Dodaj do ulubionych

Rehabilitujące

09.10.07, 16:44
Kiedys był wątek pod takim tytułem. Jak Wam jest teraz? Jak
rozwijają się dzieciaczki?
Mój synek (ur.24.02.07)nadal jest w trakcie rehabilitacji, już 4ty
miesiąc. I jeśli chodzi o dużą motorykę to jeszcze dużo musi się
nauczyć. Na razie potrafi przekręcać się z brzucha na plecki i
odwrotnie. No i pełza wokół własnej osi. Ale obniżone napięcie
bardzo mu przeszkadza i nadal nie potrafi unieść się na dłoniach...
I jak czytam o zdrowych i szybko rozwijających się dzieciach to
troche mi smutno. Choć tłumaczę sobie że każde dziecko rozwija się
we własnym tempie. Ciesze się za to że motoryka mala jest w porządku
i rozwoj psychoruchowy jest na poziomie wieku.
A jak u was?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • minka2403 Re: Rehabilitujące 09.10.07, 18:36
      Witaj, u nas jest bardzo podobnie jak u Was. Tzn maly przekreca sie z pleckow na
      brzuszek i nauczyl sie jakis tydzien temu w druga strone, ale nie chce teraz
      tego robic i nowej umiejetnosci nie cwiczy. On w ogole nie znosi lezenia na
      brzuchu od urodzenia. W zwiazku z tym ja moje cale zycie przenioslam na podloge.
      Ciagle nad nim klecze i spiewam, wierszyki mowie, zabawki pokazuje, cuda na kiju
      wyprawiam, zeby tylko zachecic go do tej pozycji. Od jakiegos czasu synek tez
      pelza, ale podobnie jak w przypadku wczesniejszej umiejetnosci, nie chce
      cwiczyc, tylko sie zlosci. Ja tez jak czytam o innych dziciaczkach, to oczy
      otwieram ze zdumienia, co one juz potrafia zrobic. I tez oczywiscie wiem, ze
      kazdy maluszek idzie swoim rytmem, tyle ze w przypadku dzieciaczkow
      rehabilitowanych chyba ta zasada tak do konca nie jest pocieszajaca, bo my
      wiemy, ze bez wspomozenia z zewnatrz moze byc ciezko. No i ja w ogole jestem
      teraz w martwym punkcie, bo zrezygnowalam z Vojty (po ciezkim biciu sie z
      myslami), a rehabilitant, z ktorym mialam zaczac bobatha ciagle jest niedostepny
      albo kaze dzwonic kiedy indziej. Musze chyba zdecydowac sie na innego.
      Jak dobrze, ze sie odezwalas... smile Od razu razniej sie robi, ze nie jestesmy
      sami. Na pewno bedzie dobrze, bo musi byc. No ale latwo nie jest...
      • nemezis_wl Re: Rehabilitujące 09.10.07, 19:23
        dzieki za odpowiedz, wiem że nie tylko ja rehabilituję dziecko ale
        kontakt z mamami z takim problemem troche podnosi na duchu, że nie
        jestem sama.
        My od poczatku rehabilitujemy metoda bobathow. dzieki temu Wiktor
        nigdy nie plakal przy ćwiczeniach, bo to byłoby ciężkie. A Ty z
        jakiego miasta jestes i gdzie sie ćwiczycie? My chodzimy na
        kopernika w warszawie i mimo różnych głosow jakie słyszałam, to ja
        jestem zadowolona.
        • minka2403 Re: Rehabilitujące 09.10.07, 21:22
          Ja tez jestem z W-wy. Na Vojtę jezdzilismy do Anina do Elpisu. Teraz z Bobathami
          nigdzie nie cwiczymy. Wlasnie miotam sie gdzie sie udac, bo jak wspominalam ten
          "zaplanowany" rehabilitant jakos mnie zwodzi. Z Bobathami mialam malutka
          stycznosc, bo przychodzila do mnie znajoma, ktora jest rehabilitantka. Wg niej z
          malym jest wszystko OK i pokazala 2 cwiczenia. No ale czasem jest tak, ze matka
          wie lepiej... No bo przeciez nie moze dzieciaczek po przekreceniu sie na
          brzuszek plakac po 2 sekundach lezenia w takiej pozycji i nie moze robic prawie
          non stop łodeczki zamiast opierac sie na rączkach. Bo my tez mamy problem z tymi
          lapkami i chyba w tym tkwi sedno. Bo gdyby on potrafil sie na nich wysoko oprzec
          i tak wytrzymac, to powolutku by ruszyl. A on zazwyczaj albo robi te nieszczesna
          lodke albo jak sie zapomni, to a) opiera sie na lokciach (zamiast na calych
          dloniach) i stara podniesc do gory dupinke albo b) podnosi sie wysoko na lapkach
          ale dupki nie podnosi... Mi ze wzgledow lokalizacyjnych byloby wygodniej jezdzic
          na Ursynow. Jest ten oslawiony osrodek na Polnej Rozy. Sama juz nie wiem.
          • minka2403 Re: Rehabilitujące 09.10.07, 21:25
            Pisz koniecznie jak u Was postepy. Jak juz rusze z cwiczeniami, to tez dam znac.
            Trzymajcie sie dzielnie i oby do przodu... smile
            • malgonia11 Re: Dziewczyny 09.10.07, 21:57
              Ja co prawda nie rehabilituję mojego urwisa, bo z nim wzystko ok.
              Napięcie to on ma aż chyba za duże wink
              Chciałam wam tylko powiedzieć, żebyście się nie martwiły i nie
              smuciły, że inne dzieciaki już siedzą, stają w łóżeczkach itp. Mój
              Mikołajek jeszcze do niedawna nie robiła żadnej z tych rzeczy i jak
              czytałam tu na tum forum, że inne dzieci już się tak rozwinęły to...
              A on poprostu ni z tego ni z owego wszystko naraz - rakowanie,
              siadanie, stanie. Aż się z mężem martwiliśmy, że za szybko to
              wszystko.
              Z perspektywy czasu musze przyznać, że nasz ortopeda dał nam dobrą
              radę, choc ja wtedy nie brałam jej na poważnie. Mianowicie
              powiedział nam, że dziecko codziennie powinno spędzać kilka godzin
              na brzuchu. Ot co, pomyślałam maluszka tak męczyć. Ale jak tylko się
              dało to Mikołaj lądował na koczyku. I w mgnieniu oka nauczył się
              turlać na wszystkie możliwe strony, czołgać w tył w przód, podnosić
              pupę do góry, potem na rączkach kicać jak zając, aż wreszcie usiadł
              i stanął.
              Nie martwcie się. ćwiczcie brzuch. To chyba pomaga smile
            • asiamuc Re: Rehabilitujące 09.10.07, 22:02
              czesc dziewczyny.Ja nie rehabilituje mojej malej ale od jakiegos
              czasu intensywnie nad tym myslalam.Mala jest wczesniakiem (35tydzien)
              ale za kazdym razem moja neonatolog mowila ze mala nie robi tego czy
              tamtego i ze mosimy dac jej ten brakujacy miesiac zeby nadrobila i
              zwyle tak sie dzialo.Mala nie chce sie obracac,czasami zdaza jej sie
              obrocic na brzuszek i z brzuszka na plecki ale to zdaza sie
              okazjonalnie.No i strasznie mnie to martwilo, az wkoncu dostalysmy
              skierowanie na cwiczenia.Jeszcze nic nie wiem jaka metoda bedziemy
              cwiczyc ale jestem pelna nadziei ze bedzie ok.Mala zachowuje sie
              poprawnie lekarka mowila ze oprocz tego obracania to nie ma sie do
              czegos przyczepic, ale tak mowice matki oczy widza wiecej.Mnie tez
              dolowalo jak czytalam co juz tu na forum dzieciaki potrafa robic ale
              ostatnio obiecalam sobie nie porownywac.Bedzie dobrze i koniec i
              tego wam zycze.Odzywajcie sie jak tam postepy.Goraco pozdrawiamy.
    • my_cha1 Re: Rehabilitujące 09.10.07, 23:52
      Ja tak z głupia franc weszłam na ten wątek.
      No i teraz zaczynam się zastanawiać.
      Bo moja klucha (za 2 dni skończy 8 miechów) baaardzo rzadko przewraca się z
      brzucha na plecy i odwrotnie. Nie pełza, o raczkowaniu nie wspominając. Nawet
      nie próbuje. Jedyne co, to siedzi samodzielnie. Generalnie, to on nienawidzi na
      brzuchu leżeć. I to pewnie dlatego. Któraś z was wspomniała tu o kilku
      godzinach. U nas kilka minut to sukces. I co, zgłosić się do rehabilitanta?
      Przed wakacjami byliśmy u lekarki-rehabilitantki, bo mały trochę się wykrzywiał
      itp. Ale ona nie stwierdziła nic niepokojącego. Może jednak zapiszę małego na
      kontrolę. Bo on chyba za leniwy trochę jest...
      Widzę, że u was podobne problemy i wy rehabilitujecie. Kurde, nie chciałabym
      niczego zaniedbać, ale z drugiej strony nie chcę przesadzać, bo przecież każde
      dziecko rozwija się we własnym tempie...
      • irima2 Re: Rehabilitujące 10.10.07, 11:29
        Ja też weszłam przypadkiem smile
        I mam tak samo jak Ty. Maksiu (8 miesięcy + 2 dni) nie znosi leżeć na brzuszku,
        ale ostatnio to nawet na plecach nie chce, bo odkrył jakie fajne jest siedzenie.
        Potrafi sam usiąść z pozycji półleżącej. Z leżenia na plecach siada uczepiając
        się kogoś. Ostatnio nawet w ten sposób wstaje na nóżki.
        Ale dopiero 3-4 dni temu zaczął tak porządnie przewracać się z pleców na
        brzuszek i odwrotnie. Turla się jak szalony - to jego jedyny sposób na
        przemieszczanie się. Nie pełza a o raczkowaniu to już przestałam marzyć.
        Muszę przyznać, że niezbyt się tym przejmuję - jak dla mnie to on po prostu
        strasznie leniwy jest. A nie wszystkie dzieci raczkują.
    • ola33333 Re: Rehabilitujące 10.10.07, 09:15
      ja nie rehabilituje choc tez sie nad tym zastanawiam. Mala ma 8
      miechow i tydzien i jeszcze sama nie siedzi i nie siada ale robi
      postepy - np. w lezaczku podciaga sie z pozycji pollezacej do
      siedzenia. Zaczyna tez pelzac, choc na razie tylko w kolko.
      Pediatra mowi jednak, ze wszystko jest Ok.
    • minka2403 Re: Rehabilitujące 10.10.07, 10:08
      Oczywiscie z ta rehabilitacja nie mozna demonizowac, bo wiele dzieci jest
      rehabilitowanych bez potrzeby (taka dzisiaj moda). Ale kazda mama powinna
      ocenic, czy warto udac sie do specjalisty i po prostu upewnic sie, czy to
      rzeczywiscie kwestia innego tempa rozwoju. Ktos wczesniej pisal, ze dziecko
      powinno spedzac kilka godzin dziennie na brzuszku. U mnie np. problem byl z tym
      od samego poczatku. Synek zawsze sie przeciw temu buntowal (az do dzis). On z
      trudem ulezy tak kilka minut. I tu nie chodzi o to, ze on "nie chce i juz",
      tylko jest cos, co mu sprawia w tej pozycji dyskomfort. Jest to kwestia
      wmozonego napiecia w obreczy barkowej, slabych lapek i brzuszka.
      Aha, i jeszcze jedno. Wg rehabilitantow proby siadania z pozycji na wznak to
      "slepa uliczka". Dziecku tak sie uda usiasc moze jak bedzie mialo 3 latka.
      Generalnie dzieci siadaja albo z pozycji, ktora przyjmuja do raczkowania albo z
      pozycji bocznej (tak jakby po skosie). Ja bardzo sie cieszylam, jak moj synek
      tak sie rwal, zeby usiasc podnoszac glowke wysoko i opierajac sie na lokciach, a
      tu mi powiedzieli, ze nie tedy droga... Tak wiec nie koniecznie rwijcie sie do
      tej rehabilitacji, ale jesli cos Was martwi, to dla wlasnego spokoju moze
      pokazcie dzidziusie komus fachowemu?
      • 80kicia Re: Rehabilitujące 10.10.07, 11:44
        Ja uważam, że jeżeli coś Was niepokoi to warto skonsultować to z rehabilitantem czy neurologiem, moja mała jest z 14.02, i ja miesiąc temu zaprosiłam do siebie rehabilitanta z metody bobath bo mój maluszek też nie przekręcał się z plecków na brzuch i odwrotnie i trochę krywo trzymała główkę, rehabilitant stwierdził, że wszystko jest w porządku ale pokazał kilka ćwiczeń, które przyspieszyły naukę i mała przekręca się na boki fakt, że robi to tylko jak potrzebuje ale robi teraz czekam na raczkowanie. Także polecam konsultację bo zawsze to uspokoi mamę a ćwiczenia przydadzą się nawet dzieciom zdrowym i jeszcze jedno zauważyłam, że niepotrzebnie matrwią się mamy, które czytają o osiągnięciach innych dzieci o których piszą zachwycone mamy na forum, ale dzieciaczki te nadwyraz szybko się rozwijają i tak naprawdę jest ich niewiele w porównaniu do ilości urodzzonych w lutym dieci i na forum wydaje się, że to wszystkie tak szybko się rozwijają tylko nie nasze ale to jest naturalne że jak dziecko coś zrobi to aż się chce chwalić tym i co i pisze się na forum i słusznie a czytające mamy powinny sobie zdać sprawę,że to są tylko wyjątkowe jednostki pozdrawiam
        • nemezis_wl Re: Rehabilitujące 10.10.07, 12:51
          Dzieki za odzew dziewczyny. Raźniej jakoś mi sie zrobilo i okazało
          się że mój Wiktorek juz prawie "dogonił" rówiesników. Trudno mi nie
          porównywać, zwłaszcza że synek mojego brata starszy o 2 miesiące
          rozwija sie nad wyraz szybko. A tu na forum przekonałam się że nie
          wszystkie dzieci sa takie i że naprawde nie ma co się przejmowac i
          że każde dziecko rozwija się w swoim tempie.

          My już nie rahabilitujemy sie jakos intensywnie, raczej jest to
          nadzór i "dawanie malemu wskazówek", bo jeździmy raz na dwa
          tygodnie, tak zaleciła neurolog pod opieka ktorej jestesmy od
          początku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka