Dodaj do ulubionych

Niemowle w samolocie

15.06.07, 09:44
Czy leciałyście kiedys z niemowlakiem samolotem?
Moja siostra chce w sierpniu przylecieć do Polski z trzymiesieczna córeczką.
Właśnie zbieram dla niej informacje z LOTu.
Ale może leciałyście i jesteście lepszym źródłem informacji. Czy dziecko
trzyma się na rękach? Czy jest przypięte do matki jakimiś dodatkowymi pasami
czy nie zapięte niczym? Jak taki bobas może sobie poradzić z wyrównywaniem
ciśnienia w uszach?
Czy wózek nadaje się na bagaż główny? Siostra będzie miała kółka plus fotelik
samochodowy. Jak to nadać na bagaż? Kółka się składają ale co z fotelikiem?
Obserwuj wątek
    • sorriso77 ja osobiscie nie, ale widzialam takie maluchy 15.06.07, 10:26
      tyle co zaobserwowałam, bo jeszcze temat mnie tak nie interesowal, chociaz juz
      byłam w ciązy smile):
      maluchy bardzo płakały przy starcie i lądowaniu, ale chyba nie mozna im pomoc
      czas spedzaly w jakis zawijakch na rekach u rodzicow (ale były naprawde malusie)
      nie zauwazylam zadnych zapiec
      pamietam raz jakiegos tatusia ktory wiekszosc dosc dlugiego lotu spedzil z
      niemowlakiem na stojaco bujajac go



      bagaz to juz nie mam pojecia, ale ludzie zdaja na bagaz rzeczy o tak roznym
      ksztalcie i wadze, ze na pewno nie bedzie problemu, ale pewnie doplata bedzie

      bo starsze dzieci to skladana mala spacerowka jako bagaz podreczny idzie
    • margaret_ka1977 Re: Niemowle w samolocie 15.06.07, 10:38
      Ja tez bede leciala w sierpniu. I z tego co wiem wozek przewoza za darmo, ale
      za fotelik trzeba juz zaplacic. Wozek oddaje sie tuz przed wejsciem do
      samolotu, wiec dziecko mozna wozic do ostatniej chwili. Dziecko ponoc trzyma
      sie na kolanach, ale ciezko trzymiesieczne niemowle posadzic sobie na kolanach.
      Moja bedzie miala 5 i pol miesiaca wiec chyba bedzie latwiej.
      • asia2512 Re: Niemowle w samolocie 15.06.07, 11:04
        ja lecialam z 3,5 miesieczna coreczka. W trakcie startu i ladowania trzymalam
        ja na rekach na lezaco i mmala przypieta byla przedluzka do pasa. Wiec wszystko
        bylo ok. W trakcie startu i ladowania dawalam malej piers i wode zeby
        przelykala. Uszki ja nie bolaly bo nie plakala. Wozek zdalismy przed wejsciem,
        wraz z fotelikiem samochodowym. Mala miala specjalne lozeczko , w dalszej
        czesci podrozy wraz z posciela, wiec spala slodziutko. NAdmienie ze lecialysmy
        z USA. Wszytko bylo ok, mylse ze mniejszy problem z niemowlakiem niz z 8-9
        bobaskiem, czy nawet starszym, wiekszosc czasu malenstwo przesypia
      • krystynacr Re: Niemowle w samolocie 15.06.07, 11:53
        hm z tego co wiem, niemowlę w samolocie powinno podróżować w foteliku
        samochodowym. Ale może nie wszystkie linie tego wymagają.
        • cannella Re: Niemowle w samolocie 15.06.07, 12:59
          Każda linia lotnicza ma swoje zasady i w pierwszej kolejności trzeba się
          dowiedzieć jak to wygląda u konkretnego przewoźnika. Jeśli dziecko ma bilet typu
          infant, to nie przysługuje mu własne miejsce i z definicji podróżuje na rękach u
          rodziców. Jeśli lot jest bardzo obłożony, to nikt nie pozwoli wziąć fotelika na
          pokład.
          • mag9 Re: Niemowle w samolocie 15.06.07, 14:58
            ja leciałam z erykiem do polski gdy miałza dwa miesiące, małego musi się
            trzymać na kolanach (do drugiego roku życia), nie ma dla niego liczonego
            miejsca, nie można wziąźć na niemowlaka bagażu, natomiast fotelik lub wózek
            (jedno z tych) jest za darmo, oddaje sie je do luku bagażowego dopiero przed
            samym wejsciem na pokład, jesli bierze sie dodatkowo tą drugą rzecz dla dziecka
            (tzn fotelik lub wózek) to niestety trzeba zapłacić
            ja synowi na start i przy końcu dawałam pierś, zresztą nawet ktoś z załogi
            samolotu proponował na początku wodę właśnie żeby zmniejszyć niekomfort zmiany
            ciśnień
            młody mi nie płakał ani przy starcie ani przy lądowaniu a w trakcie faktycznie
            spał, rozpłakał się dopiero jak wylądowaliśmy - śmieje się że datego że mu się
            podobało (myślę że chodziło o zmianę ciśnień)
            potwierdzam zdanie poprzedniczki, łatwiej się leci z mniejszymi dziećmi (wraz z
            nami leciały jeszcze dwa starsze dzieciaczki - wygladały na 10 miesięcy,
            strasznie im sie nudziło i rodzice chodzili z nimi po samolocie)
            • mag9 ach zapomniałam 15.06.07, 15:04
              1) z dziećmi otrzymuje sie pierwszeństwo przy wejściu na pokład, więc
              niezależnie o której sie przyjdzie na odprawę, wchodzi się jako jeden z
              pierwszych (ludzie bez dzieci otzymują numerki wg których wchodzą na pokład tj
              najpierw od 1 do 30 pozniej od 30 do 60 lub 90 w zależności od samolotu itd.
              2)niezależnie jakim samolotem sie leci, wszedzie biorą wózek bezpłatnie, ważne
              żeby wózek był składany i jeszcze jedno na stronie internetowej każdego z
              przewoźników w regulaminie powinna być zmianka nt lotu z niemowlęciem
              pozdrawiam i mam nadzieje że w rzadnym z postów nie zagmatwałam i jest to
              zrozumiałe co chciałam przekazać
    • dragonflyyy Re: Niemowle w samolocie 15.06.07, 16:18
      Ja lece wizzairem 4 lipca brrr... boje sie troche bo bede sama z kluska, dwiema
      walizami, wozkiem i torba hehe - lece na dwa miesiace. Jak bukowalam bilet
      zaznaczyłąm 2 sztuki bagazu - wychodzi duzo taniej niz doplata za nadbagaż.
      Wózek za darmo, a kluska na kolanach smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka