tadziewczyna
08.02.07, 11:29
Zaczne pierwsza.
Mam dosc zimy, klimatow mnie otaczajacych, czarnych mysli. Nie moge nic
ruszyc, bo cos sie wydarza. Juz dawno nie mialam takiego fatalnego czasu.
Od listopada mieszka z nami babcia meza. I niby wszystko ok. Babcia ma swoj
pokoj, niby nikomu nie przeszkadza. Ale mam juz dosc sluchania od rana radia,
po pracy calej porcji seriali, ktorych opuscic ona nie moze. Od poczatku
naszego malzenstwa mieszkalismy sami - teraz widze jak ciezko jest przebywac
w domu ze starszymi ludzmi. Na szczescie juz wkrotce wyjezdza. Malpa ze mnie,
co?
Ale najbardziej przybila mnie wiadomosc od mojej przyjaciolki, ktora zostala
opuszczona przez meza. No nie moge sobie z tym dac rady. Slucham jej
codziennie, doradzam. Ale co z tego? Postanowil byc szczesliwy ..... z inna.
Live is brutal......