01.10.06, 18:32
przechodzi codziennie przez nsze mieszkanie.kiedy kajtek juz zasnie ( dzis
padl o 17) zaczynam sprzatanie. codziennie zanim zaczne to robic-musze
wczesniej usiasc, wypic herbte i podjc decyzje od czego zaczac.nie wiem w co
rece wlozyc.
dzis tak samo. na srodku pokoju lezy wlizka ( maz wczoraj wieczorem wrocil,
dzis sie rozpkowywal no i kajtek zaanektowal wlizke)a w niej kabelek, pilka,
mis, ksiazeczki, kocyk.tym zestawem moje dziecko bawilo sie pol dnia (
oczywiscie kajtus siedzial w walizce!). oprocz wypelnionej walizki na srodku
pokoju stoi jezdzik, rowerek ( bron boze go schowac, jest placz!), czasami
nawet dwa, bo kazdy jest inny i kajcik przesiada sie z jednego pojazdu na
drugi. pod nogami wala mi sie ze 20 ksiazeczek, troche klockow, jakies
samochody. istny szal.
poniewaz syn mial kiepski nastroj musialam warowac przy walizce ( tylko wtedy
nie marudzil), zatem w kuchni jest inny tajfun, tym razem wywolany przeze
mnie. kubki do mycia, jakies gary itd... no nie wiem w co rece wsadzic!uncertain
Obserwuj wątek
    • mamusia_chlopczyka Re: tajfun 01.10.06, 18:41
      wierz mi że nie chciałabyś zobaczyć pokoju mojego Stasia...
      • maretina Re: tajfun 01.10.06, 18:42
        my mieszkamy w kawalerce... nie moge zamknac drzwi od pokoju kajtusiasmile
        • guruburu Re: tajfun 01.10.06, 19:10
          Mnie tam szkoda czasu na wieksze sprzatania, jak dziecko spi. Tylko zabawki
          pożądkuję wieczorem - bo wiadomo, że w dzień są w używaniu. A tak to gary
          zmywam w dzień, jak mała się do mnie klei i nie chce się w kuchni bawić, to ją
          zakładam na plecy. Podobnie z np. odkurzaniem. A mycie wanny ją, nie wiem
          dlaczego, ale bardzo śmieszy...
          • maretina Re: tajfun 01.10.06, 19:12
            w dzien pracuje. poza tym nie zasne, jak nie wypicuje mieszkanka. takie
            zboczenie mam. latam codziennie z mopikiem ok 21big_grin
            • guruburu Re: tajfun 01.10.06, 21:34
              Spoko, każdy ma jakieś hobby tongue_out
              • maretina Re: tajfun 01.10.06, 21:42
                guruburu napisała:

                > Spoko, każdy ma jakieś hobby tongue_out
                aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!smile
    • robin2510 Re: tajfun 01.10.06, 19:46
      ja już dawno spasowałam ze sprzątaniem po moim strusiu pędziwietrze ...wink
      • alza73 Re: tajfun 02.10.06, 15:35
        myślałam, że tylko ja nie daję rady, a inne mamy to supermenki, ugotują upiorą
        wyprasują i wypucują chatkę. Ja poprostu nie mam już siły. Po powrocie z pracy
        obiad, potem dwie godziny Michaś mnie nie odstępuje, potem mycie spać i
        gary do zmywary - rano trzeba wyjąć,
        podłogi odpuszczam, prasuję jak muszę i te góry prania które ciągle składam po
        wyschnięciu, porządki robimy tak naprawdę w sobotę i niedzielę (podział na
        strefy) bo przy maluchu nic nie da się zrobić ja składam on rozwala. Syzyfowa
        praca. No i najgorsze, że Michaś w nocy robi sobie 2-godzinną przerwę w spaniu,
        między 3 a 5. Kładąc się około 12 jak wstaję o 6 to oczy na zapałki. Totalna
        porażka. Ale pocieszyłyście mnie, że nie tylko ja nie mam siły.
        • bomba001 Re: tajfun 02.10.06, 22:18
          ja cie pociesze: to wszystko mija!!!!przy moim pierwszym dziecku siedziałam i
          plakałam ze już nie mogę: teraz w pozycji zen medytuje powtarzając sobie jak
          mantrę: to wszystko mija... ale mija tez wiel innych rzeczy, mój starszak nie
          pzwala sie calowac i przytulać... uf po to mi chyba drugie dziecko było

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka