Dodaj do ulubionych

wróciłam po urlopie

04.09.06, 15:16
Hej dziewczyny,
wczoraj wróciłam po cudownych dwóch tygodniach spędzonych na Kaszubach.
Mieszkaliśmy w lesie nad samym jeziorem. Rewelacja! Tosia większą część dnia
przesypiała w wózku, praktycznie nie płakała, dwa razy odmówiła pójścia spać,
bo chciała uczestniczyć w grillusmile)
Z niespodzianek to Tosia któregoś dnia przekręciła się z plecków na brzusze
wykorzystująć do tego nierówność pomiędzy połówkami wersalki. Oczywiście
zrobiła to niechcący. Do tej pory leżenie na brzuchu nie wchodziło w grę, bo
darła się niesłychanie, a tym razem pomęczyła się chwilkę i ku mojemu
zdumieniu podniosła do góry główkę i zaczeła się ciekawie rozglądać na boki.
Od tego dnia co jakiś czas próbuje się samodzielnie przekecić na brzuszek.
Niestety jeszcze jej się to nie udaje, ale wymusza na nas pomoc. No i problem
leżenia na brzuszku sam się rozwiązał. Parę dni temu Tosia zaczęla też siadać
jak poda się jej dwa palce. Póki co robi to z pozycji półleżącej. Zrobiła się
z niej taka wańka-wstańkasmile) Strasznie mnie to bawi, bo mała może się w ten
sposób bawić dośc długo.
Kolejna radość to moja dieta. Bałam się jak mała zniesie stołówkowe jedzenia.
Okazało się, że nie było problemów. Wystrzegłam się tylko fasolówki, cytrusów
i gotowanej kapusty. Uczulenia dostała tylko raz najprawdopodobniej od
winogron.
Jedyne co mnie rozczarowało to pampersy nr 2 (Tosia jest bardzo szczulutka).
Mniej więcej co drugi dzień musiałam prać jej ubranka z kupy (a miałam
szczytną nadzieję, że wszystko upiorę po powrocie do domu). Próbowałam
zmienić na nr3, ale okazały się za duże. No cóż, pocierpię jeszcze trochę.
Ja też sporo wypoczęłam, nauczyłam się też zbierać grzyby co ku mojemu
zdumieniu okazało się niezłym relaksem i wreszcie zjadłam świezutką smażoną i
wędzoną rybkę.
To tak w wielkim skrócie.
Polecam kazdemu wyjazd na Kaszuby, tam naprawdę jest inne powietrzesmile)
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka