Dodaj do ulubionych

Styczeń 2003 :)

    • bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 27.05.04, 15:11

      bo, jestem i nadrabiam zaległości.Przez ten czas miałam troszkę problemów z
      moim dzieciątkiem. Niby nic , a jednak. Oczywiście nawracające zakażenia u.
      moczowego. Znowu leczenie Bactrimem i przez misiąc furagin. Oprócz tego USG
      brzuszka /robione pod kątem u, moczowego, z którym wszystko okazało się być ok/
      wykazało, że moje dziecię ma powiększoną wątrobę 1,5 cmi pogrubiałe ściany
      jelit. Wątroba to pewnie po lekach, a właściwie napewno, natomiast martwią mnie
      i pediatrę te jelitka. Pewnie sobie przypominacie, że moja córa ciągle
      miauczała w nocy, a to u.m., a to pasożyty /których już się definitywnie
      pozbyłyśmy/. A tu wychodzą te jelitka. Radiolog stwierdziła, że winna może być
      nietolerancja jakiegoś jadła, natomiast gastroentorolog /przez telefon, bo
      wizyta dopiero 3 czerwca/ wskazała na jakieś zakażenie jeliotwe i zasugerowała
      posiew kału. Oczywiście, posiew wyszedł w porządku, więc do wafla co to jest.
      Zatem doktorka gastroentorolog zastrzegła, że dziecko na wizytę w CZDma się
      stawić na czczo, bo być może będzie miała pod narkozą biopsję jelit,a a ja nie
      wiem czy się zgodzić. Zdaję sobie sprawę, że nie mam do czynienia z
      szarlatanami, którzy chcą zrobić krzywdę mojemu dziecku, ale tyle się teraz
      słysy o jakichś nagłych nizaplanowanych komplikacjach przy zabiegach,
      operacjach, czy bieżąca sprawa dot. śmiertelnej nietolerancji leku u 6-latki.
      Same powiedzcie.Z drugiej strony, wiem, że to badanie wyjaśni sprawę.

      Dość narazie o kłopotach, czas na przyjemniejsze rzeczy.
      Magda od Martynki, podobno troszkę się rozrosłaś. No dobrze, dobrze, niech
      Fasolka rośnie zdrowo. Aga-Danwik muszę Ci powiedzieć, że jesteś bardzo
      dzielna. Trzy tygodnei bez dziecięcia, to naprawdę szmat czasu. Wyściskaj Go za
      wszystki czasy i ucałuj od forumowiczek.

      Nasze Styczniaki naprawdę pięknie gadają. Oliwi bużia się nie zamyka, wieczorem
      w kąpielu, opowiada nam co dziś robiła, co oglądała. Oczywiści większośc
      rozumiem tylko ja, ale dzielnie tłumaczę mężusiowi.

      Bakocia-Magda / tak na marginesie, witaj na naszym forum/ wiesz, moja Oliwia
      też jest straszną mamusi cóeczką. I też w nocy się budzi kilka razy. U mnie
      jest jeszcze gorzej, bo nikt nie jest w stanie nic przy niej zrobić,
      np.nakarmić /nawet tata/, tylko mama. Nikt jej nie uśpi. Tacie to wręćż
      pokazuję palcem na przedpokój, robi papa, przesyłą buziaka i każe wyjść.
      Wyobrażacie sobie, że ja od urodzenia mojego dziecka nigdzie sama nie wyszłam /
      z wyjątkiem wizyst u dentystki, raptem 2X/. Tłumaczę sobie , że dziecię z tego
      wyrośnie i tak bardzo się tym nie przejmuję, czasami przychodzą tylko chwilę
      zwątpienia, spowodowane zmęczeniem. Ale nic to.

      Skończę narazie moje wypociny. chciałąbym skorzystać z sytuacji, że mój
      diabełek śpi i łyknąć troszkę kawy.

      Danwik - Aga możesz mi coś napisać nt. bicomu, wiem, że już to wałkowałaśale ja
      też bym chciała to zrobić, bo buzia mojej córy zaczyna wygładać
      koszmarnie /kojarzę to z pyłkami/ od początku maja, a nic nowego jej nie
      wprowadzałąm. Dietę też ma bardzo okrojonąi ja też, bo mała jest jeszcze na
      moim mleku. Plissss!!

      Pozdrawiam was cieplutko


      P.S. zamieściłam nowe zdjątka Oliwi robione w minioną niedzielę. Zapraszam do
      oglądnięcia. Czekają na akceptację moderatora.






      A to mój skarb najdroższy, najsłodszy, jedyny:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10140442
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 27.05.04, 15:44
        Bulioniku jak milo Cie slyszec,my sie tak martwilysmy o Ciebie i Oliwke,mam
        nadzieje,ze sie wszystko wyjasni,ale nie umiem Ci poradzic co do badania,nie
        jestem w takiej sytuacji i ciezko mi mowic,moze jakas jeszcze jedna konsultacja
        u lekarza-specjalisty?
        U nas dzis caly dzien lalo,a teraz wyszlo slonce i nie moge uwierzyc,ze to ten
        sam dzien co rano.
        Ania zapomnialas o moim zarloczku,Szymon chyba mogllby jesc caly dzien,a jak
        juz zobaczy,ze ktos cos je to musze mu cos dac,bo nie ma litosci,tez juz ma
        swoje humorki,na sniadanie je kanapke osobno,a potem zjada pomidora,macha glowa
        co chce,a co nie. Po mamusi odziedziczyl milosc do lodow,nie da sie jesc i mu
        nie dac.
        My po spotkaniu z tesciem,przed budynkiem gdzie mial zjazd,mial dla nas 15
        minut,wiec tyle tylko,ze zobaczyl Szymona.
        Oj lece,bo obiad musze skonczyc.
        Szymonowi schodzi skorka miedzy palcami u nog,czy to grzybica??? Po obiedzie
        idzeimy do lekarza,mam nadzieje,ze nas przyjmie.
        Buziaczki-Jola
      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)hej! 27.05.04, 19:28

        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)hej!hej! 27.05.04, 19:37
          Cos mi sie zle wcisnelo crying
          Witak Bulionikuwink))) Jak dobrze ze znowu jestes!! mam nadzieje ze z tymi
          jelitkami wszystko bedzie dobrze. A propos skoro to moze byc od alergii
          mialyscie np sprawdzane IgE calkowite? Pewnie ze czlowiek sie zawsze bardzo boi
          zwlaszcza jak dotyczy to dziecka ale ja zwykle w takich sytuacjach wole jednak
          dobadac i sprawdzic co jest grane. Trzymam kciuki w kazdym razie.
          Danwiku pewnie juz masz swoje szczescie blisko!!! Milego przedluzonego weekendu.
          Jogaj przykre to bardzo i na pewno Cie boli. Coz na niektorych ludzi nie ma
          sposobu -tylko gorzej jak dotyczy to kogos kto w teorii powinien byc tym
          bliskim crying((
          Moja nocka hmmmm Jak juz wybralam sie zeby wcisnac sie jakos miedzy chlopakow
          obudzila sie Zosia i musialam ja uspac w lozeczku bo juz z nami by sie nie
          zmiescila. Henik kopal i wierzgal jak mustang a Stas spadl dwa razy z lozka -
          dobrze ze przewidujaco podlozylam koldre na podlodze.Dzis zadne takie spie
          sama !!!
          Kini mam nadzieje ze Franusiowi przejdzie Zosia w zeszlym tygodniu miala taka
          czarna serie ale jakos przeszlo (jeden kiel wyszedl no i wyklul sie ten katar)
          Paula zdrowiej szybciutko !!!
          Pedze robic kolacje caluski Skrzynka
          moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
          • socka2 Re: Styczeń 2003 :)hej!hej! 27.05.04, 20:56
            Kasia, dzieki!! Wlasnie zmierzylam Pauli temp - ok. 39C sad(( Mam dwa rodzaje
            kropli przeciwgoraczkowych - wloskie i polski Ibufen - czy ktoras z Was go
            stosowala? Nie wiem, na ktore sie zdecydowac - chce zeby byly skuteczne.
            Teraz lece na kolacje, potem zajrze. papa
            Ania i Paula
            • sewerynki Re: Styczeń 2003 :)hej!hej! 27.05.04, 21:24
              mialam zaszczepic wojtka po m-c od ostatniego zastrzyku na zap. pluc, poszlam
              do lekarza i okazalo sie ze nic nie przybyl na wadze (chyba jest najchudszy ze
              styczniakow - 9700) kazala zrobic badania. badania zrobilam wyszlo ze
              morfologia ok czyli mozna szczepic, na drugi dzien wojtek zaczal kaszlec, juz
              bylo lepiej po kilku dniach, wyszlam na spacer w weekend i tyle - noce straszne
              - rano lekarza - oskrzela, Bacrtim, sterydy w razie atakow szczekajacego kaszlu
              i znowu siedzimy w domu.
              Humor mu dopisuje chyba ze zblizam sie z grucha do nosa, wieczor zrobil cyrk,
              zjadla wszystkie lekarstwa i kaszke i ja ogladalam tv przed kladzeniem go spac a
              on sie nudzil i zaczal latac po mieszkaniu, ja odpoczywalam po pracy i mu w tym
              nie przeszkodzialam, zalatal sie tak ze zaczal bardzo kaszlec a potem
              zwymiotowal wszystko co zjadl wszedzie. fuuuuuuuuuu. z ciekawszych rzeczy ktore
              zrobil wczesniej bylo wysmarowanie calego łozeczka i siebie mascia Sudocrem do
              pupy. ale spralo sie na szczescie. tak wiec caluje, walcze z chorobskami i do
              lata byle. te wirusy to przez to zimno pewnie.
              iwona z wojtusiem
              mama z krakowa - musimy sie skontaktowac!!!!
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :)hej!hej! 27.05.04, 21:32
              Z Ania gadam na gg wiec juz wie,ze ja w temacie przeciwgoraczkowym jestem
              zielona,bo Szymon jeszcze nigdy nic nie dostal,mam w domu tylko Efferalgan80.
              Skrzynka nie daj sie wyrzucic z wlasnego lozka wink
              Sewerynki chyba sie na nas obrazila,ze tak ja ochrzanilysmy,ze sie nie odzywala
              i teraz milczy sad
              Bylismy u lekarki ze stopkami w przychodni,srednio jej ufam,no ale zobaczymy,
              powedziala,ze to pecherzyki od przepocenia nozek,ze moze skarpetki z dodatkiem
              sztucznego lub niedobre buty,kazala tylko stosowac zasypke,jak nie bedzie
              lepiej pojdziemy prywatnie.
              Szymon dostal super sandalki od mamy chrzestnej Nike,no ale one z tylu maja
              tylko pasek,a nie pelna pietke czy to bardzo zle? napiszcie prosze.
              Dzis Szymon dostal kase od dziadkow ze Swinoujscia na prezent na Dzien
              Dziecka.bo prezentow nie kupuja,bo "oni nie potrafia i zawsze sa nietrafione",a
              my postanowilsmy kupic mu za te pieniadze buty wiosenne,no i kupismy Geoxy
              adidaski,sa rewelacyjne,wodoodorne,ale z goreteksu,miekkie,lekkie,Szymon nie
              chce ich zdejmowac,w sam raz na teorie lekarki,ze przepocone nozki. Stare buty
              chce reklamowac,bo pekla w nich podeszwa w obydwu butach,sa bardzo zniszczone
              na zewnatrz i jestem ciekawa czy mi przyjma reklamacje.
              Pozdrowionka-Jola
          • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :)hej!hej! 27.05.04, 21:27
            Witajcie

            Jolu ja bardzo chetnie bym po kilka dziennie pisala postow, ale komputer wraca
            do domku wraz z mezem w okolicach godzinki 20 sad I wtedy to juz czasem tylko
            zdaze poczytac co u Was.

            Kini mam podobne odczucia co do milosci macierzynskiej. To jest cos
            niesamowitego. Nie zdawalam sobie sprawy, ze mozna tak mocno kogos kochac.
            Podobnie jak Wy tez drze o Olenke. najwieksze leki mam podczas jazdy
            samochodem. Przez to rowniez zaczelam wolniej jezdzic. Nie wyobrazam sobie np.
            zeby nie posadzic jej w foteliku. I potem mysle sobie, ze jak ja bylam mala to
            o fotelikach nikt nie slyszal, a ja przejechalam tysiace kilometrow spiac na
            tylnym siedzeniu...

            Danwik ciesze sie, ze masz juz synusia u boku smile

            Witam Malgosie i Julie, piszcie duzo, zebysmy sie mogly lepiej poznac smile
            Witam tez po dlugiej przerwie Bulionika i Oliwke (wiem co czulas bo tez przez 2
            miesiace nie mialam netu wink ). Trzymam kciuki aby z jelitkami wszystko okazalo
            sie ok.

            Co do mowy Olenki to widze, ze miesci sie w sredniej wink Ostatnie osiagniecie
            to : dzidzis zamiast dziadzia, czyli dziadek i tatis czyli tatus zamiast tata.

            U nas tez pododa sie dzis wreszcie zrobila super. Tzn upalu nie bylo, ale
            sloneczko i nie bylo az takiego wiatru jak ostatnio. Weekend zapowiada sie
            pogodny i cieply. wreszcie!! Chyba sie ktos nad nami zlitowal. Dzis dwa razy
            bylysmy na spacerku smile

            Nie pamietam co jeszcze mialam napisac..A juz wiem!! Zapomnialam sie pochwalic,
            ze zmienilam sie diametralnie, czyli juz nie jestem blondynka wink teraz mam
            wlosy brazowe i mnie ludzie na ulicy nie poznaja wink Ale ogolnie wszyscy mowia
            ze mi lepiej niz w blondzie (tylko moj tato jakos sie nie moze przyzwyczaic).
            To dlaczego w takim razie urodzilam sie blondynka??? Uprzedzajac pytanie fotki
            zamieszcze jak maz znajdzie czas aby mi pstryknac wink

            pozdrawiam serdecznie
            • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :)hej!hej! 27.05.04, 21:35
              Sewerynki dobrze, ze sie odezwalas. Strasznie nam smutno, ze Wojtus taki biedny
              schorowany. Trzymamy kciuki, zeby szybciutko wyzdrowial. Wtedy z pewnoscia i na
              wadze przybierze. Dobrze, ze mu humor dopisuje. Trzymajcie sie cieplutko i byle
              do wiosny, ktora juz tuz tuz.

              Aniu niestety nie poradze Ci, bo my uzywamy Panadolu albo Pyralginy w czopkach.
              Pauli zatem tez zdrowka zyczymy. Duzo, duzo.
              • paty_mama_olenki hehe 27.05.04, 21:40
                hehe
                alez tu ruch o tej porze, co wysle posta to jakis mam do czytania nowy. Fajnie,
                ze teraz tyle z nas razem siedzi i czyta....to prawie jak spotkanie smile

                Jola my tez tylko przeciwgoraczkowe stosowalismy dwa razy, tzn jak Ola miala
                trzydniowke i potem ten wirus co zaatakowal w Swieta cala rodzine

                ps. i dzieki temu nadrabiam wink Ale to juz ostatni dzis, bo maz sie domaga
                zainteresowania wink i z rozzewnieniem wspomina czasy jak nie bylo netu w domku wink
                Dobranoc zatem.
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :)hej!hej! 27.05.04, 21:39
              No dobra moja teoria dotyczaca Sewerynki sie nie sprawdzila,bardzo mi szkoda
              Wojtusia,te chrobska sa straszne.
              Chorowitki wracac do zdrowia, zapowiadaja,ze w koncu bedzie cieplo wiec nie ma
              po co chorowac.
              Paty wybaczam wink nie wiedzialam,ze komp chodzi tez do pracy.
              Buziaczki-Jola
            • kini_franio Re: Styczeń 2003 :)hej!hej! 27.05.04, 21:48
              chyba Jola będzie pierwsza, choc równoczesnie piszemy postsmile)hi hi
              Wesoło to mi wcale nie jest- mój mąż stłukł wynosząc z samochodu moje ręcznie
              zdobione szklanki (robię dla galerii itp.)ZGROZA, myślałam ze sie popłaczę tyle
              pracy....słowa nie powiedziałam do Marcina i niech tak dziś zostanie bo mogę
              zabićsad((((((((
              Franek - histeria popołudniowa, naprawdę już nie wiem o co chodzi, codziennie
              po południowym spacerze glodny wściekle, domaga sie serka, po czym wpada w
              histerie (serek podaję za wolno???smile), i chce i nie chce i woła serek i odpycha
              rękę z łyżką. Oj dziewczyny długo nie wytrzymam, bo to już chyba z tydzień się
              ciągną takie popołudnia...dopiero w kąpieli się uspokoił.Uff... no i zjadł
              wczoraj trochę swieżych truskawek a dzisiaj banana - za madra to ja nie jestem,
              ale już czasem sil mi brakuje, ciagle trzeba wszystko chować przed Frankiem,
              doszłam do wniosku ze skoro nie ma reakcji natychmiastowj to nie jest źlesmile)
              Cieszę sie ze AZS u Wiki zanika to taka podnoszaca na duchu wiadomośćsmile
              Paty, miałam do Ciebie dzis zadzwonić ale padam z nóg i wściekła jestem wiec
              moze nie...
              bulioniku, chyba dołączę się do zdania Skrzynki, lepiej chyba wyjaśnic do
              konca. Mam nadzieję ze jelitka będą zdrowe!Całujemy Oliwkę w brzuszek!smile)
              Franek tłumaczył dzis w piaskownicy swojemu 4-letniemu koledze ze jego
              zabawkowy samochód to opelsmile)Kolega się zdziwiłsmile)
              Mam też nadzieję ze Wojtus przepędzi wreszcie te wirusy, bidulek!!!Trzymamy
              kciuki!no i Paula niech nie szaleje z tą gorączką!!!
              Życze dobrej nocy i idę dalej stroić fochy.
              • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)do Kini, Ani i Sewerynki 27.05.04, 22:42
                Kini Trzymaj sie dzielnie crying( Te szklanki to tez by mnie zagotowaly. Nie wiem
                czy to Ci pomoze ale Stas jak Go cos uczulalo to najpierw reagowal wscieklica a
                potem dopiero wysypka crying( Alergolog twierdzi ze u niektorych dzieciaczkow
                alergeny oddzialywuja na uklad nerwowy i podrazniaja. A taki nastroj "od sciany
                do sciany" czyli chceee, nie chcee u nas w domu nazywamy sie efektem jojo i
                przyznam ze jest to cos co paskudnie znosze nawet jedno popoludnie wiec bardzo
                Ci wspolczuje (a moze da sie wziac jakas przegryzke na spacer i wsunac do
                Franiowego dziobka w miedy czasie ??)Wiesz tak sobie mysle ze Franek bardzo
                duzo mowi, co za tym idzie Jego sposob myslenia,intelekt tez jest do przodu (w
                tym wieku to bardzo powiazane zauwaz ze On przy swoim zasobie slow i pojec ma
                zupelnie inne "problemy" niz wiekszosc styczniakow (a zwlaszcza te na etapie
                daj, nie, buj, mniam)I stad moga byc leki o ktore kiedys pytalas a takze
                jakby "objawy przeciazenia systemu" jak ja to nazywam. Pewnie niewiele da sie z
                tym zrobic ale moze na kilka dni dobrze by bylo zmniejszyc Mu ilosc stymulacji
                i bodzcow. Kiedys mialam podobny problem z Heniem (tez w wieku poltora roku
                mowil zdaniami)pojawily sie leki itp.Na kilka dni schowalam ksiazeczki a
                zamiast dlugich rozmow byly pieszczoty i hustawka.To moze byc zupelnie
                nietrafione u Was ale tak pisze co mi przyszlo do glowy jak sobie o Franiu
                ostatnio rozmyslalam

                Ania u Zosi uzywam zawsze Apapu ale na Stasia dziala tylko Ibuprofen (obojetnie
                pod jakim szyldem czyli Ibufeny, Nurofeny itp) mam wrazenie ze Ibuprofen
                mocniej i szybciej dziala ale to moja matczyna obserwacja bez dowodow
                naukowych wink). I przy takiej goraczce zwykle robie tez chlodny kompres na
                czolko i przecieram wilgotna chlodna pieluszka kark, raczki i nozki -maluch
                tego nie cierpia ale to dobrze zbija temp zanim lekarstwo zacznie dzialac.
                Trzymaj sie crying((((
                Sewerynki dobrze ze jestes szkoda ze z nowu z paskudnymi wiesciami crying((((( Oby
                Wojtus szybko sie uporal.MOze jednak nie przybyl przez to zapalenie pluc??? A w
                ogole to wybacz i wiem ze mam na tym punkcie szmergla (trudno nie miec majac
                trzech alergikow) ale takie czeste nawracajace infekcje drog oddechowych moga
                byc objawem alergii nawet jak nie ma wysypki. Coreczka znajomych trafila do
                szpitala po kolejnym zapaleniu niby pluc i dopiero tam zdiagnozowali ze to
                mleko i roztocza. Dobra nie truje juz. Trzymaj sie dzielnie i cieplo.

                Skrzynka
                Ps ha ha cale lozko dla mnieee!!!
                • socka2 Re: Styczeń 2003 :)do Kini, Ani i Sewerynki 27.05.04, 23:52
                  Dzieki dziewczyny za pomoc! Paula dostala jednak wloskie krople - decyzja moja
                  i Rosario. Usypialam ja 1,5 godziny, wyciagnela wszystko z obu piersi i zasnela
                  dopiero po histerycznym placzu. Teraz troche marudzi przez sen i pewnie nocka
                  do tylu...mam nadzieje, ze jutro bedzie lepiej.

                  Sewerynki,fajnie ze sie odezwalas - mam nadzieje, ze z Wojtusiem wszystko
                  bedzie ok. Podobnie zreszta jak z Oliwka - Ula przemysl dobrze i podejmij
                  wlasciwa decyzje, najlepsza dla Twojej coreczki.

                  Kini - i tak Cie podziwiam, ze milczysz - ja bym chyba rozniosla wink))) w strzepy
                  A z Franusiem - mam nadzieje, ze bedzie ok. Sprobuj skorzystac z rad
                  doswiadczonej Skrzynki smile))

                  Matko, mam nadzieje, ze niedlugo skonczy sie to rozpisywanie o chorobach
                  naszych maluchow, alrgiach itp - Ola Ludikun, Franek, Fildek. Proponuje haslo
                  na styczniowe forum : PRECZ Z CHOROBAMI, ALERGIAMI, GUZAMI !!!!! CHCEMY WIOSNY,
                  LATA, SLONCA, MORZA, LODOW, PTYSIOW!!!! smile)))))

                  tutaj pogoda nieco lepsza, ale bardzo zmienna - raz slonce i 20 C a na nastepny
                  dzien wiatr i 12 C sad((( a my za tydzie jedziemy nad morze na tydzien smile))
                  chcemy slonca i pieknej pogody!!!

                  pozdrawiam
                  Ania i Paula
                  PS. Skrzynka, kolorowych snow w wielkim pustym lozku!!!!
                  • kini_franio Re: Styczeń 2003 :)do Kini, Ani i Sewerynki 28.05.04, 09:09
                    Dzięki Kasiu za dobre słowo, naprawdę staram sie Franka nie stymulowac bez
                    przerwy jakimiś bodźcami, on sam nie moze przeżyc bez ksiazeczki...staram się z
                    nim wygłupiac i wariować w łóżku, tulić się i robić rózne mało powazne a tak
                    przyjemne rzeczysmile)Poczekamy jeszcze kilka dni, dzisiejsza noc też była mocno
                    spłakana, ale płakał przez sen i nie potrafiłam wyczuć czy to ból czy zły sen.
                    Musiałam go troszke rozbudzić żeby zasnął. Tak sie domyślałam ze te lęki mogą
                    wynikać z tego ze tak szybko wszystko chłonie.., dzisiaj nie mógł ogladac kota
                    Filemona..bo kotka chciał przejechać samochod, myślałam ze to taka spokojna i
                    delikatna bajka....
                    Aniu przylączam sie do Twojego postulatu z całego serca!!!
                    A co do męża - prawie wybaczyłam, sam siebie nazwał nieudacznikiem i jakos tak
                    zal mi się go zrobiło...., powiem Wam zę on zawsze miał problemy ze
                    zręcznością, wiecznie cos tłukł, strącał, przewracał, udało mi sie jednak
                    zaszczepic w nim wiarę że to tylko wynika z braku skupienia a nie jakiś wad
                    charakteru. Odkad pojawił sie Franio Marcin byl bardzo uważny i nigdy nie
                    wahałam sie powierzyć mu zarówno Frania jak i cennej porcelany. Do
                    wczoraj....smile))no nie, nie będe taka wypominalska...wiem, ze czuje sie z tym
                    podle.
                    Kasiu, jeszcze raz dziękuję ze ciepłe słowo, czasem nie jest nam lekko, bo
                    ludzie myślą że my Frania "szkolimy" specjalnie...co do alergii, pewnosci nie
                    mam,poczekam na "kła", mozę to sie wyjaśni, skóra zawsze była dla nas
                    podstawowym wyznacznikiem, teraz jest troszkę lepiej bez uzywania maści..
                    pozdrawiam cieplutko, jade do hurtowni po nowe szkłosmile))
                  • kini_franio Re: niunio pisze 28.05.04, 09:12
                    cfcfggggrrfrfrdwfrdre3w1
                    nsssaszsaqaaszsasz vfcfdddxwwwwwqwqaAasx
                    • camilcia Re: niunio pisze 28.05.04, 12:11
                      słodkie big_grin
                      • jogaj Re: niunio pisze 28.05.04, 12:15
                        Szymon tez lubi klepac na klawiaturze,zwykle pozwalam mu pogadac z kims na
                        gg,czasem smieszne rzeczy wychodza smile))
                        U nas znowu pada,ja chyba oszaleje.
                        Przylaczam sie calym sercem,dusza i czym tam jeszcze mozna do postulatow Ani.
                        Buziaczki-Jola
                        • bulion3 Re: niunio pisze 28.05.04, 12:33
                          Jolu, u nas dzisiaj przepiękna pogoda. Na termometrze 23 stopnie i nawet wiatru
                          nie ma. Oliwia właśnie sie wybudz, jemy obiadek i zasuwamy na dwór. Mam zamiar
                          zrekompensować poranną kłótnię z mężem. Zapowiedział, że nie wraca dzisiaj na
                          noc. I co Wy na to? Zdarza to się tak często, że juz mi ręce opadają /chodzi o
                          kłótnie,a nie o noce poza domem/. Do usłyszenia po południu.

                          Papa
                          • skrzynka3 Re: niunio pisze 28.05.04, 14:20
                            No Franiu zgadzam sie z Toba zupelnie wink)))))))
                            Kini rozumiem Cie u nas "najbardziej do przodu" byl Henik i tez slowo daje ze
                            wcale Go nie szkolilam ale kiedys dostalam w autobusie ochrzan od jednej
                            paniusi jak moje dziecie dwuletnie wowczas z pamieci dla zabicia czasu
                            recytowalo sobie Brzechwe (no i co ja moglam poradzic ze gadzior jeden
                            zapamietywal po kilkakrotnym przeczytaniu)TV u nas odpadala zupelnie -ten sam
                            casus- za mocno przezywal nawet najbardziej niewinne filmiki. MIal juz dobre
                            trzy lata jak ostroznie zaczal ogladac wybrane dobranocki.Teraz niezle sobie
                            radzi choc zaskakuje nas nadal.
                            Koncze bo jeszcze dzis mam przedstawienie u Stasia z okazji Dnia Matki i musze
                            podszykowac dziatwe. Skrzynka
                            • danwik Re: niunio pisze 28.05.04, 16:50
                              Taaaak jesteśmy w komplecie surprised) no prawie... bo Tomek służbowo w Wiśle ale
                              dzisiaj wieczorem wróci. Daniel zadowolony i stęskniony big_grin a Wiki nie odstępuje
                              go na krok, popisuje się przed nim, ściska tuli i całuje ... i gryzie Daniel (z
                              tej miłości !!!)
                              No no no dziewczyny jestem pełna podziwu - tempo narzuciłyście okropne az się
                              zdziwiłam ile mam czytania surprised) SUPER !!
                              dobra musze kończyć bo mi dziecie Daniela zagryzie !!!! Potem wpadnę.aga
                              • jogaj Re: reklamacja 28.05.04, 17:21
                                Bardzo sie dzis zdziwilam,bo poszlam reklamowac buty Szymona,w sklepie gdzie
                                zawsze jest taka beznadziejna obsluga i sie nastawilam na walke,a tu mila pani
                                mnie przpraszala,ze te buty trzeba bylo reklamowac.Wiec chyba sie to czesto
                                zdarza,to byly buty AVES, firma szyjaca dla Bartka,kosztowaly 100 zl.Zobaczymy
                                jak zareaguje producent.
                                JA dzis dostalam prezent na ktory bardzo czekalam od dawna,nowy odkurzacz smile
                                stary sie popsul i dostawalam wscieklizy jak mialam posprzatac dywan z wlosow
                                psa,a teraz korzystajac ze sprzedazy mieszkania naciagnelam meza na
                                sliczny,nowy odkurzacz,ciesze sie jakby to bylo cos dla mnie,hihihi,kto by
                                pomyslal,ze takie rzeczy beda mnie cieszyc.
                                Aniu pisz jak sie czuje Paula.
                                Kini tak to juz jest,ze ja dziecko odbiega od schematu to mama sie musi
                                nasluchac,moj Szymon byl bardzo duzy i tlusciutki jak byl mlodszy i juz mialam
                                dosyc tego gadania,Franio mowi duzo zle,Szymon mowi malo tez zle,trzeba nie
                                sluchac. Mam nadzieje,ze dzisiejsze popoludnie bedzie lepsze niz
                                dotychczasowe,a podziwiam Cie za cierpliwosc.
                                Buziaczki-Jola
                                • danwik Re: reklamacja 28.05.04, 21:36
                                  upsss oczywiście Wiki gryzie Daniela a nie na odwrót surprised)
                                  Kini "odgłośnik" to wykrzyknik (dlaczego nie mam zielonego pojęcia surprised)
                                  Ula napewno wszystko będzie OK a badania wyjaśnią w czym tkwi problem ...
                                  Co do bicomu to ja niestety jestem rozczarowana :o( Nam wyszły bzdury (dodam,
                                  że gabinet sprawdzony). Ale na forum o alergiach są opinie mam zadowolonych
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=12489507&v=2&s=0 - w tym wątku
                                  są szczegóły z mojej wizyty i opinie innych mam.
                                  Skrzynka jest bardzo zadowolona z testów alcat (ale zdaje się, że są dużo
                                  droższe). Robiłam równiez IgE całkowite, które wyszło w normie a z Wiki coraz
                                  lepiej ... Z perspektywy czasu uważam, że najlepszą metodą przy AZS jest
                                  obserwacja dziecka i powolne, pojedyncze wprowadzanie nowych pokarmów ... no i
                                  oczywiście systematyczna kontrola u DOBREGO alergologa. Ale to tylko moje
                                  skromne zdanie no i fakt, że Wiki ma łagodne AZS.
                                  Acha - u nas wysypki nasilały się w czasie ząbkowania i w czasie/po infekcjach,
                                  szczepieniach.
                                  Iwona zasmuciłaś mnie informacją o Wojtusiu surprised( Teraz już chyba zrobi się
                                  wreszcie ciepło to może te paskudne choróbska przestaną go męczyć (no i również
                                  naszła mnie myśl tj. skrzynkę czy te częste infekcje nie mają podłoża
                                  alergicznego, tfu tfu ???!!!!).
                                  Pati mam nadzieję, że w ten weekend napstrykacie zdjęcia w "nowej odsłonie" big_grin
                                  Dołączam sie do postulatu Ani i podpisuję się dwiema rękami i nogami !!! Mam
                                  nadzieję, że z Paulą już lepiej !!!
                                  Jogaj pochwal się jaki to odkurzacz kupiłaś ??? A Kini podziwiam za
                                  opanowanie ...
                                  pzdr. cieplutko. agnieszka
                                  • sewerynki Re: reklamacja 28.05.04, 22:23
                                    Przepraszam wcieło mi poczatek ostatniego postu. W nim przepraszałam za
                                    nieobecność, pozdrawiałam wszystkie mamy i opisywałam nasza chorobe. Wojtek ma
                                    się lepiej ale od konskiej dawki Bactrimu dostał małej biegunki, niby nic tak
                                    purka tylko troche mokro ale strasznie go to odparza.
                                    Z nowych umiejętnosci młodego: ciągle się wspina wszędzie co mnie troche
                                    przeraza bo kazde krzesło jest do pokonania, wystarczy chwila nieuwagi. Reaguje
                                    tylko na klaps w noge, nie placze ale odchodzi obrazony. Dzis wrzucil do wanny
                                    komorke, na szczescie starą, taką wieką – teraz używaną do zabawy niby. Bardzo
                                    się śmiał – my mniej. Poczytałam co pisalyście o rozwoju mowy i troche się
                                    zmartwilam, Wojtus dalej w tyle. Nasza rozmowa:
                                    Ja: Wojtusiu – powiedz mama
                                    On: nasłodszy uśmiech na świecie – cisza
                                    Ja; wojtusiu powiedz pi pa
                                    Wojtuś: pipa
                                    Ja: powiedz tata
                                    Wojtus; tata
                                    Ja: powiedz mama
                                    Wojtus; cisza i usmiech

                                    Nie wiem jak mogę bardziej wspierac jego rozwoj mowy. Jak zacznie to zacznie.
                                    Także Jolu – jesteśmy razem.
                                    Moja siostra w ciązy cały czas plami. Zamartwiamy się razem. Bierze wszystkie
                                    leki, dużo leży i nie bardzo pomaga. Odechciewa mi się dzięki temu własnej
                                    kolejnej ciąży i tych nerwów.
                                    Mam nadzieje ze z Paula lepiej – Ibufen fajnie działa ale moja lekarka zawsze
                                    kazała mi dawac wiecej niż na ulotce.
                                    Wiecie ze w czerwcu tez ma być chlodno. Już nie wiem czy będzie lato w ogóle. Ja
                                    chyba musze jakąś farelkę kupić i dogrzewać.
                                    Pozdrawiam was wszystkie mooooocno, dużo o was myśle i nie zapominam. Rozważam
                                    to stałe łącze ale nie wiem jak z kasą. I tak płacimy 200 zl za jeden telefon.
                                    Całuski
                                    Iwona i wojtuś śpiący
                                    • jogaj Re: reklamacja 28.05.04, 22:55
                                      Mam Elektroluxa, mowie o odkurzaczu smile
                                      Ja sie pochwale,ze Szymon mowi nowe slowo "dzidzi"
                                      Mam nadzieje,ze juz mam nowa ladna sygnaturke.
                                      Szymon drzemal dzis godzinke o 10 wiec wieczorkiem byl juz padniety,u mnie byla
                                      kolezanka,tatus go ubieral w pizamke i on zasnal przy ubieraniu wink Teraz pada
                                      okolo 20,a ja nie wiem co robic z takim dlugim wieczorem,bo do tej pory, po
                                      odstawieniu, zasypial o 22-23.
                                      Iwona nie zalamuj mnie,ze w czerwcu tez bedzie zimno,bo ja sobie wmawiam,ze
                                      teraz tak cierpimy z zimna,ale dzieki temu jak zrobi sie cieplo to bedzie
                                      cudowna pogoda cale lato. U nas zrobilo sie troszke cieplej,ale ciagle pada.
                                      Buziaczki,ide w koncu spac-Jola
                                      • socka2 Styczen 2003 28.05.04, 23:52
                                        ufffff.....z Paula juz duzo lepiej - goraczka przeszla, katar przechodzi - u
                                        nas niezawodne sa: spray sterimar i wick's na plecy i klatke piersiowa na noc.
                                        Dzieki za troske!!!! Kochane jestescie!!

                                        Sewerynka - mam nadzieje, ze Wojtus tez szybko wyzdrowieje! a co do mowy, to
                                        mysle, ze nie ma sie czym przejmowac smile)))

                                        Jola, no gratuluje, gratuluje tego odkurzacza smile))) teraz zamiast siedziec w
                                        internecie pewnie zasuwasz po mieszkaniu wink))
                                        A co do geoxow, to uwazam, ze dobry wybor - Paula bardzo lubi te buty, noga sie
                                        nie poci, bo dziur w nich pelno smile)) No i fajnie, ze udalo sie z reklamacja!

                                        Dzisiaj przeczytalam ,ze w tym roku lato najzimniejsze od 10 lat ma byc sad(((
                                        jedynie tydzien w lipcu ma byc naprawde upalny..

                                        Szymek tak pieknie zasypia (na stojacosmile)) a Paula od wczoraj mnie meczy przez
                                        1,5 godz : podspiewuje, gada z misiem, macha nogami, daje mi stopki do
                                        calowania, pokazuje gdzie mam nos, oczy, buzie i wszystko inne tylko nie
                                        sen smile)) ale to pewnie wina goraca, ktore jest na naszym poddaszu...dobre
                                        chociaz to (cieplo) w ta nieciekawa wiosne.

                                        pozdrawiam
                                        Ania i Paula
                                        PS. Jola, jak ta sygnaturke stworzylas?
                                        • socka2 Re: Styczen 2003 29.05.04, 00:17
                                          Aaaaa, chyba znalazlam sprawce wysypek na buzi Pauli - na pewno ryba, czekolada
                                          i marchewka ( w koncu ja wytropilam).

                                          Matko, ja tak od 2 tygodni po nocach siedze i o 2 spac chodze - ale jak sie
                                          lubi dobra wloska cappucino smile)))

                                          Ania i Paula
                                          PS. Jola, juz wiem jak sie robi smile
                                          • jogaj Re: sygnaturka 29.05.04, 00:37
                                            Wlasnie zaczelam pisac jak sie roni sygnaturke,ale przyszli do nas goscie i nie
                                            skonczylam,ale juz pisze, trzeba w Moim forum wpisac do sygnaturki taki
                                            ciag,ktory u mnie wyglada tak:
                                            Jola z cudownym synkiem <a *href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                            f=621&w=9037093">Szymonem</a>(24.01.2003)
                                            bez gwiazdki.
                                            Kini ja juz Ci kiedys pisalam,zeby Ci sie wyswietlalo na czerwono musisz wpisac
                                            tam w Moim forum przed skopiowanym linkiem
                                            Szymon sie przebudzil,ale jednak spi dalej,chcial zebym byla blisko,no i
                                            pomoglo spiewanie kolysanek.
                                            Iwnona u mnie problem z telefonem rozwiazany tak,ze po prostu nie mamy tel.
                                            stacjonarnego tylko kazdy swoja komorke,wkurzalo mnie to na poczatku,ze nie
                                            mamy domowego,ale sie przyzwyczailam,no i jest taniej,bo jedak sie nie placi
                                            aonamentu TPSA,no i ogranicza rozmowy,bo przez komorke tak nie gadam.
                                            Pozdrawiam-Jola
                                            • jogaj Re: sygnaturka poprawka (wyzej nie czytac) 29.05.04, 00:44
                                              Wyzej zapomnialam dwoch gwiazdek i nie wiadomoby bylo o co chodzi smile
                                              Wlasnie zaczelam pisac jak sie robi sygnaturke,ale przyszli do nas goscie i nie
                                              skonczylam,ale juz pisze, trzeba w Moim forum wpisac do sygnaturki taki
                                              ciag,ktory u mnie wyglada tak:
                                              Jola z cudownym synkiem <a *href="*forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                              f=621&w=9037093">Szymonem</a>(24.01.2003)
                                              bez gwiazdek.
                                              Kini ja juz Ci kiedys pisalam,zeby Ci sie wyswietlalo na czerwono musisz wpisac
                                              tam w Moim forum przed skopiowanym linkiem * (bez gwaiazdki,w poscie
                                              wyzej zapomnialam gwiazdki i nic sie nie wyswietlilo)
                                              Szymon sie przebudzil,ale jednak spi dalej,chcial zebym byla blisko,no i
                                              pomoglo spiewanie kolysanek.
                                              Iwnona u mnie problem z telefonem rozwiazany tak,ze po prostu nie mamy tel.
                                              stacjonarnego tylko kazdy swoja komorke,wkurzalo mnie to na poczatku,ze nie
                                              mamy domowego,ale sie przyzwyczailam,no i jest taniej,bo jedak sie nie placi
                                              abonamentu TPSA,no i ogranicza rozmowy,bo przez komorke tak nie gadam.
                                              Pozdrawiam-Jola
                                              • jogaj Re: sygnaturka poprawka (wyzej nie czytac) 29.05.04, 00:46
                                                jeszcze raz do Kini musisz wpisac h t t p : / / tylko bez odstepow
    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 29.05.04, 10:12
      Szymon obciety maszynka na 6mm,tata zarzadzil,ze juz koniec babskiej fryzury i
      obcial,troche krzywo,ale to wina maszynki,nie moge sie przyzwyczaic tak inaczej
      wyglada w krokich wloskach,zuplnie inaczej,ale oczywiscie slicznie,zdjecia
      robilam,postaram sie dzis zrobic u rodzicow cyfrowym wiec moze w poniedzialek
      beda.
      Prosze pisac,bo 5 ostatnich postow to pisze sama ze soba.
      Sorry,za zamieszanie wczoraj z ta sygnaturka,ale wlasnie caly problem w tym,ze
      to co wazne jak sie wpisze to nie widac i w tym tkwi caly sekret.
      Buziaczki-Jola
      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 29.05.04, 16:00
        właśnie kupiliśmy Majusi buciki, oj jak zwykle tyle z tym problemów. do końca
        nie wiem czy dobrze zrobiłam, że wzięłam mniejsze (tzn minimalnie luźne) a nie
        o np numer większe, ale siedziałam w tym sklepie już ponad godzinę i nie
        potrafiłam się zdecydować. gdyby te butki były generalnie tańsze to nie byłoby
        problemu, ale za 100 czy więcej to nie wiem ...
        dla Majusi kupiliśmy prezent na dzień dziecka od babci i chrzestnej - klocki
        drewniane, bardzo ładne kolorowe, właśnie siedzą z tatusiem i się bawią big_grin
        pozdrowionka
    • nicktosia Re: Styczeń 2003 :) 29.05.04, 17:00
      Witam Was Babeczki! wink

      Melduje się mama Szymcia, co to w bólach okrutnych w styczniu 2003 się narodził!
      A teraz mi tu spod pachy klawiaturę molestuje wink i mówi bam bam!

      Pozdrawiamy Was wreszcie słonecznie!

      Nicktosia i Szymcio
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 29.05.04, 21:31
        Jak fajnie,ze nastepny Szymon sie pojawil smile
        Pisz duzo o sobie i Szymciu.
        Kamila ja tez nie wiem jak z tymi butami robic,u nas na szczecie te mniejsze
        byly na sytk wiec wzielismy numer wieksze,bo maja lekki zapas,numer 23 JUZ!
        Mi sie tez bardzo podobaja drweniane klocki,ale widzialam tylko jeden
        rodzaj,niekolorowych,takich sobie,gdzie kupilscie?
        My dzis caly dzien w ogrodku u moich rodzicow,rece mnie bola od rwania
        chwastow,a Szymon tylko chodzil za dziadkiem,pozno drzemal w dzien wiec jeszcze
        nie spi tylko spaceruje z tata i Ginesem.
        BUziaczki-Jola
        • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 29.05.04, 22:46
          Witajcie,

          Aniu ciesze sie, ze z Paula juz lepiej.
          Aga dobrze, ze Danielek juz na lonie rodziny.
          Witamy nowa Mamusie i kolejnego Szymona.
          Jola gratuluje odkurzacza. A czy to jest ten Silencer?
          Kini podziwiam za opanowanie. To jest cos czego ja nie moge opanowac wink Ale
          pracuje nad tym.
          Wojtusiowi zyczymy zdrowka.

          U nas z nowych osiagniec Oli: dorwala kabel od kompa i probowala go podlaczyc
          do laptopa, bo wie, ze ten kabel gdzies jest zaintalowany. Nie udalo sie, wiec
          go "podlaczyla" do swojego jezdzidelka i mowi "buuu" i pojechala wink
          Niesamowicie jest patrzec jak takie dziecko rozwija sie i z dnia na dzien robi
          sie coraz madrzejsze smile
          Co planujecie na Dzien Dziecka? Mysmy kupili Olence znikopis i wozek taki niby
          zakupowy. Poza tym kupilam cistoline i bedziemy lepic. Mam nadzieje, ze Ola nie
          bedzie jej chciala zjesc smile A Wasze maluchy nie probuja ciastoliny zjadac?
          I jeszcze pytanko mam jak znosza jazde samochodem Styczniaki? Czym je
          zajmujecie jak nie spia i koniecznie chca wstac? Ile godzin bez postoju
          wytrzymuja? W sumie wiecej tych pytan wyszlo ... smile
          Przerazilyscie mnie tymi prognozami. ja tez zyje nadzieja, ze w koncu sie
          ociepli. Ale moja mama cos podobnego mowila, czyli, ze lato odwolane sad Ja sie
          nie zgadzam!!
          W ten weekend mialy byc upaly, ale mimo slonca dosc chlodno jest.

          Ola cos niespokojnie spi dzis, juz 4 raz sie obudzila poplakujac, albo
          poplakuje przez sen. Chyba czworki daja jej w kosc sad

          pozdrawiam Was serdecznie i zycze chorujacym duzo zdrowka, a wszystkim wreszcie
          ciepelka
    • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 29.05.04, 22:59
      Sprawdzam sygnaturke
      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)test sygnaturki ;)) 29.05.04, 23:13
        Sprawdzam
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)test sygnaturki;(( 29.05.04, 23:22
          Ups chyba cos pokrecilam.
          Zosia na dzien dziecka dostala od dziadkow drewniane puzzle ze zwierzatkami sa
          super bo maja uchwyty do trzymania i na jednym elemencie jest jedno zwierzatko.
          Poszalelismy dzis z chlopakami na kiermaszu taniej ksiazki Potem w czasie
          drzemki Zosi szylismy "stroje biskupinskie" -po dluzszej przerwie przydaly sie
          na cos tetrowe pieluchy Zosi. Chlopcy tez sami szyli a potem malowali sceny
          polowan farbami do tkanin -ja skromnie ograniczylam sie do sloneczka na
          moim "giezle" wink)Niestety problem naczyn nadal nie rozwiazany crying(( Po powtornym
          wypaleniu nadal rozpuszczaja sie w wodzie -uzylismy gliny rzezbiarskiej. Ale
          nic to zjemy i tak na nich podplomyki.
          Jakos nie mam dzisiaj weny ale za to serdecznie witam kolejna Mame i
          Szymusia wink)) Szymus pomagaj Mamie jak najwiecej tu pisac. Pozdrawiam i dobrej
          nocy Skrzynka
          • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)test sygnaturki2 29.05.04, 23:30
            Moze przynajmniej wroci choc ta stara wersja ;o
            • socka2 Re: Styczeń 2003 :)test sygnaturki2 30.05.04, 00:55
              hej dziewczyny, witam nowa mamusie i Szymka smile))

              Kamila, my buciki jednak bierzemy o rozmiar wieksze, przynajmniej takie, zeby z
              tylu jeden palec za pieta sie zmiescil.

              Kasia, mam nadzieje, ze podplomyki nawet na rozpuszczalnych" talerzach beda
              pyszne!!!
              a z sygnaturka ja robilam inaczej
              WPISUJE CO CHCE

              Paula nie tak calkiem dobrze sad(( dzisiaj zaczela kaszlec, chociaz goraczki juz
              nie ma, a teraz juz prawie spala i nagle wszystko co zjadla, wymiotowala - obie
              do przebrania i zmieniana wczoraj posciel sad((

              zyczymy dobrej nocy i slonecznej niedzieli
              Ania i Paula
              • jogaj Re: Styczeń 2003 :) do Skrzynki 30.05.04, 08:08
                Kasiu zapomnialas usunac gwiazdek przed h r e f oraz h t t p jak to zrobisz
                powinno byc dobrze.
                Powodzenia-Jola
              • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 30.05.04, 08:16
                Paty nie kupilsmy tego cichego,bo nam zalezalo przede wszystkim na
                trubszczotce,a tylko Mondo mial ja w wyposazeniu,wiec wybor padl na niego.
                Usuwanie wlosow psa z dywanow stalo sie o niebo lawtwiejsze. Maz sie ze mnie
                smieje,ze teraz do najmniejszego pylku wyciagam odkurzacz,a wlasciwie to go
                jeszcze nie wyciagam tylko wlaczam,bo stoi na srodku pokoju i cieszy moje
                oczy smile
                Szymon bardzo lubi jezdzic samochodem,siedzi i oglada i jest cicho,czasem sie
                wscieka jak czasto wsiadamy i wysiadamy,a tak to cisza. Daleko dawno nigdzie
                nie bylismy,wiec nie wiem jak teraz bedzie,wycieczki okolo 100 km jedzie jednym
                ciagiem.
                Dzien Dziecka chyba bez prezentu,ale z nami jakies atrakcje,to chyba lepszy
                pomysl,jak pisala Skrzynka.
                Nowe mamy cos sie nie odzywaja sad
                Pozdrawiam,zapowiada sie bardzo ladny dzien,a moj maz pojechal do Stargardu-Jola
                • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 30.05.04, 10:27
                  Ale sie wczoraj napisalam z ty sygnaturka ;OOOOO
                  Moze, zostawie to Joli...Ona lepiej tlumaczy...

                  Paty, wczesniej byl problem z Paula, bo nie chciala siedziec w foteliku, teraz
                  jest lepiej i na trasach do 100 km jest spokojnie. Tylko zastanawiam sie jak
                  bedize w drodze do Polski - prawie 2500 km!!! Wlasnie szukam kierownicy, ktora
                  przyczepia sie do fotelika, jakiejs ciekawej zabawki, ale nic ciekawego nie
                  znalazlam. Na pewno wezme wor zabawek, dokupie jakies dwie nowosci i mozemy
                  jechac.

                  Na dzien dziecka Paula dostala rowerek - zwykly, nie trzykolowiec, ale taki
                  niski, ze sama na niego siada i nawet udaje jej sie przejechac kawaleczek.

                  Pozdrawiamy z chlodnej znowu Potenzy
                  Ania i mocno kaszlaca Paula
                  • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 30.05.04, 11:05
                    U nas od piatku piękna pogoda Minio całe dnie spędza na dworzu.Dzisiaj juz od
                    godz. 8:00 w piaskownicy!Z tym jego rannym wstawaniem to koszmar-6:10 pobudka!!,
                    a w sobotę jeszcze wcześniej wstał ,bo przed 6;00! Nabiegał się juz dzisiaj od
                    6 i teraz właśnie słodko śpi !
                    Ja tez tak słyszałam ,że to lato ma byc chlodne , ale na szczęście prognozy nie
                    zawsze sie sprawdzaja? Ja juz mam urlop planowalismy jechać na poludnie do
                    Boguszowa Gorce k/Wałbrzycha tam mieszka brat męża z rodziną ,ale dostałam
                    tylko tydzień urlopu takze trochę mało jak na taka wyprawę , bo jeszcze musze
                    kilka spraw pozalatwiac tu na miejscu i raptem zostanie 3-4 dni wolnego i znowu
                    do pracy !Tak więc gdzieś bliżej moze do Białowieży ?
                    Michalek pomału przyzwyczaja się do fotelika ,ale musi miec caly czas
                    zajecie,najlepiej portfel ( a w nim pi czyt.pieniążki)ogólnie calą moja torebkę
                    przwróci do góry nogami! Tak jest jak przyjedzie z tatą po mnie do pracy.
                    Pierwsze slowo to mama i uśmiech ,ale i od razu woła "pii"smile
                    Jak jedziemy gdzies dalej to obowiązkowo dużo "pitiu" ,paluszki (bardzo je lubi)
                    chrupki no i zabawki! Jak wracamy z takiej wyprawy to tata cały dzień sprząta
                    samochód!!!
                    Buciki podobnie jak Camila kupiłam tylko z malutkim luzem trochę żałuję, bo jak
                    grubszą skarpetkę założę to są prawie na styk ! Tak więc prawdobodobnie będę
                    musiała kupic jakieś jeszcze buciki tego lata !
                    Forum się rozrasta co nie raz jakaś nowa mama ze styczniakiem się ujawnia , oby
                    tak dalej .Serdecznie wszystkie mamy i te nowe i te "stare" pozdrawiamy !
                    Pa,pa Edyta i Minio.
                    • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 30.05.04, 11:28
                      Jolu, klocki kupiliśmy na stoisku gdzie maja różne zabawki drewniane, wszystko
                      malowane farbami nietoksycznymi, czyli dziecko może lizać ile chce!
                      Ciastolinę Maja oczywiście chciała zjeść, odwracała się żebym nie widziała i do
                      buzi, więc jej wytłumaczyłam i za każdym razem jak polizała to mówiłam ‘Maja,
                      nie wolno, mama mówiła a ty nie słuchasz, ciastolinę chowamy na półeczkę’ ona w
                      płacz, i ze chce, no to ja znowu swoje ‘jak weźmiesz do buzi to zabiorę’ po
                      paru razach zrozumiała że nie żartuję i nie liże, tylko przytula do policzka big_grin
                      Maja bardzo lubi jeździć samochodem, zazwyczaj śpi, a jeżeli nie to czyta
                      książeczki albo je bułeczkę. Książeczki to sposób na wszystko. Jakieś 2 godziny
                      wytrzyma bez problemu, chociaż to zależy od humoru. Staramy się jeździć w
                      takich godzinach, żeby albo była do spania, albo wyspana – wtedy nie marudzi.
                      Słyszałam, że to lato ma być najzimniejsze od kilkunastu lat! Załamałam się! My
                      planowaliśmy urlop nad polskim morzem od 10 sierpnia! Ja nie chcę chodzić w
                      kurtce tylko w bikini!!!!! Dzisiaj niby ładnie, zjedliśmy w ogrodzie
                      śniadanie, Maja się bawi w piaskownicy a ja się opalałam, ale już się chmurzy
                      sad
                      Skrzynka, Majka też ma takie puzzle i zadziwia mnie jak potrafi je dopasować,
                      no i już pamięta gdzie co idzie, nawet jak trzyma w odwrotną stronę - pamięć
                      wzrokowa? Bardzo mi się podoba ta zabawka.
                      Witamy nową mamusię!
                      Lecę na leżak, bo muszę chociaż lekki odcień złapać, w sobotę idziemy na weselę
                      i miałam być już super opalona a tu guzik!
                      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)sygnaturka cd-puste 30.05.04, 13:48
                        Proba mikrofonu wink)
                        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)niedziela 30.05.04, 13:55
                          Ok wymiekam z ta sygnaturka widac to nie dla takich mlotkow kompowych jak
                          ja wink)) tylko nam statystyke poprawiam tymi pustymi postami hi hi hi wink))
                          Ale nareszcie pogoda. Chlopcy szaleja w ogrodku. BYleby sie utrzymalo z tydzien
                          bo nam cala zabawe popsuje. Ja rowniez przylaczam sie do protestu Camilcii -
                          uwaga mam zaplanowany urlop nad Baltykiem ja i moje dzieci zadamy warunkow do
                          kapieli, budowania zamkow wcinania lodow!!!! Protestujemy przeciw deszczom i
                          zimnicy (dopuszczalne raz w tygodniu wink))Chce chodzic w mini miec opalone nogi
                          i saczyc zimne piwko z Ania w Poddabiu a nie kulic sie w polarze i
                          dzinsach wink)) Kto za? Kto przeciw? Kto sie wstrzymal? Dziekuje.
                          Ide cieszyc sie ciepelkiem do ogrodu, milej niedzieli Skrzynka
                          • socka2 Re: Styczeń 2003 :)niedziela 30.05.04, 17:58
                            Kasia - ja sie przylaczam!!!!!!! Wlasnie z Paula chorujemy sad((( Paula kaszle
                            jak cholera sad((( a ja mam biale wrzodzisko na gardle!!!! LITOSCI!!!!!!!

                            pozdrawiamy
                            Ania i Paula
                        • socka2 Re: Styczeń 2003 :)sygnaturka cd-puste 30.05.04, 18:00
                          Kasia, sprobuj zrobic odstep miedzy "a" i "href" czyli <a href a dalej tak,
                          jak bylo
                          A&P
                          • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)sygnaturka cd-puste 30.05.04, 19:42
                            Ok probuje z uporem maniaka jeszcze raz smile) -zaparlam sie ze poradze sobie z ta
                            sygnaturka. Ania trzymajcie sie dzielnie i szybko obie zdrowiejcie. Niech juz
                            jutro obu Wam bedzie lepiej. Pozdrawiam Skrzynka
                            • socka2 Re: Styczeń 2003 :)sygnaturka jest ok 30.05.04, 20:21
                              Kasia, udalo sie!!! smile))) no i dzieki za zyczenia - nie poddajemy sie!
                              Ania i Paula
                            • jogaj Re: Styczeń 2003 :)sygnaturka 30.05.04, 20:23
                              Skrzynka gratulacje z powodu sygnaturki,w kompach to tak jest,ze wszystko
                              wazne,spacje,kopka itd Trzeba dokladnie przepisywac,no i wkoncu sie udalo,a ile
                              postow przybylo smile))
                              Buziaczki-Jola
                              • paty_mama_olenki chwale sie 30.05.04, 22:18
                                Nie wiecie co sie stalo! Kini zrobila nam dzis niesamowita niespodzianke i
                                przyjechala do S-cia!! I sie spotkalismy i bylo SUPER!! Franek z Olenka sie
                                wybawili i wytarzali w piachu, przetestowali plac zabaw, potem zjedli pizze
                                tudziez makaron z sosem i wyspacerowali rodzicow za wszystkie czasy.
                                Franek uroczy. Pieknie mowi. I tak cudnie mowil: "Ola".
                                Spedzilismy naprawde bardzo mily dzien i mamy nadzieje ze cdn.
                                Koncze i lece spac, bo sie dotlenilam.

                                Zapraszam do obejrzenia zdjec z tego waznego wydarzenia wink

                                Patrycja z Olenka
                                • jogaj Re: chwale sie 30.05.04, 23:04
                                  Ale super!!!
                                  Kini sie cos ostatnio nie odzywa,bo niespodzianki szykuje. Mam nadzieje,ze
                                  nastepna odwiedzona bede ja z Szymonem smile
                                  Zamiescialam w koncu nowe zdjecia,mnie oczywiscie nie ma na zadnym,bo ja
                                  wszystkie robilam.
                                  Dzis cudowny dzien,caly dzien w ogrodku u rodzicow,Szymon wybrudzony ziemia i
                                  piaskiem,zmeczony,ale bardzo zadowolony. Troche ze mna pielil,ale glownie
                                  chodzil za dziadkiem,duzo siedzial w samochodzie dziadka i byl bardzo
                                  szczesliwy. Ja sprzatalam w swoim samochodzie i Szymon oczywiscie w tym czasie
                                  kierowal. Sasiedzi sie zachwycali jak pieknie mowi dziadek.
                                  Bylam tez z mama po buty,to zalegly prezent gwiazdkowy,dlugo szukalam,Szymon
                                  zostal z dziadkiem,bylo im fajnie,ale potem zaczal sie placz za mama,przez
                                  telefon dalam instrukcje,no i jak wrocilysmy to Szymon spal u dziadka na
                                  brzuchu.Nie mogl go odlozyc,bo sie budzil smile
                                  Maz byl w Stargardzie Szczecinskim po zmywarke,HURRRA, dostalismy uzywana od
                                  ojca chrzestnego Grzesia,jutro podlaczenie,mam nadzieje,ze bedzie dziala,bo juz
                                  sie ucieszylam mocno i bede bardzo zawiedziona.Najwiekszy problem,ze nie mam
                                  zbyt wiele talerzy,hihihi
                                  Pogoda nie byla taka super jak sie rano zapowiadalo,ale nie bylo zle,w koncu
                                  zdjelam z siebie kurtke.
                                  Aniu wracajcie do zdrowia.
                                  Buziaczki-Jola
                                  • socka2 Re: chwale sie 30.05.04, 23:09
                                    Kini i Paty - swietnie ze udalo Wam sie spotkac. No i kolejne styczniaki sie
                                    poznaly smile))

                                    Ja dzisiaj duzo postow, bo caly dzien w domu siedze i nudzi mi sie strasznie!

                                    Bulion, Ty sie nie obijaj i pisz!!! Didi, co z Wami????

                                    Ania i Paula
                                    • dulko7 Re: Styczeń 2003:) 31.05.04, 06:50
                                      Witam z samiuśkiego rana !Minio dzisiaj przeszedl samego siebie i obudził się
                                      po 5:00 .Troche polezał z nami w łóżku , ale w koncu to się jemu znudzilo i
                                      musialam z nim wstać i się bawić !!!Teraz wcina kaszke takze skrobne co nie co?
                                      Wczoraj u nas bylo LATO pierwszy raz chodziliśmy na krótki rekawek ?
                                      Pojechaliśmy do znajomych na działkę .Jest to dzialka na wsi ,ale typowo
                                      rekreacyjna , ale obok u sąsiadów bylo dla Minia co ogladać !Byly
                                      krówki ,kurki, gaski itd.oczywiście tam poszedl i nie mozna go bylo póżniej
                                      zabrać ! Caly czas tylko muuuu, koko!Była tez kiełbasa z grila ,ktorą zapychal
                                      się Michal no i koniecznie chcial dotknąć ognia!Podsumowując bardzo milo
                                      spedziliśmy ten pierwszy dzień ciepełka ?
                                      No i następne odbylo się spotkanie styczniaków tylko pozazdroscic Kini i Paty!
                                      Pa,pa Edyta i Minio.
                                      • didi23 Re: Styczeń 2003:) 31.05.04, 09:15
                                        Witam wszystkie mamy i pciechy, a szczególnie te nowe mamy. Piszcie dużo i
                                        często.
                                        W koncu się melduję. Niestety netu w domku jeszcze nie ma co mnie strasznie
                                        wkurza. Z gg i tlena będę korzystała jak będę miała net w domku bo w pracy nie
                                        mogę. Pisać na razie też za bardzo nie mogę.
                                        Anioa Paula wracajcie szybko do zdrówka. Miło, że o mnie pamietałaś.
                                        Jeżeli chopdzi o dzień dziecka to Dawcio dostał dmuchany plac zabaw. Mama
                                        nadzije, że zrobi sie cipło i go wystawimy na działkę. Wczoraj znajomi
                                        pożyczyli nam rowerek trzykołowy, ciekawa jestem na rekacjeDawcia bo nie
                                        widział go wczoraj. Pewnie jak wstanie to go nie odpuści. Z nowych umiejetnosci
                                        moje kochane maleństwo zaczyna móic pić i inne którkie słówka, ale w sobitę
                                        naucył sie mówić piesek co w jego wydaniu brzmi pepek. Oczywiscie nadal jest
                                        etap mamy, na wszystko woła mama ja jak cos bardzo chce to potrafi powiedzieć
                                        tata czy baba. A ulubione słówko nadal nie. Katar przeszedł w końcu z czego sie
                                        bardzo ciesze, ale uczulenie na słońce powróciło. Chyba znów wapno bedzie
                                        musiał dostawać.
                                        Skrzyneczko bawcie sie dobrze w dzień dziecka.
                                        Aga fajnie, że masz juzDaniela w domu, nie ma to jak cała rodzina razem.
                                        Jolu fajnie, że masz zmywarkę to moje marzenie. Odkurzacz oczywiscie to
                                        przydatna rzecz.
                                        Musze juzkonczyć odezwe sie jak bedę miała net w domu, mam nadzije że w tym
                                        tygodniu to nastapi.
                                        Uwaga sprawdzam sygnaturkę
                                        • didi23 Re: Styczeń 2003:) 31.05.04, 09:17
                                          Oczywiscie jestem za ładna pogodą, ja chce lata. Oczywiscie przekręciłam
                                          literki ale w tym to jestem najlepsza. Oki kolejna próba
                                          • didi23 Re: Styczeń 2003:) 31.05.04, 09:18
                                            No udało się. Teraz juz na prawdę uciekam. Do zobaczyska, a włąściwie jak do
                                            następnego klikania smile
                                      • danwik Re: Styczeń 2003:) 31.05.04, 09:28
                                        Witam w poniedziałkowy poranek
                                        hoho Edyta z Was to poranne ptaszki surprised) Wiki wstała po 6,00 ale w zasadzie to
                                        miała ochotę jeszcze smacznie pospać lecz cycuś sobie poszedł do łazienki sad
                                        (niestety ja na 7,00 do pracy...
                                        Wczoraj u nas byłą piękna pogoda i byliśmy w Wesołym Miasteczku (to już na
                                        poczet Dnia Dziecka surprised) Było bardzo fajnie i cieplutko (też na krótki
                                        rękawek !!!)
                                        Gratulujemy Kini i Paty no i też zazdrościmy Wam tego spotkania .... A może
                                        ktoś mi zrobi taką fajną "niespodziewankę" ?! Zapraszam !!!
                                        Aniu jak tam dzisiaj Paula ? Mam nadzieję, że już OK >>>
                                        Buciki - my też kupujemy ciut większe (o rozmiar)
                                        W samochodzie ... nie lubimy siedzieć w foteliku choc baaardzo lubimy być
                                        chwalone i jak biją nam bravo gdy grzecznie zapniemy pasy surprised) Muszę wymyślać
                                        cuda na kiju i pokazywac za oknem wszystko co się da a już Broń Boże żeby tatuś
                                        stanął na światłach ... wtedy koniecznie chcemy wychodzić i siadać za
                                        kierownicą surprised) Co ciekawe Wiki grzecznie siedzi gdy jest w samochodzie tylko z
                                        kierowcą ...
                                        no to tyle na razie. pzdr. agnieszka
                                        ps. ciekawe czy uda mi się wkleić sygnaturkę ... ale znając siebie to napewno
                                        coś namieszałam surprised(
                                        • danwik Re: Styczeń 2003:) 31.05.04, 09:32
                                          oo w międzyczasie Didi się "pokazała" surprised)
                                          A sygnaturka mi nie wyszła sad((((
                                          • danwik Re: kolejna próba 31.05.04, 09:34
                                            ostatnie podejście
                                            • socka2 Styczen 2003 31.05.04, 10:06
                                              Danwik - brakuje po pierwszym cudzyslowem

                                              Didi, super,ze u Was ok!! No i czekamy z Wami na net w domusmile))

                                              Paula niestety nadal bardzo kaszle i w zwiazku z tym wymiotuje, bo kaszel jest
                                              z flegma - wlasnie obie sie przebralysmy i drugie pranie juz nastawione. Ze mna
                                              ok, mysle ze nie ma sie czym przejmowac. Wrzod jest prawie ciagle na gardle i
                                              antybiotyki go nie pokonaly sad ale raczej rzadko daje znac o sobie (tfu tfu)

                                              Z nowych slowek : niunia, nonna (babcia po wlosku), nonno (dziadek po wlosku),
                                              papa (tata po wlosku) i zdrobniale mami i papi czyli mamusia i tatus. Reszty
                                              nie pamietam, ale zapisuje jak tylko mam czas.

                                              Pozdrawiamy
                                              Ania i Paula
                                              • jogaj Re: Styczen 2003 31.05.04, 11:01
                                                Danwik zapomnialas o h t t p : / / (bez spacji) przed slowem forum.
                                                Oj jak fajnie zrobic kawke i zobaczyc tyle nowych postow,testowanie sygnaturki
                                                znacznie zwieksza ilosc postow smile))
                                                My zaraz jedziemy do centrum zrobic zdjecie do paszportu dla Szymona,a od srody
                                                znowu mieszkamy do piatku u rodzicow,oj ten moj tata ciagle w rozjazdach,a
                                                ostatnio znowu okradli sasida pierwszego w szeregu,nie wyniesli wszystkiego za
                                                pierwszym razem i po tygodniu przyszli drugi raz,niezle co?!
                                                Sa juz nasze zdjecia na Zobaczcie.
                                                Buziaczki,synek wzywa-Jola
                                              • danwik Re: Styczen 2003 31.05.04, 11:22
                                                Z uporem maniaka próbuję jeszcze raz ... Aniu może mi powiesz dlaczego
                                                wpisane w ciąg (w sygnaturce) ... znika ?????? i muszę je "ręcznie dopisywać" surprised
                                                (
                                                Przykro mi, że Paula ma taki kaszelek surprised( A z tym wrzodem to chyba też musisz
                                                zrobić porzadek ?!
                                                pzdr. agnieszka
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 31.05.04, 11:05
      Dziewczyny super, ze udalo Wam się spotkac. Mam chwilke i zaraz zabieram się za
      ogladanie zdjec Chorowitki wracac do zdrowia! A Olga pierwszy raz wysypana -
      ale tylko na prawym policzku i kolo prawego oka, na rekach z tylu szorstkie
      malutkie placki (ale to podejrzewam, ze od proszku do prania zaczelam prac jej
      rzeczy w "doroslym" proszku i obawiam się ze to jest przyczyna). Myslicie ze
      czerwone krostki na jej buziaku sa "alergiczne". Najadla się truskawek (nie
      pierwszy raz ale pierwszy raz w takiej ilosci) to mój pierwszy typ (mnie
      truskawki lekko uczulaja, ale w ogole nie przeszkadza mi to w ich jedzeniu)
      drugi typ to ta lesna trawa w ktorej się wytarzala w niedziele podczaj naszej
      rowerowej wyprawy do lasu. Było fantastycznie. Las, ptaszki, sloneczko i cala
      nasza trojka. Potem pizza i Olga padla i zaliczyla 3-godzinny sen. Wycieczka to
      wstep do "obchodow" Dnia Dziecka. Przed nami jeszcze malowanie farbami, a jutro
      odbieram 2 koszulki ze zdjeciami z "Potworów i Spółka" do tego Olga dostała
      nową "zastawę stołową" (z kotkami) i z plastikową filiżanką - popijała z niej
      wczoraj mleczny koktajl owocowy. Nie muszę dodawać, że była zachwycona. W
      sobotę kupiłam wreszcie sandałki Oldze - rany wybieranie dla niej butów to
      koszmar - długa wąska stopa i bardzo cienka w kostce, plus wysokie podbicie.
      Przymierzyłam jej w 2 sklepach wszystkie możliwe modele z rozmiaru 22, no i
      kupiłam jedne w miare dobrze trzymające kostkę niebieskie Bartki - zapięte na
      ostatnie dziurki przy obu paskach a rzep w kostce scisniety maksymalnie,
      wybralam odrobine wieksze, bo 21 jest już prawie na styk. Dlugo o butach, ale
      to było naprawde ciezkie przezycie.
      Ciastolina - niestety Olga nie może opanowac się przed sprobowaniem, tak samo
      jak nie może nie pic wody z wanny podczas kapieli. Ale pracuje nad
      egezekwowaniem zakazow i metodami perswazji może będą efekty.

      Za tydzien wybieramy się do Bielska-Bialej, czy ktos będzie w tym czasie w
      okolicach (Szczyrk, Wisla)

      Sciskam mocno
      • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 31.05.04, 11:53
        Siedzę w domu to mogę pierwszy raz sledzic posty na bieżąco-fajne zajęcie!
        Oglądałam nowe zdjecia styczniaków :Jola ,ale się zmienił Szymon po tym
        strzyzeniu .Z długimi włoskami to byl taki słodziutki blondasek , a teraz to
        juz poważny kawaler! Zdjecia ze spotkania dziewczyn i ich rodzinek też są fajne!
        Gdybym nie wiedziała,że to ma byc Paty to bym Cię nie poznała!Taka zmiana !!!
        Jolu, a propo zdjeć do paszportu -gdzieś się wybieracie ?Mam pytanie czy któras
        z Was się orientuje jak to jest na przejściach granicznych z dziecmi?
        Czy musza miec paszport ?My jednak wybieramy się na poludnie Polski i
        chcielibyśmy jechać do Czech ( fajne jest tam dla dzieci" safari-ZOO").
        Michał nie ma paszportu tylko wpisaliśmy go do dowodów osobistych (mamy jeszcze
        stare ),ale nie wiem czy to wystarczy ?Pa,pa
        Edyta i Minio.
        • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 31.05.04, 12:08
          Dulko - Paula ma swoj paszport. Teraz, po wstapieniu do UE nie mam pojecia
          jak to jest na granicy.

          Dzisiaj sie przekonalam do czego jeszcze moze sluzyc nocnik - Paula siedzac na
          nim ogladala program dla dzieci i ...przysypiala smile))) bujala sie na wszystkie
          strony, a ja zamiast ja zdjac, to zdjecia robilam surprised To juz drugi raz, jak
          Paula zasypia w dziwnych okolicznosciach smile)) ostatnio w prima pappa nad tnia
          alerzem z obiadem smile)) oczywiscie znowu robilam zdjecia smile

          Szymek jest super!!
          Pozdrowka

          Ania i Paula fffffrjf
          tfffmmfmmmmmmmmmmjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
          • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 31.05.04, 13:14
            Witajcie! Paty jest expresowa, wiec już wszystko wiecie!spotkanie było bardzo
            udane i ciesze sie ze Paty z rodzinką znaleźli dla nas czas i wyspacerowaliśmy
            się za wszystkie czasy (i powspinaliśmy troszkę tez).Oleńka to urocza łobuzica
            ( i uwaga: groźne tygrysiatko po zjedzeniu gofra!!!), Franka trzymała trochę na
            dystans i skutecznie ukrócała jego amory i popisywink)Oboje wytarzani w piachu i
            umorusani - cali szczęśliwi. Franek oglądał dzis rano zdjęcia i krzyczał; "Ola,
            Ola" Postaram sie je zamieścić.Szkoda tylko ze Franio budził sie w nocy z dużym
            płaczem, pewnie nadmiar wrażeń....
            Dobra, z syganurką to kolej na mnie, co jest nie tak???? do jasnej ciasnej!!!
            Chyba jestem jedyna niezorganizowana na dzień dziecka, bo pojęcia nie mam co
            będziemy robić i prezentu też nie mamy..., chyba wygrają teletubisie z
            plasteliną i wyprawa do lasu, byliśmy w Puszczy Bukowej w sobotę , Franek
            wniebowziętysmile), dziadkowie zajeci, wiec mozę imprezę na sobotę przełożymy.
            Jolu masz racje ciągle sie wybieramysmile)i na pewno dotrzemy.Cieszę sie z
            odkurzacza i zmywarki, dopiero po urodzeniu Franka przekonałam sie jak ważny
            jest odkurzacz, my mmay kiepskisad i nie zanosi sie na nowy, co do zmywarki,
            korzystam sporadycznie, do większej partii naczyń, nie zawszejestem do końca
            zadowolona z efektow końcowych.Aniu cieszę sie , zę jest lepiej ale z tym
            wrzodem to zrób porządek, zastosowanie nocnika - bomba, mam nadzieję ze
            zobaCZYymy zdjecia.
            kończę narazie , bede walczyc ze zdjęciamismile)
          • danwik Re: Styczeń 2003 :) 31.05.04, 13:40
            teraz już naprawdę ostatnia próba surprised)
            • danwik Re: Styczeń 2003 :) 31.05.04, 13:49
              Cha udało się surprised) Dzięki dziewczyny za pomoc !
              Teraz kolej na Kini ufff ciężka to praca ... Kini z tego co się orientuję to u
              Ciebie też brakuje h t t p : / / (oczywiście bez spacji)
              Aniu zastosowanie nocnika w wydaniu Pauli - I klasa no i koniecznie zamieść te
              zdjęcia !!!!
    • kini_franio Re: o zdjećiach i syganturce 31.05.04, 14:34
      Zdjecia już są ale moderator pokręcił i 2 razy to samo zdjecie wkleił zamiast
      Oleńki. A z sygnaturką walczę dzielnie!
      • kini_franio Re: o zdjećiach i syganturce 31.05.04, 14:35
        Jakies głupoty mi wychodzą, owszem http zniknęło ale gdzie mam je wpisać??, w
        moim forum jest jak byk!!,ufff...c o za paskudztwo
        • kini_franio moje próby 31.05.04, 14:52
          zrobiałam tak jak Aniu pisałaś
          • kini_franio Re: moje próby 31.05.04, 14:54
            ha, ha zniknęło wszystkosmile)
            • kini_franio Re: Udało się!! 31.05.04, 14:55
              Udało się, brakowało spacji po a!! uff..dzięki Aniu!
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 31.05.04, 16:25
      No to poudawaly sie sygnaturki smile

      A ja chyba za malo naplulam w ktoryms poscie, bo zaczyna mnie "brac" chorobsko :
      ((( Paula tez wlasnie kolejny raz zasnela po kompletniej zmianie ubrania,
      kaszlu, wymiotach i placzu sad((
      Lece sie kurowac
      A&P
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 31.05.04, 17:14
        Hihihi ale jazda z sygnaturkami,cala rzecz polega na tym,ze wazne sa spacje lub
        ich brak smile
        Szymonowi znowu jakies zeby ida,bo juz dzis przebieralam go dwa razy taki jest
        mokry pod szyja,poza tym jakies takie kupy zadzizny i juz zrobil dwie,a teraz
        tez ma cosik dziwna minke.
        Oczywiscie jak na zlosc zasnal mi jak jechalam trajtkiem i musialam spacerowac
        po miescie,zeby moc isc do fotografa,a tam byl nie w humorze,bo dopiero co
        obudzony wiec nie spodziewam sie zeby zdejecia wyszly ladne.
        U nas slonce swieci mocno,ale w cieniu jest bardzo,bardzo zimno nadal,juz mam
        dosyc. Jak czytam o Waszych krotkich rekawach to mam ochote sie przeprowadzic
        gdzies. No i jeszcze strasza tymi prognozami,a w naszym biznesie pogoda bardzo
        wazna,juz sie boje.
        Zmywarka podlaczona i zmywa,ale nie mamy do niej insrukcji i nie bardzo wiemy
        co znacza te wszystkie znaczki,no i musze sie dowiedziec co trzeba sypac czy
        lac do prania naczyn wink
        Dzieki za mile slowa o moim kurczaczku.
        Aniu przykro mi,ze nic z Wami lepiej,kurujcie sie szybciutko,nie dajcie sie
        chorobom.
        My tez nie mamy ani planu ani prezentu na jutro,ale cos chyba wymysle.
        Didi my sie nigdzie nie wybieramy,ale nigdy nie wiadomo kiedy sie jakas okazja
        trafi i nie chce wtedy zalowac,ze nie mam paszportu dla Szymona. Jak jest na
        granicach nie wiem jak dziecko dopisane do dowodow rodzicow.
        Buziaczki-Jola
        • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 31.05.04, 22:10
          Witajcie

          tak szybciutko tylko, bo Ola nade mna stoi.
          Paula i Aniu wracajcie do zdrowia.
          Kini mam nadzieje, ze z Franiem ok, mam na mysli skosztowana przez niego
          wczoraj pizze. Ucaluj Frania od nas serdecznie.
          Jola polecam do zmywareczki tabletki 3 w 1. Wtedy nie potrzeba juz soli i
          nablyszczacza, a szkielko sie blyszczy a z tym nablyszczaczem to nigdy nie
          moglam wyczaic ile trzeba i roznie bywalo, czasem sie zacieki robily.
          A Szymon SUPER!! Mezczyzna pelna buzia! Dorosleja nam te chlopaki. smile
          Co do paszportu, to mysmy wpisali Olenke do mojego, bo nie mialam jej w
          dowodzie, zreszta teraz bede zmieniac dowod a w nowych nie ma dzieci. Najlepiej
          zadzwonic do wydzialu paszportowego np i sie zapytac czy w dowodzie wystarczy.

          Z okazji jutrzejszego swieta zycze Dzieciaczkom aby zawsze usmiechy goscily na
          ich twarzach i w ich serduszkach, aby otaczala je milosc i aby rosly nam
          szczesliwe i zdrowe. A jutrzejszy dzien niech im uplynie radosnie na zabawach w
          gronie najblizszych im osob, ktore tego dnia i nie tylko tego, niech maja dla
          nich duzo czasu.

          Patrycja z Olenka
          • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 31.05.04, 22:56
            Hej!
            Ale srednia skacze przez sygnaturkowe proby. No ale dzieki wspolpomocy mamy
            sygnaturki jak ta lala wink))
            Sluchajcie to juz jutro!!! Jutro wraca moj malzonek. Ale sie za Nim
            stesknilam wink) Chyba jutro mnie tu nie bedzie ;0 co pewnie wybaczycie.
            Z okazji dnia dziecka chlopcy nie ida jutro do przedszkoli (ja mam wolne bo
            albo w przedzskolach jakies festyny albo wycieczki i tak bym dzieciakow nie
            zagnala przed lustro do cwiczen)Na dzien dobry jedziemy na lotnisko po Tate a
            potem dalej bedziemy przygotowywac zabawe w Biskupin (glowna czesc zaplanowana
            na sobote i niedziele)
            Zosia chodzi coraz szybciej ale musze przyznac ze ostatnie kilka dni
            cwiczylysmy tylko raz -po poludniu crying(. Jak wroci Kuba znowu wracamy do
            porannych cwiczen ale jak jestem sama to jednak duzo trudniej mi sie ze
            wszystkim wyrobic.
            Ostatnio weszla w etap ktory styczniaki mialy dawno czyli porzadkow -zamiata,
            sciera, odnosi na miejsce -jednak chodzenie daje zupelnie inne mozliwosci niz
            raczkowanie. No i prawdziwa z Niej kobietka -ostatnio bylysmy dwa razy na
            wyprzedazy i raz w Factory (wyprzedaje sie fajny sklep gdzie zwykle ceny sa
            chore choc rzeczy bardzo ladne)-kompletuje Heniowi wyprawke do szkoly -i moja
            kobietka z blyskiem w oku komentujac cos czasem fachowo przegladala ciuchy.
            Tez jest na etapie -tylko mama i biada jak ktos inny chce cos przy NIej zrobic.
            W samochodzie juz bez problemu -jezdzimy w porze drzemki a po obudzeniu bawi
            sie z chlopakami. Czasem na krotkich dystansach protestuje przeciwko pasom ale
            szybko kapituluje na spokojny wyklad i demonstracje ze wszyscy czlonkowie
            rodziny sa zapieci (Stas byl najwiekszym buntownikiem fotelikowym ale robilismy
            tak ze natychmiast stawalismy na poboczu jak sie wypinal z pasow i mowilismy ze
            samochod nie moze jeczac jak sie nie zapnie -pomagalo)
            Odpukac jakos buzka pomalu coraz lepsza -wiec moze to zaostrzenbie bylo
            zwiazane z katarem??? Przebity jest jeden dolny kiel a dwa gorne juz bialawe i
            baardzo napuchniete -jutro pojutrze powinny wreszcie wyjsc.Chyba tyle "serwisu
            info" Pozdrawiamy cieplutko zwlaszcza chorowitki crying( Sewerynki co z
            Wojtusiem????!!!!! Skrzynki
    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) 01.06.04, 00:50
      Witam WSZYSTKICH SERDECZNIE !!! po bardzo długiej przerwie !!!

      I nie wiem od czego zacząć... Chyba od Życzeń z okazji DNIA DZIECKA
      Wszystkim Maluszkom życzę samych radosnych dni, pełnych ciepła i miłości
      wszystkich bliskich. Buziaczki !!!!!!

      Teraz pokrótce co u Nas znaczy u Kacperka wink, 7 skończy rok i 5 miesięcy, i
      jest Wielkim rozrabiaką, jak chyba wszystkie stycznaki. Mówi coraz więcej np.
      pies Pimpek to „pepo”, a ciocia Benia to bejbe, bardzo śmiesznie mówi hugo, bo
      nie otwiera do tego słowa ust, tylko mruczy przez zaciśnięte wargi „ugo”. Teraz
      po suszarce do włosów (przy szumie której spał, po odstawieniu do cyca) to jego
      najlepszy przyjaciel, jak jest Hugo w telewizji to on ma radośc a my chwilę
      spokoju. Faza rozrabianie i buntu jest okropna, ciągle wchodzi na stół, wogóle
      wchodzi na wszystko co jest wyższe od podeszwy jego butóe i idzie wszędzie tam
      gdzie się powie że nie wolno. Oka z niego nie można spuścić. Kacper jest
      radosnym dzieckiem, lubi się śmiać i tańczyć, ale bardzo łobuzuje, mocno bije i
      klepie wszystkich, najgożej ze też i małe dzieci, trzeba bardzo się i go
      pilnować żeby udeżył kogośi i samemu nie oberwać. Z dnia na dzień jak wszystkie
      dzieciaczki rozumie coraz bardziej i czymś nas zaskakuje. Kacper generalnie
      jest zdrowy, tylko ta alergia, chociaż teraz pije już zwykle mleko, buzie ma
      ładna bez krostek, tylko czasami jak cos się trafi innego „lepszego” do
      jedzenia to się, pojawiają. Ale pojawiło się cos nowego, w tych zimnych dniach
      złapał gardło i kaszel, antybiotyk nie pomagał dostał zastrzyki, i dalej
      kaszlał, gardło przeszło oskrzela i płuca czyste a on dalej kaszlał. I wyszło
      że do alergii pokarmowej dołączyła alergia wziewna, na trawy i itp. Dostał leki
      (wziewy) do wdychania na 2 tygodnie. Miną tydzień i faktycznie dziecko nie
      kaszlai jest lepiej. Więc ... mam nadzieję ze już dalej to nie pójdzie.
      Co chodzi o mnie to jestem trochę przygnębiona, wszystko układa się nie tak.
      Mój tato po operacjach (juz minął rok), znowu ma nowe dolegliwości i chyba już
      nie będzie dobrze. Ciężko mi bo nie moge nic zrobic, a mąż mi w tez tym nie
      pomoga węcz odwrotmnie. Po chorobie i incydentach z tamtego roku sa tylko na
      grzecznosciowm układzie. A mnie to bardzo męczy. Dodatkowo w pracy kołowrotek,
      pogoń za czyms !!! Jakies plany itp. a piątek jakiś egzamin, czy i jak dobrze
      znamy produkty oferowane klientom, czyli szukają kogo by tu zwolnić. Wszystkim
      w bliskim otoczeniu tez coś się nie układa. Wszędzie jakiś problemy jak nie
      rodzinne, zdrowotne, to finansowe, itp. Nigdzie nie ma nic optymistycznego.
      Przepraszam, że po takiej przerwie piszę taki mało przyjemny list, ale już sama
      nie wiem ... . do czego ten świat zmierza.

      O znalazłam jeden optymistyczny akcent ... przecież jest nareszcie Ciepło!!!

      Pozdrawiam serdecznie WSZYSTKIE MAMY i DZIECIACZKI
      Joanna mama Kacperka (07.01.2003)

      Kolejny post będzie weselszy obiecuję.!.
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 01.06.04, 07:54
        Witam po bardzo dlugiej przerwie Joanne. Przykro mi,ze tyle u Was problemow,ale
        niestety takie zycie,ze raz lepiej raz gorzej,najwazniejsze to nie skupiac sie
        na tych negatywnych stronach tylko szukac tego co dobre,bo zawsze cos takiego
        mozna znalezc.Macie pieknego,radosnego,zdrowego synka i to jest najwazniejsze.
        Glowa do gory.
        Szymon wstal juz o 7,chya chce zeby Dzieb Dziecka byl dlugi smile)))
        Zmywarka jedno pranie zrobila i juz dalej nie chce myc sad

        Wszystkim Dzieciaczkom w dniu ich swieta samych radosci,dnia spedzonego na
        zabawie,najlepiej z rodzina,ciekawch owych wrazen i duzo,duzo smiechu,no i
        oczywiscie zdrowka,precz chorobom i alergiom.
        A Skrzynkom udenej zabwawy w Biskupin,zeby sie naczynia nie rozpadaly.
        Buziaczki-Jola
    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 01.06.04, 10:40
      JEdziemy do ZOO,hurra.
      Napisze po powrocie.
      Buziaczki-Jola
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 01.06.04, 11:15
        Witajcie Asiu i Kacperku!!! Znowu z nami po tak dlugiej przerwie! Asia mam
        nadzieje, ze wszystko powoli bedzie sie normowalo i wkrotce napiszesz, ze jest
        dobrze.

        Paula z kolei bardzo skraca sobie Dzien Dziecka, ktorego we Wloszech i tak nie
        ma (ale mama Polka pamieta smile)) i jeszcze spi. No, ale zasnela dopiero o 2 po
        prawie 2 godzinach placzu, kaszlu, budzenia sie i lamentowania. Szkoda mi jej
        budzic, wiec spi - chyba dzisiaj przepadnie nam drzemka popoludniowa.

        Jola, super macie z tym zoo. tutaj niestety nie ma i czatujemy tylko na jakies
        owce, konie, kaczki na obrzezach miasta.

        Lece na sniadanie, bo to nie tylko Paula dzisiaj tak dlugo spi wink)))

        Pozdrawiam
        Ania i Paula
        • danwik Re: Styczeń 2003 :) 01.06.04, 12:10
          buziaczki, buziaczki i jeszcze raz buziaczki dla wszystkich naszych
          Milusińskich ... oczywiście z okazji Dnia Dziecka !!!!!
          A chorowitkom czyli Pauli i Wojtusiowi ??? duuuuużo duuuuużo zdrówka !!!!!
          Witam serdecznie Joasię i Kacperka ... Joasiu wszystko się ułoży ... a Jola ma
          rację myśl pozytywnie i skup sie na rzeczach, które Cię cieszą (KACPEREK,
          śliczna pogoda ... :o)
          Jogaj udanej zabawy w ZOO !!! Myśmy juz byli a Wiki nie zauważyła ...
          słonia surprised) Chyba był za duży i nie potrafiła objąć go wzrokiem ... ale myśmy
          mieli niezły ubaw z tego tytułu surprised)
          Co do paszportów/dowodów - Wiki jest wpisana do mojego paszportu (przynajmniej
          beze mnie nikt jej nie wywiezie surprised). Z chwilą jej urodzenia nas do dowodów
          osob. juz dzieci nie wpisywali ale z tego co się orientuję do krajów UE można
          wjechać na dowód (więc chyba dziecko również) ale Paty ma rację - lepiej to
          sprawdzić w urzędzie paszportowym.
          Skrzynka - udanej zabawy w Biskupin (a dzisiaj to jeszcze udanych
          przygotowań!!!). Oby tylko pogoda Wam dopisała (już zaczynam trzymać kciuki surprised)
          pzdr. agnieszka
          ---
          Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
          Daniel i Wiktoria
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 01.06.04, 12:37
          Ojej, ile postów big_grin My dzisiaj od 9 w ogrodzie, nawet basenik wyniosłam, Maja w
          siódmym niebie, ja też bo mogę wreszcie się powygrzewać na słoneczku, skutek
          tej zabawy – moje dziecko właśnie samo stwierdziło ‘aaa’ i rzeczywiście usnęła
          w minutę. Więc mogę zajrzeć do Was.
          Paty i Kini, super że udało Wam się spotkać!
          Majka też miała moment że wstawała tak skoro świt, ja chodziłam niewyspana bo
          lubię do późna w nocy siedzieć, ale teraz wstaje około 8. na to chyba nie ma
          sposobu, czasem jak ją kładziemy wcześniej to śpi dłużej niż jak ją położymy
          np. o 10
          Jolu, Szymon fajnie wygląda w krótkich włosach, no a w tej kurtce! Chociaż ja
          pewnie mam skrzywienie militarne big_grin oby zmywarka działała, jak my dostaliśmy od
          rodziców swoją (na prezent ślubny) to nic nie zmywaliśmy aż była pełna,
          właczamy a tu nie działa (jakaś tam śrubka się poluzowała, zaraz ktoś
          przyjechała naprawić) i to wszystko zmywałam w ręku! używamy 3 w 1 Calgonit,
          warto.
          Marcin dzisiaj pierwszy raz poszedł do pracy po pół roku, trochę się
          denerwował – zresztą nic dziwnego, no i może nie powinnam tak mówić, ale
          przynajmniej sobie odpocznę. Hi hi, ciekawe kiedy zacznę pisać, że tylko ciągle
          w pracy siedzi big_grin
          Zdjęcia super! Oglądałam wszystkie możliwe.
          Aniu, wracajcie do zdrowia.
          Odkryłam, że Majci przebiła się górna trójka – to pewnie to ostatnie
          marudzenie.
          Mam pytanie do Was, Majusia ostatnio majstruje przy swojej cipuszce. Przy
          przewijaniu to norma ale szybko zawsze zapinamy pieluchę, ale ostatnio chodziła
          bez pieluchy i ciągle coś tam dotyka, ona ma takiego małego naczyniaka, boję
          się że rozdrapie (może ma 5mm średnicy ale jamisty) no a poza tym nie uważam,
          że to dobry pomysł, tym bardziej że paluszki do środka wsadza. Jak ja mam
          reagować? Jeżeli w ogóle, nie chcę mówić że be bo jeszcze zaszczepię w niej
          jakiś wstyd albo coś co później będzie się odzwierciedlać na psychice. Może
          mamy ze starszakami coś mi podpowiedzą?
          • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 01.06.04, 17:46
            Kamila, niestety nie wiem co doradzic...my tego "problemu" nie mamy, Paula na
            razie nie interesuje sie swoim cialem.

            Paula spala do 11.30 i myslalam, ze do wieczora bedziemy szalec, a moje dziecko
            o 15 padlo i jeszcze spi smile))) A ja juz porzadki zrobilam, kawe wypilam, glowe
            umylam, zjadlam kilka suszonych kasztanow i nudzi mi sie, a moi nadal spia ....

            Pociesze Was - tutaj tez lato ma byc nieciekawe sad((( wiec niewazne czy
            polnocne kresy Europy czy sloneczna Italia - zimno, deszczowo i ponuro -
            dokladnie tak, jak dzisiaj sad((( buuuuuuuuuuuuuuuuuuu

            pozdrawiam i nudze sie nadal
            Ania i Paula
          • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 01.06.04, 17:49
            Znowu zapomnialam
            Kochane dzieciaczki, wszystkiego co najlepsze w dniu Waszego swieta, duuuuuzo
            milosci, radosci i szczescia. Badzcie zawsze usmiechniete, rosnijcie zdrowo a
            dzisiaj bawcie sie super.

            Ania i Paula (posiadaczka wlasnego odkurzacza - prezent na dzien dziecka ;O)
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 01.06.04, 20:00
              Szymon w Zoo zachwycony,wszystko mu sie podobalo,ale najpelszy byl
              traktor,ktory tam jezdzil,hihihi
              Najdluzej stalismy przy malpkach,a wiekszosc zwiezat leniwie chodzila,a
              przeewaznie spaly i nie byly zbyt ciekawe.
              Oj musze klasc synka spac,bo marudzi,maz naprawia zmywarke.
              Narazie-Jola
    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 01.06.04, 21:55
      Dzisiaj wszycy z dziecmi siedza,bo tak cicho tutaj,a ja znowu do sbiebie pisze.
      Szymon biegal po zoo caly zadowolony,narobilismy zdjec,ale normalnym aparatem
      wiec nie wiem kiedy bede je mogla pokazac. Dzieci bylo mnostwo,duzo wycieczek
      szkolnych,ale niestety zamkniete bylo Male zoo, to takie miejsce gdzie mozna
      wejsc,dostykac zwuerzatek,karmic specjalnym jedzonkiem,czynne tylko w weekendy.
      Potem pojechalismy do moich rodzicow na obiad,byly prezenty dla na
      wszystkich,dostalam super ksiaze o obserwacji nieba,a Szymon kupe foremek do
      piasku,ubranie i basenik,tylko czy bedzie na tyle cieplo,zeby sie mogl kapac?
      Grzes naprawil zmywarke, HURRA.
      Mam nadzieje,ze Wasze dni byly rownie udane jak nasz.
      Ide poczytac nowa ksiazeke,buziaczki-Jola
      • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 02.06.04, 07:24
        Z okazji Dnia dziecka pojechaliśmy do Białowieży podglądac Zubry i
        inne "dzikie"zwierzaczki!Zabralismy też dzieci mojej siostry takze Minio był
        szcześliwy cały czas się chichotali?Podróż minęla bez problemów Minio nawet
        spokojnie siedział w foteliku!Było bardzo cieplo tak wiec i zwierzeta sie
        pochowały i niewiele ich zobaczylismy byly oczywiscie Zubry, wilki ,dziki,
        jelenie,sarny,łosie i tarpaniki.Dzieci są bardzo zadowolone Michałowi
        najbardziej spodobały sie Koniki-tarpany , bo tylko je umiał nazwać?
        zdjecia tez porobilismy takze nie dlugo zamieszczę.
        Tak więc podobnie spędziliśmy ten dzien jak Jola, a jak inne dzieciaczki
        świetowały?????Pa,pa.
        • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 02.06.04, 08:32
          Witamy, najpierw spóźnione życzenia dla wszystkich kochanych dzieciaczków duzo
          zdrówka, słoneczka i pogody ducha!!!!Co do pogody oglądałam wczoraj tvn meteo
          gdzie mówili że czerwiec wynagrodzi nam maj, temp. nawet do 29, w szczecinie
          pięknie od kilku dni, po 20 i wiecej stopni, naprawde cudnie w porównaniu z tym
          co było. Wczoraj spedziliśmy caly dzień z samochodzikami, ciastoiliną i
          Teletubisiami - Franus bardzo je polubił chyba na naszą zgubę, wieczorem
          domagała sie "tubiś". Byliśmy na spacerach, mielismy gości, po południu
          pojechaliśmy do Parku Kasprowicza, okazało sie z jest festyn i tabuny
          dzieciaków, w amfiteatrze śpiewają, wszędzei hałas i rwetessmile))Po jakiejś
          godzinie zostawiliśmy to cale towarzystwo i poszliśy wybiegać sie za piłką po
          trawie. Było wesoło i już tradycynie spacer zakończył sie ...kupką. ostatnio to
          nagminne, Franek czuje chyba zew naturywink))
          Paty, Franiowi nic raczej nie było, choc nózki ma dalej w nienajlepszym
          stanie...czekam jeśli to truskamwki to przeciez kiedyś ustąpi. uciekam bo juz
          Marcin po nas jedzie a ja w majtach przed komputeremsmile))
          • danwik Re: Styczeń 2003 :) 02.06.04, 08:56
            Franusia witamy w klubie "Teletubisio-maniaków" surprised)
        • danwik Re: Styczeń 2003 :) 02.06.04, 08:55
          Fajnie dziewczyny, że Dzień Dziecka się udał surprised) Myśmy zrobili sobie Dzień
          Dziecka ciut wczesniej tzn. w niedzielę i bylismy w Wesołym Miasteczku (też
          było bardzo fajnie surprised)
          Jogaj Ty jak coś zaczniesz to potem sznureczek za Tobą na naszyn forum się
          ciągnie tzn. ruszyłaś temat nowych sygnaturek i proszę już większość z nas po
          mniej lub bardziej ciężkich bojach też ma .... a teraz odkurzacz: nowy masz Ty,
          Paula surprised) ... i ja (również od wczoraj)
          Do "prania" w zmywarce też używamy tabletek 3w1 lecz niestety mamy baaardzo
          twardą wodę więc sól też sypię. Joluś cieszę się, że zmywarka znów działa (i
          oby działała jak najdłużej)> Ja to się już tak rozleniwiłam, że wrzucam do
          zmywarki nawet zabawki Wiktorii (takie do wody), w zakamarkach których zbiera
          się brud a niesposób tam dojść i dokładnie je wyczyścić ... i są jak nowe surprised)
          No to tyle ... Aniu jak minęła dzisiejsza noc .Mam nadzieję, że z Paulą duuużo
          lepiej ?!
          pzdr cieplutko,aga ( u nas pochmurno surprised(
    • franca1 co z tym zrobić? czyżby alergia? 02.06.04, 08:55
      To przejdę do rzeczy bo mam tylko chwilkę.
      Olga z tyłu na nóżkach w okolicach kolan ma czerwone szorstkie placki, to samo
      na rękach - czy smarować czymś? Wygląda na reakcję alergiczną, ale pierwszy raz
      pojawiło jej się coś takiego i kompletnie nie wiem co mam z tym robić. Kochane
      moje pomradzcie.

      pozdrawiam i lecę ...
      • danwik Re: co z tym zrobić? czyżby alergia? 02.06.04, 09:07
        Franca - jeżeli te "placki" są w zgięciach kolanowych i łokciowych to chyba
        jednak są zmiany alergiczne. Zakładam, że chemii nie zmieniłaś (tzn. proszku,
        kosmetyków typu mydełko, balsam/oliwka itd ? WIęc najprawdopodobniej Olga
        zjadła coś nowego. Spróbuj sobie przypomnieć co mała jadła (może
        truskawki ???). Jeśli zmiany nie są zbyt uciążliwe tzn. Olga się nie drapie i
        nie jest coraz gorzej to poprostu przeczekaj i tylko natłuszczaj (najlepiej
        jakbyś miała coś typowego dla skóry alergicznej np. maść cholesterelowa).
        Do szybkiego efektu i na uciążliwe zmiany najlepszy jest ELIDEL ale trudno,
        żebyś go kupowała gdyż jest bardzo drogi a Olga przecież nie ma AZS. A może
        znasz kogoś w okolicy kto ma ten kremik i ociupinkę Ci odstąpi (bo w zasadzie
        wystarczy tylko raz lub dwa razy posmarować i wszystko powinno zniknąć ?). W
        razie czego - służę moim i zapraszam do Bytomia surprised)
        pzdr cielutko i zasyłam buziaczki dla "truskaweczki". aga

        ps. zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • socka2 Re: co z tym zrobić? czyżby alergia? 02.06.04, 10:30
          Danwik, z Paula lepiej, kaszle mniej i juz nie wymiotuje, nocka do przodu!!! Z
          moim gardlem - bez komentarza....

          Franca, Pauli tez pojawily sie takie plamy jakis czas temu i nie mozemy ich do
          konca zlikwidowac sad nie sa czerwone ale suche. nie pomaga natluszczanie,
          kapiele w specjalnym olejku sad(( a lekarz nadal twierdzi ze Paula alergii nie
          ma - moze i nie, ale skad te wysypane policzki i plamy??? Z kolei moje dziecko
          ciagle wklada paluszki do ucha i sie drapie, ale nie robi sobie ran - tak ,
          jakby ja tam swedzialo (zreszta ja tez tak czasem mam, ze mnie swedzi, drapie
          ale tak,ze az mam rany - czy to moze byc objaw alergii???)

          Danwik - Wiki super wyszla na zdjeciach, chcialam sie dopisac ale cos mi sie
          nie udalo sad

          pozdrawiamy z tragicznie zimnej, deszczowej i wietrznej Potenzy - jak ja nie
          cierpie tego miasta sad((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
          Ania i Paula
          • jogaj Re: co z tym zrobić? czyżby alergia? 02.06.04, 10:44
            No mi sie tez niestety wydaje,ze u Olgi to objaw alergiczny,ja malo wiem,ale
            zdarza sie tak,ze reakcja sie robie dopiero po dluzszym gromadzeniu sie
            alergenu w organizmie i moze byc wlasnie reakacja na truskawki.
            Szymonwoi tez nie chca zniknac plamy,ktore sie pojawily po rybie.
            Aniu Szymon tez bardzo czesto trzyma raczki w uchu i tak,ze robi sobie rany,ale
            widze,ze on to robi jak jest bardzo zmeczony lub cos jest nie po jego mysli
            albo sie wstydzi.
            KAmila Szymon facet wiec to pewni jest inaczej,ale on jak nie ma pieluchy to
            prawie czly czas majstruje przy ptaszku,probuje go urwac albo sprawdzic co jest
            w dziurce siusiaczka.
            My zaraz jedziemy do rodzicow i wracamy w piatek,moze uda mi sie odezwac,ale
            nie obiecuje.
            Buiaczki-Jola
            • skrzynka3 Re: co z tym zrobić? czyżby alergia? 02.06.04, 11:52
              Hej! Najpierw reakcja z wczoraj. Rano chlopcy zerwali sie sami o 6! Mamo
              jedziemy po tate wstawaj spoznimy sie!!! (samolot o 9)No i pojechalismy a przez
              korek -remonty ulic- ledwo zdazylismy.Nasz Ojciec i Maz wrocil steskniony i
              okazalo sie ze dla NIego ten tydzien to tez bylo dlugo (fajnie cos takiego
              uslyszec). Potem bylo rozpakowywanie prezentow -nowe zdjecia na zobaczcie jak
              tylko moderator zaakceptuje. Poniewaz niestety Kubek musial stawic sie w pracy
              i zdac relacje z wyjazdu my zostalismy sami na reszte dnia.Najciekawsze jest to
              ze choc nic specjalnego nie robilismy -dlugie czytanie na tarasie, przewalanie
              sie po lozku, spacer do parku gdzie wszyscy grzebalismy sie w piachu chlopcy
              byli uszczesliwieni i zadowoleni -uswiadomilo mi to ze tak naprawde Im zalezy
              na spokojnym bez pospiechu spedzaniu czasu z Nimi a nie jakis atrakcjach.NIby
              proste ale czasem latwo sie pogubic i jak juz jest ten weekend to czlowiek
              stara sie a to kino a to basen wycieczka festyn wizyta u dziadkow..
              Joanna tzrymaj sie dzielnie czasem tak jest ze wydaje sie wszystko sie sypie
              ale w zyciu zawsze sa gory i doly obys jak najszybciej wyszla na gorke wink) No i
              jest Kacperek.
              Ania dobrze ze z Paula lepiej ale prosze szybko wyleczyc swoje gardlo wink)))
              Jola to rzeczywiscie zabawne ale... ja mam nowy odkurzacz (brakuje mi takiej
              skaczacej buzki zlobuzerskim chichotem)Mamy duzy i ciezki wodny (te paskudne
              roztocza) a teraz za pieniadze ktore dostalam w ramach imienin kupilam malutki
              leciutki -nie ma co ukrywac ale tak naprawde przy mojej trojce trzeba odkurzac
              co najmniej raz dziennie a uzbrajanie i czyszczenie tej kobyly czesciej niz raz
              w tygodniu przekracza moje sily.
              Camilcia ja mam podobny problem z Zosia. Chlopcy oczywiscie interesowali sie
              ptaszkami jak tylko byli bez pieluchy -w sumie nie dziwne takie cos sie majta
              az sie prosi zeby pociagnacwink) ale nie byl to jakis problem A Zosia ciagle chce
              tam grzebac (to samo co u Ciebie nie zawsze paluszki sa czyste) no i przy
              zasypianiu przyciska tam raczki i wcale jej to nie uspokaja i nie usypia a
              raczej rozdraznia. Tez bardzo sie boje jakis gwaltownych reakcji i raczej
              delikatnie staram sie odwracac uwage. A i nie wiem czemu ale odkad masujemy
              sie przed spaniem problem znacznie sie zmniejszyl
              Franca to wyglada rzeczywiscie na uczulenie, dokla0d0000000000000-mialo byc
              dokladnie ale Zosia sie wtracila wink)))jak pisala DaNWIK pomysl co nowego je -
              truskawki?alergia nie musi byc od razu moze byc po kilku tygodniach.Dobrze
              natluszcza Lipobasa -jest bez recepty. Jakby co zapraszam do Ursusa po Elidel -
              blizej niz do Danwik wink)))a zeczywiscie swinstwo drogie a pewnie wystarczy ci
              ociupinka.Pozdrawiam Skrzynka
              ps Jola ostatnio wywolujemy klisze i przegrywamy na plytke CD w zakladzie a
              papierowe odbitki robimy tylko z kilku wybranych do albumu.Okazalo sie cenowo
              wychodzi prawie to samo jak za wywolanie i odbitki z calej kliszy a potem
              jeszcze dorabianie wybranych dla rodziny (w roznych zakladach sa rozne ceny za
              przegranie warto poszukac)
              • franca1 Re: co z tym zrobić? czyżby alergia? 02.06.04, 16:38
                Kochane - dziękuję za rady, tak myślałam no i oczywiście truskawki są głównym
                podejrzanym. Wypróbuje Lipobase - a jak nie pomoże, to Skrzynko zastukam do
                Ursusa smile Nawet w niedziele wybieramy się do Factory smile więc będzie blisko.

                Aniu niech Paula szybko zdrowieje,
                Camilcia Olga też majstruje - ale to chyba ciekawość, bo głaszcze się też po
                brzuszku, pokazuje cycuszki też nie wiem jak reagować - najczęściej staram się
                zająć ją czymś innym, pomaga.


                buziaczki
                • skrzynka3 Re:nowe zdjecia 02.06.04, 17:18
                  Sa juz nowe zdjecia na ktorych widac Zosie z obcietymi wloskami i "afrykanskie
                  prezenty" smile))) Tylko wskoczyly jakos za wysoko nad komentarzami do
                  poprzednich crying( Zapraszamy

                  Ps Franca milo Cie bedzie powitac smile)) Jakby co dajcie wczesniej znac o ktorej
                  (mamy jakis umowiony obiad u dziadkow)Pozdrawiam Skrzynka
                  • bulion3 Re 02.06.04, 18:23
                    Hej babki
                    Pogoda jakas taka nijaka. Niby ciepło, w słońcu upalnie, ale jak wiatr zawieje,
                    to naprawde zimno. Nie wiem zupełnie jak ubierać tego mojego brzdąca, a cosik
                    tak pokichuje. Choróbska precz. Aniu troszkę mnie wystrachałaś pisząc o chorej
                    Pauli. No co ta dziecinka słodka taka ostatnio chorowita. No, ale cudownie, że
                    już lepiej i jeszcze raz - choróbska precz. Odnośnie chorób, to coś sewerynki
                    nie piszą o stanie Wojtusia, w ogóle nie piszą. Mam nadzieję, że wszystko ok.
                    Jolu, zazdroszczę Ci bardzo, że masz rodziców pod nosem. Boże, jak mi tego
                    brakuje. Zawsze byłam prorodzinna, ale teraz to się nasiliło. Kasiu -
                    skrzyneczko, Ty mieszkasz z rodzicami, czy z teściami. Zakodowało mi się że
                    jednak z rodzicami / co nie znaczy, że coś cierpię do teściów, absolutnie/. Ale
                    jednak mama to mama. Wiesz, też mnie się tak marzy. I nie chodzi o jakąs
                    wyrękę, ale po prostu o wspólne "bycie".
                    Moje dziecię, jest na etapie pytań "a sio to?" Na początku nie bardzo
                    wiedziałąm o co jej chodzi, na co pokazuje, ale w końcu ta niedomyslna mama
                    kapnęła się o co chodzi. No i jest "a sio to?"
                    Na każdy krzyżyk pokazuje i mówi "Panje" co znaczy Pan Jezus /przykościelne
                    krzyże również/, a na obrazek czy obraz z Maryją mówi "bonia" co oczywiście
                    oznacza Bozia.

                    Wspaniałe są te nasze dzieci. Powiem Wam, ze niekiedy naprawdę padam na twarz,
                    jestem potwornie zmęczona, na nic nie mam czasu, nie wspomnę już o jakichś
                    wieczornych wypadach, jestem sfrustrowana, ale nie wiem jak mogłam życ do tej
                    pory bez dziecka. Życie bez dzieci /mówię o świadomym dokonaniu wyboru/ jest
                    jałowe i puste. Nie wiem jak do tej pory mogłam żyć bez dziecka, bez mojej
                    słodkiej Oliwii i nie wiem co bym zrobiła gdyby jej nagle zabrakło. Nie
                    zabadane są wyroki Boga. Mam nadzieję jednak, że nigdy nie pozwoli mi tego
                    zasmakować.

                    No cóż trochę zasmuciłam, ale kończę na dzień dzisiejszy. Jutro czeka nas
                    ciężki dzień w Centrum Zdrowia dziecka. Mam nazieję, że mi dzieciny nie wymęczą.

                    Dam znać.

                    Pozdrawiam

                    Jolu, Szymon jest wpaniały. Czadowo wygląda w nowej fryzurce, już tak dorosło.
                    • ludikun Re: Re 02.06.04, 22:29
                      Czesc babki,
                      cos ostatnio nie moge z a wami nadazyc - takie macie tempo !!! Jeszcze nie
                      nadrobilam zaleglosci, wiec jestemtroche nie w temacie, ale mam nadzieje, ze mi
                      to wybaczycie.

                      Przede wszystkim, przyjmijcie w imieniu swoich maluszkow, 10000000000000
                      buziaczkow na dzien dziecka. Co prawda spoznione, ale szczere !!!

                      Moj maly alergik od kilku dni wcina jajko przepiorcze i, odpukac, wszystko jest
                      ok....A ja juz drugi sezon bez truskawek (Olka na cycu)....buuuu. I paru innych
                      rzeczy tez. Jak przestane karmic, to sobie odbije i....przytyje 20 kg !!!

                      A teraz musze konczyc, bo mam jeszcze troche roboty,

                      Kasia i Ola

                      • ludikun do Dador 02.06.04, 22:33
                        Dador, zapomnialam sie jeszcze Ciebie spytac, czy Matiemu sie poprawilo po
                        homeopatii od Jakubczaka. Ja tez sie do niego zapisalam. Chyba nie jest
                        najgorszy, skoro pierwszy wolny termin byl za miesiac !!!

                        Kasia I Ola
                        • skrzynka3 Re: mieszkanie 02.06.04, 22:57
                          Hej Bulion ja mieszkam z Tesciami i bardzo to sobie chwale. Na poczatku
                          mielismy razem zamieszkac tylko na trzy miesiace potem zrobilo sie pol roku
                          potem rok (nasze mieszkanie sie "konczylo" budowac opornie)wreszcie jak juz sie
                          skonczylo to jakos nie moglismy sie zebrac do przeprowadzki i w koncu Tesciowie
                          rzucili haslo ze skoro sie tak jakos "zasiedzielismy" to moze jednak bysmy
                          zostali a mieszkanie sprzedali -no i tak zostalo co sobie bardzo chwale. Mamy
                          dla siebie cala gore -swoja kuchnie, lazienke itp i to tez bardzo ulatwia zycie
                          i daje swobode (no i mozna sie nawzajem goscic do upadlego a to zupelnie co
                          innego niz przymus wspolnego stolowania)Ja chyba nie zdecydowalybym sie na
                          mieszkanie z Mama -choc ogromnie Ja kocham i duzo zawdzieczam ale Ona nie
                          potrafilaby chyba stac tak z boku jak moja Tesciowa (ktora jest kobieta z duza
                          klasa i nigdy sie jeszcze nie wtracila w nasze sprawy. Wszystko zalezy od
                          czlowieka. A ja pilnie patrze bo chcialabym kiedys byc taka tesciowa wink))
                          Tak mi sie jeszcze nasunelo jak sobie myslalam o moich lekach i strachach-jak
                          duzo przekazuje sie dzieciom rzeczy o ktorych sie do konca nie wie i wcale nie
                          ma zamiaru przekazac. Ile ja przekazuje takich swoich problemow ? Ech ide
                          wieszac pranie- Skrzynka,
                          Ps wszystkim uczestnikom ankiety o prasowaniu skladamy serdeczne
                          podziekowanie wink)) moj prasujacy samodzielnie malzonek zostal nieco wytracony z
                          przekonania o swojej wyjatkowosci w tym wzgledzie ale podsumowal -no tak bo to
                          takie "cyber - kobiety" srednia w populacji na pewno jest inna.I niech sobie z
                          tym przekonaniem prasuje dzielnie dalej bo ja nie wyrabiam wink))))))
                          • danwik Re: mieszkanie 03.06.04, 07:35
                            skrzynka - podsumowanie Twojego męża (dot. prasowania koszul) mnie
                            rozłożyło ... parsknęłam smiechem ...az oplułam monitor surprised)
                            Wrócę jeszcze do tematu odkurzacza - skrzynka ja też mam wielką krowę która
                            ryczy jak smok ... czyli odkurzacz marki Zelmer - Wodnik. I każde odkurzanie
                            dla mnie to katorga, wiem nie jest "zakurzaczem" i dla alergików OK ale ...
                            mieliśmy go dość jest taki nieporęczny i głośny. Dlatego też kupiliśmy
                            zdecydowanie mniejszy odkurzacz (z filtrem HEPA) i jestem baaaardzo
                            zadowolona surprised)
                            Aniu - super, że z Paulą lepiej więc teraz weź się za siebie !!!
                            Camilcia ja (jeszcze ????) nie mam takiego problemu z Wiki a gdy Daniel
                            sprawdzał co mu dynda między nóżkami to starałam się odwrócić jego uwagę i
                            zająć rączki czymś innym. U nas pomagało.
                            Aaaaa jeszcze jedno - skrzynka gratuluję superowych i zdrowych stosunków z
                            teściami. Taka teściowa to prawdziwy skarb - I klasa !!!
                            Co do obawy o nasze pociechy ... to ja również mam świra na punkcie Daniela i
                            Wiki i coś tak czuję, że to chyba nieuleczalne !!!!!!!!!!!!!!!!!
                            pzdr. agnieszka
                            ps. Skrzynka - maluchy masz rozbrajające surprised)))))))))
                            • jogaj Re: wszystko 03.06.04, 11:39
                              Wczoraj byl super dzien,w koncu cieplo,tak naprawde,wybralam sie z Szymonem na
                              plaze i bylo odjazdowo,tak cieplo,ze w koncu chodzilismy w krotkim
                              rekawku,Szymon w spodniach 3/4 i boso po piasku,rewelacja,byl zachwycony. Tyle
                              dzieci,plaza,rozne sprzety do zabawy,no i cieplo. Potem on padl,ja poszlam na
                              lody i spotkalam sie z mama,ktora wracala z pracy. Jak dotarlysmy do domu
                              Szymon wyrwal do ogrodka do swojej piaskownicy,a myslalam,ze piachu ma juz
                              dosyc.
                              Chyba bede czesciej sie wybierac na plaze,najlepsze jest to ,ze do wody tak
                              daleko,ze Szymnon nawet nie zauwazyl jej,hihihi.
                              Dziweczyny pochwalcie sie jakie macie odkurzacze. Ja z moejgo jestm tez bardzo
                              zdowowolona,szczegolnie z tej turboszczotki,bo wystarczy,ze raz przejade po
                              dywanie i juz nie ma wlosow psa,a wczesniej trzeba bylo z 5 razy jedzic. Ja tez
                              odkurzam raz dziennie,przez psa,bo on gubi siersc i przynosi piach pod
                              lapami,zastanawialam sie nad wodnikiem,ale wlasnie z powodu tego,ze ciezki i
                              czyszczesnie go po odkurzaniu dlugo trwa,pani w sklepie nam odradzala i
                              zdecydowalismy sie na normalny tez chyba z filtrem Hepa,no ale Szymon nie jest
                              alergikiem tylko wrazliwy na niektore alergeny.
                              Skrzynka Twoj maz ma super teksty smile))
                              Ani jak sie sie czujecie? Ludikun sprez sie i pisz, Kinga dawno nie
                              pisala,Alabama milczy,Sewerynki znowu sie nie odzwya,a Ebeatka chyba o nas
                              zapomniala,Paty miala pisac czesto,Kini tez jakkos zadko bywa,nowe mamy cos nas
                              nie lubia,bo nic nie pisza,Joanna co u Was? O kims jeszcze zapomnialam?
                              Buziaczki-Jola
                              • socka2 Re: wszystko 03.06.04, 11:55
                                Skrzynka, ja tez oplulam monitor, jak przeczytalam o cyber-mamach big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                                Jola, u nas lepiej, chociaz Paula nadal kaszle - a ten %$£&%&$£ !!! lekarz nie
                                che Jej zbadac sad((( Ale i tak sie dzisiaj do niego wybiore, bo pojutrze
                                jedziemy na tydzien nad morze i chce byc pewna,ze czysto w oskrzelach i plucach.
                                A tak w ogole to super, ze masz tak blisko nad morze (ja w Slupsku tez nie
                                narzekalam) i Szymek moze sie wyszalec smile))) No, ale my juz w sobote tez
                                bedziemy sie byczyc na plazy - jestem super szczesliwa, ze Paula w koncu
                                poszaleje w piasku. Jedziemy z Ania i Natalia, mezowie tylko na weekend smile))

                                Co do mojego gardla - wrzod nadal siedzi, antybiotyku nie wzielam, bo nie
                                jestem skora do tego typu leczenia, ale jakos mniej mi sie daje we znaki. Wiem,
                                ze predzej czy pozniej sie odezwie i jednak czeka mnie kuracja antybiotykowa
                                ale odwlekam jak moge i lecze sie domowymi sposobami ...
                                Ale, ale - Skrzynka - piwko jak w banku latem !!!! Tym razem na pewno sobie nie
                                odpuszcze tego spotkania!!!! I mam nadzieje, ze Jola do nas dolaczy i Kini,
                                ktora tez sie zapowiadala i moze jeszcze jakies mamusie.

                                Dzisiaj mialam zrobic sobie dzien bez komputera smile)) ale mi sie udalo surprised

                                pozdrawiam
                                Ania i Paula
                            • jogaj Re: paszport-do Francy 03.06.04, 11:50
                              Do wpiasnia dziecka do paszportu potrzebny jest wypelniony wniosek
                              paszportowy,znaczki na 5 zl,skrocony odpis aktu urodzenia+ksero,dowody
                              rodzicow,paszport jednego i musze sie stawic oboje,niekoniecznie razem,niestety
                              nie wpisuja na miejscu trzeba czekac,ale krocej niz na nowy paszport,okolo
                              tygodnia.Kurcze nie wiem czy nie pomieszalo mi sie,ale chyab musi byc tez jedno
                              zdjecie,wlasnie do tego wniosku (za duzo informacji na raz smile W Warszawie moze
                              byc troszke inaczej wiec lepiej zadzwon.
                              Paszport dla dziecka kosztuje 30 zl i potrzebne dwa zjecia,reszta tak samo.
                              Pozdrowienia-Jola
    • tymmianek Zapraszam na forum KIEDY DRUGIE DZIECKO? 03.06.04, 11:42
      Kochne, zapraszam do dyskusji smile
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20564
      • danwik Re: do Jogaj 03.06.04, 12:01
        Joluś ja chyba oglądałam ten, który Ty kupiłaś (przynajmniej jeden z modeli).
        Zastanawiałam się nad Elektrolux-em (właśnie z turbo albo z elektroszczotką).
        Ale ostatecznie kupiliśmy Philips-a (chyba Universe) gdyż ja nie mam w domciu
        futrzaka ani zbyt wiele "włochaczy" na podłodze. Mamy tylko jeden mały dywanik
        więc po namyśle i sugestii sprzedawcy (b.miły, sympatyczny chłopak surprised)
        zdecydowałam się na Philips-a (bez turboszczotki ale z innymi bajerami).
        pzdr. aga
        ps. Popieram apel Jogaj gdzie są wszyskie dziewczyny ?!!!!!! Tak tu dzisiaj
        pusto surprised(
        • kini_franio Re: do wszystkich 03.06.04, 15:12
          Hejhej, wpadam skrobnąć słówko dopiero teraz , bo dopiero teraz Franus
          zasnął...Skrzynka świetnie ze już wszyscy jestęcie razem, zdjęcia świetne,
          dzieci masz bombowe, jak tak na Was patrzę to nie mam najmniejszych wątpliwosci
          ze rodzinę trzeba powiększyćsmile))Tylko że jak trafi mi sie drugi taki egzemplarz
          jak Franek to padnę przed 40-stkąsmile)Dziś ganiał aż tchu mu było brak,
          porzadkowy jest wielki wszystkie kamienie i śmieci lecą do kosza, ja sie zmęczy
          sam podchodzi do wózka i każe się wieźć dalej. Wczoraj gonił za dziewczynką w
          parku i krzyczała:" OLa, Ola"smile))A dzisiaj próbował jedną
          wyściskać...dziewczynki trochę przeraża energia Franka, mnie czasem zresztą
          teżsmile)
          Aniu bierz sie za tego wrzoda i to już nie ma co zwlekać jak trzeba to
          trzeba!!! bo piwka nie będzie!zimnego oczywiście a ciepłe to juz nie to! My
          jeszcze niczego nie szukaliśmy w Poddąbiu czy Ustce, a bardzo bym chciałą,
          Franek tak cudnie szalał nad morzem, że nie chciałąbym mu tego odbierać.
          my też musimy zrobić Frankowi paszport, jak tu mu zdjęcie pstryknąć i chyba
          przydałoby sie podciąć mu włoski, ale ja krótko nie chcę, tylko troszkę. NO i
          po butki i czapke z daszkiem się wybieramy, tylko nie mam pojęcia gdzie?Tak nie
          lubię franka ciagać po centrach handlowych, ale bez przymierzania czapki ani
          rusz.
          Kupiłam a właściwie dokupiłam kwiatki na balkon lubie tak sobie posiedzieć, to
          taka namiastka ogródkasmile)
          Bulioniku trzymamy za Was kciuki i ucałuj od nas OLiwkę.
          A co do uczuleń- Franca myślę że to truskawy, u nas też jednak
          najprawdopodobniej, nogi całe w kaszce i grudki juz zaczęły sie zlewać, wiec w
          ruch poszedł elocom, no i oilatum muszę kupić, poczekam 3-4 dni, jak zniknie
          bez używania wiecej sterydu uznamn ze to truskawki jak nie to danonki pójdą
          precz (jemy już 3 tygodnie). Do tej pory reakcja po mleku była niemalże
          natychmiastowa, ale wiem ze i po długim czasie też wylezie..sad(W duzym
          skróciesmile to tyle bo zaraz mąż wraca i jeszcze mnie nazwie cyber-kobietąsmile)
          • franca1 Re: do wszystkich 03.06.04, 15:53
            Też myślę, że to truskawki, a jak nie to bardzo ciężko będzie wytropić
            winowajcę, bo Olga właściwie je od dawna wszystko, łącznie z kaszą manną na
            mleku krowim, tego typu bebiko w ogóle juz nie toleruje.
            Skrzynka, super zdjęcia, a bez czapeczek chłopaki i Zosia wyglądają jeszcze
            piękniej niż w rzeczywistości. Dziękuje za zaproszenie może naprawdę kiedyś się
            wprosimy smile Narazie w planach kupowanie spodni dla męża. A ja muszę się
            pochwalić, że już mam sukienkę na wesele, krótka, z odkrytymi ramionami do tego
            szal smile
            Jola dzięki za info o paszporcie - chyba zamiast wpisywać wyrobimy Oldze jej
            własny, bo tyle samo biurokracji z jednym i drugim.

            Aniu, popieram Kini bierz sie za wrzoda i ja chyba nie bawilabym sie w lekarza
            domowego tylko zastosowalabym antybiotyk (do tego lakcid np. do ochrony,
            jogurty), bo potem bedzie duzo trudniej wyleczyc


            lece pracowac, a potem jeszcze drobne zakupy i jestem gotowa do wakacji smile bo
            to jeszcze tylko 2 tygodnie. HURA HURA
    • dador1 Re: do Ludikun i nie tylko 03.06.04, 16:49
      Kasiu, wydaje mi się, że homeopatyki pomagają, bo Mati miał takie suche place
      na pleckach, w zgięciach nóżek a teraz nic nie ma, ciałko ładne, na buzi
      czasami ma trochę krostek ale nie wiem czy to od mleka czy od konserwantów (jak
      wiadamo te są wszędzie i trudno uniknąć). Na mleko odczulaliśmy 2 tyg. temu i
      teraz powoli wprowadzamy i zobaczymy. Dr. Jakubczyk wydaje mi się bardzo dobrym
      specjalistą, w poczekalni wisi kilka jego dyplomów m.in. z homeopatii.
      Franca, do do Olgi to ja też myślę, że to alergiczne, bo właśnie alergia często
      jest w zgieciach rączek i nózek. Ja również polecam krem lipabase, smaruje
      czasem buzie, bo sterydami się boję, elidel był bardzo dobry, ale cały zużyłam
      w okesie zimowym jak mił suche plecki, polecam także maść cholesterolową.
      Matiemu też chce dać do spróbowania truskawek, ale sama nie wiem, bo potem nie
      będzie wiadomo czy to mleko czy truskawki. Wczoraj sie najadł czeresni z
      ogródka od babci, jeszcze całkiem niedojrzałe i dziś kupa na rzadko(a tak na
      marginesie ile razy dziennie wasze pociechy robia kupe i jakiej konsystencji,
      bo Mati raczej rzadkie).
      Mati ma wkońcu piaskownice i to dwie jedna u nas drewnianą z przykryciem a
      druga u babci plastikową też z przykryciem, jak wejdzie do piachu to potem
      histeria jak trzeba iść do domu. Najchętnie to siedziąłby teraz całe dnie na
      dworzu.
      Ja też się nie mogę doczekać wakacji, jeszcze miesiąc i jedziemy do Krynicy
      Morskiej, mam nadzieję że będzie pogoda, bo prognozy są nie ciekawe na to lato.
      My też mieszkamy z teściami, tzn. my na pietrze a oni na parterze, ale nie moge
      narzekać, Mati przewaznie jest u mojej mamy która mieszka jakieś 250 m od nas,
      ale czasem zostaje u teściów jak moja mam chce coś załatwić. Tak jak teraz , ja
      miałam wczoraj urlop ale napracowałam się w domu, posprzątałam taras, który
      jest spory i stoi tam kompet drewniany po zimie nie mogłam domyć, podłogę
      zmywałam dwa razy i była czarna woda (w sobotę mamy imprezę , grila z okazji 30-
      tych urodzin męża i musiałam posprzątać taras) , potem uprałam wykładzinę na
      przedpokoju, i umyłam 2 okna. Moje dziecko dzielnie to znosiło ale w końcu
      zaprotestowało, że jestem w domu a sie z nim nie bawię. Ale całe popołudnie jak
      wstał miałam już dla niego. Dobrze posiedzieć w domu, ale żeby jeszcze nie było
      tyle rzeczy do zrobienia, na męża nie barzdo mogę liczyć bo wraca z pracy
      ok.20, tylko w weekend czasem coś pomoże.
      Ale się rozpisałam, kończę bo zaraz idę do domu.

      PS. Mam zdjęcia na płycie i nie wiem zupełnie jak można je zamieścić na
      zobaczcie, może mi pomożecie, bo jestem zielona.

      Pozdrawiam
      Dorota i Mati
      • dulko7 Re: Styczeń 2003:) 03.06.04, 20:42
        Wrócilismy własnie z Mazur,a tak dokladniej to z Mikolajek.
        Było fajowo,pogoda cudna,no i widoki piekne !Polecam wszystkim !
        Pływalismy statkiem po jeziorach poczatkowo bałam się ,że Michał bedzie się
        bał ,ale wprost przeciwnie bardzo mu sie podobało? Spaliłam sobie ramiona i
        strasznie mnie bolą, ale nic to i tak jestem b.zadowolona z tego wypadu !
        Jutro zamieszcze zdjęcia.,a propo zdjęc Dadorku jeśli masz na płycie to
        prawdopodobnie one mają b.dużą rozdzielczość i musisz je zmiejszyc w jakimś
        programie np.PHotoshop itp. do 64 kb i 700 pikseli szerokosci(w funkcji Resize)
        i wtedy tak obrobione
        wysylasz do zobaczcie!Przynajmniej ja tak to robię, nie są one super jakości po
        takim zmniejszeniu ,ale żeby wychodziły lepsze to trzeba miec jakis super
        program graficzny?
        Moję dziecię zwykle robi kupke raz dziennie i konsystencji dosyć zwartej!
        Pa,pa.
        • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003:) 03.06.04, 21:54
          Witajcie

          Skrzyneczka ciesze sie, ze maz juz szczesliwie w domku (przy okazji przekaz mu
          pozdrowienia od cyber-kobiety ze S-cia wink ). Twoja trojeczka jest przecudna,
          az sie chce taka miec....
          Jolu my, zeby nie zostawac w tyle, tez planujemy zakup odkurzacza...a co wink Bo
          poki co mamy zelmera o hucznej nazwie Cobra 2000, ktory ma juz ladnych pare lat
          i jest ekstra silencerem, bo zaglusza wszystko, a poza tym jest juz lekko
          zdezolowany. ja tez lubie z Olenka na plaze chodzic ale mam troche daleko i
          droga dosc monotonna wiec samej nie zawsze mi sie chce isc.
          Franca jakos mi umknelo i dopiero wczoraj zobaczylam na Zobaczcie zdjecia Olgi
          z sesji. Powiedz w jakiej to sie gazetce ukaze, zeby mi nie umknela smile I
          gratuluje malej modelce.
          U nas Dzien Dziecka minal przyjemnie. Byla zabawa ciastolina. Olenka najpierw z
          rezerwa podchodzila i nie bardzo chciala jej dotknac a potem jak sie przekonala
          to byla zabawa naa calego, czyli Olenka skubala ciastoline i rzucala na podloge
          a ja zbieralam. Ubaw na calego smile Super prezentem okazal sie znikopis, polecam.
          Olenke naprawde zajmuje. Bazgrze po nim i nawet umie juz scierac, chociaz chyba
          nie calkiem swiadomie wink Potem obiadek w babci i tak sobie towarzysko i
          zabawowo bylo. Skrzyneczka a co z Biskupinem? Nie bylo?
          Prosze takze Olenke zapisac do fanklubu Teletubisiow, bo to jest jedyna bajka,
          ktora potrafi ja zainteresowac. Zadne tam Kubusie Puchatki itp. tylko wlasnie
          Teletubisie smile
          Wczoraj bylam w mojej firmie, bo Olenka dostala prezent. Spisal sie zaklad, bo
          fajne prezenty byly. Miedzy innymi namiot na plaze. Super sprawa: nieduzy, ale
          doskonala oslona przed wiatrem i mozna w nim dziecko polozyc na drzemke.
          Rozlozylismy go wczoraj w pokoju i Oli sie podobal, bo zaraz w min usiadla smile
          Poza tym sama wizyta upewnila mnie w przekonaniu, ze narazie nie chce tam
          wracac wink
          Pytanko jak zwykle: czy podajecie jeszcze witamine D3?

          Widze jeden mankament obecnych sygnaturek sad otwiera Zobaczcie w tym samym
          oknie i nie mozna jednoczesnie czytac i ogladac zdjec tak jak poprzednio.

          Co do pogody to ja juz zla jestem, bo u nas codziennie mimo slonca wieje zimny
          i bardzo silny wiatr i ja juz mam tego dosc!! Aniu ja tez nienawidze...ale
          Swinoujscia. Aniu ja tez sie przychylam do wniosku wiekszosci abys zajela sie
          swoim gardlem. Zycze Wam udanego wypadu nad morze i ciesze sie, ze paula juz
          zdrowa.
          • jogaj Re: Styczeń 2003:) 03.06.04, 22:35
            Skrzynka jak cwiczenia Zosi? Prosze o relacje.
            Zdjecia cudowne,az sie od razu chce miec w domu taka slodka gromadke.
            Paty prosta sprawa najezdzasz myszka na sygnaturke i naciskasz prawy przycik
            myszki,otwiera sie Menu rozwijale i wybierasz Otworz w nowym oknie i nie ma
            problemu.
            Ania z gardlem do lekarza,choc wiem,ze pewnie najwiekszym problemem jest to,ze
            karmisz i antybiotk skuteczny odpada.
            Maz mi zabiera kompa,a mama chce gadac z siostra na gg,oj za duzo chetnych.
            Dadorki najlepiej przeczytaj sobie na Zobaczcie instrukcje moderatora,a jak
            dalej nie bedziesz wiedziala,to postaramy Ci sie pomoc zmiescic zdjecia.
            My dzis caly dzien na balkonie i w ogrogku w piaskownicy,oczywiscie Szymon
            znalazl wode w jakies beczce i byl po minutce do przebrania caly smile Wieczorkiem
            kapiel w wannie i pelnia szczecia.
            Buziaczki-Jola
            • socka2 Re: Styczeń 2003:) 03.06.04, 23:44
              Kochane laseczki - milo mi, ze tak sie o mnie martwicie i gnacie mnie do
              lekarza smile)) Ale ja, jak zgadla Jola, poniewaz karmie to od antybiotykow z
              daleka...poki co jakies tabletki do ssania i zimne piwko big_grinbig_grinbig_grin (tak
              mi "kazala" tesciowawink Mam nadzieje, ze do lipca mi przejdzie i bede chlodzic
              sie zimnym piwkiem z Wami w Poddabiu smile

              Skrzynka, dzieci sa super, Zosienka zupelnie sie zmienila od pierwszego zdjecia
              z Chrztu - sliczna blondyneczka! No a chlopaki z tymi cudnymi oczetami...nie
              odgonisz sie od zakreconych malolat wink

              Paty, ja nie podaje wit D, bo tutaj takich zalecen nie ma. W PL podawalam 2
              kropelki dziennie, ale to bylo w styczniu-lutym.

              Paula dzisiaj znowu kilka slowek zalapala: tato tato (tanto tanto czyli duzo
              duzo po wlosku), anio (aniol) i przepraszam ale nie pamietam jak to w Jej
              wykonaniu bylo smile

              Pozdrawiamy
              Ania i Paula
              PS. A u nas ciagle pada sad
              Didi, kiedy net bedzie w domu???!!!
    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) 04.06.04, 01:24
      Witajcie

      Dzięki za słowa otuchy. Ale niestety sypie się dalej, dzisiaj byłam na
      pogrzebie kolegi, nie wytrzymał brutalności tego świata, był za wrażliwy .... i
      już go nie ma [*], zadecydował sam. Jest mi bardzo smutno bo kontakt się
      urwał, a ja ostatnimi dniami wspominałam tą osobę, i teraz nie wiem może mogłam
      cos zrobić, może było bo inaczej, a może nie... już się niestety nie dowiem,
      nikt sie nie dowie. Nigdy bym się tego nie spodziewała po Nim i dlatego jest mi
      bardzo ciężko. Dobra nie będę się już rozczulać nas sobą. A jutro egzamin sad

      Dzień dziecka spędziliśmy z Kacperkiem, razem trochę na festynie w parku, i na
      wielkich zabawach w pasku, spacerach itp, wieczorem obydwoje padliśmy ze
      zmęczenia, i było super smile

      Aniu – co chodzi o gardło, to polecam cytrynę (ok. ½wink dodać miodu troszke wody
      i zjeść, a i dodatkowo płukać czymś gardło, ja ostatnio wyleczyłam płynem do
      płukania jamy ustnej antyseptycznym, „corsodyl” wiem że może tego nie
      dostaniesz ale może coś o podobnym działaniu znajdziesz. Cieszę się ze Pauli
      już lepiej. Życze zdrówka !!
      Paty ja już dość długo nie daje żadnych dodatkowych witamin, zwłąszcza D3, mój
      lekarz mówi ze jak mały je normalne posiłki to nie jest to konieczne.
      A co chodzi o suche placki na skórze to Kacper również takowe ma, czasami ma po
      prostu lakierowane policzki wtedy smarujemy maścią diprobase, a truskawek –
      zakazałam wszystkim – nie wolno ! sama wiem jak cierpiałam jak byłam mała – bo
      bardzo swędziało, a są to jedne z najgorszych alergenów.

      Pozdrawiam Wszystkich – idę odpocząć bo oczy mam bardzo opuchnięte sad.

      PS. Chyba mi trochę lepiej .

      Joanna mama Kacperka 7-1-2003

      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 04.06.04, 07:54
        Joanna pisz do nas,jak sie czlowiek wygada od razu mu sie lepiej robi.

        Paty ja tez mam daleko do morza,musze jechac z 20 minut autobusem,a jak jestem
        u rodzicow to 40 minut na piechote i tez nudna droga,ale co tam,jak jest ladna
        pogoda to bede jezdzic na plaze,bo bylo super.
        Wit D3 mam podawac jak bede pochmurne dni,Szymon ma jeszcze nie zarosniete
        ciemiaczko do konca.
        Oglda teraz Kota Filemona i sie smieje do TV,pierwszy raz z takim
        zainteresowaniem oglda bajke.
        Buziaczk-Jola
      • danwik Re: Styczeń 2003 :) 04.06.04, 08:00
        uff dzisiaj zaspaliśmy do pracy. Wstaliśmy o 6,3o ale na 7,00 zdążyłam surprised)

        Joasiu bardzo, bardzo mi przykro i współczuję z powodu śmierci kolegi. To
        strasznie przykre gdy młodzi ludzie tak szybko odchodzą surprised( Trzymam za Ciebie
        kciuki na dzisiejszym egzaminie !!!

        Paty - Wiki (Teletubiusiomaniak surprised) też ma znikopis i bardzo lubi się nim
        bawić. Fajna sprawa więc również polecam ! Witaminki D3 nie podajemy. Nasza
        lekarka kazała zrobić przerwę do 1.09.

        Dziękuję Wam bardzo za miłe słowa na Zobaczcie. Co prawda "okrojone" zdjęcia
        jakościowo wychodzą mi fatalnie ale coś tam jeszcze widać surprised). Tak wogóle to
        przymierzam się do zakupu innego aparatu. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi
        się to moje malutkie marzenie spełnić.
        Nie wiem czy któraś z Was już może przeglądała dzisiejszą prasówkę. Szlag mnie
        trafia jak czytam co i ile może kosztować (płatna służba zdrowia !!!). Przecież
        tj chore tym bardziej, że tak naprawdę to przeciez nie ma BEZPŁATNEJ służby
        zdrowia - wszyscy płacimy składki (a nie wspomnę już o tym, że większość z nas
        i tak korzysta z opieki prywatnych lekarzy) brrrr
        pzdr. agnieszka
        • danwik Re: Styczeń 2003 :) 04.06.04, 08:39
          Dzisiaj mam chyba zły dzień (wiecej nic już nie czytam!). Właśnie na forum
          weszła na post dziewczyny, która wstydzi się przebrać przy ... 1/2 rocznym
          synku (cyt.: " Teraz kiedy mój
          >synek wodzi za mna swoimi półrocznymi świadomymi oczkami jakoś tak dziwnie mi
          >Się przy nim przebrac czy brac przysznic. Zaczynamy sie od siebie coraz
          >bardziej od siebie oddzielać i on buduje swoja granicę. Poza tym to w końcu
          >chłopiec")
          A poza tym uważa, że alergia i tu znowu cyt.: "Ja nie byłam karmiona piersią, a
          nie mam żadnych alergii. Myślę że często biora się one np. z przebywania w zbyt
          sterylnym otoczeniu lub nieprzyzwyczajaniu dziecka w małych ilościach do
          różnych pokarmów"

          Zostawię to bez komentarza ;O(((((( aga
          • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 04.06.04, 09:36
            Joasiu, trzymaj się dzielnie, masz jakiś mocny niż liczę na to że go
            przezwyciężysz, my jesteśy do Twojej dyspozycji! Mnóstwo uscisków dla Ciebie i
            Kacperka (wchodziłam na Wasza stronę, ale zdjęcia nie bardzo sie otwierałysad()
            Lecą własnie teletubisie i slychać tylko" tubiś!, dzidzia!!"i okrzyki radoścismile)
            Paty, Jola a jednak zazdroszczę Wam morza i plaży, jak sie mieszka jest pewnie
            inaczej, ale w upalne dni najbardziej zatłoczona plaża jest lepsza od
            miejskiego kapieliskasad((fuj!
            danwik, troche z tą golizną dziewczyna przesadziła, no ale już kiedys od tym
            rozmawialyśmy, moze takie odbebrała wychowanie w domu.
            no i oczywiscie zapomniałam co miałam napisac...boli mnie brzuch mocno, wcozraj
            okres dostałam i jakos ciezko przechodzę ostatniosad(nie do życia dzisiaj
            jestem..Franio już bez loczkówsadciachnęliśmy wczoraj..zupełnie inny chłopczyk,
            machnę jaką fotkę i zamieszczę
            pa pa
          • kini_franio Re: teletubisiowo 04.06.04, 09:48
            Franek zaprowadzil mnie wczoraj do telewizora na którego ekranie była właśnie
            awaria maszyny do telegrzanek i wyraźnie zażądał telegrzanki, wołał: dać
            dać!smile))(własnie musiałam interweniować bo sytuacja sie powtórzyłasmile)
            A mi chodzi po głowie" Ogrodniczko moja mała, czy ogród podlałaś już??.."
            • skrzynka3 Re: teletubisiowo 04.06.04, 14:06
              Hej!
              Joasiu trzymaj sie dzielnie ja swietnie wiem co czujesz nie tak dawno
              dowiedzialam sie ze moja kolezanka z roku (czesto razem mialysmy zajecia
              kliniczne)wpadla w depresje po urodzeniu mlodszej corci i....tez nie dala sobie
              rady (malenka ma kilka miesiecy) Zawsze wtedy czlowiek sie zastanawia a gdyby
              sie odezwal podtrzymal kontakt to moze.. Nikt z Nas tego nie wie i wiedziec nie
              bedzie. Trzymaj sie.
              Paty Biskupin bedzie zgodnie z planem dopiero w weekend tak zeby wszyscy byli i
              mieli czas (he he ale machnelam Kubiemu szate wodza plemienia z obrusa -tylko
              troche ma obawy przed bieganiem w niej po ogrodzie ze wzgledu na sasiadow)
              Musze jeszcze skonczyc wlocznie Henia i swoje "kablaczki skroniowe" -swoja
              droga takie ciut starsze ciekawskie swiata dzieci niesamowicie poszerzaja
              horyzonty i zmuszaja do odkurzania wiedzy a nawet jej zdobywania w obszarach
              dotad nie znanych.
              Stas znowu obudzil sie z placzem ze uszko boli. Nie wyglada to zle bo nie ma
              goraczki ale nie poszedl dzis na bal z okazji dnia dziecka crying(( Idziemy do
              laryngologa (oczywiscie prywatnie jak sie domyslacie) a moj ZUS to juz okolo
              700 zl miesiecznie wiec warczec mi sie chce podobnie jak Danwikowi
              na "bezplatna" sluzbe zdrowia.Danwiku a co tego postu to tiaaaa.... nawet o
              komentarz trudno (zwlaszcza te alergie)
              Zdjecia -ja z plytki przegrywam na dysk a potem otwieram je w Paint (w pliku
              klikam na "otworz za pomoca" i wybieram z listy (on chyba jest u kazdego kto ma
              windows ?)Na gorze wybieram "okno" a tam "rozciagnij obraz". W okienku ktore
              wyskakuje wpisuje inne wartosci niz 100% w pionie i poziomie i zapamietuje.
              Potem sprawdzam czy jest ok te max64kb i 700 pikseli. Jesli nie bawie sie dalej
              alo uwaga zawsze z orginalem. Nie jest to moze najszybszy sposob ale po
              pierwsze dziala i zdjecia wychodza ok, po drugie umiem to zrobic calkiem
              sama wink)A wszystko to dzieki Jogaj ktora mnie kiedys tego nauczyla kiedy
              miotalam sie z roznymi programami do obrobki zdjec i gucio z tego wychodzilo.
              Pozdrowka dla wszystkich -Ania z takim wrzodem to nie ma zartow bede marudzic
              idz jednak do jakies "znachora" sa antybiotyki ktore mozna brac przy karmieniu -
              sama musialam wziac jak Zosia miala miesiac crying(A ropnie okologardlowe leczy sie
              paskudnie i do tego chirurgicznie -wylazl ze mnie dawny konowal ot co smile))))
              Skrzynka.
              Ps dzieki za mile slowa o moich maluchach. NIe bede falszywie udawac ze nie
              lechce to mojej matczynej dumy wink))
              A cwiczenia robimy ale dobrze ze przypomnialyscie bo ostatnio mniej i krocej ;
              ((( No dobra zrobimy dzis dwa razy. Alke Zosia juz nauczyla sie ze siada sie
              prosto i na haslo Zosia nie tak nozki poprawia sie sama
              • paty_mama_olenki o wszystkim 04.06.04, 21:31
                Witajcie

                Przykro mi Joasiu, ze taki niewesoly masz teraz okres w zyciu. Mam nadzieje i z
                calego serca Ci tego zycze, ze juz niedlugo sie on skonczy i beda spotykac Cie
                same przyjemnosci. Mam nadzieje, ze Kacperkowi uda sie poprawic Twoj nastroj.

                Przy okazji ZUSu....nie wiem czy slyszalyscie o zorganizowanej przez ta firme
                konferencji dla jakichs zagraniczniakow..kosztowalo to, z atrakcjami typu
                bankiecik w kopalni soli w Wieliczce, bagatela 500.000 zl!! Noz mi sie w
                kieszeni otworzyl.

                Aby zmienic temat... Olenka ostatnio opanowuje nowe slowa: basel = bajzel,
                kokot=klopot. Ostatnio jej ulubiona przekaska jest suchy chleb. Wchodzi jej
                chyba lepiej niz chrupki. I chyba zeby ida..czworki, bo marudna czasami nie do
                wytrzymania. Dziwne tylko, ze najbardziej bola ja wtedy jak ja mam rece zajete
                skrobaniem marchewki lub obieraniem ziemniakow.... nie wiedzialam, ze gotowanie
                moze byc takie stresujace.

                Skrzynka ja sie juz boje tych pytan, na ktore nie bede znala odpowiedzi, np.
                skad sie wziely Teletubisie w telewizorze, albo dlaczego liscie na drzewach sa
                najpierw zielone a potem czerwone itp.... smile Zycze Wam pogody, zeby sie impreza
                udala smile i mam nadzieje, ze pokazesz nam zdjecia. Przy okazji zdjec dziekuje za
                mile slowa o naszych zdjeciach i oczywiscie zapraszamy na pomorze zachodnie.

                pozdrawiamy ze zmoczonego deszczem Swinoujcia

                Patrycja z Olenka
              • jogaj Re: z domu 04.06.04, 21:32
                My juz w domu,ja chyba niedlugo bede mistrzynia w pakowaniu i rozpakowywaniu,bo
                przeciez ostatnio nic innego nie robie,juz nawet torby mi sie nie chce pakowac
                na gore.
                Dzis bylo u nas pieknie i cieplutko,oj jak ja lubie jak jest cieplo i swieci
                slonce,chyba powinnam mieszkac w jakims cieplejszym kraju,zawsze mi sie marzyla
                Australia,moze kiedys....
                Oj to okropne co piszecie o smierci mlodych ludzi sad((((
                BUziaczki-Jola
                • danwik Re: z domu 04.06.04, 22:21
                  ufff skończyłam ... dzis (po pracy!) umyłam wszystkie tzn. 4 okna i balkon,
                  lodówkę i generalnie wytarłam kurze w całym mieszkaniu, wyprasowałam pranie i
                  firany, wyszorowałam nasz stary odkurzacz a teraz piorę już drugą pralkę ...
                  niezłe tempo, co ?! Sama się zdziwiłam, że mi tak szybko poszło smile. Teraz
                  jestem już wykompusiana, dzieciaki śpią a ja ... co ja robię to wiecie cyber-
                  kobietki smile
                  Dodam jeszcze, że Wiki mi dzielnie towarzyszyła i na tyle ile potrafi
                  pomagała surprised) Kochana pomocnica mi rośnie ... nawet okna ze mną wycierała big_grin
                  Acha, miałam Was już wczesniej pytać ale zapomniałam = czy któraś z Was ma może
                  w domu coś z eko-skóry np. komplet wypoczynkowy. Zastanawiamy się z Tomkiem nad
                  kupnem kompl. 3+2+1 ale nie bardzo jesteśmy przekonani do tego typu tworzywa.
                  Chcemy zrezygnować z mebli tapicerowanych (ze względu na alergię Daniela i
                  Wiktorii no i Tomka również). Będę wdzięczna za Wasze sugestie lub
                  spostrzeżenia.
                  pzdr i życze udanego weekendu. aga
                • ludikun Re: z domu 04.06.04, 22:37
                  Czesc dziewczyny,
                  Poki pamietam, ze spraw bierzacych: Olka robi jedna kupke dziennie, zazwyczaj
                  zwarta. Witaminy D3 chwilowo nie dajemy (Olka ma zarosniete ciemiaczko).
                  Joanna, bardzo mi przykro z powodu kolegi...

                  Wkurzylam sie dzisiaj strasznie. Chcialam sie czegos dowiedziec na temat
                  szczepienia na odre dziecka alergicznego. Wiem, ze w takich przypadkach szczepi
                  sie kilkoma malymi dawkami. Zadzwonilam wiec do centrum zdrowia dziecka a tam
                  powiedzieli mi, ze w zasadzie oni takich rzeczy nie robia !!! Jak nie oni to
                  kto !!! Dzwonilam tez przez pol dnia do szpitala na Nieklanskiej ale
                  dodzwinienie sie tam graniczy z cudem... Chce Olke zaszczepic przed wyjazdem
                  ale nie wiem co mam robic...

                  Jutro zobacze malutkiego dzidziusia !!! Jade do kolezanki, ktora wlasnie
                  urodzila synka. Moze sie zaraze !!! Szczerze mowiac, gdybym juz nie karmila
                  Olki to szybko bralabym sie za majstrowanie drugiego potomka !!! Jola, a jak
                  tam wasz plan rozmnazania, cos slabo sie staracie !!! ( a moze cos
                  przeoczylam ???)

                  Dobra, ide na 'zobaczcie' zobaczyc 'nowa porcje' waszych maluszkow,

                  Kasia mama Oli






                  • jogaj Re: z domu 04.06.04, 22:58
                    Prosze mnie nie stressowac smile
                    Szymon tez nam wyszedl nie tak od razu,troche musielismy nad nim
                    popracowac,wiec rodzenstwo tez musimy dopracowac,mam nadzieje,ze w koncu sie
                    uda.
                    Danwik podziwiam Cie za prace domowe,duzo i szybko zrobilas,co do kanapy to
                    czytalam kiedys o jakims "materiale" takim super,podobnym di skory, ale nie
                    pamietam nazwy,wiec nie pomoge.
                    Buziaczki-Jola
                    • joannakw Re: Rózności 04.06.04, 23:50
                      Hej dziewczyny

                      Dzięki raz jeszcze za wszystkie słowa smile. Wiem że nic a to już nikt nie
                      poradzi ale jednak ciężko. Chciałabym żeby było lepiej, żeby się unormowało ale
                      wiem, że to jeszcze nie koniec ;-( , w tej chwili pewne sprawy już są zbyt
                      bardzo zaawansowane i niestety to tylko kwestia czasu - chodzi omojego tatę.
                      Muszę dać radę i dam, mam małego Kacperka męża i wiele innych bliskich osób ale
                      czuje się bardzo samotna.

                      Była na tym egzaminie - parodia robić egzamin z podręcznika sprzedawcy i
                      sprawdzać wiadomość z tych produktów które są niechodliwe w banku, a z tego co
                      faktycznie się obsługuje. Ale olewam to, wyniki za 3 tygodnie, a poprawka w
                      centrali. Popołudniu wszyscy poszliśmy w plener na piwo, wyluzować się, Kacper
                      mógł porozrabic i popisać się przed publicznością.smile Jutro od dawna
                      przekładany grill - ognisko na wyjeździe, będzie ok 7 dzieci, pewnie pokażą
                      klasę.

                      Kacper - kupa raz dziennie, czasem coś inaczej ale to zależy od menu.

                      Poruszając temat drugiego dzidziusia - to jeszcze tydzień temu miałam
                      podejrzenia iż coś się dzieje. Ale jednak nic z tego sad ... narazie ... Musimy
                      trochę wyjść z dołka finansowego. Wiec nowe maleństwo ... troszkę później.
                      Dziasij wystawiłam na allegro - Kacperka fotelik i chodzi, wiec chyba dzidziuś
                      za jakich czas, chyba ze bez planu.
                      Skrzynka udanego weekendu smile
                      Danwik - ale kawał roboty odwaliłaś, podziwiam, ja ostatnio mam duże problemy
                      chodźby z załadowaniem zmywarki. Kacper tez pomaga myc okna co 2-3 dni -
                      zwłaszcza po tym jak je dokładnie wysmaruje, jego paluszki są wtedy wszędzie
                      odbite.
                      Coś mocno długi piszę te posty ostatnio, ale obiecuje poprawie się. uncertain0/
                      Mam nadzieje że już nie wypadnie z rytmu forum.

                      Pozdrawiam serdecznie
                      Joanna mama Kacperka

                      PS. W chwili odpoczynku zamieszczę nowe zdjęcia na "zobaczcie" bo ta strona
                      Kini faktycznie nie działa chrzestny Kacperka ja robił i cos mu nie wyszło.



                      • socka2 Re: Rózności 05.06.04, 00:21
                        Hej mamusie - znowu mialam isc wczesnie spac i kicha...wlasnie skonczylam
                        rozmawiac z kumpela z Belgii, napisze i spadam, bo jutro jeszcze pakowanie mnie
                        czeka.

                        Asia, przykro mi z powodu kolegi, no i przede wszystkim taty - trzymajcie sie
                        mocno!!!

                        Paula - kupka raz dziennie, raczej zwarta, chociaz ostatnio nawet dwie sie
                        zdarzyly - kly ida!
                        Dzisiaj juz bylo ok, Paula prawie nie kaszlala, a slysze, ze znowu ma jakies
                        ataki kaszlu sad Zaraz ide plukac gardlo sola - postanowilam , ze jak nie
                        przejdzie do niedzieli, to biore antybiotyk.

                        Pozdrawiamy i lece, bo zapomnialam co mialam pisac.
                        Ania i Paula
    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) 05.06.04, 00:18
      Jeszcze coś smile

      Może widziałyście wczoraj w wiadomościach fragmenty otwarcia Pomnika ku
      pomordowanym Żydom w Bełżcu - jak tak - to tylko nadmienię ze to jest 5 km
      odległości od mojego miejsca zamieszkania - to tylko tak informacyjnie.

      Narazie nie zamieszczę zdjęć na "Zobaczcie" musze chyba napisać do moderatora -
      mój wątek jest już zarchiwizowany sad((((

      Aśka
      • kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 06.06.04, 23:41

        Witam po dłuższej przerwie. Ostatnio Zuza chodzi nam spać około 22. Usypiam ja
        z 30 minut a potem nie ma siły na nic. Staram się czytać na bieżąco ale
        ostatnio mnie zabiłyście ilością postów jeszcze nie przebrnęłam przez
        wszystkie.

        Na Dzien Dziecka Zuzia dostała rowerek trzykołowy Berchet od babcia od nas
        ciastoline i samochod z klockami. Ciastolina zrobila furorę, dalam jej foremki
        z piasku i wycianala koniki i krowki. Do buzi wzila raz taki malutki kawalek bo
        przyczepil jej się do palca. Nowe powiedzonko Zuzi to „Babo babo, udasie” co
        ozncza „babo babo udaj się” chodzi oczywiście o baby z pasku. Chociaz przy
        ciastolinie tez to robila 

        Ostatnio Zuzia w piaskownicy podeszla do 7-mio letniego chlopca przytulila go i
        powiedziala „mooj” (czyt. mój). Oczywiście chlopiec delikatnie ja odsunął. Na
        co Zuzia spojrzala na niego z wyrzutem po czym podeszla popsula mu babe z
        piachu a potem wziela garsc piachu i nasypala mu na czapke. To była zemsta
        kobiety odrzuonej !!!

        A tak na marginesie czy Wasze dzieci tez Wam uciekaja? Zuzia daje noge przy
        kazdej okazji i zawsze idzie w przeciwna strone. Dzis byliśmy ze znajomymi w
        Puszczy Kampinowskiej i tam obok była taka fajna gospoda poszlismy cos zjesc i
        na piwko, ale oczywiście moje dziecko nie moglo bawic się kolo nas tylko
        uciekala na parking albo do kuchni.

        Koncze bo oczy mi się kleja.
    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 05.06.04, 19:30
      A co tu takie pustki? Czyzby wszystkim sie strony nie otwieraly tak jak mi?
      Dzis do poludnia byla piekna pogoda,slono,cieplutko,bylismy w koncu na nowym
      placu zabaw. Spotkalam sie z moja kolezanka,ktora teraz musi pomagac
      mamie,ktora zlamala nogi i nie widzimy sie codziennie,wiec musialysmy sie
      nagadac za zalegle dwa tygodnie,juz od 9 rano pytlowalysmy smile
      Potem nagle zrobilo sie bardzo zimno,zaczela sie burza i zaczal padac deszcz,no
      i padal ze 4 godziny,Szymon spal 2,5 godziny,a strony sie nie chcialy otwierac
      wiec wzielam sie za haftowanki.
      Teraz znowu slonko wychodzi.
      Aniu juz pewnie nie przeczytasz,ale zyczymy Wam pieknej pogody,zadnych
      chorobsk,no i cudownego wypoczynu nad morzem.
      Buziaczki-Jola
      • danwik Re: Styczeń 2003 :) 05.06.04, 20:48
        Joluś u mnie również coś dzisiaj ciężko z wejsciem na forum surprised(. Oczywiście
        przyłączamy się i życzymy Aniu udanego urlopu nad morzem duuuuuuuuuuużo
        słoneczka a Pauli wspaniałych nadmorskich zabaw (oczywiście bez choróbsk,
        alergii itd itp).
        U nas pogoda w kratkę, raz ciepło i w miare słonecznie a raz leje surprised(
        pzdr cieplutko. aga
        • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 06.06.04, 06:41
          Nie pytajcie mnie co robie o tejporze na forum, bo i tak długo zwlekałam zanim
          zasiadałam do kompasmile, urzędujemy od 5.00, Franek postanowil niedzielę
          przywitać wręcz wściekle, nie wiadomo co bolało, brzuszek po wczorajszym
          kalafiorze czy te cholerne kly, czy mozę zły sen?Wczoraj znowu usnęłam w
          ubraniu usypiajac Franka, to juz 4 raz w tym tygodniu, musze coś z tym zrobić...
          Franus wczoraj marudny, ze nikomu nie życzę takich złych napadów humorów u
          swojego dziecka, ani jesć ani bawić się , kupka za kupką. Ale kupiliśmy butki
          melanie, takie sportowe, zakryte, na chłodniejsze, deszczowe dni i kapelusik,
          czapki z daszkiem są fatalne. Buty rozmiar 24! Teraz Franek nosi miedzy 22 a
          23, w nowych butkach ma gdzeiś cm luzu, chodzi w nich chetnie, biega i schyla
          się czyli są dobre, bo inaczej odmówiłby chodzenia. Tak było z sandałami,
          teściwoa kupiła sandałłki Bartka, ale przesadziła z numerem - 25, , palce ledwo
          widać, butki wielgachne, Franek w płacz że "to nie!", no i nie wiadomo czy w
          ogóle pochodzi tego lata w nich , bo mozę teraz troche przystopuje z tym
          wzrostem, a teściowa obrażóna , ze nie jestem zachwycona (sandały chciałam
          kupić za miesiac, w tej chwili mamy trzewiki odkryte z tombuta), uff...co jakis
          czas mamy problem z takimi nie dokońca udanymi prezentami...
          oj to chyba tyle rano, moze uda mi się namówic Franka na drzemkę, bo Maricna
          namawiać nie trzebasmileAniu duzó zdrówka i przepięknej pogody nad morzem!!!
          pozdrowionka
          • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 06.06.04, 08:07
            Kini, a myslałam ze Minio wcześnie się budzi , ale Franio jest lepszy w tym ?
            My też kupilismy buciki, ale Mariquita są to sandałki z tym ,że paluszki sa
            zakryte nr 22 i jest spory luz!No,no Franio już nr 24, rośnie Ci duzy facet ?
            W tygodniu bylismy w poradni preluksacyjnej (mieliśmy się zglosic jak Michał
            bedzie juz dobrze chodził!on juz chodzi ponad pół roku,pewnie dałabym już z tym
            spokuj, ale chciałam żeby lekarz obejrzał jego nożki ( ma bardzo krzywe ,takie
            kabłączki!)lekarz na wstępie stwierdził ..>facet to ma mieć pieniadze ,a nogi
            to mogą byc i krzywe .. > , nadal kazał podawac wit. D3 i obowiązkowo nosić
            buciki za kostkę!Mamy zglosić się jeszcze za 3 m-ce.
            No i tydzien wolnego zlecial i jutro znowu do pracy , a było tak fajnie!
            Aniu Wam też zycze udanego wypoczynku i duzo,dużo sloneczka !!!!!!
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 06.06.04, 22:11
              Moj maz w pracy caly dzien,wiec ja u rodzicow,dopiero wrocilismy do domu,Szymon
              byl zmeczony,ale jak zobaczyl tate to jakies nowe sily w niego wstapily i w
              ogole nie w glowie mu spanie.
              Dziewczyny pracujace ten tydzien jest fajny,bo w czwartek wolne,wiec Edyta nie
              martw sie,szbko zleci krotki tydzien.
              Ojejku moi tesciowie przyjezdzaja we wtorek na 5 dni,jak ja to przezyje,a
              jeszcze Grzes w pracy cale dnie. Ciesze sie,ze przyjada,bo chce zeby Szymon
              znal i tamtych dziadkow,ale moi tesciowie to trudni ludzie,ciezko z nimi
              wytrzymac.
              Jeszcze zapomnialam zapytac o Magdaraf i Martynelub tez nic nie pisza ostatnio
              Buziaczki-Jola
              • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 06.06.04, 22:31
                Króciutko przed snem, bo dzień pełen wrażeńsmileTym razem, Paty to ja pierwsza
                dopadłam do kompasmileSpędziliśmy dzień w Ińsku razem z Paty, Darkiem i oczywiscie
                Oleńką, pogoda mogłaby być lepsza ale przynajmniej nie padało, dlatego nie
                narzekam, udało nam sie nawet naprędce zorganizować grilla w warunkach odrobinę
                polowych, Ola z Franiem zajadali sie kielbaskami. to tyle, bo walczylam z
                uśpieneim Frania 1,5 h wiec padam z nóg..dobrej nocy życze wszystkim!
              • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 06.06.04, 22:34
                zaglądam tylko na chwilkę, oczy mi się zamykają. właśnie wróciliśmy z poprawin,
                ja kierowca i wczoraj i dzisiaj, Marcin nie może tańczyć sad zmęczyłam się
                tylko, no ale chociaż z rodziną się spotkaliśmy. wczoraj wróciliśmy o 5.30 a
                Maja za 2 godzinki już na nogach... więc pędzę spać.
                patrzę i patrzę w ten monitor i żadnego mąddrego zdania mi się nie udaje
                napisać big_grin w takim razie do jutra.
                Jolu, nie zazdroszczę wizyty teściów. u nas w sobotę jest zjazd rodzinny (od
                mojej mamy strony) i też nie wszystkich lubię, a wszyscy u nas w domu nocują,
                niektórzy już w czwartek przyjadą - nie wyobrażam sobie tego! no ale raz na
                lata całe można, większość jednak jest fajna.
                • kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 06.06.04, 23:44
                  ojej zle mi sie post wkleil. Ten wyzej powinien byc tutaj. Przepraszam
                  • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 07.06.04, 09:07
                    Szymon tez ciagle zwiewa,on w ogole sie nie przejmuje tym,ze nikt za nim nie
                    idzie,sam idzie gdzie ma ochote,a mi sie wlos na glowie jezy.Na szczescie
                    raczej lubi siedziec w wozku,wiec jak jest choc troche zmeczony daje sie
                    przywiazac do wozka i mam czas zeby spokojnie cos zrobic,ale bez wozka to
                    praktycznie nic nie da sie zrobic po swojemu. Za reke idzie tylko po schodach,a
                    tak to sie denerwuje i wyrywa.
                    Widze,ze pomorze zachodnie sie zintegrowalo na calego smile)) Fajnie,ze sie
                    spotykacie i styczniaczki maja okazje poszalec razem.
                    Kamila mi sie wydaje,ze taki zjazd rodzinny to fajna sprawa,ale wiem,ze dla Was
                    moze to byc uciazliwe,najgorsze,ze przez kilka dni 24 godziny na dobe trzeba
                    byc do dyspozycji i ciagle z kims.
                    Skrzynka jak sie udala zabawa w Biskupin i wypieki?
                    Koncze,bo zaczelam porzadki.
                    Buziaczki-Jola
                    • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 07.06.04, 10:09
                      Są nowe zdjęcia na Zobaczcie, spróbuje zmienić sygnaturkęsmile. franek tez ciągle
                      zwiewa, zawsze w inną stronę, nabiegamy sie za nim straszniesmile)Chyba wszystkie
                      styczniaki tak mają.
                      • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 07.06.04, 10:12
                        No udało sie , nabieram wprawysmilePaty miała świetny pomysł z bańkami mydlanymismile)
                        Kinga, Franuś też próbuje tulić dzieci z okrzykiem" moje", robił takie podchody
                        do Oleńki i przyznaję Ola coraz mniej sie opierasmile)
                        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 07.06.04, 10:54
                          Zdjecia juz widzialam,super,tylko czemu tak malo?
                          Szymon ku mojemu ogromnemu zdziwieniu o 10 zasnal sobie,nie wiem o co
                          chodzi,pogoda wcale nie senna,spal ladnie cala noc od 8 rano wiec juz sie
                          dopatruje jakies choroby.
                          Kiedys ktos mi napisal,ze fajnie mam,ze mam blisko rodzicow,chcialam wrocic do
                          tej sprawy. Teraz jest super,ja ciagle nie wierze,ze rodzice sie tak
                          zmienili,oszaleli na punkcie Szymona,ale wczesniej nie bylo fajnie.Nigdy nie
                          lubili mojego Grzesia,ciagle im sie cos nie podobalo,jak powiedzialam,ze jestem
                          w ciazy,strasznie na mnie wsiedli (mimo,ze bylam po studiach i utzrymywalismy
                          sie sami),do 8 miesiaca ciazy w ogole sie nie interesowali moim
                          zdrowiem,rodzinie i znajomym poweidzieli w grudniu,ze jestem w ciazy,a porod w
                          styczniu,bylo mi bardzo przykro,myslalam,ze juz tak zostanie,ja ich bardzo
                          kocham i tylko cierpialam,ale godzilam sie z tym,bo wiedzialam,ze nic nie moge
                          zrobic.Nie wierzylam,ze cos sie zmieni,no ale zmienilo sie i to
                          bardzo,oszaleli,kochaja go rozpieszczaja,nawet na Grzesia patrza lepszym okiem.
                          Tak mnie naszlo na wynurzenia,Grzes zawsze sie denerwowal,ze oni mnie tak
                          traktuja,a ja zawsze im pomagam,sprzatam u nich w domu i chce z nimi byc,no ale
                          przeciez to rodzice.
                          Co do tesciow to juz pisalam wiele razy,najgorsze,ze Grzes nie moze sie z nimi
                          dogadac,ja staram sie lagodzic,ale nie jest latwo,ojciec uwaza,ze GG robi
                          wszystko zle,no i wypomina mu jakies historie sprzed 15 lat,tesc plywajacy,a GG
                          wyszedl z domu jak mial 15 lat,wiec niewiele ich laczy.Ja moge z nimi
                          wytrzymac,wydaje mi sie,ze byloby duzo lepiej gdyby oni mieszkali blizej i
                          spotykalibysmy sie czesciej,ale nie na cala dobe.
                          Dobra dosyc wynurzen.
                          Dobrze,ze jestescei,buziaczki-Jola
                          • sewerynki Re: Styczeń 2003 :) 07.06.04, 14:24
                            ca luski dla wszystkich, z Wojtkiem lepiej juz chodzimy na spacery. probujemy
                            sie szczepisc za dwa tygodnie.
                            martwie sie ze moj syn nie chce mowic do mnie mama. wszystkie proby ida na
                            marne. skrzynka co ty o tym myslisz. w sumie i tak go nie zmusze. drugie
                            pytanie do skrzynki - wojtek usypia tylko ze smoczkiem nic w tym tragicznego
                            ale on nie chce tez ssac smoczka z wiekszym rozmiarem caly czas chce tylko Nuka
                            od 0-6mc. czy to bedzie miec wplyw na jego zgryz?
                            co poza tym. chodzimy na spacery wojtek caly czas biega i potem pokasluje -tzw.
                            wysilkowym kaszlem.
                            z moja siostra lepiej, na razie nie plami. dzidzius juz bedzie miec 3 mc.
                            pracy chyba nie zmieniam - chociaz caly czas sie buntuje. z zusem wygralismy.
                            decyzje odbiore wkrotce, moze jakies 300 zl mi oddadza. kupoilismy sandaly
                            bartka i buty mrugaly - 22 rozmiar (babcia kupila - co ja bym zrobila bez
                            niej). podaje synowi biostymine - moze zadziala.
                            papa
                            ide uczyc cudze dzieci
                            iwona
                            • jogaj Re: co to? co robic? 07.06.04, 15:11
                              Szymon sie denerwowal na pieluche,myslalam,ze juz pelna wiec chcialm zmienic,a
                              ona prawie pusta,zostawilam go bez pieluchy i od 9.30 do 12 w ogole nie zrobil
                              siusiu,w miedzy czasie spal,a potem bardzo sie denerwowal i ciagnal sie za
                              ptaszka,tak jakby nie mogl zrobic siusiu.Ptaszek nie zaczerwieniony,w koncy
                              wycisnal troszke,ale jakby w bolach. Wic poszlam do lekarza,ona dala
                              skierowanie na mocz i posiew i skierowanie do chirurga,bo stulejka,ale tez od
                              razu kazala podawac bactrim w syropie.Ja nie jestem prekonana,zeby tak od razu
                              z grubej rury z antybiotykiem (bo to antybioty,prawda?),oglnie Szymon jest
                              wesoly i pogodny,tylko czasem sie lapie za pieluche i denerwuje.Teraz
                              sprawdzalam,ze pielucha nasikana.Co robic,poradzcie.
                              Sewerynki ciesze sie z Wojtkiem lepiej i mam nadzieje tak juz zostanie.
                              Buziaczki-Jola
                              • skrzynka3 Re: co to? co robic?Biskupin 07.06.04, 18:15
                                Hej! Jolus Bactrim to nie zupelnie antybiotyk bo nie zabija bacterii a tylko
                                hamuje ich mnozenie -i dlatego nie dziala tak rujnujaco na te wszystkie dobre
                                bakterie.Sama nie wiem co Ci poradzic to moga byc objawy zakazenia pecherza ale
                                nie musza -a moze piasku Mu sie tam dostalo albo co? Badanie ogolne moczu
                                powinno byc tego samego dnia i to by juz ciut rozjasnilo czy sa tam bakterie
                                albo bialko albo zasadowy odczyn -to wszystko wskazuje na zakazenie. A pielucha
                                pachnie jak zwykle?

                                Ja teraz kruciutko bo musze sie wziac za prace domowe -choc Danwika w zyciu nie
                                dogonie crying(
                                Biskupin wyszedl super -pogoda moglaby byc ciut lepsza ale wazne ze nie lalo
                                caly dzien. Najbardziej niesamowiTe bylo tarcie pszenicy na kamieniach -
                                dziewczyny sprobujcie kiedys niesamowite uczucie kiedy z cieplych ziaren nagle
                                zaczyna sie robic maka!!!Tylko zajecie dosc zmudne utarcie maki na 8 malych
                                podplomykow zajelo nam 2 godziny -i to tylko dzieki racjonalizacji i
                                zaprzegniecia po godzinie mlynka do kawy jako narzedzia dodatkowego wink))Sam
                                smak takiego pierwotnego chleba tez jest zupelnie niesamowity -no nie wiem w
                                genach to chyba gdzies jest w koncu nasi przodkowie zajadali sie tym tysiace
                                lat.Niestety przez pogode i nie doleczone ucho Stasia odpadl nocleg w namiocie.
                                Mam nadzieje ze wyjda jakies zdjecia to pokaze Wam "Biskupinian" z Ursusa wink))
                                Pozdrowienia dla wszystkich -super ze Wojtus na prostej tym nie mowieniem mama
                                bym sie nie przejmowala choc rozumiem ze Ci zalezy ale w gre moze tez wchodzic
                                dziecieca przekora. Ze smoczkiem gorzej (jako takim niezaleznie od rozmiaru)
                                ale tu nie powinnam sie madrzyc bo moje logopedyczne dziecie ssie kciuk do
                                zasypiania az milo i na razie nie widze szans znmiany tego crying(
                                Pozdrawiam cieplo Skrzynka
                                Ps Zosia ostatnio zasypia strasznie pozno (dzis o 24!!! usypiana od 21 wrrr hrr
                                brr) -kurcze znowu styczniaki maja taka sama fazewink)) wiec nie wiem czy jeszcze
                                dam rade wdepnac. A z innych kupka dwa trzy razy dziennie witamina D stop bo
                                ciemie zarosniete
                                • camilcia Re: co to? co robic? 07.06.04, 19:48
                                  myślałam, że nadrobię, ale znowu nie mam czasu, więc krótko. Maja brała kiedyś
                                  bactrim, też miałam opory ale dałam i było ok, dalej tak jak napisała Skrzynka,
                                  to niezupełanie antybiotyk.
                                  Jolu, Maja robi identycznie i też myślałam, że to jakaś infekcja. ona piszczy,
                                  łapie się za pieluchę i jak pytam czy boli pupka to mówi że tak. dzieje się tak
                                  tylko jak siedzi w piaskownicy - otwieram pieluchę i można babki stawiać z
                                  piachu big_grin jak się zesika to to wszystko się przykleja i ją uwiera i obciera.
                                  wtedy tyłek pod kran i jest ok, aż do następnego wejścia do piachu - a ona cały
                                  dzień może siedzieć. lepiej zrobić badania, ale może to nic takiego.
                                  • danwik Re: strasznie mi przykro :O( 07.06.04, 21:15
                                    Dziewczyny siedzę i ryczę przy kompie ... zeszły tydzień był straszny a ten tez
                                    nie zaczął się najlepiej ...
                                    w pn zmarł przewlekle chory syn koleżanki z pracy (21 lat) ...
                                    w pt zmarł chłopczyk w wieku naszych Styczniaków (chory na zanik mięśnia
                                    rdzeniowego) ...
                                    w niedzielę zmarła córeczka - Malutka Iga agiblues (założycielki forum "chore
                                    dziecko, strata dziecka") a dzisiaj Sylwia, ukochany Króliczek (Jo204) ...

                                    Tak strasznie, ogromnie mi przykro ...
                                    Jedyne, co mogę, to modlić się i nie pytać DLACZEGO???

                                    Przepraszam, że o tym piszę ...
                                    aga
                                  • paty_mama_olenki o spotkaniu i nie tylko 07.06.04, 21:25
                                    Witajcie

                                    jak juz wiecie od Kini (ten bol glowy nie dal mi usiasc do kompa wczoraj wink )
                                    udalo nam sie ponownie spotkac smile Dzieki Frankowi i jego rodzicom poznalismy
                                    Insko. Naprawde urocze miajsce.
                                    Franus i Olenka juz coraz wieksza komitywe maja. Olenka juz sie pozwala
                                    Frankowi dotykac, co jest duzym stopniem zazylosci, bo Ona raczej niedotykalska
                                    jest. Nie mowie juz o tym, ze Kini nawet buziaka dawala smile Poza tym kazala sie
                                    wozic wozkiem Frania. A Franus obronca Oli jak ruszyl z odsiecza, bo pewien
                                    trzylatek chcial Ole przytulic, co jej sie nie spodobalo oczywiscie...no
                                    jeszcze chwila i chyba by trzylatkowi nastukal wink
                                    Grill w warunkach pionierskich wypalil super. Dzieciaczki sie wychasaly. My
                                    wypoczelismy. Naprawde milo spedzilismy ten czas. Franus mial niesamowita
                                    radoche latajac za bankami mydlanymi...szkoda ze nie mielismy kamery aby ta
                                    jego niesamowita radosc sfilmowac, bo zdjecia tego nie oddaja.
                                    Przy okazji zapraszam, do ogladania kolejniej porcji zdjec. I moje drogie
                                    biezcie przyklad z Pomorza Zachodniego i integrujcie sie wink

                                    Skrzynka cieszymy sie, ze Biskupin wypalil, czekamy na zdjecia. I przy okazji
                                    zobaczcie ile sie Ci pierwotni musieli napracowac, aby cos zjesc wink Stasiowemu
                                    uszku zyczymy aby sie w koncu zaleczylo i nie meczylo chlopaka.

                                    Jola mama nadzieje, ze z Szymonem to nic powaznego. No i cierpliwosci do
                                    tesciow wink A przy okazji: kiedy Ty sie do tesciow wybierasz? Bylaby super
                                    okazja na zintegrowanie Pomorza Zach ze Wsch wink

                                    Sewerynki ciesze sie, zze z Wojtusiem lepiej. Niech juz nie choruje!

                                    pozdrawiamy wszystkich serdecznie
                                    Patrycja z Olenka
                                    • jogaj Re: o spotkaniu i nie tylko 07.06.04, 21:59
                                      Aga bardzo mi przykro,ze tyle cierpienia wokol,ale jak sama napisalas nic sie
                                      nie da zrobic.
                                      U nas jakby lepiej,nie dalam mu tego Bactrimu,bo nie widze sensu pakowac w
                                      niego jakis lekow,zobaczymy co wyjdzie z moczu,tylko jak mi sie uda zebrac
                                      mocz?! Kamila u nas zdjecie pieluchy nie pomagalo,dalej sie denerwowal. A jak
                                      Twoj maz po powrocie do pracy?
                                      Skrzynka bardzo sie ciesze,ze Biskupin sie udal i czekamy na zdjecia,to uszko
                                      Stasia juz by moglo sie uspokoic.
                                      Paty do Swinoujscia sie na razie nie wybieramy,nie chca nas,ciagle widza
                                      problem w naszym przyjezdzie,a teraz to juz nie bardzo mamy jak,bo moj Grzes
                                      bedzie pracowal caly letni sezon,wlasnie teraz pracuje przy obsludze regat,ja
                                      chetnie pojechalabym sama do Swionujscia,bo lubie to miasto w sezonie,no i mam
                                      tam kolezanke,ktora wlasnie urodzila coreczke (znajomi Grzesia),no i z Wami bym
                                      sie spotkala,no ale wpraszac sie nie bede.
                                      Trzymajcie jutro kciuki,zeby sie udalo zlapac siuski.
                                      Ide sie uczyc obserwowac niebo-Jola
                                      • kini_franio Re: o spotkaniu i nie tylko 07.06.04, 22:29
                                        hej, hej właśnie udało mi sie położyć Frania, kombinował jak tylko mógł żeby
                                        jescze troche pohasać ale byłam twardasmile- w końcu musze jeszcze coś skrobnąć
                                        dzisiaj.
                                        Paty tak sie domyślałam ze głowa nie dawała Ci spokoju, swoją drogą to ciekawe,
                                        nie wiem czy pamietasz ale mnie głowa rozbolała i to mocno w Świnoujsciu!smile)
                                        nadmiar wrażeń??wink)Franuś ciągle dziś wspominał bańki, które ciocia robiła -
                                        Paty trwale zapisała sie w pamieci Frankasmile), a po tem pokazywał na swój wózek
                                        i mówił: Ola! była!smile)Czekam na Wasze zdjecia, bo ja się specjalnie nie
                                        popisałam, zrobiłam chyba z 9 zdjęć..
                                        Frankowi chyba sie wreszcie coś w pyszczku wykluło bo dzis humor wyśmienity, my
                                        dzisiaj mielismy akcję pt. jak to przechytrzyć urząd paszportowy i byliśmy już
                                        jedną nogą za drzwiami prawie już z Frankiem wpisanym do mojego paszportu,
                                        kiedy to pani odkryła, ze mam niezmienione nazwisko w paszporcie, czyli
                                        dokument nieważnysmile. A mysleliśmy ze sie uda, gamonie!
                                        Jolu, mam nadzieję, ze z siusiakiem lepiej, a niebo u Was pięknesmile, zycze
                                        cierpliwości do teściow. moja teściowka cos obrażona chyba bo milczy od
                                        czwartku.
                                        Skrzynka, cieszę sie że wszystko się udało (no prawiesmile i mam nadzieję ze uszko
                                        Stasia szybko wróci do normy.
                                        Sewerynki, fajnie ze juz przepędziliscie te choroby -pracujcie dalej nad
                                        odpornością Wojtusia.
                                        kończę , bo ledwo widzę, Marcin na piwie z kolegą, idę przytulić sie wiec do
                                        synka, pa pa
    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) 07.06.04, 23:49
      Witam !!!

      Aga wiem co czujesz, i jestem z Tobą, przykro mi. Ale to czas leczy rany,
      ciężko przejść nad tym do porządku dziennego, ale nasze życie toczy się dalej,
      i nic nie zrobimy. Musimy kochać tych którzy są z nami, cieszyć się z tego co
      mamy, a wspominać tych których już z nami nie ma.

      Widzę że na forum gwarno, bo weekend był bardzo udany i pełen wrażeń. Kini,
      Paty, Skrzynka
      Tylko nich te choróbska już się odczepią. big_grin.
      U nas tez było wesoło, w sobotę ognisko, dzieciaki rozrabiały, a w niedzielę w
      kościele podrywała go dziewczynka, wygladałi bardzo smiesznie bo byli
      przytuleni brzuszkami dziweczynka pochylała sie w strone Kacperka a on trardo
      sie odchylał, ale sie uśmiałam. A później było bardzo gorąco wiec leniwie
      odpoczywaliśmy.
      Mam pytanie czy Wasze styczniaki, tez mają tyle siniaków na nogach? czy to
      tylko Kacper tak się „rozbija” biegając – bo on nie wie co to „idź powoli”.
      Moje samopoczucie już lepsze wiec wzięłam się za porządki, (jutro mam gości),
      dom ogarnięty, pralka i zmywarka pierze, chłopcy spiął, więc i ja idę.
      Pozdrawiam serdecznie
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 08.06.04, 09:20
        Joanna ciesze sie,ze juz Ci lepiej,Szymon tez ma cale nogi w siniakach,i
        jeszcze pelno zadrapan na kolanach,poza tym ciagle mu sie cos w nos dzieje i
        non stop ma jakis strupek na nim.
        Szymon dzis rano mial calkiem sucha pieluche,od 7 probowalam zlapac
        siku,poszedl za kanape jak ja poszlam po picie dla niego i zrobil na
        pogloge,wiec stawilam go do brodzika,puscilam ciepla wode i polowalam,no i w
        koncu udalo mi sie troche zlapac,ale za malo na dwa badania,zobaczymy czy
        przyjma choc na jedno,potem Szymon sie sam wykapal,lal sobie wode na glowe i
        byl caly szczesliwy. Tereaz sam je platki (bez mleka),a sprzatalam na przyjazd
        tesciwo,ale mnie sciagnelo do kompa smile
        Buziaczki-Jola
        • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 08.06.04, 20:30
          Danwiku trzymaj się !Strasznie mi smutno i tak bardzo żal tych dzieci no i
          rodziców aż zimno się robi na samą myśl o tym.Tak więc:
          "śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą..."!!!!
          Michałek tez ma nogi i co nie raz bużkę w siniakach, bo on cały czas w "biegu"
          spokojnie,wolno nie umie chodzić.Obecnie najciekawszym zajęciem mojego synka
          jest "myj,myj"tzn.mycie naczyń(raczej przelewanie wody po garnkach i chlapanie
          sięsmileno i oczywiscie "myju,myju"tzn.mycie sie w wannie ,czyli wszystko fajne
          co zwiazane jest z wodą .Chyba ma to po tacie? (niedoszłym marynarzu ,zreszta w
          dalszym ciągu jego marzeniem jest pływać po morzach i oceanach?)Czekam kiedy
          będziemy mogli rozłożyc basenik na ogrodzie to dopiero bedzie frajda !
          Michałek na nasze oko tez ma stulejkę tak więc przy nastepnej wizycie u
          rodzinnego muszę to skonsultować !Mam nadzieję ,że u Szymona wszystko będzie
          ok., a jak Jolu bedziesz u chirurga to koniecznie napisz jak bylo !
          Pa,pa.
          • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 08.06.04, 21:26
            Z czemu tu taka cisza? Jeden post w ciagu dnia? Poprawcie sie dziewczyny!!!
            Moj Szymon moglby z wody nie wychodzic,on zawsze gotowy do kapieli.
            Tesciowe sa,przywiezli kupe jedzenia (bo jedzenie to ich cel w zyciu),jeszcze
            mnie nawet o dziwo nie wkurzyli,tylko na razie oslabiaja,ja usypiam Szymona,a
            moj tesc klaszcze,zeby zwrocic na siebie jego uwage,albo ja z tesciowa w
            kuchni,tesc polozyl sie na lozku w sypialni i czyta gazete,Szymon sie
            przewrocil,udezyl w nozke i placze pol kroku od lezacego tescia,a on sie nie
            ruszyl tylko nam mowi co sie stalo.A Szymon nie placze z byle okazji,wiec
            naprawde mocno sie walnal,no ale nic to,aby do niedzieli smile
            Zrobilam obiad,podawalam z Szymonem na reku,bo taki byl juz glodny,oczywiscie
            zero pomocy,a po obiedzie nawet slowa dziekuje nie uslyszalam,pewnie im nie
            smakowalo.
            KOncze,bo dzis to tylko ja pisze-Jola
            • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 08.06.04, 22:34
              ja się usprawiedliwiam, robię tłumaczenie o migracji lateksu w warstwach
              papieru - poligrafia, normalnie już rzygam tym, takie głupie. przepraszam że
              się wyrażam ale nie daję rady, jeszcze jakieś 3 strony ale już wymyślam
              wszystko żeby tego nie robić. tzw kombinowane czynności zastępcze big_grin do tego
              Majka dzisiaj wogóle nie spała! nawet śpiąca nie była! dopiero wieczorem. oj,
              żeby tylko to był wyjątek, bo ja jednak w czasie jej drzemki dużo zrobię.
              Jolu, bardzo się uśmiałam z klaszczącego teścia smile
              Marcin w pracy wszystko po staremu, czyli na zjazd rodzinny mu przywalili
              nadzór od 14 do 22 chociaż od roku prosił o wolne. cóż kiedyś bardzo mądry
              człowiek powiedział że gdzie kończy się logika tam zaczyna się wojsko i chyba
              się z tym zgodzę, bo co ja na nich nawyzywam to moje.
              oglądałam w ramach tłumaczenia (hi hi) zdjęcia na zobaczcie i podziwiałam
              śliczne nasze styczniowe dzieci. musze Wam pokazać Majkę w kucykach - jak pipi
              wygląda! no ale skaner dalej nie działa.
              dobra przełączam się na Worda i moje nieszczęsne tworzenie sad
              • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 09.06.04, 09:16
                Czesc Babeczki, rzeczywiscie cicho, ja wiadomo zakopana w pracy,oj dzieje sie
                dzieje,
                Jola troszke wspolczuje tesciow, Moi i moi rodzice szybciej czasami reaguja na
                placz Olgi niz ja, ale u nas troche inaczej to wyglada, bo Olencja na codzien
                zajmuja sie obie babcie na zmiane.

                Kamila Olga tez chodzi od kilku dni w kucykach - smieszne sa, bo ona ma krecone
                wloski, sama sobie zazyczyla bo chciala wygladac jak lala. I wyglada rozkosznie.
                Uczulenie - juz prawie zniknelo, uzywam lipobase i dziala! No i zadnych
                truskawek w domu.
                Pochwale sie - ubranka na wesele dla calej 3 wisza juz grzecznie na
                wieszaczkach - element wspolny "zielen"
                Skrzynka juz z opisu "Biskupina" widac ze bylo cudownie, czekamy na zdjecia.

                Paty i Kini - zaczynam Wam troche zazdroscic tych spotkan. Warszawskie
                dziewczyny moze nastepne spotkanie? Co Wy na to?
                A Ania pewno nad morzem, slonce, plaza, piach ... ech
                Danwiku podziwam za zapal do sprzatania, czy mi sie uda tak kiedys zmobilizowac?

                Sluzba wzywa, wracam do pracy i pozdrawiam dlugoweekendowo juz

                buziaczki
                • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 09.06.04, 09:36
                  Hej! To ja tez sie usprawiedliwie -wczoraj bylo Stasiowe uroczyste zakonczenie
                  przedszkola -chlip chlip juz drugie moje dziecko jest takie strasznie duze
                  i "stare" ze wyroslo z przedszkola. Oczywiscie sie poplakalam kiedy mlodsze
                  dzieci na pozegnanie sciskaly sie ze starszakami. wieczorem znowu wojna z Zosia
                  jakos sie jej odwidzialo i lozeczko jest bee ale nie popuscilam i maly
                  spryciarz choc wydawalo mi sie ze awantura bedzie kosmiczna i dluga jak tylko
                  wyczula ze tym razem nie popuszcze szybko zwinela zagle i poszla spac juz o 22
                  (sukces osttanio niebywaly)
                  Jolus trzymaj sie dzielnie tylko Twoje poczucie humoru moze Cie uratowac,
                  zdawaj raporty z placu boju i pamietaj ze jestesmy z Toba.
                  Hej ja przylaczam sie do apelu Franki -no co jest stolico i okolice z ta
                  integracja ?????Franca dobrze ze uczulenie poszlo sobie precz bez silniejszych
                  srodkow.
                  Camilcia ma nadzieje ze juz oderwalas sie od "migracji lateksu"
                  i "fascynujacych" meanrow tejze wink))Trzymam kciuki za zjzd rodzinny na
                  pocieszenie powiem Ci ze jak tylko cos sie waznego dzieje to Kubka tez -mimo
                  ze nie mundurowy albo gdzies wysylaja albo zwalaja extra robote crying((
                  Musze konczyc i posprzatac chodnik przed "posesja" jutro idzie tedy procesja a
                  chwasty dzielnie rosna miedzy plytkami chodnika crying((
                  Pozdrawiam i milego dnia Skrzynka
                  Ps Zosia siniakow raczej nie ma ale chodzi coraz szybciej i coraz mniej sie
                  przewraca choc -przyznaje z nosem spuszczonym na kwinte zaniedbujemy ostatnio
                  cwiczenia -tzn kazdego dnia cos tam robimy i wplatamy w zabawy ale pewnie
                  trzeba by wiecej. Idzie dlugi weekend wiec obiecuje poprawe. A my tez jedziemy
                  na weselisko i to do Krakowa sami bez dzieci -pierwszy nasz wypad od urodzenie
                  Zosi. Sukienke mam (akurat w tym towarzystwie nikt jej nie widzial i super
                  tylko ona ma gole plecy a tu mowiac brzydko wyskoczyly mi syfki na calych
                  ramionach crying((( i nie wiem zupelnie skad bo od dawna nie mialam takich
                  problemow czyzby cos z hormonami ????? No dobra spadam S3
                  • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 09.06.04, 09:59
                    Ja tez na szybko,bo mimo,ze mam niby pomoc w domu to tylko wiecej roboty.
                    Dzis sukces udalo mi sie zlapac prawie caly pojemnik siuskow,co prawda trwalo
                    to prawie godzine,ale sie udalo. Najlepsze,ze latalam z pojemnikiem za Szymonem
                    cala godzine,w pewnym momencie troszke popuscil na podloge i polecial
                    dalej,wiec ja za nim,wyobrazcie sobie,ze tesciowie tego nie wytarli,a
                    przechoodzili tamtedu kilka razy,a potem jak juz ja wytarlam,to moja tesciowa
                    powiedziala,ze juz nie trzeba,bo przed chwila Gines wylizal.
                    Napychaja go paluszkami,buleczkami slodkimi i sie dziwia,ze Szymon je truskawki
                    bez cukru,no i jak on moze pic sama wode.
                    Kamila co do wojska to skad ja to znam smile moj GG ma zawsze sluzbe w wazne
                    dni,np konczyl sluzbe o 17 w dzien pierwszych urodzin Szymona!!! no i kazda
                    nasza rocznica,jakies imprezy znajomuych zawsze GG ma sluzbe.
                    SKrzynka prosze sie poprawic i cwiczyc z Zosia.
                    Franca obowiazkowo zamiesc zdjecia jak sie prezentujecie w ubrankach
                    weselnych,bo bardzo jestem ciekawa.
                    Lece wieszac pranie i na spacerek.
                    Buziaczki-Jola
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 09.06.04, 10:54
      Witam,
      Jola życzę dużo cierpliwości podczas pobytu teściów, ja chociaż na swoich nie
      narzekać, to ostatnio troche mnie wkurzają, planowaliśmy na ten weekend jechać
      na dziełke na Mazury ze znajomymi i na jeden dzień wyskoczyć do Krynicy jak
      będzie ładna pogoda, a oni mówią że też jadą i że przyjeżdza rodzina z Gdyni
      (nie było by problemu ale tam nie ma aż tyle spań, a ja nie mam zamiaru sie
      gnieździć na jednym łóżku we troje). W sobote mieliśmy imprezke 30-te urodziny
      męża, teściowie zamiast trochę pomóc lub zająć się Matim, co robili, pojechali
      sobie do W-wy na zakupy, bo teściowa nie ma w czym chodzić i musi mieć nowe
      buty, przyjechali ok.14, Matiego właśnie kładłam spać i dopiero brałam się za
      robotę, o 15 (imreza na 17)przyszła teściowa i pyta się co mi pomóc, a ja
      oświadczyłam że dziękuję wszystko już zrobiłam, mam nadzieję że zrozumiała moja
      sugestię, ale wątpię.
      Franca, dobrze że Olga juz nie ma uczulenia, koniecznie pokażcie się w
      kreacjach weselnych.

      Pozdrawiam i życzę miłegooooooo weekendu
      Dorota & Mati
      • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 09.06.04, 11:58
        Witamy, faktycznie pustki na forum, ale każda czymś zajęta. Franek późno chodzi
        spać, wcześnie wstaje (o zgrozo!) i wymęczona jestem tym bardzo, zeby cokolwiek
        zrobic kładę się ok. północy a pobudki po 6.00 to dla mnie koszmar. Co z tymi
        styczniakami???? teraz łobuz już spi, wracaliśmy biegiem ze spaceru, bo burza i
        pada dosyć mocno. Ale przed nami 4 dni wolnego i to podnosi mnie na duchu.
        siniaków sporo , zwłaszcza na nóżkach, dużo takich drobnych, no i guz na głowie
        od piatku który jeszcze nie zniknął i mnie martwi, musimy sie wybrac do
        lekarza, nie wiem czy w piatek pracują , bo mamy ostatnie szczepienie hib, o
        którym trochę zapomnieliśmy...
        oj zjadłam już snikersa i co teraz??!mam takie zapotrzebowanie na czekoladę że
        zaczyna mnie to przerażać! Jola trzymaj się dzielnie, mój tata - wzorowy
        dziadek też czasami z czymś wyskoczy albo palnie, ostatnio kiedy Franek u nich
        rozrabiał, coś ściagał itd. byliśmy w pokoju dziadek, babcia i ja, to do mnie
        miał największe pretensje o to co robi Franek i usłyszałam: "pilnuj
        dzieciaka!". No , cholera mnie wzięła, nie dosć ze nie lubię słowa dzieciak, to
        jescze potraktował Franka jak obcego..., sam nie poczuwa sie do tego zeby
        zwrócić uwagę na to co robi Franek.I nie chodzi o to ze nie zajmuję sie własnym
        dzieckiem, ale o to że przy bliskich osobach do których mam zaufanie pozwalam
        sobie na odrobinę luzu. NIe wiem czy wyjaśniłam to wystarczająco jasno. Jolu a
        dobre strony teściów, jeśli sa jakiekolwiek tez zauważasz? Bo ja czasami ślepo
        jak kogos nie lubię to już cała reszta też jest zła...taka przywara i staram
        się z tym walczyćsmile
        Camilcia, mam nadzieję że juz skończyłaś z tym lateksemsmileFranca, łap trochę
        oddechu w pracy, bo sił nie starczy na urlopsmile)Dobrze że juz Olga wyszła z
        uczulenia. Franek też gładziutki, troche za uszkiem nie zagojone, juz mam
        wątpliwosci czy keidykolwiek się zagoi, czyli jednak truskawki zawniniły (no,
        tu to mogłabym tęściową obsmarowaćsmile, od sb podajemy kaszki mleczne i jest
        ok.cZyżby uczulenie na mleko minęło? Ach no i mamy 3 kła, zajrzałam, zobaczyłam
        i potwierdzam oficjalniesmilezauważyłam że kiedy ząbek sie przebija skóra na buzi
        jest znacznie pogorszona.
        Jem czereśnie, fuj jakie kwaśne po batonikuwink
        ide poczytać gazetę jako ze jestem niezdolna do innych bardziej tworczych
        działań, a gosci mamy wieczorem, wiec czeka mnie jeszcze choćby uprzatnięcie
        piachu z podłogismile
        pozdrawiam cieplutko
    • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 09.06.04, 12:04
      Zamieściłam zdjęcia z nauki jedzenia Franka, chyba jeszcze poczekamy z tą
      samodzielnościąsmile))
      • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 09.06.04, 12:57
        no lapie oddech, bo zaraz ide na obiadek ... narseszciesmile tylko czekam jeszcze
        na moja brzuchata kolezanke (termin na 22 lipca).
        Co do samodzielnego jedzenia, to u nas calkiem niezle idzie - raczej raczki w
        uzyciu, ewentualnie "jak piesek" ale tez z lyzka i widelecem wychodzi.
        Praktycznie Olga jest w stanie zjesc sama posilek (typu kanapki, mięsko, ryz,
        pomidor - uwielbia i wczoraj nim zdazylam go pokroic zabrala, zaszyla sie w
        kacie i zjadla calego).
        W ogole ona strasznie samodzielna i pomyslowa sie zrobila. Zagladam do pokoju a
        moje dziecko tanczy, spiewa i klaszcze przy muzyce z radia. Albo siedzi sobie
        ja patrze a ona wlozyla na reke taka pacynke i gada sobie z nia, udaje
        ze "baba" tanczy, spiewa, cos mowi do niej artystka mi rosnie.
        Szczepienie - bylo dzisiaj rano, 2 zastrzyki, Olga mierzy 83cm i wazy 10750.
        Podobno byla bardzo dzielnasmile A siniakow pelno, kolana poscierane, nos
        podrapany ....
        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 09.06.04, 13:51
          Staram sie bardzo widziec dobre strony i nie czepiac,pisze tylko o malutkim
          kawaleczku tego co sie dzieje. Furtuja go strasznie,mimo,ze on nie jest chudy
          wrecz przewciwnie,na sile mu wkladaja do reki buleczke np. na placu zabaw,na
          szczescie moje dziecko jest madrzejsze i z ta buleczka chodzilo do
          plotu,wystawial racke i dawal Ginesowi,ktory byl przyczepiony do latarni. W
          ogole na placu zabaw ciagle nim dyrygowali,zrob teraz to,albo tamto,ja mu
          pozwalam na robienie czego chce na tym placu,bo jest bezpiecznie i niech lazi
          tam gdzie ma ochote,a nie pod dyktando.Oni sa typem ludzi,zaglaszcze na
          smierc,wszedzie by go nosili (bo sie zmeczy,spoci) wszystko za niego robilili
          (bo jeszcze spadni) wszystko by mu kupili (tylko tak gadaja),no i wszystko
          powtarzaja sto razy.Jutro chca jechac do jakis tam znajomych pokazac wnuka,mnie
          wkurza to,bo to nie lalka,ktora sie trzeba chwalic. Wczoraj uslyszalam,ze to
          tesc nas przekonal do posiadania dziecka,a do drugiego maja nas przekonac moi
          rodzice,WRRRRRRRRRRR. Ja to w ogole jestem na posylki,Jola zrob to,ubierz
          go,wez co potrzeba,mu juz idziemy,Ty masz nas dogonic,hihihi na szczescie
          Szymon nie chcial sam z nimi isc.No i oczywiscie ja pcham wozek,ja mam zakupy
          pod wozkiem i jeszcze psa,w koncu tesc wzial psa,ale juz nie mogl niesc
          butelki. Podgrzewam Szymonowi obiad,a oni zglodnieli zaczeli wcinac ciasto i
          dawac synkowi.
          Najlepsze moj maz spieszyl sie rano do pracy,Szymon siedzial przy stole,oni
          tez,GG podszedl i dal buzi Szymokowi,ktory tez mu dawal buzi,na co moj tesc
          wyciagajac aparat powiedzial "zrob to jeszcze raz",rece mi opadly,Grzes
          poweidzial,ze sie spieszy i pognal.
          Ale Wam marudze,zaraz nie bedziecie w ogole czytac moich postow,ale tylko
          dzieki temu,ze moge sie wygadac jakos funcjonuje.
          Buziaczki=Jola
          • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)do Joli 09.06.04, 14:15
            Jolus ja bede czytac wink))Wiesz troszke to dziadkowie juz tacy sa (np z tym
            noszeniem, ochranianiem , kupowaniem wszystkiego to jakbym swoich rodzicow
            widziala -moja mama do dzis lapie kazda okazje zeby karmic Stasia !!!!! konia
            prawie 6 cioletniego od wczoraj absolwenta przedszkola i nie raz sie zdarzalo
            ze ja cos kaze chlopcom zrobic Oni sie buntuja a babacia po cichutku idzie i
            szybciutko za wnuki robi -rece opadaja) Ciesz sie ze z Toba nie mieszkaja.
            Kilka dni na szczescie nie zepsuje Szymona jak zostaniesz sama znowu bedziesz
            Go rozsadnie karmic i pozwalac brykac na placu zabaw. Ale sama wiem ze
            przetrzymac cos takiego nerwowo ze stali wymaga. Trzymaj sie dzielnie i dalej
            donos o co lepszych kawalkach sama po sobie wiem jak sie wyrzuci z siebie od
            razu chgoc troszke lzej wink))) Pozdrawiam Skrzynka
          • kini_franio Re: Styczeń 2003 :)do Joli 09.06.04, 17:09
            Jolu, dołączam się do zdania Skrzynki, trzymaj się i jakos przetrwaj te dni,
            prawda jest tak że fakt dziadkowie trochę tacy są, a Twoi teściowie dodatkowo w
            ogóle Szymka nie znają i chyba nie bardzo potrafią się z wnukiem obchodzićsmileU
            nas podobnie z tesciówką, gdyby nie to ze trzymam ją trochę na dystans to
            pewnie też bym ciągle była poganiana ("załóż mu to", umyj mu ręce" itp.),
            czasami męcza mnie takie wizyty, bo kompletnie nie ma zadnej inicjatywy, ale
            tak było od poczatku u nas i zadnych zmian nie widać...Wspieram Cię duchowosmile))
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :)do Joli 09.06.04, 22:19
              Wlasnie komp mi sie zawiesil jeszcze i wsiorbalo mi dlugiego posta,wrrrrrrr
              Teraz juz ide spac,bo nie chce pisac tego samego,bo tylko znou sie wkurze
              Buziaczki-Jola
              • camilcia Re: Styczeń 2003 :) znowu krótko 09.06.04, 23:58
                Joluś, nie martw się jeszcze troszkę, bądź dzielna, pomyśl że może to nie
                wynika ze złej woli tylko z charakteru/wieku/wychowania itp, ja tak sobie
                zawsze tłumaczę zachowanie mojej mamy, która potrafi, oj potrafi...
                Maja dzisiaj wstała o 5.30! myślałam że zwątpię, dobrze że lato to chociaż
                widno jest big_grin
                • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 10.06.04, 09:26
                  Poszli sami do kosciola i na procesje,nareszcie chwila oddechu,nawet sie nie
                  zapytali czy pojdziemy z nimi,no i wczesniej caly czas gadali jak to Szymon
                  pojdzie z nimi na procesje,a jak przyszlo co do czego,to po prostu poszli.
                  Wiem,ze oni ogolnie chca dobrze,ale oni mowia tylko o jedzeniu i
                  pieinadzach,czy ktos dobry czy zly to swiadczy san jego konta,poza tym oni
                  robia wszystko wg mnie tak. Rano sniadanie,przeciez rodzinne powinno byc,to nie
                  moga zaczekac za nas,on zjada sam,ona w polowie,my przychodzimy (bo Szymon
                  zrobil kupe i go przewijalam) jemy,oni odchodza od stolu,no dla mnie to
                  niedopuszczalne,przeciez nic im sie nie stanie jak zaczekaja 5
                  minut,szczegolenie,ze wszyscy dobrze wygladamy.Ledwo wstalismy od sniadania juz
                  problem co bedzie na obiad i trzeba juz ziemniaki obrac!!! o 8 rano.
                  Dzis chca jechac do znajomych,no i oczywiscie chca sie pochwalic wnukiem,sami
                  go nie wezma,bo nie potrafia sie nim zajac,wiec kaza mi jechac ze soba,a co
                  mnie obchodza ich znajomi,co my mamy tam robic,ja sie tylko bede stresowac ,bo
                  dom na pewno nie przygotowany dla malego dziecka,a przeciez Szymon bedzie
                  chcial wszystkiego dotknac i ja ciagle bede za nim latac i wszystkiego mu
                  zabraniac (nie cierpie chodzic z Szymonem do ludzi,ktorzy nie maja malych
                  dzieci). No a wczoraj zaproponowalam im,zebysmy pojechali do mariny do
                  Grzesia,zeby zobaczyli motorowke,no i w ogole tam jest slicznie,bo to przy
                  Skwerze Kosciuszki i bulwarze,no to mi powiedzial tesc,ze obiad rzeba w domu
                  zjesc,a potem,ze tam nie ma gdzie zaparkowac,a prawda jest taka,ze obok jest
                  kino SilverScreen weic ogromniasty parking. Jak wrocil GG (o 21.30) to mu
                  poweidzieli,ze to on,a nie ja, mial ich zaprosic dzien wczesniej,a on wiedza,ze
                  nie mogl tego zrobic,bo jest uzalezniony od innych i warunkw pogodowych,dzwonil
                  do mnie i mi to poweidzial,a ja im,ale to bylo zle.
                  Koncze,piszcie cos zebym miala odskocznie czytajac.
                  Buziaczki-Jola
                  • joannakw Re: Styczeń 2003 :) 10.06.04, 17:51
                    Hej Witajcie

                    Ja włsnie przyjechałam do teściów, faceci grają w tenisa stołowego , teściowa z
                    Kacprem a ja przy kompie, czytam bo u mnie w domu coś znowu padł Wrwrw
                    Generalnie nie mam powodów do marudzenia na nich ale wiadomu każdy ma swoje
                    humory i charakterek.
                    Jogaj współczuję i życzę duż dużo cierpliwości, pisz będziemy czytac a Tobie
                    będzie lżej.
                    Kończe bo cos sie dzieje , a kacper dzisiaj wcale nie chce jeśc sad

                    Zyczę miłego odpoczynki papa
                    - - - -
                    Joanna i Kacperek (07.01.2003)

                    Nowe fotki
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13267789&v=2&s=0
                    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) 10.06.04, 17:55
                      A jeszcze coś - we wtorek ścieliśmy Kacperkowi loczki.sad było mu za gorąco.
                      Teraz wygląda bardzo dorośle , tylko ma taka duża kreskę - zadrapanie przez
                      cały policzek, rozbierał samochod, powyrywał drzwi i sie podrapal. sad

                      Buziaczki papa
                      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 10.06.04, 21:03
                        OJ dzis ciekawy dzien,poszlam na procesje,bo co mialam w domu robic,dolaczylam
                        do nich,bardzo sie ucieszyli,no a po powrocie zaczelo sie,Ja nie lubie
                        niedopowidzen i innych takich,zawsze chce wszystkow wyjasnic,zawsze probuje
                        innych usprawiedliwiac. Wc zaczelam rozmowe z nimi i z 10 razy mi rece
                        opadaly,to taka rozmowa,ze do nich nic nie trafia,uparci przy swoim i na nic
                        argumenty,no ale przynajmniej jakies proby byly. W koncu pojechalam z
                        nimi,ludzie u ktorych bylismy bardzo fajni,siedzielismy na ogrodku wiec bylo
                        fajnie,a w ogole oni zeglarze wiec sie dogadalismy,poza tym ja troszke wypilam
                        i sie wyluzowalam,wiec bylo fajnie.
                        Joanna jak my sielismy Szymona to tez od razu zrobil sie taki dorosly to chyba
                        tak jest,oj za szybko rosna te nasze dzieci.
                        Buziaczki-Jola
                      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 10.06.04, 22:07
                        Ojej a ja wlasnie sie zachwycalam Kacperkowymi loczkami na Zobaczcie -ale
                        chlodniej i wygodniej jest Mu na pewno.,
                        Camilcia wspolczuje Ci ja jestem typem nocnego marka i jak musze wstac przed 8
                        to jestem nie zywa (czyli przez caly tydzien wink)) Na szczescie Zosia choc budzi
                        sie o brzasku szybko zasypia wtulona w Nas -dzis obudzilismy sie o 8.30 (wtedy
                        w nogach lozka spal tez zwiniety w kulke Stas wink)A propos Stas to dzis na
                        procesji nagle zaczal narzekac ze boli Go kregoslup i glowka i jak wrocilismy
                        to okazalo sie ze ma 38 st crying(( Przespal sie i odzyl wiec moze to nie bedzie
                        nic powaznego.
                        Jola trzymaj sie dalej dzielnie i z humorem. Ja tez nie cierpie takich wizyt bo
                        to krepujace dla obu stron -ostatnio na Wielkanoc u brata mojej tesciowej Oni
                        maja niskie stoliki i stoliczki i stawiali tam goraca kawe, herbate, wino a
                        Zosia probowala stawac trzymajac sie serwet-ja caly czas w pogoni za Nia, pies
                        szczekal na dzieci (bo nie przyzwyczajony) dzieci sie baly, pies zostal
                        wyrzucony do ogrodu bo przewrocil Zosie, wsiekal sie skaczac do okna -pani domu
                        co 3 min wznoszac oczy mowila biedny biedny piesiunio. Po pol godzinie bylam
                        mokra i wypompowana.Chyba dlugo nas nie zaprosza wink))).U Twoich Tesciow jest
                        chyba dodatkowy problem z komunikacja (czesty niestety wsrod ludzi) nie
                        potrafia jasno komunikowac swoich potrzeb i oczekiwan, daja sprzeczne
                        komunikaty - vide Procesja i sa absolutnie hermetyczni na komunikaty
                        innych.Dlugo jeszcze beda ?? Pozdrawiam wszystkich Skrzynka
    • kingabd1 Tak w skrocie 10.06.04, 23:23
      Witam Was „dlugooweekendowo „

      Jolu trzymaj się to tylko pare dni. Bądź dzielna. Tescie to bardzo drazliwy
      temat. Chyba rzadko zdarza się żeby wszystko było super. Ja nawet z moja mama
      ostatnio mam ostre starcia jeśli chodzi o sprawy zwiazane z Zuza. Np. Moja mama
      uwaza ze to bardzo niedobrze ze gotuje Zuzi na dwa dni a ja po prostu wole
      wyjsc z nia szybicej na dwor niż sterczec nad garnkami. Tym bardziej ze Zuzia
      jest trudna we wspolpracy i raczej ma jeszcze problem z tym żeby zajac się
      soba. A wy gotujecie codziennie?

      Co do siniakow Zuza ma ich tysiace. Wstyd mi zakladac jej krotkie spodenki, bo
      ludzie pomysla ze ja maltretujemy.

      Tak na marginesie o ktorej chodza spac wasze dzieci, bo wydaje mi się ze Zuza
      zaczela przesadzac. Ostatnio chodzi spac około 23. Dzisiaj udalo mi się ja
      uspic po 22. Spi oczywiście tylko z nami w lozku.

      Kini nie dziwie Ci się ze się wkurzylas na tate za komentarz. Ja robie
      dokladnie jak ty. Jak jestem u mojej mamy albo u tesciow to sobie odpuszczam i
      wtedy oni przjmuja paleczke. Wychodze z zalozenia ze skoro tak tesknia za
      wnusia to niech się troche nia pozajmuja ja biegam za nia caly dzien, niech
      zobacza ze latwo nie jest. Ale oni nigdy się temu nie sprzeciwiali i dla nich
      to oczywiste.

      Skrzynka rozczulil mnie Stasio w nogach lozka.

      Slyszalyscie e to ma być najchlodniejsze lato od 10 lat. Ja protestuje!!!!

      Co do kolejnego spotkania jestem ZA!!!!!! Może przyszly weekend?

      Aha musze Wam się pochwalic ze Zuzia pieknie sama je.

      No to na tyle
      caluski i dwie rybie luski
      • jogaj Re: Tak w skrocie 11.06.04, 10:19
        Ja tez oddaje paleczke w opiece rodzicom i staram sie tesciom,bo to jedyny
        mozliwy sposob na pozananie ich wnuka i zawiazanie jakis wizezow,po jak tylko
        bede patrzec to nic z tego nie bedzie,ja tez staram sie odsuwac,z tesciami jest
        ciezko,przed wczoraj jak szlismy na plac zabaw,spotkalam kolezanke i zaczelam z
        nia gadac wiec oni byli zmuszeni pojsc sami i sie nim zajac.
        Po wczorajszych gadkach jest duzo lepiej,mam jakas wieksza tolerancje,a
        Skrzynka bardzo trafnie ujelas to co o nich napisalas.
        Lece na spacer-Jola
    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 11.06.04, 15:15
      Jeszcze zapomnialam napisac,ze oczywiscie gotuje Szymonowi co drugi dzien,bo to
      dla mnie core gotowac codziennie,znam lepsze zajecia.Moja mama mowi,ze nam
      gotowala codziennie,ale mnie nie krytykuje tylko mowi,ze to moje dziecko i
      robie jak uwazam i bardzo ja za to cenie,ze mowi co mysli,ale nie zmusza mnie
      do niczego.
      Odebralam wyniki Szymona i wszystko w normie,posiew jalowy,siku tez juz robi
      lepiej,mam isc na konsultacje do chirurga ze stulejka. No i mam pytanie czy
      robilyscie cos z susiakami? jak to u Was wyglada? wiem,ze Alabama cos robila
      Fildkowi,napisz prosze jak to wygladalo,ile trwalo czy w znieczuleniu,czy
      opatrunek,ile sie goilo i czy wszystko teraz jest w porzadku.
      Pozdrowionka-Jola
    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) 12.06.04, 11:05
      Ale cisza sad Wszycy poza domem ???

      Wczoraj Kacper obudził sie ok 3,50 i zasna dopiero ok 5, a spanie w ciagu dnia
      było dopiero ok 16, wstał o 18 wdodatku z płącze. wiec dal wszystkim popalić.
      Dziaj wstał ok 8 i już spi. A ja chce już wracać do domu. Ale chyba nic z tego
      dopiero jutro, szczerze mówić już mnie trafia. Wierze co przechodzi Jola, ale
      pocieszenim jest to że to juz koniec tego wolnego.
      Co chodzi o gotowanie to tez raczej co drugi dzien, kacperka pilnuje ciocia i
      on jest często na obiadku u niej, lub ona gotuje jemu u nas, więc nikt mi nic
      nie dogaduje.
      Idę bo mój szanowny, chce jechac cos oglądac, o zgrozo wrwrwrwr, jakies płytki
      czy sztachety. sad a bezemnie ani rusz.
      Pozdrawiam
      • kini_franio Re: Styczeń 2003 :(( 12.06.04, 11:36
        hej, szybciutko, bo Franuś chorutki od wczoraj temperatura,w nocy az 40 st.,
        oczywisćie wizyta u lekarza nic nie wyjaśniła oprócz tego ze płuca czyste a
        gardełko lekko zaczerwienione, mamy tylko zbijac temp. i obserwować...Oprócz
        temp. nic sięnie dzieje, ale jesteśmy wymęczenisadZresztą teraz od rana też
        utrzymuje sie spadła od 39,2 do 38,4 po ibufenie..
        Jolu my z siusiakiem nic nie robilismy, napletek sam odchodzi barzo łądnie, ale
        nie zawsze uda mi się to zrobić, franus troche protestuje(ale wiem ze wszystko
        ok. i jego to nie boli, bo byliśmy u lekarza).
        TEz nie lubie wizyt u kogoś kto nie ma dzieci albo nie wie jak sie z nimi
        obchodzić (próbują zmusić do zabawy z psem itp.). co do teściów (mam na
        szczęście tylko teściową, teść widział Frania dwa razy w zyciu bodajże, franio
        mówi do niego"pan")faktycznie zazdroszczę jeśli stosunki układają sie nie tylko
        popraawnie ale wrecz serdecznie. Do mojej teściowej nie mam po prostu zaufania,
        wiem ze kocha bardzo Franka, choc rzadko zajmie sięnim z włąsnej inicjatwy, to
        po prostu nie wie jak sie nie zając np. wychodzimy do kina, franek po drzemce
        zakładam mu dodatkowy sweterek, który trzeba zdjac po jakimś czasie, wydaje mi
        sie to zupełnie normalne wiec nie wspominam o tym teściowej, wracamy po 3 h z
        kina, Franek spococny ze aż strach biega w sweterku...czepiam się może..ale to
        nie jedyna taka sytuacjaPo prostu WSZYSTKO trzeba jej mówić, a to dosyc
        krepujace bo moze odebrać to jako wymądrzanie się, ale że nie myslę o tym tylko
        ja świadczy sytuacja; idziemy na pogrzeb wujka teściwoa zajmuje sie Frankiem u
        nas, Marcin mówi:"Mamo sok dla Frania jest w lodówce, Mamo tylko zanim mu
        podasz podgrzej go wcześniej...."smile)uff to tyle mojego wyżalania się, choć
        nazbierałoby sie tego znacznie więcej..
        uciekam do Frania którego ratują tylko Teletubisie
        • jogaj Re: Styczeń 2003 :(( 12.06.04, 13:30
          Kini a Wy trzydniowke juz mieliscie? bo jak nie to pewnie teraz macie,a jak
          mieliscie to ja slyszalam,ze to nie prawda,ze przechodzi sie ja tylko raz.
          Przykro mi,ze Franio taki biedny.
          My dzis na placu zabaw mielismy spiecie,tesc robil zdjecia,przyszlismy,ja sie
          bawie z Szymonem tesc llata w kolo piaskownicy i zaczyna sie z Szymonem bawic
          wiec ja wstalam i poszlam,bo po co nas tam tyle,no i sie okazalo,ze tesc tylko
          pozowal do zdjecia z ta zabawa,a jak tesciowa zrobila zdjecie to sobie
          poszedl,wiec cos tam palnelam odnosnie zabawy to zdjecia,a potem na sile go
          wpychal na rozne zabawki,bo chial mu pstryknac fotke,w koncu mowi,zebym
          posadzila Szymka na rowerku (ktory tam stal jakiegos chlopca),a ja mowie,ze jak
          bedzie chcial to sam siadzie i nie bede go do niczego zmuszac.Obrazil sie,bo on
          potem moglby sie chwalic,ze Szymon ma taki bajerankci rowerek,a prawda taka,ze
          nie ma w ogole rowerka. Oj ciezka sprawa z tymi tesciami,ale i tak po rozmowie
          w piatek jest lepiej,bo jakas mam do nich wieszka tolerancje i nie wszystko
          mnie wkurza. Moj tesc to nawet wozka nie moze wniesc i zniesc po schodach,bo on
          prowadzi psa,ktory spokojnie moze biegac po klatce bez smyczy.
          Dzis idziemy na grilla do moich rodzicow,juz sie nie moge doczeakc,bo
          stesknilam sie za nimi.
          Buziaczki-Jola
          • kini_franio Re: Styczeń 2003 :(( 12.06.04, 15:32
            Dzieki Jolu za ciepłe słowo, faktycznie może to trzydniówka,Franek nie
            przechodził jeszcze , było podobnie ale temp. trwała tylko 1 dzień i nie było
            żadne wysypki. Teraz bidulek spi a ja co jakis czas zmieniam mu koszulkę. dziś
            rano moje Serduszko tak mnie wycałowało, po tej nieszczęsnej nocy, na koniec
            uscikał mnie i powiedział; "kocha!", nie sądzę żęby do końca wiedział o co z
            tym kochaniem chodzismile ale wzruszyłam się starsznie i dało mi to siłę na resztę
            dnia (to jeszze przed wizytą u konowała, przepraszam za sformułowanie ale mam
            pecha do lekarza na dyżurze, facet kompletnie niekomunikatywny)
            Jolu , miłej wizyty u rodziców, odetchniesz trochę!
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :(( 13.06.04, 10:18
              POJECHALI!!!
              Wlasnie pojechali,zab chyba mi sprzyja,bo pojechali,bo tescia rozbolal zab i
              pojechali,zeby mogl jutro z rana isc do dentysty. Troche to wszystko nie tak,bo
              dzis moj maz ma wolne,a oni pojechali,ze swoim synem widzieli sie bardzo
              krotko,bo przez caly ich pobyt GG wychodzil kolo 8 rano i wracal po 20, czasem
              pozniej,tak zmeczony,ze jadl i klad sie spac.
              Wczoraj bylo bardzo sympatycznie na grillu,wrocilismy dopiero kolo 22,Szymon
              szalal z moim tata i wcale nie chial wracac do domu,mimo,ze juz bylo bardzo
              pozno.
              No a mnie tutaj chyba nikt nie lubi,bo nikt nie pisze i nikt nie czyta moich
              wypocin sad((
              Kini zycze Ci,zeby to byla trzydniowka przynajmniej bedziesz wiedziala co to
              bylo jak wyjdzie wysypka,no i juz wlasciwie za Wami,bo trzeciego dnia temp
              spada i pojawia sie wysypka wiec juz dzis powinno byc po chorobie.
              Ktos wie na ile Ania pojechala nad morze? juz mi teskno za nia i za Paula.
              Reszta dziweczyn tez sie nie odzywa.
              No nic to,buziaczki-Jola
              • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 13.06.04, 23:08
                Uff! Nasi goście też pojechali, w sumie było nas ze 30 osób, nawet fajnie takie
                spotkanie wypadło, ale muszę przyznać, że trochę to wszystko męczące. zdam
                relację później, dzisiaj idę spać. Jolu, cieszę się że masz już spokój big_grin
                Jak Franio?
    • jogaj Re: Obrazam sie! 13.06.04, 22:55
      No dobra ja sie obrazam,ile mozna pisac do siebie,zaczynam pisac pamietnik.
      Bardzo mi smutno.
      Jola
      • paty_mama_olenki Re: Obrazam sie! 13.06.04, 23:26
        Jolu nie rob nam tego!!
        przeciez bez Ciebie to forum nie istnieje!
        Ja czytam codziennie tylko nie zawsze mam sily aby cos napisac. A chcialam Ci
        napisac, ze moze Twoj problem z tesciami rozwiazaloby poprostu proszenie ich o
        pomoc, np. Szymon siknal na podloge a Ty mowisz "mamo, moglaby mama to wytzrec
        bo ja musze zlapac reszte siuskow Szymona?" albo "czy moglyby tato mi pomoc
        sprzatnac talerze ze stolu? itp.
        Moze to jest taki typ ludzi, ktorym trzeba prosto z mostu powiedziec bo sami
        nigdy nie wpadna? Albo nie chca sie szarogesic w Twoim mieszkaniu? Nie
        wiem..tak sobie gdybam tylko. Bo nie wiem czy poprostu takiego sposobu
        probowalas.

        U nas od piatku, a raczej czwartku akcja biegunka. W nocy z czwartku na piatek
        doszla temperatura i w paitek zamiast na zkupach w Szczecinie i na kawie z Kini
        i jej rodzinka wyladowalismy u lekarza. Na szczescie to tylko niegrzny wirus.
        Zwalczylismy sprawe rozgotowanym jablkiem i smecta w jeden dzien. Wczoraj tylko
        ola byla taak oslabiona, ze wstala rano o 9:20 i juz o 12 znow poszla spac na
        dwie godziny.

        Olenka ostatnio cwiczy mowe i strasznie duzo powtarza slow. Niektore jej
        wychodza calkiem niezle, np. "bula" to cebula. A na komputer mowi "kuka" i nie
        pytajcie mnie dlaczego wink Dzis po raz pierwszy na pilke zamiast "gol"
        powiedziala "pilka", czym mnie bardzo zaskoczyla.

        Mam do Was pytanie. w czym spia Wasze Styczniaki? Olenka sie strasznie
        rozkopuje i czesto spi poprostu odkryta. Jak sie obudze to ja przykrywam. Spi w
        bawelnianych pajacykach albo body ze spiochami, czasem spiochy grubsze z
        welurku. Ale teraz jak sie zrobilo cieplej to otwieram okno na noc, bo inaczej
        nie mozna wyrobic i sie boje czasem, ze jak Ola sie odkryje to ja zawieje. A
        jak to wyglada u Was?

        pozdrawiam Was serdecznie i ide spac, bo az mi sie literki mieszaja
        Patrycja

        ps. Edyta po obejrzeniu Waszych zdjec z Mikolajek zapragnelam tam
        pojechac...sliczne miejsce...
        • socka2 Jestesmy opalone, wypoczete i szczesliwe :))) 14.06.04, 00:03
          Hej kochane styczniaki i mamusie!!! Niedawno wrocilysmy z Paestum - bylo
          super!!! Pogoda odlotowa (30 i wiecej stopni), woda w morzu cieplutka, Paula
          sie wybawila w piasku, w morzu, w basenie i na zwierzatkach w salonie gier smile
          Jestesmy zjarane i szczesliwe!!!! Chociaz.....wbrew Waszym zyczeniom (dzieki
          wielkie!!! w sobote nie udalo nam sie wejsc na forum zeby sie pozegnac bo sie
          nie otwieralo) Paula dostala w piatek biegunki sad(( biedna od 18 do 22 zrobila
          7 kup, od razu dzwonilam do naszego pediatry i kazal podawac cos tam z apteki -
          przeszlo, ale w sobote znowu 2 kupy i znowu spokoj do dzisiaj - kolejne dwie
          rzadzizny, no ale jest ok !!! Przeglodzilam troche moje dziecko, duzo dawalam
          pic, czesciej do piersi przystawialam (moje wybawienie, bo Paula nie pije za
          duzo z kubka) i poki co jest swietnie. Potowki zalaly cala szyje i dekolt, ale
          zasypalam dwa razy maka ziemniaczana i tez sie poprawilo.
          Teraz moje dziecie smacznie spi w samym body bez rekawkow pod cieniutkim
          przescieradlem - tutaj ostatnio upaly a my na poddaszu mieszkamy wiec mamy jak
          w saunie.

          Kini, Paty,Sewerynki, przykro mi z powodu maluchow sad mam nadzieje, ze wkrotce
          bedzie lepiej!!!

          No nic, udalo mi sie przebic przez posty, pokazac sie na forum, a teraz spadam
          na m jak milosc (niestety w wielkim opoznieniu na tv polonia)

          Pozdrawiamy goraco
          Ania i Paula

          PS. Jola, ja czytam Twoje posty zawsze ! smile))
        • socka2 Styczen 2003 14.06.04, 00:05
          Paty - a Paula wlasnie mowi gol na pilke smile))

          A&P
    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 08:29
      Pozdrawiam Wszystkich !!

      Najpier do Joli - nie nie rób tego, jakby nie Ty bo ja bym przez te dni, chyba
      oszlała jakby było tu tak pusto, bo zaglądałam tu częściej niż gdziekolwiek
      indziej.
      Kini i jak Franio??? Mama nadzieję ze już lepiej.
      Widze że że jakiś wirus siekręci, biedne dzieciaczki przez te kupki.smile Życze
      zdrówka.
      My wróciliśmy do domku, i wcale nie jest lepiej, jeszcze jeden taki tydzień to
      zwariuję, wykończę sie psychicznie. Z ojcem gorzej, Jacek dalej sie do niego
      nie odzywa, a o wspólnej wizycie nie ma mowy. Totalna nerwica, wszystko źel.
      Wszyscy źli. A ja między młotem a kowadłem. Przepraszam dziewczynmy, postaram
      sie mocno nie marudzić.

      Kacper - bąba, tylko "bibi" to znaczy ryby, i chce siedziec z wójkiem nad
      stawem i łowić, wiec w domu słychac albo bibi albo hugo, i jest przy tym bardzo
      słodki.
      Kacper śpi w piżamce, normalnej nie w body i nie w śpiochach. Spi już tak od
      zimy, rozkopuje się ostatnio też bardzo stasznie, ale to dletego że jest mu
      gorąco. Musze mu dac inną kołderke.

      Pozdrawiam serdecznie WSZYSTKICH

    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 08:36
      Zapomiałam, Witajcie Aniu i Paulo smile))
      Ciesze sie że Wam te dni upłyneły bardzo miło i wesoło.

      Pozdrawiam i buziaczki !!! kiss******** dla Wszystkich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka