Dodaj do ulubionych

no to mamy lipiec :)

01.07.07, 08:42
ale ten czas biegnie wink
czy wasze dzieci tez chca byc prawie ciage w dzien na rekach ?
bo ja juz niekiedy wysiadam ona ostatnio nawet we wozku nie umie wysiedziec ! na spacerze polezy 5 min a godzine musze ja niesc bo sie drze w nieboglosy.
W domku to przynajmniej troche ja dam na mate -zas potem do lezczka bujaczka, do lozeczka i tak jakos mija dzien.
Ale spacery to ostatnio koszmar.
Moze ona chce sacerowke juz ?
choc wszyscy mi mowia ze jest za mala no bo wyglada na takiego 2 miesieczniaka
Obserwuj wątek
    • niebieskaewka Re: no to mamy lipiec :) 01.07.07, 10:05
      misia,lepiej mnie nie denerwuj,za 2 tyg wracam do roboty.
      Odnosnie pyt.- my (ja i maz)w ogole nie nosimy dziecka.Noszenie zaczyna sie w
      jak jestesmy u rodziny lub w gosciach. A, ze mala praktycznie nie wie, co to
      noszenie to sie nie domaga smile
      • misia9944 Re: no to mamy lipiec :) 01.07.07, 11:13
        niebieskaewka nie wracaj bo bedzie smutno sad
    • dziubasek_ona dziś kończymy dziś 5 miesięcy !!!!!!!!!!!!!!!!! 01.07.07, 12:11
      eh leci leci ten czas.................5 miesięcy temu leżałam obolała na sali
      poporodowej po CC........qrcze, a teraz tylko pozostała blizna no i śliczny
      synek, który zaskakuje mnie z dnia na dzień coraz bardziej!
      • matylda07 Re: dziś kończymy dziś 5 miesięcy !!!!!!!!!!!!!!! 01.07.07, 12:28
        oj leci leci ten czassmile Z dnia na dzień widać jak nasze maleństwa dorastają i
        zmieniają się. Jescze nedawno Jagusia tylko sobie leżała i rozglądała się
        dookoła, a teraz wszystko, co w zasięgu rączek laduje w buzi. No i oczywiscie
        pozycja na rękach u mamy jest najlepszawink Wszystko widać
        • bozenas4 Re: dziś kończymy dziś 5 miesięcy !!!!!!!!!!!!!!! 01.07.07, 21:38
          Faktycznie trudno uwierzyć, że to już lipiec...nasz maleństwa stają sie coraz
          większe-niedługo będą dorosłesmile.Czasem aż mi żal tych chwil-chciałabym czas
          zatrzymać szkoda, że sie nie dasmile))


          ----
          fotoforum.gazeta.pl/u/bozenas4.html
          • matylda07 dlatego nie słucham 02.07.07, 09:16
            rad typu: ne noś, nie śpj razem z dzieckiem. A właśnie, ze ja rozpieszczam,
            noszę w chuście i przytulam ile się da (na szczęście moja córka potrafi sama
            zasnąć) Tak szybko rośnie, tak krótkie jest to dzieciństwo; niedługo nie będzie
            chciała się przytulac do mamy...
            • marysiowamama matylda07 tak trzymaj!!! 02.07.07, 11:53
              Tez myslę że lepiej się zdać na własną intuicje niz na cudze rady. Do tego
              (mamy tylko jednego dziecka pewnie nie maja o tym pojęcia)nie wszystko zależy
              od naszych założeń. To głównie sprawa dziecka i tego jakie jest. A życie
              pokazało mi że dzieci bywają BARDZO RÓŻNE. Moja pierwsza córka najchętnie
              wisiała na mnie 24/h. Nawet obiad gotowałam z Marysia pod pachą, inaczej był
              wrzask. Zosia natomiast potrafi się zająć sobą i daje mi często zrobic co
              trzeba. I sama zasypia w łóżeczku co nigdy nie przytrafiło sie Marysi.
              I spać w nocy uwielbiam z nimi bo wiem że już nigdy nie będzie okazji do
              przytulenia się do malutkiego, cieplutkiego ciałeczka...
            • krystynacr :))) 02.07.07, 17:24
              a już myślałam, że tylko ja jedna (na zmianę z moim M) rozpuszczam synka na
              potęgę - tulę, noszę, zasypia przy cycu i w naszym łóżku. Ja jeszcze dodatkowo
              mam świadomość, że to facet i już niedługo zupełnie nie da mi się przytulać wink)
              A Jasio jest totalnie pogodnym dzieckiem. Myślę, że każda mama powinna tak robić
              jak uważa i jak jej serce dyktuje smile
    • karina.82 Re: no to mamy lipiec :) 02.07.07, 10:01
      A moj synek przez pierwsze 3, 4 miesiace nie lubil byc na rekach, zasypial sam,
      bawil sie sam. Nie wiem skad mu sie to wzielo, ale bylo mi bardzo przykro, ze
      sie malo przytulamy. Codziennie wieczorem mialam wyrzuty sumienia, ze jakos tak
      malo czasu z nim spedzam. Teraz usypiam Go w chuscie, duzo nosze po calym domu,
      przytulam bez okazji i czuje sie z tym znacznie lepiej. Dziecko jakies takie
      wiecej usmiechniete, moze to dlatego, ze starsze troche, ale mnie jakos lepiej
      z tym.
      Mysle, ze jak dlugo dajesz rade to przytulaj i nos swojego maluszka. A jesli
      chodzi o spacerki to ja na Twoim miejscu wychodzilabym z chusta, a jesli nie to
      gdzies blisko domu wogole bez wozka, na rekach. Pomysl tylko, ze juz za 5, 6
      miesiecy malutka bedzie chodzic i nie bedzie juz chciala byc na rekach, a Ty
      bedziesz za tym tesknic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka