Dodaj do ulubionych

owoce na prezent

29.11.06, 12:49
moja teściowa ma zwyczaj z okresu stanu wojennego i kartek chyba wink
Przynosi dzieciom na Mikołaja po kilogramie bananów i mandarynek, jak dzieci
mają potraktować to jako prezent od Mikołaja skoro jedzą owoce na codzień.
Jak jej powiem wprost to się obrazi, niestety jeśli chodzi o prezenty dla
wnuków jest bardzo oszczędna i nie wymagam drogich prezentów, ale dzieci
bardziej ucieszyłaby nawet gazetka smileniż te owoce.
Obserwuj wątek
    • hankam Re: owoce na prezent 30.11.06, 10:07
      To sa nawyki z lat szescdziesiatych, czy siedemdziesiatych. W okresie
      swiateczno - noworocznym obowiazkowa byla wydawana w pracy rodzicom, lub
      dzieciom w przedszkolu paczka z orzechami, mieszanka wedlowska i pomarancza
      wydawana w pracy. Prawie o tym zapomnialam, ale brazowa torba z orzechami,
      pomaranczami i czekolada byla dla mnie elementem swiatecznej magii.
      Egzotyczne owoce byly rarytasem - trzeba je bylo wystac w delikatesach. A w
      delikatsach pojawialy sie wlasnie w okresie swiatecznym.
      Rozumiem, ze dzieci sa troche zawiedzione, ale z drugiej strony prezent to
      prezent, licza sie intencje. Chyba lepiej, ze to owoce, a nie czekoladki.
      Moze babcia dalaby sie namowic na kupowanie ananasow albo kokosow?

    • nika1228 Re: owoce na prezent 04.12.06, 09:13
      myślę że to Małżon powinien pogadać z mamą i powiedzieć jej delikatnie że
      dzieci na codzień jedzą owoce i przyjemniej by im było gdyby otrzymały w
      prezencie od babci coś mniej codziennego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka