Dodaj do ulubionych

Co zrobic z tym smoczkiem?

28.08.07, 21:09
Moj jedyny bład wychowawczy, do ktorego sie przyznaje to smoczek,
ktorego caly czas uzywamy.
Przegapiłam w sumie trzy momenty kiedy miałam mozliwosc oduczenia
malego tego nawyku ale mi nie wyszlo zdaje sobie sprawe ze z mojej
winy.
i teraz w sumie nie wiem co zrobic ?
wymyslec jakas drastyczna strategie i z dnia na dzien go odstawic?
czekac az sam zrezygnuje? (wiem moge sie nie doczekac smile )
odczekac az bedzie mozna mu wiecej wytlumaczyc i np. zastosowac
fortel typu wysyłamy smoczka w kopercie do gwiazdora w zamian
dostajemy prezenty ?
no kurcze naprawde jestem w kropce i nie wiem co robic.

dodam ze smoczka uzywamy tylko do spania. smoczka i ukochana
podusie. po przebudzeniu oddajemy smoka i poduszke Misiowi,
ktory "nam ich pilnuje do nastepnego zasypiania"
ale maly ma juz swojego "didu" (jak go nazywa) bardzo w glowie
zakodowanego (co mnie w sumie nie dziwi) i jak przychodzi moment
drzemki czy zasypiania na noc to idzie do Misia i mowi do
niego "Misiu oddaj didu i podusie". Zasypia sam. Bez problemu
przesypia cala noc.

Tak wiec do mam ktorych dzieci jeszcze uzywaja smoczka jaki macie
plan z ich odstawieniem?
Obserwuj wątek
    • justka73 Re: Co zrobic z tym smoczkiem? 28.08.07, 21:57
      my jesteśmy juz po odstawieniu. Mała tez tylko zasypiała ze smokiem.
      szła do łóżeczka , prosiła o smoczka i zasypiała w 3 minuty. nosiłam
      sie z zamiarem odstawienia od dłuższego czasu. kilka razy nawet
      udało mi się ją położyć spać bez. ale na dłuższą metę nie dawało
      rady, meczyła się bez smoka i my razem z nią, łamaliśmy się i
      smoczek lądował w buzi. przełomowym momentem w odstawianiu smoka
      było przyjęcie małej do żłobka. postanowiliśmy, że koniec, kropka -
      odstawiamy. odbyło się to dość drastycznie, po prostu nie dostała na
      noc smoczka przez kilka dni (to na szczęście wystarczyło). była w
      tym czasie u nas moja mama i jak ja i mąż padaliśmy ze zmęczenia
      przy wyjącej Michalinie, to dzielnie nas zastępowała. nie wiem czy
      bym się nie złamała, gdyby nie ona. pierwsze 2-3 dni były najgorsze -
      mała nie mogła zasnąć, płakała, budziła się w nocy - masakra. potem
      już ok, powiedzieliśmy jej, że smoczka zabrały koty i nie chcą
      oddać. przyjęła do wiadomości i od tej pory był spokój. u nas odbyło
      się to w ten sposób. Radykalnie. bardzo ważna jest konsekwencja.
      mała nie wspomina o smoku, mało tego jak widzi smoczek brata, to
      kompletnie jej nie ciągnie, traktuje go jak coś obcego. ciesze się,
      że jesteśmy już po, było trudno, ale z sukcesem. Wm też życzę
      powodzenia.
      pozdrawiam
      justyna
      • taormina Re: Co zrobic z tym smoczkiem? 28.08.07, 23:11
        U nas tak samo jak u justki, z tym że bez pomocy babci. Nie było tak
        drastycznie, ale Madzia zamiast usypiać jak zwykle w 3min usypiala
        np. 3 godz. Ale trwało to nie więcej niż parę dni. Teraz jesteśmy
        już parę tygodni od odstawienia i wszystko jest tak jak dawniej -
        mała pięknie usypia i śpi bez smoczka.

        Aha i było tak samo - też myślałam, że 'tylko" do spania i usypiania
        to niewiele (Madzia w dzień nie używała smoka w ogóle). Przy
        odstawianiu dopiero okazało się jak bardzo była od niego uzależniona!
        Ja nie żałuję, że podjęliśmy tę decyzję. Im szybciej tym lepiej!
    • jasiulowa_mama Re: Co zrobic z tym smoczkiem? 29.08.07, 12:23
      Ja na razie dałam sobie spokój. Próbowałam kilka razy "zgubić"
      czy "wyrzucić" ale u Jasia samo powiedzenie że wyrzucimy wywołuje
      taka histerię że uważam że jest to dla niego zbyt duży stres.
      Poczekam aż będzie starszy. Na razie staram się ograniczać do
      minimum. Choć i to jest trudne bo mały jeszcze ciągle budzi się w
      nocy a ja pracuję ; męża bardzo dużo nie ma w domu więc
      nieszczególnie może pomóc; a jescze teraz jestem w ciąży. Ja jednak
      poczekam...
      • ula233 Re: Co zrobic z tym smoczkiem? 29.08.07, 14:46
        Emil bez smoczka juz od maja.
        To prawda ze usypianie wieczorne trwa wtedy o wiele dłuzej ale
        nocka, dwie i zapomni, cierpliwości i postaw na swoim, nie oddawaj
        sie i nie dawaj na odczepnego zeby wkońcu przestał płakać.
        U nas cierpliwość nie należy do mocnych cech tatusia, więc
        przechodziliśmy przez to z synkiem raczej sami smile
        • salvita Re: Co zrobic z tym smoczkiem? 29.08.07, 21:32
          tak myslałam ze jednak drastyczne odstawienie bedzie najlepsze z tym
          ze ja chyba jeszcze nie jestem na to gotowa - dlugie zasypianie,
          zawalone nocki - przyzwyczailam sie wysypiac smile

          no i podobnie jak u jasiulowej wczesniejsze proby odstawienia smoka
          okupione byly jak na mnie zbyt wielkim stresem i histeria malego nie
          dalam wiec rady byc konsekwentna i oddawalam smoka
          • taormina Re: Co zrobic z tym smoczkiem? 30.08.07, 08:07
            Dodam jeszcze, że nas zmobilizowała jedna rzecz - pediatra zwróciła
            uwagę na powoli krzywiące się od smoczka madzine ząbki. Jedynki
            zaczęły jej iść do przodu. Taka mobilizacja sprawiła, że zapomniałam
            o wygodzie. Bez niej też jeszcze nie byłabym gotowa.
            Ale teraz znów śpimy całe noce, więc warto było.
    • thmwag1 Re: Co zrobic z tym smoczkiem? 30.08.07, 09:08
      A my mamy smoka i używamy go też do zasypiania. Młody też wypluwa go zaraz po
      zaśnięciu. Mam lekko rozbudowane wyrzuty sumienia, że nie pozbyłam się smoka do
      tej pory ale nie potrafię.
      Najgorsze, że nie mam pomysłu jak się go pozbyć i kiedy. Poczekam chyba
      Olaf sam nauczył się zasypiać i spać w łóżeczku, powoli załapuje korzystanie z
      nocnika to i może ze smoka sam zrezygnuje.
    • monika9710 Re: Co zrobic z tym smoczkiem? 31.08.07, 12:19
      my jesteśmy w trakcie oduczania,tzn 2 nocka. w pierwszą noc nawet nie wspomniała
      o smoczku, natomiast dziś nad ranem trochę wołała, ale powiedziałam jej, że
      przez balkon wszedł kot (na na ich punkcie bzika)i go zabrał. na szczęście po
      chwili zapomniała. przeraża mnie tylko czas, jaki spędzam z nią w sypialni nim
      uśnie, ale jak czytam Wasze wypowiedzi to sie pocieszam,że to tylko kilka dni.
      oduczanie chciałam zostawić do momentu, aż usuniemy córci przepuklinę ale jakoś
      sama tej pierwszej nocy zapomniała o smoczku, wiec skorzystałam z okazji smile)
    • monika9710 :-( 31.08.07, 13:01
      cudownie, właśnie sie dowiedziałam, że moja mama jej dała smoczka. 2 dni poszły
      ... a tak sie cieszyłam.
      • justka73 Re: :-( 31.08.07, 22:16
        nie trać zapału, z tego co piszesz wynika,że nie było tak źle z tym
        odstawieniem. troche szkoda tych 2 dni, ale trudno. moja mała
        potrafi teraz zasnąć w 3 minuty bez smoka. kładziemy ja do łóżeczka,
        buźka na dobranoc, wychodzimy, a ona zasypia jak anioł i śpi do
        rana. życze powodzenia
        justyna
    • otaota Re: Co zrobic z tym smoczkiem? 01.09.07, 12:54
      my już jesteśmy długo, długo bez smoczka.a zrobiliśmy to tak:
      kupiłam w sklepie małą przytulankę(coś w kształcie poduszeczki), poszłyśmy na
      dwór ze smoczkiem(a używała go tylko do spania), szukałyśmy małej dzidzi w
      wózku.Akurat tak się zdarzyło że owa dzidzia, którą znalazłyśmy-
      płakała.spytałam się Julki czy nie chciałaby dać smoczka tej małej dziewczynce.
      nie było oporu, w zamian dostała od mamy małej dzidzi ta maskotkę którą
      wcześniej kupiłam.
      Miało to wyjść na zasadzie wymianki.
      Pierwsza noc może była troszkę ciężka ale bez płaczu. Wytłumaczyłam jej (chyba
      ze 100 razy ) że dydusia już nie ma, bo tylko małe dzieci go używają, a ona jest
      już duża i nie potrzebuje, za to w zamian ma hipcia .
      w nocy obudziła się 4 razy ale też jej tłumaczyłam jw.
      myślę że to dobry sposób spróbujcie
      • taormina Re: Co zrobic z tym smoczkiem? 01.09.07, 14:46
        U nas nie wypalił sposób z "pożegnaniem" smoczka. Podobno niektóre
        dzieci po samodzielnym wyrzuceniu smoczka i zrobieniu mu pa pa,
        potrafią się pogodzić ze stratą. Niestety nie Madzia. Kiedy
        spróbowałam wyrzucić smoczek z jej pomocą wpadła w histerię i
        musiałam dać jej drugi. Dopiero później po prostu nie dałam jej
        smoka na noc i to wyszło.
        Może gdybym spróbowała Twojego sposobu otaota.... W końcu nasze
        dzieciaki są już dość rozumne i to rzeczywiscie moze zadziałać.
        W sumie sposób nieważny - liczy się cel i jego osiągnięcie.
    • monika9710 udało sie! 03.09.07, 10:41
      koniec smoczka, martwiłam sie na zapas. już na dobre o nim zapomniała smile)
      • salvita Re: udało sie! 03.09.07, 22:10
        no to gratulacje

        nasz kiedys zapomnial na 4 dni
        a po 4 dniach odstawil taka scene ze szok
        a ja miekka matka nie przygotowana na taki zwrot akcji oddalam mu
        dydka i to byl blad

        otaota podoba mi sie twoj sposob zalatwienia sprawy
        cos takiego bardzo mi sie podoba i mysle ze wykorzystam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka