12.04.06, 11:25
witam
zastanawiam sie nad kupnem kojca , warto wogole ? moze ktoras z was taki
posiada ( nie chodzi mi o lozko tylko o takie wiekszy do zabawy) wink
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mala67 Re: kojec 12.04.06, 11:33
      oo chetnie poslucham rad.tez zamierzam kupic
      widzialam na allegro takie duuze drewniane co mozna w rozne sposoby montowac?
      czy lepszy taki siatkowy ale one sa nieduze
      • szyszus Re: kojec 12.04.06, 12:13
        witam, my własnie niedawno kupilismy kojec, a raczej łóżeczko turystyczne. Też
        się zastanawiałam nad tym, czy będzie przydatny i czy mój syn (skończył 7
        miesięcy) będzie chciał w nim przebywać. Kupiliśmy go w dobrym momencie, mały
        pełza już po całym pokoju i przymierza się do raczkowania, więc muszę go miec
        cały czas na oku. A do kojca wsadzam jak musze iść do łazienki np. Poza tym mogę
        go wynieść do ogródka w ciepłą pogodę, mogę zabrać do rodziców gdy jedziemy np.
        na weekend czy w końcu na wyjazd na wakacje. Takie łóżeczko turystyczne, składa
        sie do niewielkich rozmiarów i ma siatkę z dwóch stron.

        pozdrawiam

        Monika
        • mala67 Re: kojec 12.04.06, 12:48
          mamy takie ale male to//
          • madelaine6 Re: kojec 12.04.06, 13:02
            Ja kojca uzywam tylko jak jestem u tesciow,ale
            oni maja wielka kuchnie i plytki,wiec lezenie na podlodze
            odpada.Natomiast w naszym mieszkaniu nie widze takiej
            potrzeby,Michal bawi sie na kocu na dywanie.Jak zacznie raczkowac
            to bedzie sobie chodzil po roznych zakamarkach-taka kolej
            rzeczy.Gniazdka juz dawno zabezpieczone,przedmioty niebezpieczne
            na gornych polkach.
            A lozeczko turystyczne tez mam (zlozone w szafie),ale ono
            nie jest cale z siatki,malo co z niego widac,kojec jednak
            lepszy.
            • smeagoul Re: kojec 14.04.06, 09:06
              my mamy zamiast kojca takie lożeczko- ma 2 poziomy i mały narazie jest na
              górnym, jeszcze nie raczkuje i sam nie siada. jak zacznie siadac damy go na dół
              - łózeczko te swietnie spałna swoją funkcję i funkcję kojca- ma fajne uchwyty do
              nauki wstawania, przewijak i inne bajery takie jak płozy do bujania- i używamy
              go w domu- zastapiło łożeczko drewniane oraz wszędzie tam gdzie jedziemy.
              mamy w takim kolorze i ten typ.
              photos.allegro.pl/photos/oryginal/98/9831/983170/98317029
              • ninjo Re: kojec 14.04.06, 10:13
                my mamy identyczne, to jest lozeczko Arti
        • miska28 Re: kojec 12.04.06, 13:05
          No wlasnie odnosnie kojca...to mam w tym pewne doswiadczenie.

          My kupilismy a raczej dostalismy dla dziecka na prezent lozeczko turystyczne-
          kojec.Przydaje sie bardzo bo nasz maluch spi tylko na brzuchu wiec w czasie
          wyjazdow do dziadkow jednych pod Warszawa czy drugich na drugim koncu Polski b.
          sie przydaje bo maly spi sam w swoim lozeczku.
          Lozeczko to to cud-miod wynalazek i jestesmy z niego b. zadowoleni.Ma kilka
          funkcji m.in.lozeczko(dwa poziomy),kojec,otwierany bok aby dziecko moglo samo
          wychodzic, przewijak z pasem do zapiecia aby dzidzia nie spadla gdy na chwile
          odejdziemy, moskitiera, plozy ktore po odchyleniu zmieniaja lozeczko w kolyske,
          kieszen na zabawki.Ma z jednej strony koleczka z hamulcem ulatwiajace
          przestawianie.Posiada przyczepiane uchwyty, aby dziecko moglo uczyc sie wstawac
          (wiadomo ze za siatke sie nie zlapie). Sklada sie w niewielka torbe, zajmuje
          niewiele miejsca w bagazniku i jest lekkie a na dodatek niedrogie w porownaniu
          z innymi produktami tego typu i estetycznie wykonane.Zaplacilismy za nie
          niecale 200 zł.W porownaniu z innymi konurencyjnymi firmami m.in. GRACO czy z
          wyzeszj polki w zasadzie cena dumpingowa przy niemal identycznym wykonczeniu i
          z o wiele wieksza iloscia funkcji.Porownywalne kosztowalo od 700-900 zł a i tak
          nie mialo tych wszystkich bajerow.
          jak ktos jest zainteresowany to podaje link producenta
          www.arti.pl
          (ceny sa tylko sugerowane, w sklepach mozna sie wytargowac na mniej).

          Jak zrobi sie cieplej bedziemy mogli wynosic malego do spania z moskitiera na
          ogrodek.

          A w domu mamy kojec taki typowy do zabawy, w prawdzie jego juz nie kupowalismy
          bo byl jeszcze po mnie, ale u nas sprawdza sie swietnie.Jest drewniany, ze
          szczebelkami, w formie kwadratu o bokach 120 na 120 cm.Jest tak wielki ze dwoje
          doroslych i dziecko moze w nim spokojnie siedziec.Nie ma podlogi ale to wlasnie
          jest zaleta bo dorosly moze do niego wejsc i nakarmic np. malucha w kojcu lub
          sie z nim pobawic.Dziecko moze w nim swobodnie sie bawic, pelzac, nawet spac.
          Wyscielamy go stara kolderka i kocem, zeby Junior mial miekko i nie uderzyl
          glowa w twarda podloge i bawi sie godzinami.
          Nie wiem czy takie kojce drewniane jeszcze sa teraz w sprzedazy, ale gdzies mi
          taki na stronach mignal...w bialym kolorze.Tak wiec wyglada na to ze sa do
          dostania. A i takie kojce, nie z siatka,...maja jeszcze jedna zalete...dziecko
          trzymajac sie za szczebelki uczy sie wstawac.Przy kojcu z siatka...musi sie
          chwytac gornej krawedzi co jest czasem trudne.
          Ale wiadomo zawsze sa jakies plusy i minusy.

          Z kojcami generalnie jest tylko jeden mankament, nie zaleznie od
          kojca...wszystko niestety zalezy od dziecka...czy zechce w nim siedziec.Jesli
          dziecko jest w miare samodzielne,potrafi sie samo zajac zabawkami to kojec sie
          strasznie przydaje, bo mozna dziecko raczkujace i pelzajac swobodnie zostawic
          bez obawy ze gdzies popelza czy spadnie.

          Tak wiec wszystko zalezy od temperamentu i charakteru dziecka.
          Moja znajoma kupila kojec i dziecko w ogole nie chcialo w nim siedziec, tylko
          walilo glowa w siatke...wiec kojec robil za dekoracje pokoju.
          Ale u nas przynajmniej na szczescie sie to nie sprawdzilo.

          Pozdrawiam
          • ninjo Re: kojec 12.04.06, 13:12
            my mamy to lozeczko arti, tez wersje wypasiona (w sensie z plozami,
            przewijakiem, itd.).
            ale jak dla mnie jest duzo ciezsze niz sobie wyobrazalam. nawet bez ploz i
            przewijaka jest bardzo ciezkie dla jednej osoby. ja widzialam na zdjeciach
            lozeczka HAucka spakowane w torbe, to mam wrazenie, ze one spakowane sa duzo
            mniejsze. Jakie sa Wasze doswiadczenia?
            moze one po prostu musz abyc takie ciezkie, zawierac duzo rurek metalowych,
            zeby byly bezpieczniejsze?
            • miska28 Re: kojec 12.04.06, 13:44
              Przy wyborze nie kierowalam sie ciezarem ale funkcjonalnoscia i cena, jakoscia
              wykonania.
              Ciezar, no coz nie podnosilam innych lozeczek tego typu tylko ogladalam.
              Poniewaz ma kolka nie nosze go ale podnosze z jednej strony i podjezdzam co
              Juniorowi sie zreszta bardzo podoba.Nie mam potrzeby sama go przenosic, bo moge
              nim przeciez podjechac na kolkach.
              Nosimy to lozeczko rozlozone na pietro u rodzicow ale zawsze we dwoje,pewnie ze
              wzgledu na gabaryty jedna osoba i tak nie dalaby rady przeniesc po ciasnych
              schodach.
              Co do rozmiarow po zlozeniu...tez nie mam porownania z innymi ale nam sie
              wydaje male, do samochodu latwo sie miesci.

              Mysle ze na rynku z tymi funkcjami,wykonaniem,i cena lepszego sie nie znajdzie.
              Widzialam niedawno to lozeczko w numerze Dziecka (marcowy albo kwietniowy) i
              cena w sklepie Smyka podana byla ponad 500 zł ( a sugerowana producenta to
              jakies 200 zł z niewielkim hakiem), wiec znaczy ze niektore sklepy zeruja na
              niewiedzy klientek i winduja ceny tego lozeczka bo i tak sie sprzeda skoro ma
              takie funkcje i zalety.

              Blado wypadaja takze przy nim lozeczka dostepne w supermarketach po jakies 200-
              300 zł.

              Widzialam tez w Selgrosie lozeczka turystyczne za 160 zł ale bez porownania
              zarowno biorac pod uwage wyposazenie,kolory, material jak i
              wykonanie.Generalnie w porownaniu z naszym tandeta jakich malo.

              My jestesmy ze swojego w kazdym razie b. zadowoleni.W zakupach - to strzal w 10-
              tke! A nawet jak na wakacje pojedziemy to tez wezmiemy to lozeczko.

              I wam tez goraco polecam o ile zamierzacie kupic taki wynalazek.
              • ninjo Re: kojec 12.04.06, 15:10
                mi chodzilo bardziej o problem z noszeniem lozeczka po zlozeniu, juz w torbie.
                Wczesniej mi sie wydawalo, ze takie lozeczka mozna ze soba brac na wyjazdy
                turystyczne nie tylko samochodem (moja kolezanka wozila ze soba takie lozeczko
                jak jezdzila ze sowi synkiem na wakacje pociagiem) i miala jakies duze mniejsze
                i lzejsze, bo z tym sobie za bardzo nie wyobrazam. Chociaz my bedziemy zawsze
                jezdzic samochodem z nim, wiec takiego probloemu nie ma.
                A poza tym lozeczko mi sie bardzo podoba, sama w koncu wybralam smile i tez
                uwazam, ze jest dobra relacja jakosci do ceny. Chyba tez Ala ma to lozeczko i
                jest zadowolona.
    • agnieszkaela Re: kojec 12.04.06, 13:25
      Mamy kojec, drewniany, "stacjonarny", do zabawy. Filip bawi sie w nim juz od 2
      misiaca zycia. Jak zaczal sie czolgac przestalo mu sie podobac, teraz zarowno
      kojec jak i lozeczko odzyskaly wzgledy bo latwo w nich stawac.
      Dla mnie wygodne, bo wiem ze tam sobie krzywdy nie zrobi i nawet jak protestuje
      a ja musze np wziasc prysznic to go tam zostawiam.
      Inna sprawa ze czytalam, ze 6-7 miesieczne dziecko moze juz kojca nie polubic,
      bo to jawne ograniczenie wolnosci.
      • malina.majka Re: kojec 12.04.06, 14:43
        My mamy kojec Graco,baaardzo duzy(duzo wiekszy od lozeczka),z siatka,jest u
        dziadkow w PL,poniewaz Maya spi tylko w lozeczku a oni tam nie maja,wiec
        zawiozlam na ostatnie Swieta,jestesmy bardzo zadowoleni,mloda bawila sie w nim
        w dzien i spala w nocy.W domu nie mamy drugiego bo Maya od urodzenia
        przyzwyczajona do lezaczka-bawi sie na nim,na lozku albo na podlodze(na macie).
        • zitke Re: kojec 12.04.06, 15:26
          Wracamy wlasnie ze sklepu , chyba jednak kupie taki drewniany
          www.allegro.pl/item97986870_kojec_6_katny_najtaniej_super_produkt_najtaniej.html
          zamowie z alegro bo w sklepie kosztuje 330 zl to dosc duza roznica smile jak
          myslicie dobry bedzie ?
          a lozeczko (hauck)takie skladane to mamy w podroz bardzo fajna przydatna rzecz
          jak jedziemy do babci to mala w nim spi .Jak narazie raz nam sie udalo go
          wcisnac go do tej torby wink
          • kaliaa Re: kojec 12.04.06, 17:56
            zitke ja tez myslalam nad kojcem, i taki drewniany bardzo mi sie podoba, choc
            przyznam ze wolalabym bez podlogi tylko sam taki owal, zeby mozna sie bylo z
            nim bezproblemowo przemieszczac
    • sylwia_zi Re: kojec 13.04.06, 00:17
      od prawie 2 miesiecy mam od kolezanki pozyczony taki bardzo duzy plastikowy, z
      siatką i podłogą kojec. Ma jakies 120 na 120 cm. Wsadziłam tam matę i zabawki.
      Martyna bardzo lubi tam przebywac. Po tym jak znalazlam ja pod wozkiem
      postanowilam od razu miec kojec, nie musialam na szczecie kupowac.
      Ja jestem bardzo zadowolona. W ogole niemal wcale nie nosze dziecka na rekach,
      mamy taki cykl - kojec, lozeczko, hustawka FP, lezaczek, pelzanie po podlodze,
      zanim to obskoczy to musi złapać drzemkę a potem od nowasmile
      Jednak lekarka powiedziała mi ostatnio (od rehabilitacji) ze kojec powinien byc
      tylko wtedy kiedy nie mozemy patrzec na dziecko, a takto najlepiej goła
      podłoga. Jednak na podlodze nie posadze dziecka a w kojcu tak. Na podlodze jak
      sie turla z impetem potrafi sie uderzyć o podloge i jest płacz - w kojcu tylko
      wtedy jak wyląduje na plastikowym złówiu... Moj kojec na metalowych rurkach ma
      oslonki wiec nawet jak się przewróci na siatke to sie nie uderzy. Jest na tyle
      lekki ze mozna go bez trudu przesuwac.
      Jestem bardzo zadowolona.
      Nie polecam natomiast takiego o wymiarach lozeczka. Mam taki i nie uzywam. Jest
      po prostu za mały aby dziecko moglo sie w nim bawic. Chyba ze do spania to ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka