rynia Re: sierpień 2003 29.01.04, 13:53 witam serdecznie Eryka rowniez z sierpnia (7.08) waga przy urodzeniu 4450 dl 56. Czytam i zastanawiam sie dlaczego tak wcześnie wprowadzacie dziewczyny inne posilki swoim jeszcze malym dzieciom. Tydzien temu, w zwiazku z powrotem do pracy postanowilam wprowadzic jablko, za tydzien moze marchewke, ale jak czytam wasze watki to od soczkow przez deserki do obiadkow i ciarki mnie przechodza po co tak wczesnie. Przeciez do 6 miesiecy dzieci powinny byc tylko na piersi (co innego gdy sa karmione sztucznie) jeszcze w calym zyciu dosc najedza sie roznych rzeczy. Pozdrawiam mamy rowiesnikow. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 do ryni 29.01.04, 15:22 witaj Agniewszka! Ja wprowadziłam mojej Zuzi inne jedzonko niż pierś właśnie ze względu na powrót do pracy. Przecież dzidzia musi coś zjeść jak mnie nie będzie. Więc zaczęłam wcześniej wprowadzać aby moja mama nie miała już z tym problemu (babcia będzie się Zuzinkem opiekować)W odciąganie mleczka nie chcę się bawić bo i tak nie wiem czy Zuzia by je wypiła ponieważ nie toleruje butelki ani smoczka. Mała wszystko je łyżeczką. Jak jej idzie tak idzie ale zawsze zjadała. Niestety od trzech dni zastrajkowała i nie chce nic jeść oprócz cycusia. Ona chyba czuje , że będziemy się musiały rozstać. I wcale się nie dziwię bo ja chodzę i ryczę. Tragedia.....jak ja wytrzymam w pracy....koszmar ((( pozdrawiam bardzo bardzo bardzo smutna Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 29.01.04, 21:01 Witaj Agnieszko! Mój Michałek też jest z 7 sierpnia! Też je już zupki, owoce, marchewkę, soczki. Zaczęłam od kleiku ryżowego kiedy skończył 4 miesiące. Dlaczego tak wcześnie? Po prostu, Młody słabo przybierał na wadze, rósł intensywnie i spadał "z centyli". Teraz na dodatkowym jedzonku zaczyna wracać do normy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joladz Re: sierpień 2003 30.01.04, 11:29 czesc, mam Kubusia z sierpnia 1998 i Dominisie z sierpnia 2003 i powiem tak Kube karmiłam rowne 2 lata i nie było mozliwosci zeby zjadł cos innego niz cyc - ludzie mi nie chca wierzyc ale on naprwde 2 lata jadł przede wszystkim cyca i nie chcialam zeby to samo robiła Dominika wiec 10 dni temu( 20.01 skonczyla 5 miesiecy) dalam jej pierwsza zupke i wsuwa jak najeta, dostaje tez deserki i soczki. A tak poza tym czy ktos ma taka dzidzie jak moja i nie przekreca sie ona jeszcze z brzuszka na plecki bo czytajac wasze listy poczulam sie troche zestresowana. Domi wazy 7300 i mierzy 70 cm wiec jest duza ale przekreca sie tylko na boczki i cos kombinuje przez lewe ramie ale nie daje rady. jola Odpowiedz Link Zgłoś
nena5 Re: do joladz 30.01.04, 17:41 Jolu, moja coreczka tez jeszcze sie nie przekreca ani z brzuszka na plecki ani na odwrot. Troche sie tym zamartwialam ale juz mi przeszlo. Czasem zdarzaja sie takie typy, ktore w ogole tego nie robia. Za to rozwija sie cudownie i od rana do wieczora posyla mamusi przepiekne usmiechy pozdr nena Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: do joladz 30.01.04, 18:56 to moje szczescie tez sie nie przekreca z brzucha na plecy (odwrotnie i owszem) bo sie narnolmalniej w swiecie boi. probuje, ale zawsze w ostatnim momencie rezygnuje. jak juz mu sie uda przez przypadek, to ryczy tak, ze nie mozna go uspokoic. co do wczesnego wprowadzania jedzonka, to powiem szczerze, po trzech miesiacach nieustannego wrzasku, budzeniu sie w nocy po 15 razy i podawaniu cyca na zadanie (co 1,5h) mialam po prostu dosc! wygladalam jak smierc, czulam sie jeszcze gorzej i jak sobie myslalam, ze tak do siodmego miesiaca ma byc, to mialam samobojcze mysli wiec z ulga, jak tylko skonczyl 4 miesiace, wprowadzilam kaszki, zeby lepiej spal i obiadki, zebym miala w dzien troche czasu dla siebie. i jak na razie to tyle. reszte bedziemy wprowadzac pozniej. a zreszta paszczur i tak nie lubi soczkow, hebatek itp. ) a dzieki temu, ze pieknie je i spi, ma szczesliwa, zadowolona mame, a nie potwora pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
aolka sierpien2003 01.02.04, 19:17 juz sie przewraca w obie strony czolga do tylu i widac wreszcie czubeczek zabka )) po dwoch tygodniach koszmaru. jak nic to nic, a jak juz,to wszystko naraz, taki to jest ten moj syn. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
joladz Re: sierpien2003 03.02.04, 14:01 dzieki, to przekrecanie a własciwie jego brak mnie dobija. Domi z czynnosci wysiłkowych to tylko mocno podciaga głowe do klatki piersiowej, potrafi nawet tak zasnąc w foteliku. a ja mam jeszcze jedno pytanie czy wasze dzieci jezdza jeszcze w wozkach głębokich czy juz w spacerówkach na leżaco? Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpien2003 03.02.04, 14:20 Hej My już przesiedliśmy się do spacerówki - i Igorek jest zadowolony ze zmiany . Może siedzieć i obserwowac świat . Wczoraj byliśmy na kontroli w przychodni - Igoruś waży 8 kilo mierzy około 70 cm . Główka nadal duża 46cm , ale już wiem że to u nas rodzinne :o). Z nowości Igorek siedzi bez trzymanki i próbuje wstawać - zamiast do pozycji siedzącej podnosi się na proste nogi . Ostatnio nauczył sie krzyczeć z radości i uprzyjemnia nam swoim świergotem dzionek. Dalej rosną ząbki - aktualnie ma 2/3 ale rośnie nastepna dwójeczka i synus jest "troszkę" marudny. To tyle pozdrawiamy serdecznie papa Renik z rodzinką Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpien2003 03.02.04, 20:53 My jeździmy nadal w gondoli. Dziecko wygodnie śpi, osłonięte jest od wiatru a poza tym Zuzka jeszcze nie wykazuje chęci do siedzenia. Za to rwie się do raczkowania ) W piątek mamy szczepienie i jestem ciekawa ile moja perełka waży. Ps. Od dwóch dni wróciłam do pracy na 1/2 etatu i wiecie co moja Zuzia jest bardzo grzeczna i wcale nie rozpacza za mamusią. Za to mamusia rozpacza za Zuzią Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: sierpien2003 03.02.04, 22:18 Hej No i Rysiu już się turla ale tylko w prawą stronę Wreszcie zaczął się interesować matą edukacyjną, bo do tej pory był jeden wielki ryk jak go na niej kładłam, to może dzięki temu, że umie już sam zmieniać pozycję plecki-brzuszek-plecki... Wcina już z zapałem zupki jarzynowe, kaszki, deserki. Dzisiaj podałam mu pierwszy raz herbatkę w kubku niekapku i na szczęście od razu załapał do czego służy i jak z niego pić Tylko nie wiem ile herbatki może wypijać dziennie (HIPP uspokajająca), możecie mi doradzić? A może polecicie mi jakieś inne smaczne herbatki Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: sierpień 2003 08.02.04, 09:47 Witaj Jolu! Ja też mam synka Kamilka 1998 i córeczke Natalke 27.08.03.(waga 4020 56cm) Niestety Kamil musiał obejść się bez cycusia, ale Natalka ssie go z upojeniem. Ja już od pewnego czasu daje małej w południe zupke marchwiową a przed spaniem kaszke z dodatkiem deserka owocowego.(śpi mi po tym do 4/5 rano potem cycuś i znowu śpi).Moja Natalka też sie nie przekręca jeszcze na brzuszek tylko na lewy bok.Już się zastanawiam czy to normalne? Zębów nie widać ale ślini się niemiłosiernie.W poniedziałek idziemy na szczepienie i dowiem się ile waży. Dziewczyny mam problem: czy któreś z Waszych dzieci ma naczyniaka? U mojej córeczki pojawił się tydzień po urodzeniu i ciągle rośnie. Ma go na ustach więc się martwie. W IMiDz nie dają gwarancji że zniknie,a operacyjnie może zostać blizna. Niewiem co robić. A może znacie adres jakiegoś dobrego chirugga plastycznego? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 04.02.04, 22:49 Meldujemy się. Wojtek, 5 i pół miesiąca (prawie). Waga - około 8 kilo. Ulubiona pozycja - na scyzoryk, tzn. złożony wpół, paluszki "nożne" trzymane w buzi (duże najlepiej oba, jeśli tylko się uda) Zęby - sztuk 2. Dźwięki - piski i coś w stylu "dedede, mamama". Ale piszczenie jest okropne, przez pierwsze dwa dni mnie smieszyło, teraz zdecydowanie mniej... Spektakularne osiagniecia: brak - Wojtek nie przewraca sie jeszcze sam na brzuszek ani na plecy, jedyne co potrafi zrobic, to kręcić się w kółko, leżąc na brzuszku. Poza tym zaczyna raczkować - podnosi pupę i odpycha się rękami, pełzając do tyłu. Wracajać do przewrotów na plecy i z powrotem, Wojtuniek na brzuszku leży z wyprostowanymi rękami, opierając się na dłoniach, więc pocieszam się, że on po prostu nie czuje potrzeby odwracania się. Ulubione zajęcia: 1. gryzienie wszytskiego, co mu wpadnie w łapki (polecam zwłaszcza pieluchę tetrową na problemy przy ząbkowaniu). 2. obserwowanie bawiącej się Zuzki. Dieta: jeszcze tylko pierś, ale przymierzamy się do zupek, dwa słoiczki czekają już w lodówce. Wojtek bardzo się interesuje tym, co jemy - dosłownie zagląda jedzącemu człowiekowi w usta. To tyle wieści od nas. POzdrawiam gemma Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: sierpień 2003 05.02.04, 00:32 Witamy wszystkie sierpniówki. Teraz my dołączamy do waszej pokażnej grupki. Mój Misio urodził się 15.08.03. w szpitalu św.Zofii w Warszawie, o godz.15.10, w piękny, słoneczny i świąteczny dzień. Tata prosił żeby mały Marceli przyszedł na świat, wtedy kiedy tatuś będzie miał dzień wolny od pracy. No i udało się. Poród nie był łatwy bo wywołany i to na siłę (nadciśnienie było powodem), ale razem z Marcelim daliśmy i temu radę. Urodził się nam najdroższy skarb - ważący 3880 i mierzący 54 cm. Przeszliśmy już razem przez szpital w wieku 2 mcy (temp. 38,2C i infekcja górnych dróg oddechowych) i 3 tyg. temu zapalenie oskrzeli (dupcia pokłóta przez 12 zastrzyków). Dziś mieliśmy szczepienie, przez które Marceli przeszedł nawet bez płaczu. Byłam w szoku, bo przy ostatnim baaaaardzo płakał. Może dlatego że kupiliśmy szczepionkę infanrix+hib i było jedno kłócie, a nie trzy jak poprzednio. Pochwalić możemy sie już pierwszym ząbkiem, który wyszedł dokładnie w Dzień Dziadka (Misio to ukartował i dał dziadziusiowi wspaniały prezent), a w tej chwili wychodzi juz drugi (może nawet jutro). Lecz przy tej okazji nie może nam biedaczek spokojnie spać tylko płacze nawet przez sen. Nie pomaga już nawet tantum verde ani czopki przeciwbólowe. Szkoda nam Misio! Dziś dostał swoją pierwszą szczoteczkę do zębów i taki był zadowolony, że nawet z mężem nie zauważyliśmy kiedy sam ją rozpakował. Gryzł ją przy okazji do samego zaśnięcia. Ponadto rozwija się nam w niesamowitym tempie, mimo tego, że w drugim miesiącu życia stwierdzono u Marcelka zbyt duże napiecie w ramionkach i niewielką asymetrię ciała. Poszliśmy na rehabilitację, gdzie pokazano nam jak mamy ćwiczyć z Marcelim w domku. Efekty było widać bardzo szybko i w tej chwili nie ma śladu po napięciu; Marceli przekręca się już od przeszło 3 tygodni z plecków na brzuszek, próbuje już pełzać, a nawet chciałby już siadać trzymając się przy tym czego popadnie np. kołdry w łóżeczku. W ciągu dnia jest bardzo grzecznym i spokojnym dzieciaczkiem; potrafi przez godzinę zająć się sam sobą gaworząc przy tym w niebogłosy. Dziadki się śmieją, że wyrośnie nam mały aktor, a przyszłe role deklamuje już od małego. W nocy śpi nam narazie ładnie tzn. kąpiel ok 20-tej i po jedzonku zasypia, budzi się ok 2-giej lub 3-iej na mały posiłek i dalej śpi do rana tzn. do 8-ej lub 9-tej. Oczywiście nie biore tu pod uwage pory ząbkowania. Bo teraz to wszystko jest przewrócone do góry nogami. Marceli karmiony jest wyłącznie piersią, ale rośnie nam jak na drożdżach. Dziś mielismy świeże pomiary i tak Marceli: waży - 9100; mierzy - 71,5 cm. Można powiedzieć, że chłop jak dąb nam rośnie. Czekamy do 6 miesiąca i wtedy podany będzie pierwszy soczek, deserek i zupka. Zobaczymy co to będzie?????? Mieszkamy w Otwocku od 5 lat i tak naprawdę nie znamy tu nikogo, kto miałby dzidzię w podobnym wieku do Marcelka. Nudzi nam się więc, chodząc samemu na spacerki, ale łudzimy sie dalej, że ktoś do nas dołączy i nie będziemy już tacy samotni. Postaramy się już niedługo umieścić nasze zdięcia to będziemy mogli bliżej się z Wami poznać. Pozdrawiamy wszystkie dzidzie z sierpnia i ich mamusie Agnieszka (edziecko Jade) i Marceli Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 05.02.04, 09:32 a my wczoraj bylismy na spotkaniu matek z dziecmi. wszyscy rowiesnicy paszczura i malego zatkalo!! lezal na brzuchu na podniesionych raczkach, otworzyl te swoje wielkie oczyska(a ma naprawde duze) na maxa, szczeka tez mu jakby opadla i nie wydal z siebie zadnego tonu przez prawie 40 min. ) cud, bo w domu piszczy na okraglo i mnie tez juz to przestalo smieszyc. a jak juz wszystkich sobie ogladnal, odwrocil sie na plecy i pogryzal gryzaczek. generalnie malo go interesowalo, co robia inne maluchy.tylko, jak jeden wrzsnal mu kolo ucha, to odwrocil sie zniesmaczony. i oczywiscie wszystkie matki zachwycone, jaki to grzeczny ten moj paszczurek... taak. wszedzie tylko nie w domu zabek wyszedl na milimetr przed trzema dniami i nic.. a ja sie glupia ludzilam, ze teraz to juz szybko pojdzie! na spacerkach gondole z wozka wyjelismy juz na poczatku stycznia, bo sie nie miescil ) i jezdzimy spacerowka z troszeczke podniesionym oparciem, zeby mogl sobie maluch obserwowac swiat. tyle tylko, ze od kilku dni nie podoba mu sie juz taka jazda, chwyta sie wiec palaka i przyciaga do pozycji siedzacej. tlumacze mu, ze jeszcze za maly jest, ale jakos nie chce tego zrozumiec .))) najnowszym osiagnieciem jest wkladanie sobie prawidlowo smoczka do buzi, a nie jak do tej pory na odwrot, albo plastikiem. z kubka niekapka nie chce pic, kupilam taki z gumowym ustnikiem, zeby mu bylo sie latwiej przestawic, z butelki tez nie chce pic, z lyzeczki zresta tez pobija rekordy w pluciu. a jeden sloiczek na obiadek to stanowczo za malo a podobno podczas zabkowania dzieci jedza mniej ) i wczoraj kupilismy bilet do polski. troche sie obawiam tej jazdy pociagiem, ale samochodem balabym sie jeszcze bardzeij. do poznania dojedziemy w 6 godz. tyle tylko, ze musimy sie przesiadac w berlinie i czekac pol godziny. a od poznania jeszcze 3 godz. samochodem...hmmm sama nie wiem... mam nadzieje, ze wszystko pojdzie dobrze. tylko jak ja sie zabiore ze wszystkimi klamotami?? ) no ale to dopiero za miesiac.. tylko, ze ja sie juz tak ciesze........ pozdrawiamy wszystkie maluszki i ch mamy ola z paszczurkiem Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: sierpień 2003 - basen 05.02.04, 20:53 Cześć!!! Czytałam, że niektóre z Was, już parę miesięcy temu, wybrałyście się z maluchami na basen. Ja jestem dopiero teraz zdecydowana pójść z moim Misio na basen, tylko nie wiem jakie są pływalnie w Warszawie z zajęciami dla matek i ich pociech. Proszę o informację na ten temat i jak tam jest. Pisałyście o basenie na Kasprzaka. Jak któraś z Was tam była, to mam prośbę, proszę mi napisać jak tam jest. Tzn. jakie są tam warunki; czy jest miejsce żeby dziecko ubrać lub przewinąć; wysuszyć głowę; czy są zamykane szafki na rzeczy osobiste; czy jest miejsce żeby póżniej chwilę z dzieckiem poczekać, żeby odrazu nie wychodzić na dwór; jaka jest woda; jak dużo ludzi bywa na takich zajęciach; co oprócz kąpieluszek dla dziecka należy mieć; i może jakieś inne cenne uwagi są.... Jakie są ceny karnetów, jak długo trwają takie zajęcia i ile jest ich w miesiącu, czy nie ma problemu z odrobieniem zajęć na których się nie było. I w jakim wieku mniej więcej chodzą tam dzieciaczki? Czy oprócz mamy może być też tata? Z góry serdecznie dziękujemy Jade i jej Misio Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - basen 05.02.04, 21:33 > na Kasprzaka. Jak któraś z Was tam była, to mam prośbę, proszę mi > napisać jak tam jest. > Tzn. jakie są tam warunki; czy jest miejsce żeby dziecko ubrać lub przewinąć; Tak, są przewijaki. Nawet dosyć dużo. > wysuszyć głowę; Hmm, nie zauważyłam, ale zajęcia odbywają się w brodziku i jeszcze się nie zdarzyło, żebym miała mokrą głowę. A dziecko ma takie cienkie i delikatne włoski, że wystarczy ręcznik. czy są zamykane szafki na rzeczy osobiste; - tak > czy jest miejsce żeby póżniej chwilę z dzieckiem poczekać, żeby odrazu nie wychodzić na dwór; Tak, jest kanapa, gdzie można malucha nakarmić, posiedzieć. A kilka schodków wyżej chyba są fotele. > jaka jest woda; jak dużo ludzi bywa na takich zajęciach; Woda ozonowana, bardzo smaczna sądząc po reakcjach dzieci (wysuwają języki i chcą ją pić ), cieplutka. Powietrze też ciepłe - 30 C. Ludzi średnio dużo, ale to bardzo różnie czasem 7 par (rodzic + dziecko), czasem 4... Karnet kosztuje 220 zł i jest na 12 (?) zajęć. Prawdę mówiąc już nie pamiętam. Zajęcia odbywają się raz w tygodniu. Grupy są zróżnicowane wiekowo. Zajęcia można odrobić. O szczegóły najlepiej zapytaj w biurze -638-3554. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, najlepiej napisz na priva. Odpowiedz Link Zgłoś
maggie27 Re: sierpień 2003 - basen 06.02.04, 20:37 Ja mogę dorzucić swoje trzy grosze na temat basenu na Kasprzaka, bo też tam chodzimy z Wojtusiem. Jest suszarka do wysuszenia włosów.220 zł za 12 zajęć półgodzinnych,ale można chwilkę wcześniej wejść z maluchem i się popluskać, bo jest przerwa 10 minutowa między grupami, stąd jak bobas ma humor to siedzimy w wodzie do 40-45 minut. Nie wiem czy mogę uogólniać, że w weekend jest dużo więcej dzieci, ale my chodzimy w sobotę i jest od 10 do 16 dzieci w wodzie. Gdy odrabialiśmy zajęcia we wtorek było chyba 9 maluchów.Przy 16 bobasach w wodzie ciężko jest mówić o regularnych zajęciach, bo nie ma nawet tyle dmuchanych rękawków na rączki. Dzieci są podzielone wiekowo, na pewno jest grupa 2-6m-cy, następna 6 m-cy-1 rok.Do wody wchodzi jeden rodzic,ale drugi może stać na brzegu i przyglądać się, robić zdjęcia. W lutym kończy nam się karnet, więc pewnie będą zapisy do nowych grup. Na pewno zapiszemy się na następne 3 m-ce, bo bardzo nam się podoba. Jest jeszcze basen na Potockiej (tel. 833 9513), ale nie wiem jak tam jest, bo jak chciałam się zapisać, to miałam czekać na ewentualny zwrot karnetów, bo mieli komplet. Gosia, mama Wojtusia (03.08.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: sierpień 2003 - basen 07.02.04, 00:42 Dzięki wam dziewczyny za listy. Już wybrałam i będę chodzic na Kasprzaka, tylko w poniedziałek muszę się zapisać. Dzwoniłam też do Wodnika na Gocławiu, ale przeraziła mnie pani, która miała mi udzielic jakiś informacji na temat zajęć na ich basenie. Robiła mi wielką łaskę, że cokolwiek mi powie, więc decyzja była łatwa. Na Kasprzaka też dzwoniłam, tak jak doradzono mi i tam dostałam szczegółowe informacje. Już nie mogę się doczekać kiedy zaczniemy z Marcelkiem pluskać się w wodzie. Ciekawe kiedy będą wolne terminy??? Pozdrawiam Agnieszka z Marcelkiem Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - basen 08.02.04, 09:34 No to napisz koniecznie kiedy będziesz chodzić na zajęcia. Ja z Wojtusiem chodzę we wtorki razem z Joasią i Michałkiem ) Może się spotkamy Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - basen 09.02.04, 20:40 No właśnie, jutro się znów pojawimy. Miś już zdrowy, ja też, możemy pływać Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm PÓŁ ROCZKU!!! już dziś.....:))))) 08.02.04, 11:41 dziewczyny ale zleciało.... chyab jeszcze szybciej niżprzy pierwszym dziecku przy Martusi.. Marek już ma pół roku - dzisiaj za dwadzieścia minut dokładnie kończy... 12.05 pół roku temu wyskoczył ze mnie mały (mały hihi 4300) czerwony ludek ze ślicznymi szarymi oczkami a teraz chłop na schwał ponad 10 kg rozmiar 80 gada od rana do nocy siedzi zaczyna raczkować apetyt niezmiennie wielki i .. ten kochany słodki uśmiech strasznie wesołe dziecko mi się trafiło... nie myślałam ze dam sobei radę kochać dwoje dzieci, jako jedynaczce dość ciężko przychodziło myślenie o takim "rozdwojeniu" uczuć - a jednak się da)) kochany syneczku - samych dobrych dni!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: PÓŁ ROCZKU!!! już dziś.....:))))) 08.02.04, 19:00 gratulacje dla mareczka! oby dalej rosl tak zdrowo i byl przrz ciebie tak mocno kochany ) polaskocz go w brzuszek od nas pozdrowienia ola i paszczurek Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: PÓŁ ROCZKU!!! już dziś.....:))))) 08.02.04, 20:37 Wszystkiego najlepszego dla Mareczka na pół roczku! Jeszcze pół i dmuchanie świeczki. Pozdrawaimy Jade z Marcelkiem PS.Do wszystkich Idzie wiosna może już w niedalekiej przyszłości zorganizujemy jakieś małe spotkanko sierpniaczków i ich mam???? Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: DRUGI ZĄBEK 08.02.04, 20:41 Aha, zapomniałam się pochwalić, że po wielu mękach i nie przespanych nocach, dziś mojemu synkowi wyszedł drugi ząbek!!! Już ma czym mamę gryżć! Jeszcze raz pozdrawiamy Jade i Marceli Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Spotkanko? 09.02.04, 10:23 No to gratuluję Jade!!! Sławuś na razie 'kasuje' nas dolnymi jedyneczkami )) Nie mogę się doczekać już tego basenu!! Właśnie dziewczyny spoykajmy się !!! Skąd jesteście? Może jak się ociepli (na pewno nie dziś (() to spotkamy się w jakimś parku cZy jakoś tak? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: Spotkanko? 09.02.04, 11:00 ja z chęcią, mam nadzieję tylko że pogoda by nam dopisała... bo właśnie padał deszcz i teraz zasuwa snieg.. ja jestem z W-wy (grochów) ale w bliziutkiej perspektywie wracam na Jelonki!!!!! Zyna znowu będziemy sąsiadkami!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: Basen od jutra!!! 09.02.04, 13:30 To od jutra tzn 10 lutego, ja i Marcelek a także cz. wrona i Sławuś, zaczynamy zajęcia na basenie!!! Nasze zajęcia mają być o 10.30 więc może kogoś z was tam spotkamy. Pozdrowionka Jade i mały Marcelek Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: Basen od jutra!!! 09.02.04, 16:22 Jasne że spotkacie!!! Ale fajosko ) My z Wojtusiem też chodzimy na 10.30. Odpowiedz Link Zgłoś
maggie27 Re: Basen od jutra!!! 09.02.04, 21:34 Oj to nas jutro dużo będzie, bo my z Wojtkiem odrabiamy zajęcia z soboty. A pan trener obiecał, że już 16 dzieciaków nigdy nie będzie na basenie, bo dostało im się od rodziców. Pozdrawiamy.Gosia z Wojtusiem, który tydzień temu pierwszy raz nurkował pod czteroma deskami, brrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Do jade0 i cz. wrona 10.02.04, 12:08 No i jak dziewczyny? Podobało się maluszkom na basenie? Ja z Wojtusiem niestety nie mogłam przyjść, bo złapałam jakiegoś wirusa, ale za tydzień mam nadzieję się stawić ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Do jade0 i cz. wrona 10.02.04, 17:12 Zyna a ja myślałam, że to Ciebie spotakałam. Jade mnie uświadomiła (dobra i kochana z Niej kobitka), że będą na basenie jeszcze inne sierpniówki, ale ja załapałam za późno.. Była jakaś babeczka ze mną w grupce z Wojtusiem 6miesięcznym, myślałyśmy , że to TY? My jeszcze zostałayśmy na górze i plotkowałyśmy prawie do 14stej. Girls musimy sie jakoś poznać za tydzień... A no i jak pogoda będzie ładniejsza to koniecznie spotkanko, może w Łazienkach? Lub na Polach Mokotowskich? Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Do jade0 i cz. wrona 10.02.04, 17:20 Zynko odezwij się proszę, bo są sprzeczne wersje czy byłaś czy nie.... A może to Twój sobowtór?? Odpowiedz Link Zgłoś
agatka78wawa Do jade0 i cz. wrona 10.02.04, 17:29 Czesc to ja! Agata z Nathankiem. Widze ,ze znalazlyscie jeszcze kogos kto chodzi z nami na basen. To super!!!!! Pozdrowionka.Pa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: Do jade0 i cz. wrona 10.02.04, 18:02 ) Nie, nie byłam. Jestem przeziębiona. Z Wojtusiem to pewnie była Maggie. Ale za tydzień obiecuję się stawić. Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: Mali pływacy 10.02.04, 18:53 Na basenie było suuuuper!!!!! Dzieciaczki były dzielne i nawet dziś nurkowały Myślałam, że będzie gorzej i że mój mały będzie płakał, że się przestraszy czy coś w tym rodzaju, a tu taka niespodzianka. Mama dumna jest ze swojego synka. Fajnie te wszystkie dzieciaczki wyglądały w tej wodzie... Już nie możemy sie doczekać następnego wtorku. A tak wogóle to chyba pomyliłam Meggie z Zyną i tak to wyszło. To chyba dlatego, że obie macie Wojtusiów, a ja krótką pamięć mam. Niestety do imion ... Może następnym razem jak znajdziecie trochę czasu to się spotkamy na sofach i poznamy się bliżej; tj. to miało miejsce dziś tzn. ja i cz.wrona też pierwszy raz się widziałyśmy. No i nasze spotkanko przedłużyło się prawie do 14tej. Dzieciaczki to chyba porządnie wyschły Pozdrawiamy Marceli z Mamusią Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk Re: Mali pływacy 12.02.04, 13:37 Cześć Dziewczyny! My z Maciusiem też baaardzo chcielibyśmy się z Wami spotkać! Mieszkamy na Ursynowie. Może któras z Was mieszka niedaleko? A to spotkanie wiosną w Łazienkach to wspaniały pomysł. Maciuś w sobotę kończy pół roczku)))) Jest kochanym, wesołym chłopcem - bardzo dużo się śmieje i straszna z niego gaduła. Uwielbia zjadać swoje nóżki. Waży ok. 8 kg, rozmiar 80-86. Pozdrawiamy wszystkie Mamy i Ich Skarby i nie możemy się doczekać Wielkiego Zjazdu Sierpniaków. Maciuś (14.08.04) z Mamą Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: szczepionki 12.02.04, 22:10 Witajcie! Dzisiaj dowiedziałam się o zabitej szczepionce na polio zamiast tej doustnej z żywymi bakteriami. Podobno ta szczepionka jest bezpieczniejsza tylko płatna (ok.25zł.) Czy któraś z Was szczepiła swoje dziecko tą szczepionką? I jeszcze jedno podobno szczepienia nie można moczyć wodą? Ja cały czas mocze dziecku nóżki po szczepieniu czy to może być niebezpieczne? Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: szczepionki 12.02.04, 22:37 monika_lwo napisała: > Witajcie! > Dzisiaj dowiedziałam się o zabitej szczepionce na polio zamiast tej doustnej z > żywymi bakteriami. Podobno ta szczepionka jest bezpieczniejsza tylko płatna > (ok.25zł.) Czy któraś z Was szczepiła swoje dziecko tą szczepionką? To szczepienie jeszcze przed nami na początku marca. Zamierzam kupić i zaszczepić bąbla tą zabitą szczepionką przeciwko polio. Z żywą doustną IMHO za duże ryzyko: maluch może część szczepionki wypluć, no i trzeba uważać baaardzo podczs przewijania, bo żywy wirus siedzi w kupce. > I jeszcze jedno podobno szczepienia nie można moczyć wodą? > Ja cały czas mocze dziecku nóżki po szczepieniu czy to może być > niebezpieczne? Qrcze ja zawsze zamaczałam Rysiowi nóżki po szczepieniu, nic mi na ten temat nie mówiła ani pediatra ani szczepiąca pielęgniarka. Muszę się zapytać przy nastepnym szczepieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: szczepionki 13.02.04, 09:43 Dzięki za szybkoą odpowiedz. Dobrze że mojej lekarki nie było bo bym się nigdy nie dowiedziała o tej szczepionce.Niewiecie co ile można zmieniać przychodnie? Bo niestety trafiłam na kiepską. Czy któraś z Was jest z Legionowa? Odpowiedz Link Zgłoś
zyna A my dzisiaj mamy już pół roczku :))) 13.02.04, 10:37 Wojtuś dzisiaj o 15.45 skończy pół roczku!!! Zleciało tak szybciutko, że aż się wierzyć nie chce że ten super mały mężczyzna tak niedawno był wrzeszczącym non stop noworodkiem. DUŻÓ ZDRÓWKA SYNECZKU!!! p.s. Specjalne życzonka dla Wojtusiowych braciszków astrologicznych - Igorka i Maciusia. No i pozdrowionka dla wszystkich sierpniaczków Odpowiedz Link Zgłoś
nena5 Re: A my dzisiaj mamy już pół roczku :))) 13.02.04, 12:49 Drogi Wojtusiu, zycze Ci konskiego zdrowka no i wroze kariere plywaka. Twoja mama strasznie sie Toba chwali bo chlopak z Ciebie morowy. Braciszkowi i calej rodzince tez wszystkiego naj naj zyczymy pozdrawiamy nena i Luizunia oraz tatus Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: A my dzisiaj mamy już pół roczku :))) 13.02.04, 16:07 Duuuużo zdrówka a także dużo miłości i samych szczęśliwych chwil dla małego Wojtusia, a także szybkiego spotkania na basenie, a Tobie Zyno pociechy z Pociechy na te pół roczku życzą Jade z małym Marcelkiem. A dla wszystkich sierpniowiczów szybkiego nadejścia wiosny i gorące pozdrówka ślą Marceli (15.08.03.) z mamą Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: Pół roczku - teraz nasza kolej!!! 15.02.04, 14:01 Dziś to my dołączam do grona półrocznych sierpniaczków. Marceli o 15.10 skończy pół roczku. Ja natomiast jestem taka wzruszona, że nawet brak mi słów żeby to opisać. Ten czas tak szybko zleciał, wręcz jest to niewiarygodne przynajmniej dla nas. Marceli rośnie jak na drożdżach - po ostatnich badaniach przeszło 9kg i 72 cm. Ubrnka kupuję już na 86cm, są jeszcze ciut za duże ale to już nie długo potrwa. Dziś po raz pierwszy Marceli mógł poczuć smak czegoś innego niż smak mamusi mleczka. Spróbowaliśmy najpierw z łyżeczką soczku jabłkowego, ale chyba mu nie smakowało bo wypluwał (może zbyt kwaśne), więc pomyślałam żeby dać mu łyżeczkę deserku z jabłuszek. No i tu się zdziwiłam bo opędzlował całą łyżeczkę. Na razie więcej nie eksperymentuję zobaczymy co będzie jutro. A mojemu Syneczkowi życzę dużo zdrówka, duuużo miłości i samych radosnych chwil. Z pozdrowieniami Jade i Marcelek (15.08.03.) Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Pół roczku - teraz nasza kolej!!! 15.02.04, 20:33 Jejku ale te nasze Szkraby dorosłe!!! My dopiero za 10 dni ale nie mozemy sie juz doczekac. Martwie sie, Sławus ma straaaszny kaszelek. Jutro wzywam pania doktor- boje sie, zeby to nie było nic powaznego... Jak Wy radzicie sobie z kaszelkiem i katarkiem w nosie? Gruszka? Co do szczepionki polio to my mielismy juz w przychodni w nozke. Zdziwiłam sie bo pamietałam, ze to była ustna a tu kłuta była... No i za tydzien jestesmy umówieni na ostatnie juz szczepienie ale chyba sie przesunie ze wzgledu na chorobe, tak? Buziaki dla mam Sierpniaczkówi ich połowinkowych jubilatów Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: Pół roczku - teraz nasza kolej!!! 16.02.04, 09:21 Marek miał spory katarek przy ogólnym szpitalu w domu 3 tygodnie temu (ja zapalenie oskrzeli Marta grypa Krzysiek przeziębiony); dzięki karmieniu piersią no i absolutnym zakazie kichania przy młodym udało się tylko "katarkować" ale i tak był niezły sajgon.. widok gruszki po 2 dniach dawał ryk i histerię chociaż Marek spokojny przeważnie młody człowiek; zaczęłam za radą lekarki wpsikiwać mu homeopatyczne krople Euphorobium (w sprayu) którym zresztą wszyscy zawsze ze skutkiem się leczymy i .. pomogło; 3 dni i po katarze) smarowałam mu też nosek maścią majerankową no i spał w pozycji półsiedzącej (2 nóżki łóżeczka na stosie książek lub w wózku z podniesionym oparciem) - zasadniczo starałam się unikać "spływania" kataru; w ciągu dnia przeważnie leży i baraszkuje na brzuchu więc katar nie leciał do gardła i uniknęłam w ten sposób kaszelku pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Jak ubieracie Wasze maluchy? 16.02.04, 10:22 Nie chodzi mi o to jak ciepło, ale o to co im wkładacie, np. w domu czy idąc z wizytą. Dlaczego jestem ciekawa? Już piszę - moja mama oczekiwałaby, że Michałek będzie chodził w słodkich śpioszkach, pajacykach, papućkach. Ja widzę to zupełnie inaczej Owszem, na noc nosi najczęściej pajacyk, czasem piżamkę. W dzień natomiast zdecydowanie bardziej podoba mi się w spodniach, sweterku albo bluzie. Taka miniatura małego mężczyzny No to jak jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: Jak ubieracie Wasze maluchy? 16.02.04, 11:07 Cześć Asiu, Wojtuś też głównie chodzi tylko w spodenkach, rajstopkach, bluzach, swetrkach i dresikach. Wszystkich śpiochów po Miśku już dawno się pozbyłam (zostawiłam tylko pajacyki do spania). Wojtuś o wiele bardziej podoba mi się w dorosłych ciuszkach ) Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: Jak ubieracie Wasze maluchy? 16.02.04, 19:31 paszczurek po domu czolga sie w dresach, a na wyjscia normalne spodnie, najczesciej jeansy, sweterki, albo sporotwe bluzy. a ostatnio kupilam mu wspaniala, dorosla, flanelowa pidzame, taka jak ja mam )) no prawie. a skoro juz jestesmy przy ciuszkach to mam pytanie. orientujecie sie ile kosztuja kurteczki wiosenne, najlepiej jeansowe? bo niedlaugo jedziemy do polski i zastanawiam sie czy nie lepiej tam pokupowac ´rzeczy na wiosne, zeby tyle nie targac ze soba, bo jade pociagiem. pozdrowienia ola Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: Jak ubieracie Wasze maluchy? 16.02.04, 21:18 Ja tak samo jak moje poprzedniczki ubieram Marcelka w Body ale takie fajne, wygladające jak bluzeczki, mam kilka bluzeczek z kołnierzykiem, no i podstawa to bluzy zwykłe lub z kapturem, do tego spodenki (fajne są Cubusa - Takie męskie), na wyjścia ma nawet koszulę białą z muchą... Ogólnie staram się go ubierać w domu w dresiki lub te spodenki, ale już dawno nie nosi śpiochów - to było tylko w pierwszych tyg. życia, choć i wtedy miał dla siebie różne spodenki. To tyle na temat ubierania. Jutro niestety nie będzie nas na basenie - tak się złożyło że nie mam czym do wawy dojechać. Na szczęście Marceli jest zdrowy, no i czekać nas będzie odrabianie w inny dzień. Szkoda tylko, że się nie spotkamy. Może za tydzień... Pozdrawiamy Jade i Marceli (15.08.03.) Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Jak ubieracie Wasze maluchy? 17.02.04, 10:26 My bardzo lubimy body-nagroda Nobla dla wynalazcy!! Ja w przeciwieństwie do poprzedniczek często zakładam śpioszki, mam ich bardzo dużo. Wszystkie prawie ubranka dostałam w spadku po szwagierkach, no i co dobre to zakładam Sławusiowi. Teraz jeszcze mój Książę odkrywa uroki pełzania i spodenki z bluzeczką nie zdają u nas egzaminu... Książę dzielnie znosi chorobę- syropek, wit. C i maść do noska(choć to ostatnie mu się zbyt nie podoba). Zaczęłam się poważnie zastanawiać nad naszą pediatrą. Nie powiedziała mi nawet o tytm kładzeniu wysoko, żeby katarek nie spływał do gardła- wiem to oczywiste ale w momencie jak Sławuś 1. raz w życiu zachorował to ogłupiałam totalnie i zapomniałam o tym, a ona nie wspomniała o tym. Następna rzecz przepisała synkowi maść do noska, a na opakowaniu napisane- do oczu, no nic wiele lekarstw ma różne zastosowania, ale ta jest na bazie antybiotyku! A co z tą maśćią majerankową? Nawet farmaceuta się zdziwił, zapytał: a co majerankowa nie pomogła? Cżyżbym trafiła na babeczkę, która rozpisuje na prawo i lewo antybotyki? Sama już nie wiem. Pani doktor jest b. miła, pamięta nas i moją sąsiadkę zza ściany (urodziła w styczniu). Może poczekać do ostrzejszej choroby? Ale czy warto? Co do kurteczek dżinsowych, to nie znalazłam takiej w Tesco. Jest tylko kurtka niemowlęca podszyta polarem na 74- 98 cm za 29.90. No to tyle, i pomysleć, że gdyby nie katarek to byśmy teraz się pluskali w wodzie... Ech za tydzień. Za tydzień! Oby! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm raporcik ze spóźnionego bilansu 6 mies:) 17.02.04, 14:52 dzisiaj bylismy i wyniki mamy 10 kg i 72 cm ale to ich mierzenie niech szlag trafi - sama jak Młodego mierzę kiedy się nie broni ma 74 wszystko ok rozwija się pięknie zresztą to sama widzę) niedługo przenosimy się do nowej przychodni i już się cieszę z tego powodu bo oprócz miłej pani dr w obecnej to zero pożytku z tego ZOZ-u; i pytanie czy wasze sierpniaczki też tak skaczą? Marek za nic nie chce siedzieć trzymany na kolanach tylko podskakuje i podskakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: raporcik ze spóźnionego bilansu 6 mies:) 17.02.04, 17:50 Jeżeli chodzi o podskakiwanie to mój już dawno nie może spokojnie usiedzieć, zazwyczaj lubi u mnie być klęcząc i wtedy odbija się sam jak piłeczka. A ostatnio zauważyłam, że zaczął raczkować chyba tak jak ja w dzieciństwie do tyłu jak mały raczek... Poza tym przekręca się i na brzuszek i na plecki spowrotem, martwi mnie jednak to że nie wkłada sobie nóżek do buzi, tylko trzyma je za paluszki i na tym polega jego zabawa nóżkami. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: No to i nasz bilans 6 miesięczny :) 17.02.04, 22:26 Witajcie! Moja Zuzka też nie chce się bawić nogami. Jak jej przytrzymam to je chętnie łapie ale sama z siebie nie. A tak ogólnie to rozwija się bardzo dobrze. Obroty ma opanowane, skoki na moich kolanach też, jeszcze nie siedzi ale to już niedługo i świetnie raczkuje , trochę na kolanach, trochę jak foka, trochę się czołga. W efekcie łazi już po całym mieszkaniu, nie można jej "spuścić z oka" bo zaraz znika No i rozgadała się ostatnio. Rano po przebudzeniu ma takie gadane, że chyba pół bloku jest na nogach bo Zuzia rozmawia baaardzo głośno. Sąsiadka mi mówiła, że słyszy Zuzinkowe ble,ble,ble,dla,dla,dla, ata, ala, tata!, ada Stan uzębienia zerowy. A co ciekawe to najbardziej ze wszystkich zabawek Zuzia uwielbia metki, sznureczki,kokardeczki przy zabawkach ,im mniejsze tym lepsze. Leży sobie na brzuszku i usiłuje złapać to małe coś i nawet dobrze jej to wychodzi. Potrafi długo się tak zabawiać. Tak wogóle to Zuza bardzo dużo czasu spędza na kocu na podłodze i lubi jak przy niej ktoś leży. I śmieje się na potęgę. Jest straaaaaasznie wesolutka. Nawet teraz jak mama wróciła do pracy. I baaardzo grzeczna. Poprostu Zuzia jest cudowna !!!! Aaaaa jeszcze waga - 7400. Ubranka kupujemy na 80. Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamy i dzieciaczki półroczniaczki )) Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: No to i nasz bilans 6 miesięczny :) 18.02.04, 08:59 paszczur tez podskakuje, ale o wiele bardziej lubi to robic na na naszych brzuchach niz na kolanach. czolga sie po calym pokoju, a terza probuje prawidlowo raczkowac, ale z koordynacja mu jaks nie wychodzi ) wiec stoi na tych swoich czterech lapeczkach i rusza sie tylko w przod i w tyl, i w przod i w tyl, i w przod i w..... 15 min. tak potrafi i mu sie nie znudzi. zastanawiam sie czy to nie jakas nowa forma choroba sierocej aha no i jak juz sie czolga to robi wszystko to, co pies. pies sie bawi pileczka, pascal probuje mu ja zabrac, pies kladzie sie, paszczur tez..... bylismy wczoraj na basenie i wcale mi sie nie podobalo ( czy u was woda tez ma 37°C, a tem. pomieszczenia 30°C??? gorzej niz w saunie... sama mam astme i bylo mi nieprzyjemnie, a paszczur troche sie pobawil, ale za chwile dostal takich wypiekow, ze musialismy wyjsc. zniknely mu dopiero po dwoch godz. okropne. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: No to i nasz bilans 6 miesięczny :) 18.02.04, 09:53 Witam Dawno nas nie bylo na forum , donosze o osiagnieciach mojej Lusi. Siedzi sama juz od jakis 3 tyg, przekreca sie wreszcie z pleckow na brzuszek, nozek do buzi nie wklada ale bawi sie paluszkami zwlaszcza podczas zmiany pieluszki, najchetniej stoi sobie na nozkach podtrzymywana pod paszki i tak smiesznie kreci pupcia ))), pelza przez caly pokoj i to najchetniej w strone koszyka psa ) je juz zupki z indykiem i krolikiem a i cielecinka jej smakuje choc i tak nic nie pobije jak narazie zupki brokulowej - ten typ chyba tak juz ma. Jutro idziemy do pediatry wiec dopiero po tej wizycie podam wzrost i wage. Jesli chodzi o ubieranie to na noc zakladam jej pajacyki lub spioszki, natomiast w dzien najczesciej chodzi w spodenkach, dresikach, sukieneczki zakladam jej tylko w zasadzie na obiadki rodzinne, no i te koszmarne buciki - jak nie ma bucikow to moja babcie szlag trafia bo uwaza ze takie male dzieci musza juz nosic buciki i nic do niej nie dociera, dodam ze ma 83 lata i zeby byl spokoj zakladam jej takie mieciutkie botki. Lusia zaczyna wymawiac takie pojedyncze gloski jak dada tata i takie tam swoje. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Za tydzień 6 mcy 18.02.04, 15:38 Sławunio co prwada nie umie skakać ale je paluszki )) Do tego pełza smiesznie, chciałby już raczkować, podnosi pupę do góry ale nie ma siły podnieść tułowia na rączkach. Cudnie robi samolot- szczególnie w wannie jak sam leży na brzuszku. Aha! No i nowość w diecie Maluszka- prawdziwym hitem jest ogórek kiszony- normalnie taka wybucha histeria jak mu zabiorę go że aż szok!!! Lubi sobie go glamgotać a ja czuję jak szoruje jedynkami o niego, hehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Za tydzień 6 mcy 19.02.04, 01:12 Dziewczyny a może utwórzmy galerię naszych zdjęć na ZOBACZCIE! Co Wy na to??? Odpowiedz Link Zgłoś
majaimama Re: UWAŻAJCIE !!! 19.02.04, 12:07 Moja Majula dziś kończy pół roczku, ale nie spędzi tego szczególnego dnia w domu tylko w szpitalu ( Przez nieuwagę swoich rodziców spadła z przewijaka w żłobku, w przebieralni, na główkę. Mimo tego,że oboje staliśmy przy niej, na ułamek sekundy straciliśmy ją z oczu, ona chciała przewrócić się na brzuszek i wylądowała na podłodze. Diagnoza - pęknięcie czaszki i krwiak, na szczęście na zewnątrz. Wszystko skończyło się pomyślnie, ale mogło być tragicznie. Dlatego piszę UWAŻAJCIE na swoje bobaski, bo wystarczy chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe. Do tej pory wydawało mi się, że bardzo na nią uważam - jednak byłam w błędzie. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: UWAŻAJCIE !!! 19.02.04, 13:28 Kasiu jesteśmy z Wami!!!Wyobrażam sobie co teraz czujesz.... Dobrze, że to tak się skończyło... Ja wczoraj wykonałam chyba najszybszy sprint z przeszkodami w swoim życiu. Położyłam Sławusia na narożniku rozłożonym, ma ze dewa metry szerokości. Położyłam Bobasa przy samej ścianie, poszłam do kuchni, otworzyłam lodówkę i zajrzałam przez okienko do Malucha- a tam.... Sławuś na brzuszku 10 cm od krawędzi łóżka. Cała bylam mokra od zimnego potu... Kasiu i Maju wszystkiego najlepszego, wracajcie do domciu jak najszybciej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Galeria zdjęć 19.02.04, 13:41 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10863876 Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: UWAŻAJCIE !!! 19.02.04, 20:35 Majeczko kochana, prędziutko wracaj do zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: Za tydzień 6 mcy 19.02.04, 18:36 zyczymy majce szybkiego powrotu do domu!!! ola z paszczurkiem Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Pozdrowionka dla Majeczki 19.02.04, 21:50 Majeczko wracaj szybciutko do zdrówka i nie daj się tam w tym szpitalu!!! Czekamy wszyscy na ciebie Słoneczko!!! Buziaczki śle Marcelek! Pozdrawiamy zmartwionych rodziców Majeczki Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo za tydzień pół roczku 20.02.04, 08:17 Niewiem czemu ciągle po temacie wciskam enter i wysyłam puste posty.Chyba nigdy się nie naucze.Zyczymy szybkiego powrotu do zdrówka Majeczce!!!!!!!!!!! Jak czytam to co piszecie to wydaje mi sie że macie dużo starsze dzieci niż Natalcia.Moja niunia dopiero od tygodnia zaczęła sie przekręcać z brzuszka na plecki.A o zębach ani myśli. Podobają jej się gołe dziąsełka i koniec. Uwielbia zupki Bobovita i kaszki nestle bifidus,które mieszam z deserkiem. Ze spaniem ostatnio róznie,ale najczęściej dwa razy w nocy się budzi i wrzeszczy aż uszy puchną. W dodatku noc to super pora na zabawę. Waży 7,500 kg. A jak Wasze bobaski? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: za tydzień pół roczku 20.02.04, 10:05 Lusia waży 9 kg i mierzy 68 cm - wielka kobitka Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: za tydzień pół roczku 20.02.04, 11:26 Marceli waży przeszło 9kg i mierzy 72 cm - ogromniasty chłop! Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: za tydzień pół roczku 20.02.04, 12:07 Cóż Sławunio będzie ważony i mierzony dopiero w środę. Na razie cycuś to podstawa. Próbujemy pić wodę w niekapku Aventu- ale straaasznie się krzywimy, aha no i prawdziwy przysmak to ogórek kiszony!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: za tydzień pół roczku 20.02.04, 12:59 Rysiu będzie mierzony i ważony dopiero 5 marca W ten wtorek idziemy do alergologa, bo już mnie trafia jak widzę tą wysypkę (od 3 miesięcy to się ciągnie) Rysiu uwielbia zupki jarzynowe (narazie z mięskiem nie dostaje), kaszki ryżowe i kukurydzianą na moim mleku, a z deserkami narazie stopujemy bo chyba jest uczulony na jabłko Ale cycuś to nadal podstawa Śpi od 19 do 8 z 2 pobudkami na jedzonko i w dzień ma jeszcze ok. godzinną drzemkę. Z zapałem przewraca się na brzuszek (nawet zaczął spać na brzuszku) i z brzuszka na plecki i turla się juz po całym pokoju Będę musiała kupić kojec, bo nawet na chwilkę nie mogę go spuścić z oczu. Uwielbia skakać na naszych kolanach ale za siadanie się nie bierze, woli stać Ząbków jak narazie brak ale zapamiętale ich szuka paluszkami Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: pol roczku dzisiaj swietowalismy! 20.02.04, 18:45 no wlasnie. paszczurek wazy 8 kg. albo 8200 (zalezy o jakiej porze dnia go waze) ze wzrostem jest jeszcze gorzej bo mi wychodzi 71 a lekarzowi 68 no ale w sumie niewazne. najwazniejsze, ze jest zdrowy, rozesmiany od ucha od ucha i ciagle cos nowego odkrywa. zeba wylazlo 1/3 i nic.... ale przedwczoraj ogladalam na CNN reporataz o dzieciaczkach i okazalo sie, ze zeby caly zab wyszedl, potrzeba 40 dni!!! a u nas dopiero 20 minelo ( z jedzeniem nie mamy problemow, paszczurek gdyby mogl pozarlby konia z kopytami, ale na to mu nie pozwalam. zastanawiam sie nad gotowaniem mu jedzonka, bo ze sloiczkami za drogo mi wychodzi.(dwa na obiadek i w ciagu dnia jeszcze dwa z owocami ) najdziwniejsze w tym wszystkim, ze wcale tego po nim nie widac i przybiera na wadze, jak inne, normalne dzieci. co to bedzie pozniej, skoro teraz juz tak..... ) pociesza mnie jedynie mysl, ze od 6 miesiaca 80% tego co zjada zuzywa jego mozg (to tez z tego reporatazu)wiec moze maly madrala mi wyrosnie ) w mieszkaniu nic nie jest juz bezpieczne, bo dostanie sie wszedzie, gdzie tylko mu sie zachce, najbardziej interaresuje go jednak legowisko psa, jego miska i gazety... tak, "czytac" to on uwielbia. spacerki przestaly mu sie podobac, bo wredna matka kaze mu lezec, a on chce siedziec. musze przyznac, ze dzisiaj sie poddalam i siedzial cala godzine. jaki zadowolony byl.... sam siadac nie probuje, bardziej skupia sie na raczkowaniu ale jak go posadzimy, to bardzo mu sie podoba. nie wiem, czy nie zaczac go juz sadzac do jedzenia w krzeselku. wydaje mi sie ze to jeszcze za wczesnie, ale z drugiej strony on jest silny chlopak, no nie wiem... i najbardziej uwielbia jak mama caluje go w stopki a tata jak trzyma go do gory nogami, w obu przypadkach smieje sie do rozpuku. w kontaktach z innymi dziecmi jest okropny probuje je gryzc, ciagnie za wlosy, wkalda paluszki do oczek... mam nadzieje, ze kiedys sie nauczy dobrego wychowania pozdrawiamy wszystkie dzieciaczki i ich mamy ola i polroczny pascal Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: pol roczku dzisiaj swietowalismy! 20.02.04, 22:21 aolka napisała: > zastanawiam sie nad gotowaniem mu jedzonka, bo ze sloiczkami za drogo > mi wychodzi.(dwa na obiadek i w ciagu dnia jeszcze dwa z owocami ) Qrcze ja też się zastanawiam czy nie dawać Rysiowi więcej zupki, bo po jednym słoiczku nie widać żeby był najedzony i jeszcze dziobka otwiera na widok zbliżającej się łyżeczki Czyli dajesz synkowi na obiadek 260-280g zupki? No to nieźle wcina Dziewczyny a ile wy dajecie swoim brzdącom zupki na obiadek? Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: pol roczku dzisiaj swietowalismy! 21.02.04, 12:53 O rany, ale duże te Wasze dzieciaki i jaki mają apetyt! Mój Misio waży (dane sprzed prawie 2 tygodni) 7300 i ma 71 cm. Oprócz mleczka mamy dostaje kleik ryżowy z deserkami (2 razy dziennie) i zupkę (już z mięskiem), ale jest ogromnym sukcesem jeśli na obiad zje 3/4 słoiczka. Do siadania czy raczkowania jeszcze się nie spieszy, ale turla się bardzo chętnie. Największą radochę sprawiają mu kontakty z siostrą, szczególnie jak dla niego tańczy, albo daje mu całusy. Ale i tak najpiękniejsze uśmiechy zarezerwowane są dla mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: pol roczku dzisiaj swietowalismy! 21.02.04, 07:31 Dużo zdrówka z okazji ukończenia pół roczku życzy Kamilek Natalka i Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: za tydzień pół roczku 20.02.04, 18:51 Dziewczyny czy Wy gotujecie już same swoim dzieciom czy kupujecie? Wiecie gdzie są sklepy z ekologiczną żywnością w Warszawie? Może już powoli zaczne sama robić zupki bo przez te gotowe można zbankrutowaC. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: za tydzień pół roczku 22.02.04, 14:19 pozycz od kogoś kartęi jedz po zupki do Makro - te z kurczakeim czy królikiem jarzynowe są poniżej 2 zł za sztukę, zależy jakiej firmy - nawet po 1,70 Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: za tydzień pół roczku 06.03.04, 10:59 Wczoraj Rysiu był mierzony i... waga 9200g, długość 79cm Od kilku dni polubił zabawę na siedząco Kiwa się też w przód i tył na rączkach i kolankach Poprzestawiało mu sie też coś ze spaniem na moją niekorzyść Od 2 dni budzi się ok. 6 rano mimo, że idzie spać ok. 20 Ząbków nadal brak... Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: jedzonko? 21.02.04, 07:26 Tak sobie myśle teraz że może nie trzeba żadnych ekologicznych warzyw. Można przecież gotować z mrożonek dobrych firm. Kamilka karmiłam dużo wcześniej gotowanymi przez siebie obiadkami i żyje, więc może i Natalka to wytrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: jedzonko? 21.02.04, 09:50 monika_lwo napisała: > Tak sobie myśle teraz że może nie trzeba żadnych ekologicznych warzyw. > Można przecież gotować z mrożonek dobrych firm. Też doszłam do takiego wniosku, mrożone warzywa np. firmy Hortex muszą spełniać wszelkie normy bezpieczeństwa. A ta żywność ekologiczna... widziałam gospodarstwo _ekologiczne_ tuż przy szosie szybkiego ruchu i co z tego że nie używają nawozów jak warzywa te były pełne metali ciężkich. Nie mówię, że wszystkie gospodarstwa ekologiczne znajdują się przy drogach, bo tak nie jest ale kto sprawdza jakość tej żywności po wyprodukowaniu? Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: jedzonko? 21.02.04, 18:38 moje sloiczki maja 190g, wiec zarlok wcina prawie 380g ) ale postanowilam dzisiaj, ze od marca przechodzimy na obiadki robione przez mame. o jezu.... a tak mi sie nie chce! tyle tylko, ze z warzywkami mam lepiej niz wy, bo zamawiam sobie z ekologicznego gospodarstwa i przywoza mi raz w tygodniu do domu ) dziekujemy za zyczonka polurodzinowe ola i paszczurek Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: jedzonko? - zupki kupowane:) 22.02.04, 14:26 ja jednak nie ufam kupowanym warzywom, musiałabym mieć chyba takie gospodarstwo pod blokiem żeby uwierzyć ze to ekologiczne) uprzedziłam się do wszelkich kupowancyh owoców i warzyw w momencie keidy na wsi widziałam wielką plantację pięknych mali a z boczku na to pole wylewano szambo z domu bo .. po co płacić za wywóz.... poza tym nie jestem pewna czy koszt ugotowania takiej zupki jest niższy niż cena za sloiczek?? ja słoiczki kupuję w Makro i jak już pisałam są tam o wiele tańsze niż w innych marketach/sklepach - 1.65-2,5 szt w zależności od składu; poza tym podziwiam was kochane że macie czas gotować przecierać ugniatac) ja przy swojej dwójce w domu często nie nadążam rano kapci włożyc a już mam więcej roboty niż mozliwości... poza tym - jak wy gotujecie - takie małe ilości?? z tego co wiem takich zupek nie zamraża się i nie zdjedzone nadają się podobno do kosza... mój Marek często nie zjada całego słoiczka (mamy strajk po wielkim boomie na inne niż cycusiowe żarełko) i odgrzewam w podgrzewaczu połowę słoiczka a potem resztę do lodówy albo jak zgłodnieje to odgrzewam drugą połówkę... pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: jedzonko? - zupki kupowane:) 22.02.04, 16:24 Cóż ja już teraz wiem , że będę gotować jedzonko dla synka. Na kupno gotowych nie będzie mnie po prostu stać! Z tego co wiem to dużo emam zamraża zupki np. w pojemniczkach po jogurcie. My będziemy świętować w środę pół roczku i wtedy Sławuś dostanie pierwszy raz jabłuszko, chociaż jak do te pory za nami są już pierwsze ekscesy z: - ogórkiem kiszonym - p y c h o t a, - 1 kroplą piwa - mama o mały włos a dostała by zawału jak to zobaczyła ale spróbujcie tylko zabrać mi puszkę z rąk!!!! - 1 flips kukurydziny- taki sobie, zwymiotowałem go po 3 godzinach, - soczek marchwiowo- brzoskwiniowo- mango- nawet cacy, - soczek jabłkowy, - 2 łyż. herbatki poziomkowej, - ociupinka jogurtu z mlekiem Danone, - kawałek skórki chleba. W środę idziemy się mierzyć i ważyć, szczepienie pewnie odroczone ze względu na pierwszą naszą chorobę- katarek i kaselek. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: jedzonko? - zupki kupowane:) 22.02.04, 17:12 Cześć! Ja będę jednak gotować mojej dzidzi z mrożonek,ponieważ to wychodzi taniej. Kupowałam do tej pory w selgrosie i nie ma tam zupki tańszej niż za 2zł. Zastanawiam się tylko nad deserkami,ponieważ nie ma takiego wyboru owoców,więc chyba będę kupować gotowe.A co do czasu na gotowanie to mimo dwójki dzieci mam go- może dlatego że jestem na wychowawczym a starszy synek sam się już sobą zajmuje. Zresztą nie trzeba cały czas stać przy kuchni bo wystarczy zamrozić. pozdrawiam monika Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: sierpień 2003 - problem z jedzeniem 23.02.04, 18:07 Witam Mam problem z Lusia, od pitaku ma wstret do mleka - doslownie - na sam widok butelki z mlekiem dostaje spazmow, zamyka buzie i nie mam mowy o jedzieniu mleczka, potrafi przez caly dzien zjesct pare lyzeczek zupki, kawalek bananka i dziekujemy bardzo nic wiecej do buzi nie weznie, no jeszcze troszke picia ale tez nie zawiele. Zastanawiam sie czy moze ma to jakis zwiazek z zabkami , pani dr stwierdzila ze lada dzien beda kolejne 2 w buzi, czy moze ma to zwiazek ze szczepieniem Polio i DiTePer, sama juz nie wiem. Tak wogole to jest bardzo pogodna ale strasznie marudzi i wiem ze z glodu, jak ja przekonac do mleczka? Moze ktoras z was tez przechodzila przez cos takiego? A moze macie poprostu jakies pomysly? Juz nie moge placze vczasami razem z nia ((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 - problem z jedzeniem 23.02.04, 19:19 tylko sie nie smiejcie, ze ja znowu z TV wyjezdzam, ale tak sie dziwnie sklada, ze taraz ciagle cos o dzieciach leci... i wlasnie przedwczoraj byl program, ze najgorsze co w takim wypadku mozna zrobic to zmuszac do wypicia mleczka. przeczekac i jak dziecko zglodnieje to wypije... to tyle z telewizji. a moze na uspokojenie twoich nerwow sprobuj jej podac kaszki na mleku lyzeczka. o jakims fajnym smaku... moze jej zasmakuje, a ty sie uspokoisz... zyczymy powodzenia ola i paszczurek p.s. ja to czasami marze zeby on mniej jadl.... ) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: sierpień 2003 - problem z jedzeniem 24.02.04, 09:19 Kaszki tez nie dzialaja (( ale maly sukces rano wypila odrobine z kubka niekapka, moze to jakis sposob? )) Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona mamy 6 miesięcy i 2 godziny!!!!!! 25.02.04, 13:54 Jejku jak to zleciało.... A pamiętam, że jak Sławuś miał kilka mcy to chciałam zeby juz umiał siedzieć etc.Teraz wcale już nie chcę by to tak szybko zleciało... Oto nasz bilans: waga- 9700g- kto da więcej??? ))))))))) wzrost- 71 cm główka- 46,5 cycochy- 49 Małe pytanko- czy Wasze pociechy też tak śmierdząco prutają??? Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: mamy 6 miesięcy i 2 godziny!!!!!! 25.02.04, 18:41 Wszystkiego najlepszego dla Sławusia i Zeby nadal tak pięknie rósł. Monika, Natalka i Kamilek P.S. Moja niunia prawie wcale nie puszcza bąków, a jak już jej się uda to wcale nie czuć. Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk jeszcze o jedzeniu - gotowe czy robione 26.02.04, 09:12 Cześć Dziewczyny i Maluszki! Wszystkiego najlepszego, dużo uśmiechu i zdrówka dla wszystkich półroczniaków, szczególnie dla Majuni. Ja jeszcze o jedzeniu chciałam. Maciuś je w zasadzie pół na pół słoiczki i gotowane jedzonko. Gotujemy nie tyle z oszczędności (choć faktycznie ceny słoiczków są obłędne), co dla smaku. Nie chodzi mi o przyprawy, bo oczywiście ich nie używam, ale po prostu takie swieżo ugotowane jedzonko jest smaczniejsze niż podgrzewana papka słoikowa. Kupuję pierś z indyka w dobrym sklepie, dzielę na maleńkie kawałki, mrożę i codziennie gotuję taki kawałeczek, siekam. Do tego dodaję kartofelka, czasem marchewke i pół łyzeczki oliwy z oliwek. Macius to uwielbia. Nie powiem, słoiczki tez je b. chętnie, ale na widok maminego obiadku aż piszczy i je aż się uszki trzęsą. Co do warzyw eko - w Tesco na ursynowie można takie kupić, sa 2 razy droższe od zwykłych ale i tak są to małe pieniądze (np kg ziemniaków chyba 1.20, zwykłe 0.70) I przynajmniej wiem, że są z atestem (i faktycznie sa smaczniejsze - my też je jemy)A w słoiczkach tylko niektóre składniki HIPP mają atest BIO, inne (Gerber, BOBOVIta) nie piszą nic o ekologii, a chyba by sie pochwalili? Szukałam informacji na ich stronach internetowych i nic o eko nie znalazłam. A nawet taki Hipp: w potrawce z indyka eko są ziemniaki i chyba jeszcze jakies warzywo a indyk juz nie (eko sa zaznaczone gwiazdką) A może któraś z was wie jak to jest z tą ekpologicznością słoiczków? Pozdr Ewa i Macius (14.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: jeszcze o jedzeniu - gotowe czy robione 26.02.04, 11:21 Ja dzisiaj pierwszy raz ugotowałam ziemniaczka i marczewke mojej małej i niestety wcale jej nie smakowało. Może faktycznie zaczne łączyć z gotowym. Szukałam sklepów z ekokogiczną żywnością w Legionowie,ale niestety nie znalazłam. Wybiorę się więc do Tesco(dzięki za informację). Ale jabłuszko starte jest dla mojej niuni pycha. Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: jeszcze o jedzeniu - gotowe czy robione 26.02.04, 18:44 wlasnie sprawdzalam na sloiczku HIPPa i wszytsko jest "bio". jakos mi sie wierzyc nie chcialo, ze skoro wielkimi napisali BIO, to czesc jest a czesc nie. mialam kukurydze, z ziemniakami pure i indykiem, a owoce jablko z bananem i ciasteczkami( nie wiem jak to w polsce nazwali) ale co ciekawe nawet ciasteczka sa BIO ) ale moze w niemczech jest inaczej niz wpolsce. jednak z drugiej strony HIPP bardzo uwaza z zywnoscia... no sama nie wiem. jedyne co wiem, to to ze wiekszosc firm klamie, ze nie ma cukru w sloiczku. jesli zawartosc jest ponizej 30%, zo po prostu nie musza podawac. i tak na przykal hipp zaznacza wszedzie, ze nie zawiera cukru, a na sloiczkach innych firm, nie ma zadnej informacji. ale nie o tym chcialam. chcialm wam powiedziec o nowym wyczynie paszczura, a mianowicie piciu z piersi na czworaka )) po kilku nieprzespanych nocach(znowu zabek, ale juz go widac, wiec nadzieja, ze juz niedlugo bedzie po bolu) polozylam sie na podlodze, zeby dac mu cycka i moj synek popil kilka lyczkow, odkulal sie kawalek i przyraczkowal spowrotem i pil stojac na wszytkich czterech, a potem na trzech, bo jedna reka musi przeciez piers ugniatac ) tata prawie sie osikal ze smiechu i z tego wszystkiego nawet nie zdazyl zdjecia zrobic mam nadzieje, ze jeszcze powtorzy ten wyczyn, zeby uwiecznic. co to dzieci nie wymysla )) a jak tam majeczka?juz spowrotem w domku? pozdrawiamy ola i paszczurek Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Pół roczku naszej dzidzi 27.02.04, 07:13 Pół roku temu o godzinie 17:38 urodziła się moja niuńka ważąca 4020kg i mierząca 56cm. Dzisiaj waży 7720kg i mierzy 74cm. Właśnie zaczyna siadać samodzielnie, śpiewa, krzyczy(straszna gaduła chyba w babcie), zaczyna jeść różne jedzonka z czego najlepsze starte jabłuszko, a najgorsza zupka mamusi. ( chyba zaczynam wątpić w swoje zdolności kulinarne) Wszystkiego najlepszego moje słoneczko życzy Mamusia Kamilek Tatuś forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10758531&a=10758531 Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Pół roczku naszej dzidzi 27.02.04, 14:21 My dziś spróbujemy jabłuszka. Na szczepieniu w środę spotkaliśmy rówieśnika!!! Ma na imię Tymoteusz i ma bardzo sympatyczną mamę! A jak czuje się Majunia??? Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: sierpień 2003 - nowa e-mama 27.02.04, 16:58 Witajcie Sierpniówki. Od kilku dni czytam Wasze listy, piszecie na tak wiele ciekawych tematów, że postanowiłam się do Was przyłączyć. Na początek chciałabym przedstawić Wam swój skarb - Aleksander urodził się 22.08.2003r o godzinie 13.12 4180/59 Półroczny bilans wypadł nam zadawalająco, Alek waży już 8110. Jest bardzo pogodnym dzieckiem, jednak nie tak ruchliwym i wygadanym jak Wasze dzieciaczki. Ale ja mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni. --- Pozdrawiam - Sylwia i Aluś. Odpowiedz Link Zgłoś
maggie27 Re: sierpień 2003 - nowa e-mama 27.02.04, 17:39 Witajcie. To i my się dołączymy. Na razie podgladaliśmy co się tutaj ciekawego dzieje. Pora się ujawnić. Mam synka Wojtusia, który kiedyś na basenie został pomylony z Wojtkiem zyny ( chyba cz.wrona będzie wiedziała o co chodzi). Przyszedł na świat ponad pół roku temu, bo 03.08.2003 w Lublinie. Gabaryty miał średnie na jeża: 3200, 51 cm, mamie rzadnych trudności przy porodzie nie czyniąc. Obecnie przytył do 9 kilogramów i urósł 20 cm. Zęby trzy, brakuje jednego na dole. Siedzieć jeszcze nie umie, po pokoju przemieszcza się rakiem, już kocyk nie wystarcza. Pozdrawiamy wszystkie mamy sierpniaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: Kto z 17.08.2003 ??? 28.02.04, 12:34 Wybaczcie jeśli już był taki podwątek, ale dopiero teraz tu trafiłam i kurcze jak mam nadrobić tyle zaległości ? )) A teraz sie przedstawimy. Moja córeczka Marysia urodzona 17.08.2003 w Krakowie, ważyła zaledwie 2820 i 52 cm wzrostu (śmiesznie brzmi). O rany ale mnie wymęczyła przy porodzie (ponad 24h od pierwszych bolesnych skurczów) na szczęście pod koniec uratowało mnie ZZO. Maleńka Marysia szybko nadrobiła zaległości dzisiaj waży 8200, taka z niej kluseczka, polecam nasze zdjęcia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10944971 Teraz mamy problem chyba z ząbkowaniem, od trzech nocy tak niemiłosiernie krzyczy i płakusia, że aż mi się łza w oku kręci, bo do tej pory to nawet na szczepieniach nie płakała. A najgorsza dla nas mam jest bezsilność. To tyle od nas czekamy na odzew. Pozdrawiamy wszystkie sierpniaczki i ich szanowne mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: Do joanna7 28.02.04, 12:43 Witaj Wyczytałam pomiędzy wierszami, że macie w domu pieska. Napisz proszę jakiego i w ogóle wszystko w tym temacie tzn. Lusia i piesek. Z góry dziękuję A pytam dlatego, bo też mamy w domu czworonoga, który nimiłosiernie sie leni (cocker spaniel angielski), a oprócz tego niezbyt jest higieniczny, jak to stary spaniel i aż drżę na myśl o tym jak przyjdzie czas raczkowania Marysi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Witamy nowe e-mamy 28.02.04, 14:52 Cześć! Fajnie że do nas dołączyłyście. Im nas więcej tym więcej ciekawych wątków i różnych rad. Do speni: Ja też miałam psa- kundelka przy pierwszym dziecku. Mój synek go uwielbiał i odwrotnie, choć czasem aż za bardzo. Często ciągnął go za sierść, a pies uciekał (na szczęście nie był agresywny i wolał się usunąć niż zrobić małemu krzywdę). Jeśli chodzi o kłaki to miał długie i sporo ich było na podłodze, ale jakoś to przeżyliśmy. Jeśli pies jest zdrowy to nie ma problemu. Gdyby nie to że moja córka jest alergikiem napewno mialabym psa. Dobra kończę, bo dużo tego wyszło. Mpnika Natalka Kamil Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: Witamy nowe e-mamy 28.02.04, 15:56 Jak się dowiedziałaś, że córeczka ma uczulenie na sierść psa ? Jak to się objawiało ? Będę wdzięczna za odpowiedź, bo Marysia też ma uczulenie, kto wie czy właśnie nie na Poldzia (to nasz pies). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: Witamy nowe e-mamy 28.02.04, 15:57 Zapomniałam dodać: Dziękujemy za wpis do księgi gości na naszej stronie )) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: Do speni 28.02.04, 15:52 Hejka mam strasznie lniacego sie kundelka, leci z niego strasznie duzo siersci ale ten typ tak ma. Odkurzam codziennie i wszystko jest oki. Lusia sie zaczela pieskiem interesowac, smiga teraz w chodziku i gania za pieskiem a piesek ja olewa ))) na szczescie )) chociaz jak ma kaszke na buzi to ja bardzo lubi, nie pozwalam mu jej lizac po buzi ani po raczkach, chociaz wiem ze pozniej bedzie jeszcze gorzej - jakos sobie poradzimy Witam wszystkie nowe maluchy )) Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: Do speni 28.02.04, 16:02 Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Nasz Polduś był wysoce zainteresowany Marysią i vice versa, aż do momentu, kiedy nasza córeczka nie złapała go za uszko i z lekka potarmosiła. Od tego momentu jakby jej unikał, nie wiedzieć czemu Kilka razy ją oczywiście śmajtnął jęzorkiem, ale i tak by do tego doszło, nie mówiąc o tym, że w którymś momenci sama włoży mu rączki pod fafle (paskudztwo), no ale cóż, przynajmniej później (jak będzie starsza) nie będzie krzyczeć, że chce pieska. No to na razie tyle Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Do speni 28.02.04, 19:28 U mojej córeczki po wizytach u babci, która ma psa, pojawiała się dziwna sapka, furczenie w gardle(jakby miała katar). Oprócz tego okazało się że nie moge jeść nabialu bo mala dostala wysypki. Tylko unikanie alergenu powoduje u niej jakąkolwiek poprawe. Tak więc pewności nie mam czy to pies, ale nie mogę ryzykować. Podobno jeśli mama w ciąży przebywała z psem to dziecko się na niego nie uczuli. Tak było w przypadku Kamilka, dopóki mu nie kupiliśmy swinki morskiej, co spowodowalo alergię. Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: Do speni 28.02.04, 20:59 My też mamy pieska, sznaucer miniaturowy. Mała aż się trzęsie do niego, bardzo go lubi. Jak przyjechałam z Zuzą ze szpitala to dałam powąchać psu noworodka. Bałam się jak pies przyjmie "nowego członka w stadzie" ale było ok. Kenzo ją obwąchał i uznał za swojaka. Teraz chce ją lizać przy każdej okazji. Jest cwany robi to jak ja się odwracam ) bo jak tylko zobaczę to krzyczę : Kenzo fe, nie wolno i on grzeczniutko przestaje. Tyle ,że Zuzia raczkuje i bardzo dużo czasu spędza na podłodze więc liże ją często. Na szczęście uwielbia ją lizać w uszka! nie wiem dlaczego. Mała nie wykazuje oznak uczulenia więc chyba jest wszystko ok. Pies jest odrobaczony, szczepiony w terminie i pchełek też nie ma. I jeszcze jedna zaleta - nie leni się. Jak byłam w ciąży to Kenuś przeleżał przy moim brzuchu chyba pół ciąży Ps. Kenzo jest na fotkach razem z Zuzią Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: Do speni 28.02.04, 21:14 Przkochana dziewczynka, zreszta obie, tyle, że ta starsza to już ładna pannica. Piesek też cacany. Jestem pełna podziwu, jak szybko Ci się Zuzia rozwija. Mojej Marysi na razie tylko raz się udało przewrócić z plecków na brzuszek, a gdzie tu dźwiganie dupska i raczkowanie Gratulacje dla Zuzi (śliczne imię). Jak mi sie uda zaciągnąć do pomocy męża to wrzucimy fotki Marysi z Poldziem (jak targa go za ucho) Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Po jabłuszku... 28.02.04, 23:05 Pierwsze jabłuszko za nami.... Jutro soczek... maggie- już w e wtorek nie pomylę się- obiecuję hihihi My mamy pinczerka- zabawny piesek ale nie lubi chyba bardzo synka, ucieka przed nim lub patrzy z ciekawością. czasami jest mu trochę przykro gdy jego ukochany pan nie zajmuje się tylko nim, wtedy warcząc z niezadowolenia zeskakuje z łóżka i ucieka do legowiska... Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Zmiany w zachowaniu maluszków 29.02.04, 15:10 Hej Dziewczyny Od około 3 dni mój synek stał sie strasznie marudny i nie pozwala mi na krok oddalić się z pokoju, w którym przebywa Jak tylko zauważy, że mnie nie ma, robi straszną awanturę Chce też więcej przebywać u nas na rękach. Do tej pory ślicznie bawił się na podłodze, turlał się itp. A teraz o byle co się denerwuje i "skrzypi" jak najęty Czy wasze dzieciaczki też zmieniły swoje zachowanie? A może macie to już za sobą? Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: Zmiany w zachowaniu maluszków 29.02.04, 20:10 paszczur tez tak ma. nawet u dziadkow nie chce byc na rekach. tylko mama...no i ewentualnie tata, ale ez nie zawsze. wyczytalam w jakiejs madrej ksiazce, ze to norma. teraz dzieci przechodza kolejny etap rozwoju psychicznego i zaczynaja o wiele wiecej kojarzyc, rozumiec itp. i czuja sie zagubione i dlatego najchetniej przebywaja w znajomym otoczeniu, u mamy na rekach itd. to im daje poczucie bezpieczenstwa. taka faza trwa najczesciej ok miesiaca hihihi takze zyczmy wytrwalosci naszym kregoslupom pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: Zmiany w zachowaniu maluszków 01.03.04, 12:05 Może faktycznie ząbki? Nie mam zielonego pojęcia jak mój bobas zachowuje się podczas ząbkowania, bo nie wyszedł mu jeszcze ani jeden ząbek Może właśnie się zaczyna... czy ząbkowaniu mogą towarzyszyć takie objawy? W nocy śpi dobrze i budzi się tylko 1-2 razy na jedzonko ale w dzień daje nam teraz popalić, strasznie marudzi, nawet po jakimś czasie zaczyna na rękach marudzić Hopla można dostać, bardzo dobre ćwiczenie na cierpliwość Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
speni Nowy wątek na "Niemowlę" 01.03.04, 12:47 Dziewczyny, klawiatury pod pachę i... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=11088611 Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: sierpień 2003 - Jak śpią Wasze maluszki? 02.03.04, 12:40 Dziewczyny jak śpią Wasze pociechy??? Mój Alek śpi 4 - 5 razy dziennie po pół godzinki. Można według niego zegarek nastwiać. Mija 30 minut i oczka momentalnie się otwierają. Czy Wasze dzieciaczki też są takie dokładne? Marzę o tym żeby przespał za dwie godzinki ciurkiem w ciągu dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - Jak śpią Wasze maluszki? 02.03.04, 12:57 Igorek śpi od 9.30 do 12 i od 14.30 do 16 . Czasem, troszkę krócej czasem dłużej. A jak wyjdę na spacerek to śpi ok 17 (godzinkę). pozdrawiamy Renik z Igorkiem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7789109 nowe fotki zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: sierpień 2003 - Jak śpią Wasze maluszki? 02.03.04, 15:12 Nasza Marysia ma w ciągu dnia dwie drzemki po 2-3h. Noc od 19:30 do 9:00, oczywiści 4-5 pobódek na cycusia. Ale nie można według niej nastawiać zegarka, śpi jak jest śpiąca i trze oczka. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: sierpień 2003 - Jak śpią Wasze maluszki? 02.03.04, 18:14 Mój Marceli zasypia zazwyczaj ok.13.00 i śpi przeważnie 2 godz i bywa czasami popołudniowa drzemka po 16.00 lub nawet 17.00 i trwa to od pół godz. do nawet 2 godzin. Ale to jest jakiś ostatni nawyk, nie wiem jak będzie dalej... W nocy śpi od 23.00 lub 24.00 i wtedy śpi ok 9 lub 10 godz z dwoma przerwami na karmienie Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: sierpień 2003 - basen 02.03.04, 18:17 Zapomniałam zapytać cz.wronę i zynę czemu was nie było dziś na basenie??? Czy wy jeszcze chodzicie? )) Ja i Joanna byłyśmy z chłopakami - było super!!! Tylko coś Marceli na końcu już miał dość(( Kiedy się zobaczymy? Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - basen 02.03.04, 19:11 No, niestety my na razie nie bedziemy chodzić, bo Wojtuś znów choruje ( Strasznie żałuję, bo Wojtusiowi bardzo się na basenie podobało. Mam jednak nadzieję, że jeszcze uda nam się razem spotkać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - basen 02.03.04, 20:43 Dużo zdrówka dla Wojtusia! Niech szybko wraca do zdrowia i na basen. Potwierdzam, że na basenie było bardzo fajnie. Nawet tak ekstremalne przeżycia jak skoki do basenu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - basen 08.03.04, 23:45 Gdzie chodzicie na ten basen? Można się jeszcze do Waszej grupy dopisać? Chętnie byśmy się z Kubusiem dołączyli, tym bardziej że pani doktor nam polecała w celu odchudzania ... ( Kuby, a nie mnie) Pozdr, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - Jak śpią Wasze maluszki? 02.03.04, 19:15 Marek prawie wogóle nie śpi w dzień. Dwie drzemki po max pół godziny uznajemy za sukces... Strasznie to męczące bo kiedy nie śpi bardzo absorbuje swoją osobą, wymusza bawienie się non stop i skacze skacze i skacze... Ręce opadają i mdleją od dzwigania tego kolosa... ponad 10 kg i co tu więcej dodać.... Odpowiedz Link Zgłoś
speni Do monika_lwo 03.03.04, 21:25 Wyczytałam między wierszami,że Twoja Natalka jest uczulona na laktozę. Napisz proszę jak się to objawiło i jak się dowiedziałaś, że to akurat białko mleka krowiego uczulił ? Pozdrawiam i z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: :( 03.03.04, 22:05 A my byliśmy dzisiaj w szpitalu . Igorek ma pzrepuklinke mosznową i uwięzło mu jelitko. Jest to dosyć niebezpieczne bo może się zakonczyć zamartwicą jelita i wtedy potrzebna jest natychmiastowa operacja. Teraz jesteśmy juz w domku a synuś śpi. Mam nadzieję że więcej się to nie powtórzy i spokojnie poczekamy jak Igoruś skończy roczek i będzie miał zabieg , który jest konieczny przy tego typu przepuklinie. To straszne uczucie jak z dzieckiem coś się dzieje - dlatego życzymy dużo zdrówka wszystkim maluszkom Renik i <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=7789109&a=11131478">Igorek</a> Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: :( 03.03.04, 22:06 miało być <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=7789109&a=11131478">Igorek</a> Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: :( 03.03.04, 22:06 miało być <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=7789109&a=11131478">Igorek</a> Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Do monika_lwo 04.03.04, 07:44 Po mojej córeczce od razu widać jak ja zjem cokolwiek z nabiału. Najpierw ma czerwone suche policzki i uszy a potem to się zaczyna łuszczyć tworząc żólte strupy - okropne. Jak tylko przeszłam na diete bezmleczną wszystko zniknęło. Ale jak czasami coś skubnę to widać rezultaty. A poza skórnymi zmianami zaczyna mieć taki "dziwny katar", sapkę a nawet pokasłuje. Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: Do monika_lwo 04.03.04, 09:46 Otóż to, Marysi dodatkowo robi się coś takiego na ramionkach i klatce piersiowej, czasem też na kolankach. Tylko kurcze cały czas się zastanawiam, czy w taki sam sposób może ją uczulać coś zupełnie innego ? Zapytałam na Alergiach dziecięcych, ale nikt mi nic nie odpowiada, szkoda, że skoro jest teraz tak dużo alergików, że nie ma tam eksperta. No nic, jakoś muszę to tego dojść sama. A najbardziej mnie dziwi to, że praktycznie cały czas jem nabiał pod różnymi postaciami i czasami pojawia sie reakcja alergiczna, a czasem nie. Szlag by trafił te wszystkie alergeny. Dziękuję za odpowiedź Pozdrawiamy Magda i Marysia Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Do monika_lwo 04.03.04, 09:50 To mogą być też alergeny wziewne nie tylko pokarmowe. Najlepiej przejdz się z nią do alergologa. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Do monika_lwo 04.03.04, 11:32 Może być to uczulenie na to co jest wdychane przez dziecko np.: roztocze kurzu domowego , pylące rośliny, pleśnie, sierść zwierząt itp. Jednak tego rodzaju alergie u niemowląt zdarzają się na szczęście rzadko, więc nie ma co się martwić na zapas. Najlepiej poradzić się lekarza alergologa. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re:Do speni 04.03.04, 13:58 Czytałam że chcesz zrobić testy małej. Moja siostra robiła swojemu małemu jak ten miał 9 mies. i nie wyszło mu nic oprócz podwyższonego Ige całkowitego. To są testy z krwi i podobno jednemu wychodzą a drugiemu nie, szczególnie w tym wieku. Jeśli się na nie zdecudujesz to powinnaś zrobić na psa również. Ige całkowite- świadczy o alergii Ige swoiste- Na poszczególne alergeny. Te testy są dość drogie, ale może warto. Być może są jeszcze jakieś inne, ale ja o nich nie słyszałam Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re:Do speni 04.03.04, 15:17 Te testy u takiego maluszka nie są miarodajne. Może wyjść bardzo podwyższone IgE, a alergii może nie być lub na odwrót. Miałam tak ze starszym synkiem. Norma u niego była przekroczona dwukrotnie, my panikowaliśmy, a okazało się (teraz już zrobiliśmy dokładne testy skórne),że on żadnej alergii nie ma. Ja bym proponowała wizytę u dobrego alergologa dziecięcego, on napewno was jakoś pokieruje i ewentualnie zaleci dalsze badania. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - Jak śpią Wasze maluszki? 08.03.04, 23:47 Kasiu, mam wrażenie że opisałaś Kubę. Zachowuje się identycznie, i równie mało śpi. W nocy usypia ok 21 i śpi do ok 8, ale budzi się chyba milion razy Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 04.03.04, 19:53 Witajcie !!! Baardzo dawno nas nie było.... Wróciłam do pracy i mam czas na ew. poczytanie sobie o Waszych Maluszkach. Macius narazie nie chodzi do złoba, prawie cały styczeń chorował: zapalenie oskrzeli, potem ucho i znowu oskrzela, przez ponad trzy tygodnie brał antybiotyki- troche sie umeczylismy ale jest ok. Oczywiście siostry mu "dzielnie" towarzyszyły w chorobach - więc mielismy mały szpitalik. Maciula ma juz 6,5 m-ca, dwa piękne zęby, cały czas sliczne dołeczki jak się usmiecha. Kula się po całym pokoju, ostatnio odkrył raczkowanie i juz przesuwa się po 1-2 kroczki poczym znowu na brzuch bach. Niestety ze spaniem troche się zepsuł W dzien nie wiele spi- na spacerze na 100%, w nocy sie budzi ze rzy razy na jedzenie buuu, jak miał m-c spał 8 godzin non stop. W wanience nie da się połozyc , myjemy się na siedzaco, Mały łapie za baterie i wstaje - mam wanienke nakładaną na wannę, tez trzeba się już nagimnastykowac. Ubranka w rozm. 74 niestety odkładamy już na półkę. Nie wiem ile Maciek wazy bo ostatnio był wazony ....20 listopada (((((((- ze wzgledu na czeste infekcje Małego i Dziewczynek mamy strasznie duza obsuwke ze szczepieniami, teraz z kolei w przedszkolu i dziewczynek ospa i znowu trzeba czekac Trzymam kciuki za Igorka renik, napewno wszystko bedzie dobrze, u nas tez pojawił sie mały problemik- Ali odnowiły sie problemy z ukł. moczowym - trzy lata temu była nawet z tego powodu hospitalizowana i chyba jednak nie uda sie pominac badań bleee.... U Zuzi było w styczniu podejrzenie zalegani płynu w uszach ale na szcęście skonczyło sie tylko zapaleniem, czekamy na badanie słuchu, Macius jutro do ortopedy na kontrole i do okulisty z podejrzeniem niedrożnosci kanalików łzowych, choc myslę ze jest ok bo przestały mu nagminnie ropiec oczka. Ostatnio ktos mi mówił ze do kilku miesięcy maja prawo bo wszystko sie oczyszcza.... Ot tyle co u nas, czytam Was chetnie i poszccie jak najwiecej o swoich Maluchach. Aaaaa witam nowe dziewczyny i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: sierpień 2003 05.03.04, 20:02 Zastanawiam się nad kupnem wózka parasolki. Tylko niewiem czy to jeszcze nie za wcześnie? Od kiedy dziecko może siedzieć dłużej? A może parasolka z rozkładanymi plecami? Czy któraś z Was już o tym myślała? Monika i Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 05.03.04, 21:09 Ja już kupiłam parasolkę - Peg perego Plico P3. Ma oparcie regulowane w czterech pozycjach i rozkłada się do leżącego. Wsadziłam w nią śpiwór z gondolki i Wojtuś jeżdzi i ma cieplutko. Na początku jedzie w pozycji półleżącej, a jak uśnie to oparcie opuszczam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: sierpień 2003 05.03.04, 22:23 Ja mam wózek głęboko-spacerowy Deltim Vojager. I faktycznie wojaże są z nim straszne. Jest bardzo ciężki, a plus dziecko to już lepiej nie mówić. Niestety mieszkam w bloku i mam dosyć taszczenia go po schodach. Jeśli można zapytać to ile zapłaciłaś za wózek? Czy jest już w wyposażeniu daszek i osłonka na nóżki? Dzięki Monika Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 06.03.04, 07:07 Tak, wózeczek ma budkę, pokrowiec na nóżki i folię przeciwdeszczową oraz uchwyt na butelkę. Nie powiem dokładnie ile zapłaciłam, bo kupowalismy wóżek i fotelik samochodowy razem wiec dostaliśmy dość korzystny rabat. Ale myślę, że tak około 900zł wyszło na wóżeczek. Askąd jesteś, bo w Warszawie tanio jest na dźwigowej, Jagiellońskiej i w Calineczce na Grochowskiej (dają rabaty). A tak wygląda mój wózek (a raczej Wojtusia ) www.baby.com.pl/szczegoly.php?aukcja=&grupa_p=1&przedm=138497&pwd[1]=%2F1%2F100792%2F100819%2F123495&grp=&sortuj=kod Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: sierpień 2003 06.03.04, 07:47 Fajny wózeczek. Jestem z Legionowa, więc najbliżej mnie jest Jagiellońska. Tu u mnie nie było sensownych wózków. Myślę, że czekają na wiosnę i wtedy sprowadzą więcej parasolek. Zastanawiałam się czy nie zostawić "starego" na przyszłą zimę, ale nawet dobrze jest obudowany Wojtusia wózeczek, więc pewnie ciepły. Dzięki za odpowiedź i zdjęcie. Monika i Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 wózki 08.03.04, 20:07 Warto teraz poszukać parasolek, bo sa wyprzedaze zeszłorocznej kolorystyki i mozna kupic wózeczek ok 200-300zł taniej. Ja tak kupiłam jeden z pierwszych modeli peg perego pliko matic jeszcze dla Ali, normalnie kosztował 750, zapłaciłam 500 równe - własnie na jagielońskiej , podzwon po sklepach i popytaj gdzie sa wyprzedaże, kolorystyki , na stronach www. producenta sobie sprawdzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 06.03.04, 09:44 My kupiliśmy wózeczek graco city sport. Może nie jest to parasolka , ale waży 5 kilo!!! , składa się rewelacyjnie - składam i rozkładam jedną reką z Igorusiem na ręku - i można go nosić jak torbę ( ma pasek do przenoszenia na ręku). Oczywiście ma rozkładane plecki pozdrowionka Renik Igoruś Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: sierpień 2003 07.03.04, 07:16 Faktycznie lekusieńki ten wózeczek, nawet parasolki są cięższe. Widziałam go na www.tanimarket.pl Też całkiem sympatyczny. Tych wózków jest tam tyle, że ciężko się zdecydować. Dzięki Renik i Igoruś Aha i oczyiście witam nową e-mamusię. Co do jedzonka, ostatnio moja Natalka tak macha łapkami, że wytrąciła mi miseczke z kaszką i zalała sobie całą buźkę. Dobrze, że nie była gorąca. Strasznie się ją karmi, bo jedną ręką trzymam jej ręce a drugą łyzeczkę. Katastrofa... Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 07.03.04, 08:47 Hej Moniko Proponuje Ci pojechać do hurtowni z wózkam graco. Są tam modele z zeszłego rokui są dużo tańsze od tych nowych , a różnia się naprawde drobiazgami . Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 07.03.04, 08:48 ps . nowa emamusią nie jestem tylko zadko tu zaglądam Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: sierpień 2003 07.03.04, 09:14 Renik, jasne że wiem, że nie jesteś nową e-mamą. Chodziło mi o e-mame poniżej. Pozdrawiam Monika i Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
tymmianek zmagania z jedzonkiem... 06.03.04, 22:59 No to i na nas przyszedł w końcu czas aby się ujawnić Weronika jest chyba najstarsza ze wszystkich sierpniowych maluszków bo ur.01.08.03 Aktualnie - wzrost 68 cm, waga 7,5kg. Siedzi sobie całkiem pewnie i ma dwie dolne jedyneczki. Jestem bardzo ciekawa jak u Was wyglądają zmagania z obiadkami bo u nas ostatnio trzeba malucha dosłownie zniewalać Zasiadamy do obiadu na leżaczku albo foteliku samochodowym bo tak jest najwygodniej upychać tą pomarańczową papkę do buziaka (próbowałam na krzesełu ale skończyło się to dokładnym czyszczeniem krzesełka, dziecka i zmianą ubranek) rączki krępuję pieluszką, pod brodę zawiazuję śliniak no i do roboty... Na razie z pokorą przyjmuje te zabiegi ale nie wiem co wymyśle jak mała odkryje że mozna wyjąc rączki spod pieluszki Pozdrawiamy Was wszystkie! Magda&Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: zmagania z jedzonkiem... 07.03.04, 09:13 tymmianek napisała: > Na razie z pokorą przyjmuje te zabiegi ale nie wiem co wymyśle jak mała odkryje > > że mozna wyjąc rączki spod pieluszki Hmmm, daję jej jakieś dwa dni )))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: zmagania z jedzonkiem... 07.03.04, 09:15 Witamy!!! Na razie staram się karmić Synka nowością tylko raz dziennie- a to jabłuszko starte od dziadka ze wsi, a to rozciapciany banan, a to soczek gerbera- teraz Bobo Vity. Kupiłam też zestaw nasion w TESCO (dynia, ogórek, sałata, burak, rzodkiewka, marchew)będe je sama sadzić, pielęgnować etc. tak by Sławuś miał ekologiczne warzywka. Miejsce mam znakomite bo u teściów na prawdziwej wsi. Co do bronienia się przed nowymi potrawami to nie jest tak źle na razie. Tata trzyma ynka na kolanach, mama klęka i podaje łyżeczką. Na razie idzie!!! Aha! Nowością jest prawdziwe raczkowanie w wanience )) Sławuś też coraz więcej gaworzy. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: zmagania z jedzonkiem... 07.03.04, 09:17 Zapomniałam zaprosić Was do umieszczenia zdjęć w naszej galerii. Aha, mój synek jest prawie miesiac młodszy od Twojej córci bo urodził się 25.08. ..... Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003- raczkowanie :) 07.03.04, 19:28 No i zaczęło się ! Zuzka od tygodnia raczkuje Skończył się mój spokój, już nie mogę posiedzieć sobie spokojnie i popatrzeć jak moje dziecko się bawi tylko muszę biegać za nią i uważać żeby nie zrobiła sobie krzywdy.... Bo ulubionym zajęciem Zuzy jest wspinaczka na wszystko co nadaje się do wspinania. Oczy muszę mieć "do okoła głowy". Przez tydzień nauczyła się raczkować z prędkością wiatru i idzie jak burza do celu No i jeszcze ulubione stójki - stoi na czterech i prostuje nogi, pupa do góry a mama truchleje I jeszcze robi za odkurzacz Jak znajdzie paproszka na podłodze to stawia sobie za punkt honoru zjedzenie zdobyczy Może jeszcze dodam jesteśmy po trzydniówce. Gorączka była baaardzo wysoka, wysypka raczej skromna. Na szczęście to już za nami bo Zuzka dała mi nieźle popalić podczas choroby. Cały czas siedziała przy cycu a jak nie, to darła się jak opętana. Potem jeszcze rozwolnienie po lekach....ach. A tak poza tym to wszystko ok. Za trzy dni kończymy 7 miesięcy - waga 7600, wzrost nie wiem, zębów brak. Gorąco pozdrawiam wszystkie "stare" mamy i witam "nowe" oraz sierpniowe maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: sierpień 2003- raczkowanie :) 08.03.04, 09:14 Zazdroszczę (a może współczuję?), moja Marysia nie ma najmniejszego zamiaru raczkować, choć leżąc na brzuszku (a robi to niechętnie) dźwiga dupsko. Ale mam taką torię na to wszystko i to się chyba potwierdza. Zuzka waży 0 500g mniej od mojej, a starsza jest o tydzień. Tak sobie myślę, że lżejsze dziecie szybciej raczkują i przede wszystkim wstają. Co myślicie na ten temat, czy to się u Was też sprawdza? Pozdrowienia od tłuściutkiej Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003- raczkowanie :) 08.03.04, 20:59 Suuuupeeer !!! Wszystkie Zuzki są sprytne ))))))) Moja stała na nogach - brakowało jej 2 dni do półroczku, raczkowała duzo wczesniej, oj nie było łatwo. Macius na szczęscie daje jeszcze poczytac gazete, stójki tez juz robi, teraz już na całych stopach i wyglada to jak skłon do przodu a nie jak uniesienia ciałka ponad ziemię)))))))),my tez po trzydniówce, ale wysypka była "bycza" ja nawet ubzdurałam sobie ze to pewnie ... odra. Na szczęscie mam przytomna panią doktor AAa Maciejka opracował otwieranie szuflad z rajtuzkami siostrzyczek i robi " porzadki". zwazylismy sie ostatnio: 9300 FACET!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003- raczkowanie :) 08.03.04, 21:20 Dzisiaj Zuzka wstała w łóżeczku, złapała się szczebelków i hopsa na nogi. Ja w tym czasie szykowałam łóżko do spania.Odwracam się a moje dziecko stoi. Mówię do niej: a ty smyku! a ona aż rechocze z radości. Położyłam ją i czekam czy wstanie. Wstała jeszcze raz. Zuza w łóżeczku nie śpi. Do tej pory służyło jako barierka żeby Zuzia w nocy nie spadła z łóżka i jako miejsce, w którym mogłam zostawić ją bezpiecznie. Dodam jeszcze , że łóżeczko nie jest opuszczone na sam dół tylko na środek, więc muszę natychmiast opuścić bo Zuza gotowa jeszcze wyleźć ) Barba wykrakałaś z tym staniem Zuzek ))) Aaaa Suzana ani myśli siedzieć.... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: sierpień 2003-jedzenie:-) 08.03.04, 10:30 Alek może jest mniej wygadany i mniej sprawny ruchowo od Waszych dzieciaczków ale wydaje mi się, że bardziej "wyjedzony". W zeszłym tygodniu jadł już czerwony barszcz, a wczoraj dostał kiszonego ogórka. Bardzo mu smakował, musiałam jednak mu go zabrać, bo odgryzł spory kawałek swoimi dwoma zębolkami. A jak się awanturował, dopiero chrupek kukurydziany załagodził sprawę. Z oferty sklepowej wypróbował już wszystko co jest dostępne od 7 miesiąca. Alek bardzo lubi pomagać mi w trakcie jedzenia, w związku z tym on jest do przebrania a krzesełko i dywan do czyszczenia, taki jest samodzielny ten mój maluszek, ale nie bronię mu tego bo wydaje mi się, że to sprawia mu tyle radości, a przecież pokój można zawsze wysprzątć a małego przebrać. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003-jedzenie:-) 08.03.04, 10:49 Hihihih ja również myślę, że cieższe dzieci później chodzę i raczkują- po prostu trudniej im udźwignąć cały ciężar na malutkich jeszcze mięśniach. Biorąc pod uwagę, że mój synek ma 10 kilo i urodził się pod koniec sierpnia- chyba zacznie raczkować najpóźniej z naszej paczki ))) Pocieszam się, że im dziecko zacznie później chodzić a jak najdłużej raczkować tym lepiej dla kręgosłupa pociechy.... Dziś próbujemy soczków BoboVity. Jutro mam nadzieję, że spotkamy się na basenie Warszawianki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: sierpień 2003-jedzenie:-) 08.03.04, 14:29 Alek waży 8500 i ani myśli dupkę dźwignąć do góry, dla niego samo leżenie na brzuchu jest wieeelką karą Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003-jedzenie:-) 08.03.04, 20:01 Zobaczymy jak się sprawdzi teoria z mniejszą wagą, choć brzmi całkiem logicznie Mój Michałek wczoraj skończył 7 miesięcy, waży ok. 7.5 kg a o raczkowaniu wcale nie myśli. Raz trochę wyżej podniósł pupę, ale to chyba przez pomyłkę Siedzi też tylko posadzony i podtrzymywany. Za to od kilku dni wstaje - piera się na moim przedramieniu i wstaje. Jest wtedy przeszczęśliwy. Może idzie w ślady swojej siostry, która najpierw chodziła, a dopiero potem siadała? Mam jeszcze pytanie do Sylwii: dlaczego tak wcześnie dajesz swojemu Maleństwu takie poważne potrawy (barszcz, ogórek)? Michałek wcina już różne owoce, deserki, zupki i dania ze słoiczków. W trakcie naszych obiadów dostaje np. ziemniaczka z kalafiorem. Ale nie przyszło mi nawet do głowy, żeby go częstować barszczem! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: sierpień 2003-jedzenie:-) 09.03.04, 08:14 Pisząc, że Alek jadł barszcz nie miałam na mysli całej miseczki. Zjadł parę łyżeczek z czego część wylądowała na śliniaku, ale nie widzę nic złego w tym, że mały powoli poznaje nowe smaki. Być może dlatego podchodzę do tego w ten sposób, że mieszkam z siostrą i jej 2,5 roczniakiem, a Kuba w wieku 7 miesięcy próbował już dosłownie wszystkiego, a w wieku 3 miesięcy wysysał mandarynki. Alek aż piszczy za nowym jedzeniem i wydaje mi się, że takie ilości jakimi go raczę nie zaszkodzą jego jelitkom i żałądeczkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
speni Zwycięstwo w walce ze smoczkiem 08.03.04, 17:30 Wiem, że nie jedna z nas miała z tym problem, a my go właśnie rozwiązałyśmy. Marysia ciągnie z butli jak stara, nie będę się powtarzać, więc czytajta : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=11244726 Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - my już mamy 7 m-cy 09.03.04, 00:20 Dawno nas tu nie było, bo w dzień już mi bardo trudno znaleźć chwilkę, a wieczorem z regułu nie mam siły. Kuba 02.03 skończył 7 m-cy! Ale to leci...Jakieś 1,5 tyg. temu byliśmy na szczepieniu i mamy w miarę aktualne dane: waga 11,5 kg!!! wzrost 75 cm. Zębów brak. Postępy w jedzeniu - bardzo marne w porównaniu z waszymi dzieciaczkami - ze względu na alergię wprowadzamy wszystko późno i powoli. Na razie Kuba oprócz piersi je tylko jabłko i marchewkę. Kubuś siedzi już sam bardzo pewnie, ale niestety siedzenie wyszło już dawno z mody, na topie jest teraz stanie na grubiutkich nóżkach. Łobuz łapie się czego się tylko da i mimo zakazu ze względu na wagę, w mig podciąga się do stania. A jaki jest wtedy szczęśliwy! Do raczkowania się zabiera, ale nie ma za grosz cierpliwości, więc z regułu chwilę po "przyjęciu postawy" ląduje na brzuchu i jest afera Zresztą afery są co chwilkę, bo Kubuś jak przystało na młode lwiątko charakterek ma władczy i wszystko co nie po jego myśli kończy się awanturą. A życzenia ma bardzo konkretne - zwiedzanie co chwilę domu na rękach (moich), stanie na nóżkach przez co najmniej godzinę, do zabawy tylko i wyłącznie telefon, ewentualnie może być pilot do TV - generalnie wszystko co zakazane jest najlepsze. Czy Wasze dzieci też tak kochają piloty i telefony? Bo u nas to już jest chyba jakaś obsesja... młody cały aż się trzęsie jak zobaczy któreś z nich, a jak zabieram to wielki ryk. Ze spaniem nie najlepiej - w dzień najczęściej ze 2 razy po półgodziny, czasami zdarzy się dłużej. Na dworze z reguły usypia. W nocy Kuba pada o 21 i śpi z licznymi przerwami na jedzenie do 8 - 9 rano. Jutro idziemy do ortopedy do kontroli. Na pewno usłyszę kazanie, żeby tego klocka nie sadzać i nie stawiać na nóżki, tylko ciekawe jak to zrobić... Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - my już mamy 7 m-cy 09.03.04, 08:20 Hej Igor uwielbia piloty , telefony i podobnie jak u Ciebie siedzenie wyszło z mody . On cały czas by stał i jest wtedy bardzo szczęśliwy. Synek od kilku dni robi papa - pokazywałam mu uparcie o co chodzi i w końcu załapał ) pozdrowionka Renik Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 09.03.04, 11:52 Dziewczyny!!! Jak tam ząbkowanie ??? Igorkowi rosną juz górne dwójeczki - strasznie szybko !!! Niedługo bedzie miał cały zestaw ząbków - teraz ma już 8 , ale nie chce jeść większych kawałków tylko papki . pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 09.03.04, 12:35 Moja niunia niestety jeszcze ma gołe dziąsła. Ale strasznie się ślini, więc to chyba już niedługo. Natalka nie lubi narazie pilotów, ale uparcie ściąga wszystkie serwety ze stołów i uwielbia czajnik. Straszna z niej rozrabiara. Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 09.03.04, 13:42 Na Marysie też wołamy "GOŁE DZIĄSEŁKO" ) A ślini sie odkąd skończyła 3 miesiące, tylko że teraz to juz umie tą ślinę połykać. Oczywiście piloty i telefony górą. Ostatnio również odkryła jedną ze swych soczystych części ciałka, jaką jest ucho. Miętosi je niemiłosiernie non stop, szczególnie jak jest przy cycu. Mówię jej, że jak będzie miała odstające uszy, to jej żaden facet nie będzie chciał, ale ona sie tylko z tego chichra. Przekochane te nasze dzieciaczki. Pozdrowionka z paskudnego Krakowa (mam na mysli oczywiście pogodę!) Odpowiedz Link Zgłoś
majaimama Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 09.03.04, 17:47 Majula też nie ma jeszcze ząbków, nawet się nie ślini. Myślę, że na uzębienie trochę poczekamy (byle nie ruszyły wszystkie na raz). Lubi bawić się wszystkim co nie jest zabawką - butelki, papcie, gruszka do noska... a zabawki czekają - może nadejdą i dla nich dobre czasy. Swoją drogą to kto je projektuje skoro dzieci za nimi nie przepadają ? Pozdrawiamy - WIOSNA JUŻ TUŻ TUŻ )- Kasia z Majulą Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 10.03.04, 11:35 Rysiu też jeszcze bez ząbków... i raczej mało się ślini. Mam tylko nadzieję, że jak zacznie ząbkować, to nie ruszą wszystkie naraz... Rysiu uwielbia wszelkie zabawki: pluszaki, rybkę z pozytywką, gumową piszczącą myszkę, wszelkie grzechotki, matę edukacyjną (już bez pałąków) i gryzaczki. Telefonami i pilotami się nie bawi, bo nie dostaje takich rzeczy do rączek. Ostatnio spodobały mu się moje góralskie papcie Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 10.03.04, 12:27 Hello!!! U nas nadal dwie dolne jedyneczki, nie ma się co śpieszyć z ząbkami- im później wyrosną, tym mniej kłopotów z nimi. Dziewczyny mam pytanie do Was odnośnie hmmmm...ekh, ekh...stolca Waszych maleństw- jaki jest? UWAGA!- nie czytać, jeśli ktoś wrażliwy!!!!- bo ja dziś miałam stan przedzawałowy gdy po odsłonięciu pieluszki ujrzałam placek konsystencji i wielkości kotleta mielonego (przepraszam za smaczne porównanie). Sławusiowi dałam wczoraj już całego banana- może to dlatego? Poza tym je jabłuszko, pije soczki...TYlko tyle..A u Was jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 10.03.04, 12:29 A tak w ogóle to czemu nie pływacie na basenie? Byłam tylko ja z Jade i Marcelkiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Do cz.wrony :) 10.03.04, 13:10 Hej, napisałam do Ciebie kilka dni temu na priv gazetowy (zadałam Ci dziwne pytanko więc się nie zdziw ) A na basen nie chodzimy, bo Wojtuś trochę się pochorował. Za tydzień jednak mamy zamiar się stawić (jeśli oczywiście znów coś nam nie przeszkodzi). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 10.03.04, 13:13 Hej Ja a propos pytania o kupki - Od kiedy dziecko je inne pokarmy oprócz maminego mleczka zmienia sie też konsystencja stolca . Więcnie jesteś z tym osamotniona "czarna wrono" . pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 10.03.04, 22:56 Kuba też nie ma jeszcze ząbków, mimo iż mi codziennie od mniej więcej 4 m-cy wydaje się że młody ząbkuje W każdym razie ślini się już bardzo długo, gryzie wszystko co mu wpadnie w łapki, jest marudny, a zębów nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 11.03.04, 10:15 Jejku pocieszyłyście mnie trochę z tymi kupkami, dzięki- zawsze można na Was liczyć ))) Dziś znowu niespodzinka była- kurcze nie mogę się przyzwyczaić, a było już tak dobrze! Sławuś robił kupki jak w kalendarzu z zegarkiem w ręku- co 6 dni i na nastepny dzień mała poprawka hihihi. Teraz jest codziennie, nawet 2 razy buuuuu No dobrze wiem, że lepiej już tak niż żeby miał bidulka problemy... Aha! Nie wiem qrcze czy Maluszek nie ma uczulenia na marchewkę lub dynię- ma leciutką wysypkę na pleckach po soczku BOboVity marchewk-dyniowy. Trzeba sprawdzić to. Dziś może mu podam marcheweczkę - gotowaną chyba tak? Bo ja jestem z tych co to zaczęły od jabłuszka (i bananka hehehe). Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 11.03.04, 10:17 Jejku pocieszyłyście mnie trochę z tymi kupkami, dzięki- zawsze można na Was liczyć ))) Dziś znowu niespodzinka była- kurcze nie mogę się przyzwyczaić, a było już tak dobrze! Sławuś robił kupki jak w kalendarzu z zegarkiem w ręku- co 6 dni i na nastepny dzień mała poprawka hihihi. Teraz jest codziennie, nawet 2 razy buuuuu No dobrze wiem, że lepiej już tak niż żeby miał bidulka problemy... Aha! Nie wiem qrcze czy Maluszek nie ma uczulenia na marchewkę lub dynię- ma leciutką wysypkę na pleckach po soczku BOboVity marchewk-dyniowy. Trzeba sprawdzić to. Dziś może mu podam marcheweczkę - gotowaną chyba tak? Bo ja jestem z tych co to zaczęły od jabłuszka (i bananka hehehe). Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 11.03.04, 10:42 A może to po bananie ta wysypka? Moja Natalka ma uczulenie dopiero następnego dnia lub nawet później jeśli jest na coś uczulona. Podobno są bardzo alergizujące. Ja jeszcze banana nie dawałam, ale buraczki w zupce jarzynowej są pycha. A co do kupek to moja robi 2-3 razy dziennie, podobnie jak Sławuś. Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 11.03.04, 10:54 Ach te kupki. Maria także raczy nas dzień w dziń po 2-3 sztuki )), od czasu do czasu, jak jej sie wysoce nudzi to strzeli i 4. Nasze kieszenie sa już puste, a kosze na śmieci nie wydalają. Tak na marginesie, siedze na forum eDziecko i tak sbie skaczę po tych kącikach, ale co wam powiem to Wam powiem, że najwieksze "podniecenie" wywołuje we mnie otwarcie "Z życia rówieśników". Lubie tu coś skrobnąć, poczytać co tam u Waszych maluszków. Kurcze tak mnie wzięło na sentymenta. Pozdrawiamy Ps. Idę przebrać Marysię, bo zrobiła - ech same wiecie co. )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 11.03.04, 22:09 Dopadł nas wirus i nie chodzimy na basen. Moja starsza córka kaszle, ja kaszlę i tylko Michał )) jeszcze się trzyma. Ale siłą rzeczy nie miał kto z nim iść na basen. Odrobi w sobotę z tatusiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: sierpień 2003 - ząbki ??? 11.03.04, 17:11 Jeszcze niedawno pisałam, że Rysiu bez ząbków, a tu masz właśnie dzisiaj wystukałam pirwszego ząbka, hurrra! Rośnie dolna prawa jedyneczka, więc pewnie zaraz się pokaże i lewa)) Dziewczyny jaki żel polecacie na dziąsełka żeby ulżyć synkowi w swędzeniu i bólu? Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 11.03.04, 22:16 Dawno mnie tu nie było... Cz.Wrona ma stany przedzawałowe, jak zajrzy do pieluchy swojego synka, a ja mam, jak zajrzę tu, do tego wątku. Wstawanie?? Siadanie?? Kiszone ogórki?? Barszczyk?? Banany?? Ło matko, czy my mamy dzieci w tym samym wieku, czy po prostu tylko moje jest leniwe i reaguje uczuleniem nawet na kaszkę ryżową?? Wojtuś waży 8300, siedzi, jeśli się go podtrzymuje, ale sam nawet nie myśli od podciąganiu się, chyba że z pozycji półleżącej. Jadł już zupkę jarzynową, kaszkę ryżową na moim mleku, jabłko, chrupki kukurydziane i gotowaną marchewkę. Póki co nie odchorował tylko jabłka, na efekty działania marchwi czekamy. ) Smakowanie innych wyżej wymienionych delicji skończyło się śluzowatymi kupkami o wstrętnym zapachu, nieprzespanymi nocami i suchą skórą na tułowiu. Zęby Wojtuś ma wciąż tylko dwa, za to ostre. Ale idą mu zdaje się następne, bo zaczął swoje "zębowe mruczanki" - jak mu wychodziły te pierwsze zęby, to całymi dniami gadał "mememememe, bebebe", pluł na potęgę, no i teraz jest to samo. Za to z tymi dwoma zębami zaliczył już dwie wizyty u dentysty, a co. Torbiele na dziąsłach się chyba zmniejszają, wyglądają w każdym razie coraz lepiej. Ulubioną zabawką Wojtka jest drewniana łyżka. Babcia załamuje ręce, twierdzi że W. tę łyżkę wsadzi głęboko w gardło (aż po rękojeść ) i zrobi sobie krzywdę. Ale jak dotąd, a łyżka jest w użyciu od ponad miesiąca, nic takiego się nie stało. Wojtuś przepada za starszą siostrą. No po prostu za nią szaleje. Mama jak mama, przydaje się, bo ma te dwa śmieszne wiszące (hehe )) zbiorniki na mleko. ) Tata - też może być, bo nie siedzi w domu non stop, więc jak wróci z pracy, to jest jakaś atrakcja. Za to Zuzka jest Wojtusiowym idolem. Nie myślałam dotąd, że u niespełna siedmiomiesięcznego dziecka można w oczach zobaczyć tyle uwielbienia. To chyba tyle na dziś, relacja zdana. POzdrawiam ) gemma Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 12.03.04, 10:46 Speni ja również lubię tu zglądać- to tak jakby rozmawiałam w realu z koleżankami 'po fachu'- zawsze mogę się uspokoić lub poradzić innym- fajnie! Ich74- gratulacje! Pamiętaj o ząbkowym! hmmm co do żeli na ząbkowanie to są różne opinie... Generalnie mówi się, że jest na zwykły ból- nam pomógł CALGEL (dostalismy od dobrej duszyczki) ale jaeśli dzidek ma większe bóle to chyba trzeba stosować cosik mocniejszego.... Tu mogłaby wypowiedzieć się Jade ale na razie nie ma kompa więc powiem co Ona stosuje do dziąsełek swojego Maluszka- Tantum Verde podobno bardzo pomaga. Możesz spytać pediatry. Na razie Sławuś śpi... Ubolewam codziennie rano bo Synek budzi się już o 7mej buuuuuu. A było tak fajnie kiedyś- spaliśmy do 9 nawet 10 ech... Zasypiamy różnie: jak widzę , że jest zmęczony to kąpię już o 20stej a jak nie trze jeszcze oczek to po serialu NA WsPÓLNEJ. Sławunio nie siada jeszcze się tak zastanawiam czy ja chcę by już siedział sam. Chyba wtedy już nie będzie chciał leżeć na leżaczku tylko cały czas będzie się podnosił? No i trzeba będzie wtedy opuścić łóżeczko, prawda? A mój kręgosłup już teraz nie daje rady przy podnoszeniu 10 kilowego Kaczorka... Skolioza IIstopnia i dyskopatia to takie miłe choróbki... My na szczęście jeszcze majątku nie wydajemy na papmpersy, dostajemy od Cioci ale już tylko do końca kwietnia buuu. Mamy za to zapas peluchomajtek, czy któraś z Was używa tego? Ciekawa jestem jak będą się spisywać... Na razie mam zamiar je przechować do ciepłej wiosny gdy Sławuś będzie siadać i raczkować i do odzwyczajana o d pieluch. Mamy z mężem taki ambitny plan na lato że będziemy odzwyczajać Sławusia od pieluch i przyzwyczajać do nocniczka. W tym celu zakupiliśmy już dodatkowa porcję tetry. Zobacymy jak to będzie. Na razie wszyscy z rodziny nam przytakują. Mama mówi, że ja jak miałam roczek to już zaczęłam załatwiać się na nocnik, z kolei mąz podobno do 4 r.ż. miał przezwisko "KACZOR" i to nie z powodu urody tylko właśnie sporego kuperka...Zobaczymy które geny zwyciężą...hihihhi Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: sierpień 2003 12.03.04, 13:39 cz.wrona napisała: >Ubolewam codziennie rano bo Synek budzi się już o 7mej >buuuuuu. A było tak fajnie kiedyś- spaliśmy do 9 nawet 10 ech... U nas jest identycznie, od jakichś dwóch tegodni tak się budzi. I tak sobie właśnie myślałam, że możeby ją później kąpać (zawsze kąpiel jest o siódmej), oczywiście po Na Wspólnej (teraz jak chamy puszczają tylko przez trzy dni to bym sobie nie darowała ), ale czytam że Sławuś mimo tego budzi sie o siódmej. Jak to jest, że te nasze maluchy tak szybko sie wysypiają? Jak Boga kocham chyba znajdę sobie inne zajęcie. Pozdrowionka z Krakowa od Magdy i Marysieńki Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: sierpień 2003 12.03.04, 13:42 Zapomniałam dodać. Świeżusienieńkie zdjątka u nas, serdecznie zapraszamy www.komorowski.neostrada.pl Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: sierpień 2003 12.03.04, 15:50 Witam Musze sie pochwalic , wczoraj moja laleczka sama usiadla z pozycji na brzuszku )))))))))))) super . Czekamy na gorna jedyneczke juz 2 tyg jakos sie doczekac nie mozemy a juz laze po scianach bo lalka budzi sie w nocy co 1,5 godz z okrpnym placzem , jejku jak ja bym chciala przespac chociaz jedna krociutka nocke )))) Okazalo sie ze Luska ma uczulenie na galaretke (( a taka chlodna dobrze robi na dziaselka Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 13.03.04, 06:47 Gratulujemy Małej Gimnastyczce!!! Zdolna Lala! No właśnie i dziś Sławuś postanowił dotrzymać Tatusiowi towarzystwa i wstał razem z Nim o godzinie 5.50 !!!!!!! A położyłam Go wczoraj wyjątkowo późno bo minęło Na Wspólnej i kawałk filmu więc było tak gdzieś przed 22ą... Oj chyba Synek nie jest w Mamusię z tym spaniem, bo ja bym tylko wiecznie spała, i spała, i spała.....aha i piła (ciągle mam straszne pragnienie!). Dzielę się swoimi wrażeniami z pierwszej zupki: nawet, nawet... Ugotowałam z 2 marcheweczkami, 2 ziemniaczkami, kawałkiem selera i pietruszki do tego ociupinka soli i trochę więcej vegety. Mama zjadła zupę a Synuś papkę )) Papka smakowała (chociaż banan nadal jest na 1. miejscu) a potem popił samą wodą z zupki- i to było pycha. Potem Mama się scwaniła i mieszała papkę z wodą (może dlatego szło lepiej , że cieplejsze?) Nio i tyle. Teraz już po spacerze z pieskiem zabieram się do opracowania ankiety, czekam na Mamcię i pędzę do szkoły (ZMU). Dzisiaj Babunia karmi Malucha hehehe Aha jak radzicie sobie z plamkami? Ja na razie wypróbowałam zwykłe mydło w płynie (takie sobie) i Vanish oxy action (zdecydowanie polecam!) na marchew. Do tego przebieram Sławusia w 'gorszą ' bluzeczkę i zakładam śliniak. BUziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: sierpień 2003 13.03.04, 07:46 Moja niestety ugotowanych zupek-papek nie chce. Zostaliśmy na słoiczkach z domieszką normalnego jedzenia. A apetyt to ona ma jak słoń. Moja niunia ostatnio wstaje o 6 i już mam tego serdecznie dość. W nocy często się budzi, poglamie cycusia i usypia. Ja chcę spać, ale niestety nie dane mi to chyba. Jeśli chodzi o ubranka to małe plamki dopiera Cocolino, a większych nie mamy bo do jedzenia zakładamy fartuszek z rękawkami. Odpowiedz Link Zgłoś
speni Ile wytrzymują... 13.03.04, 12:23 No właśnie, chciałam Was zapytać, ile wytrzymują Wasze pociechy w ciagu dnia bez spania? Marysi nie wyliczam drzemek, ale max jaki wytrzyma to 3h, potem już przepotwornie marudzi i idziemy lulu na jakieś 1,5 do 2h. To jedno, a druga sprawa, to ciekawa jestem, czy któraś z Was przestała oliwkować sympatyczne ciałko swojego potomstwa po kąpieli? Tak sie zastanawiałam, jak długo należy to czynić (chwała Bogu, że mój mąż kocha to robić, bo ja nie nawidzę paplać sie w różnych maścidłach). Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: Ile wytrzymują... 13.03.04, 21:52 Moja Niunia wytrzymuje ok 2,3 godziny a potem strasznie marudzi. Co do oliwkowania to zaprzestałyśmy tego bardzo dawno, jak Zuzia miała jakieś trzy tygodnie. Dodaję jej do kąpieli balneum i po tym skóra jest super. Moja panienka w swoje 7 miesięczne urodzinki opanowała sztukę siedzenia i siadania Za to mama nie może już korzystać z tej sztuki bo Zuzka upodobała sobie włażenie na półkę, do kosza pod wózkiem i staje przy wszystkim czego można się złapać Postaram się zrobić zdjęcia przy ulubionych jej "wygibasach" pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - Zapeszyłam :-(( 13.03.04, 21:30 Dopiero co się chwaliłam, że Michałek oparł się wirusowi, z którym zmagała się jego siostra i mama, a tu masz babo placek. Wczoraj, a właściwie w nocy z czwartku na piątek wykluło nam się zapalenie ucha. Biedny Misio całą noc płakał Teraz już trochę lepiej, bo dostaje lekarstwa, ale ciągle gorączkuje. W poniedziałek rano biegniemy do kontroli i ewentualnie skorygować leczenie. Trzymajcie kciuki, żeby udało się zwalczyć chorobę bez antybiotyków. I uważajcie na wszelkie choroby w rodzinie. U nas okazało się, że najwyraźniej wirus dopadł też Misia, tyle że tak raczej mało-objawowo. Bez gorączki i prawdopodobnie z maleńkim bólem gardła, który wzięłam za ząbkowanie. I z tego wszystkiego wywiązało się zapalenie ucha. Odpowiedz Link Zgłoś
speni Butki 14.03.04, 10:43 Drogie mamy. Mam takie pytanko, do tej pory na spacerku Marysia miała na sobie kombinezon, na szczęście robi się cieplej, kombinezon (juz nieco przyciasnawy - ma prawo) idzie w odstawkę, idziemy więc na zakupy po przejściową kurteczkę, sympatyczne spodenki czekają w szufladzie komódki... no i właśnie, w co mam wdziać soczyste stopy mego maleństwa. Jak to wygląda u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: Butki 14.03.04, 14:35 Mój Michałek już od kilku miesięcy (tzn. przez całą zimę) "spaceruje" w bucikach, bo po prostu mamy kombinezon bez stópek. Kupiłam mu coś na kształt zimowych wiązanych bucików, tyle, że nie ocieplanych (i tak był dodatkowo w śpiworku). Fajnie w nich wygląda - tak dorośle Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: Butki 14.03.04, 14:51 Witam wszystkich po długiej przerwie Mój komp był dość długo w serwisie - miał duuużo wirusów, i musieli mi wszystko usuwać, a także nowy system założyć Ale już go mam i piszę do was Jutro Marceli kończy 7 m-cy i mamy jedno spóźnione szczepienie. Także jutro okaże ile waży i mierzy mój kawaler Marcelkowi wyrżnął sie już 3 ząbek 5 dni temu a już dziś lub jutro wystukam 5 ząbek bo już go baaardzo widać Te dwa ostatnie ząbki szły mu jeden po drugim i przeżywał to bardzo boleśnie. Tak jak pisała Cz.wrona ja używam tantum verde (zaleciła mi to pediatra Marcelka) i to Marcelkowi najbardziej pomaga. Marceli jeszcze nie siada ale pełza i próbuje raczkować po całym pokoju, a nawet czasami mnie opuszcza i idzie do pokoju obok. Wogóle to jest tak, że już nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu, nawet jak go trzymam na kolanach czy na rękach to wszystko go interesuje i wyrywa się gdzie tylko się da... Co do butków to i my mamy takie samo pytanie. Bo własnie wczoraj będąc z mężem na zakupach pomyśleliśmy o bucikach dla Marcelka, ale szczerze mówiąc nie wiem jakie powinnam kupić i czym się kierować przy wyborze takich butków. Marceli do tej pory ma za sobą deserki z jabłka, jabłka z owocami leśnymi, zupka jarzynowa, jabłuszko starte przez mamę, bananek; brokuły - te mu nie smakowały - ble, ble A dziś ugotuję mu pierwszy raz sama zupkę - zaopatrzyłam sie w warzywa ekologiczne i zobaczymy co z tego będzie... A i jeszcze jedno - mój Marceli też od kilku dni budzi sie przed 7, a do tej pory spał do 9.00 lub 10.00. - kładę go spać bez zmian - także nie wiem co jest przyczyną, że nasze maluszki coraz mniej teraz śpią??? Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: Butki 14.03.04, 15:38 Igorek ma mięciutkie butki zapinane na rzep i ocieplane futerkiem . Są bardzo fajne i cieplutkie. Nie wiem o co chodzi z tym wczesnym wstawaniem - Igorek też wstaje o 6 rano - mam jednak nadzieję że szybciutko mu to przejdzie ) Igorek pod koniec kwietnia będzie miał usuwaną przepuklinkę , operacyjnie pod narkozą - myślałam że doczekamy do roku - jednak lekarz postanowił inaczej . Jakoś to przeżyjemy , najgorsza i tak będzie rekonwalescencja . Szef będzie ciągnąć i ciężko będzie wstawać , a Igor uwielbia stać. Najnowszą umiejętnością mojego dziecka jest przejście na własnych nóżkach z pokoju do kuchni - przedpokój mamy dośc długi - stawia takie długaśne kroki !!! Oczywiście jest podtrzymywany przez mnie pod paszkami , ale idzie sam pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Butki 14.03.04, 19:01 Ja chyba kupię też mięciutkie buciki, bo z twardą podeszwą będzie jej niewygodnie. Możemy się pochwalić pierwszym ząbkiem dolnym - ugryzła mnie w cycusia. Drugi wychodzi. Renik nie boisz się narkozy? Moja niunia niedługo też będzie miała usunięcie naczyniaka pod narkozą. Strasznie się boję. Szczerze mówiąc zastanawiam się czy to konieczne. Jednak naczyniak znajduje się pod usteczkami i rośnie, to boimy się, co będzie jak wyjdą górne zęby-może go przegryść.(naczyniak to pęknięte naczynko krwionośne, które jest cały czas otwarte i krwawi. Prawdopodobnie powstałe przez uszkodzenie porodowe).Chyba też nie mam wyjścia. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: do moniki 14.03.04, 23:11 Boję się, ale nie mam wyboru - po ostatniej akcji z uwięźnięciem jelitka lepiej zrobić ten zabieg , a inaczej jak przez narkozę się nie da( . Pytałam się lekarza - poinformował mnie że zabieg jest bezpieczny . Mam nadzieję że wszystko skończy się dobrze - najgorsze jest teraz odliczanie - my mamy się zgłosić z końcem kwietnia . pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: do moniki 15.03.04, 07:10 Napewno wszystko będzie dobrze. My też za miesiąc mamy się zgłosić na kontrolę i wtedy zadecydują. Szukałam innych metod usunięcia naczyniaczka, ale żaden lekarz bez narkozy u tak małego dziecka się nie podejmie. W zasadzie można jeszcze poczekać, ale boimy się, że ona to rozgryzie. Naczyniak ma to do siebie, że nie przestanie krwawić sam i trzeba szybko jechać na ostry dyżur. Dlatego trzeba go usunać. Nie martwcie się. Wszystko będzie ok. Trzymajcie się ciepło. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona buju buju 15.03.04, 09:49 Na Sławusia też już powoli robi się za ciasny kombinezonik...Piętki okręcam i tak dodatkowym kocykiem, potem myślę że będę wkładać buciki jakieś i też kocykiem owinę.Na razie ma jeszcze dobre pantofelki z chrztu- Chrzestna kupiła za duże )) Mamy nowy wyczyn! Nie było mnie przy Nim tylko jeden dzień, wracam ze szkoły a tu proszę mój Synek buja się na czworakach! U nas to nowość! Tak fajnie mu to wychodzi!Biorę to za następny kroczek przybliżający nas do raczkowania Sławunio też ma przepuklinkę ale nasz pediatra mówi, że powinno się wchlonić do 1 roczku. Ma też jakąs wadę w kratni ale to też ma podobno zaniknąć- hmmm a może skonsultować to gdzie indziej jeszcze? Sąsiadka też ma maluszka 3 miesięcznego, chodzimy do tej samej pani doktor. Powiedziała, że Kubuś ma skazę białkową a tu oazało się po wizycie w Instytucie, że to uczulenie... I nie wiem co teraz myśleć- sąsiadka mówi, że przepisze swojego synka do innej lekarki, która właśnie wysłała ją do IMiDz do dermatologa... Ale mówię Wam dziewczyny jak mi się podoba to Jego buju buju )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: buju buju 15.03.04, 09:59 Aha zapomniałam o tych drzemkach napisać. Otóż Sławuś sporo mniej śpi buuuuuuu. Budzi się około 7mej potem zasypia ok 11 (+/- 1h) na trzesącym się leżaczku na jakieś pół godziny. Na spacerze zasypia na godzinkę, góra dwie (cud!!) to jest koło 13stej/14stej i malusia drzemka nieraz wieczorem ok. 17/18 na pół godzinki. Zasypia o 21. Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: 7 miesięcy 15.03.04, 20:17 Dziś Marceli skończył 7 miesięcy Taki dorosły i duży z niego już chłopak Bylismy dziś na szczepieniu (3 zaległe) i Marceli mierzy 75 cm i waży 9470. Jeszcze nam nie siada sam ale pediatra mówiła żeby sie tym nie martwić, ma na to jeszcze czas. A co do raczkowania to wczoraj stanął pierwszy raz na kolankach i rączkach - rozumiem, ze sprawdza jak mu pójdzie to raczkowanie)) Buju buju jeszcze nie próbował ale i tak mama jest z niego dumna Ma już 3 ząbki i czekamy na 4, który już bardzo prześwituje przez dziąsełko. Co do spania do bez zmian dziś też nam zrobił pobudkę o 6.30 Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: 7 miesięcy 16.03.04, 08:48 No prosze a myslałam, że mój mezczyzna jest taki duzy.... Sławus miał 71 cm a tu Marceli taki koszykarz sie robi hihihi. Wczoraj synek wtrabił cała butle kaszki kukurydzianej na miom mleczku oczywiscie.Została cała butla z niedzieli mojego mleczka odciaganego (studiuje zaocznie) i zal było wyrzucać wiec zmieszałam to z takim puchem kukurydzianym, dosypywałam i dosypywałam a to ciagle takie razdkie ale mysle, że jak na 1. raz to wystarczająco... Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: 7 miesięcy 16.03.04, 20:47 No tak juz to gdzieś czytałam, jakaś mama pytała producenta kaszek i powiedział jej, że w mleku matki one nie gęstnieją, bo matczyny pokarm zawiera jakies substancje, które wręcz rozrzedzają. Jakoś to tak chyba było, w każdym razie chciałam napisać, że nigdy nie zgęstnieje. ) Cos dzisiaj chyba biometr niekorzystny, bo mi sie klawiatura do palców nie klei. Pozdrawiam, my jutro kończymy 7 miesiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: 7 miesięcy 17.03.04, 11:59 Też to słyszałam speni, tzn. czytałam na forum. Ale myślałam, że to odnosi się tylko do firmowych kaszek a nie takich zwykłych ... Dzisiaj w każdym bądź razie następa niespodzianka: Sławunio w nocy spał na boczku a nad ranem nóżki miał jakby spał na brzuszk a rączki i główka jak na boczku- bosko to wyglądało!! Sławuś do tej pory spał tylko na wznak. A tak w ogóle: p o b u d k a ! ! ! Jest tu kto? Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: 7 miesięcy 17.03.04, 13:35 Marysia od urodzenia śpina wznak a główka zawsze na prawym poliniu, aż sie dziwię, że nie ma zniekształconej główki, a tak nas straszyli. Moja przyjaciółka dwa dni po mnie urodziła bliżniaczki i jedna z nich ostatnio minutkę przed zaśnięciem myk na brzuszek i tak zasypia - fajnie. Zastanawiam sie czy moja córcia kiedyś polubi to leżenie na brzuszku, mam wrażenie, że przez to ominie nas raczkowanie, a tego bym nie chciała. No właśnie gdzie te wszystkie matki, chyba siedmiomiesięczniaki, co bardziej rozwinięte ruchowo zapylaja po domach i nie ma na nic czasu. ) Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: 7 miesięcy 18.03.04, 00:14 Hej Speni, z tym spaniem na brzuszku to jeszcze różnie może być. Moja córka (za kilka dni już 7-latka) w niemowlęctwie nie znosiła kiedy się ją kładło na brzuchu. Raczkowała, ale późno, krótko i niechętnie. Szybko nauczyła się chodzić. Miała 8 miesięcy, kiedy przemieszczała się swobodnie przy meblach na 2 nóżkach. Polubiła spanie na brzuchu kiedy miała 2-3 latka. Teraz to jej ulubiona pozycja Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: 7 miesięcy 17.03.04, 17:42 Witam! Moja ostatnio uwielbia leżeć na brzuszku. Moje usilne próby ułożenia jej do spania na pleckach kończą się fiaskiem. Trochę się boję tej jej pozycji, ale cóż. Nic nie da się już chyba zrobić. Uwielbia wszystko drapać i gadać mamama, tatata,bababab. Okropna z niej gaduła. Budzi się w nocy raz, ale o 6 rano jest pełna energii i nie daje mamusi pospać. Niedługo idziemy na szczepionkę i trzeba szykować kaskę. Nie wiecie ile kosztuje ta ostatnia na polio bezpieczna(z zabitych a nie żywych)? Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: 7 miesięcy 17.03.04, 23:01 Niestety nie orientuję sie w cenie szczepionek choć my już po polio jesteśmy, została tylko żółtaczka (chyba) i koniec na pół roku... No własnie Sławuś dziś znowu jak zasnął to myk na brzuszek i wtedy się chyba obudził bo 'wstał' na kolanka i zaczął mruczeć.... Nawet przewijanie graniczy z cudem!! Dziś podałam mojemu Szkrabowi nowość- sama wymyśliłam to. Pociapciałam banana, zmieszałam z 2 łyżeczkami dyni (gerber) i dosypałam kaszki kukurydzianej (taki puch). Sławunio wciął wszystko )) choć podejrzewam, że tylko dlatego bo czuł ukochanego bananka... hihihi a u Was co jest przysmakiem nr 1? Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: 7 miesięcy 19.03.04, 11:09 > Moja ostatnio uwielbia leżeć na brzuszku. Moje usilne próby ułożenia jej do > spania na pleckach kończą się fiaskiem. Trochę się boję tej jej pozycji, ale > cóż. Nic nie da się już chyba zrobić. Rysiu zaczął spać na brzuszku jak tylko nauczył się sam przewracać z plecków na brzuszek, wcześniej nie lubił tej pozycji. Nie masz się czego obawiać, nasze dzieciaczki są już na tyle duże, że nic im się nie stanie podczas spania na brzuszku. Jeśli dziecko samo umie zmieniać pozycję, przekładać główkę w obie strony itp, to nie udusi się Co innego noworodek i niemowlęta, które same nie potrafia zmieniać pozycji ciała. Pozwól spać swojej niuni tak jak jej wygodnie, to lepiej i spokojniej bedzie spała Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: Butki i naczyniak :) 17.03.04, 23:06 monika_lwo napisała: > Moja niunia niedługo też będzie miała usunięcie > naczyniaka pod narkozą. Strasznie się boję. Szczerze mówiąc zastanawiam się czy > > to konieczne. Jednak naczyniak znajduje się pod usteczkami i rośnie, to boimy > się, co będzie jak wyjdą górne zęby-może go przegryść.(naczyniak to pęknięte > naczynko krwionośne, które jest cały czas otwarte i krwawi. Prawdopodobnie > powstałe przez uszkodzenie porodowe).Chyba też nie mam wyjścia. Monika, moja córka miała wycinany taki własnie naczyniak wypukły w dziesiątym miesiącu życia. Miała go pod okiem, rósł i w dodatku go rozdrapała - obudziłam się kiedyś w nocy, a Zuzka pod buzią miała kałużę krwi (dosłownie), brr... Nie dało sie zatamować tego krwawienia, dopiero wyjście na mróz pomogło. Dlatego nawet się cieszyłam, kiedy chirurg zaproponował nam usunięcie naczyniaka, chociaż rzecz jasna bałam sie narkozy. Ale wszytsko było w porządku, zabieg był wykonany w ramach "chirurgii jednego dnia", następnego ranka Zuza nie miała nawet opuchlizny, tylko małą, prostą rankę i kilka maleńkich szwów. Dziś blizna jest ledwie widoczna - trzeba się naprawdę dobrze przyglądać, żeby ją dostrzec. A sama narkoza - nic strasznego, jak się okazało. Mam nadzieję, że Cię trochę uspokoiłam. Gdybyś miała jakieś pytania, to pisz na priv. POzdrawiam ) gemma Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Butki i naczyniak :) 18.03.04, 09:22 Dzięki gemma.v za odpowiedz. Trochę się uspokoiłam, ale to chyba zawsze dla rodzica jest straszne przeżycie jak coś się dzieje z dzieckiem. Moja mała będzie miała usuwany naczyniak na Czerniakowskiej w Warszawie. Podobno tam są dobrzy chirurdzy. Ostatnio też dzwoniłam do dermatologa, gdzie usuwają bez narkozy metodą krioterapii, ale to jest bolesne. Niewiem co jest lepsze, ale bez narkozy to chyba się nie uda. Jeszcze raz dzięki za podtrzymanie mnie na duchu. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Butki i naczyniak :) 18.03.04, 09:48 Trzymamy kciuki!!! Daj znać kiedy zabieg to i duchowo Was wesprzemy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: Wczesne wstawanie:-) 18.03.04, 10:24 Odnośnie wczesnego wstawania dzieciaczków, mój Alek od ponad tygodnia wstaje o 4.30 (np. dziasiaj) ewentualnie o 5.00 (łaskawca). Za żadne skarby nie daje sie już ululać. Uważa, że to jest najlepsza dla niego pora na zabawy. W niedzielę popróbował serka homogenizowanego i dostał do pomemlania cząstkę mandarynki. Oprócz kupnego rosołu mojemu dziecku smakuje dosłownie wszystko, a zwłaszcza to co do jedzenia się nie nadaje, czyli kable od telefonu, termos i pilot. Na "kolacje" Alek wypija 150ml kaszki i po półgodzince ewentualnie godzince drugie 150ml. Czy Wasze dzieciaczki też tyle pochłaniają??? Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Wczesne wstawanie:-) 18.03.04, 14:51 hihihi a myślałam, że mój synuś jest tylko małym żarłoczkiem....A ja właśnie mam wrażenie, że Sławuś mało je. Dziś na przykład zrobiłam wielką ciapkę- banan +dynia, myślała, że zje wszystko bo jadł o 10tej potem spał potem spacerek i o 13srej podałam mu to , a on zjadł połowę.... i aż do teraz jeszcze nic poza tym... Może już przestanie tak szybko przybierać na wadze? No proszę aż muszę odciągnąć mleczko bo jeszcze piersi mi pomyślą, że to koniec i przestaną produkować tyle co potrzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Wczesne wstawanie:-) 18.03.04, 17:09 Dzięki, jak będę coś wiedzieć to dam znać. Renik, Wy też się trzymajcie cieplutko i nie martwcie się wszystko będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: Szczepionka polio 19.03.04, 00:25 Ja ostatnio kupowałam dla Marcelka szczepionkę polio i kosztowała 45 zł. Teraz już nas czeka żółtaczka i jeszcze raz polio i chyba na dłuższy okres przerwa)) Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Szczepionka polio 19.03.04, 07:07 Dzięki. My chyba narazie mamy ostatnia polio, ale mialo być żywą a bedzie zabitą. Na recepcie mam napisane IPV. Wolę aby było bezpiecznie, chociaż moja lekarka uważa ,że tyle ludzi sie już szczepiło starą i nic im nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Szczepionka polio 19.03.04, 09:34 No i znów wstaję w nocy a Sławuś śpi na brzuszku. Buziulkę miał przycieśniętą do materaca..Przewróciłam Go na plecki i oczywiście obusziłam przy tym.... A poza tym jestem chora, z nosa cieknie buuuu. A! Dzis obcinam te niesforne kłaki na głowie, najchętniej do łysa.... Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Szczepionka polio 19.03.04, 10:17 Cześć! My jak narazie nie chorujemy na szczęście, ale obawiam się że od września zaczniemy. Kamil idzie do zerówki i pewnie ciągle bedzie chory. Strasznie się tego boję, bo on łapie wszystko co sie da. Mam nadzieję, że po rocznym pobycie w domciu troche się uodpornił. No, ale troche jeszcze do września zostało, więc nie martwmy się na zapas. Szybkiego powrotu do zdrowia życze i żeby Slawuś się nie zarazil. --------- Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Spacerówka czy wózek głęboki? 19.03.04, 15:04 Hej dziewczyny Powiedzcie jak wychodzicie ze swoimi szkrabami na spacerki jeśli jeszcze same nie siadają, w wózku głębokim czy w spacerówce? Rysiu jeszcze sam nie siada ale posadzony dość pewnie siedzi bez oparcia ale narazie jeździmy w głębokim wózku. Tylko, że Rysiu jest dość duży i ledwo mi się tam mieści (głową wypycha jeden koniec a nogami drugi). Czy mogę go posadzić w spacerówce z oparciem? Jak to jest u was? Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Spacerówka czy wózek głęboki? 19.03.04, 16:02 Moja corcia tez siedzi pewnie posadzona , ale sama nie siada. Ja od pewnego czasu sadzam ją pól-leząco w spacerowym. Niedlugo planuje kupno wózka-parasolki. I tu zastanawiam sie czy konieczny jest z calkowicie rozkladanymi pleckami, czy może byc tylko z pochylanymi. W zasadzie dziecko jest coraz sprawniejsze , a nie na odwrót, ale nie chce za bardzo przyśpieszać. Niewiem... Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: Spacerówka ...do moniki _iwo ? 19.03.04, 16:56 Myślę , że powinnaś kupić wózek z rozkładanymi pleckami . Jest to ważne - w końcu to jeszcze mały szkrab i jak będzie chciał sobie pospać to zdecydowanie wygodniej na leżąco. Nawet moja mama podpowiedziała mi że powinnam kupic taki wózeczek - bo ona mnie woziła w takiej parasolce nie rozkładanej i strasznie wisiałam ) Wtedy chyba nie było takich patentów jak rozkładane plecki - korzystajmy z nowoczesności pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Spacerówka ...do moniki _iwo ? 20.03.04, 07:21 Tylko ja się zastanawiam bardziej chyba nad wozkiem na krotkie wypady tzn do sklepu, autobusu. Ale jak narazie Natalka duzo śpi w wozku i dlatego chyba kupie jednak z rozkładanymi pleckami, bo w autobusie tez się dobrze śpi. W zasadzie ten wozek ktory mamy dla dziecka jest super, tylko dla mnie ciężki. A jeśli chodzi o podróże to calkiem odpada i jesteśmy uwięzieni w naszym kochanym Legionowie... Dziewczyny w ktorym miejscu w warszawie jest hurtownia Świat dziecka? Tam podobno jest spory wybor wózkow. Pozdrawiam Monika forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10758531&a=10758531 Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: Spacerówka ...do moniki _iwo ? 20.03.04, 09:15 Hej, Świat Dziecka jest w Tesco na Górczewskiej i na Puławskiej. Wybór wózków faktycznie duży, ale tam jest drogo (jak się upomnisz dają rabaty, ale to i tak wychodzi więcej niż gdzie indziej). Ja polecam sklep Calineczka na Grochowskiej (ale wszędzie się pytaj o rabaty, bo choć o nich nie mówią to pewno w każdym sklepie mozna coś utargować) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Spacerówka ...do moniki _iwo ? 20.03.04, 09:34 Dzięki. Mam jeszcze jedno pytanie co sadzicie o wózkach firmy Baby dreams? Zastanawiam się nad Travel bo buggy to chyba jest dla starszego. Można je zobaczyc tu: www.babydreams.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: Spacerówka czy wózek głęboki? 19.03.04, 16:51 Igorek już od lutego jeździ w spacerówce. Możesz smiało przersadzić malucha do nowego wózeczka ) pozdrawiamy Renik z Igorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
izapema Re: Spacerówka czy wózek głęboki? 19.03.04, 18:55 Pogoda jest cudowna, wiec tez przeszlismy na wersje spacerowa, Mati jest szczesliwy ogladajac swiat z pozycji siedzacej i przodem do kierunku jazdy, ja tez mam frajde z tej nowej wersji spacerowania. Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: Spacerówka czy wózek głęboki? 19.03.04, 20:58 Zuzia miała premierę w wózku spacerowym trzy dni temu. Jest taka piękna pogoda....Mała jest szczęsliwa , że wszystko widzi, tyle tylko, że nie potrafi długo się przyglądać bo sen ją szybko dopada )) Już nie wrócimy do głębokiego wózka. A tata Zuzi zakupił dzisiaj śpiworek do spacerówki coby było jej cieplutko jak zrobi się chłodniej. A głęboki wózek idzie na spęd Dodam jeszcze , że Zuzka ślicznie siedzi i siada sama. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Spacerówka czy wózek głęboki? 19.03.04, 22:22 Dziękuję za dobre słowa... Na razie nie zaraziłam Sławunia. Kupiłam oscillo cotillum (czy jakoś tak), wypłukałam gardło wodą z solą, łyknęłam końskie dawki wit. C i rutinoscorbinu... A na głowie nowa fryzura- a la Ewa Drzyzga, mąż na razie nie odzywa się do mnie )))) My jeżdzimy przeważnie jeszcze w głębokim wózeczku, Sławuś nie należy do szybko złoszczących się dzieciaczków. Ale to już niedługo bo gondola jest akurat! Dzisiaj ponieważ jechaliśmy autobusem do mojej Mamy a z powrotem samochodem, wyjęłam zawczasu goindolę i synek jechał w spacerówce. Najpierw postawiłam oparcie na 2 pozycji- ale to było za bardzo- owszem siedział ale się chwiał i bałam się, że to będzie za duże obciążenie dla kręgosłupa poza tym bałam się że się zachwieje i osunie z boku )) A więc przestawiłam opaecie na 1 pozycję- tylko, że Sławuś wtedy zsuwał się w dół. Cały czas jeździmy w kombinezonie, który jest 'śliski' a i wewnątrz spacerówka też taka jest ;-0 Dla mnie za to wyczynem jest, że jeździmy tak, że Sławuś wszystko widzi- tzn. jest umieszczony przodem do kierunku jazdy. Szwagierka śmiała się ze mnie, że ja nie będę korzystała z przekładanej rączki bo będę się o niego bała, nie będę go widziała itd. Ale jakoś się przyzwyczaiłam- poza tym lukam cały czas przez okienko w budce ))) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: Spacerówka czy wózek głęboki? do monika_iwo 20.03.04, 09:52 Hejka JA uzywam wozka baby dreams model starlet i jestem bardzo zadowolona, moja Luska juz sama siada od jakis 3 tygodni a w tym wozeczku jezdzimy od grudnia. Polecamy ))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: Spacerówka czy wózek głęboki? 20.03.04, 10:41 A czy używasz szeleczek jako zabezpieczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: Spacerówka czy wózek głęboki? 20.03.04, 14:02 No pewnie, nie moglabym nie przypiac dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Spacerówka czy wózek głęboki? 20.03.04, 15:24 Zastanawiam się czy kupić wozek tylko na przewozy, a na dłuższe spacery zostawić stary. Czy lepiej sprzedać stary i kupić lekki drugi, ale porządny. Właśnie czytałam o tych wozeczkach Baby dreams i wszyscy je bardzo chwala. Ktory wozek byście wybraly tak ,zeby był lekki,skladal się w parasolke i był wygodny dla dziecka. Ja już zglupiałam... --------- Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Mamy drugi zabek! 20.03.04, 19:56 Moja golodziąslasta wreszcie ma drugi ząbek! Ale fajosko! A Wasze dzieciaczki ile mają ząbkow? Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: Mamy drugi zabek! 20.03.04, 20:20 Mój Maryś ani śni się uzbroić w uzębienie Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: Mamy drugi zabek! 20.03.04, 22:14 Moja Zuzka nadal jest gołodziąślasta i chyba jeszcze długo będzie Jak poszła w ślady mamusi to pierwszy ząbek zobaczymy dopiero na roczek hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: Mamy drugi zabek! 21.03.04, 12:25 Rysiowi właśnie przebija się druga dolna jedyneczka Trochę marudzi ale nie jest źle Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Mamy drugi zabek! 21.03.04, 19:11 Gratulujemy drugiego ząbka!!!! My jak na razie mamy dolne jedyneczki, sądzę ze za jakiś miesiąc może pojawić się górna jedynka bo dzidek znów bardzo się ślini. Właśnie opanowaliśmy sztukę picia z niekapka Aventu. Dziewczyny czy wprowadziłyście już brzdącom mięsko? Mam w zamrażalniku 'ekologiczego' indyka od teściów i zastanawiam się jak podać go mojej 10kilowej Kruszynce- w zupie czy tak z warzywami w papce? A i co z żółtkiem? Jak się je podaje? Takie surowe czy ugotowane? Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Mamy drugi zabek! 21.03.04, 19:45 My już od pewnego czasu jemy mięsko w zupkach. Natalka woli jeśc z mięskiem, bo jest lepszy smak.Żoltka nie dajemy bo niunia jest alergiczką i narazie nie mozemy go jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Mamy drugi zabek! 22.03.04, 07:12 A jak podajecie to mięsko? Rozdrabniacie widelcem czy mikserem??? Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Mamy drugi zabek! 22.03.04, 08:10 Jeśli masz mikser to najlepiej mikserem. Moja niunia je mięsko w gerberkach, bo niestety nie mam miksera ani dobrego mięska. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: sierpień 2003 - 7 miesięcy 22.03.04, 10:33 Hej dziewczyny mój Alek kończy dzisiaj siedem miesięcy, nie wiem ile ma "wzrostu" ale waży 8900 i posiada dwie dolne jedyneczki. Jeżeli chodzi o wózki to my jeździmy w wózku baby dreams "raider". Jesteśmy zadowoleni, wózek waży jakieś osiem kilo, ładnie się prowadzi, po złożeniu można go postawić pionowo i nie upadnie, dla mnie ważne jest jeszcze to, że po złożeniu mieści się w "bagażniku" Matiza a z tym się jeszcze nie spotkałam. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 - 7 miesięcy 22.03.04, 11:05 Dzięki Moniko, muszę tylko odkurzyć swój mikser bo mam taki wielgaaaachny z funkcjami, o których nie mam pojęcia hihihi. Gratulacje i najlepsze życzenia dla Alka z okazji 7miesięcznicy!!!! Jeśli chodzi o wózek to my mamy taki fajny z firmy demex (chyba tak się nazywa), muszę wkrótce przekombinować go na spacerówkę.Wcześniej mieliśmy peg perego venezię ale musiałam sprzedać gdyż te kółka (8) dopropwadzały mnie do szewskiej pasji wrrrrrrrr Były b. skretne ale i plastikowe i małe a przy każdej najmniejszej dziurce w chodniku Sławunio stawał dęba. Więc wózeczek poszedł w rodzinę )) Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 - 7 miesięcy 22.03.04, 11:15 Chciałam jeszcze doskrobać, że ja próbuję podawać dzidkowi jedzonko w słoiczkach ale mojemu Kaczorkowi ono nie smakuje. Wczoraj próbowałam z dynią, i bleee, krzywił się mocno. Ja spróbowałam i wcale mu się nie dziwę- zupełnie bezpłciowe, to samo z marchewką. Wszystkie zaczęte słoiczki muszę mu przemycać w Jego ukochanym bananie- wtedy może zjeść wszystko nawet trawę hihihi. A ostatnio spróbowaliśmy indyka z warzywami i z jabłkiem- tez nie za bardzo... Za to soczki jak najbardziej smakują )) Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Re: Mamy już 4 ząbki!!! 22.03.04, 14:40 Jestem trochę opóźniona w poinformowaniu was o nowościach związanych z Marcelim, a to dlatego że wybrałam się do roddziców do Olsztyna na 2 tyg, i cały czas spędzam na rozmowach z rodziną i ze znajomymi. Komp ma teraz u mnie dalsze miejsce)) Marceli ma już 4 ząbki - 3 wyszedł mu 9 kwietnia a 4 ząbek wyszedł 16 kwietnia. I tu się dopiero zaczyna - Marceli nauczył się mame gryźć podczas karmienia (( Oj jak to boli(( Marceli je nam raczej wszystko, ale gorzej z soczkami. Do tej pory myślałam, że dlatego, że nie umie pić z butelki, ale tak nie jest. Okazało się to wtedy, gdy pierwszy raz wyszłam z domu i zostawiłam Marcelka z tatą. Ściągnęłam wtedy pokarm i tak się stało, że Marceli wręcz wciągnął mamusi mleczko i potrafił pić z buteleczki. Rozumiemy więc, że poprostu nie pasują mu narazie żadne soczki(( A ja już kombinowałam z różnymi smoczkami, butelkami no i także z kubkiem niekapkiem... A tu nic... Mamy mleko jest najlepsze!!! - nawet z butelki)) Pozdrawiamy z "urlopu" w pochmurnym Olsztynie Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Zapalenie uszu 23.03.04, 21:27 Hej, hej! Dawno się nie odzywałam, bo Misio ma zapalenie uszu. Biedaczek już półtora tygodnia się męczy. Nie zadziałały leki ogólne i krople do uszu i niestety trzeba było podać antybiotyk. Po antybiotyku jest słabiutki, dużo śpi, ale mam nadzieję, że już niedługo będzie lepiej. My też przesiedliśmy się na spacerówkę. No, na razie jeździmy nią tylko do lekarza Mamy (po starszej siostrze Michałka) Chicco 2001. Jest super, bo lekka i choć ma małe kółka nie telepie się tak na wybojach jak Peg Perego Venecia (też miałam przez chwilę - koszmar!), ma sztywne rozkładana na płasko plecki i doskonale się składa i mieści do bagażnika. Oczywiście Michałek nie chce już leżeć, woli podziwiać świat na siedząco. Misio nie ma jeszcze żadnych ząbków, ale ślini się strasznie. Wcina jedzonko ze słoiczków. Na basen oczywiście nie chodzimy (( i mam nadzieję, że nie będziemy potem za bardzo odstawać od reszty grupy. Całusy Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Zapalenie uszu 23.03.04, 22:41 Ojejku- życzenia zdrowia dla Misia ))) My po dzisiejszym basenie jesteśmy very happy gdyż Sławuś ani razu nie zapłakał przy nurkowaniu! Bardzo mu się podobało!!! Nawet zaczął krzyczeć z radości w pewnym momencie! Hihihi A Sławuś na słoiczkowe jedzonko nie reaguje, wszelkie próby nakarmienia Go gerberem kończą się zmieszaniem z ukochanym banankiem... Dziewczyny ponieważ zaczęłam się odchudzać ;-((( zdradzcie mi proszę jak jest u Was z wagą? Wróciłyście już do tej sprzed ciąży? Ja zrzuciłam 13 ciążowych i zostało mi jeszcze 11 w tym 4 nadprogramowe ))) Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Zapalenie uszu 24.03.04, 07:13 Ja niestety nie wrociłam do wagi sprzed ciązy. Musialabym chyba nic nie jeśc. W czasie ciaży bylam na diecie cukrzycowej i tak duzo nie przytylam, za to po ciazy jak zaczęlam jeśc normalnie doszlo mi pare kilo. Musze się solidnie wziasć za siebie bo lato tuż tuz... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: Zapalenie uszu 24.03.04, 08:14 Ja w ciąży przytyłam 17 kilo i do swojej wagi z przed wróciłam po 2 tygodniach od porodu. Dodam, że jestem osobą dość otyłą (niestety). Teraz jest jescze 10 kilo mniej ale to wciąż za dużo. W styczniu było jeszcze o 4 kilo mniej (mały leżał na Erce). Teraz wróciłam do pracy (przy biurku) i zaczynam tyć, mam niestety za mało silnej woli, żeby oprzeć się słodkościom. Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: Zapalenie uszu 24.03.04, 10:02 I tu Was mam. Wasze pociechy raczkują, wstają, obracaja się na brzuszki, maja ząbki a moja Marysia tylko siedzi, ale za to jej mama waży 56!!!!kg, przy wzroście 160cm. )))) Zazdrościcie mi co? Oczywiście tak sobie żartuję, ale z ta wagą to prawda. W ciąży też miałam cukrzyce ciążową i przytyłam w sumie 9 kilo. Dzisiaj ważę 2 kilo mniej niż z przed ciąży. Ot jaki sukces, też myślałm, że jak się Marysia urodzi to dopiero się nażrę, ale niestety miałyśmy alergię, więc znów dieta. Dziś już jest wszystko w porządku i powiem, że aż się dziwię, bo jem więcej od męża, a waga cały czas tkwi w jednym punkcie. Ale jeśli karmicie piersią to zostawcie sobie odchudzanie na później. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: Zapalenie uszu 24.03.04, 11:46 A ja ważę 56kg przy wzroście 170cm ) W ciąży przytyłam 13kg, ale po porodzie wszystko zgubiłam. Przyczynił się do tego wrzeszczący całe trzy miesiace Wojtuś) Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: Zapalenie uszu 24.03.04, 13:25 Ja też ważę 56 kg przy wzroście 170cm. Ale do tej wagi doszłam dopiero teraz pomimo tego ,że w ciąży przytyłam tylko 12 kg. Poprostu za słodycze oddałabym wszystko Teraz też zajadam się słodkościami ale o dziwo chudnęTo chyba Zuśka wysysa ze mnie w nocy tłuszczyk . Nic się nie zmieniło z Zuzinkowym ssaniem w nocy, teraz ssie mocniej i jeszcze częściej.... buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś