wieć moze to lepiej bo potem nie potrzebne niesnaski. Marzenka daj znać, ciekawa jestem co powie. Ania jedziemy koleżanko 18-19-20 sierpien.....moze szanownego zabierzesz ze sobą Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: jedynak 25.07.06, 21:35 No to go nie zabiore bo on chyba bedzie w czwartek po zjezdzie I dobrze bo by tylko mi marudzil )) Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: jedynak 25.07.06, 21:57 A i wrzuciłam troche zdjec z naszego wypadu na Kaszuby. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x matea 26.07.06, 08:10 matea tak sie zastanawiam nad tymi chorobskami co dopadaja matiego i sobie mysle ze to moze byc aleregia na mleko. moj brat mial duze klopoty w dziecinstwie z uszami od kataru mu sie to zaczelo a doszlo do oskrzeli okazalo sie ze mial alergie na mleko, ktora objawiala sie wlasnie takimi schorzeniami a nie wysypka czy bolami brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x mleko 26.07.06, 08:14 poniewaz moje dziecko nie chce w ogole zadnego mleka oprocz z piersi ani jego przetworow szperalam w necie czym moge je zastapic aby uzupelnic ew. niedobory wapnia. natrafilam na dwa takie artykuly intrygujace. co o nich myslicie? integra.xtr.pl/teksty/Reid_mleko.htm integra.xtr.pl/teksty/PijMleko.htm pozdrawiam i zycze milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: mleko 26.07.06, 09:27 Juz wiele przeczytałam na ten temat. Nie wiem co o tym myśleć. Ja robię tak: Ali daję mleko w proszku raz dziennie i raz albo i nie kaszkę mleczno-ryż. Wojtek pije mleko jak chce. Dzisiaj nie chciał. Ja używam mleka do kawy. Lubię jogury, seż żółty i ser biały. Jakos nie mogę sobie tego odmówić Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: mleko 26.07.06, 09:45 My nie uczuleni, Makary piersi nie je od miesiąca, na drugie śniadanie z reguły dostaje serek lub jogurcik i na kolację do kitu z kaszki ryżowej dosypouję Nestle Junior waniliowe. Z tą alergią to różnie bywa. Błażejowi alergia objawiła się dopiro w piątym roku życie, karmiony piersią do 2 roku. A teraz jest uczulony na jajka, kakao i orzechy. Skandal... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: mleko i inne.... 26.07.06, 10:01 No tak...kurczę w tym powalonym naszym świecie już nic nie wiadomo. To co kiedyś dawało nam zdrowie teraz mówią że szkodziło, rzeczy z przeznaczeniem dla dzieci za które słono każa sobie nieraz płacić okazuje się że tak na prawdę nie są przebadane przez Instytut matki i dziecka....co raz więcej absurdów naszego życia. Ja myślę ze we wszystkim jest po trosze prawdy, ale nie możemy dać się zwariować. We wszystko wierzyć po trosze i musimy po prostu kierować się własnymi przekonaniami. Przy Kubie jak był malutki stosowałam sie do wielu rzeczy napisanych przez "specjalistów". Nie dawałam wielu rzeczy bo to nie zdrowe i szkodzi, Asia ma bardziej "bezstresowe" zycie. I co....Kuba karmiony cyckiem do dwóch lat prawie ma taką odporność że szok, i co to dało. Asia karmiona niewiele i ma takie wyniki krwi że każdy mógłby pozazdorścić. Nie wiem juz w co wierzyć.....kieruje się tylko tym co wydaje mi sie słuszne i tyle. Teraz wszystko jest przetworzone i "inne" niż kiedyś. A teraz z innej beczki. Ania zdjecia fajowe, zazdroszczę wam takiego wypoczynku Nasze plany wakacyjne jak zawsze pomału szlag trafia, nie wiem co zrobimy. Mieliśmy wyjechać 7-8 i dupa blada.....przyjeżdża rodzinka z Austarlii do babci, i nie wiadomo czy sie wszyscy pomieścimy, rodzinka z Zielonej Góry też jedzie i teście do babci....szlag by to trafił. Jestem zła jak nie wiem. Dlatego nie lubie jechać do rodziny, chciałam bo bacia jest już starszą osobą i nigdy nie wiadomo czy za rok będzie mozna tam jeszcze pojechać (tfu tfu). Chyba trzeba będzie zacisnąć pasa i poejdziemy na kwatery. Mnie tam to na rękę ale cholerna kasa....znając nasze szczeście to w Karwii wszystko zajęte. Dziś idziemy pogadać z teściami co to ma w końcu być... No a my dzis byliśmy wreszcie na szczepieniu MMR, Asia nawet nie płakała. Ja miałam jak zwykle większego stresa. Asia waży 10.570 także troszke "przytyła". Następne szczepienie dopiero mamy jak Asia skończy dwa latka, w marcu mamy troszke opóźnienie i dlatego. A jak wasze maluszki zniosły to szczepienie??? Pani pielęgniarka mówi że nawet do 2 tygodni po moze być gorączka i wysypka. Miałyście tak?? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: mleko i inne.... 26.07.06, 10:30 Ola zdjecia też fajne własnie przejrzałam wszystkie Ja też nadrobiłam zaległosci we wklejaniu i oposywaniu. Teraz idę zajać sie domem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 naruszony ząbek 26.07.06, 10:44 Jakby było mało tych marcepanowych problemów to Ala wywaliła się z butelką w buzi, polała się krew z dziąsła i rusza się jej dolna jedynka. Dentysta o 12.30. Ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: naruszony ząbek 26.07.06, 11:18 niestey takie wypadki sie czesto zdarzaja. czytalam taki watek ostatnio na e mama w wiekszosci taki zabek przestaje sie ruszac tylko przez pare dni nalezy unikac stalych pokarmów. ale do dentysty trzeba isc ps pisze tego posta drugi raz bo ciagle mnie wylogowywuje Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: naruszony ząbek 26.07.06, 12:45 O, biedna Ala! Mam nadzieje, ze wszystko dobrze sie skonczy. Zdrowka! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: naruszony ząbek 26.07.06, 13:37 jejku.....bidulka mnie tez wylogowywuje z forum Marzenka myślę ze to kwestia zachowania w rodzinie a jedynactwa, moi znajomi też cały czas się "całują" z rodzicami tak po prostu jest dla nich normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 ząbek, całowanie na dobranoc i wylogowywanie 26.07.06, 14:25 mnie tez wylogowuje, nawet jak wpiszę hasło to ten baran twierdzi, że musze się jeszcze raz zalogować. Ząbek wygląda ok. Bardziej ucierpiało dziąsło. Mamy przez parę dni nie dawać nic twardego do chrupania a potem się zobaczy. Ja się całowac nie lubię i bardzo się cieszę, że u nas w rodzinnym domu nie trzeba było tego robić. No ale meżusiowi na dobranoc zawsze daję buzi Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Anfi o wędzidełku 26.07.06, 16:02 Anfi, przeczytałam, że Twój Bartuś będzie miał podcinane wędzidełko, moja Nikola też musi to mieć zrobione, ma górne i dolne do nacięcia. Mi lekarze raz mówią, że trzeba to zrobić około 2-3 roku życia, a znajoma logopedka, że wystarczy ćwiczyć naciągać i samo się wydłuży... mój mąż miał podcinane niedawno, bo kiedyś rodzice zaniedbali i przez to miał przerwę między zębami. Czort wie co robić dawno mnie tu nie było na forum, ale już to nadrobię niebawem, buziaki trzymam kciuki za Bartusia Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: do Anfi o wędzidełku 26.07.06, 19:14 No to ja powiem jak to bylo u mojego starszego Nam tez mowili ze dobrze byloby podciac jak mial 3 latka ale potem znowu ze sie wyciagnie i wygimnastykuje W koncu podcielismy jak mial 11 lat bo sie nie wyciagnelo i nie wygimnastykowalo Znalezlismy swietna specjalistke pania logopede ktora cuda zdzialala i ona nas przekonala ze wada sie poglebia i co ma wplyw na wade zgryzu i zeby ktore zle rosly i o wadzie wymowy nie wspominajac No niestety to wszystko jest powiazane jak lancuszkiem. pani powiedziala ze nie da sie gimnastykowac jak jezyk jest przyrosniety i sprawia to bol lub jest niewygodne. Podcina sie wedzielko nawet po kilka razy i nie jest to bolesne przy zastosowaniu znieczulenia i sprawnego chirurga. Maly mial podcinane tylko raz jest ok z wedzidelkiem jednak ciagle klopoty z ulozeniem jezyka i nawet 13-latka trudno zmusic do zmiany pozycji do ktorej przywykl. Takze moja opinia jest jesli trzeba lub jest wskazanie lepiej nie zwlekac zeby nie wyrobily sie zle nawyki My teraz majatek wydajemy na ortodonte od kilku lat i "końca nie widać". Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: do Anfi o wędzidełku 26.07.06, 22:31 mnie też lekarka kiedyś mówiła zeby Asi podciać, ale teraz nic nie mówi.....ale ja też chyba jestem za. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: do Anfi o wędzidełku 27.07.06, 09:05 Mój Mati miał podcinane jeszcze w szpitalu, moja kuzynka rozmasowała synowi, ale zajeło to dużo czasu. Poza tym była do tego przygotowana zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: ząbek, całowanie na dobranoc i wylogowywanie 26.07.06, 19:17 Ughhh ja tez nie znosze calowania z rodzina a zwlaszcza z taka rodzina ktora pierwszy raz widze i pewnie drugi raz sie nie zdarzy. Te rozne ciotki pociotki i czort wie co jeszcze pchaja sie do tego calowania a ja odginam sie jak moge zeby zakonczyc sprawe na cmoku Nie pozwalam całowac Louisy)Tzn dalszej rodzinie szanowny moze calowac ja no i mnie jak najbardziej tez Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 całowanie 26.07.06, 19:34 A w mojej rodzinie jest to normalne. Zawsze całuję sie z rodzicami na przywitanie, z dalszą rodziną też. Zawsze na 3 razy. We Francji to całują sie wszyscy ze wszystkimi i to 4 razy. Przywitaniom nie ma końca. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: całowanie 26.07.06, 22:30 hehehe.....dobre z tymi całowaniami To może ustalmy z góry że na zlocie sie nie całujemy hihi Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: całowanie 27.07.06, 09:39 No co ty? Tak bez buzi buzi ))) To mogłoby być ciekawe widosko - tyle całujących się bab Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: całowanie 27.07.06, 10:55 tak...tak....szczególnie mój mężulek, nie miał by pewnie żadnego ale żeby tak wszystkie całować. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube a co tak cichutko dziś???? 27.07.06, 16:07 Upał nie miłosierny dziś, a jutro podobno ma być jeszcze lepszy. My siedzieliśmy całe pół dnia na balkonie w baseniku teraz zmykamy na mały spacerek bo minimalnie chłodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: a co tak cichutko dziś???? 27.07.06, 19:03 Oj tak, dziś kompletna cisza, a jak położę Makarego i nie będę mogła pisać to Wy się przebudzicie!! Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 wymaz 27.07.06, 19:15 Mam juz wynik wymazu. Mati ma Haemophilus influenzae. Bardzo jest to dziwne bo szczepiłam Go na Hib, więc zdaniem lekarki został zarażony jeszcze w szpitalu. No nareszcie wiem dlaczego ciągle chorował. Te zapalenia płuc ,nerek itp to sprawka tego wirusa. Zobaczymy czy uda sie go szybko wytępić Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wymaz 27.07.06, 19:21 To przynajmniej wiesz wreszcie o co chodzi z tym jego chorowaniem. Całuski od Ali Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: wymaz 27.07.06, 19:22 Ja swojego zaszczepiłam dopiero jak skończył rok, ale mnie straszyli, że to coś groźnego... Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: wymaz 27.07.06, 19:27 grożne jak cholera, moja bida zaliczyła 5 zntybiotyków, nawet klacid który niby ma zwalczyć ta bakterię. Widać cieżka walka będzie. A jutro dla odmiany odbieram wyniki Domina (pasożyty). Ciekawe co tam będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: wymaz 27.07.06, 19:51 To współczuję maluszkom. Moje zdrowe, poza tą cholerną alergią Błażeja, ale wyrośnie kiedyś z tego!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: wymaz 27.07.06, 20:48 Życzymy dużo zdrowia chorowitkom! Dobrze, że już wiesz, jaka to bakteria! A gdybyśmy żyli w cywilizowanym kraju, to biedny Mati miałby już posiew pięć antybiotyków temu... szkoda gadać! Daj znać co wyjdzie u Dominika. Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: wymaz 27.07.06, 21:26 Matea, Natalia też miała te pałeczki hemo..inf.., też dużo wcześniej była szczepiona przeciwko Hib, ale nam lekarka tłumaczyła, że pałeczki z wymazu są nieco inne od tych ze szczepionki (bądź tu mądry). Te z wymazu są bardzo powszechne u dzieci żłobkowych i przedszkolnych i dzieci same się na nie uodparniają, ale nasze mają z tym problemy . Natalia została zaszczepiona starą jeszcze szczepionką na pneumokoki, bo one niemal zawsze towarzyszą tym typom z wymazu i była znaczna poprawa, nie od razu, ale w miarę upływu kolejnych tygodni, rzadziej łapała katary, a jak złapała, to już nie nabierały „kolorów”. Pewnie mały teraz dostanie odpowiednie wskazówkim. Powodzenia. Wędzidełko; odkładamy, bo Bartuś ma anginę. Logopedka z mojej pracy mówiła, żeby podciąć, bo teraz fachowcy twierdzą, że małe szanse są na uelastycznienie wędzidełka ćwiczeniami, z resztą jak ćwiczyć, skoro Bartuś nie potrafi jeszce zbytnio współpracować. Laryngolog też stoi na takim stanowisku… kurczę pierwszy raz dwie osoby mówią to samo )). Angina atakuje u nas po kolei. U Natalki antybiotyk przerwany po 4 dawkach – uczulenie, bartuś po 3 dawkach ma biegunkę! Na razie zasnął, jak będzie się utrzymywała, to mamy przerwać kurację. Noce są okropne, chociaż nie gorączkuje już, budzi się z płaczem często. Ale ze śmiechem przyjmuje pryskanie gardełka tantum verde . Żeby już całkiem się wyżalić; Natalia nic nie chce jeść, właśnie zjadła ku mojej uciesze trochę mleka z płatkami, po czym zwymiotowała, a niby już zdrowa jest. Tak jest od kilkunastu dni. Jutro znowu do lekarza… w tym tygodniu sporo naciągnę nasz miłościwie panujący Fundusz Zdrowia . Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wymaz 27.07.06, 21:38 Anfi to naciągaj ten fundus zna nasze konto, bo my chodzimy prywatnie No wiesz, burżuje jesteśmy (a tak poważnie to mamy z pracy męża abonament w prywatnej lecznicy to korzystamy, bo nie muszę czekać na wizytę) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: jedynak 26.07.06, 12:44 Moj tez jedynak (ja zreszta tez...), ale trudno mi powiedziec, ze jego wady wynikaja z jedynactwa... Zas moi tesciowie sa juz dosc starsi (81 i 87 lat), wiec nie mam z nimi problemu. Jak nieraz ich odwiedzilismy, to tesciowa zanim cokolwiek zrobila z Sandra lub jej dala, to zawsze pytala mnie czy moze. A jak chciala mi dac jakas rade, to robila to bardzo delikatnie. Juz w przyszlym tygodniu jedziemy ich odwiedzic, wiec sa szczesliwi, ze zobacza Sandre. Z ciekawostek, i nie wiem czy to wynika z bycia jedynakiem czy tez bardziej z innej kultury, ale jak jestesmy z tesciami, to moj szanowny po przebudzeniu sie caluje sie z rodzicami i takze samo przed pojsciem spac. Ja sila rzeczy tez musialam dostosowac sie do tego zwyczaju. A moze tylko ja nie znalam tego? Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: pożegnanie smoczusia - poszliśmy za przykładem 26.07.06, 21:27 My też postanowiliśmy pożegnać dyda, w ciągu dnia nie ma ciągnięcia, zostawiliśmy jeszcze na noc. Kubie to jakoś nie przeszkadza, mama miała większego stresa, że będzie awantura. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pożegnanie smoczusia - poszliśmy za przykłade 27.07.06, 09:36 nam jest lepiej bez smoczka. Mała go ciągle gdzieś chowała albo gubiła. Najgorzej było w nocy jak nie mogła go znaleźć. Długo można szukac po ciemku smoczka Wygląda na to, że już zapomniała. Ładnie zasypia i nie budzi sie w nocy. Rano wstaje troszkę wcześniej, bo ze smoczkiem potrafiła spać dłużej.... Mam nadzieję, że i to się zmieni. Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pożegnanie smoczusia - poszliśmy za przykłade 27.07.06, 10:54 no własnie zawsze jest tak ze wiecej stresu przed....gratulacje dla małej Ali. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 życie bez smoczusia 24.07.06, 08:58 jest piękniejsze. Pierwszej nocy (z piątku na sobotę) ciężko było przekonać dzidzię do spania. Wyrażnie brakowąło jej "isia" czyli smoczusia. Położyłam ją do łóżeczka a ona wołała "iś, iś". Jakoś udało się dzidzię uśpić. Koło 5 rano dzidzia się obudziła i zaczęła latac po domu. Normalnie to szzuka sobie smoczka i śpi dalej. Zrobiła kupę, wypiła flachę i około 7 padła. Wcześniej wlazła na nasze łóżko i podnosząc poduszki do góry wołała "iś" W sobotę udało się dzidzię jakoś uśpić. Spała całą noc i wstała o 8. Wczoraj poszła spać łatwo. Obudziła sie w nocy i zaczęła płakać. Położyłam ją i zasnęła bez wrzasków. Wstała o 8. Najgorsze już chyba za nami. PS. A ja mam rower W foteliku wożę sobie panią Alę i jest fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: życie bez smoczusia 24.07.06, 09:23 no to gratulacje dla dorosłej Ali Nie wiem jak mnie wyjdzie oduczanie Asi od ssania paluszków....ale narazie mi z tym wygodnie. Kilka razy Rafał jej smarował tym takim kocim pazurkiem nie smakowało jej ale w sumie nic na nią nie działało. Agaluba tobie to dobrze tylko się wczasujesz A mój meżulek chciał jechać wczoraj do Zakopca...ale i tak byśmy sie mineły. Ja lecę do prasowania....co by sie nie lenić Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 po wizycie 24.07.06, 11:38 Byliśmy u kardiologa. Wszystko o.k. Mati miał robione EKG - prawidłowe. Lekarka była w szoku ze lezał spokojnie, ale jak juz kiedyś pisałam moje dzieci lubią być badane. Niestety Mati znowu ma katar, bardzo kolorowy. Jak to w poniedziłek trzeba iść do lekarza. Moze spotkałyście się u kogoś z takim katarem bo mi ręce opadaja. Biorę dzisiej skierowanie do laryngologa bo mnie szlak trafi. Na dodatek Domino znowu więcej kaszle. To jakaś paranoja... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: po wizycie 24.07.06, 11:47 Dobrze, że serduszko jest ok. Ala ma ciagle katar... Czasem jest zielony, czasem żółty, czasem przeźroczysty, czasem lejący a czasem lepki albo to wszystkie rodzaje w ciągu jednego kataru. Teraz oczywiście też ma katar. A tak wogóle to mam kryzys. Niech te wakacje się już wreszcie skończą. Niech Wojtek idzie do przedszkola i neich wreszcie przestanie być tak gorąco. Zaraz zwariuję. Ala jest tak ostatnio zołzowata, ze trudno z nią wytrzymać. Chętnie bym się pozbyła dzieci na jakiś czas. Czekam aż moja mama wróci do domu to jej wtedy podrzucę moich gamoni. Jestem tak wykończona, że wczoraj nawet to się podburzyłam bez sensu. Ciocia Danusia zadzwoniła, że bierze swoją wnuczkę Hanię na cały wtorek, bo Sylwia sobie chce odpocząć. Ona ma tylko jedno dziecko i babcię na każde zawołanie. Dlaczego nikt nie chce wziąć moich dzieci na cały dzień?... Ostatnio z wielką chęcią chodze do dentysty, bo tylko tam mam święty spokój. Dzisiaj też sobie idę na leczenie kanałowe i będę miała wszystko w dupie! Jeszcze pewnie pomarudze troszkę... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x a mi sie zachcialo dorobic 24.07.06, 12:09 chcialam sobie dorobic i wzielam tlumaczenie do domu 6 stron mialo byc pieknie i prosto okzalao sie ze to jest bilans i slowa z kosmosu. cale szczescie ze studiowalam ekonomie to jakos sie polapalam ale myslam, ze mnie krew zaleje w dodatku musiala uzupelnic liczbami. paulinie wychodzil zab i byla marudna na 102 w nocy pobudki a ja z nosem w klawiaturze konczylam tlumaczenie. ech szkoda slow a teraz w pracy pot sie ze mnie leje.ale teraz jestem dumna paulinka ma 7 zebow w tym jedna 4 brakuje jej jeszcze dwoch dwojek jakos nie pokolei te zeby jej wychodza ale co tam. pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a mi sie zachcialo dorobic 24.07.06, 12:29 Marzenko,ja tez sama jestem naokraglo z dzieciakami to wiem co czujesz,w srode przylatuja moi rodzice na 2tyg to jakas ulga bedzie. Wczoraj moja siostra zaczela urlop i wziela mi Emme na jedna noc,jezu jaki blogi spokoj i telewizje mozna normalnie poogladac.za to Lui wstal o 6.00 i zaraz go klade moze pospi z 3godz chyba sie zdrezmne tez bo po weekendzie w pracy jestem wykonczona. Tez lecze zeba kanalowo,ale ostatnio cos mnie bolal,na szczescie przestal. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Marzenka i Ksenia 24.07.06, 13:20 wiecie jaki jest sposob zeby sie nie męczyć z dwójka maluchów? dorobic sobie jeszcze ze dwie sztuki...i wspominac jak to było..cudnie z dwójką haha...żartowaaałaaam! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Marzenka i Ksenia 24.07.06, 13:29 Witam dziewczyny po mojej krotkiej wakacyjnej przerwie Zla jestem ze juz wrocilam bo bylo cudownie na Kaszubach Bylam na agroturystyce przy jeziorze warunki super plaza z piaseczkiem dla dzieci Lulka szalala calymi dniami bylo duzo dzieci tak ze wszyscy jestesmy zachwyceni.Moze jeszcze raz pojedziemy pod koniec sierpnia a no i wlasnie na kiedy my mamy ten zjazd???Bo moj szanowny sie zapowiada i nie chce zeby mi sie to wszystko do kupy zlozylo A ja sie zbuntowalam i do Anglii teraz nie jade , moze we wrzesniu albo pazdzierniku na zalegle wizyty rodzinne ...ughhh Jeszcze postow nie przerobilam ale chyba mamy nowa mame ktora witam Pozdrawiam i pedze pakowac syna bo dzisiaj wyjezdza na oboz sportowy. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: Marzenka i Ksenia 24.07.06, 13:58 a ja mam jedna pocieche i tez mi sie marzy, by miec troche wolnego choc od czasu do czasu... Do tego te upaly ponad 30 st. (jutro znow 37!!!) Luxfera - i bardzo slusznie, ze przelozyliscie wizyte w Paryzu, bo po pierwsze w sierpniu nie bedzie nas, bo jedziemy na wakacje, a po drugie panuja tak niemilosierne upaly, ze zwiedzanie i pobyt w miescie to nic przyjemnego. A pazdziernik jest bardzo dobry, bo jest jeszcze cieplo i nawet jak pada deszczyk, to taki "niewinny" Marzenka od Wojtka i Ali, czy masz jakies wiesci o tym biednym dzidziusiu. Caly czas mysle o nim. Mam nadzieje, ze dobrze sie to skonczylo... A u nas miejsce naszych wakacji wciaz niesprecyzowane. Niezle, co??? Milego dnia, Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 ten mały dzidziuś 24.07.06, 22:03 co o nim pisałam jest w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Robią mu wszystkie możliwe badania na głowę. Chyba jutro będzie wiadomo... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ten mały dzidziuś 24.07.06, 23:11 kurczę pisłam takiego długiego posta i go wcieło Napisz Marzenka co u tego maluszka jak będziesz wiedzieć wiecej. Boże nawet sobie nie chce wyobrażać co czują teraz rodzice. Marzenka paryska rady twoje - sama skorzystam Moniczko ja takie rzeczy próbowałam w microsoft publisher, fajnie tam wychodzi, są fajne gotowe żeby sobie poćwiczyć. Masz?? Ja muszę wymyśleć nazwę i jakieś logo...a talentu nie mam Ania witamy po przerwie Anfi właśnie kończę nagrywać bajeczki, jutro wyślę Sorki że tak długo... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 nic mu nie jest 25.07.06, 09:16 muszą tylko uważać, bo on może mieć spore skłonności do zachłystywania się a potem do bezzdechu. W każdym razie zdrowy z niego chłop i dzisiaj idą do domu Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: nic mu nie jest 25.07.06, 10:19 cale szczescie ze nic mu nie jest ale rodzice maja chyna nauke na cale zycie. ja ja siedze sobie w pracy wlasnie wypchnelam sprawozdanie polroczne, szef na naradzie aja sie relaksuje przy necie i popijam kawke fajnie ze mati z serduszkiem na wszystko w porządku. agaluba trzymam kciuki za ciebie i wysylam ci wirtualnie pozytywne fluidy (pewnie teraz jestes w trakcie wykladu) ogladalam zdjecia dzieciaczkow na yahoo wszystkie sa super. edyta asia i kuba maja raj w tym baseniku my tez stawiamy paulince na balkonie czasami. mamokubusia ale wam fajnie, kuba byl w fokarium a my niestety tam nie dotarlismy choc z jastarni to rzut beretem. ala jaka fajna a wojtek taki duzy ze hoho pozdrawiam i zycze fajnego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x a co u neli 25.07.06, 10:27 iwonka co tam u was lsychac. neli to pewnie aniolek grzeczniolek. bo paulinka niestety mala uparta zlosnica. chociaz ostatnio sama sie zorientowala ze nie rusza nas to jej zlosczenie i spuscila troche z tonu. u nas duzy postep jesli chodzi o mowe od kilku dni duzo gada cos po swojemu i powtarza po nas np motyl to mowi mo, mis mi ogolnie wymawia pierwsze sylaby zaba za. wczoraj kupilismy jej wozek dla lalek i jezdzial z nim c aly dzien kolyszac lale i mowia aaaaaaa. jesli chodzi o jedzenie to jest jak bylo bardzo lubi owoce ale musza bc cale. jak np zetre jablko i jej dam daje to nie zje ale to samo jablko skrobane lyzeczna przy niej zajad ze smakiem. nauczyla sie jest czeresnie i wypluwac peski oczywiscie po calym domu chodze i zbieram te poestki no to sie pochwalilam hihihih Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube oliwia.x 25.07.06, 12:57 no raj mają, tylko kurczę codziennie muszę tą wodę wylewać....łobuzy albo nasikają albo nawlewają jakiś syfów i jest strasznie brudna wieczorem....ale narazie udaje mi sie i Rafał sie męczy, a sąsiadka pod spodem ma nerwy ze stali, bo zawsze coś jej te łobuzy poleją. Ale upał niemiłosierny wiec co innego z tymi dziećmi robić Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: nic mu nie jest 25.07.06, 11:58 To wspaniale!!! Teraz to rtodzice będz dmuchać na zimne. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: nic mu nie jest 25.07.06, 12:59 jak dobrze! To najlepsza wiesc, jaka dzis uslyszalam! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Marzenka i Ksenia 24.07.06, 21:36 Ja to ci luxfera bardzo dziękuję za intrygującą radę, ale nie skorzystam Nie wiem jak ty to robisz?!!! Moze ja jednak mam za dużo czasu skoro zdążę w pzelocie pomyślec jak mi źle? Poszły cholery spać Jutro będę udawała, że jestem mądra i będę rozmawiała z prawnikiem na temat mojej cioci (kiedyś pisałam). Jeszcze dzisiaj strzelę mały projekcik i lecę spać Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a mi sie zachcialo dorobic 24.07.06, 15:31 znam ten ból.. nocnych tłumaczeń.. ugh.. i potem dzień jak co dzień i nikogo nie obchodzi, że na rzesach się staje.. współczuje!! ja na szczęście nie mam nic do tłumaczenia teraz i przez tydzień miec nie będę!! za to giga stres przed tą konferencja - ja wcale nie na wczasy tylko do roboty teraz jadę - jedyny plus to to że odpocznę od moich chłopaków.. choć z drugiej strony będę bardzo za nimi tęsknić.. i tak zle i tak nie dobrze. no ale juz spakowana, krzysiek śpi, a ja za dwie godzinki już spadam ( trzymajcie za mnie kciuki.. bo nie dośc że wykład, to jeszcze w języku obcym.. najgorzej jak będe musiała odpowiadać na trudne pytania od jakis sepleniących profesorów.. i co ja zrobię wtedy???? bo oprócz patentu stroju odwracającego uwagę od treści już nic mi do głowy nie przychodzi.... krzys ma kiełkujące trzonowce co przyprawia go o permamentną sra...czkę... nie jest fajny w związku z tym.. ale cóż to tatus zostanie i poczuje (tzn niania w ciągu dnia - biedna dziewczyna) no to papapapapa (jak krzys mówi w takich sytuacjach) Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 różności 24.07.06, 20:13 Matea, pisałam już kiedyś, że na katar „kolorowy” dobrze działa Baneocin (ma to co neomecyna plus jeszcze coś), u Natalki neomycyna sama nie działała, a Baneocin super. Trzeba po spryskaniu np. tetrisalem wacikiem z maścią delikatnie posmarować wnętrze noska 2 lub 3 razy, nie pamiętam. Luxfera, dobre )) Dzięki za rady co do fotelika, jeszcze nie zdecydowaliśmy… Marzena, ja też czekam na wieści o maluszku, nawet podpytałam moją szefową – speca od rehabilitacji dzieci; to trudna sytuacja, bo może być całkiem dobrze albo nie, trzymam kciuki za pierwszą wersję. Agaluba, trzymamy kciuki, na pewno zrobisz duże wrażenie. Bartuś będzie miał w niedzielę podcinane wędzidełko… brrr, już się denerwuję. Natalka miała anginę ropną, po podaniu 4 dawek antybiotyku dostała uczulenia (wczoraj), zatem przestaliśmy podawać, dzisiaj gardło… czyste! Ja też mam dwójkę w domu i… pracę na szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 Re: różności 24.07.06, 23:16 mialam sie odezwac w sobote ale tak mnie wymeczyla wyprzedaz w nextcie ze caly dzien bylam zmeczona a co najsmieszniejsze robilam zakupy przez internet zeby uniknac tloku i przepychanek w sklepie Viki ostatnio zrobila sie bardziej mobilna ,to znaczy do tej pory chodzila ,skakala ,biegala ale trzymala sie podlogi a teraz wzniosla sie na wyzsze poziomy i lata po stolach kanapach i lozkach KOSZMAR.Taka absorbujaca to ona chyba nawet jak jadla na okraglo nie byla a przynajmniej matka mniej zmeczona wtedy byla.Gada tez na okraglo i w zasadzie da sie z nia ormalnie pogadac jezeli tyko mowi sie w jej jezyku.Andzelika chociaz ja gonie mowi do malej po angielsku iec potem wzchodza jej takie wznalazki jak np monka (monkey+ malpka) Mam nadzieje ze uda nam sie dotrzec na zjazd w sasinie ,milo bedzie was zobaczyc w realu . Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: różności 25.07.06, 10:11 My to się wychowaniem synków podzieliliśmy, z Błażejem siedział mąż, a teraz z Makarym siedzę ja. I to jest chyba ok. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: różności 25.07.06, 10:22 NO bomba, u nas narazie nie było mowy o tym żebym to ja pracowała bo Krzysiek zarabia znacznie lepiej odemnie. Ale może nastepnym razem, ktowie: Marzena pozdrów znajomych od nas i dzidziusia i życz wszystkiego najlepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: różności 25.07.06, 12:01 Mój powrót do pracy to sfera marzeń. Dobrze że mój mąz dobrze zarabia. Pewnie i tak siedziałabym na zwolnieniach. Zrobiliśmy dzisiaj wymaz z nosa i czekamy na wynik w piątek. Mam nadzieję , że coś posieją, bo innego pomysłu na choroby Matiego niestety brak Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: różności 25.07.06, 12:53 no Matea my podobnie, ja siedzę w domku bo raczej jak ja bym poszła do pracy to z tego byśmy nie wyżyli Ale niby marudzę że siedzę w domu ale chyba nie bardzo tak na prawdę chciałoby mi sie iść do pracy na te 10 godzin dojazdami conajmniej. I tak źle i tak nie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: różności - Marzenka warszawska 25.07.06, 12:55 No i jak z tym prawnikiem??? Beata nie chce nic mi mówić na ten temat, chyba sie boją że cos powidzą co może im zaszkodzić, tak to odbieram. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: różności - Marzenka warszawska 25.07.06, 13:29 Idę tam na 17.30 Po drodze muszę wcisnąć tatusiowi dzieci. Tatuś został powiadomiony. Kazał tylko dzidzię powycierać żeby mu wstydu w robocie nie narobiła Napise Ci na priva co mi powie. Chyba, że ktoś jest zainteresowany to napisze na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Szklarska Poręba 25.07.06, 12:06 Czy znacie moze szpital w Szklarskiej Porębie ( pulmonoligii i alergologii )? Mam tam skierowanie dla dzieci. Czeka się dość długo bo 8 miesiecy ale diagnozują dobrze astmę u dzieci, a Domino niestety ma jej początki. Napiszcie, moze ktoś znajomy tam był? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Szklarska Poręba 25.07.06, 12:51 Moja koleżanka jeździ ale gdzie koło nas, chyba w centrum dziecięcym w katowicach. Zapytam. A nasza lekarka każe jeździć ale do Rabki. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g tu Magda mama Nadii, co w ogóle nie ma czasu 27.07.06, 21:06 cześć Dziewczynki! ja nie wiem jak to sie dzieje, ale ostatnimi czasy w ogóle, ale to w ogóle nie mogę się z niczym wyrobić. Nadia mnie bardzo okupuje i przy niej praktycznie nie jestm w stanie nic zrobić. Była z dziadkami (moimi rodzicami) tydzień nad morzem. Nie wiem czy to był dobry pomysł zostawiać ją samą; wydaje mi się, że teraz jeszcze bardziej mnie pilnuje, nie odstępuje na krok i myślę sobie, że może po prostu się boi, że ją znowu zostawię?? ale! mimo braku czasu włożyłam zdjęcia do mojego albumu na yahoo; są tam również zdjęcia z wizyty ALi i Krzysia; 3 ostatnie zdjęcia są ze stycznia, troche jest wiosennych i ostatnie z 8.07 Witam nowe mamy, z którymi się nie zdążyłam przywitać nawet nie mam czasu na czytanie tzn przejrzałam ostatnie posty, jestem ciekawa co tam u Was Nadia bez przerwy ma jakieś uczulenia - podejrzewam mleko uściski! Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: tu Magda mama Nadii, co w ogóle nie ma czasu 27.07.06, 21:34 Oooj dobrze, że się odezwałaś bo już zapomniałam jak wyglądasz Jak tylko mój samochód się naprawi to się do ciebie wprosimy na podlewanie ogródka Problem może być tylko taki, że Ala zamiast siusiu może zrobic kupke (tak jak dzisiaj do wanny...). Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Marzenka - Mama Wojtusia i Ali 29.07.06, 00:15 trzymam za słowo!! i zapraszam, zapraszam! nie boje się kupy - nie pierwszyzna dla mnie nadal pracuje na 3/5 etatu; jestem w domu w poniedziałki i środy najbliższy poniedziałek mam zajęty, ale 02.08 (środa) możemy się spotkać jak by co, pisz na mój neostradowy adres, tam zazwyczaj zaglądam M. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: tu Magda mama Nadii, co w ogóle nie ma czasu 27.07.06, 21:35 Magda, witaj w klubie, ja tradycyjnie już na nic nie mam czasu, ale wolę odłożyc pucowanie łazienki, niż Was Gratuluję odstawienia smoków, dzielne maluchy!!! Może do listy zlotowej dodamy kolumnę CAŁOWANIE i tak: Annka12 – nie całować, Rafał Edyty – całować, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: tu Magda mama Nadii, co w ogóle nie ma czasu 27.07.06, 22:00 No to afera z tym calowaniem ) Ojej znowu choroby kraza duzo zdrowka zyczymy maluchom U nas goraco ja mialam pod opieka dziecko kolezanki 6-latek i jestem wypompowana Dobrze ze znalazlam teletubisiowe gry bo chyba bysmy wykorkowali wszyscy heheheh Jutro do pracy no i przez ten upal nie chce mi sie w ogole pracowac No ale nie moge rzucic bo szkoda byloby pracy nie za wiele za dobre pieniadze Gdyby tak byl caly etat na tych zasadach to by bylo super chociaz nie chce etatu teraz bo Lulka za mala. Jak tam schladzacie sie w te upaly??? Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x witam 28.07.06, 07:51 czesc dziewczyny ja juz w pracy na dworze super chlodek a w pracy ukrop mury nagrzane do czerwoności. od rana mialam maraton bo zawozilam paulinke do rodzicow ktorzy maja urlop. mala byla tak napalona na ten wyjazd ze w nocy budzila sie i mowial baba bum bum, az w koncu wstala o 5 rano gotowa do wyjazdu. chorowitkom zycze zdrowia a wszystkim udanego dnia. wpadne jeszez na yahoo poogladac nowe fotki pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: witam 28.07.06, 08:19 Witajcie, ja też chętnie pooglądałabym fotki a i dodała coś od siebie, tylko jak?... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: witam 28.07.06, 08:42 pozwolilam sobie zalozyc na yahoo dla duszki30 okienko na zdjecia duszka przesylam ci na maila gazetowego haslo i linka mam nadzieje ze wszystkie wyrazacie na to zgode i nie popelnilam samowolki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: witam 28.07.06, 08:58 No co ty? Jak mogłaś PS. Mój mąż wdraża w życie dietę abs no i na sniadanie jesm jakieś paskudztwo Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: witam 28.07.06, 09:12 lo matko a coz to za dieta nie slyszlam moze zdradzi nam szczegoly. aty marzenka nie narzekaj jak ci malzon sniadanko serwuje. musisz zebrac sily w sobie i je zjesc hihi Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 ta dieta 28.07.06, 11:14 jest taka książka Dieta ABS. Mąż ją czyta i wprowadza nam zmiany do diety. Polega to na tym, że jedzie na zakupy i kupuje to co polecają w tej książce. A ja jak nie chcę iść do sklepu to musze jeść to co on kupił A że to jest zdrowe to jem. Jak doczyta książkę do końca i zobaczymy co się je w tej diecie to dam znać. Wiem tyle, że to nie jest głodówka, je się 6 razy dziennie. Są ćwiczenia głównei na brzuch (na tym się skupia cała dieta). CHodzi o to, żeby jest produkty energetyczne i ćwiczyć. Mięśnie spalają dużo kalorii, więc trzeba wyćwiczyć mięśnie i jesć. Zoabczymy co to będzie. Ja w każdym razie nie potrafie jeść 6 razy dziennie... to troszkę za dużo jak dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: witam 28.07.06, 09:24 ja też idę zaraz poogladac zdjecia no i czekamy na duszkowe Anfi współczuję....bidulki te twoje dzieci, my sie wychorowaliśmy wcześniej. Ale żeby nie było tak kolorowo to Kuba zaczął dziwnie kaszleć. Rozmawiałam na placu zabaw z mamami innych dzieci i mówią że każde po kolei ma to samo, kaszel i gorączka do tego, nie ma antybiotyku do tego bo wszystko niby czysto. Ja nie wiem. Teraz w naszym świecie jest tyle mutacji tych chorób że szok, i nawet nie wiedzą jak to leczyć. Matea.....no widzisz. Ja szczepiałam Asie Hibbem a Kuba nie był szczepiony tym. Ale szczęście w nieszczęsciu już wiesz co leczyć przynajmniej. Może teraz raz na zawsze uda sie to wytępić. Z całowaniem....hehe to żartowałam, ale mój Rafał obiecuje zagada was na śmierć zresztą pewnie ja też....wieć z góry przepraszam A duszka a nie chcesz z nami się wybrać na zlot???? Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x duszka 28.07.06, 09:54 towje okienko juz jest na poczcie gazetowej masz login i haslo wchodzisz na swoj kwadracik i naciskasz guziczek add i potem dodajesz zdjecia. doszedl ten mail w ogole do cibie? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: duszka 28.07.06, 10:00 Doszedł, wielkie dzięki, wrzucam zdjęcia. Chciałam, żebyście mi coś przybliżyły o zlocie. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: duszka 28.07.06, 11:42 witajcie po dlugiej przerwie ciagle zagladam na forum, ale po przeczytaniu takiej ilosci postow czasem po prostu nie mam sily na pisanie, tym bardziej, ze czesto jezdze z dziecmi nad morze i jak wracamy do domu ok 21, to jestesmy padnieci. Franek ogolnie ok, nadal malo je, ale chyba taka jego natura. A jak juz je, to najchetniej slodycze Wlasnie zaraz smigamy do Ustki (Grochalcia - bedziesz ???), a wieczorem do Łaz kolo Mielna na weekend. Duszka, i Ty na tym forum? fotelik kupilam, ale na razie bez pasow. dzieki za info pozdrawiamy Ania Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: duszka 28.07.06, 12:14 super dzieciaczki. ale masz fajnie masz juz dwojeczke. zdjecia na ktorych jedza sa dla mnie najfajniejsze. tez bym tak chciala zeby moja niejadka tak chetnie buzie otwierala Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: oliwia.x 28.07.06, 17:41 Ja to chciałabym, żeby czasem na chwileczkę przestali mieć apetyt, my spokojnie żadnego dania zjeść nie możęmy, bo się podłączają co chwilka. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: socka2 28.07.06, 12:24 A ja właśnie o Tobie wczoraj myślałam... Czytam Was regularnie, ale na pisanie brakuje mi juz czasu. Sezon ogórkowy więc znajoma mnie uraczyła 5 kg ogórków, druga znajoma 10 kg wiśni i siedzę w kuchni robiąc zaprawy na zimę. Moja starsza córcia od miesiąca poza domem i wcale za nami nie tęskni(( W niedzielę jadę do rodziców to w końcu zobaczę moją pierworodną. Nelli rozrabia, wszystko ją interesuje i na szczęście nie choruje. Biedne te Wasze dzieciaczki, którym co chwila coś sie przydarza. No i Wy biedne również(( Cały czas czekamy na przeprowadzkę. Mam nadzieję, że uda nam się wszystko zorganizować w sierpniu bo od września wracam do pracy i nie wyobrażam sobie tego bałaganu organizacyjnego, ale znając życie pewnie tak będzie. Zaczynam odzwyczajać Małą od pieluchy. Często jej się zdarza siusiać obok nocnika i wtedy przybiega do mnie i mówi: a a. Taki mały szczeniaczek w domu... oliwia.x - udało mi się całkowicie odstawić Nelli od piersi. Pije mleko bardzo chętnie i zapomniała juzo piersi. Niestety ze smoczkiem będzie trudniej... Pozdrawiam Wszystkie mamusie. IW Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: socka2 28.07.06, 13:16 Biedne małe marcepanki , życzymy duzo zdrówka. Jak piszecie o choróbskach i lekach to nawet nie wiem o czym mówicie, bo u nas jakoś (tfu, tfu...) wszystko dobrze. Diety - mój mąż też lubi czaytać o dietach. Otatnio wyczytał że je się tylko to co jest przypożądkowane do danej grupy krwi, no ale niestety z jego grupą krwi nie może jeśc swoich ulubionych potraw więc dietkę nieco zmodyfikował Mam problem z załadowaniem zdjęć, mam zmniejszone zaczynam ładować, pokazuje mi się pasek z informacją o ładowaniu, po czym trwa to całe wieki i nic z tego nie wynika. na początku udało mi się załadować bez problemu trzy zdjęcia, a teraz nie idzie. Nie iwem czy to wina internetu, ale chyba nie bo udaje mi się wysłać te same zdjęcia mailem. Prosze pomóżcie !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: zdjęcia 28.07.06, 13:27 W końcu mi się udało, wiem gdzie robiłam błąd, nie dawałam rozszerzenia jpg. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Zdjęcia 28.07.06, 18:36 Pooglądałam sobie zdjęcia. Konkluzja jest jedna, wszystkie te nasze dzieciaczki jak z obrazka śliczne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Zdjęcia 28.07.06, 19:38 czesc dziewczynki Jakos przezylam dzisiejszy dzien w pracy mimo ze bylo sporo pracy i wrocilam pozniej noiz zwykle No ale spokoj do wtorku takze mam nawet dobry humor. Zaraz poogladam zdjecia Lulka juz spi a ja relaksik No i nawet piwko mam na wieczor Edyta to oboje jestescie takimi gadulami??? Moj szanowny to raczej milczek a moje gadulstwo zalezy od humoru i pogody chyba heheheh Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 gadatliwość 28.07.06, 20:53 W tym to mój mąż jest bardzo dobry. Może gadać jak katarynak, ja też o ile mały gagatek pozwoli. Co do Dominika, to również buzia cały czas sie rusza. Zjazd szykuje nam sie ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: gadatliwość 29.07.06, 09:21 tak gadatliwość to raczej cecha mojego mężulka, ale ja się przy nim wyszkoliłam. Kuba gada buzia mu sie nie zamyka, a Asia narazie po swojemu także czasem głowa mi pęka No my jak dobrze pójdzie już za tydzień wybywamy....jejku jak ja sie cieszę Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: gadatliwość 29.07.06, 22:02 Ale tu cisza dzisiaj to chociaz ja dolacze sie do postu Edytki A gdzie w koncu jedziecie do babci czy gdzies na kwatery ? Nad morze? Ja po urlopie nawet dwoch a juz czuje sie zmeczona heheheh Zwłaszcza jak dzisiaj zobavzylam Zakopane w tv Mam chyba cos we krwi lube genach ze mnie tak ciagnie do Zakopanego Szkoda ze moje plany legly w gruzach......A mialo byc tak pieknie buuuuuu No nic trzeba cieszyc sie z tego co mamy prawda? Pozdrawiam dziewczyny i chlopaki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: gadatliwość 30.07.06, 07:37 cześć Gaduły! u nas na razie od kilku dni słychać najdziwniejsze zlepki różnych sylab i dźwięków - Kuba eksperymentuje i wymyślił swój własny język. Najbardziej przypomina chiński, dźwięki typu din-din na porządku dziennym zrywamy boki ze śmiechu i czekamy na bardziej sowiańskie narzecze... Zaczynamy już myśleć o zjeździe - w końcu to tylko 3 tygodnie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: gadatliwość i nie tylko 30.07.06, 20:15 No więc jeżeli chodzi o wakacje to jedziemy już teraz, do rodzinki tam gdzie mówiłam, teściowie mówią żeby się nie martwić bo się pomieścimy a znając życie rodzinka z zielonej nie dojedzie. Także jedziemy A dziś cały dzień walczę z dziećmi, tzn z chorobami. Kuba kaszle całą noc i dzień, a Asia ma gorączkę, ciągle zbijamy ma 39,3 jak spadło 37,5 i tak w kółko, pytałam ostanio jak wasze maluszki zniosły tą szczepionkę mmr (świnką odra i różyczka) ale nikt nie pisał, chyba moja Asia ją źle znosi albo to dodatkowo zęby i jakieś choróbsko. Jutro idziemy do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: gadatliwość i nie tylko 30.07.06, 20:54 U nas absolutnie bez problemu. Ale moje dzieciaki, odpukać, w ogóle mało chorują, jeśli już to krótko i intensywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: gadatliwość i nie tylko 30.07.06, 21:01 Sorry mialam odpowiedziec o tej szcepionce ale zpomnialam jak zwykle Lulka nie miala zadnych ubocznych objawow jak zreszta po kazdym szczepieniu zawsze bylo bez zadnych problemow. No ale to roznie u dzieci mam nadzieje ze to nic powaznego Mam wrazenie ze nie wychodzicie od lekarzy ostatnio Moze jakies odczynianie trzeba zrobic Pozdrawiam i duzo zdrowka zycze PS. Ja dzisiaj chyba sie upije solo taki mam humor znowu Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: gadatliwość i nie tylko 31.07.06, 08:40 no Asia miała całą noc gorączkę, zbijaliśmy cały czas, teraz też ma do tego zaczęła kaszleć tak dziwnie. Lekarz dopiero od 10.30 wiec czekamy. Mam tylko nadzieję że to nic bardzo poważnego Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube już po wizycie 31.07.06, 12:44 Asia nadal troszke miała gorączkę, ale tak 37,5 wiec narazie nie zbijamy. Oskrzela czyste i gardełko też, więc narazie diagnoza lekarki to reakcja poszczepienna. Trochę mi ulżyło jeżeli można wogóle tak powiedzieć. Mamy czekać, do trzech dni gorączka może sie utrzymywac, za dwa dni jak coś do kontroli. Mam nadzieję ze to to i już sie skończy, jak wstała wydaje się odrobinkę lepsza.....ale nie chcę zapeszać. Kuba kaszle nadal, ale też wszystko czysto, lekko czerwone gardełko ale kazała nic specjalnego nie dawać. Może się uda bez antybiotyku.... A jeżeli chodzi o badania krwi alergiczne to podobno do 3 roku życia ten jakiś wskaźnik jest zakłamany, bo małe dziecko moze mieć go cały czas wysokiego dlatego sie nie robi, ale myślę ze takie zwykłe testy powinny wyjść tak jak potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: już po wizycie 31.07.06, 13:28 Witam No to dobrze ze to nic powaznego z Asia i Kuba Tylko miec nadzieje trzeba ze lekarka miala racje i bedzie juz tylko lepiej Ja kaca nie mam Szanowny powstrzymal mnie od sponiewierania sie w pijackim amoku heheheh Chociaz wysaczylam szklaneczke jego 15-letniej whisky z lodem Jakos to przezyl bo nie dodalam coli Wedlug niego dolewanie "swinstw" do szlachetnej whisky to czysta profanacja hehehehe Zastanawiam sie nad pojsciem do szkoly Tzn chce zdobyc nowy zawod i jasna dupa nie ma zaocznie Pani bardzo mnie namawia a moje pierwsze pytanie : ile moge opuscic zeby zaliczyc rok? No ale nie wiem musialabym znalesc kogos do Lulki na caly tydzien bo pracy tez chyba nie zostawie Moze jednak dalej bede szukac zaocznie chociaz te dzienne jakosciowo duzo lepsze i za darmo. Ughhh czy ja cale zycie musze miec jakies dylematy???? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 poniedziałek 31.07.06, 13:43 Rozpoczęty od lekarza. Diagnoza - ropne zapalenie uszu. Ja wysiadam. Poszłam z Matim, zeby omówić z lekarką leczenie tego haemophilusa. Wczoraj wieczorem targał za ucho ale spał spokojnie i bez temperatury. Niestety walczymy cały czas z ropnym katarem. Jak usłyszałam ze błonę w uchu ma tak napietą ze jest bliska pęknięcia to mało nie spadłam z krzesła.Mam wszystkiego dość. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: poniedziałek 31.07.06, 15:32 szlag by trafił te choroby!!!!! Asia znowu ma gorączke, własnie wstaliśmy wszyscy, chyba padliśmy nawet nie wiem kiedy. Przed nami chyba dziwne leczenie... Ania a jakie masz studia dzienne.....mnie już nie chcieli przyjąć po 26 roku życia na dzienne??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 :( 31.07.06, 15:40 biedne te maluszki ((( Mati ma to zapalenie ucha pewnei przez ten gó..aną bakterie, co?... A czy w takim razie mozecie zacząć wykurzanie tej bakterii od razu czy musicie czekać, aż minie zaplenie ucha. Bo jeżeli musisz czekać to współczuję... Ja tylko czekam od dwóch miesięcy aż Ala nei będzie miała chociaz przez dwa tygodnie kataru i sie nie doczekałam, więc Ala ma szczepienie w plecy. Do tych katarów to ja już przywykłam i w sumie nie mam co narzekać Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: poniedziałek 31.07.06, 19:52 Hmm oni chyba nie maja granicy wieku a poza tym jest to prywatna dzialka Niestety dzienne i od "0" bo medyczny charakter a zaoczne w Kołobrzegu a ja jezdzic nie bede Tak ze dupa musze znalezc cos innego koniecznie z medycyny hehehe NIECH MALUCHY NAM ZDROWIEJA !!! Naprawde jus dosyc chorob na naszym forum. Pozdrawiam i całuje Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: poniedziałek 31.07.06, 19:54 A i to za darmo to tez nie do konca Pani mnie zle zrozumiala Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: poniedziałek 31.07.06, 15:38 Mam dla Ciebie myślę dobrą radę, Ty go musisz uodpornić. Ja Błażeja od października do marca poję czosnkiem kiszonym. Dostałam przepis od fajnej kobitki, zastosowałam i udało się. Błażeja choroby kończą się na jednym dniu gorączki, teraz jak Makary też juz skończył rok, to tej jesieni też już zacznę z tym czosnkiem. Uważam, że to jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 wakacje 28.07.06, 20:55 Jeszcze tylko tydzień i jedziemy nad morze. Cieszę sie strasznie, bo we Wrocku ukrop i nuda. Domino pojechał znowu na wieś, bo wszyscy koledzy wybyli, a tam kury,kaczki, no i babcia która dba o wnuczka. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: wakacje 28.07.06, 21:25 Pewnie się z Błażejem dogada, bo temu też buzia się nie zamyka!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: wakacje 28.07.06, 22:48 a my wakacje mamy remontowe... Tak bardzo Wam zazdroszczę tych wyjazdów. Zal mi mojego męża bo nie odpocznie solidnie w tym roku. Widzę, że brakuje mu juz energii do pracy, ale cóż zrobic jeżeli chce sie nowe mieszkanko. W niedzielę jadę do rodziców , do Wejherowa będę więc w miarę blisko morza. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 chorób c.d. 29.07.06, 22:57 W piątek Bartusiowi już przeszły sensacje brzuszkowe i kontynuujemy antybiotyk. Poszłam zatem tylko z Natalką do lekarki w sprawie niejedzenia i… dostała zastrzyki! Ma nadal infekcję gardła (w poniedziałek laryngolog stwierdził CZYSTE!) plus ropny katar i zapalenie oskrzeli. Jest dzielna, pierwszy zastrzyk w przychodni – histeria, bo ją pielęgniarka dopadła z zaskoczenia ( w tych sprawach woli „wprowadzenie”. Teraz przychodzi sąsiadka i Natalia nie może się jej doczekać!!! Wcale nie płacze, a zastrzyki bolesne, jestem z niej bardzo dumna… i cieszę się, że wyjaśniła się przyczyna niejedzenia, bo bałam się, że to ma podłoże emocjonalne. Mam zajęcie teraz z rozdysponowaniem leków na dwie sztuki . Zdjęcia maluchów super, jak nie zaryję nosem postaram się dodać coś nowego. Duszka, fajni chłopcy; Makary śmiało może udawać śliczną dziewczynkę. Na zdjęciach Marcepaniątek jedzących cokolwiek doznaję szoku, np. Krzyś Agi sprzed kilku m-cy jedzący marchewkę i groszek; moja myśl: Bartek zadławiłby się przy pierwszym groszku, podobne myśli na widok Lulu z brzoskwinią i Makarego z kanapeczkami. Mam nadzieję, że u nas się to zmieni po zabiegu. Ku naszemu utrapieniu Bartuś chce jeść, takie rzeczy, jak my, ale wszelkie próby z większym kawałkiem kończą się dławieniem. No to sobie popisałam Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba wróciłam... 29.07.06, 23:08 uff mam to za sobą, było super, dużo pracy przede mną... nie dam rady już Was przeczytać - mam nadzieję, że te tytułowe choroby, to nic poważnego i maluch będą szalały na zjeździe... już nic nie napiszę.. bo po całej nocy w pociągu już na nic absolutnie nie mam siły.. nie trafaiam w klawisze juz.. papapa Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g testy alergiczne 29.07.06, 23:16 czy któraś z Was może robiła dziecku (małemu jak marcepan nasz??). Gdzieś zasłyszałam, że robi się je dzieciom dopiero od 2 roku zycia; ale moja znajoma robiła młodszemu od Nadusi (z krwi pobranej z plauszka) Nadusia bez przerwy coś ma. Obecnie cały brzuszek podrazniony, właśnie przeczytałam o AZS i z opisu pasuje mi do tego co NAdia ma. Trudno mi w tej chwili szukać alergenu metodą wykluczania pokarmów, bo podejrzewam, że coś sie może dziać również przez powietrze (jak była nad mozrem jej skórka lepiej wyglądała). Nadulka ma takie plamki czerwone, a niektóre z tych plamek są suche i tak jakby się łuszczyły; zrobiło to się po powrocie znad morza Może mi coś doradzicie? a może warszawskie i okoliczne mogą polecić jakiegoś alergologa dla dziecka? i jeszcze: moja pediatra jest chyba beznadziejna: lekacaważy moje uwagi nt tych wysypek, nie dała skierowania do ortopedy (wg niej obecnie nie jest to konieczne rutynowa wizyta) ani do neurologa (jak nadia miała 3 mies - bo też wtedy gdzieś wyczytałam, ze 3-miesięczne powinny być na rutynowej wizycie u neurologa - tak jak na bioderka) anfi - trzymaj się z tymi dzieckami! i wiecie co? jestem z Wami rok prawie ) pamiętam, że przyłączyłam się jak Nadia miała ok 4 mies. pozdrawiam weekendowo!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: testy alergiczne 30.07.06, 08:49 Generalnie przy każdej alergii podobno morskie powietrze jest najbardziej wskazane. My z Błażejem chodzimy na Leszno tam przy szpitalu dermatologicznym jest przychodnia, wydaje mi się, że podługich próbach szukania właściwego lekarza, właśnie tam udało nam się trafić na kobietę, która pomogła nam najbardziej, w ogóle ciężko alergię leczyć, bo to bardziej "macanka" niż leczenie. U nas po wielu miesiącach leczenia, w końcu udało się zrobić testy i troszkę się podłamałam, bo okazało się, że 6-cio latek wcześniej zdrowy, nagle uczulony jest na kakao(nic czekoladowego), orzechy i o zgrozo...jajko. Ostatecznie również konserwanty, ale kto na nie nie jest w jakiś sposób uczulony?! Powiem Wam, że tak naprawdę zaostrzenie choroby u niego miało miejsce jakoś w zeszłym roku w kwietni, to coś tak jak Makary się urodził, może trochę stres, bał się jakiegoś tam odsunięcia... Co się nie stało, bo Makary na początku zachowywał się tak jakby go wcale nie było, po dwóch miesiącach dopiero się uaktywnił. Narazie Makary uczulony nie jest(poza Danonkami, po nich ma plamkę w jednym miejscu na twarzy, więc ich nie dajemy), za to Pani doktor od Błażeja stwierdziła u niego "przymieszkowe zapalenie skóry", co objawia się maleńkimi krostkami na policzkach, ramionkach i udach, ale to w ogóle nie szkodliwe i samo przejdzie. Wracając do Leszna, bo się rozgadałam, tam moim zdaniem są fachowcy, tylko cholernie długie terminy oczekiwania, my chodzimy średnio co pół roku Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: testy alergiczne 31.07.06, 09:12 U nas suche czerwone łuszczące sie placki były zdiagnozowane jako egzema. Myłam go tylko specjalnym mydłem, żadnych zapachowych i natłuszczałam maciami mz tej samej serii co mydło. Jak sie pogorszyło dostał lekką maść ze sterydami ale prawie jej nie używałam a potem samo przeszło. Co do testów to z naszych doświadczen pamietam ze testy wychodzą dopiero ważne po 4 roku życia. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: testy alergiczne monikadk 01.08.06, 23:09 o matko bosko! jaka egzema! a jakie mydło? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: testy alergiczne 31.07.06, 09:16 Mamkube napisz co z Asią. Myśmy nie miały jeszcze tej szczepionki. Anfi, zdrówka dla małych chorowitków. Ala dla odmiany je jak wściekła. Pamiętacie moje posty jak była malutka, nie jadła i nie tyła? NIe ma śladu po tej dziewczynce. Nie można ruszyć buzią, bo już leci Ala i drze się "am am". Jak tylko Wojtek zostawi na stole coś niedojedzonego to ona zaraz to porywa. Masakra! O nie, właśnie ściągnęła chałkę z szafki a wcześniej upaprała się tuńczykiem w pomidorach z kanapki WOjtka Mamo Kubusia a czy w związku z myśleniem o zjeździe odświeżasz już kreacje, hi hi My jedziemy bez łóżeczka turystycznego, bo nie mamy a nie mam zamiaru kupować. Wogóle proponuję zrobić listę co brać a czego nie brać, bo żeby jakiś mały marcepaniątek nie miał super zabawki,b o sie będą tłukły wszystkie maluchy o nią. No, ale o tym pogadamy przy okazji osobnego postu. Agaluba witaj Anka mam nadzieję, ze nie masz kaca... Magda, moja koleżanka robiła testy swojej córce jak ta miała rok albo i mniej. Pobrali krew z palca i już. Ta przychodnia jest na szlenkierów - tam gdzie ortopeda. Ta dziewczynka miała uczulenie na mleko (takie czerwone suche plamki) i zamienili mleko na bebilon pepti. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk łeb mi pęka 31.07.06, 09:22 ostatnio od gadulstwa mojego syna. Ostatnio narzekałam że nic nie mówi to sie doigrałam. Cały czas miałczy albo skuczy. Ciocia go rozpuściła i cały czas chce żebym sie nim zajmowała. Przeważnie chce żebym nazywała obrazki i tak przy tym nadaje ajk mu nie mówie co pokazuje że aż uszy więdną.7 Współczuję Wam dziewczynki tych chorób. NIe wiem jak wy sobie z tym radzicie. Grześ wczoraj zacza wchodzić na kanapę i parapet i powoli i u nas zaczyna sie spinanie. POzatym popsuła sie pogoda. Dziś od rana wieje i ponuro. NAstępny weekend u nas długi i chciałam sie wybrać nad morze a tu chyba dupa w kratkę. Czy nauczyłyście już może maluchy płukać buzię po myciu zębów i wypluwać. U nas wszystko trafia do żołądka Z nocnika też dalej nici. Kupilam mu nawet nakładke na kibelek. Nic jeszcze nie zrobiła le lubi sobie tam zato posiedzieć i postękać. Muszę sie też pochwalić mężusiem. Wkońcu sie zawzią i wziął za angielski. Wstaje rano teraz o 5:30 i wkuwa. Nie wie co mu się stało?? MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: łeb mi pęka 31.07.06, 11:12 mi rowniez peka. edyta my nie mialysmy jeszcze tej szczepionki, napisz jak juz wrocicie od lekarza. mam nadzieje ze to nic powaznego. u nas dalej niemilosiernie gorąco. paulina sie budzi w nocy i chce na balkon bo tam chlodniej wczoraj siedziala mi na kolanach na balkonie od 23 do 24 prawie spiac ale jak ja odnosilam do pokoju to pokazywala balkon. bidulka Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x maly mis 31.07.06, 11:16 dzisja rano przed wyjsciem do pracy corcia nie zaskoczyla i powiedziala miś na takiego malutkiego miska ktorego trzyma w raczce jej lalka. ja odpowiedzialam tak miś "mały mis" a moja corcia powtorzyla maly miś. wprawdzie mis potem powtarzala kilka razy a zwot maly mis powiedziala tylko raz ale duma mnie rozpierala i tak Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: maly mis 31.07.06, 17:06 Ale fanie, nasz to nie wiem co mówi Dla części dziewczyn w Polsce to teraz egzotyka ale ja tu siedze zubierana w spodnie i swetry i szczękam zębami z zimna. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: maly mis 31.07.06, 17:47 ja to bym chętnie zmarzła... jak gorąco... Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: maly mis 31.07.06, 20:03 a u nas 47 w tym momencie,kto mnie przebije) a wy na 30 narzekacie... Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: maly mis 31.07.06, 20:14 moja Julka od jakiegos czasu chodzi do przedszkola i tez ciagle cos przynosi,a przewaznie to jakas bakterie i ciagle zasmarkana.Czekamy na zalegle szczepienie. Dzisiaj ide wycinac moje pieprzyki,dziwnie bedzie bo cale zycie je mialam,a nad jednym to sie zastanawiam,bo Julka zasypiajac musi miec na nim paluszka) Dziewczyny,dlaczego jak sie zaloguje,to nasz watek gdzies znika i nie moge czytac,musz byc wylogowana,wiecie moze??? Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 dziewczyny 31.07.06, 21:25 jestem w Sasinie od wczoraj.plazowalismy cały dzień ale pogoda w kratke. jesli ktoras sie wybiera wczesniej niech i napisze na priv.moze jutro uda mi sie dorwac komp Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: dziewczyny 31.07.06, 22:15 no to droga Luxferko! znajdź nam jakąś piękną łączkę, najlepiej ogrodzoną pastuchem elektrycznym )) tam wypuścimy nasze marcepaniątka i niech sobie radzą! a co do kreacji, to ja jak zwykle: wygodne dżinsy, buty i podkoszulki. Żadnych cudów-a bo to wiesz, skąd Kubę trzeba będzie ściągać??? A dzisiaj mój synek przyszedł do mnie do apteki z tatusiem i zza pleców klientów pomachał mi i powiedział: ma-ma. Bo on tak właśnie to mówi: ma!....długa przerwa...ma! Aż ich musiałam z apteki wyganiać, żeby mnie dekoncentrowali bo mi się mięciutko na serduszku zrobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x dzien dobry bardzo 01.08.06, 10:13 w radomiu wreszcie pada porzadny deszcz od pol godziny i zrobilo sie zimno nawet ale kurcze w pomieszczeniach nagrzanych ukrop niemilosierny. edyta jak asia lepiej. matea a mati jak sie trzyma. pamietam tylko mojego brata jak ciagle chorowal bidulka na uszy i chodzil zawsze z wata i chustka na glowie bo mu ropaz ucha leciala.jejku ile on sie nacierpial paulina nie miala jeszcze tego szczepienia bo jedno mialaysmy odroczone jak byla mala i wszystkie sie opoznily. cale szczescie nas choroby narazie omijaja mala miala jedynie trzydniowke i raz katar (chyba to byl katar)karmie ja jesczze piersia i naprawde nie mam juz sily chce ja odstawic jesienia bo latem podobno nie powinno sie ale nie wiem jak ja to zrobie ona naprawde jest uzalezniona. w chwilach gdy juz nie mam sily pocieszam sie ze moze przez to karmienie bedzie mniej chorowala. pozdrawiam i zycze milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: dziewczyny 01.08.06, 13:41 Kochane te nasze marcepaniątka jak zaczynają mówic, ostatnio Kuba przez sen gadał mama, mama.... to miło jak mu się mama śni Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dziewczyny 01.08.06, 14:06 Duszka wyślij mi na priv ten przepis. Kiedys mój mężulek coś takiego wymyślał ale on długo nie wytrwał A co do karmienia piersia Agnieszka to jak ze wszystkim, połowiczna chyba prawda. Asia jadła cycorka króciótko, a jest odporniejsza niż Kuba, a Kuba cycolił do 18 miesięcy. I co mu to dało???? Szlag mnie trafia.... Asia nadal ma gorączkę, ale już nie tak wysoką tzn ok 38,5 a nie 39....mam nadzieję że to rzeczywiście ta szczepionka i jutro nie będzie śladu po "chorobie". Kuba kaszle ale narazie sie nim już nie "martwię"... Jedyny plus ich chorowanie to wysprzątane z nudów mieszkanie Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: połowiczny sukces 01.08.06, 13:44 Niestety smoczka udało nam się wyeliminować tylko w ciągu dnia, do zasypiania jest niezbędny, mały piszczy i gryzie palce i nie ma mowy o spaniu, no cóż nic na siłę, przyjdzie i na niego czas. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: połowiczny sukces 01.08.06, 17:09 No bo nie wolno mu zabrać wszystkiego od razu. Dla niego to straszna zbrodnia i jego układ nerwowy nie jest gotowy na takie wyzwanie Ali ze dwa miesiące nie dawałam smoka w dzień zanim nie dałam i na noc. A zakończenie smoczkowania w nocy było wymuszone przez to że Ala gdzies upchała jeden smoczek a drugi upaprała w plastelinie. Gdyby nie to to nie wiem kiedy byśmy się zdecydowali na ten zuchwły krok Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: połowiczny sukces 01.08.06, 17:48 No to ja nie wiem kiedy my smoka odstawimy bo Grzes ma ich ze sześć. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: połowiczny sukces 01.08.06, 18:02 Mnie się udało w obu przypadkach bez smoka!! Od cyca od razu łyżeczka i niekapek!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: połowiczny sukces 01.08.06, 18:30 moje tez nie znają smoka, ale Asia ssie paluszki jak zasypia i tak źle i tak nie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube wielka ulga..... 01.08.06, 19:39 Nie pisałam wcześniej bo nie chciałam zapeszyc, ale rano Asia miała tylko temperaturę a teraz już od tamtej pory cisza. Teraz wieczór a ona nie jest wogóle rozgrzana. Jejku jaka ulga. Więc kto jeszcze nie szczepił to pamietajcie że jak coś (oczywiście nikomu nie życząc) temperatura moze być i to wysoka. Poza tym zauważyłam że Asi ida ząbki u góry 4 i na dole trójka, więc pewnie wszystko naraz się złożyło....moja bidulka. Ale odzyskałam wesołe dziecko Matea teraz na was pora wrócić do zdorwia. Trzymam kciuki bo to jak dziecko choruje to chyba najgorsza rzecz. A reszcie życze dużo zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: wielka ulga..... 01.08.06, 20:22 Tak Makary ostatnio przy zębach miał gorączkę nie do zbicia niczym. Na szczęście tylko jeden wieczór. Zdrówka dla wszystkich maluszków!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: wielka ulga..... 01.08.06, 23:15 a ja to jestem ze wszystkim do tyłu nawet nie doczytałam, ze coś sie u Ciebie dzieje, no ale teraz przyczytałam dobrą wiadomość, że wszytsko OK - oby tak dalej byłam w Karwieńskich Błotach - rzeczywiście "prawdziwa wieś" Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: maly mis 01.08.06, 10:53 U nas dzisiaj 20 kilka stopni i pada deszcz. Poszłam sobei rano na zakupy w deszczu bez parasola, żeby troskę zmoknąć, ale deszcz padał ciepły U nas do przedszkola tak wcześnie nie przyjmują. Można zapisac do żłobka, ale to nei jest takie łatwe, bo matka musi pracować, żeby przyjęli. A niestety małe chorują jak zaczynają chodzić do żłobka/przedszkola. Wojtek jakoś bardzo nie chorował w pierwszej grupie, ale katary i kaszelek miał ciągle. W drugiej grupie czasem miał katar i raz zapaleni płuc. Zobaczymy jak będzie w trzeciej grupie Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: maly mis 01.08.06, 12:55 We wrocku świeci słonko, ale jest odrobinkę lepiej. W nocy padał deszczi w domu zrobiła sie parówka. Mati kiepsko spał i cały był upocony. Po katarze nie ma śladu - czy ten antybiotyk działa cuda? Odliczam dni do wyjazdu, mam dość miasta. W nocy z piątku na sobotę jedziemy do Mielna na a potem oczywiście na zlocik. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: maly mis 01.08.06, 13:10 Zdrowka dla Asi i Matiego. My ze szczepieniami na biezaco. Ostatnie w ub. tygodniu. Przy okazji Sandra byla parametryzowana: wazy 9680 g i ma 80 cm wzrostu! U nas tez chlodniej - dzis 23 st. i deszczyk popaduje. Wyjazd wakacyjny juz w piatek rano i z jednej strony sie ciesze, a z drugiej troche boje, bo w pierwszym rzucie bedzie ok. 10 godzin jazdy na poludnie Francji, a pozniej za jakis tydzien moj szanowny chce pojechac na Sycylie, a to jest jakies 15 godzin jazdy samochodem... troche to meczace bedzie... no ale hotel jeszcze nie potwierdzony, wiec moze jeszcze zmienimy kierunek na Austrie, tyle, ze tam trzebaby zabrac cieple ubranka i to juz zupelnie inne wakacje niz nad morzem szkoda by bylo. Milego dzionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: łeb mi pęka 01.08.06, 23:26 a mi też dzisiaj (01.08.2006) pęka. z niewyspania i głodu; a jeszcze postanowiłam narobić zaległości forumowe, bo tak jest, że czasmi się za Wami stęsknię Nadia też nawija - od niedawna - właśnie po tym powrocie z wakacji z dziadkami. I ona to wogóle jest córeczką mamusi - i bez mamusi na krok - i mama ma towarzyszyć we wszelkich zabawach. A już umie pokazać czego oczekuje - tzn w co chce sie bawić. np. dzisiaj wieczorem: siedzę na kanapie, coś się saczy z radia; podchodzi NAdusia - szarpie za nogawkę i tak tą nogawkę do góry = tzn mam wstać, po czym, na srodku pokoju zaczyna podrygiwać - tzn mam tańczyć razem z nią; po chwili biegiem do kuchni - po tatusia; ciagnie go za rękę (nogawkę spodni) - tatuś tez ma z nami tańczyć. I tak se tańczymhy we 3. Tak w ogóle jest wesoło. NAdia tańczy przecudnie!!! Zauważyłam jak bardzo jest szczęśliwa, gdy ma do dyspozycji nas obydwoje. i strsznie się cieszy, gdy np. dajemy sobie buzi (my z mężem) Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: łeb mi pęka 01.08.06, 23:48 Mi też pękał, wzięłam tablętke i juz ok. Edyta, dobrze, ze u Was w porządku, nie sądziłam, że to wina szczepienia... Luxfera zamów pogodę dla nas, jesteście w pensjonacie? Dobre jedzenie? Matea, ucałuj Matiego w uszka. Ja mam wrażenie, że to te bakterie, z resztą uszy często cierpią przy katarze. Trzeba się pozbyć mikrobów. Natalia miała na nie biseptol, po 2 dniach była piorunująca poprawa, w ostatnim dniu kuracji złapała kolejny katar… Przerabialiśmy większość uodparniających leków, chyba organizm sam musi sobie poradzić. Trzymamy kciuki, żebyście szybko się rozprawili z infekcją. Natalka od wczoraj na zawiesinie, niestety ma okropny odruch wymiotny i twierdzi, że woli zastrzyki. Jeszcze cztery dni… Bartuś też już ma dość antybiotyku, wyczuje go we wszystkim, jeszcze dwie dawki do wizyty kontrolnej… Od trzech dni Bartuś jest posiadaczem 7 zęba! Po siedmiu miesiącach ciszy!!! Rodził się w strasznym bólu, teraz rodzi się kolejna dwójka i chyba wszystkie czwórki. Bartuś niestety wspina się już na wszystkie meble, potrafi sam dosiadać bujanego konika i jest z tego bardzo dumny. Dwa razy sam pokazał mi, że chce spać, niestety była pora podania antybiotyku… Nadal mówi tylko w sobie znanym dialekcie, pierwsze zdanie Paulini zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Już bym chciała jechać do Sasina Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: łeb mi pęka 02.08.06, 12:36 To chyba wirus jakis bo mnie tez glowa boli Ja tak myslalam o naszym zjezdzie i jak na poczatku nie mialam zamiari brac lozeczka to teraz zdecydowalam ze bez lozeczka nie jade Moge miec klopot bo zostalam bez samochodu a szanowny wraca po 23 no to musze kombinowac pociagami autobusami itp No zobaczymy jak to nam pojdzie chociaz zaprawiona jestem w tego typu bojach. Marzenka Paryska podziwiam za te plany bo ja w zyciu nogdy za nic w swiecie nie zdecydowalabym sie na tak dluga podroz samochodem z Lulka Chyba ze nafaszerowalabym ja melisa a siebie czyms duzo mocniejszym bo jak dotad 3 godz to jest max jaki mozemy wszyscy zniesc.Lulka sie dzre i chce wyjsc z fotelika Ja tu jestem nieugieta i nawet na sekunde ja nie wypne jak jedziemy no i afera jest na calego Oczywiscie tutaj szanuje charakter szanownego bo to sila spokoju i w ogole nie stresuje sie na szczescie. Nawet mi pomaga sie uspokoic Jak tam chorutki? Zdrowiejcie bo do Sasina za 2 tygodnie wszystkie musza byc zdrowe) Pozdrawiam i caluje Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 No to witam spiochy heheheheh 02.08.06, 12:38 Nawet nie zauwazylam ze ja pierwsza dzisiaj) Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: łeb mi pęka 02.08.06, 12:55 Nasz Kubuś też jest taki "rodzicowy", najlepiej jak tata i mama są razem z nim. Jak z mężem dajemy sobie buzi albo się przytulamy to zaraz przybiega i domaga się swojej porcji czułości. Wczoraj byliśmy u jego kuzynów na urodzinach, był taki zazdrosny o nas że nie mogliśmy przytulić żadnego z chłopców. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: testy alergiczne 01.08.06, 23:08 dziękuję a można tam prywatnie? czy tylko ze skierowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 studia 02.08.06, 15:10 Dzisiaj się zapisałam i stałam się podstarzałą studentką. Mati ma się lepiej i drugi dzień wcina wszystko co podleci. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: studia 02.08.06, 16:01 Gratulacje Małgosiu! (dobrze pamiętam Matea? ) ja też jestem taką podstarzałą - ale to studiowanie chyba dobrze robi - człowiek trochę się przetasuje z innymi ludźmi i z innymi tematami tak (wprawdzie wyrywkowo) nadrabiam zaległości forumowe i stwierdzam, że Ciebie (twoich synków) jakoś wyjątkowo czepiają się różne przypadłości. Może rzeczywiście jakiś sposób na uodpornienie? albo może zmiana klimatu pomoże - Sasino? Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: studia 05.08.06, 20:12 Świetny pomysł, a wiekiem to się nie przejmuj byle chęci były... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 zazdrośnica i zlot 02.08.06, 16:38 Ja i WOjtuś całujemy się po kątach, bo jak Ala zobaczy to robi awanturę Zabieracie do Sasina dla małych słoiki z jedzonkiem? Ja to sie zastanawiam, bo Ala i tak woli jeść nasze. Słoiki się źle przewozi, potem trzeba to gdzieś podgrzać a na koniec panienka tego nie zje. No i prosze sie ze mnie nie śmiać miłe panie, bo po wyrwaniu górnej czwórki mam lukę w uzębieniu. Do naszego zlotu nie dam rady jej uzupełnić, bo musi sie zarosnąć kością co powinno trwac do końca sierpnia. Z tego powodu wyjdę na ponuraka, ale ja nie lubię się śmiać pełną gębą jak mi zęba brakuje (( No wiem, że inni mają większe kłopoty, ale czuję sie taka niekompletna... A tak wogóle to te moje gamonie zeżarły mi obiad ((( Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 17:13 Zawsze można zasłonić buzię rączką Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 19:02 Tak - Małgosia - dobrze pamiętasz. Faktycznie, już sie cieszę,ze 4 razy w miesiącu wybędą bez ogona z domu. Odliczam dni do wyjazdu nad morze. Jedziemy z piątku na sobotę. Wyjazd o 3 w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 19:07 rączki to ja mam akurat ciągle zajęte, więc muszę wymyśłeć inny patent Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 19:26 wachlarz...szklanka z drinkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 20:04 obstawiam jedno i drugie hi, hi Mój kolega dał swojemu synkowi na imię Makary dlatego, że... gościu jest zapalonym rajdowcem i jest taki kierowca rajdowy co się nazywa Makkinen a mówią na niego Maki. No i ten kolega wyczytał, że zdrobnienie od Makrego to jest właśnie Maki Mówicie tak czasem do waszego Makrego? Inna koleżanka ma synka Mikołaja a zwraca sie do niego Miki, Mikuś. My do Wojtka czasem wołamy Wojtusiek a do Ali - Ali Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: zazdrośnica i zlot 02.08.06, 20:32 Ja często mówię do niego Makuś i Błażej też tak do niego mówi. Generalnie chodziło nam w obu przypadkach, żeby raczej nie zdrabniać, ale jakoś nie do końca się da. Na Błażeja mówimy czasem Błażka. Ogólnie to nie wiem jak u Was ale my chyba trafiliśmy z imionami w 10. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 instrukcja obsługi Sasina 02.08.06, 21:49 dziewczyny pisze krotko bo jestem goscinie na necie Jestesmy w sasinie w Gawrysiu...hehe w tym w ktorym Agaluba miala kłopoty Sam pensjonacik nie bardzo nadawałby sie na zlot ale o tym innym razem natomiast Żarcie jest tu REWELACYJNE...wypytałam ze moga sie stolowac osoby z zewnatrz...tanio..my placimy 20 zł za obiad i jest pzepysznie.Natomiast miejsce do jedzenia takie sobie. Ten pensjonat jest w remoncie i mysle ze przy tej kuchni ma szanse na ogromne powodzenie na ktore i teraz nie narzeka. Jestesmy tu w 9 osob i mamy kuchnie i trzy pokoje za ..160 zł I teraz uwaga...do plazy nie jest blisko...to 1800m przez las..wozkiem jedzie sie ciezko bo piaszczyście.Wezcie sobie buty do styrania bo nogi i buty czarne. Lepsze bedzie nosidło. Zaliczylismy wczoraj slynna rest. EWA ZAPRASZA.....cóż drogo i wobec kuchni naszej gospodyni bardzo blado.No ale to oczywiscie kwestia gustu. Mam nadzieje spotkac sie z Agalubą o ile nie wyjedziemy wczesniej,chcemy pobyć jeszcze w trójmiescie ze 2 dni. Acha ta odległośc od plazy przekłada sie na piekna,czystą i malo uczeszczana plazę.ciekawe jest to że nie ma tu glonów a w odległym o 15km lubiatowie sporo a w lebie ktora zaliczyliśmy wczoraj obrzydliwe mnostwo. Dziewczynki jesli tylko pogoda dopiszebędzie sie wam tu podobało.Strasznie żałuje że nie mage być na locie ale niestety 19 musze byc w pracy. Pozdrawiam serdecznie z Sasina:0 Miało być krotko Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: instrukcja obsługi Sasina 02.08.06, 21:50 i jeszcze jedno agaluba będzie miec numer mojej komorki jakby cos dzwoncie... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: instrukcja obsługi Sasina 02.08.06, 22:24 hehe Luxfera przeciera szlaki To chyba tam sie będziemy stołowac....Własnie zamawiacie już posiłki czy dopiero tam, nie wiem czy każda ma dzwonic sama??? Jeżeli chodzi o łożeczko to ja pożyczyłam od koleżanki kojec, troszke duży ale biorę, muszę go wyczyścić tylko i jutro spróbuje oswoić Asię z nim. A chcę go wziąść tylko dlatego że jak rodzice pójdą na piwko to zeby nie zbierać dziecia z jakiś schodów Ale ciekawe czy ona go zaakceptuje...bo się okaże że zawizę go na drugi koniec Polski bez przyczyny..... Słoiczki - Asia wcina mi wszystko z talerza, także ja też za bardzo obiadów nie mogę zjeść ale mnie to akurat Marzenko nie zaszkodzi także niech je. Ale biorę parę słioczków z obiadkami, tak na wszelki wypadek mam zawsze ze dwa lub trzy w półce. Najwyżej innym marcepanek zje, a tak planuje stołowanie Asi z nami. Gratuluję matea studiów....fajna sprawa i miły podział obowiązków...hihihi. Mojemu męzulkowi też by sie przydało Zdrobnienia imion - ja na Kubę mówiłam wcześniej Bubuś, to on to wymyślił bo nie umiał powiedzieć Kubuś, a tak mówimy Kubuś, Kubciuś na niego. Na Asie mówimy Asiek, bo to prawdziwy chłopak, Joasiek, Joaśka, Asiulka....a poza tym epitety: łobuziarki, potworki Ania - jeżeli uda nam sie spotkać jakoś po drodze bo w sumie będziemy niedaleko to możemy ci coś wziąść do samochodu, jak tylko Rafał wszystko zapakuje to będę wiedzieć czy damy radę coś wcisnać. Napisze ci na priv, moze udałoby sie wam bagaż wziąść a ty pojechałbyś tylko z Lulu, napisze na priv. My podróżujemy duzo, dużo nasze dzieci wytrzymują. My jeszcze sie wachamy czy jechać na noc czy na dzien. Lubimy zwiedzać wiec fajnie by było w dzień, ale zalezy to od stanu zdrowia dzieci. A właśnie, dziś byliśmy znowu u lekarza. Asia miała cały dzień włączony maruder, juz myśląłam że zwariuje. Płakała, jęczała. Gorączka niewielka 37,2 stopnia. Kaszle jak nie wiem, ale wszystko czysto na oskrzelach i tylko ma katarek, lekarka kaząła jechać i że nad morzem wszystko sie uspokoi. No to jedziemy Agaluba ja tez do ciebie napiszę smsa żebyś miała mój numer na wszelki wypadek. Czy my mamy tam Aga dzownić coś potwierdzać same??? Kazdy osobno??? I jak z tymi obiadkami, mamy zamawiać w tej agroturystyce??? Podpowiedzcie coś... No to sie rozpisąłam.....sorki. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: instrukcja obsługi Sasina 02.08.06, 23:59 hej.. no to się u Ewy popsuło.. ja też chyba gawrysia na te pare dni wczesniej zarezerwowałam.. co do dzwonienia - to może niech każdy potwierdza - będziecie spokojniejsze, ja już trzeci dzień odkładam zadzwonienie tam - po prostu z kompletnego braku czasu... co mam chwile to już jest za późno - mniej więcej północ.... zaraz po zlocie czyli 21 otwieramy nasz interes, a teraz remont w toku i wszystko idzie jak po grudzie... niby prosta sprawa i mały remoncik, ale co chwila brakuje czegoś, więc ganiamy po supermarketach budowlanych.. a do tego musimy opracować plan promocji i takie tam - my, tzn ja i moja wspólniczka.. więc dzwońcie, dzwońcie, bo ja w końcu zadzwonie jak będziemy pół kilometra przed sasinem, za trzy minuty zjazd... a tak poza tym to niania mnie opieprzyła, że za dużo czasu poświęcam na wszytsko inne oprócz krzysia i on już strasznie za mną tęskni - i co ja mam zrobić??? bo samo się za mnie nie zrobi.. - to ku przestrodze dla tych mam, które chcą miec własny biznes - za swoim to się trzeba mocno nachodzić i mocno napracowac, i nie ma tak, że po 8 godzinach zmykam do domu... nadrobie, nadrobie.. choć oczywiście nie da się nadrobić czasu straconego dla dziecka.. głupie życzeniowe myślenie.. paskudna matka sie temu krzysiowi trafiła, oj paskudna... zmykam..bo jeszcze musze artykuł napisać!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: instrukcja obsługi Sasina 03.08.06, 08:41 no ta ja dziś zadzownię. A ty agaluba kręć kręć ten interes, teraz dużo roboty ale potem dacie radę i znajdziesz czas dla Krzysia, będzie dobrze. Ja trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 nocne zwiedzanie szpitali.... 03.08.06, 09:50 WOjtek wieczorem wykonał "figurę" i spadł ze stołu głową na podłogę. Na potylicy urosła mu natychmiast wielka śliwa. Pojechaliśmy do szpitala na działdowską. Zrobili mu RTG. Oddział generalnie był zamknięty a pan doktor bez opisu nie był pewnien diagnozy, bo nie mógł wykluczyć, że czaszka nie jest pęknięta. Wysłał nas na Litewską na opis. Tam zrobili jeszcze jedno zdjęcie i USG. Całe szczęście, że oprócz wielkiego krwiaka i mega wielkiego i odstającego guza nic mu nie jest. Na wszelki wypadek spałam z Wojtkiem. W każdym razie łeb jest cały! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: nocne zwiedzanie szpitali.... 03.08.06, 10:54 Wy to nie macie co w nocy robić. A u nas chyba to tez sie niedlugo zacznie. Dizś zleciał z łózka. NA szczęście na mamy strasznie grube wykładziny na górze. Matea, super z tymi studiami. Agaluba, ciężko jest na pocątku a potem to niech inni na ciebie pracują. A jak sie czujesz wyrodnie to czyatłam ostatnio o jakimś forum samozwańczych wyrodnych Matek, napewno okaże sie że wszystko z Tobą OK. Zycząc zdrowia dla młodzieży i spokoju dla Matek oddalam sie. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Magdar-g, z tą skórą 03.08.06, 10:57 zapomniałam jeszcze napisać o tej egzemie. W polsce to jest chyba atopowe zapalenie skóry, ale nie jestem pewna. Tutaj ma to sporo dzieciaków. Zaczyna sie rumieńcami na buzi a potem schodzi na szyje piersiaki i dalej. Jak możesz to wyślij mi zdjęcie to ci powiem czy to to. A mydła to takie proste, przypuszczam ze na bazie gliceryny, bez zapachów i substancji wysuszającch. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: Magdar-g, z tą skórą 13.08.06, 16:19 dziękuję Moniko - zdjęcia nie wyślę, bo nie posiadam sprzętu, ale już się wybrałam z tym do naszej pediatry - no i potwierdziła moje przypuszczenia - to atopowe zapalenie skóry (AZS) lub egzema a na karczku tak to miała rozdrapane, że aż miała powiększone węzły chłonne; dostała maść z antybiotykiem. dzisiaj jest juz prawie OK nie jemy tylko nabiału i jajek miałam przejść znowu na to sojowe mleko - isomil, ale jakoś słabo ono podchodzi NAdulii, spróbuję jeszcze bebilonu pepti Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: nocne zwiedzanie szpitali.... 03.08.06, 11:28 no nieźle.Kuba miał śliwę w wigilie od rury od odkurzacza, też robili mu rtg, ale śliwę miał niezłą. Wyobrażam sobie Wojtusia. Ale chyba nasze chłopaki Marzeno to rozniosą to Sasino..... A z łóżeczka wczoraj spadła Asia, siadła sobie na naszych łóżku i lubi tak rzucac sie do tyłu dla zabawy, a ze akurat siedziała na koncu łóżka .....to chyba wiecie. Na szczeście nic sie stało jej bo spadła po drodze jeszcze na obudowe łóżka wiec sie zamortyzował upadek. A moje potworki nadal kaszlą, jutro jeszcze raz pójdę z nimi do lekarki żeby ich osłuchała i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: nocne zwiedzanie szpitali.... 03.08.06, 12:21 Gratulacje dla Wojtka. Moze jakiś kaskader nam rośnie. Gospadyni z Sasina to chyba ostatni raz wynajmie wczasowiczom z dziećmi. Co do telefonu może niech jedna zadzwoni i potwirdzi, Ja dzwoniłam od rana i zajęte. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: nocne zwiedzanie szpitali.... 03.08.06, 15:38 rozmawiałam z agalubą, Aga zadzowni i potwierdzi tam ilość taką jaką dostała zaliczkę. A obiadki załatwimy już na miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Witajcie 04.08.06, 10:18 Dodałam parę fotek. Żałuję, że nie będziemy mogli się z Wami spotkać, ale mam nadzieję, że to nie ostatni raz... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Witajcie 04.08.06, 10:25 A pogoda pod psem Głowa boli...A Błażej mi szału z nudów dostaje... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Witajcie 04.08.06, 11:52 Pogoda pod psem, ale mam nadzieję że troszkę popada i przegodni tą suszę. Jedyna zleta suszy to taka, że na trawniku widać wszystkie psie kupy My je oczywiście omijamy szerokim łukiem - żebyśmy się zrozumieli Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Agaluba 04.08.06, 12:20 Dzięki za wiadomość. Oby humory i pogoda dopisały. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Witajcie 04.08.06, 12:23 My dzisiaj w nocy wybywamy na upragnione wakacje, Niestety mąż nas tylko zawozi i w niedzielę wraca.To jedyna wada własnej firmy. Wszystkim mówie Pa pa, bo ciezko się wyrobić z pakowaniem przy dwójce szwędajacych sie pod nogami gagatków Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Witajcie 04.08.06, 12:35 miłego wypoczynku matea. Mój nie ma własnej firmy a ciagle nie moze wziaść urlopu takze i tak źle i tak nie dobrze. Mileiśmy jechac na trzy tygodnie ale musimy wracać w połowie tygodnia bo inaczej nie chcieli go puścić. Ale dobre i tyle Własnie dodaje zdjecia na naszą skrzynkę. Duszka w jakimś zaspole tańczy Błążej?? Ja Kubę chcę zapisac od września do takiego ludowego zespółu bo u nas tylko takie Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube a z innej beczki... 04.08.06, 12:39 jak byłam z Asią na szczepieniu to lekarka powiedziała że ma juz zarośnięte cięmiaczko. A wasze maluchy tez tak mają??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a z innej beczki... 04.08.06, 14:28 tez tak mają PS. Ala ma już wszystkie jedynki, dwójki i czwórki! Każdy innej długości Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: a z innej beczki... 04.08.06, 14:52 Asi właśnie wyszły 4 górne, teraz też ma kompelet 1,2 i 4. Teraz idzie jej 3 dolna prawa, ale jeszcze nie przebita. A u nas zimno nadal, a ja sobie klapeczki kupiłam Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: a z innej beczki... 04.08.06, 14:58 Matea - gratulacje z tytulu studiow i milego wypoczynku na wakacjach. Edytko, zobaczysz, jak dzieciaczki zmienia powietrze, to przejda im kaszle i pewnie sie uodpornia troszke. Marzenko - mam nadzieje, ze Wojtus ma sie lepiej i guz prawie zniknal.... A my tez dzis sie pakujemy, ale wyobrazcie sobie nic nie zostalo potwierdzone na 100%. Tzn. na pewno jedziemy najpierw na poludnie do dziadkow Sandry, a pozniej albo Sycylia albo Austria (niezly rozrzut, co?. Nie wiem czy bede miala dostep do netu, wiec w razie czego zegnam sie z wami do wrzesnia. Zycze wam tez milych wakacji i szczegolnie udanego zlotu w Sasinie!!! Jak wystarczy mi czasu przed wyjazdem, to wkleje jeszcze pare fotek. Calusy Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: a z innej beczki... 04.08.06, 15:03 A propos imion i zdrbnien to u nas jest bardzo duzo w uzyciu, a m.in. Sandrynka, Sandruszka, Drusiaczek, Zuczek, Sloneczko, Ksiezniczka. Ale nikt nie przebije taty w tym wzgledzie, a po francusku to tak ladnie brzmi...)) (m.in. sarenka, przepioreczka, kaczuszka, moj skarb, moja ksiezniczka, itp.)-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: a z innej beczki... 04.08.06, 16:18 jeszcze na koniec do Agaluby z tytulu jej dylematow, powiem krotko: lepsza szczesliwa mama, bo realizujaca swoje marzenia niz wiecznie niezadowolona, bo uwieziona w domu wbrew swej woli. Hej! I tym optymistycznym akcentem juz naprawde mowie do widzenia, do wrzesnia! Tylko nie miszcie za duzo Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Witajcie 04.08.06, 13:31 Wiesz co, to był akurat występ z przedszkola na Dniach Ursynowa. A ogólnie to on chodzi na lekcje tańca, ale raczej towarzyskiego. Trochę się wahałam czy go tam posłać, bo wiesz...chłopak, ale ma tak przemiłych nauczycieli, że warto było!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Witajcie 04.08.06, 16:32 Duszka to wy z Ursynowa Jesteście? Edytka, u nas jeszcze nie zarosło. Pozatym do tej pory dopominamu się o wizytę kontrolną na ... 1 roczek. Miłych wakacji dziewczyny. My dziś jedziemy do znajomych nad morze bo u nas teraz długi weekend. Ale pogoda iście irlandzka, sic! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Witajcie 04.08.06, 18:00 to ja podkabluję, że Agaluba to też jest z kabat ) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Witajcie 04.08.06, 18:16 Jeszcze się okaże, że się mijałyśmy kiedyś na spacerku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Witajcie 04.08.06, 21:06 Ughh mialam straszny dzien( W pracy potem w banku potem w domu Poza tym od kilku dni probuje wybrac sukienke dla Lulu na chrzciny Planuje je za 2,5 tygodnia chyba ze mi chrzesni nie wroca z urlopu To wtedy juz nie wiem kiedy znowu wszyscy bedziemy na miejscu Kiepsko to wiidze No i juz 3 razy zmienialam sukienki i konca nie widac. Stresuje mnie to wszystko i znowu zaczynam sie zle czuc Sorry teraz ja sie wyzalilam.Jako terapie odstersowujaca gotuje konfitury z wisni Gorzej jak nie dopilnuje i zrobie zcukrzone ughhh Nic ide zobaczyc do kuchni bo pachnie juz ladnie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Witajcie 05.08.06, 20:05 Ania pooglądaj sobie Mini Niebo, są śliczne sukieneczki www.mininiebo.pl/index1.php W kąciku okazji często można coś fajnego kupić taniej www.mininiebo.pl/chmurkaw.php Od wczoraj nie mogłam wogóle odpisac na twój post na forum, pojawiały sie jakieś dziwne opisy A my juz spakowani Pogoda nie najlepsza ale jutro wyruszamy Także do zobaczenia Papa Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Witajcie 05.08.06, 20:11 To szerokiej! Wojtek sprzedany do cioci na Ursynów, babcia przychodzi do ALi a my lecimy w miacho Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Witajcie w niedziele 05.08.06, 20:13 No nie możliwe taka godzina i ja pierwsza.... co się porobiło !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Witajcie 05.08.06, 20:28 No wlasnie tam wybieram i dlatego mam problem) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Witajcie 05.08.06, 21:13 hehe ....mnie sie podobają te sercowe szkatułki,sercowa wyliczanka, poranna rosa jest super - wygladałaby w niej jak mała królewna tylko juz taka na prawdę "balowa" ale sliczna i ta tańcząca z motylami jest ładna.... Chociaż w tym kąciku okazji śliczna nawet ta jabłona srebran, tylko mnie "wyzywająca" jeżeli można tak powiedziec i ta różana rusałka.....kurczę popłynełam....uwielbiam takie rzeczy ogladać.....zazdorszczę chrztu Teraz już spadam..... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Witajcie 05.08.06, 21:44 Hurrra!!! Ostatni dzień antybiotykowy, Natalka dostała już pożegnalną dawkę, Bartuś o północy i konieeeec!!! Teraz będę się modliła o to, żeby choróbska nas omijały. My też chyba zmienimy nieco plany i nawiedzimy Sasino już 12-go, ale to jeszcze nic pewnego. Jakby co, to chyba też w „naszym” pensjonacie będziemy. Ta wyprawa na plaże trochę mnie przeraża. Jeszcze do tego Bartuś nie chce się przestawić na jedną drzemkę i do 15 nie bardzo można z nim gdzieś iść… Mieliśmy ubaw przez ostatnie dwie godziny… Natalka jedzie pierwszy raz do ZOO i pierwszy raz bez nas, a ubaw dotyczył pakowania. Nieśmiało zaproponowałam walizkę na zabawki, bo nie mogła się zdecydować, co zabrać, a ona potraktowała sprawę całkiem serio, jeszcze nie śpi… Chyba przyczepkę trzeba zamówić na nadmorski wypad . Edyta, szerokiej drogi . Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Witajcie 05.08.06, 22:36 a my będziemy w sasinie od 12 na pewno!! w innym pensjonacie niż zlotkowy, bo wyjdzie nam lepiej finansowo, ale na zlot się przeniesiemy ) przybywajcie wcześniej!! a odległością od plaży się nie martwcie - to jest miły spacer trochę schudniemy!!!!! gorzej że tam podobno leje - luxfera pisała.. uff a ja dziś wszystko gruntownie posprzątałam... jestem trup!! jutro mam wizyte ciotki męża - która jest mi potrzebna jak dziura w moście znaczy wizyta, a nie ciotka - choć właściwie jedno i drugie.... ale trudno.. rano musze napisac artykuł to po południu jakos tę ciotke przełknę... buu pogoda sie ma jednak popsuć - własnie oglądam chmurkę dzieki za wsparcie mnie jako wyrodnej matki - dziś też nie byłam najlepsza matka - cały dzień ze ścierą i krzyś się mną znowu nie mógł nacieszyć.. nie gada za dużo, ale jest taki rozkoszny, ciągle przychodzi się przytulać..i też nas budzi poprzez wyciągniecie poduszek spode łaba - jak on na to skubany wpadł??? poza tym bedziemy się szczepić we wtorek - to wam powiem, jak my to zniesiemy... (jak zdążę)... remont w toku..a majstry niekumate - w piątek dostałam już szału.. poprzecinali kable od alarmu - mówię wam robienie remontu sklepokawiarni to jest to co tygryski lubią najbardziej i jakbyście chciały kiedyś sobie podnieśc ciśnienie - to to jest najlepsza metoda.. już nie musze pic kawy!! a teraz ide na zasłużony spoczynek..uff Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Apel 05.08.06, 23:55 no o takiej porze to żem tu jeszcze nie pisała heeej tak to jakoś z góralska wyszło... w porównaniu z 2-tygodniowym wyjazdem nad morze, wyjazd do Sasina to pikuś, więc pewnie zacznę się pakować w czwartek. Kuba jako wszystkożerny będzie chyba tylko potrzebował dodatkowo soków i mleka. A mój apel jest taki: umówmy się jakoś, że np.każde dzieciątko przybywa z własnym wiaderkiem, łopatką, foremką i np. piłką i powiedzmy ukochanym misiem, ale nie przesadźmy z zabawkami. Marcepanki na pewno będą w takim szoku ze względu na ilość dzieci, że nie znajdą czasu na zabawki. Żeby nikt nie miał "doła" ze względu na czyjeś super-zabawki, no i stresu, że jakaś super- zabawka nie przeżyje tej 11-osobwej grupy. Co Wy na to? I jeszcze takie pytanko mi się nasunęło-może ktoś pogada z luxferą albo z Agą - co można tam robić z 11-orgiem dzieci kiedy pada? mam na myśli-czy jest tam chociaż 1 pomieszczenie w którym się wszystkie zmieszczą, czy zajęcia w podgrupach ) pozdrawiamy i miłej niedzieli! Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Apel 06.08.06, 10:43 jak pada to tatusiowie się zajmą dziecmi, a my sobą i problem się rozwiąże sam )) a my to już sobie jakieś miejsce znajdziemy a tak poważnie to nie wiem, czy jest tam takie duże pomieszczenie, pewnie gdzieś tak - i coś się na miejscu wymyśli.. co do zabawek - na tydzień więc weźmiemy trochę na pewno tych ukochanych i łóżeczkowych - bo jak się obywatel budzi o 6 rano, to musi miec jakiś zapas rozrywek pod ręką... no i tradycyjny zestaw piaskowy. krzyś raczej z tych, którzy wolą cudze zabawki, własne nie są tak fajne ) a najlepsze zabawki to te wygrzebane z ziemi, więc na pewno będzie się czym zająć.. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Apel 06.08.06, 12:59 My nie bierzemy za dużo zabawek, jak tylko będzie pogoda to cały dzień na dworzu, i tak będzie wojna o zabawki, bo łopatka kolegi jest zawsze lepsza niż moja Na pewno zabawki do piachu bo jest tam plac zabaw. W czasie marnej pogody jest tam stołówka - jak to pani określiła - więc nie trzeba się gnieżdzić w swoich pokojach. I tak chyba się nie wstrzelimy żeby cały czas marcepanki przebywały razem, bo każdy ma swój rytm dnia. Która jest na pewno wcześniej niż 15 sierpnia w naszym pensjonacie może niech udostępni swój numer telefonu, żeby ewentualnie roziwać wątpliwości. Jak okarze się że ja będe pierwsza to podam telefon na maile na które Aga przesyła Wam wiadomości o zlocie. Będe zdzwoniła do pensjonatu 14 sierpnia bo mam pytania jeszcze do naszej gospodyni, dotyczące dostępu do wrzątku i lodówki - zrobienie mleka i przechowywanie jogurtów. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Apel 06.08.06, 15:13 Ola, bierzemy zatem podstawowy zestaw na bank . Nie zaryzykuję jednak tego numeru w stosunku do Natalki. Czy będzie miał ktoś laptopa z nagrywarką? Chodzi mi o zgranie zdjęć. A może telewizor, DVD i furę bajek też? )) Agaluba, daj mi znać na priv, gdzie będziecie i jaką cenę udało Ci się wynegocjować, jeśli nie, to będę Cię molestowała telefonicznie . A spacer na plażę mnie przeraża z uwagi na Natalkę, nie wiem, czy da radę tyle iść, podejrzewam, że Bartek ma lepszą kondycję od niej i to on będzie szedł, a ona będzie jechała . O matko, jeśli dostaniemy urlop wcześniej, będę musiała załatwić wszystko przed wyjazdem w 5 dni, bez pomocy ze strony wiecznie pracującego męża, pracując sama ze zdwojoną mocą przed urlopem i z dwójką pociech na karku… Agaluba proszę o wskazówki Co się dzieje z Margalin? Kto dzisiaj dotrzyma mi towarzystwa przy prasowaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Apel 06.08.06, 19:30 Ojeje ja mam prasowanie i zabieram sie do niego jak pies do jeza Chyba dzisiaj nie dam rady znowu cos tam piore to moze jutro hurtem heheheh Ja z zabawek biore zawsze ten sam zestaw przytulanka do snu ksiazeczki i to w zasadzie tyle Wiaderka zazwyczaj kupuje na miejscu i zwoze do domu bo my strasznie te zabawki gubimy w piachu Louisa nie jest specjalnie swoimi zabawkami zainteresowana i jak wszystkie dzieci woli cudze Jesli nasze maluchy udostepnia innym swoje zabawki bedzie ok gorzej jak zaczna swojego bronic a cudzym sie bawic heheheh. U nas sie wypogadza na szczescie Dwa dni przesiedzialysmy w domuu bo okazalo sie ze Lulka ma tylko sandaly W stare buty nie wchodzi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Prasowanie 06.08.06, 19:44 Jak ja mam dobrze u mnie po każdym praniu prasuje mąż Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Prasowanie 06.08.06, 22:14 Toz ty dziewczyno nie na Kabatach tylko na jakiejś pięknej, nieodrytej przez inne kobiety planecie mieszkasz. Przypuszczam że wypozyczając takiego meża za opłatą niezły byś interes zrobiła. Moniak Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Prasowanie 07.08.06, 07:45 Ciągle o tym myślę Bo on nie tylko prasuje, ale jeszcze sprząta, a i obiad czasem ugotuje, ale rzadziej. Nie mówiąc o tym, że był na urlopie tacierzyńskim z Błażejem, od 6 miesiąca aż do czasów przedszkolnych... Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Apel 06.08.06, 21:13 dziś nie prasuje!! żeby jutro mieć dwa razy więcej prasowania.... uff ciocia od dziury w moście już poszła, zmęczyła mnie troszkę i w dodatku wsadziłam łape w gorący piekarnik... co do tego gdzie my będziemy - szczerze mówiąc nie pamiętam, mam tylko numer telefonu... i nie mam pojęcia ile płacę, bo zapomniałam.. ale chyba taniej - w przeciwnym wypadku bym była cały czas w miejscu zlotowym.. a co do braku czasu i pakowania - najlepiej robić kilka rzeczy na raz - ja tak robię i jakoś zawsze zdążam.. i zasadnicze pytanie - czy przed zlotem zdążymy wyrobić do kolejnych 2500??? jeśli tak to zamawiam 2500!!! współczuje małym pupkom!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 komputer i bajki 07.08.06, 09:58 to pewnie będziemy mieli, bo wątpię żeby tatuś pozbawił się komputera na całe dwa dni Dla Ali zabierzemy coś do piachu i raczej nic więcej. Proponuję ewentualnie te ładniesze piaskowe zabawki podpisać Nasze są brzydkie, bo jeszcze po Wojtusiu i ja nie podpisuję a jak zginą to trudno. Dla Wojtka zabawek nie biorę, bo i tak znajdzie sobie do roboty coś ciekawszego. Ewentualnie zabierze kilka gier i pare samochodów. Może Natalka pojeździ samochodami z chłopakami Mam wrażenie, że nasz samochód i tak tego wszystkiego znowu nie pomieści... Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Apel 07.08.06, 20:31 najprawdopodobniej my będziemy mieli laptopa bo mój mąż nie jest wstanie rozstać się ze swoją pracą na tyle dni Mamy nagrywarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Apel 06.08.06, 19:50 No to my tez bierzemy podstawowy zestaw. Co do laptopa to moze my wezmiemy. Mezulek w zeszlym roku bral nad morze, ale teraz cos przebakuje o kupnie wiekszej pamieci do aparatu, wiec nie wiem na czym stanie. Dzisiaj mielismy koszmarny dzien a przed nami jeszcze gorsza noc. Mati ma bardzo odparzona pupe przez to rozwolnienie i go to strasznie boli, nie da sie umyc ani dotknac, nawet siadac nie chce tak go boli. Myje mu pupe po kazdej kupie i smaruje sudocremem lub tormentiolem ale cholewcia nic nie pomaga tylko coraz gorzej. Jutro ide do lekarza, ale watpie czy cos madrego sie dowiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Apel 06.08.06, 19:57 Sudokrem za bardzo wysusza w takim przypadku Probowac trzeba wszystkiego linomagu alantanu plus masci cholesterolowej betaphenu nawet jak masz w domu Im tlustsze tym lepsze Ja mam robiona masc cholesterolowa na pupke mojego delikatesa.Wspolczuje bo ja tez przez to przechodzilam i okazalo sie ze to jakiez nadkazenie i leczylismy antybiotykiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Witajcie 04.08.06, 12:24 U nas też leje od wczoraj, ale moze to i lepiej. Koleżanka jest nad morzem i mówiła wcozraj że mieli śliczną pogodę, ale dziś chyba ma już wszędzie padać Ale ja tam jadę odpocząc a na plazy wcale nie musze cały dzień leżeć, grunt to dobre nastawienie. Byle tylko nie padało. Asia całą noc kaszlała, mam nadzieję ze to było apogeum i dziś już będzie lepiej. Kuba miał tak tydzień temu, więc zakładam że to to samo. Za to dziś spała do 11.30, ale to przez tą noc, cały czas ją męczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: sasino 05.08.06, 20:11 My będziemy już 15 sierpnia w pensjonacie który zarezerwowała Aga na nasz zlot. Jedzenia dla Kuby nie biorę bo on wszystkorzerny, ale za to milion innych rzeczy, dobrze że mamy kombi Odpowiedz Link Zgłoś