franca1 Re: Styczeń 2003 :) 08.07.04, 10:32 Danwiku trzymaj się Wiki szybciutko wyjdzie na prostą może rzeczywiście to tylko zęby, a Daniel – może jeszcze wszystko się ułoży i okaże się, że są to cudowne kolonie… na długo pojechał? Jola, tak to było wesele mojego młodszego braciszka, przynajmniej jedno zdjęcie zamieszczę jak już będę miała. A było trochę niestandardowe, bo bez alkoholu, z występami (przedstawienie znajomych, piosenka rodziców panny młodej, wiersz ułożony przez młodych i jeszcze kilka wystąpień – czyli część artystyczna, zabawna muszę przyznać, i nie męcząca, szczególnie dobrze bawiła się Olga, która weszła na sam środek sceny). Była Karaoke, i quiz dla rodzin ze znajomości młodych – wygraliśmy 1 punkcikiem Było jeszcze kilka miłych akcentów, w ogóle było fajnie. No i trochę na wariackich papierach, jak zawsze u nas, moim zadaniem było umalowanie panny młodej, wpadłam do niej o drugiej a po pół godzinie była gotowa do wyjścia. Wyszło całkiem nieźle, nie chwaląc się oczywiście. I jeszcze do Joli – pepsi proszę tylko czasami w małych dawkach Skrzynka, może nie świetnie, ale rozumiem Twoje obawy, i już teraz nie lubię jak ktoś obcy dotyka Olgę, już staram się ją uczyć, że od obcych nie powinna nic brać, ale chyba i tak tego jeszcze nie rozumie. A wczoraj moje dziecko szalało, basen rozłożony, woda nalana, podobno próbowała pływać, no i wczoraj poprosiłam żeby Olga latała bez pieluchy, próba nauki korzystania z nocnika nieudana, Olcia nic sobie nie robi z mokrych majtek i udaje, że nie wie, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 08.07.04, 11:12 Hej ! Ania to ja po cichu trzymam kciuki ))) ale jak sie okaze ze jeszcze nie teraz tez sie nie martw kwestia czasu a staranie sie jest takie przyjemne )))))) Zosia dzis prawie nie utyka za to od rana biega w wozkiem dla lalek ktory zwykle kurzy sie w koncie ale wczoraj widziala jak Marysia sie bawila swoim.Pedze na jakies zajecia. Buziaki Skrzynka Ps dziewczyny co juz byly nad morzem macie jakis patent na majteczki na plaze? Nie chcialabym zeby Zosia siadala gola pupka na piachu bo ona ma bardzo wrazliwa siusiajeczke jak tylko cos zaraz robi sie czerwone i podraznione. U chlopakow jakos to bardziej "zamkniete" i oni biegali po prostu z golym pupskiem. Widzialam nawet kostiumiki dla takich dziewczynek ale po pierwsze drogie (okolo 100 zl) i mysle ze na staniczek jeszcze za wczesnie ))Majteczki ktore zwykle nosi sa bawelniane i bardzo luzne (po chlopcach ktorzy mieli w nich jeszcze tetrowa pieluche wiec Zosia ma duzo luzu i problemu mi nie rowiaza) moje trzy skarby ) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) do Skrzynki 08.07.04, 11:19 Kasia, zerknelam na forum przed wyjsciem na spacer. Pauli kupilam w H&M kapielowki za 2,9 euro - nie wiem czy w Wawie sa, bo w Berlinie zima kupilam. A tutaj kupilam stroj kapielowy - rozmiar chyba 86 za 3,5 euro. Ale to nie sa bawelniane sprawy, tylko takie lycrowe. Jak chcesz to sie rozejrze - mzoe bedzie cos ciekawego, a tutaj akurat obnizki sie zaczely. papa A&P Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 08.07.04, 11:30 Danwiczku, Wiki na pewno szybko goraczka ustąpi i będziecie mogły szaleć na dworku. Mati nie goraczkuje przy zębach, ale budzi sie w nocy i pojękuje, chyba teraz będziemy mieli akcje piątki. Danielowi po kilku dniach spodoba się na koloni i jeszcze nie bedzie chciał wracać, a na długo pojechał. Do małego szkrabka niedługo pójdziecie, to jeszcze nie widziałaś dzidzi. Byłam wczoraj na depilacji woskiem nóg i bikini, i to była moja pierwsza i ostatnia wizyta, bolało jak cholera i wiecej nie pójdę, jestem tylko ciekawa jak długotrwały jest efekt. Czy starczy chociaż 2 tyg. Jeszcze tylko jeden dzień w pracy i urlop, huuuuura!!! Pozdrawiam cieplutko Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 08.07.04, 11:44 Aga, nie martw się, może to rzeczywiście początek i Daniel się rozbryka zaraz wszystkim ząbkującym życzę zdrówka, mamusiom cierpliwości. Majce właśnie wczoraj odkryłam czwórki na dole, tylko czubeczki, ale nic nie wskazywało na ząbkowanie - ani humor ani zdrowie. dzisiaj idziemy do ortopedy, chcę żeby jej obejrzał stopy, Marcin ma straszne płaskostopie a Majka ma po nim kształt stóp, więc wolę sprawdzić czy jest ok. Skrzynka, ja Majci kupiłam majteczki kąpielówki w H&M za 4,99 była jakaś wyprzedaż, może zajrzyj. Jolu, ja w ciąży bardzo cierpiałam że nie mogę pić pepsi (i jeść chipsów itp) a jak raz zjadłam i popiłam pepsi to następnego dnia mi wyszło infekcja w badaniach moczu, wiem że to nic nie ma wspólnego ale jakoś mnie to zniechęciło. za to słodyczy jadłam kilogramy całe... nie wiem co zrobić z nocą, nie zakładłam Majci pieluchy, ale wczoraj się budzę, Majka tyłek mokry. spodnie od piżamy mokre, łóżko mokre - a ona śpi w najlepsze!!! nawet jak ją przebierałam to się za bardzo nie rozbudziła. ale my śpimy przy otwartym oknie, nie jest za ciepło. przecież się przeziębi z mokrym tyłkiem! no nie wiem, nie jestem w stanie się budzić co chwila i sprawdzać czy ma mokre łóżko. z radosnych wieści - Majka sika w plener tzn w powietrzu na trawkę - wiaderko niepotrzebne tak mnie dzisiaj boli brzuch, że nawet opalać mi się nie chce nie wiem dlaczego (połowa cyklu) może jajeczkowanie, a może blizna, ach z tym brzuchem moim... no nic idę do ogrodu bo moje dziecko chce do piaskownicy Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 08.07.04, 11:51 Lece na plaze,bo dzis w koncu jakis sloneczny dzien,Szymon sie obudzil o 10.30,a tu taka pogoda,nie moge z tym jego spaniem do poludnia,chyba ma to po tacie Ja Pepsi w ogole nie lubie,ale teraz to jedyna rzecz,ktora moze mi zgasic pragnienie,wystarczy jeden lyk,nie wiem czy to gaz czy kofeina,ale dziala. No dobra,bo sie w ogole nie wybierzemy. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 08.07.04, 14:00 Dzięki dziewczyny za slowa otuchy ) Jesteście kochane !!! Daniel pojechał na niespełna 3 tygodnie (dokładnie 19 dni) i wraca 19.07. Dziś dzwonił, że jest OK i ...właśnie się kąpali .... W MORZU !!! W sumie to już 3 dzień pogody i ich morskich kąpieli. Poza tym na ośrodku mają basen z podgrzewaną wodą i tam tez się pluskająa ... ale niestety organizacyjnie jest do d... tzn. ciągną te dzieciaki na plaże (gdy jest pogoda) albo włóczą się samopas po Rewalu. Stanowczo za mało mają wycieczek, jakiś zawodów itp itd. Starszym to odpowiada ale młodsze dzieci po prostu się nudzą - lezenie plackiem na plaży to nie dla nich a na dłuższe grzebanie w piachu są z kolei za duzi... pod tym względem Zielona szkoła była o niebo lepiej zorganizowana i dzieci nie miały czasu się nudzic ... Wiki tak jak myślałam ząbkowanie + drobna (na szczęście !) infekcja - gardło czerwone no i co najważniejsze obeszło sie bez antybiotyku. Tylko syropek ) Dorotko (Dador) ja oczywiście byłam już u siostrzeńca (w sumie 3x) ale ostatnio w niedzielę a dziś już czwartek i baaardzo tęsknię za tym dużym okruszkiem ) Ciekawe co powiecie na jego imię - KASJAN ???? Jak tam nasze mamusie ciężarne. Joluś jak się dziś czujesz ??? Obeszło się bez pepsi ? pzdr.aga Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 08.07.04, 15:09 Hej, hej, oj dawno nas nie bylo, pewnie nawet nie wiecie ze sie steskniłyście! Pokrótce co u nas: dziś po spóźnionym szczepieniu, było kiepsko bo aż 3 ukłucia, ale lizaak w nagrodę uratował sytuację. teraz Franek smacznie spi i przesypia najcieplejsze chwile tego tygodnia, pogoda do luftu, dziś troszkę cieplej, ale prawie bez słońca,ale za to pierwszy raz na krótki rękawek! Uwierzycie! Dopiero teraz bez bluzy, szlag mnie trafia z tą pogoda dlatego dołaczam sie do apelów Ani. Franek gada jak najęty, za to z sikaniem jesteśmy do tyłu, na nocniku za zadne skarby nie usiądzie, kałuza pod nogami to świetny pretekst do zabawy (OO!! Plum!). uzbroję się tylko w cierplwiosć i zaczynamy, rozmawiałam dziś z nasza lekarką, ona daje tydzień na naukę, a pieluchy w nocy w dalszym ciagu, Kamila myślę ze to chyba jednak za wcześnie na suche noce. Spróbujemy wiec powalczyć, ale konsekwentnie. Poczyekam tylko jak mi katar przejdzie, bo właśnie od wczoraj sie rozłożyłam(. Poza tym jestem trochę zaprcowana, maluję niemal akordowo i biegam po róznych dziwnych miejscach pokazujac te moje malunki. Do tego zaczęłam jeździć samochodem , trochę kulawo, ale adrenalina tak mi skacze że z emocji czasem ledwo zyję Jolu fajnie ze dobrze się czujesz Ty Fasolka i Szymuś, pamietam jak byłam w ciaży to straszną ochotę miałam na pepsi czy cole, chciało mi sie nawet wódki nie mówiąc o papierosach! Poza tym zachciewajek oprócz klasycznych ogórków kiszonych nie miałąm, wrecz wstret do jedzenia przez okragłe 9 m-cy. Agnieszka, cieszę sie z malutkiego (no nie takiego znowu!) siostrzeńca, imie niespotykane, pierwszy raz słyszę. Z tymi ząbkami to wszystkie styczniaki się mordują, Franek chyba walczy z 5 sama nie wiem, bo nie da sobie zajrzeć do pyszczka, w nocy postękuje i popłakuje w w dzień robił nam już takie awantury!. My urlopujemy sie dopiero od 01.08 w Ińsku, a wczoraj kupilismy przewodnik po Krecie i Marcin już nam cały plan wizyty montuje. Gdyby pogoda dopisała to chciałabym odwiedzić Paty w Świnoujściu i dziewczyny w Poddąbiu. Gdańsk przesunął nam się gdzieś w nieznane..... Franca fajnie zę urlop udany (świetne zdjecia), no i wesele również. Skrzynka - nasz wózek też skrzypi na dodatek, dwa razy sam próbował sie zlożyć!!!, z Franekim w srodku, musimy go chyba reklamowac jeszcze przed wyprawami wakacyjnymi.. Z naszych dialogów rodzinnych: Dziadek:"Franiu nie wysypuj chrupek na podłogę!Nie je się z podłogi. Lubisz tak?" Franio: "Lubi!" Dziadek: Smakuje? Franio , pomrukując: "Doobe, lepsie" (dobre, lepsze!) Scena 2: dziadek czyta gazetę reklamową: "parówki delikatesowe, drobiowe..." Franek: "Puwy??? Dzie?????????!" (Parówki gdzie??????????!) Pozdrawiamy ciepło i słonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 o majtkach do Skrzynki :) 08.07.04, 15:19 Ja tak szybciutko do Skrzynki - Olga biegala po plazy albo z gola pupa albo w bawelnianych majteczkach Atlantica - kupowalam w Factory w Ursusie po niecale 4pln - rozmiar M - fajne kolorki - zamiescilam nowe zdjecia na zobaczcie i tam Olga jest w nich widoczna. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: dzieki 08.07.04, 17:10 Hej ! Dzieki przejade sie i do Factory i zajrze do H&M. Danwiku dobrze ze Wikusi nic powaznego a Daniel ma lepszy humorek. Oby pogoda dopisala to nie bedzie sie mu tak dluzyc. Ale zecziscie nawet na tej plazy moglibyim jakis konkurs zorganizowac czy cos i od razu dzieciaki lepszy nastroj by mialy. Zosia wreszcie pierwszy raz w swoich calkiem letnich sukienusiach na ramiaczkach!!!! Kini ale sie usmialam z tych parowek )))) Camilcia gratulacje dla Mai za sik w plenerze ) my probujemy ale na razie bez wiaderka ani rusz. Na noc jednak zakladam Zosi pieluszke bo to tyle godzin. Czesto ma sucha ale po co ma zmarznac i sie zestresowac jak zdazy sie wpadka ) Henio -mniej wiecej w wieku Zosi opanowal nocnik ale nocne niespodzianki zdarzaly mu sie jeszcze w wieku 3 lat (a do dwoch i pol sypial w pampku). Calusy dla wszystkich ide pichcic dzis u nas "festiwal czeresni" ))) Skzrynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: dzieki 08.07.04, 23:13 Ja tak na szybko,bo jestem zmeczona,caly dzien na plazy,potem u rodzicow czekanie na sister i jej meza,przejechali wieczorem i dopiero wrocilismy do domu,Szymon jeszcze nie spi i wcale sie nie wybiera spac.My dzis caly dzien bez pieluchy,sikanie w plener OK,ale dwie wpadki zaliczone. Nie wiem czy jutro mi sie uda wpasc na forum wiec juz dzis sie zegnam na dwa tygodnie,jejeku jak ja bede za Wami tesknic. Kini dobrze,ze sie odezwalas,bo juz wzywalam,jeszcze Paty milczy jak zakleta. Aniu szybkiej przeprowadzki,Skrzynka co to festiwal czeresni? Imie faktycznie orginalne,jeszcze nie wiem czy mi sie podoba Buziaczki\-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 09.07.04, 11:10 Padam na twarz - przeprowadzka w takim upale + pakowanie do wyjazdu...ufffff.... A w PL podobno burze wszedzie - jedyne radio, ktorego slucham to RMF FM (lapie przez satelite) wlasnie podalo prognoze pogody (( mam nadzieje, ze to przejsciowe i ze zaraz znowu zaswieci sloneczko i wroci cieplo. Ja pakuje, a moje dziecie cale sie wysmarowalo granatowym markerem - koszulka, buzia, rece, nogi, wysmarowalo moim kremem do rak - wlosy, buzia i nogi i wydlubalo paluszkiem natluszczacz do ust...no comment... Chodzi w samych majtasach, siusiu pierwsze do nocnika, a teraz ciagle sucho. Ide dalej walczyc! Pozdrowienia Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 udanego urlopu 09.07.04, 11:12 Jola, zapomnialam - zycze Wam udanego urlopu, bawcie sie dobrze, niech Wam wiatry wieja i slonko swieci. Uwazajcie na siebie!!! skontaktujemy sie sms- owo papa calusy dla Szymka A&P Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: udanego urlopu 09.07.04, 12:31 My też życzymy Joli udanego urlopu : słoneczka słoneczaka i jeszcze raz słoneczka !!!! I innym urlopowiczkom również, rzecz jasna ) Aniu rozbroiła mnie pomysłowość Pauli, hmmm no cóż mamusia zajęta a maleńka znalazła sobie ciekawe zajęcie ) Ot, pomysłowe są te nasze styczniaki ! Aniu a Ty kiedy "znikasz" z forum i wyjeżdzasz do PL ? Już teraz ???? pzdr cieplutko. agnieszka ps. Skrzynka - mnie też zaintrygowało pojęcie: "festiwal czereśni" Cio to ????? Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: udanego urlopu 09.07.04, 13:24 Udanego urlopu Jolu, nie forsuj się zanadto, niech Wam słoneczko przyświeca cieplutko!!!Aniu a Wam bezpiecznej drogi i koniecznie przywieźcie trochę pięknej pogody do Pl. U nas w nocy burza była okropna, spać nie mogłam, do tego katar leje sie z nosa(Ale się kuruję, bo rozmawiałam wczoraj z Paty i namaiwałyśmy sie na wzajemne odwiedziny wiec nie wypada mi ciagać nosem My też musimy zakupić majteczki, wczoraj Franek na kilka sekund usiadł na nocniku, sukces niebywały, ale wstał i oczywiscie nasikał obok mówiąc:"Fanio jobił" czyli Franio zrobił...notabene moje dziecko już nie jest Niuniem, tylko Faniem, albo Haniem. Czereśnie mniam, mniam, tylko jakoś robami ciągle widzę jak w zeszłym roku zdecydowałam się zajrzeć co mają w środku, wcześniej wcinałam bez opamiętania. Uciekam, bo mi z nosa kapie Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: udanego urlopu 09.07.04, 13:36 Tyle napisałam i wszystko zniknęło(( Jolu udanego urlopu dużo słoneczka!, Aniu bezpiecznej drogi, przywieźcie troszke słoneczka do PL!!! uciekam, bo kapie mi z nosa Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 09.07.04, 13:53 Jolu, życze udanego urlopu, uważaj na siebie i dbaj o fasolke. Ja też się z wami żegnam na 2 tygodnie. Jeden tygzień w Krynicy Morskiej drugi na Mazurach, wyjeżdżamy dziś wieczorem. Pa, pa,pa Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 09.07.04, 14:55 dziewczyny wyjeżdzające - udanego urlopu! Jolu dbaj o siebie. U nas 30 stopni i piękne słońce- zaklinania pomogły. wreszcie!!! Maja śpi, lecę na leżak. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 09.07.04, 15:06 Dadorku, Wam rowniez udanego urlopu, duzo slonca i usmiechow. No i w ogole wszystkim urlopujacym sie! Dzieki tez za zyczenia Nam w takim razie tez wypada juz sie pozegnac - jedziemy jutro i nie bedzie nas miesiac. Jak bedzie ladna pogoda, to na pewno bedzie nas mozna spotkac nad morzem, a jak nie, to pozwiedzamy troche. Trzymajcie sie cieplutko i piszcie duzo!!!!! Buziaki Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: urlopowiczki ... 09.07.04, 16:54 Wszystkim urlopowiczom życzę dużo słoneczka,relaksujcie sie i wypoczeci, szybko wracajcie ! Danwiku siostra bardzo oryginalne imię wynalazla!(czy już była w urzedzie?). Moja znajoma chciala nazwac córeczkę Ines ,ale miała problemy (nie chcieli wpisać takiego imienia ) i zmieniła na Ingę. Mam nadzieję ,że forum nie zamilknie ,chyba ktos jeszcze zostal w domu ! Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: urlopowiczki ... 09.07.04, 17:15 hejka No w końcu udało mi sie tutaj zajrzeć. Ciagle coś porabialiśmy wieczorkami i potem padałam na twarz. U nas walka pampkami trwa, choć w tym tygodniu była przerwana wypowiedzłam im wojnę przez 2 godzinami na razie 2 razy zesikał się maluch na podłogę. U nas 3 ząbki nowe są widoczne. Wczoraj bawiłam sie w fryzjera. Najpierw mama mnie ufarbowała, a potem kolejno ja obinałam Dawcia ślubnego i mojego tatę. Dawcio dodłapuje nowe słówka i coraz lepiej go rozumiemy. Ostatnio namiętnie próbujemy znaleźć niedrogie kwatery w dzwinowie z marnym skutkiem. Wszystkie, które wynaleźliśmy w necie już są zarezerwwane. Ja też chcę lata i upałów no dobra moze nie upałó ale co najmniej stopni. Aniu przywieź nam troche ciepełka. Oczywiscie urlopowiczom życze słoneczka i odpoczynku. Używajcie, uzywajcie i jeszcze raz uzywajcie. Dawniku nie martw sie zobaczysz, że Daniel nie będzie chcial wracać. oki spadam bo Dawcio robi sie nie znośny Papajki Didi ze swoim kochanym urwiskiem Dawciem Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: urlopowiczki ... 09.07.04, 21:25 ojej czy ktoś zostanie na placu boju czy wszystkie dziewczyny zamilkną ??? Smutno będzie na forum ale jeszcze raz życzę Wam kochane duuuuuuuuuuuzo słońca i beztroskich wakacji w gronie najbliższych Wam osób ) Edyta - Kasjan już zarejestrowany w urzędzie a imię widnieje w naszym polskim skarbczyku imion (więc nie było z tym problemu). pzdr. aga ps. malutki sukces - Daniel dziś wogóle do nas nie dzwonił ani nie wysyłał sms- ów ... więc chyba dobrze się bawi !!?? Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: urlopowiczki ... 09.07.04, 21:37 jeszcze raz ja - właśnie dzwonił Daniel, zeby nam życzyć kolorowych snów i powiedzieć, że nas kocha )))) Wszystko OK!!!! a ja przy okazji sprawdzam czy poprawnie działa mój link do nowych zdjęc , no i oczywiście serdecznie zapraszam (obecne) dziewczyny do ich obejrzenia ) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: sorry-cholery można dostac z tą sygnaturką :( 09.07.04, 21:45 Jeszcze jedno podejście (mam nadzieję, że tym razem udane) i będzie to link do właściwego miejsca (tym bardziej, ze cosik poknociłam i najnowsze zdjęcia wkleiły mi się deczko za wysoko ( buziaczki. aga Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: sorry-cholery można dostac z tym forum 10.07.04, 19:09 Hej1 Wczoraj za nic nie dalo sie wyslac posta. Ten jest probny jak pojdzie napisze wiecej Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: sorry-cholery można dostac z tym forum ;0 10.07.04, 19:20 No i poszlo! Wczoraj tak mi zalezalo zeby pozegnac sie z dziewczynami ktore zaczynaja urlopowac a tu gucio((Nic nie chcialo sie wyslac. Festiwal czeresni -nazwe wymyslili chlopcy mialam lubianke czeresni do zuzycia na szybko (no te tam co mieszkaja w srodku zaczely sie mnozyc )) wiec byla zupa czeresniowa, placuszki z czeresniami, dla Zochny kukurydziane bez jajek - ale sie nimi zajadala i na kolacje gofry wlasnego wypieku oczywiscie z czeresniami )) Musze sie Wam pochwalic dzisiejszymi zakupami-poszalelismy troche na wyprzedazach efektem jest bardzo fajna kurteczka przeciwdeszczowa i adidaski z Decathlonu dla Zosi, i kostium kapielowy z Cubusa dla mnie. Bardzo sie z niego ciesze bo udalo mi sie upolowac taki z szortami jakie najbardziej lubie (zawsze mam problemy z okolicami bikini -krem depilujacy starcza na kilka dni golenie na dwa i zawsze porobia mi sie tam jakis krosti i paskudnie to potem wyglada) Oj a za tydzien bede juz pewnie nad moim ukochanym morzem )) Milego weekendu Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: sorry-cholery można dostac z tym forum ;0 10.07.04, 21:24 rzeczywiście, mi się najczęściej tak dzieje wtedy, jak chcę coś koniecznie przeczytać/napisać lub jak mam czas - czas ładowania strony przekroczony - albo tego typu cuda My też mieliśmy jechać dzisiaj na wyprzedaże, ale wczoraj mieliśmy wychodne. u nas nad zalewem była impreza jakiś konkurs DJów, było super ja się wytańczyłam, spotkaliśmy znajomych, wróciliśmy po 3 nad ranem i wstaliśmy w południe! wszystko oczywiście dzięki niani naszej (a swoją drogą rzebym ja nianię brała do dziecka jak moja mama w domu...) która u nas spała i rano była na tyle wspaniałomyślna, że wzięła Majcię na spacer! jedziemy jutro i mam nadzieję na niezłe zakupy! resztę dnia spędziliśmy w ogrodzie, Maja oczywiście nie wychodziła z basenu. Muszę Wam powiedzieć, że my też już zaczęliśmy ciążowe starania. tzn nie jakoś intensywnie, po prostu się nie zabezpieczamy, jakoś mi dziwnie niby chcę a nie chcę... Skrzynka, super pomysł z tym festiwalem , czy możesz mi napisać co jest w Factory i gdzie to dokładnie? już tyle razy słyszałam, może warto pojechać? Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: sorry-cholery można dostac z tym forum ;0 11.07.04, 20:34 Podzielam zdanie, że forum chodzi do bani. Mi też dzisiaj wysjoczyło, że przekroczyłam czas, a dopiero co sie zalogowałam. Ja oczywiście pisze w biegu, bo Dawcio sie kąpit i zaraz po kapaniu moja działka czyli ubieranie. My wczoraj chodziliśmy po mieście, ale tylko na różnych formowych sklepach i nic sobie nie kupiłam musze skoczyć do jakis marketów ale u nas tylko real i tesco i auchan. Kicha straszna nawet fajnych marketów nie ma. Dziś Dawcio szalał na działce. Szkoda, że nie było na tele ciepło żeby mu w końcu nadmuchac jego plac zabaw i napełnić wodą jeszcze nie był wypróbowany przez niego od dina dziecka, wtedy próbawał na sucho. Kasiu pisałaś że pieczesz gofry, jeśli masz sprawdzony przepis to bardzo poprosze o przesłanie mozesz na priva cool_szkrabek@poczta.fm lub napisz go po porstu w poście. Mnie rózne wychodzą bardzo chciałabym, żeby mi wyszły takie jak kupne. Aż mi sie zachciało gofrów jak przeczytałam Twojego posta. Aga imie Kasnaj bardzo oryginalne i fajne. vKiedys zastaanwiałam sie jakie imie bym dała gdybym miała drugiegi dzisziusia to wymyśliłam Alex Olivier tylko nie wiem które by było pierwsze, ale to na wszelki wypadek. Oki musze kończyć bo chłopaki wołają, ze juzwychodzą i musze naszykować ubranka. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: no, dzisiaj forum chodzi OK 12.07.04, 13:27 Ale tu pustki !!!! No tak wszystkie na urlopach ... a ja w pracy ( Dobrze, że przynajmniej się ciut przejaśniło. A jak tam nad morzem ???? Czy ktoś jest na zachodnim wybrzeżu (Daniel w Rewalu) ??? Głupoty piszę - przecież jeżeli nawet jesteście na wakacjach to nie siedzicie na forum ... ale popisać sobie mogę ) Skrzynka ja też poproszę przepis na gofry (mam jakiś ale gofry nie są tak pyszne i chrupiące jak kupne ( Didi - imię Olivier bardzo fajne (Alex też ale Olivier bardziej mi leży ). A jak dziewczynka - Oliwia ????? buziaczki. aga Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 n-ta proba umieszczenia postu 12.07.04, 14:08 Skrzynka, fajne te Wasze zabawy , festiwale i dni tematyczne, ale się rozmazylam ... A u nas wczoraj dzien w plenerze, wybralismy się do Zelazowej Woli, Olga szalala po poarku i koniecznie chciala wskoczyc do rzeczki, w koncu zdaowolila się zamoczeniem nogi i obserwowaniem wysilkow taty probujacego zlapac zabe Potem poszlismy na Meksykanskie jedzonko mniam, ostre było Korzystajac z drzemki Olgi przynioslam ze strychu mojego starego konia na biegunach, teraz stoi schowany miedzy choinkami i schnie, ale będzie uciecha, jak uda się przymocowac plozy do niego. A na drzewie zawisla tez po nas (po mnie i moim bracie) hustawka - Olga siedziala w niej prawie do zmroku i spiewala jak pijany facet "na na na mabu madzia, la la mama mama dzidzia dziadzia, bu na" pozostalych slow nie pamietam ale darla się na cala ulice. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: n-ta proba umieszczenia postu 12.07.04, 14:10 o udana, az czuje sie zaskoczona Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: n-ta proba umieszczenia postu 12.07.04, 15:17 Hej!No i pada ( Camilcia Factory jest na Placu Czerwca 76 przy siedzibie Gminy Ursus jadac wzdluz torow kolejowych po stronie zakladow Ursus w strone Wloch po lewej stronie przed wiaduktem kolejowym -nie da sie nie zauwazyc. Sa tam markowe sklepy wysprzedajace resztki kolekcji itp czasem mozna upolowac cos naprawde fajnego w milej cenie z tym ze trzeba sie przygotowac na to ze nie ma pelnej rozmiarowki i czasem cos jest np zaplamione itp. Sklepy z rzeczami typowo dzieciecymi sa ze trzy ale dosc drogie (np kurteczka przeciwdeszczowa dla Zosi Chicco w Factory byla za 150 zl(obnizka z 300) a w Decathlonie tez naprawde super z uszczelnionymi szwami leciutka itd za 60! Natomiast my zaopatrujemy sie tam wszyscy w dzinsy (Wrangler,Lee, Levis i inne) buty typu adidasy (jest Nike, Adidas, Puma i Reebok itp.) W Calzedoni sa dobre gatunkowo rajstopy po 5zl i bielizna (np upolowalam swietny czarny koronkowy biustonosz za 19 zl i naprawde dobrze sie nosi) tam tez kupuje rajstopki Zosi i skarpetki dzieciakom (ceny od 3-5 zl. Po za tym jest Cottonfield, Ecco, Gino Rossi, Atlantic, Reserved, Diverse, Molton i wiele innych sklepow firmowych ciuchowych. Moje ulubione pezpisy gofrowe ; 1.4 jajka, 180g maki zytniej, 100g cukru. 1 lyzka stopionego masla, 4 lyzki stolowe wody. 10 min miksujemy i gotowe 2.250 g maki 1 jajo 1 lyzka stopionego masla 1 szklanka zsiadlego mleka albo kefiru, szczypta soli. miksujemy na "gesta smietane" 3.300g maki wroclawskiej 0,5l mleka 75g cukru pudru szczypta soli 100g masla 2 jajka 15 g proszku do pieczenia. dobrze zmiksowac Przetrenowalam wariacje z przepiorczymi jajkami,Bebilonem Pepti zamiast mleka itp. Gofrownice kupilismy jak chlopcy byli na swojej diecie i strasznie zal mi ich bylo ze nigdy zadnego deseru poza wata cukrowa nie moga. Ale jak wyrosli z alergii dalej lubia takie domowe (no i wiadomo ze jak sie kupuje to po jednym a tak to jest objadanie sie a to z owockami a to z bita smietanka a to z dzemem itp.Henio potrafi na kolacje wsunac trzy! Zwykle smaze wiecej z podwojnej porcji ciasta i nastepnego dnia odgrzewam w piekarniku. Pozdrawiam Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: n-ta proba umieszczenia postu 12.07.04, 18:15 Skrzynko wilekie dzieki za przepis. Zaraz biegne do lodówki i pogrzebać w szafkach i biorę sie za wypróbowanie jednego z przepisów póki chłopaki śpią. Aga wiesz to są imiona jakby sie dzieciatko przytrafiło. Dziewczynka to może martynka lub Klaudia, dal dziewczynek nie mamy spracyzowanych imion. Z tymi sklepami w W-wie macie fajnie. Też bym chetnie pobuszowała po wysprzedażach. Ostatnio kupiłam sobie odlotowe spodnie w orsayu na przecienie ze 119 na 59,90 przecenili. musze je tylko troszke skrócić. Cos pustki bez dziewczyn szczególnie bez Ani i Joli. Ale damy radę. Ogłaszam pełna mobilizację, zeby dziewczyny miały co spiać. Aga nigdy nie mogę Ciebie złapać na gg, Skrzyneczko moze Ty masz gg? Franca wróciła z urlopu i na gg tez jej nie łapię. Jak miałam w pracy to jeszcze czasami zamieniłysmy parę zdan, a jak mam juz net w domku to wogóle. O moze Wy macie sprawdzone sposoby na usuniecie plam z kubusia. Dawcio zapalmił mi pściel z Glucka i nie mogę jej niczym odplamić, juz moczyła sie w tym nowym Vanishu i trzy razy ja prałam i nic, plamy jak były tak są. Dawcio coraz wiecej juz gada i dziś pojaw3ilo sie nowe słówko "pada" i wyszło mu cos podobnego do daj dziubka, ale bardziej po sowjemu. Kotka Maciusia woła coś pomiedzu matuś a tatuś ciazko to napisać. Bardzo lubi robić idzie rak, z tym że u niego to jest "idie idie idie" i śmiech. Oki kończe to chwalenie i do roboty za gofry. Trzymajcie kciuki, żeby się udały Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 :))))))))) 12.07.04, 18:55 Didi - no to podciagam troche styczen )) po 24 -godzinnej podrozy dojechalismy do Krakowa, droga od slowacji tragiczna, deszcz, roboty na drogach, nerwowa ...echhhhh....ale jest dobrze,bo pogoda ok zaraz bede dzwonic do Sewerynek, moze jutro do zoo razem wyskoczymy. Pozdrawiamy wszystkich seerdecznie z pieknego Krakowa i czekamy na spotkanie Ania iPaula (pedzimy na zarelko nad jezioro) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 nr do Sewerynki!!! 12.07.04, 19:07 dziewczyny, ktora ma namiary na Iwone? nie moge otworzyc poczty, a nie wpisalam nr do telefonu ((((( POMOCY!!!! a tak chcialabym sie z Nimi zobaczyc...... czekam na odpowiedz A&P Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: liscik od Didi 12.07.04, 21:23 w załączeniu poniżej wiadomość od Didi bo ja jakieś problemy z Forum ): Dostałam sms-a od Ani, że jest w Krakowie i chce się skontaktować z Sewerynką. Wysłalam do Sewerynki emaila na priva, ale nie wiem czy się odezwie z prośbą o kontakt z Anią. KASIU już upiekłam gofry i wyszły mi o niebo lepsze niż z mioch przepisów. Robiłam przepis nr 1. Wyszłły mi troche za suche, ale to może wina mąki, bo nie miałam żytniej i dałam pszenną tortową. Może za duzo tej mąki sama niewiem. Ale gofry i tak były pycha. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: :))))))))) 12.07.04, 21:31 Skrzynka, dzięki za opis, pojechaliśmy tam dzisiaj, rzeczywiście jeżeli chodzi o spodnie i buty to nieźle, akurat nie potrzebowaliśmy, ale moje ukochane intimissimi jest i calzedonia i tatuum itd, bardzo fajną bieliznę sobie kupiłam i Majeczce. dzisiaj to zupełnie przypadkiem, mąż musiał jechać do Wawy i się zabrałyśmy. a wczoraj też bardzo udane zakupy moje 3 ulubione sklepy: terranova, H&M i ZARA! właściwie nigdzie więcej nie wchodzę (bo czasu mało i z Majką zakupy nie zawsze są fajne) a obkupiłam się po uszy na lato, no i w cubusie super spódniczka i spodenki, tylko bikinie nie mam, ale ja jakoś zawsze wybrzydzam, dodatkowo po odstawieniu Majki od piersi zostały mi dwa flaczki w opłakanym stanie... no i kup tu bikini Aniu, miło Cię widzieć (tzn czytać) tzn że jesteście bezpiecznie w Polsce, namiar do Iwony to chyba Paty miała? Majka się zrobiła niezły uparciuch, wczoraj w sklepie jak zobaczyła jedne buty to nie było mowy - przymieżanie itd, trzy numery za duże ale kup i koniec, nie chciała wyjść, zdejmowała swoje i tamte zakładała, to samo z różowym kapeluszem, który jej kupiliśmy w końcu bo na szczęście kosztował 5 zl - no ma jużswój gust kobietka mała. zatrzymywaliśmy się przy każdym samochodzie i karuzeli itp (te na monety, jeżdzące) była zachwycona, wreszcie mogła się porządnie bawić ze sobą !!! bo od dawna Maja się bawi ze swoim odbiciem w lustrze, ale w sklepach to były porządne lustra! niesamowite to jest, robi miny, rozmawia, robi a-ku-ku, całuje itd. ok, idę na kolację, a potem mamy w planie film pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: no i znowu pada deszcz!!!!!!!!! 12.07.04, 22:32 Za oknem "kap,kap"(tak mówi moj synek na deszcz!)Minio śpi to mogę coś skrobnąć? Pogoda doprowadza mnie do szału: w pracy chodze jakaś ospala nie chce mi się nic robić tylko wyczekuje 15. W domu Minia i babcie wirus chyba jakis dopadł .Wczoraj katar dzisiaj doszedł kaszel narazie bez temperatury tak więc Michalka lecze wit.C,syropami i mascią rozgrzewającą mam nadzieje,że to wystarczy!!!!! Didi co do odplamiania: to do rzeczy białych i z czystej bawełny (do trudnych plam? )używam Domestosu,ostatnio odplamiałam z soku bialą podkoszulkę Minia i plama super zeszła!Tak też robiłam zawsze ze śliniakami po marchewce i jablku? Co do kolorowych rzeczy to nie znam żadnego cudownago preparatu!!! Michałek też coraz więcej mówi i coraz bardziej zrozumiale dla innych !Rozczula mnie najbardziej jak przychodzi do mnie ,bierze mnie za rękę i mowi "mama oć"i prowadzi gdzieś...jak jest ktos w łazience to on puka do drzwi i mowi np."tata dzi"tzn.tata otworz drzwi z każdym dniem czyms mnie zaskakuje? Aniu witamy w Polsce ! Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: no i znowu pada deszcz!!!!!!!!! 13.07.04, 07:43 Hej ! Wy wszystkie jeszcze napewno smacznie śpicie a ja już w pracy i skrobnę cosik. Anie serdecznie witam w Polsce ). Odplamiacz do koloró - ja używam Wanish-a. Skrzynka - spostrzegawcza z Ciebie "kobitka" taaa Wiki ma malutkie kaczuszki (w uszkach) - prezent od Chrzestnej. Od pewnego czasu się bawiła i na niby zakładała kolczyki (i ciągle oglądała moje).Poza tym w pracy koleżanki mnie przekonały, że jest jeszcze na tyle mała i nie będzie ich ciągle dotykać na uszkach i ciągnąć (co grozi infekcją), no i lepiej zrobić to letnią porą niż zimą (grube czapki). Więc z duszą na ramieniu ( i bez wiedzy Tomka) poszliśmy z Danielem do kosmetyczki. Posmarowałam jej uszy kremem znieczulającym Emla.... uszka bardzo fajnie się zagoiły a i Tomek za bardzo nie marudził )... ech muszę kończyć bo robota się szykuje. Może potem jeszcze wpadnę na "pogaduszki" ..,. byle bym tylko sama ze sobą nie rozmawiała ) Dziewczyny wstawać !!!! Pobudka!!! ---- Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!! Daniel i Wiktoria GG 3229776 Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 ja nie spie ... 13.07.04, 08:51 Aga nie wszyscy jeszcze spią ty pisałaś a ja siedziałam w pociągu no i przede mna kolejny pracowity dzień, Z nowych słów Olgi - dum czyli drzewo - nie pytajcie dlaczego, dom, jaba - zaba, No i oczywiście Olga znalazla konika miedzy drzewami, tzn pies znalazl i oszalal, bo myslal ze to prawdziwe zwierze tam się czai, a potem było karmienie trawa, pojenie, glaskanie, wsiadanie, przytulanie się. W domu tez ma cala kolekcje az 4 konikow, plus czerwony maly samochodzik i mamy hit tygodnia czyli ulubione zabawki Olgi od soboty. Czy Wasze maluchy tez tak szaleja z tymi konikami? Jeszcze ze wczorajszych wyczynow, Ola zostala sama na sekunde, moja mam poleciala po portwel wraca i ... Olga kleczy nad kaluza i moczy glowe Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: ja nie spie ... 13.07.04, 11:53 Przepraszam Madziu ... wiem, że nie wszystkie dziewczyny się urlopują - niektóre tak jak i my pracują. No w końcu i my zasłużymy chyba na malutki urlopek ) Mam nadzieję, że naszym wypoczywającym Styczniakom pogoda dopisuje !!! Bo niestety w Bytomiu leje jak ch..... Wściec się można z takim latem !!!!! A Daniela wczoraj osa użądliła w kostkę (u nogi) buuu Madziu o jakich konikach piszesz ???? Takim malutkich do zabawy czy takich większych do bujania ? No i jeszcze jedno - dla mnie hit tygodnia - to Olga z głowką w kałuży ) Nie ma to jak pomysłowość maluchów ) buziaczki (szczególnie gorące dla panny z mokrą głową ) aga Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: małe sprostowanie 13.07.04, 11:56 Żeby mnie któraś nie posądziła o używanie baaardzo brzydkich i niecenzuralnych słów ... malutkie sprostowanie ... "leje jak ch ... czyli jak cholera !!!! aga Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: ja nie spie ... 13.07.04, 13:01 Aga, ten ze strychu - między choinkami to bujany - jeszcze zdekompletowany ale moze uda sie naprawic, w koncu ma dobre 20 lat staruszek. A pozostale to oczywiscie male koniki - plastikowe głównie, epoka konikowa trwa u nas od dawna, kazda okazja do zabawy konikami i w konika dobra - schylone plecy mamy - Olga juz sie wdrapuje i udaje ze jedzie, noga zalozona na noge ... istny obled. No i oczywiscie nadal zafascynowana BU czyli "potworami", co jakis czas stoi przy TV i sie dopomina ulubionej bajki, a boi sie muchy choc sposobem na przewalczenie tego "stracha" stalo sie odganianie z krzkiem "sio sio" i lek mija. Proste a jak skuteczne A tymi goframi to narobilyscie mi ogromnego "smaka" od dawna mam zamiar kupic gofrownice i chyba wreszcie sie zdecyduje. Jakies konkretne polecacie. My jako dodatek do pieniazkow dalismy mojemu bratu istne cudo Philipsa - 3 in 1 czyli gofrownica, zapiekacz i grill w jednym. Tylko nie jestem przekonana ze mi az tyle w jednym potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 co za dzień ... 13.07.04, 14:49 nie ma jeszcze 15 a ja mam wrażenie, że w pracy siedzę i siedzę czas mi się dzisiaj ciągnie jak brazylijski tasiemiec, jak spagetti ... O! zresztą wyglądam jakbym miała ciężką noc za sobą. W końcu spałam tyle co zazwyczaj czyli 5 godzin z hakiem, a jednak nie do wszystkiego można się przyzwyczaić. Czy tylko ja się dzisiaj tak czuję? Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: co za dzień ... 13.07.04, 17:58 a mi kolorowo, lekcje wakacyjne mi się skończyły (komuś się urlop nagle wyklarował) więc nie mam ani jednej godzinki. czuję pełen luz, dzisiaj byłam na pierwszych zajęciach tańca (tzn wczoraj były pierwsze ale nie mogłam) przez 3 tygodnie codziennie 1,5 godziny. dzisiaj uczyliśmy się rock&rolla, powtarzaliśmy cza-czę (z wczoraj) przed nami salsa, rumba i inne. ale super było, tego mi brakowało! w dodatku to dobra gimnastyka, a kurs jest organizowany przez miejski dom kultury - nieodpłatnie, chętnych nie ma wielu (jakieś 20 osób), pewnie dlatego że się ludzie urlopują. Ja dodaję do prania Vanisha i czasem nawet ciemne rzeczy piorę w wysokiej temperaturze, czasem po jednym praniu nie zejdzie, ale po dwóch zazwyczaj tak. Majka ostatnio zainteresowana TV, ogląda na zmianę Reksia i pszczółkę Maję chyba jutro zrobię gofry, smaka narobiłyście. franca! Olga jest niesamowita Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: co za dzień ... 13.07.04, 20:49 hej, dzieki dziewczyny za przywitanie... ))) pogoda nas w Krakowie nie rozpieszcza uciekalismy z zoo, z kazimierza i wczoraj wieczorem z rynku, ale ogolnie jest ok. Z Sewerynki nie spotkalam sie, ostatnia nadzieja w Paty, jezeli wejdzie na forum i poda mi nr do Iwony. Wczoraj zmartwilam sie troche, bo dostalam @ ale okazuje sie, ze to jedna kropelka, a dzisiaj caly dzien nic )) czyzby??????? Kamila, ja tez tak mialam, jak Ty - niby chce ale sie boje...no ale sie zdecydowalismy No dobra, lece do Pauli i Natalii ktore brzdakaja na fortepianie ))) Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: co za dzień ... 13.07.04, 21:34 Witam dziewczyny. Wasze dzieci wciąż mnie zadziwiają i to sikanie i rozumne komunikowanie się. Gratulacje. Jolu czy Szymon zaczął więcej mówić? Bo ja naprawdę martwię się że Wojciech nic nie chce mówić. Dużo rozumie ale nic nie chce ani powtarzać ani nazywać, „M” nie jest w stanie wyprodukować więc krówka robi „BUUU”. Komukolwiek mówię o moich zmartwieniach to wszyscy na mnie psioczą że przesadzam, że chłopcy zawsze wolniej, że są dzieci 3 letnie które nie mówią, że on taki ruchliwy i pogodny.... Skrzyneczko czy mam iść już to logopedy czy czekać cierpliwie, staram się do niego dużo mówić ale on jakoś tak jakby nie widzial potrzeby mówienia, „tata” powtórzy ale sam od siebie nie zawoła tylko płacze jak mu coś nie wychodzi a potrzebuje naszej pomocy. Jest takie forum o opóźnieniu mowy na prywatnych i wiem że starsze dzieci też są i nie mówią ale...... Z sikaniem będziemy próbować, kupiłam 5 par majteczek ale to chyba za mało jak na jeden dzień, nie? Nasze sierpniowe wakacje czekają – gdzieś bo wciąż nie wiemy gdzie a czas leci. Spotykam się z różnymi przyszłymi nianiami dla wojciecha bo nasza dotychczasowa wyfrunęła do Anglii. Jedna mi się podoba ale nie wiadomo jak jej rozkład zajęć ułożą na studiach od września. Oby się udało. Miałam znowu hece z ginekologiem. Bez mojej wiedzy i aprobaty zrobił mi nadżerkę laserem, za 370 zl!!!! Będę mu w ratach oddawać, mąż zrobił awanturę ale co z tego jak to już jest zrobione. Teraz znowu się boję o kolejną ciążę bo mówią że jak ktoś chce jeszcze rodzić to żeby nie miał nadżerki leczonej inwazyjnie – czyli jak ja. Wściekła jestem na to i tyle, Paweł mówi że najgorsze że przez 2 tyg. Teraz trzeba się wstrzymać z igraszkami, a ze mnie leje się jakaś woda. Mówił lejkarz że tak ma być, już więcej do niego nie pójdę i muszę szukać następnego. Idę już . Ania z Paula sie nie odezwały a były w krakowie, buuuu, nikt mnie nie chce odwiedzac. może cos im wypadło Pa Całuski iwona Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: co za dzień ... 13.07.04, 21:40 szkoda Aniu, że sie nie spotkałyście z Sewerynką. OOOOOO moze i Tobie Aniu się udało i będziesz podwójna mamą. Tego Ci zyczę i trzymam kciuki, zeby sie udało. U nas pogoda też do bani. Po prostu fatal. Nic mi sie nie chce tylko spać. Ja tez dodawalam Vanisha i nic nie pomagało. Wymoczyłam w dwukolorowym Domestosie jedna koszulkę Dawcia i nic nie zeszło. Jakiego Domestosa uzywałaś tego do WC? Mam nadzije, że kiedyś uda mi sie to sprać. Oki spadam spać bo padam, jeszcze szybka kapirel i do łóżeczka Moze juto mi sie uda skrobnąć cos wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: co za dzień ... 13.07.04, 23:30 Iwona, nie martw się, każde dziecko rozwija się w swoim tempie, myślę że Wojtuś ma jeszcze dużo czasu na naukę mówienia. właśnie pomalowałam paznokcie na złoto (przy opaleniźnie niźle wygląda), muszę zacząć znowu dbać o takie rzeczy bo ostatnio jak na siebie spojrzałam w lustrze i pomyślałam jak wyglądałam 2 lata temu (i troszeczkę) to się załamałam. jakaś szara myszka się zrobiła ze mnie... i przybyło 2 kg a na brzuch to już wogóle nie ćwiczę... Dlatego mam plan! stanowczy! będę bardzo zadbaną i seksowną mamusią (niekoniecznie na szpilkach) nie nudzi Was jak tak sobie piszę o bzdurkach? Iwona, oby nie było problemów z nianią - wiadomo jakie to ważne i trudne. dziewczyny pracujące - życzę lepszego dnia jutro (a właściwie dzisiaj, bo pewnie rano przeczytacie). Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: sprawdzam sygnaturkę 14.07.04, 00:09 no coz...czekalam na nr Sewerynki, ale nie dostalam ((( jestesmy jeszcze jutro w Krakowie, wiec jakby co, to czekam. Moja poczta na onecie niestety nie dziala, wiec nie mam jak odebrac poczzty i tym samym nr ktorego (glupia) nie wpisalam do telfonu (( pozdrawiamy A&P Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 o bzdurkach mi sie podoba :) 14.07.04, 09:54 Kamila pisz o bzdurkach, takie rzeczy zawsze się fajnie czyta, a co do Twojego planu ja mam podobny - cwiczenia - mam zamiar 1 raz w tygodniu cwiczyc callanetics - w zaciszu domowym tylko nie wiem czy to się powiedzie, cwiczenia poza domem nie wchodza w gre, bo i tak wiecej czasu spedzam w pracy niż w domu : ( Na razie zapuszczam wlosy - nowa fryzurka - bardzo twarzowa i wygodna, kolor - przyciemniony, a maz niezmiernie zadowolony z tego faktu. Iwona mowa Wojtusia tez bym się jeszcze nie martwila, pod warunkiem ze jestes przekonana ze poza tym wszystko w porzadku, rozwoj, sluch ... Jak tak to jeszcze się rozgada na calego. Ania może zrob wreszcie test zebysmy wiedzialy czy mamy gratulowac! No i koniecznie daj znac jak będziesz w okolicach Warszawy. Dzisiaj niestety nie będzie historyjek z serii co Olga zamlowala/wymyslila, bo wczoraj była wyjatkowo grzeczna, poza tym ze zajadala się wieczorem kielbaskami z grilla, stala pod sciana i specjalnie uderzala glowa o mur potem przybiegala z buu buu żeby ja pocalowac i przytulic i znowu do sciany ... Milego dnia, sloneczny raczej nie będzie ale zycze Wam żeby był radosny. A co z gofrownicami - jakich firm macie, bo w niedziele wreszcie i my wybieramy się na zakupy .... Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: o bzdurkach mi sie podoba :) 14.07.04, 11:08 Kamilko tat tak zgadzam się z Madzią - pisz o wszystkim o czym masz ochotę, zresztą ja też nie pisze wyłącznie o dzieciach ) Cwiczenia hmmm muszę sie pochwalić, że ja od ok. 2 m-cy ćwiczę w miarę systematycznie tzn. min. 3-4 razy w tygodniu po ok. 1h. Kupiłam jakąś gazetą (chyba Vita ????) z płytami dvd z fajnym zestawem cwiczeń modelujących sylwetkę. Poza tym też bardzo lubie callanetics (mam taką baaardzo starą kasetę z zestawem ćwiczeń). No i podobnie jak Magda - ćwiczę w domciu jak Wiki już śpi (och gdyby doba trwała ciut dłużej to by było fajnie, oczywiście TO dłużej ma być czasem wolnym a nie poświęconym pracy !!!). Włosy mam dość długie ale takie cienkie pióra ( Chciałabym zrobić balejaż ale mam bardzo słabe włosy i rozjaśnianie pasem może być dla nich zabójcze O( ...I wiecie co jutro umówiłam się z fryzjerką na rozmowe dot. dopienek tzn. myślę o dopięciu bordowych lub w odcieniu fioletu kilku/kilkunastu cieniutkich pasemek ale trochę się boję ... i boję się czy to nie będzie wyglądało sztucznie... a co Wy o tym myślicie dziewczyny ? Iwonko - napewno z Wojtusiem jest OK i myślę, że nasz forumowy fachowiec czyli Skrzynka ) Cię również uspokoi. Jeżeli WOjtuś słyszy, rozumie Was, rozwija się prawidłowo ... to przyjdzie taki dzień i rozgada się na całego ) Mojej Wiki też daleko do niektórych styczniaków np. Frania ). Choć wczoraj ubawiła nas nieziemsko. Potknęła się i przewróciła a wstając powiedziała do nas "widziś !" Gofrownice mamy taką najzwyklejszą firmy clatronic (chyba ) Aniu - koniecznie zrób test !!!!!!!Trzymam kciuki a jak nie ... to dalszej owocnej pracy ) Pozostałym starającym się dziewczynom również ) pzdr. aga Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o bzdurkach mi sie podoba :) 14.07.04, 11:17 Witajcie, oj /twój plan Kamilcia strasznie mi się podoba, ze mna dzieje sie to samo, tylko czy starczy sił na zmiany??????bo chęci są, ja zaczynam dietę antycellutitisowa, fuj jak brzmi okropnie, za dwa tygodnie wyjeżdzamy do Ińska (Franca jak tam , moze wpadniecie?)i czas troche popracować nad sobą. Gofry mniam, mniam, ale gofrownicy nie mamy no i Franek nie może jajek(. Wiecie łobuz od wczoraj jak sie zdenerwuje to chodzi i bije.., tzn. uderza o coś rączkami i mówi" Tanio bije!!!", troche mnie tym zaskoczył... A Ania z Iwona to trochę sie chyba nie zrozumialy, jak tak czytałam te posty?, ciekawa jestem czy do spotkania dojdzie????????? My w niedzielę gościliśmy Paty z rodzinką, Oleńka ciupek podrosła i panna z niej urocza! Pogoda nam nie sprzyjała bo wiatrzycho straszne, ale dzieciom to nawet nie przeszkadzałoPostaram sie zamiescić dziś zdjęcia. Iwonko, z tym móieniem Wojtka to faktycznie indywidualna sprawa, jeśli wszystko jest ok. jak pisze Franca, czyli np. ze słuchem jest w porządku to chyba nie ma co sie martwić. U nas wśród zabawek nie ma zadnego hiciora, zabawki poszły w odstawkę kompletnie, nawet samochody..., franek nudzi sie w domu straszliwie, a wychodzenie na spacer przy tej pogodzie jest dosyć uciążliwe...Ale zapowiadają OCIEPLENIE I LATO!!!!!!!! Ano zobaczymy!! Uciekam to Frania, od wczoraj jesteśmy bez Marcina, wraca dopiero dziś w nocy Ach no i dziś Franek kończy 1,5 roczku, jak ten czas leci!!!!!!!!! pozdrowionka, zajrze póżniej Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: o bzdurkach mi sie podoba :) 14.07.04, 11:31 Hej! Dolaczam sie ja tez lubie o bzdurkach )) I mnie tez naszlo na "dbanie" mam zamiar biegac po plazy -jakos tak po Warszawie nie lubie a po plazy to jednak zupelnie inna bajka. Gofrownice mam jakas przedpotopowa Zelmera odkupiona pare lat temu od mojej mamy wiec duzo nie pomoge ( Sewerynki z tym ginem to jakis kryminal!!! Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji zeby ktos poddal mnie jakiemus badz co badz zabiegowi bez mojej zgody! Ciaza sie nie martw nie wiem do konca jak z laserem ale ja jeszcze przed pierwsza ciaza mialam elektrokoagulacje nadzerki (to tez inwazyjne i tez sie dlugo goi) i moje ciazowe klopoty nigdy nie byly zwiazane z szyjka byly skurcze ale szyjka trzymala no i trojka zgodnie rozrabia w domu ))A dwa tygodnie szybko mina za to potem... ))) Z Wojtusiem spokojnie poczekaj On naprawde jest jeszcze, malutki. Nie jestem zwolenniczka teorii ze jak chlopiec to do 3 roku moze nic nie mowic i nic nie trzeba z tym robic ale dzieci maja bardzo indywidualne tempo rozwoju. Jesli rozumie mowe i polecenia (to nie znaczy oczywiscie ze zawsze z checia je spelnia )) to wszystko ok. Sluch mial pewnie badany po urodzeniu z programu Owsiaka? A jeszcze jedno -czasem maluchy w tym wieku bywaja przekorne jesli bardzo sie nad tym mowieniem skupiacie i ciagle naciskacie no powtorz, powiedz itp i On widzi ze bardzo Wam na tym zalezy to moze nie mowic z przekory (nie ma nic wspolnego ze zlosliwoscia -po prostu taki maly czlowieczek tez chce miec poczucie ze cos od niego zalezy nie )Czasem swietne efekty przynosi "odpuszczenie " sobie na jakis czas. Bardzo podobnie z nocnikiem -On ma mnostwo czasu na opanowanie tego tu tez norma wiekowa jest baardzo rozlegla i te styczniaki ktore lepiej gorzej sobie zaczely z tym radzic sa na poczatku tej skali do drugiego konca jest szmat czasu )) Wszystko w swoim czasie. Moje dzieciaki nauczyly mnie ze od moich pomyslow na to co powinny wazniejsze jest ich zdanie i gotowosc do tego czy innego. Ja mam tylko w pore dostrzec i pomoc ) Dobra nie gniewajcie za wymadrzanie juz przestaje. A wiadomosc do Dador o skrzypiacym Arti! Kubek pojechal do Babic (to skrzypienie mnie wykanczalo) i facet pokazal mu jak oczyscic resor. Trzeba przewrocic wozek do gory nogami i przycisnac do przodu taki jezyczek ciagnac jednoczesnie w dol caly zestaw -zchodzi w komplecie -kolka z hamulcem i resorem. Potem trzeba oczyscic z piachu i wytrzec do sucha i niczym tam nie smarowac -to byl nasz blad bo Wd40 posmarowalismy nie tylko kolka tam gdzie sie kreca ale i ten resor i piachu nawklejalo sie jeszcze wiecej! Efekt piorunujacy chodzi cichutko jak na poczatku )) Pozdrawiam i lece robic dzem porzeczkowy )) Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 14.07.04, 15:14 Kini, chyba nie uda nam się spotkac w tym roku w Ińsku - kilka dni urlopu mogę wziąć dopiero w 2 połowie sierpnia i chyba wyjedziemy na kilka dni - czyli pewno pół tygodnia w Bieszczady, moja mama będzie akurat na wczasach na "samym końcu świata" zresztą trochę tęskni mi się za górami, a do zimy jeszcze trochę .... Ale co ja o zimie, lata chce jeszcze lata, slonca! Skrzynka nie przepraszaj za swoje przemyslennia (nie wiem jak to okreslic, bo wymadrzanie to to nie jest), to ciekawe co piszesz. A mi się udalo wreszcie zjesc pierwszy obiad w tym tygodniu - tofu na ostro z ryzem mniam, jak milo mieć pelny brzuszek. To uciekam na spotkanie pa Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 14.07.04, 15:41 O, wielka szkoda Magda, ale co robić.. kobieta z Ciebie pracująca i to nie mało), a Bieszczady, oj tez bym chciała! Ale szykuję sie na wypady kajakowe i muszę gdzieś poszukać mapy jeziora,(oczywiscie Ińskiego) nie bedą to spływy kajakowe, ale i tak sobie solidnie powiosłuję)). Narobiłyscie mi ochoty tymi wyprzedażami w pt ruszam do Galaxy po strój kąpielowy, moze przywołam tym lato???????, zresztą wybieramy sie do Paty w sobotę, Paty jak tam odezwij sie!!!martwi mnie to Twoje milczenie! No i majtochy dla Frania, oszust jeden na pytanie czy będzei siusiał do nocniczka odpowiada głośno i z zapałem: tak! i na tym się kończy Nie mam dzis pomysłu na jedzenie pyszne,a tofu jadłam tylko niedobre.., ssie mnie w zoładku juz od rana i łącze różńe wariackie pomysły żywnościowe, najpiew makrela wędzona z pomidorami potem ryż na słodko z czereśniami, i o nie nie myliłby sie ten kto myśli ze stanu jestem odmiennego) idę wreszcie szykować sie na spacer, franky niedługo wstaje.i zajde na ryneczek po jakieś zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 14.07.04, 16:05 Hura!Mam jutro dzień wolny to może w koncu wybiore sie do fryzjera,bo juz straszliwie zaroslam.Danwiku ja bym zaryzykowała i doczepiła sobie pasemka(ja czasami wolałabym mieć ciensze wlosy,mam ciezkie ,grube i sztywne cięzko z nimi cokolwiek zrobic)ścinam na krotko ,bo tak jest najwygogniej juz kilka razy zapuszczałam na dlugie ,ale szybko rezygnowałam ,bo gorąco i mycie glowy i jej suszenie pól dnia -koszmar! Didi to niemozliwe ,żeby nie zeszła plama po domestosie ja to robię tak :moczę ubranko,wylewam wodę i na plamę leje zielony ten do wc domest.i gniotę to miejsce jakims patyczkiem albo robie to w rękawicach gumowych ,a pozniej splukuje i piorę w ręku z proszkiem (zwykle wizirem do bialego)jak do tej pory wszystkie plamy się sprały ! Danwiku czy na "zobaczcie" to może Twoja siostra jest z Kasjankiem ?(siostra rodzona?)pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 plamy 14.07.04, 16:41 co do plam to u mnie swietnie sprawdza sie Vanish oxy ten w proszku - robi sie paste naklada na zabrudzone miejsce - i zostawia na dlugi czas, potem pranie i gotowe, u mnie schodza nawet te starsze plamy na sliniakach, Aga - zaryzykuj wlosy - tylko w sprawdzonym gabinecie Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: się doigrałam... 14.07.04, 21:44 mam za dobre serce, wierzę w uczciwość ludzi i jakoś nie potrafię inaczej. Maja ma opiekunkę, fantastyczną, młoda ale zajmuje się Mają super, uśpi, nakarmi, zabawi, itp. ponieważ nieraz była taka sytuacja, że musiałam się z nią skontaktować a nie było jak - wzięłam jej na siebie komórkę. no i od stycznia było ok, rachunki raz mniejsze raz większe (największy się zdażył 160), płaciłam bez mrugnięcia okiem wdzięczna za jej zachwycającą pracę (zostawała z Mają tylko czasem, nie stale) ona w pokłonach, dzięki telefonowi ma tylu znajomych i ciągły kontakt itp. no i dzisiaj przychodzi że jej zablokowali telefon, więc dzwonię na BOA a oni mi mówią że przekroczony limit kredytowy! tzn przegadała w tym miesiącu 1000 zl... myślałam, że zemdleję. jestem w szoku, nie wiem co zrobić, dziwczyna mi płacze i mówi że zapłaci, tylko z czego? Marcin mówi, że mi dobroć bokiem wyszła... wymówić umowy nie mogę bo jeszcze 17 miesięcy, kara za niedotrzymanie umowy to 750! koszmar jakiś! a najgorsze jest to, że Majcia ją uwielbia i ja zresztą też nic nie miałam do niej, a tu taka historia. Ręce opadają. skąd ja wytrzasnę na zawołanie tysiaka żeby to zapłacić? rany boskie! Maja cały dzień dzisiaj płacząca, na krok mnie nie odstępowała, chyba czuła że jestem jakaś wkurzona, dopiero usnęła. Aga, rób włosy! ja ostatnio też eksperymentowałam z kolorem, zrobiłam sobie biało czarne, trochę się bałam jak już mi nałożyła farbę ale włosy można zawsze przefarbować, obciąć, zapuścić i co tylko więc odważnie do dzieła. widziałam Kasjanka 'maleństwo' na zobaczcie, Aga, dane się zgadzają, czy to rzeczywiście twój siostrzeniec? Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 test :) 14.07.04, 22:28 w przerwie miedzy grillowaniem a patrzeniem co laski robia przeczytalam posty... no to nie jestescie pierwsze ktore mowia o tescie )) Ania tez mnie ciagle goni do apteki, ale dzielnie sie wstrzymuje ...jeszcze ok. tydzien a potem moze zrobie @ nadal niet ))) dzisiaj na spacerze weszlam do apteki, Ania za mna bo myslala ze sie zdecydowalam na test, a ja sobie kwas foliowy zakupilam )) Kamila, przykro mi z powodu opiekunki, ze taki numer wypalila. Z Sewerynki faktycznie sie nie zrozumialysmy - nie udalo nam sie spotkac niestety ((( czekalam na sms-a ale nic z tego, moze nastepnym razem sie uda. My z wizyty ogolnie zadowoleni, Paula co prawda ma guzy,bo kolezanka ja ze schodow zepchnela ale jest dobrze. Jutro rano wyruszamy do Slupska i chyba nie przez Wawe - zalezy od pogody. No dobra, lece. Pozdrawiamy Ania i Paula PS. Czekamy na zmiane image Agi Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: test :) 15.07.04, 09:14 Oj Kamilko strasznie mi przykro z powodu opiekunki ( Ja też (a moj mąż to jeszcze bardziej) należymy do ludzi ufnych i wierzymy, że jeśli my jesteśmy uczciwi to inni też ... ale niestety już nie raz się na tym "przejechalismy" a i żadnej nauki z tego nie wynieślismy. Swoją drogą wg mnie to nawet rachunek w wys. 160 zł jest baaardzo duży... zbyt wysoki (biorąc pod uwagę, że KTOŚ za MNIE go opłaca). Echhh (napisz jak rozwiązaliście ten naprawdę nie mały problem ( Aniu ... no to za tydzień czekamy na relacje ) A zakup kwasu foliowego to baaardzo dobry pomysł ) ... swoją drogą to cierpliwa z Ciebie dziewczyna ) Szerokiej drogi i pięknej pogody w Słupsku (i ew. w W-wie). Edytko, Kamilko - tjaaaa na "zobaczcie" ukazały się fotki mojej ukochanej młodszej siostrzyczki i jeszcze kochańszego siostrzeńca Kasjana ) Jeśli znajdziecie chwilkę to bardzo proszę o komentarze ) W przyszłą niedzielę (tj. 25.07. mamy chrzcino-urodziny tzn. chrzciny Kasjana i urodziny siostry ) \U nas zimno i pochmurno brrr. buziaczki. aga Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: :)) 15.07.04, 10:38 Oj, Kamila mnie to chyba by jasny szlag trafił, faktycznie jak pisze danwik juz 160 to jest duży rachunek, moim zdaniem, przyjrzyj Ty sie lepiej tej dziewzynie, nie miałabym zaufania do kogoś kto tak jawnie i bezczelnie naraża mnie na takie koszty!Z jednej strony oddana opiekunka z drugiej zupełna bezstroska....hmm dla mnie coś tu nie gra. Danwik - jakos nie mogę znależć tych zdjeć, wchodziłam na Waszą stronkę zobaczcie i nic..., gdzie mam patrzeć? A swoja droga to Wiki przeurocza i prześliczna!Taka żywa iskierka! Aniu, ciekawa jestem co też to będzie, koniecznie nas poinformuj o wyniku testu!!!! U nas pogoda szaro-bura, jedyne pocieszenie że Marcin przyjedzie wcześniej z pracy, wrócił o 3.00 w nocy i dadzą mu odrobinkę spokoju. Tymczasem ja popijam kawkę, franky bajki ogląda w tv i jakos nie mogę uwierzyc że ocieplenie wkrótce ma nadejść.. Dziewczyny a co z depilacją woskiem, czy na zimno też można???, mam krwinki popękane a chciałabym zrobić porzadek juz z tymi włosami. pozdraiwam serdeczenie Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: :)) 15.07.04, 10:59 Hej! Ania dobrej dalszej drogi. Podziwiam za stoicka cierpliwosc ja zwykle robilam juz testy od 6 dnia po ewentualnym stworzeniu nowej istotki -tak mialy napisane w instrukcji ale skubane nigdy wtedy nie wychodzily dopiero po terminie spodziewanej @ wiec pewnie Twoje podejscie lepsze i mniej szarpaniny nerwow )) Aga zrob wlosy co tam dziewczyny maja racje w ostatecznosci zetniesz a moze wyjsc bardzo fajnie i odswiezajaco )) Camilcia kurcze chyba by mnie zagotowalo. Zgadzam sie z dziewczynami dla mnie tez juz 160 zl to duzy rachunek a uzywam komory niejako sluzbowo do kontaktu z pacjentami. Strasznie trudny problem bo to ze Majcia Ja lubi i akceptuje nie pozwoli CI tak po prostu pokazac dziewczynie drzwi (( Trzymaj sie dzielnie. Sa juz na zobaczcie zdjecia chlopcow z zagli -zapraszamy )) Ja dzis zyje w swiecie ciszy -zatkaly mi sie totalnie oba uszy (( Raz na kilka lat tak mam kiedys jakis laryngolog powiedzial ze to taka konstrukcja przewodow sluchowych i musze to polubic. Jak nie dam rady odetkac sama musze skorzystac z jakiejs palcowki tzw "sluzby zdrowia" Pozdrawiam i lece do pracy. Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: :)) 15.07.04, 11:40 zdjęcie Kasjana znalazłam tak, że wpisałam na zobaczcie w wyszukaj 'Kasjan' i mi tylko jeden post wyskoczył, zaraz się wpiszę. Maja dzisiaj coś źle spała, o 6 wstała, padła o 8, cały dzień się poprzestawia. Ja namiętnie ćwiczę salsę, wcale to nie takie łatwe. Co do opiekunki, nie będę się przejmować, teraz wakacje więc i tak mi nie jest potrzebna, w razie czego jest Marcina mama (awaryjnie bo popołudniami pracuje) Dziewczyna dzisiaj przyniosła kartę i telefon i 200zl jako część spłaty, rachunek da się rozłożyć na raty. najbardziej mi przykro, że tak wyszło, bo gdzie ja znajdę lepszą... ale chyba nie potrafię jej już zaufać, będę myśleć we wrześniu. Aniu, ja bym tyle nie wytrzymała bez testu, jak z Majką zaszłam w ciążę to zrobiłam już w dniu, w którym miałam dostać odres, ale jakoś tak czułam że będzie pozytywny. sama jestem ciekawa jaki u Ciebie wyjdzie. chyba też skoczę do apteki po folik. też mi się nie chce wierzyć w te upały, moja mama dzisiaj poleciała do Barcelony, ale jej zazdroszczę! Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: :)) 15.07.04, 12:20 Kamila, przeczytałam o Twojej opiekunce i wiesz co, myślę, że ta dziewczyna jest ok. Zaimponowałam mi tym, że nie schowała głowy w piasek tylko przyszła i przyznała się do błędu. I że przyniosła tą kasę, którą udało jej się zorganizować. Ja bym się z nią umówiła, że daję jej ostatnią szansę, że raty za gadulstwo będę jej potrącać z pensji. No i na razie zdecydowanie przynajmniej na razie nie dawałabym jej komórki. Myślę, że można to złożyć na karb jej niedoświadczenia i chęci zaimponowania znajomym, to przecież ludzka wada, ale zachowanie po błędzie ma już bardzo dorosłe i odpowiedzialne. Moim zdaniem dla niej to była wystarczająca nauczka. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze i przez jakiś czas będzie się sprawowała ok, to dałabym jej znowu komórkę z taką umową,że abonament płacicie Wy, a wszystko, co powyżej ona. Tak Ci radzę, bo nie jest łatwo o dobrą opiekunkę, a sądzę, że z tej dziewczyny będą jeszcze ludzie. POzdraiwam S. P.S. Myśmy naszej niani kupili pre-paida Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: :)) 15.07.04, 16:11 Dzięki Sowa, też się zastanawiam cały czas... może masz rację, że to dla niej nauczka. oby tak było... Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: :)) 15.07.04, 12:31 Kini podaję link Kasjana: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14103253&a=14103253 i oczywiście bardzo dziękuje za miłe słówko o mojej Wiktorii ) Camilcia cieszę się, że pomimo "przejścia" z opiekunką masz optymistyczne podejście do życia ... i ćwiczysz salsę ) Powodzenia ... szkoda, że wirtualnie nam nie możesz przekazać podstaw ) sama chętnie bym się nauczyła. Test robiłam też przed terminem planowanej miesiączki ... i sie sprawdził (pomijam te wczesniejsze, które wyszły negatywnie a ja i tak miałam nadzieję, że jestem w ciązy a one się mylą ) pzdr. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: :)) 15.07.04, 16:10 Aga, Kasjanek to naprawde duze malenstwo,a Twoja siostra jest b. podobna do ciebie Camilcia - pomysl ze sciaganiem naleznosci za telefon w ratach z pensji popieram calym sercem - no i umowienie sie co do warunkow uzytkowania telefonu to bardzo sensowne rozwiazanie. Ja kazdy rachunek powyzej 50pln uwazam za zbyt duzy, a swoja droga 1000pln w ciagu miesiaca to dla mnie niewyobrazalnie wielka kwota, ilez trzeba gadac zeby tyle wydzwonic, az niemozliwe. To ja tak wpadlam na sloweczko, bo juz zapomnialam co to ja chcilam ("jeszcze raz i Kaukaz" - no i kto wie skad ten tekst?) Jeszcze przedemna jedne tydzien tak wytezonej pracy i moze wreszcie bedzie jakos "normalniej" bo teraz to ja juz sama nie wiem jak sie nazywam Aha Danwiku nnie wiem czy mialas juz okazje przegladac nowy numer Dziecka - jest tam Twoj post o kolczykach a ja musze sie pochwalic ze wygralam w konkursie kosmetyki Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Witamy,witamy! 15.07.04, 13:37 Jak sie macie kobitki!Tu melduje sie ebeatka i Maks,ktorzy na troche zniknęli z forum-no cóż,siła wyższa...Najpierw przez 1,5 m-ca komputer świrował aż w koncu wziął i padł.No, i nie miałam dostępu (A jeszcze potem wyjechaliśmy na miesiąc do dziadków i wróciliśmy dopiero co. A więc witajcie wszystkie- i te które pracują i te które sie wczasują. Dzis napisze tak po krótce pare zdań bo goście siedzą mi na głowie, więc nie wypada zostawiac ich samych na zbyt długo. Wyjazd był niezbyt udany, a to z dwoch przyczyn:primo-cały czas zajmowałam sie Maksem sama, rano wieczór i w południe,jak równiez ciemną nocą bo wszyscy pracują i nie miał kto mnie trochę zastąpić żebym złapala oddech.Po drugie Maks nie chcial spać...Budził sie w nocy po kilka razy, robił sobie przerwy 1-2 godz. a rano o 6.00 był juz gotowy do zabawy .Chodzilam niewyspana i zmęczona i stwierdziłam,że nigdy wiecej nie ruszam się z domu sama, bez męża.Przynajmniej by mnie troche odciążył,poszedł na spacer albo co...A tak to okazuje sie że on tutaj w Wawie,chodząc do pracy miał większe wakacje niz ja na wyjezdzie . Pozytywna strona naszej eskapady to taka,że Maks wreszcie zaczął mówic "mama". Nikomu nie pozwalał sie dotknąc,piszczał zaraz jak poętany, co mu zostało do dzisiaj. Jak już zaczął powoli przyzwyczajac sie do nowych twarzy to musielismy pojechac do drugiej babci i od nowa Polska Ludowa. No i takie to miałm wakacje...mam nadzieje,że nasz sierpniowy wyjazd nad morze będzie bardziej udany, przynajmniej będe miała pomoc w mężu. Oki, koncze i lecę do moich gości.Niedługo znowu wpadne żeby nadrobic zaległości w czytaniu- ale tego jest...! Trzymajcie sie ,Beata i Maks z wawy. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Witamy,witamy! 16.07.04, 08:19 Hej hej Beatko witamy na "starych śmieciach" ). Magda dzięki za info o "Dziecko". Już się zaopatrzyłam w ten numer ) No i gratuluję wygranej !!!! Ja też wygrałam kosmetyki dla Wiki ale w sms-owym konkursie gazety Mam dziecko ) I to była moja pierwsza w życiu wygrana !!! Na zmianę fryzurki już się zdecydowałam i umówiłam się na poniedziałek ... oj oj ale boję się okropnie, bo jak wywalę kupę kasy i jeszcze będę niezadowolona to nie wiem co zrobię. A dziś mam takie małe spotkanie klasowe tzn. z koleżankami i nielicznymi kolegami ze szkoły średniej ). Co prawda za długo to nie będę bo Wiktoria zasypia przy piersi ale nawet te 2-3 godzinki fajnie będzie pogadać. Pogoda dalej do niczego a ponoć miało się wypogadzać ????!!!! pzdr. wyrodna matka, która ze swoich egoistycznych pobudek zrobiła dziecku dziurki w uszach czym naraziła owe dziecko na zatracenie poczucia własnej wartości a nawet na kalectwo ( ps. sorry ale dzisiaj mam jakiś dół i pomimo, że od przebicia uszu Wiktorii minęlo już trochę czasu to mam teraz cholerne wyrzuty sumienia i nie sądziłam, że jest TO aż tak źle postrzegane (nie dot. to akurat artykułu w Dziecku ale wypowiedzi w innym wątku na forum)... Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Witamy,witamy! 16.07.04, 10:22 Hej! Napisalam dlugasnego posta i zjadlo wrrrr. Teraz krotko bo czas goni Aga nie przejmuj sie tak. To byla Twoja decyzja, uszka zagojone po Emli nie bolalo Wiki zadowolona. Na pewno nie jest to kalectwo!! Zosia tez mala kobieta wczoraj probowala golic nogi -na szczescie nie umie zdjac oslonki z maszynki.A ludzie na Forum wypisuja rozne rzeczy. Ja pewnie teraz jeszcze bym uszu jej nie przekula ale kiedys bym chciala i nie uwazam zeby u poltorarocznego dziecka to byla jakas tragedia -kiedys dyskutowalysmy o tym ale wtedy nasze maluchy mialy po pol roku to jednak co innego. Ebeatka witaj!!! Jutro rano wyjezdzam Jak nie dam rady wpasc zegnam sie juz teraz. Do zobaczenia za trzy tyg i ma nadzieje na ciekawe spotkania ze Styczniakami nad morzem -kto tam bedzie w okolicy Poddabia zapraszamy )))Spadam sie pakowac Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Witamy,witamy! 16.07.04, 10:56 Skrzynka- szerokiej drogi, udanego urlopu: pięknej pogody i wspaniałych zabaw !!!! aga Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Witamy,witamy! 16.07.04, 10:59 Witamy, witamy i żegnamy, żegnamy... Kasiu, Skrzynko, życzymy całej Waszej piątce dobrej pogody, ciekawych przygód i wspaniałego wypoczynku. My czekamy z urlopem do września i już się nie mogę doczekać. Rany, jak to jeszcze daleko... Franca, ja wiem skąd ten cytat. Ja ! Ja! Potwory Inc. ! Co wygrałam ???? Danwik, Ty się w ogóle nie przejmuj. Każda z nas ma prawo mieć swoje zdanie, co do wychowania dziecka. To na co Ty się decydujesz, to Twoja sprawa i już. Dopóki nasze dzieci nie są krzywdzone, to pozostaje pełna dowolność. A przekute uszy to żadna krzywda. Ja bym tego nie zrobiła (zwłaszcza Iwutkowi )), ale Ty byś pewnie nie zrobiła czegoś, co ja robię. Bo po prostu każda z nas jest inna i ma inną wizję wychowania. Tak jak każda z nas inaczej ubiera swoje dziecko, inaczej urządza mieszkanie, inaczej spędza wolny czas itp. itd. I całe szczęście. A i tak pewnie za parę lat wszystkie dziewczynki będą zazdrościć Wiktorii i będą swoje "naturalne" Mamy zadręczać, że też chcą ))) Aha, i gdzieś czytałam, że jak się ma przekłute uszy, to mniej boli głowa )))) Aha, po przeczytaniu rozpaczliwych poszukiwań telefonu sewerynek, pomyślałam sobie, żebyśmy może gdzieś wrzuciły listę z naszymi telefonami - najlepiej zahasłowaną tylko dla nas, bo czasem możemy nagle znaleźć się blisko siebie i nie będziemy mogły się skontaktować. Co o tym myślicie ? My w tym miesiącu bez niani, która jest na urlopie i codziennie wozimy Małego do dziadków i z powrotem. Nianiu, wróóóóć ! Buziaczki Sowa niewyspana Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Jesteście Kochane :O) 16.07.04, 11:20 Wiem, powtarzam się po raz kolejny ) ale naprawdę na Was zawsze można liczyć i wiem, ze SZCZERZE powiecie to co myslicie (bez jadu I złośliwości!). ufff Sówko kochana tym związkiem pomiędzy dziurkami w uszach a bólem głowy to już wogóle mnie pocieszyłaś ) Naprawdę od wczoraj nie myślę o niczym innym jak tylko CO JA ZROBIŁAM !!! Ja to wogóle jestem strasznie "przeżywającym typem" i nawet malutki problem urasta u mnie do wagi wielgachnej tragedii. Wiem, że to bez sensu, zdaję sobie sprawę, że są naprawde wielkie tragedie tyle nieszczęść wokół ... a i tak moje myśli wracają do mojego "problemu" a to co od wczoraj przeżywam ... to chyba już pod depresję można podpiąć ( Nawet mój mąż, który był przeciwny kolczykom (bp to ja się uparłam jak rzep psiego ogona teraz mnie pociesza i mówi, że przecież ślicznie wygląda i nic złego się nie dzieje. Tak wogóle to gdyby Wiki nie dostała tych kolczyków od Matki Chrzestnej to napewno teraz jeszcze nie miałaby dziurek ale ja to taka głupia jestem i zawsze chcę być miła a że będziemy się widzieć w te wakacje to pomyślałam, że byłoby jej bardzo miło gdyby Wiki miała je w uszkach ... co oczywiście w żaden sposób nie umniejsza mojej winy i tego, że to nikt inny a JA podjęłam taką decyzję.... ... dobra już nie piszę o tych nieszczęsnych kolczykach bo mnie przeklniecie i przepędzicie z Forum ) Sowa - pomysł z listą jest świetny ... tylko kto wie jak to zorganizować ?! Chyba będziemy musieli poczekać na Jogaj , ona napewno będzie wiedziała ) pzdr, dziękuję i przepraszam za marudzenie . aga Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Jesteście Kochane :O) 16.07.04, 19:00 Aga, nie przejmuj sie i nie zadreczaj! A co do listy to jak Jola nie wymysli sprawniejszego sposobu proponuje zeby do jednej osoby wszystkie przesylaly swoje nr - e-mail, gg, a potem ona rozesle do wszystkich zainteresowanych liste - OCHOTNIK JEST? A Olga sobie spi, ja lece cos zjesc i bede wypoczywal i zbierala sily na kolejny ciezki tydzien. Milego oweekendu,a urlopowiczkom udanych wakacji! A w niedziele zakupy! Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Jesteście Kochane :O) 16.07.04, 19:22 Aga głowa do góry więcej optymizmu i sluchaj męża (Wiki ślicznie wyglada- widzialam na zdjeciach !), dziewczynki i tak wcześniej czy póżniej będą chcialy kolczyki(moja siostra to juz przerabiala!). Skrzynko życze dużo ciepelka ,wypoczywaj i szybko wracajcie! Jestem jak najbardziej ZA za listą z nr telefonow(pamiętam jak byliśmy w Gdyni i nie spotkaliśmy sie z Jolą ,a gdybym miala nr telefonu to może...?) Dziewczyny mam pytanie -jakich kremow teraz używacie dla dzieciaczków ?Ja mam krem dla dzieci z uv nr 8.Ziaja,ale on jakis strasznie gęsty no i nie wiem czy 8 to nie zaniski nr ? Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki po dlurzszej przerwie 16.07.04, 19:29 Witajcie meldujemy sie po dluzszej przerwie, ktora usprawiedliwia moj zly nastroj spowodowany brakiem slonca. Slowko sprostowania: nie mam nr do Sewerynkow. Zakradl sie tu jakis blad. Ja sie z Iwona tez nie widzialam bo nie mialam do niej namiarow. Mam nadzieje, ze urlopujacym Styczniakow i ich Mamusiom pogoda sprzyja. U nas od dwoch dni pogoda robi sie ok 17 wieczorem a rano pada...ekstra Kasjanka widzialam. Super chlopak!! Cudny i imie mi sie podoba bardzo, bo nie jest oklepane tylko bardzo oryginalne ale jednoczescie nie pretensjonalne typu Alan czy inny Olivier. U nas zainteresowanie Tubisiami jakby mniejsze ku uciesze reszty rodziny. Za to Ola doskonali slownik. Bardzo duzo powtarza slow i wiele zapamietuje. Probowalysmy edukacji nocnikowej ale Ola jeszcze nie jest gotowa i po jednym dniu zrezygnowalismy. Olenka poprostu nie chciala siadac na nocnik albo siadala na jakies 3 sekundy a drugi raz sie nie dala posadzic, wiec nie bede jej stresowac. Przy okazji gratuluje wszystkim Styczniakom, ktore juz zaprzyjaznily sie z nocniczkiem Uciekam bo Olenka zajada kolacje i wyjada cwaniak szynke z kanapek a chlebek chyba zostawia dla konika i musze ja przekonac ze chlebek tez jest mniam mniam pozdrawiam i zycze udanych wakacji wyjezdzajacym a pracujacym jak najmniej stresow Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: po dlurzszej przerwie 16.07.04, 21:13 Hejka Ja jak zwykle w biegu bo chłopaki się kąpią i juz krzyczą, że wychodzą. Aga ja jestem za kolczykami. Sama mam w sumie 7 dziurek , ale teraz noszę góra 3 kolczyki. Ostatnio coraz bardziej skłaniam się do przekłucia pępka. Zalezy co kto lubi. Koleżanka przebiła swojej córci kolczyki jeszcze wcześniej i nie była to tragedia. Ja też tak bym zrobiła. Aga to Twoja córcia i Ty o niej decydujesz i wątpię, czy będzie miała pretensje do Ciebie, nie słuchaj innych. Co do imion to ja osobiście nie uważam imienia Olivier za niepretensjonalne, ale zależy co kto co lubi. Po to jest forum, żeby wyrażać poglądy. Dawcio robi siĘ wszędobylski i pomysłowy. Ostatnio aby wejść do pokoju przystawił sobie krzesło do jedzenia i stanął na blat i próbował otworzyć drzwi. Dziś wszedł do łóżeczka, a z niego na szafkę z jego ubrankami stanął i ściągał sobie zabawki z półki. Już go nie można samego zostawiać nawet na chwilkę w pokoju, po prostu nigdzie. Skrzyneczko odpoczywaj sobie. Baw się dobrze i oczywiscie życzę Ci super pogody. Z tymi telefonami to świetny pomysł. Co do opiekunki Majki to trudna sprawa. Zgadzam sie z Sową, że dziewczyna ma trochę rozumu i odwagę, bo się przyznała i przyniosła kasę. To oznacza, że zależy jej na pracy. Z telefonem bym zrobiła tak samo, że bym pałciła za abonament, a ona resztę. Oki spadam, bo mały rozrabia. Aniu podziwiam Ciebie, że tyle wytrzymujesz, ja czekałam ponad tydzień po terminie @. A wiem gdzie jadę, jadę do Darłówka. Czy któraś z Was już tam była. Czy fajny jest tam aqua park? Pozdrowienia i całuski dla wszsytkich szczególnie dla powracajacych mam. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 16.07.04, 22:39 ja też tylko na chwilkę, jutro odwożę kuzynkę na lotnisko do Warszawy, właśnie u niej byłam, a do Łodzi muszę po nią jechać jeszcze jutro. więc dzień z głowy. przepraszam bardzo ale do jasnej cholery !!! gdzie te upały, kupiłam Dziecko i wiecie co mnie najbardziej przeraziło w całej gazecie?... zapowiedź co w następnym numerze - bo napisali że jesienne przysmaki (czy jakoś tak) jak to jesienne? przecież jeszcze lata nie było!!! ratunku! Aga wogóle się nie przejmuj, każdy sobie robi jak chce, zawsze tak będzie, każdy może mieć swoje zdanie na szczęście. ja mam 5 dziurek - uszy, noszę 2kolczyki reszta to młodzieńcze wybryki w pępku też miałam kolczyk, niestety w ciąży wyjęłam, została niezbyt ładna blizna, teraz już chyba nie chcę, chociaż fajny był. Aniu, dobrze że chociaż tytuł posta coś o Was mówi Urlopowiczkom miłego plażowania. Mój brat przyjechał i będzie u nas 2 tygodnie - Majka wniebowzięta, tylko Minio i Minio, ja też się cieszę bo baaardzo się przyjaźnimy, co jest argumentem, żeby Majka miała rodzeństwo. Mogę zrobić listę kontaktów, przysyłajcie na kamilcia@hotmail.com pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 17.07.04, 09:26 Hejka Dawno mnie nie było co? Jakieś parę godzinek. U nas mały sukces Dawcia. Po śniadanku zdjęłam mu pampka i włączyłam bajki, żeby ogladał i moze chociaż chwilkę siadł na nocniczku. Niestety bajka mu się nie spodobała i zaczął biegać po domku z gołą pupcią. Zrobił siku w kuchni o czym nas poinformował po fakcie, a następnie siadł na nocniczku i zrobił kupkę. Bardzo się ucieszył. Było całowanie i bicie brawa oczywiscie sam zaniósł nocnik do łazienki i wrzycił kupkę (lubi takie rytułały i spuszczanie wody), może go to zachęci w końcu kupkę kiedys robił do nocniczka. Ale potem w ciągu godzinki zrobił 4 razy siku oczywiście na podłogę i wołał mnie po fakcie, że zrobił siku, to też mały sukces, bo już wie, że robi siku. Teraz trzeba jakoś mu przetłumaczyć, żeby robił to do nocniczka. Ale zmartwiło mnie, że tak często robi siku, przecież ostatnio robił raz na 1 godzinkę moze dwie, czy to czasem nie jakieś zapalenie? Oki zmykam teraz ja jeść śniadanko, posprzątam i jedziemy na rowerki. Miłego dzionka I przede wszystkim słonecznego!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 17.07.04, 12:44 Didi ja tez dzisiaj próbowalam uczyć Minka sikac na nocnik.Efekt taki ,ze musze kupić jakis najzwyklejszy nocnik! Ten co mamy dostaliśmy jus dawno temu od mojej siostry taki ładniutki czerwony piesek i z muzyczka w środku i właśnie ta muzyczka Minia rozprasza!Dzisiaj jak rano wstal posadzilam go na nocniku i po chwili zaczęlo grać no i Minio zaraz wstał zdziwiony i patrzy co sie dzieje,a ja szczęślia wzięlam nocnik i z nim do łazienki (co prawda troche się zdziwilam ,że jakos malo tego siku ,ale pomyslałam że pewnie juz do pamka juz wczesniej zrobil? Wracam ,a moje dziecko siedzi na łóżku w ogromniastej mokrej plamie !!!!!!!!Wrzucam na luz z ta nauka ? U nas dzisiaj calkiem przyjemnie słoneczka nie ma ,ale jest dosc cieplo,ciekawa jestem czy na jutro prognozy się sprawdzą i będzie ok.30 stopni ciepla???? Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) 18.07.04, 22:28 Hej! Bywalam na forum gdy rozmawiałyśmy jeszcze na temat porodu. Czyli zawitałam tu po przerwie 1,5 roku z zaciekieniem, jak postepy Waszych pociech. Właśnie przeżywamy kryzys - stary nocnik się zepsuł w trakcie podróży i musimy uczyc Gosiaczka siusiać na nowo. Bo nowy zamiast Happy birthday gra Sto lat... Znowu siusiamy w majtki, histeryzujemy na widok nocnika i inne takie historie. Warto po zakup nowego "kibelka" chadzać więc ze szklanką wody :"))). A własciwie siusia tata, bo na kazde głupie pytanie, kto nasikal w majtki, pada sprytna odpowiedź :"tata" Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 19.07.04, 08:48 Cześć dziewczynki ! Witaj Moniko, gratuluję Gosiaczka i ma nadzieję, że będziesz teraz u nas częstrzym gościem. A swoją drogą, jak Ty przetrwałaś bez Forum ? ))) Dzielna jesteś. Darłówko - byłam w podróży poślubnej. Bardzo fajne miejsce, choć zwykle dosyć dużo ludzi. Baaaardzo polecam smażalnię Atol i tatara z łososia (przy okazji pozdrowienia dla Pani Kasi - mam nadzieję, że Jej się udały próby zostania mamą Jest też fajny hotel z miłą włoską reatauracją, rowery do wypożyczenia itp. Niestety jak ja byłam to Aquaparku jeszcze nie było, więc nic Ci o nim nie powiem. Ogolnie bardzo przyjemne miejsce, więc myślę, że sobie świetnie wypoczniecie z Dawidkiem. Aha, w sprawie nocnika, to się nie przejmuj. Iwo pierwszy raz zrobił siusiu na nocnik 44 razy. Za każdym razem po trochu, potem brawa i zachwyty, potem rytuał wyrzucania do sedesu, wspinania się na deskę i spuszczania wody. Dodam, ze za każdym razem zachwyty były coraz słabsze, ale dotrwaliśmy do końca ))) A co do grających nocników, to mnie przed nimi doświadczeni rodzice przestrzegali, twierdząc, że niektóre dzieci wręcz tego nie lubią, więc my mamy zwykły nocnik chicco z dużym oparciem i dużym zabezpieczeniem z przodu. Polecam. My byliśmy wczoraj na basenie. Było bardzo fajnie. Iwo co prawda za Chiny nie chciał dać sobie założyć dmuchanego kółka, ale w ogole był bardzo ciekawy wszystkiego wokół i jako jedyne dziecko dobrowolnie wszedł i zjechał z małej zjeżdzalni do wody. Potem spotkaliśmy się ze znajomymi z rówieśniczką Iwo, Tamarą, i dzieci się bardzo fajnie bawiły. Tak fajnie, że z rozpędu chciały sobie dać buzi i skończyło się to płaczem i dwoma ogromnymi guzami, a my tłumiąc śmiech musieliśmy je pocieszać. No i najważniejsze, wczoraj dołączyliśmy do grona 1,5 roczniaków ! Gorące pozdrowienia dla tych, co jeszcze przed i co już po. Strasznie jestem dumną mamą, wiecie ? Buziaczki poniedziałkowe i wracam do pracy Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 19.07.04, 08:50 part_two napisała: > Witaj Moniko, gratuluję Gosiaczka i ma nadzieję, że będziesz teraz u nas > częstrzym gościem. A swoją drogą, jak Ty przetrwałaś bez Forum ? ))) Sorry z aortografa, oczywiście <częstszym> Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 19.07.04, 12:36 To ja się pochwalę moim 1.5 -roczniakiem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8769311&a=14205234 Buziaczki S. Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) - też tak macie ? 19.07.04, 13:05 Dziś gadam sama ze sobą. To pewnie efekt tego, że mam dużo pracy )) Czy Was też wnerwia jak ktoś na wątku ze zdjęciami jednego dziecka wrzuca zdjęcia swojego, bo mnie to wnerwia. Co innego link, ale zdjęcia, to moim zdaniem przesada. Potem ogladam sobie hurtem wszystkie zdjęcia jakiegoś znajomego dziecka i dziwię się dlaczego na niektórych tak inaczej wyglada )) Jakaś drażliwa dziś jestem... hmmm.... idę się napić wody )) Buziaczki Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Ale upał... 19.07.04, 13:42 No cześć, Sowo,tak całkiem sama to tu nie jesteś.Jestem np. tez i ja Ale rzeczywiście od soboty jakos tak mało postów...No ale pewnie dziewczyny korzystają z pięknej pogody ,te oczywiście które mogą. W Wawie 32st.i jak dla mnie za gorąco,wole umiarkowane temperatury 23-27 st.I z tego co zaobserwowałam to moje dziecię też.Dzisiaj na spacerze chowaliśmy sie do cienia,na placu zabaw też szukaliśmy jakiegoś zacienienia,ale Maksio i tak nie był zbyt skory do zabawy- tylko na poczatku pognał do piaskownicy ale zaraz zapał opadł. A więc siedzimy w miło wychłodzonym domku-ja przed kompem ,a Maks śpi. Nie nadrobiłam zaległości w czytaniu i chyba juz nie zdołam za co bardzo sorry,ale nie jestem w stanie przez całą te literature przebrnąć.Potraktowałam rzecz na zasadzie "chybił-trafił"i wpadł mi w oko tekst Joli,która ponoć jest w ciąży ???!!!No, to gratuluje!!Czy któras jeszcze oczekuje maleństwa?Z tego co wywnioskowałam to chyba Ania ,czy tak? A my na razie sie nie staramy choć dla mnie juz "dzwony biją"jak mówi moja mama.Ale ja chcę podgonic trochę studia,a jak zaszłabym teraz to juz pewnie z nauki nici... Chociaz czasami jak Maks da mi ostro popalić,to przemyka mi przez mysl "oooo nieeee!Wystarczy."Ale oczywiscie to nie jest na poważnie. słuchajcie doszłam do wniosku,że moje dziecko nie nadaje się na wyjazdy a l b o zbyt rzadko do tej pory ruszaliśmy sie gdzies bo: 1.na wyjeżdzie spał (tzn Maks) okkkropnie w rezultacie czego ja chodziłam z sincami pod oczyma. 2.ciągle piszczał, nikt nie miał prawa sie nim zajmowac tylko ja 3.był rozbrykany, ciągle na ręce 4. a w domu śpi jak złoto,jest posłuszniejszy ,no i ma tatę popołudniami, którego bardzo potrzebuje ostatnimi czasy. Zobaczymy jak to będzie w sierpniu,kiedy pojedziemy nad morze.Mąż cos przebąkuje,że będzie musiał nas pouścic na pare dni- o n i e ! Nie ze mna te numery Bruner... Widzę ,że Maks bardzo lgnie do taty,lubi z nim pohasać,iśc na spacer, powygłupiać się.To ważne żeby P.tego nie lekceważył i choc raz w roku poświęcił mu swój czas od rana do wieczora,tak na maxa /)/ No, i nie ukrywam,że przy tym i ja skorzystam ,bedę miała większy luz. UFF, jak gorąco... ale chyba zaraz spadnie deszcz bo niebo ciężkie od chmur... A tak w ogóle to chyba połowa z Was na urlopach ,bo nie widze postów osób które najwięcej czynnie sie tutaj udzielają. Dobra , lece robic jakis obiad.Trzymajcie się, do miłego... Beata i Maks z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Ale upał... 19.07.04, 18:17 hej laseczki, maz siedzi z Paula i sie obzeraja a ja mam sekundke na forum. oni jedza bo moga a ja na diecie od przedwczoraj bo zlapala mnie gigant/biegunka i meczyla do wczoraj. No, ale przejdzmy do rzeczy ))))))) SA DWIE KRESKI NA TESCIE!!!!!!!!!!!!!!!! Musialam zrobic test wczoraj, bo wybieralam sie do lekarza i chcialam wiedziec na czym stoje. Jestem w szoku / pierwsze podejscie i udane!!!!!! -Jutro jestem umowiona ze Skrzynkami na 14 - mam nadzieje ze pogoda dopisze a poki co jest niezla. Kini, mam nadzieje ze uda Wam sie do nas dojechac!!!!!! pozdrawiamy i pedzimy na promenade ustecka Ania Paula Rosario i malenstwo ))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Gratulacje dla Ani !!! 19.07.04, 21:46 No, Aniu przyjmij ode mnie gorące buziaki!Życzę udanych,spokojnych i zdrowych(!) 9 miesięcy.Ciekawe czy będzie córcia czy może chłopczyk ? Pozdrów Skrzynkę z dusznej Warszawy.Beata i Maks. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Hurrraa !!!! ANIU GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!!! 20.07.04, 08:56 Aniu serdecznie GRATULUJE) SUPER !!!! No to Wam się z Jogaj udało prawie jednocześnie zajść w ciąże.. może z miesiącem nie "celniecie" ale rocznikowo napewno więc zarówno Paula z Szymkiem jak i Wasze malutkie fasolki będą rówieśnikami ) Witam serdecznie Monikę z Gosią i również mam nadzieję, że będzie u nas "na stałe". Sowa - Iwo 1,5 roczniak - super chłopak ) Wczoraj wrócił Daniel z kolonii ) ) ) Ogólnie zadowolony ale .... stwierdził, że w przyszłym roku chyba nie pojedzie. W niedzielę byliśmy nad wodą (nad jeziorem). Wiki zachwycona, spać wogóle nie chciała i wreszcie padła Tomkowi na rękach (bo za żadne skarby nie chciała wejść do wózka wiedząc, że grozi to zaśnięciem )... Jeden feler ... moje dziecko kuca i ... liże wodę !!!!!! Fuuujjj !!! A ucieka ze śmiechem przed nami (na szczęście sensacji żołądkowych wieczorem nie było). Ja wczoraj byłam u fryzjera i mam powpinane jaśniutkie pasemka (szt. 14). Ogólnie - jestem zadowolona choć musze się przyzwyczaić do "kolorowych" włosów ) pzdr. aga Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Hurrraa !!!! ANIU GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!! 20.07.04, 10:23 No Aniu, GRATULACJE!!! naprawdę cudownie, że Wam się udało!!! Agnieszka, co do lizania wody ... hmm my to przerabiamy przy każdej okazji - woda z wanny - pychota, morska, czemu nie nabierana w foremki i szybko pita, a w sobotę Olga wylała wodę z wiadra na podjazd przed domem, zrobiła sobie kałużę po której biegała, kładłą się w niej, a potem piła, i to wszystko na moich oczach jak leciałam po nią ... a na działce stał basenik z czyściutką wodą, oj ta Olga. A wczoraj P skręcił szafkę na ubrania Olgi, bo komoda zrobiła się zdecydowanie za mała, na rozłożenie czeka jeszcze kanapa - czyli nasze niedzielne zdobycze z IKei - wielka i wygodna. No i oczywiście jest gofrownica! SOWA - odpowiedz prawidłowa, a nagroda "to coś" na najbliższym spotkaniu "styczniaków" "przerwa zdobycz socjalna" ale do pracy wracać trzeba, głowa mi pęka od nadmiaru, byle do końca tygodnia i może będzie spokojniej. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Hurrraa !!!! ANIU GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!! 20.07.04, 12:00 Aniu, gratulacje, no rzeczywiście Wam się udało szybko! Sowa, ja też tak mam że jak jest dużo pracy to wykonuję tzw 'kombinowane czynności zastępcze' tzn wszystko co tylko mi przyjdzie do głowy żeby nie pracować, czasem co prawda biorę się i mam z głowy, ale to nieczęsto. co do zdjęć cudzych dzieci w wątkach - całkowicie się zgadzam, mnie też to wkurza, ja bym chyba napisała do moderatora i prosiła o usunięcie... może to niezbyt grzeczne, ale to w końcu wątek mojego dziecka! Co z listą kontaktową? miałyście przysyłać namiary, mam tylko od 2 dziewczyn, w razie czego podaję jeszcze raz adres kamilcia@hotmail.com My też często oglądamy Potwory, bardzo lubię tą bajkę. Magda, Majka szafę ma od jakiegoś czasu i ciągle mi i tak miejsca brakuje na jej ciuchy. ale zakupy w Ikea to dobry pomysł, aż mi się zamarzyło... nowa kanapa... mi to by się lodówka przydała, i pokoik dla Majci... ach... My też wczoraj robiliśmy test, bo ja już sobie wmawiałam nudności, wyszedł negatywny, ale wiecie co... może to głupio zabrzmi - ulżyło mi, to chyba znaczy że jeszcze za wcześnie. No dobra, idę robić jakiś obiad bo o 13 mam kurs buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Hurrraa !!!! ANIU GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!! 20.07.04, 13:28 Ania! super. bardzo sie ciesze. no to jest was dwie tylko nie opuszczejcie naszego forum! bez was nie damy rady, please! A z tym naszym spotkaniem to ja faktycznie zawaliłam, czemu nie pomyślałam że mam numer do ciebie, jakoś założyłam że że coś ci wypadło, nie masz czasu itp. Mój numer podaje od razu bo nie chce mi się wysyłac osobnego maila - 126372379. dziekuje wszystkim za pocieszenie w sprawie rozwoju mowy Wojtka. on naprawde dużo rozumie i może faktycznie jest przekorny, po tacie jak przyznał mój mąż. Odgrzybiamy i zmieniamy ustawienie mebli w naszej sypilani wiec dziś kibluję u siostry cały dzień, byłam z jej dwoma córeczkami na spacerze sama! udało się, trzymały się wózka. potem 4latka pchała wózek a ja szłam z 2,5 latką po murku i było fajnie. siostra póki co ma się lepiej ale musi się oszczędzać. ona termin ma na grudzień więc przed wami dziewczyny. jedziemy w sierpniu chyba do Świętajna na Mazury a potem może nad morze - Jastarnia, mieliśmy ze znajomymi ale nie mają kasy. szkoda... dziewczyny - czy dalej dajecie kaszki? próbowałam wojtkowi zwykłą manne dać i makaron i nic z tego, pluje jak najęty. tylko bobowita i koniec. szukam oszczednosci jak się da a tu nic z tego, ani pampersy ani mleko.... My może za rok zaczniemy próbować. tęskno mi ale jeszcze nie , poczekam na siostrę najpierw. szalejcie na słońcu iwona Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Swatki? 20.07.04, 13:50 Cześć, to ja Alabama, wyłaniam się z mroków. Nie pisałam zajęta rozwiązywaniem domowych problemów. Fildek rośnie, gada jak stary i do tego robawia wszystkich odpowiedzią na pytanie "Kto jest premierem" Belka odpowiada Fildek. He he. No ale do rzeczy: budowane latami małżeństwo pękło jak bańka mydlana i doszłam do wniosku, że nie będę czekać na gwiazdkę z nieba i zaczne wszystko od nowa. Dlatego nieśmiało pytam czy szanowne koleżanki nie miały by ochoty mnie wyswatać? Staroświeckie, ale jak trwoga to do Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 :) 20.07.04, 21:27 Gratulacje Aniu! Już tez bym chciała pomyśleć o drugim dziecku... Ale za duzo się dzieje w pracy, do której zresztą dopiero wróciłam po nieobecności trwającej tyle co urlop macierzyński. Ano udało mi sie wytrzymać tyle czasu bez forum, bo przez ostatni roku kułam jak głupi osioł (miałam na przełomie maja i czerwca tzw. egzamin życia). Teraz doprowadzam do porządku mieszkanie, przeprowadzam rodzinę przez zbiorową terapię grupową i odrabiam zaległości towarzyskie. Jak widać przywiązanie do forum pozostaje. Pamiętam Sowę, Kini, ale niestety nie przypominam sobie swojego pseudonimu. Zapewne było to coś z Misią albo Moniką. Wchodziłabym chętnie na forum w pracy, ale mamy podgląd na serwerze... (( Właśnie wróciliśmy z Gosią z Jastarni - gorąco polecam!!! Nie było pogody, ale tam jest tyle atrakcji, że półtoraroczniak nie może się nudzić. Pociągi, ciuchcie (czyli traktor cabrio). dźwig, statki, mnóstwo piachu, a przede wszystkim "myzia" (w języku Gosi: morze).Jak u Was postępy w mówieniu? Gosia mówi wyłącznie po kaszubsku Co zrobić, aby oglądać i przesyłać zdjęcia maluchów??? Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: :) 20.07.04, 21:30 A! I pamiętam jeszcze chyba Pati z Oleńką! Cesarka po terminie???Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: :) 21.07.04, 11:31 Hejka ! Wczoraj mnie nie było, bo złapałam jakiegoś migrenowego doła i wysłałam dziecię do teściów a sama trochę pospałam, trochę pojadłam czekoladek (biję się w pierś, moja wina, ale to takie dobre... pistacjowe i poczytałam sobie książkę "Zielona mila" Stephena Kinga - polecam. Jejku, jak mi dobrze taki wagarowy dzień zrobił, lepiej niż tygodniowe wakacje. Ale potem zabrałam Iwutka na karuzelę i do Powsina, żeby nadrobić macierzyńskie zaległości. Dzisiaj wracam, czytam a tu proszę następna zdublowana Mama. Na chwilę Was nie można zostawic )) Aniu, gratulacje ! Na kiedy termin ? Trzymam kciuki, ale nie zostawiajcie nas na rzecz w oczekiwaniu. Przynajmniej nie zupełnie. Alabama, bardzo mi przykro. Domyślam się, co teraz przeżywasz i co Cię jeszcze czeka. Moja koleżanka jest 2 lata po rozwodzie i ciągle musi się jeszcze szarpać z nierozwiązanymi problemami. Z Jej doświadczenia, mogę Ci tylko poradzić, abyś korzystała z pomocy ludzi, którzy mają w tych sprawach doświadczenie: psychologach, dla siebie i dziecka oraz dobrym adwokacie - nie po to, aby zrobić drugiej stronie krzywdę, ale po to aby ktoś za Ciebie o wszystkim pomyślał, bo jest mnóstwo spraw o których nie ma pojącia człowiek, który nigdy tego nie przechodził. I trzymam za Ciebie i Fildka kciuki. Moniko, jeszcze na forum w oczekiwaniu była Kasia skrzynka i to była osoba, która najbardziej mi pomogła swoim doświadczeniem a jednocześnie zrozumieniem mojego niedoświadczenia, kiedy byłam już dobrze po terminie i nic się nie działo. Pozdrawiam Was wszystkie Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: :) 21.07.04, 20:45 Hej! pamietam też Skrzynkę. Znalazłam ją wczoraj późnym wieczorem, jak przyszywając guziki po odwrotnej stronie, śledziłam stare wątki. ) Rozwód ma Alabamo jedna zaletę - można sobie na nowo ułozyć życie i wie się zazwyczaj na co przy tym zwrócić uwagę. Przez to smutne przeżycie przechodziła moja kuzynka i teraz - po 2 latach - nie zamieniłaby się juz na poprzednie zycie. Jesli masz jakieś problemy prawne - moge ewentualnie sprobować pomóc - ale nie wiem, czy chodzi o prawo polskie . Rzeczywiście - Sowa ma rację - dobry adwokat przy rozwodzie to dobra inwestycja (ważne żeby wszystko wyjasnił i zadbał np. o alimenty, podział majątku; trzeba pamietać, że to jaki będzie wynik postepowania ( z orzeczeniem, czy bez orzekania o winie - moze mieć znaczenie przez długie lata). Pozdrawim i idę spędzić upojny wieczór nad żelazkiem - jakze to przyjemnie, gdy temperatura powietrza jest prawie rownej tej cożelazko)) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: :) 22.07.04, 11:52 Witam wtorkowo ! Co do żelazka, to przyznam się, że ja prawie niczego nie prasuję. Czasem tylko mężowskie koszule. I właśnie latem, gdy jest gorąco i mam ochotę na len, wyciągam żelazko, więc znam ten ból. A jednak Cię, Moniko wyczułam z tym zawodem )) Jak napisałaś, że szybko wróciłaś do pracy i że miałaś najważniejszy egzamin, to od razu pomyślałam o prawie. (Jestem medium, jestem medium ))) Ale co tu się dziwić, jak człowiek się w takim otoczeniu obraca, to od razu wyczuwa. Cieszę się, że egzamin już za Tobą i że będziesz miała dla nas więcej czasu. Wczoraj wykupiliśmy wakacje. Jedziemy we wrześniu do Grecji i już po prostu liczę dni. Ale przyznam się, że trochę się boję tej podróży samolotem z Iwutem. O zmianę ciśnienia i o to, że to jednak sporo czasu w jednym miejscu. Doświadczona dzieciowo koleżanka poradziła mi, żeby dać Mu pół aviomarinu, to będzie sobie smacznie spał, ale ja mam wyrzuty sumienia, ale może to dobry pomysł - jak sądzicie ? Pozdrawiam Sowa niewiedząca Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: :) 22.07.04, 14:03 Sowa my tez wybieramy sie do Grecji, ale dopiero za rok, napisz z jakiego jedziecie biura, a po powrocie koniecznie opisz jak bylo. Co do samolotu to chyba Ania moze sie wypowiedziec, bo chyba Paula loty ma juz za soba, ja niesytety sluze tylko rada co do pociagu, samochodu i takich tam drobnych pojazdow. Ostatnio zauwazylam ze Olga m silne poczucie wlasnosci, tzn wszystko czyjes jest Mamy, Taty, Baby, Dziadzi. Olga porozrzucala ksiazeczki i P stwierdzil ze je powyrzuca jak tylko to uslyszlal to od razu podkuwka i zabrala wszystki edo pokoju na szafke, problem porozrzucanych ksiazeczek rozwiazany. Kupilismy szafke na jej ubrania, poinformowalismy ze to szafka Oli, przyszla babcia i mowi o chyba zabiore szafke, a Olga w placz i do szafki, bo to jej. Generalnie dzieli sie zabawkami z innymi, zreszta wszystkim sie dzieli nawet ta sladowa iloscia czekoladki, ktora czasami zostaje, ale nie dzieli sie lala - szmaciana zwana lali, gdy tylko jakies dziecko probuje jej dotknac w mojej corci budzi sie tygrys, nie odda swojego kocyka. A ja od miesiaca jestem Mami Olgi. Alabamo niestety nie doradze Ci, bo nie mam za soba takich doswiadczen, ale zycze Ci duzo sily i wiary ze moze byc tylko lepiej. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: :) 22.07.04, 14:05 jeszcze chyba tego nie zrobilam wiec czynie to teraz Moniko witaj ponownie na forum, milo Cie poznac. Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Różne . 22.07.04, 14:16 Ooo,jeśli chodzi o prasowanie to wlaśnie stoi obok mnie cały kosz wypranych rzeczy, a na tarasie suszy sie kolejna porcja...kiedy ja to ogarnę,nie wiem.W taki upał jak dziś, to nie ma mowy żebym sie katowała;znowu wieczorem ,jak juz troche chłodniej,to mi sie marzy tylko łóżko i kawałek książki. Uff,jak gorąco...zdecydowanie nie nadaje się do życia w tropikach... Sowo,ale fajnie że wybieracie sie do Grecji-wszystko dokładnie notuj w pamięci i koniecznie musisz zdac relację po powrocie:jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń bo tez chcemy w przyszłym roku wybrać sie tam na wakacje. A co do lotu samolotem, to nie wiem co Ci poradzić...sama miałabym pewnie dylemat:dac czy nie dać Aviomarin.Moja koleżanka leciała niedawno ze swoim synkiem na Majorkę i nie obyło sie bez małych problemów ,ale tylko przy starcie i lądowaniu- mały troche płakał i marudził.Ale sam lot znósł dobrze. Wczoraj mieliśmy u nas małe spotkanko zaprzyjażnionych mam z okolicy, no i oczywiscie dzieciaczków tez,albo nawet przede wszystkim(!) Co to się dzialo..!Co to był za rejwach,jaka zabawa...Powiem tylko,że Maks po spotkaniu padł jak kawka i spał ,i spał ,i spał.Wyszalał się chłopak... Chaos w domu był taki jak mniej więcej po przejściu tornada, ale udalo mi sie to nawet szybko ogarnąć.Poplotkowałysmy,napiłysmy sie kawki, no oczywiscie ciasteczko tez było, a dzieciaki poszalały.Juz sama nie wiem komu te spotkania ( a spotykamy sie średnio raz w m-cu,to u jednej ,to u drugiej)są bardziej potrzebne- nam,mamom,czy dzieciakom.Chyba jednak nam... A odnośnie rozwodu,Alabamo mam nadzieje,że szybko ułożysz sobie życie na nowo. U nas tez kiedys było juz bardzo blisko do rozejścia się,i to mój mąż wystąpił wtedy z tym pomysłem.Jakos to wszystko połataliśmy, potem znowu sie popsuło - tym razem ja chciałam sie wynieść,ale tak naprawdę to bałam sie samotności i tego,że sobie nie dam rady( dziecka jeszcze nie było).Chciałam i bałam się tego co będzie...Nie zrobiłam tego kroku,jestesmy razem...ale czasami osobno. No, i niestety widać rysy na tym naszym małżeństwie...Ale jakoś sie trzymamy prostej. Do miłego,Beata i Maks z Warszawy ( tropikalnej zresztą). Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Różne . 22.07.04, 14:22 Aaa, i oczywiście tez witam Monike! Napisz cos o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Różne . 22.07.04, 15:57 Hej ! Franca, jedziemy z Itaki na małą wyspę Thassos, gdzie podobno są wielkie piaskownice i piękne czyste morze. Relację ze zdjęciami zamieszczę po powrocie, czyli dopiero po 27.09. Czekam na rady Ani, choć Ona ma teraz pewnie ciekawsze tematy. Beatko, pociesza mnie tylko, że przecież mnie nie wyrzucą, jak Iwo się będzie wściekał... chyba... A na razie trzeba wracać do pracy. Ja nawet nie wiem, czy jest upał, czy zimno, bo jestem zamknięta w klimatyzowanym pomieszczeniu. Ale zazdroszczę Mamom, które sobie dziś mogą pójść na spacerek zwłaszcza nad morzem. Franca, fajnie masz, że Olga już tak dużo mówi. Iwo zaczął mówić całymi zdaniami, ale jakimś nieznanym narzeczu. Ale i bez tego ma poczucie własności. Biada temu, kto chce Mu coś odebrać, chyba, że sam ma ochotę dać - to co innego. Pozdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Różne . 22.07.04, 17:39 Hejka To ja po dłuzszej przerwie. Pogoda sprzyjała wypadom i stąd moja nieobecność. Po pierwsze Aniu gratulacje fasolki niech Ciebie nie wessie to forum w oczekiwaniu. dbaj o siebie. Witamm nawą mamę Monikę z Gosiaczkiem. Alabama trzymaj się, bądź dzielna i skorzystaj z rad doświadczonych. Zresztą wiesz, że ze mną mozesz pogadać. A propos ostatnio cosik nie mailujesz do mnie!!!!! Popraw się!!!!! Ja dzis zbieram sie do prasowania a właściwie robie to od kilku dni. Ale dzis chyba przyszłą kryska na Matyska. Z postępów w sikaniu przyjnamniej w pelenerze Dawcio robi poistępy bo w domku raczej nie. Ale co sie odwlecze to nie uciecze. Stukam szybciutko bo mi sie gotuje obiadek. Znów jestem na diecie, maiał być 1000 kalorii ale jest tego wiecej niz 1000. Ale i tak mniej jeem i przede wszystkim ćwiczę w domku bo mam zakaz chodzenia na aerobik. Czwsami jeżdfzę na rowerku. Sowa pocieszyłąś mnie z tym Darłówkiem, mam nadzieje, ze będzie git. Spadam uf jak gorąco ale fajnie. to chyba Ania z włoch nam przywiozła tą spuer pogodę. Spróbuje napisać coś wieczorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Różne . 22.07.04, 17:43 oj i najważniejsze macie wszystkie pozdrowienia od Ani Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Różne . 22.07.04, 21:44 Hej! Ufff... Śpiewałam przez godzinę piosenki Kukulskiej (puszki oKruszki itp). Ten straszny obyczaj powtarza się co wieczór od pół roku. Gosia lubi horrory przed zaśnięciem)) Jak usypiacie maluchy??? Wyjazd we wrześniu do Grecji to dobry wybór - byłam kiedys na objazdówce wrześniowej i powtarzano nam w kazdym regionie, że teraz jest przyjemnie, bo tylko 30 stopni. Rzeczywiście było do zniesienia, bo tam tych 30 stopni sie tak nie czuło. Z innej wycieczki b.dobrze wspominam Itakę - idealnie zorganizowana impreza. Co do aviomarinu - nasze dwie lekarki mówiły, że ten lek podaje się dopiero od 4 lat, a Gośce zapisały jakieś czopki dla maluszków. Ale przy naszych wyprawach samochodowych ich nie podawałam. Chętnie poczytam sprawozdania z wyprwę do Grecji, bo mamy w planach wyprawę na wiosnę. (Potem mam w planach byc mama styczniową 2006 )) Jeśli chodzi o parę słów o mnie - mieszkamy z Gosią w Bydgoszczy. Wchodziłam na forum jeszcze do Mam styczniowych w oczekiwaniu, ale po powrocie do pracy i na aplikację, straciłam jakikolwiek kontakt z internetem, bo wszystkie wieczory spedzałam nad książkami.Dopiero od miesiąca wracam do zywych. Gosia jest moim pierwszym i na razie jednym dzieckiem - jest zawsze i wsżędzie najbardziej niegrzeczna, niezwykle ruchliwa i od pierwszego miesiąca życia próbuje udowodnić światu, że można zyć energią z kosmosu. Musze przyznać, że poza forum mam także kontakt z mami styczniowymi - ponieważ z koleżanką zaszłysmy razem w ciążę ( znaczy się 2 tygodnie po sobie), a z drugą poznałyśmy się przy przygotowaniach do egzaminu radcowskiego (między naszymi dziećmi jest tydzień różnicy) i obie się wzajemnie wspierałyśmy w nauce i trudnych chwilach z nim związanych (cóż - nikt nas nie traktował ulgowo dlatego, że mamy małe dzieci, a i w domu bywało różnie - bo wiele obowiązków spadło na styczniowych tatusiów). Warto mieć jakąś mamę styczniową pod ręka - bo jak moje doświadczenia wskazują - najlepiej rozumiemy swoje problemy. Nie wiem jak jest z Waszymi znajomymi, ale moi nie specjalnie chca rozmawiać o zielonych kupkach, nocnikach z pozytywką itp. Tylko moje koleżanki - mamy styczniowe rozumiały moje zadowolenie z faktu, że w Jastarni mieszkaliśmy blisko torów kolejowych, przez miasto przejeżdżały sznury wywrotek i że do domku obok co rano przyjeżdżała śmieciarka (kierowca wpadał na śniadanko). Pozdrawiam i dla odmiany ide dziś szorować kibelki )) ( Za to jutro wybieram się z jedną z moich mam styczniowych z maluchami nad "mala myzia" - czyt. jezioro) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Pozdrowienia znad morza:)))) 22.07.04, 22:52 Witajcie Tu Kini i Paty ))) Siedzimy tak cichutko ostatnio bo Kini jest u mnie z Franiem i latamy na spacerki i chodzimy, chodzimy i chodzimy. Ale postanowilysmy Was pozdrowic i zobaczyc co slychac. A dzieje sie dzieje!! GRATULACJE dla Ani!!! )) Bardzo sie cieszymy, ze tak sie wspaniale udalo ) Dbaj o siebie Aniu i uwazaj na siebie. Pozdrow przy okazji Skrzynke i jej male Skrzyneczki od nas. Alabama trzymamy kciuki za szybkie zapomnienie o klopotach i szybkie ulozenie sobie zycia. Czesc Monika. Witamy Cie ponownie chociaz obie z Kini staramy sie przypomniec jaki mialas wcezsniej pseudonim artystyczny i nie pamietamy. Ale cieszymy sie, ze znow z nami jestes U nas dzieci sie integruja i coraz bardziej sie do siebie przyzwyczajaja. Obawiamy sie, ze beda za soba tesknic. Pelna synchronizacja przy zasypianiu i co ciekawe przy robieniu kupy! Jak jedno zrobi to jak w dym mozna przewijac od razu drugie bo jest kupa! Chyba sie jakos porozumiewaja telepatycznie! najbardziej lubia przebywac razem i placza za soba jak jedno musi isc do lazienki. Ucza sie od siebie rozmaitych rzeczy. Nasladuja sie. No i sa tez czasem zaborcze i wyrywaja sobie pilke czy lopatke ale i potrafia sie dzielic i wrecz obdarowuja sie zabawkami. Ola calkiem pozbyla sie dystansu do Frania zwanego przez nia Tanio i sa buziaki i tulimy i inne laskotki. Jest naprawde super!! I bardzo milo spedzamy czas. Tylko pogoda nie jest wymarzona. Na plazy bylysmy raz (opalac sie, bo na spacery chodzimy) i spieklysmy sobie plecy I mówimy już cytatami z Teletubisiów...)) To chyba tyle... pozdrawiamy Kini i Patrycja z Franiem i Olenka (ktorzy juz smacznie spia) Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 23.07.04, 16:55 ja też krótko, u nas tak gorąco, że ledwo się da wytrzymać, chodzimy z Majcią nad zalew, tam chociaż trochę chłodniej. Dużo się dzieje, ciągle do nas ktoś pryzjeżdza albo przychodzą znajomi, którzy do Rawy zjeżdzają tylko na wakacje i hurtem nadrabiamy życie towarzyskie. Jest fajnie, Marcin pierwszy raz od kontuzji był z nami na rowerze wreszcie, i na spacery też zaczyna chodzić, wszystko wróciło do normy. Alabama, jeżeli tak zdecydowałaś to wierzę, że będzie Ci lepiej, ktoś powiedział że 'lepiej samemu niż w kiepskim towarzystwie' i to jest prawda. Kini i Paty - no proszę! ale Wam fajnie! takie spotkanie styczniaków, tylko pozazdrościć. Monika, z Mają jest różnie, raz ją usypiamy cały wieczór, raz pada po 5 minutach. ciągle się zastanawiam czy nie czas na samodzielne zasypianie, ale mi szkoda bo ona tak rozpacza. no nie wiem, a jak usypiają styczniaki? Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 23.07.04, 18:43 Hejka A ja zamiast szykować bo za 1,5 h mam gosci to siedze na forum i sobie czytam i piwko popijam i kolejne kalotie w siebie pakuję, ale chyba schudłam bo załozyłam spodnie któr niedawno kupiłam i są luźne czyli dieta plus ćwiczenia swoje robią. Fajnie macie, ze mozecie sie spotykać. Mam nadzijeję, ze moze ktos wpadnie do Darłówka, to bedzie niedaleko Ani, anie niestety nie mam autka Co do usypiania to Dawcio ma dwa wariany: pierwszy to usypianie u nas na łóżku z którymś z nas lub przytulenie się na siedząco na kolankach i tak usypia raczej bez problemów. Niestety czytanie ksiażeczek to nadal to czego tygryski nie lubia najbardziej, czasami uda sie przejrzeć szybko ksiażeczke, ale poczekamy i zobaczymy. Oki spadam szykawać cosik do jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 24.07.04, 13:20 O cóż za pustki. Czyżby spacerki? Pragnę do nieść z palu boju, że mój Dawcio wczoraj skończył 1,5 roczku, ale to szybko minęło. Dziś zrobił dosć duze postępy nacniczkowe,, udaje nam sie złapać do nocniczka, poza 1 siknięciem wszystko ląduje do nocniczka Miłego dzionka. Ja dziś po południu wybieram sie na imprezkę imieninową do rodziców, wieć pewnie moja dieta pójdzie pa pa jak to ładnie powiem, wczoraj juz trochę pofolgowałam. Ale weekend to nie zawsze nie?! Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun ludikun melduje sie !!!! 24.07.04, 20:23 Musze przyzna, ze strasznie sie za wami stesknilam. Choc minie troche czasu zanim nadrobie wszystkie zaleglosci, to nie moglam nie zauwazyc, ze Ania bedzie miala drugie szczescie !!!! Ogromne gratulacje !!!!! My z Tomkiem tez sie juz staramy. Choc nie bylo latwo bo Tomek caly czas zmienial zdanie w koncu go DOPADLAM i zobaczymy !!! Aniu, dbaj o siebie i o dzidzie !!! I mam do Ciebie od razu 2 pytanka: 1. Czy nadal karmisz piersia Paule? Jesli tak to jak dlugo mozna? 2. Ile kwasu foliowego bierzesz? Chodzi ni o wartosci w mg. Bylam u ginia ale zapomnialam sie spytac. Co do naszych wakacji bylo tak: Najpierw Debki 4 dni (mialo byc dluzej ale nie bylo cieplej wody i w ogole warunki do dupy) Miejscowosc jak najbardziej mi sie podobala. potem 2 tygodnie we Wladku. Miasteczko tragoczne (mekka dresiarzy), glosno i tloczno. Cale szczescie mieszkalismy w Cetniewie (czy COS-ie), gdzie bylo troche spokojniej. Nie musze chyba pisac, ze pogode mielismy do kitu... Olka zrobila sie strasznym lobuziakiem. Na placu zabaww zabierala dzieciom wszystkie zabawki a swoich nie pozwalala dotknac. To silne poczucie wlasnosci ma po tatusiu !!! Teraz padam na twarz, wiec zegnam was czule i do uslyszenia, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: ludikun melduje sie !!!! 24.07.04, 21:19 Fajnie ,że juz Kasiu wróciliscie.Szkoda tylko ,ze pogoda Wam nie dopisała ,ale w tym roku to malo komu świecilo sloneczko na urlopie! My startujemy w przyszla sobote na urlopik (króciutko,bo na tydzień) najprawdopodobniej w okolice Wałbrzycha no i planujemy odwiedzić Czechy (może ktos zna jakies fajne tam miejsca?)cały czas szukamy jakiegoś noclegu w Pradze ,ale trudno cos wolnego i taniego znależc na ten termin? Aniu ja tez Ci ogromnie gratuluję i koniecznie napisz jak się czujesz i co powiedzial lekarz ? Kasiu piszesz ,że Ola to łobuziak ,ale chyba większośc styczniaków to są małe lobuziaki!Mój synek tez ma b.silne poczucie wlasności szczególnie przy nowych dzieciach ,bo z dziewczynkami mojej siostry wszystkim się dzieli ,ale jak przyjdzie ktos w odwiedziny to jakąkolwiek weżmie to dziecko zabawkę to Minio tez ją w tym momencie chce i ją zabiera!Mam nadzieję ,że to przejsciowe zachowanie i niedlugo minie! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Jola wrocila :) 25.07.04, 10:55 Wrocilam,bylo rewelacyjnie,troche odpoczelam,pozaeglowalam,Szymon szalal w wodzie,pogadalam z siostra,po porstu super. Odpowiadam,bo ktos pytal,tak jestem w ciazy,termin na 18 luty,ciagle mnie mdli,wszystko mi smierdzi,ale sie bardzo ciesze,pytanie bylo do Ani,ale ja tez odpowiem lykam jedna tabletke kwasu foliowego Folik,tam jest 0,4 mg,podobno nie mozna przedawkowac,wiec jak zaczeliscie starania to juz sobie lykaj. Szymonowi bardzo sie podobalo na zaglowce,pogoda byla znosna,troche padalo,ale bylo duzo dni cieplych i ze sloncem,Szymon tylko ciagle chcial sie kapac,mial na pokladzie pontonik w nim wode i siedzial i sie pluskal nawet jak plynelismy. Do wody glebokiej najpierw podchodzil z rezerwa,ale potem wchodzil po szyje za reke z moim tata,w ogole dziadek jest super,ciagle i wzedzie chcial chodzic z dziadkiem,uwielbia tez moja sisstre i ciagle wola cio-ciu,poza tym mowi niewiele. Atrakcja byly wszystkie przeplywajace lodki i motorowki,Szymon wchodzil wysoko i machal wszystkim (zeglarze sie pozdrawiaja jak sie mijaja),czasem cos krzyczal po swojemu. Ogolnie wyjazd bardzo udany. Ani juz gratulowalam smsem,ale jeszcze raz GRATULKUJE na forum,bardzo sie ciesze,koniecznie napisz co powiedzial lekarz i jak sie czujesz. Ja ide we wtorek do lekarza. Alabama przykro mi,ze tak sie zycie potoczylo,ale mam nadzieje,ze tak bedzie dla Was lepiej i ze szybko ulozysz sobie zycie na nowo,jak bylo zle bez szans na poprawe to nie ma sensu sie meczyc,jestesmy z Toba,pisz jak masz ochote sie wygadac. Witam Monike z Gosia,ciesze sie,ze ciezkie egzaminy za Toba i mozesz do nas dolaczyc,no i witam Beatke po dlugiej nieobecnosci,Sowa tez w koncu zwiekszyla aktywnosc na forum,oby tak dalej. Kini i Paty super,ze sie razem dobrze bawicie. No dobra koniec tego siedzenia przy kompie. Tesknilam za Wami. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Hej - po przerwie:) 25.07.04, 16:16 Wiatam !!!! Najpierw wielkie gratulacje dla Ani i R, rośnij zdrowo. oraz pozrowienia dla wszystkich. U nas znowu net - padł i chyba zrere umowe, bo mnie trafia Mój kacperek, wielki rozrabiaka, podobnie jak inne styczniaki bardzo lubi licac, wodę wszędzie gdzie ona jest, na posadzce, z wiadereczka, i jak podlewa kwiatki. Ostatnio był chory prawie 40 st, a temp. powietrza była ok 30, wiec było strasznie, miał ostre zapalenie gardła, ale juz jest oki. urlop jeszcze przedemną, i przyznam sie ze coraz częściej sięgam tez po testy, wiec zobaczymy co będzie dlej. Pozdrawiam i musze leciec bo kacper sie wybudza, a jesteśmy u teściów. Całusy papa Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: witamy po przerwie.... 25.07.04, 16:38 Witam Jolę i Joasię po przerwie fajnie ,ze się odezwałyście ! Ciężka noc za nami Minio w nocy miał 39 st.dalam pyralginum i gorączka spadla ,ale dzisiaj rano znowu to samo.Myślalam,że to zęby ostatnie trzonowce ,ale równie dobrze moze byc gardlo(cały czas palce wklada do buzi?) jutro idę do lekarza.Teraz jest ok. bawi się ,łobuzuje ,ale wieczorem pewnie znowu bedzie temp.!Chcialam zobaczyc gardełko ,ale oczywiście Michal zaciska zęby i nie moge tam zerknąć chociaz pewnie i tak tam sama nic nie stwierdze ? Dziewczyny ile wasze pociechy maja zębów i czy te ostatnie trzonowce to juz teraz moga wychodzić!Czytalam w "mądrej" ksiażce ,ze wychodzą w 2-2,5 roku zycia ?Michalowi własnie ich tylko brakuje ? Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: witamy po przerwie.... 25.07.04, 21:54 Hej ! Mam podobne wrażenia co do Władysławowa. Morze polubiłam dopiero, gdy odkryliśmy Jastarnię i Krynicę Morską. W czerwcu byliśmy z Gosią w Krynicy na 3 dni, w lipcu przez tydzień w Jastarni - oba miejsca to raje dla póltoraroczniaków. Niestety, nie wiem ile Gosia ma zębów, bo nie wpadłam na to by je policzyć (ale ślad na mojej ręce wskazuje, że sporo - dziś wieczorem próbowałam uśpić Gosię bez smoczka i zakończyło się to akcją protestacyjną z użyciem broni). Szczęśliwie przez ząbkowania przechodzimy niezauważalnie. Kiedy jednak byliśmy w Krynicy, mieszkaliśmy u ludzi, którzy mieli dziewczynkę ze stycznia 2003 i właśnie przechodziła ona przez ząbkowanie - objawy były podobne. Niestety, ustąpiły one dopiero po tygodniu. Przy czym, Wiktoria nie chciała wtedy nic jeść i pijała tylko soki. Rzeczywiście styczniaki kochają wodę - choć moja Gosia ponad wszystko preferuje taplanie się w błocie - najlepiej, aby jego składnikiem była glina. Byliśmy w weekend nad jeziorem i Gosia niejednokrotnie swoje kąpielóweczki zanurzyła w glinianej mazi, ale że sprawiało jej to niesamowitą frajdę, nie interweniowaliśmy. Gośka w morzu kąpała się gdy woda miała 13 stopni i nie dawała się wyciągnąć na brzeg. Gosina miłość do wody niestety natrafia na opór mojej teściowej, który z wiadomych przyczyn koncentruje się na mnie)) Na szczęście Gosia po zabawie w morsa nie miała nawet kataru, a po taplaniu w jeziorze jeszcze dotąd nic jej nie odpadło, tudzież nie miała wysypki - więc jeszcze jakoś moje nędzne życie się uchowało)) Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Coś mi sie wcisnelo :) 25.07.04, 23:34 Sorry za popredni post cos za szybko nacisnela. No wiec mam nadzieje ze o nas nie zapomniayscie. Co jakis czas staram sie tu zagladac i czytac ale brak kompa w domu utrudnia sprawe. Poniewaz mnie nie bylo troche wam ponudze. Dopiero co wrocilysmy znad morza. Bylam w Debkach z kolezanka i jej synkiem 4 m- ce starszym od Zuzy. Fajnie sie bawili chociaż to Zuzia byla prowodyrem wszstkiego a Mateusz codzil i ja nasladowal. Zuza gada jak nakrecona coraz lepiej jej to idzie. Podobnie jak Olga wszystko musi miec swojego wlasciciela: Mami, Tati, Dudzi. Pieknie odmienia. Teraz ma faze na poznawanie liter. Rozpoznaje juz T (Tata) J (Julia) O (Ola) C(Koka - Ciocia) - te wlasciwie bezblednie. Inne jeszcze jej sie myla, ale sama przychodzi z kartka papieru i chce zeby jej pisac. Poza tym cudnie mowi Tatus, Mamus i Babus. Wszedzie pakuje Ś. Poza tym bawi mnie bo nie mowi Ciocia tylko Koka. Nie wiem czy nie zaczac sie martwic Aniu gratulacje!!!! Alabama strasznie mi przykro, ale czasami tak lepiej. Moja przyjaciolka tez jest w trakcie sprawy rozwodowej z mezem i ja uwazam ze tak lepiej. Ona zreszta tez. Czas leczy rany Za 3 tygodnie znowu jedziemy do Debek tym razem juz cala rodzinka i ze znajomymi z dzieciakami. Juz sie nie moge doczekac. Bo teraz jak bylam to fantastycznie spedzilam czas. Musze Wam sie wyzalic i zapytac o rade, glownie mam pracujacych. Zwolnila sie opiekunka, ktora znam i wiem ze jest najlepsza pod sloncem. w zwiazku z tym moglabym wrocic do pracy i w sumie to chyba by chciala, ale nie wiem jak przezyje rozstanie z Zuzia. Powiedzcie mi jak to jest. W. powiedzial ze decyzja nalezy do mnie. A ja od 3 dni mam ciezki noce bo nie wiem co robic. To chyba na tyle wakacyjne buziaki dla wszystkich. A kiedy sie spotkamy? Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Coś mi sie wcisnelo :) 26.07.04, 09:20 Jako mama pracujaca witam z samego ranka ! Kini, przede wszystkim trzeba wcześnie wstawać )) A serio, myślę, że przy powrocie do pracy trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Wszystko zależy, jaką masz pracę i czy szefowie uwzględnią fakt, że nie jesteś już tak dyspozycyjna jak kiedyś. Z mojego punktu widzenia : Za : - kiedyś i tak musisz wrócić, a im wcześniej tym dla dziecka łatwiej, potem już jest bardziej przywiązane - masz kontakt z zawodem - im mniejsza przerwa tym lepiej - odrywasz się od opieki nad dzieckiem i wracasz stęskniona i pełna nowych pomysłów - dla dziecka jest naturalne, ze czasami rodzice wychodzą bez niego (łatwo mi mówić, bo Iwo na razie nie protestował przy naszym wyjściu, puk, puk) i jest bardziej otwarte na inne osoby niż mama Przeciw: - jesteś bardziej zmęczona (choć w moim wypadku było odwrotnie, bo Iwo jest bardzo aktywny i wymaga ciągłej uwagi) - jak jest piękna pogoda i mamy niepracujące idą na spacer, to Ty siedzisz w robocie - zwykle masz 26 + 2 dni wolne w roku + weekendy - Zuzia już się przyzwyczaiła do Ciebie i musisz się przygotować na silne protesty (moja rada - postaraj się przynajmniej przez 2 tyg. być razem z nianią i stopniowo wychodzić na coraz dłużej; i na początku unikaj pożegnań - po prostu znikaj) - lepsze finanse - musisz powierzyć obcej osobie to, co masz najcenniejszego Tyle mi przychodzi do głowy od ręki )))) Na razie Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Coś mi sie wcisnelo :) 26.07.04, 09:25 Sowa co za zgodnosc naszych postow 9:20! a tak serio to zgadzam sie z Twoim podsumowaniem Kinga zycze podjecia najlepszej decyzji. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 26.07.04, 09:20 Kinga jak to jest wrocic do pracy? Czasami ciezko, a czasami fantastycznie ... To już ponad rok jak wrocilam i było mi ciezko, ale przynajmniej Olga nie utrudniala, jeszcze nie rozumiala. Teraz czasami tez się buntuje, dlaczego musze siedziec w pracy jak tam dziecko w domu beze mnie, ale wiesz co niewyobrazam sobie nie pracowac. Być może ja cos trace, moje dziecko cos traci, maz traci na tym ze jestem pracujaca matka, ale wiem ze jednoczesnie cos zyskujemy dzieki temu, ze kazda wspolna chwila jest maksymalnie wykorzystana, bo tych chwil jest malo. Mam tez pewnosc, ze jak mnie nie ma to moje dziecko jest pod bardzo dobra opieka. Ogolnie poza chwilami refleksji i buntu jestem przekonana, ze powrot do pracy był bardzo dobra decyzja i mysle, ze nastepnym razem będzie ona taka sama. Wczorajszy tekst Olgi ach ta mama co w jej wykonaniu brzmialo Ach Mama! I tak powtarzala caly dzien. W ogole to był weeken wrazen najpierw w sobote wycieczka parowozem i zabytkowa kolejka do Puszczy Kampinowskiej, ognisko, w drodze powrotnej Oldze osa wleciala do buzi, ale na szczescie ugryzla ja tylko w usta, dolna warga cala spuchnieta, po 2 godzinkach po opuchliznie nie było sladu, potem wprosilismy się na "party na stawkiem" tzn niechcacy trafilismy na rodzinny zjazd W niedziele basen z kulkami i zjezdzalnia, a zwlaszcza 2 metrowa zjezdzalnia, z ktorej Olga sama zjezdzala bez strachu w oczach, musialam ja tylko lapac na dole, bo zatrzymalaby się pewno gdzies poza terenem ... zdominowaly dzien, Może dzisiaj jeszcze uda mi się zamiescic kilka nowych zdjec Olgi stylizowanej już dzis zapraszam do ogladania Acha zasypianie - Olencja zasypia tylko w towarzystwie. A co do przewodzenia, to podobnie jak Zuzia już jest tak zwana prowodyrka, nawet w grupie starszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 26.07.04, 13:27 Faktycznie, franca, zgrałyśmy się nie tylko czasowo, ale i z treścią podobnie ;- ) No i z wrażeniami z weekendu. W sobotę byliśmy w Łazienkach. Karmiliśmy kaczki i karpie, pływaliśmy gondolą, obserwowaliśmy koniki, a na koniec poszliśmy na drewniany plac zabaw. A to wszystko bez wózka. Było bosko. W niedzielę planowaliśmy basen (w zeszłą niedzielę było super), ale Iwo usnął dopiero ok.14 a na wieczór byliśmy umówieni, więc skończyło się na krótkim spacerku. Ale generalnie jestem bardzo zadowolona z weekendu. Didi, buziaki dla 1.5 rocznego Dawidka i gratulujemy i zazdrościmy nocnikowych sukcesów. U nas z siusiu jest lepiej, ale kupka, to tylko 2 sukcesy nocnikowe. Obecnie etap trzymania z całej siły aż do założenia pieluchy. Jola cieszę się, że już wróciliście i że dobrze wypoczęłaś. To mogę się już uspokoić z tą aktywnością Kinga wróciła i od razu z dobrym pomysłem na spotkanie. Jestem za ! Moniko, Iwo zasypia po kąpieli u nas w łóżku 1-1.5 godziny. W tym czasie, najpierw sie przytulamy, łachoczemy, potem czytamy, pijemy miętę i dyskutujemy , a potem mama udaje, że śpi, a dziecko staje na głowie, kładzie nogi na lampę itp, zagaduje i w końcu zasypia. Nie wiem, jak mozna to przyspieszyć, ale bardzo bym chciała. Pozdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) witamy 26.07.04, 14:38 hej laseczki))) dzieki Wam wszystkim za gratulacje, zyczenia zdrowia i dobre slowa )))) coz, ciaza nie zaczela sie dobrze (od zrobienia testu), bo zaraz po przyjezdzie do Slupska zlapala mnie gigant biegunka i musialam brac smecte i wegiel (mam nadzieje ze nie zaszkodzilo), w piatek z kolei mialam wysoka temp. delirke i znowu jakis zator w piersi (i tutaj odpowiedz dla Kasi ludikun - karmie nadal, 2-3 razy dziennie, biore folik tak jak Jola, 0.4 mg na dzien). Teraz jest juz dobrze, do lekarza ide w srode albo czwartek, wiec na razie nie wiem nic. Termin wg moich obliczen mam na 26 marca. Ogolnie czuje sie niezle, ale nie chce mi sie w ogole jesc, mdli mnie i dwa razy juz mialam pogon do toalety. Praktycznie wmuszam w siebie jedzenie, bo mam ssaka no i fasolce tez sie cos nalezy Witam Monike i Gosie, mam nadzieje, ze bedziecie z nami. My nie mamy zamiaru rozstawac sie ze styczniakami!!!! Alabama, mam nadzieje, ze wszystko super Ci sie ulozy i ze swatkami czy bez znajdziesz wielka milosc )) Pogoda nas tutaj nie rozpieszcza, dzisiaj pada, ale jest ok. Woda w morzu jak dla mnie lodowata, ale moje dziecie wyrywa sie i wlazi po szyje, pada, chlapie sie, biega - ogolnie jest bardzo zadowolona! Spotkanie z Kasia bylo super, co prawda Zosia i Paula raczej sie soba nie interesowaly, ale my sobie pogadalysmy, potem poszlismy na lody, kawke, jedzonko no i mam nadzieje na nastepne spotkanie w wiekszym gronie (Paty i Kini moglyby swymi autkami sie do nas wybrac). Jola, daj znac czy sie wybierzesz i kiedy, bo czekamy. Koncze bo wpadlam na chwilke sprawdzic ceny samolotow (a propos: Paula leciala w 5,6,9,11 i 13 miesiacu zycia i za kazdym razem bylo spoko. lot 2-2,5 godz. jak byla mniejsza to prostu spala,a potem tez przy starcie i ladowaniu cos pila zeby uszy sie nie zatykaly,a potem bawila sie, czytala itp. ) Pozdrawiamy goraco Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 usypianie 26.07.04, 14:42 Sowa, obawiam, ze nie da sie tego przyspieszyc, przynajmniej u nas no chyba, ze Olga jest totalnie padnieta, to wtedy rzeczywiscie momentalnie zasypia, zazwyczaj niestety rozpiera ja energia .... nieodlacznym elementem zasypiania jest trzymanie mnie za wlosy ... po polgodzinie ja zaczynam sie niecierpliwic, czy na to jest jakis sposob? Jola no nareszcie juz chyba wystarczy tego odpoczywania Spotkanie "warszawskie" to moze w nasteepny weekend? Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: usypianie 26.07.04, 20:38 Hej! Mój maz wlasnie usypia Gosiaka bijąc rekord Guinessa w śpiewaniu Lulajże Jazuniu. Robi to od Bożego Narodzenia, a że Gosia zasypia jakieś 45 minut... Natalk zapewne w życiu nie zaśpiewała tyle razy Puszka okruszka co - niestety - ja... Gosia nie zaśnie bez dydolk (dziś zakupiliśmy dydolka dla seniorów - od 18 miesiąca). Jesli chodzi o powroty do pracy - jestem specjalistka. Wracałam gdy Gosia miała 4 miesiące. Wstawałam o 5 żeby ściągnąć pokarm, a że czasem miałm zajęcia po pracy - zdarzało się, że przychodziłam dopiero na wieczorne usypianie. Potem siedziałm w domu gdy uczyłam się do egzaminu (jakieś 4 miesiące) i wracałam w zeszłym miesiącu. Wtedy na miesiąc braliśmy nianię, bo babcia szła do szpitala. Ja jestem wyrodną matką i rozstania znosiłam dobrze, ale Gosia na początku dostawała histerii na widok opiekunki - załatwialiśmy to w ten sposób, że pani brała o 6 rano Gosię na spacer na karmienie kotów za blokiem, a my uciekaliśmy ukradkiem do pracy. Po tygodniu Gosia uwielbiała panią i choć nie przychodzi od 2 tygodni, Gosia stale opowiada o niej i twierdzi, że pani pojedzie z nami nad morze... Powiem szczerze, że nie odpowiadało mi siedzenie w domu i choć czasem marudze, że mało mam czasu dla Gośki, lubię chodzić do pracy. A swoją drogą - teraz prawo daje nam możliwość pracy na część etatu. Fajnie macie, że możecie się gremialnie spotykać! Mam nadzieję, że zrobicie jakieś foto. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: usypianie 26.07.04, 21:41 Hej laseczki. No w końcu troche ruszyło. Jola świetnie, że wróciłaś. Odpoczynek jest zwesze potrzeby, a z pewnoscią w Twoim stanie. Mam nadziję, ze siedobrze bawiłaś i stęskniłaś sie za nami. Ania nie zazdroszczę braku apetytu i mdłosci, to było coś czego niecierpiałam w ciaży. Co do pracy, to ja wróciła gdy Dawcio miał niecałe 5 miesięcy. Pierwszy dzień przeżyłam strasznie, a mały przeżył go spoko. Teraz ciesze się, ze pracuję, bo przynjamniej mam jakieś oderwanie i Dawcio wie, że nie zawsze jest tylko mama. Gdy pracował T. to opiekowała sie nim teściowa, a teraz opiekuje sie tatuś. Zauważyłam, że nawiazala sie miedzy moimi chłopakami silna więź. Mały coraz częsciej zwraca się do mężusia z czym jestem odciazona, ale z drugiej strony troszke zazdrosna, że nie jest jutylko mama. Babie sienigdy nie dobodzi co? Najgorzej jest gdy wszsytkie mamusie wychodzą na spacerki a my mamy pracujace z okien widzimy spacerujace mamy, kisimy sie w biurach i myuslimy o naszych szkrabkach. Ale za to jakie mamy powitania stęsknionych brzdąców Co do usypiania to u nas jest raczej szybkie max 20 min. z reguły po kapaniu Dawcio dostaje witaminki i mleczko, potem tuli sie do jednego z nas i usypia. Następnie go przenosimy do jego łózeczka, gdzie śpi do rana, no czasami przychodzi w nocy do nas. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: usypianie 26.07.04, 22:37 Na poczatek wszstkiego najlepszego dla Ani z okazji imienin,wiem,ze to dzis,bo moja siostra i przyjaciolka,ktore sa w Polsce to Anie i dzis zaliczylismy dwie imprezy imieninowe. U nas zasypianie tez raczej dlugo trwa,spiewanie kolysanek juz mnie znudzilo i teraz do zasypiania spiweam Szymonowi szanty Aniu,kiedy macie sie zamiar spotkac z Kasia ponownie? chcetnie dolacze,czuje sie coraz lepiej wiec podroze mi nie straszne,do kiedy Kasia jest w Poddabiu? Jestem zajeta do piatku,bo jest moja siostra i kumpela (hihihi wracaja tym samym samolotem). Powrot do pracy mnie nie dotyczy wiec sie nawet nie zastanawiam na razie wiec Kinga nic Ci nie pomoge. Moj maz wymyslil zebysmy w sierpniu poplyneli jachtem w rejs po Baltyku,ale to chyba juz przesada i chyba sie nie zdecyduje. Sowa nawet nie zartuj,ze zmniejszasz aktywnosc!!!! Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 26.07.04, 23:11 Ja Was chyba nie opuszcze,bo na forum W oczekiwaniu mi sie nie podoba jakos,nie ma Was i w ogole nie chce mi sie pisac tylko nie wiem czy wuytzymacie moje pisanie o ciazy tutaj,ja i tal duzo pisze,pewnie czesc omija moje posty,a jak jeszcze zaczne sie rozwodzic nad ciaza to mnie same wygonicie w forum Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 26.07.04, 23:36 Hej, Jolu a ja mysle ze to fajnie ze niektore z nas "zaciazaja" i pisza nam o tym. Troche powspominamy. Bo niby to tak niedawno a jednak troche sie pozapominalo Dzieki za wszystkie za i przeciw pracujacych mam. Na razie postanowilam wyslac kilka CVi zorientowc sie jaki jest odzew. Jak sie uda to dobrze a jak nie to drugie dobrze. Postanowilam sie nie stresowac i zobaczyc jak sprawy sie potocza. Co do usypiania - Po poludniu Zuzia zasypia dosłownie w 15 minut i sama ciagnie mnie do lozka. Wieczorem chodzi spac okolo 22 i usypia w 20 minut. Jak ja kladalam wczesniej to usypianie trwalo 1.5 godziny wiec na jedno wychodzilo. Aha a czy wasze dzieci spia w wami? Bo lozeczko Zuzi stoi osamotnione od poł roku i zastanawiam sie czy go nie zlikwidować bo tylko miejsce zabiera. NA moja propozycje ze moze polozy sie w lozeczku od razu robi podkowke Mam problem bo Zuzia marnie mi je przez ostatni czas chyba przez te upały. A co wy dajecie dzieciakom do jedzenia jak jest cieplo. Ja dzisiaj zrobilam jej kluseczki z wiśniami i smietana. Zjadla troche ale bez entuzjazmu. Jedyne co moze jest tonami to danio z kawalkami czekolady. Ostatnio stwierdzilam z moje dziecko to strszany mieszczuch. Zobaczyla na pastwisku krowe i wrzeszczy do mnie "Mama! Koza!" na co ja nieswiadomnie odpowiedzialam "To nie koza, to krowa ty baranku!" Spotkanie w ten weekend jak najbardziej!!!Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
daga24 Re: Styczeń 2003 :)-waga 27.07.04, 01:27 Cześć Kobiety kłania się Dagmara ze styczniową Kingusią i 5-letnim Filipkiem.Może któraś z Was nas pamięta nie zaglądałam tu wieki całe. Jak zobzaczyłam ilość wysłanych postów to pozazdrościłam że macie se sobą taki kontakt. Przepraszam ale nie jestem w stanie przeczytać wszystkiego chyba bym zbankrutowała. Gratuluje Ani! Życzę spokoju i samych radosnych ciążowych chwil. Pracuję i nasze życie to jeden wielki młyn na początku było ciężko ale teraz już wszyscy się przyzwyczaili i jest dobrze więc nie żałuję. Z resztą Mama mi siedzi z dziećmi a wiadomo, że babcia to najlepsza instytucja. Mam do Was pytanie ile ważą wasze dzieciaczki. Moja panienka urodziła się z wagą 4100 a teraz waży 14 kilo jest duża i zjada wszystko co jej nie ucieka z talerza. Synek w jej wieku ważył 10 kilo i był z 5 cm niższy jestem przerażona czy wasze dzieci też są takie duże? Pozdrawiam Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 27.07.04, 09:31 Witamy, my już po nadmorskiej wizycie u Paty i jej rodzinki, wybieramy sie teraz w piatek do Ińska na 2 tygodnie, i tak kombinuje jak tu wyskoczyć do Poddąbia (czyt. namówić męża), Aniu napisz koniecznie do kiedy jesteście. Paty też mam dosyć rozległe plany urlopowe, stąd nie wiem czy uda nam się razem Was odwiedzić, ba! nawet nie wiem czy sama dojadę! My pierzemy stos ciuchów i powoli się pakujemy, zaklinając pogodę) Zasypianie - tylko ze mną, trwa to od 15 min. do ok. 1 h, w zalezności od nastroju i stopnia zmęczenia Franka, spimy w trójkę, jest już strasznie ciasno.Witaj Daga, fkatycznie dawno Cię nie było, u nas i waga urodzeniowa i obecna podobna, i wcale mnie to nie martwi, mam duze dziecko Jolu, cieszę się ze wypoczełaś i pisz o Fasolce i o tym jak sie czujesz jak najwiecej Franky ma pogorszenie skóry, pewnie po eksperymentach z bananami( Gada jak najęty Reakcja na Oleńkę w pampersie: " Idzie golas!!" Oleńka Paty to super kobietka, mądrutka, coraz ładniejsza, łobuzuje, ale też potrafi się zachwywać jak prawdziwa dama. Naprawdę spedziliśmy w Świnoujściu naprawdę miły czas)))))) uciekam, bo jedziemy do miasta pozdrawiam cieplutko ze słonecznego Szczecina Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 27.07.04, 09:34 Witam wszystkich po urlopie, tęskniłam za wami. Na poczatek witam Dagmarę i Monikę. Gratulacje dla Ani i najlepsze życzenia imieninowe. Fajnie że udało wam się spotkać ze Skrzynką. Kinga, Mati tez wcale nie chce jeść jak są upały, juz sama nie wiem co mu dawać. Najgorzej jest z kaszą, pluje i nie chce. Jola pisz o swoich ciążowych odczuciach, nie zanudzasz nas absolutnie troche sobie powspominamy a może ktoś soę zarazi. Alabama, jesteśmy z toba, jeżeli podjęłaś decyzję o rozstaniu, na pewno jest ona słuszna, wszystko się ułozy i bedziesz szczęśliwa z Fildelkiem. Co do usypiania, Mati chodzi spać ok. 22, albo ja albo mąż leżymy z min w naszym łozku, na poczatku się wygłupiamy, baraszkujemy, potem przytulamy, trwa to zwykle ok. 0,5 godz. Urlop sie udał chociaż w pierwszym tygodniu jak byliśmy w Krynicy padało, zwiedziliśmy wszytsko do okoła co sie dało, 3miasto, Frombork, Sztutowo. Mati oszalał na punkcie piachu na plaży, do morza się nie zbliżał, jak Darek wziął go na ręce i wszedł z nim, darł się w niebogłosy. W Hubertem (bąblem mojej koleżanki) na plaży bawili sie super, poza nia trochę gorzej, Hubert (2 lata) wyrywał mu zabawki, popychał, Mati nie chciał się z nim bawić, wolał starszą dziewczynkę sąsiadkę, która do nas przychodziła. W sobote mieliśmy jedyny słoneczny dzień na opalanie, na plaży spędziliśmy cały dzień, Mati usnął dopiero o 18, trochę za długo byliśmy na słońcu, spaliłam sobie ramiona, wieczorem strasznie mi było zimno i żle się czułam. W niedziele mieliśmy rano iść na plaże ale nikt nie był w stanie. I wyjechaliśmy na Mazury a znajomi już do domu. Na Mazurach mieliśmy super pogode, a Mati nabawił sie kataru, bo chlapał rekami w zimnej dopiero co napuszczonej wodzie do zmuchanego basenu, i nie było kapania. Było super, naprawde sobie odpoczełam, zbieraliśmy grzyby i jagody. No ale trzeba wracać do rzeczywistości i do pracy. Co do spotakania to nie wiem, bo teraz jak jest pogoda to co tydzień jeździmy na Mazury, ale bardzo bym chciała, więc może mi się uda. Pozdrawiam wszystkich gorąco Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 27.07.04, 10:35 Witam wtorkowo ! Cieszymy się z powrotu naszej "marnotrawnej córy" Dagamry Przynaj się, Ty po prostu przez cały czas karmiłaś Kingę, a teraz się dziwisz, że dziewczyna jak się patrzy ))) Nie przejmuj się, wydaje mi się, że dzieciaczki potrafią rosnąć skokowo i wszystkie te tabelki i centyle są tylko orientacyjne, wiesz co się mówi o statystyce... Co do spotkania, to ja bardzo chętnie, nawet w ten weekend. Tylko gdzie ? Aniu, nie przejmuj się tymi żołądkowymi problemami - ja na początku, jak jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży chodziłam po Tatrach, piłam grzańca w każdym napotkanym schronisku, a na koniec strasznie nas struli kurczakiem w jednej knajpie i umieralismy całą drogę do domu. Będzie dobrze. Iwo usypia wprawdzie u nas w łożku (choć miał taki etap, że usypiałam Go w łóżeczku), ale potem przekładamy Go do łóżeczka i tam śpi do rana. Zaczynam powoli myśleć o tym, że fajnie by było, gdyby miał swój pokój. Pozdrawiam i miłego dnia Sowa senna i deszczowa Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 27.07.04, 12:31 Hej Jogaj – witam Cię serdecznie po urlopie i zasyłam wirtualne buziaczki dla Fasolki i Szymka ) Pisz duuuużo o maleństwie również (miło tak sobie powspominać ) Równie serdeczniewitam Dagmarę z Kingą i Filipkiem) Alabama przykro mi z powodu Twoich problemów małżeńskich. Zgadzam się z dziewczynami, że nic na siłę i niekiedy zdecydowanie lepiej zakończyć TO wcześniej niż ciągnąć COŚ na siłę .... wierzę, że ułożysz sobie życie bez pomocy swatki ) i życzę Ci wszystkiego naj naj... Kini i Paty gratulujemy ... i zazdrościmy ) kolejnego spotkania ... które to już ???? Usypianie – oczywiście z mamą (przy cycusiu) lub w wózeczku na spacerze ale wtedy to mamy nie może być w pobliżu bo nici ze spania ). Zasypia szybciutko w ciągu ok. 10-15 min. Najpierw jest krótkie czytanie a potem wtula się we mnie i śpi ... tata na wygnaniu a my razem okupujemy małżeńskie łoże, O! Łóżeczko już poszło w obieg ... czyli do Kasjanka ) (zresztą i tak stało puste ). Jedzenie – też apetyt nam zmalał tzn. Wiktoria je mniej bo ja niestety wcale nie (. Z apetytem pałaszuje jedynie Danio (najlepiej waniliowe). Waga (startowa 4150g) a teraz 12,4oo kg. A nocnik to nadal nie jest to co mój Tygrysek lubi najbardziej ) Kinga – ja również pracuję (ciut wyłamię się ale szczerze mówiąc gdybym mogła to chyba bym jeszcze w domciu siedziała ( Choć nie narzekam na pracę i już o 14,15 jestem w domu to i tak uwielbiam gdy mam wolne a Wiki jest taka szcześliwa jak się budzi a ja jeszcze koło niej leżę. Choć pracuję już niespełna rok to Wiktoria nadal źle znosi moje „zniknięcia” ( Dziewczynom (po urlopach) przypominam o podawaniu danych kontaktowych na adres Kamili - kamilcia@hotmail.com, która zobowiązała się stworzyć naszą małą bazę danych ) Buziaczki. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 27.07.04, 12:39 Jolu pisz, pisz i pisz, ja z ogromnym sentymentem wspominam okres ciąży (następna w odległych planach), więc przynajmniej z Tobą będziemy mogły przeżyć to jeszcze raz - Ania ty też pisz, Jedzenie - szczerze ja nie obserwuję u Olgi spadku apetytu, ciągle rusza buzią i czegoś się dopomina, albo sama zrywa coś z drzewek, teraz głównie wiśnie co przyprawia mnie o przerażenie, bo mam już stosy koszulek do odplamiania. Daga Kinga to rzeczywiście duza dziewczynka, ale bym się tym w ogóle nie przejmowała, widocznie tak ma być i już. Olga waży około 10,5kg (urodziła się z wagą 2550) i ma 83cm wzrostu - dane z czerwca więc mogą być troche nieaktualne. Nocnikowe doświadczenia - wczoraj wieczorem siusiu zaliczone do nocnika, wywołało zachwyt i zdziwienie Olgi, która dumnie spuściła potem wodę i umyła rączki. Kini udanego wypoczynku Spotkanie - ten weekend zdecydowanie odpada - wybieramy się do Bielska i okolic ale w następny bardzo chętnie - oczywiście preferuję sobotę, ale niedziela też może być. Park Ujazdowski był ok, ale wolałabym miejsce gdzie dostałabym przynajmniej kawę na wynos - może "zabawowownia" w którymś z centrum handlowych, albo sama nie wiem nie znam zbyt dobrze Warszawy no albo jakiś inny plac zabaw Sowa - dzięki za miły komentarz - mam nadzieję, że jakby co do czego, to Olga nie złamie serca Iwutka Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :) Powitanie+ spotkanie+usypianie 27.07.04, 13:48 Hejka, Witam mamy,które powróciły z urlopów.Witam równiez Dagmarę i mam nadzieje że zostaniesz z nami.Pytałaś o wagę-mój Maks ważył jako noworodek 3510 kg, a był długi na 57 cm, teraz to kawał mężczyzny,wszyscy dają mu 2 latka:jest wysoki i waży chyba z 15 kg(dokładnie nie wiem,bo wizyta u lekarza przed nami,ale tak wskazuje waga łazienkowa)Na szczęście po schodach do domu wchodzi już sam,więc mój kręgosłup nie jest juz zagrożony. Odnośnie spotkania to my baaaaardzo chętnie...ale niestety ani ten ,ani następny weekend nam nie pasuje,a potem to juz będziemy nad morzem... A może uda sie cos zorganizować pod koniec wakacji? Usypianie: U nas odbywa sie to tak,żę kładę Maksa do łóżeczka ok. 21.00, oczywiście po uprzednim przeczytaniu ksiązeczek,zaśpiewaniu paru piosenek,wyrecytowaniu wierszyka "Murzynek Bambo"(ulubiony,żaden inny go nie przebije),po porcji pieszczot,całusków i przytulanek-uff- i magicznej formule "dobranoc-aniołki na noc-karaluchy pod poduchy- a szczypawki do sadzawki" -bez tego ani rusz. No,ale jak juz wyląduje moje dziecię w tym łóżeczku, to nie ma to tamto.Przykrywam,całuję i wychodzę.Cos tam jeszcze sobie mruczy i po 5 min.cisza. Jednak nie zawsze tak jest-czasem mamy bunt na pokładzie i mama musi tulic i lulać,ale to rzadko.Generalnie Maks usypia sam,od urodzenia w swoim łóżeczku więc jest przyzwyczajony. Odnośnie jedzonka apetyt Maksowi dopisuje,ale zdarza sie pomarudzić -tak dla zasady bo i tak wszystko zjada. Nocnikowych doświadczeń nie mamy wcale - mama leń. Ale juz niedługo...co to się będzie działo.. Jolu,broń Boże,nas nie opuszczaj,i ty Aniu też !!Piszcie o wszystkim związanym z ciązą - na pewno się nie zanudzimy,jak twierdzisz.To przeciez druga ciąża,teraz będzie inaczej bo macie juz jednego brzdąca.Trzeba dbac i o tego w brzuchu,i o tego na zewnątrz.No,i o siebie ma sie rozumieć. Piszcie,piszcie jak sobie radzicie,jak sie czujecie,co przeżywacie,jak patrzycie teraz na "starszaka" itp. No, to do miłego..a tym którzy wyjeżdzają duuuużo słońca! Beata i Maks z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: waga+usypianie+praca+Krynica 27.07.04, 21:05 hej! Ach co ja bym dała, aby Gosia była małym obżartuskiem. Gosia nie waży jeszcze 10 kg. Jeść nie lubi, je "na telewizor" (to wręcz zalecenie lekarza), a wieczorem pija mleczko "na książeczki" (obecnie seria o Kamilce). Jak się ją zmusi do zjedzenia - zwróci i zabawa zaczyna się od nowa. Wstyd wyjść z nią na plażę, bo wygląda jakbyśmy ją głodzili Też lubi danonki waniliowe, ale jada je nieczęsto, bo jest uczulona na białko krowie (( Ano oczywiście, że Gosia spi z nami - to staropolski zwyczaj! Pamiętam z wycieczki do Biskupina, że szanujące się rodziny śpią razem jednym wyrku, a w dobrym tonie jest wpuścić tam rownież inwentarz domowy. Spaliśmy już z niedźwiedziami, słoniami, muminkami, kotami, a nawet szczurem. Najgorzej wspominam etap sypiania z Barbie, zwłaszcza gdy weszła mi pod gnaty)) Łóżeczka nie używamy od 1,5 roku - obecnie służy za klatkę dla łosia na biegunach, bo inaczej Gosia urządza po domu rodeo. Chętnie czytam informacje ciążowe, bo sama mam już w domu kwas foliowy, ale że walczę w pracy o etat (na etacie pracowałabym tylko 3 dni w tygodniu i miałabym więcej czasu dla Gosiaka), na razie wstrzymuję się z decyzja. Mam nadzieję, że moj szef nie bywa na tym forum)) Pytanko do Doroty: czy płyneliscie do Fromborka statkiem? Jak mały zniósł podróż? Pytam, bo 14 sierpnia wybieramy się znowu do krynicy i szykuję plan B na wypadek braku ładnej pogody. To prawda, że pracującym mamom najbardziej jest smutno, gdy widzą przed południem inne mamy na spacerach. Mam wtedy czasem ochotę urwać się na wagary. No i jest problem z zakupami - ubieram zwykle Gosię w najdroższym sklepie w Bydgoszczy, bo jest blisko mojego zakładu, a z reguły brakuje mi czasu żeby latać za jednym body czy spodenkami. No i dom zarasta, bo szkoda czasu na sprzątanie. Pozdrawiam serdecznie Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: roznosci 27.07.04, 23:18 Na poczatek niezbyt mile wiesci Ania ma male plamienia,dostala Duphaston,,no i sie zastanawia czy moze dalej karmic Paule czy ten lek jej nie zaszkodzi.Ja trzymam kciuki,ze wszystko bedzie dobrze. Ja natomiast bylam dzis u lekarza i moj babelek ma sie dobrze,machal do mnie raczkami i nozkami i bilo serduszko,to juz 11 tydzien wiec powoli oddycham z ulga,bo niby zagrozenie mija po 12 tygodniu. Dzis jestem bardzo zmeczona,jezdzilam w Gdansku w korkach i mam dosc,spadam spac. Waga urodzeniowa 3790,a miesiac temu wazyl 13kg,apatyt nie spada,wszyscy sie smieja,ze Szymon ciagle rusza buzia. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re:do monikam1 28.07.04, 08:51 Witam, my jechaliśmy samochodem do Fromborka, z Krynicy jedzie się niecałe 2 godz, balismy się jak mały zniesie rejs statkiem, więc wybralismy samochód. Chociaz w samochodzie zaczął nam wymiotować jeżeli sie jedzie powyżej godz. i nie spi, w Krynicy zakupiłam Lokomotiv, dałam mu jak wracaliśmy, ale i tak cała droge spał. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: różności 28.07.04, 22:15 Oj cowsik mało tych postów. Jola zmartwiłaś mnie wiadomoscią o Ani. Trzymam kciuki, że wszystko będzie oki. Cieszę się, ze Twoja fasolka ma sie dobrze. Oby tak dalej do 9 miesiecy. Ja dziś rozpoczęłam szykowanie tzn na razie zrobiłam przepierkę, zeby było w czym chodzić po przyjeździe i prasowanko. jutro jeszcze małe pranko i będzie oki. No jutro ostatni dzionek do pracy i urlop. W końcu juz nie mogę sie doczekać. Mam tylko nadzieję, że pogoda nam dopisze i mały sie będzie bawił całymi dniami na plaży. Pomarzyc dobra rzecz. Dawcio urodził sie z wagą 3050 a teraz waży ok 12 kg ale nie wiem dokładnie bo dopiero idziemy na szczepienie w sierpniu po przyjeździe. Oki spadam bo jutro trzeba wstać do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: różności 28.07.04, 22:58 Straszne pustki na forum. Ja sie pogubilam,gdzie jedziesz Didi? Dzis dostalam sms od Ani i juz z nia lepiej wiec sie nie martwymy tylko wysylajmy do niej pozytywne fluidy,zeby juz wszystko bylo dalej dobrze. Ja chyba nie witalam nowych mam,juz sie poprawiam Witam serdecznie i zapraszam do nas. Oj nie mam weny do pisania,weic koncze i ide spac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: różności 29.07.04, 11:48 Jogaj cieszę się, że z Anią lepiej i że u Twojej fasolki też OK ). Przekaż proszę Ani pozdrowienia ode mnie (łącznie z pozytywnymi fluidami rzecz jasna ) Dziewczyny, zazadroszczę Wam tegorocznego pobytu nad morzem (tym wybierającym się nad morze i tym, które już tam są i tym które były, nie wspominając o stale tam mieszkającym ...) Ech, mnie też się marzy morze ale niestety w tym roku nici. Tomek dostanie urlop dopiero wtedy gdy ja już będę po ( (a ja z kolei nie mogę sobie przesunąć urlopu na później (. Więc jedziemy w ten weekend nad pobliskie jezioro (na tydzień lub dwa). My (tzn. ja z dziećmi moimi rodzicami i siostrą z Kasjanem) zostaniemy a nasi faceci będą tylko popołudniami dojeżdzać do nas ... do duszy takie wakacje ale cóż lepszy rydz niż nic. buziaczki i pozdrawienia z paskudnie mokrego i zimnego Bytomia. aga Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: różności 29.07.04, 17:20 No i w koncu urlop. Jola ja jutro wyjeźśdżam do Darłówka, i będe tam do 8 a jesli pogoda dopisze to dłuzej, jeśli któraś z Was byłaby w okolicach to chetnie sie spotkam. Niestety nie mamy autka bo bym wyskoczyła do Słupska do Ani bo to nie daleko, ale cóż korzystam z uprzejmopsci znajomych, którzy zabiorą mnie i Dawcia nad morze, a ślubny jedzie pociagiem. No dobra może pojawię sie wieczorkiem, teraz idę zmywać po obiadku. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: różności 29.07.04, 19:39 Kinga, ja nie wróciłam do pracy (do firmy, na 8 lub więcej h dziennie), była to trudna decyzja, ponieważ jeszcze w ciąży byłam przekonana ze wrócę po macierzyńskim, po 4 miesiącach z Majcią na samą myśl o powrocie do pracy zaczynałam płakać i byłam przerażona, w końcu po wielu rozmowach z Marcinem i nie tylko wzięłam wychowawczy, bo ja całą sobą nie chciałam wracać, ale się bałam co będzie. tylko że ja teraz pracuję na godziny (prowadzę kursy) więc mam trochę kaski za to, trochę wyjdę do ludzi, no i jestem dużo z Majcią, co teraz jest dla mnie najważniejsze, jeszcze się zdążę napracować a ona jest taka słodka. To sprawa bardzo indywidualna, jak dziewczyny już pisały – zależy jaką masz pracę, szefa, pieniądze i czy lubisz być w domu. Pomyśl nad tym i nic na siłę. Majcię usypiamy na zmianę, czasami to trwa długo – zaczyna kombinować, piciu, sisi, książka, miś nie taki tylko inny, buzi tacie nie dała, ..... tysiące innych pomysłów odwlekających pójście spać, najlepszą metodą jest położenie się z nią i udawanie że się śpi, wtedy zrezygnowana przytula się i usypia, nieraz usnę z nią, Marcin zazwyczaj jak już sami idziemy spać to przekładamy ją do łóżeczka, gdzie śpi do rana tzn dopóki nie zadzwoni Marcina budzik, wtedy przychodzi do mnie i razem jeszcze śpimy. Jola, pisz u nas wszystko co chcesz! Bez Ciebie się nie bawię Maja jest malutka, waży 9,5 kg (urodzeniowa3100) raz je raz nie, trochę się martwię, że ona taka drobniutka, ale ja w sumie też duża nie jestem i nie byłam, najgorsze jest to, że odkąd nie nosi pieluchy wszystkie spodnie i majtki jej spadają z tyłeczka, nie wiem jak to będzie w zimę – szelki? Nie do wszystkich spodni da się wciągnąć gumkę. Kini, mam nadzieję, że Franiowi się polepszy skóra.Nasza terapia homeo chyba dała rezultaty (mam nadzieję że ostatecznie) bo Maja je wszystko oprócz mleka krowiego i buzia jest super! Odpukać... U nas dzisiaj znowu plażowo, po 2 dniach ochłodzenia więc siedziałyśmy w ogrodzie. Maja nurkuje, co mnie przyprawia o palpitacje serca, bo się boję że się zakrztusi, problem w tym że nawet jak jej wleję 3 cm wody to i tak nurkuje – schyla się i wsadza buzię do wody! O losie! Szkoda mi jej psuć zabawy, więc siedzę i patrzę na nią i opalam plecy Ja się nie piszę na spotkanie (chociaż chętnie bym przybyła) bo my mamy najazdy znajomych, w następny weekend wesele, a 9 wyjeżdzamy na urlop do końca sierpnia. Będziemy w Grzybowie k.Kołobrzegu. czy ktoś mieszka blisko lub będzie? Bardzo chętnie poznam styczniowe mamy. Dziewczyny, przypominam że tworzymy listę kontaktową, przysyłajcie namiary, żebyśmy mogły się spotykać bez problemu. kamilcia@hotmail.com No to się rozpisałam, idę dziecięciu mojemu zrobić kolację. Maja tak jak Gosia – kolacja przy TV, obiad przy zabawie, na śniadanie ‘puta Maja’ czyli pszczółka Maja, w międzyczasie na szczęście opędzlowuje drzewka wiśniowe i poziomki/maliny/borówki/pomidory wszystko z naszego ogródka. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: różności......p.s. do Kamili !!! 29.07.04, 21:22 Minio na antybiotyku !ma zapalenie jamy ustnej(stąd ta temperatura?)Byliśmy w poniedzialek u lekarza i sama nie wiedziala dlaczego gorączkuje ? opukala ,osluchala i nic dala skierowanie na badanie moczu.Sugerowalismy jej ,że ma jakąś krostke na jezyku ,ale ona stwierdzila ,ze się ugryzł.Zrobiliśmy wyniki moczu i wyszly ok.Poszlismy więc jeszcze raz była druga lekarka i obejrzala buzkę dokladnie i powiedziala ,ze to pewnie zapalenie? (zaczerwienione dziąsła i biale krostki na języku)i juz jest lepiej ,nie ma juz gorączki i juz je ,bo wczesniej to prawie nic nie chciał jeśc! Waga urodzeniowa to 3150 ,a teraz to tak ok 11kg waży. Usypianie-raczej bez wiekszych problemow zasypia z nami w naszym łóżku pożniej przekladamy do łóżeczka,ktory stoi obok ,ma wyjete dwa szczebelki i w nocy najczęscie z powrotem przechodzi do nas! Kamila mam prosbę przeslij mi na e-mail liste kontaktową,bo jadę na urlop i moze ktoś bedzie niedaleko nas wypoczywał ,albo mieszkał! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: różności 29.07.04, 21:36 U nas tez dzis pogoda plazowa,ale ja z siostra na lazeniu po miescie spedzilam dzien,bo ona jutro wyjezdza i zalatwiala ostatnie sprawy.a potem grill u rodzicow w ogrodku,bylo super. Kamila Szymon tez nurkuje do wody i kaze wszystkim dookola tez nurkowac,ja to nazywam robienie pierdzioszkow,bo on jeszcze robi babelki do wody. A Ty to chyba jestes juz czarna,bo ciagle piszesz,ze sie opalasz ))) Ja jeszcze w kwestii Twojej opiekunki,mysle,ze powinnas dac jej szanse,bo ona jest jeszcze mloda i taka rzecz mogla jej sie przytrafic,chciala zaszpanowac,dzwonila i nie myslala. Zapamnialam napisac,ze mam troche slabe wyniki,hemoglobina juz za niska (w przeciwienstwie do wagi) i musze lykac witaminki i jesc duzo produktow z zelazem,bo bede musiala tykac zelazo w tabletkach. Chlopaki koncza kapiel wiec musze konczyc. Didi udanego wypoczynku i pogady takiej jak byla dzis przez caly urlop. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: różności 29.07.04, 21:37 Hej! Doroto! Dzieki za informację o podróży do Fromborka - kusi nas wycieczka statkiem, ale b. się boimy, bo Gosia ma dość wrażliwy żołądeczek. Dzisiejszy dzień spędziliśmy nad jeziorem - z kolegą Małgosi, również styczniakiem - Hubertem. Muszę przyznać, że kąpiel w jeziorze jest dla Gosi równie przyjemna jak w morzu, a woda znacznie cieplejsza - zresztą Gosia na jezioro też mówi "myzia". Majtki też nam spadają, wiszą na kolankach, spodeki kilka razy podwijamy w pasie. A własciwie to jest tak - ciuszki Gosia obecnie nosi na 80, ale francuskie w tym rozmiarze pasują idealnie, w skandynawskie możemy Gosię 3 owinąć, a z polskimi bywa rożnie. (choć obecnie robię zakupy na 86 z myślą o przyszłym lecie, bo według moich obliczeń taki rozmiar powinniśmy włanie mieć - z dziką radością wykorzystuję letnie przeceny, bo mam fioła na punkcie Gosiaczkowych ciuszków, a do tego uwazam się za bohaterkę rodziny, gdyż na wszystkim "oszczędzam" 50 % ))). Trzymam kciuki za mamy z "fasolkami". Jestem w temacie na bieżąco, bo koleżanka z pracy właśnie zaszła w ciążę (wystepuję w roli eksperta ))) Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: na urlop!!! 30.07.04, 09:34 Wpadłam pożegnać sę z Wami na 2 tyg., ruszamy do Ińska, przede mną jeszcze sterta ubrań do uprasowania i spakowania, ale Franuś u teściowej wiec mam szanse (jak oderwę się od kompa) zrealizować ten plan) Z Franusiową skóra lepiej, i to nie dzieki cudownemu działaniu sterydów, ale odstawieniu definitywnym bananów i kaszek bananowych. My z dietą odwrotnie, mleko a i owszem, za to bez pszenicy, jajek i obecnie bananów... U nas pogoda tak piękna ze aż miło i cudownie że ruszamy na urlop, w mieście z trudem znosi sie takie słońce. Jolu wcinaj szpinak i pij soki z buraków, ja przez całą ciążę hemoglobinę miałam na granicy anemii, bardzo pomógł mi sok ze świeżych buraków, naprawdę rewelacja, nawet smaczny. Mam nadzieję ze z Anią i jej Fasolką też dobrze, swoją drogą podziwiam Anię ze jeszcze karmi piersią. Didi przyjemnego wypoczynku, uważajcie na słoneczko i bawcie się dobrze!! Pozdrawiam jeszcze raz wszystkie pracujące i urlopujące się Mamy Kini Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 30.07.04, 10:35 To może spotkanie warszawskie przesuniemy jednak na koniec wakacji - chyba ze Sowo droga spotkamy się tylko we dwie, bo z tego wynika ze tylko my mamy wolne ... Z wyjazdu nic - meza wzywa praca no ale przynajmniej pogoda ladna się zapowiada, a w niedziele znajomi maja wpasc na grilla. Camila dziewczyny maja racje chyba już murzynka jestes Monika - ja tez kupuje na wyprzedazach dla Olgi na przyszly rok, ale najmniejszy rozmiar na jaki się kusze to 92 (np. w H&M) - tylko duze i 98, mi wychodzi ze blizej tego niż 86 (w zasadzie to my teraz mamy 86). Zrobilam wywaiad i tak około 3 letnie dzieciaczki (przecietnego wzrostu) nosza 98 - 104. A ja z Olgą wczoraj w drodze z pracy (dziecko czekalo na mnie na stacji) poszlam na lody, potem przyjechal mój brat i siedzielismy u moich rodzicow ogladajac zdjecia z jego slubu i wakacji w Grecjii. Zaczynam zbierac i za rok mam nadzieje będziemy się byczyc w tym pieknym kraju! Jogaj jedz duzo zielonych warzyw i jak pisala kini szpinak i sok z burakow. Ja w ciazy od poczatku do konca mialam wyniki w normie (tzn miescilam się zawsze w granicach), tylko cisnienie mialam cholernie niskie zadko zadrzalo się 80/120, normalnie jak zaba, zdazalo się 50/70 zreszyta nadal mam niskie, taki mój urok. Pisz co u Ani, na pewno wszystko będzie dobrze. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 30.07.04, 11:36 Ja też tylko na chwilkę, bo muszę jeszcze papierzyska uporządkowac przed urlopem. A po południu raczej też za bardzo czasu nie będzie (muszę wreszcie się spakować, zrobić jeszcze po drodze małe zakupy i wreszcie wymarzony ODPOCZYNEK ) ) ) A więc zasyłam wirtualne buziaczki, szczególnie gorące dla Ani i Jogaj. Trzymajcie się cieplutko dziewczyny dbajcie o siebie jedząc duuuużo witaminek a rodzina niech Was rozpieszcza ) A pozostałym mamusiom i wszystkim Styczniakom życzę słonca i radosnych, wakacyjnych (urlopych, bądz nie) zabaw. pa pa agnieszka ps.Lekarka (na moje życzenie) przepisała mi dla Wiktorii RIBOMUNYL (tj. lek na wmocnienie organizmu). Nie jest tani ale ponoć działa. ps.2 Franca1 - ja też choć choleryk z natury to mam baaaardzo niskie ciśnienie, które rzadko kiedy przekracza "100". A ubrańka teraz kupuję w rozm.92 a nawet 98 (większość ubrań w rozm.86 są dla Wiktorii już za małe). Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) 30.07.04, 12:17 Hej! Wpadłam sprawdzić, czy pod moimi postami też będą się załączać zdjęcia - dzięki uprzejmości zakładowych informatyków wrzuciłam do edziecka zdjęcia Gośki. Pozdrawiam i szczęściaromżyczę ładnej pogody Monika Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 wymyslilam sobie, ze ... 30.07.04, 14:02 Moniko gdzie beda zdjecia Goski na forum zobaczcie? A ja mam jakis leniwy dzien, normalnie nie moge zebrac sie do pracy, jestem totalnie zmeczona, ale zapowiada sie super weeken, wlasnie wymyslilam ze w sobote bedzie impreza i jestem w trakcie zapraszania znajomych. Ktos ma ochote przyjechac pod Warszawe? Spac jest gdzie. Zapraszam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: wymyslilam sobie, ze ... 30.07.04, 16:12 Ano weekend ma być cudowny. My mamy w planach z kolegą Małgosi jezioro pod Bydgoszczą i basenik w ogródku. Co robicie, że macie podpięte pod wiadomości zdjęcia dzieci????????? Gosia jest póki co tylko w Zobaczcie. Pozdrawiam i idę sprzątać Monika Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: wymyslilam sobie, ze ... 30.07.04, 16:30 w ustawieniach forum musisz sobie wstawic link - skopiowac go forum zobaczcie z otwartego watku Gosi wstaw to miedzy "" w podanym ponizej przeze mnie tekscie: <a href=""> </a> , a przed </a> napisz tekst jaki chcesz zeby sie wyswietlal - ja mam np. jestem lwem, jestem lwem ... itd. a najlepiej wstaw to, masz gotowe - zamiast MAŁGOŚKA mozesz napisac sobie cos innego MAŁGOŚKA a tak swoją drogą cudny uśmiech ma Twoja córa Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: wymyslilam sobie, ze ... 30.07.04, 16:37 oj pokazało się Małgośka jeszcze raz (wstawiłam po Małgośka spację - to ją sobie zlikwiduj po skopiowaniu w ustawieniach forum w miejscu na wstawienie sygnaturki i wtedy zapisz powinno działać) MAŁGOŚKA Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: wymyslilam sobie, ze ... 30.07.04, 16:39 oj znowu gotowa sygnaturka, ale i tak powinnas sobie poradzic Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 30.07.04, 17:26 oj dziewczyny, zaraz czarna ja niestety muszę trochę poleżeć żeby się opalić, a poza tym to tak naprawdę ciągle mi coś wychodzi, Majka uśnie w domu, obiad itd, chociaż przyznaję - kocham słońce i mogę godzinami się wygrzewać, najlepiej na morskiej plaży. Moje dziecko to dopiero jest czarne! to po tatusiu taka ciemna czy ktoś ma neostradę? jak chodzi? zastanawiam się czy nie zmienić ISDN na neostradę, ale ta tp mnie wkurza, a tu nie ma innego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: styczeń 2003 30.07.04, 18:05 Hej dziwewczyny Dzięki za pamięć. Dziś wyruszamy nad morze. No mam nadzieję, ze pogoda będzie super. Ciagle myślę, czy wszsytko spakowałam, ale chyba wszystko. Macie pozdrowienia od Ani. Kamila dzięki za listę, juz ja mam Co do ciuszków to my kupujemy przeważnie 92 trochena wyrost, moze starczy do przyszłego roku. Teraz na Dawcia 86 jest w sam raz lub za małe zależy od firmy. Oki piszcie duzo żebym miała co czytać. Życzę wszystkim udanego weekendu i urlopu tym, które siewybierają, odpoczynku i pogody nie tylko ducha. Do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: wymyslilam sobie, ze ... 30.07.04, 21:26 Hej! Dzieki Magdo za pomoc. Widze, że jesteś biegła w komputerowej magii - próbuję postepować według Twoich wskazówek, ale wygląda na to, że w poniedziałek od rana wystartuję do naszych informatyków. Dzięki za komplement na temat Gosinego uśmiechu - Gosia jest rzeczywiście b. radosnym dzieckiem - ma chyba z 300 zdjęć, a ona na każdym się śmieje. Zresztą na widok aparatu natychmiast wystawia do obiektywu uśmiech nr 5. Zerkam od czasu do czasu na zdjęcia pod Twoimi postami i musze przyznać, że Twoja córeczka to urodzona modelka (albo też macie wiele cierpliwości, aby złapać takie ujęcia). Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: wymyslilam sobie, ze ... 30.07.04, 21:31 No i co ja teraz narobiłam... co się pod tym szyfrem kryje... Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Zwycięstwo 30.07.04, 21:33 Dzięki!!!!! I jest mój urwisek!!! Magda! powinnaś uczyc informatyki! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Zwycięstwo 30.07.04, 22:38 Ja dzis niestety pozegnnalam moja sistre,od poludnia jest mi smutno,bo fajnie,jak ona jest,a Szymon ja po prostu uwielbia,teraz caly czas chodzi i powtarza ciocia. Edyta Szymon tez mial zapalenie jamy ustnej,ale nie dostal antybiotyku tylko Nystatyne do samrowania w buzi i Tantum Verde,pomoglo bardzo szybko,a wczesniej tez nic nie jadl,ratowaly go tylko naturalne jogurty. Teraz zanou problem,bo cos mu sie zrobilo na oczku,wyglada jak jeczmien,bylam u lekarki,ale mnie tylko oslabila,najpierw wymyslila,ze cos go ugryzlo.potem,ze zatarl oko,a w koncu stwierdzila,ze to jakis wirus i na pewno ma czerwone gardlo,nie mial,zapisala mu Detromycyne.to chyba masc na wszystkie dolegliwosci swaiata,a na niej napisane,ze dopireo od 12 roku zycia mozna stosowac. Na razie pocieram zlotem i czekam,a w poniedzialek pojde prywatnie do lekarza. Monika mozesz jeszcze wpisac sobie dowolny tekst zamiast linku: <*a *href="*h t t p / forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=14545934">Malgosia </*a> musisz wpsac to bez gwiazdek i bez spacji w wyrazie h t t p Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
daga24 Re:Styczeń 2003 31.07.04, 00:58 Witam.Piszecie z prędkościa światła nie jestem w stanie tego ogarnąć. Jest 0.43 a ja dopiero mam czas na to, żeby tu usiąść.wszyscy śpią więc mam luz. Kinga jest bardzo szybka i bystra ale niestety nie mówi nic oprócz "tatuś" rozumie wszystko no i oczywiście siusianie do nocnika ją nie interesuje lata z gołym tyłkiem ale zupełnie nie wzrusza ją jak zrobi siusiu na podłogę. Śpi sama w pokoju z bratem na swoim tapczaniku, (łóżeczko oddaliśmy do domu dziecka). Z zasypianiem bywa różnie ale sama nie zaśnie.Trzeba ją ponosić powozić i różne takie ale chodzi bardzo późno spać 22.00-23.00. Jak ją wcześniej chce położyć to poprostu usypiam ją 2 godziny więc na jedno wychodzi. U nas z urlopu nici mój mąż ma sezon a ja sama z dwójką dzieci się nie pisze nie byłby to urlop. Jeżeli chodzi o opalanie to ostatni raz opałałam się w 98 roku w podróży poślubnej.Dzieci moje blade a ja uwielbiam opalone bobaski. Sama też lubię się opalać ale teraz nie mam warunków. Filipek tez kiedyś miał zapalenie jamy ustnej bardzo płakał ale też nie dostał antybiotyku tylko nystatyne. Osobiście używam detreomycyny często u dzieci również ale w b.małych ilościach.Ostatnio Kinga miała potówki i je sobie we włosach rozdrapała wlazły tam bakterie zrobił się strup wyglądało nieciekawie. Poszłam do lekarza, kazała smarować detreomycyną posmarowałam dwa razy i nie ma śladu. Chyba juz pójdę spąc dobranoc pozdrawiam Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:Styczeń 2003 31.07.04, 20:40 Dzis wstepnie umowialam sie z Ania na poniedzialek,jade do Slupska zabieram ja i jedziemy do Skrzynki do Poddabia,mam nadzieje,ze wszystko sie uda. Ddzis super dzien,moj maz w pracy wiec ja u rodzicow spedzilam caly dzien na ogrodku,a Szymon w baseniku,bylo super. Koncze,bo Szymon nie pozwala mi pisac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re:Styczeń 2003 01.08.04, 16:00 Jolu, pozdrów od nas Anię i Skrzynkę, ale macie fajnie!!! ja już się nie mogę doczekać wyjazdu, jeszcze tydzień, jakoś mi się dłuży. są u nas znajomi, więc nie mogę za bardzo siedzieć na necie, jutro coś więcej napiszę. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:Styczeń 2003 02.08.04, 08:50 Moj maz ma dzis wolne i jedzie ze mna,ciesze sie,bo bede spokojniejsza. Czekam tylko,az sie Szymon obudzi i ruszamy. Oczywiscie pozdrowie dziewczyny od Was. Dlaczego tu taka cisza? nikogo juz nie ma? wszyscy na wakacjach? Paty bede w Swinoujsciu od okolo 13.08 do najpozniej 23.08,po prostu 12,a potem 24 musze byc w Gdyni wiec mieddzy tymi terminami bede u tesciow,napisz mi na jaki e-mail wyslac Ci namiary do mnie,Ty tez napisz mi np. na jogaj@wp.pl namiary na siebie. Ja znowu wczoraj caly dzien u rodzicow w ogrodku,bo Grzes w pracy,Szymon szalal w baseniku i kosil trawe z dziadkiem. Ide robic sniadanko,bo smok sie obudzi i bedzie chcial am od razu. Kamila w koncu odbijam zdjecia z nszego spotkania wiec niedlugo Ci przysle. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re:Styczeń 2003 02.08.04, 10:54 Dawno sie tak nie wybawilam, sobotnie grill party (ha ha) bardzo udane. A karkówka w ziołach w sosie musztardowym wyszla pycha, cukinia z sosem czosnkowo - sojowym tez mniam. Nie ma to jak eksperymenty kulinarne. A niedziela - minela na lezeniu na dzialce z nogami w basenie. Olga latala na golasa, bo kazda proba jej ubrania konczyla sie zupelnym niepowodzeniem. Edukacja nocnikowa w plenerze - mowi tu - kuca i robi siku na trawke. w domu siedzi siedzi na nocniku i nic. Ale jest nadzieja i postep, jak zrobi to wola mama sisi i sciera podloge, niech sie uczy porzadku dziewczyna. No juz w zywe oczy nei zysla, ze mama, tata lub ktos inny zrobil jej siku w majtki albo na podloge, juz sie przyznaje ze to Ola, grunt to odwaga cywilna! no i odpowiedzialnosc za wlasne czyny. Poza tym caly dzien chodzi i spiewa. Hit weekendu: Maja, Maja, Maja, my mami maja - chyba to stworzenia tego arcydziela zainspirowala ja "Pszczolka Maja". W ogole robi sie coraz bardziej rozgadana i powtarza kazde slowo, mniej lub bardziej "po ludzku" ale zrozumiec mozna ja doskonale. Calkiem niezle sie dogadujemy. Jola pozdrow Skrzynke i Anie i jedz ostroznie. pa Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 02.08.04, 17:16 ale pogoda, u nas ciepło, ale pada. mimo małego deszczu poszłyśmy na spacer, no i oczywiście biegiem wracałyśmy w strugach deszczu, bo myślałam, że przejdzie a tu nici. w taką pogodę to bym tylko czytała albo spała, a tu człowieku lataj za takim energicznym brzdącem i wymyślaj zabawy. Dzisiaj mały sukces Majki - byłyśmy w sklepie, a ona nagle woła sisi, zazwyczaj natychmiast ją wysadzam, ale gdzie? no więc biegiem ze sklepu, do najbliższego trawnika, wypiąć z wózka, rozpiąć body, majteczki zdjąć i ... wytrzymała! ale byłam dumna bo już sobie wyobrażałam pranie wózka. a przede mną zadanie bojowe - zrobić ogórki, tzn zakisić. bardzo lubimy, zerwałam ze 2 skrzynki - nasze ekologiczne Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) 02.08.04, 21:39 Hej! O rany! Jak ten internet dziś chodzi - prawie już przysnęłam nad biurkiem zanim się dostałam do styczniaków. Na początku chciałam podziękować za wszelkie ciepłe strony pod adresem Małgosi. Tak - to prawda - Gosia jest chuliganem, a co druga osoba powtarza, że ma w oczach diabełki. Jest najżywsza i najniegrzeczniejsza zawsze i wszędzie - w kościele jest przywódcą szajki (niedość, że sama przeszkadza, to jeszcze zachęca do brojenia inne dzieciaki) - a co gorsza ma swoje zdanie na każdy temat. Kiedyś trzy kobiety pomagały wsadzić nam ją do wózka na placu zabaw, a w zeszłym tygodniu postawiła na nogi cały supermarket, gdy ośmieliliśmy ją wyjąć z wózka - samochodzika (swoją drogą przesadzają z odpłatnością za ten wehikuł). Była też pierwszym dzieckiem w ok. 100-letniej historii przychodni, które nie dało się zaszczepić (miała wtedy 9 miesięcy), miesiąc temu napyskowała lekarce, że az ta manifestacyjnie opuściła gabinet - więc nic dziwnego, że gdy nas widzą tam w drzwiach pada pytanie przerażonych pielęgniarek: Gosia, w jakim dziś jesteś humorze? Jeśli więc napisze tearaz, że Gosia jest radosnym i pogodnym dzieckiem, nikt pewnie nie uwierzy. W każdym razieobawiając się o dalsze losy naszego dziecka zakupiliśmy dziś w sklepie książeczkę pt. "Kamilka mówi brzydkie wyrazy". Rada jestem wszelkim radom co do ubierania dzieci - obejrzałam większość Waszych fotek i muszę przyznać, że jestem zdumiona strojami maluchów. Przez ostatni rok zakupy robiłam gł. w drodze z pracy i to wyłącznie w jednym sklepie, który jest przy przystanku autobusowym na kórym wsiadam w drodze do domu. Jak miałam wecej niż 5 minut wbiegałam po schodach ruchomych na górę, brałam w garśc cokolwiek i waliłam po głowie sprzedawcę, aby się pośpieszył. Muszę się pochwalić, że Gosia też dziś w sklepie oznajmiał że chce siusiu i wytrzymała aż do powrotu do domu!!! No i też śpiewa nieustannie - właściwie lepiej śpiewa niż mówi - bo mówi nadal głównie po kaszubsko-węgiersku. Zazwyczaj wybiera sobie ze sło pojedyncze wyrazy. Kończę bo mój mąż chce wzywać do mnie pogotowie )) Pozdrawiam mamy pracujące i urlopujące Pa Monika Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 02.08.04, 22:31 Monika, Gosia ma śliczne oczy! oglądałam fotki ciekawe jak tam dziewczyny po spotkaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 do monikam 03.08.04, 09:09 Monika popraw w sygnaturce jeszcze koncowke powinno byc (spacja przed Małgośka i nawiasy w druga strone): "> Małgośka</a> a ty masz: "<Małgośka>/a> Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: do monikam 03.08.04, 10:57 Witam połikendowo ! Franca, szkoda, że miałam tyle roboty w piątek, że nawet nie spojrzałam na forum, bo właśnie strasznie zachciało mi się zbliżenia z przyrodą. W końcu byliśmy nad Zegrzem, ale mogliśmy się jakoś spotkać. Nic to, Baśka, nic to. Cieszę się, że impreza się udała. Jogaj, koniecznie napisz, jak Wasze spotkanie. Ja też chcę nad morze !!!! I na łódkę. Bardzo. POzdrowionka Sowa Też sobie przetestuję, a co ! Iwo latem Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 03.08.04, 14:32 Oj Sowa trzeba czytać forum Tak czy inaczej jak będziesz miała ochotę na "wiejskie klimaty" to zapraszam do nas. A mi jak się znowu urodzi pomysł na imprezę dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 03.08.04, 14:46 No właśnie, trzeba czytać. Ja się poprawię. Ale czasem zatrudnienie o sobie przypomina i wchłania człowieka bez reszty. Dziekujemy za zaproszenie Na wiejskie klimaty bardzo ostatnio mam ochotę. Nawet zaczynam dojrzewać do marzenia o wyniesieniu się z miasta, co kiedyś wydawało mi się niemożliwe. A u nas już Niania wróciła. POwiedziała, że bardzo się za "Bąbelkiem" stęskniła )) Mały wczoraj był trochę nieswój, ale to też mogła sprawić pogoda. Dzisiaj witał Ją już z radością. Pozdraiwam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 03.08.04, 17:28 Napisze,napisze,ale na razie nie mam czasu,jak Szymon spal to mi sie inet powiesil,a teraz nie mam jak pisac.Cierpliwosci do wieczora. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 03.08.04, 22:03 Jolu, już jest wieczór dobra dobra, rozumiemy ja właśnie Majkę usypiałam chyba ponad godzinę, co już myślałam że śpi i wstawałam to ona oczy na mnie i 'mama tu' pokazując na poduszkę obok siebie, no i sama jestem zaspana. Mój Marcin od czwartku ma już urlop, fajnie, trochę sobie odpocznę, bo czasem to mi się wydaje, że wymyślanie zabaw i organizowanie czasu z półtoraroczniakiem jest ponad moje siły, szczególnie w dni kiedy Majka marudzi i nic jej nie pasuje... dzisiaj był właśnie taki. w dodatku wstała o 6, razem z tatusiem Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 03.08.04, 22:35 No wlasnie potwor dopiero zasnal Usuppial od 20.30 i co myslalam,ze juz to cos go ozywialo i od nowa,ale na reszcie sie udalo,moj maz jeszcze nie wrocil z pracy wiec wszystko dzis na mojej glowie. Wczoraj bylo rewelacyjnie,moj maz wzial sobie wolne i pojechalismy razem do Slupska po Anie i Paule,w samochodzie Ania siedziala miedzy fotelikami i rozdzielala boje o rozne przedmioty,ja jechalam z psem miedzy nogami,bo juz nigdzie nie bylo dla niego miejsca. Zajechalismy do Poddabia,piekna miejscowosc,Kasia siedziala w ogrodku,a Zosia spala. Poszlismy na plaze,pogoda zrobila sie bardzo ladna,gadalysmy,dzieci niezbyt soba zaintereswane,Zosia sie rozbudzala,Paula chlapala nas woda,a Szymon lazil gdzies po plazy i zaczepial innych ludzi.Pozniej dolaczyli do nas chlopaki Skrzynki,synkowie bardzo grzeczni,bylam pod wrazeniem. Jak schodzilismy z plazy to Paula szla z Szymonem za reke,widok przecudowny,ja pierdola zapomnialam z domu wziac aparatu,Ania miala slabe baterie wiec zdjec jest sztuk 2,mam nadzieje,ze wyjada,bo wlasnie jedno jak ida sobie za raczke. Poszlismy do knajpki cos zjesc,Szymon zwial nie ogladajac sie na nikogo,a Paula pobiegla za nim, podazyl za nimi moj maz i podobno swietnie sie bawili grajac w pilke,dolaczyla tez do nich Zosia z tata. Rozmawialo nam sie swietnie,oczywiscie o forum tez,super uczucie zobaczyc kogos kogo sie niby tak dobrze zna. No i niestety zrobilo sie pozno i musielismy sie rozstac,czas minal bardzo szybko,Szymon odpadl w samochodzie momentalnie,Paula dopiero po chwili,pod Ani blokiem pogadalismy jeszcze chwile,ale czas bylo wracac,Szymon sie obudzil i juz nie chcial zasnac,moj Grzes go zabawial,bo ja wracalam,no i nie bylo lekko,byl zmeczony,chcial mamy,w koncu sie zatrzymalam pogadalam z nim i pojechal dalej bez problemu,ale w domu nie chcial zasnac,w koncu my poszlismy spac i on z nudow zasnal w ciemnym mieszkaniu. Najpiekniejsza radosc jaka widzialam to w wykonaniu Zosi powitanie zblizajacych sie braci i taty Z Kasia moze sie zobacze jeszcze w sobote,bo chyba beda jechac przez Gdynia,a Ania ma mnie odwiedzic. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) 04.08.04, 00:00 Witajcie Super!!! dziewczyny, ze sie dobrze bawiłyście i że dzieci mogły pobiegać, aż miło poczytać. Tak na marginesie nikt nie odwiedza południowo-wschodniej polski, Roztocze itp.... Ja już mama neta w domku, po kolejnej awarii, brrrr... Jestem jeszcze przed urlopem, a w dodatku sama przez 2 tygodnie w wydziale, wiec szczerze mam dość, psychicznie i fizycznie, ale mam nadzieje że już niedługo i ja odpoczne, ale tylko od firmy, bo planów mamy mase do pracy przy naszym domku. Kacper jest kochany, - WIELKI ŁOBUZ - już tak wszyscy mówią,drapie gryzie szczypie, bije, ucieka itp. Na pytanie ile ma lat odpowiada grzecznie -trzy. Wogóle, dobrze z nim mozna sie dogadać, ostatnio wyciągną płyte w wieży i przyszedł do Jacka i mowi tata płyta. Za to siku do nocnika nie chce robić, ale naa urlopie mu nie podaruje. Po ostatniej kuracji antybiotykowej, przy chorym gardle, Kacper stracił - pół ząbka, dwójki, wiecej nie dam mu żadnego antybiotyku. Cos ma bardzo słabe szkliwo, i juz mu na moje nieszczęście ząbki lecą. Narazie mu nie dokuczają, ale to kwestia czasu. Kończę bo rano znowu trzeba walczyc /brbrbr/ Obiecuje sie odzywac cześciej, ale głupio mi ze zasze mam jakieś żale do opisania. Pozdrawiam wakacyjnie i urlopowo. PS. Monikam1 Twoja Małgosia jest z tego samego dnia co Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki po przerwie 04.08.04, 19:43 Witajcie Troche nas nie bylo. Bylismy na poludniu Niemiec u znajomych. Ola zniosla podroz super (to ponad 700 km) i troche sie balam jak wytrzyma, a Ona bardzo dzielna byla i tylko jeden postoj robilismy. Troche spala, troche jadla chrupki, troche gadalysmy. Nauczyla sie wierszyka: Ola: mamo, mamo mama: co ci O: dam m: tylko jedno serce O: mam m: a w tym sercu rozy O: kwiat m lub O: mamo, mamo m: zyj sto O: lat Weszlismy w Niemczech do sklepu z zabawkami i Ola sobie wybrala lale....najdrozsza w sklepie chyba!! I nie chciala sie dac namowic na inna. Zapalala do niej prawdziwa milosca od pierwszego wejrzenia. Bylo tulimy, cacy i buzi. Potem szla z ta lalka po ulicy i tak ja tulila, az sie ludzi zatrzymywali i patrzyli. Wyjazd ogolnie byl super. Wczesniej jak wiecie byla u nas Kini z Franiem. Franio jest uroczy. Bardzo radosny, ale lubi postawic na swoim. Jest tez bardzo zywiolowy i chyba jego temperament troche Ole oniesmielal. Jest bardzo otwarty i szybko nawiazuje kontakt, w przeciwienstwie do Oli. Mowi pieknie. Mnie poza "golas idzie" podobalo sie jak Franio na pytanie: jak robi slon? odpowiedzial szybko: huhu. Ale zastanowil sie chwilke i mowi: Nie. Sowa! Ola zapalala miloscia do szczoteczki do zebow Frania. Chodzila z nia nawet na spacer i Franek jej ta szczoteczke zostawil! Ola tez zaczela mowic coraz wiecej i codziennie mnie zaskakuje jakims nowym slowem. Przed chwilka bylysmy w sklepie i Ola sobie wziela wafle Grzeski. Ja ja potem na ulicy pytam co kupila i myslalam, ze odpowie "am am" czy cos w tym rodzaju a Ona mowi: "grzeska"! Nie pamietam co jeszcze milalam napisac..... Jola dostalas mojego maila? Fajnie, ze sie spotkalyscie z Ania i Skrzynka Mam nadzieje, ze my sie tez niedlugo spotkamy. Camilcia ja mam Neostrade i szczerze mowiac troche mi szwankuje. Ale moze to wina lacza bezprzewodowego, bo takie wlasnie mam i poprostu czesto sie wiesza. Skrzynka tez ma Neostrade to moze cos wiecej Ci powie. to chyba tyle... A jeszcze sie pochwale, ze mamy pewne sukcesy w myciu glowy! Sposob: na sciereczke, czyli przykladam Oli myjke do czola, zeby woda nie leciala do oczu, a jak poleci to wycieramy szybko taze myjka i juz nie ma wrzaskow i wierzgania. pozdrawiamy Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) 04.08.04, 22:40 Hej! Magda! Dzięki za kolejna poradę - będę próbować dalej)) Może jak nie będzie męża w domu, bo się wścieka, że się nie może dopchać do komputera przez moje zapędy informatyczne )) Joanno! O której godzinie urodził sie Kacperek? Wygląda na to, że w tym dniu rodzą sie małe urwiski)) A tak w ogóle, to Gosia ma słabość do Kacperków...- tak miała na imię jej pierwsza wakacyjna miłość. A ten Twoj synek to kawał przystojniaka. My dziś dla odmiany bawiliśmy się na roczku córki naszej koleżanki, która zjechała z Niemiec urządzić go w Polsce. Były aż trzy małe dziewczynki i bawiły się ze sobą znakomicie - zwłaszcza w walenie kijami o metalowy kubeł. A tak swoją drogą - czym lubią bawić się Wasze maluchy? Z przykrością muszę stwierdzić, że Gosia lekzewazy wszelakie tzw. zabawki edukacyjne. Interesują ją wyłącznie lalki, pluszaki, a ostatnio figurki muminków. Nie potrafi się też bawić sama, tzn. musimy koniecznie jej w każdej zabawie towarzyszyć - no chyba, że dorwie domestos albo inne takie świństwo )) Pozdrawiam serdecznie Monika Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) 05.08.04, 01:09 HEJ Fajnie Paty ze i Tobie udał sie wyjazd, i spotkanie. Co chodzi o mycie głowy to u nas też był duży problem, ale pomogło to że Kacper, sam trzyma prysznic, njpier bawi sie nim - woda ciągle leci, pije wode i polewa po buzi, a później sam sobie leje na głowe, czasem mówię dzisiaj nie myjemy głowy, a za chwile juz jest mokra , ale zawsze mam myjkę pod ręka i mu chowam i wycieram oczka. Moniko Kacper urodzony 7 stycznia o godzinie 0,30, juz wtedy postawił na swoim świętować dwa dni : 6 - imieniny a 7- urodziny - napisz o której Twoja MałaGosia się urodziła. Co chodzi o zabawki, to edukacyjne - tylko ksążeczki z rybami lub czyms z tym zwiazanym, a inne to najlepiej narzedzia taty czyli miarka, pozimica, jakieś przechwycone śrubokręty, itp, i oczywiscie samochody oraz zabawki innych dzieci, Kacperka zabawki niestety niemoga byc dotykane przez inne dzieci, zaraz są odebrane i oddane cioci, która zawsze przypilnuje. Ide jutro do pracy i mam miec gości na dwa dni przyjeżdza teśc i szwagier, mąż bedzie na urlopie wiec bedą kończyc płot. A neostrada - znajomy ma z ta większą ok 600 wdodatku podzieloną na 10 osób i super śmiga, tez sie przymieżaliśmy do tego ale idywidualnie z tą nizsza prędkoscia, ale mamy nowo zrobiona siec i toche szkoda. Moje zdanie jest takie wszystko zależy od odległosci serwera Tp-sy od Ciebie i ogólnie od przepustowości sieci w okolicy, wiec w różnych miejscach moze róznie działać, nie ma regóły. Wiem ze wiele nie pomogłam ale tyle wiem. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 jeszcze o sygnaturce 05.08.04, 10:29 Monika, Jeszcze mala korekta: Powinno być na poczatku: <a href=" A ty masz: <a href=" I na koncu po " a przed > nie powinno być spacji Powinno zadzialac Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: jeszcze o sygnaturce 05.08.04, 11:56 Poprawiam się: na początku musisz wstawic skopiowany link razem z czyli po <a href=" a przed forum wpisz jeszcze franca1 napisała: > Monika, > > Jeszcze mala korekta: > Powinno być na poczatku: > <a href=" > > A ty masz: > <a href=" > I na koncu po " a przed > nie powinno być spacji > > Powinno zadzialac > Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: jeszcze o sygnaturce 05.08.04, 11:58 nie wiem co to za magia ale to (to "a" po "h" skasuj) hattp:// znika Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: jeszcze o sygnaturce 05.08.04, 12:05 Ta magia to html )) Pozdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: jeszcze o sygnaturce 05.08.04, 13:33 tak myślałam, że to coś czego ja kompletnie nie pojmuję, no ale humaniści przynajmniej z wykształcenia też są potrzebni na tym świecie Moniko mam nadzieję, że coś zrozumiałaś z tego mojego tłumaczenia, jakby co pisz na gg6290838 A Sowa jeszcze co do tego "nie wolno, nie wolno ..." przypomniała mi się ostatnia akcja z Olgą: Olka lata bez pieluchy (w ramach nocnikowej edukacji), cierpliwie po raz kolejny tłumaczę, że siusiu na nocnik, pokazuję nocnik, stawiam koło niej i dalej objasniam co i jak po raz tysięczny. Pytam czy chce siusiu, odpowiedź jak zawsze NIE. Poszłam do kuchni i przybiega Olga: o: mama sisi ja: ucieszona biegnę i widze w pokoju kałużę obok nocnika ja: oj Ola nieładnie nieładnie, tak nie wolno o: ładnie, ładnie, o: oj ola ola oj oj ( i przynosi ścierkę) Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: jeszcze o sygnaturce 05.08.04, 15:00 Humaniści ? Jeszcze jak są potrzebni. Kto by nam te wszyskie błędy językowe poprawiał Co do siusiu, to Iwo ZAWSZE, (nawet jak zaciska nogi) na pytanie "chcesz siusiu ?" odpowiada "nie !". A ostatnio, jak chciał zrobić coś większego, to przyniósł mi pieluchę i trzymał aż Mu założyłam. Wtedy mógł spokojnie zrobić. Taaaa, kiepsko widzę to pożegnanie z bronią o nazwie Pampers. Monika, Iwo lubi się bawić lego-duplo i uwielbia zabawki na kijku, np. drewnianą kaczkę, która robi człap-człap itp. Pozdrawiam S. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: jeszcze o sygnaturce 05.08.04, 15:12 O Olga tez ma drewniana kaczke czlap czlap - na ktora mowi tas tas. Z zabawek to koniki osobno i w zabawie farma, szmaciana lalka - ale raczje nie traktuje jej jak zabawki tylko jako przytulanke, niezbedna przy zasypianiu, wyjazdach, ostatnio zamiast Olgi siedziala na nocniku i robila sisi - przynajmniej podejrzalam jak Ola mowi do niej "lala sisi". Od kilku dni wieczorem zabawa klockami - plastikowe megabloks i drewniana ukladanka, czytanie ksiazki i jeszcze bardzo lubi rysowac. Zabawki generalnie w uzyciu niezbyt czesto, bo i tak cale dnie Olga spędza na dworzu a tu zawsze jest swietna zabawa. ale dzisiaj sie rozpisalam, jak juz szalec to na calego Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: jeszcze o sygnaturce 05.08.04, 20:36 Dzięki za poswięcenie i cierpliwość. Wybieram się jutro po pomoc do naszego zakładowego twórcy stron internetowych)) Powiem przy okazji, żeby zdjęli z serwera blokadę na edziecko. Może się uda. Niestety gg u nas jest zablokowane. Ja jestem humanista i nic nie kojarze ze spraw komputerowych - komputer trktuje jako maszyne do pisania. Gosia urodziła się wg jednego zegarka o 14.20 -wg drugiego 14.25 - ale po silnych dawkach leków przyspieszających poród, więc nie wiem czy to się liczy? Magda! W Twoim poście padło magiczne słowo farma - czy chodzi o tę fishera??? Bardzo mi się podoba i chciałabym ją sobie kupić )), ale że trochę kosztuje, hamuje mnie obawa, że Gosia nie będzie się chciała nią ze mną bawić)) (mamy traktor ze zwierzątkami i rolnikiem i jest to jedna z częściej sięganych zabawek). Książeczki też namiętnie czytamy, przy czym obecnie Wojtek przemierza księgarnie za Kamilkami ( poszukujemy -z przyczyn oczywistych -zwłaszcza części "Kamilka zrobiła siku w majtki"). Pa Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: jeszcze o sygnaturce 05.08.04, 21:38 My dzis sprdzilismy kolejny cudowny dzien,kolezanka zaprosila nas do siebie na dzialke,40 minut drogi od Gdyni,bylo cudownie,caly dzien upal,a tam przyjemnie caly dzien na dworzu w basenie,na obiad zrobilysmy sobie grilla.No po prostu rewelacja,az mi sie zachcialo domku za miastem,a nie zycia w bloku. Szymon sie popisywal przed Natalka (9 miesiecy),a ona za nim rczkowala po trawie,zabawa byla przednia,tylko chlapanie w wykonaniu Szymona sie jej nie podobalo. Wracalam na szybko,bo mialam wizyte u dentysty,w koncu moge sobie pozwolic na zrobienie zebow i co tydzien jestem na wizycie. Paty ciesze sie,ze wyjazd sie udal,dzieki sygnaturce znowu nam skoczyla ilosc postow )))) Dzis Szymon trafil z rana w rece taty,ktory sie zabawial we fryzjera i znowu mam w domu rekruta,ale tak lepiej,bo Szymonowi chyba bylo goraca,on ma takie geste wlosy, zupelnie nie wiem po kim Monika moim zdaniem teraz w sygnaturce brakuje tylko na samym koncu znaczka > i wszystko powinno dzialac. Szymon tez wlasciwie sie nie bawi teraz zabawkami,w domu jestesmy malo i wtedy samochod-jezdzik,pilka,piesek na kijku i niezabawki,czyli sprzety domowe. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: jeszcze o sygnaturce 06.08.04, 09:21 No i się udało! jeden nawias i działa niesamowita jest ta informatyka! Moniko oczywiście chodzi o farmę fisher price z serii little people - Olga dostał ją od nas na pod choinkę i bardzo chętnie się nią bawi do tej pory, dokupiliśmy też stajnie z dodatkowymi konikami - to jej ulubione zwierzątka. Naprawdę polecam! Jola pomysł z własnym domkiem za miastem - rewelacyjny. Przetestowany przez mnie Nawet mój mąż mieszczuch po tym jak się do mnie przeprowadził do tej pory nie może wyjść z zachwytu i podejrzewam, że w życiu nie wróciłby już do mieszkania w bloku Paty Olga podobnie jak Ola chodzi ze swoja szmacianką i tuli ją mocno, jak pierwszy raz tak zrobiła, a potem dała jeszcze lali buzi naprawdę nas zaskoczyła i rozbawiła. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 06.08.04, 19:00 Zacznę od zabawek, Maja uwielbia rysować i czytać, zabawki właściwie przechodzą swoje dobre i złe dni, czasem ma chęć na lalki i pluszaki i wozi je w wózku, karmi, usypia i takie tam, czasami bawi się klockami, ostatnio furorę robi taki piętrowy domek + 6 ludzików, w domku są meble i na nich przyciski ukryte, np jak posadzi babcię na fotelu przed TV to się włącza telewizor (jakaś muzyczka i światełko) w wannie bulgocze woda, na kuchni skwierczy, dzwonek do drzwi dzwoni i Maja ciągle 'kto tam?' Dużo czasu spędzamy na dworzu i wtedy piaskownica i basen, no i lubi też przejażdżki rowerowe, malowanie kredą po chodniku, robienie baniek - tyle mi przychodzi do głowy. Ja byłam zakochana w Warszawie, nie wyobrażałam sobie mieszkania nie w centrum, gdzie pieszo ze starówki można dojść itp. teraz nie wyobrażam sobie mieszkać w mieście i bloku. no cóż, zmieniły mi się priorytety i styl życia Właśnie wyszykowałam nasze kreacje na jutrzejsze wesele, obydwie z Majcią mamy różowe sukienki, ona z zeszłego roku tą co do chrztu, ja sobie musiałam znaleźć i poprawić bo wszystko za duże trochę się nadłubałam, ale fajnie wyszło. załamuje mnie stan mojego kiedyś pięknego biustu - normalnie szok... ja od środy mam dni bez dziecka. tzn w środę zawiozłam Maję do teściowej, a sama + 2 koleżanki poszłam na łódkę - jak bosko! wieczorem jeszcze się spotkałyśmy na piwko, spotkałyśmy więcej ludzi, ale z Mają już Marcin został. w czwartek pojechaliśmy do Warszawy, trochę na zakupy, do kina i tak połazić, dzisiaj Marcin się Mają zajmuje, ja co prawda powoli się zaczynam pakować, ale trochę luzu też mam. dawno tak się nie czułam, zawsze wszystko robimy z Mają, bo tak chcemy i tak jest super, ale czasem fajnie jest się tak oderwać. taki mój odpoczynek przed urlopem Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki o zabawkach i uwazajcie co mowicie 06.08.04, 19:25 Witajcie U nas z zabawek poza Teletubisiowymi figurkami i halasujacym niemilosiernie (Kini wie cos na ten temat ) NoNo w uzyciu sa bajki, gazetki z Dzidziami, stajnia z Little People (tez sie przymierzamy do farmy lub do pociagu), lalki i misie, ktore sa namietnie tulone i calowane, karmione butelka itp., pilki rozne, wozki (zakupowy i dla lalek) i oczywiscie rozne sprzety domowe niekoniecznie sluzace do zabawy. Chyba tyle... Dziewczyny trzeba uwazac co sie przy dzieciach mowi. Oto przyklad. Rozmawiamy z mezem i on mowi: Jak on mi nie pomoze to dupa. A Ola na to : dupa, dupa. My sie zaczelismy (niepedagogicznie) smiac, wiec Ola dalej: dupa, dupa... Na szczescie od wczoraj juz tego nie powtorzyla, co nie znaczy, ze zapomniala, bo pamiec ma zaskakujaco dobra. Dzis Teletubisie zostaly chyba zdetronizowane przez nagrania z Ola. Juz dawno z takim zainteresowaniem Ola nic nie ogladala. I teraz kaze sobie wlaczac "Ola". A swoja droga jak Ona sie zmienila przez ostatnie pol roku! Bardzo wydoroslala. Najbardziej zaskakuje Ja jak slyszy moj glos z kasety i patrzy na mnie, ze ja nic nie mowie a mnie slychac )) no to milego weekendu Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o wszystkim 06.08.04, 22:41 Szymon dopiero zasnal,on mnie wykonczy z tym poznym chodzeniem spac,jak ja mam cos zrobic? ,mi sie juz chce spac,ale chcialam jeszcze napisac do Was. Ja znowu caly dzien poza domem,pogoda cudowna wiec nie chcialam sie kisic w bloku i pojechalam do rodzicow do ogrodka,Szymon caly dzien w basenie,a ja na trawce,najgorsze,ze do domu przyjezdzam tylko spac wiec mam straszny balagan,bo nie mam kiedy ogarnac. Dzis z rana witalam sie z kibelkiem,cale sniadanko poszlo,a potem jeszcze pol dnia bylo mi niedobrze,to juz koniec 12 tygodnia wiec mialo sie wszystko konczyc,a u mnie konca nie widac. Jutro znowu do rodzicow lub na plaze,a po poludniu wybieramy sie do kina na Shreka2,ciekawe czy nam sie uda? A Kini byla na gg,a tu nic nie napisala!!! Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o Ani 06.08.04, 22:45 Pozwalam sobie przekazac Wam radosne wiadomosci od Ani,byla na USG 13 milimetrow,serducho cudnie bije,termin na 21-28 marzec,lekow juz nie bierze. Prosila pozdrowic Was i styczniaki-Ania,Paula i fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 06.08.04, 23:30 Hej, to my. Pogoda rewelka! Az się zyc chce! Kupilismy Zuzi basen ze zjezdzalnia i dmuchany zamek do skakania. Mamy istny plac zabaw w ogrodku i codziennie pelno dzieciakow. Zuzia zjezdza na rozne sposoby ostatnio na tzw. sledzia czyli glowa prosto w wode. Co do zabawek to Zuzia najczesciej teraz buszuje po dworzu. Biega jak oszalala miedzy powyzszymi zabawkami a piaskownica i hustawka. W domu: ksiazeczki, rysowanie, literki na magnes, drewniane puzzle i farma Fisher Price. Lubi tez wozic lalki i miski w wozku. Aha, i podstawowa sprawa to sluchawka od telefonu. Może gadac godzinami. Prawdziwa kobieta. Domek poza miastem – najlepsza rzecz pod sloncem. Teraz z niecierpliwoscia czekamy na klucze od naszego semgmentu. To już w pazdzierniuku!!! Zuzia do swietych tez nie należy. Jej temperament znaja wszyscy na osiedlu. I tylko co jakis czas padaja pytania w stylu „czy ona jest taka przez caly czas?” No i oczywiście wspolczujacy wzrok My już za tydzien wyjezdzamy. Nie mogę się doczekac. A może ktos będzie w okolicach Debek? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: do Kingi 07.08.04, 09:45 Ile bedziecie w Debkach? a wlasciwie napisz od kiedy do kiedy,bo ja mam dosyc blisko,tylko wyjezdzam do Swinoujscia i nie wiem czy nasze wyjazdy sie nie pokryja. Ja nie wiem jak to bedzie jak nie bedzie mozna spedzac tyle czasu na dworzu :0 Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 do Joli 07.08.04, 10:37 Jolu, w Dębkach bedziemy od 14 do 24 sierpnia. Tylko nie wiem czy mowimy o tej samej miejscwosci, bo sa Dębki k/Karwi i Dąbki gdzies dalej. My jedziemy do tych pierwszych. Super byloby sie spotkac Wiec jak tylko bedziesz mogla to daj znak. Ja wezme ze soba liste kontaktowa i bedziemy sie lapac. Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 hej! 07.08.04, 21:31 Hej! My dziś w radosnym nastroju - dzień spędziliśmy na zabawie podczas dnia działkowca u dziadków. Dużo się działo, było głośno, tłoczno - a Gosia uwielbia takie klimaty. Dlatego za tydzień wyruszamy do Krynicy Morskiej-tam rozgardiaszu nie brakuje)). Mamy więc z Kingą wspólny interes w trzymaniu kciuków za to, aby obecna aura się utrzymała jeszcze przez 2 tygodnie. Cóż - my chyba się starzejemy i też zaczynamy myśleć o domu, ale póki co musimy "zamortyzować" mieszkanie, a poza tym mamy zupełnie sprzeczne koncepcje. Mój mąż jest mieszczuchem i najchętniej wybudowałby się na centralnym rondzie w mieście, a mnie ciągnie możliwie daleko od jego granic - zwłaszcza,, że wokół Bydgoszczy uchowały się piękne lasy. Och! Jakaż mnie zazdrość ukuła, gdy przeczytałam, że ktoś sobie zwęża sukienki... Ja właśnie pozbyłam się z garderoby wyrzutów sumienia - tzn. wydałam młodocianym kuzynkom wszystkie moje spodnie sprzed ciąży. No cóż - brak mi sił i woli, aby się wziąć za siebie i chyba stanę się wyznawcą dość modnego kierunku filozoficznego, że ukochana żona przysłania swemu mężowi cały świat.)) Postanowiliśmy zakupić Gosi na próbę jedną część farmy. Czy doradzacie którąś z częsci na początek??? Kupowałyście to może w internecie??? A co z Alabamą? Dlaczego się nie odzywa? Magdo - jeszcze raz dzięki za pomoc. Informatyk zerknął na sygnaturkę fachowym okiem przez sekund 3 i dopisał jeno kreseczkę. No i jet ok. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: hej! 07.08.04, 22:50 Kinga chyba nie bedzie dane nam sie spotkac,bo ja wyjezdzam chyba 13,a wracam pewnie 23,ale mnowimy o tych samych Debkach,ja wlasnie jurto sie tam wybieram na plaze z moimi rodzicami,bo to nasza ulubiona plaza.Ladniejsza jest chyba tylko w Swinoujsciu. Ja dzis spedzilam cudowny wieczor,caly dzien w ogrodku u rodzicow,a potem kino ze znajomymi,z mezem umowilam sie pod kinem,bo on jechal prosto z pracy i czulam sie jakbym szla na randke Shrk2 rewelacjia.Potem pojechalismy po dzieci i wybralismy sie na zwiedzanie Gdyni,bo jak sie mieszka to sie zadko wychodzi w swoim miescie,a w Gdyni duzo sie dzieje i bylo superancko.Oni wszyscy przeplyneli sie nasza motorowka,a potem tylko znajomi,a ja zostalam z 3 chlopakami,wesolo bylo. Na koniec najstarszy padl,potem drugi,a Szymon ciagle szalal,zaczepial ludzi,tanczyl,chodzil sobie sam gdzies,w ogole sie za nami nie ogladal,normalnie szok.Przed chwila wrocilismy,a on dalej nie spi!!!! No dobra biore sie za usypianie,bo jutro go rano nie dobudze,a chcemy dosyc wczesnie wyruszyc na plaze. Buziaczki dla odzywajacych sie i tym czytajacych-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: hej! 08.08.04, 19:37 ja po weselu ledwo żyję, po pierwsze mam kaca (bo mam słabość do Martini a po dużej ilości niestety boli głowa) po drugie mam pościerane stopy! wybawiliśmy się za ostatnie 1/2 roku bo Marcin wreszcie mógł tańczyć. było rewelacyjnie! Maja została po raz pierwszy na noc u dziadków, miałam pewne obawy, ale okazało się że wogóle niepotrzebnie, dziecko zadowolone, my się wyspaliśmy i pojechaliśmy po nią o 3. tylko tak mi jakoś dziwnie - nasza maleńka jest już na tyle duża, że możemy ją zostawić na noc... jak to szybko minęło. zamieszczę zdjęcia jak wyglądałyśmy miałam się pakować, ale chyba nie mam siły. nie wiem czy będę miała czas jutro zajrzeć, więc już dzisiaj Was żegnam na 3 tygodnie. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: hej! 08.08.04, 22:15 Kamila ciesze sie,ze wesele sie udalo. Mam nadzieje,ze pogoda sie nie zmieni i bedziecie miec super wakacje. Ja tez wlasnie sie zastanawiam nad zostawieniem Szyomona na noc u moich rodzicow,bo ostatnio ma straszna histerie jak od nich wychodzimy,ucieka w ramiona dziadka i nie chce isc do samochodu,a potem placze,ze musi jechac wiec to chyba najlepszy czas,zeby go zostawic. Skrzynka nie mogla sie juz ze mna spotkac,bo Kube odwolali z urolpu i wracaja wczesniej do domu wiec pobyt w trojmiescie byl raczej symbiliczny,szkoda,ale co zrobic. Ja dzis z Szymonem caly dzien na plazy w Debkach,ludzi pelno,ale bylo super,pogoda rewelacja,Szymon nie wychodzil z wody,zmeczyl nas wszystkich,a on niezmordowany,nie usiedzial ani chwili. On w ogole nie zwraca uwagi czy ktos idzie za nim,cos sobie wymysli i leci,zaczepia ludzi,dzieci,obled koncze,bo mnie ta plaza i powrot w korkach oraz ganianie za Szymonem wykonczylo i marze tylko o lozeczku. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: hej! 09.08.04, 08:26 Hej hej po tygodniowym urlopie zgłasza się Danwik ) Ja dziś w pracy i tak jeszcze cały tydzień. Miałam miec co prawda 2 tygodnie urlopu ale muszę ten tydzień popracować ale za to sobie odbiję i od 16-go wezmę znowu wolne ) Bylismy na campingu i było SUUUUPPPPEEEER !!!!!Campingi rewelacyjnie wyposażone i czyściutkie. Wiki szalała całymi dniami na dworze, przepięknie nauczyła się mówić "Osia" (a propo czy u Was też wszedzie jest tak dużo os ??? U nas zwariować można a w domu już założyliśmy moskitiery, które na szczęście na campingu też są w oknach). Tak wogóle to Wiktoria z dnia na dzień mówi cos nowego i się dziewczę nam rozgadało ku ogólnej radości i dumie rodziców ) Nocnik ...niestety klapa a w pampka robi albo mama, albo babcia albo kto się na język na winie (oczywiście nie Wiki). Żeby było śmieszniej reakcja Wiki na widok przewijanego Kasjanka - to takie wielkie beeeeee z cmoknięciem i machnięciem rączek (co ma wyrazić jej zdziwienie i oburzenie, że dzidzia robi w pieluchy). Ubaw mamy po pachy )))) Kamila życzę udanego urlopu ))) Fajnie, że wesele się udało i miałaś okazję się wybawić. Jogaj i inne "nadmorskie" dziewczyny (te na urlopach również ) - cieszę się, że pogoda dopisuje i oby tak dalej !!!!!!!!!! Zabawki - u nas w chwili obecnej zdecydowanie dominują zabawy na dworze a więc wszystko do piasku i wody + piłka. A w domciu - wózek i lalki są na I miejscu, a później wszystko po trochu - czyli trochę klocki, puzle drewniane, książeczki, znikopis (chyba tak to się pisze ???) itd itp. No to tyle na razie. Biorę się do roboty ale napewno się jeszcze odezwę. Buziaczki aga ps. fajnie tak poczytać większą ilość postów za jednym zamachem ) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: hej! 09.08.04, 10:59 Oj pusto ( taaaa piękna pogoda więc wszyscy się wygrzewają na słoneczku ) Tak, tak dziewczyny korzystajcie z uroków lata ... ja jeszcze 4 dni i 3h (pracy w dniu dzisiejszym) ... i też będę się znowu byczyć (oby tylko korzystna aura się utrzymała). pa pa . aga ps. zapraszam do obejrzenia kilku nowych zdjęć Wiktorii, Daniela i ... na jednym zdjęciu - Kasjana ) Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: hej! 09.08.04, 14:02 A my akurat w domciu Ośmieliłam się wziąć dwa dni opieki na chore dziecię)(( Gosia dostała w nocy temperatury i od kulku dni robi luźne kupki (co przy Gosinych zaparciach wywłało alarm). Lekarz zapowiedział, że jeśli przez dobę będzie 7 kupek, mamy natychmiast jechać do szpitala. Do godziny 9 były już 4 - ale póki co jest spokój. W przychodni oczywiście wypadłam na symulantkę, bo najpierw Gosia przemeblowywała poczekalnię, potem urządziła histerię przy wejściu do gabinetu, a potem nie dałam sama rady jej stamtąd wyciągnąć, bo przyuważyła miarę w misie. Oczywiście do wózka pomagały mi ją wsadzić kobiety z rejestracji, bo po 5 pięciu minutach walki, postanowiły mnie dla własnego dobra wspomóc. W kazdym razie poczyniłam przygotowania na wyjazd do szpitala i pojechałam nawet po nowy śpiworek (Gosia lepiej śpi i zasypia w śpiworkach). Tam przyuwazyłam rowerek (taki z rączką do pchania i odkręcanym stojaczkiem na nóżki). Gdy przytachałam go do domu, Gosia wyzdrowiała i przez 2 godziny z niego nie schodziła. Jeśli któraś z Was się zastanawia nad kupnem rowerka - polecam to cudo. Żałuję, że kupiliśmy go tak późno. Jest niby chłopięcy, ale ma dwa boczne lusterka, które dla Gosi są główną atrakcja przejażdżek. (teraz Gosia śpi z lowelem) Wow! Kamilo! Wyglądałyście z Mają oszałamiająco!!! Już kiedyś podziwiałam Majusiowe kreacje, ale ta zapiera dech w piersiach! obejrzałam sobie też fotki Agi. Gdzie byliście na kempingu? Po minie Wiktorii widać, że nie obraziłaby się za młodszego braciszka )) Pozdrawiam serdecznie i przechodzę na weather.com sprawdzić co z pogodą na przyszły tydzień. Mam nadzieję, że się do soboty wykurujemy i że to nie żadna salmonella, no i że pojedziemy nad myzię. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Urlop :-) 09.08.04, 20:37 Wiatam Moniko mam nadzieje ze u Gosi to było tylko chwilowe, i nie powróci. Czystając posty uśmiecham sie, że wszędzie miło upływa czas tego kapryśnego lata. U nas Kacper coraz bedziej nas teroryzuje, przed chwilą ja chciałm troche poczytac, a on przyszedł z ze szwagrem z góry i za rekę wyciga mnie z przed kompa, to wstałam do niego i usiadł mąz, to i jego za reke i ciągnie, z nikim nie chce iśc tylko ciagnie go, wiec on zwstał, a Kacper zadowolony biegiem siada na krzesło i mówi <ua>wujek) hugo, a my wszyscy w śmiech. Ale łobuz nam rosnie. Ja jestem od dzisiaj na urlopie, az do 23, wiec mam opocząc, ale aktywnie, narazie do środy jesteśmy u tesciów, ale po powrocie musze doprowadzić plac budowy, znaczy podwórze do stanu żeby dziecko mogło spokojnie sie bawic, i przygotowania do wesele 21. Mojego męża już rano sciągali z urlopu, a jest raptem 3 dzien, wiec we czwartek juz wraca do pracy, plany nam sie zmniniają co kilka godzin. We środe jedziemy po "nowy" smaochód, bo chcemy sprzedac aktualny i troche kasy jeszcze przeznaczyc na wykończenie domu, wiec znowu jakieś prace, ale to jest nawet przyjmne. Dzisja nie wiem o której połoze Kacperka spac wstał o 18,30 bedzie ciekawy wieczór. Pozdrawiam serdecznie i życze Wszystkim i sobie piękniej pogody. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: meldujemy sie ;)))) 09.08.04, 23:44 Hej dziewczynki ale sie za Wami stesknilam -mam ochote wszystkie Was wysciskac i wycalowac )) Bylo superasto pogoda zaskakujaco dobra, dzieciaki opalone, nakapane, ja wyluzowana. Udalo mi sie juz troszke odprac i odpiaszczyc )) Poczytalam sobie zaleglosci i teraz w pkt 1 witam wszystkich ktorzy pojawili sie przez te 3 tyg mojego urlopowania - piszcie jak najwiecej )))) 2. Alabama trzymaj sie... 3.praca-Zosia miala 8mc wracalam z duza niechecia i zalem a Ona rozpaczliwie protestowala. Z perspektywy czasu nie jest najgorzej i pewnie byla to sluszna decyzja (lubie swoja prace i bardzo nie chcialabym jej stracic) ale wolalabym wrocic do pracy dopiero za rok ((Dodam ze pracuje 3 dni w tyg od 11 do 16 (no niestety w tym roku wiecej tego bedzie (( no i jak w oswiacie duzo wolnego w ciagu roku. Ja jednak wychodzilam od poczatku jawnie choc bywalo dramatycznie ale podzialalo o tyle ze Zosia nie pilnowala sie mnie kurczowo kiedy znikalam Jej z oczu. 4. spanie w swoim pokoiku ale usypianie tylko jak siedze obok na fotelu od 5 min do 2 godzin 5 Zosia byla od poczatku spora (36 tydz ciazy a waga 3480) teraz -tzn na poczatku lipca wazy 12 kg po ciuszkach widze ze urosla nad morzem no i zaczela troszke smuklec odkad wiecej sie rusza 6. zabawki przede wsystkim wszystkie chlopakow ! (samochodziki klocki action many itp ale tez lalki namietnie karmione, wysadzane tulone i usypiane, torebka (koniecznie z grzebykiem chusteczka itp), ksiazeczki, drewniane puzzle. Spotkania z dziewczynami byly super szkoda ze czas tak szybko biegl i uciekal (zazdroszcze Kini i Paty ze mogly sie soba nacieszyc dluzej) Szymek sprawia wrazenie niezaleznego i pewnego siebie -chodzil sobie po plazy i jak gdyby nigdy nic probowal "wkrecic sie" do sasiednich grajdolkow )) Paula zafascynowana woda (skutecznie ochlapala wszystkich )) z burza lokow na glowie i iskierkami w oczkach. Zosia jak na siebie czula sie w ich towarzystwie calkiem swobodnie to typ czlowieka pelnego rezerwy -z moimi bratankami z ktorymi spedzalismy wakacje zaczela sie bawic dopiero po dwoch tygodniach wiec wspolne z Paula niszczenie babek to duzy sukces )Z Ania i Jola gadalo mi sie swietnie i czuje tylko niedosyt. Jolu -bylam wsciekla na Kuby firme w sumie wpadlismy do Gdyni okolo 13 w sobote bardzo nie chcialam zawiesc chlopcow i tak rozczarowanych okrojeniem naszych planow wiec zasuwalismy jak male motorki i wieczorem ledwo doczlapalismy do hotelu gdzie wszyscy padlismy wykonczeni upalem, niespaniem w dzien (Zosia) migrena (ja) a w niedziele trzeba bylo niestety wracac (((Ale nic to jak nie uda sie wczesniej to w przyszlym roku - chlopcy maja obiecany rejs na Westerplatte ktory wypadl z grafiku. Mam nadzieje ze mdlosci juz dadza Ci spokoj. Ok spadam spac. Jutro napisze wiecej o Zosi bo sporo sie u Niej zmienilo przez te 3 tyg (podroze ksztalca ))))) Buziaki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Urlop :-) 10.08.04, 10:44 Kasiu witamy znowu. Joanna zycze udanego urolpu tzn jak najwiekszego zaawansowania prac przy domu. Manika mam nadzieje,ze z Gosia juz lepiej i szpital was ominal. My wczoraj caly dzien na dworzu,najpierw z kumpela i jej dwoma synkami bylysmy na bulwarze i na skwerze w Gdyni,spacerujac i gadajac oraz goniac chlopakow,a po powrocie poszlam tylko z psem i Szymon zaciagnal mnie na plac zabaw i wrocilismy do domu po 3 godzinach Oj musze konczyc,bo dzwoni kumpela dzis jedziemy do zoo. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 spotkanie 10.08.04, 13:13 Uwaga chwale się (Sowo kochana mam nadzieje ze mogę ). Wczoraj bylam na kawce z Sowa, było przemilo i mam nadzieje, że przed nami jeszcze wiele takich spotkan. A poza tym dzisiaj mamy rocznice slubu - maz szuka swojego prezentu - niepozorny, na widoku, zeszyt w kratke - ale jego zawartosc jest bardzo cenna. Już widze ten usmiech jak go znajdzie. Witaj wypoczeta Skrzynko i pisz o Zosi, bo na pewno bardzo "dorosla" Dobrze wracam do mojej pracy i zadania na miare "wagi panstwowej" które wlasnie zostalo mi przydzielone. Monika - jak Gosia? Camilcia - slicznie wygladalyscie! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 witamy 10.08.04, 15:01 witam jeszcze z Polski,w ktorej bedziemy do 20 - potem smigamy w jeszcze cieplejsze kraje ...ufffff..... Jola co nieco doniosla, wiec nie bede sie rozpisywac - ogolnie jest ok. nie pisze nic wiecej bo nie mam sily stukac w klawiature - pogoda nie dziala na mnie najlepiej ... pozdrawiamy wszystkich goraco Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: upss do Ani i nie tylko :O) 10.08.04, 17:06 Aniu / Socka2 właśnie wyświetliłaś mi się na GG i zagadałam ...ale odezwał się Twój mąż ) Bardzo przepraszam myślałam, że to Ty. A teraz do Was wszystkich dziewczyny pytanie za 100 punktów: Która z Was szczepiła "zalecanymi" płatnymi szczepionkami tzn acelularnymi ??? Moja siostra ma dylemat, czy kupować (a nie są one tanie) czy też szczepić bezpłatnymi szczepionkami z żywymi bakteriami. Ja sama wybrałam te drugie a Wy ??? pzdr. buziaczki. aga ps. Kasia witaj po urlopie !!! Monika dzięki za miłe słowa na "zobaczcie" ) Kamila - wyglądałyście BOSKO !!!!!!!!!!!!! Ania czyżbyś marzyła o zimie ??????? Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: dokonczenie 10.08.04, 20:02 Tak wiec wrocilam wczoraj do domu i jak usiadlam to mi sie wstac nie chcialo taka bylam zmeczona,zasypialam na stojaco,na szczescie Szymon padl wczesniej niz zwykle, okolo 21.30,a ja chwile pozniej Caly dzien spedzilismy bez pieluchy i udawalo mi sie zlapac moment,ze wszystkie siki na trawke,ale jak bylimy ta chwile w domu to ja odkurzalam i nagle slysze "mama bam",Szymon trzymal sie za pupke,bo zaczela sie kupa,skonczyl na nocniku wiec dobrze. Dzis tez tylko jedna wpadka,ale najgorsze,ze on nie mowi,ze chce tylko jak sie zapytam to zgadza sie lub nie zrobic siku. Dzis caly dzien w zoo,chlopaki szaleli,bardzo im sie podobalo tylko ciezko ich bylo odciagnac od kolejnych zwierzat. Szymon zadziwiajaco dlugo spi w dzien od wczoraj 10-20 minut!!! Po zoo wpadlismy do domu na skiku i znowu na dwor tym razem plac zabaw,no i wlasnie wrocilismy,ja znowu padam,a on meczy tate,ktory w koncu jest w domu. Skad dzieci biora tyle energii? jak ja sobie dam rade z wielkim brzuchem? Danwik ja szczepilam darmowymi,tylko potrojna wzielam platna,ale ona teraz juz weszla do kalendarza i jest darmowa,no i jeszcze po skonczeniu roku przez Szymona szczepilam go Hibem. Wstawilam pranie,ale nie wiem jak wytrwam do konca juz bym najchetniej poszla spac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 10.08.04, 22:58 Hej, Skrzynka - witamy z powrotem. Konieczie napisz o Zosi. Aniu - Jak sie czujesz? Danwik - ja szczepilam aceluralnymi, bo takie bylo zalecnie. Zuzia miala napiecie miesni. A z tego co wiem jakiekolwiek zmiany neurologoczne wymagaja takich wlasnie szczepionek. Kamilo - wygladalyscie oblednie!!! Ale jedno pytanko - jakim cudem udalo ci sie tak slicznie uczesac Majeczke? Zuza jedyne na co mi pozwala to wpiac spinke, po czym idzie do lustra oglada sie i wyjmuje ja. Mam sprawe - jakie ilosci jedza wasze maluchy? Chodzi mi na przyklad czy jedna kromke, albo czy cala piersc kurczaka i jak obiad to miesko i co jeszcze. Jak duzo tego jest na talerzu. Bo ostatnio mysle ze chyba troche za bardzo panikuje ze Zuzia nie je, moze za duzo jej nakladam. Aha i jeszcze jedno, czy wasze dzieci koncza jesc kiedy one chca czy jeszcze probojecie je "dopchac"? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 11.08.04, 08:11 Witam środowo ) Monika napisz proszę czy z Gosią OK i sytuacja opanowana ??!!!! Dziewczyny dzięki za odzew w sprawie szczepionek. Kinga ja też słyszałam, że w przypadku napięcia mięści szczepionki aceluralne są zalecane. Wiktoria tak jak i Szymek szczepiona była darmowymi + ACT HIB + skojarzeniowa (potrójna). Magda uchyl rąbka tajemnicy ... cóż to za tajemniczy zeszyt a właściwie jego zawartość ))))) Aniu, Jogaj jak samopoczucie ???? Kinga ja również się zastanawiam jakim cudem Kamili udało się tak cudnie uczesać Maję ????? Wiktoria dokładnie tj. Zuzia wszelkie ozdoby na włoskach po obejrzeniu w lustrze od razu ściąga. Co do ilości jedzenia - róznie to bywa. Jeśli chodzi o chlebek to rzadko uda się je zjeść kromkę. Woli samą wędlinę lub np. parówkę. Na drugie śniadanie zjada przeważnie cały serek np. Danio (i to nawet XXL).Mała uwielbia zupy a rosół to jest to co moje dziecię może jeść przez cały tydzień na okrągło. Przeważnie zjada całą nałożoną porcję tj. ok. 200 ml (tak mi się przynajmniej wydaje ). Z kolei z drugim daniem bywa naprawdę różnie - minimalne ilość ziemniaczków (dosłownie kilka widelców) lub kitkę z kurczaka, kotlecik lub inne mięcho (nie za duże porcje - napewno nie całą pierś z kurczaka). Przystawki zjada bardzo ładnie (np. bardzo lubi mizerię i ogórki pod każdą postacią, poza tym daję jej ugotowaną marchewkę, groszek, kukurydzę, pomidory itp. raczej nie przepada za surówkami i sałatkami - woli wszystko osobno). "Dopychanie" - raczej tego nie robię ew. jeszcze 1-2 łyżki na odchodne ) lub gdy naprawdę źle je to próbujemy ją zabawić przy jedzeniu. No to tyle. buziaczki. aga ps. Nowe słówka Wiktorii: "f/witolia" - czyli Wiktoria i ślicznie mówi Kasjan (coś na kształt "Kasian" ) Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 11.08.04, 09:47 Hej hej pszczółki moje kochane melduje się Didi. Jak tam nasze cieżarówki się mają i fasolki, czy któraś z Was do nich dołączyła? My wróciliśmy dziś przed 5. Wstawiłam juz jedno proanko zaraz włączam następne i zmykam do psiaka do mamy po psiaka. No i oczxywiście zakupy trzeba bo światło w lodówce nas nie wyżywi. Oki spadam odezwę siepotem. Powiem tylko że wczasy były super, Dawcio wniebowziety. Jedyne co można by zmienić to kwatery i ich właścicieli byli do bani a reszta oki. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)O Zosi;))) dlugie 11.08.04, 10:38 Hej! Zosia byla szczepiona pierwszymi dwoma dawkami bezplatnymi (mus zyciowy (( ale po drugim razie bardzo spuchla Jej raczka goraczkowala i dwa dni potem zlapala paskudna infekcje. Nastepne dawki byly juz platne i nie bylo zadnych objawow po szczepieniu. Byla tez szczepiona Hib. Zosia zjada zupy i kaszki po okolo 200ml najgorzej idzie mieso -obecnie krolik w przeliczeniu na porcje to wychodzi tak okolo 1/3 piersi kurczaka ))Nie dopycham Jej- czasem zagaduje no jeszcze ostatnia lyzeczka zwykle tez nie trzeba, wyjatek to to nieszczesne mieso ale tu nie ustepuje tylko ganiam za nia -czasem drugie danie zajmuje nam godzine. Ale boje sie niedoborow przy jej alergicznej diecie. Jolus trzymaj sie. Szymek tez bedzie coraz starszy i bedzie latwiej. No i zima sila rzeczy bedziecie prowadzic bardziej osiadly tryb zycia ) bo z tego co piszesz ostatnio zyjecie bardzo intensywnie ))) Camilcia wygladalyscie bombowo !!!!! Obie !!!! Teraz co nowego u Zochny. Na wyjezdzie sporo sie bujalysmy -niezastapiony dziadek im jego samoloty ) i cwiczylysmy, byl tez nierowny piach i Zosia znacznie lepiej chodzi i radzi sobie z nierownosciami terenu, podejmuje tez proby biegania i nauczyla sie kopac nozka pilke. MOrze- na poczatku poszla do niego ale kiedy zimna fala oblala jej nozki zwiala z placzem. Przez nastepny tydzien zupelnie ignorowala jego obecnosc )a po tygodniu przyszla z nami jak zwykle na plaze rozejrzala sie kazala rozebrac i powiedziala -tam- wskazujac na morze po czym po prostu do niego wlazla i juz nie dawala sie wyciagnac -nowe slowo -jeście!! Mowi znacznie wiecej i calkiem sensownie mozna sie z Nia dogadac zaskakuje nas tez slowami ktore z nienacka powtarza w calkiem "ludzkiej" wersji -kolko, wow/zolw, tas/Stas nienio/Henio cies/chcesz kokanko/kolanko cie ziejść/ chce zejsc np z fotelika do jedzenia. Buduje tez cale opowiesci wczoraj w ogrodku przywedrowala do mnie z jablkiem -u nas nie rosna- i powiedziala -tam pam dam jajo (tam pan dal jablko-rzeczywiscie dostala od sasiada zza plotu )) Zupelnie inaczej tez bawi sie z chlopcami sama prowokuje ich do zabawy i potrafi sie z nimi dogadac -ulubione to kolko graniaste i jedzie pociag ze Stasiem i ci cit -czytaj do Henia. Wczoraj cala godzine bawili sie razem w statek na hamaku w ogrodzie )Oj biedna bedzie jak skoncza sie wakacje i bracia z mama znikna w palcowkach oswiatowych ((( Pije juz sama z normalnego kubka i zlosci sie na wszystkie ustniki wiec problem mamy z sokami i piciem np w samochodzie bo oczywiscie jeszcze zalewa sie obficie. Na razie trenujemy na wodzie- upal wiec lata w samych majteczkach. Zaczelismy testowac morele - odpukac na razie ok. A i na wyjezdzie nauczyla sie sikac na trawke wiec "wiaderko docelowe" niepotrzebne ) Tylko wola sisi na siusiu i kupke i mialysmy wpadke -jedlismy lody w ogrodku w kawiarni Zosia wola sisi to ja pod najblizsze drzewko a tam.. kupka ups! No i nasz wspanialy sukces -wczoraj umylysmy wloski bez krzyku. W ogole na wakacjach zrobil sie jakis problem z myciem niby byl brodzik jak u nas ale Zosia panicznie sie go bala i krzyczala od razu po wejsciu do lazienki. Wczoraj w ramach oswajania wlalam troszke wody do wanny i dlugo sie chlapala i namowiona sama sie myla dotykala tez wlosow mokrymi raczkami i tak krok po kroku zmoczylysmy cale a potem zaczela sie przegladac w zakretce od korka automatycznego do wanny robilysmy z namydlonych wloskow rozne fryzurki i udawalysmy zwierzatka a potem pomalutku splukalysmy kubeczkiem. Trwalo to wieki ale udalo sie! Chyba tyle co przyszlo mi do glowy. Didi witaj po urlopie! Co tam u Gosiaczka? Mam nadzieje ze juz dobrze. Pozdrowionka dla wszystkich Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :)O Zosi;))) dlugie 11.08.04, 13:47 Ja podobnie jak Kinga ze względu na napięcie mięśni Olgi szczepiłam płatnymi. Olga tak jak Majka nosi kucyki i spineczki - w koncu jej idolka BU tez ma kitki, a lala co na imie ma lala tez ma jakis kwiatek we wlosach, wiec można "zrobic jej fryzure" byle szybko. Jedzenie - Olga miesko uwielbia zjada calego np. kotleta mielonego (sredniej wielkosci), 3 ziemniaczki i np. troche fasolki szparagowej, potem popija to jeszcze herbatka albo woda z sokiem. Zupa - zazwyczaj cala miseczka, czyli ponad 200ml i podobnie jak Wiki uwoelbia zupy a szczególnie rosol. Czasami widzialam jak babcie troszke ja dopychaja, zachecaja jeszcze lyzeczka, jeszcze 1 i nastepna. Ja raczej tego nie robie, nie to nie. Olga jak jest glodna to sama dopomina się jedzenia. Zeszyt (tzn. talony, to nie mój pomysl, ale zawartosc sama wymyslilam) - zeszyt dlatego, ze tworzylam w pociagu a w kiosku był tylko zwykly zeszyt w kratke - znajduje się tam 7 talonow na rozne "uciechy", ze tak to okresle. Na kazdym narysowalam rysunek. Maz zachwycony! W koncu to tak jakby 7 prezentow dostal. Można wszystko wymyslec, ja staralam się zbytnio nie rozpuszczac fantazji, bo potem będę musiala wyokonac to co napisalam (z takich bardziej przyzwitych jest weekend we dwoje, taniec ...). Po niedzielnej wizycie u naszych sasiadow (tesciow mojego brata), Olga codziennie opowiada jak to była u Me (czyli Marianny) i Taji (czyli Natalii - zona mojego brata i jej chrzestna) nie wiem w jaki sposób ona skraca sobie imiona ale wychodza ciekawe slowa. A wczoraj tata jej obiecal ze pojda na zjezdzalnie i Olga opowiada o "dżalni". Mycie glowy - bez krzykow i protestow - bo pada deszczyk i Olga sama sie podstawia To tyle dzisiaj, bo piszę od rana .... Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 11.08.04, 14:21 Witam ! Cieszę się, że nasze najwytrwalsze forumowiczki wróciły z wojaży, że Ania już się lepiej czuje (choć ostatni post trochę mnie zaniepokoił, ale kładę to na karb upałów), że Zosia skrzynkowa tak pięknie się rozwija i że Jola z Szymkiem codziennie podbijają świat (Jola zazdroszczę Ci tej życiowej energii i optymizmu). Didi cieszę się, że dobrze wypoczęliście i zawstydziłaś mnie tym praniem, bo u mnie do wczoraj stały torby nierozpakowane po weekendzie. Kamila, no, no, no ... widziałam zdjęcie - mąż chyba na nowo zakochany... pytanie w której : Królowej czy Księżniczce ? ))) Jak franca napisała udało nam się spotkać (pozazdrościłyśmy wczasowiczkom), co prawda w przelocie i bez dzieci, ale i tak było bardzo miło i mam nadzieje, że nie ostatni raz. Aha, gratuluje pomyslu na "talony" )) A co Ty dostałaś ? Aż się wstydze pomyśleć ))) Tata nauczył Iwutka, jak robi owca... beeee, beeee, beeee... taaak, ale poza tym, miaaaał, jestesmy normalni. Buziaczki Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 11.08.04, 22:50 Wczoraaj Szymon zasnal bez pieluchy i dzis rano caly do prania,poza tym na dworzu zmoczyl 3 zestawy ubran,wiec dzis nie byl najlepszy dzien Wieczorem wracalismy od moich rodzicow i Szymon cos zaczal w foteliku sie krecic i mowic po swojemu,zatrzymalismy sie dopiero po chwili i zrobil pieknie siku. Calkiem tego wszystkiego nie rozumiem. My dzis caly dzien w parku oliwskim,to taki sliczny park,z palmiarnia i ogrosem botanicznnym,chlopaki sie wyszaleli,a ja znowu padam na twarz,po poludniu pojechalismy do moich rodzicow,bo przyjechala moja kuzynka z dwoma corkami 5 i 10 lat i Szymon zniknal,bo latal za nimi,a one bardzo ladnie sie nim zajmowaly wiec sobie naprawde odpoczelam. Ja czuje sie dobrze,tylko jeszcze czasem rano i wieczorem mam okropne mdlosci,no i nieprzyjemne zapachy to odruch wymionty mam pewny,np dzis w toalecie przy parku,ale to takie uroki ciazowe,chyba zeby nie zapomniec,ze sie jest w ciazy ))) Juz jestem umowiona z tesciem,ktory po mnie przyjezdza,ze w niedziele rano jade do Swinoujscia,oj jestem ciekawa jak to bedzie,pytal sie mnie czy juz wiadomo co bedzie,ja mowie,ze to jeszcze za wczesnie zeby strwierdzic,a on do tesciowej,ze przeciez jej mowil,ze takich malych nie przeswietlaja.Chodzilo o USG,bo on ma terorie,ze po USG rodza sie napromieniowane dzieci i strasznie mi gadal jak bylam z Szymonem w ciazy. Jak ja tam wytrzymam? sama sie w to wpakowalam. Ja jak zwykle dlugo Didi super,ze sie wyjazd udal. Sowa,ja tez od razu zawsze robie pranie,ale nie dlatego,ze jestem taka porzadna,ale dlatego,ze nie mam zbyt duzo rzeczy dla Szymona,a on szybko brudzi wszystko wiec to koniecznosc Jutro basen w Aquaparku lub plaza i molo w Orlowie (do Sopotu nie idziemy,bo tam strasznie duzo chca za wejscie na molo) Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) 11.08.04, 22:53 Hej! Gosia juz prawie bez gorączki. Przezyliśmy chwile grozy, bo w Bydgoszczy gazety rozpisywały się ostatnio o przypadkach salmonelli u niemowląt, ale na szczęście wieczorem w poniedziałek z noska pociekł Gosi katarek, a nasza lekarka alergolog, kt. pracuje w klinice na oddziale alergologii i gastroenerologii powiedziała, że jest teraz taki wirus, który objawia się silnymi rozwolnieniami i gorączką. Brak spacerków daje się nam wszystkim we znaki. Nie pomaga już rowerek, wór starych resorówek Wojtka (Gosia ustawia je w rodzinki - mama, tata, dzidzia - w zależności od wielkości, albo przydziela członkom rodziny - ja jeżdżę obecnie Lamborghini czy jak się to pisze) ani zabawianie przez dwie babcie naraz. Nie wiem co to będzie zimą. Szukam już jakiś zajęć dla maluchów - najlepiej żeby to były biegi na długie dystanse, zapasy albo karate. Niestety, jedyne co znalazłam to angielski i rytmika - a to raczej nie wyczerpie sił naszego dziecka. Gosia nawet przy temperaturze 39 stopni nie usiedzi nawet minuty w jednym miejscu. Jesli chodzi o jedzenie... Hmmmm Nieprzypadkowo w okolicach Bydgoszczy obserwuje się ostatnio liczne świadectwa bytności kosmitów w postaci piktogramów. Zapewno doładowują jakoś moją córkę, bo doprawdy nie wiem skąd ona czerpie energię. Gosia lubi tylko miesio i basię (mięso i kiełbasę). Na śniadanie wypija ok. 150 ml Nutramigenu, potem je 3-4 plastry szynki i 1/4 bulki, ok. 10-tej Misiowy sad albo Danio (petit - ale ma na nie lekkie uczulenie, więc dostaje rzadko), o 12 Gerberka - 180, o 15.30 - poskubie dorosłego obiadu ( np. ok. 130 zupy), ok. 17.30 deserek gerberka - 130, ok. 20 150 ml kaszki no i w nocy dopajamy ją mlekiem (ok. 120 ml). To są wielkości maksimum - zazwyczaj zjada mniej, przy czym o każdy kęs toczą się zacięte boje. Do roku prowadziliśmy specjalny zeszyt, w którym notowaliśmy wszystko, co Gosia zjadła i ciągaliśmy Gosię po przychodniach. Teraz daliśmy sobie spokój, bo jak zaczęliśmy bywać w piaskownicy okazało się że Gosia choć najdrobniejsza i najchudsza, ma najwięcej energii ze wszystkich maluchów, więc pewnie taki jest już jej urok (waży nieco ponad 9 kg - teraz po chorobie pewnie jeszcze mnniej). Nie wpychamy jedzenia na siłe, bo Gosia wtedy stawia na swoim i zwraca cały posiłek. Kupowałam wszystkie nieżywe szczepionki i teraz b. żałuję, bo pierwszych dwóch nie trzymałam w lodówce i teraz licho wie na ile są skuteczne. Niestety - dopiero przy zakupie trzeciej szczepionki pani w aptece uświadomiła mnie, że trzeba te specyfiki trzymać w chłodnym miejscu, a nie byłam wcześniej na tyle bystra, aby przeczytać ulotki. Zastanawiamy się, czy z uwagi na chorobę Gosi pojechać nad morze - ale Gosia dziś już pakowała się nad myzie, więc może po prostu przesuniemy wyjazd o 2 dni. Na szczęście ma się nieco ochłodzić - Gosia ma uczulenie na słońce. Czeszcemy kitki - ale że Gosia włosy odziedziczyła po tatusiu, niewiele ozdóbek się na nich trzyma. Zresztą nasze dziewczę jest ciągle w biegu i jej włos jest raczej rozwichrzony. Aczkolwiek Gosia też ma swoją idolkę z "kitami" - tj. Kamilkę. Czekam tylko na moment, kiedy Gosia dorobi sobie pisakiem piegi)) U nas z mówienie rozwija się powoli. Aczkolwiek dziś babcia przyznała, że Małgosia ją oświeciła, że pewna figura geometryczna to owal. Muszę przyznać że chyba też już o tym nie pamiętałam)) No tak, coś szura po przedpokoju - znaczy się mecz się skończył, więc uciekam. Pa. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 12.08.04, 08:17 Ale miła "niespodziewanka" (powiedzenie mojego syna ) - tyyyyle postów )))))). Chyba większość dziewczyn już powolutku wraca do domciu a tylko niedobitki są jeszcze przed uropem ... Monika, ja .... kto jeszcze ??? Ja jeszcze tylko jutro w pracy i do 23 znowu urlop HURRAAAA!!!! Monika super, że z Gosiaczkiem już lepiej i że to "tylko" wirus. Co do energii hmmm skąd ja to znam. Zawsze wiedziałam, że mój Daniel to żywe dziecko a ponoć drugie powinno być spokojniejsze - FAŁSZ ! Drugie dziecko może być JESZCZE żywsze !!! Wiktoria również minuty w miejscu nie usiedzi (co ja mówię - minuty... ona kilku sekund nie wytrzyma!!!) No ale fakt faktem nawet nie wyobrażam jej sobie takiej cichutkiej i spokojnej ) Owszem jest żywa ale jak to stwierdziła nasza lekarka nie jest dzieckiem nadpobudliwym ale bardzo żywym i przy tym wesołym ) Sowa - coś tak czuję, że mąż Kamilki zakochany jest i w królowej i w księżniczce )))) Franca - pomysł z talonami superr a teraz migiem do realizowania taloników ))) Chyba, że okres promomocji i realizacji nieograniczony w czasie ) Jogaj - Ty to masz zdrowie a energii za dwoje ) Podziwiam Cię i Twoją żywiołowość w codziennych eskapadach ) No to tyle. Dzisiaj zapowiada się kolejny śliczny dzień ) Życzę miłego dnia. buziaczki. aga Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 12.08.04, 09:09 Witam, wreszcie mam chwile żeby cos napisać. przez ostatnie dwa tygodnie byłam sama w pokoju, zastępowałam dwie koleżanki, i nie wiedziałam w co mam najpierw rece włożyć. Ani chwili spokoju, nie miałam czasu żeby spokojnie wypić kawę. Na szczęscie jeszcze tylko dziś i jutro. My szczepilismy bezpłatnymi, nawet nie wiedziałam , że są jakieś płatne, nikt mnie nie poinformował. Sczepiliśmy tylko obowiazkowe, potrójną i hibb, czy ktos szczepił jeszcze coś. Mati też nie je za dużo ale na zabiedzonego nie wygląda, moja mama z którą jest na codzień, umie umiejętnie go nakarmić , że zjada u niej dużo. Rano ok.9 sniadanie: kanapka z szynka, serem , parówka lub jajko 13- zupa ( i idzie spać) 16 drugie danie 18 jakies owoce lub danonki 21 kasza ( chociaż wczoraj zjadł 2 kotlety mielone, tak mu smakowały) Nauka nocnikowania na razie w lesie, nie chce nawet usiąść, więc czekamy. Ostatnio trochę wiecej mówi, nowe słowa kapcie - kapkap, skarpetki- siasie, śmiesznie to mówi, ale zawsze coś. Jego ulubione słowo to oczywiście: nie. Trochę gorzej ostatnio śpi, chyba dlatego że tak duszno jest w nocy. Śpimy przy otwartym oknie i ciągle sie rozkopuje, ja sie budze i go przykrywam, i tak cała noc potem wstaje nie wyspana. Zaczęłam teroche sie martwić, że Mati nie ma kontaktu z rówieśnikami, mieszkamy w domu i nie mamy blisko placu zabaw, poza tym na ogródku jest piaskownica, basenik, i z babcią bawi sie na ogródku. W czoraj po pracy poszliśmy do parku i były inne dzieci, ale Mati tak z dystansem, ni bawił sie z nimi, nie wiem czy dlatego że nie ma kontaktu z dziećmi czy tez z innego powodu. Kupiliśmy mu samochodzik na akumulator, szukalismy na allegro używanego ale nic nie było i musieliśmy kupić nowy, na poczatki nie chciał do niego wsiąść, bo w sklepie wybrał sobie inny, mniejszy, ale woleliśmy kupiś taki, żeby starczył przynajmniej na 2 sezony. Teraz trochę zaczyna jeździć, kręci kierownicą ale nie chce naciskać gazu, i kijem nacikamy gaz a on kieruje. Joala ja tez podziwiam Cię za twoja energię. Super że dobrze się czujesz, a te mdłości niedługo ustąpią. Dobrze, że Gosia już się lepiej czuje, i to tylko jakiś wiruś. Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 12.08.04, 09:11 za szybko wcisnęłam enter, Kamila super wygładałyscie, wszyscy pewnie oczarowani. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 12.08.04, 09:38 Realizacja talonow troche rozciagnieta w czsie, ale wszystko zostanie zrealizowane A maz jak juz pisalam Sowie zabral mnie na pizze, wino i spacer po parku. Dador moze Mati jest z natury raczej samotnikiem i dlatego z dystansem podchodzi do dzieci, no albo po prostu tak jak piszesz brak mu doswiadczenia w kontaktach z rowiesnikami. Olga czasami "sie wstydzi" - glownie doroslych (i nie wiem dlaczego mezczyzn - czyzby juz ich kokietowala?)gdy dawno nie widziala albo widzi pierwszy raz, ale tylko przez chwile. A dzieci sama zaczepia i jak wiele razy pisalam jest "prowodyrka" w grupie nawet starszych dzieci. Moze tych kontaktow z rowiesnikami nie jest zbyt wiele - tez mamy dom i bawi sie glownie na podworku, ale od czasu do czasu jakies spotkania sa, albo zabieram ja na plac zabaw. Najczesciej "bawi sie" ze nasza 9 letnia sasiadka i powiem ze swietnie sie dogaduja. Jeszcze sie pochwale w niedziele bylam na basenie z kolezanka i wybieram sie znowu - a wiec plywanie raz w tygodniu, cwiczyc sie nie udalo, ale basen to zawsze jakis poczatek w realizacji zalozenia "mloda seksowana kobieta, matka i zona" - zauwazylyscie kolejnosc wy tez tak macie, ze czujecie sie najpier matka a potem zona? Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 12.08.04, 11:51 Hej! Jola ale ty masz motorek! Niesamowita jestes kobieto ja i bez ciazy nie wyrobilabym takiego tempa )))) Milego dnia i wypluskajcie sie na calego )) Hmm nie wiem jak to jest u mnie z ta kolejnoscia. Po urodzeniu Henia na pewno dlugo czulam sie najpierw matka a teraz to chyba jakos tak na rownym poziomie Monika super ze Gosi lepiej chyba masz racje widac zjada tyle ile jej potrzeba i swoja droga nie jest tego chyba az tak niepokojaco malo? Zosia jak juz pisalam tez z dystansem i to duzym a kontakt z dziecmi to ma ))) oprocz braci czesto bywa z opiekunka w parku. Kuba dostal jeszcze pare dni urlopu wiec w sobote urywamy sie w Bory Tucholskie ) A zapomnialabym Jola nie daj sie w tym Swinoujsciu z calych sil, szkoda nerwow i Fasolki. No i moze uda Ci sie Paty zobaczyc na oslode ?? Pomysl z talonami super -ja sama mam takowy od meza na kurs tanca tylko do zrealizowania za...5 lat -ale dobre i to ) No na tyle ale upal nic mi sie nie chce robic (( Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 12.08.04, 11:59 Franca: > (..) basen to > zawsze jakis poczatek w realizacji zalozenia "mloda seksowana kobieta, matka i > zona" - zauwazylyscie kolejnosc wy tez tak macie, ze czujecie sie najpier matka > > a potem zona? Zawsze jeszcze na końcu zostaje... kochanka )) Pozdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
ewakop Re: Styczeń 2003 :) 12.08.04, 13:06 Cześć dziewczyny !!!!!!!!!! Mam na imię Ewa i jestem mamą styczniowego Adama. Chciałabym do Was dołączyć!!!!!!!!!! Szkoda, że dopiero teraz odnalazłam takie świetne forum, ale lepiej późno niż wcale. Adaś urodził się 10 stycznia 2003r. w Warszawie. Ważył 3150 kg i miał 57cm długości. Teraz jest już dużym chłopcem i waży ponad 12 kg. Bardzo dużo mówi i strasznie rozrabia. Pzdr Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 12.08.04, 13:41 Ho ho dziewczyny jakie Wy dzisiaj macie tempo ))))) SUPER !!!! kolejność hmmm matka, żona=kobieta ), kochanka ((( No to ja pierwsza powitam Ewę i Adasia. Witamy i serdecznie zapraszamy na nasze forum - jest tu naprawdę miło i nikt na nikogo nie "warczy" co niestety coraz częściej się zdarza na niektórych forach. Ja jestem Agnieszka mam 10-letniego syna Daniela i Wiktorię 16.01.04r. - 4.150g/58cm a teraz również ponad 12 kg (chyba ) buziaczki. aga Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 12.08.04, 20:21 Witam Ewe i Adasia! zapraszmy do nas No ja chyba jednak matka,potem zona. Dzis jednak w koncu siedzialysmy utakiej naszej kolezanki w ogordku,a chlopaki w sumie czterech,siedzieli w baseniku,Szymon nie chcial wyjsc z niego jak szlysmy na spacer. Poszlysmy na taki spacer,ze ledwo wrocilysmy,lasem z gorki nad morze,a wracac trzeba bylo pod gorke,oj ciezko bylo,a moj Szymon nie do zdarcia,nie chcial jechac w wozku. Ja chyba na zime tez jakos bieznie do domu kupie Nie pojechalysmy na basem,bo szkoda nam bylo slonca,jutro juz ma padac wiec jutro basen. Wlasnie wrocilam do domu,bo jeszcze bylam zobaczyc sie z kuzynka,a teraz lece do dentysty. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) 12.08.04, 21:17 O Boże! Wszystko mi się skasowało (( No więc zaczynam od nowa... Na wstępie witam Ewę. To jest b. fajne forum, ale nie trudno się od niego uzależnić )) Mnie mąż co trzy dni wysyła na spotkania nałogowych internautów)) Mam pytanko. Ile kresek odejmujecie od temperatury mierzonej w pupie? Czy 37,7 stopni bez odejmowania to dużo? Może to pytanko z rzędu głupich, ale Gośka jest pierwszy raz chora. Nie wiem, czy mogę planować dalej urlop. Przesunęłam już wyjazd na niedzielę, ale czy to wystarczy??? Ale dziewczyny nam się pogoda szykuje na urlop. Znaczy się - niektórym się szykuje - w Świnoujściu bajka. A w Krynicy ma padać cały tydzień. Do tego jeszcze mój mąż jedzie zaopatrzony w program zawodów olimpijskich (17 godzin transmisji dziennie!!!), radio na baterie ( na wypadek, gdyby trzeba było wyjść na plażę, obiad albo kibelka), a ja nie mogę nikogo naciągnąć by jechał z nami podtrzymywać mnie na duchu. Zapewne - jak wskazuje doświadczenie - pobudki Gosia będzie robić o 5, więc wyłazić będziemy dada żegnażć rybaków w porcie, a następnie radosnym śpiewem na ustach budzić miasteczko do życia. A wszystko to w strugach deszczu. Rozkosznie. Urywamy się jednak z pracy i zbieramy po biurach podrózy katalogi z egzotycznymi wycieczkami - zabierzemy je ze sobą i będziemy planować przyszłe wakacje)) W lipcu też miałam cały urlop deszczowy - czy to zemsta bogów??? Dzięki Magda za przypomnienie o rocznicy ślubu. Ja poprzestanę chyba jednak na trdycyjnych skarpetkach. Jola! Ty jestes niezmordowana... Skrzynko! Czy jedziesz w Bory może do gospodarstwa agroturystycznego? Planujemy wyjazd we wrześniu na wyprawę śladami teg co gęga, muczy, pieje itp. właśnie w B. Tucholskie i zaciągamy języka po ludziach, gdzie można spotkać szeroki zestaw gatunkowy. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 12.08.04, 22:30 Monika mnie jakos pogoda w Swinoujsciu nie cieszy,bo to oznacza siedzenie na plazy,a raczej bieganie za Szymonem,po ostatnim wyjsciu jak zmeczyl mnie i moich rodzicow nie wyobrazam sobie jak to bedzie tam,bo jakos nie mysle aby moi tesciowie za nim biegali. Poza tym on sie wkurza przy nichmbo oni ciagle mu cos rozkazuja,ma robic babki kiedy oni chca,kapac sie,zjezdzac ze zjezdzalni td wtedy kiedy oni sobie wymysla i jeszcze sie dobrze ustawiac do zdjec. Ja naprawde tam jade???? zwariowalam prawda? pierwszy raz u nich bede bez meza. U mnie tez tydzien taki intensywny,bo dawno sie z kumpela nie widzialysmy i taki sobie rozrykowy plan ulozylysmy,ale od przyszlego tygodnia juz tylko czasem wypad gdzies,a tak na codzien to plac zabaw. Jednak ja bardzo lubie jak sie tak duzo dzieje. Jutro jeszcze grill u moich rodzicow z kuzynka. Dzis kolezanka mi oddala sporo ubranek po Szymonie,ale nawet ich nie zdazylam wniesc do domu,bo przekazalam kolejnej kolezance z terminem na wrzesien. Co do jedzenia to Szymon sam sie dopomina,wiec jak je to nie wciskam mu,je tyle ile chce,bo on i tak dobrze wyglada,wazy 12kg,a mierzy cos kolo 86cm.Pewnie jakby byl chudy bym sie przejmowala, poza tym ja jestem takim utuczonym dzieckiem,zawsze bylam gruba,w szkole tylko nieprzyjemne odzywki,cale zycie problem z ubraniem sie,teraz to juz nie mowie jak wygladam. Nie chce zeby Szymon mial kiedys nieprzyjemnosci,wiec go do jedzenia nie zmuszam. Czy ja kiedys napisze krotkiego posta? Paty, a czemu nic nie piszesz? wiem,ze czytasz!!! Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) - Urlop i jedzenie 13.08.04, 00:44 Witam Dopiero przebrnęłam, ale informacji ale miło poczytać. Wiatam Ewe i Adasia Super że wiećej nas Naspierw o tej temperaturze 37,7 w pupie to w miare normala temperatura dziecka, odejmuje sie 0,5; a dziecko może miec normalna temperaturę w granicach 37,-37,5 jezeli nie ma inych odjawów to chyba nie am sie mocno czym martwić. I Ty biez przykład z Gosi i wysiagaj walizki nad "mozie". I głowa do góry naperno pogoda Wam nie zepsuje urlopu. Jedzenie Kacpera,moze najpier powiem ze waży 14 kg, wiec ... wygląda na większe dzieko. Śniadanie przez sen butla ok 250 kleiku z mlekiem, ok 8-9 najczęsciej paróweczki 2-3 troszkę chlebka, albo kanapki koreczki miesko,chlebek i ogórek (kiszony) względnie pomidor, II śn. jogurcik, płatki rodzynki, cos w tym stylu, obiad - przeważnie niewiem, ale miseczkę zupki, albo ziemniaczki z mieskiem, kolacja np. kanapeczki, ok 2 pełnych kromek chlebka, np.z białym serem, albo wędlinką, i na noc ok 250 nawet do 400 kleiku z mlekiem. Wszystkie posiłki ganiane bo on nie ma czasu posiedzieći zjeść ;-(, a jak nie che to wypluje i niez zje, a jak głody do idzie do lodówki otwiera i krzyczy ..am, am.., i wyspiaj dziennie litry płynów, wodę lub sok z wodą. Miałam napisac o urlopie, we środe dotarłam do domu i cały dzien straciłam na formalnosci z tym samochodem, juz mam dosć. Zaplanowane prace, w domu z małym łobuzem sa ciezkie do realizacji, narazie niewiele zrobiłam, ale ambicje dalej są, wiec jutro będe działać.(mam nadzieję) A z nocnikem u nas żle, juz wcale nei che na niego siadać, biega bez pampersa, w majtkach i tetrówce, albo jak już mnie wkurzy to przebieranie tylko w kosztulce i przed robi siku przed domem w piasek. Pozdrawiam PAPA ------------------------- Joanna i Kacperek (07.01.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13267789&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
ewakop Re: Styczeń 2003 :) - Urlop 13.08.04, 11:25 Witam, Dzięki serdeczne za miłe przyjęcie. Zazdroszczę wszystkim urlopowiczkom, tym po urlopie (bo mają co wspominać i opowiadać) i tym przed urlopem, bo będą mogły odpocząć. Ja niestety nie byłam na urlopie i również niestety się nie wybieram. Miałam w pracy zarezerwowany termin urlopu od 19-30 lipca, ale plany pokrzyżowało mi ślub i wesele szefa mojego męża. Boss mojego męża zaprosił nas na wesele w samym środeczku naszego planowanego urlopu, także musieliśmy odwołać urlop. Ale już mu wybaczyłam, ponieważ nie „co dzień” się bawi na weselach w Hotelu Bristol. W związku z tym pozostały tylko wyjazdy weekendowe. 03 września jadę na weekend (może pzredłużony do Krynicy Morskiej). Dobre i to. Pzdr Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) - Urlop 13.08.04, 12:21 Buuuu pocieszcie mnie dziewczyny. Od poniedziałku mamy z Tomkiem razem AŻ tydzień urlopu i mieliśmy jechać znowu na camping. Podczas zeszłego pobytu (gdy Tomek tylko dojeżdżał) Daniel codziennie pytał czy dziś tata przyjedzie i ogromnie się cieszył, że TEN tydzień spędzimy wszyscy razem .... a teraz się dowiedziałam, że z urlopu Tomka nici i wogóle pieprzy się u niego w pracy (((((((( Ech, szkoda gadać... i jeszcze dzisiaj non stop leje ... i 13-go w piątek i wogóle jestem na NIIIEEEEEE !!!!!!!!! pzdr. aga Odpowiedz Link Zgłoś
ewakop Re: Styczeń 2003 :) - Urlop 13.08.04, 14:39 Agnieszko, pocieszę Cię, ja też nie byłam na urlopie i nie mam perspektyw (jak już pisałam). Na zapas też się nie ma co martwić, ale jak tu być optymistą jak za oknami taka pogoda. W stolicy też leje. W banku, z którym współpracuję chyba zalało telefony, bo się nie mogę dodzwonić i mogę tylko usłyszeć "abonent czasoso niedostępny". Czekając aż je odblokują, sobie siedzę (na dodatek sama w pokoju) i piszę .......... Może parę słów o Adasiu. Adaś jest w domu pod opieką babci i dziadka. Praktycznie ze strony dziadków ma całodobową opiekę, ponieważ dziadków ma na miejscu, mieszkamy w dużym domu wielorodzinnym. W pogodne dni mały jest cały czas na podwórku. Albo w ogródku, gdzie zorganizowałam plac zabaw, tzn. dwie zjeżdżalnie, piaskownicę, huśtawkę oraz zabawki-bujawki, albo na spacerku, w lesie (mieszkamy blisko lasu). Jak jest w domu, to na okrągło jest włączony telewizor (przeważnie lecą teletubisie). Adaś lubi oglądać też Hugo, lubi też grę komputerową z Hugo. Pzdr Ewa Odpowiedz Link Zgłoś