jogaj Re: Styczeń 2003 :) 01.01.04, 23:14 Znowu mi wsiorbalo posta,wrrrrrr Pisalal o hustawce,Szymon dostal hustawke-skoczka,tata dzis zawiesil i rewelacja,Szymon zachwycony,moglby siedziec w niej caly dzien,sam skacze i buja sie,naprawde polecam,gdyby ktos zastanawial sie nad kupnem. Jedyny problem,ze u nas w mieszkaniu nie ma drzwi,a hustawka powinna wisiec w furtynie,no i Szymon nie dosiega nogami do podlogi,ale podkladam mu pufe i tez jest OK. Buziaczki i prosze o wiecej postow.Mamy tylko czytajace prosze pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: zyczenia dla Oliwi od Socki 02.01.04, 09:18 Ania przyslala mi sms z prosba o zlozenie zyczen urodzinowych Oliwi,co czynie. U niej wszystko OK,pozostale mamy i dzieciatka tez pozdrawia. Poslaniec-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: zima 02.01.04, 14:44 Hej! Przeczytalam wszystkie zaleglosci ;o) Zosia ma juz mniejszy kaszel tylko katar nadal saznisty za to moj katar gorszy Bylismy na krotkim spacerku teraz Zosik jeszcze dosypia a ja po aspirynie zakutana w szlafrok zasiadlam do Forum -mialam lezec ale nie wytrzymalam czyzby uzaleznienie????? U nas tez byl Sylwester "dzieciecy" -niby kazdy cos przyniosl ale ja tez musialam sie nabiegac i przed i po ale w sumie nie zaluje bo fajnie bylo i nawet potanczylam ze slubnym -Zosia poszla spac o 22.30 i przespala do 4 rano a chlopcy padli o 23 wstali na przywitanie Nowego Roku poogladali fajerwerki i padli spac z powrotem. Dzieci znajomych za to szlaly do upadlego )) Z nowosci Zosia nareszcie pokazuje gdzie jest oczko i polubila ogladanie prostych ksiazeczek zwlaszcza jak ja wydaje z siebie rozne odglosy (brumy, muu bee itp. Ostatnio fascynuja ja powtarzane jak mantra zabawy typu wysypawanie klockow z wiaderka i wrzucanie ich do srodka; zdejmowanie kapcia mamie i wkladanie go; branie kubeczka z szafki i odstawianie go i tak w kolko.Przez te ciagle przeziebienia nauczyla sie dmuchac nos ale tylko jak ma humor.Z innych rzeczy obraza sie jak cos jest nie po Jej mysli-zebyscie zobaczyly ten dumny rzut zadartej glowki w bok ) Pojecia nie mam u kogo to podpatrzyla. Smiesznie to wyglada zaden z chlopcow nie mial czegos podobnego w swoim repertuarze. Poza tym zrobil sie z niej bardzo uwazny obserwator i uwaznie podpatruje co ktos z nas robi i natychmiast probuje to samo. Nic nowego nie mowi (a nawet jakby pozapominala poprzednio uzywanych slow poza mama, da i ne) ale jak chce jesc to klapie paszcza )) Taka piekna zima za oknem ale jeszcze balam sie jej z tym katarem wziac na sanki w wozku jest lepiej opatulona i ma budke.No i chyba musialabym ciagnac cala trojke ) W ciaganiu dwojki mam juz pewna wprawe ale wariant potrojny wymaga jeszcze cwiczen. Hej pozdrawiam serdecznie -zakatarzona Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: alergie 02.01.04, 14:53 zapomnialam sorki U Zosi wysypka na buzi raz lepiej raz gorzej i nie widze wplywu jedzenia -notuje dokladnie co je zeby sie latwiej polapac. Podejrzewam mydlo -zmienilam oillatum na ivostin i cos teraz mi sie kojarzy ze mniej wiecej zbieglo sie to z zaostrzeniem a teraz przez chorobe nie kompalismy jej i bylo lepiej a po kapieli jest gorzej.Na liscie podejrzanych jest tez Perwool wszystko w wiekszosci piore w Jelpie ale niektore nasze bluzki i swetry w nim a ostatnio przytulanie sie do swetra Taty skonczylo sie plonocymi policzkami. Jolu pomysl czy Szymon nie jadl w zwiazku ze Swietami czegos nowego albo czegos co zwykle ale wiecej? Podejrzane np sa ryby zwlaszcza morskie miod mak orzechy -moze gdzies byl dodatek czegos takiego poniewaz karmisz to rowniez oczywiscie dotyczy Twojej diety. Na cos co Ty zjadlas reakcja zwykle jest opozniona i moze byc nastepnego dnia albo dopiero za kilka dni (( A poza tym niestety dokladnie tak jak pisala Danwik w tym wieku to wlasciwie tylko dokladna obserwacja pozwala ustalic co. Polecam notowanie bardzo ulatwia tylko trzeba byc dokladnym i notowac tez zmiany w wysypce. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Życzenia dla Oliwii oraz powitanie noworoczne. 02.01.04, 15:12 Witam, Ja tylko na chwilkę z życzeniami. Droga Oliwio wszystkiego naj-obyś była zawsze zdrowa,szczęśliwa i uśmiechnięta! Sorki,że życzenia dopiero dziś ale wcześniej nas nie było. Dziewczyny, witam w Nowym Roku i oby był on dla Nas dobry i pożyteczny przez wszystkie 365 dni. Niestety nie mogę nic więcej napisać bo zupełnie nie mam czasu ale obiecuje, że niedługo wpadne i opowiem Wam o naszych świętach i Sylwestrze. No, imusze nadrobić zajegłości w czytaniu. Pozdrawiamy z zasypanej śniegiem Wawy, Beata z Maksem(20.01.02) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:Styczen 2003 :) 02.01.04, 18:02 Dzieki za informacje o uczuleniach.Z tym uczueniem to problem,bo to z nozek nie schodzi,we wtorek w koncu pojde do lekarza i zobaczymy co ona na to.W swieta faktycznie jadlam i makowca i przyrawiony pasztet i duzo ryb,wiec ciezko stwierdzic,a Grzes sie przyznal,ze dal Szymonowi mandarynke i mysle,ze to ona zaognila mu policzek. Kasiu Szymon tez wyciaga rozne rzeczy,a potem je uklada,lubi wszystko klasc wyzej,wlasnie teraz klocki(taki bardzo duze),ktore dostal od Mikolaja wyciaga z worka i uklada na kanapie Bylismy dzis na sankch,ale nie mam takich z oparciem i moja siostra jako najlzejsza zalapala sie na jechanie z Szymonem na sankach,ale on nie byl specjalnie zachwycony. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re:Styczen 2003 :)o wszystkim 02.01.04, 18:29 Na początku, chciałam wszystkim serdecznie podziękować w imieniu swoim i mojej słodkiej córeczki za moc serdecznych życzeń urodzinowych mojej kruszynki wszystkim Styczniówkom. Dzięki , dzięki. Co do imprezy to owszem była i to całkiem niezła, aczkolwiek w okrojonym gronie, bo jakaś epidemia dopadła połowę zaproszonych. Moja Niusia dała popis niesamowitych umiejętności. Latała jak oparzona po całym domu, tak juz maszeruje, że nawet specjalnie z nią chodzimy. Co prawda świeczki nie zdmuchnęła, ale za rok napewno nadrobi. To tyle o imprezie. Teraz czekamy na kolejne, chyba Pauli /5 stycznia/? pozdrów serdecznie Anię i Paulę życząc szybkiego powrotu do zdrowia. Wszystkim Wam również życzę zdrówka, pełno usmiechów i szczęścia. Pa pa Ula i Roczna Oliwunia, która już nie jest niemowlęciem. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: od Socki 02.01.04, 18:11 Wlasnie dostalam sms od Ani i przekazuje. Paula ma infekcje gardla,lekarz kazal siedziec w domu,szykuja sie do poniedzialkowej imprezy. Za dwa tygodnie beda testowac neostrade wiec Ania pojawi sie osobiscie na forum. Pozdrowienia od Ani i Pauli Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: :) 02.01.04, 20:49 Wpadlam poczytałam i zgodnie z apelem odpisuję Choc wkurza mnie to logowanie, dawno juz bym mogła stukac w klawiaturę a tu czekanie (i po kim Franus taki niecierpliwy. Cieszę sie że impreza Oliwki wyszła dobrze, poprosze o ten przepis na torcik bezmleczny - mam juz jeden od Kasi może przyda sie i drugi. I tu pytanie - do mam alergików - jak planujecie, albo jak to zrealizowalyście - czy menu jest tylko takie jakie dozwolone jest maluszkom/ czy reszcie gosci (u nas tylko dorośli) zafundować tort prawdziwie śmietankowy? Problem polega na tym że od kilku dni Franek chce jeść TYLKO TO co znajduje sie na naszych talerzach i TYLKO to co my jemy , wcinał już ogórki kiszone i liznął (ku mojemu przerażeniu) czekolady. Jak to jest u was? Jolu, mam nadzieję ze u Szymka to jednak ta mandarynka..., u Franka też były czerwone płonące poliki po soku pomarańczowym (wypitym przeze mnie). Franuś wzbogacił swój słownik o : ha ha (konik), kfa kfa (kaczka),tik tik (dzwoneczek). A co do układania - to nosi ze sobą swoje samochody, mniejsze i wieksze i robi wyścigi, najpierw jednak je układa wszystkie obok siebie. No i tyle. pozdrowionka i całuski lece do męża Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: :)menu alergika+wolny weekend 03.01.04, 11:28 Kini u nas zwykle pojawialo (i pojawia sie) na stole i zwykle jedzenie - pieklam dwa torty. Z tym ze staralam sie tak ustawiac na stole zeby w okolicy dzieci stalo to co moga i np jak staly ciacha z czekolada to na drugim koncu stolu a blisko nich na podobnym talerzyku staly ich. Zwykle tez ustawialam sporo rzeczy ktore moga tylko inaczej podanych niz na codzien -chrupki kukurydziane w salaterce, jablka przerobione na salatke owocowa (nawet kiedy byl okres ze skladala sie ona z samych jablek).Poniewaz z alergia chlopcow walczylismy przez ladnych kilka lat (dalej nie wolno im czekolady, orzechow i cytrosow)to doszlam do wniosku ze musza nauczyc sie ze niestety nie wszystko na stole jest dla nich -bo co np z imprezami w obcym domu? Zawsze tylko mialam ze soba awaryjny zestaw ich lakoci zeby nie okazalo sie ze oni nie moga nic Chlopcy z Kuba pobiegli na sanki a zaraz potem jada na nocleg do ukochanej cioci -z jednej strony fajnie czasami miec taki luz i tylko jedno dziecko ale strasznie pusto spokojnie i cicho tylko z Zosia. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 04.01.04, 12:09 Ho Ho! nikt nie pisze cóż to sie stało? chyba choróbska was nie dopadły? My jak narazie miewamy sie nienajgorzejDzis piękna niedziela, chłopaki szykują sie na spacer, a ja do nauki Dzieki Kasiu za info o przyjęciach maluchów, jeszcze pokombinuje co tu zrobić. pozdr) Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)-cisza, zyczenia dla Pauli 04.01.04, 14:03 Rzeczywiscie albo wszyscy chorzy albo -co mam nadzieje korzystaja z zimy i szaleja na sankach )) NIe wiem czy jutro dam rade wpasc -niestety zaczyna sie praca (( wiec juz dzis wszystkiego najlepszego dla jutrzejszej jubilatki Pauli -duzo zdrowka, poznawania swiata, kochajacych rodzicow zawsze blisko,jak najwiecej usmiechow, smieszkow i chichotkow przez caly nastepny rok zycia od Zosi Moj katar ciutke mniejszy Zosia juz nie kaszle i ma tylko sladowe resztki kataru znowu zaczela w miare przyzwoicie spac w nocy tylko wysypaka na policzkach ciagle jest raz mniejsza za pare godzin znowu wieksza i tak wkolko mam wrazenie ze nijak sie to ma do tego co je albo nie je (( No i na kciuku ssanym do usypiania az sie ranka zrobila -slina nie robi najlepiej alergicznej wysypce. Przez te choroby zapomnialam napisac ze w Swieta przybyly dwa zeby - dolne dwojki i teraz Zosia jest groznym potworem 8 -zebym -zabawa w straszenie przezywa renesans -straszeni sa wszyscy i do upadlego i wlasciwie na kazda prosbe typu Zosiu pokaz ... jest odpowiedz AAAAAAA z szeroko rozwarta paszcza - jak podsumowal Kubek -no za wiele to sie nasza corcia nie nauczyla przez ten rok ale i tak jest najkochansza na swiecie )) Pozdrawiamy wszystkie styczniaki sniegowo i zimowo Kasia (chwilowo z jednym dzieckiem ))) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :)-cisza, zyczenia dla Pauli 04.01.04, 17:57 Przede wszystkim dzieki wielgasne dla Kasi i Zosienki za zyczenia!!!! Joli dziekuje za przekazywanie wiadomosci ode mnie ))) No a tak w ogole to jestem uzalezniona od netu i znowu zainstalowalam modem u babci no i jestem )) Z gorszych wiadomosci - obie z Paula jestesmy przeziebione (Paula ma sie juz lepiej), mi glowa peka, w nocy dreszcze i okropny bol gardla (( A jutro musimy leciec na ostatnie zakupy przed imprezka - tort odebralismy juz dzisiaj, kupilismy kilka ciast i ciasteczek,, a jutro reszta zakupow. Urodziny robimy w domciu, bedzie troche ludzi, ale mam nadzieje, ze sie pomiescimy Poza tym u nas OK, zostaniemy chyba do konca miesiaca, tatus leci juz we wtorek wieczorem (((( Bede sie czasem odzywac (nie chce naciagac mame), a jak bedzie neostrada to ... pozdrawiamy goraco Ania i Paula (5.1.2003) PS. Wszystkim zyczymy duzo zdrowia i radosci w nowym roku, usmiechow i spelnienia marzen, nowych umiejetnosci i duuuuuzo milosci. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :)-cisza 04.01.04, 18:17 Mnie bylo malo w domu,glownie siedzielismy u rodzicow,bo byla moja siostra,ktora niestety juz dzisiaj wyjechala smutno mi z tego powodu,te dwa tygodnie bardzo szybko minely. Ja niestety po przedwoczrajszym spacerku jestem chrora,tak anginowo,ja tak zawsze,no i katar do kompletu,Grzes tez chory,a Szymon ma tylko katar. Wczoraj i dziaj Szymon trenowal chodzenie,juz 5 krokow od jednej osoby do drugiej to nie problem i nawet sam sie juz puszcza,wiec pewnie na swoje urodzinki bedzie chodzil. Koncze,bo marzy mi sie polozyc Szymona spac i samej wskoczyc do lozka,ale to jeszcze, jeszcze. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :)-znowu choróbsko 04.01.04, 19:56 Witajcie Na początku życzonka dla naszej Kochaniutkiej Pauli, niech żyje nam w szczęśiu, radości, zdrowiu,i niech jzawsze jej droga życia będzie prosta, bez żadnych zakamarków. Aniu cudownie, że jesteś w Polsce. Witaj. u' nas poplątało się troszkę. Moja kruszyna znowu zapalenie gardła i żeby tego było mało znowu ma zapalenie pochwy. Czy coś jest ze mną nie tak? Przecież ja naprawdę dbam o nią jak o cacko. Mój mąż powiada, żNasz Rodzynek Kochany ciągle myty, szorowany, więc co nie tak, do jasnej Anielki. Głupie pytanie, pomyślicie, po roku opieki nad swoim dzieckiem, ale niech tam zadam je....Czy przy każdym przwijaniu, myjecie myszki Waszym dziewczynkom w środku, bo ja tak więc może stąd ten powacajaćy problem????? Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :)-dokończenie 04.01.04, 20:11 Przepraszam musiałam przerwać, bo moja maleńka sie rozbudziła z płaczem. Martwię się, żeby znowu nie miała infekcji u. moczowego, bo objawy wieczorne podobne. Co do pielegnacji dziewczynek, to napiszcie mi proszę coś na ten temat. Wiem, że to wstyd zadawać takie pytania, będąc matką przeszło rocznej dziewczynki, ale czasami spotykam się z różnymi opiniami, jedni mówią, że myć w środku, inni, że absolutnie,nie, więc o co chodzi???? Dajcie jakiś znak, Babki, bo naprawdę pediatry wstydziłam się zapytać. Pozdrawiam i całuje wszystkich ciepło Ula i Oliwia /1 styczeń/ Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :)-dokończenie 04.01.04, 21:15 Bulioniku - śpieszę z odpowedzia choć sama ma przecież chłopca, moze to jednak nadmiar higieny? pozbawiasz w ten sposób małą naturalnej bariery ochronnej w postaci flory bakteryjnej? Taka moja teoria (z chlopcami jest problem z napletkiem)Wiem z własnego doświadczenia, ze uzywanie wielu środków do higieny intymnej upośledza naturalne środowisko (nie należy go zbytnio wyjaławiać) i stąd problemy. Spotkałam sie z taką opinią lekarzy i wszystko wskazuje na to że jest ona słuszna. Z nowości; Franky ma kolejną śliwę - guza tym razem o kaloryfer. szymusiowi gratulujemy dzielnego maszerowania, Jolu bieganie na roczek masz jak w banku. Aniu przekaż Pauli nasze najserdeczniejsze zyczenia urodzinowe, zdrówka (precz wirusy!!!!) usmiechniętej buźki, jak najmniej guzów w zdobywaniu życiowych doświadczeń), pysznego urodzinowego torta i przepysznej zabawy! Oby wam Aniu sił starczyło i wracajcie do zdrowia. pozdrowionka cieplutkie Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 04.01.04, 21:44 Dzieki Wam dziewczynki za zyczenia!!! Ula - Paula ma chyba podobny problem do Twojej Oliwki...poprzednio bylo bialko w moczu i lekkie podraznienie pochwy (tez myje bardziej dokladnie mimo, iz wiem, ze u dziewczynek, tak jak pisze Kini, nie myje sie), potem bylo OK, a teraz znowu placz w nocy i pelne pieluchy - znowu zaczelam smarowac mala mascia i myc specjalnym plynem...do lekarza mamy isc, jak sie pogorszy z infekcja gardla, ale poki co jest lepiej (tfu tfu, odpukac!!!). jezeli pojdziemy to chyba od razu zaniose siusiu do analizy...biedna moja coreczka, tak mi jej szkoda, chociaz w dzien jest super usmiechnieta, radosna, po prostu dziecko szczescia )) Ula, daj znac gdybys poszla do lekarza, co u Oliwii. Szymek gratulacje!!! pozdrawiam i udostepniam komputer mezowi Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Sto lat Paula!!! + mycie dziewczynki 04.01.04, 22:12 Na wstępie życzenia urozinkowe dla Pauli (jutro nie bede miala dostepu do komputera). A więc: Dużo zdrówka (to najważniejsze), a zaraz potem jak najczęsciej roześmianej buśki, cierpliwych i wyrozumiałych rodziców i wszystkiego o czym tylko zamarzysz. A teraz jesli chodzi i mycie dziewczynki ja moja Zuzie rez dokładnie myje. Kąpie ją minimum 2 razy dzienie i po każdej kupie. Jedyne co to staram sie przy kąpieli nie podmywać ją zbyt dużą ilością mydła. Właściwie to mydło używam tak z wierzchu jak chce ją dokłądnie wyszorować to tylko woda. A może używasz mydła na które Oliwia ma uczulenie, albo takie które za bardzo wysusza naturala flore bakteryjna. Wsród moich znajomych wiele dzieci ma uczulenie na kosmetyki Johnson'a. Pozdrawiamy szystkich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: + mycie dziewczynki+ zakazenia moczu 04.01.04, 23:57 Co ja tu wlasciwie robie o tej porze? Powinnam dawno spac ale ie wytrzymalam i po przygotowaniu zajec na jutro dla dzieciaczkow z przedszkola wpadlam zobaczyc co slychac. Bulioniku -moze zeczywiscie jednak za duzo tego mycia? Ja nie myje Zosim przy kazdym przewijaniu a tylko po kupce rozchylam delikatnie wargi i usuwam ewentualne brudki (do "srodka" nigdy nie siegam). W kapieli tez raczej oszczednie traktuje te okolice mydlem (Oillatum ze wzgledu na sucha alergiczna skore) nim bardziej po wierzchu a tam miedzy wargami woda. Ja tez kiedys mialam problemy jak zbyt gorliwie uzywalam plynow do higieny intymnej (za kazdym razem po skorzystaniu z toalety) i ciagle meczyly mnie nawracajace infekcje az gdzies przeczytalam ze wlasnie to moze byc przyczyna. Zycze zdrowka i konca klopotow Aniu super Cie "uslyszec" ))) Czy to bialko w moczu Pauli to leukocyty (tzn biale krwinki one swiadcza o zakazeniu moczu) Czy zeczywiscie bialko? Moze lepiej rzeczywiscie skonsultuj Paule tu na miejscu bo sama pisalas ze Wloscy lekarze dosc liberalni. Ktorys z chlopcow mial zakazenie ukladu moczowego ale dostal antybiotyk a nasza pani dr raczej nimi nie szasta i przepisuje bardzo niechetnie jak juz nie ma wyjscia. Bo masc zewnetrzna pomoze na stan zapalny ze tak powiem zewnetrznej okolicy ale na zakazenie ukladu moczowego raczej nie. A i Zosi mielismy zlecony tez posiew moczu a nie tylko badanie ogolne - mimo ze ono wyszlo ok jak kiedys byly watpliwosci. No dobra nie medrkuje i nie strasze wiecej ale za to baaardzo goraca Cie pozdrawiam a Paule caluje w pietke urodzinowo jeszcze raz )))) Buziaki dla wszystkich styczniakow i ich mamus Kasia i Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Sto lat,sto lat dla Pauli 05.01.04, 09:33 Samych radosci,szybkich postepow,kochajacych rodzicow,wielu nowych doswiadczen,miekkich upadkow i wszystkiego co nojlepsze w Dniu Pierwszych Urodzin zyczy Szymon i ciocia Jola Szymon sie husta,wiec mam chwile;tak polubil moja siostre,ze ciagle tylko mowi Ana (bo ona Ania),no ale niestety pewnie do nastepnego spotkania zapomni. Nie wiem jak dzissobie sami poridzimy,skoro przez ostatnie dwa tygodnie wokolo bylo tyle ludzi,no i tata poszedl do pracy,dzis chyba bedziemy tylko tesknic,ciezko wrocic do rzeczywistosci. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 wróciłam ... 05.01.04, 09:27 witamy po długaśnej przerwie ... na początek najcieplejsze życzenia urodzinowe dla Oliwii i Pauli - rośnijcie dziewczynki zdrowo i niech uśmiech gości cały czas na Waszych ślicznych twarzyczkach ... niebawem napiszę więcej ... jak było, co się działo ... tylko nadrobię zaległości w czytaniu, troszkę tego jest ściskamy Magda i Olga (15.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Opowieść w odcinkach - wigilia 05.01.04, 12:02 Opowieść w odcinkach, w końcu nie było nas całe 2 tygodnie .... Trochę poczytałam .... Dziewczyny dużooooo zdrowia dla Waszych maluchów!!!!! Tfu tffuuu odpukać do mojej Olencji nie przyczepiają się żadne choróbska, śmieją się wszyscy, że od małego ją hartowałam, w końcu urodzona w styczniu i pewno na palcach jedenej ręki można policzyć dni, kiedy nie byłyśmy na dworze; Widzę, że święta udane, mikołaj dojechał, a nowy rok przywitany jak należy. A u nas ... Wigilja najpier u moich rodziców - wspólnie przygotowana z moją mamą - Olka zafascynowana ogniem w kominku no i choinką - dotykała z namaszczeniem bombki, zdjemowała, zakładała (my naszą ubraliśmy dopiero wieczorem jak już spała i rano zapaliłam lampki - była zachwycona) - prezenty obejrzała - od babć lalki - pogłaskała, pocałowała i rzuciła do kącika. Od nas dostała farmę z serii little people - uwielbia i potrafi się nią bawić bardzo długo, wyjmuje, wkłada, przekłada zwierzątka (chyba któraś się o to pytała - Paty? Niedawno była promocja w www.tanimarket.pl, naprawdę polecam) cdn... Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) - to już ROK :-) 05.01.04, 12:04 Ja również spieszę z życzeniami najpierw Noworocznymi dla Wszystkich dzieciaczków oraz ich mam, dużo dużo, zdrówka oraz jak najmniej trosk i problemów w Nowym Roku. Teraz Życzenia dla Pauli i Oliwi niech spełnia się wszystkie marzenia Małych Księżniczek, oraz niech rosną zdrowo. U nas jakoś lecie, Kacper biega jak oszalały, macha rączką no, no, i pokazuje gdzie jest Kacper-łozuziak, teraz jes cudowny i sam mówi "cud". Jest zdrowy czego życzę wszystkim zakatarzonym mamon i dzieciaczkom. Ubolewam na tym, że mój mąż nie może się wziąść sie za podciągnięcie kabla do internatu, bo w pracy w kilka minut nie można wszystkiego przeczytać. A z ciekawości mnie skręca co tu się dzieje. Kończę bo muszę jechać karmić małego smoka. Pozdrawiam i ściskam wszystkich. Papa. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Opowieść w odcinkach - święta 05.01.04, 12:04 Aha zapomniałam w wigilię - po kolacji u moich rodziców jeszcze herbatka u teściów W drugi dzień świąt wyjechaliśmy do Bielska-Białej - mamy tam rodzinę - ciotka ma w domu pełno kotów i psa, ja trochę niezwyczajna do zwierzątek w domu - z przerażeniem patrzyłam jak Olka gania za kotami, łazi po psie dobiera się do ich jedzenia, w ostatniej chwili zbarałam jej miskę z wodą Azy - już próbowała wylać ją na wystawiony język, po 2 dniach przystopowałam i jakoś to było, ważne że dziecko było wniebowzięte - piski, krzyki, buzia jej się nie zamykała, niezła z niej gaduła! Wszystkie kotki były "bua" - czyli bubek, bo tak nazywa się nasz kotek podwórkowy. Kilka razy udało jej się postawić kilka samodzielnych kroków, ale nadal preferuje "na czworaka" bo to szybciej - poza tym rośnie nam chyba jakaś alpinistka - wspina się na wszystko, fotele, krzesła, kanapy, pudełka, koszyki ... Na co się tylko da, śpiewa przy tym no i tańczy! Nasze dziecko buszowało niezmordowane po domu do 22-23 i robiło nam pobudkę przed 8 rano. Sylwester - posiedzieliśmy sobie trochę z nimi w domku i było całkiem sympatycznie - a nowy rok przywitaliśmy z mężem na stoku w Szczyrku (w towarzystwie 70-letniego wujka - kondycję to on ma, a narciarz z niego przedni) - hurra wreszcie sobie pojeździłam na nartach, super było, 2 stycznia pod wyciągiem na Skrzyczne staliśmy już przed 9 rano i jeździliśmy do upadłego czyli do zamknięcia wyciągu, było naprawdę cudnie - a Olka siedziała w domku z Zosią i dzielnie sobie razem radziły. cdn... Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Opowieść w odcinkach - powrót 05.01.04, 12:06 Wracaliśmy w sobotę - padł nam na katowickiej (za Częstochową) akumulator. Olga cichutko spała przykryta 2 kocami, pomoc drogowa - szkoda gadać - panu niechciało się przyjechać ... Piotrek próbował pchać samochód (mieliśmy 500m do stacji benzynowej), a ja liczyłam na ludzkie wsółczucie i machałam, machałam ... Przjechało ze 100 samochodów i nikt nawet nie zwolnił ... A tu noc ciemna i zimna - aż w końcu ktoś się zatrzymał, pociągnął i nasz samochodzik ruszył - a już zaczynałam wątpić w człowieka Nasze noworoczne postanowienie - zawsze ale to zawsze pomagać na drodze jak ktoś będzie tego potrzebował. A teraz siedzę w pracy i próbuję nadrobić wszelkie zaległości Pozdrawiam cieplutko, jeszcze raz życzę zdrowia Magda i Olga (15.01.2003) Modelka Olga mała forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=9802976 Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 o myciu dziewczynek 05.01.04, 12:08 Jeżeli chodzi o mycie - to mi się wydaje, że nie należy przesadzać z higieną - w końcu bakterie też są potrzebne, mi pediatra powiedział, że dziewczynkom do roku w ogóle nie powinno zaglądać się do "środka" - teraz Olka ma mytą pupę zawsze po kupie - pipkę w środku płuczę jej tylko wodą jak się kąpie - i to jest raczej takie chlapanie jak siedzi w wannie - kąpiel raz dziennie. Mydło tylko na zewnątrz i to w rozsądnej ilości. Jak jest tylko siku to chwilę wietrzę pupkę i zakładam pieluszkę - chusteczki są w użyciu właściwie tylko na wyjazdach, Zgadzam się z poprzedniczkami, że stosowanie dużej ilości kosmetyków niszczy florę bakteryjna, a ona jest zdecydowanie niezbędną ochroną przed infekcjami. To by było tyle - nie wiem czy jest to słuszne postępowanie, ale jak na razie nie było żadnej infekcji. ale maraton pisania - ja to dopiero gadam sama ze sobą Cieplutkie pozdrowionka Magda i Olga (15.01.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=9802976 Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re:Magdy i nie tylko 05.01.04, 13:24 Ej nie tak znowu sama ze sobą. poczytałam sobie trochę...cieszę sie zę wróciliście cali i zdrowi, Olga sie wyszalałam ze zwierzakami a Ty na stoku Co do tego noworocznego postanowienia to całkiem słuszne, NOwy Rok zaczęliście z przygodami ciekawe co bedzie dalej Są nasze nowe fotki na Zobaczcie - zapraszamy, może w urodziny Frania strzele sobie jakąś fotkę z tak "doroslym' synkiem to też zamieszczę. Lecę dalej szukac przepisów kulinarnych bo coś mi kucharzenie dziś w głowie (od wielkiego dzwonu) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:wszystko 05.01.04, 13:50 No ja bardzo chcial pochwalic Magde,ze dlugo jej nie bylo i pieknie nadrabia zaleglosci,prosze brac przyklad Nart zazdroszcze,tez bym pojechala,moze za rok,jak nie bede w ciazy. Przygoda na drodze faktycznie niezbyt fajnie,dobrze,ze wszysto sie dobrze skonczylo,my kiedys jechalismy na swieta do Swinoujscia i kilkanascie samochodow przed nami babka wpadla do rowu,niegroznie,ale zawsze i tez doipiero my sie zatrzymalismy.Walczylismy godzine,zeby wyciagnac fiacika,nikt sie nie zatrzymal,a policja tylko powiedziala,ze moze wezac pomoc,a potrzbny byl jeszcze jeden facet,zeby zrobic to samemu,no i w koncu sie ktos zatrzymal i babaka pojechala dalej.Bialy dzien,sznur samochodow,przed swetami i brak pomocy. W nocy to faktycznie troche gorzej,bo strach sie zatrzymac czy to nie pulapka. Moze umowy sie,ze zamiescimy siebie na zdjecach z urodzin naszych dzieci,jest nawet taki watek-Urodziny stycznakow. Pozdrawiam-Jola Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re:wszystko 05.01.04, 15:27 Cholera jasna ... mnie tez "wsiorbało mój liścik" (wsiorbało - to określenie Joli i baaardzo mnie się podoba). Ciekawe czemu tak się dzieje (swoją drogą to napisałam baaardzo długi list... a teraz pisze na szybko, bo "ktosik" dobiera mi się do klawiatury, wyłącza monitor itd). Więc króciutko i to co najważniejsze: Dużo dużo zdrówka i uśmiechu na buzi każdego dnia, słoneczka od rana do wieczora i prześlicznych prezencików dla dzisiejszej solenizantki Pauli :o)) Oj "posypią" się nam solenizancji !:o) Proszę o podpowiedź kto następny... bo ja tu nowa i jeszcze nie bardzo się orientuję. Jolu - dobry pomysł z tymi zdjęciami styczniaków. Też zauważyłam ten wątek, popieram i czekam niecierpliwie na zdjęcia naszych jubilatów :o) Pzdr cieplutko. agnieszka A tu moje dwa brzdące przekochane :o) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866 Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 puk puk jest tu kto? 06.01.04, 08:47 a Wy gdzie? cicho, pusto ... jeszcze z zaległości - Joanna gratulacje nowego domku! Kini (na temat zdjęć) - jeżeli chodzi o "uchwycenie" - nie wiem czy o to ci chodzi - mam lustrzankę i ostatnie zdjęcia robiłam teleobiektywem - zbliżenie na Olkę (lub jej część) i czekałam, pstryk, pstryk, on lubi obiektyw i czasami pozuje, prawda też jest taka, że czasami na te 30 kilka zdjęć tylko kilka jest naprawdę fajnych. buziaki Magda i Olucha forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=9802976 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: puk puk jest tu kto? 06.01.04, 09:42 ja zawsze ja jestem Szymon ma teraz fajny czas,wszystko uklada i przeklada,wczoraj wyciagnal wszystkie moje skarpetki (zak zwykle),ale pierwszy raz poukladal je na lozku.Potem bawil sie swoim fotelikiem sam. kolyska i poprzekladal do niego czeesc swoich zabawek z kosza.Jak wrocil Grzes przynosil mu po kolei swoje zabawki i rozne sprzety kuchenne. Najnowsza zabawa, stawiam Szymona przed soba i puszczam,a on do mnie dochodzi i sie smieje. Ja po tym jak mi ciagle cos sie dzieje z postami,ostatnio Szymon wylaczyl mi kompa,jak juz napisze troche to zaznaczam i kopiuje.Czasem pomaga. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: puk puk jest tu kto? 06.01.04, 09:57 Uff w koncu jestem i przebrnęłam przez posty. Przede wszystkim życzę wszystkim mamusiom, tatusiom i dzieciaczkom wszystkiego najlepszego w nowym roku, jak najmiej kłopotów, wirusów samych usmiechów i wspaniałych wspólnych chwili i duzo miłości. Teraz zaległe życzenia dla Oliwii i Pauli: duzo usmiechów, radosci, odjezdowych prezentów, wspaniałych chwil w życiu i aby wasze buźki zawsze były radosne i usmiechniete. U nas świeta jak co toku były objezdowe jak to nazywamy. Najpierw wigilia u wujka, potem u teściów a na koncu u babci. Mały powcinał ku mojemu przeraźeniu prawie wszystko i nic mu nie było kapusta mu najbardziej i zupka grzybowa z kluseczkami smakowały. Potem na drugi dzień obiad u teściów i popołudnie u babci, a w drugi dzień świat obiad u rodziców i popołudnie u kolejniej babci. Męczące były te świeta i pełne smakołyków. Sylwka spędzilismy u znajomych było odlotowo. W sobotę syncie po raz pierszy był na sankach w niedzielę też zaliczył saneczki. Wczoraj dalismy sobie spokój ze spacerkami bo coś pokasłuje i kicha. Co do postępów to ma 4 ząki mówi ma, ne, i gada jak najęty po swojemu. Wczoraj dzielniemaszerował ode mnie do teściowej. Dawno temu zrovił pierwszy kroczek ale nie rwie sie do chodzenia lepiej za samochodem lub za jedna rączke lub na czterech. Co do prezentó gwiazdkowych to najpeszy dla niego jest odkurzacz chodzi i odkurza i tylko jest bziiii. Ale sierozpisałam. Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrówka chorowitkom. A Agnieszko gdzie mieszkasz na Ślasku bo ja w Cz-wie? Szkoda, że nie mogłam pomóc z samochodem gdybyśmy miały swoje telefony to byśmy sie zjawili z moim ślubnym z pomocą. Papajki Idę walczyć ze zdjeciami. Didi i Dawcio (23.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: puk puk jest tu kto? 06.01.04, 10:29 Witam! Didi - mieszkam w Bytomiu - szkoda, że nie mieszkamy bliżej siebie ...;O( A tak szybciutko z nowosci domowo-wikusiowych : mamy z małą coraz lepszy kontakt, jak mówię teraz będziemy jeść to Wiki zasuwa do kuchni, mówię ee - to mała pakuje się na nocnik (to nic, że ubrana :o). Fajnie się już potrafi bawić sama (i prześlicznie "ze sobą" rozmawia), również uwielbia wszelkiego rodzaju przekładanie, wkłada kółeczka na pałąk a plastikowe kubeczni jeden na drugi itd. Poza tym biega, skacze i wspina się na meble i śmieje się do wszystkich oraz z wszystkiego (czyli nie raz "z niczego"). Jolu - Jak tam wysypka no i co powiedział lekarz ? Pozdr wszystkie mamusie i ich rodziny. Mam nadzieję, że wszyscy zdrowi !!!! agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: puk puk jest tu kto? 06.01.04, 10:45 to dobrze, że jesteście ... jeżeli chodzi o przekładanie, wkładanie, układanie to jak widać jest to cecha styczniaków i pewno wszystkich dzieci na tym etapie rozwoju - kubek w kubek i na kubek to ulubina zabawka Olgi, obok wieży z kółek, sortera no i jej komody z ubraniami. Na hasło spacerek - przynosi swoją kurtkę i spodnie - ostatnio czerowna jest ulubioną, nigdy nie zapomina o czapce i szaliku. Wczoraj podawała Piotrkowi buty i robiła pa pa - chyba dała mu do zrozumienia, że może sobie wyjść Didi - dzięki za dobre chęci - my często kursujemy na trasie Warszawa - Bielsko - Warszawa, ale mam nadzieję, że już więcej samochód nam nie nawali. Co do jedzenia, to Lencji apetycik dopisuje jak zawsze - czasami otwiera szfkę, wyjmuje słoiczek, pokazuje go i robi mniam mniam - gdyby ktoś miał wątpliwości czego jej potrzeba ... pa Magda i Olga (15.01.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=9802976 Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 06.01.04, 10:56 oj, z tym logowaniem - a tu czasu mało. więc ja szybciutko. Zaległe życzenia dla Pauli - szczególnie duuuużo zdrówka. Majunia ma taraz moment, że wszystko chce jeść sama - ona zawsze jadła ładnie, a teraz nic nie chce co ja jej daję - wszystko sama, nie dosyć, że raczej kiepsko się najada, to jeszcze wszystko dookoła jest ubrudzone - nie mówiąc o niej. Żeby to chociaż było lato, posadziłabym ją na golaska i niech tam, ale teraz... nas też odwiedziła na święta moja siostra cioteczna, przyjechała na 2 tyg i przywiozła ... ospę wietrzną. najgorsze jest to, ze nie wiedziała i tydzień przed zachorowaniem zdążyła pewno nas zarazić - szczególnie Majcię wyściskała. nikt w rodzinie nie pamięta czy ja chorowałam, więc teraz czekamy. nie chcę nawet myśleć że nas zaraziła. ja też nie przesadzam z higieną intymną u Majci. wycieram chusteczką po kupce, myję tylko wieczorem w kąpieli, smaruję dużo sudocremem bo ona ma skłonności do odparzeń. dziewczyny, a sadzacie na nocnik? ja właściwie miałam zamiar później, ale ostatnio jak Majusię sadzam zaraz jak wstanie (rano i po południu) to ona robi na nocnik i nawet mówi sisi i pokazuje. więc jak to jest? za wcześnie czy nie? nie trzymam jej na tym nocniku dłużej niż chwilkę. przypadek, czy może się takie małe nauczyć? Pędzę sprzątać w kuchni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: styczeń 2003 06.01.04, 12:54 Coś net mi dzisiaj kiepsko chodzi, a czasu mam niewiele (dziadek z wnusiem na spacerze, ale mroźnie strasznie wiec nie na długo poszli) Tak jak sobie poczytałam, to te nasze styczniaki są przecudne, najmądrzejrze i najfajniesze (o grudniowym styczniaku Zosi też piszę). Super że mozna sie już dogadywać, prawda? Pomyślcie jak było rok temu? Ostatnio często sie nad tym zastanawiam,i łezka w oku mi sie kręci.A teraz: z Frankiem dogadujemy sie bez problemu, rozumie kiedy spać( co nie zawsze oznacza że chce to robić, bierze podusię i robi ;aaa, po jedzenie sam do kuchni zachodzi wyciaga rączki krzycząc:am, lub ce tom!! (chce to). Rozumie już tyle rzeczy że sama jestem zadziwiona, dlatego tez może też zaczniemy z nocniczkiem? Chciałam poczekać do lata, ale widzę ,ze Franky kuca przy robieniu kupki, to moze to już jakiś sygnał, tylko jak on wytrzyma na tym nocniczku, kiedy on w miejscu nie moze chwili usiedziec? Też jestem ciekawa waszych opinii. Podobnieteż jak Majunia, próbuje jeść sam, o zgrozo!!wszystko upaprane a on wykrzykuje: ce tom! ce tom! Wzięłam sie na sposób i daje mu resztkę która została w miseczce i łyżeczkę i wtedy sam je, gorzej kiedy idzie karmić misia)Zaobserwowałam ostanio taką scenę: Franek ze słoiczkiem po deserku uzbrojony w łyżeczkę stoi przed swoim miśkiem najpierw dokładnie grzebie w słoiku a potem groźnie marszcząc brwi pakuje łyzeczke w misia z okrzykiem: aaaaaamm!!!! pozdrawiamy cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: styczeń 2003 06.01.04, 16:24 Dziekujemy za wszystkie zyczenia!!!! Uffff....wszystkich postow nie dalam rady przeczytac, poczytam na off-line, a teraz tak szybciutko pisze: urodzinki byly super, gosci pelne 2 pokoje, tort z jedna swieczuszka, duzo jedzenia, prezenty, zdjecia - ogolnie fajna zabawa. Wystroilismy Pauli pokoj balonami w ksztalcie serduszek, zawiesilismy lancuchy z kaczuszek (to chyba sa kaczuszki - dzieciom bardzo sie podobalo!!! Mala jubilatka troche zakrecona byla, bo nie zdawala chyba sobie sprawy ze to wokol niej cale to zamieszanie )) ale dzielnie stawiala czola wszystkiemu - i zyczenia i spiewy i calusy ))) Wieczorem padla szybciutko, ale znowu cos ja obudzilo (( jutro koniecznie zanosze mocz do analizy!!! a propos mycia , to ja zawsze chusteczkami pampersa, wieczorem tylko kapiel w wannie albo mycie pod prysznicem, nigdy nie #zaglebiam sie", a jedynym sprawca wydaje mi sie zimna podloga (mamy terakote) w calym mieszkaniu no dobra, koncze...dopisze jeszcze wieczorkiem, jak maz (chlip, chlip) juz pojedzie pozdrawiamy goraco Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: styczeń 2003 06.01.04, 21:28 No wlasnie nie bylam u lekarza,bo wysypka nie taka straszna,a duzo dzieci wokolo chorych,a w przychodni wiadomo siedlisko zarazkow, no i jakos odlozylam ta wizyte.Szymon pogodny,apetyt jest,kupy OK,to co ja sie bede po lekarzach wloczyc?! Ja tez sobie mysle jak tan czas szybko leci,nie moge uwiezyc,ze to juz rok minal od porodu,no i ze te dzieciaczki juz taki kumate. Co prawda moj to przewaznie ucieka jak mu mowie spacerek,kapiel czy jedzenie No a dzis ukladal takie wierze z garnkow i pojemniczkow,a potem z butow,ze ja myslalam,ze to Grzes zrobil i mnie podpuszcza,a on myslal,ze ja,az zrobilam zdejcie Urodzinki prosze opisywac,ja mam jeszcze duzo czasu,wiec skorzystam z Waszych doswiadczen.No wlasnie nie wiem czy zrobic dwie imprezy (rodzice i chrzestni,znajomi z dziecmi) czy jedna.Co prawda niektorzy pasuja i tu i tu. Ja zawsze sobie wynajde jakis problem. Aniu zobaczysz jak to szybko zleci i juz sie zobaczysz z mezem,ja sie nie moge doczekac Twojej neostrady,bo brakuje mi naszych pogaduszek na gg. Pozdrowienia dla Wszystkich-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: styczeń 2003 nocnik 06.01.04, 22:15 Hej ale beznadziejnie pomalu mi dzis ta neostrada chodzi (( A jutro maz zabiera na caly dzien kompa bo cos tam bedzie w nim zmienial -jak znam zycie to potem przez kilka dni nic nie bedzie chodzilo wiec wolalam napisac dzisiaj. Hej odezwijcie sie kto tam nastepny ma urodzinki bo juz sie pogubilam a nie chcialabym nikogo przeoczyc )) Prawda ze cudne sa te wszystkie nasze styczniaki -sama slodycz ))I potrafia zaskakiwac. A mnie tez ostatnio naszlo i patrzylam na spiaca na moim reku Zochne myslac jak ogromny skok zrobila przez ten rok.Z Nia tez sa juz zaczatki porozumienia. Tu mam gorzka uwage ze widze wyraznie ile moje dziecko traci przez moja prace -przez te dwa tygodnie kiedy bylam z Nia codziennie nauczyla sie kilku nowych rzeczy jednak opiekunka nawet troskliwa to nie to samo ((( Ostatnio bardzo rozbudowala okazywanie uczuc i jest strasznie wzruszajaca - tuli sie obejmuje za szyje caluje z calej sily. Bardzo to wzrusza chlopcow a mnie sie czasem lezka kreci jak widze jak moje trzy szkraby sie do siebie tula i caluja. No i probuje na mnie krzyczec jak np spoznia sie kolacja -to zupelnie inny krzyk niz dotychczas calkowicie kontrolowany i skierowany do konkretnej osoby i milknie kiedy sie np powie Zosia nie krzycz na mnie juz robie jedzenie- widac ze ten czlowieczek coraz wiecej rozumie.Podaje nogi do wkladania butow a na samo slowo czapka kladzie sie twarza do podlogi odgrywajac dramat w trzech aktach pt "Jak ja nie cierpie czapki". Oj beda z Nia jeszcze kiedys klopoty ;o Na nocnik siadamy kilka razy dziennie i robimy siusiu -ja mam zdanie ze to kwestia indywidualna -Henio byl wysadzany od mniej wiecej roku i w wieku 18 mc zrobil niespodzianke calkowicie obywajac sie bez pieluch w dzien!Wszystko odbylo sie bez naciskow awantur itp.metoda malych krokow. Stas protestowal przy probach wysadzania wiec dalismy spokoj z nocnikiem calkiem i dopiero jak mial dwa latka zalapal cala sprawe w kilka dni w czasie wakacji.Oj rozpisalam sie ale to na zapas )))W sobote siodme urodziny Henia i tu to napewno nie omina mnie dwie imprezki! Buziaki styczniaki Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: styczeń 2003 nocnik 07.01.04, 08:57 rany ledwo żyję ... Olka ostatnio kiepsko sypia, dzisiaj próbowała się rozebrać z piżamki i zdjąć pieluchę, była chyba 2 w nocy, robi przerażającą iloś kup i ma czerwony tyłek, aż mi jej szkoda, innych objawów brak więc podejrzewam, że to zęby, no nic wypiję 4 kawki w pracy, pochłonę ze 3 batoniki i może będzie ok, Nocnik - też mamy już zakupiony, ale nie wiem kiedy Olka się nauczy ja w pracy, a obie babcie mają dobre chęci ale jednak to nie to samo co mama i zapał już nie ten. Będzie pewno tak jak z piciem z kubka niekapka - jak ja jestem Olka pije i nawet radzi sobie doskonale, a jak mnie nie ma to tylko butla jest w użyciu Wczoraj za to moje dziecko z radości na mój widok przdreptało do mnie na 2 nóżkach a nie na 4, no tak Polak jak chce to potrafi. Kasia następne urodziny to chyba Franka? pozdrawiam Magda i Olga (15.01.2003) Olga mała forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=9802976 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: styczeń 2003 Sto lat dla Kacperka 07.01.04, 09:05 Jesli moje notatki nie klamia to dzis sa urodziny Kacperka. Wszystkiego,wszystkiego najlepszego,usmiechu na twarzyce,duzo nowych wrazen i doswiadczen i o czym tylko sobie maly chlopiec zamarzy zyczy Szymon z Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: styczeń 2003 nocnik 07.01.04, 09:09 Witam wszystkie mamy i nasze szczęścia. Istotnie nasze maluszki z dnia na dzień robia postępy. Dawcio rozumie i bardzo sie cieszy gdy mówimy że idziemy sie kapać, woła naszego psa, robi pa pa, a ostatnoi wszystkich woła skinieniem rączki, wyglada to jakby był ojcem chrzestnym i przywoływał do siebie na rozmowę. Potrafi robić cacy, pokazać gdzie jest oko i lampa ale wymaga to dobrego nastroju. Co do ubierania to tragedia włącznie z pampersem. Siadamy na nocnki już od ok 3 moze 4 miesiecy i udaje nam sie zrobić siku lub kupke ale nie robimy tego regularnie, bo ja rano wychodze jak kruszynka śpi a ostatnio późno wracam. Oczywiście siedzxąc na nocniku rzucamy piłeczke i gdy juz zrobi to co trzeba sasm wyciaga rączki żeby wstać. Ostatnio zrobił niespodzianke i wyciagnął nocnki, mysleliśmy, że chce sienim bawić i nie załapalismy o co chodzi wiec za moment była kupa w pampersie. Pokazuje ślicznie gdzie są ksiażeczki do czytania. Wcześniej mówił pieknie mama itd, a teraz wszyscy prawie są mama a jak cos naprawdę chce to powie prawdziwie baba czy tata, bo dziadzia mu sie zamomniało. Niestaty ne jest coraz częstsze, ma co oznacza nie ma. Przejładanie i "robienie porzadków" to styczniaki robia najlepiej", zresztą każda z Was doskonale wie. No koniec chwalenia. Co do roczku robie 2 imprezki, co mnie przeraża, niestety małę mieszkanko. Szkoda że nie mam gg, kiedys miałam, a teraz nam zablokowali. Moze znacie jakieś inne komunikatory bo wp też nie działa tlen kiedyś działał nie wiem jak jest teraz. Mój Dawcio te4ż sierozkłąda w nocy obudził minie płączem bo miał zatkany nosek, ale wychodzą saneczki z babcią wczorajsze. Znacie jakis sposób oczywiscie szybki, żeby przepędzić ten wstrętny katar? Ale sie rozpisałam Pozdrowionka i duuuuuuuuuużżżżooooooooooooooooooooo zdrówka życzę. A tu są nowe zdjecia mojego szkraba forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001&a=9592001 Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: styczeń 2003 nocnik 07.01.04, 10:09 Napisałam sie jak głupia i nic z tego nie przeszło i nie zapamietało. Niesyety nie mam sił juz pisc to sdamo napisze zajwkowo Dawcio siada na nocik od dawna z różnym skutkiem, Lubu przekłądać "robić prządki" tak jak wszystkie styczniaki i jest coraz bardziej komunikatywny i uczy sie coraz wiecej. Zamiesciłam nowe zdjecia niestety wskutek zmnieszjania nie są zbyt dobre. Mam prośbę napiszcie mi swoje nr gg to spróbuję sie skontaktować z Wami przez tlen. Dawcio smarkaty jest i proszę jeśli macie jakieś sposoby na wypędzenie katarku to dajcie znać Życzę zdrówka wszystkim mamusiom i szczęsciom naszym Didi i Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: styczeń 2003 07.01.04, 10:29 Witajcie kobitki! Dzis jestem sama, bo Franek przed chwilą zawieziony do dziadków (tam będzie robił porządki) a ja mam sie uczyć (, no to przed nauką net przeglądam. Didi napisałaś sie sporo i całe szczęście wszystkie to przeczytamy, co do katarku to współczuję i myślę ze u nas też cos zaczyna sie rozwijać..., maść majerankowa pod nos, a na poduszeczkę i/lub do kąpieli kilka kropel olejku Olbas (eukaliptus i cała reszta), to pomaga zwłaszcza jak woda nie leje sie jeszcze strumieniami z nosa.Moje gg:3045444, tlen działa również ale nie korzystam.Co do urodzin to my robimy jedną imprezkę dla dziadkow i chrzestnych, bo znajomych u nas jak już pisalam niedostatek.(Jutro spedzam cały dzień nad opracowywaniem menu. Franek po zderzeniu z kaloryferem ma barwy tęczy na buzi a mi sie dostałą reprymenda od dziadka (mojego ojca), no ale coż ja winna? Staramy sie jak mozemy upilnować, ale Franek potrafi na prostej drodze numer wywinąc. Od tygodnia np. chodzi do tyłu! I żadna siła nie moze go powstrzymać. Najgorsze że chodzi coraz szybciej) Pozdraiwiam i jeszcze kawkę cieplutką łyknę mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) życzenia dla Kacperka 07.01.04, 09:09 Kacperku drogi rośnij zdrowo, niech uśmiech nie schodzi z Twojej twarzyczki, no i połobuzuj czasami żeby Twoi rodzice nigdy nie zapomnieli że mają najcudowniejsze dziecko na świecie (Jola dzięki za przypomnienie) pozdrawiamy zaspana Magda i pewno wyspana albo jeszcze śpiąca Olga (15.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: post wyzej mi się wcisnął/Do Kacperka 07.01.04, 10:39 To tak dla porządku. Kochany Kacperku! Zdrówka jak najwiecej, roześmianej buzi, jak najwięcej słonecznych chwil w Twoim malutkim świecie!!! Całujemy Cię w pyszczek bardzo serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) życzenia dla Kacperka 07.01.04, 10:39 Oj zapomniałam, a przeszło 2 razy wiec przepraszam Kacperku rosnij zdrowo, zawsze sie usmiechaj i będź radoscia dla wszystkich Twoich bliskich, nie miej żadnych kłopotów i troski i niech Ciebie sie nie imaja żadne wirusy ))))) Didi i Dawcio Jeśli miałybyście ochotę pogadać to znajdziecie mnie na tlenie didi23_01@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 07.01.04, 10:55 Witam wszystkich, jestem tu nowa, chociaż Mateuszek jest z końca grudnia (25.12.02)to na tym forum o styczniakach jest ciekawiej. Mam pytanie do wszystkich mam, jak wyglada dzienny jadłospis waszych maluchów, i co dajecie na obiad, ja gotuję sama i prawde mówiąc brakuje mi już pomysłów, dodam, że Mati jest strasznym niejadkiem i przy kazdym jedzeniu trzeba go zabawiać. Pozdrawiam goraco w ten mroźny dzionek Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 07.01.04, 11:14 To znowu ja, dziś mam wenę twórczą (albo nie chce mi sie zabierac za naukę, Witam Dorotke i Mateuszka,no no grudniowe styczniaki nam sie rozrastają!Dorota o menu mojego synka jest trochę ograniczone przez alergie, ale zwykle gotuję sama zupki i dania na piersi z kurczaka, wszystkei warzywa (oprócz pomidorów) dozowolone, uzywam też kasz i makaronów i oczywiscie ulubionych ziemniaczków, deserki ze słoiczka, albo jabłuszko w łapkę. Rano też Franek dostaje kawałek chlebka lub bułki. Z apetytem róznie: zależy od dnia i długosci spaceru.2 razy dziennie je też kaszkę mleczna, a wieczorem i w nocy cycuś. Pomiędzy posiłkami podjada chrupki.Używam też Sinlacu dla urozmaicenia potraw. Pisze bo chciałam sie poskarżyć na strasznie drogie leki: Kasiu ile kosztuje u Was Oilatum mydło? Bo mnie cena ponad 20 zł za kostke zwaliła z nóg, zwykle kupujemy płyn do kąpieli, ale tym razem postanowilśmy jedno i drugie, bo Franio częściej prysznic bierze (skórke ma bardzo wysuszoną i pojawiło sie duzo nowych plamek( I jeszcze jedno- własciwie bardziej do mam dzieciaczków alergicznych- jak regujecie i tłumaczycie swoim bliskim (dziadkom, ciociom i reszcie), ze wasze dziecko NIE MOŻE jeść tego czy tamtego. Ja ostatnio mamz tym problem, bo wszyscy uważają mnie za przewrażliwioną mamę, mówią :"przejdzie mu", a zmiany wcale nie ustępują wręcz jest gorzej czasami. Ciagle walczę z otoczeniem, mówie tego nie wolno tamtego nie wolno! Męczy mnie juz to powtarzaniem i używanie medycznych argumentów, jak inaczej do nich dotrzeć? No dobrze zabieram sie za naukę Pa pa, Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 07.01.04, 11:28 najlepsze życzenia dla Kacperka! Witamy nową mamusię i Mateuszka, z jedzeniem u nas bywa różnie - raz chce wszystko cokolwiek damy, raz nic. Raczej już nie dajemy Majci gerberkowych obiadków, ja nie bardzo mam czas jej gotować oddzielnie więc robię nam takie jedzenie żeby ona też mogła co nieco zjeść, na kolację od dawna kanapki bo kaszką pluje. poszukaj na forum jedzenie, tam jest internetowa książka kucharska w którymś poście, bardzo fajna. My wczoraj też byłyśmy na sankach i bardzo się Majci podobało, chociaż miałam obawy czy nie za duży mróz. Od wczoraj Majuni znowu leci z noska - chyba się wykończę Majunia tak jak Zosia, tuli się do wszystkich i wszystkiego (szczególnie do cycusiów) i budzi nas buziaczkami. Dziewczyny czy któraś z Was jeszcze karmi? Ja tylko w nocy, ale chciałabym już odstawić, wydaje mi się to karkołomnym zadaniem - Majcia baaardzo się awanturuje. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 07.01.04, 11:58 Ja karmie i w dzien i w nocy,Szymon zasypia przy cycusiu.Czasem mysle o odstawieniu,ale za kazdym razem jak widze jego jedzacego cycusia to tak mi sie robi cieplo na serduszku i nie wiem sie zdecyduje na odsawianie. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 07.01.04, 12:22 Kiniu, mój Mateuszek niby nie ma alergii, robiliśmy mu testy, ale czegoś nie toleruje jak powiedział nam alergolog, i wydaje mi się, że jest to jajko i czekolada, i staramy mu sie tego nie podawać, czego nie rozumie moja mama, na moje zakazy mówi:"Przecież on tak lubi czekoladkę i jak mu nie dać". W święta zjadł trochę czekolady i potem pół nocy nie spał i się drapał, swedzą go wtedy bardzo plecy. Co do jajka nie wiem czy całe czy tylko białko, dałam mu w niedziele zółtko i jak na razie jest dobrze. Sanki mojemu maluchowi nie bardzo przypadły do gustu, po poł godzinie zaczął się wiercic i zsuwać, czegoefektem była śmieszna pozycja, prawie leżąca a głowazwisała poza oparcie i musielismy wracać dodomu, w taki mróz trochę boję się z nim wychodzić na spacer i jak na razie siedzi w domu, moze w weekend mróz trochę odpuści. Życzę zdróweczka Maji. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 07.01.04, 13:13 Witamy Dorotke i Matiego, co do jadłospisu, to przed snem, w nocy bebiko 2R i rano na śniadanko butla, potem, kaszka ryżowa z owocami ze słoiczka albo świeżymi, na obiadek danie lub zupka ze słoiczka albo gotowane, z dodatkiem kaszy, ryżu lub makaronu. (Wczoraj Olka porwała mi 2 szt. Kopytek - i była bardzo oburzona, że ja zjadłam resztę), potem deserek owocowy, serek biały albo bieluch, w między posiłkami soczki, herbatki, woda przegotowana, biszkopty, ostatnio moje pierniczki (została mi jeszcze cała puszka!) - moja córa doceniła moje talenty kulinarne! No i obowiązkowo kawałek bułeczki, w ogóle już na samo słowo "buła" Olencja dostaje kręćka, uwielbia. O alergiach nie piszę bo nie ma ... Przynajmniej tak mi się wydaje (żeby nie zapeszyć, bo ja mam ciągle jakieś uczulenia i w ogóle skłonności do alergiii skórnych, mój brat ma jakąś odmianę astmy ... brrrr) Na zakończenie życzymy zdrówka ... Hej styczniaki co tak dajecie się tym choróbską, walczyć, walczyć!!! Buziaki Magda i Olga (15.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 07.01.04, 15:24 ebeatko napisz coś więcej jak rozpoczęłaś nauke samego zasypiania, ile musiałaś zagladac razy zanim zasnął, i jak wcześniej był przyzwyczajony do zasypiania. Mój Mateuszek do dej pory usypiał przy cycu ok.21-21.30, o jakiegoś tygodnia zje i wstaje kreci sie i po poł godziny wariowania pada ale cały czas leże kołoniego ja lub mąż, chciałabym go nauczyć zasypiania w łózeczku. Pozdrawiam goraco Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 07.01.04, 15:57 Dziewczyny podziwiam Was za to uczenie zasypiania i chyba za silna wolę ... Ja jednak nadal zostanę przy bardziej bezpośredniej metodzie, chyba nadal lubię gdy moje słoneczko wtula się we mnie i słodko zasypia (czasami po bardzo długiej chwili, mrucząc swoje eee - nie powiem, czasami doprowadza mnie to do, sama nie wiem do czego, ale i tak lubię te nasze wspólne chwile, może dlatego, że w ciągu tygodnia jest ich tak niewiele). magda gg6290838 Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :)-zyczenia dla Kacperka 07.01.04, 18:28 Kacperku, zyczymy Ci zdrowia, usmiechow, szerokich drog bez kantow, podkniec i lez,zdobywania nowych umiejetnosci, duzo milosci i super prezentow )) buziaki Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Nauka usypiania. 07.01.04, 22:27 U nas podobnie ze wstawaniem w nocy,Szymon zasnal o 20.30 a juz sie raz obudzil.Tylko,ze u nas nie ma regularnosci w pobudkach, srednio 5-10,ale czasem to i z 15,no i raz na kilkanascie dni tylko 2 pobudki.Nie wiem od czego zalezy ich ilosc.A ja chyba juz sie przyzwyczailam do premanetnego niewyspania Maks jeszcze na piersi? czy nauka zasypiania to tez odstawianie od cyca? Cos jeszcze mialam napisac,ale zapomnialam. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Nasza droga z usypianiem a książka 08.01.04, 09:52 Wygladało to tak: Franek odkąd pamiętam miał trudnosci w zasyypianiu, jak nie udało sie przy cycu to przechodziliśmy koszmar wieczorny (no i nocny jeśli była pobudka). Od jakiegoś czasu zasypiał po wielkich płaczach (najpierw kaszka potem cyc)przetaczając sie po mnie i łóżku z tysiac razy i szlochajac ile wlezie. Prawdę mówiac cholery dostawałam.Do tego pobudka na karmienie o 2.00 (wtedy już zostaje w naszym łóżku) i o 5.00, no i rano o 7.00 też domaga sie cyca (dzis to zmieniliśmy ale o tym póżniej). Kupiłam ksiązkę "Każde dziecko może nauczyć sie spac". Fajnie napisana i daje nadziejęPróbowaliśmy przez 3 dni i w dzień i wieczorem (noce odpusciłam), najpierw było ok. 3 minuty płaczu a potem w mojej obecności zasypianie w łózeczku, ale z każdym dniem było gorzej. Płakał coraz mocniej i bardziej histerycznie i nie przetrwałam tego.Doszłam do wniosku ze to jeszcze nie czas..., bo to cos jest nie w porzadku jezeli dziecko histerycznie płacze widząc mamę wychodzącą z pokoju (Franek tak reagował nawet bez usypiania). Przerwaliśmy wiec naukę. Teraz zaypia przy cycu bez awantur, a łózeczko traktuje bardziej przyjaźnie (tyle plusów), rozumie też o co chodzi z zasypianiem. Po prostu nie chce być sam.Ksiązka uważam jest dobrze napisana, zwraca uwagę na problem, uczy mechanizmów zasypiania, pozwala poznać własne dziecko, pokazuje ze problem nie jest odosobniony. Poczułam sie przez to lepiej psychicznie. Teraz próbujemy zredukowac karmienia, bo jak sie okazało niedawno zupełnie nie są Frankowi potrzebne.O 7.00 po prostu wstajemy - mąż przed wyjściem do pracy przygotowuje kaszkę do niekapka (Franek i tak nic nie je do 10.00), ale to na wszelki wypadek. Tez mam dosyć permamentnego niewyspania , choc organizm sie przestawił i po 4 godz, snu sama sie przebudzam. Ale muszę skończyć z karmieniem, bo czeka mnie zabieg w szpitalu (juz o tym pisałam) i do tego czasu mam dostać okres. Tabletek na zahamowanie laktacji nie biorę. Liczę że problem rozwiazemy wspólnie z Frankiem "za porozumieniem stron"... Pozdrawiam i lece do malego bo coś broi znowu Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Nauka usypiania. 08.01.04, 10:52 Witam! Na poczatku - spóźnione ale naprawdę baaaardzo gorące życzenia urodzinowe dla Kacperka: zdróka, uśmiechu na buzi i spełnienia dziecięcych marzeń !!! Co do nocnych pobudek ... to kamień spadł mi z serca. Myslałam, że to tylko moja córcia potrafi pobijać rekordy w ilości nocnych przebudzeń. A tu proszę ... nie jesteśmy same :o). W naszym przypadku również cycuś w nocnym użyciu i to z różną częstotliwością. Oczywiście tatuś poszedł w odstawkę a my mamy łóżko dla siebie. Niekiedy to zastanawiam się po co wogóle nam łóżeczko jak nikt w nim nie śpi a ja tylko zmieniam pościel ?! Witam serdecznie Dorotkę i Mateuszka, czyli kolejnego "grudniowego-stycznika":o) Co do menu Wiki: kaszka Sinlac (rano na moim mleku - gdy jestem w pracy), potem jogurcik lub ew. troszkę chlebka/bułki (ale z tym ciężko, bo pieczywo, jajka i ser to beeee), w międzyczasie chrupki kukurydziane lub biszkopciki, obiadek: albo słoiczkowy, albo zrobiony przeze mnie (ostatnio zjadła prawie całego pieroga ruskiego :o), deserek na podwieczorek a wieczorem kaszka bądź próba zjedzenia chlebka z np. cielęcą paróweczką. No i oczywiście przed zaśnięciem oraz w nocy cycuś. Do picia: soczki rozcienczone wodą, herbatka i mleczko mamusi. Acha , Beatka prosiła o rady mam-studentek. Nie wiem, czy coś pomogę (mam juz to zasobą) ale spróbuję. Ja zaczęłam studia gdy Daniel miał 2 latka. Również w systemie zaocznym.Poza tym pracowałam! Nie było tak źle. Na początku to chyba ja bardziej byłam przerażona czy dam radę ale wszystko było OK. Napewno liczy się w tym przypadku pomoc najbliższych, tzn. męża, rodziców itp. A nauka ... no cóż wieczorami jak dziecko śpi lub gdy ktoś z rodziny zabierze malucha np. na spacerek. Na prawdę najgorsze są początki ale z biegiem czasu wszystko się ładnie poukłada. W razie jakiś pytań to chętnie służę pomocą! Pozdrawiam cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Nauka usypiania. 08.01.04, 14:20 Witamy, No właśnie, ja też uważam tak jak Kini, że książka „Każde dziecko…”jest dobrze napisana, nie są to tylko „suche” teoretyczne porady, ale mające pokrycie w rzeczywistości. Metoda, jak pisałam wcześniej, nie jest prosta i trzeba mieć dużo silnej woli żeby wytrwać, ale mam nadzieję… Dziś nad ranem był płacz prawie godzinny – wchodziłam i wychodziłam co parę minut – aż wreszcie zasnął przed 6.00 i spał do 8.30.I teraz tez marudzi ale coraz słabiej i słabiej- oo, cisza. Muszę go przykryć za chwilę bo na pewno śpi bez kołderki ,ciągle się rozkopuje. Nie mam pomysłu co by tu zrobić żeby spał przykryty – śpiworem odpada bo Maks. go nie cierpi, już nie będę go, wstrętna , narażać na dodatkowe przykrości w postaci tego „fu-be” śpiwora. Jolu, pytałaś czy Maks na cycu – pomału odstawiamy .Jeszcze tylko rano ale mały i tak nie ma czasu ssać (1do2 min.), tyle jest ciekawych rzeczy wokoło. W nocy dostaje wodę. Danwik,dzięki za odpowiedź – ja nie mogę liczyć na pomoc np. dziadków bo mieszkają daleko, pozostaje tylko mąż .Najbardziej obawiam się sesji , trzeba będzię coś wymyślić- wyślemy Maksa ekspresem do babci, a co. Byliśmy dzisiaj u pani doktor – no, dorodnego mam chłopaka :12kg i 81 cm. wzrostu. Wszystko w porządku tylko ta wysypka na pyszczku niepokoi. Trzeba odstawić kaszkę mleczną bo to może być paskuda dla Maksia, spróbujemy … No to kończę i życze cieplejszych dni. Beata i Maksio z pozdrowieniami Wawy.(20.01.03) Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Spoznione dla Kacperka +roznosci 08.01.04, 20:02 Kochany Kacperku choc pozno (wybacz ale wczoraj nas tu nie bylo) ale szczerze - wszystkiego naj naj naj najlepszego, rosnij zdrowo i nie dawaj sie absolutnie zadnym wirusom. Usmiechaj sie od ucha do ucha i miej wspanialy apetyt a czasem mocno przytul Mame. A teraz sprobuje po kolei -jak mi sie uda dalam Zosce swoje pomoce logopedyczne zeby tylko dala mi chwile popisac i juz podarla jedno pudelko Witam serdecznie Matiego z Mama -nareszcie Zochna nie bedzie jedynym styczniakiem z grudnia )))) Oilatum kosztuje cos kolo 19 zl (ale zalezy od apteki bo po 22 tez juz widzialam) Menu -Zosia niestety alergik, gotuje juz calkiem sama dla niej, rano i wieczorem kaszka na mlekozastepczym, czasem Sinlac, zupy jarzynowe z miesem na obiad, przecier owocowy Gerber na drugie sniadanie, na podwieczorek (wlasciwie to takie drugie danie) rozne bezglutenowe kasze, makarony, z warzywami albo dzemem -dzis byly kanapki z bezglutenowego chlebka z dzemem morelowym mojej produkcji. Pomalu staram sie zeby jadla swoje alergiczne odpowiedniki tego co my czyli np niby spagetti z mielonym gotowanym mieskiem wieprzowym i kapka oliwy z oliwek -wersja Bolonese ))Gluten bedziemy pomalu probowac bo mamy pozwolenie i jakos opanowalismy wysypke -wylecial indyk metoda prob i bledow Kini ja robote "oswiatowa" mam za soba ale latwo nie bylo i tez bylam postrzegana jako nawiedzona wariatka ktora katuje dziecko -zwlaszcza ze 6 lat temu kiedy Heniowi rozpoznano alergie bylo o nich slychac mniej niz teraz. Skupilam sie na dziadkach bo zalezalo mi zeby maly bezpiecznie mogl z nimi zostac i zebym nie musiala potem robic dochodzenia skad nowa wysypka (poszlam na studia podyplomowe kiedy Henio mial 9 mc), cierpliwie tlumaczylam i podsuwalam literature i gralam na milosci do wnuka i straszylam astma - zadzialalo i wkrotce dziadkowie (cala czworka byli chodzacymi encyklopediami ))Reszte rodziny odpuscilam i kategorycznie ucinalam pytania- ale czy naprawde nie moze nawet kawalka czekolady -nie nie moze i koniec. Grzeczne to nie bylo ale czasem brakowalo mi sily i cierpliwosci. E-beatko pewnie ze przy dzieciach nie jest latwo cokolwiek zrobic ale sie da. Uczylam sie nocami jak chlopcy chodzili spac a przed sesja wywalalam rodzine na dlugi spacer z obiadem u Babci (z zaleceniem ze maja przywiezc i dla mnie )Ale musze sprawiedliwie przyznac ze nie dalabym rady gdyby nie pomoc i zaangazowanie meza Sorki za dlugosc ale jakos mi sie rozpisalo. Pozdrawiam serdecznie Kasia z Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 08.01.04, 22:18 Ufff w koncu udalo mi sie zalogowac.... a wczesniej ufff w koncu udalo mi sie przeczytac wszytskie posty A wiec witajcie i na poczatku spoznione zyczenia dla Pauli i Kacpra aby nadchodzacy rok uplynal im pod znakiem Usmiechu i Radosci, aby poznawanie swiata odbywalo sie jak najbezbolesniej i aby Swiat byl przyjazny i badzcie zdrowe Dzieciaczki kochane )) i rosnijcie na pocieche dla rodzicow Moja Ola w przeciwienstwie do innych styczniakow niczego nie uklada. Ona jest prawdziwa DemOla czyli wszystko demoluje i rozwala. klocki z wiaderka tylko wyrzuca, ciuchy tylko rozrzuca, ze stolu przy ktorym stoi kojec sciaga co sie da i wrzuca do kojca i dalej sie juz tym specjalnie nie interesuje. Od kilku dni robi tez coraz wiecej krokow. Po 3-4 i stale probuje, wiec tez mysle, ze do urodzin bedzie chodzila. Mowi niewiele, ostatnio glownie "mama", kazde zwierzatko, nawet kaczka i kura to "loulou" czyli tak jak piesek no i "ba" bo co chwila cos spada, ponadto "da" czyli daj, "tata" "baba" "dada" czyli dziadzia, "papa" i "buuuu" na samochody, odkurzacz, suszarke itp. i "buu" czyli muuu czyli jak krowka robi Tez mysle o sadzaniu na nocnik tylko nocnika jeszcze nie kupilam, a teraz sie nie moge do miasta wybrac bo przy tych pogodach i po chorobie nie chodzimy na dlugie spacery. A przy okazji: czy Wasze Maluchy siedza spokojnie w wozku? BO Olenka ostatnio zaczyna swirowac, czyli wygina sie, probuje wstawac, czasem mysle, ze jej za cieplo w kombinezonie (chociaz staram sie nic wiecej jej pod spod nie zakladac, tzn tylko bluzke ma i rajstopy i czasem podkoszulke), albo sie jej nudzi tak siedziec Obawiam sie ze jak zacznie chodzic to jej w wozku nie utrzymam Dzis jechala kleczac bokiem i wygladala sobie dobrze, ze przypieta szelkami Co do dbania o higiene to obawiam sie Ula, ze faktycznie wyjalawiasz Oliwke i stad te infekcje. Ja myje pupe po nocy i to bez zaglebiania sie i podczas wieczornego prysznica. Czesciej mylam jak Ola miala biegunke i odparzyla jej sie pupka. Poza tym korzystam z chusteczek. Jak jest kupka to dokladnie wycieram, i miedzy wragami tez, ale nie grzebie tam w srodku. W szpitalu zabraniali grzebac i mowili, ze tam sie wszystko samo oczyszcza. Wbrew pozorom nadmiar higieny moze szkodzic Witamy nowa Mamusie i Mateuszka. U nas z jedzonkiem wyglada mniej wiecej tak: rano i wieczorem kaszka mleczno-ryzowa lub na mleku modyfikowanym z owocami swiezymi lub ze sloiczka, na drugie sniadanko jogurt, albo deserek albo serek jakis (Danio, Bakus) albo kanapeczka, albo paroweczka, potem obiadek glownie ze sloiczka, chociaz od dwoch dni krupniczek mojej mamy, wiec moze sie przekona do kuchni domowej, na podwieczorek deserek sloiczkowy albo jogurcik albo owoc jakis, do picia soczki przecierowe najchetniej i herbatki Hippa. Acha..pekla mi opona (nie detka) w kole wiecie co z tym zrobic? Musze isc do sklepu gdzie wozek kupila i zapytac czy sie da sciagnac taka opone ale sie obawiam, ze bedzie klopot A w ogole to mnie ta pora roku doluje straszliwie...i ten syf za oknami ( bo u nas juz odwilz i breja lezy na chodnikach) i szaro i buro...kiedy bedzie wiosna????? pozdrawiamy serdecznie Patrycja z Olenka (28.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 08.01.04, 23:16 Ale sie opuscialam,zadnego jeszcze posta nie napisalam,a juz tu bylam chyba z 5 razy. Dzisiaj zadzwonila do mnie Ania,jejeku jak smiesznie bylo uslyszec jej glos,tak jakos inaczej sobie wyobrazalam,no i slyszlam tez Paule.Chcemy sie spotkac,bo niby blizej,ale jednak daleko okolo 100 km,no i ta pogoda.Ale Ania jeszcze bedzie dwa tygodnie wiec moze sie uda. Poza tym z dziewczyanami z forum Luty planujemy sie spotkac,bo ich tam jest troche z Trojmiasta,moze sie uda juz w ta sobote.Gdyby ktos czytal i byl zainteresowany to prosze pisac do mnie na priv,gazetowego tez odbieram. U nas jeszcze zima w pelni,snieg i mroz,no i oczywscie wiatr,Szymon tez nie moze zbyt dlugo wysiedziec w wozku,a na te sniegi biore moj stary wozek na pompowanych kolach i Szymon jest przodem do mnie wiec ciagle chce na raczki.W spacerowce ma lepsze widoki (nie widzi tylko mnie) to raczej siedzi.Wydaje mi sie,ze dla nich teraz najwazniejsze jest samodzielne przemieszczanie sie i daltego unieruchomieni w wozku sie denerwuja. Paty-moja kolezanka zaniosla do wulkanizacji i zrobili jej kolko za jakies smieszne pieniadze. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)wozki i chore dzieci 09.01.04, 09:02 Wpadlam sie pozalic! To mial byc taki spokojny niespieszany piatek umilonyrodzinamiu mojego siedmiolatka. W planie byla wizyta w przychodni na wazenie mojego klocuszka i ewentualnie szczepienie dodatkowe Hibem bo wszyscy w miare zdrowi. Niestety dzien zaczal sie o 4 rano rozpaczliwym placzem Stasia ze boli ucho! Cholera i znowu to same co w swieta a teraz nawet kataru nie mial wiec skad???? Kubek ma dzis jakies wazne spotkania nasz laryngolog rejonowy jest beznadziejny i jak ja go na taki mroz z tym bolacym uchem tam zatacham ?(no i jeszcze z Zosia pod pacha).Szlag by trafil. A Zosia jakos marudzi i ze dwa razy wycieralam juz nos -jak znowu zlapie katar to sie naprawde zalamie.No dobra ide wipic kawe i jakos ogarnac rzeczywistosc. Napisze pozniej jak mi poszlo ((( Smutna i zla Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)wozki 09.01.04, 09:07 A zapomnialam z tego wszystkieGo o tych wozkach -opony to sie chyba nie da zawulkanizowac ale jak mi nawalilo kolo -odeszly szprychy od piasty- to zanioslam do sklepu i oni zalatwili ze fabryka przyslala nowe kolo kurierem - wiec moze opone tez przysla? Na marginesie to mam dosc swojego Oriona jakis wyjatkowy bubel mi sie trafil po wszystkich tych naprawach (zlamana blokada oparcia, poluzowany napinacz budki, zacinajacy sie mechanizm skladania, chyboczace kolo) + nastepna wymiana kola juz tego pompowanego wczoraj zlamala mi sie plastikowa czesc od hamulca! Myslalam ze para uszami i pojdzie! A gwarancja szczesliwie sie skonczyla.Do uslyszenia Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 wózki 09.01.04, 09:48 Cześc, Jakoś ostatnio też mi ciężko zabrać się za pisanie .... Może to efekt nocnego przewracania się Olki po całym naszym łóżku, albo może jakaś zimowa depresja? Eee chyba nie depresja. Wózek - my mamy polski wózek Tako na pompowanych kołach - czasami mnie trochę denerwuje bo nie ma tego i tamtego i cos tam i tamto, ale trzeba przyznać, że nie szfankuje i jest naprawdę solidny no i świetnie się prowadzi. Jazda w wózku to zdecydowanie nie jest to, co tygryski lubią najbardziej, najchętniej chciałaby na rączki, a jeszcze lepiej na własnych nóżkach Czasami zagaduję ją, kupię bułkę i jakoś udaje mi się ja przytrzymać w wózku przynjamniej na czas robienia zakupów i powrotu do domu. Przez całą drogę muszę do niej gadać i czasami obie śpiewamy. To ja zabieram się do pracy, pa pa Ach ... Zosia nie daj się chorobie, trzymaj się dzielnie nasz grudniowy styczniaku Magda i Olencja (15.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: chorobsko 09.01.04, 10:35 Juz wczoraj Szymon byl niewyazny,ale mialam nadzieje,ze nic z tego nie bedzie,no ale niestyety dzisiaj rano jak sie odezwal to jakby przez ostatni tydzien pil. Chypi okropnie,ale jemu sie to bardzo podoba,bo jakies nowe dzwieki.No i juz wlasnie jestesmy po wizycie u lekarza,niestety antybiotyk,bo z krtania nie ma zartow.No i kaszel do kompletu. Grzes tez chory,ale pognal do pracy. Zosiu szkoda,ze mieszkasz tak daleko podeslalaby Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: choroby cz.2 09.01.04, 10:39 Szymon mi wyslal,za szybko posta pislalam,ze podeslalabym Kasi mojego meza jako taksowke,mam nadzieje,ze jakos sie udalo wszystko zorganizowac. Wszystkiego dobrego dla Kasinego siedmiolatka. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Kasiu trzymaj się/wózki+ reszta 09.01.04, 11:15 Kasiu mam nadzieję że opanowałas juz jako tako sytuację?Mam nadzieję, że ucho Stasia dojdzie do siebie a Zosieńka dzielnie zwalczy choróbsko tak zeby Henio poświętował jednak sobie- życzymy Twojemu siedmiolatkowi duuuużo prezentów a jeszcze wiecej zdrówka i pogodnego usmiechu! Wózki - nasz już sie ledwo trzyma jako gondola byl świetny jakko spaceceróka zaczyna sie sypać (choć koła ma nadal świetne nadmuchiwane), no ale trochę bidulek przeszedł - spuszczam go po schodach (jedna ręką trzymając Frania), raz nawet najechaliśmy na niego własnym samochodem, bo zapomnieliśmy władować do bagażnika))Takie z nas zapominajkiPoluję już na nowy, lekki wózek spacerowy odpowiedni dla mojego dużego chłopaka Dziś Franky u babci a ja znowu do nauki, nawet naczyń nie zmywam (ale na net mam czas)Wczoraj cały dzień to były gonitwy za Franiem z okrzykami; :"Franiu nie ruszaj tego proszę", "Franek zostaw te ciuchy w szafce", "Franek nie chodź do tyłu!!!", "No widzisz i było bach!""Franek zostaw te kable" " Franek nie bierz tego do buzi!" " Franek wypluj to !!" "Franus nie rzucaj sie na fotel" - rzucanie sie to ogromna pasja od jakiegoś czasu, często jednak źle wymierzy i kończy się upadkiem ,"Franek gdzie jesteś?????!!" I tak na okrągło))Mój synek jak sie rozkręci to robi takie niebezpeiczne manewry, że aż strach! Franek na spacerze śpi, inaczej wytrzymuje tylko 40 min,. obserwując otoczenie ,potem to juz szkoda gadać co wyprawia pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: wstrętne choróbska i psujące się wózki 09.01.04, 11:21 Witam mamusie zarówno zdrowych jak i chorych maluszków. Przede wszystkim (I to jest najważniejsze !) duuuużo zdrówka dla Kasinego siedmiolatka i wszystkich chorych styczniaków tzn. Szymka i Zosi (mam nadzieję, że reszta ok!!!) Kasiu - co do wózka Orion. Też takowym jeździmy. Jak na razie bez zarzutu. Reklamowałam jedynie to, ze jak moją "kruszynka" kopła w pałąk zabezpieczający (z przodu wózka) to on wypadał co było niebezpieczne (bo mała w szelkach nie chce jeździć). Zrobili a na czas "nieobecności" mojego wózia dostałam taki sam zastępczy. Co najważniejsze - robiłam to już PO Gwarancji i nic nie płaciłam ! Z tego co się orientuję firma Polak jest bardzo ugodowa i chcąc sobie wyrobić dobrą opinię nawet po upływie gwarancji naprawiają wózeczki. Na wszelki wypadek napisz do firmy maila a napewno Ci odpiszą. Mam nadzieję, że Ci pomogą, tym bardziej, że faktycznie masz "pechowy model". Pzdr agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 09.01.04, 14:27 Witam, Kiniu, mam pytanie, czy masz juz jakiś wózek na oku, bo ja sama rozglądam się za jakąś parasolką, myślałam nad babybreams(www.babydreams.com.pl), ale się jeszcze zastanawiam. Podrwawiam i życzę wszystkim zdrówka Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 .... 09.01.04, 15:39 Ja tak trochę z innej beczki, ale czasami odzywa się we mnie dusza - planowacza. Czy znacie jakieś fajne miejsca (najchętniej nad morzem) gdzie można wyjechać z dzieckiem w wakacje, i przy okazji nie zanudzić się czyli jest tam coś więcej niż plaża. Wiek dzieci (jak na razie w grupie chętnych mamy 3 dziewczynki) - 1,5 roku (czyli moja Olka), 4 lata i 6 lat no i 2 mamusie. Macie propozycje, albo jakieś sprawdzone i niezawodne miejsca, namiary na kwatery, generalnie na jakieś przyzwoite noclegownie. Pozdrawiam już weekendowo Magda Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 09.01.04, 19:19 Witam wszystkie mamusie stare i nowe i nowego maluszka I nas chorobsko zaatakowalo niestety - najpierw moja coreczke, a od kilku dni ja zainfekowana laze. Siedzimy w domu, bo mroz jak .... -10 C, pijemy syrop, wapno i wit. C i jakos to jest. W sumie tyle z tego pobytu, co nic. No, moze swieta i sylwester byly warte przyjazdu tutaj. Zawsze czytalam o chorobach nekajacych dzieci i cieszylam sie ze moja nic, a teraz wiem, dlaczego tak sie dzieje - zimno jak nie wiem co no ale juz niedlugo do Wloch a tam zdecydowanie cieplej Zycze wszystkim maluszkom i Waszemu starszemu potomstwu duzo zdrowia!!! Buzka i pedzimy sie kapac i spac. pozdrawiamy Ania i Paula PS. Jola, ja tez inaczej wyobrazalam sobie Twoj glos )) Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki zdrowko i spacery 09.01.04, 21:16 Witajcie Dzieki Jolu za rade, tez myslalam o wulkanizatorze tylko musze sie wybrac a troche daleko mam Juz niedlugo kupujemy samochod to wreszcie bedzie latwiej, bo jak sie mieszka na takim za..... jak ja to bez samochodu ciezko Widze, ze spacery niespokojne to standard, czyli przestalam sie przejmowac bo juz myslalam, ze tylko moja Olencja taka niespokojna. Kini u nas tez ciagle jest "Olenka zostaw kable, Olenka nie ruszaj pilotow, Ola telefonu nie wolno, Ola zostaw doniczki bo Ci spadna na glowe i wciaz "nie wolno" "nie ruszaj" itp. ale to w trosce o jej bezpieczenstwo i bezpieczenstwo przedmiotow domowego uzytku A ona wszytsko musi dotkanac, sprawdzic..ale to chyba normalne w tym wieku Duzo zdrowka dla wszystkich chorych maluchow. Szybko wracajcie do zdrowia. Kasiu mam nadzieje, ze jednak mimo fatalnego poranku dzien uplynal bez wiekszych zgrzytow. Ucaluj od nas Henia i pozycz mu samych 6 w szkole i samych sukcesow i duuuuzo duuuzo zdrowka. Czy kolejne urodziny to Frania czy jest jeszcze ktos przed? Moja Ola ostatnio niezbyt chetnie je kaszki. W zwiazku z tym dzis zjadla dorosla kolacje czyli twarozek z jajeczkiem i szczypiorkiem i chlebkiem. Chyba jej sie kaszki przejadly (co mnie wcale nie dziwi ). Pozdrawiamy Was serdecznie Patrycja z Olenka (28.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Zima, zima, zima... 09.01.04, 22:34 O rany ale sie tego uzbierało przez tydzień. Ja niestety mam dostep do kompa tylko weekend. Wreszcie mamy cudowną zimę. Zuza jak przystało na prawdziwego styczniaka uwielbia chłód. Codziennie wychodzimy na spacer niezależnie od temeperatury. Najpierw sobie łazikujemy. Mała jest zachwycona możliwością samodzielnego chodzenia. MAszeruje już jak prawdziwy piechur. Potem musze ją włożyć do wózka, bo już nóżki bolą i w 15 min moje dziecko zasypia. Więć wracamy do domu, otwieram okno w sypialni i Zuzia "spaceruje" dalej. Codziennie przesypia mi w ten sposób 3 godziny. Cudowna sprawa. Warunek jest jeden musi czuć świeże powietrze. Zuzia też sie strasznie rozgadała, stara sie powtarzać pojedyncze słowa śmiesznie jej to wychodzi. Ostatnio na pytanie "jak robi konik" klaszcze językiem. Dosytała też stajenkę z serii Little People jest zachwycona. No i kocha książeczki, co nas bardzo cieszy. Ma już swoje ulubione i wie o które ją sie prosi. Nauczyła sie mowić "tak" ze zrozumieniem. Jak sie jej pytamy czy czegoś chce bardzo przekonywująco mówi "tak". Poza tym korysta z każdej okazji żeby mnie pocalowac i przytulic. A tak w ogole to jest taka slodka ze bym ja zjadła. Jesli chodzi o wozki to my mamy bebecar'a Tracera. Jest wspaniały. Ciezki, ale niesamoicie wygodny. Zuzie pakuje w spiwor i wiem ze jest jej jak w puchu. Nie zamienie go na zadna parasolke tym bardziej ze mala mi w nim spi w ciągu dnia. Ja tez korzystałam z ksiąki "Każe dziecko...". U nas byl taki problem ze ja usypiałam mala 2 godziny i jak ja tylko zostawilam to budzila sie w 5 minut. Musialam cos z tym zrobic. Efekt jest taki ze sama zasnie Budzi sie jednak co jakis czas, a jak juz sie kladziemy spac (spimy w jednym pokoju) to juz nie ma siły i trzeba ja wziac do łóżka. Poza tym ja sie tak przyzwyczaiłam do spaniaz nią że nie potrafie zasnąc jak jej nie mam przy sobie. Musimy sie do siebie przytulic wtedy jestesmy szczesliwe. Niestety cierpi na tym maz. O mamo! Ale sie rozpisałam. Jeśli któras z Was dobrnęła do końca to dziękuje za wysłuchanie mojego słowotoku. Może coś jeszcze skrobnę w weekend. całuje Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Zima, zima, zima... 10.01.04, 12:17 Oj chyba nisko mieszkasz,bo nie wyobrazam sobie wtargac na moje 2 pietro Szymona z wozkiem tak ciezkiem jak Bebecar (choc bardzo mi sie on podoba).Ja dlatego kupilam parasolke Inglesina Max,ktora rozklada sie prawie na plasko,ma w miare duze kolka,jedna raczke i jest bardzo wygodna,no i Szymon mimo swoich gabarytow miesci sie w niej bez probemu,nawet w kombinezonie zimowym.A razem waza tyle,ze wnosze ich na 2 pietro bez przystnakow.Jest to drogi wozek,ale nam go kupili moi rodzice,zastanawialam sie nad BabyDreams,ktory jest bardzo podobny do Inglesiny,ale duzo,duzo ciezszy. Jestem bardzo zadowolona z tego wozka. Dzis spotkanie z dziewczynami z forum Lutowego (niestety od nas nikogo nie ma tutaj blisko),a moj Szymon chory,ale chyba postaram sie sama do nich dolaczyc. Szymon juz chrypi troszke mniej,ale wczorja nic nie moglam zrobic,bo ciagle na mnie by lezal,najlepiej z cycusiem w buzi,nawet jak nie jadl to chcial miec w buzi.A dzis juz demoluje kuchnie wiec jest lepiej. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Zima, zima, zima a my na Hawajach! 10.01.04, 12:28 Hej po burzy zawsze przychodzi tecza! Co prawda kursowalam caly dzein wczoraj jak maly motorek ale jakos wszystko udalo mi sie zalatwic. Zosia wazy 10,350 i miezy 78 cm z 25 centyla skoczyla na 50! Chyba jedmnak odpukac tym razem obronila sie przed choroba bo nie widac zadnych symptomow. Stasia ucho niestety koszmarnie zapalone nastepny antybiotyk ale chyba tym razem trafilam na jakiegos sensownego larygologa -prywatnie oczywiscie bo sie przejal i zamierza sie zajac jego uchem kopleksowo i dlugofalowo -zgodzil sie ze mna ze cos za czesto te zapalenia i trzeba szukac przyczyny a nie tylko walic antybiotyki. Koniec dnia byl juz sympatyczny na podlodze na wielkim poslaniu ulozylismy sie wszyscy razem do spania -Zoska zachwycona raczkowala po koldrach i poduchach zapadajac sie w nie co chwila ze smiechem.A dzis od rana szykujemy Heniowe przyjecie i lekko odbila nam glupawka bo nagle zamarzyla nam sie tropikalna wyspa: juz namalowalam z chlopakami wielkie palmy, napompowali plazowa orke a nieco zrezygnowany naszym szalenstwem Kubek podwiesil pod sufitem hamak ) Lece uspac Zoske i produkowac dalej tropoikalna roslinnosc. Aloha Kasia z goracych tropikow Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: lista urodzinowa 10.01.04, 12:27 Wedlugo moich notatek: 14-Franio 15-Olga od Francy 16- Wiktoria od Danwik i Jas od Ewciawoj 17-Batrek od Barmi 19-Zuzia od Kingabd 20-Maks od Ebeatki 23-Dawid od Didi 24-Szymon od Jogaj 26-Ola od Magia 28-Ola od Paty i Zuzia od Zallidia 30-Ola od Ludikun Gdyby byly jakies blady to poprawcie,nie mam daty Mai (Camilcia) i Iwo (Sowa) Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: lista urodzinowa 10.01.04, 20:07 Spiesze uzupelnic: Fildek od Alabamy i Maja od Camilci 15.01.2003 Iwo od Sowy 18.01.2003 ( w dniu moich urodzin ) i jeszcze Gabi od Reny27 13.01.2003 pozdrawiamy Patrycja z Olenka (28.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: lista urodzinowa (uzupelniona) 10.01.04, 22:01 To powtarzam uzupelniona liste: 13.12 Zosia od Skrzynki 25.12 Mateusz od Dador styczen 01 Oliwka od Bulion 05 Paula od Socki 07 Kacperek od Joannakw 13-Gabi od Reny27 14-Franio od Kini 15-Olga od Francy,Maja od Camilcia i Fildek od Alabama 16- Wiktoria od Danwik i Jas od Ewciawoj 17-Batrek od Barmi 19-Iwo od Sowy 19-Zuzia od Kingabd 20-Maks od Ebeatki 23-Dawid od Didi 24-Szymon od Jogaj 26-Ola od Magia 28-Ola od Paty i Zuzia od Zallidia 30-Ola od Ludikun Niby nas tak duzo,a jak malo juz pisze.Rena,Sugar,Zallidia,Ludikun juz dawno zniknely,ciekawe co u nich. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 11.01.04, 11:27 no tak, zanim przeczytam wszystkie zalegle posty i sie zaloguje to juz tatus z corcia krzycza, ze tesknia, pisze wiec bez polskich znakow - bo szybciej. Majka sie urodzila 16 nie 15 - to tak dla porzadku My ostatnio nie jezdzimy wozkiem tylko na sankach - Maja zachwycona a ni bardzo wygodnie i lekko - ale u nas na chodnikach snieg, w duzym miescie pewnie trudniej by bylo. Mala tez wyciaga wszystko co sie da. ale my rzeczy ktorych nie wolno nie kladziemy nisko, a reszte wolno - czasami kontrolowanie. wczoraj wyszlismy do pubu i o 23.30 musielismy biegiem wracac, bo opiekunka ktora zawsze zostaje z Majcia nie mogla sobie dac rady!!! tak ryczala do piersi. oj ... to cycusiowanie nasze... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 11.01.04, 11:29 mialo byc ze mi (nie ni) bardzo wygodnie z sankami i zapomnialam napisac: Kasiu duzo zdrowka dla dzieciaczkow, Aniu dla Was tez. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: styczeń 2003 -Zoska gryzon+fotelik 11.01.04, 14:48 Hej! Urodziny wyszly super, ucho Stasiowe nie boli (ale antybiotyk oczywiscie lykamy i caly tydzien szlaban na wychodzenie z domu -biedny Stasinek akurat jak jest zima wreszcie! Zosia jakos ostatnio straszny zarloczek sie zrobila co dwie godziny domaga sie "mam mam mam" -czytaj am am lub mniam mniam i rzuca sie na jedzenie (obym nie zapeszyla!!!) My tez staramy sie nie klasc nic nie dozwolonego w zasiegu ale czesto dopadnie jednak do czegos cichcem i wtedy jest_ Zosia nie wolno no i awantura na calego bo wcale nie latwo jest jej odebrac zwlaszcza ze nauczyla sie...gryzc w obronie wlasnej i swoich zdobyczy. Potrafi zlapac za czyjas reke i przyblizyc do swej ziejacej osmioma zebami paszczy )) Chlopcy nauczyli sie juz ze nie nalezy Jej piescic kiedy nie ma to ochoty bo moze to sie skonczyc pogryzieniem. Przymierzamy sie do nowego fotelika (po chlopcach jest mocno zuzyty) macie jakies przemyslenia w tej materii ? A moze juz jakis konkretnych uzywacie bo czesc styczniakow juz dawno przekroczyla magiczne 10kg? I jeszcze jedna prosba -wiem ze juz o tym bylo kilka razy ale nie moge sie doszukac. Dalej walczymy ze zdjeciamy -w kompie mamy fotoeditora MIcrosoftu ale nie wychodzi nam -zdjecia jakakolwiek zmiane sie wprowadzi wychodza calkowicie nieczytelne ( Gdzies pisalyscie o jakis innych programach do zmniejszania zdjec i skad je mozna sciagnac -sorki za zawracanie glowy ale bardzo mi zalezy na zamieszczeniu tych nieszczesnych zdjec na zobaczcie. Pozdrawiam sniegowo- Kasia i spiaca Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 fotelik 11.01.04, 15:36 My już mamy "dorosły" fotelik od kilku miesiecy. Co prawda nie ze wzgledu na wage, ale sprzedalisy stary w komplecie z wózkiem no i nie było sensu kupowac nosidełka. Kupilismy chicco Vector. Jest ok. Ale tak naprawde to one wszystkie sa do siebie podobne. Dla nas miało znczenie czy jest regulowane oparcie. W tym naszym jest 5 pozycji. BArdzo podobny był chicco Zenith, ale był droższy, miał tylko 3 stopnie regulacji i według nas miał za bardzo zabudowane boki przy nózkach. Wyobraziłam sobie moje dziecko w grubym skafandrze i jescze scisniete jak nalesnik. Jeśli chodzi o obróbke zdjec to sprobuj sobie sciagnac ze strony tucows.icm.edu.pl Wpisujesz przez zadnego www. To chyba na tyle. Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: fotelik,zdjecia 11.01.04, 17:25 My wlasnie szukamy fotelika,bo nasz jest do 13 kg, im wiecej sie tym interesuje tym mniej wiem co wybrac.Wszystko zalezy od ilosci kasy,no i okreslenia swoich wymagan.Ja chciala bym kupic fotelik do 36kg,ale z wlasnymi pasami i regulacja pochylenia oparcia,no i w miare szeroki.Na razie pogrzebalam w internecie,ale i tak musimy sie przejechac po sklepach,zeby poprzymiezac Szymona Myslelismy o Deltim Maly podroznik,ale on jest b.waski i taki jakis plytki.Znalezienie wiarygodnych testow jest bardzo trudne.Bardzo duzo ludzi kupuje MaxiCosiPriori,no a jednak na chicco vectro i zenit narzekaja.To tak w skrocie co pisza na Zakupach. Odnosnie zdjec to ja pisalam o najprosztszym sposobie tzn zmiejszeniu zdjec w programie Paint,raczej standardowo go maja wszyscy. Moge powtorzyc jak Kasiu chcesz. Mam dzisiaj jakiegos MEGA dola,zupelnie nie wiem z jakiego powodu. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: fotelik,zdjecia 11.01.04, 18:25 Hej dziewczynki! i maluszki)) my mamy fotelik bebe confort "jakistam" z rozszerzanymi bokami i rozkladany ale generalnie nie jestem z niego zadowolona wlasnie dlatego, ze trzeba rozkrecac, gdy dziecko zasnie - wcale nie jest tak latwo. Niestety maxi cosi priori, ktory chcielismy kupic, nie byl do kupienia w naszym miescie ani okolicy. Cenowo podobne (w Italii) - ok. 180 euro. Ze zdrowotnych spraw - Paula jeszcze troche kaszle, ale juz wychodzimy na spacerki i kapiemy sie, a ja...lepiej nie mowic mozg mi wyskakuje przy kazdym ruchu (zatoki???) Mimo to, Jolu, nadal mysle o spotkaniu z Wami Paula wlasnie dala mi chwilke wolnego i zajela sie rysowaniem - to chyba jedyna czynnosc, ktora tak mocno pochlania moja coreczke potrafi pol godziny albo i dluzej tak sie bawic zmieniajac kredki i przewracajac kartke. Zdarzylo sie tez pomazac babci tapety i sciany w moim bylym pokoju ale ogolnie dobry zakup (kredki nietoksyczne, trojkatne, grube, zeby latwiej bylo w lapce trzymac) Do Wloch wybieramy sie za 2 tygodnie, ale to jeszcze zalezy od tatusia, ktory remont robi w domciu. A tam tak cieplusio... +9 C... Pozdrawiam wszystkich a skrzynkowym dzieciom zycze duuuuzo zdrowka i przesylamy spoznione zyczenia urodzinowe dla dostojnego jubilata Ania iPaula Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki o wszystkim 11.01.04, 21:38 Witajcie Pogoda za oknem dobijajaca. Pol dnia wialo jak w kileckim z potem deszcz i dzieki temu nie ma juz sniegu (bo u nas jak odwilz zapowiedzieli to sie zima zrobila i przymrozilo i posypalo) i znow jest szaro i buro. Przez ten wiatr nie poszlismy dzis znow na spacer Zaczal sie ten chyba jeden z trudniejszych etapow, ze Ola na miejscu nie usiedzi tylko chodzi, chodzi chodzi. Glownie przy meblach, ale i samodzielne kroki tez coraz czesciej. W zwiazku w tym pomontowalismy dzis bramki, bo my mamy takie durne mieszkanie ze pelno schodow jest a drzwi tylko do sypialni i lazienki. Ole zaczely tez kontakty interesowac wiec musialam blokady pozakladac. W kojcu juz siedziec nie chce tylko mi lata po kuchni i demoluje. Kasiu a czemu te zdjecia, ktore Ci obrobilam byly zle? Dziwne bo je tak samo robilam jak moje, a moje bez problemow zamieszczam Mam pytanie jakie jezdzidla, tzn. jakich firm maja Wasze Maluchy? Znalazlam dosc fajne firmy Sama ale nie zdaza dostarczyc do urodzin Oli. Inne dostepne w necie (bo w mojej "wsi" nie moge kupic) to Chicco a one sa strasznie drogie (prawie 5 stow to chyba duzo, prawda?). Moze macie namiary na jakies inne firmy dostepne w necie? Tak przy okazji to mam pytanie na temat metod wychowawczych, bo pewnie tez juz o tym myslicie : stosowac kary cielesne czy nie? A Wy jak bylyscie wychowywane? Z klapsami czy bez? Pytam bo tyle sie teraz pisze na ten temat. Chcialabym wychowywac Ole bez klapsow, ale nie wiem czy przy moim wybuchowym temperamencie uda mi sie wykazac taka cierpliwoscia, tym bardziej, ze sama klapsy dostawalam.... i wiecie, ze chyba mam w sercu zal do mamy o te klapsy, bo je bardzo pamietam, chociaz to nie bylo jakies starszne bicie bron Boze. Ot klaps w pupe, albo scierka albo kapciem. Dlatego wlasnie chcialabym tego Oli oszczedzic, bo nie chcialabym aby tez miala kiedys do mnie o to zal. Zreszta mysle sobie, ze dawanie klapsa to wyraz naszej bezsilnosci, ale moze to tylko teoria?. To takie teoretyczne rozwazania bo jeszcze nie wiem na jakie proby wystawi moja cierpliwosc Olenka, a charakterek to Ona ma A moze te moje rozterki wynikaja z prania mozgu jakie robia te wszystkie madre gazety?? Bo patrzac na dzisiejsza mlodziez wychowywana bezstresowo wlos sie jezy na glowie. Moze dyscyplina, niekoniecznie pruska, jest potrzebna, zeby dzieci respekt czuly? Co Wy o tym myslicie? pozdrawiam i lece bo sie Rodzina stesknila za mna. Duzo zdrowka dla Ani i Pauli i wszystkich innych schorowanych. Jolu glowa do gory do wiosny coraz blizej to i nastroje sie poprawia Patrycja z Olenka (28.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o wszystkim 11.01.04, 21:54 A ja to sie odzywam na kazdy temat.Aniu czekam na Ciebie i mam nadzieje,ze mimo chorobsk Waszych i naszych uda nam sie spotkac. Nasze jezdzidlo to chyba jakies takie nie firmowe,zadna znana firma,jest dosyc ciezkie,a co za tym idzie bardzo stabline i Szymon jak sie zlapie oparcia to moze z tym samochodem chodzic,bo on nie ucieka tak szybko,ale jednoczesnie jest w stanie je przestawic,no i jest w miare wysokie,bo on jak siedzi dostaje jeszcze nie pelna noga do podlogi,kosztowalo cos kolo 80 zl. Co do kar cielesnych to ja bede sie starala ich nie stosowac,ja dostalam lanie tylko raz,smycza psa,a klapsow nie pamietam,ale podobno dostawalam.Wydaje mi,ze moza sie obyc bez,moze ktos sie oburzy za porownanie,ale ja mam doswiadczenie w wychowywaniu psow,dwoch, moj obecny pies NIGDY nie zostal uderzony,a jest naprawde posluszny,chyba bicie to nie kara,ale wlasnie jak napisala Paty nasza slabosc i bezsilnosc.Jest tyle innych kar,ze chyba bic nie tzreba.A co do mlodziezy obecnej to wieksza chyba szkoda TV,kompy i zapracowywanie sie rodzicow,zeby dzieci mialy wszystko.Ten ped za pienidzem jest przerazajacy dla mnie,chyba sie nasze spoleczenstow gubi w wartoscich i dlatego dzieje sie zle. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 jeździdło, klapsy i inne 11.01.04, 22:12 czesc, Co do jeździdła chicco to nie wiem gdzie go znalazlas ale to niemożliwe zeby tyle kosztowało! (chyba ze jakis wersja "de lux") My kupilismy jezdzidlo 3w1 (bujaczek, możliwośc wożenia dziecka przez rodzica i samodzielny samochodzik). KOsztował ok 250 PLN. A i tak uważam ze niepotrzebna taka rozbudowana wersja bo Zuza sama juz sie na nim odpycha i do lata (jak bedziemy z nim na dwor wychodzic) to sobie sama da rade. Moja kolezanka kupila chicco - jezdzidlo lokomotywa za ok 170 PLN. Wiem ze tez sa fajne samochodziki firmy Berchet (www. berchet.pl)ale dosyc drogie. To chicco co kosztowało 500 PLN to ma jakos dodatkowa konsole z przodu i to ona jest taka droga (sprawdziłam). Wejdz sobie na strone www.baby.com.pl tam sa tez te normalne samochodziki. Jesli chodzi o kary cielesne to rzeczywiscie sprawa nie jest latwa. Ja jestem przykladem dziecka wychowanego bez zadnego klapa i tego podobnych "pacek". Wysoko to sobie cenie. Powiem tak, kiedy nie miałm dziecka i nie zwracałm na to uwagi wydawało mi sie ze nie ma nic zlego jak sie czasami dziecko klepnie. Ale znam kilka rodzin gdzie stosowano takie metody, żadne bicie ale ojciec czasami mocniej dał w tyłek. Efekt jest taki: dla dziecka zadna kara, ot po prostu troche zaboli albo i nie i to wszystko dalej mozna psocic. Po drugie dzieciak uczy sie ze jak cos mu sie nie podoba u innych czy u rodzicow to tez trzeba uderzyc. Dlatego obecnie postawiłam sobie za punkt honoru aby nie forsofac niczego klapsem. Chociaz wiem ze bedzie trudno bo ja tez do swietych nie naleze, ale dzieci to madre istoty i trzeba umiec z nimi negocjowac. Zauwazylam ostatnio ze Zuzia doskonale wie czego jej nie wolno i wyczuwa jak powoli puszczaja mi nerwy i robi naraz wszystko czego "nie wolno". A jak tylko sie uspokoje i albo ja zignoruje albo odwroce jej uwage to zupełnie inna gadka. To na tyle. A jeszcze jedno duzo zdrówka i pogody ducha dla wszystkich solenizantów: Gabi, Frania, Olgi Maji i Fildka. Troche wczesnie ale komputer bede miala dopiero w piatek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: o wszystkim 11.01.04, 22:13 ja chyba kiedyś dostanę szału!!! mam dosyć karmienia! bo to tak właściwie już nie jest karmienie, tylko ssanie i szarpanie do snu i w nocy i kiedy tylko moje dziecko robi taką awanturę, że nic nie daje rady - tylko cycuś. Właśnie usypiałam Majkę ponad 1,5 godziny przekładając z prawej do lewej, jak tylko próbowałam zabrać był wrzask. ja i tak mam dużo więcej cierpliwości od czasu jej narodzin, ale czasem naprawdę mam ochotę wyć ze złości. z drugiej strony - szkoda mi jej jak ma tak płakać przeze mnie. o losie... paty. ja też pamiętam klapsy, nie uważam żeby były najlepszą metodą wychowawczą, szczególnie nie teraz - kiedy dziecko tak naprawdę nie rozumie dlaczego i nie mają żadnego skutku wychowawczego. czasem myślę, że jednak powinno się tłumaczyć i rozmawiać - zobaczymy, Majka jest straszny nerwus i potrafi nieźle się awanturować jak coś nie jest po jej myśli. ja się boję takich sytuacji, kiedy jej dam klapa, a potem mi będzie przykro bo dziecko wtedy skołowane. sama nie wiem. jak czytałam na wychowaniu o okropieństwach, mających miejsce w różnych domach (jakiś obłęd - psychiczne dręczenie dzieci) to włos się jeży. jeździdła tzn takie chodziki pchacze? my kupiliśmy fisher price z netu używany więc tanio, może służyć jako wózek dla lalek, Majka pakuje jeszcze miśka do lalki i jeździ po całym domu. weź pod uwagę żeby był stabilny, tzn jak się dziecko oprze to nie leci razem z pchaczem. fotelik dostaliśmy w spadku po znajomej synku i nawet nie wiem jakiej firmy, nie ma regulowanego oparcia tylko cały się suwa na takich szynach i może być bardziej siedząco lub bardziej leżąco, nawet wygodne to bo w czasie jazdy łatwo zmienić nawet jak prowadzę. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 12.01.04, 09:44 Czesc dziewczyny! Hoho ale ominął mnie prawdziwie pisarski weekend Co do fotelika my mamy od poczatku firmy Rnolux do 18kg - można ustawiac go chyba w 3 pozycjach - od najbardziej lezacej do siedzacej - kupilismy uzywany, był tani, chyba jest dosyc wygodny i Olka może się w nim wyspac, bo pardzo prosto zmienia się jego polozenie, pasy 5-punktowe. A unas? Olka porusza się już z prędkością światła, zapomina się i zamiast na 4 to zaczyna chodzić na 2 nóżkach, kilka kroków i bęc i tak od nowa jest niezmordowana, w sobotę na spacerze przeszła chyba ponad pół kilometra, jedną ręką trzymałam moją córę, a 2 pchałam wózek i tak jakoś zleciało 40minut. A niedziela .... Moja mała miała gości - 2 panieniki (Agata 2.5roku i Dominika 6lat). Kilka godzin spokoju - czasami tylko Agata przybiegała do mamy poskarrzyć się, że Olga ją szczypie albo bije Bawiły się super, potem siedziały we trzy w worku-bujawce i tylko było słychać piski. Olga znalazła zwlaszcza wspólny jezyk z łobuzicą Agatą wchodziły do łóżeczka, wychodziły, wieszały się na szczebelkach, przytulały się do siebie .... Pełnia szczęścia. Naprawdę świat dziecka jest zachwycający. Temat kary cielesne - też w teorii jestem świetna: rozmowa, tłumaczenie, perswazja .... Byłam, jestem i mam nadzieję że zostanę przeciwniczką kar cielesnych (jestem z tych niebitych dzieci) - nawet małych klapsów, według mnie nie rozwiązują sprawy, ale jak zawsze życie pokaże i pewno jeszcze nie raz zweryfikuje moja poglądy. Uważam także, że dziecko powinno wiedzieć czego mu wolno a czego nie - zasady muszą istnieć, bo wydaje mi się, że jednak wtedy dziecko czuje się bardziej bezpieczne. A co do dzisiejszych dzieci, młodzieży i ich zepsucia, karania i nie karania to wydaje mi się jak zauważyła Jola społeczeństwo gubi się w wartościach, ale zawsze będę uważała, że ni ilość ale jakość czasu spędzanego z dzieckiem ma dla niego większą wartość. Aha - to co z tymi wakacjami macie może jakieś sprawdzone miejsce nad może i namiar na kwatery? Pozdrawiam Magda i Olga (15.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 chodzi o morze oczywiście 12.01.04, 09:46 chodzi oczywiście o miejsce nad morzem! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: chodzi o morze oczywiście 12.01.04, 12:42 Ja powinnam sie odezwac,ale w ja mieszkam nad morzem i nie potzrebuje kwater wiec nie wiem,sorry,ale jak byc chciala jakies pomocy to mow.Chyba najlepiej zapytaj na Wakacje lub na Emama.Na polwyspie jest mnostwo kwater,w zeszlym roku Ludikun gdzis byla we Wladyslawowie chyba,ale nic wiecej nie wiem. Ja wczoraj postanowilam wziac sie za siebie,bo juz tak dalej byc nie moze,wczoraj bardzo sie staralam i sie udalo,jesc malo i zero slodyczy.Trzymajcie za mnie kciuki. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: chodzi o morze oczywiście 12.01.04, 13:03 Mało i zero - bardzo ładnie Jogaj, mi chyba nigdy się to nie udało. Dzisiaj zjadłam już (oprócz bułki i kawy) 3 kawałki sernika, kawałek jabłecznika (zostały po wczorajszych gościach - co zmarnować się miały?) i jedną czekoladkę merci - a to dopiero połowa dnia .... Na obronę mam tylko to, że miałam ciężką noc, oj ciężką a to dopiero poniedziałek. No i w czwartek urodziny malutkiej - goście nie zaproszeni, ale zastanawiam się czy robić impreze czy nie. Dzidkowie i chrześni odwiedzą Olkę w niedzielę tort lodowo-bezowy już czeka w zamrażalniku. Chyba więcej gości nie będzie, ale za rok ... Jola dzięki, przejżałam sobie forum wakacje, poczytam w domu i może coś mi wpadnie do głowy. Już widać, że chyba szykuje się większa grupa! Buziaczki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 12.01.04, 12:49 Miałam się pochwalić ...mój brat w tym roku się żeni (pewno w sierpniu) pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 12.01.04, 13:02 Co do metod wychowania, to postaram sie bezstresowo (dla dziecka, bo ja to pewnie bede chodzacym wulkanem...mam taki zamiar, ale znajac moja coreczke, ktora najgrzeczniejszym dzieckiem nie jest i trzeba jej ciagle zakazywac i zabraniac (patrz Franio), bedzie ciezko. Jak tylko czegos chce a ja nie daje, to jest placz, lzy jak grochy i nerwowa ale mysle ze nam sie uda. Ja pamietam tylko 2 razy dostalam - raz od mamy i raz od taty...przezylam ale zapamietalam )) pchacza mamy bezfirmowego, na razie na bujaku, ale jak wrocimy to pewnie juz bedzie za nim chodzic. Co do kwater nad morzem - jestem z okolic Ustki, Poddabia, to jest tego sporo w necie - wystarczy wpisac nazwe w wyszukiwarce. pozdrawiamy i zyczymy zdrowka tym ktorych gnebia wirusy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)Sto lat Franku! 14.01.04, 00:13 Mialam dzis szalony dzien (widze Jolu ze nie tylko ja )) a teraz kiedy cala rodzina spi buszuje sobie na forum -taka forma relaksu przed snem. No i korzystam z okazji ze polnoc wybila i spiesze z zyczeniami Kochany Franusiu!Jak najmniej guzow na glowie (i nie chodz juz moze tylem ), duzo usmiechu, zadnych paskudnych wysypek i wyrastaj z tej skazy jak najszybciej.Calujemy Cie mocno i serdecznie Kasia i Zosia Ps Pobawilam sie zdjeciami metoda Jogaj i sprobowalam zamiescic a teraz niecierpliwie czekam na rezultaty ) Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) Sto lat Franku! 14.01.04, 00:16 Mialam dzis szalony dzien (widze Jolu ze nie tylko ja )) a teraz kiedy cala rodzina spi buszuje sobie na forum -taka forma relaksu przed snem. No i korzystam z okazji ze polnoc wybila i spiesze z zyczeniami Kochany Franusiu!Jak najmniej guzow na glowie (i nie chodz juz moze tylem ), duzo usmiechu, zadnych paskudnych wysypek i wyrastaj z tej skazy jak najszybciej.Calujemy Cie mocno i serdecznie Kasia i Zosia Ps Pobawilam sie zdjeciami metoda Jogaj i sprobowalam zamiescic a teraz niecierpliwie czekam na rezultaty ) Cos mi sie kopie przy wysylaniu albo w koncu przejdzie kilka albo zaden Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 do Joli/jogaj/ w sprawie zmniejszenie zdjęć - 12.01.04, 15:33 Witajcie wszyscy Jakoś narazie nie mam cugu, żeby coś pisać, dziecie mi choruje już od 8 dni. Zakatarzona, zachrychana, już odechciewa mi się wszystkiego. Zatem napiszę jak będzie trochę lepiej. Jolu, czy mogłabyś napisać mi instrukcję tego zmniejszania zdjęć w Paint. Wybacz, właśnie przez ostatnią godzinę próbowałam coś zdziałać i nielzia. Nie wiem o co chodzi. Proszę, powiedz, w czym mam tego szukać, czyżbym się uwsteczniła przez ten rok wychowywania mojego dziecka? Boże, chroń. W końcu chciałabym zamieścić zdjęcia mojej kruszynki. Ja wiem, jak wygłądją nasze Styczniaki, ale niestety bez mojej Niusi, więc może by to zmienić //// A teraz spóźnione życzonka urodzinowe dla naszego kolejnego jubilata Kacperka: niech na Twojej buźce zawsze gości uśmiech, w sercu - szczęście i pogoda ducha, w ciele - zdrowy duch, niech każdy Twój kolejny dzień życia będzie zawsze wielkim odkryciem. 100 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: klapsy 12.01.04, 18:57 WRRR wsiorbalo dlugasny post a teraz nie wiem ile Zosia wytrzyma. Bulion3 trzymaj sie duzo zdrowka dla Niuni! Choroby lapy precz! Jola mam nadzieje ze juz na gorce ))) Grztulacje za niejedzenie slodyczy ja nie moge na razie sie od nich odstawic ( Franca -gratulacje dla brata to pewnie i bratankow sie kiedys doczekasz ) Fotelik chyba bedzie Maxi Cosi Priori -Chicco mieli chlopcy zacinal sie ciagle mechanizm kladzenia oparcia -moze egzemplarz byl pechowy. Klapsy -w zalozeniu po urodzeniu Henia mialo nie byc absolutnie -ja dostawalam sporadycznie od Mamy i raz w zyciu od Taty co pamietam Mu do dzis. W zyciu okazalo sie ze A) czasem puszczaja mi nerwy -wtedy mam kaca i staram sie po ochlonieciu przyznac do bledu i przeprosic; z czasem coraz lepiej umiem tez ostrzegac ze zaraz moge nie wytrzymac i lepiej zejsc mi z drogi na pare minut. B) sa sytuacje kiedy klaps jest mocnym sygnalem -uwaga przekroczyles granice ktorej absolutnie przekraczac Ci nie wolno!To wtedy kiedy chlopcy jakby prosili sie o tego klapsa,testuja nas ile moga i juz nad tym nie potrafia zapanowac, wtedy nie dziala tlumaczenie ani zadne inne sposoby. Wtedy tez co ciekawe nie maja wcale zalu, natychmiast sie uspokajaja i czesto pada komentarz -nalezalo mi sie. C) to wlasciwie opis przeszlosci nie pamietam kiedy ostatnio Henio dostal klapsa a Stas pare miesiecy temu -zachodzil przypadek B)- nie sa swieci oczywiscie ale daje sie jakos poradzic sobie innymi metodami. Wiem ze to co napisalam jest pod prad obecnym zaleceniom ale napisalam szczerze. Pewnie duzo zalezy od osobowosci rodzica i dziecka i tego czy klaps jest wyjatkiem od reguly w sytuacjach naprawde nadzwyczajnych czy regula -moi bratankowie trzepani po pupie kilka razy dziennie i za wszystko straszeni zaraz dostaniesz calkowicie ignoruja uwagi slowne, z drugiej strony kuzyn czterolatek ktory nigdy nie dostal klapa w oczy kpi z bezsilnosci rodzicow, na kazdym kroku pokazuje kto tu rzadzi i jest juz!! po prostu nie do strawienia - chlopcy tez go nie znosza mimo ze do wszystkich innych znajomych dzieci odnosza sie entuzjastycznie.Buziaki Kasia Ps uff ten zjedzony byl jeszcze dluzszy ) ja chyba po prostu nie umiem krotko Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: zdjecia do Buliona 12.01.04, 19:35 Wedlug mnie najprostszy sposob na zmniejszenie zdjecia to otworzyc program Paint (standarowo jest raczej u wszystkich)otworzyc w nim wybrane zdjecie,wybrac u gory Obraz a nastepnie Rozciagnij/Pochyl (lub Ctrl+W), wyskoczy okienko i tam wpisac w ramce rozciagnij inne wartosci procentowe niz 100 i OK,potem Zapisz jako.. nowa nawa i format JPEG, wtedy sprawdzic jakie teraz duze.W razie jak nadal za duze powtorzyc proces, ale z ORYGINALNYM zdjeciem wpisujac inne wartosci procentowe. W razie problemow sluze pomoca. Juz raz to pisalam,moze komus pomoze A co do klapsow to wiesz Kasia my na razie piszemy teoretycznie,ale ja wiem,ze jeszcze nam sie moze co nieco pozmieniac.Ale podoba mi sie to co napisalas.Mam nadzieje,ze uda nam sie nie przedadzic. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim 12.01.04, 21:09 Witam serdecznie! po kolei: 1)jeździdło mamy niefirmowe tzn. jakiiejś włoskiej firmy, sprawdza sie bez zarzutu , cena 60 zł - chyba zachęcająca! Fotelik zaś polskiej firmy w tej chwili nie pamieam nazwy: 5 punktowy pas, z oparciem, wygodny, regulowany w 5 pozycjach i coś tam jeszcze cena też zachecająca miedzy 200 - 300 zł;, tylko ze do 18 kg, ale te wieksze były wówczas dużó za duże (zmienialiśmy latem) 2)klapsy - całe szczęście wszystko napiałą Kasia (dzieki Kasiu), podpisuję sie pod tym z pełna odpowiedzialnoscią. Sama mam bardzo choleryczny,wybuchowy charakter, jak patrzę na Frania to jakbym w lustro patrzyła i nie zawsze jest sie z czego cieszyć... 3)Dzieciaczki wracajcie do zdrowia!!!W końcu niedlugo wiosna i skończy sie ta byle jaka plucha! (tylko tym ostatnio żyję: wizją ciepłego slońca przeświecającego przez nieliczne, biało-puchowate chmury) 4)Morze - my też chcemy!!! I chetnie się do WAs Magdo dołaczymy), nad morzem mylismy dziesiątki razy (z Frankiem raz) i co do kwater to ciągle jesteśmy rozczarowani... 5) zdjęcia - ja otwieram w przeglądarce ACDSee, ktorakolwiek wersja, edytuj, resize, wpisuję 50 albo 30 % i zapisuję efekt w jpeg, mogę to zrobić - odbieram pocztę gazetową wiec jak co to na skrzynkę. No i co u nas: Franky uczepiony maminej nogi ciągle znosi jakieś ksiązęczki i czasopisma żebym opowiadała co sie dzieje na obrazkach, język dęba staje od gadania). Poza tym buźka troszkę lepiej, zrobilismy rewolucję kulinarną w domu i gotujemy tylko to co Franio moze jesć (czyli głównie bez mleka i jajek). Franek szczęśliwy ze wcina razem z nami z duzych talerzy Kończe, bo mąż robi zestaw slajdów na urodziny, odbędzie sie specjalny Frankowy pokaz pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: o wszystkim 13.01.04, 08:54 Kini - serdecznie zapraszamy do grupy wyjazdowej "nad morze latem" cos mi sie wydaje ze bedzie to koniec czerwca (planujemy spedzic tam 2 tygodnie, tam tzn. nie wiadomo gdzie, ale zbieramy informacje - moja siostra ma namiary na jakis dom, nie pamietam gdzie - wiec im wiecej osob bedzie chetnych tym koszty beda duzo nizsze, a poza tym w grupie przyjemniej i weselej zwlaszcza dla dzieci). Kasia - z tym klapsami - podpisuje sie claym sercem, wiadomo teorie teoriami a zycie i tak weryfikuje nasze poglady. Olka wczoraj przywitala mnie swoimi mokrymi calusami, o rany nikt tak nie caluje jak ona a dzisiaj jeszcze slodko spala jak wychodzilam. Probowalam w nocy dac jej tylko wody do picia, pociagnela lyczka skrzywila sie i glosno oznajmila mniam mniam - no coz bedziemy kontynuowac nocne jedzenie. Kini napisz jak przygotowania do urodzin Franka - to juz jutro, my w czwartek, a ja w lesie, jedyne co zrobilam, to wypelnilam wniosek o jeden dzien urlopu no to pa, czas zaczac prace pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: zamieściłam na reszcie zdjęcia mojej Aniołki 13.01.04, 11:56 Witajcie, Zamieściłam zdjęcia mojej kruszynki, nareszcie. Co prawd są to zdjęcia z września, bo tylko takie miałam w komputerze, ale po weekendzie uaktualnię. Ufff, nauczyłam się sama i już nie muszę prosić męża /takie zalatane te nasze chłopy/. Jolu dziekuję !!!!!!! Muszę kończyć, wpadłam tylko na chwilę, bo spotkało nas smutne wydarzenie. Dziś nad ranem zmarł mój wuj, bardzo kochany brat mojej mamy i nie mogę się pozbierać, nie zdążyłam się pożegnać. Nie powiedziałam mu tylu rzeczy, tylu słów.... Pa Co do zdjęć, to jeszcze czekają na akceptację moderatora. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: przygotowania 13.01.04, 12:44 Przygotowania w toku, najgorsze ze w pt mam egzamin i jakoś nie moge sie na nauce skupić. co do urodzin: mamy już balony i czapeczki, tort piekę dziś i ciasteczka dla Frania, dodatkowo obiad dla gosci, skromny. W programie mamy: specjalnie zmiksowany pokaz slajdów i filmików z naszym bohaterem, wczoraj ogladałam , wzruszyłąm sie bardzo. Jeszcze wpadnę wieczorem, pa, pa, Magda bierzcie nas pod uwagę co do wyjazdu nad morze, my jesteśmy w tej chwili elastyczni co do daty, nie wiem czy całe dwa tygodnie tylko, bo pewnie wyskoczymy do Ińska, fantastycznie jest nad jeziorem, jeżeli są chętni to mogę załatwić wyjazd. Ceny są przystępne a warunki całkiem fajne - no i te lasy, jezioro, kajaki...)) Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: jeszcze o zdjeciach 13.01.04, 19:09 Hej! Jutro moze da mi sie powalczyc ze zdjeciami -dzien wolny -nie liczac oczywiscie Stasia i Zosi na glowie )) Paty -sama nie wiem co sie porobilo z tymi zdjeciami od Ciebie??? Jak przyszly w liscie byly OK, zapisalam na dysku i zamiescilam na forum ale moderator odpisal ze nic na nich nie widac , wtedy okazalo sie ze te zapisane na dysku sa jakimis kolorowymi plamami (( podejrzewam ze to nasz komp cos z nimi cuduje. Moze sprobuje jeszcze jutro sie pobawic i naprzyklad zamiescic bezposrednio z Twojego listu (tam zostaly nie zmienione) tylko nie wiem czy tak potrafie. Kini -milych przygotowan i trzymam kciuki za egzamin ) Po liscie Buliona przyszla mi mysl jak prawdziwe sa slowa Ks Twardowskiego "spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza" ja uswiadomilam sobie to kiedy moi tesciowie wyjechali na weekend do Zakopca a rano w niedziele obudzil nas telefon ze tesc z ciezkim zawalem w stanie krytycznym na OIOM -ie... Na szczescie wyszedl z tego i zdazylam Mu powiedziec jakim fajnym jest facetem i ile Mi pomogl kiedy przechodzilam trudny proces "wchodzenia" w nowa rodzine.I jeszcze uswiadomilam sobie ze czasem latwiej jest wypowiedziec swoje zale i pretensje niz na powaznie powiedziec komus jestes dla mnie wazny, dziekuje, potrzebuje Cie. Tak mnie nastroilo refleksyjnie. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: przygotowania cz.2 13.01.04, 19:53 Ojej, to jak odliczanie)Dzis też jestem odrobinę refleksyjna..w końcu rok temu o tej porze rzeczywistośc była zupełnie inna, bardzo mieszała sie z bólem, szybkimi oddechami, jakimiś słowami wypowiadanymi przez Marcina. Życie nowe życie, a tu obok nas wszędzie pojawiają sie te cienie, które uświadamiają nam jak jest ono kruche i przez to jeszcze bardziej wartościowe. no ale zmieniając temat, kruche jest tez moje ciasto, tort chyba z niego nie będzie pierwszorzędny, czy zjadliwy któz to wie? (dowiemy sie jutro). Kasiu z Twojego przepisu nie skorzysałam - przeraziło mnie to sypkie ! Bezy mi nie wyszyly, nie dało sie ubić białka - coś zrobiłam nie tak, ach kuchareczka ze mnie byle jaka , nie mam cierpliwosci i wszystko robie za szybko. Ale placek z wiśniami - palce lizać! To tyle z placu boju, idę ogarnąć kuchnię, niedługo chłopaki wracają, a ja między jednym wypiekiem a drugim, słuchając MTV uczę się apiterapii. Zdolna niesłychanie , nieprawdaż)?? Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: przygotowania cz.2 13.01.04, 19:55 oczywiście bezy nie dla Franusia ze wzgledu na uczulenie, dlatego też ich bylejakosć mnie nie przeraża) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: przygotowania cz.2 13.01.04, 21:19 Uff!!! Przebrnęłam przez wszystkie wątki. Ojoj dawno mnie tu nie było ... Mam nadzieję, że o niczym nie zapomne ! No i nie chciałabym się zza bardzo rozpisywać! a więc tak: 1/ "jexdzidło" również mamy takie bezfirmowe i to jeszcze po Danielu (więc ceny nie pamiętam ale na pewno wytrzymałe) 2/ Klapsy ... hmm z tym to różnie bywa. Też sobie obiecuję, że więcej nie wrzasnę, nie dam klapsa itd (oczywiście jak na razie dot. to Daniela!). Niestety teoria teorią a praktyka i mój choleryczny charakter swoje. No i niestety dzieciaki a już "dorastające" dzieciaki potrafią dać popalić. Och musze kończyć. Mała się przebudziła . Jutro dokończę papa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wszystko 13.01.04, 23:53 Wpadam na chwile,bo dzis jakis taki szlaony dzien,ze na nic nie mam czasu i jestem padnietam,a jeszcze sie musze wykapac. Bylam na aerobiku (dumna z siebie jestem),konczylismy robic safe,no i sprzatanie po tym baladanie,a jeszzce odkryslimy ogomnego grzyba w szafie,wiec dodatkowe porzadki,pranie ubran i mycie scian Ace. Zamiescilam nowe zdjecia na zobaczcie,no i jeszcze siebie w ciazy w watku Emamy w cizay Chcialam jeszcze napisac o moich dylamatach,ale nie mam sily. Kasiu Ty jak zwykle tak trafnie potrafisz wszystko ujac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: wszystko+zyczenia dla Franka 14.01.04, 00:18 Najpierw nie chcialo wyslac sie nic a potem przeszly dwa tylko wkleily sie jakos bez sensu wyzej ( Wiec jeszcze raz wszystkiego najlepszego Franusiu! calujemy mocno Kasia z Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: zyczenia dla Franka 14.01.04, 08:06 Sto lat,sto lat niech zyja Franio nam. Wszystkiego najlepszego z okazji pierwszych urodzinek,samych radosci i pogody na codzien. Oj Kasia tak bardzo chciala byc pierwsza,ze poczekala do dwunastej )) Wczoraj poszlam spac po pierwszej,bo jeszcze musielismy pogadac z mezem,Szymon w nocy wstal tylko 5 razy i o 6.45 byl juz wyspany.Jestem ledwo zywa. Teraz buszuje w swoich szufladach,wyciaga wszystko,a potem wklada do lozeczka. Po co ja prasuje? Buziaczki szczegolnie dla Franka-Jola&Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 FRANEK 14.01.04, 09:24 Franiu, w ten cudowny dzień wszystkiego co najpiękniejsze, rośnij zdrowo, rozwijaj się tak cudownie jak do tej pory, śmiej się dużo ... mocno ściskam a Olga przesyła mokrego całuska. Kini ciekawa jestem czy się bardzo rozmażyłaś i czy myślami powróciłaś do tego dnia rok temu, jak zaczęła w głowie świtać myśl o! to chyba już ... swoją drogą jakoś tak mi się miło robi jak o tym myślę jak to było ... ciężko, ale pięknie i szczęśliwie .... No i powodzenia na egzaminie Magda i Olga (15.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: dzieci Kasi 14.01.04, 09:57 Kasiu widzialam Twoje dzieci,sa sliczne,wszyscy do siebie podobni,te ciemne wloski.Poprosze jeszcze pokazac siebie,bo Kuba to pewnie ten facet co trzyma Zosie na chrzcinach? Widzialam,ze wczoraj obejrzalas duzo zdjec,hihihi Moj Szymon juz spi,a ja pije kawke i chcialam poogladac nowe zdjecia,bo duzo styczniakow na pierwszej stronie,a tu same komentarze Kasi Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: dzieci Kasi 14.01.04, 12:41 Witam po przerwie, przebrnęłam przez wszystkie posty. Po pierwsze sto lat dla Franka aby go guzy i wirusy omijały i ładne panny za min latały)) Aby był oczkiem w głowie i nie imały sie go żadne kłopoty. Co do wątków o ile zapamietałam dobrze - jeździk mamy nie firmowy ale Dawciowi odpwoeiada biega za nim jak złoto - fotelik mamy RenoluX do 18 kg i jesteśmy zadowoleni, mamy go od początku wcześniej z wkładka dla niemowlaków, - wóxek mamy Polaka i niestety podszewka nam sie brzydko mówiąc siepie właściwie jest juz dziura. A niestety troche zjedźdza nam musze jechać do fimry z reklamacją - na sczęście na miejscu. - wakacje my też siepiszemy nad moze ale raczej jestem ograniczona do II połowy lipca. Dawcio juz lepiej sie czuje wczorajsza kontrola wypadła nieźle ale przez 5 dni jeszcze leki. Moze juzzacząć próbować mleczka krowiego z filii 3,2%. Wczoraj było kakao ale nie było zbyt dobre wg mojego syncia, lepsza czekoladka na gorąco. Dzis w planach budyń. Moze przedepcze roczek sam bo ostatnio namietnie woli chodzić wzdłż mebli i czasami da kroczek sam, na uda sie 3 od mamy do taty. Kasiu fajnie, że Ci sie poproawił humorek widząc minkę mojego bączka. Przepraszam za długi post, ale mam doła i robie wszystko dla poproawy humoru. Pozdrowienia Didi i Dawcio P.S. Gdybyście miały ochotę popisać to zxapraszam na gg 833255 A to mój brzdąc kochany forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001&a=10007298 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) znowu ja :) 14.01.04, 12:39 W imieniu Ani przkazuje najepsze zyczenia urodzinwe dla Franusia. Wlasnie przeczytalam przed chwila na forum Swiat,ze Magda-Sugar,ktora kiedys z nami pisala,ze wczoraj w dniu urodzina Danielka dowiedziala sie,ze jest w ciazy. Oj samemu by sie chcialo Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś