scarleet 15.07.07, 11:40 Hejka, wiem że na Plewiskach jest dużo mamuś, czy któraś odwiedza to forum? Pozdrawiam, scarleet. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lee_a jest! 16.07.07, 09:47 jeszcze w dwupaku, ale termin już na 25 lipca dzis wszystkie zaluzje zasłonięte i spacer zaplanowany dopiero na godziny wieczorne Odpowiedz Link Zgłoś
nathajdr Re: jest! 18.07.07, 08:25 A dziewczyny przedstawcie się jak możecie bo kiedyś mieszkałam koło Plewisk i chodziłam z wieloma dziewczynami do podstawówki... może się znamy ? Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: jest! 18.07.07, 10:59 ja ludnosc napływowa - dopiero od 2 lat w Plewiskach Odpowiedz Link Zgłoś
scarleet Re: jest! 19.07.07, 21:50 hejka! Ja również ludność napływowa, od roku mieszkam w Plewiskach. Odpowiedz Link Zgłoś
scarleet Re: jest! 19.07.07, 21:53 no to trzymam kciuki za szczęśliwe rowiązanie. A gdzie zdecydowałaś się rodzic? Ja swojego pierwszego bobasa urodziłam na Polnej, ale teraz chyba zdecyduje sie na św. Rodziny, termin mam na 25 października. To Twój pierwszy poród?? pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: jest! 20.07.07, 13:01 ja wybrałam Raszeję, od dzis zaczynam intensywną prace nad przyspieszaniem porodu bo Małej jakoś sie nie spieszy. Przeszłam się dziś od pętli tramwajowej na osiedle, teraz odkurzanie, potem mycie podłóg. A jak to nic nie da to jeszcze zostają okna Tak, to mój pierwszy poród, Polnej nie brałam pod uwagę a w św. Rodzinie ostatnio moje znajome miały niezbyt dobre porody. Zobaczymy jak to będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
scarleet jak idzie pospieszanie małej? 22.07.07, 12:41 Hejka, jak zmagania ze sprzątaniem, dały rezultat? Pamietam jak rozpoczął sie mój pierwszy poród, było to miesiac przed terminem Dzień wcześniej wieczorem lekarz powiedział mi że rozwarcie jest na 1,5 cm i nie mam co jechać do szpitala bo mnie położą jako że to wcześniak i nie będą nic robic, nie ma mowy o przyspieszaniu, a ja miałam już skórcze b. mocne. Lekarz kazał mi w domu chodzić, kuzać - ogólnie to być w pionie cały czas. Rano o 6.30 wstałam robić sobie herbatkę i tak sobie pomyślałam " a to co, nie mam już skurczy...?" i pokręciłam brodawkami 2 razy tak jak sie radio nastwia....ALE MI WODY STRZELIŁY!!! od razu poród na maxa zdążyłam tylko wbiec pod prysznic żeby nie zabrudzic całej kuchni stałam tam chyba z pół godziny i czekałam aż wody skończą odchodzic ....teraz sie z tego smieję, ale wiesz jaka byłam przerażona, nie umiałam nad nimi zapanować. W taki sposób sobie przyspieszyłam poród o kilka godzin. Daj znac jak Twoje postepy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: jak idzie pospieszanie małej? 23.07.07, 10:01 hehe, jak na razie nic sie nie dzieje... w domu odkurzone, podłogi umyte, seksik wczoraj i dzis juz zaliczony i nawet pół skurcza zabieram sie tez za okna. a teraz idę do sklepu poki nie zrobi sie goraco. Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
scarleet Re: jak idzie pospieszanie małej? 23.07.07, 11:28 no ładnie ładnie...mozesz u mnie też posprzątać i poganiać sie z moim synkiem, powinno dać efekt, ja wysiadam po 10 minutach rozrabiania z nim. Co do sexiku to ci zazdroszczę , mój mąż boi sie że coś mi zrobi, nie mogę mu przemówić ze wszystko jest ok, on pamieta jeszcze problemy z pierwszej i drugiej ciąży i chciałby zebym tą przynajmniej donosiła do końca. Dzisiaj idę obejżeć co tam słychać u mojej niuni i upewnic się że to córusia. Lekarz ma też dla mnie jakieś info dotyczące mojej cesarki, z racji tej ze nie pracuje w żadnym szpitalu, to rozmawiał z jakimś swoim kolegą, zobaczymy co załatwił. Macie juz imię dla córeczki? Pozdraiam i również miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: jak idzie pospieszanie małej? 23.07.07, 13:08 heheeh... juz chcialam wywiesic ogloszenie, ze myje okna po sąsiedzku ale wlasnie stwierdzilam, ze zaraz sie poloze na kanape i poczytam gazetke, a co! I tak sie w koncu urodzi. Z seksikiem zrobilismy sobie przerwe tylko w 8 miesiacu, bo chcialam jednak wytrwac do terminu. A poza tym cała ciąze, z tym ze moja ciąza ksiazkowa i bez zadnych dolegliwosci. A jak nastepny raz ma byc za 6 tygodni to trzeba jeszcze sie naieszyc Mamy imie - bedzie Ania. A dzis zakisilam ogoreczki a niech męzus ma jak bede w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
scarleet Re: jak idzie pospieszanie małej? 26.07.07, 11:47 no jasne, leż ile sie da, później po porodzie nie będzie ci to dane i zatęsknisz za leżeniem Po co pośpieszać małą, widocznie jej tam dobrze. Nieprawdą jest ze przez 6 tygodni nie można po porodzie się sexić, mój gin mi po urodzeniu Nikodema jak byłam na zdjeciu szwów powiedział " nie zdjąłem wszystkich wiec jeszcze tydzień sie wstrzymajcie" (czyli 2,5 tyg.). Na moje zdziwienie że "no jak, przeciez przez 6 tyg nie mozna" odpowiedział "tak jest książkowo, ale jak sie chce to co można na to poradzić? Jak mąz wróci do domu, odwali ekstra scenkę, wstęp itd., ze ci przejdzie zmęczenie itd. to odówisz mu?" ....MIAŁ RACJE!!! Imię ładne, my niestety mamy za duzo znajomych o tym imieniu, córeczce damy Lenka, skoro synek ma mało popularne imię to córcia niech też ma inne niż wszystcy. Pozdrawiam i wolnej chwili zapraszam na spacerek z nami. (mieszkasz na os. Zielarskim?) Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: jak idzie pospieszanie małej? 27.07.07, 14:45 hehehe baardzo dobrze, bo te 6 tygodni to straaasznie duzo. Tak, mieszkam na Zielarskim, bardzo chetnie pojde na wspolny spacerek, ale teraz to juz chyba z Małą. Mysle, ze w weekend sie rozpakujemy. Wiele na to wskazuje... odezwe sie po powrocie ze szpitala, napisze na mail i jakos sie skontaktujemy Odpowiedz Link Zgłoś
scarleet Re: jak idzie pospieszanie małej? 27.07.07, 22:06 trzymam kciuki w takim razie za pomyślne rozwiazanie. Jak już odzyskasz siły to sie odezwij, najlepiej na scarleet@wp.pl, skrzynkę z gazety b. rzadko otwieram. pozdrófffka Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Ania już w domu 04.08.07, 11:44 Ania urodziła się 29 lipca (po fryzjerze i kiszeniu ogórków). Od wtorku jesteśmy w domu. A dziś idziemy na spacer Odpowiedz Link Zgłoś
scarleet Re: Ania już w domu 04.08.07, 22:58 GRATULACJE!!! Jak sie obie czujecie? I jak przebiegł poród, było ciężko? Jak radzisz sobie w pierwszych dniach? Nocki spokojne? My dzisiaj byliśmy w Zaniemyslu nad jeziorkiem, jutro chyba też się tam wybierzemy bo nasz "tatus " pracuje i samym nam się nie chce w domku siedzieć. Ile mała ważyła i ile pkt dostała? scarleet. Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: Ania już w domu 06.08.07, 12:30 dzięki scarleet! W zeszłą sobotę (28 lipca) poszłam sobie do fryzjera, kupiłam ogórki do kiszenia i mięsko na obiad. PO fryzjerze a przed kiszeniem ogóków poczułam pierwsze skurcze. Najpierw niregularne, przepowiadające, ale już czułam że sie zaczyna. Mąż był w pracy, więc nie dzwoniłam, żeby się nie stresowałl. Zakisiłam te ogórki, zrobiłam obiad, skurcze co 12 minut. Mąż przyjechał z pracy, poinformowałam, ze dzis rodzimy i ma sie jeszcze wyspac Od ok. 17:00 skurcze co 10 minut. Potem coraz częściej az w koncu o 21:00 ze skurczami co 6 minut wylądowalismy na porodówce. No tak, skurcze były, ale rozwarcie na 1,5 cm nie dawało nadziei ze szybko sie skonczy. Przyszlego tate odeslali do domu zeby jeszcze pospal a ja na KTG. Przez pół godziny nic sie nie dzialo, ale o 22:30 pękł pęcherz i zaczęły sie intensywniejsze skurcze, o 23:00 rozwarcie juz na 3 cm, telefon po męża - nie pospał... Od 23:30 był z nami na sali porodowej. Nie wyobrazam sobie tego bez niego.Skurcze miałam bardzo częste, mocne jak cholera a szyjka ciągle twarda... Najbardziej bolał masaz szyjki w wykonaniu połoznej... Przy oststnich skurczach pierwszej fazy porodu krzyczalam, ze jej nie urodze, chyba nawet płakałam z bólu. No ale po trzech partych Ania była na świecie o 2:15. Ania wazyla 3200g, 50 cm, 10 pkt Apgar. Generalnie, poród dobry bo szybki, ale bardzo bolesny... Dobrze, ze tak szybko sie zapomina o bolu. Na razie mamy tatusia w domu, bo wziął sobie urlop i jest kochany, bardzo sie o nas troszczy. Dzis bede dzwonic do ortopedy, bo musimy sie tam pojawic w dugim tygodniu zycia ("utrudnione odwodzenie bioderek"). Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze, ale boje sie... Radzimy sobie dobrze, mąż mi pomaga, a nocki na szczęście spokojne, Ania spi po 4 godzinki, przerwa na karmienie i przewijanie ok. 45 min i dalej sobie spimy. Oby tak dalej. Pozdrawiam i dziekuje za pamiec dzis mi polozna zdejmie szwy i jak juz bede normalnie chodzic i wszystko bedzie ok to odezwe sie do ciebie na priv. Bawcie sie dobrze nad wodą i uwazaj na słoneczko - w ciąży łatwo o przebarwienia! Odpowiedz Link Zgłoś