Dodaj do ulubionych

Styczeń 2003 :)

    • dador1 Re: do ludikun 16.09.04, 11:23
      Witam, jakoś przeoczyłam Twojego poprzedniego posta, do Jakubczaka w
      najblizszym czasie się nie wybieramy, u Matiego było przez pewien czas
      idealnie, teraz od jakiś 2 tyg. ma wysypke ale nie czerwoną i go nie swędzi,
      tak jakby wysypany kaszą manną ale nie jest tego dużo, podejrzewam danonki,
      odtawiłam i poczekamy. A propo danonków to słyszałam opinie, że często moga
      uczulać. Jadł wczesniej bakusie i donette i nic mu nie było.
      Leki te które dostaliśmy od jakubczaka wybrał, ale nie byłam po następne bo nie
      było potrzeby.
      A jak twoja Ola.
      Dziś juz jestem w pracy, Mati juz lepiej z nosa juz mało leci, ogólnie rozrabia
      i chyba mu przeszło.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • didi23 Re: do ludikun 16.09.04, 13:42
        Hej hej
        Z palu boju przedszkolaka donosze, że Dawcio uczeszcza do państwowego
        przedszkola, koło mnie są dwa, jedno ma granice wieku 2,5 a drugie 2 i w tym co
        chodzi Dawcio granica nie jest nie do przeskoczenia co wiadome. Mały na rytmice
        podobnież tańczy, śpiewa po swojemusmile Zaakceptował przedszkole i panie bo sie
        tuli do nich, czasami nie schodzi z kolan. Widze róznicew jego zowoju, po
        pierwsze sierozbrykał, gada jak najęty po sowjemu i po "naszemu" jest żywszy,
        bardziej hałaśliwy, w inny sposób sie bawi. Ostatnio rozbawił mnie jak podszedł
        do mnie i w tajmenicy zaczął szptać oczywiście w nie bardzo zrozumiałym jeżyku.
        był bardzo zadowolony, że go wysłuchałam. Pono c zdarzało mu się mieć smuteczki
        i na pewno tęskni, ale panie są kochane i nie dopuszczaja do płaczu. Ja jestem
        zadowolona i jeśli któraś z Was ma taka sytuacje jak ja że nie ma z kim
        zostawic brzdąca a nie stać na opiekunkę to polecam przedszkole. Ten tydzień
        mam cieżki trzebi dzien nadgodziny i tęsknię za małym. Zresztą on przeszedł z
        etapu tata na etap mama. Mama najlepiej przytuli, najbardziej sie cieszy jak
        wracam, tuli siwę. Jak ja bym chcętnie posiedziała z nim w domku.
        Oki nie nudze Was.
        Nie dajcie sie wirusom
        • camilcia Re: 16.09.04, 22:58
          uff! ogłaszam koniec kataru! Maja żywa jak zawsze a ja ledwo nadążam. dzisiaj
          byłyśmy na kasztanach, ale fajnie! Maja zbierała też takie w łupinkach a potem
          w domu układała na dywanie, woziła ciężarówką i robiłyśmy ludziki. jeszcze
          ciasto piekłyśmy i Maja 'pomagała' mi śliwki kroić - więcej rozpaćkała gdzie
          się dało smile ale dobrze się bawiłyśmy.
          Jutro muszę wstać rano i odwożę M do pracy bo chcę mieć samochód na sobotę a on
          do soboty do 18! służba... no cóż szkoda że w weekend. w związku z tym musimy
          Maję o 6.30 zawieźć do teściowej, dla małej to jeszcze noc, ciekawe jak ją
          obudzę? właściwie mogę ją w piżamie przenieść ale właśnie spojrzałam na
          termometr i jest 7 stopni! o ratunku, przecież to zima!
          pa pa
          ps. dziękuję za miłe słowa o Majuni (i o mnie) smile
          • camilcia Re: teletubiśki 16.09.04, 23:35
            czytam sobie ogloszenia w sklepiku edzieckowym i znalazłam to:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=613&w=15846202
            może ktoś chętny, pamiętam że pisałyście
            • danwik Re: teletubiśki -cd 17.09.04, 08:16
              No to i ja dorzucę stronkę z Teletubbies (ciuszki, maskoty, kasety itd) na
              Allegro
              onet.allegro.pl/search.php?string=teletubbies&encoding=iso
              Didi cieszę się, że Dawcio tak dzielnie radzi sobie w przedszkolu surprised)
              Skrzynka jak tam w szkole ???? Mam nadzieję, że atmosfera już uległa poprawie i
              nie odbije się to negatywnie na dzieciach. U nas już też po pierwszym zebraniu
              (i dla własnego bezpieczeństwa - mam dość udziału w trójce klasowej i radzie
              rodziców) wysłałam Tomka ;o) WIęc mi się upiekło surprised)
              Ze względu na bezpieczeństwo dzieci w szkole (po horrorze w Biesłanie) nawet
              rodzice nie mogą wchodzić do szkoły tzn. muszą się wcześniej umówić z
              nauczycielem i na podstawie karteczki podpisanej przez wychowawcę rodzic
              (opiekun) może wejść do szkoły. Z jednej strony przerażało mnie już wcześniej
              to, że do szkoły (duża: po 5 klas od 1-6 - ok. 25 uczniów w każdej ) może wejść
              praktycznie każdy i nikt nikogo o nic nie pyta ale z drugiej strony z tymi
              karteczkami to już chyba lekka przesada ... Choć mnie to osobiście nie
              przeszkadza i dostosuję się do tego wymogu.
              Wiktoria to też taka kochana przylepa (uwielbia się przytulać i rozdaje buziaki
              na lewo i prawo surprised). No a gdy popatrzy na mnie i powie "Mamusiu" to ... eh brak
              mi słów surprised)))) Jest taka słodka a przy tym baaaardzo żywa i ciągle w biegu.
              oooo teraz się rozczuliłam a tu trza się do roboty wziąć.
              pzdr i buziaczki dla tych "pociągających" ...noskiem, zdrowszych i
              najzdrowszych. agnieszka
              • jogaj Re: teletubiśki -cd 17.09.04, 09:59
                Ja cos ostatnio nie mam weny na pisanie.
                Gratuluje Dawciowi bycia takim dzielnym przedszkolakiem.
                Teskno mi za Ania i nie wiem,jak to forum bedzie wygladalo bez niej,bo jakos
                sie nie odzywa.
                Pozdrawiam-Jola
                • skrzynka3 Re: wirusy kontratakuja ;(( 17.09.04, 10:42
                  Oj bylo juz dobrze a tu klapa na calej lini sad( Kuba z goraczka i bolem gardla,
                  to samo Tesciowa, mnie leci z nosa ciurkiem, gardlo pali, wczoraj mialam
                  kolejne zebranie z rodzicami -ledwo wysiedzialam. Dzis zostaje w domu -potem
                  weekend tyle ze urodziny Stasia wiec raczej nie poleze crying Najlepiej trzymaja
                  sie dzieci tylko ciekawe jak dlugo?
                  W szkole uspokaja sie, przeniesione dzieci chodza do nowej klasy, wychowawczyni
                  przyprowadzila je z wizyta. U nas tez kazdy moze wejsc do szkoly -rodzice
                  pierwszakow nawet maja powiedziane ze maja dzieci przyprowadzic do szatni skad
                  odbiera je nauczyciel a po lekcjach zabrac z szatni. Jak przychodze po poludniu
                  po Henia do swietlicy to musze przejsc przez cala szkole na 1 pietro, siedzi
                  przy wejsciu dozorca ale jeszcze nigdy nie zapytal po co ja tu. Sama juz nie
                  wiem jak powinno byc??
                  Jolu na pewno wszystko ok ??? Jakos przybita sie wydajesz ostatnio? Fasolka
                  bardzo juz daje znac o sobie? Napisz cos czasem o Niej smile))
                  Camilcia narobilam mi apetytu na kasztany -mam nadzieje ze w przyszlym tygodniu
                  bede juz zdrowa i tez zrobimy wyprawe smile)))
                  Ide sie kurowac na tyle na ile Zosia pozwoli. Trzymajcie sie Skrzynka

                  Ps podpisywalismy nowa umowe na neostrade i w ramach zamieszania TP Sa ja po
                  prostu odlaczyla. Na szczescie po jednym dniu udalo sie wyjasnic. wzielismy ten
                  wolniejszy wariant (prawie 100 zl tanszy miesiecznie) zobaczymy jak bedzie na
                  razie forum chodzi troche wolniej ale da sie przezyc
    • dador1 Re:zdjęcia ze spotkania 17.09.04, 14:15
      Umieściłam na forum zobaczcie, mam nadzieję, że sygnatórka też się pojawi, w
      razie czego pomozecie jak to zrobić?

      Pozdrawiam
      Dorota
    • dador1 Re: cos nie wyszło jeszcze raz 17.09.04, 14:33
    • dador1 Re: pomóżcie wkleić sygnaturke 17.09.04, 14:57
      coś mi nie wychodzi z ta sygnaturką (ale byka strzeliłam "sygnatórka")
      dziewczyny pomóżcie

      Dorota
    • dador1 Re: ostatnia próba 17.09.04, 15:27
      Ostatnia próba, jak się nie uda poddam się.
    • dador1 Re:Hura, hura, udało się 17.09.04, 15:29

      • monikam1 Re:Hura, hura, udało się 17.09.04, 22:10
        Hej! Super fotki!!! Miło Was zobaczyć razem z pociechami.
        Coś niemrawo ostatnio na forum - pewnie przez wirusy. My trzymamy się dzielnie.
        Choć dookoła wszyscy kichają. Dzięki za łącze teletubisiowe. Może uda mi się tą
        drogą kupić Gosi więcej rzeczy muminkowych. Póki co oferta marna, ale będę
        sprawdzać. Mam juz na Mikołaja upatrzone w sklepie kasety z bajkami - wersja
        zagramaniczna , bo polskich - artystycznych muminów Gosia nie lubi, a wręcz się
        ich boi. Japońskie - o ironio - są dużo bardziej przyjazne. KUpowanie prezentów
        Gosi to prawdziwa przyjemność. Muminek załatwia wszystko. smile)) Ulubione Gosi
        zabawki to ostatnio tekturowe kubki po lodach i kasztany. ( w pracy mamy chory
        nałóg kupowania sobie lodów). Ludzie patrzą się na mnie jak na kogoś niespełna
        rozumu, kiedy myje kubki po wszystkich i chowam do torbysmile)) Ktoś chciał już
        Gosi kupić zabawkę w Smykusmile)) (Szkoda, że nie kupiłsmile))Kubki maja nmalowane
        owoce z oczkami i dzięki nim Gosia ładnie już mówi ananas czy banan. Dziś
        szykuje nam się bolesna noc z księżniczką Disneya, z którą Gosia zasnęła w
        objęciach.
        Pozdrawiam
        Monika
      • sewerynki Re:Hura, hura, udało się 17.09.04, 22:12
        Jolu - prosze pisz. pisz duzo i wiecej, o malenstwie o Szymku o wszystkim,
        smutno jak ty jestes smutna. nie porzucaj nas!!!! mysle ze ani uda sie jakos
        wrocic.

        u nas jak zwykle. doszedl kaszel. wymyslilam zeby szybciutko czyli dzis rano
        pojechac na wymaz z gardla bo potem moze byc za pozno i trzeba bedzie szybko
        dac jakis antybiotyk w ciemno. wynik we wtorek, zobaczymy.

        poszlismy do przychodni gdzie pani nic podejrzanego nie wysluchala ale ja
        jestem czujna, oskrzela i pluca .... dostal Eurespal, Ketotifen jak zwykle i
        Stodal. szwagierka zrobila mi krople na katar z gentamycynai jeszcze mamy masc
        bo zrobila sie wojtkowi na jajeczkach i siusiaku jakas brzydka wysypka,
        bakteryjno gryzbiczna, moze z przegrzania?

        szukam teraz nawilzacza powietrza bo jak zaczna grzac to pewnie kaszelek znowu
        wroci ale to nie jest tania rzecz sad hm. a wy macie takie cos? i jeszcze
        myslalam o Fridzie rekalmowanej na katar bo wojtke dalej nie chce dmuchac a
        grucha to najwieksza baba jaga

        jestem zmeczona po tygodniu pracy ale chwale sobie meza ktory w nocy bedzie z
        mlodym spal, a ja chyba z korkami w uszach zeby w ogole spac

        nie damy sie nie damy sie . ole ole ole ole nie damy sie
        iwona
        • joannakw Po przerwie 17.09.04, 22:59
          Witam po przerwie !!!
          Zdjęcia ze spotkania super. Miło Was zobaczyć . Widzę że bardzo dużo się
          dzieje, jest już prawie na bieżąco, ale jeszcze troszkę. Mam nadzieję ze te
          choróbska, już opuściły „stczniaków” i mamy. Nie djacie się wirusom. A tu już
          w jesień w pełni. Gratulacje dla Dawcia – przedszkolaka. Widzę że i „mamy„ mają
          kołowrotek w szkole, a w dodatku po ostatnim wydarzeniu.

          Dziękuje bardzo za wszystkie słowa otuchy i współczucia jakie od WAS
          otrzymałam. Dziękuję raz jeszcze, wierze że czas goi rany wiec będę cierpliwie
          czekać. Życie toczy się dalej, i trzeba kochać swoje życie!!!.

          Kacper jest wspaniały, nadal łobuz, coraz więcej mówi, taka mała papuga, na
          pytanie jak masz na imię odpowiada „PATET”, a do każdej rozmowy musi się
          wtrącić, np. mąż mówi że cos tam chce żeby mu podać to mały tylko
          dodaje „szibko” itp. Więc czyżby mały dyktator. ... Na razie jest zdrowy,
          przerabialiśmy lekki katar, i nocne wielkie płacze, wręcz ze zrywaniem się,
          przestraszył się autobusu w sklepie, który uruchamia się po wrzuceniu monety..
          Już teraz jest ok., znowu sam śpi w łóżeczku. Wszystkim ciociom tzn. kobietkom,
          wkłada ręce za bluzki i mówi „cycy”, teraz z tym jest problem. Nocni nadal bez
          sukcesu, jest tylko czasem w użyciu, ale raczej od święta lepsza podłoga.

          U nas nadal prace wykończeniowe, teraz robimy – betonujemy wjazd do garażu,
          czasem nawet do 20-21 już mam dość, płot została do zrobienie sama brama, a jak
          pomyślę ile rzeczy rozpoczętych ta aż mnie przeraża.


          Pozdrawiam bo za bardzo się rozpisałam.
          Pozdrawiam serdecznie i życzę ZDRÓWKA
          • skrzynka3 Re: dobre i zle nowiny-uwaga na forum! 18.09.04, 13:39
            Dziewczyny! Na poczatek mile wiesci -Ania napisala smska i jest duza szansa ze
            za dwa tyg beda mieli STALE LACZE!!!! smile)) PO za tym wszystko ok, tylko Paula
            miala jakis kaszel ale mija. Oczywiscie pozdrowienia dla wszystkich.
            Jolu troszke mniej Ci smutno??? wink))Ostatnio bardzo brakowalo mi Twoich postow
            i energi i optymizmu zyciowego. Ale wiem ze czasem kazdy z nas przechodzi dolki
            i nie ma weny ani werwy. W kazdym razie nie daj sie jesiennym dolom i nie
            zostawiaj nas tu wink
            Joanna - z budowaniem domu jest straszna nerwowka ale tez moze to byc
            niesamowicie pasjonujace zajecie. Na pewno dacie rade smile)

            I teraz to przykre -wczoraj po raz pierwszy od wiekow wdepnelam na emame i
            wlosy stanely mi deba to juz nie sa tylko pyskowki i polajanki tam odchodza juz
            jakies szantaze i grozby. I byla opisana jedna bardzo nie mila sprawa z
            rowiesnikow luty 2004 ktora opisze dla przestrogi. Jedna z dziewczyn (zdaje sie
            wczesniej tez troszke sklocona z reszta forum) napisala bardzo dlugiego,
            obrazliwego posta o prawie wszystkich uczestnikach po kolei. Dziewczyny sie
            oczywiscie wzburzyly. Tymczasem po kilku dniach tamta dziewczyna rozpacza ze
            ktos jej zrobil paskudny kawal i przysiega sie ze nic takiego nie napisala i
            nie miala pojecia o calej burzy bo dziecko chorowalo i nie wchodzila na forum.
            Twierdzi ze ktos ja rozpoznal w realu i zalogowal sie pod jej nickiem (podobno
            miala bardzo latwe dla kogos kto ja znal haslo).Czesc osob jej wierzy czesc
            nie. Ale podobno to nie pierwszy przypadek ostatnio ze ktos probuje macic i
            mieszac na forum.
            Jak logowalam sie na stare dziecko Kuba poradzil zebym wybrala haslo nie
            zwiazane z soba (typu inicjaly dzieci, data urodzenia itp) pomyslalam ze
            przesadza ale wybralam jakas przypadkowa nie kojarzaca sie z niczym zbitke
            liter i okazalo sie ze jednak mial racje.
            Kurcze wkurza mnie to ze my piszemy czasem bardzo osobiste rzeczy,przemyslenia
            pomagamy sobie, wspieramy sie a ktos moze to wykorzystywac ot tak zeby dymu
            narobic. WRRRRR.
            Ok ide dla odprezenia malowac pajeczyny i wiezowce -Stas zazyczyl sobie
            urodziny w scenerii spidermena smile)))
            Trzymajcie sie Skrzynka
            • camilcia Re: dobre i zle nowiny-uwaga na forum! 18.09.04, 18:57
              no to rzeczywiscie przykre co piszesz Skrzynka, ale prawda jest taka, ze na tym
              forum bywaja osoby, ktore nie wiedziec dlaczego niezle balagania, kiedys
              czytalam kilka takich przepychanek, teraz wchodze tylko na nasz styczen i na
              zobaczcie. no ale warto uwazac. pisze bez polskich liter bo moj brat wczoraj
              wylal troche piwa na klawiature i nie dziala pare klawiszy, w tym alt.
              wlasnie przywiozlam Marcina z pracy (od wczoraj 7.00 do dzisiaj 18.00) i
              normalnie rece mi opadly jak powiedzial ze na 22.40 musi byc spowrotem. no,
              przeginaja, szkoda slow...

              Jolu, nie martw sie, pisz bo bez Ciebie to forum jest nie tym samym naszym
              forum. pisz nawet ze Ci sie nie chce pisac smile
              wlasnie jestesmy po pokazowej lekcji Helen Doron i jestem zalamana. tzn sama
              szkola jest super, wczoraj bylam na rozmowie u szefowej, zastanawiam sie czy
              nie otworzyc w Rawie, no ale do rzeczy - zajecia prowadzi jakas pani Mariola,
              nie wiem jakie ma wyksztalcenie, jest do bani!!! moze ja mam jakies zboczenie
              zawodowe? nie wiem, nie wydaje mi sie. babka ma tragiczna wymowe, w dodatku
              zrobila pare bledow gramatycznych co juz mnie dobilo!!!! jak to wogole
              mozliwe??? przeciez w calej metodzie chodzi o to zeby dzieci sie uczyly jak
              ojczystego, wiec co? maja sie uczyc mowic po angielsku z polska fonetyka! szlag
              mnie trafil. poza pania wszystko bylo rewelacyjnie, Maja spiewala (to duzo
              powiedziane...) bawila sie z dziecmi, zupelnie nie potrzebowala mojej pomocy.
              az sie zastanawiam czy nie sprobowac przedszkola. troche mi szkoda, jakos sie
              nastawilam ze bedziemy chodzic na te lekcje.
              Jutro u nas festyn 'wszystkie dzieci sa nasze' tzn intergracyjny, zamierzamy
              sie dobrze bawic smile
              ok, lece po cos na kolacje, zupelne pustki mam w lodowce.
              buziaki, szczegolnie gorace dla chorowitkow
            • danwik Re: dobre i zle nowiny-uwaga na forum! 18.09.04, 20:31
              Hej Hej
              Skrzyneczko czyzby Staś miał urodzinki 19.09 ???? Jeśli taaak to urodził się w
              tym samym dniu co mój małżonek, no tylko rocznik nieco inny surprised)
              W kazdym bądź razie już dzisiaj życzymy Stasiowi duuuuuuuuuuużo, duuuuuuuuuuużo
              zdrówka, samych sukcesów i uśmiechu na ślicznej buzi każdego dnia no i
              oczywiście udanej-"spidemerskiej" zabawy surprised))))
              Cieszę się że Ania się odezwała, że wszystko u niej OK no i że znowu będzie z
              nami surprised) !!!! Super !
              Co do forum emama - cóż sama tam zaglądam i to co się ostatnio dzieje to
              przekracza ludzkie pojęcie. Szok !!! Staram się nie angażowac w awantury ale
              chyba wogóle zrezygnuję i nie będę tam "zaglądać".
              No to tyle idę sprawdzić czy ciasto kawowe już "stwardniało" w lodówce surprised))))
              buziaki. aga
              • jogaj Re: dobre i zle nowiny-uwaga na forum! 18.09.04, 20:44
                No jestem smile
                Znowu nocowalismy u rodzicow,bo tata wyjechal,jakos sie bardzo za Wami przez
                ten jeden dzien stesknilam.
                Ja rowniez przestalam zagladac na emame,bo to co sie tam dzieje przechodzi
                ludzkie pojecie,a ja nie po to wchodze na forum,zeby sie denerwowac.
                Dzis jakos tak wyszlo,ze Szymon nie za duzo byl na dworz i normalnie roznosilo
                go od srodka,wygladal jakby mial robaki w pupie,ciagle cos broil i teraz
                dopiero doceniam jak bardzo on sie moze wyszalec na placu zabaw, wiec jeszcze
                bardziej przeraza mnie zimno i deszcze,bieznia do domu to chyba nie taki zly
                pomysl wink
                Sama nie wiem czemu mnie tak naszlo na ponure dni,chyba martwie sie czy
                wszystko dobrze,czeka mnie USG polowkowe i boje sie czy wszystko bedzie dobrze,
                chyba tak mnie to jakos nastroilo,ale mam nadzieje,ze teraz juz bedzie dobrze.
                Wszystkiego najlepszego dla Stasia,duzo radosci w zyciu.
                Buziaczki-Jola
                • monikam1 Re: dobre i zle nowiny-uwaga na forum! 18.09.04, 22:25
                  Hej!
                  Super, że Asia jest juz z nami!!! Ale fajnie, że już kończycie budowę. My
                  wczoraj właśnie postanowiliśmy, że obieramy kurs na budowę. W przyszłym roku -
                  jak finansowo nie pogorszy się -chcemy kupić działkę. Możemy się póki co
                  dogadać jedynie co do tego, gdzie na pewno nie chcemy, ale decyzja "gdzie
                  chcemy" kosztować nas będzie pewnie wiele nerwów, bo mamy zupełnie różne
                  oczekiwania. Wojtek wybudowałby się najchętniej na głównym rondzie w mieście, a
                  ja w środku Borów Tucholskich. Uwielbiam 2wykańczanie! Nie ma nic
                  przyjemniejszego!!!
                  Na szczęscie nie zaglądam na inne fora. No czasami wchodzę na "Wakacje". Ale
                  mój mąż czasem wchodzi na żużel - tam to się dopiero dziejesmile)) Aż się czasem
                  dziwię, że administrator ich nie wyrzucasmile)) Sama czasami Wojtkowi coś
                  odpowiemsmile))
                  My "Helen Dorn" zaczynamy od najbliższej soboty. Pani mówi jak mówi - na pewno
                  lepiej ode mnie. U nas Teletubisie wyłącznie mówią po angielskusmile)), więc myślę
                  że godzina w tygodniu niczego nie zepsuje. Koleżanka anglistka swojego syna też
                  kształcić zaczęła na bajkach i ma teraz rewelacyjne efekty - poobno im
                  wcześniej dziecko się osłucha, tym większa szansa, że potem ładnie chwyci
                  wymowę i będzie miało talent do jęzorów. Póki co Gosia robi coraz większe
                  postępy w j.polskim. Sypiamy ostatnio z lalką AJssminą z cyklu Księżniczek
                  Disneya. Gosia wybrała ją sobie z kataolgu Geant "za punkty". Pojechała,
                  wybrała, kupiła i mamy za swoje. Jasmina to typ Barbie, więc ciężko jest, gdy
                  wejdzie w nocy pod gnaty. No i pytam dziś Gosię, jak ta lala ma na imię. No i
                  co słyszę? "Patyk!!!". Muszę przepytać babcie na tę okoliczność, bo chyba to
                  nie była inwencja Gosi.
                  Jolu! Bardzo Ci zazdroszczę, że już niebawem będzie Was czworo! A ja dopiero
                  biegam po dentystachsmile))
                  Idę po wałek i będę warować pod drzwami na Wojtka. (polazło to na grand Prix
                  żużlowe i jeszcze nie wróciło).
                  • camilcia Re: dobre i zle nowiny-uwaga na forum! 19.09.04, 20:18
                    to ja jeszcze parę słów o angielskim, sama bym chodziła z Mają, gdyby nie to że
                    zajęcia w środy a ja mam swoje grupy i nie mogę. oczwiście, każdy kontakt
                    dobry, a nawet kiepska pani 30 min w tygodniu to nic złego, przecież w domu
                    dzieci słuchają dobrej wymowy. poprostu byłam rozczarowana, słyszałam że na
                    kursie jest niezła selekcja, a tu guzik! ok, już siedzę cicho wink

                    dzisiaj na festynie całkiem fajnie, Maja ciągle stała przy konikach, patrzyła i
                    chciała jeździć ale jak przyszło co do czego to się bała. myślę, że bardziej
                    trenera w kapeluszu niż konia, bo nad morzem nie raz jeździła. no cóż, nic na
                    siłę. poza tym było dużo tańczących i śpiewających dzieciaczków, a to Majci
                    akurat pasowało.
                    Jolu, fajnie że się odezwałaś, o USG nic się nie martw, będzie dobrze, chociaż
                    pamiętam że ja też przed każdym się bałam, to chyba normalne.
                    uff, na szczęście Majka śpi z 2 miękkimi miśkami, bo czasem rano do nas
                    przychodzi i potem się na nich budzę, nie zazdroszczę nocy spędzonej z Barbie big_grin

                    Dziewczyny, fajnie macie że się budujecie/urządzacie albo planujecie, sama
                    coraz częściej myślę o własnym domu, ale to narazie odległa przyszłość...
                    • didi23 Re: dobre i zle nowiny-uwaga na forum! 20.09.04, 08:10
                      Hej dziewczyny.
                      Długo sie nie odzywałam ale to wynikało ze złego samopoczucia i choroby Dawcia.
                      Z czwartuku na piatek dostał gorączki i zaczął skrzypieć. Oczywiscie zapalenie
                      krtani. Na szczęscie odpukać puk puk w niemalowane nie schodzi na oskrzela i
                      chyba przechodzi, do soboty miał gorączkę i był zgrzedny i osowaiłay. Wczoraj
                      juz widać że zdrowieje bo energia go rozpierała. Mojego ślubnego juzdawno
                      zobierało, ale teraz go wzielo. Ja zafundowałam sobie szczepionkę przeciw
                      grypie i w piatek dostałam po niej gorączki, deszczy wszystko mnie bolało, a na
                      domiar złego zaczęło mnie gardło boleć i katar sieprzypałętał. W sobotę tak sie
                      złozyło, ze cały dzionek walczyłam z wekami i robiłam ogórki i paprykę na zimę.
                      A Franca w tym przepisie, który Ci przesłałam zrobiłam błąd 0,25 kg nie papryki
                      ale cebuli. Przepraszam.
                      Asiu fajnie, że jesteś z nami. Zazdrposzczę Wam wykańczania ale oczwyiscie w
                      pozytywnym znaczeniu tego słowa.
                      Stasiu wszsytkiego najlepszego z okazji urodzin, samych radosnych dni,
                      usmiechu, wielu przyjaciół, przepraszam za spóźnione życzenia.
                      Aniu wracaj do nas. Brakuje Ciebie, ale dobrze, że wszystko u Was oki.
                      Jolu ja też drżałam przed każdą wizytą, będzie dobrze. Pisz duzo i o
                      wszystkim, nawet jak masz humor do bani.
                      Przerażajace to co piszenie o innych forach. Ja nie zagladam z braku czasu na
                      inne fora. Dobrze, że nasze jest fajne.
                      Monika, czy Tówj mąż tez jest zapaleńcem żużlowym i nie przepuści żadnego
                      żużla? Ja też chofdziłam, ale teraz wole czas spędzac z małym. W niedzilę
                      malowaliśmy, układalismy wieżę z klocków, fajnie się bawilismy.
                      Oki nie marudze, czas siewziąć do pracy.
                      • skrzynka3 Re: nowy tydzien! 20.09.04, 09:15
                        Hejka! Mam ostatnio klopoty z wejsciem na styczniaki -ciagle mi wyskakuje ze
                        czas ladowania przekroczony crying(( Zlosliwosc jakas bo inne watki i fora mi sie
                        otwieraja. Zastanawiam sie czy ma to wplyw liczba postow w watku?
                        Dziekujemy za zyczenia -przekaze.Stas ma urodzinki dzis (dokladnie 4.33 rano)
                        ale imprezka byla wczoraj zeby bardziej mozna bylo poswietowac smile)) Chyba sie
                        udala -wyprodukowalam tort z pajeczyna z kawy inki, w calym pokoju byly
                        pajeczyny na oknie dwa wielkie wiezowce miedzy ktorymi skakal spiderman -dzielo
                        Heniasmile)) Stas okropnie dumny i dorosly wink))) Moze cos uda mi sie zamiescic bo
                        pochwale sie wam ze zaszalelismy i szarpnelismy sie na cyfrowke. Na razie sie
                        uczymy i z moim mezem nie da sie porozmawiac o niczym innym wink))

                        Jolu fajnie ze jestes. Chyba oprocz forum uzaleznilam sie tez od Twojej na nim
                        obecnosci smile))Swietnie Cie rozumiem mnie przed polowkowym USG snily sie dziury
                        w sercu i ine takie glupoty. Dobrze bedzie zobaczysz.

                        Na forum zagladam czesto na wychowanie w wierze, NPR i czasem na zakupy (jak
                        przymierzam sie do kupienia czegos)i tam jest ok, choc bylo pare bardzo
                        burzliwych swiatopogladowych dyskusji (na wychowaniu oczywisciewink)Z zagladania
                        na emame wyleczylam sie po ostaniej wizycie calkowicie.
                        Oki spadam popracowac. Dobrego dnia Skrzynka
                        • jogaj Re: nowy tydzien! 20.09.04, 12:17
                          Nowy tydzien i nowa setka smile
                          Kasia jak czytam o Waszych pomyslach to sie zastanawiam jak Wy to
                          robicie,wieze,pajecznyny,no po prostu jestem pelna podziwu.
                          My wczoraj mielismy fajny dzien,pogoda juz sie nie nadaje na plywanie wiec
                          Grzes nie byl w pracy i poszlismy sobie do lasu i bylo fajowsko.
                          Zrobilyscie mi smaka na kasztany i szukam drzew,ale w okolicy nie ma,musze
                          jechac do centrum.
                          No wlasnie z tym USG to mam takie wizje,szczeglnie,ze bliskiej kolezance
                          wykryli wade serca u synka i nie skonczylo sie to szczesliwie,a w ogole nie
                          wiem czy bede miala to USG juz jutro czy dopiero za miesiac,teraz 19 tydzien.
                          Szymonowi znowu zrobil sie zajad i nie wiem co z tym robic,to juz 3 raz,ale ma
                          nie tylko pekniecie,ale wokol takie ranki,do przycodni nie mam co isc,bo pewnie
                          jakas glupote wymysla i dzis chyba pojde prywatnie do lekarki.
                          Koncze,bo pranie czeka na rozwieszenie-Jola
    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 20.09.04, 13:47
      Ania przyslala mi smsa i za dwa tygodnie ma miec stale lacze,a teraz nawet
      komp jej sie popsul i nie moze nas podejrzec nawet przez modem.
      Skrzynka Ty piszesz do niej na polska czy wloska komorke?
      Zapomnialam poprzednio,ze teraz to czekamy na tony zdjec Skrzynkowych jak juz
      opanujecie swoj nowy nabytek smile
      Ja mam na plytce zdjecia z aparatu rodzicow,ale ich jest tyle,ze nie moge sie
      do nich zabrac.
      Juz chodze w spodniach ciazowych smile))) w zwykle sie jeszcze mieszcze,ale mi
      niewygodnie wiec chodze sobie w ciazowych,tych z pierwszej ciazy,mam dwie pary
      i jeszcze dostalam jedne od kolezanki wiec jestem w pelni zaopatrzona.
      No i jeszcze pytanko do wszystkich: Zakladamy nowy watek? duzo dziewczyn
      narzeka,ze nie moze wejsc na forum,pojawia sie komunikat,ze czas ladowania
      przekroczony. Co Wy no to?
      Pozdrowienia-Jola
      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 20.09.04, 14:43
        u mnie też właściwie zawsze czas ładowania przekroczony, muszę się logować i
        próbować na różne sposoby wejść. jeżeli to wina ilości postów to jestem za
        założeniem nowego wątku.
        Skrzynka, podziwiam za pomysł imprezy tematycznej, dołączamy się do życzeń
        urodzinowych smile sto lat!
        nie mogę za bardzo pisać, bo Maja dzisiaj jakaś nakręcona, wariuje i nic się
        nie męczy, byłyśmy już na bieganym spacerze, karmić kaczki, skakałyśmy itp a
        ona wcale nie chce iść spać sad mam nadzieję, że jeszcze za wcześnie na
        rezygnację z drzemki, bo ja chyba nie wytrzymam!!!
        Jolu, pamiętam jak kupiłam 1sze spodnie ciążowe! Byłam baaardzo dumna! Aż Ci
        troszeczkę zazdroszczę smile
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 20.09.04, 15:13
      Witajcie dziewczyny, kilka dni bez forum i tyle postow - Jola na pewno będzie
      dobrze, nie martw się, nie myśl w samotnosci tylko pisz do nas duzo i często!
      Wszystkiego naj dla Stasia już rok starszego smile
      Didi a Dawcio jest naprawde dzielny.
      Olga przez te kilka dni jak mnie nie było, w ogole przestala mowic mama,
      poniszczyla moje zdjecia i generalnie obrazila się na nas, na P tez bo akurat
      zlozylo się, ze tez wyjechal, charakterek to ona ma.
      Ale jak wrocilam to po 5 minutach wysciskala mnie, wycalowala i zaskoczyla
      postepamiw mowie, praktycznie powtarza wiekszosc slow i sama z siebie mowi
      bardzo duzo ... Podniosla kule z zolwiem i "o ziolw". Dostala ode mnie traktor
      i psa i mowi traktor, pies, była tez dynia wiec pokazuje i mowi ze ma dynie.
      Czuję się zadziwona, dumna i w ogóle bo nie spodziewalam się ze przez 3 dni
      może nastapic tak ogromny postep w mowie.
      Nocnik - mamy tez i tu male sukcesy - czyli komunikat mam sisi - Olga zdejmuje
      sama majtki i siada na nocnik, no ale wpadki nadal się zdarzaja sad

      Angielski - ja się kiedys zastanawialam czy posle Olge na jakiekolwiek zajecia
      zanim pojdzie do przedszkola i stwierdzam, ze raczej nie. Na nauke przyjdzie
      jeszcze czas.
      Ale sama metoda Helen D bardzo mi się podoba.

      Umiescilam na razie 3 zdjecia z Blue City, no i tyle dzisiaj, bo totalnei
      zalana jestem praca. Przynajmiej przez weekend wyleczylam się z zakwasow po
      tych walkach, bojach i grach zespolowych.

      m.
      • ewakop Re: nowy tydzień ! 20.09.04, 15:30
        Witam,
        Dla mnie osobiście nowy tydzień zaczął się fatalnie. Jadąc do pracy,
        miałam „spotkanie” z ciężarówką. Skręcałam w lewo z pasa, który nie był
        przeznaczony do skrętu i zahaczyła o mnie ciężarówka. Facet mnie nie widział.
        Jemu się nic nie stało, ja mam wgniecione lewe tylne drzwi(tak, że się nie
        otwierają) i błotnik. Na szczęście samochód może jeździć, bo jak ostatnio
        rozwaliłam samochód ( do tego w Sylwestra), to niestety nie mógł jechać dalej,
        nie wyhamowałam i wjechałam gościowi w tył (gościu jechał na Sylwestra z
        Gdańska do Krakowa).
        Od piątku mamy pieska, a właściwie suczkę, kundelka, wabi się Sonia. Mój mąż
        się nad nią zlitował, dzieci stały z nią pod sklepem, w Centrum Warszawy i
        prosiły przechodniów, żeby któryś przygarnął pieska. Kupiły jej nawet 2 małe
        miseczki i gumowego kapciuszka do zabawy.
        Skrzynko, przekaż urodzinowe życzonka Stasiowi. Właśnie mi się przypomniało, że
        20 września ma urodziny moja koleżanka ze studiów, która się wyprowadziła na
        Cypr. Ma męża Cypryjczyka, do tej pory mieszkali w Polsce, 7 lat po ślubie,
        teraz mąż zadecydował, że pomieszkają trochę na Cyprze.

        Biegnę pisać maila z urodzinowymi życzeniami dla koleżanki,
        Ewa



    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 20.09.04, 16:54
      Witam,
      ja dziś tak na szybko , uściski i całuski dla Stasia z okazji urodzin, tez
      jestem za załozeniem nowego watku.

      Pozdrawiam
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 20.09.04, 17:28
        Ewa najwazniejsze,ze nic sie Tobie nie stalo,a samochod sie wyklepie.
        No i gratulacje z okazji nabycia pieska,ja jestem z tych co sobie nie
        wyobrazaja zycia bez psa.
        Moj maz dzis zabral Szymona i pojechal zalatwiac rozne sprawy,a ja mialam sobie
        odpoczac,pohaftowac,polezec i co....? zmeczona jestem okropnie,bo
        sprzatalam,mylam podloge (nie bedzie mi Szymon przeszkadzal),zrobilam obiad (bo
        jak przyjada na pewno beda glodni),wielkie zakupy,ktorych myslalam,ze nie
        doniose do domu (bo nie ma Szymka wiec moge kupic wiecej) i nawet nie zdazylam
        usiasc do haftowania,no i tyle z mojego odpoczywania.
        Do lekarz z Szymonem nie pojde,bo sie okazalo,ze nie ma wolnych miejsc,moze
        wiecie co zrobic z zajadem?
        Pozdrowionka-Jola
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 20.09.04, 19:15
          Jesli nowy watek by pomogl zeby szybciej sie otwieralo to tez jestem za!
          Niestety w zajadach jestem zupelnie zielona crying(( jakos dotad nas omijaly.
          Oj Jola mnie tez sie westchnelo z rozczuleniem jak napisalas o tych spodniach.
          Pamietam w ciazy z Heniem pierwsze spodnie kupilam jak jeszcze spoko wchodzilam
          w zwykle ciuchy, nie moglam sie doczekac a tu jak na zlosc do 5 mc nic nie bylo
          widac. Wiec nosilam te ciazowki sciagniete na max paskami z wypietym "niby
          brzuszkiem" -mam takie zdjecia z wypadu do Krakowa na wszystkich stoje
          nienaturalnie wygieta tak chcialam zeby choc troche brzuszek bylo widac wink))))
          Co do naszej dzialalnosci plastycznej to najsmieszniejsze jest to ze ja zawsze
          z plastyki i prac recznych mialam mocno naciagane 4 (za dobre checi,
          przygotowanie do zajec i zeby mi sredniej nie popsuc wink)Potem jak zaczelam
          pracowac w moim nowym zawodzie okazalo sie ze pomoce okropnie drogie i chcac
          nie chcac zaczelam produkowac wlasne i calkiem mi to zaczelo wychodzic. Od
          jakis dwoch lat utarlo sie ze przyjecia urodzinowe dzieci sa "tematyczne" wg
          ich pomyslow. W sumie mamy przy tym mase zabawy i nawet jesli czasem nie jest
          to najwyzszych lotow tworczosc wazne ze robiona wlasnorecznie z moja tylko
          pomoca. Zosia tez malowala okna w wiezowcach -glownie na czarno -oj Zosiu
          zgasilas swiatlo w nastepnym mieszkaniu -komentarz Stasia.
          Ide robic kolacje wink Skrzynka
          • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 20.09.04, 21:48
            Ale Was teraz bede zameczac,to juz 4 post,a Wy jakos milczycie.
            Ogladalam zdjecia ze spotkania,jakies takie dorosle wydaly mi sie wszystkie
            dzieci,jak ten czas szybko leci.
            Ja ostanio jakas sie czulsza zrobilam i ciagle sie nie moge nadziwic,ze mam
            takie szczescie w domu,wydawalo mi sie to niemozliwe,a ciagle kocham Szymona
            mocniej i jakos tak mi wesolo na sercu. Moze dlatego,ze Szymon ostatnio zaczal
            mi dawac buziaki ot tak i przytulac sie do mnie,a to jest takie cudowne.
            I tym tkliwym akcentem koncze-Jola
            • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 20.09.04, 22:19
              Hej! Mnie sie podoba zwlaszcza zdjecie jak Zosia z Olga siedza na kanapce
              i "rozmawiaja" K nazwal to zdjecie - z przyjaciolka na kawce wink) i cos w tym
              jest ze strasznie dorosle nasze panny wygladaja.
              A Jola zapomnialam -jak Ania jest we wloszech to pisze na wloska kom bo z niej
              przychodza od Niej wiadomosci. Kasuja mnie wtedy jak za zagraniczny sms a nie
              idzie z darmowej abonamentowej pulisad
              Dobranoc wszystkim Skrzynka
              Ps K robi wlasnie zdjecia GW -czy to juz obled czy jeszcze norma ?????wink))))
            • monikam1 Re: Styczeń 2003 :) 20.09.04, 22:36
              Hej! Mnie dziś brała już jasna ch..... przy wchodzeniu na forum. Chyba czas
              założyć nowy wątek, bo jesteśmy rekordzistkami.
              Ewo! Z Ciebie to prawdziwy pirat drogowy!!! Ja mam na sumieniu tylko reflektor,
              a mąż nie chce mnie widzieć za kierownicąsmile)) (pytam się na skrzyżowaniu jakie
              miałam świtło i zamiast wyprzedzać traktor, zatrzymuję się na poboczu bo pewnie
              za moment gdzieś skręci w pole smile)) Dlatego samochód stoi w grażu, a ja do
              pracy dojeżdżam granatowym Vovo z kierowcą. Mam z kilometr od przystanku, ale
              tym lepiej dla mojego zdrowia. Nie czuję się urodzonym kierowcą/
              Oj! Zapalenie krtani brzmi nieprzyjemnie.
              Tak - Wojtek uwielbia żużel - jak 1/2 bydgoszczan. A Ty jakiej drużynie Didi
              dopingujesz? Wojtek kocha sport i interesuje się każdą dyscypliną (poza
              pływaniem syncghronicznym). Gazety czyta od końca i swoją rewelacyjną pamięć
              marnuje na wyniki i składy drużyn.
              Jolu! Ja też Ci strasznie zazdroszczę. Dziś odwiedziła nas w pracy koleżnka w
              19 tygodniu. Miałam ochotę już być w ciązy od dziś. Ale muszę wyrwać jeszcze
              dwa zęby, a mimo wszystko głos rozsądku podpowiada, że przyda się solidne
              znieczulenie.
              Skrzynko! Czekamy na zdjęcia!!! Cyfrówka to moje marzenie. Tez podziwiam Cię
              Kasiu za to, że Ci się tyle chce robić i masz mnóstwo energii. Ja się czuję
              strasznie wyczerpana. Przy trójce dzieci, chyba bym wyłącznie narzekała. Choć
              moja koleżnaka z pracy, która ma 4 dzieci twierdzi, że najgorzej mieć jedno
              dziecko - ustawiła sobie synów tak, że każdy starszy pilnuje tego od siebie
              młoszego. W ten sposób mają jeszcze z mężewm czas na śpiewanie w scholi i
              liczne imprezy towarzyskiesmile))A ja własnie wypoczywam, bo aktywnie właczyłam
              się w akcję sprzątania świata - wychuchałam całe mieszkanie w weekend, a dziś
              przeprowadziłam się do nowego pokoju w pracy, wyszorowałam go i ciągle czuję,
              że mam w organizmie parę promili Pronto do drewna.
              U Gosi postępy w mówieniu są olbrzymie. Mówi nawet po rumuńskusmile)) Śpiewa
              ostatnio frg. piosenki grupy Ozon "Maja mi, maja o, maja aaa", którą zawsze
              tatuś włącza na pełen regulatorsmile)) Da się już nie tylko rozpoznać melodię, ale
              i słowa. Mam nadzieję, że nie są niecenzuralnesmile))
              Gosia miała wczoraj wizytę synka znajomych (4,5 roku). Ślicznie się razem
              bawili, Mati jest Gosinym idolem i wyrasta na pierwszego pretendenta do Gosinej
              ręki. Niestety - nauczył Gosię skakania po kanapie. Od wczoraj przeżylismy już
              dwa upadki. Jeśli dodam, że Mateusz posiada obecnie gips na prawej ręce, to
              chyba mój niepokój będzie zrozumiały.
              Zajęcia u H. Dorn trkatujemy jako sposób na spędzanie czasu, a nie formę
              edukacji. Gosia była zachwycona, super się bawiła, a jeśli czegoś się przy tym
              nauczy, tym lepiej. A przy okazji ja się naucze 250 słówek roczniesmile)) Wiem już
              nawet, jak się mówi na łosia.
              Pozdrawiam serdecznie
              Monika
              • danwik Re: Styczeń 2003 :) 21.09.04, 08:40
                uffff ja też dostaję białej gorączki podczas ....krotnego otwierania naszej
                strony. Jesli założenie nowego wątku pomoże to ja też jestem ZA !!!
                Skrzynka zgadzam się z dziewczynami. Wasze pomysły na wspólne zabawy z dziećmi
                i organizowanie przyjęć urodzinowych są niewiarygodne. Naprawdę zazdroszczę ...
                ja niestety ograniczam się do baloników i serpentynek surprised(
                Joluś - ja też z niepokojem a jednocześnie z niecierpliwością oczekiwałam
                kolejnych badań USG ... NAPEWNO WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE !!! Popatrz na Szymka -
                masz wspaniałego syna i drugie dzieciątko będzie takie same - kochane,
                najdroższe i wogóle naj naj surprised)))))
                Ewa przykro mi z powodu stłuczki ale najważniejsze, że Tobie nic się nie stało.
                Mój ślubny też w sobotę deczko uszkodził auto. Nie dość, że jakiś typ wymusił
                pierwszeństwo i Tomek, żeby nie grzmotnąć w niego wjechał w krzaki to tamten
                nawet się nie zatrzymał tylko po prostu uciekł. brrrrr
                No to tyle. Zabieram się do pracy bo musze opanować normę ISO 9001:2001 (w
                czwartek egzamin) i jeszcze czeka mnie kurs z tego tematu (czw.-pt) surprised((((((
                buziaki. aga
                • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 21.09.04, 10:18
                  Właśnie oglądałyśmy z Mają zdjęcia z Blue City i inne styczniakowe, Maja
                  odgadywała kto na zdjęciu, mówiła co kto robi np 'Oga koiku' (czyt. Olga na
                  koniku), bardzo jej się podobało. wszystkie zdjęcia są super!! Skrzynka, my na
                  początku też robiliśmy zdjęcia wszystkiego dosłownie co można wymyśleć
                  smile bawcie się dobrze. Magda - GTS 1000 ... powaliło mnie to zdjęcie, swojego
                  czasu jeździłam na FJ 1200, to było jeszcze zanim poznałam mojego męża, został
                  mi sentyment do motocykli :p
                  kończę bo Majka już wywaliła wszystkie możliwe szuflady z biurka
                  • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 21.09.04, 11:15
                    Ja dzis rano bylam na badniu krwi i wstalam o 7 rano,a noc byla ciezka.bo sie
                    Szymkowi zaczal katar,w ogole nie wiadomo skad i jak worcilam,to wlazlam z
                    powrotem do lozka i spalam do 10,moj Grzes jest na urlopie. Niestety zrobilo
                    sie tak zimno,ze nawet mi sie nie chce wychodzic z domu na spacer,wieje i sa
                    ciezkie chmury,brrrrrrr.
                    Szymon znowu pokochal swoja hustawke-skoczka,mial jakies dwa tygodnie przerwy,a
                    teraz ciagle nas meczy hustaniem.
                    Jaka nazwa: Styczen 2003smile cz.2?
                    Zamiescilam nowe zdjecia na Zobaczcie.
                    Buziaczki-Jola
                    • ewakop Re: Styczeń 2003 :) 21.09.04, 12:08
                      Cześć,
                      Właśnie przed chwila mi wyskoczył komunikat ”Czas ładowania przekroczony,
                      proszę odświeżyć stronę”. Jeśli założenie nowego wątku pomoże, też jestem za.
                      Myślę, że ”Styczeń 2003smile cz.2”, może być.
                      Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Rzeczywiście, dobrze, że mnie nic się nie
                      stało. Samochód naprawią mi z autocasco, w końcu po coś się płaci tyle
                      pieniędzy co roku. Facet od ciężarówki nie chciał dzwonić po Policję, więc
                      obyło się bez mandatu i punktów karnych.
                      Ja również podziwiam Skrzynkę za dokonania artystyczne. Ja jestem typowy
                      antytalent artystyczny, zawsze się śmieję, że nie ma we mnie nic z artyzmu, ani
                      słuchu, ani głosu, ani żadnych zdolności manualnych. Mam nadzieję, że Adaś
                      będzie miał trochę artyzmu w sobie.
                      Jolu, po pierwsze cieszę się, że Ci minął kiepski nastrój, po drugie o zajadach
                      wiem niewiele. Jeśli są w środku w buzi, to jest taki preparat na „A”, jak
                      zapytasz w aptece, to na pewno będą wiedzieli.
                      Moniko, mój mąż również kocha sport i interesuje się każdą dyscypliną. Tego nie
                      mogę zrozumieć, jedną dwoma, ale wszystkimi. Też uwielbia żużel. Non stop
                      oglądałby sport, na okrągło może lecieć Canal+Sport. Dobrze, że mamy dwa
                      telewizory, chociaż przydałby się trzeci, żeby każdy miał coś dla siebie.
                      Oprócz tego mój mąż sam uprawia sport. Gra w nogę ( na trawie i na hali) i w
                      kosza, w warszawskich ligach amatorskich. Oprócz tego chodzi na treningi, także
                      często go nie ma w domu.
                      Obejrzałam nowe zdjęcia, są super !!!!!!!!!!!!!!
                      Ewa
                      • danwik Re: Styczeń 2003 :) 21.09.04, 12:21
                        Jeszcze słowko
                        Joluś ja też niestety nie bardzo wiem jak Ci pomóc w walce z zajadami. Z tego
                        co się orientuję to przyczyną może być brak witaminy B (chyba B2 ale głowy nie
                        dam).A to znalazłam na "zdrowiu":
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=15120884&v=2&s=0
                        "Styczeń 2003 surprised) cz.2" - ja również jestem ZA !!!
                        aga

                        Nie wiem co prawda czy to Ci pomoże.
                        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 21.09.04, 13:06
                          O zajadach przeczytalam juz wszystko na forum,ale jest tyle mozliwosci,ze sama
                          nie wiem,juz jest lepiej. Podaje Cebion,przykladam czosnek i masc witaminowa. W
                          aptece poweidzili,ze samemu wit B nie nalezy podawac dziecku,bo jak sama mam
                          zajady to wiem,ze najlepsza jest B complex czy compozicuium,ale jemu nie mozna.
                          No dobra,a co sie dzieje z Kini i Paty?
                          Ebeatka gdzie? Sewerynki miala pisac codziennie i co? a Ludikun znowu zniknela!
                          Dulko cos nie pisze,Kinga. Nie mowiac juz o
                          Bulionie,Sowie,Alabamie,Martynielub, Magdzieraf ??? gdzie sie podzialyscie?
                          No to zakaldac tez nowy watek ???
                          Buziaczki-Jola
                          • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 21.09.04, 13:26
                            Jolu, zalkładaj nowy! a tu link do nowego, żeby się nikt nie zgubił, może być?
    • jogaj Re: NOWY WATEK 21.09.04, 15:38
      Zgodnie z sugestiami zalozylam nowy watek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=15974810Buziaczki-Jola
      • jogaj Re: NOWY WATEK 21.09.04, 15:46
        Hihi lekki blad,poprawka.
        Zgodnie z sugestiami zalozylam nowy watek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=5105376&s=36
        Buziaczki-Jola
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 21.09.04, 16:13

      Uprzejmie donosze Sowa w Grecji jeszcze smile a Kini chyba tuz przed wyjazdem do
      tego pieknego kraju i pewno się pakuje. A my już zbieramy do skarbonki na
      wyjazd "tam i z powrotem" w przyszlym roku.
      Skrzynka - ja jak czasami dysponuje aparatem cyfrowym pstrykam jak wariatka,
      ale potem przynajmniej jest z czego wybrac
      Zreszta im wiecej się pstryka tym potem lepsze zdjecia się robi - wiec robcie
      zdjecia wszedzie i zawsze. Ja uwielbiam.
      Pomysl z urodzinami tematycznymi super - ja na razie za soba mam kilka imprez
      tematycznych i tez po cichu licze ze nie zabraknie mi sil, pomyslow i zapalow
      do organizowania urodzin Olgi - w sumie kiedys nawet moglybysmy zrealizowac
      wspolne urodziny naszych szkrabow, ale by było super smile
      Wlasnie umowilam się do kosmetyczki, wieki nie bylam, ale przede mna znowu
      wesele tym razem przyjaciolki - 1 pazdziernika robimy wieczor panienski ale
      będzie się dzialo, bo pomyslow mamy ....
      Nie mam nic przeciwko, nazwa ok.
      Jola - zajady - nie wiem, ale chyba lepiej pojsc z tym do lekarza, mi się to
      kojarzy z oslabieniem albo brakiem jakiejs witaminy.

      Monika mój maz raczej nie jest pasjonata sportu, ale znalazlam cos wspolnego
      tez puszcza na caly regulator piosenke grupy Ozon "Maja mi", ku wielkiej
      radosci Olgi - a ja dźwięk tego utworu dostaje gesiej skorki brrr.

      Skrzynka - zdjecie Zosi i Olgi ja mialam podobne skojarzenie "pogaduszka przy
      kawce" - mam jeszcze kilka zdjec ze spotkania, Kinga, Kasia, Dorota może wyslac
      Wam na skrzynki, mail gazetowy czy inny?
    • franca1 nowy wątek 21.09.04, 16:31
      Jola, czy na pewno porawny link podalas? E chyba znowu czegos nie rozumiem
      • skrzynka3 Re: nowy wątek-zly link??? 21.09.04, 16:37
        Hej ten link mnie wyrzucil z powrotem na stare styczniaki. Ale weszlam na
        piechote z listy rowiesnikow i tam sie otwiera dobrze.Pozdrawiam Skrzynka
        • jogaj Re: nowy link 21.09.04, 19:28
          Blad,faktycznie za bardzo sie spieszylam i tak wychodzi,jeszcze raz:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=15974810&a=15974810Jola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka