Mój synek do tej pory był złotym dzieckiem. Jak wrzeszczał to musiał być
powód. Do dzisiaj

Od rana jak nie śpi to wrzeszczy. Ma sucho, nie jest
głodny, nie jest mu ani za zimno ani za gorąco, dziąsełka ma żelem posmarowane
(od miesiąca ząbkuje),brzuszek ma miękki i nie pręży sie, a mimo wszystko
wrzeszczy, w wózku, w foteliku, w łóżeczku,w nosidełku, na rękach, nie ma
znaczenia poprostu wrzeszczy aż się zmęczy tym wrzaskiem i zasypia (teraz
właśnie śpi) jak się budzi to przewijam, karmię i zaczyna się.Już nie mam siły
od 4 rano tak z nim walczę.