anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 12.02.04, 10:48 Witam wszyskie mamy i maluszki. Zuzia porusza się juz zgrabnie po mieszkaniu na swych "kaczych nóżkach". Zaczeła sie też wspinać na łóżko i małe plastikowe biureczko....teraz dopiero nie moge jej zostawic samej w pokoju bo się boje ze na cos wejdzie i spadnie. Bardzo dużo się bawi sama, szpera w pudle z zabawkami, oglada bajeczki a dziś wgramoliła sie na autko brata, tylko ze ma za krótkie nóżki i nie umie sie odepchnąć...wiec tylko siedzi. Ale najcudowniejsza zabawe ma w kuchni: miseczkami i kubeczkami.....nasladuje ruchy jedzenia łyżeczką ....swietnie jej to idzie chyba zaczne jej pozwalac jesc samodzielnie. Bardzo dobrze wie w której co jest szafce sama wiec wyciaga naczynia i przez pół godziny mam z nia spokój. Zaczynaja sie niestety walki i kłótnie o zabawki....prawie cały czas. Piotrus ma 2,5 roku wiec jeszcze nie umie ustepowac a ta mała uparciucha wszystko mu zabiera i złosci sie jak sie jej chce to odebrac. Co do jedzenia to zaczełam jej dawac szynkę drobiowa i ser zółty w plasterkach - zjada slicznie! No i pokochała płatki Nestle chyba Chirios takie małe kółeczka z róznych zbóż. Je je na sucho - są miękkie i chrupiace. Mysle ze te dzieci które maja juz 6 zabków dadza sobie z nimi świetnie rade. Mamy tylko problemy ze spaniem. W ciągu dnia spi 1x z 1.5 godz, no chyba ze wstanie bardzo wczesnie to udaje mi sie ja uspic 2x. No a w nocy cały czas przy mnie - przytulona i trzyma mnie za włosy...nie bardzo mogę sie odsunąć bo sie zaraz budzi i szuka raczkami moich włosów. Nie bardzo sie wiec wysypiam! Na dzis juz tyle...nie nudze wiecej Ania Ps. Rzuciłam nowe zdjecia na zobaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
trapet Re: dzieciaki marcowe 2003 12.02.04, 11:28 Witam, Ja tez wrzucilam najnowsze zdjecia Kosmusia na Zobaczcie, podciagajac w ten sposob nasz watek na gore listy. U nas wszystko dobrze, brzuszek mi rosnie )), Kosma jest coraz bardziej ruchliwy, juz zupelnie niezle sam stoi trzymajac sie mebli itp. Chodzi tylko prowadzony za rece, ale robi to bardzo chetnie. Najchetniej idac kopie pilke - bardzo go to cieszy! Pilkarz mi rosnie... Pozdrawiam Ola mamusia Kosmusia Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 12.02.04, 22:57 Dziewczyny zdjęcia są piękne ))) Naprawde śliczne mamy dzieciaczki. Słodkie buziaczki )) Może to mnie wreszczie zmobilizuje żeby wrzucić nasze zdjęcia. Ja pierdoła jestem i nie umiem zrobic tego sama (pomniejszyć zdjęcia). A mąż zarobiony Ale już teraz go przycisnę. Przedwczoraj Gabrysia obudziła się z czerwonymi polikami,wysypką i gorączką. Trwało to dwa dni i minęło.Lekarstwa jeszcze bierzemy. Nie ma ani kataru ani kaszlu-dziwny wirus. A że to wirus to pani doktor zdiagnozowała po zaczerwienionym gardle. Pozatym to zauważalny jest bardzo kres niemowlęctwa. "Kumatość" wzrasta z dnia na dzień,kontakt znakomity,zjada już prawie wszystko. Tylko na czworakach cały czas.Zuzia zaczęła chodzic jak miała ponad rok. Wiec tu moze być podobnie. Gabi pokazuje mi w co mamy się bawić,prostestuje jak patrze w monitor (odwraca moja głowę),wogóle protestuje jak zajmuję sie czymś innym. Ale potrafi skupic sie na dwoch zabawkach: kubełku z klockami (wkłada i wyjmuje) i na "piramidce" czyli nakładaniu kółeczek na piramidkę. Wogóle ma takie swoje ulubione zajęcia,np: włącza sobie telewizor (pilotem). Wogóle kocha piloty.Trzeba przed nią chować. Juz powiedziałam mężowi zeby jej kupił jakiś na "wolumenie". Lubi "małpować" czyli uczymy ją pokazywania różnych rzeczy, jak juz potrafi to daje pokaz popisowy i bije sobie brawo. Muzycznie cały czas jest "wczuta". Jak słyszy spokojną melodię kołysze się na boki "nucąc", jak cos rytmicznego to macha głowką i kiwa się całym tułowiem (jak hip-hopowiec,albo wąż ). Ciągle sie uśmiecha,odpowiada uśmiechem na uśmiech(każdemu), uśmiecha się do kamery,aparatu,uśmiecha się na dzieńdobry,na dobranoc, no non-stop uśmiechnięta ))) Była teraz w sobotę i niedzielę (z nocowaniem) u babci. A właściwie dwóch, bo w domkach obok siebie mieszkają babcia i prababcia. Babcie zachwycone nią do garnic. Że tak pięknie je, śpi i wogóle taka grzeczna Gabrysia była u babć z Zuzią (swoją starszą 9-letnią siostrą). Tak bez Zuzi bym nie dała Gabrysia Zuzię baaaardzo kocha. Zresztą z wzajemnością. A my balowaliśmy Fajnie że się tak rozwija nasz wątek,aż nie nadążam czasem Co do zdjęć: Wrzucę też do wątku zdjęć z tatą-sama chciałam taki założyc ale widzę że juz jest. No i moze jakies zdjęcie z ciąży znajdę w kompie (też do wątku "ciążowego") A wy gdzies jeszcze na "zobaczcie" jesteście? pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003 16.02.04, 14:27 Witam wszystkie mamusie z pociechami! Muszę przyznać, że w marcu ubiegłego roku rodziły się niesamowicie piękne dzieciaczki aż buzia mi się sama śmieje gdy oglądam je na zdjęciach. Moja Lenka sama już robi około pięciu kroczków - wygląda to przezabawnie bo bardzo szeroko rozstawia nogi i strasznie się chwieje. Chodzenie sprawia jej bardzo dużo radości, czasami sama do siebie głośno się śmieje i oczywiście bije sobie brawo. Od kilku dni zauważyłam, że mała znalazła nowy sposób przemieszczania się - przesuwa sie na kolanach ale w pozycji wyprostowanej czyli nie podpiera się już rączkami. Nie chcę zapeszyć ale Lenka nie budzi się już w nocy na karmienie. Jest to niesamowite gdy można przespać ciągiem z sześć godzin. Naprawdę doceniam to bardzo. A propos jedzenia - przy małej nie można już niczego zjeść w spokoju. Wszysko co my jemy ona też chce spróbować a jak jej nie chcę dać tylko częstuję ją chrupkiem kukurydzianym to robi awanturę. Ostatnio nauczyła sie piszczeć i robi to nie tylko wtegy gdy jest zła na coś ale również gdy ma dobry humor. Bardzo rozkoszuje się tymi wysokimi tonami(w przeciwieństwie do mnie). Nie wiem czy pisałam juz o tym, że Lenka uczulona jest na Nałęczowiankę. Po tej wodzie ma biegunkę, zmieniłam jej na Vite i jak ręką odjął. Bardzo dziwna historia. Bardzo wszystkich pozdrawiamy i życzymy zdrówka Aga i Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 17.02.04, 21:51 Witam mamuśki i dzieciaczki! U nas ciągłe zmiany - ale teraz dla żadnej z nas to nic nowego. Ostatnio nocki trochę się uspokoiły (odpukam żeby nie zapeszać). Budzi się koło 4.30 - 5.30, cycka i jeszcze 1 do 2 h snu. Dla mnie to teraz rewelacja. Ale codziennie wieczorem od 1,5 tygodnia dostaje Viburkol. Czy któraś z Was wie jak długo można go używać? A zębów ciągle nie widać. Tylko coraz bardziej czuć. Z mową narazie od jakiegoś czasu stoimy w miejscu nie licząc różnych kombinacji znanych już sylab. Chodzenie po śniegu w bucikach wychodzi już coraz lepiej. Ostatnio bardzo ulubioną zabawą Marty jest oglądanie książeczek. Sama wybiera sobie jedną i mi przynosi. Przewraca karteczki a ja muszę jej opowiadać co znajduje się na obrazkach. Dzisiaj oglądałyśmy też zdjęcia. Pokazałam jej nasze ślubne. I co mnie zaskocyło - bezbłędnie rozpoznała gdzie mama a gdzie tata. Wpadłąm też dziś na pomysł założenia dla Marty nowego wątku na zobaczcie. Mam tyle zdjęć Martusi, którymi chciałabym się pochwalić. A przecież wspólnego wątku marcowego nie wypada zawalać jej zdjęciami. I tak już troszeczkę to zrobiłam Jak będzie tak daleko to dam znać. Mam nadzieję, że zdążę przed roczkiem. Jesteśmy też na etapie wyboru nowego wózka. Miałam do dziś wątpliwości. Ale weszłam na "zakupy" i już prawie mam pewność że to będzie Babydreams Walker. Zadecydują oględziny na żywo. Bo tą naszą ciężką karocą już nie da się jeździć. Teraz jeszcze szybko ogarnąć mieszkanie przed jutrzejszym domowym przedszkolem i spać. Dobranoc. Życzę wszystkim zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
renia.k Witam po dłuższej "niebytności" ;) 17.02.04, 22:38 Witam wszystkie mamy i ich pociechy! Okrutny brak czasu sprawił że dawno nic nie pisałam... Uważnie prześledziłam Wasze posty i ... oj wiele ciekawostek! Chciałoby się do każdego coś dopowiedzieć ale zajełoby to b.b.bwiele miejsca. Na gratulacje dla Oli miejsce musi się znaleźć!!! GRATULACJE - życzymy by wszystko szło super! U nas tez wiele sie dzieje: Najważniejsze to chyba to że uczymy sie na nowo spać w łóżeczku - od prawie 4 miesięcy nasze szczęście spało z nami i to była jego decyzja a nie nasza Coraz nam ciaśniej a rano zarówno mnie jak i męża bolało dosłownie wszystko... pracowalismy nad tym i chyba sie udało...Maluszek nadal podjada z cyca nocą ale pozwala sie odkładać do łóżeczka a wcześniej było to zupełnie nie mozliwe. Jeżeli o cycaniu- to skończylismy podjadac w dzień - nawet bez wiekszych protestów, ale z nocnymi bedzie o wiele trudniej (ja chyba też jestem jeszcze nie gotowa na to by całkowicie przestać karmić) Dawid dzisiaj nieśmiało zrobił pierwsze kroczki - oj tak to wielkie przeżycie dla mamy Z mówieniem też mu sie nie spieszy, ale "kumatość" wzrasta z dnia na dzień,kontakt znakomity" jak to napisała Ola-Zarra. Dawi jeszcze nie zna Teletubisiów ale musze wam powiedziec że jest wielkim fanem ... prognozy pogody. Liczę że uda mi sie tu czesciej co-nie-co napisać Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aandziula Re: dzieciaki marcowe 2003 18.02.04, 22:01 Witajcie! Za nami ciezka noc i bardzo aktywny dzien. Chyba przysnily sie Livii jakies koszmyry bo dosc czesto budzila sie w nocy i bardzo niespokojnie spala. Liczylam na to ze w dzien odespi ale oczywiscie sie przeliczylam bo oprocz malej dzemki przed poludniem Livia szalala caly dzien. Czasami sie zastanawiam skad ona ma tyle sily? Ja przy niej kondycyjnie wysiadam. Ale na szczescie dobrnelam do wieczora.Livia w koncu padla i spi jak susel a ja moge troche odetchnac wiec napisze pare slow. Na poczatku musze przyznac ze zdjecia naszych pociech sa Super. Najzabawniejsze jest to jak Zuzia zajada Bakusia i Marcys jak spi w lozeczku, zreszta podobnie jak Livia , ona tez spiac uklada sie w najdziwniesze pozycje. Tak jak i wasze dzieciaczki moja Livia robi sie z dnia na dzien coraz bardziej kumata. Ostatnio nauczyla sie wycierac chustreczka buzke, przyklada chusteczke i rusza na boki glowka. Wyglada to przekomicznie. Probuje tez sama sie czesac. Wziela ostatnio swoja szczoteczke i pokazala mi ze ona tez potrafi, oczywiscie strasznie ja pochwalilam,chociaz skutek byl odwrotny . A tak wogole to zrobila sie z niej mala calusnica. Bardzo chetnie daje wszystkim buzki. Co do chodzenia to nic sie narazie nie zmienilo od ostatniego razu, nadal najwygodniej jest dla Livii na czworaka. Tez bardzo lubi ogladac ksiazeczki a wrecz bym powiedziala ze bez ksiazeczki przy jedzeniu sie nie obejdzie. Zeby spokojnie siedziala to zawsze staram sie ja zainteresowac bo sie niecierpliwi. Wiec ogladamy ksiazeczki z bajkami. Takie z niej „zywe srebro”. Jezeli chodzi o Viburkol to tez go podawalam Livii w czasie ciezkich miesiecy zabkowania. O ile dobrze pamietam to nie powinno sie podawac wiecej niz 4 czopki na dobe a co do dlugosci okresu przyjmowania to nie pamietam zeby byly jakies zastrzezenia. Ale nam bardzo pomogl. Na razie tyle Pozdrawiam was serdecznie Ania mama Livii. Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 18.02.04, 22:35 Ania, dzięki za odpowiedź (Viburkol). Marta dostaje tylko na noc więc chyba jeszcze na nim trochę pociąniemy. Spróbuję tylko odstawić na sobote i niedziele. Może do tego czasu już się przebiją (myślę tak już od 2 tygodni). Z innej beczki - założyłam dzisiaj Martusi wątek na Zobaczcie! Tzn. okaże się chyba dopiero jutro czy coś z tego wyszło. Jeśli tak to spróbuję wtedy zrobić do niego linka. Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 19.02.04, 19:37 Cześć mamusie i dzieciaczki. Mamy już własny wątek ze zdjątkami. Tylko nie wiem czy mój link zadziała. Próba generalna. Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 19.02.04, 19:53 Działa, ale nie do końca tak jak miało być. Spróbuje jeszcz raz. Proszę o cierpliwość. Przecież kiedyś musi zadziałać. Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 19.02.04, 19:58 Czy któraś z Was wie jak się to robi? Pewnie ten temat był już przerabiany gdzieś na forum. Ale perspektywa szukania nie bardzo mi się podoba. Wybaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 19.02.04, 21:47 Nie dało mi to spokoju i pogrzebałam trochę. Znalazłam przepis i wydaje mi się, że teraz powinno być dobrz. Jeśli nie to chyba mam totalne wycieńczenie umysłu. Jeśli już Was to nudzi lub denerwuje a będzie jeszcze przed Wami kilka postów mojego autorstwa - to je pomińcie. Albo w końcu się zdenerwuję i spróbuje wstawić same robaczki czyli adres. Jeszcze raz bardzo przepraszam ale strasznie mnie to gnębi. Na normalnej stronie internetowej gdy utworze sobie własny dokument html to działa. Nie mogę pojąć dlaczego tutaj NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 19.02.04, 21:51 EUREKA!!! Jednak trochę szarych komórek jeszcze mi zostało. Nie wiem czy to sprawka dodatkowego entera czy fotki pisane z małej litery. Ale wolę już nie sprawdzać i nie wystawiać Waszej cierpliwości na próbę. Nie przezywajcie po mnie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
aandziula Re: dzieciaki marcowe 2003 19.02.04, 22:45 Witam! Kasiu podbilas nam sporo liczbe postow . Mysle, ze nikt nie bedzie mial ci tego za zle a napewno nie ja. No i dziala , fotki sa slodziutkie. Pozdrawiam Aniamama Livii. Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003 20.02.04, 12:37 Witam wszystkich! Właśnie zobaczyłam zdjęcia Martusi - są prześliczne. Jakie ona miała długie włoski! Moja Lenka była prawie łysa. Cudowne jest to zdjęcie ze spineczką. I jest jeszcze coś - nasze dziewczynki mają taką samą pościel i kocyk z Ikea. Kasiu - dołączaj jak najwięcej zdjęć, są naprawdę piękne. Pozdrawiam, Aga i Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
abba123 Re: Bezpieczenstwo dziecka w domu 23.02.04, 19:19 Witaj wszystkie mamy marcowe Moj Blazejek juz od jakiego czasu pije smialo z kubeczka niekapka, co nieraz wychodzilo mu dosyc nieporadnie gdyz probowal z drugiej stronyi straszebnie sie chlapal. Jesli zas chodzi o komputer i jego zainteresowanie tymi swiecacymi sie ciagle lampkami, to ja zwyczajnie zakleilam je na jakis czas czarna tasma izolacyjna.Moze to smieszne, ale dziala,dziecko nie interesuje sie juz czyms co nie jest interesujace, a plasterki mozna zdjac bez szkody dla komputerka. Z otwieraniem polek poradzilam sobie w ten sposob, ze odkrecilam uchwyty (na jakis czas). Nie chodzilo mi bynajmniej o to ze Blazek np. zrobi kipisz w poleczkach ale dla bezpieczenstwa jego raczek, ktore moglby sobie poprzycinac. Ogolnie mieszkanie przeszlo troche zmian.Teraz zastanawiam sie nad dywanami, ktore chyba podkleje tasma zeby sie nie slizgaly, a moze Wy macie jakies pomysly? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - trochę kalendarzowo:) 20.02.04, 22:01 ...zważywszy na to, iż w wątku ciążowym przez jakiś czas prowadziłam sekretariat tak sobie wymyśliłam, że miło byłoby zrobić takie podsumowanie, w końcu niedługo pierwsze urodziny: Joasia (pimpek06) i Roksana 02.03.2003 Asia z Jeremim 04.03.2003 Iwona (wwwooo) i Ala 04.03.2003 Aneta i Adaś 05.03.2003 Ilosternka i Maksymilian 06.03.2003 Ola (zarra) i Gabrysia 10.03.2003 hanka77 i Pawełek 11. 03. 03 Aga (irma00 ) i Hania ur. 11.03.2003 Kaśka (lemur_ks) i Kornela 13.03.2003 Ania (mamamacka) i Maciuś 13.03.03 Aga (gusi7) i Lenka 13.03.2003 Asia (asia_27) i Oskar 14.03.2003 Agata (aamo) i Wojtuś 15.03.2003 Kasia(edka76) i Marta 17.03.2003 Kasia (kasiamamazuzi) i Zuzia 17.03.2003 Nilam i Amelki 20.03.03 Joanna (nolles) i Kubus (23.03.2003) AneczkaG i Paulinki (25.03.03) Ania (anes28) i Zuzia 25.03.2003 michana i Anuśka 26.03.2003 Nie doszukałam się w postach dat naszych marcowych pociech, kobietki uzupełnijcie proszę, będzie wiadomo, kiedy składać życzenia )) i może kogoś pominęłam, ale tyle postów to nie sposób wszystkiego wyłapać i godzina nie najwcześniejsza Renia i Dawid (renia.k) Monika, mama Marcysia (mikazuzia) Ola, Mamusia Kosmusia (trapet) mami2 i Mateusz bas&company - nasze bliźniaczki Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 - trochę kalendarzowo: 20.02.04, 22:32 Asia, kawał dobrej roboty I czasochłonnej. Podziwiam! Odpowiedz Link Zgłoś
abba123 Re: dzieciaki marcowe 2003 - trochę kalendarzowo: 21.02.04, 11:20 Witam, OD pewnego czasu czytuje wasze posty, bardzo was polubilam. Jestem 26-letnia mama brzdaca, ktory rowniez urodzil sie w marcu 30.03.2003, wiec z ogromnym zainteresowaniem wczytywalam sie w wasze wypowiedzi, az nie wytrzymalam i napisalam! Blazej Jan - moj syn ma obecnie 6 zabkow (nie bez przejsc,ech...nocnych czuwan),za soba kilka przeziebien, gdy skonczyl 10 m-cy zaczal smialo chodzic sam! Jest cudowny!A ja przeszczesliwa!Choc niedlugo do pracy i maly bedzie zostawal z babcia co drugi dzien + tato,wiec chyba nie bedzie tak zle? Czytajac Wasze wypowiedzi jestem pelna podziwu, gdyz wiele z Was musialo te decyzje podjac juz wczesniej.Chcialabym w miare swoich mozliwosci, dolaczyc do Was, drogie Mamy marcowe, gdyz jest tu naprawde sympatycznie i milo. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abba123 Re: dzieciaki marcowe 2003 - trochę kalendarzowo: 21.02.04, 11:29 To jeszcze raz ja, wlasnie zamiescilam zdjecia swojej pociechy,niestety z czasu kiedy mial 7 m-cy(gdyz aktualnych jeszcze nie mam) na zobaczcie w marcowym watku.Gdybyscie mialy ochote poznac Blazejka - zapraszam. Anna Odpowiedz Link Zgłoś
abba123 Re: dzieciaki marcowe 2003 - trochę kalendarzowo: 21.02.04, 11:42 Kurcze- niestety nie wyslalo mi zdjec, przepraszam za zamieszanie. Sprobuje pozniej wyslac. Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 - trochę kalendarzowo: 21.02.04, 21:57 Abba witaj )))) Asia-dziękujemy że skretariat wrócił Dzieci na "zobaczcie" takie cudne, a ja ciągle nie mogę zmusić męża żeby zamieścił nasze Ciągle mu się nie chce (wrrrrr....) Gabrysia ostatnio z lubością ogromną wrzuca różne przedmioty do różnych sprzętów, mebli,zakamarków, dziur, wanny, toreb. Uwielbia pomagać mi wkładać pranie do pralki. Jak pakowałam Zuzię na ferie wrzucała Zuzi do torby różne rzeczy, niekoniecznie Zuzi do wyjazdu potrzebne A od kilku dni nr. 1 jest tata. Chodzi za nim, włazi mu na rączki, tuli sie do niego robiąc "moja-moja" czyli po Gabrysiowemu "miaa-miaaa". Do nas też się tuli,ale do taty z największa częstotliowścią. Jak przychodzi babcia(moja mama) to Gabi ogromnie się cieszy, co wprawia babcie w stan szczęśliwości Taka milusińska ta nasza Gabiśka A chodzić nie chce cały czas. Zęby sa 4,nic nowego nie wychodzi. Pozdarwiamy i ściskamy )))) Ola Odpowiedz Link Zgłoś
renia.k Re: ...i jest siódmy ząbek! 21.02.04, 22:07 Asia jesteś wielka! Uzupełniam info o moim skarbie: 07.03.03 Za nami dzień pełen wypadków...Dawid ma śliwę pod prawym okiem Stało sie to tak szybko że nawet trudno powiedzieć jak...Bawił sie razem z tatusiem i ...tak nim nagle "majdnęło"....oj jakie łzy poleciały a nam skóra ścierpła jak zobaczyliśmy rosnąca błyskawicznie śliwę. A godzine później przy podskokach radości podczas oczekiwania na kapiel uderzył sie brodą o wannę...Taki biedny ten mój Dawidek dzisiaj. Wczoraj zauważyłam siódmy zabek!!! I to akurat było radone wydarzenie, podobnie jak coraz pewniejsze samodzielne kroki naszej pociechy. Witamy też Anię z synkiem Pozdrawiamy i zyczymi miłej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
asia_27 Re: ...i jest siódmy ząbek! 22.02.04, 10:22 Reniu poczekam na więcej dat i wtedy uzupełnię listę, żeby nie "zaśmiecać" naszego forum. A ząbków strasznie zazdrościmy, bo u nas ciągle nic... ani jednego, ale na razie mamy większe zmartwienia. Oskara czeka badanie endoskopowe przełyku, ale jakoś nie możemy z mężem podjąć decyzji, gdyż to badanie będzie robione w pełnej narkozie - no i słabo mi się robi jak daleko posunięta moja wyobrzźnia tworzy różne scenariusze. Ostatnio robilismy tez EEG głowy i pani też nie miała nam do przekazania dobrych informacji, ech życie czasami biegnie pod wysoką i wyboistą górę. Z utęsknieniem czekam na lepszy i spokojniejszy czas no i zdrowie Oskarka, żeby się wreszcie ustabilizowało, no i smutno mi ***( A Oskarek ma za sobą już pierwsze kroczki )) I też czas "tatowy" nastąpił. Jak wracamy z pracy to do taty pierwszego wyciąga rączki i buziaki daje i mój tata mój robi. I ostatnio gada tylko tata, baba, dada a mama gdzieś się zapomniało, nie żebym była zazdrosna o nie! A teletubisie nie znalazły uznania u Oskara, bardziej interesuje go wieża, w której namiętnie przyciska guziczki, a jaki jest szcześliwy jak uda mu się wysunąć kieszeń CD i w środku znaleźć jeszcze niespodziankę. Oj faktycznie kumate są te nasze dzieciaczki, już taki bardzo człowiekowate się zrobiły. A i jeszcze byłam na forum zobaczcie - super są nasze dzieciaczki!!!! buziaki dla wszystkich asia i oskar Odpowiedz Link Zgłoś
mikazuzia Re: 23.02.04, 08:54 Asiu, super ze zabraleas sie za uporzadkowanie wszystkich "danych". SPiesze uzupelnic ze Marcyś jest z tego dnia co Gagi -10.III (18:10, a Gabi jest "wczesniejsza"?) Współczuję Oskarkowi i Wam,, jego rodzicom -ja sobie nawet tego nie wyobrażam - raptem Marcyś miał kilka razy goraczke bez widocznego powodu. Oskarek i Wy musicie wiecej przejsc, ale mam nadzieje ze wyjdziecie na prostą... Marcyś tez ma za sobą pierwsze kroki -jest to dla nas taką radością! Natomiast dla niego wciąż jeszcze tata jest na drugim miejscu -Jarek musi sie uzbroić w cierpliwosc. A teraz najbardziej kusi malego komputer -a juz szczegolnie te swiecace sie lampki. Oj, czesto ja slysze "Marcyś, idź stąd!". gdy Jarek siedzi przy kompie. Wczoraj za to u rodziny Marcel przewrocil wielkiego, prawie dwumetrowego kaktusa. Jemu sie nic nie stalo, ja musialam wydlubac sobie kilka kolcow z dloni, natomiast sprzatania bylo mnóstwo. Dobrze, że wlasciciele obalonego kaktusa byli wyrozumiali... Jak macie ochotę, można zobaczyć mego Marcysia na jego wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10601491 Pozdrawiam Wam cieplo, a szczegolnie nową naszą forumowiczkę -mamę Błażejka! Mika, mama Marcysia. Odpowiedz Link Zgłoś
trapet Re: 23.02.04, 11:06 Dorzucam nasze dane (mimo ze nie znalam jeszcze eDziecka kiedy bylam w ciazy z Kosmusiem, wiec nie mialam przyjemnosci tutaj pisywac w tamtym wspanialym okresie...): Ola (trapet) i Kosma ur. 08.03.2003 we Francji U nas OK. Moj maly gapciuszek nie umie pic z kubeczka-niekapka Aventu. Gryzie i "dziamdzia" ustnik a do glowy mu nie przychodzi ssac. Chyba za pozno go zaczelam uczyc? Za to w miare niezle pije z normalnego kubka albo szklanki, ale oczywiscie trzeba mu ja trzymac. "Drugie danie" chce teraz jesc sam - je palcami. Nie musze chyba opowiadac ze mam potem murowane sprzatanie calej podlogi i okolic. Kosma stoi ladnie przy meblach, chodzi coraz lepiej prowadzony za rece, ale sam jeszcze nie - rownowagi nie trzyma. Ale bardzo lubi byc w pozycji pionowej. Moja druga ciaza rozwija sie dobrze, bylam w piatek na kontroli i USG - wszystko OK! Ale sie ciesze...! Pozdrawiam wszystkich Ola Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003 - trochę kalendarzowo: 23.02.04, 12:33 Witam wszystkie mamusie i dzieciaczki! Asiu - naprawdę fajnie to zrobiłaś. Dzięki Twojemu zestawieniu dowiedziałam się, że jeszcze dwie mamy rodziły tego samego dnia co ja (13.03). A może nasze dzieciaki przychodziły na świat w tym samym szpitalu w sąsiednich pokojach? Asiu, trzymamy mocno za Oskarka i za Was kciuki i napisz coś jak będzie już po badaniu. Pozdrawiamy wszystkich Aga i Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 - trochę kalendarzowo: 23.02.04, 12:53 Jeszcze przedwczoraj pisałam,że zęby nie idą dalej... a od wczoraj Gabi nerwowa jakaś sie zrobiła. Wieczorem wypatrzyłam ,że coś tam na górze zaczyna chyba iść. MikaZuziu: Gabi urodziła się o 11.08 w Warszawie. Termin miałam na 20 marca,ale że czekało mnie c.c, lekarze stwierdzili: "38 tydzien, dziecko jest duże, zdrowe,czas wyjmować". Ech...dziwne to było uczucie tak wiedzieć kiedy dokładnie Gabi przyjdzie na świat. Hej, może czas na wspominki z okazji Pierwszej Rocznicy Urodzin ? Która ma ochote opowiedzieć nam jaki był ten dzień? Może przy okazjii urodzin coś napiszecie? Odpowiedz Link Zgłoś
abba123 Re: Bezpieczenstwo dziecka w domu 23.02.04, 19:21 Witajcie wszystkie mamy marcowe Moj Blazejek juz od jakiego czasu pije smialo z kubeczka niekapka, co nieraz wychodzilo mu dosyc nieporadnie gdyz probowal z drugiej stronyi straszebnie sie chlapal. Jesli zas chodzi o komputer i jego zainteresowanie tymi swiecacymi sie ciagle lampkami, to ja zwyczajnie zakleilam je na jakis czas czarna tasma izolacyjna.Moze to smieszne, ale dziala,dziecko nie interesuje sie juz czyms co nie jest interesujace, a plasterki mozna zdjac bez szkody dla komputerka. Z otwieraniem polek poradzilam sobie w ten sposob, ze odkrecilam uchwyty (na jakis czas). Nie chodzilo mi bynajmniej o to ze Blazek np. zrobi kipisz w poleczkach ale dla bezpieczenstwa jego raczek, ktore moglby sobie poprzycinac. Ogolnie mieszkanie przeszlo troche zmian.Teraz zastanawiam sie nad dywanami, ktore chyba podkleje tasma zeby sie nie slizgaly, a moze Wy macie jakies pomysly? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_27 mar 2003 - sekretariat - pomysł racjonalizatorski 23.02.04, 22:00 Kobietki mam jeszcze jeden pomysł, napiszcie jeszcze wszystkie skąd jesteście to dorzucę do listy, lepiej się poznamy. Może być na priva, albo przy okazji postu.Wiem,że niektóre z Was pisały, ale nie mam cierpliwości przerzucać forum jeszcze raz A tak przeglądając zauważyłam braki w liście. To nie było działanie zamierzone Proszę się ujawnić, jeżeli kogoś pominęłam. Oczywiście Aniu z Livia proszę o datę I chyba strasznie przysmuciłam ostatnim postem, nie wiem co mnie naszło. Jakaś fala niemocy i zwątpienia mnie naszła. Nie zawsze wszystko mogę ogarnąć. Olu, a Kosma będzie miał siostrzyczkę czy braciszka? a może jedno i drugie Ale to pewnie jeszcze za wczesnie... pozdrawiamy asia &Oskar Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: mar 2003 - sekretariat - pomysł racjonalizato 23.02.04, 22:26 A więc zaczniemy - jesteśmy z Katowic. To też całkiem niezły pomysł. Ciekawe, jak bardzo jesteśmy porozrzucane po świecie. Asiu - trzymam kciuki za Oskarka. Musi być dobrze. Nie dopuszczaj do siebie zbyt często złych myśli. A tak poza tym to nasze forum chyba po to jest, żeby jedne mamy mogły się wyżalić, inne pochwalić, poradzić lub pocieszyć... Odpowiedz Link Zgłoś
trapet Re: mar 2003 - sekretariat - pomysł racjonalizato 24.02.04, 10:12 Jeszcze nie wiadomo czy Kosma bedzie mial brata czy siostre, ale na pewno tylko jedno )) Ja jestem z Warszawy ale mieszkamy od lat we Francji (moj partner jest Francuzem). Kosmus wczoraj wieczorem "zalapal" jak sie pije z niekapka! Jednak te dzieciaki sie szybko ucza... Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: mar 2003 - sekretariat - pomysł racjonalizato 24.02.04, 12:49 Asiu! Zapomniałaś o nas, ale nie gniewam się wcale Mateusz urodził się 28 marca (z resztą jak juz chyba kiedyś pisałam, tego samego dnia co jego siostra - tyle ze trzy lata poźniej). Mieszkamy w Rybniku. Z nowości: Mateuszek rozgadał się na całego (a jeszcze nie tak dawno straszyli nas masażem strun głosowych). Jeszcze nie chodzi, zasuwa na czworakach i dalej kiepsko je, ale ma to po mamusi chyba (ostatnio pani doktor stwierdziła, że jestem mikroorganizmem - fakt waże mało, ale to stresy , no i chyba tarczyca nawala, okaze się jak będą wyniki) Co do Oskarka, będzie dobrze, zobaczysz, pamiętasz mój strach i zamęt w głowie jeszcze kilka tygodni temu, gdy uraczono nas wiadomością o białaczce lub posocznicy? Musimy zluzować trochę z tymi lekarzami. Wiem że słowa otuchy są Wam teraz potrzebne. Pomagają. Mnie też pomogły Wasze ciepłe słowa pod naszym adresem. Głowa do góry. Napisz gdy będziesz coś wiedziała. Pozdr dla wszystkich Mami Odpowiedz Link Zgłoś
mikazuzia Re: mar 2003 - sekretariat - pomysł racjonalizato 24.02.04, 19:53 My jesteśmy ze Stargardu Szczecińskiego, ale mały urodził sie w Szczecinie, i też przez cięcie Bo sie nie raczył odwrócić i siedział uparcie na tyłku, z głową pod moim pępkiem. Termin też mieliśmy na później -ale równo 4 tygodnie przed nim odeszły mi wody. I dobrze -cieszyłam się że nie muszę już więcej czekać (szczególnie,że był duży jak na 36 tygodni ciąży). Ostatnio tu mówiłam że Marcyś rośnie zdrowo -a tu, od wczoraj co zje, to wymiotuje, ma biegunkę i gorączkę (38,5). Trochę się martwiłam, ale koleżanka pocieszyła mnie, że w naszej okolicy taki właśnie wirus krąży i że szybko przechodzi. Na dodatek mały mocno kaszle i widocznie go boli gardło bo co zakaszle, to żałośnie płacze. Ale jestem dobrej myśli -teraz już śpi. A jeszcze rano, jak byłam u lekarza, to się oprócz kaszlu i gorączki nic nie działo, i lekarz nic nie stwierdził. Tyle na razie, pozdrawiam Was wszystkie; lubię tu zaglądać! Mika i Marcyś. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_27 Re: mar 2003 - sekretariat - pomysł racjonalizato 24.02.04, 21:21 Dziewczyny skrzętnie zbieram wszystkie dane i przy weekendzie wrzucę uaktualnioną listę, ok? Mami - nie zapomniałam o Was - byliści na liście pod kreską, bo nie mogłam się doszukać daty urodzenia Matiego A co do lekarzy - to Mami wiesz najlepiej jakie potrafią robić "sugestie" patrząc na wynik i nie będąc pewnymi wysuwają hipotezy o padaczce, guzie, krwiaku na mózgu czy inne jeszcze bardziej zatrważająco brzmiące choróbska. Ja jestem raczej z tych osób, które nie dają się mocno ponieść emocjom i czekam na ostateczną diagnozę i nie daję się zbyć stwierdzeniami: to prawdopodobnie lub być może - jak usłyszę od p. doktor to jest to i to, to wtedy będziemy dalej myśleć jak Oskarkowi pomóc. Przecież medycyna teraz jest tak mocno rozwinięta. A najchętniej marzy mi się wariant, który naprawdę chciałabym usłyszeć czyli wszystko jest ok Monika - mieszkamy blisko siebie Niech Marcyś mocno nie kicha bo wirus do nas doleci A z Oskara straszny wymuszacz się zrobił jak coś chce to to głośno o tym zawiadamia i to w sposób nie pozostawiający nam wyboru - musi to mieć i już. Czy u Was jest podobnie? pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 24.02.04, 23:47 Witam szanowne grono! Marta podobie próbuje wymuszać na nas to co chce. Pisk ma przerażliwy. Nie wiem gdzie tego się nauczyła. Al estaramy się jej nie ulegać - a przynajmniej mąż się stara bardziej Poza tym ostatnio bardzo lubi przenosić rzeczy z jednego miejsca w drugie albo wyciągać i wkładać do pudełka. No i misiu znowu wrócił do łask. To nic, że jest trochę przyduży. Marta maszeruje z nim po całym mieszkaniu (może uda mi się w miarę szybko zamieścić to zdjęcie na jej wątku - bo narazie nadrabiam zaległości). Gdy budzi się rano to zaraz po seansie w ubikacji wędruje do misia i od razu nim poniewiera. Dobrze, że cały czas nie dopomina się o niego bo nie wiem jak miałaby z nim jechać na spacer - chyba misiu w wózku a Marta obok Poza tym ostatnio udało mi się nadrobić zaległości w oglądaniu zdjęć (bo najczęściej zajmuję się ostatnio tylko zmniejszaniem i wysyłaniem). Obejrzałam nie tylko nasz wątek ale też dzieci starsze i młodsze. Co tu dużo gadać - wszystkie są wspaniałe, słodkie, cudowne i piękne. Zuzia ma śliczne ogromne oczy - to po mamusi czy po tatusiu? A najbardziej zauroczyło mnie zdjęcie Marcysia jak wcina kaszkę. BOMBA! Wyczekuję też ciągle nowych zdjęć Gabrysi. Ciekawa jestem jaka z niej już duża panna. - Pozdrawiamy Kasia i Martusia (17.03.2003) Fotki Martusi Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: dzieciaki marcowe 2003 25.02.04, 09:19 Oj bije się w piersi! Faktycznie byliśmy pod kreską i ja chyba nigdy tutaj nie wspominałam o dacie urodzin moich dzieci!! Co do chorób to po 7 tygodniach spokoju, wczoraj Mateusz dostał kataru, więc znów się zaczyna. Słońce! Gdzie jesteś?! Ja chce juz wiosnę!!! Mateuszek zaczyna chodzić przy meblach i jak się go chwyci pod pachy. Nie macie pojęcia jak bardzo się cieszę. Myśle ze jeszcze pare miesięcy i dobije do Waszych pociech ze swoimi umiejętnościami. Co do wymuszania, to Mateusz zazwyczaj robi to gdy chce by go wziąć na rączki. Wrzeszczy wtedy tak ze bebenki w uszach puszczają. No i ciągle marudzi przy zasypianiu. Boze jak on zle sypia. Jestem juz tym wykonczona.... Z innej beczki. U nas w Rybniku parę dni temu na sepse zmarła 27 letnia dziewczyna, pełna życia, zdrowia (latała na szybowcach, regularnie robiła badania). Podały to tylko lokalne media. Ciekawe. O przypadkach ze Szczeciena huczała cała Polska. Pozdr Mami Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: mar 2003 - sekretariat - pomysł racjonalizato 25.02.04, 09:49 Witam wszystkie mamusie i pociechy! Moja Lenka też już próbuje wymuszać pewne rzeczy i piszcy przy tym okropnie (zresztą już o tym pisałam). Ja niestety na pewne rzeczy jej pozwalam ale co do niektórych to staram się być konsekwentna (nie daję jej komórki, pilotów i komputera i niektóre rejony w kuchni też są zabronione). Mąż dał małej starą komórkę, w której popsuta jest bateria ale moja mądrala zauważyła, że w niej nic się nie świeci, nic nie słychać i nadal wyciąga rączkę po mój telefon. Wczoraj kupiliśmy Lence renifera na biegunach i mała jest zachwycona. Siedzi poważna, rozgląda się dookoła i domaga się bujania. Dzisiaj rano ledwo otworzyła oczy od razu pobiegła do renifera i pokazywała mi (i po swojemu mówiła) żebym ją posadziła. Aniu piszesz, że odkręciłaś uchwyty w półkach i Błażejek nie otwiera ich. U nas w komodzie nigdy nie zainstalowaliśmy uchwytów a mała i tak wyczaiła jak można szuflady otwierać. a wie jak to robić by nie przyciąć paluszków. W końcu te szuflady na których zawartości najbardziej nam zależało też zakleilismy taśmą malarską. Natomiast zostawiłam szufladę z ubraniami i niech tam - Lenka wyrzuca z niej rzeczy cztery razy dziennie. Pozdrawiam wszystkich, Aga i Lenka PS My jesteśmy z Warszaway Odpowiedz Link Zgłoś
aandziula Re: mar 2003 - sekretariat - pomysł racjonalizato 25.02.04, 12:57 Witam! Na poczatku pragne napisac ze jestem pelna podziwu dla ciebie Asiu za ten urodzinowy wykaz. Przesylam wyrazy uznania i nie zwlekajac uzupelniam brakujace dane. Otoz Livia urodzila sie 14.03.2003 (tak jak Oskar) a dokladniej o godz.11.44. Mieszkamy w Aachen (Niemcy ) ale razem z mezem pochodzimy z Bytomia. Tyle spraw organizacyjnych. Mysle ze sie zalapiemy na nowa liste. U nas z dnia na dzien nowe postepy. Livia codziennie mnie zaskakuje. Ostatnio opanowala sztuke wchodzenia i zchodzenia. Probuje wszedzie gdzie tylko sie da. Przeszla juz sama siebie jak weszla z kanapy na lawe ktora zaraz obok stoi. Uczy sie coraz to nowych rzeczy. Jak jej sie pytam jaka jest Livia duza to podnosi raczki do gory i pokazuje jaka jest duza. A wczoraj podczas zabawy probowala rzucac pileczka. Troche jej to smiesznie wychodzilo i strasznie sie cieszyla a my mielismy niezly ubaw. Potrafi tez dac do zrozumienia ze czegos bardzo chce, poprostu na zawolanie placze a raczej jest to udawany placz , takie mialczenie kota. Liczy na to ze zadziala na mnie. Taka mala z niej spryciula. A jak cos robi niedozwolonego a ja jej odsuwam reke to gryzie. Ciekawa jestem czy wasze dzieciaki tez gryza? Bo jak zauwazylam rozne sa sposoby wymuszania. O nas na razie tyle. Zycze wszystkim naszym maluszka duzo zdrowka a szczegolnie Oskarowi oby wyniki okazaly sie O.K.( Asiu prosze daj znac jak bedziesz cos wiedziala, bo sie martwimy) no i powrotu do zdrowia dla Marcysia. Serdecznie pozdrawiam Ania mama Livii. Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 25.02.04, 15:11 Dziewczyny, co do zabezpieczania mebli to jeśli macie w pobliżu sklep IKEA - polecam plastikowe zabezpieczenia (ograniczniki) do szafek. Spisują się na medal. Mam spokój z meblami szczególnie w kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 26.02.04, 16:27 My jesteśmy z Warszawy. Mąż na urlopie więc to juz kwestia dni kiedy zamieścimy nasze zdjęcia. Wymuszanie? znamy,znamy... Śmiejemy się,że Gabi będzie z tych dzieci co to w sklepie się na podłoge rzucają....oby nie!!!! Gryzienie- Gabi gryzie tylko Zuzię jak się na nią bardzo zdenerwuje. Bo to co one razem wyczyniają....No jest wesoło. Zuzia z nią strasznie szaleje. Trochę mnie to niepokoi,bo rodzi w Gabi taką agresywność. Jak, np.szaleją jak tygryski.Ganiają się ,przewalają na łóżku,podłodze. Istne szaleństwa. Zuzia była wychowywana w ciszy i spokoju,zabawy z mamą, spokojne,edukacyjne, z bardziej szalonych to tylko gilgotki. A Gabi się z Zuzią straszą (ryczą jak Lwy). Gabrysia już się nauczyła ryczeć . Straszy nas, my się boimy i Gabrysiek śmieje się w niebogłosy A z innej beczki. Gabi się "usamodzielnia". Np. zdejmuje mi grzebyk z włosów i usiłuje założyć na swoje włoski. (raptem trzy na krzyż,hehe). Albo bierze skarpetkę i zakłada (nakłada) na stópkę. Swoją szczoteczką też włoski czesze. Co do szafek-u nas też jedna szafka (tatusia) jest regularnie przez Gabi opróżniana. Ale najgorzej że w kuchni upodobała sobie kuchenkę. Kurki,elektryczny wyświetlacz, to jest bardzo ciekawe,ale i niebezpieczne. Na to pomysłu nie mam, chyba tylko czujność. Oskarkowi życzymy duuuuuużo zdrówka,a Asi spokoju. I wogóle dla wszystkich maluszków zdrówka,zdrówka,zdrówka!!! I dla ciebie Trapet buziaczki )) Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 27.02.04, 09:54 Kilka dni mnie nie było a tu taaaaki ruch !!!! Super! Nosiłam sie kiedys z podobnym pomysłem jak ty Asiu - spisania naszych najwazniejszych danych....ale jakos mi tak zeszło....no i teraz kamień z serca ....ktoś to juz zrobił....Dziekuje i gratuluje !!! Nasze dane sie zgadzają, wiec dopisuje tylko ze jestesmy z Krakowa. Co do mojej małej córeczki to u niej wymuszanie polega na płaczu ...ma go na każde zawołanie. Nie piszy i nie gryzie - dzieki Bogu! Potrafi sie tez złoscić i wtedy sie strasznie preży. Mam podobne doświadczenia jak Zarra...moje maluchy tez czasem tak szaleja ze sie boje ze coś sie stanie....np Piotrus Zuzie popycha, przewraca, rzuca sie na nia (to wszystko oczywiscie na łóżku !)a ta sobie z tego nic nie robi tylko sie smieje jak opętana! Ostatnio ona lezała na podłodze a on ja ciagnął za noge po pokoju...istni szaleńcy. Są niestety u nas i odwrotne sytuacje , kiedy to maluchy walczą o zabawki i nie myslcie sobie ze Zuzia daje sobie w kasze dmuchac - o nie, walczy równie zażarcie jak jej brat! A co najgorsze Zuzia jest strasznie zazdrosna o przytulanki brata, tak jak by mnie miała na wyłączność. Jak tylko Piotruś się do mnie tuli przychodzi odpycha go i woła ze złością "yyyyyyyy!" Chodzenie mamy juz opanowane do perfekcji , ostatnio nawet na spacerze po śniegu...........śnieg uwielbia ,bierze do rączki i cieszy sie jakby znalazła skarb...no i oczywiscie wkłada go do buzi !!! Pije z kubeczka niekapka, choc w nocy ciagle woli buteleczke. Kazdemu daje buzi jak ją sie poprosi....tyle tylko ze z otwartymi ustami, co strasznie smieszy jej brata i mowi o nej "nie umie!", czy wasze maluszki tez tak robią ? Bardzo duzo sie przytula...to takie słodkie....no i uwielbia moje włosy (wasze dzieci tez lubia sie nimi bawić?) No i ostatnia umiejetnosc to bezpieczne schodzenie tyłem z łóżka, ćwiczyłam ,ćwiczyłam i wyćwiczyłam! Nie mam problemu z otwieraniem szafek i szuflad....jedyne co robi kilka razy dziennie to zrzuca swoje bajeczki z półki i otwiera szafke w kuchni tam gdzie sa małe plastikowe miseczki i sie nimi bawi. Alez sie rozpisałam...pewnie juz macie dość! Pozdrawiam wszystkie mamusie i maleństwa i wszystkim zycze ZDRÓWKA bo to chyba najwazniejsze. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 27.02.04, 23:48 Witam Wszystkich! U nas wielkie wydarzenie. Marta nareszcie ma górne jedynki! Wczoraj się przebiły. Ale w nocy jeszcze była bardzo niespokojna. Wyobraźcie sobie - 4 m-ce różnicy między górnymi a dolnymi jedynkami. Myślałąm, że jak te górne wyjdą to trochę odpoczniemy (bo Marta strasznie żle to znosi - nawet miesiąc przed). A tu obok rysują się ślady dwójek. To pewnie jednak też potrwa z miesiąc. Strasznie mi jej żal. Ale nie zawsze Marta ma zły humorek. Gdy jest zadowolona to też chętnie rozdaje całuski i też otwartą buzią. Tuli się przeokropnie. Aż się rozpływam w tych pieszczotach Czasmi z tego powodu nie mogę się ruszyć, bo akurat uczepi się mojej nogi - i ani rusz. Na "dzieńdobry" i "dowidzenia" daje cześć, robi papa, posyła całuski (strasznie śmiesznie) i przybija piątkę. Taki zestaw można od niej dostać. Wspina się już wszędzie. Tylko jeszcze nie wie, że schodzi się nóżkami w dół. No i czasami z tego powodu bywa gorąco. Ładnie je śniadanko z talerzyka (kromeczki pokrojone w kosteczkę). Tylko nie wiem czemu, wszystko stara się zmieścić w buzi na raz. Pomaga mi zapalać światło w pokoiku - robi pstryk. Z pokazywaniem u niej czasami jest bardzo zabawnie. Gdy np. pytamy jaka duża urośnie to rączka zamiast do góru wędruje w bok (na grubość). Gdy pytamy jakie było dobre to (wg. interpretacji męża) - drapie się po cyckach. I do tego mówi "mniam, mam, mam". Z tych naszych dzieci robią się już mali - dorośli ludzie. Jak ten rok minął! Kończe bo pora już późna - no i co ja tutaj robię?! Życzę zdrówka. Za ewentualne literówki przepraszam ale już prawie ślepa jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 28.02.04, 11:54 Dziewczyny, tak jak obiecałam lista uzupełniona o te dane, które podałyście: Ach, już niedługo urodziny... Joasia (pimpek06) i Roksana 02.03.2003 Asia z Jeremim 04.03.2003 Iwona (wwwooo) i Ala 04.03.2003 Aneta i Adaś 05.03.2003 Ilosternka i Maksymilian 06.03.2003 Aachen Niemcy Renia (renia.k) i Dawid 07.03.2003 Ola (tarpet) i Kosmus 08.03.2003 Francja Ola (zarra) i Gabrysia 10.03.2003 Warszawa Monika (mikazuzia) i Marcys 10.03.2003 Stargard Szczeciński hanka77 i Pawełek 11.03.2003 Aga (irma00 ) i Hania 11.03.2003 Kaśka (lemur_ks) i Kornela 13.03.2003 Ania (mamamacka) i Maciuś 13.03.03 Aga (gusi7) i Lenka 13.03.2003 Warszawa Ania (aandziula) i Livia 14.03.03 AAchen Niemcy Asia (asia_27) i Oskar 14.03.2003 Szczecin Agata (aamo) i Wojtuś 15.03.2003 Kasia(edka76) i Marta 17.03.2003 Katowice Kasia (kasiamamazuzi) i Zuzia 17.03.2003 Nilam i Amelki 20.03.03 Joanna (nolles) i Kubus 23.03.2003 AneczkaG i Paulinki (25.03.03) Ania (anes28) i Zuzia 25.03.2003 Kraków Michana i Anuśka 26.03.2003 Mami2 i Mateusz 28.03.2003 Rybnik Ania (abba123) i Błażej 30.03.2003 A ja już zakupiłam prezent dla Oskarka na roczek - dużą torbę klocków i zabawke na kiju do pchania przed sobą. Oczywiście buziaki w wykonaniu Oskarka są "na mokro" czyli w pełnym otwarciu przysysa się do nas Co do zabezpieczeń mebli - u nas nie wchodzi w grę odkręcanie - za dużo tego - zdajemy się na naszą czujność. A Kasia podsunęłaś mi refleksję, że Oskarkowi chyba też pozwolę jeść chlebek samodzielnie, zobaczymy jak to wyjdzie. I z niekapka już jakiś czas pijemy - samodzielnie No i jak tak dalej pójdzie to roczek będziemy obchodzić bezzębni pozdrawiamy asia&oskar Odpowiedz Link Zgłoś
asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - dmuchanie świeczki:) 01.03.04, 21:02 No właśnie jak w temacie - ciekawa jestem czy macie sukcesy. Oskar doskonale potrafi naśladować dmuchanie - na każde polecenie dmuch, dmuchamy też różne okrudzki po podłodze - też mamy z tego świetną zabawę,...ale ze świeczką jakoś nam nie idzie. Zahipnotyzowany wpatruje się w płomień i tak tylko nieśmiało próbuje dmuchać, a płomień tylko lekko się ugina A jak u Was robicie próby??? asia&oskarek ps. a jutro pierwsze marcowe urodziny... Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Roksanka... 01.03.04, 23:42 Juz jest prawie jutro......za 20 min...wiec... Zuzia i anes28 składają Roksance serdeczne życzenia z okazji jej pierwszych urodzin !!! Rośnij zdrowa i radosna!!! Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: Roksanka... 02.03.04, 07:09 Do Życzeń dołącza się Martusia z mamusią. Sto lat... dużo prezentów, uśmiechów, radosnych dni, a przede wszystkim zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
bbas nasze pierwsze urodzinki - M& J 02.03.04, 08:40 Kiedy minął ten rok?? Rany! Dopiero się zamartwiałam jak będę rodzić, czy rozróżnię moje laski (w przypadku jednojcowości), jak ja sobie dam radę z szaloną czwórką?? A tu proszę: Ewcię już do szkoły muszę zapisywać, Aga doskonale daje sobie radę w przedszkolu, a maluchy... No cóż, są trochę do tyłu w stosunku do Ewci czy Agniesi, które już ganiały i całkiem nienajgorzej się z nami dogadywały w tym wieku. Ale co tam, w końcu urodziły się troszkę wcześniej. Najnowsze wieści: Martusia w końcu zaczęła raczkować, ale czasem trzeba jej przypomnieć bo jeszcze zapomina leży na brzuszku i krzyczy, żeby ją przenieść tam, gdzie urzęduje aktualnie Justynka; wtedy wystarczy ją ustawić w pozycji raczka i już zapycha sama. Justysia wstaje przy wszystkim: nieważne czy się nie rusza ta podpora czy się odsuwa - walczy dzielnie. Z ząbkami u nas dalej krucho: Martusia ma dwie sztuki na dole, Justysia tylko jedną. A poza tym są super, w nocy śpią (tylko jedno karmionko koło 4-5), wstają koło 7, czyli kulturalnie jak dla mnie, szczerzą się radośnie do znajomych i przyglądają uważnie nowym twarzom. No i oczywiście papa jak tata wychodzi rano do pracy i zabiera Ewcię i Agusię do przedszkola. I jeszcze stanowcze kręcenie główką na NIE przez Justysię. A dmuchać niestety nie potrafimy Imprezka będzie w niedzielę, połączona z Ewciową siódemeczką, zdjęcia będą na www.blizniaki.net; napewno wkleję linka pozdrówka dla wszystkich Basia - mama 4 lasek Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re Urodzinki Roksanki, Martusi i Justysi 02.03.04, 09:08 Witam Małe Solenizantki i Ich Mamusie Dla Was Kochane najcieplesze uściski urodzinowe, żeby dla Was zawsze słoneczko świeciło i kwiatuszki rosły. Dużo, dużo radości i miłości... życzy Aga i Lenką Odpowiedz Link Zgłoś
renia.k Re:Urodzinki Roksanki, Martusi i Justysi 02.03.04, 11:01 My również chcemy przywitać Małe Jubilatki i ich Mamusie!!! i życzyć samych radosnych i słonecznych dni! Przed nami naprawdę imprezowy miesiąc Pozdrawiamy ..i uzupełnienie jesteśmy z Krakowa Renia i Dawidek Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re:Urodzinki Roksanki, Martusi i Justysi 02.03.04, 16:12 Sto lat, sto lat.... no to teraz się zacznie ))) Dla naszych Bliźniaczek Ukochanych i Roksanki (hej hej mamo Roksanki,gdzie jesteś?) ZDRÓWKA,SAMYCH WSPANIAŁYCH CHWIL, SUKCESÓW W NOWYCH OSIĄGNIĘCIACH )) A ja wreszcie zamieściłam zdjęcia na "Zobaczcie". Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re:Urodzinki Roksanki, Martusi i Justysi 02.03.04, 17:12 Oczywiście również najwspanialsze życzenia urodzinowe dla Martusi i Justysi. Niech zdrowo rosną i czerpią z życia same radości. Odpowiedz Link Zgłoś
aandziula Re:Urodzinki Roksanki, Martusi i Justysi 02.03.04, 21:26 My rowniez przylaczamy sie do zyczen dla naszych pierwszych marcwych solenizantek. Wszystkiego naj naj naj i przede wszystkich duzo zdrowka i usmiechu na buzkach zycza Ania i Livia. Odpowiedz Link Zgłoś
katika0303 Re: dzieciaki marcowe 2003 04.03.04, 10:15 No tak, mija rok odkąd nasze pociechy są z nami, a ja zawsze zaczytana w Wasze listy nie przedstawiłam się jeszcze. Założyłam więc konto (!- po paru próbach udało się), i próbuję nadrobić. Mam na imię Kasia i staram się wychowywać mojego pierwszego synka Michałka ur. 15.03.03. Tak właściwie to robi to niania i to ona (WIELKIE DZIĘKI) uczy kosi łapci , tu sroczka..., dmuchania (a propos urodzin!), picia z kubeczka i wiele in. Ja pracuję odkąd Misiu skończył 6 mies. 9 godzin dziennie. Nie jest łatwo, weekendów mało i nas nie rozpieszczają. Ale może za to jestem bardziej cierpliwa i pozwalam mu na wszystko, co później nianię dobija... Misiu jeszce nie chodzi całkiem sam, tzn. chodzi ale ja za nim ze strachu , że mógłby się przewrócić(te kanty- dziadkowie kupili nowy stół - okrągły). Ma 8 ząbków już od jakiegoś czasu i mam nadzieję że na razie starczy, bo jak mówią ci co wiedzą na wszystko jest czas odpowiedni i nie ma co przyspieszać. Włoski bujne od urodzenia, na szczęście niania jest talentem fryzjerskim (choć ostatnio misiu ma trochę schodków z tyłu i z przodu, bo w obcinaniu włosków najbardziej podobają mu się nożyczki. Moje mleko to już historia. Je około 5 razy dziennie. Śniadanko - kaszka poprawiona bułeczką, zupka, drugie, podwieczorek i kolacja - tu znowu kaszka. Chorował raz właśnie z tego wychodzi, dzisiaj ostatnia porcja Zinnatu(brr...). Były też zsatrzyki i dużo, dużo łez (chociaż były z lignokainą i pielęgniarka mówiła że to tylko płacz z żalu, i gdyby nie to to dopiero by płakał - nie potrafię sobie wyobrazić!!! Jak będę miała nowe zdjęcia to postaram się pokazać moje cudo, a na razie pozdrawiam i wszystkiego najlepszego dla marcowych jubilatów. Odpowiedz Link Zgłoś
iziula Re: dzieciaki marcowe 2003- Witam wszystkich 03.03.04, 09:32 Witam Wszystkie Mamusie i Maleństwa Jest tu nowa na forum, a na "Rówieśników" w ogóle nie zaglądałam. Nie przypuszczałam że jets taki fajny wątek. A trafiłam tu na zaproszenie Zarry- serdeczne dzięki. Jestem mamą Marysi i z tego co zdążyłam się zorientować to moja córunia jest najstarsza bo z 01.03.03.( Dzięki zestwieniu Asi_27- gratuluje). Moja Marysia ma już osiem ząbków, a dziewiąty w drodze. Chdzi już bardzo łądnie ( zaczęła w wieku 10miesięcy). Niestety nocki są okropne, nie przespała ani jednej od urodzenia, budzi się sredni 3-4 razy. Natomiast najlepszym uspokajaczem jest cycuś mamusi- karmimy się jeszcze. Ostatni zaczęła pokazywać swój charakterek, złości się bardzo i prawie o wszystko. Próbuje ustawić sobie domowników pod swoje dyktando. I nie ukrywam że dosyć często jej ulegam, bo nie mam sumienia odmówić. Dołączamy się do życzeń urodzinowych dzieciaczków, które miały wczoraj i mają dzisiaj urodzinki. Duże buźka i niech rosna na pociechę rodzicom. Pozdrawiam Iza mama Marysi (01.03.03) Odpowiedz Link Zgłoś
irma00 Re: dzieciaki marcowe 2003 03.03.04, 12:09 Hej, hej, Na początek chciałam podziękować Asi za umieszczenie nas (Agnieszki/Irmy i Hani) na liście. Bardzo miło, że, choć bywamy tu rzadko (kłopoty z internetem), mogłyśmy się na niej znaleźć. Dla uzupełnienia, do niedawna (wyprowadziliśmy się tydzień temu mieszaliśmy w Krakowie (szkoda że nie wiedziałam wcześniej, że są tu Krakowskie Mamy teraz jesteśmy (przejściowo) na wczasach u dziatków, a za dwa tyg. będziemy mieszkać w Kłodzku ( co mnie trochę przeraża). Strasznie fajnie czyta się o przygodach, umiejętnościach i w ogóle o rówieśnikach mojej Hańci Wiele rzeczy robi podobnie do Waszych dzieciaczków, a niektóre pewnie zupełnie inaczej. Z dzisiejszych osiągnięć: Hania potrafi naśladować krówkę, na pyt. jak robi krówka, odpowiada mmmmm. Moja córcia ma dopiero dwa ząbki (następne dwa na górze 3 albo 4 przebijają się już chyba z miesiąc) a czytałam tu o dzidziach co mają 7, łał!!! Chodzi Żabcia coraz sprawniej i coraz więcej (choć jeszcze dużo raczkuje) ale po polu jeszcze nie, może niedługo spróbujemy... Pozdrawiam wszystkie Mamy a dzieciaczkom obchodzącym w najbliższych dniach urodziny życzę wiele radości w zdobywaniu świata, zdrówka i wszystkiego co najlepsze (Hania urodziła się 11.03). Aga, mama Haneczki Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 03.03.04, 17:11 Iza, cieszę się że do nas dołączyłaś )) Irma-fajnie że się odezwałaś. )) Rzeczywiscie troche u was zamieszanie z tymi przeprowadzkami.Ale,nie martw się, bedzie dobrze. Człowiek się tak szybko do miejsca przyzwyczaja,co mnie samą zaskoczyło Może masz możliwość zamieścić zdjęcie Hani tu na forum ? To samo pytanie kieruję do Izy. Powiedzcie mi, moje drogie, jak wygląda obiadek waszych roczniaczków? Gabi ciągle dostaje "papkę-dwa w jednym" czyli warzywa z mięskiem coraz mniej juz miksowane,ale ciągle jest to papka, no i razem. Czy dajecie już oddzielnie zupkę i drugie danie? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 03.03.04, 20:43 W stronę wszystkich naszych solenizantów: Justysi & Martusi,Roksanki i Ali (to jutro ale jak hurtem to też podepnę slemy razem z oskarkiem calusy - zyczymy zdrowka i wielu radości w codziennym odkrywaniu świata. Zarra - Oskarek nadal je wash&go czyli zupkę - papkę własnej roboty w ilościach czasami mnie przerażających (300 ml czasami nawet się tego uzbiera!?!) Ale tez się zastanawiam, czy nie czas juz przejsc na dwa dania, ciekawe jak inni? Odezwijcie się. Zdjęcia super, a jeżeli to Ty jesteś na zdjęciu, to Gabi ma twoje oczy i spojrzenie Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003-Roczniaki 04.03.04, 08:56 Jeremimu i Ali życzymy z okazji ich święta Zdrówka , Radości i Miłości !!! Składamy tez spóznione życzenia nowej kolezance Marysi !!! Co do obiadków to my jednak ciagle tez zupka własnej produkcji z tym ze miksuje tylko miesko reszte czyli warzywa ugniatam widelcem, natomiast kasze, ryże i makarony pozostaja w takiej formie jak sia ugotuja. Drugie danie jest zazwyczaj jakies 2 godz po pierwszym i to generalnie to co my- pogniecione widelcem, ostatnio zjadła to co brat - pokrojona drobno parówke. Pozdrawiamy Ania i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
iziula Re: dzieciaki marcowe 2003 04.03.04, 09:26 Witam Zdjęcia postaramy się załączyc jak najszybciej, tylko jeszcze nie wiem jak to się robi, ale myslę że sobie poradzę. Co do jedzenia to Marysia od poczatku preferowała zupki Gerbera,( moimi pluła), natomiast juz od jakiegoś czasu staram się jej dawać nasze zupki. Bardzo lubi rosół z makaronem i mięskiem ( mięso siekam drobno), lub pomidorową. Dzisiaj spróbuję jej dac krupniczku. Co do drugiego to czasem zje trochę ziemniaczkówi jakies mięsko (uwielbia indyka i kurczaka). Ona generalnie nie jest chętna do próbowania nowych rzeczy. Pozdrawiam Iza i Marysia Odpowiedz Link Zgłoś
mamakulfona Re: dzieciaki marcowe 2003 04.03.04, 11:25 Witam wszystkie mamy! Pisze po raze pierwszy (bardzo przepraszam za brak polskich liter ale tak mi szybciej i wygodniej), ale czytam Was chyba od samego poczatku. Nigdy nie pisalam ze wzgledu na ciagly brak czasu(( Moja Zosina, zwana w domu Kulfonem urodzila sie 27 marca 2003 r. Ja mam na imie Monika i mieszkamy w Warszawie. Kulfon, choc najpiekniejszy na swiecie (ale nadal lysy), od poczatku byl wielkim zlosnikiem. Pierwsze miesiace to byl KOSZMAR!!! Plakala non stop. Bylam wykonczona, biegalam po lekarzach, wstydzilam sie wyjsc na ulice czy do kolezanki bo ona ciagle plakala (kiedys jak widzialam czy slyszalam placzace dzieci to myslalam co nie tak jest z rodzicami, czemu nie uspokoja). Zosina uspokojala sie tylko na rekach, w ruchu, wiec pierwsze 4 miesiace nosilam ja non stop, nawet na spacerze pchalam wozek i nioslam ja na reku. Lekarze nic sie nie dopatrzyli, ale szczesliwie to minelo. Karmilam ja przez 4 mce, potem mleko mi prawie zniknelo, ale w zasadzie od poczatku byla dokarmiana mieszankami. Je wspaniale i wszystko (najlepiej lubi kanapki i to normalnie wcina dorosle pajdy), juz od grudnia, czyli gdy miala 9 miesiecy miala 8 zebow. Swietnie sie rozwija fizycznie, choc jeszcze nie chodzi, tylko szybko raczkuje, dawno stoi i chodzi przy meblach. Potrafi chodzi pchajac przed soba chodzik (ale pada po jakis 5 metrach). Spi cale noce, choc bardzo niespokojnie, wiec ja w zasadzie czuwam, bo ona spi na czworaka! chodzi po lozeczku przez sen, w kolko wstaje, ale spi. Jest to meczace bo ja wrocilam do pracy jak miala 6 mcy i czesto ja biore do lozka do siebie bo nie mam sily sprawdzac i wstawac co chwile co sie dzieje. Niestety na tym koncza sie nasze sukcesy. Moze jestem stuknieta ale wczoraj przeczytalam w ksiazce, ze 11 mczne dziecko powinno rozpoznawac kolory, jesc lyzeczka samodzielnie, pic z kubka, przyporzadkowywac dzwieki do ich zrodla i jeszcze rozpoznawac zwierzatka w ksiazeczce. Do tego bylam u kolezanki, ktorej coreczka ma 10 mcy i to wszystko potrafi (na moich oczach prezentowala). Teraz sie zadreczam ze moze moja zosina ma jakis niedorozwoj, dlatego ze ona nic nie pokazuje paluszkiem, mowi tylko mama, ale na wszystko (opiekunka, ja, maz wszyscy jestemy mamą). nie ma mowy zeby pokazala jakies zwierzatko, na niczym sie nie koncetruje gdy ja usiluje ja czegos nauczyc, choc sama czesto potrafi sie czyms zajac. oczywiscie z kubka nie pije i lyzeczka nie je. blagam powiedzcie mi czy ja jestem nienormalna i za duzo oczekuje? nie chce miec geniusza, tylko zdrowe dzieciatko, a jakos tak boje sie ze cos jest nie tak, ze ona zyje w swoim swiecie. mam nadzieje, ze ktoras z Was znajdzie chwilke i rozwieje moje obawy. serdecznie pozdrawiam wszystkie Mamy i Dzieciatka. ps. oczywiscie jak u niektorych z Was zosia jest strasznym wymuszaczem - jak cos chce to ma to byc teraz natychmiast i juz - bez dyskusji! placze na zawolanie w dowolnej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003 04.03.04, 13:44 Dzisiejszym solenizantom - Ali i Jeremimu przesyłamy duże buziaczki urodzinowe! Monika - nic się nie martw Twoje dziecko rozwija się na pewno prawidłowo w swoim własnym tempie. Zosia z dnia na dzień zdobywa nowe umiejętności i zobaczysz, że za miesiąc czy dwa będzie robiła wszystko co jej koleżanka a nawet więcej. To wszystko jest bardzo indywidualną sprawą - wyżynanie ząbków, chodzenie, mówienie itd. Ja bardzo lubię czytać o naszych forumowych dzieciach i troszke je porównuje z moją Lenką (to chyba normalna reakcja) ale nie przejmuje się tym, że niektóre dzieciaczki potrafią już siusiać do nocniczka czy same jedzą łyżeczką a moja Lenka jeszcze nie. Wiem, że wszystko przyjdzie w swoim czasie, najważniejsze że jest zdrowa i prawidłowo się rozwija. A i tak masz szczęście, że Zosia mówi mama, moja Lenka często o mnie (czy do mnie) mówi tata. Tylko jak jest bardzo rozżalona i płacze to woła ma-mma. Uśmiałam się jak opisywałaś w jaki sposób śpi Zosia, bo oczywiście jakbym widziała moją córcię. Lenka też kręci się po łóżku całą noc i z tego względu zajęła nasze duże łóżko w sypialni (jej łóżeczko było dla niej za małe). Pozdrawiam wszyskie mamy i dzieciaczki Aga i Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 04.03.04, 14:36 Ale nam na roczek mam przybyło. Bardzo się cieszę, że się ujawniły i serdecznie witam. No i oczywiście głośne STO LAT dla naszych dzisiejszych Solenizantów!!!! Co do obaw Moniki - to podpisuję się pod słowami Agi. Kiedyś równie często miłam obawy co do rozwoju Marty ale nauczyłam się cierpliwie czekać. I teraz wiem, że Marta ma długie przestoje - po czym nadchodzi dzień, że to nadrabia. Więc się nie martw. U Zosi również nadejdzie dzień, że wszystko nadrobi. Obiadki - my jak narazie jemy ze słoiczka. A w trakcie naszego , dorosłego obiadu Marcie coś zawsze skapnie. Rónież bardzo lubi kurczaczka. Chociaż dzisiaj odmiana, bo Marta zje rosołek mojej roboty. Ale to tylko dlatego, że jestem na L-4 (na Martę) i mam czas to zrobić. Wszystko ten czas, żeby tak można było dobę rozciągnąć. Właśnie przed chwilą policzyłam, że dziś dokładnie mija 7 m-cy odkąd znowu zaczęłam chodzić do pracy (( Czasami bardzo tęsknię za macieżyńskim. No ale trochę to sobie odbiję, bo do poniedziałku siedzę w domu. Wczoraj wieczorem Marta była rozpalona. Więc bez paniki - chłodniejsza kąpiel, czopek i luźniejsza piżamka i do łózia. Ale obudziła się po 23.00 i temperaturka podskoczyła do 39,5. Mimo to jednak moje dziecko bardzo entuzjastycznie bawiło się z misiem. Dostała znowu czopek i zasnęła przed 1.00. Rano miała 38,2. Więc do lekarza. Pani doktor nic nie stwierdziła - wszędzie czysto. Profilaktycznie skierowanie na badanie moczu. Ale najprawdzopodobniej 3-dniówka. Mam nadzieję, że w moczu nic nie wyjdzie bo oprócz ciepłego czoła to Marcie nic nie dolega. I wcale nie wygląda na chore dziecko. Broi jak zawsze. A ja tak się cieszyłam, że Marta przez cały roczek bez choroby. Jednak nigdy nie chwal dnia przed zachodem słońca. Ale jestem dobrej myśli, że jeszcze 2 dni gorączki, wysypka i po wszystkim. Strasznie się rozpisałam. Pora kończyć. Jeszcze tylko słówko. Zdjęcia na zobaczcie! urocze. Fotka Marcysia na basenie jest super. Zarra- masz wspaniałe córy. Gabi jest śliczna i te spojrzenie - wypisz, wymaluj mamusia. A jeśli któraś z mam miałaby ochotę i czas to zapraszam na wątek Martusi. Zdjęcia są już na bieżąco. Odpowiedz Link Zgłoś
renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 04.03.04, 22:30 Witam! Ale tu ruch 100 lat dla jubilatów, zdrówka i zawsze roześmianych buzi U nas też tuż przed roczkiem wyskoczyła tem 38 - 38,5 i trochę nas to zmartwiło. Byliśmy u pani doktor ale szczęsliwie płuca, oskrzela i gardełko czyste. A więc będzie trzydniówka podobnie jak u Martusi...albo co wydaje mi się bardziej prawdopodobne że to kolejna fala ząbków. Bo dzisiaj Dawidek już w lepszej formie. Co do wózka: my nie zmieniamy ponieważ postawilismy na tzw wózek uniwersalny i kupiliśmy Peg Perego venezia i jesteśmy zadowoleni. Tak tak gdy sie czyta, że ten bobas to juz to potrafi a ten umie tamto to czasami taka pokusa by porównac z własnym szkrabem. Ale wystrzegam sie tego bardzo - każde rozwija się w indywidualnym tempie! Dawid nic nie mówi tylko ...postekuje i pokazuje na przedmiot który go interesuje. Pewno że bym chciała by słodko mówił mama, daj, mniam ale co tam doczekam sie... My już jakis czas temu zrezygnowalismy ze słoiczków, bo Dawid wykazywał wielkie zainteresowanie tym co my mamy na talerzach. Nie jadamy dwóch dań - raz jest zupka a raz drugie danie np. ryż z jarzynami, miesko z ziemniaczkami. Dawid jest smakoszem i chętni próbuje nowości ale jak mu się nie spodoba... chociażby nie wiem co nie otworzy ponownie buzi... Aj chyba sie rozpisałam... Jeszce raz wszystkiego najlepszego dla naszych jubilatów pozdrawiam wszystkie mamy i ich dzieciaczki Renia i Dawidek Odpowiedz Link Zgłoś
arleta75 Czy zmieniacie wózek????? 04.03.04, 12:41 Jeśli tak to na jaki zdecydowłyście się??? Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: Czy zmieniacie wózek????? 04.03.04, 14:51 Tak się rozpisałam w poprzednim poście, że zapomniałam o tym pytaniu. Marta ma już nowy wózek. Dziadki kupili (ciu wcześniej) na roczek. Jest to Babydreams Walker - super kolor grafitowy. Cena 310 zł. Miałam dylemat czy nie dołożyć i kupić coś droższego (niekoniecznie lepszego). W sumie wyszło tak i jedyne z czego nie jestem w pełni zadowolona to przykrycie na nóżki. Wózek ten był bardzo chwalony na tym forum i to mnie ostatecznie przekonało . Ale żadna z mam nie wspomniała o tym felerze. Gdy wózek jest pusty (bez dzieciaczka) to osłonka zakłada się wzorowo i prezentuje rewelacyjnie. Ale spróbujcie to samo zrobić z dzieciaczkiem w środku. KASZANA! Będę musiała ją trochę przerobić i powinno być OK. Poza tym drobnym szczegółem wózek jest naprawdę fajny. Pasy, 2 tacki, 3- pozycyjne oparcie, 6 kółek, fajnie rozkładana budka (to jest lepsze niż w wózkach Chicco Pick Up), ruchomy podnóżek i 8,5 kg wagi (chyba). Zresztą co ja się rozpisuję. Jeśli ktoś będzie chciał to obejrzy na stronie producenta. Życzę udanych (trafionych) zakupów. Niech się dzieciaczkom wygodnie jeździ. Dużo zależy od tego, czego oczekuje się od wózka. Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: Czy zmieniacie wózek????? 04.03.04, 15:00 Sorki, w porównaniu nie chodziło mi o wózki Pick Up ale o Ponne... Pick Up bardzo mnie kusił, ale jego waga chyba 11 kg wyeliminowała go skutecznie. Poprostu chciałam czegoś lżejszego. A nasz nowy wózek składa się równie lekko i szybko jak w/w. Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 05.03.04, 09:04 Adasiu wszystkiego naj naj z okazji twoich pierwszych urodzin!!!! Oj ile tu nowych mam! Nic nie chce mowic ale niebawem asia27 bedzie miała znów robote....z uaktualnieniem danych! Ale to super ze tu taki ruch bo jak widze ile jest postów na forum dzieci z lutego 2003 to jestem w szoku!!! Zal mi Martusi i Dawidka których gnębi gorączka...zycze zdrówka...i mam nadzieje ze moją małą to ominie. Wczoraj dowiedziałam sie ze urodziny Zuzia bedzie obchodzic w samolocie. Akutat na ten dzien były bilety ..... Lecę z dziecmi do Angli do mojej siostry na 2 miesiące. Ciekawe jak sobie dam rade z dwójka...skoro sama bede leciec pierwszy raz w zyciu...i napewno bede cała w strachu? Ciekawa tez jestem jak na nich wpłynie zmiana miejsca i brak taty..... Ale z drugiej strony perspektywa wakacji, morza i oderwania sie od domu w którym siedze non stop juz od 3 lat napawa mnie optymizmem i juz nie moge sie doczekac tego dnia. Jesli któras z was ma juz doswiadczenia lotu z malenstwem na kolanach to prosze o opinie..np czy dziecko tez odczuwa strach i czy zmiana wysokosci a tym samym zatykanie uszu nie spowoduje ze Zuzka bedzie marudzic całą drogę??? No i jak ja przezyje bez naszego forum.....siostra nie ma internetu....chyba ze ja namówie do załozenia...? Bedzie mi was brakowac! To jeszcze trzy tygodnie a ja juz sie martwie.... Mamokulfona jakos nie moge uwierzyc ze 10 mies dziecko rozpoznaje kolory...skoro nie umie mowic , no chyba ze pokazuje palcem? Jakos nie zauwazyłam zeby które z naszych prawie juz rocznych dzieci - tu na forum tez posiadało takie umiejetnosci. Moja Zuzia zadnej z opisanych przez ciebie umiejetnosci nie posiada...no moze tylko poza piciem z kubka i to z dziubkiem bo inaczej cała sie oblewa i krztusi. Tak wiec głowa do góry twoja mała jest cudną zdolną dziewczynką i rozwija sie jak najbardziej prawidłowo !!! No i na zakonczenie cos na temat wózka. Ja własciwie odkąd mała dobrze siedzi przerzuciłam sie na zwykłą spacerówke - Bebecomfort. Jest leciuteńka, łatwa do wniesianie na piętro i do wejscia do autobusu czy tramwaju, łatwo sie składa i nie zajmuje miejsca w bagazniku, ma opuszczane oparcie wiec jak mała spi to ma wygodnie.....nie ma daszka i przykrycia na nogi ale jezeli mała jest ubrana i przykryta kocykiem to jest jej naprawde dobrze no i ma jak na dłoni cały swiat....łącznie z niebem. Pozdrawiam wszystkie mamy i malenstwa Ania i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 05.03.04, 12:06 Anes, ale ci zazdroszczę Napewno nie bedzie kłopotów "po drodze". Tyle maluszków lata,że obsługa napewno juz będzie wiedziała jak cię odciążyć. Na forum był chyba ostatnio wątek o podróży samolotem. A co do internetu-zostaw dzieci siostrze i zamelduj się u nas przez jakąś kawiarenkę internetową. Moniko,nie przejmuj się tymi umiejętnościami rówieśnicy twojej Zosi. Jedne potrafią pokazywac kolory inne coś innego. I witam cię w naszym marcowym klubiku A z tym pokazywaniem kolorów to myślę,że jak byśmy bardzo chciały też mogłybyśmy nasze pociechy nauczyć. Skoro potrafią pokazywac paluszkiem "gdzie jest kotek,mama itp" to i można nauczyć pokazywania innych rzeczy,ale pokazywania , a nie "rozróżniania" kolorów. A pozatym każde dzieko ma swój rytm. W książce "Pierwszy rok..." umiejętności dziecka w każdym kolejnym miesiącu są opisane tak : 1.twoje dziecko powinno potrafić...(i tu wymienione) 2.twoje dziecko prawdopodobnie będzie umiało... 3.twoje dziecko być może będzie umiało.... 4.twoje dziecko może nawet umieć... Same więc widzicie jak rozległe są te "normy". A Gabrysia jak ostatnio na wszystkich mówiła "tata" tak teraz na wszystkich mówi "mama".Z czego najbardziej dumna jest Zuzia, że mamą została Ale na kotka woła "miau" (coś w podobie). Dziś rano w "jedyneczce" były kotki i Gabi rozpoznała "miau". Uwielbiam z nią rano oglądać te programy dla dzieci na jedynce, bo siedzi mi wtedy na kolanach wpatrzona w ekran,i mogę ją sobie poprzytulać i powdychać do woli. Bo tak to się nie daje. No chyba że sama się przytula ,ale to są szybkie "moja,moja" i już leci dalej. Jeszcze jak się obudzi to wtedy zaspaną też można ją poprzytulać. Mąż jest teraz na urlopie i on ją wyjmuje z łóżeczka po spanku i przytula, więc ja mam okazje na "jedyneczce". Gabi też od jakiegoś czasu preferuje spanie tylko na brzuszku. Ja wózka głębokiego wogóle nie przerabiałam na spacerowy tylko od razu wymieniłam na drugi wózek (jak miała jakieś 7,8 m-cy). Chicco Pick Up. Jest ok,tylko budka jakaś taka zbyt przewiewna. Mało chroniąca od wiatru po bokach. Oparcie regulowane (trzy pozycje),ochronka na nóżki,pasy. No dobra,Gabi budzimy się ,bo matka się rozgadała. Buziaki dla dzisiejszego jubilata )) Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakulfona Re: dzieciaki marcowe 2003 05.03.04, 12:09 Dziewczyny, jestescie kochane! Dzieki gusi 7, edce 76 i anes 28 za slowa otuchy. Oczywiscie wczoraj pobieglam do lekarza neurologa (cudem zalatwilam ta wizyte) i szczesliwie powiedzial ze to ja nadaje sie do leczenia a nie moja zosina o malym skadinad rozumku. Jak pisalyscie, nie nalezy porownywac, kazde dziecko rozwija sie we wlasnym tempie, a ksiazke o kolorach, ktore niby ma rozpoznawac 11 mczne dziecko lekarz kazal mi wyrzucic lub uzyc jako papier toaletowy. Wiec dzis swieci slonce a ja jestem szczesliwa! A jeszcze niesamowite jest to ze wchodzac na forum patrze a tam watek marzec 2004 - czy to nie niezywkle jak ten czas polecial, ja czuje ze przed chwila urodzilam choc na poczatku czas straaaaaaasznie sie dluzyl. Anes 28 co do samolotu to jeszcze nie lecialysmy z zosina i chyba nie planujemy na razie, ale nie raz widzialam male dzieciatka w samolocie (swiezo narodzone wrecz) i dzieci do roczku to owszem placza przy starcie i ladowaniu, na to trzeba sie przygotowac. po prostu daj malej cukierka do ssania. Edka 76 fotki martusi sa super, sama zaluje ze czegos takiego nie zalozylam - widac dzieciatko miesiac po miesiacu. sama mam mnostwo zdjec kulfona ale nie potrafie ich tu wlozyc (musze to przestudiowac). a patent z linkiem pod spodem do zdjec to juz na pewno mnie przerosnie. pozdrawiam wszystkie mamy, monika (mama zosi, zwanej kulfonem) ps a jak sie nazywa watek w zobaczcie gdzie sa zdjecia Waszych dzieci (marcowych)? Odpowiedz Link Zgłoś
katika0303 Re: dzieciaki marcowe 2003 05.03.04, 21:03 Uff, udało się, Misiu już śpi (ja już prawie, ale jescze chwila z Wami. Trochę sie podłamałam po Twoim liście z rzekomymi umiejętnościami roczniaczków, ale na szczęście też mi to szybko wybito z głowy. Michałek jest raczej powolny w zdobywaniu nowych umiejętności, nie wiem kiedy usłyszę "mama", teraz jest na etapie "o". Ja jestem wcale nie lepsza. Cudem, po wielu próbach udało mi się zamieścić jego na razie jedno zdjęcie ale jak Was tam zaprosić??? Odpowiedz Link Zgłoś
katika0303 Re: dzieciaki marcowe 2003 05.03.04, 21:31 Przepraszam, ale muszę spróbować... Odpowiedz Link Zgłoś
katika0303 Re: dzieciaki marcowe 2003 05.03.04, 21:55 to ostatnia próba (dzisiaj!) Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 05.03.04, 21:57 Bardzo się cieszę, że link Ci zadziałął. Idę oglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 05.03.04, 22:04 Zawsze mówiłam, że Michały to bardzo przystojne chłopaki. A znam kilku. I tym razem reguła się sprawdza. Katika, Twój Michałek jest śliczny i zapowiada się , że rośnie kolejny łamacz damskich serc. Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 05.03.04, 22:08 Wątek ze zdjęciami marcowych dzieciaczków to poprostu "marzec 2003". A o linka się nie martw, na zobaczcie! jest dużo podpowiedzi jak to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Urodzinowo... 06.03.04, 08:55 Drogi Maxio Twoja mama ostatnio rzadko do nas zagląda...pewnie sie przygotowywała do dzisiejszego Twojego świeta! My życzymy ci dużo zdrówka , radości i samych słonecznych dni. Ania i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
ilosternka 1 URODZINY 06.03.04, 17:03 Czesc Mamusie Fakt jest ze zadko zaglądam , a moze zadziej (piszę bo czytam czesciej) Maxio dzis ma urodzinki, wiec wpadlam tylko na chwilke zeby podziekowac za zyczenia. Oczywiscie caly dom gosci, masa prezentow. Najwiekszą frajde mial jednak,z pirwszego boby car,myslalam ze jeszcze jest trovhe za maly na takie autko , ale nie trwalo to dwie minuty jak rozgryzl ten sekret jak sie na nim poruszac. Przy zdmuchiwaniu swieczki najpierw wylal babci kawe , ale to nic. i tak wszyscy mieli ubaw. porobilam mase zdjec , przy najblizszej okazij podesle kilka na zobaczcie. Musze zmykac , bo solenizant domaga sie swoich praw. zegnam i pozdrawiam Ilona mama Maxia Odpowiedz Link Zgłoś
renia.k Re: 1 URODZINY 06.03.04, 20:45 100 lat dla Maxia! Samych radonych dni i zdrówka.... Dawidek nadal nie w najlepszej formie, stracił apetyt, stał sie trochę marudny a wieczorami nawet płaczliwy oby wszystko szybko wróciło do normy. Dziewczyny czy ta zima długo jeszcze tak bedzie nam towarzyszyć? Co prawda takie słoneczne dni jak dzisiaj napełniaja radością i optymizmem ale mnie marzy sie już ciepełko... Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: 1 URODZINY 06.03.04, 21:28 My również dołączamy się do życzeń dla Maxia. Dużo zdrówka i radości. A co do samopoczucia Martusi to okazało się,że to jednak 3-dniówka. Dzisiaj ją obsypało. Więc jeszcze trochę wysypki i mam nadzieję,że wszystko wróci do normy. Anes ale Ci zazdroszczę tej podróży. Niech się Wam wszystko dobrze poukłada. Wypoczywajcie i wracajcie zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_27 STO LAT, STO LAT DLA DAWIDKA!!!! 07.03.04, 12:40 ...NIECH ŻYJE ŻYJE NAM i zeby to była ostatnia chroba w tym roku i niech rośnie na pociech rodziców!! BTW czy już pisałam, że Oskar chodzi? właściwie to żadna nowość, dla większości z Was, ale co tam chwale się Anes super zazdroszczę wyjazdu z tego co słyszałam w samolotach to najgorsze dla dzieci są starty i lądowania - za szybka zmiana ciśnienia. Martusi życzymy zdrówka - my trzydniówkę mamy już dawno za sobą pozdrawiamy asia&oskarek Odpowiedz Link Zgłoś
irma00 Re: dzieciaki marcowe 2003 07.03.04, 13:50 Witam niedzielnie Strasznie fajne to forum, mam nadzieję, że w Kłodzku, w nowym domu, uda się nam założyć stałe łącze. Zarra, dzięki za miłe słowa Widziałam Ciebie i Dzieciaczki na zdjęciach, ale masz fajne dziewczyny, jak tak patrzę, to żałuje, że mam tylko jedną... Co do obiadków, to moja Hanka od miesiąca ma muchy w nosie, na zupę, którą jadła do tej pory (dość zmiksowaną z jarzynami i z mięsem zwykle gotowanprzeze mnie, czasem kupowaną) nie chce spojrzeć, więc próbuję jej dawać inne rzeczy. Ziemniaczki i mięsko, na początku nawet jadła, teraz też nie bardzo chce. Ani kurczaka, ani cielęciny. Czasem udaję mi się jej trochę "wcisnąć" z chlebkiem, ale obiady, to prawdziwa męka. Czytałam tu o jednym z dzieciaczków, który je 300 ml zupki, ja o tym mogę tylko pomarzyć. No, cóż mam nadzieję, że ta niechęć obiadkowa przejdzie mojej córci zanim się wykończę . Jak macie jakieś pomysły na zwiększeenie apetytu obiadkowego (dodam, że inne rzeczy typu serki, jogurty, chlebek z masełkiem, owocki, mleczko itd. Mała zajada dobrze)pomóżcie! Widziałam też zdjęcia córci edki, ale Mała ma fajne włoski . Co do umiejętności dzieci, to zaraz zaczynam uczyć Hankę odcieni niebieskiego, bo wszystkie kolory zna już od paru miesięcy A na serio, to naprawdę nie ma się czym przejmować, to nie jakiś wyścig, a dzieci nie są spod matrycy. Nawet późniejsi geniusze, często bywali w niektórych dziedzinach zapóźnieni. Kończę, bo jak zwykle książka mi wyszła. Jak się nauczę, to dam zdjęcie, na "zobaczcie". Sto lat dla solenizantów, a i rodziców też Aga, mama Haneczki Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 07.03.04, 18:40 Oczywiście sto lat dla Dawidka! Przy okazji czytania o kłopotach Agi z obiadkami dla Haneczki przypomniało mi się jak moja pani doktor mówiła (chyba 3 m-ce temu), żeby nie panikować gdy dziecko po skończeniu roku (albo około tego okresu) zacznie mniej jeść - nawet o połowę. Wtedy przemiana materii stabilizuje się a zapotrzebowanie na kalorie normuje - lub coś w tym stylu. W przypadku Agi to raczej nie to - jeśli Hania inne rzeczy je dobrze. Ale na wszelki wypadek napisałam. Może którejś mami esię przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
aandziula Re: dzieciaki marcowe 2003 07.03.04, 22:08 Witam wszystkich! Na poczatku szybko nadrabiam zaleglosci i przesylam moc zyczen dla naszych malych solenizantow. Marysiu Jeremi, Alu, Adasiu i Dawidku dla was duzo duzo zdrowka i radosci, zeby usmiech goscil zawsze na waszych buzkach. Oczywiscie nie zapomnialam o Maxsi ( po sasiedzku polecialy zyczenia przez gg) Strasznie milo ze marcowych mam znowu przybylo U nas nie ma duzych zmian oprocz tego ze Livia juz coraz mniej raczkuje .Ale nie siadczy to o tym ze zaczla chodzic o nie, ona po prostu wpadla na sposob i chodzi na kolanach. Chyba jej tak wygodnie bo raczki ma wolne. Smiejemy sie z niej ze jest mala cierpietnica. Co do obiadow to Livii glownym daniem jak na razie jest zupka mojej wlasnej roboty ale oczywiscie kiedy my jemy to ona przewaznie tez chce i zawsze cos dostanie na drugie danie. Zazwyczaj jest to ziemniaczek z mieskiem i warzywami. No chyba ze wczesniej zjadla bardzo duzo zupki to juz nie jest zainteresowana. Ale zauwazylam ostatnio ze Livia wypija mniej mleka. Ciekawa jestem ile mleka wypijaja wasze maluchy? Wogole ustalila sobie jakby porcje, bo jak wiecej nie chce to wypluwa czego do tej pory nie robila. Chyba by sie zgadzalo to co powiedziala pani doktor od Martusi. Na razie tyle. Jeszcze tylko chce napisac ze przegladam wszystkie fotki i jestem zachwycona jak piekne i sodkie sa nasze dzieciaczki. Pozdrawiamy Ania i Livia. Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003 08.03.04, 09:04 Przesyłamy zaległe życzenia - Adasiowi, Maksiowi, Dawidkowi i dzisiejszemu solenizantowi Kosmie - dużo zdrówka, uśmiechów i samych miłych niespodzianek!!! Dziewczyny napiszcie proszę jak przeżyłyście (i dzieciaczki) ten dzień. My nasze święto będziemy obchodzić w przyszły weekend i to cały bo mamy przyjezdnych gości. Oczywiście Lenka nie potrafi dmuchać świeczki i zupełnie nie wie o co chodzi z tym dmuchaniem. Napiszcie czy coś wymyśliłyście specjalnego dla dzieci (np. tort, który solenizant mógł spróbować). Kiedyś zastanawiałam się czy Lenka nauczy się chodzić do swoich urodzin i no i proszę biega już nie zważając na przeszkody. Teraz córcia ma faze na czytanie książeczek i ogładanie zdjęć w albumie. Przynosi książeczki i każe sobie opowiadać co jest na obrazkach, oczywiście ona przewraca kartki i pokazuje poluszkiem mówiąc "tio tio". Z jedzeniem u niej jest różnie. Ja niestety w tygodniu nie gotuję sama zupek bo nie mam czasu (pracuję i jestem w domu po 17.00 a potem to wolę się z małą pobawić) i Lenka je ze słoiczka. Generalnie wcina je chętnie, gorzej jest z kaszką - nie zawsze ma na nią ochotę. Natomiast jak my jemy obiad to Lenka bardzo chętnie nam towarzyszy i zawsze coś tam jej musze dać (ziemniaczki, warzywa, mięsko). Do tej pory dawałam jej ciemne pieczywo ale zaraz skończy roczek to chyba mogę juz robić jej kanapeczki z białego chlebka? Lenka jeszcze na dzień dobry, dobranoc i powitanie z pracy przytula się do piersi więc nie wiem ile ona tego mleka w sumie wypija. Anes - fantastyczna sprawa z tym wyjazdem, na pewno wszystko będzie dobrze. Zazdroszczę Ci - też bym chętnie gdzieś wyjechała, może być na krótko (chociaż na tydzień) i niedaleko (nawet 100km). Mam nadzieję, że uda nam się wyjechać na weekend majowy. Dołączam się do opinii Kasi - że Michały to przystojne chłopaki - i dodam jeszcze, że to fajne chłopaki, wiem co piszę bo ma w domu jednego A synuś Katiki jest śliczny. Pozdrawiamy wszystkie mamusie i dzieciaczki Aga i Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003 08.03.04, 09:11 I jeszcze jedno - zapomniałam o dzisiejszym, święcie. Wszyskim dziewczynom małym i dużym samych słodkości. Aga i Lenka PS A ja tam wykorzystuję każdą okazję żeby poświętować! Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 08.03.04, 08:21 Na początek życzenia: - spóznione dla Dawidka- niech to choróbsko szybko minie,duzo zdrowia i usmiechu na kazdy dzien !!! - dzisiejsze dla Kosmy - zdrówka , radosci i zebys czesto odwiedzał Polske i traktował ja ja swój dom !!!! - no i wsztstkim kobietkom...tym duzym (mamusiom)i tym mniejszym (córóniom)w dniu naszego swieta by nasze marzenia spełniły sie choc w 50% !!! Z wyjazdu bardzo sie rzeczywiście ciesze, i nie moge sie doczekac. Podrózy samolotem troche sie boje, nie ukrywam - ale to w koncu tylko 2 godz wiec napewno dam sobie rade. Oczywisci poszukam jakiejs kawiarenki z internetem i postaram sie wam opisac wrazenia. Co do jedzenia to Zuzie odrzuca tylko od maleka i kaszek. Nie ma mowy zeby jadła kaszke z talerzyka lub napiła sie mleka z butelki.....tylko jak juz pada i jest spiaca lub w nocy w pół snie. Natomiast nadal chetnie je zupki, jogurty i serki. No i mała chce byc coraz bardziej samodzielna, chce zeby jej dawac łyzezke i wydelczyk i chce jesc sama. Postanowiłam pozwalac jej czasem na nauke tego trudnego fachu....efekty niebawem na zobaczcie. No i ciagle chce sie ubierac, jakikolwiek napotkany ciuch czy scierka wszystko zakłada na głowe lub na szyje. A dzis złosciła sie bo chciała włozyc slkarpetke na noge i nie potrafiła....ech co one tam w tej małej główce mysla....tyle obserwacji.....tylko jak je wcielic w zycie.....jak to wszystko takie trudne!!! Koncze bo znów sie rozpisałam. Pozdrawiamy wszystkich - Ania i Zuzia Ps.Edka,zdjecia sa super i coraz czesciej zastanawiam sie na stworzeniem takiego Zuzi. No a Martusia jest cudna. Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 08.03.04, 08:25 Znów zrobiłam bład...miało byc rzecz jasna "córunie" Przepraszam Ania Ach i jeszcze gratulacje dla Oskarka - witamy w gronie chodzacych ! Odpowiedz Link Zgłoś
trapet Re: dzieciaki marcowe 2003 08.03.04, 14:49 Witam wszystkich po dluzszej nieobecnosci (bylam w delegacji w Houston), I przesylam najserdeczniejsze zyczenia marcowym jubilatom )!!!! Dziekuje tez w imieniu Kosmy za zyczenia skladane tutaj. Wrocilam z tych Stanow akurat na czas na urodziny mojego Kosmusia. Przezywam dzisiaj szok - nie wiem kiedy minal czas, juz rok od porodu! Kiedy to bylo? Wydaje sie ciagle ze wczoraj... czas strasznie szybko ucieka, wiec trzeba korzystac z kazdej chwili poki nasze malenstwa sa takie male. Anes, ja duzo latam samolotami, a przed Swiatami przywiozlam Kosme do Polski, tez samolotem. Lecielismy nawet z dwoma przesiadkami! (tak wyszlo), i mmusze ci powiedziec ze Kosmus znosil to... lepiej niz ja! Nawet przy starcie/ladowaniu nie plakal, w ogole nie plakal. Bawil sie oparciem fotela przed nami oraz pluszowymi zabawkami ktore dostal od stewardesy. W ogole byl spoko. Pospal tez troche przytulony do mnie. Nie bylo ZADNEGO problemu. U wiekszosci linii lotniczych, do 2 lat dzieci podrozuja za darmo na kolanach rodzicow. Tak ze nic sie nie boj, bedzie dobrze. Pisalyscie o jedzeniu, otoz Kosma od pewnego czasu zdecydowanie odmawia jedzenia zupek mielonych (jarzyny + miesko) w postaci papki. Dlatego przerzucilismy sie na jedzenie typu "drugie danie": wlasciwie je to samo co my, tylko drobno posiekane (mieso lub rybe, jarzyny, ziemniaki,..). Sam chce wkladac raczka do buzi! Je bardzo dobrze. Owoce (rozgniatane widelcem) i bialy serek je dobrze od zawsze (na podwieczorek). Ktos pytal czy i ile mleka. Kosmus dostaje rano zaraz po obudzeniu i wieczorem po kapieli (tuz przed zasnieciem) cala butle mleka modyfikowanego (ok. 300ml) i najczesciej wypija ja do dna! (lub troche zostawia, czasami). Ogolnie raczej dobry z niego jadek. To tyle od nas. Trzymajcie sie wszyscy cieplutko. Do przeczytania Ola Mamusia Kosmusia Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 08.03.04, 15:24 Zdrówka,szczęścia,słoneczka,samych pogodnych i uśmiechniętych dni )) Kosmie i poprzednim jubilatom Dawidkowi i Maxiowi życzy Gabrysia z mamą )) Wam mamusie z okazji Dnia Kobiet samych radosnych dni Oskarku,gratulacje z okazji pierwszych kroczków !!! Gabrysia stoi pewnie i potrafi zrobić jeden kroczek jak bardzo chce czegoś dosiegnąć. Ale przemieszczanie nadal najpewniejsze na czworakach. U nas pojutrze na zdmuchnięcie świeczki przyjdą babcie, a większe przyjęcie z całą rodziną w sobotę. Na sobotę tort zrobi moja mama, a na środę ja...hm... niewiem czy zrobić jakieś delikatne ciasto i w to świeczkę, czy torcik jakiś (biszkopt przekładany "czymś"-tylko czym ?). Kupnego bym nie chciała chyba. A wy jaki robiłyście, lub macie zamiar zrobić? Co do "baby-car" Maxia: My też chcemy Gabrysi kupić taki samochodzik (odpychany nóżkami). Zuzia dostała taki od nas na 1 urodzinki i to był jej ukochany "motorek" do 3 roku życia i dłużej. Jeszcze nie umiała chodzić, a już na nim jeździła. Chodzić zaczęła jak miała rok i 3 m-ce. Co do mleczka- Gabi wypija butle rano i wieczorem (albo wieczorem kaszkę na Bebilonie) po 210 ml. Oprócz tego zjada serek (Bakusia). Niewiem właśnie czy rocznemu dziecku to wystarcza. Ale myślę ,że tak. Może znacie jakieś mądre tabele żywieniowe? A jak z nocniczkiem? Czy tylko Martusia zna to "urządzenie" ? Gabi dostanie nocnik na urodziny więc za chwilę rozpoczniemy nocniczkowa edukację. Idę pooglądać zdjęcia Martusi i Michałka. Może na naszym wątku coś się nowego pojawiło ? Ja napewno dorzucę po urodzinkach. pozdrawiam was mamusie i buziaczki dla roczniaczków Odpowiedz Link Zgłoś
renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 08.03.04, 21:48 Witajcie! Wszystkiego co najlepsze i najradośniejsze dla Kosmy!!! A dla Was drogie kobiety spełnienia marzeń!!! Dziękujemy za życzenia Samopoczucie a co za tym idzie i nastrój u mojego Roczniaka o niebo lepszy niż przez ostatnie dni. Wczoraj Dawidek w gronie rodzinki licznie zgromadzonej świętował swoje pierwsze urodziny - był zadziwiony, zaciekawiony i oczarowany wszystkim co sie działo. A gdy już "zdmuchnął" świeczkę i rozpakował prezenty wział mnie z ręke i zaprowadził do innego pokoju by tam sie bawić - goście przestali go interesować. Oskar, jak ci się podoba samodzielne tuptanie?? Teraz to dopiero rodzice zobaczą na co Cię stać Ania ale Ci dobrze z tym wyjazdem...Zuzia napewno podróż zniesie super, dzieciaczki lubią nowości...nic się nie martw, baw się dobrze i zagladaj tu do nas !! I mnie się marzy się jakiś wyjazd. Już drugi sezon bez nart za rok zapewne bedę musiał na nowo uczyć się wszystkiego. O tym obniżonym apetycie u roczniaków też coś czytałam (jak znajdę to wkleję) A może jutro napisze coś więcej jak wyglądała wczorajsza impreza i słówko o torcie... Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
katika0303 Re: dzieciaki marcowe 2003 08.03.04, 22:00 Przyłaczamy się do życzeń dla jubilatów (Misiu właśnie o nich śni)! Życzymy samych dużych samochodów, pięknych lal i udanej zabawy. Sami mamy lekką tremę jak pomyślimy co nas czeka. Nauka dmuchania skończyła się gdy Misiu zgasił siweczkę rączką (na szcz escie zrobił to bardzo szybko i raczej nie poczuł bólu tylko na jego buźce wymalowało się ogromne zdziwienie). Oczywiście znakomicie wychodzi mu dmuchanie gdy ma przed sobą łyżeczkę z kaszką. O tak! Nie wiem co o tym wszystkim myśleć ale kaszkę Michałek jada dwa razy dziennie: rano ok. 8 godz. i wieczorem przed kąpielą. Przed niesiącem jadł jeszcze ok. 150 ml kaszki, ale po tym jak był chory je tylko 120 ml dwa razy dziennie więc o wiele mniej niż inne dzieciaczki. Nie lubi jogurtów, czasami przy mnie zje actimelka i to bardzo mało. Babcia (pediatra) śmieje się z niego, że jest prawdziwym mężczyzną, bo najlepiej mu "wchodzą" ziemniaczki i chlebek, mięsko oczywiście i różne sałatki. Od niedawna rozsmakował w przekąskach: krakersikach, biszkopciakach (trochę mniej), ciasteczkach, a wczoraj zjadł cztery ptasie wedlowskie waniliowe mleczka (bez czekolady) czym nas bardzo rozbawił, a dopiero później przyszła refleksja, co my właściwie robimy. No ale jak się widzi te głodne oczy... Torcik! - Myślę że biszkopcik z masa budyniową będzie odpowiedni??? Michał uwielbia budynie, galaretki, kisielki. Samochodzik też już ponoć babcia kupiła (ha ha) Chciałabym zobaczyć te wszystkie dzieci na swoich nowych maszynach! A nocniczek, no cóż. Misiu dostał na swoje 6 miesięcy i od tamtej pory siedzi na nim codziennie i nawet to lubi, oczywiście nie woła nic z tych rzeczy ale się też nie boi itp. Jescze raz pozdrawiam wszystkie maluszki życzę dobrej nocy i spadam do moich mężczyzn (dzień kobiet, dzień kobiet niech każdy się dowie...) pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 08.03.04, 23:15 Czesc Kobitki Z okazji naszego swieta zycze wam wiele usmiechu na codzien i jak najwiecej radosci z naszych pociech. Za wszystkie zyczenia dla Maxia dziekuje, az niemozliwe ze to juz rok minol jak przyszedl na swiat ( jak ten czas strasznie szybko leci). Maxiu zasuwa po calym domu , nie ma dla niego przeszkody, wspina sie na wszystkie dostepne dla niego meble i nie tylko.Dzis poraz pierwszy nasz kot podlapal mu troche raczke , myslalam ze ten fakt sprawi ze nie bedzie juz go wiecej zaczepial , ale ten nic tylko spojzał na reke pogrozil kotu , powiedzial ty ty i dalej go zaczepia. Troche sie boje (bo dla niego kazdy pies i kot to jak zabawka , poprostu rosnie wsrod nich)jak mu to wytlumaczyc ze nie kazdego psa mozna ciagnac za ogon , moza jak troche dorosnie to to zrozumie. Co do jedzenia to nie ma z nim wiekszych klopotow, je to co my i oprocz tego najpierw rano wypija porcje mleka i przed spaniem porcje kaszki mlecznej , czego nie lubi to jajko , sprobowalam mu dac troszke gotowanego jajka z chlebkiem ale od razu pluje. To narazie jedyny wyjatek w jedzeniu. Co mnie tez jeszcze martwi , ze straszny z niego kinoman. Podczas reklam nikt nie moze mu zaslaniac ekranu, bo bedzie awantura, ale mysle ze to mu przejdzie. to tyle na dzis pozdrawiam jeszcze wszystkich bylych solenizantow i tych ktorzy beda miec urodzinki w najblizszych dniach. Ilona i Maxiu Odpowiedz Link Zgłoś
irma00 Re: dzieciaki marcowe 2003 09.03.04, 19:20 Hej, hej, Ja niby nie jestem panikarą, ale zaczynam się o moją dziewoję martwić (ja znowu o tym samym może pod wpływem, właśnie przeczytanego, wątku o niejadkach. Jak tak dalej pójdzie, to moja Hanka zostanie wegetarianką. Od miesiąca już o zupie nia ma nawet mowy, a i mięsko coraz trudniej, bez względu na rodzaj, jej wcisnąć. Dzisiaj dałam jej i sobie na luz i na obiadek dostała ryż z jabłkami i cynamonem, jadła, aż uszy jej się trzęsły, a mnie, miód się po sercu rozlał. Co ja bym dała żeby ona tak mięsko i jarzynki jadła. (edki, dzięki W związku z moimi obawami mam pytanie: ile ważą Wasze pociechy? Hania, jak miała 11 miesięcy, ważyła 9300. Od początku była drobniutka i dość długa (po tatusiu), nasz pediatra mówił, że jest zdrowa i w normie, i po prostu ma taką figurę . Dodam, że jest, od początku właściwie, takim "żywym sreberkiem". O, a z urodzinowych spraw (impreza pojutrze, to ja szykuję mojej solenizantce huśtawkę (taką przykręcaną do sufitu), babcia taki domek z materiału, a wujek chyba samochód, którym większość dzieciaczków, albo już jeździ, albo wkrótce będzie. Trochę nam smutno, bo tata jest daleko i kontakt będzie pewnie tylko telefoniczny, ale już niedługo się zobaczymy. A tak na marginesie (w związku z naszą przeprowadzką) szkoda, że żadna z Was nie mieszka w okolicy Kłodzka. O, i jeszcze jedno. Dzisiaj, po raz pierwszy ubrałam Hani takie normalne buty z twardymi podeszwami, co wprawiło ją w lekkie osłupienie, z jednej strony chciała je natychmiast ściągnąć, a z drugiej próbowała dreptać, wyglądała strasznie dorośle moja pannica. Serdeczności dla solenizantów Aga, mama Hanki Wegetarianki Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 09.03.04, 23:59 Irma moja Gabi była ostatnio ważona i waży 9050. Długa nie jest(niewiem ile ma ,bo nie mierzyli), ale jest w środeczku "siatki centylowej" czyli norma jak najbardziej. Katika "mma-ma" musiało brzmieć cudnie )) A ja już tort zrobiłam -Rafaello(czyli budyń przekładany krakersami-pyyyychaaa). Zuzia (dla niewtajemniczonych-moja starsza 9 latka) specjalnymi pisakami narysowała jedeneczkę i pięknie przyozdobiła. Samochodzik kupiony.Taki dziewczęcy. Jeszcze dziś (też w ramach urodzinowego prezentu) położyliśmy Gabrysi w jej malutkim pokoiku tapetę (śliczną w misie). Jejku,wiecie jak ona się cieszyła )) Pokazywała misie paluszkiem i się śmiała. Ale radość Też założyliśmy jej dziś butki, chodzi w nich w sumie nawet pewnie (narazie trzymajac się mebli itp.) Irma, może zrób Hani zupkę z mięskiem jakoś innaczej niż zwykle, o innym smaku? Dodaj coś czego jeszcze nie jadła. Ja dziś Gabrysi zrobiłam warzywka standardowe plus buraczek,natka (zmiksowane) i kurczak Gerbera. Zajadała się aż miło i nawet sama z siebie głaskała się po brzuszku i mówiła "mmmm". Ale miło Tyle na dziś,pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
aamo Re: dzieciaki marcowe 2003 - życzenia 10.03.04, 00:05 Witam widzę, że tylko ja nie mam czasu na pisanie. Ciągle brak czasu! To chyba jakaś choroba... Solenizantom z pierwszej dekady: Marysi, Joasi i Roksance, Jeremiemu, Ali, Adasiowi, Maksiowi, Gabrysi, Dawidkowi, Kosmusiowi oraz Marcysiowi (mam nadzieję, że nie pominęłam żadnego dzieciaczka, jeżeli tak to przepraszam), życzymy z Wojtusiem dużo zdowia, ciągłego uśmiechu oraz radości! STO LAT ROCZNIAKOM! Rosną te nasze pociechy! To już rok odkąd Wojtusiek jest z nami. Daje nam wiele radości i uczy nas jak cieszyć się z drobnych rzeczy. Ostatnio z Wojtusia zrobił się mały złośnik. Pokazuje swoje niezadowolenie, gdy mu czegoś zabraniamy, ale wtedy przytulam Go i pokazuję Mu coś "dozwolonego". Najfajniesze są ostatnio oczywiście szafki i szuflady, które uparcie otwiera (teraz to tylko już u dziadków). Zamomtowaliśmy ograniczniki z Ikei, są świete, ale Wojtusiowi nie spodobały się za bardzo Doczytałam się w postach, że piszecie skąd jesteście. My od dwóch lat mieszkamy w Dobieszowicach, koło Piekar Śląskich. Kasia i Martusia są z Katowic, pozdrawiamy sąsiadki! na razie tyle, serdecznie pozdrawiam Agata i Wojtuś Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 - życzenia 10.03.04, 07:17 Dla wszystkich solenizantów, którym przez roztargnienie nie złożyłam życzeń i oczywiście dzisiejszej szanownej solenizantce Gabrysi - głośne STO LAT!!! Niech dzieciaczki zdrowo i szczęśliwie rosną. Bez trosk, smutków i łez. A jutro wielkie święto Hani. Jak tam Aga, jest już mały stresik? Bo nam został jeszcze tydzień a ja już się denerwuję. Jak przed egzaminem. Co do tortu - to kupny. Ostatnio nie wiem gdzie ręce włożyć, za co się zabrać. Goście na tydzień przyjadą. Mam już małą newówkę (jak wspominałam). Więc o pieczeniu ani nie myślę. Obiadki Marta ciągle ze słoiczka. Zjada gdy ją czymś zajmę. Musi mieć coś ciekawego do oglądania w rączkach - wtedy szeroko otwiera paszczę A złośnica też okropna. Już na pierwsze "nie wolno" w ryk. I to jaki. Krzyczy, piszczy. Nie wiem co to będzie w kościele. Zazwyczaj śpi lub zwiedza tyły kościoła. Ale przodu w pierwszej ławce - aż strach pomyśleć. Niuńka się obudziła - pora kończyć. No i czas już do pracy. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 - życzenia 10.03.04, 07:20 Aga i Wojtuś - cieszę się bardzo, że jesteśmy sąsiadami. Trochę kilometrów między nami jest, ale to naprawdę niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003 - życzenia 10.03.04, 09:35 Grabrysiu i Marcysiu - wszystkiego naj... naj... wam życzymy, rośnijcie zdrowo i radośnie i niech każdy wasz dzień będzie tak piękny jak dzisiejsze święto. Dziewczyny ja też jestem ze Śląska. Co prawda od 14 lat mieszkam w Warszawie ale 20 lat spędziłam w Bytomiu i bardzo lubię jeździć do mojego rodzinnego domu. Aniu (mamo Livi) pisałaś, że też pochodzisz z Bytomia, może mieszkałyśmy w tej samej dzielnicy? Zarra, zazroszczę Ci wypiekowych talentów. Ja jakieś jedzonko dobre to potrafię zrobić ale co do ciast to nie powinnam nawet próbować bo nigdy mi nic nie wychodzi. Dlatego też tort zamawiam w cukierni. Napisz proszę jaka reakcja była Gabrysi na samochodzik bo my właśnie zastanawiamy się nad kupnem dla Lenki. Teraz jestem bardzo podekscytowana roczkiem Lenki, dawno się tak nie denerwowałam, chyba rok temu Dla mnie był to piękny dzień i wspominam go bardzo mile, chyba dlatego, że wszystko poszło bardzo sprawnie i bez żadnych komplikacji. A przez ten rok ta kruszynka się tak zmieniła! Lenka teraz waży ponad 11 kg i mierzy ok. 84 cm. Ale ona zawsze była duża, w górnej granicy normy lub troszeczkę ją przekraczając. Nasza pediatra twierdziła, że gdyby nie to, że jest na piersi (przez 6 miesięcy tylko pierś, bez dokarmiania) to trzeba by było jakąś dietę jej zastosować Mniej więcej od 8 miesiąca waga jej się ustabilizowała i nie rośnie już tak w zastraszającym tempie. Natomiast to, że jest pulpecikiem zupełnie nie wpływa na jej sprawności ruchowe - często zachowuje się jak torpeda, szybko biega i wszędzie wejdzie. A jak wasze dzieci reagują na swoich rówieśników? Moja Lenka ma rzadki kontakt z rówieśnikami i bardzo ciekawa jestem jak to będzie bo na urodzinki przyjedzie do niej kolega (o dwa miesiące starszy). Ostatnio jak się z nim widziała (w grudniu) to wydarła mu smoczek z buzi i wsadziła do swojej, chociaż sama nie używała smoczka (ale nie dlatego że nie znała tylko nie chciała). Teraz jak jest na spacerze i widzi dzieci to cały czas do niech coś mówi i wyrywa się, z jej zachowania wnioskuję że chyba lubi dzieci, w każdym razie zwraca na nie dużą uwagę. No dobrze troszkę się rozipsałam, wracam do pracy. Zatem życzę wszystkim miłego dnia! Aga i Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Urodzinowo 10.03.04, 10:09 Sto lat sto lat niech żyją żyją nam : Gabrysia i Marcyś !!!!! Zdrówka i samych słonecznych dni życzy wam Zuzia z mamusią. U nas urodzinki za 2 tyg...a ja ciagle nie mam prezentu. I nawet pomysłu na prezent. U nas wszystko juz jest.....w koncu brat jest tylko 1,5 roku starszy....no moze tylko brak - miejsca na nowe zabawki, które i tak po dwóch dniach ida w kąt! Musze wybrac sie na zakupy , moze mi poprostu cos wpadnie w oko. Ciagle mysle o wyjezdzie i o tym co ze soba zabrac na te 2 miesiace...w koncu w Anglii nie ma juz dawno zimy, no i jeszcze bedzie cieplej a i mała urosnie.... Musze zabrac jakies lekarstwa...witaminy...moze kaszki....sama nie wiem. No i co na te podróz ...zeby wysidzieli spokojnie te 2 godziny lotu.....? Co do tematu wagi to tak dawno nie byłam z mała u lekarza ze nawet nie wiem ile waży, chyba jak sie obudzi zwaze ja na zwykłej wadze łazienkowej. U nas butki przyjeły sie juz dawno, zreszta musiały bo mała nie bardzo chce siedziec w wózku i zaczełysmy spacerowac pieszo. Edka a co Kościoła to jezeli Zuzia nie zasnie mi po drodze to potem juz nie ma zmiłuj sie, tylko chodzenie na tyłach ...Mam teraz juz dwójke takich chodzacych.....a ludzie sie na nas gapia ze az czasem załuje ze przyszłam z nimi a nie na raty z mezem. Nie ma sie co łudzic jezeli dziecko jest ogólnie żywe to moze w okolicy 4 roku zycia dopiero pojmie ze w Kosciele trzeba stac czy siedziec spokojnie a nie spacerowac i dotykac wszystkiego co oczy widzą. Koncze i pozdrawiam wszystkich Ania i dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: Urodzinowo 10.03.04, 14:45 Witam wszystkie e-mamy! Na początek przeprosiny. Taki ważny miesiąc, a ja nie odzywałam się przez dwa tygodnie. Składam więc wszystkim dzieciaczkom i ich mamom najserdeczniejsze życzenia z okazji urodzin tych marcowych Baranków. Boże jak ten rok szybko minął. To niesamowite. Jeszcze niedawno przystawiałam małego do piersi non stop, a dzisiaj nie pamiętam już jak to jest....Zostało mi do przeczytania chyba ze 30 zaległych postów. Widze ze po długiej nieobecności odezwała się Ilona. Anes, gdzie ty się wybierasz? Do Anglii? Szybko zabieram się więc do czytania, bo widze ze jestem daleko z tyłu. Witam też wszystkie nowe mamy. I ostatnia wiadomość na dzis: Mateusz zaczął chodzić (wprawdzie z podtrzymywaniem, ale dla mnie to i tak kamień milowy, zważywszy na jego dolegliwości)pozdr mami Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: Urodzinowo 10.03.04, 19:57 Bardzo przepraszam, że w tych życzeniach pominęłam Marcysia. Ale na szybko zajrzałam do pierwszej listy Asi. Marcysiu - Martusia i jej mama przesyłają Ci najgorętsze życzenia urodzinkowe. Bądź zawsze zdrowy, uśmiechnięty i radosny. Nareszcie kupiłam Martusi prezent. Pomysł podsunęła mi któraś z mam. Dzięki. A jest to huśtawka. Mam nadzieję, że jej się spodoba. Muszę tylko tatę pogonić,żeby haki zamontował. Co do wagi to obecnie Marta waży ok. 10 kg. Wzrostu nie znam ale ubranka nosi na 80 cm. To chyba standard. Dowiem siędokładnie jak pójdziemy na szczepionkę (13 m-c). żegnam się już bo pora kąpania. Odpowiedz Link Zgłoś
patibobo Re: dzieciaki marcowe 2003 10.03.04, 15:12 heja, trochę mi głupio ponieważ chciałam wejsć na ten wątek a zrobiłam taki sam oddzielnie!!!!przepraszam. moze teraz zrobiłam dobrze? zpróbuję i jeszcze raz zacznę. Odpowiedz Link Zgłoś
patibobo Re: dzieciaki marcowe 2003 10.03.04, 15:24 przepraszam za zamieszanie, mam na imię monika, opisałam w pierwszym liscie mojego synka patryka, myslę ze nie bede powtarzać się tylko prosze was zagladnijcie na nowy watek o tej samej naziwe co wasz i jeszcze raz sorry za powtórzenie ale ja jestem trochę rozrzepana! jeszcze dodam że mieszkamy w Suwałkach, ja pracuję a jak jestem w pracy patrykiem zajmuje sie tata albo na zmianę któraś z babć. od dawna was czytam i bradzo to lubię, dużo informacji mi pomogło, rozśmieszyło albo naprowadziło na coś nowego. oglądnęłam wasze dzieciaczki i doszłam do wniosku ze wszystkie marcowe są cudo!! aha- pati jest spod znaku Ryb(jak ja!) ma urodziny 16 a ja 19(kończę 30lat!!!)a imieniny następnego dnia z czego pewnie nie będzie się cieszył w przyszłości! myslę ze bedę się częściej odzywać i dołączę niedługo zdjęcia patryka. pa pozdrawiam was naprawdę serdecznie i z sympatią! heja Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 11.03.04, 00:29 Dziękujemy za życzenia i życzymy Marcysiowi dużo zdrówka i radości. Dzień się kończy. Minął bardzo szybko. Gabrysia o 11.08 (kiedy rok temu wyszła na świat) dostała od nas tysiąc buziaczków,życzonka i prezent-samochodzik. Baaardzo jej sie spodobał. Nie bała się na nim odrazu usiaść i jeździć. Samochodzik jest super. I ładny i zgrabny i wydaje przyjemne dźwięki (ja je nazwałam "Teletubisiowe"). Zuzia narysowała Gabi śliczną laurkę,Gabi ją oglądała ze wszystkich stron i wrzeszczała kiedy Zuzia jej zabrała żeby mi pokazać. Przystosowanie domu na przyjęcie gości zajęło nam pół dnia Ok. 17 przyszły babcie,były prezenty, sto lat i tort. Gabrysia zdmuchnęła świeczkę czym nas zdziwiła ,bo dmuchać potrafi,ale jak ostatnio ćwiczylismy ze świeczką to chciała ją koniecznie złapać, a dmuchać nie chciała. No ale udało sie, świeczka zdmuchnięta Wystroiłam Gabi w piękną sukienkę i już na początku imprezy trzeba było ją zdjąć, bo....oblałam ją (JA!!!) soczkiem (źle dokręciłam kubeczek). Tort wyszedł mi okropnie słodki,ale Gabrysi bardzo smakował. No i minął roczek. Jeszcze mieliśmy nadzieję,że go "przejdzie"(chociaż jednym symbolicznym kroczkiem), bo już naprawdę by mogła A wczoraj mieliśmy z mężem wieczór wspomnień (dot.urodzin Gabi), po raz pierwszy dokładnie dowiedziałam się jak odbywało się (i gdzie) "pępkowe". He,he Mateuszku , gratulacje!!! No i widzisz Mami jakiego masz sprawnego synka )) W sobotę czeka mnie większa impreza,ale to już na szczęście mama się tym głównie zajmie (jak wyzdrowieje). Mąż tego dnia będzie pracował od świtu do nocy Dlatego dziś byli goście z jego rodziny. Pozdrawiamy )) Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003-życzenia 11.03.04, 07:16 Dla Hani i Pawełka (chociaż go nie znam i mama już się nie pokazuje) STO LAT!!! Ogromnych prezentów, wielkich radości, uśmiechu na buźkach i jak zawsze dużo zdrówka. Mati - gratulacje. Widzę, że dołączyłeś do Oskarka. Mami, a tak się martwiłaś. Trzeba sobie zawsze powtarzać, że nasze dzieciaczki są wspaniałe, cudwne, zdolne itp. Czasami o tym zapominam. Ale to działa gdy ma się jakieś zmartwienia. Jak dzieci będą miały po parę latek, to która z nas będzie pamiętać, że jedno zaczęło wcześniej mówić czy chodzić od drugiego. Wszystkie będą mówiły i chodziły. A my pewnie będziemy miały inne zmartwienia na głowie (dotyczące oczywiście naszych dzieci) Ale mnie wzięło na refleksje. To chyba wszystko przez ten stres roczkowy. Gratulacje dla Gabrysi za zdmuchniętą świeczkę. Marta pewnie tego nie zrobi bo teraz wogóle nie kwapi się do dmuchania. Miała tylko tydzień dmuchania i na tym koniec. Ale co tam - kiedyś przecież zdmuchnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003-życzenia 11.03.04, 08:59 Hani i Pawełkowi przesyłamy 1000 buziaków urodzinowych, życzymy zdrówka i uśmiechów. Mami - bardzo cieszymy się z pierwszych kroczków Mateuszka, za niedługo nie będziesz mogła za nim nadążyć. Pozdrawiamy wszystkich Aga i Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Urodzinkowo... 11.03.04, 10:02 Pawełkowi i Hani w dniu ich święta składamy serdeczne życzenia : zdrówka , radości i duzo dużo prazentów !!! Asia 27 nawet nie wiesz jak nam ułatwiłas zycie tym dziecięcym zestawieniem, mozemy łatwo sprawdzic kto którego dnia ma urodzinki i nie szukac po wszystkich postach !!! W imieniu wszystkich jeszcze raz dziekuje !!! Mati - GRATULACJE !!! Jestes super facet !!!A mama sie tak o ciebie martwiła....widac dobrze nad tobą pracuje i pieknie ćwiczy ze robisz tak piękne postępy !!!! Witam nową mame(patibobo) i Patryczka !!! Fajnie ze nas przybywa!!! Zważyłam wczoraj Zuzie na zwykłej wadze....niewiele ponad 9 kg....ale do lekarza i tak musze sie wybrac w przyszłym tygodniu by ja obejrzała przed naszym wyjazdem, przepisała co trzeba i doradziła co zrobic ze szczepionką....przesunie nam sie o miesiąc..... Mierzyłam tez małą przy ścianie ma dokładnie 74 cm...chyba raczej mała....ale ubranka tez juz kupuje na 80cm. Mam pyszny przepis na torcik i bardzo łatwy, nazywa sie Rafaello i smakuje jak czekoladki Rafaello. Podaje przepis moze któras z mam skorzysta.... W tortownicy pieczemy zwykły biszkopt: 3 jajka, 3łyżki mąki, 3 łyżki cukru i pół łyżeczki proszku do pieczenia.Upiec wystudzic. Masa: 2 kartoniki smietanki słodkiej 30% (2x 200 ml), 3 śnieżki, pół tabliczki czekolady białej, 10 dkg wiórek kokosowych. Mikserem lub malakserem ubić smietane ze śniezkami na puszystą mase. Roztopic czekolade ostudzic i dodac powoli mieszając do masy. Wsypac kokos zostawiając odrobine do posypania na wierzch. Delikatnie wymieszac. Przełozyc do tortownicy na biszkopt, posypac resztą kokosu i włozyc do lodówki. Wychodzi super, wszystkim smakuje , no chyba ze ktoś nie lubi kokosu lub dba o linie !!! A propos dbania o linie dzis mam juz trzeci dzien diety (kopenhaskiej)a przewidziana jest na 13 dni...jak ja to wytrzymam ?!?!?! Ale musze bo juz nie moge na siebie patrzec! Pozdrawiamy wszystkich Ania i Zuzia ps. Kupiłam Zuzi prezent(choć marzył o tym jej brat), któras mama podpowiedziała, taki domek w kształcie namiotu. Tylko gdzie my to rozłożymy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_27 Re: Urodzinkowo... 11.03.04, 21:55 Wszystkim solenizantom tym bieżącym i zaległym, czyli:Hani, Pawełkowi, Gabrysi, Marcysiowi, Kosmusiowi i Dawidkowi śpiewamy z Oskarkiem radosne STO LAT, STO LAT niech zyją nam zdrowo!!! A co do tematów to w skrócie odpowiadamy: 1. buty - a owszem tak od jakiegoś miesiąca 2. waga, wzrost - 11,5, ok +/- 84 cm 3. torcie dla Oskara robę sama, żeby mógł jako solenizant też dziabnąć trochę 4. Oskar swoich rówieśników b. lubi - spotykamy się co tydzień z kolegą Stasiem i koleżanką Mają. A nowych ludzi Oskar się boi najpierw bacznie obserwuje, a jak zaczynają do niego mówić to podkowa i muszę ruszać szybko na pomoc 5. z owoców egzotycznych to my tylko słoiczki gerbera 6. zasypiamy z Oskarem leżąc na naszym dużym lóżku, a jka zaśnie to go przenoszę. Czasami zasypia od razu, czasami sie wierci, ale ja lubie te nasze wieczorne leżenie 7. torcik raffaelo brzmi bardzo kusząco, a czy myślicie, że kokos mogą zjeść nasze pieszczoszki???? bo my szykujemy się na niedziele z imprezą ...i jestem słomianą wdową, bo mój mąż ma prace wyjazdową od tygodnia i wszystko wskazuje na to, że taki stan będzie trwał długo i wiecie co Oskar autentycznie tęskni za moim Robertem, bo ciągnie mnie do taty gabinetu do komputera (gdzie przeważnie mój mąż siedział) i mówi "ma" co znaczy nie ma bo zjada początek tyle od nas buziaki dla maluszków asia&Oskar Odpowiedz Link Zgłoś
renia.k Re: Urodzinkowo... 12.03.04, 14:05 I my z Dawidkiem spieszymy by złożyć najlepsze zyczenia urodzinowe dla: Gabrysi i Hani Marcysia i Pawełka aby słoneczko zawsze im swieciło i każdy dzień był pełen radości!!100 lat!!! Właśnie wrócilismy ze spaceru, Maluszek jeszcze śpi .... super, tak mi dobrze jak słoneczko zaświeci Widzę że u każdej z Was panuje to radosne zamieszanie i podniecenie pierwszymi urodzinami Oj to wydarzenie, bedziemy zawsze je pamiętać! Pozdrawiamy Renia i Dawidek Odpowiedz Link Zgłoś
patibobo Re: dzieciaki marcowe 2003 11.03.04, 10:50 heja, duuużo buziaków dla urodzinowych!!! my już za 5 dni!!!! co do wagi i wzrostu Patryka to ostatnio przy mierzylismy go przy scianie i ma 82 cm a waży 11,5kg. jak dotychczas to swojemu synkowi kupilismy 2 kaftaniki i szalik! mam o tyle dobrze że mam siostrę i chrzestna w USA i tak mi ślą ubrania, buty i zabawki. nawet nie wiem co ile kosztuje, ale nie wiem czy dałabym radę finansowo gdybym miała sama go ubierać!! mam pytanie: jak reagują wasze dzieci na osoby nowe? mój pati do niedawna był obojętny a teraz płacze! jestem zdziwiona.jak usypiacie wasze dzieci? my po kapieli po 21 musimy brać patryka na ręce i przez 10-15 minut tulić. ale mam zamiar od piatku wprowadzić zasypianie w łóżeczku bo już powoli do tego sam się szykuje. tylko jak to zrobić??? a jak bedzie płacz? wiercenie się? zostawić go w spokoju aż zaśnie? czekam na informacje od was! aha- czy dajecie do jedzenia kiwi i mandarynki? na razie monika i pati Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 11.03.04, 12:44 Haniu rośnij duża, zdrowiutka i piękniutka, wszystkiego najlepszego dla naszych dzisiejszych jubilatów !!! Anes to widzę ,że pod nazwą Rafaello kryje się wiele przepisów Twój to juz chyba trzeci jaki poznałam. Ja radykalnie odchudzać się nie potrafię, więc po prostu staram się jeść mniej,nie jeść słodyczy i nic późnym wieczorem.I piję herbatkę PurErh.Podobno działa,a nie przeczyszcza jak inne.Jak tylko mogę-gimnatyczka. A zapomniałam wam napisać o Gabrysiowej wróżbie na roczek. Robicie to dzieciom? Położylismy Gabi na tacy różne rzeczy (nie tylko te "przepisowe"). Pierwszą wzięła łyżkę wazową (co niby oznacza że będzie w garach siedziała). Drugi długopis,a trzeci słownik. A czwarte kluczyki. Już jej przyszłość wczoraj opowiedzieliśmy Nie chwyciła za to wogóle kieliszka,kasy,rękawicy rowerowej(co miało sportowca oznaczać). Monika,odpowiadam na twoje pytania: Gabrysia obcych wogóle sie nie boi. Zasypia ładnie w łóżeczku. Po buteleczce przytulanki cichutkie,robi wszystkich papa, daje buzi,kładę ją do łóżeczka i jak b.śpiąca od razu zasypia, albo chwilke sobie leży, albo jak nie śpiąca wstaje jeszcze kilka razy, ale nie trwa to długo. Owoców egzotycznych jeszcze Gabrysi nie daję.No chyba że takie ze słoiczka. Na razie kończe ,pa Odpowiedz Link Zgłoś
irma00 Re: dzieciaki marcowe 2003 11.03.04, 15:59 Hania ma już 40 min. (no i rok, oczywiście. Dziękuję bardzo, w jej imieniu, za życzenia Zaległe serdeczności dla "starszej" Gabrysi, córeńki Zarry. Jak tak sobie myślę o tym roczku to... ech, coś się w oku kręci. A! Chwalę się i huśtawka (już kupiona) i domek, to pomysły moje i mojej mamy. Moja Hanka obcych się raczej nie boi, przez pierwsze parę chwil przygląda się u kogoś bliskiego na rączkach, a potem już nawet na rączki się daję brać, upodobanie ma zwłaszcza do kobiet (mam nadzieję, że jej minie Zmykam do sałatki, bo zaraz goście przyjdą Aga i całkiem już duża Hania Odpowiedz Link Zgłoś
aandziula Re: dzieciaki marcowe 2003- zyczenia 11.03.04, 18:23 Witajcie! STO LAT STO LAT Moc zyczen dla naszych kolejnych solenizantow Z opoznieniem dla Kosmy, Gabrysi i Marcysia i dzisiejszych solenizantow Pawelka i Hani. Zeby zdrowko i radosc zawsze wam towarzyszyly I najskrytsze marzenia oby sie spelnily. U nas troche nerwowa atmosfera poniewaz przebijaja sie dolne dwojki. Mam nadzieje, ze wkrotce to minie. Przed imprezka pierwszourodzinowa spokojnie poniewaz bedziemy tylko my, niestety nikt nie przyjedzie ale w maju wybieramy sie do Polski to zrobimy huczne poprawiny. Paczki z przezentami od dziadkow juz przyszly a i my po tajniacku kupilismy prezent, mianowicie baby car. Bardzo mi sie spodobal bo ma duzo roznych guziczkow i wydaje przerozne dzwieki. I wogole jest taki typowy dla dziewczynki. Torcik urodzinowy tez juz zamowiony, tylko gorsza sprawa z dmuchaniem swieczki. Livia najchetniej zgasilaby swieczke ale raczka a dmuchanie jakos jej nie wychodzi . Jak ja dmucham to ona patrzy na mnie i sie smieje. Nie wiem dokladnie ile Livia wazy jak ostatnio postawilam ja na nasza wage to pokazalo 10kg ale zaraz po urodzinach mamy wizyte u lekarza to podziele sie danymi. Nocnik stoi i narazie nie cieszy sie powodzeniem. Przeczytalam gdzies ze dzieci dopiero od ok. 1,5 roku potrafia kontrolowac ta potrzebe. Oczywiscie w tym momencie wielkie uznania dla Martusi ona potwierdza to ze nie wszystkie teorie sie sprawdzaja. A co do obcych to nie mamy problemow, Livia raczej kazdego obdarowuje usmiechem. Z zasypianiem tez nie mamy problemow po wypiciu mleka klade ja do lozeczka mowie jej papa ona mi odpowiada i podobnie jak Gabrysia czasami zasypia od razu , czasami jeszcze sobie troche polezy. Owoce cytrusowe daje jej od czasu do czasu i jak na razie nie zauwazylam zadnych skutkow ubocznych. Aga (gusi) milo przeczytac ze ty tez jestes z Bytomia. Ja mieszkalam w okolicy stadionu Polonii Bytom , czy ci to cos mowi? Ale sie rozpisalam, pora konczyc. Pozdrawiam wszystkich Ania i Livia Odpowiedz Link Zgłoś
patibobo Re: dzieciaki marcowe 2003 12.03.04, 15:11 heja, mam kolejne pytania: jakie buciki kupujecie do chodzenia dla swoich pociech? 100 lat dla Kornela, Lenki, Maciusia, Oskarka bo przecież w weekend imprezują po raz pierwszy w życiu!!! dizsiaj pierwsza próba położenia spać Patryka beż tulenia na rączkach, ciekawa jestem co z tego wyjdzie??? od manarynek Pati dostał total uczulenia ale od gerberowych deserków nie ma! na nocnik też jeszcze nie siada ale czekam aż skońćzy rok i bedziemy cwiczyć (ponoc od 18m-ca dziecko wie jak kontrolować się) miłego weekendu! aha-co oprócz tortu macie na urodzinkach? my mamy 2 imprezy: sobota: dzieci party, niedziela:rodzina party. to na ra pa, monika mama Patryka (16-03-03) Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 12.03.04, 23:55 Witam wszystkich. I od razu odpowiadam na pytanie Moniki: Marta na zimę ma buty z "la halle" - są tam bardzo fajne wzory dla maluszków i chyba wygodne, bo śmiga w nich jak stara Ale najważniejsze wydaje mi się w tym okresie, żeby miały usztywnioną kostkę. Co do naszego usypiania to do tej pory Marta padała przy cycku. Po kąpieli dostawała butle z kaszką. Potem przechodziłyśmy do sypialni, żeby wywietrzyć pokój Marty. Zazwyczaj przy pierwszym cycku już spała. Ale drugiego też zawsze zdążyła zaliczyć. A tu dzisiaj niespodzianka. Marta dostałą butlę i dalej gotowa do zabawy. W sypialni z wielkim skupieniem starała się włożyć na nóżkę podwędzonego paputka - nie zważając na cycki. W międzyczasie zadzwoniła koleżanka (która 3 marca urodziła Kornelka) i zaczęłyśmy rozmawiać. Przy okazji ja głaskałam Martę, a Marta mnie. I w pewnej chwili moje dziecko zasnęło. Bez cyca! Nie wiem jak długo w nocy pośpi, ale jutro spróbuję tak samo. Zostanę chyba tylko przy rannym cycusiu (ok. 4.00 - 5.00) dla własnej wygody. Co do imprezki to środę sobie odpuszczamy bo tatuś idzie do pracy. A za to w sobotę sobie odbijemy - i to podwójnie - bo urodzinki Martusi i Tatusia razem. No a w niedzielę roczek w kościele i po kościele ciasteczko i herbatka. Poza tym stwierdziłam, że nie będę Marty męczyć z dmuchaniem świeczki. Kiedyś w końcu zacznie. I kupiłam śiwczkę-fontannę (pali się jak sztuczne ognie). Tylko nie wiem czy się jej nie wystraszy. Ale przy jej ciekawości świata... No i ostatni temat - cytrusu. Jakieś 2 tygodnie temu dałam Marcie do spróbowania kawałek pomarańczy. Przyjęła bez żadnych sensacji. Polecałabym też zaczynać od pomarańczy a nie od mandarynki bo ta druga zawiera w sobie śladowe ilości cjanku czy innego świństwa. Powiedziała to mojej mamie pani doktor gdy zatrułam się nimi jako dziecko. Ale żeby do tego doszło to trzeba zjeść parę kilo. Po jednej nic się nie stanie - mogą tylko częsciej niż pomarańcze wywoływać uczulenie. No to może koniec wywodów bo zaraz książkę napiszę. Miłej nocy. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 13.03.04, 00:13 Jeszcze tylko sprostowanie co do nocnika (czy w naszym przypadku wkładki na ubikację). Marta wcale nie jest tak genialnym dzieckiem, że kontroluje już swoje potrzeby fizjologiczne. Poprostu zawsze rano gdy się obudzi to od razu na ubikację. Dziecko zawsze po nocy siusia. A gdy Marta to robi to mówię: siusiusiusiu, żeby to kojarzyła. Chociaż nie wiem czy to w przyszłości coś da. A kupkę robimy na hasło. Mówię: Martusiu robimy kupkę, a wtedy ona się "skupia" (jeśli oczywiście jej się chce). Bo czasami gdy zrobi dzień wcześniej popołudniu to rano już czasami nie. Ale zaczęło się od tego , że zauważyłam u niej regularne kupy robine rano. Siedziała więc na nocniczku dosyć długo i w większości przypadków kończyło się sukcesem. Powtarzałam jej ciągle: robisz kupkę, to jest kupka i sama z ciekawości zaglądała na koniec do nocnika (może niezbyt to apetyczne). I tak powoli zaczęła reagować na hasło "robimy kupkę". Ale w ciągu dnia nie przychodzi i nie daje znać, że jej się chce. Więc nie ma mowy o żadnym kontrolowaniu potrzeb. Owszem, czasami mogę poznać po jej minie, ż ejej się chce kupkę albo że już jest w trakcie. Wtedy sadzam ją na sedes. I czasami pampers się uratuje. Ale to wszystko. Nawet nie robię sobie dużych nadziei, że z tego powodu zacznie szybko wołać siusiu. Bo czy dziecku jest żle gdy nasika do pampersa. Trzeba by przejść na tetrowe, żeby były szybkie efekty. I znowu się rozpisałam. Wybaczcie. O tej porze różne rzeczy przychodzą do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 14.03.04, 00:42 Ojejku,spóźniłam się z życzeniami dla Lenki,a więc nadrabiam szybciutko: Lenko, życzymy ci z Gabrysią duuuużo zdrówka i samych radosnych chwil ))) A dziś już Oskarek do "roczniaczków" dołącza To będziemy pierwsze(tego dnia) : Oskarku kochany, zdrówkaaaa i radości każdego dnia ))) Rośnij duży !!! A my dziś po imprezce drugiej urodzinkowej (połączonej z imieninami mojej mamy). Ty razem nie chciała zdmuchnąć świeczki. Mówimy na Gabrysię "misio-gabisio" i na pierwsze urodzinki dostała duużo misiowatych prezentów: dwa misie, tapetę w misie, dywanik z misiem, pościel w misie. Oprócz tego ma lampę (taką papierowa kulkę) w kolorowe misie. I jeszcze Zuzia jej zrobiła (farbkami do malowania na szkle) misia na okno. Total Misiowa Gabisia Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 14.03.04, 00:44 A co do cytrusów: dziś Gabi dorwała cytrynę ze stołu i choć ją wykrzywiało mocno to i tak ją ciumkała. Zobaczymy czy jutro jej nie wysypie. Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 14.03.04, 10:40 My też spóźnione z życzeniami dla Lenki. Wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka i radości. Rośnij duża i wesoła. I dla dzisiejszych solenizantów: Livii i Oskara również najlepsze życzenia urodzinowe. Niech wasze życie zawsze będzie kolorowe, radosne i pełne wrażeń. No i zdrówka życzymy. Odpowiedz Link Zgłoś
aandziula Re: dzieciaki marcowe 2003 14.03.04, 11:14 Witam! Mam chwilke czasu bo moja mala solenizantka ucina sobie drzemke wiec pragne zlozyc zyczenia naszemu drugiemu dzisiejszemu solenizantowi no i oczywiscie wczorajszym solenizantom – Lence, Korneli i Maciusiowi. Chociaz mamy Maciusia i Korneli ostatnio sie nie odzywaja ale moze nas czytaja Kochane maluszki rosnijcie zdrowo, zeby wasze mamusie zawsze widzialy usmiech na waszych buzkach i zeby sie spelnily te malutkie marzenia co sie chowaja w waszych glowkach Pozdrawiam Ana i Livia Odpowiedz Link Zgłoś
aandziula Re: dzieciaki marcowe 2003 14.03.04, 11:17 Uzupelniam: Oczywiscie naszemu drugiemu dzisiejszemu solenizantowi OSKARKOWI Pa Ania i Livia Odpowiedz Link Zgłoś
asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 14.03.04, 21:22 Naszym kochanym dzieciaczkom które przekroczyły magiczny roczek wczoraj: Lence, Korneli i Maciusiowi oraz Livi dzisiejszej solenizantce życzymy radości i zdrówka niech rosną na pociechę rodziców. My już po imprezie - Oskarek popisowo dmuchał świeczkę chyba z 20 razy na własne bardzo stanowcze życzenie chyba podobał mu się aplauz jaki dostawał za każdą zdmuchniętą świeczką. Po urodzinach stał się szczęśliwym posiadaczem dwóch samochodzików do jazdy - no cóż tak to bywa jak nie ma listy prezentów Samochody były eksploatowane, chociaż nie załapał, że trzeba się odpychać nogami - musiał być pchany. Poza tym dostał huśtawkę stojącą, ale próby skorzystania z niej kończyły się protestem. A taka refleksja mnie naszła, jak do godziny 14 stałam przy garach, że następne urodziny w McDonaldsie robimy, bo to Oskar ma być najważniejszy w tym dniu, a nie jedzenie na stole. A Oskar obudził się dziś o 4.50 na kaszę, czyli o tej samej godzinie, o której rok wcześniej wyślizgnął się ze mnie, ech jakie to piękne uczucie było...i dzięki temu mogłam mu złożyć życzenia o czasie Odpowiedz Link Zgłoś
mikazuzia Re: dzieciaki marcowe 2003 14.03.04, 22:24 Oj, dawno nic nie pisałam, ostatnio udawalo mi sie tu jedynie na moment zajrzeć. Bardzo dziekuje za wszystkie zyczenia urodzinowe dla Marcysia i chcialabym i Waszym maluszkom zlozyc -choc spoznione - zyczenia. Tak wiec wszystkim wczesniejszym solenizantom zycze wiele radosci w kazdym dniu, promiennej mamy, majacego zawsze czas taty, mnostwo milosci ze strony calej rodziny, a takze rodzenstwa (wszystkim dziecziaczkom ktore jeszcze go nie maja), poza tym: lagodnego zabkowania, mnostwo frajdy z babrania sie w kaszkach, jogurtach, zupkach..., i wszystkiego co najlepsze. A szczegolnie chcialabym zyczyc dzisiejszym "bohaterom dnia" - Livii i Oskarkowi - oraz ich mamom -by nastepny rok byl rownie albo i jeszcze szczesliwszy dla Was! A teraz sprobuje nieco nadrobic moje zaleglosci i napisac Wam co u nas: Marcys wyszedl z choroby dzieki serii zastrzykow (oj, bolalo nas wszystkich serce -a ja -trzy,majac malego tak by sie nie mogl ruszyc -za kazdym razem odwracalam wzrok od igly) i jeszcze antybiotykowi w plynie. Grype zoladkowa nie tylko on zalapal ale i ja i mąż -i dwie moje siostry. Wirus ten krążył także wśród wielu moich znajomych -mam nadzieję że Was to ominęło lub do Was nie przyjdzie wcale. Juz pisałam na wątku "Zobaczcie", że podziwiam umiejętności Zuzi w posługiwaniu sie łyżeczką - ja tylko raz odważyłam się na zostawienie Marcelka sam na sam z kaszą ale on natychmiast odkrył jak wspaniałą w dotyku konsystencję ma kasza i jak wspaniale i z rozmachem można ją rzucać. Jak na razie odeszła mi ochota od uczenia go tej przydatnej umiejętności. Marcyś natomiast świetnie radzi sobie z samodzielnym jedzeniem wszelkich pokarmów stałych oraz uwielbia pić ze szklanki. No i coraz czesciej puszcza sie sam i przechodzi po kilka kroczkow. Za to nic nie mowi oprocz jakiegos tam "baba" itp. Natomisat swietnie sobie radzi pokazujac wszystko swoim niezmordowanym paluszkiem. Zazdroszcze nieco mamom Livii i Gabrysi bezproblemowego kladzenia spac. Co prawda tez juz od dluzszego juz czasu zaprzestalam noszenia Marcela na rekach na rzecz lezenia z nim po ciemku az zasnie, czsto jednak jestem wieczorem chcialabym miec wiecej czasu dla siebie i nie mam cierpliwosci z nim lezec ale nie wiem zupelnie jak go nauczyc zasypiac samemu -jak tylko wyjde z pokoju, Marcys placze tak mocno az wpada w histeryczne szlochanie. Natomiast jak go klade w lozeczku a sama (po ciemku oczywiscie) kucam obok lozeczka- ten przez szczebelki lozeczka wyciaga do mnie rece, trąca mnie i chichocze, jednym słowem nieźle sie bawi! Co do buntu to Marcel nie piszczy ani nie krzyczy -raczej wygina sie i ro bi się bezwładny -wiecie, ażsie przelewa przez ręce ajak się go zabiera z miejsca gdzie broi. Albo np jak go na chwilę (bo było zimno) wyjęłam z wózka by nieco poćwiczył chodzenie za rączkę -to potem bardzo trudno było mi umiescic go tam z powrotem -tak sie wyginał w łuk. Tyle na raize, bo jutro rano mały ściągnie mnie z łózka jak zwykle po szóstej, a juz jestem bardzo śpiąca. Pozdrawiam ciepło! Monika i Marcyś. PS. Zamieściłam nowe zdjęcia na marcowym wątku, mam nadzieje ze sie niedlugo ukaza (m. in. z urodzin) Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: dzieciaki marcowe 2003 - chwilowe pożegnanie:( 15.03.04, 09:42 Tak, tak. Żegnam się z Wami na jakiś czas dziewczyny. NIe będę tu zaglądać przez najbliższe dni (to na pewno), tygodnie (to b. prawdopodobne). Podejrzewają u mnie żółtaczkę wszczepienną. W tym tygodniu czeka mnie seria badań, usg i takie tam inne. Jestem zdruzgotana na samą myśl ze mogło to nie ominąc również Mateusza. Jezeli przypuszczenia się potwierdzą ląduje na zakaźnym na kilka tygodni. No i wszyscy domownicy do kompletnego przebadania (zwłaszcza dzieci). Cały czas się zastanawiamy dlaczego Mateusz nie przybiera na wadze a ja ciągle chudnę mimo że "żrę" jak opętana. Teraz mamy prawdopodobnie odpowiedź. Wiem ze z tym można dziś walczyc i zyć, ale mam ju zserdecznie dość. Myślę, że "ktoś tam na górze" wystawia mnie na ciężką próbę po raz kolejny. A moja mama wymyśliła, że ktoś rzucił na nas urok i dom trzeba "okadzić".... Przepraszam, za smuty w tych waznych dla was dniach, ale ja boje się ze w urodziny dzieci nawet nie będę ich widzieć... Pozdr mami No i oczywiscie zyczenia dla wszystkich solenizantów Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003 15.03.04, 09:49 W imieniu Lenki bardzo dziękuję wszystkim za życzenia. Składamy również spóźnione dla Kornela, Maciusia, Livi i Oskarka - żebyście zawsze były radosne i szczęśliwe. A dla dzisiejszego solenizanta Wojtusia przekazujemy mnóstwo uścisków! Jesteśmy już po tym szczególnym wydarzeniu, trochę zmęczeni ale i szczęśliwi że wszystko się tak dobrze udało. Oczywiście Lenka miała problemy w zdmuchnięciu świeczki i tak naprawdę to zrobiłam to za nią. Bawiliśmy się w zabawę - wybieranie i Lenka wzięła koraliki (luźne tłumaczenie - aktorka, modelka itp., potem film a następnie kalkulator. Na tacy nastawialiśmy różnych bardzo dziwnych rzeczy, których zazwyczaj nie wolno dziecku dotykać toteż troche była oszołomiona i za bardzo nie wiedziała od czego ma zacząć. U nas impreza polegała prawie na całodniowym biesiadowaniu: obiad, deser - tort i ciasta a potem kolacja. Ja oczywiście dwa dni spędziłam w kuchni żeby to wszystko przygotować ale warto było bo wszystkim smakowało. Ja jestem bardzo ostrożna w podawaniu różnych nowości, ale co tam, w końcu raz ma się roczek i dałam Lence troche tortu. Reakcje była "mniam, mniam", głaskanie po brzuszku i "da". Bez skutków ubocznych. Cytrusów (oprócz słoiczkowych) nie podawałam jeszcze córci. Kiedyś tylko sama dorwała się do cytryny i bardzo jej smakowała. Lenka w stosunku do kolegów była bardzo wylewna (mam nadzieję, że jej to przejdzie). Biegała za nimi, chciała się przytulać i dawała im buzi. Niestety koledzy nie odwzajemiali jej uczuć i nie chcieli się z nią całować Zazwyczaj to my musimy ją prosić aby dała nam buzi a jak widzi małe dziecko to sama wyciąga pyszczek do niego. W bucikach Lenka jeszcze nie chodzi ale musimy się rozejrzeć i na wiosnę jakieś jej kupić. Aniu, ja mieszkałam w Miechowicach, w sumie to niedaleko od Ciebie. Pozdrawiamy wszystkich! Aga i Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003 15.03.04, 10:38 Mami - jest mi strasznie przykro. Mam tylko nadzieję, że wyniki badań nie potwierdzą tej diagnozy. Jesteśmy z tobą, z twoją rodziną i trzymamy kciuki... Aga i Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
mikazuzia Re: dzieciaki marcowe 2003 15.03.04, 12:38 Mami, i mnie jest bardzo przykro i smutno. Co mozna komus w takiej sytuacji powiedziec? Moze to faktycznie kolejna, choć ciężka próba, może On chce abys nauczyła się do Noego wołać i ufać Mu. Ja mocno wierzę że On Cię nei zostawi i Twojej rodziny w takiej sytuacji jeśli będziesz do Niego się modlić i prosić o pomoc. Ja wiem że On Cię bardzo kocha i Mateuszka, i każdego z nas. Będę się modlić o Was -tylko tyle mogę dla Was zrobić. Trzymaj się, Monika i Marcyś. Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 15.03.04, 12:54 Mami z podejrzeniami to ty już miałaś do czynienia. Ile się nadenerwowałaś przy "podejrzeniach" o chorobie Mateuszka ? Spokojnie, poczekaj na badania. Na wyniki. Urodzinki dzieci mają po 20-stym ,to jeszcze troszkę dni. Może akurat tyle,że będzie już po "fałszywym alarmie" ? OBY!!!! Bardzo w to wierzę i trzymam kciuki. A my przesyłamy zaległe urodzinowe buziaczki i życzenia zdróweczka dla Livii. A dziś składamy życzenia Wojtusiowi:Wszystkiego najfajniejszego i zdrówka,zdrówka,zdrówka!!!. Wojtusia mama coś ostatnio nas zaniedbuje, może nie ma dostepu do netu? Pozdrawiamy wszystkich i Mami-trzymajcie się !!! Odpowiedz Link Zgłoś
patibobo Re: dzieciaki marcowe 2003 15.03.04, 13:03 100 lat 100 buziaków i 100 prezentów urodzinowych dla Wojtusia! Mami - nie wiem co cię pocieszy myślę że ważne jest to zeby wierzyć w siebie i nie poddawać się! no i masz nas! wszystkie napewno trzymają zaciśnięte pięści w geście:,,trzymamy kciuki" za powodzenie a u nas: nie udała się próba usypiania Patryka w łóżeczku, był krzyk, smiech, wstawanie itd. nadal trzeba tylić w ramionaach. a dizsiaj jedziemy z mężem po serpentyny balony czapeczki na imprezę sobotnią. na razie tyle, trzymajcie się monika mama Patryka Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Urodzinlwo.... 15.03.04, 15:26 Kilka dni nas nie było wiec spóznione zyczenia: Wszystkiego naj naj : Kornelkowi,Maciusiowi,Lence,Livii,Oskarkowi,Wojtusiowi, Michałkowi i dzisiejszemu solenizantowi Patryczkowi.Rośnijcie zdrowo i radośnie!!! Mami ty to jednak masz cieżki żywot.....ale wiesz ze DASZ RADE !!! Kiedys słyszałam ze kazdy z nas dostaje od Boga tyle ile potrafi unieść....Ty widocznie potrafisz duzo wiecej niz inni!!!! Trzymamy kciuki za ciebie i za twoje skarby - bedzie dobrze! Musi byc ! My tez juz jesteśmy po urodzinkach...dwa tyg. wczesniej !!! Wszystko ze wzgledu na wyjazd.Swietowalismy u mojej rodziny...z dziadkami i Chrzestnym ojcem. Czekaja nas jeszcze dwie takie imprezki...w weekend z drugimi dziadkami i pradziadkami....i w dzien wyjazdu u Chrzestnej mamy w Warszawie na kilka godzin przed odlotem. Zuzia niestety nie umiała zdmuchnąc swieczki, pomógł jej brat ale strasznie cieszyła sie ze swojego torcika i tej jednej swieczuszki...... Na nastepnym torciku podobnie jak u Martusi bedzie coś w rodzaju fajerwerku....ale swieczke tez postawie.... Z nowych zainteresowan Zuzi : ubiera , a raczej stara sie ubierac skarpetki i buty...nie tylko te jej....cieszy sie przy tym ale i złosci ze jej sie nie udaje.... Nie moge uwierzyc ze to juz prawie rok od kiedy przyszła na swiat....jak to sie człowiek szybko zmienia...a taka była malenka i bezbronna kiedy mi ja połozli po raz pierwszy na brzuchu.... Niesamowite a zarazem przerazajace...no bo jak mi tak szybko minie całe zycie.....? Pozdrawiamy wszystkich Ania i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
renia.k Mami będzie dobrze... 15.03.04, 21:50 Mami jesteśmy z Tobą myślą i modlitwą. Powtórzę za Anes: Trzymamy kciuki za ciebie i za twoje skarby - bedzie dobrze! Musi byc ! Odpowiedz Link Zgłoś
aandziula Re: dzieciaki marcowe 2003 15.03.04, 22:17 Witam! Na poczatku dziekuje w imieniu Livii za wszystkie zyczenia urodzinowe.A zarazem skladamy zyczeni dzisiejszemu solenizantowi Wojtusiowi.....STA LAT . Duzo radosci i zdrowka. Zmieniajac temat ... Mami juz raz bardzo martwilas sie wtedy jak czekalas na wyniki Mateuszka i wowczas okazalo sie ze wszystkko jest w porzadku.Tym razem zobaczysz ze rowniez bedzie dobrze. Trzymam za ciebie kciuki. Nie poddawaj sie! A jak wszystkie pomodlimy sie za Ciebie to „ON” na pewno nas wyslucha. I jeszcze jedno... ja tam w zadne fatum ani czary to bym nie wierzyla bo przeciez Matt rosnie zdrowo i jest slicznym chlopczykiem. A teraz z innej beczki... U nas juz po urodzinkach chociaz bylismy sami to spedzilismy TEN DZIEN bardzo fajnie. Z prezentem szczelilismy w dziesiatke. Bardzo przypadl Livii do gustu. I jak juz raz usiadla na tym autku to nie chciala zejsc, tylko domagala sie zeby ja pchac bo sama nozkami jeszcze nie daje calkowicie rady, chociaz juz probuje. Ale najwieksza ucieche miala z blaonow. Dzien wczesniej nadmuchalam chyba z 20 zeby miala niespodzianke jak rano wejdzie do pokoju . Az piszczala z radosci. Chciala je wszystkie naraz zlapac. Na mszy w kosciele nawet byla grzeczna, smialismy sie bo za kazdym razem gdy ksiadz wypowiadal jej imie to ona odzywala sie po swojemu tak ze kazdy wiedzial ze to wlasnie ona ma roczek. Dmuchanie swieczki odbylo sie z pomoca i torcik tez Livii bardzo smakowal (oczywiscie musiala sprobowac). Z tych wrazen nie spala po poludniu a wieczorem padla godzine wczesniej niz zwykle. Mialysmy dzisiaj wizyte kontrolna u lekarza. Livia wazy 10,3kg i ma 80 cm wzrostu. Miesci sie w normie. Ogolnie wszystko jest ok ale musimy isc do okulisty bo dosc dlugo uciekalo jej oczko. Musimy sprawdzic czy obydwa oczka jednakowo pracuja a jak nie to trzeba bedzie cos zastosowac ...ale to dopiero za 2 tyg. Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Na dzisiaj tyle. Pozdrawiam wszystkich a szczegolnie moja „sasiadke” Ania i Livia. Odpowiedz Link Zgłoś
aamo 1 16.03.04, 00:01 Przepraszam, że tak mało piszę, ale pisałam ostatnio o chorobie tzw. "brak czasu", a ostatno to już szczególnie. Dziękujemu za życzenia! Solenizant już śpi. Zmęczony po dwudniowych atrakcjach, a ja też zaraz padnę. Mammi, nie martw się na zapas. Na pewno będzie dobrze. Pomodlę się za Ciebie do św. Agaty, ona zawsze mnie wysłuchuje i pomaga. Zawsze mam w domu chleb św. Agaty. To taki mój talizman. Jestem myślami z Tobą. Wojtuś jest po dwudniowych obchodach swoich urodzin. Dom przystroiliśmy w balonach i serpentynach, Wo chodził, pokazywał paluszkiem i mówił "ba", a największą radość ma jak potrzepie rączkami po nich. W niedzielę, roczek w kościele, oczywiście nie obyło się bez krzyku, bo chciał dotknąć palącą się świeczkę! Wrzask i wyrywanie się przed ołtarzem wielki i to staliśmy z nim na środku kościoła! Było trochę śmiechu, ale potem... Wojtuś zdmuchnął świeczkę przy pomocy Taty, tortu też spróbował, chociaz nie powinien jeść śmietany... ale to końcu jego pierwsze urodzinki. Trudno, najwyżej będzie trzeba smarować. Dom oczywiście pełen gości. W niedzielę padł bardzo szybko. Dziś faktyczne urodzini, dokładnie o 12.50 Wojtuś skończył roczek. Nie pamiętam jak się urodził, bo miałam cc (brrrr), a po raz pierwszy zobaczyłam Go na drugi dzień (buuuuuuuu). Ale to tak dawno było. Dziś Wojtuś też duchał świeczkę, tym razem ja mu pomagałam. Było śpiewanie sto lat, a solenizant siedział w krzesełku i był podnoszony do góry, co było dla niego wielkim szokiem, ale mu sie podobało. Oczywiście dziś też najazd gości w domu. Dobrze że mam w tym tygodniu urlop, to może troche odpocznę pozdrawiamy Agata i śpiący Wojtuś (jeszcze solenizant: 23.55 - hihi) Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: 1 16.03.04, 07:27 Mami, my również jesteśmy z Tobą. I mocno wierzymy, że wszystko będzie dobrze. Bo czym byłoby życie bez wiary w to. Pamiętaj - musi być dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: 1 16.03.04, 07:31 Zapomniałam o życzeniach doa naszych solenizantów. Zaległe dla Wojtusia i dzisiejsze dla Patryka. Rośnijcie zdrowo, bądźcie pociechą dla najbliższych. Niech całe życie będzie dla Was pełne radości i śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
bbas Re: wszystkim marcowym dzieciakom 16.03.04, 08:20 życzymy duuużo zdrówka, miłości, uśmiechu na codzień (i od święta też oczywiście ), miłości, miękkich lądowań, wygodnych bucików, kochającego rodzeństwa, cierpliwych i wyrozumiałych rodziców, no i oczywiście gwiazdki z nieba! Basia z Ewcią, Agusią oraz Martusią i Justynką Ja tak hurtem te życzonka załatwiam, ale jakoś dziwnie nie mam czasu ostatnio... Może wy będziecie wiedziały dlaczego?... A tutaj impreza urodzinowa maluchów i ich najstarszej siostry forum.blizniaki.net/index.php?t=msg&th=27&start=0&SQ=663c89f27ceb608186bff5b03955a2f8 Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Urodzinowo.... 16.03.04, 18:57 Jutrzejszym świętującym Martusi i Zuzi zyczymy duzo zdrówka , radości i miłości !!! Byłam dziś Zuzią u lekarza, ot tak profilaktycznie przed wyjazdem. Mała rozwija sie prawidłowo i w sumie wszystko jest OK. Jest w dolnej cześci "normy" bowiem mierzy 74 cm i wazy jedyne 9 kg! Ciekawa jestem czy któreś z waszych maluchów tez jest takie drobne??? Pani doktor twierdzi ze ona bedzie z tych smukłych...co byłoby super bo ja całe zycie musze katowac sie dietami!!! Choc nie wiem czy to sie sprawdzi bo ja jako dziecko byłam ponoc przerazliwie chuda!!! Nie wiem czy juz wam pisałam ze Zuzia stała sie strasznie zazdrosna o starszego brata. Nie wolno mu sie do mnie przytulić, usiasc na kolanach bo mała zaraz jest obok i spycha go krzyczac przerazliwie. A dzis to juz wogóle dała popis przynosiła mi bajki gramoliła sie na kolana i chciała bym z nia ogladała, a kiedy brat sie tylko zblizył od razu go odpychała , zabierała ksiazeczke i chowała za siebie.....szok jak to małe dziecko potrafi tak walczyc o swoje!!! No i jeszcze sie pochwalimy Zuzia nauczyła sie "szczekaC" na widok psów..woła "a a, a a" , zauwazyłam tez ze jak upadnie ona albo jakis przedmiot to mowi "ba"...czyli "bał". Fajna taka niby mowa, ciekawe tylko kiedy wreszcie zacznie wołac mama , narazie tylko "mam mam" na jedzenie - ale przeciez to podobne do "mama" wiec czemu jeszcze nie umie ????(hihi) Wczoraj tez podarowalismy z mezem prezent Zuzi, u nas z tymi urodzinami to wszystko na wariackich papierach! Dostała domek - namiot z Ikei swietnie sie w nim bawia z bratem...tylko przez pokój ciezko przejsc - na noc niestety trzeba składac! Acha i jeszcze o mandarynkach i pomaranczach u nas obecne w niewielkich ilosciach juz conajmniej od 3 miesiecy - Zuzia je uwielbia !!! Nie ma po nich zadnej wysypki czy innych dolegliwosci. Oczywiscie lepiej dawac pomarancze niz mandarynki maja duzo duzo wiecej wit.C. Przyszedł do nas tez okres nienawisci do mleka, nawet przez sen wypluwa i nie chce pic. Musze zrobic to co kiedys z jej bratem - dodawac do smaku kakao i nie bedzie wiedziec ze to mleko. Lekarka kazała tylko pilnowac kaszek, serków i jogurtów....wtedy mleko nie bedzie juz takie wazne. Koncze bo znow sie rozpisałam. Pozdrawiam wszystkich Ania i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
patibobo Re: Urodzinowo 17.03.04, 08:31 hej, wczoraj Pati skończył rok!!! to niesamowite uczucie, wcześniej dostał już duży samochód kóry uwielbia i chodzi w nim po całym mieszkaniu, a wczoraj dalismy mu jeszcze taki samochód telefon który wydaje wszystkie możliwe dźwięki. radocha była ogromniasta. poza tym kupilismy na imprezę gwizdki i kapelusze które niesamowicie mu się spodobały. mam pytanie: jakie serki i jogurty dajecie dizeciom? pierwsze próby wprowadzenia tego do jadłospisu nie udały się ale może nie ten asortyment?? mój Pati non stop by jadł banany jak zobaczy to krzyczy głosno: ban ban i trzeba natychmiast dać. Ostatnio na spacerze zobaczył grających w piłkę dzieci i zaczął kryczeń: goh dzdz co oznacza gol dzieci! nieźle sobie radzi nie? cha cha. nadal ulubione słowo to: bah i koko. wszystko jest koko i wszystko frr! pozrdrowienia i buziaki dla urodzinowych 100 alt 100 lat!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: Urodzinowo 17.03.04, 09:28 Dla Martusi i Zusi oraz zaległe dla Patryka - sto lat, sto lat!!! Samych miłych, radosnych i szczęśliwych chwil wam życzymy. Jestem pod wrażeniem Patryka krzyczącego do dzieci - jest niesamowity. Ja daję Lence serki i jogurty Bakusie (różne smaki), bardzo je lubi a czytałam gdzieś na forum, że podobno są lepsze niż danonki. W każdym razie danonków jeszcze nie próbowałam bo mała zajada się bakusiami i nie było takiej potrzeby. A propos zazdrości to zauważylismy z mężem, że jak przytulamy się do siebie to Lenka szybko biegnie do nas i też chce aby ją wziąć na ręce czy na kolana, przy tym robi skrzywione minki. Jak przytuli się do nas to już wszystko jest OK. Wczoraj bardzo mnie zaskoczyła byłam w pokoju i układałam coś na półkach a mała cały czas mi wyjmowała, powiedziałam jej żeby poszła do kuchni (mamy kuchnię otwartą na pokój) i wzięła sobie ścierkę z szuflady i powycierała kurze (ostatnio jest to ublubiona zabawa Lenki - kurze wyciera wszystkim co ma pod ręką: ręcznikiem, śliniaczkiem, piżamką) i ona rzeczywiście poszła do kuchni, otworzyła sobie dolną szufladę, wyjęła ściereczkę do naczyń, przyszła do mnie i zaczęła "ścierać" kurze na podłodze. Oniemiałam, wydawało mi się że moja prośba była zbyt skomplikowana a tu proszę jakie kumate dziecko. Od razu pomyślałam sobie, że teraz to już naprawdę musimy się pilnować co przy niej mówimy. Pozdrawiamy wszystkich Aga i Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: Urodzinowo 17.03.04, 09:32 Przepraszam za literówki! Oczywiście życzenia były dla Zuzi. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aandziula Re: Urodzinowo 17.03.04, 22:45 Witajcie ! Zaraz na poczatku wszstkiego NAJ NAJ dla naszy solenizantow Wojtusia i Patryka a takze dzisiejszych Martusi i Zuzi. Aby wasze mamy widzialy na waszych buzkach usmiechniete minki i to nie tylko w wasze urodzinki. Ufff! Jestem szczesliwa ze ten dzien dobiegl prawie do konca. Dzisiaj ta moja mala koza dala mi niezle popalic. Wogole nie chciala spac, dorwala sie do ziemi w kwiatku, a potem na dodatek przewrocila cala dolniczke. Ale co tam ...nie piewszy i nie ostatni raz. Co do zazdrosci to rowniez zauwazylam ze kiedy my z mezem przytulamy sie do siebie to Livia zaraz do mnie podchodzi, wpycha sie miedzy nas i przytula sie do mnie a czasami nawet odpycha meza. A dzisiaj byla u mnie kolezanka z 6 miesieczna coreczka i jak bralam na rece ta mala to ona tak dziwnie patrzyla a potem zaczela strasznie rozrabiac jakby chciala zwrocic na siebie uwage. Co do jogurtow to ja najczesciej daje danonki. W sumie juz od dluzszego czasu i Livia je bardzo lubi. Ale pije coraz mniej mleka, stram sie jej jednak podawac wiecej jogurtow albo serkow. Moze tez sprobuje z kakao i bedzie jej lepiej smakowac. Na razie tyle ide rozprostowac kosci zycze wam kolorowych snow. Pa Ania i Livia Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: Urodzinowo 18.03.04, 07:16 Dziękujemy bardzo za życzenia urodzinowe. Wczorajszy dzień minął nam bardzo spokojnie. Dostała od dziadków samochodzik, na którym już dzisiaj wozi swoje zabawki. Wczoraj próbowała sama na niego wsiąść - wyglądało to bardzo komicznie. Huśtawka od nas jeszcze nie jest powieszona, bo tata wczoraj dopiero się zmobilizował i kupił haki. Lepiej późno niż wcale. Ale do soboty, do wielkiej imprezy będzie wisieć. Jeśli chodzi o serki to my ciągle na Bakusiach. A co do sprzątania to Marta też bardzo lubi latać ze szmatą. Z tym wyjątkiem tylko, że wyciera podłogę. Ten jej kubek niekapek robi tyle fleków, że podłoga wygląda tragicznie. A dziecko ma taki ubaw gdy szuka tych plam ze szmatą w ręce. Ciekawe co będzie za jakiś czas gdy będę kazała jej posprzątać swój pokój Ostatnio zaczęła też czesać i karmić swoją lalkę. Te nasze dzieci dorośleją w oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 18.03.04, 13:37 Spóźnione życzonka dla Patryka i Martusi: Uśmiechniętych buziaczków,zdróweczka,odkrywczych dni,radosnych chwil ))) Patryk rzeczywiście super "gada". A z tym "koko" coś jest,moja starsza jak miała roczek mówiła tez na wszystko "koko",do tego stopnia to "koko" do niej przylgnęło,że miała to napisane na torcie. A Gabi cały czas wszystkich "mamuje",no czasem imiennie tatę wyróżni oprócz tego każde zwierzątko to jest "miau". Lubi tez przytakiwać "taa,taa" i oczywiście zaprzeczać "nie!!!,ne,ne,ne". Dzieci uwielbia. Od kilku dni zdarzy jej się zapomnieć i przejść "do celu" kilka kroczków. Próbuję dawać jej samej jeść.Np.jak my jemy "nasz" obiad, Gabi dostaje troszkę na swoim talerzyku.Grzebie w talerzyku widelczykiem,ale je oczywiście łapką. Lubi nas poić i karmić. Pije rano vibovit ze zwykłego kubeczka (pomagam jej oczywiście) i strasznie jej sie to podoba,przechyla "nachalnie"moja rękę z kubeczkiem do buźki.Wogóle jak widzi jakiś kubeczek to sie odrazu do niego rwie. I odkryła na moje nieszczęscie szuflady (wcześniej szafki tylko były grane). W szufladach jest dużo pierdół, więc trudno ją od nich oderwać. Na nocnik siadać nie chce. Nie wie wogóle o co mi chodzi.Wczoraj widziałam,że jej sie chce, podstawiłam nocniczek, a ona bidulka się spłakała,że jej się chce,a mama męczy i gdzieś sadza zamiast w spokoju zostawić No i się nie udało. Co do zazdrości to też,owszem, jest. Jak z mężem sie przytulamy włazi między nas. Jak przytulam Zuzię,to zabiera moja rękę. A jak coś się jej zabierze,coś co akurat frajdę jej dawało lub było smaczne (ale nie jadalne)to wrzask podnosi z taką złością,że strach normalnie to narazie,papa Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: dzieciaki marcowe 2003 18.03.04, 17:20 A więc drogie mamy. Tak łatwo się ode mnie nie uwolnicie. Ktoś chyba najzwyczajniej w swiecie podmienił próbówki z krwią w labor. i stąd takie "chore" wyniki. Żółtaczki nie mam a i próby wątrobowe jak sie okazuje całkiem w normie. Nie ma to jak nakręcić korbę sobie, rodzinie, znajomym w pracy i....wreszcie wam. Ale obiecuje. Następnym razem powiem cos o stanie zdrowia moich dzieci lub swoim jak będe miała absolutną, ale to absolutną pewność. Póki co mam zamiar odciąc się totalnie od lekarzy, pielęgniarek, strzykawek itp. na tak długo jak to będzie możliwe. Jeszcze raz przepraszam wszystkich za kolejne zamieszanie. Wiem ze to moze być męczące. Pozdr i lece do obmyślania koncepcji "podwójnych" urodzin Pozdr mami - wesoła jak wiosna PS. Ale i tak muszę wyczaić dlaczego tracę na wadze..mimo ze nie karmie juz Mateusza od 6 miesięcy, moze to te przeklęte stresy? Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 18.03.04, 18:47 Czyli Pan Bóg nad Tobą i nad Twoją Rodziną czuwa. Pamiętaj o tym zawsze. Czeszę się bardzo, że wszystko w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
mikazuzia Re: dzieciaki marcowe 2003 18.03.04, 22:56 Mami, cieszymy sie razem z tobą, bardzo, bardzo! Ja też wierzę że Pan Bóg nas wszystkich wysłuchał. A ja też bardzo schudłam aż odstawiłam Marcelka od piersi ale mimo że było to już przed Gwiazdką to nie udało mi się przytyć pomimo moich wysiłków -jedzenia tuczących rzeczy, opychania się na wieczór, rozmyślnego wcinania słodyczy itp. O, gdzież podzały się te wspaniałe czasy gdy miałam piersi? Aż moja babcia mrędzi mi często żebym jadła owsiankę albo zagęszczała mleko mąką bym "trochę nabrała ciała". Te dzieci z nas wszystko wyssały! A teraz Marcyś tak śmiesznie reaguje jak zobaczy moje piersi -jest bardzo zaciekawiony i skubie mnie i ciągnie za sutki - chyba się zastanawia do czego to służy ) Mam nadzieję że to nie jest zbyt osobiste wyznanie -bo to jest takie smieszne! pozdrawiam, Monika, mama Marcysia Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003 19.03.04, 08:53 Witam wszystkich! Mami - bardzo się cieszę, że to był fałszywy alarm i wszystko jest w porządku, kamień z serca... A swoją drogą to karmienie piersią rzeczywiście jest najlepszym sposobem na "odchudzanie". Ja nie narzekam, nadal karmie ale już dawno wróciłam do swojej wagi sprzed ciąży i ta waga utrzymuje mi się. Jednak pomyślcie dziewczyny w jakiej jesteście komfortowej sytuacji, że nie musicie się odchudzać i ile kobiet chciałoby być na waszym miejscu. Czujecie wiosnę? Taka pogoda mogłaby już pozostać. Jest cieplutko, słonecznie i pięknie! Już nie mogę doczekać się weekendu kiedy będę mogła z Lenką pospacerować (teraz jestem w pracy i mam wrażenie, że najpiękniejsze chwile mi uciekają). Pozdrawiam cieplutko Aga mama Lenki Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 19.03.04, 09:28 Mami cieszę sie razem z tobą ze to był fałszywy alarm. I wcale nie masz co miec wyrzutów z tego powodu ze piszesz nam o swoich zmartwieniach....to chyba normalne , po to mamy ten swój watak zeby sie wspólnie cieszyc ale i smucic. Nie mozna tego nazwac przyjaznia....bo ją sie czasem tworzy przez lata, ale przeciez łaczy nas jakas szczególna wieź! Trudno powiedziec czy gdybysmy sie wszystkie spotkały to bysmy sie polubiły...jednak to ze nie znamy sie bezposrednio sprawia ze o wielu rzeczach mozemy pisac bez stresu ze bedziemy zdradzone czy wysmiane, jak to sie czesto zdarza w gronie bliskich. Człowiek ma juz cos takiego ze łatwiej mu sie otworzyc do obcych osób, jezeli któras z was czesto jezdziła pociagami w dłuzsze trasy to cos o tym wie. Czasem w ciagu godziny czy dwóch mozemy poznac historie zycia kogoś kogo widzimy pierwszy i ostatni raz. Wiadomo ze jest to watek o dzieciach ale przeciez wszystko co sie dzieje w naszym zyciu i z nami samymi ma bardzo duzy wpływ na te nasze dzieci .... Wiec mysle ze jezeli mamy ochote o czyms pisac....wesołym czy smutnym to poprostu powinnysmy to robic!!! Ech czy nie za bardzo filozoficznie to wszystko zabrzmiało...? A co do chudosci to czytam te wasze posty ze scisnietym sercem tez bym tach chciała choc raz w zyciu powiedziec ze jestem za chuda. U mnie karmienie jakos nie spowodowało chudniecia....wrecz przeciwnie.....marze o moich 60 kg sprzed moich ciąż !!! Pogoda jest cudna, i jak zazwyczaj narzekam ze siedze z dziecmi w domu a mogłabym wrócic do pracy, tak teraz ciesze sie ze mam cały dzien na to by sie wybrac na długi spacer po parku...i nabrac ze słonca tej cudownej energii do zycia! A przed nami weekend bez taty...wróci dopiero we wtorek....niedługo dzici zapomną jak on wyglada! Czy wasi meżowie tez pracuja tak długo? Mój wraca ok 20.00! Ale co zrobic c'est la vie! Pozdrawiam i zycze wszystkim cudownego weekendu ze słoneczkiem za pan brat! Ania i dzieci ps. Mikazuzia - mija mała tak samo reaguje na moje piersi - dla niej to jak zabawka, nie ma pojecia do czego to słuzy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 19.03.04, 19:47 Mami,a nie mówiłam? )) Też się cieszę,że to bzdura. I to jaka!!! Anes twoja "filozoficzna" wypowiedź całkiem trafna. Nie znamy się aż tak dobrze żeby się nie lubić )))Hehe. Aczkolwiek nie miałabym nic przeciwko bliższemu poznaniu was dziewczyny. Jednak strasznie jesteśmy porozrzucane po Polsce. Z Warszawy to oprócz mnie chyba jest tylko Gusi. Czy bywacie na forum "maluchy".(www.maluchy.pl/forum)? Tam jest właśnie organizowany zlocik ogólnopolski. A dziewczyny stamtąd przeważnie są też "gazetowe". To tyle na dziś i jeszcze raz "Mami,no more" i odzywaj sie na g.g. Dziewczyny,które korzystacie z gadu-gadu: podaję i wam mój numer: 2711129 pa Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 20.03.04, 14:17 Serdecznosci, całuski i moc goracych zyczeń Amelce w dniu jej pierwszych urodzin !!! Nilam a z tobą co? - coś tutaj nie zagladasz..... Zarra oczywiscie istnieje taka mozliwosc i to nawet prawdopodobna ze jakbysmy sie wszystkie spotkały to jednak bysmy sie polubiły...hehe - w mojej poprzedniej wypowiedzi jakos tego nie podkresliłam. I wiecie co dziewczyny moze nawet kiedys uda nam sie spotkac !!! Ja np. chetnie umowie sie na jakis spacer po Rynku, czy na mała kawke z kazda z was jesli tylko zawitacie w Krakowie i bedziecie miec na to czas i ochote!!! Zarra jeszcze druga rzecz....sentymentalnie kuknełam na watek marca 2004, ot tak zeby sobie przypomniec jak to było....jeszcze nie tak dawno temu - a tu ty!!! Czyli wychodzi na to,ze nie tylko ja tesknie za tymi poczatkami.....problemami z karmieniem, snem,kolkami i zielonymi kupkami...... Nasze żabki sa niby takie maleńkie a jednak taaaakie duze w porównaniu z tymi które za rok beda swietowac tak jak my.......... Skad ten sentymentalism u mnie....moze dlatego ze pogoda sie tak nagle zmieniła......deszcz, szaro buro, smutno.....no i meza nie ma, i troche sie nudze i tesknie... Zycze wszystkim wesołego weekendu, pozdrawiam Ania ps. Ja tez podaje moj nr gg, moze któras zechce pogadac: 3581182 Odpowiedz Link Zgłoś
mikazuzia Re: dzieciaki marcowe 2003 20.03.04, 20:08 Dzięki za zaproszenie, szkoda że do Krakowa mam tak daleko... Łączę się z Tobą w uczuciach słomianej wdowy -mego męża nie ma już tydzień i jeszcze tydzień nie będzie (szkolenie). Marcyś ma dziś gorączkę 39 stopni i sama muszę się z tym męczyć - mały, jak każde dziecko w takim stanie, jest bardzo marudny i rozpaczliwie potrzebuje ciągłej mojej bliskości. Pogoda była dziś dość paskudna tak że większość dnia przesiedziałam z małym sama w domu, który od pewnego czasu wydaje mi sie coraz pustszy. Dobrze że chociaż mamy nasze dzieci -chociaż one przytulają sie do nas i żądając naszej uwagi odciągają nas od myślenia o tęsknocie. A z tą gorączką to nie wiem o co chodzi -nie ma żadnych innych objawów -czyżby zęby? Nie mam pojęcia. Dzis Marcyś rozśmieszył mnie -kiedy siedziałam na podłodze, przyszedł do mnie z korkiem od wanny w ręce i umieścił mi go na głowie! Ma pomysły chłopak Poza tym dziś udało mi się go na tyle zmotywować że przeszedł sam gdzieś z 5 metrów i to jeszcze z zakrętem! Widać że naprawę już sobie dobrze radzi, jest natomiast bardzo ostrożny i woli poruszać się metodą od ściany do ściany, jeśli nie na czworakach. A propos jeszcze tego co pisałaś, Aniu -też się skłaniam do myśli że byśmy sie polubiły. Jednak dzieci zbliżają... wiem to też po moich teściach -odkąd się Marcyś -ich pierwszy wnuk -urodził, atmosfera między nami zrobiła się o wiele serdeczniejsza, i tak jakoś po prostu znormalniała. Strasznie się z tego cieszę. A na wątek Marzec 2004 chyba też zajrzę... Monika. Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 20.03.04, 22:29 Anes, hehe, ciebie też tam zaciągnęło? No właśnie, jakiś sentymentalny ten marzec... Marcyś mnie też tym rozśmieszył Z chodzeniem u nas tak samiutko jak u Marcysia. Widać dzieci z "dziesiątego" tak mają Co do jego goraczki: może to "trzydniówka" ? U nas była nietypowa,bo wysypało od pierwszego dnia,z buźki stopniowo przechodząc na tułów. A mi Gabrysia rano grzebie w oku.Tatusiowi też (w wolny dzień Zuzia przychodzi do nas rano do łóżka,baraszkuje z Gabi,a my sobie kimamy-o ile to możliwe ). Zuzia robiła to samo, ale delikatniej-otwierała nam powieki,a Gabi po prostu grzebie w oku z niezłą siłą i ciekawością. pa Odpowiedz Link Zgłoś
aamo Re: dzieciaki marcowe 2003-życzenia :) 20.03.04, 22:57 Dzieciaczkom z drugiej dekady: Pawełkowi, Hani, Kornelii, Maciusiowi, Lence, Livii, Oskarowi, Martusi, Zuzi i Amelce dużo zdrowia, ciągłego uśmiechu, cudownego odkrywania wszystkiego co nowe, otwartych szafek (hihi)i sterty zabawek!!! Mami! Cieszę się, że wszystko w porządku. Dobrze, że piszesz nam o swoich problemach, bo czasami dobrze wyżalić się komuś innemu niż rodzina. A widzę, że my tu wszystkie za sobą murem stoimy! Tak trzymać! Wojtuś też miał gorączkę prawie przez trzy dni, ale za bardzo nie był wysypany, ale Wo ciągle coś ma na swoim ciałku Myślałam, że to kolejny ząbek, ale nic z tego. Może to też była trzydniówka? Ja też zaglądałam do mam marcowych! Faktycznie coś nas tam ciągnie, chyba wspomnienia jak to było rok temu... Co do spotkań: bardzo chętnie spotkałaby się z Wami, może zrobimy sobie zloty regionalne? Ze Śląska nas trochę jest, więc może kiedyś w Zoo? A pogoda okropna! Nic tylko do łóżeczka i pod kołderkę z książką lub jakąś gazetą. Jedynie o tej porze można w spokoju poczytać. pozdrawiam Was mamy marcowe w przeddzień wiosny! Agata i Wojtuś Odpowiedz Link Zgłoś
aamo Re: dzieciaki marcowe 2003-bliżniaczki sjamskie 20.03.04, 23:17 Dziewczyny! Słyszałyście o bliżniaczkach sjamskich, które urodziły się w Bytomiu? Czytałam dziś w gazecie (Dziennik Zachodni z 19.03), że operacja rozdzielnia dziewczynek ma kosztować 300-400 tys. dolarów! (chyba się nie pomylili?) Podpowiedźcie, gdzie na forum zamieścić post z nr konta podanym w Dzienniku Zachodnim, bo nie mam pomysłu. Ta rodzina jest biedna, wszyscy bez pracy, dla dzieciaczków nie mają prawie nic. Może zrobić jakąś akcję na edziecku? Każda z nas ma coś, co może oddać. Co o tym myślicie? podaję adres do strony: katowice.naszemiasto.pl/blizniaczki Agata Odpowiedz Link Zgłoś
aamo Re: dzieciaki marcowe 2003-bliżniaczki syjamskie 21.03.04, 15:10 Sorry, przepraszam za połknięcie literki "y", oczywiście bliżniaczki syjamskie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: dzieciaki marcowe 2003-bliżniaczki syjamskie 22.03.04, 13:27 Dla Amelki spóźnione życzenia: dużo uśmiechów, szczęścia i radości!!! O bliźniaczkach słyszałam (mówiono chyba w wiadomościach) i tak sobie pomyślałam, że urodziły się w rocznicę Lenki. Bardzo chciałabym aby operacja a potem "rehabilitacja" się udała. Dobrze, że dołączyłaś link do strony z numerem konta, na które można wpłacać pieniążki aby pomóc dzieciom. Natomiast nie mam za bardzo pomysłu jak rozpowszechnić ten numer - inne gazety, telewizja, radio - ale jak się za to zabrać? Aga mama Lenki Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003-bliżniaczki syjamskie 23.03.04, 08:57 Spóźnione życzenia Dla Amelki i dzisiejsze dla Kubusia. Wszystkiego najlepszego, prezentu dużego. Przez to roczkowe zamieszanie trochę nas nie było. W sobotę impreza udała się na 102. Tylko trochę zdjęcia z tortem nie wyszły. Ale co tam. Jak umieszczę jakiś fotki na wątku Martusi to dam znać. W niedzielę w kościele Marta dała lekki popis swoich możliwości głosowych. Ale i to przeżyliśmy. Potem znowu małą imprezka w domu. A wczoraj o 17.00 Z Martą do fotografa i potem znowu goście. Bo wczoraj były urodziny mojego męża. Aamo - pisałaś coś o zoo. Świetny pomysł - my byliśmy wczoraj. Chrzestny od Marty będzie u nas do końca tygodnia więc trzeba jakoś wykorzystać ten czas. Tymbardziej, że mam cały tydzień urlop. Marta była zachwycona zwierzakami. Szczególnie podobały jej się małpki. Miała niezły ubaw. Anes, jeśli chodzi o Kraków to my chyba dzisiaj się wybierzemy. Jeszcze nie wiemy na 100% bo zapowiadają deszcze. Mamy do wyboru też basen w Tarnowskich Górach ale to chyba jutro, bo zapowiadają od rana deszcz. Bardzo chętnie bym się spotkała z Tobą na rynku w Krakowie. Może kiedyś nam się uda. Bo przecież nie nmamy tak daleko do Krakowa i bardzo lubimy tam jeździć. Jak będę miała chwilkę wolną to jeszcze coś naskrobię. Teraz muszę kończyć, bo trzeba się szykować dopóki jeszcze świeci słońce. Za ewentualne błędy bardzo przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 23.03.04, 11:00 Najlepsze życzenia dla wszystkich dzieciaczków które przez ostatni tydzień świętowały swoje pierwsze urodzinki!!! Życzymy Wam dużo zdrówka i radości, i samych przyjemnych niespodzianek w odkrywaniu uroków świata. Bardzo przepraszam, że życzenia spóźnione. Mamy teraz bardzo "zabiegany" czas. Jednym z powodów jest to, że kupilismy mieszkanko i teraz je urządzamy. Z jednej strony to przyjemne ale z drugiej bardzo wyczerujące, szczególnie dla mojego męża,który wiekszość rzeczy robi sam. Oj tak Marzec 2004 przyciąga ja też tam już szybko zajrzałam, łza się kręci w oku ... Anes jak tylko uporządkuja się nam sprawy i łatwiej bedzie o wolną chwilkę to ja sie pisze na tą kawę na Rynku! POzdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki, tak wiosennie sie zrobiło to korzystajmy...i na spacery długie i przyjemne. Pa pa Renia i Dawidek Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Urodzinowo 23.03.04, 18:46 Serdeczne zyczenie i całuski dla swietujacego dzi Kubusua!!! My dzis tez obchodzimy kolejny raz urodziny, 2 dni przed czasem ale w czwartek niestety juz nas tu nie bedzie. Własnie czekamy na gosci....to pisze na tak raz dwa kilka słów. Oczywiscie te kawki na Rynku berdzo aktualne, zaraz jak wróce czyli gdzies koncem maja bede was namawiac do odwiedzenia Krakowa!!! Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe 23.03.04, 22:12 Nasz dzisiejszy wyjazd do Krakowa doszedł jednak do skutku. Pogoda dopisała. Zaczęło dopiero padać ok. 17.00 gdy już wyjeżdżaliśmy do domu. Anes - majowo-czerwcowa kawka na rynku również mi odpowiada. Tymbardziej, że Marcie bardzo spodobało się karmienie gołębi. A narazie życzymy spokojnej i bezstresowej podróży w daleki świat. Z innej beczki - od 2 dni moja córcia znowu marudna. Chyba pora na górne dwójki. Ale znając życie poczekamy na nie jeszcze z miesiąc. Ostatnio też bardzo lubi paradować z torebką na ręcę. Robi to bardzo zabawnie - z podniesioną rączką żeby torebka nie spadła jej z ramienia. I zaczęła kombinować z różnymi sylabami. U nas rónież pojawiło się "koko" (nie wiem co to znaczy), kaka i literka "l" wypowiadana z wielkim entuzjazmem. Powstaje z tego czasami lala. I dużo, dużo gadania po swojemu - z czego prawie nic nie rozumiem. Czasami tylko widać usilne próby powtórzenia jakiegoś wyrazu. Jak np. wczoraj gdy usłyszała kółko to w jej wykonaniu powstało z tego kuko. Zabawnie tak słuchać jej paplaniny. Jutro czeka nas pierwsza wizyta Martusi na basenie. Więc pora spać, żeby dobrze wypocząć przed tym wydarzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
aamo Re: dzieciaki marcowe- życzenia 28.03.04, 23:08 Dzieciaczkom, które w ubiegłym tygodniu świętowały swoje pierwsze urodzinki: Kubusiowi, Paulince, Zuzi, Anusi oraz Mateuszkowi życzymy dużo radości, uśmiechu, a przede wszystkim zdrówka! STO LAT! )))))) pozdrawiamy Agata i Wojtuś Odpowiedz Link Zgłoś
edka76 Re: dzieciaki marcowe- życzenia 29.03.04, 16:52 Hej Mamuśki! Co to za cisza? Rozumiem, że Ania - mama Błażejka zajęta bo jutro Jego wielkie święto. Ale nie wiem dlaczego reszta mam milczy. To pewnie przedświąteczne porządki. I tak oto marzec nam mija, jeszcze tylko jeden solenizant. Święta idą, wiosna idzie. Kolejna wiosna w życiu naszych dzieciaczków. A już tęsknię za latem. - to byłą mała refleksja. Odezwijcie się Mamusie bo jakoś tu smutno się zrobiło! Odpowiedz Link Zgłoś
anes28 Kilka słów pozegnania 24.03.04, 22:52 No cóż kobitki czas sie pozegnac....jak to zlaciało, juz jutro wyjazd..... Z jednej strony bardzo sie ciesze z drugiej troche denerwuje. Dzieki wszystkim za miłe słówka na koniec. Tym co sie odezwały na gg zwłaszcza. Jak tylko wróce nadrobie i bede do was pisac duzo duzo !!! Jutrzejszej jubilatce Paulince (urodzonej tego samego dnia co moja kochana córeczka) oraz pozostałym maluszkom których jeszcze czeka swietowanie: Ani, Mateuszkowi i Błazejkowi Zycze wszystkiego najlepszego, samych słonecznych i radosnych dni oraz duzo duzo zdrówka (zwłaszcza Mateuszkowi !!!!!!) Trzymajcie sie ciapło, bede o was pamietac, i tesknic ze tymi "rozmowami" Całuski dla was i maluszków Ania, Zuzia i Piotrus Ps .Jak mi sie uda to jeszcze rzuce zdjecia z naszych urodzin!!! papa Odpowiedz Link Zgłoś
gusi7 Re: Urodzinki Zuzi i Paulinki 25.03.04, 09:27 Kochane solenizantki - dużo uśmiechów na buźkach, radości, zdrówka i mnóstwa wspaniałych prezentów wam życzymy. Aniu - jeszcze raz - spokojnej podróży, miłego pobytu, wspaniałej przygody i szybkiego powrotu. Będziemy czekać z niecierpliwością na wiadomości od ciebie. Lenka przedwczoraj dostała pierwsze buciki! Zamówiłam buciki Gucio i mała na początku podeszła do nich z pewną rezerwą ale po przymierzeniu spadobały jej się. Pokazałam jej, że ja i tatuś też mamy buciki i potem co chwilę pokazywała a to swoje a to nasze buty i chciała abyśmy jej zakładali na nóżki. Natomiast wczoraj byliśmy na szczepieniu i ogólnym badaniu. Mała waży 11.600 (90 centyl), a mierzy 81 cm (97 centyl). Duża jest, prawda? ciekawe, czy tak już jej zostanie? Zainstalowałam sobie gadu, gdyby któras z mam chciała porozmawiać to zapraszam, gg 3606871 Pozdrawiam wszystkich Aga mama Lenki Odpowiedz Link Zgłoś