06.08.07, 11:26
U nas jak zwykle, bez mocnych wrażeń się nie obędzie. Wczoraj moje dziecko
wprawiło mnie w szok, który mnie trzyma do tej pory i pewnie szybko nie
opuści. A mianoiwcie: połknęło 2 zł. Plastikowe, zabawkowe ale rozmiar i
kształt identyczny jak oryginalny. No i co? No i siedze i czekam i nie wiem
co robić...Czy ja juz pisałam,ze mam diabełka zamiast dziecka w domu???uncertain
Obserwuj wątek
    • ibulka Re: Osz....! 06.08.07, 13:09
      jak nic się nie dzieje, to obserwuj kupkę, czy wylazło wink)
      • maw3 Re: Osz....! 06.08.07, 14:15
        a jak nie wyjdzie????
        • natali101 Re: Osz....! 06.08.07, 19:39
          wyjdzie
    • kornelcia75 Re: Osz....! 06.08.07, 21:26
      kiedyś w pieluszcze znalazłam baterie od zegarka,nawet nie wiem kiedy ją zwinąłtongue_out
    • maw3 Re: Osz....! 07.08.07, 09:10
      Nic nie wyszłosad.
      Zeby było weselej teraz mówi, ze nie połknęła tylko wypluła. Ale
      wczesniej przez półtora dnia twierdziła,ze połkneła. I sąsiadki
      córka też twierdzi, ze Ola jednak połkneła tą monetę. KURCZE,
      zostawiłam je same w pokoju na czas zrobienia soku z wodą, dosłownie
      3 minuty...Ładnie sie bawiły w sklep...Nie sądziłam,ze prawie 3-
      letnie dziecko, które prawie nigdy nic nie pchało do buzi nagle
      odwinie taki numer....No i usłyszałam jka kaszle, jakby się
      zaksztusiła.Ale jak wbiegłam do pokoju to już obie twierdziły, ze
      połkneła pieniążek.
      No i teraz tak: nie mam pewmosci czy połkneła czy nie,raz mówi, ze
      owszem a raz , ze nie . Czekam na to az łaskawie wydali, ale długo
      tak moge czekac jeżeli rzeczywiscie nie połkneła. Czy w takich
      niepewnych sytuacjach robi się jakies prześwietlenie, aby się
      upewnić czy gdzieś ten fant nie utknął po drodze i czy rzeczywiście
      w ogóle jest? Czy też przyjąć wersję, ze moze jednak nie połknęła i
      zostawić to? Trochę się boję tak zupełnie to zlekcewazyć...
      • pimienta Re: Osz....! 07.08.07, 12:30
        Przechodziłam to dwa razy, więc może Ci pomogę. Starsza połknęła spinacz biurowy
        w plastikowej otoczce. Zadzwoniłam do szpitala, powiedzieli, że obserwować
        kupki, jeśli nie wydali w ciągu 2 tygodni, to do zgłosić się do szpitala.
        Wydaliła następnego dnia. Młodsza połknęła baterię taką jak od zegarka. W CZD
        powiedzieli, że w przypadku baterii procedura jest taka, że zawsze robią
        prześwietlenie, żeby się upewnić, czy bateria rzeczywiście jest. U nas była i
        dalej już nie było fajnie. Wyszliśmy ze szpitala po dwóch dniach, ale nie były
        to dość stresujące momenty. Plastikowy pieniążek nie jest dla niej groźny, ale
        na wszelki przypadek zadzwoń do szpitala i ustal postępowanie. Pozdrawiam
        • maw3 Do Pimienta: 07.08.07, 12:53
          Dziękuję Ci. To aż dwa tygodnie dają czasu na oddanie połkniętej
          rzeczy? Kurcze mam jakies wizje (moze głupie), ze taka moneta jak
          stanie w poprzek to zakorkuje np jelito.I moze np. to sie stanie w
          nocy jak my bedziemy spac...brrrr..zaczynam lekko schizować.
          • pimienta Re: Do Pimienta: 07.08.07, 13:58
            No jest taka możliwość, ale raczej mało prawdopodobne. W szpitalu kazali nam
            małą faszerować takim oklejającym jedzeniem typu ziemniaki, czy banany. Obserwuj
            ją i staraj się nie panikować smile
            • maw3 Re: Do Pimienta: 07.08.07, 14:09
              taaaa....własnie sobie poczytałam,że gdyby to była moneta prawdziwa
              to rtg załatwia sprawę a plastik to gorsza sprawa bo na
              prześwietleniu nie wyjdzie.I wtedy tomograf czy coś tam jeszcze
              innego. Jessu, osiwieję zanim to dziecko wyrosnie. Gdybym tylko
              miała pewnosc , ze napewno ją połknęła...A ona zmienia zdanie co
              jakiś czas. Faktem jest , ze zaczeła kaszlec po czym stwierdził , ze
              połkneła. To samo powiedziała druga dziewczynka.Więc nie kłamałyby
              obie nagle, za male są...
              • maw3 Chciałam... 10.08.07, 10:35
                tylko napisac , ze nic nie wyszło a to już mija 5-ta dobasad((.
                Już chyba przestaje być lajtowosad...
                • pimienta Re: Chciałam... 11.08.07, 19:16
                  No, jeszcze jest możliwość,że nie zjadła tej monety. Kochana, zapewniam Cię, że
                  WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE. Z perspektywy czasu te przygody już nie wydają sie takie
                  straszne. A na razie trzymam kciuki za Twoje nerwy i przewód pokarmowy Twojej córci.
                  • maw3 Pimienta... 13.08.07, 08:43
                    dziękuję Cismile.Wszystko wskazuej na to , ze jednak ją pochłoneła.Sama
                    tak twierdzi, teraz juz nie zmienia zdania. Oczywiście jeszcze nic
                    nie oddała...sad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka