Dodaj do ulubionych

sierpień 2003

    • barbamama Re: sierpień 2003- u nas lawina 24.03.04, 10:20
      Dosłownie, ostatni tydzień był "lawiną " rozwoju Maćka- poszedł na czterech,
      wstał( na razie w wannie i myjemy się na stojaco), samodzielnie zaczął siadać,
      wyszły nastepne trzy zęby... a ja dziwiłam się czemu dziecko nie śpi. Poza tym
      jest cudny , cudny , cudny- zaraz wrzuce nowe zdjęcie na zobaczcie, zapraszam i
      pozdrawiam Was gorąco
      • cz.wrona Re: sierpień 2003- u nas lawina 24.03.04, 11:05
        Barba jak dawno Cię nie było!!!

        Speni jasne , że zazdroszczę! Nie piszcie mi tu proszę , że ważycie po 56 kilo
        bo ja zawału normalnie dostaję ze swoimi 80 kilami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Jestem wielka i gruba buuuuuuuuuuuuuuuuu. Jak ja bym chciała by moja waga
        zaczynała sie od 6......Znów zaczęłam dietę może ona pomoże. Nie objadam się
        (staram się) jem duże śniadanko z 2 bułek a potem koło 15/16stej obiad i na tym
        staram się poprzestać, ewntualnie gdzieś jakiś banan lub jabłko lub jogurt albo
        niezjedzona papka o moim Żarłoczku hihihi.
        • zyna Re: sierpień 2003- u nas lawina 24.03.04, 11:50
          Oj, Kasiu! Jak Ty wielka i gruba??? Widziałam Cię przecież!!!
          A tak wogóle to dziewczyny nie przejmujcie się, jak skończycie karmić to
          schudnieciesmile Ja po pierwszej ciąży miałam 6kg nadwagi i nic nie mogłam
          schudnąć (raczej tyłam), a jak przestałam karmić to kilogramy same poleciały.
          • ewamyk Re: sierpień 2003- u nas lawina 24.03.04, 20:08
            Cześć dziewczyny, a u mnie odwrotnie z tym karmieniem - mam wrażenie, ze
            własnie dlatego, ze karmię i Maciuś "wysysa" wink ze mnie wszystkie soki, jestem
            chuda (52/168) Wszystko na mnie wisi i chętnie dołożyłabym sobie troszke
            ciała smile
            Ale nie o tym chciałam. Dawno mnie tu nie było i chciałabym opowiedzieć o
            Maciusiu. Jestem pełna podziwu gdy czytam o osiągnięciach Waszych Sierpniaków.
            U nas:
            1) zebów- brak
            2) raczkowania -brak (choć leżąc na brzuszku potrafimy się kręcić w kółkosmile
            3) na spacerki - jeszcze w gondoli, bo głównie śpimy, choć czasem podnosimy
            plecki wózka i siadamy tak na 10-20min min.
            4) apetyt - jest duuży: 2 słoiki duże mięska + 2 słoiczki owoców+ mleko sojowe
            (uczuleniesad + cyc + kaszka (tak wychwalane przeze mnie na tym forum jedzenie
            gotowane w domu nam się odwidziało) :-0
            5) Waga: ok 8 kg
            6) Wzrost: nieznany
            7) Znaki szczególne: piękny, nieschodzący z buzi UŚMIECH
            8) i najważniejsze Maciek mówi MAMA!!! (oraz dada, baba, nana i takie różne)
            Pozdrawiam. Nareszcie wiosna! Hurra!
            Ewa, mama Maćka (14.08-03)
            • ewamyk Re: sierpień 2003- u nas lawina 25.03.04, 10:07
              Przepraszam, Maciek waży ponad 9 kg, nie 8 smile))
      • iwona-mama-majki witam 24.03.04, 11:22
        Właśnie wpadłan na to forum całkiem przypadkiem i bardzo się z tego cieszę.
        Moja córcia właśnie dzisiaj o 2 nad ranem skończyła 7 miesięcy. Jeszcze nie
        raczkuje, choć mam wrażenie, że to juz niedługo. Ciągle tylko ląduje na
        brzuszku i wtedy od razu pupa idzie w górę. Jeść chce tylko i wyłącznie zupki
        ze słoiczków. Miomi wyczynami kulinarnymi wzgardza. Troche daje to się odczuć
        po kieszeni, ale cóż. Ząbków też jeszcze nie ma choć ślini sie już ze trzy
        miesiące. Nie mogę się już doczekać i codziennie zaglądam jej w buźkę.
        Co do wagi sprzed ciąży to u mnie z nią kiepsko. W ciąży przytyłam 28 kilo.
        Do tej pory spadło 11. Ostatnio jednak zaczęłam jeździć na rowerku stacjonarnym
        i mam nadzieję, że pozbedę sie za jakiś czas jeszcze tej reszty.
        Pozdrawiamy
        • monika_lwo Witam nowa e-mamusie. 25.03.04, 07:11
          • monika_lwo Re: Witam nowa e-mamusie. 27.03.04, 08:03
            Moja niunia niestety nadal mało je. Wczoraj zjadła tylko zupkę i to bez
            zachwytu. Wieczornej kaszki nawet nie tknęła. Czy któraś z Was ma podobny
            problem? Może czas na zmianę jadzonka? Tylko co?

            Co do chodzika to niunia nie może w nim być, bo miała dysplazję lewego
            bioderka, ale Kamil zasuwał w nim jak szalony (oczywiście dziecko nie może w
            nim być długo).

            Do cz.wrony
            A co sądzisz o huśtawkach skoczkach? (skoro się na tym znasz, to może mi
            poradzisz czy jest dobra dla dzieci, bo chyba siedzisko ma podobne jak chodzik)

            ---------
          • monika_lwo chodzik 27.03.04, 08:05
            Moja niunia niestety nadal mało je. Wczoraj zjadła tylko zupkę i to bez
            zachwytu. Wieczornej kaszki nawet nie tknęła. Czy któraś z Was ma podobny
            problem? Może czas na zmianę jadzonka? Tylko co?

            Co do chodzika to niunia nie może w nim być, bo miała dysplazję lewego
            bioderka, ale Kamil zasuwał w nim jak szalony (oczywiście dziecko nie może w
            nim być długo).

            Do cz.wrony
            A co sądzisz o huśtawkach skoczkach? (skoro się na tym znasz, to może mi
            poradzisz czy jest dobra dla dzieci, bo chyba siedzisko ma podobne jak chodzik)

            ---------
    • monika_lwo Brak apetytu? 25.03.04, 07:09
      Natalka też nie raczkuje i nie widze żeby miala taki zamiar. Pewnie pojdzie w
      ślady brata i wcale nie będzie. (przynajmniej ominie mnie uwazanie czy czegoś
      nie zjada z podlogi, a przy Kamilu malych rzeczy jest od groma).
      Kamil stanął szybko i w wieku 10 miesięcy chodzil. Natalka troche słabsze ma
      nozki, więc o chodzenie w tym wieku ją nie podejrzewam.
      Wreszcie kupiliśmy spacerowkę z rozkładanymi pleckami. Natalka jest nią po
      prostu zachwycona. (wreszcie nie musi oglądac twarzy mamusi hi!hi!)
      I nareszcie nie muszę jej dzwigać po schodach bo wazy 5 kg.
      Moja niunia straciła apetyt ! Niewiem co jest, bo wczoraj zjadla tylko 1
      łyzeczke zupki a tak tylko cycus. Zębow nie widać i niewiem o co chodzi?
      Może dziś pojdzie lepiej...


      Pozdrawiam
      Monika

      • cz.wrona 8 miesięcy!!!!!!!!! 25.03.04, 12:05
        Heyah wink nówki!

        Jak czytam o tym co jedzą Wasze Pociechy to dziwnie się czuję. My jemy cały
        czas cycusia +coś innego ale tylko raz dziennie, np. banan lub jabłuszko lub
        zupka. Wczoraj np. to były brokuły ugotowane przeze mnie na parze. Całkiem ,
        całkiem!

        Dziś zjemu zaraz bananka a po spacerze zupkę z brokułami. ;-00))

        A tak poza tym to Sławunio 10 minut temu zaczął 8. miesiąć życia!!!!!!!!!!!!!!
        Jak ten czas szybko leci... Jeszcze niedawno głaskałam się po brzusiu a dzisiaj
        taki Kaczorek rozbraja mnie uśmiechem...Łezka mi się zakręciła...
      • speni mądrej głowie dość... 25.03.04, 20:05
        Marysia od wczoraj, tak z dnia na dzień, zaczęła mówić dada, baba, dladla, ga,
        the(czyt. po angielsku - poliglotka czy co?) i najśmieszniejsze jest to, że
        cały czas "miętli" buzią i wygląda to tak, jakby żuła gumę. Jest poprostu
        boska. Rozmawia z nami jak stara.
      • speni poddałam się... 27.03.04, 12:48
        ..i dałam Marysi dziś przy śniadaniu kawałek ośródki z chlebka. Żebyście
        widziały jak ona na nas patrzy jak jemy. A już od tygodnia dobierała sie do
        koszyczka w którym podaję chleb na stół. Więc pomyślałam, raz kozie śmierć.
        Była taka szczęśliwa z tym chlebkiem w rączce, urywała sobie po kawałeczku i
        miętosiła tymi słodkimi dziąsełkami (ząbków dalej niet). Oczywiście w ciągu
        tygodnia wszystko będzie jasne, więc zrelacjonuję Wam wszystko szczegółowo. Ale
        troszkę sprowokowała mnie moja przyjaciółka, która dwa dni po mnie urodziła
        córeczki bliźniaczki. Ona im zaczęła dawać biszkopty, te najzwyklejsze od
        Gurgula w czerwono-żółtym opakowaniu. Tam też jest gluten, mało tego przecież
        mleko też jest. Dziewczynkom kompletnie nic nie jest. No zopbaczymy jak to
        będzie. Trzymajcie kciuki. A może troche przesadzam ..
        • speni Re: poddałam się... 31.03.04, 11:34
          Marysi nic nie jest po tym chlebku. Huraaaa, mam nadzieje że nie ciesze sie
          zbyt wcześnie, tak czy inaczej codziennie przy śniadanku dostaje odrobinke
          chleba i jest z tego powodu najszczęśliwszym dzieckiem pod słońcem.
    • iwona-mama-majki Re: kojec 26.03.04, 10:42
      Zastanawiałm sie czy któraś z emam używa kojca dla swojego malucha? Właśnie tak
      się przymierzam do jego zakupu ale boję się żeby nie były to pieniądze
      wyrzucone w błoto. Takie kojce nie są tanie jak na moja kieszeń ale chciałabym
      mieć miejsce w którym Majka będzie bezpieczna. W wózku nie za bardzo chce już
      siedzieć, poza tym zaczyna sie z niego za bardzo wychylać a pasy są beeeee.Może
      macie jakieś doświadczenia w tym temacie. Bedę wdzięczna za opinie.
      • monika_lwo Re: kojec 26.03.04, 11:10
        Ja nie używalam kojca ani z Kamilem ,ani teraz nie będę. Myślę że moje dzieci w
        kojcu by nie wytrzymały. Jednak to zależy od dziecka. Moja bawi się w wysokim
        krzeselku, albo na podłodze na kocu. Czasem w łozeczku, ale szybko marudzi.
        Chyba Ci za bardzo nie pomoglam, może ktos inny ma kojec i więcej z nim
        doświadczenia.
        • zyna Re: kojec 26.03.04, 11:49
          Hej, ja mam kojec dla Wojtka już od miesiąca. Jestem z niego bardzo zadowolona.
          Wkładam Wojtka, on się bardzo ładnie w nim bawi, a ja nie muszę się martwić że
          szoruje buzią po dywanie. Wydaje mi się, że im mniejsze dziecko tym łatwiej
          przyzwyczai się do kojca, bo starsze będzie już protestowało. Dla starszego
          synka kojca nie miałam i długo się zastanawiałam czy Wojtas go zaakceptuje. W
          końcu zdecydowałam się zaryzykować i jest super. Ale ja kupiłam naprawdę duży
          kojec (105x105cm) więc Wojtuś ma w nim dużo miejscai może się turlac we
          wszytskie strony wink
          • dz_joanna Re: kojec 26.03.04, 12:24
            Michałek ma kojec już od kilku miesięcy. Właściwie od momentu kiedy zaczął brać
            do łapek zabawki. Potrafi w nim się bawić nawet pół godziny, przy czym w tej
            chwili kojec jest akceptowany wyłącznie w pozycji siedzącej. Oczywiście to
            Misio siedzi nie kojec winkPorozwieszałam i porozkładałam mu tam zabawki, żeby
            miał dodatkowe bodźce. Ciekawe, że nigdy nie lubił się w kojcu turlać, choć też
            mamy taki duży jak Zyna i Wojtuś.
            Ania też miała kojec, ale dosyć późno i właściwie nigdy go nie zaakceptowała,
            dlatego zawsze lepiej pożyczyć, jeśli się ma od kogo, bo jednak kasa duża, a
            zabawa na kilka miesięcy.
            • cz.wrona Re: kojec 26.03.04, 17:43
              My nie mamy kojca bo ..nie zmieściłby sie w naszym M3.
              Aha mamy nowy przysmak- brokuły
              • elmira_k Re: kojec 26.03.04, 21:00
                My też nie mamy kojca z tego samego powodu co cz.wrona a poza tym nie wyobrażam
                sobie Zuśki zamkniętej w takiej "klatce". Już wyobrażam sobie jak by się darła.
                Jak wkładam ją do łóżeczka to zaraz wstaje przy szczebelkach i chce żeby ją
                wyciągnąć. I ciągam wszędzie za sobą moje dziecko tzn ona idzie na czterech za
                mną smileCały czas trzeba jej pilnować bo wstaje przy wszystkim przy czym się da,
                postoi chwilkę i upada jak klocek smile muszę ją asekurować smile I muszę się do
                czegoś przyznać....tak bardzo zarzekałam się chodzika.....przegrałam....Zuzka
                jest wsadzana.....niestety inaczej nie mogłabym nic zrobić......na moje
                usprawiedliwienie dodam, że staram się by nie przebywała w nim długo...
                buziaczki
                • cz.wrona chodzik 26.03.04, 22:34
                  Ja dzielnie się trzymam. Nie włożyłam Sławunia do chodzika. Jako absolwentka
                  wydziału pedagogicznego edukacji wczesnoszkolnej (ale poważnie brzmi hihi)
                  nasłuchałam się wystarczająco dużo o negatywnych skutkach wsadzania dziecko w
                  chodzik- w chodziku biorą udział nie te mięśnie co potzreba przy chodzeniu,
                  poza tym nadwyręża się kręgosłup i bioderka. Szwagierka gorąco namawia mnie do
                  wsadzania Sławusia, zresztą tak samo jak do sadzania i optulania poduszkami- by
                  prosto siedział- p a r a n o j a !A jak sobie przypomnę jeszcze , że Teściowa
                  kazała mi wyciskać mleko z sutków Sławusia jak był noworodkiem to brrrr aż nie
                  dobrze mi isę robi- ile to głupot ludzie robią!

                  Dziś Sławunio zjadł zupkę jarzynową z brokułami. A wieczorem- sam zaczął
                  siadać!! Tak smiesznie się chwiał przy tym i pacnął w końcu główką o pościel
                  hihi. Jeszcze nie raczkujemy- może dlatego, że mało leży na podłodze? Boję się
                  Go tak puszczać po podłodze bo mamy psiaka i nieprany dywan...
                  • monika_lwo Re: chodzik 27.03.04, 08:07
                    Moja niunia niestety nadal mało je. Wczoraj zjadła tylko zupkę i to bez
                    zachwytu. Wieczornej kaszki nawet nie tknęła. Czy któraś z Was ma podobny
                    problem? Może czas na zmianę jadzonka? Tylko co?

                    Co do chodzika to niunia nie może w nim być, bo miała dysplazję lewego
                    bioderka, ale Kamil zasuwał w nim jak szalony (oczywiście dziecko nie może w
                    nim być długo).

                    Do cz.wrony
                    A co sądzisz o huśtawkach skoczkach? (skoro się na tym znasz, to może mi
                    poradzisz czy jest dobra dla dzieci, bo chyba siedzisko ma podobne jak chodzik)

                    ---------
                  • lch74 Re: chodzik 27.03.04, 12:30
                    Skąd ja to znam, nam zaraz po narodzeniu Rysia, wujek za namową teściowej sprawił chodzik, co doprowadziło mnie do czerwonej gorączki. Z góry wiedziałam, że Rysiu nie będzie go używać. Wiem, że chcieli dobrze ale tylko niepotrzebnie wydali pieniądze. Chodzik stoi i się kurzy. Mąż co jakiś czas namawia mnie żeby wsadzić do niego Rysia i zobaczyć co będzie robił (on tak z ciekawości) ale ja się dzielnie trzymam swojego, nie i koniec. Nie chcę zaszkodzić swojemu synkowi, niech rozwija się w swoim tempie, jeszcze się zdąży nachodzić w swoim życiusmile
                    cz.wrono o co chodzi z tym wyciskaniem mleka z sutków noworodka???
                    A co do leżenia na podłodze, to możesz przecież na ten czas rozłożyć na podłodze czyste koce i po problemiesmile
                    Pozdrówkismile
                • speni Re: kojec 27.03.04, 12:41
                  My też mamy kojec, Marysia bawi się w nim swoimi zabawkami, ale zbyt długo nie
                  chce, musi być wyspana, najedzona, najpierw troszke na leżąco, potem jak jej
                  sie znudzi to trzeba ja posadzić. Mamy kojec, bo mamy w domu
                  psiaka "sierściucha", więc póki Marysia nie raczkuje, to nie kłade jej na
                  ziemi, bo ze względu na psa nie mamy dywanów. W kojcu mogę spokojnie małą
                  zostawić i wiem, że jej się nic nie stanie, mogę wychodzić i przez dłuższa
                  chwilę jej nie kontrolować. A tak poza tym, to łóżeczko ma tylko od spania, bo
                  chciałam, żeby spełniało tą tylko jedna funkcję. Ale jak same wiecie naszym
                  dzieciom dość często trzeba zmieniać "sprzęty" dookoła, więc Marysia jak jest
                  już najedzona i wyspana to jest troszkę na macie, troszkę w kojcu, chwilkę ją
                  mama albo tatuś noszą i czasami w krzesełku tudzież nosidełku. Tak wyglądaja
                  codzienne zajęcia domowe naszej córci.
                  • monia102 Re: kojec 29.03.04, 22:21
                    Czesc!
                    A my znalezlismy posrednie rozwiazanie. Kupilismy lozeczko turystyczne (bo itak
                    mielismy taki zamiar - na wyjazdy itp. przyda sie) i to lozeczko jest szersze i
                    dluzsze od normalnego lozka, a nie zajmuje tyle miejsca. Wiec spelnia to
                    poniekad role kojca a i zainteresowanje bardzo dopowiada! Polecam bo to
                    rozwiazanie typ 2 w 1.
                    Pozdrawiam!
                    • speni Re: kojec 30.03.04, 15:05
                      My też mamy to dwa w jednym, już raz korzystaliśmy, przy okazji wyjazdu do
                      znajomych, a tak wogóle to zdecydowaliśmy się na tą wersję, bo mamy domek na
                      działce i nie ma sensu, żebym i tam meblowała pokoik dla Marysi, a wakacje tam
                      na pewno będziemy spędzać.
      • lch74 Re: kojec 27.03.04, 12:42
        Mieliśmy zamiar kupić kojec ale po dokładnym rozejrzeniu się wokół doszliśmy do wniosku, że w żadnym pokoju (z dwóch) się nie zmieścisad Rysiu turla się swobodnie po podłodze i musimy go ciągle ratować z opresjiwink Dzisiaj będziemy oklejać gąbką kanty na meblach, bo niedługo Rysiu będzie wyglądał jak dziecko wojnywink Rysiu po długich kombinacjach zaczął przesuwać się do przodu, wygląda to bardziej jak skakanie żaby niż raczkowanie, nieraz też się czołga jak mu się spieszy do czegoś ciekawegowink IMHO do kojca dziecko trzeba przyzwyczajać już wcześniej, bo nie będzie chciało w nim siedzieć gdy pozna swobodę turlania się po całym pokojusmile
        Pozdrówkismile
        • cz.wrona Re: kojec 29.03.04, 10:34
          Moniko_iwo nie wiem co sądzić o huśtawce-skoczku- sama się nad tym
          zastanawiałam, dzieci w pewnym okresie życia lubią tak podskaiwać- np. mój
          Sławuś teraz bardzooo lubi. Myślę, że jak już chce się kupić taki skoczek to
          własnie dopiero gdy dziecko zacznie tak naturalnie podskakiwać ale nie czuję
          się w pełni kompetentna by wypowiadać się w tej kwestii. Jeśli chcesz mogę
          spytać się tę huśtawkę jakiegoś wykładowcy ale to dopiero za 3 tyg bo wtedy
          mam zjadz wink))

          ich74- moja Teściowa uważa, że jak noworodkowi leci mleczko z sutek to trzeba
          je wycisnąc!!! Jak wiecie może być to po prostu pozostałość hormonów od matki z
          ciąży gdy maluch był w brzuszku. Tak samo jak dziewczynka może mieć w intymnym
          miejscu trochę krwi- moja Teściowa uważa,że to jest już okres! No i Ona swoim
          dzieciom wyciskała te mleczko, podczas gdy wszyscy lekarze a i podręczniki
          zakazują tego robić!!! Ech, szkoda słów...
          A co do kocy to właśnie tak robię, wcześniej powstrzymywałam się bo główka
          Sławuniowi nieraz opadała i uderzał się o podłogę;-((( Ale teraz jest już
          silny, siedzi z oparciem!
          • monia102 Re: kiedy te ząbki? Oznaki? 29.03.04, 22:30
            Hej sierpniowe mamy!
            U nas jeszcze zabkow = 0. Juz tyle razy slyszalam - "ooo...tu to juz zaraz beda
            zabki " (nawet od pediatry) i slinienie bylo, do buzi pcha co Marysience w lapy
            wpadnie odkad skonczyla 4 miesiace, ale ja tam tych zabkow nie widze. Wiem ze
            nie musi ich jeszcze byc, ale powiedzcie po czym sie poznaje ze to juz tuz tuz?

            Maryska ostatnio dziwgnela sie do pozycji kleczacej i bardzo zapalczywie buja
            sie w tej pozycji do przodu i do tylu. Mowi mamamamama, raz nawet przypadkiem
            powiedziala 'mamo'. Troche raczkuje do tylu, i pelza. Apetyt dopisuje, a jakze!
            I ma smierdzace kupy wink

            Pozdrawiam
            Monika
            • cz.wrona Re: kiedy te ząbki? Oznaki? 30.03.04, 09:09
              Hej Moniko! Sławusiowi jak wychodziły ząbki to dziąsełka były na prawde
              opuchniete i jeszcze bardziej czerwone ;-( Poza tymtroszke marudził raz w nocy
              ale na to nie ma przepisu- każde dziecko przechodzi ząbkowanie inaczej. Ja np.
              podobno nie dawałam żadnych oznak i po prostu któregoś dnia Mama odkryła ze
              zdumieniem u mnie ząbek- w 10 m. ż. Właśnie dlatego trochę żałuję, że synkowi
              tak wcześnie urosły jedyneczki. Teraz chyba szykują się górne bo Sławunio znów
              się ślini i kaszle od śliny. Wczoraj tez strasznieee marudził...
              Ale i jest nowość- s i a d a m y !!!!!
              Na początku było to śliczne kiwanie się i ...łup w materac! Dziś Kaczorek
              siedział już pod bez podparcia! Ale jeszcze się tak przechyla do przodu, nie
              siedzi całkiem prosto.
              Ależ jestem dumna z synka! Do męża powiedziałam ,że mamy już prawie dorosłego
              syna, a on na to: "No tak , to już do szkoły trzeba go zapisać" hihihi.
              • sylwia_alek Re: kiedy te ząbki? Oznaki? 30.03.04, 11:44
                Ja w niedzielę wieczorem też odkryłam w buzialu małego górną lewą dwójkę. To
                było zaskoczenie, zero marudzenia czy płaczu, oby tak dalej.
            • speni Re: kiedy te ząbki? Oznaki? 30.03.04, 15:07
              No widzisz chyba Marysie już tak mają. Moja też zero ząbków. I wcale się nie
              zapowiada.
              • cz.wrona Siedzimy ;-) 30.03.04, 20:18
                Właśnie dziś obniżyliśmy u Sławunia dno od łóżeczka- buuuu moje plecy!
                Kaczorek fajnie bawi się i ślicznie siada, już nie tylk z pozycji do
                raczkowanmia wink)). Muszę coś jeszcze wymyślić z ochraniaczami bo te po prostu
                ściąga rączką i zdarza mu się uderzyć główką o szczebelki- ajajaj... Jutro
                kupuję lepsze ochraniacze winkAlbo w ruch pójdą koce i ręczniki smile)) A Wy jak
                sobie radzicie?
                • cz.wrona Re: Siedzimy ;-) 30.03.04, 20:19
                  Aha! Sławuś właśnie zjadł indyczka z warzywami! Ponieważ mięsko jest kleiste
                  więc rozdrabniałam mu je palcami i podawałam prostu do buziaka 'nitki'.
                  Smakowało!
                  Ale i tak banan jest the best wink))
                  • monika_lwo SZCZEBELKI 30.03.04, 21:20
                    No własnie, co robice żeby wasze dzieci nie uderzaly głowa o szczebelki?
                    Ochraniacze mam zwykle ale dla mojej niuni za niskie, bo ciągle się stuka w
                    szczebelki. Czy są jakieś inne ochraniacze, a może macie inny sposób na te
                    paskudne drążki?

                    Chyba kupię mojej niuni tą huśtawkę skoczkę, bo ona w jednym miejscu nie
                    usiedzi, a tak to fajna zabawa i ćwiczenie jednocześnie. Tylko one są od 9
                    mies. to może jeszcze poczekamy troszeczkę.


                    ---------
                    • jade0 Mamy już 5 ząbków:))))) 31.03.04, 00:05
                      Jestem u dziadków Marcelka w Olsztynie i dziś właśnie babcia znalazła 5 ząbek
                      Marcelkasmile))) Rośnie mu górna prawa dwójkasmile)) A ja się zastanawaiałam czemu
                      tak ostatnio marudzi??? Myślałam, że nowe miejsce mu nie odpowiada, a tu masz...
                      Mamy już 5 ząbkówsmile))
                      Pozdrawiamy
                    • joanna7 Re: SZCZEBELKI 31.03.04, 08:51
                      U mnie juz od jakiegos miesiaca jest calkowicie opuszczoe lozeczko ale mam taki
                      najzwyklejszy ochraniacz. Lusia uderzyla glowka tylko 2 razy w szczebelki i
                      teraz jak upada to tak smiesznie podtrzymuje glowke zeby nie uderzyc smile) a jak
                      stoi to poprostu siada z wielkim usmiechem na pupesmile
                      Ma juz 4 zabki - wreszcie wyszly oh co to bylo, wstaje podtrzymujac sie o
                      wszystko i najczesciej trzyma sie jedna raczka, na podlodze najbardziej
                      interesuje ja spod dywanu smile), szuflada pod lozeczkiem i komputer zastawiony
                      obecnie walcem dmuchanym no i oczywiscie koszyk psa smile))) dobrze ze nie sam
                      pies o dziwo.
                      • cz.wrona Re: SZCZEBELKI 31.03.04, 09:28
                        No dziewczyny jak tak czytam t mówię tylko jedno- T R Z Y M A J M Y S I Ę !!!
                        Teraz się zacznie dopiero! Czuwanie non stop, oczy z tyłu z głowy etc.

                        Ja nie wiem co się dzieje może też te ząbiska wychodzą ale Sławuś od 3 dni jest
                        bardzo marudny ;-((
                        Ale Jade gratuluję Co Marcelka wink Spryciula jak nie rosły mu zęby to masz!
                        Wyrósł jeden i zaraz posypały się następne! To chyba rekord! Ja przynajmniej
                        nie znam żadnego 7miesięczniaka z 5 zębami- s u p e r ! Wracaj do nas szybko!
                        • monika_lwo Do speni 31.03.04, 13:52
                          Nie boisz się że się zakrztusi Marysia? Ja z Kamilem to przerabiałam i nie
                          polecam. Musisz ją bardzo pilnować.
                          • cz.wrona Polecam kino w Warszawie 31.03.04, 17:12
                            Dziewczyny polecam Wam Multibabykino. Jest w kilku większych miastach, między
                            innymi też w Warszawie. Ja na prawdę wypoczęłam, Sławuś po 20 minutach zabawy z
                            kolegą (5 dni młodzym) zasnął i spał aż do końca.
                            Było jeszcze coś co mnie przeraziło- widziałam jak babka z dzieckiem na rękach
                            schodząc w dół potknęła się i upadła- koszmar!!!!!! Instynktownie odwróciła się
                            i stłukła sobie bark ale uratowała dzieciaczka, który w ogóle nie wiedział o co
                            chodzi. Wciąż mam ten widok przed oczami i chyba będzie mi się śnił wieczorem...
                            • joanna7 Re: Polecam kino w Warszawie 01.04.04, 07:47
                              Fajna sprawa i zima jezdzilam co srode ale jak jest taka ladna pogoda to wole z
                              kluska polazic po dworzu niz siedziec w kinie, powinni takie seanse organizowac
                              co najmniej 2 razy w tygodniu.
                          • speni Re: Do speni 31.03.04, 20:08
                            Boję się, ale cały czas jestem przy niej, daje jej takie masiupeńkie
                            kawałeczki, a jak tylko wygląda na "zaksztuszoną" to od razu wkładam jej paluch
                            do buzi i wyciągam. Na szczęście zdarzyło sie to raz i niegroźnie, być może nie
                            była potrzebna nawet moja interwencja, ale wolę dmuchać na zimne. Powiem
                            szczerze, że bardziej sie bałam o te chrupki kukurydziane.
                            • renik.w Re: Nareszcie WIOSNA !!!!!!!!!!!!!! 01.04.04, 08:07
                              Jak wstaje rano i patrze przez okno odrazu nabieram nowych sił - to słoneczko smile
                              W końcu możemy chodzic na długie spacerki nie martwiąc się że coś z nieba na
                              nas spadnie (myślę o deszczu). Wczoraj Igorek nawet tuptał sobie na spacerku -
                              wyjęłam go z wózka i pozwoliłam przejść kilka kroków - podobało mu się .
                              Udało mi się znaleźć sklep z warzywkami ekologicznymi w Sopocie - super -
                              Igorek tyle je , że na samych słoiczkach niedługo pójdziemy z torbami hahaha.
                              U nas ząbków w dalszym ciągu sztuk 8 , ale Igorek dalej się ślini nieziemsko i
                              marudny jest ostatnio więc.........
                              I zaczyna raczkować !!!!! pełza po podłodze za kotem smile
                              Ja się wziełam za swoją wagę tzn zapisałam się na aerobik z siłownią - o rany
                              super sprawa - lepsza kondycja i samopoczucie - polecam - mam nadzieje że do
                              lata wrócę do sylwetki .
                              pozdrawiamy z wiosennego Gdańska
                              Renik z Igorkiem
                              • ewamyk Re: Nareszcie WIOSNA !!!!!!!!!!!!!! 01.04.04, 09:41
                                Tak! Nareszcie wiosna, hurra! Chodzimy z Maciusiem na długie spacery,
                                najczęściej po lesie i jest cudnie! Maciuś siada w gondoli coraz częściej i
                                patrzy zadziwiony i zachwycony na drzewa, psy, ludzi, samochody - wszystko
                                ciekawe, nowe.
                                Co do kojca, to używamy od kilku mies. Macius nie leży w nim zbyt długo (od 5
                                min do nawyżej 40min) Do zabawy kładę go raczej na podłodze, ale wtedy musze
                                przy nim non stop być, a kojec jest znakomity jak muszę coś zrobić - pogadać
                                przez tel, zrobioć coś w kuchni, otworzyć komuś drzwi, zjeść obiad itd. Wiem
                                wtedy, że Macius jest bezpieczny, nie wypadnie, nie uderzy sie w szczebelki
                                łóżeczka itd. oczywiście kojec jest obwieszony i zasypany zabawkami. W sumie
                                polecam, ale nie jako miejsce długich zabaw.
                                • olenkaj Nowa mama... 01.04.04, 16:01
                                  Witam wszystkie mamy 7-8 miesiecznych Maluszkow.
                                  Bardzo zaluje, ze dopiero teraz odkrylam to forum, bo jak przejrzalam wasze
                                  listy, to widze, ze mialyscie podobne problemy i watpliwosci co i ja.

                                  Moja Kruszynka urodzila sie 21 sierpnia i jest straszna rozrabiara. Nie jest w
                                  stanie "usiedziec" na miejscu nawet 5 sekund. Efekt tego jest taki, ze wazy
                                  tylko 7 kg!!! Co prawda wzrost tez nie jest imponujacy, bo okolo 67 cm. Zebow
                                  nie ma, wiec pewnie idzie w slady mamy i pierwszy pojawi sie dopiero na
                                  pierwsze urodziny. Siedziec dopiero probujemy, ale jest coraz lepiej, pelza na
                                  brzuszko do przodu i wokol siebie, ale jeszcze mimo, ze juz umie stac na
                                  czterech to nie potrafi raczkowac. i uwielbia plywac. zwlaszcza z mama na
                                  basenie. Do tego jest kochanym skarbem, bo po wieczornej toalecie i cycusiu spi
                                  jednym ciagiem do 7 rano. I tak juz mamy od skonczenia 3 miesiaca!!!

                                  Natomiast mamy inny problem. NIE lubimy cyciusia. Jeszcze rano na pierwsze
                                  sniadomko i na kolacje laskawie zje, ale zeby pociumkala na drugie sniadanie,
                                  czy podwieczorek, to moge o tym zapomniec. Czy wasze Maluchy tez juz nie chca
                                  ssac?? Dodam, ze obiadek juz od 2 miesiecy obywa sie bez mleczka, bo jemy
                                  sloiczek i popijamy soczkiem. Mialam mnostwo mleka, ale przez to, ze ona nie
                                  chce ssac (zreszta od poczatku nie przepadala za cycem, ale teraz potrafi robic
                                  awanture, ze ja przystawiam do cyca) i musialam sciagac laktatorem to produkcja
                                  zdecydowanie mi spadla. A chcialam jeszcze ja potrzymac troche na cycu.

                                  Licze na to, ze ktoras z mam uratuje mnie.
                                  Ola, mama Paulinki.
                                  • renik.w Re: Nowa mama... 01.04.04, 16:09
                                    Cześć smile))
                                    Fajnie że tu trafiłaś
                                    Mój Igorek też cyca tylko dwa razy dziennie - rano i wieczorem i to tylko z
                                    lewego cycka smile . Mleka mam również coraz mniej , ale jemu widocznie
                                    wystarcza . Poza tym jest zdecydowanie zupkowym dzieckiem - uwielbia wszelkie
                                    obiadki smile
                                    pozdrawiamy
                                    • olenkaj Re: Nowa mama... 01.04.04, 16:29
                                      widze, ze moje Sloneczko nie jest odosobnione. To milo wink
                                      Zupki rzeczywiscie lubi i to wszystkie jakie jej daje. Wlasnie zastanawiam sie
                                      nad samochdzielnym gotowaniem, bo te kupne sa dosc drogie. Czy ty tez gotujesz,
                                      czy raczej dajesz ze sloiczka. tylko terzeba by do tego jakies sprawdzone
                                      warzywa i owoce, a skad takie wziasc??
                                      O.
                                      • renik.w Re: Nowa mama... 02.04.04, 07:49
                                        Hej
                                        Narazie podaje tylko słoiczki, ale mam zamiar kupować warzywka ekologiczne .
                                        Znalazłam je w sklepie ze zdrową żywnością . Nie wiem gdzie mieszkacxie - ja w
                                        Gdańsku a sklep mam w Sopocie smile
                                        pozdrawiamy
                                        • monika_lwo Re: Nowa mama... 02.04.04, 09:40
                                          A ja od kilku dni gotuję z mrożonek hortexu. Moja mała jeszcze nigdy nie jadła
                                          z takim smakiem. Kupuję pokrojoną włoszczyzne, dodaje mięsko ze słoiczka
                                          gerberka i zagęszczam kaszką kukurydzianą. Mówię Wam pychotka.
                                          • olenkaj Re: Nowa mama... 08.04.04, 11:37
                                            Hej!
                                            Ja jeszcze sie nie zlamalam z tym gotowaniem, chociaz obie babcie mnie do tego
                                            namawiaja. tym bardziej, ze mam niedaleko domu sklep z zywnoscia ekologiczna.
                                            Ale obiecuje sobie, ze zaczne po swietach, bo teraz mam mnostwo roboty, bo w
                                            poniedzialek chrzcimy malego paskudnika.
                            • monika_lwo Re: Do speni 01.04.04, 09:59
                              Co do chrupek to masz rację. Są gorsze chyba od chlebka bo się przyklejają do
                              buźki. Moja też się ostatnio zakrztusiła dlatego przypomniało mi się jakie to
                              okropne. My narazie "twarde" odstawiamy. Ale może niedługo pojdzie lepiej.
                              • ewamyk Wyjazd - poradźcie :-) 01.04.04, 10:12
                                Chciałabym się Was poradzić, Dziewczyny.
                                W Święta chcielibyśmy wyjechać z Maciusiem na tydzień nad morze. To 6-7 godz.
                                jazdy samochodem. Trochę się tej jazdy obawiam. Maciek jeździ samochodem, ale
                                dotychczas były to "podróże" najwyżej półgodzinne (głównie przespanesmile
                                Czy któryś z Waszych szkrabów odbył już taką dłuższą podróż? Co byście mi
                                poradziły? O której najlepiej jechać? (czytałam, że w nocy, ale prawdę mówiąc
                                nie bardzo mi się ten pomysł podoba) Co zabrać?
                                A może to za wcześnie jeszcze na taką długą jazdę?
                                A może jak zwykle panikuję?
                                Będę wdzięczna za rady smile
                                Pozdrawiam wiosennie
                                Ewa mama Maćka (14.08.04)
                                • renik.w Re: Wyjazd - poradźcie :-) 01.04.04, 10:36
                                  Hejka
                                  My z Igorkiem jedziemy na świeta do wawy więc też 6 godzin jazdy - mam zamiar
                                  wyjechać około 20 - wtedy bedzie sobie smacznie spał . Nie będize to nasza
                                  pierwsza podróż - na święta grudniowe też wyjechaliśmy dla odmiany rano - w
                                  trakcie jego drzemki - pospał obudził sie zmiana pieluszki i cycuś na stacji i
                                  dalej w drogę - Igorek nie sprawiał żadnych kłopotów . Trzeba zabrać ze sobą
                                  troszkę zabaweczek - bo dzieciczki się szybko nudzą smile
                                  Najlepiej jak wyjedziecie w trakcie drzemki albo właśnie wieczorkiem i
                                  konieczna jest mała przerwa żeby złapać troszkę powietrza
                                  pozdrawiam
                                • cz.wrona Re: Wyjazd - poradźcie :-) 01.04.04, 10:38
                                  Ewo na taki wyjazd na pewno nie jest za wcześnie wink)) Moja kol. była we
                                  Włoszech z 3mcznym Szkrabem. Ale pomysł wyjechania w nocy jest dobry- pomyśl-
                                  dziecko by spało przez drogę. A tak to musisz wziac pod uwage czeste postoje na
                                  jedzonko i takie tam.
                                  Ale zazdroszcze Wam takiego wyjazdu!!!
                                  My najdłuzej jechalismy 2 godziny samochodem i było oki. Sławuś spał przewaznie
                                  albo ja siedziałam koło niego i bawiłam sie z nim. Poza tym bardzo lubi patrzec
                                  sie przez szybe na zmieniajacy sie krajobraz wink))
                                  Życzymy miłego wyjazdu!!!
                                • speni Re: Wyjazd - poradźcie :-) 01.04.04, 15:52
                                  No właśnie, a jak nasze szkraby zniosą nocną podróż na siedząco ? Jakie macie
                                  foteliki ?
                                  • renik.w Re: Wyjazd - poradźcie :-) 01.04.04, 16:05
                                    My mamy autoplaya od 0 do 25 kilo i rozkłada sie do pozycji półleżącej - wiec
                                    Igorus ma baardzo wygodnie
                                    pozdrawiamy
                                • edytae Re: Wyjazd - poradźcie :-) 01.04.04, 21:29
                                  Cześć Dziewczyny,

                                  Czytam Was od dawna, ale dopiero teraz zebrałam się żeby do Was napisać. Moja Majka urodziła się 14.08.2003r w Trzebnicy, miała 52 cm i 3010g. Teraz ma 72 cm, waży 8300g, ma dwie dolne jedynki i sama już stabilnie siedzi. Jest bardzo grzeczna i pogodna, a od soboty woła "mamamama".
                                  Mieszkamy na zmianę we Wrocławiu i w Warszawie (na Ursynowie), bo choć jesteśmy Wrocławiankami, mój mąż pracuje od niedawna w Warszawie.
                                  Co do długich podróży, to w zeszłym tygodniu byliśmy na nartach w Austrii. Majka zniosła podróż bardzo dobrze, mimo że trwała 10 godzin. Trochę spała, trochę się bawiła, zrobiliśmy 3 postoje na zmianę pieluchy, karmienie i rozprostowanie kości. Jechaliśmy oczywiście w dzień.

                                  Pozdrawiamy wszystkie eMamy i sierpniowe maluchy, Chętnie się z Wami spotkamy.

                                  Edyta i Majka
                              • renik.w Re: Do speni 01.04.04, 10:30
                                A Igoruś własnie chrupkami się nie krztusi !!!! - chlebka nawet nie myślę
                                podawać i biszkopty też go duszą smile - chrupeczki ładnie się rozpuszczają w
                                buzi - sprawdziłam smile) .
                                pozdrowionka
                                • cz.wrona ALLELUJA!!!!!!!!!!!!! 01.04.04, 10:40
                                  SMACZNEGO PIERWSZEGO JAJECZKA wink)) POCHLAPANEGO ŚMINGUSA DYNGUSA I ZDROWYCH,
                                  SPOKOJNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH ŻYCZY SŁAWUŚ Z RODZICAMI !!!!!!!!!
                                  • ewamyk Re: ALLELUJA!!!!!!!!!!!!! 01.04.04, 16:06
                                    Dziewczyny, bardzo dziękuję za rady smile
                                    Zastanowimy się nad nocną jazdą, chociaż prawdę mówiąc troche sie po prostu
                                    boję w nocy jechać.
                                    Teraz czeka nas pakowanie - jak zastanawiam się nad tym co spakować, dochodzę
                                    do wniosku, że my z mężem będziemy mieli średniej wielkości torbę, a Maciek ze
                                    dwie duże plus oczywiście wózek. Zupełnie jakbyśmy jechali na 2 miesiące, a nie
                                    na tydzień - jedzenie, pampersy, góóóra ubranek, zabawki, kosmetyki :-0

                                    Dziewczyny i Maluchy! My też życzymy Wam wspaniałych, wesołych, ciepłych i
                                    pięknych Świąt. Niech nam Maluszki dalej pięknie i zdrowo rosną smile))
                                    Mam nadzieję, że po Świętach, kiedy wiosna rozgości się już na dobre, uda nam
                                    się zorganizować jakieś spotkanko smile Co Wy na to?
                                    Ewa, mama Maciusia (14.08.03)
                                    PS Czy któraś z Sierpniowych Mam mieszka na Ursynowie?
                                    • olenkaj Re: ALLELUJA!!!!!!!!!!!!! 01.04.04, 16:20
                                      Ja mieszkam co prawda nie na ursynowie, bo na dolnym Mokotowie, ale to nie jest
                                      jakos specjalnie daleko.


                                      My tez zyczymy wszytkim mamom, Maluszkom i tatusiom wesolych , pelnych
                                      rodzinnego ciepla Swiat. Smacznego jajeczka (moja uwielbia warzywka z jajiem na
                                      twardo) i bardzo mokrego poniedzialku.
                                      Ola, mama Paulinki
                                      • monika_lwo Bilans 7 mies. 01.04.04, 17:28
                                        No, wreszcie byliśmy na bilansie. (z kilkudniowym opóźnieniem)
                                        Waga 8 kg
                                        obwód glowy 43 cm
                                        obwód klatki piersiowej 43,5 cm
                                        Mała jeszcze nigdy tak nie płakała przy szczepieniu. To było straszne. Do domu
                                        wracaliśmy na sygnale, a to spory kawałek. Nawet Emla nic nie pomogła. Jak
                                        Wasze dzieciątka znoszą szczepienia? Dobrze, że to narazie ostatnie.
                                        ---------
                                      • ewamyk Re: ALLELUJA!!!!!!!!!!!!! 02.04.04, 18:22
                                        olenkaj napisała:

                                        > Ja mieszkam co prawda nie na ursynowie, bo na dolnym Mokotowie, ale to nie
                                        jest
                                        >
                                        > jakos specjalnie daleko.

                                        To fajnie, może się wybierzemy na wspólny spacer po Świętach?

                                        > My tez zyczymy wszytkim mamom, Maluszkom i tatusiom wesolych , pelnych
                                        > rodzinnego ciepla Swiat. Smacznego jajeczka (moja uwielbia warzywka z jajiem
                                        na
                                        >
                                        > twardo) i bardzo mokrego poniedzialku.
                                        > Ola, mama Paulinki
                                        • olenkaj Re: ALLELUJA!!!!!!!!!!!!! 15.04.04, 14:45
                                          Bardzo chetnie. tylko mam prosbe. jakos w przyszlym tygodniu, bo teraz zupelnie
                                          nie mam jak sie wyrwac gdzies dalej.
                                          A gdzie proponujesz, kiedy i o ktorej?
                                          Ola i Paulinka
    • sylwia_alek Re: Do edytye 02.04.04, 11:48
      Hejka, ja urodziłam 22.08 też w Trzebnicy, niewiele brakowało a spotkałybyśmy
      się już w szpitalu.
      • ewamyk Re: Do edytye 02.04.04, 18:19
        Cześć Edyta!
        Twoja Maja jest astrologiczną siostrzyczką mojego Maćka - też urodził się
        14.08.03! (w Szpitalu im Orłowskiego w Warszawie, o godz.16.15)
        W dodatku na początku ciąży ustaliliśmy, że w razie gdyby dzizdziuś okazał się
        jednak dziewczynką, dostanie na imię Maja smile
        Chętnie się za Wami spotkamy, zwłaszcza, że pomieszkujecie na Ursynowie. My
        mieszkamy obok Geanta i STOENu.
        Jeżeli będziesz w Warszawie, daj znać smile ewamyk@gazeta.pl
        • edytae Re: Do edytye 02.04.04, 19:58
          Cześć Dziewczyny,

          Moja Majka jest starsza od Maćka, urodziła się o 4.20. Tej nocy była pełnia i w naszym szpitalu było 8 porodów! Prawie do końca ciąży pozostawała chłopcem i miał być Maksio. Ale teraz nie zamieniłabym Jej na żadnego chłopaka.
          Jutro będzie rok jak poczułam pierwszego kopniaka!

          A w Warszawie będziemy w maju, na razie mam obowiązki zawodowe we Wrocku. Mieszkamy koło Leclerca, ale jesteśmy mobilne i chętnie się z Wami spotkamy, bo prawie nikogo tam nie znamy.

          Pozdrawiamy

          Edyta i Maja
          • cz.wrona 3dniówka ;-(((((((((((((((((( 03.04.04, 12:24
            Bosz dziewczyny jak mi ,źle........ Sławuś od kilku dni gorączkuje, temperatura
            dochodzi nawet do 39,5 stopnia!!! A pediatra mi mówi, żeby się nie martwić na
            zapas i być cierpliwym!!!! Wrrrr, Maluszek marudzi, dużo płacze,sam nie bawi
            się, nie zawsze też pomaga noszenie na rączkach...Podobno teraz jest dużo
            3dniówek a wiek 7 mcy sprzyja jeszcze tej chorobie, dodatkowo moja ciocia,
            która pracuje w żłobku mówi,że u Niej też dużo dzieci teraz choruje...
            Czekam, czekam- jutro ma się pojawić wysypka....

            Co do pakowania- to niestety tak to jest u dzieci- czy wybieramy się z nimi na
            dzień czy na tydzień, to rzeczy prawie tyle samo. Mój mąż ciągle narzeka , że
            jak jedziemy gdzieć to biorę rzeczy na miesiąc hihi
            • monika_lwo Re: 3dniówka ;-(((((((((((((((((( 03.04.04, 20:52
              Sławuniu nasz kochany wracaj do zdrówka. A mamusiu Tobie z yczymy dużo siły,
              zebyś dzielnie przetrwała chorobę maluszka.My wiemy jak to ciężko.
              • dz_joanna Re: 3dniówka ;-(((((((((((((((((( 03.04.04, 21:06
                Biedny Sławuś! No, mamusia też. Trzymam kciuki, żeby szybko przeszło. Na
                pocieszenie dodam, że mój Michałek też to dopiero co miał i przepisowo przyszła
                wysypka, a gorączka sobie poszła. Uff.
                • cz.wrona w y s y p k a 04.04.04, 18:36
                  Dzięki Dziewczyny za słowa otuchy smile)) No i dziś rano pojawiła się wysypka od
                  bioderek aż do góry, nie oszczędziła nawet buziulki ślicznej ;-( Sławś troszkę
                  lepiej się czuje, nie podajęm już syropu Panadol truskawkowy (nie wiem czy
                  już pisałam ale zdecydowałam się na syrop bo boję się czopków). Mamy nowy hit
                  przysmakowy- soczek jabłkowy z dodatkiem dyni Bobo vity od 5 mca.

                  Zastanawiam się tylko kiedy przejdzie Mleństwu to marudzenie- wcześniej był b.
                  grzeczny i na prawdę nijak nie mogę się przyzwyczaić do ciągłego płaczu- nie
                  zawsze też pomaga jak biorę Skarb na ręce....

                  No a na dodatek nie wiem co nam strzeliło do głowy i mamy 2. już psa!
                  Prawdopodobnie 1. i tak musielibyśmy oddać (ze względu na Sławusia- warczał na
                  Niego) ale już się boję co to będzie w przyszłości z większym psem.... bo
                  wiecie co to za pies? UWAGA! Pół amstaffa i pół pitbula... Na razie to słodka
                  11tygodniowa sunia, ale co dalej? Na razie rodzina zbuntowała się...Mamy zamiar
                  wysłać psa na szkolenie ale czy podołamy? Mam nadzieję, że tak...Ja wychowałam
                  się z psami i mam nadzieję, że sobie poradzę...
                  • joanna7 Re: w y s y p k a 05.04.04, 09:15
                    Nie martw sie psem, znajomi maja pitbulla i nie wysylali go na zadne szkolenie,
                    pies jest tak niesamowicie lagodny a core ich kocha ponad zycie. Nie nalezy
                    takiego psa uczyc poprostu zlosci - to moje zdanie i sprawdza sie bo tez mam
                    pieska, czasem jest tak ze zwierze jest zle samo z siebie i na to juz nie ma
                    rady.
                    Duzo zddrowka dla Slawusia.
                    Lusia upodobala sobie ostatnio kanapke z szynka - nic nie mozna przy niej jesc
                    a nie rozumie ze jej jeszcze nie wolno smile))
                    • renik.w Re: piesek 05.04.04, 09:55
                      Hej
                      Zgadzam sie absolutnie z Joanną - nie wysyłaj psa na szkolenie często pieski
                      robią się własie bardziej agresywne - wiem z doświadczenia sad - ja swojego
                      psiaka też musiałam oddać miałam sznaucera miniaturkę - kochana z niej była
                      morda niestety nie polubiła Igorka sad(( . Bardzo bym chcaiała mieć znowu psa
                      ale teraz wybierałabym bardzo rozważnie rase . Chyba najlepszym przyjacielem
                      dzieci jest golden retriver , ale myśle że nie tylko....
                      pozdrawienia
                      Renik
                      • cz.wrona Re: piesek 05.04.04, 10:40
                        Dzięki dziweczyny nie wiecie jak jestem Wam wdzięczna....

                        A Sławuś dziś pierwszy raz obudził się bez płaczu, spaliśmy sobie do
                        9.30!!!!!!!!!!! Sam bawił się sznureczkami od podusi- szok! Znów wszystko wraca
                        do normy.... Jak ja się cieszę wink)))
                      • iwona-mama-majki Re: piesek 05.04.04, 10:54
                        Cześć. A mi się wydaje, że warto wysła psiaka na szkolenie. Trzeba po prostu
                        wybrać odpowiednie. Nie we wszystkich postępują tak samo. Najlepiej najpierw
                        popytać. My mamy prawie 4 -letnią bokserkę i już widzę, że Majka przewróciła
                        jej w głowie. Właściwie może z nią robić wszystko od ciągania za uszy,
                        wsadzania palców do oczu a kończąc na ściskaniu za sutki ( co stało sie
                        ostatnio ulubioną rozrywką mojej córci )
                        pozdrawiam
                        Iwona
                        • renik.w Re: piesek do cz.wrony 05.04.04, 11:35
                          to może inaczej sie wyraże - szkolenie napewno dużo daje pieskowi - jest
                          bardziej karny i rozumie że nie on tu dowodzi jego Pan !!!!! smile . Niestety są
                          skutki uboczne , które objawiają się wrogością , ale nie zawsze . Jeżeli piesek
                          jest młody to można go wysłać do przdeszkola psiego - żeby sie od szczenaiczka
                          przyzwyczajał do nowych zasad. Jeśli chcesz to mam ciekawe (naprawde się
                          zdziwisz jak poczytasz ja byłam w szoku ale to święta prawda )teksty ze
                          szkolenia mojej suki mogę je zeskanować i wysłać na maila lub przywieźć do Wawy
                          bo będę na świętachsmile
                          napisz czy chcesz
                          pozdrowionka
                          • cz.wrona Re: piesek do cz.wrony 06.04.04, 17:21
                            renik- no jasne, że chcę !!!!Dzięki!!!! mój meil to: cz.wrona@wp.pl
                            Na razie rozglądam się za odpowiednim szkoleniem. Szkolę też trochę na
                            spacerze, troszkę się na tym znam bo wychowałam suię wśród psów przy hodowli
                            owczarków kaukaskich mojego Taty. Dziś np. chodziłam z sunią 2 godziny, tak się
                            zmęczyła, że śpi już4 godziny. Na Sławusia na razie reaguje przyjażnie- tzn
                            chce go wylizać całego...
                            Jutro idziemy na szczepienie, ciekawe ile waży mój Książę?
                            Przygotowałam 'latający kącik zabaw'- rozkładam teraz kocyk z zabawkami i
                            poduszką Sławusiowi na podłodze- w ten sposób mam Go na oku a Maluch mnie wink))

                            Zapoznałam się również z sąsiadką, która ma 2sięczną córcię i chodzimy na
                            wspólne dłuugie spacerki- mam nadzieję, że schudnę wink)))
                            • renik.w Re: piesek do cz.wrony 08.04.04, 15:52
                              wysłałam Ci info dotyczące szkolenia pieska smile)
                              sprawdx poczte
                              Renata
                      • elmira_k Re: piesek 06.04.04, 20:49
                        Renik, oddałaś sznaucera miniaturę??? Też mam takiego psiaka i nie wyobrażam
                        sobie go oddać sad Kenzo szaleje na punkcie Zuzki i bardzo lubi ją lizać w
                        uszka smileNie mam z nim żadnych problemów. Jeszcze nie spotkałam się z tym , że
                        sznaucery są agresywne do dzieci a znam trochę tą rasę. Moi znajomi upodobali
                        sobie tę rasę , zarówno olbrzymy, średniaki jak i miniatury. Mają dzieci w
                        różnym wieku i naprawdę te psiaki są wspaniałe dla nich.
                        Może polubił by Igorka.....tak ślicznego chłopczyka nie sposób nie lubić.....
                        buźka
                        • renik.w Re: piesek 07.04.04, 07:46
                          Widziałam wszego pieska na zdjęciu - jest super smile
                          Gabi - nasza suczka - była bardzo nerwowa - na spacerach rzucała się na psy i
                          ludzi i strasznie szczekała cały czas !!!! - w domu też była głośna no i
                          warczała na Igorka sad( Była strasznie zazdrosna , a dzieci działały na nią ja
                          płachta na byka ....Strasznie bym chciała mieć pieska a najbardziej miniaturę ,
                          ale juz chyba wzięłabym z pewnej hodowli może jak wychowywałby się od początku
                          z dzieckiem to miałabym więcej szczęścia . Miałam wcześniej też suczkę
                          miniaturkę - jak mieszkałam w Warszawie - wpadła pod samochód sad(( - była
                          zupełnie inna towarzyska .
                          Naprawdę bardzo mi szkoda naszwego psiaka - ale teraz ma lepiej jest w domku z
                          ogrodem ma cały ogród dla siebie - my mogliśmy wychodzić z nią tylko na smyczy .
                          To tyle mojego smutku sad
                          pozdrawiam
                          • speni Re: piesek 07.04.04, 13:41
                            Ile miała Wasza suczka, jak ją oddaliście. To świeża sprawa i czy Igorek to
                            Wasze pierwsze dziecko ?
                            • renik.w Re: piesek 07.04.04, 15:57
                              Gabi miała półtora roczku i była nieźle rozpieszczona . Nie mamy więcej dzieci -
                              Igorek jest jedynakiem .
                              pozdrawiam
                              • speni Re: piesek 08.04.04, 11:02
                                Tak teraz sobie myślę, my mamy cockera, w czerwcu kończy 8 lat, jest również
                                niemiłosiernie rozpieszczony, ale myślę, że jest już za stary i zbytnio do nas
                                przywiązany, żeby go oddać w obce ręce. Człowiek jest taki głupi, zwierzęta
                                cierpią nie z własnej winy, tylko z naszej głupoty. Dziś wiem, że gdybym mogła
                                cofnąć czas, nigdy bym sie nie zdecydowała na zakup psa najpierw, tzn. zanim
                                urodzi sie dziecko. No ale ponieważ czasu cofnąć się nie da... ostatecznie nie
                                jest tak źle, choć czasami potrafimy sie nieźle pożreć z mężem o psa, ale potem
                                sobie myślę, Poldziu kiedyś zdechnie a my będziemy żyli dalej.
                    • barbamama Re: w y s y p k a -ospa!!! 07.04.04, 12:32
                      Jesteśmy juz dawno po trzydniówce.... Maciuś marudzil kilka godzin po
                      wysypaniu a potem bylo już tylko suuper , więc i Sawunio zaraz będzie
                      wesolutki. Czeka nas gorsza przeprawa: Alicja ma ospę, czekamy aż wysypie
                      Zuzaczka ( który jest teraz leczony z zapalenia puc) I ..Maciejkę- kurcze boję
                      się o Niego , ALa jest cala fioletowa buuu bardzo mocno Ja wysypalo- oprócz
                      smarowidel dostaje leki doustne. Pewnie wejdziemy z jednej choroby w drugą bo
                      zeby bylo wesolo Maciek zlapal od Zuzi i tez na antybiotyku tyle że jemu
                      rzucilo sie w uszy sad( Trzymajcie kciuki please
                      Tak w ogóle jest super: mamy 6 zebów, Maciej juz wstaje, jak na faceta
                      przystalo zabawki sa blele ale kabelki albo rozbebreszony komputer to jest to
                      co tygryski lubia najbardziejsmile
                      co do pieska - u nas temat zamknięty - Zuza alergik a i Maćkowi nic nie brakuje
                      tzn ja caly czas na diecie, Maciek jeszcze zjada dwa sloiczki odpowiednie do
                      wieku ale bez cieleciny.
                      Poza chorobami trojka dzieci jest cooo, cay czas jestem zawink
                      TRZYMAJCIE KCIUKI ZA OSPE MACKA
                      • monika_lwo Re: w y s y p k a -ospa!!! 07.04.04, 12:43
                        Ah te choroby! Kto je wymyślił? Pewnie że trzymamy kciuki! Zdrowiejcie szybko.
                        Na szczęście my się jakoś trzymamy, ale to dlatego że Kamil nie chodzi do
                        przedszkola. Ale już boję się września...
                  • lch74 Re: szczeniak i niemowlę 07.04.04, 11:17
                    Hej Dziewczyny!
                    Tak czytam sobie o waszych psiakach i mój mąż jest chyba coraz bliżej wygranejwink Oboje z mężem uwielbiamy psy, szczególnie bokserysmile Mąż ostatnio stwierdził, że z okazji 1 urodzin synka zawita do naszego domu szczeniaczek, ja uważam że to trochę za wcześnie. Dziewczyny macie psy, powiedzcie co o tym myśliciesmile Za wcześnie, czy im wcześniej tym lepiej? Jaki wpływ na zachowanie waszych pociech ma obecność psa w domu? Czy taki mały brzdąc nie zrobi krzywdy szczeniaczkowi albo na odwrót? Jestem w rozterce, powiedzcie jak to jest u wassmile
                    Pozdrówkismile
                    • iwona-mama-majki Re: szczeniak i niemowlę 07.04.04, 11:29
                      Cześć.Wcale nie uważam że pierwsze urodziny waszego szkraba to za wcześnie. U
                      nas najpierw był sunia (bokserka zresztą) a dopiero potem urodziła się Majka.
                      teraz mała ma 7 miesięcy i nie wyobrażam sobie, że mogłoby nie być psa w domu.
                      Niuńka jest najszczęśliwsza właśnie wtedy, jak bawi sie z sunią. Już sama
                      tapeta na komputerze (sunia bardzo lubi pozować do zdjęć ) wywołuje uśmiech na
                      jej twarzy. Ostatnio zaczęła się nawet dzielić z nią chrupkami. Żal mi sie robi
                      dzieci i ich rodziców jak widzę na spacerze jak schodzą nam z drogi i słyszę-
                      odejdź bo cię pies ugryzie. Jestem pewna że dzieci wychowywane z jakimikolwiek
                      zwierzętami sa bardziej odważne i otwarte na świat. a co do krzywdy jaka
                      mogłaby się stać to myślę że takie dwa małe szkraby szybko poznają swoje
                      granice. A jak będą razem rosnąć zobaczysz ,że niedłudo nie bedą mogły bez
                      siebie wytrzymać.
                      Pozdrawiam
                      • elmira_k Re: szczeniak i niemowlę 07.04.04, 12:31
                        Całkowicie zgadzam się z Iwonką mamą Majki. Dodam tylko , że trzeba będzie
                        bardzo uważać, żeby maluszek nie zrobił krzywdy szczeniaczkowi. Mój Kenzo miał
                        trzy lata jak zawitała do nas Zuzka. Muszę ją bardzo pilnować...ostatnio
                        zrobiła taki numer : Kenzo leżał na sofie w ulubionej pozycji czyli na pleckach
                        z rozłożonymi łapami i jak myślicie co Zuzkę zainteresowało najbardziej?.....
                        no właśnie "psi interes" smile Złapała go za jajeczka, a biedny psiak zerwał się
                        jak oparzony.....nawet nie warknął a napewno go zabolało.....A na chrupki czeka
                        na stojąco smile a nuż jakaś upadnie na podłogę. Bawią się jeszcze w przeciąganie
                        koca. Kenzo z jednej strony trzyma koc w zębach a Zuzia z drugiej , czasem chce
                        go naśladować i też złapać w zęby, niestety zębów brak smileI wyobraźcie sobie ,
                        że jak Kenuś bawi się w to z Zuzią to jest bardzo delikatny a jak np. ze mną to
                        ciągnie jak szalony....mądra psinka.....
                        pozdrawiam gorąco
                        • olenkaj Re: szczeniak i niemowlę 08.04.04, 11:43
                          Biedny Kenzo ;-(

                          My wogole mozemy zapomniec o psiaku, bo mamusia ma uczulenie. Wychodzi mi i na
                          rekach i na oczach. Ale mlenstwo na szczescie bedzie mialo kontakt z psiakami
                          tesciow. Maja malutkiego kundelka i olbrzymia Bernardynke.
                          Szczerze mowiac troche sie balam reakcji psow na Mala, ale od razu ja
                          zaakceptowaly. na razie wspolny kontakt ogranicza sie do lizania Malej po
                          stopkach. Paulinka natomiast ostatnio usilowala psice pozbawic siersci z pyska.
                          Troche jej w tym przeszkodzilam, ale sunia znosila to ze stoickim spokojem.
                          Co mnie najbardziej natomiast zdumialo, to jak polozylam w innym pokoju mala
                          spac, to psiac przyszla do mnie i powiedziala mi kiedy Paulinka sie obudziala i
                          ze juz trzea do niej isc. Czy mialyscie podobne przypadki?

                          Pozdrawiam
                          Ola i Paulinka
                          • elmira_k Re: szczeniak i niemowlę 08.04.04, 14:28
                            Jak Zuzia śpi w innym pokoju i obudzi się i zanim mnie zawoła to Kenzo pierwszy
                            przybiega do mnie i zaraz biegnie pod drzwi gdzie śpi Zuzia i patrzy czy idę.
                            Bo Zuzka jak się obudzi to siedzi sobie cichutko i np. bawi się np podusią albo
                            kołderką smileA Kenuś zaraz daje znać ,że mała się obudziła.
                            A z tym cichym siedzeniem Zuzki jak się obudzi to miałam dwa tygodnie temu
                            niemiłą przygodę. Właśnie uśpiłam ją cycusiem na sofie i wyszłam. Sofa była
                            zabezpieczona z dwóch stron ścianami (od góry i z jednego boku) a z drugiego
                            boku łóżeczkiem. I tylko w nogach nic nie było. A mója mała po dwudziestu
                            minutach obudziła się i cichaczem poraczkowała właśnie na koniec sofy ......i
                            stało się to czego nie zapomnę nigdy.....spadła z sofy.......bosze ten głuchy
                            odgłos...straszne...nawet teraz jak piszę to serce mi wali. Spadła wtedy jak
                            Kenzo właśnie przybiegł do mnie dac mi znak, że Zuzka się obudziła, niestety
                            nie zdążyłam dojść a ona spadła..... Po tym incydencie postanowiłam, że Zuzka
                            już nigdy nie będzie spała na sofie tylko w łóżeczku. I od tej pory Zuza śpi
                            pięknie w swoim łóżeczku, sama zasypia w minutkę, naprawdę w ciągu minuty śpi.
                            Zastosowałam metodę z książki "Każde dziecko może...." tylko w nieco
                            łagodniejszej wersji. Efekt jest zadziwiąjący.
                            Rozpisałam się a przecież jestem w pracy smile)
                            Buziaczki
                            • speni Re: szczeniak i niemowlę 08.04.04, 16:43
                              ...a co to za książka, a właściwie metoda ?
                              • elmira_k Re: szczeniak i niemowlę 08.04.04, 18:37
                                Książka pt.:"Każde dziecko może nauczyć się spać" wzbudza wiele emocji. Wiele
                                mam zastosowało metodę opisaną w tej książce i tak samo dużo jest
                                przeciwniczek. A o samej metodzie napiszę później bo teraz Zuzka mi nie da.
                                buźka
                          • lch74 Re: szczeniak i niemowlę 10.04.04, 12:57
                            Tak znam ten bólsad Ja miałam jeszcze niedawno kotkę i mój mąż baaardzo cierpiał. Na psa na szczęście ani ja ani mąż nie mamy uczulenia, więc chyba się zdecyduję na tego szczeniaczkasmile Rysiu już kontakt z psami miał, u teściowej z bokserem i u moich rodziców z małym włochatym kundelkiem. Bokser od razu wziął się za lizanie a Rysiu próbował wsadzić mu paluszki do oczuwink Włochacz natomiast omija Rysia z daleka a Rysiu go goni, bo podobny jest do misia ale temu psiakowi nie bardzo ufam, bo jak był młody, to miał przykre doświadczenia z dziećmi zanim trafił do domu moich rodziców.
                            Pozdrówkismile
      • speni Świeże zdjątka... 07.04.04, 13:34
        ...panny Marysieńki
        www.komorowski.neostrada.pl/7,5%20miesiaca_2.html
        • cz.wrona Re: Świeże zdjątka... 07.04.04, 16:40
          Hihi biedny Kenzo...
          Myślę, że plusów jest b. dużo...Mi tylko trudno jest wychodzić na spacer z psem
          bez Sławusia.... Wyskakuję szybko ale i tak bardzo martwię się o synka. Jak był
          amlutki to spał a potem wsadzałam Go do łóżeczka i bawił się ale teraz już nie
          lubi tak bawić się sam w łóżeczku i płacze... Ale za to w południe razem
          spacerujemy, tylko mnie już ludzie zaczynaja drażnić bo najpierw zaczepiają mi
          psa- "ojej jaki śliczny" a potem zaglądają do wózka- "ojej jaki śliczny" wink)))

          No i po szczepieniu- ależ był tłok!! Cóż za goda podziwu organiazacja! 7osób
          zapisanych na 1 godzinę- brawo!No i już wiem ile waży mój Kaczorek- okazało
          się , że okres dużego przybierania na wadze mamy za sobą- Sławuś waży 10 i pół
          kilo a mierzy 72,5 cm...

          Trzymamy kciuki barba!!
        • zyna Re: Świeże zdjątka... 07.04.04, 16:54
          Speni! Marysia to fajna dziewuszka wink
          Szkoda, że jakoś się nie zgadałyśmy, bo my od czwartku do niedzieli byliśmy w
          Krakowie i spacerowaliśmy sobie po Parku Jordana smile Może się nawet mijałyśmy?
          Szkoda.
          Pozdrawiam
          • speni Re: Świeże zdjątka... 07.04.04, 19:35
            Fatalnie, nawet nie wiesz jak żałuję. Jeśli jestes z Krakowa, to daj wcześniej
            znać o planowanych spacerkach w miejsca publiczne, może rzeczywiście kiedyś na
            siebie wpadniemy.

            Ps. My byliśmy późnym popołudniem, koło 17-18.
            • speni małe sprostowanie do zyna 07.04.04, 19:38
              Jakaś jestem niedzisiejsza. Teraz sie dopiero wczytałam i oczywiście, że nie
              jesteś z Krakowa i wcale nie napisałaś kiedy byliście w parku. Przepraszam za
              zamieszanie.
              • cz.wrona Re: małe sprostowanie do zyna 08.04.04, 14:47
                Ale dziś zmokliśmy..tzn. tylko ja bo Sławuś ma nieprzemakalny wózek hihihi
                A jak tam u Was z pogodą? U nas w Warszawie leje i leje....wrrrr
                • speni Re: małe sprostowanie do zyna 08.04.04, 16:40
                  W Krakowie przelotnie, przelotnie..
    • minga2 Świątecznie witamy sierpniaki i ich mamy 09.04.04, 01:22
      Czytam, czytam i trochę mi przykro,że trafiam tu tak późno.
      A tu kopalnia wiedzy o takich bobasach jak mój Filipek.
      29 marca skończył 7 mcy i jest już *taki dorosły*, jak mówią zachwycone nim
      babcie. Zębiska jeszcze się nie pokazały, ale jak widzę więcej tu takich
      bezzębnych Malców. Siadanie ma opanowane, ale tylko jak ktoś go posadzi, sam
      jeszcze się nie podniesie. Podtrzymywany za rączki wstaje i za zachwytem się
      rozgląda. Do raczkowania chyba jeszcze długa droga, bo jak podniesie kuperek
      trochę wyżej to zaraz ląduje na nosie.
      Od 2 tygodni zjada z apetytem wszystko co mu daję, ale mam wrażenie, że to co
      dostaje już mu nie wystarcza. Nie chce mi sie wierzyć, że jego apetyt rozwinął
      się w tak błyskawicznym tempie. W marcu zaczynaliśmy od kilku łyżeczek jedzonka
      ze słoika, a teraz pałaszuje już dwie porcje. Jestem ciekawa jak często i jakie
      ilości zjadają inne sierpniaki?

      Pozdrawiamy wszystkie koleżanki i kolegów i życzymy wszystkiego NAJ, NAJ z
      okazji Świąt Wielkanocnych.
      Marzena i Filipek
      • monika_lwo Re: Zyczenia z okazji pierwszych Świąt Wielkanocny 09.04.04, 08:34
        My dołączamy się do życzeń ż okazji pierwszych Świąt Wielkanocnych,
        dużo zdrówka dla naszych kochanych,
        najpiękniejszych i najmądrzejszych sierpniaczków,
        dużo puszystych bazi,
        smaczniutkiego jajeczka (możecie już go wcinać troszkę),
        udanego Śmingusa Dyngusa,
        i wszystkiego co sobie wymarzycie Wy i Wasi rodzice.

        pozdrawiamy
        Monika,Paweł, Kamilek, Natalka.





        Kamil i Natalka
        • zyna Re: Zyczenia z okazji pierwszych Świąt Wielkanocn 09.04.04, 11:56
          My również dołączamy sie do życzeń i życzymy wszystkim sierpniaczkom i ich
          rodzicom samych szczęśliwych chwil,no i mokrego dyngusasmile
          • barbamama Re: Zyczenia z okazji pierwszych Świąt Wielkanocn 09.04.04, 15:00
            Dziekujemy serdecznie i zyczymy wszystkim:
            Zdrowych i jeszcze raz zdrowych Świat wielkiej Nocy,
            stołu obfitego, jajka smacznego(Maluszkom zółtka),zajaczka bogatego i spokoju
            swiętego wink
            • cz.wrona Re: Zyczenia z okazji pierwszych Świąt Wielkanocn 09.04.04, 18:40
              Witamy nowego Sierpniaczka!!!

              Ufff już niedługo Święta...Sławusiowi urodził się wczoraj nowy braciszek
              cioteczny wink))) taki malutki...jejku jak pomyyślę, że i On taki był kiedyś...
              Kaczorek podpiera się i prostuje nóźki i próbuje wstawać!!! Najczęściej robi to
              opierając się o pianinko-symfonię Fisherprice'a. Również co raz mniej śpi...

              Jeśli chodzi o jedzonko to przeważa cycuś, po południu jakaś zupka (ale nie
              codziennie) a potem jabłuszko (niecałe) lub banan (nawet 2 !). Marchewka nadal
              jest bleee. Czasami jakaś 'przegryzka'- biszkopt lub mamusine jedzonko...
        • elmira_k Re: Zyczenia z okazji pierwszych Świąt Wielkanocn 09.04.04, 21:11
          No to i ja się dołączam do życzeń Wielkanocnych. Życzę Wam kochane dziewczynki
          i kochane sierpniaczki samych radosnych dni, zdrowia i uśmiechu, pyszności na
          wielkanocnym stole, popsikanego dyngusa i wszystkiego naj,naj,naj....
      • olenkaj Re: Świątecznie witamy sierpniaki i ich mamy 15.04.04, 14:38
        Czesc!
        Ja tez tu niedwano trafilam.
        Co do mojego szkraba, to juz raczkuje, siada sama, ale jeszcze nie koniecznie
        chce wstawac, a zebow nadal brak.
        W zakresie jedzenia, to je prawie wszystko. Czy zjada podwojna porcje? Nie
        wiem, co to dla ciebie znaczy. Na obiad je 190 g ze sloiczka i popija soczkiem.
        Oczywiscie nie zawsze chce zjesc az tyle, ale w 9 na 10 przypadkach. A jesli
        chodzi o czestotliwosc, to jemy od 7 rano co trzy godziny. O 19 jest kapiel i
        potem cyc na dobranoc i spimy do 7 rano.

        Ale... No wlasnie jesli jej dam obiadek z wiekszymi grudkami, to po jakiejs
        godzinie zwraca cala zawartosc brzuszka. Czy wy tez macie taki problem z
        nieprzyswajaniem grudek.I co zrobic zeby w koncu przestawila sie z totalnych
        papek na cos co przypomina bardziej "cywilizowana" konsystencje. Dodam, ze
        chrupki zajada ze smakiem i jej to nic, a nic nie szkodzi. Sprobowalam dwa razy
        i za kazdym razem konczylo sie tak samo. Caly wozek i ubranka byly do prania
        (bo my po obiadku chodzimy na sapcer).

        Czekam na POMOC!!!
        Zmartwiona mama Paulinki.
    • kasia_mm oj dawno nas nie było... 09.04.04, 19:39
      Czesć Mamuśkismile Dawno mnie nie było - mnie no i Marka który właśnie wczoraj
      skończył 8 miesięcy... ale ten czas zasuwa...
      u nas zmiany - mieszkamy w nowym miejscu, ja pracuję na razie na szczęście nie
      w pełnym etacie, ale przy 2 dzieci wydaje mi się że ten etat to mam razy 3...

      Marek sam już siedzi, sam staje i pięknie raczkuje. Właściwie
      wszystko "przyszło" w przeciągu 3 dni! najpierw raczkował potem usiadł i
      następnego dnia wstał. Jak wstał - tak stoi i najchętniej by spał na stojąco....
      Zębów nadal zero. Waga- nei mam pojęcia ale na oko i rękę hehe wychodzi coś
      koło 12 kg... ręce opadają....ze zmęczenia oczywiście.
      Poza tym drań mały wcale nie chce w dzień spać i niezły mam Meksyk z tego
      powodu...

      Ale zdrowy przeważnie uśmiechnięty i jest ok. Nadal wisi na piersi kiedy może i
      chyba dlatego tak dobrze wygląda. Słoiczki - ogólnie be, najchętniej by się
      dorwał do schabowego czy kapuchy bo jak my cokolwiek jemy - płacze ze złości że
      mu nie dają!!! Do mojego mleczka doszło mieszankowe (kupuję Hippa który mu
      smakuje nawet).
      Kończę bo ryczy, rozpuszczeniec jeden

      Wesołego Jajeczka Wam wszystkim kochane!!!11

      kasia i Marek
      • cz.wrona siadanie 11.04.04, 00:11
        Ku mojemu niezadowoleniu Sławuś zaczyna stawać od 3 dni... Postrzymuje się
        czegoś i kuperek do góry! Nie chciałabym tak szybko...Cóż, przecież nie
        zatrzymam Go hihihi.
        Mam do Was pytanko- Jak wasze Szkraby siadają? Czy z pozycji brzuszkowej- hop
        do tyłu czy z leżącej- podnoszą się do siadu?
        I czy siadają w wózku?
        Jutro jedziemy do Dziadków...
        • elmira_k Re: siadanie 11.04.04, 21:34
          Moja Zuzka siada z pozycji brzuszkowej, a jak leży na pleckach to myk na
          brzuszek i już siedzi. A co do stawania to Zuzka teraz więcej stoi niż raczkuje.
          • majaimama Re: siadanie 12.04.04, 16:30
            Moja Maja podobnie jak Zuzia, siada z pozycji brzuszkowej. Podnosi kuper i
            zarzuca nim na prawo lub lewo. Ale siedzenie dla niej to już nie radość. Stanie
            to jest to !!!
            Czy uczycie maluszki jakiś "sztuczek"? Maja robi na razie kosi-kosi i pokazuje
            oko u lali i misia. Pracujemy nad papa. A w co Wy się bawicie?
        • barbamama Re: siadanie 12.04.04, 17:34
          Maciuś siada z pozycji "na czworaka", wędruje na czterech gdzie chce, potem
          podwija nózkę i hops na pupcię, nawet jak leży najpierw przewrót na brzuch,
          potem na cztery i siadamy. Wstaje juz wszedzie, nawet przy czyjejś nodze (z
          reguły przy mojej, w kuchni- jak mu się nudzi to ptzytupta). Opanował już
          upadki przy wstawaniu , na poczatku trzeba było przy nim stać jak wstawał,
          teraz jak upada to juz na pupę i sztywno siedzi- głowa nie leci do tyłu.
          Na śniadanko wielkanocne Maciejka wsunął 1/2 gotowanego żółtka - bardzo mu
          smakowało, a dziś pojadł 1/5 kromeczki chlebka z masełkiem roślinnym, dawałam
          mu po odrobineczce bo jak ma coś bardziej gęstego to się dusi i krztusi, ale
          mielił tal jakby miał pełna buźke i mamy 6 zebów smile
    • jade0 Re: Stanie na nóżkach 12.04.04, 20:11
      Ja tu dziś czytam wasze posty, że wasze dzieci już stają na nóżkach i w
      ogóle..., i martwię się przy okazji, że mój Marceli jeszcze ani razu nie
      stanął... A tu masz - 5 min temu i mój synek stanął na własnych nóżkachsmile)) Tak
      się cieszę, że musiałam się wam pochwalićsmile))
      Pozdrawiamy
      • dz_joanna Re: Stanie na nóżkach 12.04.04, 22:12
        Jade! Gratulacje dla Marcelka.
        A w ogóle, to witam po przerwie. Przerwa spowodowana była oczywiście
        Michałkiem. Od kilku tygodni (już prawie 3) stoi. I wraz z jego staniem
        skończyły się resztki mojej wolności osobistej. Teraz służę wyłącznie jako
        podstawka tudzież trzymaczek dla mojego syna. Misio uwielbia stać i tylko to
        chce robić, no jeszcze całkiem fajne jest chodzenie pod domu, oczywiście z mamą
        za rączki. Ale przez wczesne wstawanie w ogóle nie raczkuje, bo wszelkie
        pozycje leżące są be i powodują straszny ryk i ogólną histerię. Oczywiście nie
        ma mowy wtedy o jakichkolwiek próbach ruchowych. Za to całkiem pewnie siedzi i
        to są jedyne momenty kiedy mogę coś zrobić w domu.
        Michałek wreszcie zdrowy, dlatego Jade, Zyna do zobaczenia jutro na basenie smile)
        Mały bardzo się ostatni rozgadał. Najchętniej woła baba, maba, łała i czasem
        przeradz się to w niezły monolog.
        Przez choroby nie byliśmy na kontroli, więc nie wiem ile waży, ale
        prawdopodobnie jakieś 7,5 kg.Widać, że jest długi i raczej chudziutki
        (zdecydowanie po tacie, he, he).
        Całuję mocno po-świątecznie
        • cz.wrona Re: Stanie na nóżkach 13.04.04, 21:44
          Uffff- Świeta, święta i po świętach... My dopiero co wrócilismy więc nie było
          nas znów na basenie...

          Mamy za to 3 ząbek!!!Ale pocieszcie mnie proszę bo się troszkę denerwuję!
          Rośnie górna dwójeczka a przecież nie ma górnych jedynek!! Czy przez to nie
          będzie krzywych ząbków???
          Jeszcze jedna nowość- Sławuś chyba raczkuje! Chodzi tak "na czworakach",
          woła "bla bla", baba, maaa -hihihi.
          Przez ten ząbek jest troche marudny dziś...
          Za to druga babcia jest zachwycona wnczkiem i chwali go na prawo i lewo wink))
        • dz_joanna Re: Stanie na nóżkach 13.04.04, 21:57
          Pospieszyłam się trochę z radością. Nie poszliśmy na basen, buuu sad(( Michałek
          dostał w nocy wysokiej gorączki - jak się dzisiaj okazało zachorowało drugie
          uszko. Biedaczek.
          • zyna Do dz_joasi 14.04.04, 07:37
            Widzę Joasiu, że walczycie tak jak i my. Wojtuś w przeciągu półtora miesiąca
            zaliczył dwa zapalenia oskrzeli i też jakoś nie może do końca się wyleczyć. Na
            basenie to nie byliśmy już ze "sto lat" i strasznie żałujemy, bo nurkowanie
            szło nam rewelacyjnie. Może jak się wreszcie zrobi prawdziwa wiosna to te
            choróbska pójdą sobie od naszych maluszków. Pozdrawiam cieplutko i mimo
            wszystko do zobaczenia na baseniku smile)
            Grażyna
            • jade0 Re: Do dz_joasi i zyny 14.04.04, 08:42
              Trzymam kciuki za wasze dzieciaczki - niech więcej już nie chorująsmile)) Nie
              zazdroszczę i Wam i dzieciaczkom... Odpukać mój Misio tak nie choruje. A
              karmicie dziewczyny jeszcze piersią???
              Duża buźka dla Was. Do zobaczenia na basenie.
              • dz_joanna Re: Do Zyny i Jade 14.04.04, 10:00
                Trzymam kciuki za Wojtusia. Biedaczek, też się wychorował! Niech szybko wraca
                do zdrowia.
                Jasne, że jeszcze karmię piersią. A przy tych chorobach to dubeltowo, bo wysoka
                gorączka i Michałkowi chce się pić, źle się czuje i potrzebny mu taki bliski
                kontakt z mamą.
                Ja też mam nadzieję, że jak się zrobi ciepło, to wreszcie wyjdziemy na prostą.
                Człuję mocno. Szczególnie Wojtusia
          • monika_lwo Re: Stanie na nóżkach 14.04.04, 07:42
            Mojej niuni chyba też urośnie najpierw górna dwójka, bo już ją widać. Za to
            górnych jedynek ani trochę. My raczkujemy od tygodnia po całym domu. Mamusia
            musi cały czas uważać. A nasze raczkowanie zaczęło się niezbyt bezpiecznie, bo
            malutka spadła z łóżka. Dzięki Bogu nic się nie stało, ale strachu było dużo.
            Kupiliśmy huśtawkę skoczkę. Natalka jest zachwycona, podskakuje, kręci się i
            piszczy. Ulubione słowo to tata- buuu. Niewiem czemu nie mama.
            Jeszcze sama nie staje, ala poczekamy aż sama to zrobi.(boję się o bioderka)
            A bóstwem dla Natalci jest Kamilek-świata poza nim nie widzi( ciekawe jak
            długo?).


            ---------
            • elmira_k Re: Stanie na nóżkach 14.04.04, 08:53
              Moja Zuzka też powtarza tylko tata i nie wiem dlaczego bo tatę widzi tylko
              rano smile))Czasem uda jej się mammam jak marudzi. A najfajniejszą zabawką jest
              siorka-Olka. Siostrzyczki za sobą przepadają. A ze "sztuczek" to Zulka potrafi
              pa-pa , kosi-kosi i tany-tany. Zębów nadal zero, waga 8 kg wzrost 76 cm. Nadal
              w nocy ulubionym zajęciem jest cycuś. Na szczęście zasypia sama pięknie w
              łóżeczku a na cyca zabieram ją do siebie około północy i tak do rana. Wieczory
              mam jednak dla siebie i męża smileW dzień śpi tylko na dworze. Dobrze, że jest
              odpowiednia pogoda. Babcia dzielnie bawi Niunię i jest we wnusi zakochana po
              uszy (ach jaka ona mądra i śliczna i grzeczna hihihi).
              I to by było na tyle. buźka
              • cz.wrona Re: Stanie na nóżkach 14.04.04, 09:09
                Trzymamy kciuki za chore Bobaski !!!
                Na szczęście (ale tylko moje, męża już nie) Sławuś nie mówi tata wink.
                Do rytuałów należy poranna kupka i sprawdzanie czyjajeczka są na miejscu przy
                każdorazowej zmianie pieluszki ;-0
                Nadal karmię piersią i chyba powoli to za mało= dzidek nieraz trochę marudzi i
                po zjedzeniu np. 2 skórek z chleba, przestaje. Czas więc chyba na wprowadzenie
                kaszki! Kupiłam już nawet jakąś Nestle ale chciałabym najpierw zrobić ją na
                swoim mleku. W weekend idę do szkoły więc na razie trochę mi 'szkoda'
                odciąganego mleka- niech Szkrab ma na sobotę i niedzielę wink Zrobię mu w
                poniedziałek z tego co zostanie w zamrażalniku.
                Muszę trochę popracować nad laktacją- Mały coraz rzadziej ciągnie- nawet tylko
                4 razy na dobę i cycusie już tak nie tryskają mleczkiem co kiedyś ;-(((
                A więc przystawiam avent i ciągnę, i ciągnę, i ciągnę...
                • cz.wrona Malinka ;-)))) 14.04.04, 22:48
                  No i doczekałam się pierwszej malinki od synka! Hihi tak mi się synek przyssał
                  do szyji , że ja wyczarował wink Dziś na te ząbki szwagierka dała mu ibufronu
                  (chyba tak to się zwało) na łyżeczce i chyba pomogło.
                  Sławuś też pił taką 'wodę'z kapusty- smakowała mu, myślałam, że będzie miał
                  nudności lub ból brzuszka ale nie wink))
    • iwona-mama-majki buciki 15.04.04, 09:11
      Postanowiłam dziś kupić mojej córce buciki i mam w związku z tym pytanie jakie
      będą najlepsze. Może któraś mama pokonała ten problem. Moja mała rwie się do
      chodzenia. Na spacerze koszmarem jest jak się drze w wózku. Nie wiem tylko czy
      warto zaopatrzyć się w jakąś konkretną firmę. Moje zasoby finansowe sa
      ograniczone ale nie chcę kupować czegoś co będzie nieodpowiednie dla Majki. Z
      góry dzieki za rady.
      • joanna7 Re: buciki 15.04.04, 11:22
        Witaj
        Ja kupilam jakis czas temu mojej Lusi buciki w Deichmanie - tak sie to chyba
        pisze- tylko w tym sklepie znalazlam buciki w rozmiarze 18, Bartek robi buciki
        dopiero od 19, zaplacilam za te butki 79 zl, sa skorzane, maja usztywniona
        przedewszystkim pietke i sa narzepki. Mala stoi w nich bez problemu a poza tym
        cena jak najbardziej przystepna. Widzialam tez przeceny na 39 zl fajnych
        bucikow w tym rozmiarze.

        Skonczywaszy 8 miesiecy Lusia wazy 8940 . czyli schudla 6
        dag smile))))))))))))))) i urosla 5 cm czyli mierzy 72 cm, staje przy wszystki i
        zaczyna chodzic w kolo stolu smile)))))))))))))))))))) Ha i bardzo lubi sie
        chustac smile))))
    • lch74 Gaworzenie 15.04.04, 10:43
      Cześć dziewczynysmile
      Jak tam u waszych milusińskich z gaworzeniem? Rysiu w pewnym momencie prawie całkiem zamilkł, bo za bardzo był zajęty nauką raczkowania i siedzeniawink Teraz poprzestał na samogłoskach i puszczaniu bąbelków, za nic nie wypowiada pojedynczych sylab nie mówiąc już o wyrazach dwusylabowych. Chociaż przez ostatnie 2 dni trochę się rozgadał. Jak to jest u was?
      Pozdrówkismile
      • cz.wrona Re: Gaworzenie 15.04.04, 10:58
        Sławuś też na jakiś czas zamilkł, teraz od tygodnia znów sie rozkręcił wink))
        @@@@Dziś powiedział mama@@@@@, do tej pory: mammam, ble, able, babba. uwielbiam
        jak tak sobie gada ;-0

        Co do bucików to my na razie nie kupujemy. Mamy jedne takie wyjściowe jeszcze z
        chrztu ale to tylko tak na wyjście gdyż Sławuś chodzi sobie podtrzymywany pod
        paszki w domciu- więc tu wystarczają tylko skarpeteczki.
      • olenkaj Re: Gaworzenie 15.04.04, 15:07
        HEj!
        Moja Pulinka jest na tyle leniwa, ze na razie poprzestaje na samogloskach.
        zadne mama, tata itp nie wchodza w rachube. Tylko sobie pokrzykuje aaaaaaaa,
        albo ooooooo, albo eeeeeeee.
        Moze to dlategom, ze teraz jest skoncentorwana na raczkowaniu i siadaniu z
        raczkowania.
        Mam nadzieje, ze wkrotce jej to przejdzie i zacznie cos "ormalnie" gaworzyc, o
        ile sa jakies normy wink))))
        Ola i Paulinka
        • jade0 Dziś kończę 8 miesięcy:))) 15.04.04, 15:54
          Dziś Marceli skończył 8 miesięcy o 15.10smile)) Jego waga to 9900, wzrostu jeszcze
          nie znamy, ale napewno ponad 76 cmsmile) Długi chłopak...
          Jeżeli chodzi o buciki to ja kupiłam zwykłe paputki w cenie 25 zł, tak tylko po
          to żeby mu stópki nie marzły jak np. gdzieś jedziemy samochodem i Marceli jest
          w nosidle.
          Jeżeli chodzi o gaworzenie to od przeszło tygodnia Marceli budzi mnie
          powtarzaniem ciągle bababababa, i tak godzinami potrafi. Dziś np. nauczył się
          naśladować ustami samochodziksmile)) Chodzi więc po całym mieszkaniu i brrr brrr
          Mam też pytanko - czy wasze dzieci też raczkują za wami gdzie się da, i nie
          lubią być nawet chwili w pomieszczeniu same??? Bo mój Marceli od kilku dni to
          uwielbia wręcz być przy mnie, a wcześniej potrafił baaardzo długo zająć się
          sobą, i mogłam spokojnie sprzątnąć mieszkanie np.

          Pozdrawiamy
          • olenkaj Re: Dziś kończę 8 miesięcy:))) 15.04.04, 16:19
            Paulinka konczy 8 miesiecy dopiero za tydzien, aletez zaczyna raczkowac za mna.
            Wczesniej potrafila sie zajac pusta butelka po wodzie i mialam troceh czasu dla
            siebie. za to teraz slysze tylko "tup tup tup" i juz jest w kuchni, czy w
            lazience. I jeszcze do tego marudzi, ze mama sobie gdzies poszla.
            Ola i Paulinka
            • ewamyk do olenkaj 15.04.04, 21:13
              Wszystkiego najlepszego dla Paulinki i Wszystkich Ośmiomiesięczniaków smile
              Ale duże już te nasze sierpniaki smile Oddawałam niedawno maćkowe ciuszki
              koleżance, która właśnie urodziła maleństwo i nie mogłam uwierzyć, że Maciuś
              jeszcze niedawno był taką kruszynką...
              Mój skarbek skończył 8 mies wczoraj o 16.15 - "urodziny" obchodził na plażysmile,
              zafascynował się piaskiem - przesypywał z łapki do łapki, a jak rodzice nie
              patrzyli zaraz ładował do buzi (mniam mniam)w ogóle było bardzo fajnie, po
              drodze spał prawie cały czas (a jechaliśmy ponad 6 godz:-0
              Olu, przepraszam, że piszę dopiero teraz - bardzo chętnie wybiorę się z Tobą na
              spacerek. Mieszkam na ursynowie i na spacery chodzę najczęściej do lasu
              kabackiego, ale oczywiście może być też gdzie indziej. Może w przyszłą śr?
              A może jakiś inny sierpniak też mieszka niedaleko i do nas dołączy?
              • ewamyk gaworzenie 15.04.04, 21:18
                A co do gadania, Maćka pierwszym słowem było... nie, potem mama, dada, tata,
                baba, a ostatnio cały czas ada... Kto to jest ta Ada? smile
                • cz.wrona Wstawanie 15.04.04, 22:26
                  Sławutek coraz częściej wstaje! Wyszukuje tylko jakiejś podpórki i...wstaje!
                  Czasami mu się uda, czasami nie wink)) Marudzi też na ten ząbek, podaję mu
                  panadolek truskawkowy bo bidulka płacze bardzo...
                  Co do nieodstępowania mamy na krok- to u nas tak nie jest. Sławuś sobie
                  powoli raczkuje, ale potrafi sam się bawić na dywanie koło mnie... Jak wychodzę
                  z pokoju to nie protestuje ani nie 'idzie ; za mną- na prawdę trudno mi jest
                  wyobrazić, żeby Sławusiątko poraczkowało za mnąwink))))

                  PS. dziewczyny jestem wściekła na szpital kolejowy w Międzylesiu jak urządzili
                  moją szwagierkę- jak chcecie to przeczytajcie na forum edziecko.sad(((((
                  • monika_lwo Re: Wstawanie 16.04.04, 09:03
                    Moja niunia jeszcze nie wstaje, za to coraz częściej ma guzy. Nie nadążam za
                    nią. Chyba już jestem stara, bo z Kamilem nie było tyle problemów.
                    A co do szpitala w Międzylesiu to samo jest w bródnowskim. Niestety to samo co
                    Twoja szwagierka wronciu-ja przeżyłam w bródnowskim. Koszmar...
                    ---------
                    • iwona-mama-majki mamy ząbek 16.04.04, 16:30
                      W końcu i my się doczekałyśmy. Wczoraj wieczorem okazało sie że mojej niuni w
                      końcu przebiła się dolna jedynka. Na szczęście mała zniosła to dzielnie.
                      Ostatnio tylko zużyłyśmy trochę żelu i obyło się nawet bez jakiegoś strasznego
                      marudzenia.
                      Kupiłysmy też w końcu butki. Na początku nie bardzo się Mai podobały ale jak
                      się okazało że można chodzić w nich po chodniku to już była frajda.

                      Pozdrawiamy smilesmilesmile
                      • aolka wrocilismy :)) 17.04.04, 07:49
                        witam wszystkie mamy po 6 tygodniach! ale sie za wami stesknilam wink jak tylko
                        maly zasnal, do komputerka i... nie moge sie nadziwic, jak te nasze dzieci sie
                        zmieniaja. teraz to juz prawdziwe lobuziaki z nich sie zrobily, a ja myslalam,
                        ze to tylko moj paszczurek taki.
                        malemu przez miesiac wyrosly 3 zabki i zeby bylo ciekawiej ma teraz 2
                        jedyneczki na dole i 2 dwojeczki na gorze smile wyglada rozkosznie, jak maly
                        wampirek smile) ochrzcilismy lobuza, ale mama musiala co i rusz z nim z kosciola
                        wychodzic, bo przekrzykiwal ksiedza i ten patrzyl na nas niezbyt milo, bo
                        musial krzyczec do mikrofonu smile a lepek chcial sobie sam polac woda smile))
                        przestal tez czolgac sie, jak dzdzownica, tylko slicznie raczkuje, siedzi
                        (siada z kazdej pozycji) no i oczywiscie wstaje i probuje chodzic przy meblach.
                        straszne surprised a mi bajki opowiadano, ze to dopiero kolo roczku wink
                        pies jest nadal the best a najfajniej jest go karmic flipsami smile
                        najdziwniejsze, ze jak ja mu dam, to wypluwa, ale jak dostanie od pascala to
                        zjada i chce wiecej.
                        no a z malo przyjemnych rzeczy, to czeka nas zabieg jajeczka, bo
                        najprawdopodbniej wlokniak mu sie zrobil. lekarz w szpitalu nie zrobil usg, bo
                        stwierdzil, ze przeciez i tak nie bedziemy operowac w polsce, to i po co surprised
                        szlag mnie trafil! ja bym chciala wiedziec, co on tam ma. no ale w poniedzialek
                        mamy termin u naszego learza i sie wszystko wyjasni. uczulenie wyskakuje mu juz
                        nawet jak zje ziemniaka, wiec mamy cyrki z jedzonkiem i niestety nie ma
                        chodzenia na latwizne i kupowania sloiczkow, sama musze gotowac brrrrr
                        mowic mowi nie i to nawet we wlasciwych momentach smile a jak cos mu sie zabrania
                        to robi szelmowski usmiech i dalej swoje smile
                        pozdrawiam ola i paszczurek
                        • cz.wrona Re: wrocilismy :)) 17.04.04, 15:08
                          Hej!

                          To widzę, że paszcurek tak jak i mój Brzdąc- nam też wyrosły jedynki i idzie
                          dwójka górna ! Trzymamy kciuki za jajeczko!!!!

                          Dziewczyny strasznie się boję- jutro mam pierwszy egzamin odkąd Sławuś się
                          urodził- z historii wychowania, za chwilę będą następne. Mało uczyłam się,
                          tylko wtedy gdy Brzdąc zasnął lub bawił się sam. Cholerny internet też
                          wciąga!!!smile Trzymajcie kciuki proszę jutro o 12stej!
                          Dwójeczka już się przebiła i teraz dalej rośnie, pomaga panadol truskawkowy i
                          noszenie na rączkach. W poniedziałek próbujemy nowej (pierwszej)kaszki wink
                          • ewamyk Trzymamy kciuki! 17.04.04, 19:51
                            Paszczurkowi życzymy zdrówka, a CzWronie samych 5!
                            Ewa z Maciusiem (14.08.04)
                            PS My nadal jesteśmy bezzębni. Czy Maciuś jest jedynym szczerbatkiem wśród
                            Sierpniaków?
                            • kasia_mm Re: Trzymamy kciuki! 17.04.04, 20:41
                              nie nie - Marek też ani jednego zęba - ale tu jestem spokojna bo i ja i mąz jak
                              i nasza córka dostaliśmy pierwszego zęba prawie równo z 1 urodzinami - a wiem
                              że to całkowicie dziedziczne - więc czekamy lata i urodzin - na pewno wtedy ząb
                              się pojawismile
                              pozdrawiam
                              Kasia
                            • elmira_k Re: Trzymamy kciuki! 17.04.04, 21:29
                              Zuzka też jest nadal szczerbata i w najbliższym czasie nie zanosi się na zębysmile
                              Ja to nawet troszkę się cieszę bo Ona lubi ścisnąć dziąsłami cycusia, a jak
                              będzie miała ząbki to moje biedne cycusie będą cierpiały.....
                            • elmira_k Re: Trzymamy kciuki! 17.04.04, 21:30
                              No i oczywiście życzymy cz.wronie samych sukcesów na egzaminach smile
                              • cz.wrona Re: Trzymamy kciuki! 17.04.04, 22:25
                                Dzięx- własnie zatrzymałam się na szkolnictwie jezuickim i brnę dalej wink))
                                Sławuś coraz bardziej lubi oglądać telewizję, nie wiem jak temu zapobiec?
                                Ściąga sobie kocyk, który wetknęłam między szczebelki i z rozdziawioną buzią
                                ogląda tv.. Lub trzyma się łóżeczka i wstaje i też coś tam ogląda- Boję się o
                                Jego oczka bo ma mamę okularnicę... Czy Wasze Brzdące też lubią tv?
                                • aolka Re: Trzymamy kciuki! 18.04.04, 08:16
                                  Kasico ty sie mialas uczyc, a nie w necie siedziec !!!! smile) powodzenia. zreszta
                                  z moich doswiadczen wynika, ze im mniej sie uczylam, tym lepiej mi szlo (jesli
                                  to nie byl ustny egzamin) wink)
                                  co do telewizji, to jak juz nic nie pomaga, to trzeba paszczurowi wlaczyc vive,
                                  a w szczegolnosci jedna piosenke. tak sie wycwanil!!
                                  pozdrawiamy ola i pascal
                                  • monika_lwo Re: Trzymamy kciuki! 18.04.04, 09:17
                                    My oczywiście też trzymamy za wroncię kciuki.
                                    Za paszczurka również.
                                    A co do telewizji to Natalka też jest telemaniaczką. Dobrze że łóżeczko stoi w
                                    miarę daleko, bo chyba już miałaby okulary! Staram się nie włączać telewizora,
                                    ale nie bardzo się to udaje. Podobnie jak paszczurek, uwelbia muzyczkę i bajki.
                                    A nam wyrzyna się lewa górna dwójka, więć ze spaniem nie najlepiej. Jak tak
                                    dalej pójdzie to będę musiała ją znieczulić apapem w kropelkach.(ostatnio
                                    pomógł).
                                    Kurcze niewiem czemu ta pogoda taka złośliwa. Tak chciałam jechać z mężem i
                                    dzieciakami do zoo, a ona się popsuła. Jest ładnie tylko w tygodniu a jak mąż w
                                    domu to pada. Jak tak dalej pójdzie to będę musiała pojechać sama w tygodniu.
                                    Bo w domu dostaję już kręćka.
                                    • ewamyk TV 18.04.04, 18:18
                                      Maciek też lubił oglądać telewizję, a my walczyliśmy z tym obwieszając krzesła
                                      kocykami, pieluchami i innymi szmatkami, które nasz pędrak błyskawicznie
                                      ściągał. W pewnym momencie przestaliśmy to robić i wiecie co... Maciuś przestał
                                      się interesować telewizorem. Oczywiście staramy się włączać jak najrzadziej
                                      kiedy Maciuś jest w pokoju, ale nawet jak nam sie zdarzy to spojrzy przez
                                      chwilę i wraca do swoich zajęć. Trudno mi powiedzieć, czy to kwestia zakazanego
                                      owocu, czy TV się Maćkowi opatrzył (w sumie się nie dziwię, ostatnio nie ma nic
                                      ciekawego), a może to dlatego, że zaczął pędrakować po całym mieszkaniu i nie
                                      siedzi już w miejscu.
                                      • cz.wrona Zdałam!!! 18.04.04, 19:05
                                        Bosz jak się ciesę! Pędziłam do domu ile sił wink bo zaliczyłam 2 przedmioty a
                                        poza tym piersi mi co nieco przybrały (od 8 do 17stej). Okazało się, że z
                                        przedmiotu, na którym wszyscy siedzą jak na szpilkach mam bardzo dobry (juupi!)-
                                        metodologia badań statystycznych i nie muszę pisać potwornej pracy. A egamin
                                        USTNY z historii wychowania nie był taki najgorszy i zaliczyłam go na 4,5 ( ;-
                                        D) chociaż spociłam się prawie tak jak Sławuś jak je ;-0000

                                        A właśnie dzidek straaasznie mi się poci!! Ale to jak! Karmię go- mam całą
                                        mokrą rękę, po nocy poduszka nadaje się prawie do wyżnięcia z potu, włoski mu
                                        się nieraz kleją, a jak popłacze lub się bawi to aż mu się pojawiają kropelki
                                        na policzkach...Myślicie, że to normalne???
                                        Aha - wstawanie mamy już na średnio zaawansowanym etapie- Sławuś trzyma się
                                        poręczy w łóżeczku i prosto stoi przez ok. 10-15 sekund wink))
                                        • monika_lwo Grratulacje!!!!!!!!!!!!!! 18.04.04, 20:06
                                          Gratuluje zdanych egzaminów.
                                          A co do pocenia to moja poci się jak ssie cycusia, a tak to nie. A dajesz mu
                                          witaminke D? Moja jak się pociła to lekarka kazała dawać co drugi dzień 2
                                          krople i przeszło. A poprostu za ciepło mu jest?
                                          • iwona-mama-majki znowu ząbek 19.04.04, 14:08
                                            W sobotę straciłam cierpliwość do mojej córki. Zostawiłam tatę z córcią i całym
                                            bałaganem i zaszyłam sie wpokoju z książką. Jak się wieczorem okazało
                                            marudzenie spowodowane było kolejną jedyneczką. Dziś znowu humorek nie
                                            najlepszy ale to chyba coś innego.
                                            Co do pocenia to Majka poci sie strasznie ale pani doktor stwierdziła że taka
                                            jej uroda. Wit d dostaje codziennie, więc tego jej nie brakuje.
                                            • zyna Re: znowu ząbek 19.04.04, 14:25
                                              A Wojtusiowi idą jednocześnie dwie jedyneczki na górze. Dolne jedyneczki ma już
                                              od 4 miesięcy smile
                                              Poza tym coraz lepiej raczkuje i pomału zaczyna wstawać.
                                              A najbardziej zakochany jest w swoim braciszku - świata poza nim nie widzi, a
                                              głowa kręci mu się naokoło jak tylko Michałek pojawia się w polu widzenia smile
                                              Bardzo lubię na nich patrzeć jak się przytulają smile
                                              Pozdrawiam
                                            • cz.wrona KASZKA 19.04.04, 14:31
                                              Mąż mówi, że to pocenie to ma po dziadku...Nie daję mu wit. D codziennie, choć
                                              ma przepisane 2 kropelki. Jak jest słoneczko to uważam, że i tak dostaje to co
                                              najlepsze w postaci naturalnej- bo odsłaniam budkę i słoneczko uśmiecha się
                                              wtedy do Kaczorka wink)) Podaję tylko gdy pada lub jest pochmurno.

                                              Dziś Sławuś zjadł pierwszą kaszkę! Jest to nestle ryżowo- jabłk-gruszkowa. PO
                                              spacerku odciagnęłam 60 ml, podgrzałam w podgrzewaczu (ale chyba i tak za mało)
                                              i dodałam kaszki. Smakowało!!! Potem 2x pociągnął cycusia i śpi do tej porywink))
                                              Ale mam wątpliwości bo przyrządziłam chyba za gęstą. Gdzieś czytałam tu na
                                              forum, że jak się robi kaszki na swoim mleku to nie zgęstnieją- a u mnie od
                                              razu! Jak budyń! W przepisie było: na 150 ml 4 płaskie ŁYŻKI (nie łyżeczki), a
                                              ja na 60 ml, wsypałam 1 łyż. Nie rozumiem...A może to ma być takie gęste? Ale
                                              przecież niektóre dzieci piją kaszkę z butelki...
                                              Uświadomcie mnie proszę wink
                                              • cz.wrona hihi 20.04.04, 16:22
                                                Hihihi mówię Wam o mało co nie padłam ze śmiechu! Jak wrócilismy z basenu i z
                                                miasta położyłam się na łóżku ze Sławusiem i zaczęłam Go karmić. Zawsze leżał
                                                na pleckach ewentualnie na boczku pysiakiem zwróconym do mnie. A dziś tylko
                                                ssał cycusia a nóżki...Co one nie wyprawiały!!! Młynki, swawole, obroty na
                                                brzuszek, stawanie na czworakach- wszystko wciąż ssąc mnie!!! Hihihi Potem On
                                                na siedząco, ja na leżąco, znów podałam mu pierś- aj jak mu się to podobało, że
                                                może równocześnie jeść i siedzieć!

                                                Pozdrawiam Jade i dz_joannę, którą nareszcie wink poznałam! Buziaczki!!!
                                                • elmira_k Re: hihi 20.04.04, 21:46
                                                  Wronko, my z Zuzią już dawno "tak się zabawiamy". Zulka ma opanowane chyba
                                                  wszystkie pozycje smile Masz rację radości jest "po pachy". Zulka jest wtedy
                                                  przeszczęśliwa smile
                                                  Zębów nadal zero sad
                                                  buziulka dla Sławulka smile
                                                  • sylwia_alek Re: hihi 21.04.04, 15:33
                                                    Boże ale ja Wam wszystkim zazdroszczę!!!
                                                    Alek nie siada, nie raczkuje, nie chodzi, nie gada, cyca nie je od dwóch
                                                    tygodni. Ma 5 ząbków. Uwielbia ziemniaczki z sosikiem, wszelkiego rodzaju zupki
                                                    i deserki słoiczkowe, chrupki, biszkopty i wszystko inne co mu w łapki wpadnie.
                                                    Zaczeliśmy chodzić na rehabilitację, bo lekarze zorientowali się, że Alek ma
                                                    wzmożone napięcie mięśni lewej strony! Podczas ćwiczeń mały cały czas płakał i
                                                    to tak strasznie, że uszy mi pękały. A co do pocenia się, to i przy jedzeniu i
                                                    podczas snu i w czasie zabawy jest upocony jak szczurek, dostaje wit.d i teraz
                                                    lekarka zaczyna podejrzewać, że to pocenie to z nadmiaru tej witaminy, nieźle!.
                                                  • monika_lwo Re: hihi 21.04.04, 17:33
                                                    Sylwia, a z jakim sosikiem dajesz mu jeść? Z takim normalnym z obidku? Bo
                                                    zaczynam się nad tym zastanawiać tylko niewiem czy można dać małej taki zwykły
                                                    sosik.
                                                    A co do pocenia to faktycznie różnie z tą witaminą bywa.
                                                    Dzisiaj byliśmy na spotkaniu u dermatologa w sprawie naczyniaka i ma to
                                                    obejrzeć jeszcze jedna lekarka. Staramy się wybrać taką metodę żeby nie trzeba
                                                    było wycinać. Strasznie dużo nerwów mnie to kosztuje. Chciałabym żeby wreszcie
                                                    ktoś podjął jakąś decyzję. Polscy lekarze....
                                                  • cz.wrona Re: hihi 21.04.04, 18:12
                                                    Moniczko trzymamy kciuki- będzie dobrze!

                                                    A co do tego sosiku z ziemniaczkami- poleciała mi ślinka!!! Jaki sosik? Ja
                                                    chyba nie umiem robić sosów buuuuu
                                                  • cz.wrona Re: hihi 21.04.04, 22:07
                                                    Aha Sylwuś- piszesz ,że Alek nie ruszył cyca -wiesz czemu? Może posmakował
                                                    innych potraw? Może butelka? Ciekawa jestem tego bo nie mogę sobię wyobrazić
                                                    mojego ssaka jak nie chce ciągnąć....
                                                    A dziś Maluch urządził mi taką scenę w autobusie, że musiałam się przełamać i
                                                    nakarmiłam go w a u t o b u s i e ! I to w Warszawie linia 105 wink
                                                  • elmira_k Re: hihi 21.04.04, 22:21
                                                    Kasiu gratuluję zdecydowanego synka. Moja Zuzka tez dzisiaj zażądała piersi na
                                                    spacerku. Długo spała i naprawdę była głodna. Zaszyłyśmy się w parku na
                                                    ławeczce. Byłam z koleżanką (dzisiaj poznanąsmileI ona mówiła,że pewnego dnia
                                                    karmiąc malutką (3 miesiące) jakaś BABA wyzwała ją od bezwstydnic! Bez
                                                    komentarza.....
                                                  • monika_lwo Re: hihi 22.04.04, 08:35
                                                    No właśnie, ja dlatego nie lubię karmić na spacerze. Beznadziejni ludzie...
                                                    Człowiek się czuje jakby robił coś złego, ale nie można dać się zwariować.
                                                  • cz.wrona Re: hihi 22.04.04, 09:12
                                                    Tak rzeczywiście ludzie różnie reagują. Dziekuję za komplement! smile
                                                    Nieraz jak czytam na forum jacy ludzie potrafią być złośliwi... Mi na
                                                    szczęście nikt nie zwrócił uwagi w autobusie ale myślę, że jakby to zrobił to
                                                    by bardzo pożałował bo ja raczej należę do tych osób co nie dają sobie w kaszę
                                                    dmuchać i potrafią się odszczeknąć...(myślę jednak , że to bardziej moja wada
                                                    niż plus).
                                                    Jak Sławcio się urodził to zdarzyło mi się ze 2 razy karmić Go w parku na
                                                    ławeczce wink Koleżanka z gg, z którą byłam w kościele i tam karmiła (we wnęce)
                                                    choć podsumowała to krótko: "Nie wiem jak te Rumunki to robią.." wink

                                                    A dziś odważyłam się!!! Pewnie mnie tu zaraz skrzyczycie ale ja wprowadziłam
                                                    mleko zwykłe do diety Synka! Robię mu kaszki na wodzie i dziś dodałam do niej
                                                    z łyżeczkę mleka 2% z folii. Nie wiem czy dobrze zrobiłam- tak jakoś mnie
                                                    podkusiło, nie miał nigdy żadnych rewelacji po jedzeniu więc zaryzykowałam...
                                                    Zobaczymy co to będzie wink))
                                                  • sylwia_alek Re: hihi 22.04.04, 13:16
                                                    To nie jest tak, że Alek nie chce cyca, tylko ja nie mam już pokarmu. Alek
                                                    ponad miesiąc czasu spędził w szpitalu. Był karmiony poza jelitowo. Ja
                                                    odciągałam, walczyłam o pokarm jak lwica, ale widocznie laktator to nie to samo.
                                                    Jeszcze po powrocie do pracy latałam kilka razy dziennie do łazienki odciągać,
                                                    niestety nic z tego nie wyszło. Ostatnio mnie podkusiło żeby dać mu trochę
                                                    pocyckać tak sobie, a ON z taką szelmowską minką zacisnął zębole na moim cycu,
                                                    aż mi się łzy pokazały. Jeżeli chodzi o sosy, to są to najzwyklejsze sosy
                                                    obiadkowe, takie niezdrowe, gęste, na śmietanie ale on je uwielbia ma to chyba
                                                    po mnie. Nasze posiłki wyglądają tak: około 7 rano 150ml kaszki na mleku
                                                    bobovita, koło 11 100ml melka bobovita, około 13 zupka ze słoiczka, koło 16
                                                    150ml kaszki na wodzie HIPP, o 18 deserek ze słoiczka, koło 19 100ml mleka
                                                    bobvita i w końcu około 21 300ml kaszki na mleczku bobovita. Boże ile to moje
                                                    dziecko je!!! Nawet nie wiedziałam, że tyle tego. Oczywiście oprócz tego
                                                    podjada chrupki kukurydziane, zwykłe biszkopty, jabłuszko, cycka pomarańcze i
                                                    mandarynki (w niewielkich ilościach). Dostaje też troszeczkę serka
                                                    homogenizowanego Danio. Ja zresztą uważam, że w niewielkich ilościach można tym
                                                    naszym dzieciaczkom coraz więcej wprowadzać nowości. Ale się rozpisałam. Aha
                                                    jeszcze tylko dodam, że Alek waży przy tej ilości jedzenia jakieś 9500g i o
                                                    13.12 skończył 8 miesięcy. Pa.
                                                  • monika_lwo Re: hihi 22.04.04, 18:13
                                                    ale ci zazdroszczę! Żeby moja tak chciała jeść!
                                                    A ja dzisiaj na dworze, bo darła się w niebogłosy dałam jej piętkę chleba. Żuła
                                                    ją i usnęła. Mam nadzieję że nic jej nie będzie. Zagorzała przeciwniczka piętki
                                                    się przełamała. Ale niewiem jeszcze czy to powtórzę. Czy Wasze dzieci jedzą
                                                    czasem piętkę chleba?
                                                  • aolka Re: koszmarny tydzien!! 22.04.04, 21:24
                                                    musze wam sie wygadac, bo inaczej cos mnie trafi. zaczelo sie od
                                                    poniedzialkowej wizyty u lekarza, ktory mial obejrzec jajca paszczurka.
                                                    obejrzal, stwierdzil, ze powinno mu sie do roku samo rozejsc, a jak nie, to
                                                    wtedy zoperowac, ale stwierdzil, ze chyba uczulonko ma paszczurek moj kochany i
                                                    nie ma mleka, glutenu itp.a ze matka karmi cycem, to tez sie ma ograniczac...
                                                    ja mieso jem w ograniczonych ilosciach, wiec... marmoladki mi cholerka
                                                    zostaly!! po poludniu dostal goraczki , wiec termin do lekarza na wtorek. ten
                                                    nic nie znalazl, stwierdzil ze wymyslam, ze to na pewno od zebow itp. i odeslal
                                                    do domu. a ja walczylam. zabkujace dziecko, z goraczku, nie jest ty, co mamusie
                                                    lubia najbardziej!! w srode wieczorem, po dwoch nieprzespanych nocach i
                                                    tragicznych dniach goraczka minela. ale to wcale nie oznacza, ze sie skonczylo.
                                                    w nocy budzil sie co 1,5 godz. zeby powrzeszczec przez nastepne 0,5. i tak w
                                                    kolko. zasnal o 7 rano, na spacerze smile) o 12 w poludnie matka odkryla, ze
                                                    dziecko pkrywaja plamy sad znowu termin u lekarza wink nastawilam sie bojowo, bo
                                                    juz mnie strzelalo, a lekarz z usmiechem" no i po co sie bylo denerwowac? to
                                                    tylko tzrydniowka!". mowie wam, ze prawie go zabilam. nie mogla na to wpasc
                                                    wczesniej? a co najlepsze jutro mamy przwidzinan wizyte kontrolna, ktorej
                                                    oczywiscie nie mozna bylo dzisiaj przeprowadzic, bo zabiera za duzo czasu smile))
                                                    4 razy w tygodniu u lekarza... chyby niezly wynik, co?
                                                    no troche mi ulzylo! wink)
                                                    w kazdym badz razie zazdrosze wam, ze karmicie dzieci wszystkim, bo mnie juz
                                                    nastraszyl z tym glutenem, ze sama bede chlebki gotowac, a ja nawet jajecznicy
                                                    nie potrafie zrobic smile)) no ale testy dopiero za tydzien, a do tego czasu oboje
                                                    na diecie.
                                                    pozdrawiamy goraco
                                                    ola z doprowadzajacym ja na krance wytrzymalosci paszczurkiem
                                                  • monika_lwo Do aolki 22.04.04, 21:56
                                                    Ola, niedługo będziesz mogła normalnie jeśc. Nie martw się, a paszczurkowi
                                                    przejdzie alergia.(miejmy nadzieję) Mojej siostry dzieciaki do 2 roku życia na
                                                    diecie, a teraz pięknie jedzą wszystko i ani śladu alergii.
                                                    Mam do ciebie pytanie. Zastanawiam się czy nie usunąć mojej Natalce naczyniaka
                                                    (krioterapią) w Niemczech, bo tam są lepsi specjaliści. Tylko nie bardzo wiem
                                                    jak się do tego zabrać nie znając języka i ile to może kosztować? Jak się można
                                                    tego dowiedzieć? Może Ty się orientujesz?
                                                  • aolka Re: Do aolki 23.04.04, 07:16
                                                    sie nie orientuje, ale moge sie zorientowac smile) a to u chirurga czy u
                                                    dermatologa sie usuwa? czy w ogole trzeba na jakis czas do szpitala?
                                                    pozdrawiam
                                                  • monika_lwo Re: Do aolki 23.04.04, 08:32
                                                    Cześć!
                                                    Może być u dermatologa. U nas byłam u dermatologa estetycznego i oni mają
                                                    sprzęt, ale dzieciom boją się robić. W Niemczech robią już kilkumiesięczniakom.
                                                    Nie trzeba iść do szpitala, to zabieg.(dotyka się tylko chwilkę i po wszystkim.
                                                    Tylko w przypadku mojej córeczki musiałoby to być zrobione kilka razy, bo
                                                    polscy lekarze pięknie chodują naczyniaki. Jak się urodziła to nie było go
                                                    wcale i zaczęło się od czerwonego punkcika pod dolną wargą, a teraz jest
                                                    wilkości wiśni. Krioterapia to jest wymrażanie(naczyniak się po tym złuszcza do
                                                    zdrowej tkanki). A może jakiś link do niemieckiej strony gabinetu gdzie to
                                                    można zrobić. Narazie muszę się zorientować w cenie.
                                                    W Polsce chcą go wyciąć, ale po tym ona może mieć zniekształcone usta, a tego
                                                    nie chcę. Muszę spróbować tam, gdzie się na tym znają.
                                                    Dzięki za pomoc.
                                                  • cz.wrona ;-)))) 23.04.04, 09:48
                                                    Moniczko ja również na początku sprzeciwiałam się pieczywu ale teraz doszło do
                                                    tego, że sama podaję piętki Bobasowi! Pałaszuje je strasznie!Tylko okruszki
                                                    zostają!
                                                    Sylwio szkoda, że nie masz pokarmu, ale widać , że Twoje Maleństwo wink troszkę
                                                    je! I ja zaczynam się zastanawiać czy nie wzbogacić mu diety, jemy codziennie
                                                    cyca na żądanie+ kaszka (wczoraj z jabłuszkiem startym 100ml i mało!)+ jabłko
                                                    lub banan + zupka lub ziemniaczki z mięskiem.
                                                    No i chyba zaczyna marudzić, że to za mało! Muszę się zastanowić i skorygować
                                                    tę dietę.
                                                    Aha ja też jestem za wprowadzaniem wszystkiego po troszeczku- oczywiście z
                                                    umiarem!

                                                    A co do 3dniówki to baaaaardzo współczuję- niedawno przechodziliśmy i wiem jaka
                                                    to udręka i ból dla dziecka i dla matki.

                                                    Buziaczki!!!!
                                                  • cz.wrona kremik na słoneczko 23.04.04, 14:05
                                                    Mam jeszcze takie małe pytanko odnośnie kremu ochronnego na buziaka przeciwko
                                                    promieniom słonecznym- jakiego używacie?
                                                    Kupiłam dziś w aptece polskie bambino z faktorem 6 za niecałe 5 zł i nie wiem
                                                    czy dobrze zrobiłam....
                                                  • elmira_k Re: kremik na słoneczko 23.04.04, 14:31
                                                    Wronko ja kupiłam wczoraj krem do opalania firmy Ziaja z faktorem 25. Typowo
                                                    dla dzieciaczków powyżej 6 miesiąca. Słyszałam ,że im wyższy faktor tym lepiej
                                                    dla dziecka. Firma Vichy wypuściła krem o faktorze 60 ! Moja Zuzka ma ciemną
                                                    karnację więc uznałam ,że wystarczy jej 25. A dziobek i rączki ma już takie
                                                    opalone.....to robota babci na spacerach.....
                                                    Uważam ,że faktor 6 jest za mały dla naszych bobasów.
                                                    buziaczki
                                                  • iwona-mama-majki Re: kremik na słoneczko 23.04.04, 16:14
                                                    My po nieprzyjemnej przygodzie ze słonkiem używamy mleczka dla dzieci od 7
                                                    miesiąca dr Eris (ma faktor 30) i jesteśmy bardzo zadowolone.
                                                  • monika_lwo Re: kremik na słoneczko 23.04.04, 18:10
                                                    Ja za 25 zł kupiłam Kolastyny emulsję faktor 35. Myślę, że faktor 5 to troszkę
                                                    za mało, ale nie jest jeszcze upalnie,więc może narazie może być.
                                                  • renik.w Re: a my znowu w szpitalu :(( 24.04.04, 10:33
                                                    Igorkowi znowu uwięzło jelitko już drugi raz - musieliśmy jechać do szpitala na
                                                    chirurgię. Był jakiś młody lekarz i nie mógł wsunąć jelitka na miejsce, ale sie
                                                    strachu najadłam . Podali dziubkowi leki rozluźniające i na sen - w końcu po
                                                    kilku godzinach udało się . Za tydzień mamy wyznaczony termin na operację i
                                                    myślałam że juz nic się nie wydarzy .
                                                    Najgorsze jest to że lekarze oinformowali nas że do końca maja odwołują
                                                    wszystkie zabiegi Z BRAKU FUNDUSZY !!!!!!!!!!!!! - co za koszmar i teraz nie
                                                    wiem czy operacja się wogóle odbędzie , chociaż Pani doktór powiedziała że w
                                                    tym przypadku jest już konieczna i to jak najszybciej . Mamy sie zgłosić w
                                                    terminie i może sie zlitują nad nami, a jak nie to przewrócę cały szpital do
                                                    góry nogami - operacje mojemu synkowi zrobią........w jakim my kraju żyjemy -
                                                    cała Polska .
                                                    Pozatym Igorek jest zadowolony ze swojego życia - zasuwa po podłodze za kotem ,
                                                    wstaje przy czym się da, kuca i tańczy na stojąco . Jest cały czas usmiechnięty
                                                    i ma ogromniasty apetyt - najlepiej zjada pomidorówkę na drugim miejscu jest
                                                    rosołek na dalekim końcu deserki i kaszki.
                                                    Ja zapisałam się na aerobik i chodzę kilka razy w tygodniu - kondycja coraz
                                                    lepsza ,ale sylwetka nadal ta sama smile i przeszłam na dietę smile))) ale zdrową po
                                                    prostu nie jem tłusto - narazie wytrzymuję .

                                                    pozdrowionka z zachmurzonego dziś Gdańska Renik z rodzinką
                                                  • monika_lwo Re: a my znowu w szpitalu :(( 24.04.04, 10:52
                                                    Ale Wam współczuje. Przy Waszych przeżyciach moje z naczyniakiem to pestka.
                                                    Nie martwcie się napewno wykonają tą operację. Powinni to zrobić odrazu, a nie
                                                    czekać do terminu. Niestety tacy są lekarze w Polsce. Ja też mam już ich dość.
                                                    U mnie też ciągle przeciągają. Ale napewno będzie dobrze. Trzymam za Was kciuki.
                                                  • cz.wrona Re: a my znowu w szpitalu :(( 24.04.04, 15:44
                                                    Renik- trzymamy kciuki!!! Daj znać co z tym szpitalem- inaczej zrobimy wspólny
                                                    najazd! Taka sprawa nadaje się do rozgłosnienia!!

                                                    Elmorko a ile zapłaciłaś za ten kremik Ziaji? Kupowałam kiedyś toniki do
                                                    twarzy z tej firmy i byłam zadowolona... Myślę, że te bambino będę używała
                                                    teraz a jak pokaże się prawdziwe letnie słoneczko to będę smarowała tym
                                                    lepszym , z większym faktorkiem...
                                                    A jak na razie u nas od rana w Warszawie leje... Sławuś już powyciagał co się
                                                    da zza firanek (czas się wziąść za porządki!) i śmiga raczkując po całym
                                                    pokoju. Do tego rozłączył zegar od akwarium- ale będzie jak mąż wróci z
                                                    pracy.... Na szczęście ja się do tego nie dotykałam! wink))
                                                  • aolka Re: do moniczki 24.04.04, 19:52
                                                    strony i owszem znalazalm, ale sie doczytalam, ze jesli to duze, to trzeba
                                                    powtarzac kilka razy sad cen niestety nigdzie nie podaja, ale napisalam e maila,
                                                    wiec powinni na poczatku tygodnia odpowiedziec.
                                                    ale tak sie zastanawiam, ze skoro od maja polska jest w eu, to kasa chorych
                                                    powinna chociaz w czesci ci to zrefundowa. dowiedz sie! bo skoro w polsce tego
                                                    nie potrafia, to. no ale nie wiem... dowiedziec sie w kazdym badz razie warto.

                                                    pozdrawiam ola
                                                  • aolka Re: sloneczko :) 24.04.04, 19:56
                                                    my mamy kremik z faktorem 32, ale pascal ma ciemna karnacje, a dla dzieci sa
                                                    nawet 60!

                                                    a po wizycie u lakarza dowiedzielismy sie, ze wazy 8300, mierzy 72 a lepek ma
                                                    47. taki wychudzony ten moj syneczek wink
                                                  • monika_lwo Do Oli 24.04.04, 20:14
                                                    Jejku Ola! Jesteś niezastąpiona. Dowiem się czy zrefundują ale obawiam się że
                                                    niestety nie. Chociaż jest to zaliczane do "wad wrodzonych" i usunięcie w
                                                    zasadzie jest refundowane. No nic, dowiem się. Serdeczne dzięki. Czekam na
                                                    dalszy ciąg informacji. Jeszcze raz dziękuję.
                                                  • elmira_k Re: do Sławusiowej Kasicy :) 24.04.04, 20:50
                                                    Za kremik dałam tylko 16 zł. Jest go dużo bo do całego ciałka się nadaje i do
                                                    buźki też.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • cz.wrona od Sławusiowej Kasicy :) 25.04.04, 09:37
                                                    Dzięki Elmirko wink Wkrótcę zaopatrzę się w takim razie w to cudeńko wink
                                                    Ostatnio ulubionym zajęciem mojego Kaczorka jedt raczkowanie do drzwi
                                                    balkonowych i uderzanie w szybę;-D Pewnie w ten sposóbmacha do psa, który ma
                                                    legowisko właśnie na tym balkonie. Diana jednak niespecjalnie jest zachwycona
                                                    tymi zaczepkami, nieraz tylko uniesie powiekę do góry hihihi

                                                    Wiecie co zastanawiam się czy w środę jechać do kina... Jest super fajny film
                                                    komedia w tym kinie dla matek z dziećmi ale niby zaczyna się ten przeklęty
                                                    szczyt i nie wiem czy podróż metrem z dzieckiem będzie bezpieczna... Jak
                                                    myślicie?
                                                  • monika_lwo Re: od Sławusiowej Kasicy :) 25.04.04, 10:32
                                                    Szczerze mówiąc, to niewiem co z tą środą. Faktycznie może lepiej wybrać inny
                                                    termin.
                                                    A moja paskudka teraz ząbkuje. Ma 3 ząbki , 4,5,6 się wyrzynają. Strasznie jest
                                                    marudna. Nawet APAP nie pomaga. Szkoda mi jej trochę.
                                                    Ale mam nadzieję, że potem to już nic jej nie ruszy.
                                                    Uwielbia raczkować za samochodami Kamilka-ulubione zabawki.
                                                    Muszę za nią ciągle ganiać. Wydawałoby się że powinnam schudnąć a tu nic.
                                                    Buuu-już chyba nigdy nie wrócę do dawnej mnie. Koniec marudzenia.
                                                    Muszę ruszyć tyłeczek na spacer, bo przestało padać.
                                                  • cz.wrona Re: od Sławusiowej Kasicy :) 25.04.04, 10:39
                                                    Buuuuu Moniczko nic nie mów lepiej o powrocie do dawnej figury- buuuuuuuuuuuuuuu

                                                    Na pocieszenie kupiłam gwiazdeczki dla mojej Gwiazdki z nieba wink Zobaczcie
                                                    jakie cudo! Zachęcam i Was! Jeśli byście chciały zaoszczędzić na przesyłce to
                                                    mogę ją wziąść na siebie bo i tak zamówiłam 2 komplety wink
                                                    www.allegro.pl/show_item.php?item=24448430
                                                  • monika_lwo Re: od Sławusiowej Kasicy :) 25.04.04, 11:03
                                                    Ja też takie mam. Tylko że w Legionowie są w każdym sklepie z zabawkami. Nie
                                                    muszę kupować na allegro. Są fajne. A zobaczysz że 2 komplety i tak znikną na
                                                    suficie lub ścianie. Nie sprzedawaj. No widzisz czego te mamy dla swoich
                                                    pociech nie zrobią. Nawet gwiazdki z nieba im dajemy...
                                                  • renik.w Re: a my znowu w szpitalu :(( 26.04.04, 07:55
                                                    Moniczko, myślę że dla każdej mamy choroba jego dziecka jest najgorszą rzeczą
                                                    na świecie dlatego wiem jak i Ty sie martwisz o swoją córunię .
                                                    Kasiu w razie czego zwrócę sie do Ciebie o pomoc ;O) we dwójkę lepiej robic
                                                    najazd smile)

                                                    We środę napewno dam znać co i jak z operacją - mam nadzieję że nie będzie
                                                    problemów .

                                                  • monika_lwo Re: a my znowu w szpitalu :(( 26.04.04, 08:24
                                                    Trzymamy kciuki za Was. Trzymajcie się mocno. W razie czego my też jesteśmy
                                                    gotowi do najazdu na szpital! W kupie siła!
                                                  • stanma Re: kremik na słoneczko 28.04.04, 19:32
                                                    Mój maluszek skończył 8 miesięcy 14 kwietnia.Mierzy 74cm i waży 8600 a główka
                                                    45cm.Kremik kupiłam Nivea na każdą pogodę,ale myślę że na lato kupię inny z
                                                    dużym faktorem.Tylko nie wiem jaki tyle jest ich na rynku?
                                                    Mój mały pięknie raczkuje i wstaje sam w łóżeczku i gdzie tylko popadnie ale
                                                    siedzieć sam nie umie,nie chce,nie lubi i co z nim robić?Czy to normalne?Czy
                                                    któraś z was miała taki problem?
                                                  • lch74 Re: kremik na słoneczko 28.04.04, 21:56
                                                    Witamsmile
                                                    Rysiu skończył 8 miesięcy 26 kwietnia, ciuszki nosi na 80cm i waży prawie 11kg smile Bąbelek raczkuje i wszędzie go pełno, wstaje sam gdzie się da i ma już teraz mniej wypadków, wie że trzeba się trzymać za wszelką cenęwink Siedzi pewnie ale... jak go posadzę, zresztą i tak za chwilę przechodzi do raczkowania i zabawy. Wydaje mi się, że ma zbyt dużą potrzebę poruszania się żeby siedzieć w jednym miejscu, a teraz jak odkrył samodzielne stanie w ogóle nie ma mowy o zabawie na siedzącowink
                                                    Pozdrówkismile
                                                  • stanma Re: kremik na słoneczko 30.04.04, 12:42
                                                    Moja pociecha jednak ładnie siedzi nie doceniałam jej.Tyle że za długo nie
                                                    posiedzi bo zaraz myk i juz raczkuje poznając każdy kąt.
    • jade0 Lepsze zupki mamy:))) 25.04.04, 22:15
      Muszę się pochwalic, że wczoraj ugotowałam pierwszy raz sama zupke jarzynową
      dla Marcelka i pierwszy raz nie miałam kłopotu z nakarmieniem synkasmile))
      Do tej pory jadł gerberowe i ledwo co wciskałam przez zęby mu 65 gr, a tu
      wciąga całą miseczkę i co najważniejsze nie ma problemu z zatwardzeniem co
      dokuczło Misiowi przy zupkach gerberowych. Może któraś z Was ma większe
      doświadczenie w gotowaniu zupek dla swojego maluszka i podpowie mi co można już
      dodawać do zupki, oprócz tradycyjnych warzywek typu marchewka, ziemniaczek, tak
      aby były urozmaicone, a i dostosowane dla potrzeb ośmiomiesięczniaka.
      Poza tym Misio nauczył się pić z kubeczka niekapka, co do tej pory było
      problemem, bo w ogóle nie lubił pić ani soczków ani herbatek, więc i nie było
      nauki - tylko pierś...
      A dziś nauczył się od mamy kiwać główką na znak nie nie nie, i przy byle okazji
      kiwa główką nie nie nie - hihi jak to śmiesznie wygląda...
      Poza tym staje juz przy czym tylko się da, najgorsze jest to że nie opanował
      jeszcze metody na powrót na ziemie i niejednokrotnie już upadł, jak straciłam
      go z oka, nic mu się nie dzieje chwilke zapłacze i próbuje dalej - rozkładam
      wszędzie gdzie się da miękkie poduchy i koce... A jak wy sobie z tym radzicie???
      Pozdrawiamy
      • monika_lwo Re: Lepsze zupki mamy:))) 26.04.04, 08:22
        Ja mojej dodaję do zupek oprócz podstawowych jarzyn buraczka,kalafiorka,brokuły.
        Najmniej smakował kalafior, a najbardziej buraczki. Ale każde dziecko lubi co
        innego.(jeszcze lubi dynie zmiksowaną)
        Moja też robi "nie nie nie"-podoba jej się chyba jak lata obraz. Mało jej łepek
        nie odpadnie. Śmiesznie to wygląda.
        Ale picia nie tyka, chyba cycuś wystarcza. Niestety coraz częściej ma kłopoty z
        zatwardzeniem, więc muszę jakoś nauczyć ją pić.To powinno pomóc.
        A na głowę to powinnam chyba kupić jej kask, bo niedługo będzie miała same guzy.
        Gdzie by nie poszła, tam znajdzie coś, o co można nabić guza. Kaskaderka!
        • zyna Re: Lepsze zupki mamy:))) 26.04.04, 08:32
          Oj, skąd ja to znam smile)
          Wojtuś też nauczył się wstawać i wspina się gdzie tylko się da. Oczywiście nie
          zawsze udaje mi się go upilnować i "wypadki" z guzami też się zdarzają smile
          Poza tym zasuwa na czworakach jak mały samochodzik, a szczególnie za Michałkiem
          którego wprost uwielbia.
          Co do zupek, to Wojtuś je gotowe Gerbera, bo ja mam dwie lewe ręce do gotowania
          i nie mam pojęcia jak się za to zabrać. Ale faktycznie zdarzają się
          zatwardzenia. Na szczęście od kiedy zaskoczył na kubeczku niekapku, dopajam ile
          moge i jakoś idzie...
          Idziemy dzisiaj na zaległe szczepienie i pewno będzie ważonko i mierzonko, zdam
          relacje jak to u nas wygląda.
          Życzę zdrówka wszystkim sierpniaczkom, a szczególnie Igorkowi (całuski) i
          Natalce.
          p.s. Dziewczynki basenowe (dz_joanna, cz.wrona, jade0) czy są jutro zajęcia na
          basenie? Chciałabym się w końcu wybrać, ale nie wiem czy uda mi się dojechać.
          • jade0 Do zyny 26.04.04, 16:45
            Jutro basen jest bez zmian. W weekend nie ma bo majówka, jakby chciał ktoś
            odrabiać. Uwaga na korki i utrudnienia w dojeździe. Sama zastanawiam się jak
            dojechać z Otwocka??
            Póki co do zobaczenia
          • zyna Bilansik 26.04.04, 21:34
            No to zaszczepilismy się w końcu smile
            Wojtuś waży 8400 i mierzy 72cm. Ma dwie jedynki na dole, dwie na górze i idą
            dwójeczki na górze.
            Muszę się Wam pochwalić, że Wojtuś dziś pierwszy raz sam stanął przy łóżku smile
            Wcześniej już się podciągał, ale był taki na wpół zgięty, a dziś weszłam do
            pokoju i szok! - Wojtuś sam, prosto stoi. Zresztą wszystko uwieczniłam na
            zdjeciach, bo od razu poleciałam po aparat i zdążyłam dosłownie w ostatniej
            chwili, bo zaraz fiknął i płaczu było co niemiara.
            Zdjęcia umieściłam na "Zobaczcie", zapraszam do oglądania, wkrótce sie ukażą.
            Buziaczki dla wszystkich dzieciaczków.
      • stanma Re: Lepsze zupki mamy:))) 28.04.04, 19:45

        Ja na początku przez 2 tygodnie dawałam tez ze słoiczka zupki i nie bardzo
        chciał jeść.Po tym czasie moi teściowie przywozili mi warzywa z własnej uprawy
        i sama zaczęłam gotować i wsuwał że hej i do tej pory tak jest.Apetyt ma
        wielki.Zupki ze słoiczka są takie mdłe i bez smaku sama próbowałam bleee i nie
        dziwie się że nie chciał jeść.Je około 200ml.Oprócz zwykłych warzywek dodaje mu
        na zmianę buraczki,kalafior,groszek zielony.
        Jade napisałaś ze Twój maluszek kiwa główką znak nie a mój znowu kiwa na
        tak,rzeczywiście śmiesznie to wygląda.
        Mój synek też nie ma opanowanego powrotu ze stania do parteru.Przewraca się i
        tylko płacz.Ale bądźmy cierpliwe już niedługo to się zmieni.
        Pozdrawiam wszystkie mamy.Marzena z Fabiankiem.
    • lch74 Wstawanie i spanie 26.04.04, 11:10
      Buuuuu, czy wy dziewczyny też tak macie? Odkąd Rysiu posiadł sztukę wstawania mam problem z położeniem go spać. Zasypiał sam w łóżeczku i teraz też zasypia, tylko, że muszę co chwilę wchodzić do pokoju żeby go położyć spowrotem. Ledwo go położę i wyjdę z pokoju on już stoisad Dopiero po 15-20 minutach chodzenia w tą i z powrotem Rysiu zasypia. Wszędzie go teraz pełno... nazywam go Bumerangwink Wynoszę Rysia z kuchni a on za 15 sekund jest tam spowrotemwink Czy wasze dzieciaczki też mają chętkę poprzegryzać wszystkie kable, rozbijają sobie głowę o co popadnie i stały się bardziej marudne? Od tego marudzenia mam głowę jak balon... nie udało się wstać - jęczy, udało się wstać - jęczy, gwałtowny powrót do pozycji horyzontalnej - płacz itd. Nie nadążam za nim, chyba jestem za starawink
      Pozdrówkismile
      • jade0 Re: Wstawanie i spanie 26.04.04, 15:41
        Jejku, my też to samo przerabiamy tzn. Marceli nawet już będąc na czworaczkach
        to podnosi kuperek jak do stawania, i gdzie tylko może to też staje a najgorszy
        jest powrót na ziemię - sygnalizuje to płaczemsad(( lub poprostu marudzi.. A
        najbardziej podoba mu się wchodzenie pod ławę i stawanie na nóżkach i co z tego
        że główka i plecki muszą być schylone - ale ja stoję i oczywiście jęczę bo jak
        wrócić na ziemię???
        A dziś opanował nawet wchodzenie na większe przedmiotysmile)) Mąż przywiózł do
        domu nowy fax i został od niego karton to i nasz kochany synuś nie omieszkał
        nie skorzystać z sytuacji i wdrapał się na ów karton i patrzył na nas tylko
        pt. - jak ja mam teraz z niego zejść???
        Śmiechu co niemiara, ale i padam ze zmęczeniasad(( Biegania mam przy nim co
        niemiara a do tego budzi mi się dość wcześnie bo ok 6 lub po 6sad(( A ja śpioch
        jestem i do tego niewyspany od 8 mcysad(( Ratujcie!!!
        Co do spania to Marceli ma też taki odruch że potrafi przez sen stanąć na
        czworaka i kiwać się do przodu i do tyłu lub na boki ( tak się bawi w ciągu
        dnia) - i ja muszę go układać spowrotem do snu, ale często się przy tym wybudza
        i na nowo usypianie...
        Jak to będzie dalej nie wiem - ale trzymam kciuki za wszystkie mamy
        sierpniaczków i za same nasze pociechy niech rosną zdrowo i ładnie się rozwijają
        Pozdrawiamy
    • lch74 Zabawy:-) 26.04.04, 11:16
      Hej dziewczynysmile
      Jak i w co bawicie sie ze swoimi brzdącami? Rysiu bawi się w "baran baran buc", "kosi kosi łapci", "samolocik", oczywiście uwielbia podskakiwać na moich nogach, ale szybko się nudzi a ja nie mam zbyt dużego zapasu pomysłów. Może podpowiecie mi co jeszcze rozbawi mojego łobuza?
      Pozdrówkismile
      • aolka Re: Zabawy:-) 26.04.04, 19:18
        my sie bawimy w chowanego (np. mama chowa sie w kuchni i zmywa naczynia a synek
        musi ja odnalezc, jak znajdzie, to przemieszczam sie do innego pokoju, zeby np.
        poscielic lozka, nawet jesli naczynia nie sa do konca zmyte smile)), albo narzucam
        na niego kocyk i on sie musi spod niego wyczolgac, w podrzucanie do gory (to
        jego ulubiona)albo gramy w pilke (tzn. gonimy ja po pokoju, oboje na czworaka
        oczywiscie). teraz mam troche spokojniej, bo moze sobie siedziec w ogrodku na
        trawie i to jest wystarczajaco fascynujace.
        aaaaa... bardzo tez lubi sciagac mi spodnie smile po domu chodze w dresach i jak
        mu jest za nudno, a ja stoje i cos tam robie, to podchodzi z szelmowska mina,
        ciagnie za spodnie, ktore zjezdzaja na dol, a ten szybko zwiewa i tylko odwraca
        sie, jak ja zareaguje. ma przy tym tyle ubawu! nie ma co.. prawdziwy mezczyzna!!

        a co do guzow, to nauczyl sie asekurowac glowe przy upadkach. no ale juz kilka
        prawdziwych, fioletowych guziakow mielismy. wasze dzieciaczki pewnie tez
        niedlugo zalapia o co chodzi.

        pozdrawiamy
        ola i pascalek
        • cz.wrona Re: Zabawy:-) 27.04.04, 15:53
          Hej!

          Miałam troszeczkę kłopotów ale już jestem. U nas też trochę siniaków-
          przeważnie na nogach...Sławcio od 2 tygodni stoi w łóżeczku a od tygodnia przy
          pianinku FP, krześle lub regale. Dziś pięknie sam stał przy łóżku naszym.
          Bawimy się w "a kuku!", narzucanie pieluszki, podrzucanie do góry, odbijanie
          piłki.
          A dziś, a propos kremików na słoneczko, kupiłam Johnsona z filtrem mineralnym
          (dzięki Zyno za poradę!) i faktorem 30 a raczej chyba 40.

          Oprócz kaszki z jabłuszkiem robię od wczoraj kleik a do tego mięsko (dziś z
          indyka od babci) i zupki- prawie codziennie jarzynowe. Albo kupuję sama
          włoszczyznę i daje wszystkiego po troszeczku albo biorę mieszankę warzywną -
          mrożonkę. Dodaję: seler, pietruszkę, marchew (tylko w tej postaci może
          przemieścić się do brzuszka Kaczorka), ziemniaczki... Aha i daję też żółtko wink
          Do tego degustuje co nieco z talerza rodziców, kiełbaskę ku przerażeniu mamy
          też już zaliczył ;-D
          • renik.w Re: operację mamy wyznaczoną na piątek !!!!!!!! 28.04.04, 09:46
            Byliśmy dziosiaj w szpitalu na badaniach . Wszystkie operacje przesuwali na
            czerwiec - nam sie udało smile - na szczęście był ten sam zestaw lekarzy co
            tydzień temu dlatego bez żadnych problemów ustawili termin operacji na
            najbliższy piątek .

            Jeszcze o tym staram sie nie mysleć, ale w piątek rano będę potwornie
            zdenerwowana - moją małą kruszynkę będą usypiać i ciąć sad((( .

            Muszę się wziąść w garść !!!! Igorek nie może widzieć zapłakanej mamusi wink

            • monika_lwo Re: operację mamy wyznaczoną na piątek !!!!!!!! 28.04.04, 09:58
              Trzymajcie się dzielnie. Wszystko będzie dobrze. Najgorzej zawsze to przeżywają
              mamusie. Igorek nawet się nie zorientuje. Nie martw się.
              • cz.wrona Re: operację mamy wyznaczoną na piątek !!!!!!!! 28.04.04, 10:29
                Reniu jesteśmy z Wami!!!!!!!!! Podaj jeszcze godzinę- na pewno myślami będziemy
                razem. Pomodlimy się też.
                Igorek wszystko wyczuje więc bądź spokojna!! Polecam Ci tabletki uspokajające
                homeopatyczne- są b. dobre.Igorek dzięki operacji będzie miał lepiej, wkrótce
                to się zakończy i będzie fajnie! Zobaczysz!!!!!!!
            • elmira_k Re: operację mamy wyznaczoną na piątek !!!!!!!! 28.04.04, 13:52
              Reniu my także trzymamy za Was kciuki.
              Soczyste buziaczki od Zuzi dla Igorka smile
              • sylwia_alek Re: operację mamy wyznaczoną na piątek !!!!!!!! 28.04.04, 15:04
                Renik my również trzymamy kciuki za Igorka. Napewno wszystko będzie dobrze.
                Spróbuj się nie denerwować,
                Powodzenia.
                • zyna Re: operację mamy wyznaczoną na piątek !!!!!!!! 28.04.04, 17:33
                  My też w piątek będziemy z Wami. Całujemy Was mocno i bądzcie dobrej myśli.
                  Wszystko napewno będzie w jak najlepszym porządku.
                  Michałek przesyła buziaczki dla Igorka, a Wojtuś dołącza się do buziaczków ode
                  mnie i Pawła.
                  • jade0 Re: operację mamy wyznaczoną na piątek !!!!!!!! 28.04.04, 21:05
                    I my się do Was dołączamysmile)) Trzymamy już mocno kciuki i jesteśmy z Wami
                    myślami!! Chwila moment i będzie po operacji. Nie denerwujcie się żeby Igorek
                    was nie wyczuł... Będzie dobrze, głowa do górysmile)))
                    Całusy od Marcelka i jego rodziców
            • kasia_mm do Renik!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.04.04, 21:46
              Renik ja cię rozumiem i znam to o ile pamiętasz z autopsji... Marek miał
              operację dokładnie w dniu skończenia 1 miesiąca życia... 8 września ubiegłego
              roku - co ci powiedzieć dziewczyno - STRES STRES STRES; jakbyś się nie starała
              przeżyjesz to okropnie bo jesteś Matką i kropka. Będziesz ryczeć martwić się i
              znowu ryczeć. Ale wierz w to - bo tak jest- jak już dostaniesz małego
              spowrotem ba jak już go odłączą i odwiozą na pooperacyjny już go nie opuścisz i
              już będziesz wiedziała że jest OK!!!!!!!!!!! najgorsze są godziny operacji nie
              da się ukryć.. setki myśli ehhh - ale to MIJA czas leci rozmawiasz z pigułami,
              lekarzami mówią ci co i jak widzisz maluszka (muszą ci dać go zobaczyć nawet
              naintensywnej terapii po operacji jeszcze nie wybudzonego - widok okropny ale
              trzeba żeby zobaczyć pulsujące ekrany i człowiek wie wtedy że naprawdę już po i
              już bliżej niż dalej!!!!!! a potem z minuty na minutę jest coraz lepiej i w
              końcu znowu będziesz siedziała przed kompem i opowiadała nam jak to było!!!

              głowa do góry przetrwasz, mały też!!! pewnie on lepiej niż mama - taki los
              matek.....
              trzymaj się słońce!!!!!!!!!!!

              Kasia mama Marka i Marty

              PS a my po operacji mamy tylko cienką kreseczkę na brzuszku i naprawdę wcale o
              tym nie pamiętamy już!!!!!!!
              • renik.w Re: do Renik!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 08:18
                Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy - jakoś się trzymam w dalszym ciągu staram
                sie odsuwać na dalszy plan operację - w koncu to dopiero jutro , a dzisiaj
                jeszcze cały dzień przed nami !!!!!!!!!smile . Kasiu oczywiście , że pamiętam
                Twoją operację - Mareczek był wtedy taki maciupki . Ja cieszę sie chociaż z
                tego , że Igor ma skończone 8 miesięcy - szkoda tylko że nie mogę mu jeszcze
                wytłumaczyć dlaczego go zabiorą ode mnie. Mają mu podac jakieś leki
                uspakajające może nie będzie płakać . Dowiedziałam sie też że na oddziale
                panuje świnka i tu ratuje nas karmienie piersią - Igorek ma antyciała ode mnie -
                uffff .

                Aha Igor wazy 10 kilo - wazyli go na badanich smile

                pozdrawiamy wszystkich - jutro cały dzien mnie nie będzie , ale w sobote w
                miare możliwości zdam relacje .

                Renik
                • cz.wrona Re: do Renik!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 10:28
                  Kochana Reniu trzymajcie się!!!
                  Wszystkie Sierpniaki i Ich Rodzice są z Wami!!!

                  PS. Wysłałam Ci troszkę meili aby Cię odstresować.
                  • ewamyk Re: do Renik!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 17:21
                    Reniu! Jesteśmy z Wami! Będzie dobrze! Dużo zdrówka dla Twojego Maluszka!
                    Ewa i Maciuś
                    • aolka Re: do Renik!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 20:58
                      my tez jestesmy myslami z wami. trzymaj sie mocno, bo to ty musisz byc silna!
                      podziwiam cie, ze starasz sie na spokojnie, bo ja dzisiaj patrzylam jak mu krew
                      pobierali to mi sie slabo robilo, a co dopiero.....
                      jutro trzymamy kciuki w kazdym badz razie!
                      ola i pascal
                      • aolka do moniki 29.04.04, 20:59
                        moniko ja nie zapomnialm, tylko, ze jakos na razie zadnej odpowiedzi niestety.
                        ola
                        • monika_lwo Re: do Oli 29.04.04, 21:20
                          Właśnie miałam do Ciebie pisać. Bardzo dziekuję za pomoc w mojej sprawie.
                          Jak będziesz czegoś potrzebować to "wal jak w dym" do mnie.(przepraszam za
                          wyrażenie)
                          Na forum świat dziewczyna znalazła mi profesora, który usuwa naczyniaki
                          laserem. Chyba się na to zdecyduję. Tylko teraz niewiem jak tam dotrę i jak się
                          porozymiem, bo nie znam języka. A chyba będę sama z małą. Muszę to wszystko
                          jakoś dograć.
                          Jeszcze raz serdecznie Ci dziękuję.
                          Gdyby odpisali to napisz, bo dobrze jest mieć jakiś wybór. Ale jak nie odpiszą
                          to trudno.
                          Trzymaj się ciepło.
                          • aolka do moniki 30.04.04, 20:07
                            a no wlasnie jeden odpisal smile) i napisal, ze takie naczyniaki usuwa sie
                            laserem, sa 3 metody, w zaleznosci, jak duze i od tego tez jest uzalezniona
                            cena, no i od tego czy trzeba przeprowadzac pod narkoza. najwidoczniej jak za
                            duze to trzeba. i... poczekaj spojrze, co tam jeszcze, no to w sumie tyle....po
                            prostu musi to obejrzec.
                            co do jezyka, to robia to kolo nas, wiec moglabys do nas przyjechac, tylko od
                            razu ostrzegam, ze musialabys spac na lozku turystycznym, dla malej mamy
                            lozeczko, no i przejechac przez cale niemcy (munster).
                            jak chcesz to przesle ci tego maila od profesorka, tylko podaj na jaki adres
                            pozdrawiam ola

                            • monika_lwo Re: do Oli 30.04.04, 21:09
                              Jesteś po prostu super! Żadko spotyka się tak bezinteresowne osoby.
                              Serdecznie Ci dziękuję. To jest adres pod który można do mnie pisać.
                              pk@naszefirmy.pl
                              Może zamiast na forum, będzeimy do siebie pisać na priva.
                              Co o tym sądzisz?
                              • cz.wrona Re: do Oli 01.05.04, 10:02
                                Renik i co?
                                Jak się czujecie?
                                Daj znać wink))
                                • renik.w Re: :) i po wszystkim :) 01.05.04, 11:02
                                  Wczoraj nic nie pisałam bo nie miałam siły po całym dniu w szpitalu wszyscy
                                  byliśmy padnięci - Igorek najbardziej .

                                  Dzisiaj zachowuje się bardzo dobrze wstaje, kica i uśmiecha się jak zawsze.

                                  Krótka relacja z pobytu :
                                  Zgłosiliśmy się na 7.30 na czczo (no nie wszyscy) . Dostaliśmy przydział
                                  łóżeczkowy i kazali nam czekać . Zabieg odbył się dopiero po 12 na szczęście
                                  Igorek był spokojny i ładnie się bawił - ja trochę martwiłam się jak on
                                  wytrzyma tyle bez jedzenia.
                                  Zabrali go uśmiechniętego przynieśli chlipiącego - biedny - musiał sie
                                  strasznie przestraszyć obcy ludzie wkładają mu jakąś rurę do gardła i kazą
                                  leżeć . Potem spał do 17. Jak przestały działać leki przeciwbólowe zaczęło go
                                  strasznie boleć - okropnie płakał prawie 40 minut ,w zasadzie to krzyczał.
                                  Podali mu leki - czopki - które wogóle nie zadziałały i dostał silny lek
                                  podskórny . Igorek odrazu po nim usnął . Do domku poszlismy o 20 - noc była
                                  spokojna , Dziubek jest na lekach cały czas, ale teraz już z górki .......

                                  Renata

                                  • cz.wrona Re: :) i po wszystkim :) 01.05.04, 14:39
                                    Jejku Reniu ale jesteście dzielni!!!
                                    CZytałam Twoj post z dłonią na oczach przez palce ;-D
                                    Biedny Igorek- czemu tak długo nie jadł? Czy w ogóle mogłaś Go karmić? Aż
                                    szok , że dziś tak szybko doszedł do siebie...Silny i dzielny z Niego mężczyzna
                                    musi być!!!
                                    Wracajcie szybciutko do zdrowia!
                                    • renik.w Re: :) i po wszystkim :) 01.05.04, 20:21
                                      Nie mógł jeść - nie pozwalali sad - cyca dostał dopiero około 19 a w domku pół
                                      porcji kaszki - rzucił się na nią jak wilk taki był głodny . Dzisiaj już je
                                      normalnie .
                                      Ma stan podgorączkowy cały dzień i nie mozna go normalnie umyć - myjemy go "
                                      na sucho" żeby nie zamoczyć szwów . Cały dzionek dostaje też lekarstwa
                                      przeciwbólowe i jest dość senny . Ciężko jest też go przewinąć bo przy każdym
                                      podnoszeniu pupy szwy ciągną i go boli sad .

                                      Faktycznie siły ma dużo - cały czas kombinuje jakby tu połazić no i udje mu
                                      się !!!

                                      jeszcze kilka dni i ból się skończy - wrócimy do dawnego życia smile)

                                      pozdrawiamy Renik i rodzinka
                                      • elmira_k Re: :) i po wszystkim :) 01.05.04, 22:04
                                        Strasznie się cieszymy ,że już po wszystkim
                                        Duża buźka dla dzielnego mężczyzny i jego mamy smile
                                        • monika_lwo Re: :) i po wszystkim :) 02.05.04, 08:41
                                          Reniu, cały czas trzymaliśmy za Was kciuki! Jesteście bardzo dzielni!
                                          Mocno Was ściskamy!
                                      • majaimama Re: :) i po wszystkim :) 02.05.04, 12:02
                                        Igorku - jesteśmy myślami z Tobą i Twoją mamą. Trzymaj się zdrowo nasz dzielny
                                        smyku!!! To cudownie,że macie to już za sobą. Pozdrawiamy i życzymy duuuużo
                                        zdrowia, Kasia z Majulą
                                        • cz.wrona nio, nio, nio- zostaw! 03.05.04, 07:36
                                          Dziewczyny a jak tam u Was z zakazywaniem? Dotąd mój Szkrab raczkował sobie po
                                          całym domu i zapoznawał się z nowościami w granicach rozsądku wink Mama zwróciła
                                          mi uwagę, że powinnam już zwracać Kaczorkowi uwagę jak weźmie do rączki/ buzi
                                          to co nie potrzeba... I tak np. jak chce wyciągnąć kamerę z torby to mówię
                                          głośno"nie, nie, nie- zostaw!" i o dziwo! Skutkuje! Dzidek odwraca się do mnie,
                                          robie duuże oczy i puszcza wink Czyżby 1 sukces? Czy jak? hihihi
                                          A jak to jest u Was?
                                          • monika_lwo Re: nio, nio, nio- zostaw! 03.05.04, 07:48
                                            Moja Natalka się obraża na mnie jak jej czegoś zabraniam. Denerwuje się i
                                            czasem nawet płacze. Ale rozumie napewno, że coś jest "be", albo "nie".
                                            To jest mała złośnica. Ale i tak ją kocham.
                                          • lch74 Re: nio, nio, nio- zostaw! 03.05.04, 11:16
                                            Hej!
                                            Gdy Rysiu zaczął raczkować byłam zmuszona zacząć zakazywać mu pewnych rzeczy np. wyciągania kabli spod dywanu i prób przegryzienia ich. Dobrze wie co znaczy "nie", "nie wolno" patrzy się na mnie i przestaje psocić ale za chwilę zerka czy patrzę i jak tylko wydaje mu się, że nie widzę to dalej robi swoje mały łobuziakwink Staram mu się jak najmniej zakazywać i być konsekwentną w zakazywaniu pewnych rzeczy żeby nie był zdezorientowany, że raz można a raz nie.
                                            Pozdrówkismile
                                            • aolka Re: nio, nio, nio- zostaw! 03.05.04, 22:34
                                              to tak, jak moj maly skubaniec smile) rozumie, przestaje, patrzy na mnie tymi
                                              wielkimi oczkami, odczekuje, az sie odwroce i zaczyna od nowa. a jak jest w
                                              dobrym humorze, to tylko odwraca ten maly lepek, smieje sie glosno i daöej robi
                                              swoje.
                                              a ja nie wytrzumuje i tez sie smieje. pewnie to niedobrze, ale jak widze taki
                                              rozesmiany ryjek, to az w sercu sie cieplo robi....dookola palca mnie sobie
                                              okrecil
                                              a zebyscie sie posmialy, to powiem, ze oboje z paszczurkiem mamy guzy na
                                              czolach, bo przylozyl mi niespodzianie podczas snu(mojego). huk byl taki, ze
                                              moj maz sie obudzil, ja zaobaczylam gwiazdki, a potwor sie smial.....a wszystko
                                              dlatego, ze nie chcialam wstac o 5:30 i probowalam mu dac cyca. to sie nazywa
                                              charakterek

                                              pozdrawiam ola
                                              • monika_lwo Re: nio, nio, nio- zostaw! 04.05.04, 08:29
                                                Natalka też budzi się o 5 i nie ma możliwości, żeby ktoś inny pospał.
                                                Ciągnie za włosy, gryzie, tłucze łapkami aż w końcu wszyscy wstaną. I jeszcze
                                                wrzeszczy na cały regulator tata tata tata tata. Aż mi huczy w głowie.
                                                Guza na szczęście się jeszcze nie dorobiłam, ale mój mąż jest ciągle podrapany
                                                na twarzy. Dobrze, że wiem kto to robi bo można sobie pomyśleć o nim różne
                                                rzeczy...
                                                • cz.wrona Re: nio, nio, nio- zostaw! 04.05.04, 18:11
                                                  Hihi a więc dobrze że mówię nie nie nie winkU nas też Kaczorek czeka jak odwrócę
                                                  głowę i dalej swoje....Hehehe
                                                  Sławcio wstaje razem z Tatą czyli koło 6stej, czasami łaskawie o 7mej....Ech,
                                                  gdzie te dni gdy wysypiałam się do 10tej?????????
                                                  • cz.wrona Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 04.05.04, 18:14
                                                    A tak z innej beczki: wpadłyśmy na pomysł z Moniką_Iwo- może tak spotkanko w
                                                    Warszawie ??? Jest coraz cieplej...może jakiś park_Łazienki, Pole Mokotowskie??
                                                    Jakieś propozycje? W jakie dni Wam pasuje?
                                                    Tylko proszę nie 8,9 i 14 maj !Mam wtedy szkołę (;-() i durne egzaminy (;-(((()
                                                    Z resztą chyba lepiej będzie w dzień powszedni, czy nie? Wolicie w weekend?
                                                  • monika_lwo Re: Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 04.05.04, 21:01
                                                    Pewnie dziewczyny, które nie pracują wolałyby w dzień powszedni, ale te
                                                    pracujące mogą mieć z tym kłopot. W jaki dzień by to nie było, napewno będzie
                                                    fajnie! Co Wy na
                                                    to?

                                                  • jade0 Pierwsze kroczki 04.05.04, 23:33
                                                    Ja się na to pisze niezależnie od dnia, ale po 9 maja bo dopiero wrócę z
                                                    Olsztyna od rodziców. Odpada jednak 13-ty bo wtedy przypada nam szczepienie.


                                                    Chciałabym się też pochwalić, że mój Misio maszeruje przy łózkach w tą i
                                                    spowrotem trzymając się rączkami lub tylko jednąsmile)) Na końcu np. wersalki
                                                    czasami zaczyna płakać bo chce iść dalej a nie ma się czego złapać, ale wpada
                                                    na pomysł, że moze iść w drugą stronę i jest ok.
                                                    Poza tym na majówkę bylismy nad morzem i Marceli poraz pierwszy miał styczność
                                                    z piaskiemsmile)) Mieliśmy niezły ubaw - Marceli raczkował po całej plaży, bawił
                                                    sie łopatką i tylko patrzyłam jak czasami zdarza sie, że owa łopatka miała
                                                    trochę piasku na końcówce obślinionej przez Miśka a on ją wpychał do dzioba.
                                                    Pewnie trochę się najadł, ale nie panikowałam i nic mu po tym nie było.
                                                    Powietrze i szum fal dobrze mu też robiły na sen, spał jak mały niedźwiadek,
                                                    który przesypia zimę w swoim barłogu. Było świetnie!!!
                                                  • zyna Re: Spotkanko sierpniaczków 05.05.04, 07:58
                                                    My też spędzliśmy długi weekend głównie na powietrzu. Wojtuś ma już za sobą
                                                    pierwszą wycieczkę rowerową po lasach. Bardzo mu się podobało smile) Przespał
                                                    potem ciurkiem 4 i pół godziny.
                                                    Z nowych osiągnieć: Wojtuś nauczył się sam siadać, a poza tym bez przerwy
                                                    ćwiczy wstawanie i pewno niedługo ruszy na podbój świata.
                                                    Co do spotkanka sierpniaczków i jestem jak najbardziej zasmile Czekam na
                                                    propozycję co do terminu.
                                                  • lch74 Re: Pierwsze kroczki 05.05.04, 11:48
                                                    Witamsmile
                                                    Mój Bąbelek zaczął sam wstawać w łóżeczku jakiś tydzień przed ukończeniem 8 miesiąca, a teraz wstaje już przy czym się da i wędruje boczkiem przy rzeczach a ja tylko latam i ratuję go z opresjiwink A co ciekawe siadać nadal sam nie chce, to chyba zbyt statyczna pozycja dla niegowink Z dnia na dzień przemieszczanie przy rzeczach idzie Rysiaczkowi coraz sprawniej, ładnie się schyla po zabawki i już bez problemu przechodzi ze stania do raczkowaniasmile Ani się obejrzę a zacznie sam chodzić, no a wtedy to mi da popalićwink
                                                    Pozdrówkismile
                                                  • renik.w Re: Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 nad morzem :) 05.05.04, 13:46
                                                    A My zapraszamy wszystkie sierpniaki na spotkanie wakacyjne nad morzem smile -
                                                    Dziewczyny jeżeli wybieracie się z rodzinami w okolice Trójmiasta lub ogólnie
                                                    nad wschodnie wybrzeże to dajcie znać chętnie sie z Wami spotkamy pojedziemy z
                                                    Igorkiem na wycieczkę smile)

                                                    pozdrawiamy

                                                    ps Igorek dochodzi do siebie , ale niestety jedna wizyta w szpitalu spowodowała
                                                    katar sad - zraził sie na oddziale
                                                  • zyna Re: Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 nad morzem :) 05.05.04, 15:07
                                                    Renik, my już się zapowiadamy smile W drugiej połowie lipca napewno Was
                                                    odwiedzimy. Mam ochotę na te dobre pączki wink
                                                  • cz.wrona Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 propozycja terminu... 05.05.04, 16:45
                                                    No to ja proponuję pierwsza kilka terminów. Ponieważ mam niedługo 2 egzaminy i
                                                    imieniny teściowej (hip, hip hura- nie mogę się doczekać ;-D), proponuję:
                                                    -17.V (poniedziałek)
                                                    -19.V (środa)
                                                    - 21. V (piątek)
                                                    Co Wy na to?
                                                    A miejsce? Ostatnio nie bywam nigdzie...ale może Łazienki? Są w centrum
                                                    Warszawy...
                                                  • monika_lwo Re: Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 propozycja terminu.. 05.05.04, 18:08
                                                    Mi pasuje każdy z tych dni. Tak więc musimy czekać na resztę...
                                                  • monika_lwo Re: Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 propozycja terminu.. 05.05.04, 18:26
                                                    Zyna, będzie z Tobą Michaś? Ja biorę Kamila, więc może nasze chłopaki starsze
                                                    też się spotkają?
                                                  • aolka Re: Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 propozycja terminu.. 05.05.04, 20:52
                                                    renik my cie tez odwiedzimy... moze nie w wakacje, tylko troche po, ale ja juz
                                                    nie moge sie doczekac wielgachnych gofrow z bita smietana i owocami i swiezo
                                                    usmazonej rybki, na monciaku smile)
                                                    a paszczurowi wybila wreszcie dzisiaj gorna jedynka, wiec lada dzien przestanie
                                                    wygladac, ak wampir. nawet lekarz sie z niego nabijal, swinia!
                                                    a w nagrode, ze nie ma alergii (bo wszystkie testy wyszly negatywnie) dostal
                                                    dzisiaj chleba z pasztetowa... no w kazdym badz razie z czyms podobnym do
                                                    pasztetowej wink)
                                                    pozdrawiamy
                                                    ola i paszczurek
                                                  • zyna Re: Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 propozycja terminu.. 07.05.04, 08:00
                                                    Hej, mi też pasuje każdy z tych dni. Michałka z chęcią wezmę smile
                                                    Jestem za Łazienkami, ale dostosuje się smile
                                                  • cz.wrona Re: Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 propozycja terminu.. 07.05.04, 08:49
                                                    Hej dziewczyny!
                                                    Deklarujcie się! Jade! Gdzie jesteś?
                                                    Dobrze, że Wam pasują te terminy...
                                                    Sławciowi wczoraj znów krew leciała z buziulki- musi chyba sobie przycinać
                                                    dziąsełka- wampirek kochany wink
                                                  • jade0 Re: Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 propozycja terminu.. 07.05.04, 09:41
                                                    Dziewczyny jak narazie terminy te mi pasują, ale nie wiem czy po powrocie do
                                                    domu coś się nie zmieni, mam nadzieję, że nie. Bo obecnie jestem u rodziców z
                                                    Marcelim w Olsztynie, wracam w niedzielę i wtedy pewnie sie okaże. Ale wiecie
                                                    jak jest.
                                                    Pozdrówki z Olsztyna
                                                  • monika_lwo Re: Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 propozycja terminu.. 07.05.04, 15:24
                                                    Dziewczyny chyba ma być deszczowo właśnie wtedy, kiedy mamy się spotkać.
                                                    Umawiamy się więc wstępnie na np.piątek? w Łazienkach. W razie brzydkiej pogody
                                                    przełożymy na możliwie najbliższy termin. Jednak mam nadzieję, że będzie
                                                    ładnie.
                                                    Zapraszamy więcej sierpniaczków. Nie leńcie się mamusie! Nasze sierpniaczki
                                                    napewno chętnie sobie pogugają razem.
                                                  • dz_joanna Re: Spotkanie SIERPNIAKÓW'03 propozycja terminu.. 07.05.04, 15:31
                                                    Cześć!
                                                    Odzywam się po dłuższej przerwie. Ale się za Wami stęskniłam! Renik, byłam z
                                                    Wami duchem, mimo, że nieobecna przed kompem fizycznie smile Cieszę się, że
                                                    wszystko poszło dobrze.
                                                    Jeśli chodzi o spotkanie, to najbardziej pasuje mi 17 albo 19. Ale wolę do
                                                    południa.
                                  • barbamama Re: :) i po wszystkim :) 10.05.04, 08:59
                                    Boze Renik ja niczego nie świadoma.......................
                                    Mam nadzieję że Igorek juz ma się super i zapomniał o całym zdarzeniu,
                                    pozdrufka dla Malucha
                                    • renik.w Re: :) i po wszystkim :) 10.05.04, 10:05
                                      Barbamamo Igorek już chyba zapomniał o całym zdarzeniu . Został tylko ślad na
                                      brzuszku . Pozatym już łazi jak dawniej więc myślę , że nic go nie boli smile

                                      Ola zrozumiałam że będziecie we wrześniu w Gdańsku tak ????smilesmile napisz coś
                                      więcej może na priv albo tutaj jak wolisz - mój adres igor_renik@o2.pl

                                      buziaki dla wszystkich
                                      renik

                                      ps szkoda że nie bedzie mnie w łazienkach sad(
    • jade0 Życzenia dla Michałka dz_joanny 07.05.04, 18:55
      Wszystkiego najlepszego z okazji skończenia 9 miesięcy dla małego Michałka,
      duuzo zdrówka i samych radości, nauki nowych niemowlęcych umiejetności
      życzą
      • ewamyk spotkanko 08.05.04, 15:51
        Hej Dziewczyny,
        nam z proponowanych terminów pasowałaby środa 19 (w pn i pt pracuję, wolne mam
        wt-czw).
        Pozdrawiam,
        Ewa z Maciusiem
        • monika_lwo Re: spotkanko 08.05.04, 17:01
          Jeśli wszystkim pasuje środa,to zostańmy przy tym terminie. Ale fajnie! Nie
          mogę się doczekać.
          • cz.wrona ŚRODA- 19. V.- ŁAZIENKI 08.05.04, 23:09
            Oki a więc termin ustalon- a godzinka?
            Jak tam ze spaniem u Waszych Maluchów? Może o 11stej? cZy 12sta? no i w którym
            dokładnie miejscu? Może przy pomniku Szopena? Czy wolicie przy wejściu?

            PS. Wychodzą 3 ząbki!!!
            PS.2 A mądra mamusia zamiast uczyć się do jutrzejszego egzaminu siedzi
            uzależniona na tym forum, ech......
            • ewamyk Re: ŚRODA- 19. V.- ŁAZIENKI HURRRRRRA!!!!!! 09.05.04, 11:47
              Hurrra!!! Nie możemy sie doczekać!!!
              Nam pasowałaby 11, napiszcie czy OK.
              Pod Szopenem?
              • monika_lwo Re: ŚRODA- 19. V.- ŁAZIENKI Godzina 11:00 09.05.04, 13:01
                Może być pod Szopenem. Może o 11 ?
                • olenkaj Re: ŚRODA- 19. V.- ŁAZIENKI Godzina 11:00 09.05.04, 17:34
                  Hej!
                  Witam wszystkich po bardzo dluuuuuuuuuuugiej przerwie.
                  Mam nadzieje, ze uda mi sie pojawic na spotkaniu, bo ostatnio maluch robi sobie
                  poltora godzinna dzemke o 10. Czy macie jakies plany gdzie bedziecie chodzic i
                  jak dlugo. Bo jesli pojdzie spac o 10 to pewnie dojechalabym do was kolo 12.
                  Napiszcie co macie w planach i jak was szukac i poznac!!!

                  P.S. MOje malenstwo przez ostatnie 3 tygodnie zrobilo niesamowite postepy.
                  Wszedzie jej pelno, gada ma-ma-ma-ma i ba-ba-ba-ba. I usiluje wstac , jesli ma
                  tylko gdzies oparcie dla raczek.
                  • monika_lwo Re: ŚRODA- 19. V.- ŁAZIENKI Godzina 11:00 10.05.04, 08:21
                    Zawsze możemy się umówić na inną godzinę. Tak, żeby wszystkim pasowało.
                    Moja też śpi o tej porze, ale najwyżej uśnie w wózku.
                    • barbamama Re: ŚRODA- 19. V.- ŁAZIENKI Godzina 11:00 10.05.04, 08:55
                      Dziewczynki my się spóźnimy bo pracuję do 11:30, jestem w stanie dotrzeć na
                      12:30, mój nr GG to 5442090, byłabym wdzięczna za jakis nr telefonu bo znależć
                      Was w Łazienkach to niezła sztuczka, a po spacerku pójdziemy z Maciejką po
                      dziewczynki do przedszkola.
                      Po za tym to super : był taki czas spotkań się w kazdy czwartek (jak jeszcze
                      naszych sierpniaków nie było)z innymi emamami w Łazienkach i przyznam ze tych
                      spotkań troche mi brakowało- acha czy któras z Was tez jest po 30-stce ?????
                      Czy będe sie czuła jak dinozaur wink ????
    • kasia_mm 9 miesięcy przeleciało........ 09.05.04, 17:39
      cześć dziewczyny i sierpniaczki kochanesmile nam wczoraj stuknęło 9 miesięcy i
      sama się nie mogę nadziwić że to tak szybko... niby po pierwszym dziecku
      doskonale to wiem, Marta nie wiadomo kiedy skończyła już 5 lat zaraz zerówka...
      ale jakoś dziwnie mi patrzeć na mamuśki z brzuszkami i te co tulą noworodki -
      dopiero co sama nie mogłam się razem z Barbą doczekać na urodziny naszych
      smyków! żarłyśmy lody i wzdychałyśmy że mogliby już się urodzić a tu prosżę -
      gada po marsjaśku wszędzie go pełno, raczkuje stoi co gorsza puszcza się i
      cupie na tyłek nei chce spać absolutnie w dzień i męczy mnie od 6 rano
      codziennie!!! zęby się na nas pogniewały i nei ma ani jednego ale co tam -
      doprowadza do łez wołając mama mama (tradycyjnie tylko kiedy jest niesczęsliwy)
      a tak to ciągle tata tata trajlujesmile)) super reaguje na Martę, faktycznie
      dzieci wychowywane z rodzeństwem innaczej się rozwijająsmile) szybciej chyba i
      jakoś intensywniej..
      co do wymiarów - ehh prawie 12 kg żywej wagi i niecałe 80 cm, co do całowania
      to jest super ciałeczko ale tak ponosić chwilę - koszmar! mały drań uwielbia
      przytulaneczki na rękach no i klops... marzymy żeby sam w końcu ruszył do biegu
      no ale z drugiej strony to zacznie się mega pilnowanie żeby nie wlazł gdzie nie
      trzeba i nie wywalił się np na beton brr...

      pozdrawiam was serdecznie i wasze maluchy! strasznei teraz nas mało bo ta praca
      mnie wykańcza totalnie ... a miało być lekko łatwo i przyjemnie ehhh; ale cóż
      takie czasy
      buziaczki i trzymajcie się ciepło tej zimnej wiosny!!!

      Kasia Marta Marek
      • aolka dzien matki 09.05.04, 20:16
        w niemczech dzisiaj dzien matki i paszczurek zrobil najwspanialszy prezent pod
        sloncem: powiedzial mama.....jejka, jakie to super uczucie!!!!!!!!!3 razy,
        liczylam specjalnie wink)
        pozdrowienia ola
        • monika_lwo Re: dzien matki 10.05.04, 08:19
          No, Olu to faktycznie najwspanialszy prezencik dostałaś od synka.
          Moja Natalka tylko "tatuje" całymi godzinami. Na szczęście u nas Dzień Matki
          trochę później, więc może jeszcze i ja się takiego prezentu doczekam.
          Natalka ostatnio nic nie chce robić tylko stać. Ja mam już tego trochę dosyć,
          bo ona też się puszcza i ląduje na pupę. Martwię się, żeby nic jej się nie
          stało, bo nie zawsze trzyma głowę jak się przewraca. A jak się uderzy to ryczy
          pół godziny. Moja mała histeryczka.
          A miny robi takie śmieszne "złośliwe", że można boki zrywać ze śmiechu.
          W dodatku wygląda jak wampir 2 dolne jedynki i 2 górne dwójki i ostatnio się
          przebiła górna jedynka, ale mało ją jeszcze widać. A te zębiska ma strasznie
          ostre, co niestety czuję na własnych cycusiach "ałć"...
          Czy Wasze szkraby też tak gryzą? To straszne. Chwilami zastanawiam się czy nie
          odstawić jej przez to od piersi. Tylko, że ona za nic na świecie z butelki się
          nie napije, więc byłoby to trudne.
          Jejku ile już napisałam. Kończę bo wyszedł poemat. Trzymajcie się cieplutko.
      • barbamama Re: 9 miesięcy przeleciało........ 10.05.04, 08:57
        hihihihihi oj Kaśku, Kaśku ale masz Mareczka "kolosa", całuski dla Niego...
        A swoją drogą dostaniesz po nosie za to że postujesz zamiast siedzieć na
        wilczej i Jaska popijać wink))
        • cz.wrona Re: 9 miesięcy przeleciało........ 10.05.04, 14:38
          Podaję w razie co mój tel kom.: 0 603 336 213
          A więc 11sta przy Szopenie wink
          Ja mam co prawda niecałe 23 wiosenki ale wyglądam jakbym miała ich 30 wink)))))
          Jeździmy niebieskim wózeczkiem wink

          Co do gryzienia w cycuś to na szczęście w całym karmieniu zdarzyło to się chyba
          tylko ze 3 razy, ale normą jest szczypanie i ciągnięcie ;-D

          Nie mogę się doczekać środy !!!
          • monika_lwo Ola wysłałam do Ciebie maila z prośbą-z górydzieki 10.05.04, 21:31
          • monia102 Jakie zabawki dla 9-miesieczniakow? 10.05.04, 21:47
            Witajcie!
            Maryska ma jeszcze niecale 9 m. i odkryla niedawno uroki raczkowania, i
            wstawanie przy meblach. Od tego czasu kompletnie stracila ochote na przebywanie
            w swoim lozeczku sad. To znaczy od razu wstaje i tak sobie stoi obserwuja swiat
            dookola. Po 10 min. stania zaczyna beczec, ale nie ma mowy zeby ja znowu
            polozyc! Moze jakies zabaweczki molyby ja zajac zeby chociaz troche posiedziala
            w tym swoim lozeczku i dala biednej mamie odzipnac? Czym sie bawia wasze
            dzieciaki? Czy to juz czas na cos bardzij zaawansowanego niz grzechotki ?
            Pozdrawiam
            Monika
            • barbamama Re: Jakie zabawki dla 9-miesieczniakow? 11.05.04, 09:50
              Moniko u nas już bardzo długo nie ma mowy o siedzeniu w łóżeczku. Maciej
              buszuje juz po całym domu, gdzie moze to wstaje i chodzi trzymając się mebli,
              zabawki są ble i jeszcze raz ble. Aby np poprasować sadzam Małego w krzesełku
              do karmienia , daje zestaw kolorowych łyzeczek lub garśc chrupek kukurydzianych
              i przez ok 10-15 min moge poprasowac , wziac prysznic czy cos ugotować. Maciek
              to 100% facet i najlepiej bawi się kabelkami i.... lalką, uwielbia wyłaczac
              kompa na "żywca"- bardzo musimy pilnowac bo mimo zabezpieczenia i tak potrafi
              to zrobić- zwłaszcza gdy postujęsmileAcha Macius lubi jeszcze suwaki więc chyba
              muszę kupić jakąś ksiazeczke z materiału z róznymi schowkami, suwaczkami ,
              szeleszczakami itp. Miłego zabawiania Marysismile
            • monika_lwo Re: Jakie zabawki dla 9-miesieczniakow? 11.05.04, 17:32
              Moja mała lubi piloty, piłeczki i puzzle piankowe(ale gryżć a nie układać).
              Oprócz tego grzechotki tylko chwilę ją jeszcze zajmują, najlepsze są takie co
              się kręcą. Oczywiście telefon, pilot i resetowanie komputera są super zabawą.
              Zastanawiam się nad kupnem jej czegoś do układanie np. piramidę z kóleczek lub
              więżę z pojemniczków.(Kamil takich zabawek nie lubił, ale Natala jest bardziej
              dociekliwa). No i oczywiście uwielbia swoją huśtawkę skoczkę.
          • barbamama Re: 9 miesięcy przeleciało........ 11.05.04, 09:42
            Dzieki Wrona smile
            Jak pisałam bede ok 12:30 i pozwolę sobie do Ciebie wydzwaniać gdzie sie
            podziewacie bo chyba ponad godzine nie bedziecie siedziec przy Chopiniewinkdo
            zobaczeniasmile
            • cz.wrona Re: 9 miesięcy przeleciało........ 11.05.04, 16:57
              Nie ma sprawy Barbo wink Zobaczymy co będzie z pogodą za tydzień- mam nadzieję,
              że wypali....
              Co do zabaweczek- to do ulubionych należą:
              - kabelki, przewody, kręcony sznur od telefonu,
              - hicior number one: rura od odkurzacza ( na szczęście nowa i nieużywana ;-0
              - wszelkie piszczące, grające zabaweczki na baterie,
              - Fisher Price- symfonia w 2 stopniu rozłożenia- czasami sobie pogra, popatrzy
              na gwiazdeczki, poskrobie wink a czasami świetnie służą do przytrzymania się
              przy wspinaczce na meble,
              - ach no i telefony i piloty!

              Od włączonego telewizora trzymam z daleka lub uczę "nie, nie , nie! zostaw!"

              Poza tym 20 minut mam wolnego jak Sławcio gada sobie z Dianką- sunią na
              balkonie. Najpierw stuka, stuka, stuka do niej (rączką) potem jak ona Go
              zauważy to się śmieje do niej i krzyczy, a potem obydwoje robią do siebie miny
              a Dianka liże szybę i przykłada pysk, tak że rozpłaszczają jej się wargi- ubaw
              po pachy!!!
              • monika_lwo a my mamy katar- buuu 11.05.04, 17:27
                Wczoraj dopadło Kamila. A dzisiaj nos u Natali jak balonik, zero apetytu,
                marudzenie. Na szczęście na razie bez temperatury, ale pokasłuje. Mam nadzieję,
                że do naszego spotkania wyzdrowieją. Może macie jakieś sposoby na katar
                u 8 -miesięczniaka. Ja znam maść majerankową(która zresztą nigdy nie
                działa),syrop prawoślazowy i pulmex baby. Może macie jeszcze jakieś "pomagacze"
                w wyzdrowieniu?
                • renik.w Re: a my mamy katar- buuu 11.05.04, 21:50
                  Hej
                  Igorek z kataru właśnie wychodzi - podawałam sól fizjologiczną do noska,
                  kropelki do nosa ( przepisne przez lekarza) i wit C w kroplach 2x15 kropli i
                  wapno w syropku 2x2,5 ml można kupić bez recpty .

                  pozdrowionka i zdrowka życzymy
                • zyna Re: a my mamy katar- buuu 12.05.04, 16:27
                  Oj, Moniczko my też mamy katarsad Michaś przyniósł z przedszkola, a Wojtuś
                  momentalnie złapał. Mam nadzieję, że do środy się wykurują. Chociaz nie
                  ukrywam, ze trochę się martwię, bo ostatnio każdy katar u Wojtka kończył się
                  zapaleniem oskrzeli.
                  Jestem jednak dobrej mysli i mam nadzieję, że dzieci nie wykręcą nam żadnych
                  numerów i damy rade się spotkać.
                  Pozdrawiam
                  • monika_lwo Re: a my mamy katar- buuu 12.05.04, 20:50
                    Ja też mam nadzieję, że się spotkamy. Byłam u lekarza i za 2 dni mogę z nią
                    wychodzić na dwór.(chyba że się coś pogorszy, ale jestem dobrej myśli)
                    Moja bierze zyrtec, sanosvit,wit c. Na noc oxalin-bardzo jej pomaga oddychać.
                    Okropność katar u małego dziecka to udręka. W dodatku ona ma takie napady
                    płaczu, że niewiem co robić. Oby wreszcie minęło. My się kurujemy i trzymamy za
                    Was kciuki.
        • kasia_mm do Barby 11.05.04, 21:09
          ehh Beacia padam na ryj - niedługo zapomnę jak znajomi wygladają i jak jeszcze
          dalej tak pójdzie to się nie poznamy na ulicy......... koszmar - jestem tak
          zmęczona pracą że nie masz pojęcia - a na dodatek K. jak zwykle pracuje jakby
          miał 7 etatów i oczywiście wszystko na mojej głowie; młody namiętnie raczkuje o
          ile się go zmusi do pozycji na kolanka - innaczej tylko stoi, nei mam sił do
          niego - Maciek ciut spokojniejszy chociaż???
          buziaczki i trzymajcie się ciepło!!!!!!!!!!!!
          • agaprofit Czy wasze pociechy przesypiają całą noc? 11.05.04, 23:17
            Powiedzcie mi ile razy wasze maluchy budzą się w nocy. Moja córeczka budzi się
            dwa razy ok. 2:00 i 5:00. Gdy się budzi to zaraz zaczyna marudzić lub płakać -
            musze przytulić ją do cyca. Próbuję ja trochę "przetrzymać", ale teraz to jest
            wiekszy ambaras bo jak się budzi to zaczyna raczkować i wstawać w łóżeczku.
            Napiszcie jak wygląda spanie waszych pociech.
            Aga
            • barbamama Re: Czy wasze pociechy przesypiają całą noc? 12.05.04, 08:18
              Jak Maciek nie ząbkuje to spi pieknie, 21:30- 7 rano z pobudką o 4 nad ranem na
              jedzonko, a jak zabkuje to lepiej nie mówić, cycus w tym momencie nie
              jest "kucharzem" tylko "masażystą" i Maciej non stop musi sobie ciamkolić.
              Zdecydowanie lepiej spał jak mial m-c, zasypiał ok północy i wstawał o 9 rano-
              to były czasy....smile
            • monia102 Re: Czy wasze pociechy przesypiają całą noc? 12.05.04, 21:50
              U nas jest dokladnie tak samo! Ja od jej narodzin jeszcze nie przespalam
              jeszcze calej nocy! Budzi sie tez okolo 2 razy w nocym czasem 3. Pediatra
              zalecila dawac jej wode z glukoza, ale Maryska ma to w nosie. Owszem wypije ale
              potem jeszcze omaga sie cycusia ! I dokladnie ma to samo ze jak sie przebudza
              to momentalnie wstaje w lozeczku, wiec nieraz ja sie budze a ten buczek stoi
              prosto nade mna! Z kolei nasza przychodniana pediatra powiedziala ze po prostu
              te piersiowe dzieci tak maja ze nawetdo dwoch lat sie potrafia budzic! Uff...
              Pozdrawiam
              Monika
              • agaprofit Re: Czy wasze pociechy przesypiają całą noc? 13.05.04, 14:18
                Uf, pocieszyłyście mnie. Czekam na wiadomość, kiedy wasze maluszki prześpią
                pierwszą całą noc. Pozdrawiam
            • sjoan Re: Czy wasze pociechy przesypiają całą noc? 13.05.04, 22:00
              Czesc
              Od kiedy moj maluszek zaczal miec zabki budzi sie bez przerwy w nocy. Na prawde
              nie wiem co robic. Trzeba go przytulac i nosic aby dobrze usnal inaczej budzi
              sie i impreza zaczyna sie od nowa ... W ogole sie z mezem nie wysypiamy ale
              moze to tylko okres przejsciowy ? smile
              Asia, mama Sebastianka
          • barbamama Re: do Barby 12.05.04, 08:20
            Kasiu zadzwon po Izę w jakąs sobotę, posiedzi z dziećmi a my skoczymy do fryca
            czy kina- odsapniemy troche smile aaaa olo samochód wczoraj odebrałsmile
            • cz.wrona Żarłoczki 12.05.04, 14:55
              Dziewczyny czy Wasze Pociechy też tak dużo jedzą? Mój Brzdąc wczoraj na kolację
              zjadł całe udko z kurczaka + jedna połówka kajzerki, popił mleczkiem mamusinym
              na dobranoc.
              Dzisiaj rano cycuś, potem ze mną twarożek z serka białego+
              kefirek+szczypiorek+bułeczka, potem jeszcze cyc przed spacerkiem. Na dworze
              ciągle domagał się biszkoptów, dałam mu też 1 opakowanie danonka (!) wciął
              błyskawicznie! Polizał też loda wink Na ławeczce w parku- cyc, po powrocie- cyc,
              na obiad kluseczki i cyc- teraz śpi..... Uff a może tracę pokarm czy jak?
              • monika_lwo Re: Żarłoczki 12.05.04, 20:52
                Ja mam całkiem odwrotny problem. Ona prawie nic nie je! A teraz jak jest chora
                to naprawdę- chce tylko cyca.Katastrofa! Ale Ci zazdroszczę. Nie ma to jak
                apetyt u dziecka.
                • monia102 Re: Żarłoczki 12.05.04, 21:55
                  Marysia tez lubi podjesc! Chyba ma to po mamie i tacie wink. Ona wieczorem
                  potrafi zjesc zupke (ok. 7) potem cala miche kaszki (ok. 8.30) i jeszcze popic
                  cycusiem na zasniecie! I bynajmniej nie przesypia calej nocy! budzi sie, a
                  jakze, na jedzonko!
                  Ale faktycznie to chyba lepsze niz brak apetytu !
                  Pozdrawiam
                  Monika
                • elmira_k Re: Żarłoczki 12.05.04, 22:37
                  Moja Zuzka je mało a często. Zupki pół słoiczka, deserku pół słoiczka, kaszki
                  na gęsto jakieś 100 ml. Najchętniej to by jadła to co my, więc dostaje troszkę
                  ale to naprawdę troszkę bo boję się podawać już "dorosłe" jedzonko. A jak było
                  chora (wielki katar) to tylko cycuś na okrągło. Był taki moment ,że odmówiła
                  jedzenia zupek ale na szczęście to już za nami. Zuzka waży obecnie 8200 i przez
                  ostatnie 7 tygodni przybrała 200 g. Pediatra na szczęście mówi ,że nie ma
                  niedowagi smile A z zabawek to najlepsze jest wszystko tylko nie zabawkismile
                  Ostatnio kupiłam jej kubeczki ale Zuzka nimi tylko rzuca.
                  Aaaaa namiętnie lubi "sroczka kaszkę". A ostatnim wyczynem Zuzki jest stanie
                  bez "trzymanki" i.....bach na pupęsmile
                  pozdrowienia
                  • cz.wrona Ubranka 13.05.04, 00:02
                    Hihihi chyba rzeczywiście lepiej , że je niż jakby miał nie jeść wcale...
                    Na kolację zjadł banana i paróweczkę z Tatą wink
                    A jutro przyjeżdża do nas Babunia. Spędza cały dzień z wnusiem a mamusia w tym
                    czasie zakuwa do piątkowego egzaminu z socjologii... Brrr!!!
                    Dziś kupiłam Szkrabowi śliczną kamizeleczkę H&M za 3 złote wink Była śliczna,
                    jeszcze za duża ale nie mogłam się oprzeć pokusie. Mam niby te ubranka bo
                    dostajemy ich mnóstwo a i w spadku po 2 ciociach big_grin ale jak zobaczę jakieś
                    cudeńka to nie mogę się powstrzymać- Wy też?
                  • olenkaj Re: Żarłoczki 13.05.04, 10:40
                    Czesc!
                    Pozdrawiam wszystkie zarloczki!
                    MOje malenstwo malo je, zreszta od samego poczatku nie nalezala do tych, ktore
                    wisialyby na cycu, a i zupki ze sloiczka nie zawsze udaje sie nam zjesc. Za to
                    w odroznieniu od niektorych zarloczkow odkad skonczyla 3 miesiace przesypia
                    cale noce tak mniej wiecej od 20 do 6-7 rano. Czesm jej sie zdaza kwekac w
                    nocy, ale wtedy wystarczy wetknac smoka i jest spokoj.

                    P.S. Cz.wrona zapisalam sobie numer i pozowole sobie zadzwonic, jak juz dotre
                    do lazienek. Jesli oczywiscie moje malenstwo nic nie wymysli... wink
                    • iwona-mama-majki Re: Żarłoczki 13.05.04, 15:42
                      cześć. Mojej małej zdarza sie od czasu do czasu przesypiać całą noc. Niestety
                      żadko. Na szczęście z jedzeniem nie ma problemów i zjada właściwie wszystko co
                      jej podam. Na pierwszym miejscu sa jednak deserki gerbera z jogurtem. Po prostu
                      aż się trzęsie na ich widok.
                      Pozdrawiamy
                      • iwona-mama-majki Re: Żarłoczki 13.05.04, 16:24
                        A to moja mała Majeczka
                        • cz.wrona Re: Żarłoczki 13.05.04, 18:33
                          Jejku jak ja bym chciała przespać całą noc.... Sławuś budzi się przynajmniej
                          kilka razy w nocy...

                          Dzwońcie laseczki- muszę tylko naładować tę komórkę bo ostatnio moja uległa
                          wypadkowi i teraz mam taką wieeelką busolę, że jak ktoś do mnie dzwoni w
                          autobusie to nawet nie wyciągam bo się wstydzę - hahahaha.

                          Aha! Babeczki , czy mogłaby któraś z Was wziąść aparat cyfrowy jeśli posiada?
                          Ja mam taki zwykły- też wezmę ale na zdjęcia trzeba by było z pół roku
                          poczekać- bo mniej więcej tak często wdaję do wywołania ;-D Fajnie by było
                          potem obejrzeć takie fotki, prawda?
                          • monika_lwo Re: Żarłoczki 13.05.04, 18:43
                            Ja wezme na pewno. Nie moge sie juz doczekac. Mam nadzieje ze mala wyzdrowieje.
                            Zyna jak Twoje dzieciaczki?
                            • ewamyk Re:Żarłoczki 14.05.04, 09:00
                              Dziewczyny, ja też się nie mogę doczekać. Zeby tylko pogoda dopisała! Apartatu
                              cyfrowego niestety nie mam, ale wezme zwykły i postaram się szybko wywołać i
                              zrobić skana.
                              Jeżeli chodzi o spanie to muszę pochwalić mojego szraba - budzi się tylko 1-2
                              razy na jedzenie, ale śpi niestety tylko do 6-7 rano
                              Też należy do żarłoczków - ulubione danie: ogórkowa gerbera z żółtkiem na
                              twardo.
                              ulubione zabawki: telefon, kable wszelkie, sznur od prysznica, nogi od
                              krzeseł smile
                              A dziś Maciuś skończył 9 mies i obchodzi imieniny big_grin
                              • monika_lwo Wszystkiego Najlepszego Maciusiu! 14.05.04, 11:15
                                Kochany Maciusiu!
                                Wszystkiego Najlepszego z Okazji Imienin,
                                Dużo zdrówka, szczęścia,
                                fajnych zabawek
                                i wszystkiego o czym sobie zamarzysz.
                                • ewamyk Re: Wszystkiego Najlepszego Maciusiu! 16.05.04, 21:27
                                  Dziękujemy, ale piękne życzenia smile Zaraz powiem o nich Maciusiowi smile))
                            • zyna Leczymy się 14.05.04, 09:10
                              Michaś już prawie nie ma kataru, ale za to Wojtuś - tragedia! Gile do pasa,
                              ledwo oddycha i marudzi. Ale do środy jeszcze troche czasu więc mam nadzieję
                              jakoś go doleczyć. Oby tylko pogoda dopisała, żebyśmy nie marzli.
                              A co do spania w nocy, to mój Wojtuś przesypia całą noc od 20.00 do 6.00-7.00
                              rano bez żadnej przerwy na jedzonko. Bajka po prostusmile
                              • cz.wrona Koci- koci łapci !!!!!!!!!!!!! 14.05.04, 22:37
                                Dziś pierwszy raz zrobił!!!!!! Tak śmiesznie to wygląda- jedną rączkę
                                przystawia do drugiej wink)))))

                                Ja też chciałabym aby była ładna pogoda wink Mam nadzieję, że się nie obrazicie-
                                wspomniałam koleżance o naszym spotkaniu- ma synka, prawie Sierpniaczka (5 IX).
                                Aha! Zdałam egzamin! Ku mojemu zdziwieniu- na 5 wink)))
                                Buziak!

                                PS. Wszystkiego najlepszego Maciusiu!!!!!!!!
                                • barbamama Re: Koci- koci łapci !!!!!!!!!!!!! 15.05.04, 12:04
                                  hihi moj Maciek na hasło :brawooooo!!! próbuje to robić smile

                                  W środę postaram się też wziąć aparat, oby było ładnie- Maciej od czwartku
                                  goraczkował ok 38.6, ale mysle że to ząbki bo nic więcej orócz mniejszego
                                  apetytu mu nie dolega. Zyna jak WOjtuś nie ma temperatury to z katarkiem mozna
                                  wyjść, na dworze bedzie lepiej oddychać.
                                  Na spacerkach Wronka wszystkie Dzieci mile widziane i ich Mamusie też.
    • jade0 Dziś kończę 9 miesięcy:))) 15.05.04, 19:20
      Jak ten czas mija... Rano tak sobie myślę, że jeszcze 3 miesiące i nasze
      szkraby skończą roczek.smile)) I kto tu powie, że czas szybko nie leci???
      Wszystkiego najlepszego mój Misiu, Kochamy Cię mocno!!!
      Wczoraj mieliśmy ostatnie szczepienie i 2 kłócia byłysad(( Trochę popłakałem,
      ale juz jest dobrzesmile)) Ważę 1050 i mierzę 76,5 cm - duuuży ze mnie chłopakwink))
      Mogę się też pochwalić 6 ząbkami, idą cały czas więc boli mnie baaardzo i
      płaczę mocno w nocysad(( Rodzice pewnie chodzą nie wyspani...
      To tyle od nas więcej pogadamy na spotkanku - oby pogoda nam dopisała...
      Pozdrawiamy
      • dz_joanna Re: Dziś kończę 9 miesięcy:))) 16.05.04, 18:50
        Marcelku! Wszystkiego najlepszego. Rośnij duży, mądry, zdrowy i szczęśliwy. A
        Mamusi życzymy przespanych nocy wink
        • olgusiaimamusia Hej! tu nowa 16.05.04, 20:23
          cześć. dopiero dzisiaj wpadłam na to, żeby zajrzeć do rówieśników i wiecie co?
          zbaraniałam. Tyle sierpniowych maluchów i taka zażyłość między wami!!! Moja
          Olga urodziła się 26 sierpnia 2003 roku. jest super babką. nie mamy zębów,
          raczkujemy od 5 miesiąca i już chodzimy.Silna jest bestia jak cholera.
          Pozdrawiam wszystkie mamy sierpniaków! a może któraś mieszka na ursynowie?
          Ania
          • ewamyk Cześć Aniu :-) 16.05.04, 21:38
            Cześć Aniu, fajnie, że do nas dołączyłaśsmile
            My też jesteśmy z ursynowa!
            Wszystkiego najlepszego dla wszystkich 9miesięczniaków - zdrówka, uśmiechu i
            duuużo radości.
            Nie mozemy się doczekać środy (przy okazji to będzie nasza pierwsza wyprawa
            autobusem :-0)
            Ewa z Maciusiem (14.08.04)
            • agaszaga Re: Cześć Aniu :-) 16.05.04, 22:01
              Hej, ja tez chyba po raz pierwszy tu zajrzałam i jestem bardzo miło zaskoczona,
              że tyle tu sierpniaczków i mamy smile takie zaprzyjaźnione. Ja też mam
              sierpnióweczkę z 11 sierpnia dokładnie. Siedzi i raczkuje od 7 miesiąca, bo
              wcześniej - ze względu na stawy była unieruchomiona prawie w ręczniku i
              pieluszkach. A od 7,5 stoi, a teraz prawie tańczy smile tj. podskakuje, bryka i
              przemieszcza się w tempie błyskawicy. I - o dziwo - przesypia całe noce, czasem
              tylko się budzi na jakieś jedzonko ok. 1 - 2 w nocy, a potem to już śpi do 6 -
              7 (ale częściej śpi całe noce - od 19.30 - 20), ale jestem zaskoczona, że Wasze
              pociechy takie duże, a moja taka chudziutka... Jak byłam 3 tyg. temu na
              kontroli to ważyła 7550... jak przeczytamłam o ponad 10, to się trochę
              zaniepokoiłam, czy mija nie za mało waży.. Szkoda, że nie mogę się spotkać z
              Wami, bo pracuję, a moja mała w domku sad(( Pozdrawiam Was i Wasze pociechy
              serdecznie - Aga
              • cz.wrona Witamy Nówki !!!!!!! 16.05.04, 22:22
                No proszę- wyjechaliśmy do Babci na 2 dni a tu 2 Sierpniaczków się pokazało ;-
                ))))))) Super! Witamy!

                Dziewczyny co ja dzisiaj przeżyłam..... Łzy się lały mocno: Sławusia, moje i
                taty... Mąż leżał na łózku, ja stałam i psikałam sprayem na robactwo a Sławcio
                chodził po łóżku. Mąż mówi: "Weź Go bo idę spać", ja na to:"Oki, tylko umyję
                ręce po tym świństwie" I wyszłam do kuchni wyrzucić pusty pojemnik nie zdążyłam
                dojść umtć te ręce jak przez okienko (mamy takie z kuchni do pokoju) zobaczyłam
                jak Sławuś śmiga do końca narożnika, krzyczę z łazienki: Uważaj na Sławka!!" i
                pędzę do pokoju, po drodze leżała samolot na dywanie przez co nie moglam się
                rzucić do niego (już raz wykonałam wślizg Łapacza) mąż się też zerwał ale było
                za późno............ Jejku te biedne oczka zapłakane- Jego i nasze... Nie życzę
                tego nikomu- okropne! Do tego chyba spadł na noseczek bo pojawiła się kropelka
                krwi w lewej dziurce- okropność.
                Pocieszcie mnie jakoś proszę ;-(
                • iwona-mama-majki Re: Witamy Nówki !!!!!!! 16.05.04, 22:34
                  Pocieszamy, pocieszamy. Mam nadzieję, że już sie łezki nie leją. Ja wychodzę z
                  założenia, że niestety takich wypadków uniknąć się nie da. Moja mała nabiła
                  sobie w tym tygodniu pierwszego guza ( na szczęście długie włoski przykryły i
                  guza i fioletowego siniaka). Wystarczyła chwila nieuwagi i jej brak równowagi
                  dał znać o sobie. Też było płaczu co niemiara. Pocieszam się że jeszcze troche
                  i nasze maluszki nauczą się zachowywać bezpieczeństwo.
                  Pozdrawiamy baaardzo serdecznie
                  • renik.w Re: MAMUSIU JA JUŻ NIE CHCE CYCUSIA :( 17.05.04, 09:33
                    Buziaki dla poobijanego Sławusia surprised) surprised) Igorek też wczoraj spadł z łóżka, a
                    myślałam że go uchronię przed upadkami - na szczęście spadł na rączki i nic się
                    stało . Za to guzy łapie bez przerwy .

                    Moje maleństwo chyba powoli sie usamodzielnia - od 2 tygodni Igorek nie cyca -
                    próbowałam jeszcze go przystawiać ale nic z tego odwraca główkę . Sama nie wiem
                    czy się cieszyć czy płakać ( łezki i tak mi poleciały bo szkoda troszkę ,że już
                    nie jest taki cycusiowy ) . Za zgodą lekarza wprowadzamy powoli produkty
                    mleczne, a konkretnie danonki które Igoruś uwielbia ale tylko morelowe .
                    Z nowości które ostatnio podjada - wafle ryżowe smile .
                    Niestety waga Igorka jest nam nieznana myślę że ok 10 kilo ale pewności nie
                    mam.
                    Co do zabaw to synek uwielbia bic brawo i podawac mi zabawki poza tym na topie
                    jest rozwalanie wieży z klocków i kubków i turlanie piłeczki .

                    buziaki dla wszystkich

                    buziaki
          • lch74 Re: Hej! tu nowa 16.05.04, 23:20
            Witaj "olgusiaimamusia"smile
            Rysiu urodził się tego samego dnia co Olga o godz. 20.40 przez cc.smile Rysiaczek ma 2 ząbki i oczekujemy następnychsmile Raczkuje jak burza, wstaje i chodzi przy rzeczach. Waży 11kg i ma 80cmsmile Jak to facet uwielbia wszelkie kabelki, komputer i klawiaturę (to po mamusi), wzmacniacz (ach te śliczne pokrętła!), firanki, zasłony i inne ciekawe zabawki. Ostatnio bardzo się rozgadał i wkoło tylko "mama", "baba", "wawa", "nene", "nana", "lala" i na spacerze zaczyna sobie śpiewaćwink Apetyt ma duży ale niestety nie wszystko może jeść bo wredna alergia go dopadłasad Jest wesoły, roześmiany, rozgadany i wszędzie go pełnosmile
            Pozdrawiamy Olgę i jej Mamusięsmile
            • monika_lwo Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 09:09
              Qrcze, a ja tu wczoraj zaglądałam i nic nie było. A tu dzisiaj taki potok
              postów. Ja też bardzo serdecznie witam nowe sierpnióweczki i ich dzieciątka.
              Mam nadzieję, że w środę będzie ładnie, bo Kamil to chyba w największy grsad
              mnie wyciągnie. Tak bardzo nie może się doczekać, zreszyta ja też.
              Moje bobaski już wyzdrowiały (jakieś resztki kataru, ale do środy będzie ok).
              Zyncia a jak Wojtuś i Michałek? Mam nadzieje, że im też przechodzi.
              A moja Natalka teraz zrobiła się samotnica, wszystkich wygania z pokoju, robiąc
              papa. HIHIHI
              Koci koci nie robi, tylko się cieszy jak ktoś robi.Niedługo pójdziemy do
              lekarza się zważyć. W czasie choroby mało jadła ,ale teraz na szczescie
              nadrabia. (mamusia niestety też, zamiast chudnąć, to się obżera buu-to, przez
              depresję pochorobową dzieci HIHI).
              No to do spotkanka.
              • zyna Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 11:08
                Hej, my też witamy nowe mamusie i ich sierpniaczki smile)
                Moniczko, chłopaki zdrowieją więc mam nadzieję, że w środę się z Wami spotkamy.
                Bardzo bym chciała wziąć ze sobę Michaśka, ale on ostatnio ma w przedszkolu
                gorące przygotowania do występu na Dzień Matki. Jest tym bardzo zaaferowany
                więc nie wiem czy uda mi się go przekonać i zrobić mu "wagary". Postaram się smile
                Wojtuś natomiast waży 8700 ma 73cm i gdzie tylko może to wstaje, zaczął nawet
                już chodzić wzdłuż łózeczka i kojca. Uwielbia kable, pilota, telefon, ale
                najbardziej to balona - potrafi się nim bawić godzinę smile Ostatnio też niechcący
                wlazł na żółwia tiny love i tamten zaczął się chichotać, gadać itp. więc teraz
                jak tylko mu się przypomni to włazi na niego i chichocze razem z nim smile)
                A co do cycania to my też już powoli kończymy - Wojtuś je tylko rano i czasem
                wieczorem, ale już bardzo rzadko.
                • iwona-mama-majki Dziś szczepienie 17.05.04, 11:36
                  Aż mnie ciarki przechodzą. Dziś znowu idziemy na kłucie. Mam nadzieję ,że
                  dobrze policzyłam i dziś to juz ostatnie na troche dłuższy czas.. Mam też małe
                  pytanko. Czy wasze dzieci (te kóre rwą się do chodzenia)dostają wapń dla
                  wzmocnienia kości? Moja mała całe dnie spędza na nóżkach, ciągle się podciąga
                  do stania, maszeruje w łóżeczku, przy stole i przy kanapie i tak się
                  zastanawiam czy warto jej ten wapń podać.
                  Pozdrawiamy
                  • iwona-mama-majki Re: Dziś szczepienie 17.05.04, 19:34
                    No i już dość kłucia na najlbiższe kilka miesięcy. Majka strasznie płakała.
                    Jak nigdy nie mogłam jej uspokoić. Waży 7900 i mierzy 70 cm. Pani doktor
                    stwierdziła, że według niej niedługo będzie już biegać i dopiero wtedy sie
                    zacznie.Zadziwiła mnie bo stwierdziła że można jej już dawać morlinki i
                    danonki. 2 paróweczki skonsumowała już po drodze do domu i była bardzo z tego
                    zadowolona. Jutro spróbujemy danonków i pewnie też będzie je wcinać bo ostatnio
                    wszystko co nowe je bardzo chętnie.
                    Pozdrawiamy
                • monika_lwo Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 12:10
                  Mam nadzieję, że uda się wziąść Michałka. Kamil bardzo chce go poznać.
                  Postarajcie się.
                  ---------
                  • zyna Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 12:47
                    Postaramy się smile)
                    • cz.wrona ;-)))))) 17.05.04, 16:11
                      Jejku ale lawina postów wink))))))))
                      A nieszczęścia chodzą parami...Sławuś dziś znowu....Wredna matka ze mnie...

                      Sąsiadka dziś nastraszyła mnie , że w środę ma padać... Buuuuu Żeby było
                      ładnie !!!
                      Jeszcze nie wiem co z tego wyjdzie ale zaraz zabieram się do prania wózka- mam
                      nadzieję, że go nie zniszczę...Po dzisiejszym danonku malinowym z biszkoptami
                      wózek wygląda makabrycznie...

                      A co do wapnia to nie podaję- myślicie, ze warto? Jak to podawać?W kropelkach?
                      W czwartek idziemy na wizytę to się zapytam wink
            • olgusiaimamusia Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 18:34
              Hej! Coś niesamowitego z tymi kablami i komputerem. Z mężem nawet żartujemy, że
              można by zbić majątek na takiej interaktywnej zabawcewink. Olga urodziła się
              siłami natury o 19.30. Teraz waży równo 8 kilo. Zaczyna chodzić i wszędzie jej
              pełno. Przesypia całe noce, dzięki super ksiąśżce" kazde dziecko może nauczyć
              się spać". oprócz tego strasznie dużo gada.potrafi powiedzieć i pokazać but i
              tylko pokazać lampę. Cwiczyny nosek i papa. brawo brawo też wychdzi. Ostatnio
              przeszłyśmy ze słoiczków na maimne potrawy, ale jakoś średnio wchodzącrying. Olga
              je z resztą bardzo bardzo dużo. Pozdrawiamy Rysia i mamusię. odzywajcie się
              • agaszaga Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 21:22
                Hej dziewczyny, jak to jest z tymi danonkami? Pediatra mojej Zuzy powiedziała,
                żeby podawać, no i 3 razy jej podałam (dodam, że wcześniej miała podejrzenie
                alergii na białko i przez to ponad pół roku nie jadłam nabiału) i wszystko było
                ok, żadnego uczulenia, a jak smakowały smile)). Teraz się ucieszyłam, że jest ok,
                i że mała będzie jadła danonki, ale jeszcze zapytałam na forum "alergie" mam
                małych alergików, co o tym sądzą i opinie były mieszane (raczej, żeby nie
                podawać), co Wy na to?? Pozdrawiamy Wszystkie mamy i dzieciaczki - Aga i Zuza
                • monika_lwo Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 21:53
                  Zwykle, jeżeli dziecko ma alergię, to czeka się minimum do ukończenia roku z
                  podaniem jogurtów.(bo serków tak małym dzieciom się raczej nie daje)
                  Ja jednak, karmiąc piersią jadłam ostatnio nabial i nic jej nie było.
                  Zdecydowałam się na podanie jogurtu Danon premium, które podobno są jednymi z
                  lepszych dla alergików. Smakowało nieziemsko! I nic jej nie jest. Dlatego
                  myślę, że należy spróbować i jak jest ok. to można dawać.
                  A poza tym u tak malych dzieci jak nasze mogła być to nietolerancja, a nie
                  alergia i dlatego teraz jest dobrze. Ja objadałam się serkami i mlekiem i może
                  dlatego moja mała dostawała wysypki, ale teraz jest już w porządku. Hurra!
                  • monika_lwo Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 21:56
                    Zapomniałam napisać, że nie ma sensu podawać dzieciom dodatkowo wapna. Jego
                    nadmiar też nie jest dobry, a jeśli karmicie piersią to mają go tyle ile trzeba.
                    Zresztą w butelkowym mleczku też jest, więc chyba nie ma to sensu.
                    Chyba, że dziecko nie je mlecznych potraw, ale wtedy trzeba ustalić dawkę z
                    lekarzem.
                  • elmira_k Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 22:15
                    No to i my serdecznie witamy nowe dzieciaczki i ich mamusie smile
                    Widzę, że niektóre maluchy rezygnują już z piersi. A moja Zuza dalej spędza
                    noce z cycusiem. W dzien je cyca jeszcze trzy razy. Zamierzam karmić małą do
                    roku tylko jakoś nie mogę sobie wyobrazić czym ja ją w nocy uspokoję jak nie
                    będzie już ciągnąć cyusia.... Smyk z Zuzki jest straszny, wszędzie jej pełno,
                    nauczyła się łazić przy wszystkim. Ostatnio próbowała nawet przejść od stolika
                    do wersalki i tak śmiesznie badała teren i powolutku przesuwała się by wreszcie
                    dosięgnąć upragnionej wersalki suuuper.... No i jeszcze zrobiła się z niej
                    straszna gaduła smile Za to po chorobie (gorączka i straszny katar) zapomniała jak
                    to się zasypia samemu w łóżeczku sad Mam jednak nadzieję, że uda mi się jej to
                    przypomnieć.
                    Strasznie Wam zazdroszczę , że spotkacie się niedługo. Niestety do Warszawy mam
                    350 km więc chyba nie przyjadę smile)) Naprawdę bardzo bym chciała poznać
                    wszystkie sierpniowe mamy i maluszki nie tylko wirtualnie ale również w realu sad
                    Będę trzymała kciuki, żeby była śliczna pogoda.
                    Gorąco wszystkich podrawiam.
                • lch74 Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 23:21
                  Witamsmile
                  Jesli chodzi ci o serki Danona, czyli właśnie Danonki, to są przeznaczone dla dzieci od 3 r.ż. a nie dla niemowląt (jeśli zadzwonisz na infolinię Danona, to usłyszysz właśnie taką odpowiedź). W Danonkach są barwniki i IMO zbyt dużo cukru (nie wiem po co tyle ładują). Naprawdę nie rozumiem dlaczego pediatrzy zalecają podawać je niemowlętom... chyba są niedoinformowani, bo niestety na opakowaniu Danon nie zamieścił tej informacji...
                  Pozdrówkismile
                  • cz.wrona Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 23:37
                    No właśnie wydaje mi się , że te danonki to też za wczesnie... Dostaliśmy 4 od
                    cioci i jak je zuzyjemy to nie kupię następnych. mimo, że Szkrab podjada ze mną
                    jogurty, kefir etc to nie będę jeszcze kupować nabialu specjalnie dla Niego wink
                    Wyprałam wszystko z wózka- teraz ciekawe czy uda mi się to z powrotem założyć ;-
                    ))))))))
                    Jutro jedziemy na basenik, na szczęście samochodzikiem wink Przy okazji ja do
                    gina i w odwiedziny do koleżanki , która urodziła przez cc w sobotę chłopczyka-
                    zostałam ciocią! A Sławusiątko ma nowego kolegę wink
              • lch74 Re: Hej! tu nowa 17.05.04, 23:42
                Hej! Słyszałam o tej książce, ale na szczęście nie musiałam korzystać, bo Rysiu ładnie zasypia sam w swoim łóżeczku i przeważnie przesypia całe noce, no chyba że ząbkujesmile Tak chyba nieświadomie prawidłowo postepowałam i Rysiu nauczył się sam zasypiaćsmile Rysiu gada narazie po marsjańsku i od wczoraj ćwiczy literkę "t" co sprawia mu wielką radochę, a tatuś ma nadzieję że niedługo usłyszy "tata"wink Ćwiczymy oko, papa, kosi kosi, ale Rysiu jeszcze sam nie pokazuje... za duża z niego wiercipięta, nawet przy "sroczka kaszkę warzyła" nie potrafi spokojnie wysiedziećwink Rysiu narazie wcina słoiczki i mamusinego cycusiasmile
                Pozdrówki dla Olgi i Mamusismile))
                • agaszaga Re: Hej! tu nowa 18.05.04, 09:38
                  Dzięki za wszystkie odpowiedzi o danonkach, upewniłam się, żeby ich nie podawać
                  (... a tak Zuzce smakowały smile). Moja mała też powoli rozstaje się z mamusinym
                  mleczkiem, ale to nie z wyboru, tylko po prostu wróciłam do pracy i mleczka
                  coraz mniej... i w nocy czasem już nie wystarrcza i trzeba wstać sad(, żeby
                  zrobić jedzonko...Pozdrawiam Was wwszystkie - Aga
                  • iwona-mama-majki Re: Hej! tu nowa 18.05.04, 12:45
                    A ja zdecydowałam się zaufać naszej pani doktor i danonki podawać będę. POdobno
                    lepiej tak dostarczać wapń niż ładować w małą leki. Zreszta mała i tak je tyle
                    rzeczy których jej podobno jeszcze nie wolno.
                    Mam tylko do Was jedno pytanko, którego zapomniałam zadać wczoraj lekarzowi.
                    Ograniczacie swoim dzieciom płyny? Majka wypija około 400 ml na dpbę , nie
                    licze tu kaszek czy zupek. Chodzi mi tylko o to co pije przez niekapka.No i
                    zastanawiam sie czy to nie za dużo. Jak to jest u Was?
                    Pozdrawiam
                    Iwona
                    • cz.wrona Re: Hej! tu nowa 18.05.04, 17:31
                      MOim skromnym zdaniem nie powinno si8ę ograniczać płynów Maluchowi..Przecież
                      nie pije tego na siłę- tylko jak jest spragniony. Mój Kaczor wypija max. 250
                      ml herbatki melisa+jabłko czasami parę łyżeczek przemyconych od rodziców-
                      kakao, sok/ lub pół buteleczki soczku bobovita wink

                      Jejku już nie mogę się doczekać jutra wink))
                      Żeby tylko nie padało...... Najgorzej, że uprałam 'poszwę' od wózka i nie wiem
                      czy mi wyschnie do jutra. mądra ze mnie matka co? Hehehe
                      • cz.wrona Re: Hej! tu nowa 19.05.04, 08:16
                        No proszę nikt nie zajrzał od wczoraj ;-D
                        Mam autobus o 10.06 więc powinnam być trochę wcześniej przed Chopinem wink))
                        Oczywiście jeśli wyrobię się na autobus, hehehehe- bo z tym to krucho od czasu
                        yrodzenia się Kaczora ;-D
                        • monika_lwo Re: Hej! tu nowa 19.05.04, 08:40
                          Myślę, że ja też będę wcześniej, bo wyjeżdzam o 9:30
                          Mam nadzieję, że z przesiadkami wyjdzie dobrze i nie będę czekać. Już się
                          ubrałyśmy i dałam jej kaszke, a ona sobie kichnęła. Wyglądam jakbym miała białą
                          ospe. Mam nadzieję, ze sie domyje, bo inaczej będę jechać jak brudas. A juz nie
                          mam czasu nic szykować.
                          • cz.wrona Fajnie było 19.05.04, 21:33
                            hehehe Moniczko skąd ja to znam.........

                            Dziewczyny, na spotkaniu było ekstra, musimy koniecznie to powtórzyć- Hej Nówki
                            a Wy skąd jesteście???
                            Dzisiejszy dzień bardzo miło wspominamy i już zastanawiamy się kiedy powtórka ;-
                            )

                            PS. Ale KObitki jak ja się cieszę z tego pałąka hihihihi- dzięki,że mnie
                            oświeciłyście hehehe
                            • ewamyk Re: Fajnie było 19.05.04, 21:44
                              Tak, było supersmile Koniecznie musimy się znowu spotkać, mam nadzieję, że w
                              jeszcze większym gronie.
                              Dziewczyny, możecie przesłać zdjęcia ze spotkania?
                              Marta vel Ewamyk
                              • monia102 Re: Przepracowalam spotkanie :( 20.05.04, 02:05
                                Az mi wstyd, ale pracowalam jak ta mrowka caly dzien, tlumaczac! Wlasnie
                                skonczylam wielka prace nad ksiazka ktora tlumaczylam od 1,5 miesiaca. O tak
                                dziwnej porze musialam sie komus pochwalic! (Jest 2 nad ranem). Maz spi,
                                Maryska spi - a ja hi hi hi...nabijam rachunek. No i zaluje tego spotkania.
                                Spotkajmy sie jeszcze raz! Tym bardziej ze do Łazienek mam 2 kroki!
                                Pozdrawiamy
                                Spiaca Marysia i pracujaca Mama!
                            • agaszaga Re: Fajnie było 19.05.04, 21:49
                              Ups... pisałam i pisałam i wszystko sobie skasowała... No to teraz krótko -
                              właśnie miałam zapytać, jak spotkanie się udało, cieszę się że było miło i
                              pogoda ok. Ja niestety w tygodniu pracuję (dojeżdzam codziennie spoza
                              Warszawy), ale jak kiedyś będziecie spotykały sie w weekend, chętnie się
                              przyłaćzę, pozdrowionka Mamusie i Pociechy - Aga i Zuza
                              • jade0 Re: Fajnie było 19.05.04, 22:36
                                I nam się pododbało, było suuuper!!! Dobrze, że pogoda nam dopisałasmile)) No a
                                Marceli jak zasnął to aż musiałam go przy samochodzie sama budzić, tak mu
                                dobrze było w tych Łazienkachwink)) Foty pewnie bedą rewelacyjnesmile) Dziewczyny
                                jak ja wywołam swoje to wam prześlę pocztą. Już się nie mogę doczekać. Monia i
                                Zyna a jak starsi synkowie byli zadowoleni??? Agaszaga mam nadzieję, że i ty do
                                nas kiedyś dołączysz, ja też jestem spod Wawy tzn z Otwocka, a Monika z
                                Legionowa.
                                Może już niedługo spotkanko u mnie??? Jeżeli wam pasuje w tygodniu to i mi
                                łatwiej, bo w weekendy to różnie u mnie bywa...
                                Pozdrawiamy
                                • dz_joanna Re: Fajnie było 19.05.04, 23:10
                                  Jak ja żałuję, że nie mogłam dziś z Wami być w Łazienkach. Za dwa dni
                                  wyjeżdżamy na wakacje na Kretę i już są u nas znajomi, z którymi jedziemy. Poza
                                  tym już się powoli pakuję. Rany, ile tego jest!
                                  W każdym razie cieszę się, że spotkanie się udało i mam nadzieję, że następnym
                                  razem będę mogła dołączyć.
                                  Jade! Cz.Wrona! Bawcie się dobrze z Marcelkiem i Sławusiem na basenie. Dołączę
                                  znów do Was na początku czerwca. Zyna! Mam nadzieję, że Ty do tego czasu też do
                                  nas dołączysz.
                                  • zyna Re: Fajnie było 20.05.04, 08:25
                                    Cześć dziewczynki! Ja też jestem baaaardzo zadowolona ze spotkania. Było
                                    naprawdę super! Strasznie fajne jesteście J I dzieciaczki takie słodziutkie.
                                    Mój Michałek też bardzo zadowolony, jak tylko mąż wrócił z pracy to od razu
                                    zaczął mu opowiadać jak fajnie bawił się z Kamilkiem. Ale najlepsze było jak
                                    zapytał: „tatuś a wiesz skąd Kamil jest?” – i wypalił - z Londynu!!! (mojemy
                                    mężusiowi szczęka opadła, a Miśkowi Legionowo pomyliło się z Londynem, bo rano
                                    oglądał jakiś program o Londynie i dopytywał się co i jak. Za dużo wrażeń chyba
                                    i trochę mu się wszystko poplątało, hi hi hi.
                                    Ja też jestem jak najbardziej za następnym spotkankiem i mam nadzieję, że
                                    wkrótce to powtórzymy.
                                    Joasiu, życzymy udanych wakacji, na Krecie jest pięknie i sama bym się tam
                                    jeszcze raz wybrała. A na basenie się kiedyś, mam nadzieję, zjawimy, ale
                                    wszystko zależy od Wojtusia.
                                    • monika_lwo Re: Fajnie było 20.05.04, 09:00
                                      Cześć Dziewczynki! Wreszcie udało mi się ją uśpić i mogę coś skrobnąć.
                                      Oczywiście powtórze po Was, że było fajnie! Nie mogę się doczekać ponownego
                                      spotkania.
                                      Kamilowi baaardzo się podobał nowy kolega! Opowiadał dziadkowi jak się super
                                      bawiił, bo tata wróciił bardzo późno(jak zwykle...) No, ale dzisiaj napewno
                                      tata nadrobi stracone chwile, bo Kamil mu nie odpuści.
                                      Zdjęcia wczoraj wrzuciłam, więc pewnie powinny niedługo być. Tylko mało
                                      opisałam, bo już nie miałam siły. Padłam wczoraj jak mucha ze zmęczenia.
                                      Wracałam z Łazienek ponad 2 godziny!!!!!!! Ale było warto.
                                      Czy zdjęcia mam Wam powysyłać na gazetowe adresy? Podam swój, bo ja nie
                                      przepadam za tą gazetową pocztą i napiszcie gdzie przesłać zdjątka.
                                      mk@naszefirmy.pl
                                      • jade0 do Moniki 20.05.04, 09:44
                                        Monia ja poproszę fotki na agairaf@poczta.onet.pl z góry baaardzo dziękujęsmile))
                                      • iwona-mama-majki u nas ząbki 20.05.04, 10:00
                                        Strasznie żałuję, że nie mogłam się z Wami spotkać. Niestety mojej Majce
                                        wychodzą górne jedynki i strasznie cierpi.Nie za bardzo mogę nawet wyjść na
                                        spacer koło nas, nie mówiąc już o dalszych wyprawach. Mam nadzieję, że
                                        następnym razem uda się i nam wyrwać.
                                        • cz.wrona Re: u nas ząbki 20.05.04, 10:07
                                          Juz nie mogę się doczekać zdjątek!!!
                                          A my idziemy dzoś na mierzenie i ważenie wink a potem hop! do Radosci do Dziadka
                                          i Prababci- już nie mogę się doczekać!
                                          A jak wracałyśmy z Łazienek z Moniczką i Agą spotkałyśmy masę wiewiórek, jedna
                                          nawet skoczyła ochroniarzowi na nogę hihihi, śliczne te wiewióry!
                                          Buziaki! Kurcze musze wyłączyc kompa bo ne wyrobię się do tego lekarza przez te
                                          forum- zna ktoś antidotum na nie?
                                          • olenkaj Re: u nas ząbki 20.05.04, 11:46
                                            Czesc!
                                            strasznie mi przykro, ze nie udalo mi sie dotrzec na spotkanko, ale maluszek
                                            przespal cale przedpoludnie, potem byl obiadek i zrobilo sie mocno po 14.
                                            Zreszta moje skarby ostatnio przesypiaja strasznie duzo czasu w dzien. W nocy
                                            zreszta tez. chyba w koncu zaczela rosnac, bo jak bylysmy u pediatry to wazyla
                                            7,5 kg i wzrostu miala 66 cm.

                                            Za to teraz powoli zbieramy sie do wyzjadu nad polskie morze. Wyjezdzamy za
                                            tydzien, ale musze kupic tyle ciuszkow, bo z wiekszosci powyrastala, ze jak nie
                                            zaczne tego teraz, to w zyciu sie nie wyrobie do przyszlego weekendu.
                                            A poropos czym, tzn jakim numerem kremu smarowac dzieciatko na slonce. Pediatra
                                            mowila, ze w polsce wystarczy 20, ale mnie sie wydaje, ze to troche malo. A wy
                                            co myslicie??
                                            • barbamama Re: u nas ząbki 20.05.04, 11:53
                                              Ja smarowalam dziewczynki nad morzem ponad 30-stka a i tak widac było lekka
                                              opaleniznę,(Ali potem dużo lzejszym) no ale my "białasy" tylko Olo i Ala
                                              opalaja się na brąz i im wystraczy ok 10-15
                            • barbamama Re: Fajnie było 20.05.04, 11:50
                              Hej Hej!!!
                              I ja tez baaardzoo zadowolona jestem ze poznałam tyle Sierpniowek,
                              Sierpniaczków i Sierpnióweczkę smile + dwóch fajnych chłopaków- straszaków. Szkoda
                              mi tylko ze nie dośc że się spoźniłam godzine (praca sad !!!) to jeszcze
                              musiałam wyjśc już o 14:30 sad Długo jeszcze byłyście????
                              Ja mogłam jeszcze posiedzieć bo wyobraźcie sobie jak zajechałam do domciu to
                              Macius zaraz zasnał przy piersi po czym zadzwonił Olo ze mam się nie martwic
                              ale on odbierze dziewczynki - mógł wczesniej wyjśc z pracy sad(((((((( jeszcze z
                              godzine mogłam z Wami pogadac .... no cóż mam nauczkę, ze zanim do domu ze
                              spotkania to najpierw telefon do męza trzeba wykonac wink
                              Dziś cała moje trójca zostaje w domu bo katary się nasiliły, Maciek znowu
                              bedzie mia obsuwe za szczepieniem- echhh, uroki trójeczki. Pozdrawiam Was
                              wszystkie i te znajome ( poprostu było ekstra- dawno się tyle nie usmiałam) i
                              te które dopiero poznamsmile
                              • ewamyk Re: Fajnie było 20.05.04, 15:58
                                Cześć Dziewczyny, ja bym poprosiła fotki na pocztę gazetową, jak swoje wywołam
                                też wam prześlę (najbardziej zalezy mi na tym, na którym Maciek trzyma się za
                                rączkę z Natalką - słodkie to było smile)))))
                                • majaimama Re: Fajnie było 20.05.04, 16:34
                                  Dziewczyny - umieśćcie zdjęcia na "Zobaczcie" - dla tych mam, które mieszkają trochę dalej i nie mogły się z Wami spotkać, chociaż baaardzo żałują sad
                                  • iwona-mama-majki Re: Fajnie było 20.05.04, 21:18
                                    Muszę się z Wami podzielić moją radością. Moja Majeczka powiedziała przed
                                    chwilą "mama". I choć wiem ,że nie jest to słowo łączone z moją osobą to mi się
                                    łezka w oku zakręciła.
                                    • monika_lwo Podajcie adresy, gdzie przesłać zdjęcia. 21.05.04, 06:13
                                      Na ZOBACZCIE już są umieszczone. Napiszcie mi gdzie poprzesyłać zdjęcia.
                                      Jade i Wronka czy doszły moje nieudolnie wysłane zdjątka?
                                      • zyna Re: Podajcie adresy, gdzie przesłać zdjęcia. 21.05.04, 08:17
                                        Moniczko, ja poproszę o zdjęcia na grazynkaz@interia.pl
                                        • monika_lwo Kto wsadzi zdjęcia na sierpniaki? 21.05.04, 09:18
                                          Dziewczynki, która z Was ma talent pisarski i opisze nasze spotkanko na galerii
                                          sierpniaków? Ja niestety jestem antytalent w pisaniu. Fajnie by było, jakby i
                                          tam były zdjątka ze spotkania wraz z opisem.
                                          • jade0 Re: Kto wsadzi zdjęcia na sierpniaki? 21.05.04, 12:26
                                            Monia doszły fotki, dzięki serdeczne. Dziś ja bedę miała swoje to wam prześlę,
                                            tylko moich nie bedzie tak duuużosad( Monia fajne są te twoje zdięcia. Dzięki.
                                            Iwonko gratuluję - fajnie jest jak dziecko już mówi "mama"smile))
                                            Pozdrawiam
                                            • barbamama Re: Kto wsadzi zdjęcia na sierpniaki? 21.05.04, 13:16
                                              dziewczyny przeslijcie i mnie te zdjęcia, please na gazetowy.
                                              • sylwia_alek Re: Kto wsadzi zdjęcia na sierpniaki? 21.05.04, 13:18
                                                Dziewczyny chciałabym zobaczyć zdjęcia z Waszego spotkania, ale nie mogę ich
                                                znaleść na ZOBACZCIE. Czemu???
                                                • ewamyk Re: Kto wsadzi zdjęcia na sierpniaki? 21.05.04, 21:31
                                                  Jade, ja też poproszę Twoje fotki na gazetowy mail smile
                                                  Ja na słońce smaruję Maćka 25, a i tak jest brązowy (chyba taka jego urodasmile
                                                  nad morze radziłabym większy filtr, ja bym wzięła co najmniej 30.
                                                  Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na następny wspólny spacerek, teraz ma
                                                  lać przez parę dni, ale potem już mam nadzieję będzie lato.
                                                  Może urządzimy piknik? (taki wiecie, z kocami, koszami z jedzeniem i słomianymi
                                                  kapeluszamismile)) - może na Polach Mokotowskich. Zaprosiłybyśmy też inne znajome
                                                  mamy z dzieciaczkami.
                                                  Moniczko, ja też nie mam talentu literackiego, ale chętnie opiszę nasze
                                                  spotkanie jak tylko znajdę chwilkę, niestety teraz jestem urobiona po pachy, bo
                                                  mam tony testów do sprawdzania sad
                                                  • tymmianek Re: Kto wsadzi zdjęcia na sierpniaki? 21.05.04, 22:29
                                                    Dziewczyny, zdjecia są super, z tego co widzę na spotkaniu też napewno było
                                                    bardzo miło smile Nam niestety pomimo chęci nie udało się dotrzeć, ale na nastepne
                                                    spotkanie jeśli byłoby w weekend to napewno sie postaramy.
                                                    Czytam Wasze posty w miarę regularnie ale ja to jestem taka nieśmiała że się
                                                    specjalnie do rozmowy nie włączam smile
                                                    Moja Weronika jak na 9 i 1/2 miesiąca rozwija się "normalnie" znaczy ksiązkowo
                                                    ani w tyle ani w przodzie, ostatnio nauczyła się pić przez słomkę a poza tym
                                                    koniecznie musi stać przy wszystkim, nawet cycusia ssie na stojąco, eeeh....
                                                    Pozdrawiam serdecznie wszystkie sierpniówki i te aktywne i te, które są tylko
                                                    czytelnikami jak ja, i całuje wszystkie maluszki!!
                                                    Magda&Weronika
                                                  • barbamama Re: Kto wsadzi zdjęcia na sierpniaki? 21.05.04, 22:41
                                                    Magda witaj !!! To fajnie ze się odwazyłaś, poprosimy cześciej smile Całuski dla
                                                    Weronki.
                                                  • monika_lwo bilans 9 miesięczny 22.05.04, 14:50
                                                    Byliśmy na bilansie 9 mies. Coprawda kilka dni wcześniej, ale nieszkodzi.
                                                    Moja Natalka waży 8580kg. Niestety nie mierzą jej tam, ale ubranka kupuje na
                                                    80cm i są na styk.
                                                    Kupilismy jej dzisiaj takie pianinko ze zwierzątkami wydającymi odgłosy.
                                                    Jeszcze nigdy tak się nie cieszyła (nawet z huśtawki). Mówię Wam latała w kółko-
                                                    od taty do zabawki i spowrotem i naciskała. Uśmiech z buzi nie zszedł nawet we
                                                    śnie. Kosztowała 18 zł. a sprawiła tyle radości, że aż miło patrzeć. Jak widać
                                                    nie potrzeba dzieciom super firmowych zabawek. Polecam.
                                                    Cieszę się, że do wszystkich doszły zdjęcia. Jak będziecie miały od siebie to
                                                    prześlijcie mi też. Na tamtych mnie niestety nie ma bo robiłam. Nie mogę się
                                                    doczekać naszego następnego spotkania. Pa Pa
                                                  • iwona-mama-majki wreszcie ząbek 22.05.04, 18:21
                                                    Boże a u nas wreszcie się ząbek wyrznął. Już myślałam, że obie tego nie
                                                    zniesiemy. Teraz mam nadzieję na chociaż dwa dni przerwy. Musimy obie odpocząć
                                                    od bólu. Już ostatnia jedynka w drodze. Dwójeczki mogą się nie spieszyć.
                                                  • cz.wrona Re: bilans 9 miesięczny 22.05.04, 18:32
                                                    Hej!
                                                    Zaraz zajrzę na Zobaczcie, najpierw parę słów od nas-
                                                    dzięki Moniczko za zdjęcia wink Dobrze, że Sławek chociaż załapał się na
                                                    jakieś 'obudzone' wink zdjęcie
                                                    właśnie wróciliśmy od Dziadka z prezentem na Dzień Dziecka- bujanym konikiem ;-
                                                    ) i krzesełkiem+ stoliczkiem do karmienia- suuper sprawa!
                                                    Wszelkie pianinka wydające dźwięki i melodyjki są the best!!!

                                                    W czwartek byliśmy u lekarza na bilansie, Sławek wczale tak dużo nie przybrał-
                                                    waży tylko 1100 i mierzy zaledwie 73i pół a więc przytył 600 gram i urósł 1
                                                    centymetr...
                                                  • cz.wrona Re: bilans 9 miesięczny 22.05.04, 19:19
                                                    Dziewczyny nie wiem czy nie popełniłam strasznego głupstwa....
                                                    Skopiowałam zdjęcia Moniki_iwo z Jej wątku i umieściłam na Galerii SIERPNIAKÓW' 03

                                                    Tylko, że umieściłam naraz kilka postów i nie wiem w jakiej kolejności admin
                                                    je wklei- od końca czy od początku, poza tym nie wiem czy się nie kropnęłam i
                                                    nie wklieiłam kilka razy tych samych zdjęc, hahaha. Trudno będę miała nauczkę
                                                    by się nie pchać do tego typu zajęć...
                                                    Mam jednak propozycję- jak mimo wszystko wyjdzie w miarę normalnie- umieśćcie
                                                    tam i swoje zdjęcia ze spotkania!!!

                                                    PS. Wyszedł 4. ząbek, widać 5. i 6.
                                                    Używamy na codzień w pochmurne dni bambino 6 a w słoneczne Johnsona z faktorem
                                                    40
                                                  • cz.wrona Re: bilans 9 miesięczny 22.05.04, 19:20
                                                    To jeszcze raz ja...
                                                    Jak wiadomo admin forum Zobaczcie nie pracuje w weekendy więc się nie
                                                    denerwujcie przed poniedziałkiem, że nie widzicie zdjęc wink))))
                                                  • monika_lwo Do Wronki 22.05.04, 20:18
                                                    Wroncia, ja właśnie chciałam , żeby ktoś to zrobił. Tylko chciałam, żeby fajnie
                                                    było opisane to nasze spotkanie. Jeśli opisałaś to dobrze. Ja niestety jestem
                                                    antytalent w pisaniu i sama nie chciałam tego robić.
                                                  • yvi1 Re: bilans 9 miesięczny 22.05.04, 23:52
                                                    Jak to fajnie,ze jest takie forum.Ja juz sie zamartwialam,ze moj Glusiek jest
                                                    za duzy(9100/74cm).A tu wszystko w normie.Pianinka i grajace zabawki to jest
                                                    hit,ale zwykla gazeta to jest to!smilePozdrawimy Yvonne i Kai.
                                                  • monika_lwo Re: bilans 9 miesięczny 23.05.04, 07:10
                                                    Witajcie, cieszymy się , że do nas dołączyliście.
                                                    No ładnie moja Natka mówi już Baba. A o mamie to ani myśli buuuu...
                                                  • cz.wrona Re: bilans 9 miesięczny 23.05.04, 09:13
                                                    Hej yvi!!!!!! Witamy, witamy...

                                                    Moniczko- ja nie wiem czy ja to zrobiłam ładnie i mam coraz większe obawy , że
                                                    zdmin umieści te posty w odwrotnej kolejności...ale będzie numer hehe.
                                                    A Sławek dzisiejszej nocy zrobił sobie smoczka z moich piersi...cóż zębiska
                                                    idą..
                              • speni jesteśmy po trzydniówce 23.05.04, 16:47
                                A zaczęło się tak (to dla mam, które są przed tą "przyjemnością"). Pobódka po
                                dziennej drzemce - gorączka 38,6, zero innych objawów, po dwóch dniach spada
                                gorączka, w trzeciem pojawia sioę wysypka, która nam zniknęła po kolejnych
                                trzech dniach. W trakcie cały czas biegunka. Teraz jest już wzystko w porządku,
                                ale jeden problem pozostał - brak apetytu. Odkąd pojawiła sie pierwsza
                                gorączka, nie ma szns żeby Marysia zjadła to co zawsze. Do tej pory byłomleczko
                                rano i wieczorem po 210ml, w ciągu dnia deserek owocowy, obiadek (calusieńki
                                słoiczek) i kaszka na mleku (180ml). Pałaszowała aż miło, bez względu na smak i
                                konsystencję. Teraz - lepiej nie mówić, nie ma nawet mowy, żeby wziąć łyżeczkę
                                czegokolwiek do buzi, od razu jest płacz - myślicie, że brak apetytu to jakaś
                                kolejna faza ?, może ząbki (w końcu by sie jeden przydał) ? A może pozostałości
                                tego paskudnego wirusa ? Macie jakies doświadczenia w tym temacie ?
                                • cz.wrona Re: jesteśmy po trzydniówce 23.05.04, 17:15
                                  U nas było podobnie- z tym, że bez biegunki-może to jednak zapowiedź ząbków???]
                                  Co do apetytu to nie narzekamy wink))
                                  U nas idą kolejne- 5 i 6 zęby wink)))
                                  A dziś udało mi się wyciągnąć męża na zakupy- kupiliśmy m.in. nocnik- taki
                                  czerwony z odrobiną jakby żelu na tym i naklejką kaczuszki- ciekawe kiedy
                                  wyląduje w nim pierwsza kupa lub siuśki hehehe.
                                  Pa!
    • yvi1 Re: sierpień 2003 23.05.04, 22:16
      Dziekuje za mile powitanie.Co do zabkow to nie mam duzo doswiadczenia bo Glus
      ma dopiero dwa na dole.A przy tych to strasznie marudzil i tez nie chcial
      jesc.Caly dzien smarowalam mu dzialsa Dentinoxem z apteki.Na gryzaczki to nawet
      nie spojrzal.A co do reszty to dziekuje za wasze doswidczenia,jakby co to wiem
      co zrobic.POZROWIENIAsmile
      • cz.wrona Re: sierpień 2003 24.05.04, 10:29
        Zajrzałam na Zobaczcie!- wszystko jest oki wink) a tak się bałam, zapraszamy do
        obejrzenia i wklejenia zdjęć z wycieczki do Łazienek wink
        Jade, zyna, dz_j. chyba nie będzie nas jutro na basenie- wybierzemy się do
        Wyszkowa i do rodzinki wink))
        • cz.wrona Założyłam forum dla Was i o Nas ;-)))) 24.05.04, 15:01
          Zapraszamy serdecznie wink)))))
          Nie zawsze jest możliwość wymiany myśli i uwag tutaj na forum. Czasami jedna
          mama zapyta o coś, jedna odpowie, druga zapomni, trzeci aznów spyta... Nieraz
          nie można otrzymać odpowiedzi na nurtujące nas pytanie..Dlatego mam nadzieję,
          że spodoba się Wam to nowe forum i będzieci na nie zaglądać tak jak tutaj wink)
          Forum SIERPIEŃ 2003- Rówieśnicy wink)
          • cz.wrona Re: Założyłam forum dla Was i o Nas ;-)))) 24.05.04, 15:02
            A swoją drogą to niedługo będzie 1000 postów- fajnie! Może jakaś nagroda dla
            autorki 1000 wypowiedzi? Hehehe
            • iwona-mama-majki Re: Założyłam forum dla Was i o Nas ;-)))) 26.05.04, 10:28
              Wszystkiego najlepszego dla wszystkich Mam. Aby nasze słoneczka (te najmniejsze
              i te trochę większe )rosły jak najładniej a Nam Mamom przysparzały jak najmniej
              zmartwień.
    • lch74 9 miesięcy:-) 26.05.04, 12:36
      Hejsmile
      Jak to szybko minęłosmile Rysiu dziś kończy 9 miesięcysmile A przedwczoraj udało mu się wreszcie powiedzieć "tata" i tatuś był zachwyconywink Straszna z niego wiercipięta i trudno mi go nauczyć "kosi-kosi" czy "pokazywania oka lub noska u misia" bo Rysiu woli sobie poskakać lub pookładać misia łapkamiwink Teraz idą mu ząbki u góry i jeszcze na dodatek podłapał katarsad Przez co zrobiła się z niego przylepka i maruda, wszędzie za mną chodzi i się na mnie wspina, żeby go wziąć na rączkiwink Przez te ząbki i katar troszkę gorzej sypiamysad Rysiu waży 11kg i nosi ciuszki na 80cmsmile
      "olgusiaimamusia" co tam słychać u Olgi w 9 miesięcznicęsmile?
      Pozdrówkismile
      • cz.wrona Re: 9 miesięcy:-) 26.05.04, 14:46
        My też mamy 9 miesięcy i 1 dzień wink)))
        I z tej okazji Sławuś dziś wylał na siebie wodę z butelki do podlewania
        kwiatków....
        Dziewczyny gdzie można kupić trochę cierpliwości ?????????????
      • olgusiaimamusia Re: 9 miesięcy:-) 26.05.04, 19:40
        Pozdrawiamy Rysia i Mamusię. Najlepsze życzenia dla was obojga. U nas dużo
        biegania, bo Olga zaczęła dzisiaj chodzić!!!! Trochę boi się sama postawić
        pierwszy krok, więc ciągnie kogo popadnie za spodnie żeby się podnieść i rusza.
        Kwiatków od córci nie dostałam, ale za to cały dzień się przytulasmile) Ważymy 8
        kilo z hakiem, nosimy ubranka na 80, ale mamy mniej. Na oko jakieś 76.
        ps. nasz pediatra popwiedział, że często katar ma związek z wyrzynaniem się
        górnych ząbków. wyjdą i minie. A u nas jeszcze bezzębny uśmiechcrying
        Pozdrawiamy wszystkie mamy
        • lch74 Re: 9 miesięcy:-) 26.05.04, 21:53
          Hejsmile
          Z tym katarem, to się sprawdza... gdy Rysiowi wyrzynały się 2 dolne ząbki, to też miał katar. Najgorsze jest to, że ja podmarzłam i podłapałam katar od Rysiasad Teraz się oboje męczymysad
          No to gratulacje na Olgi za pierwsze samodzielne kroczki, zdolna dziewczynkasmile)) Dała ci super prezent na Dzień Matkismile)) Ja dzisiaj musiałam zabezpieczyć drzwi do kuchni, bo Rysiu nauczył się je otwierać (przesuwane) a kuchnia jest trochę niebezpieczna.
          Serdeczne pozdrowieniasmile
      • barbamama Re: 9 miesięcy:-) 26.05.04, 20:11
        Hihih Wrona cierpliwosc możan kupic tylko w sklepach typu "1001 drobiazgów",
        albo "wszystko po 5 zł" wink
        mój Maciuś zrobił mi dzis wieeelka niespodzianke, jak wróciłam z pracy spał
        jak susełek więc siedzimy z babcia popijamy kawulca i słychac z drugiego
        pokoju ........"MAMA" -piekne, jedno wyrazne Mama. Słyszałam przeciez to nie
        raz ale bardzo się wzruszyłam. Mój Synek najkochanszysmile
        • cz.wrona Re: 9 miesięcy:-) 27.05.04, 13:06
          Dzięki Barba- ale jakoś nie zauważyłam...Jak spotkamy się następnym razem to
          kup proszę dla mnie z 10 opakowań- zwrócę Ci wink))))))))
          Nie wiem co tu robić bo od soboty Sławek ma takie kropeczki- krostki na buzi,
          nie wiem czy to nie od ugryzień komarów jak byliśmy u Dziadka..Czy ktoś może
          wie jak wyglądają krostki po ugryzieniu owada?
          • monika_lwo 15 mamy 1 zabieg. 28.05.04, 20:15
            Dziewczyny zastanawiam się czy jeszcze nie poczekać z tym usunieciem. Jednak
            lekarz twierdzi, że lepiej już usunąć tego naczyniaka. Powiedział ,że nie ma
            cudów i taki wielki naczyniak sam nie zniknie. (w końcu to specjalista)
            A może nawet urosnąć jeszcze większy, bo z tym paskudztwem nic nie wiadomo.
            Także pierwszy zabieg mamy 15 czerwca, a następne co 6 tygodni.
            Boję się narkozy, usunięcia a potem w dodatku osłonowo antybiotyk.
            To okropna decyzja, a najgorsze, że zależy ona ode mnie. Kurcze, a może
            powinnam poczekać do roczku? buuu, ale chyba jednak usuniemu go.
            • elmira_k Re: 15 mamy 1 zabieg. 28.05.04, 22:05
              Moja 6 letnia siostrzenica miała naczyniaka na policzku wielkości około 1,5 cm.
              i był wypukły.Wszyscy mówili , że sam zniknie ale on rósł razem z Weroniczką.
              Raz nawet Weronika uraziła się w niego i strasznie leciała jej krew. Miałyśmy
              wtedy stracha. Siostra zdecydowała wtedy ,że go usuną. W wieku 8 miesięcy miała
              zamrażanie, po 4 tygodniach powtórzone zamrażanie. Dziecko się męczyło bo po
              zamrażaniu robił się wielki strup. A jak miała około roczku to usunięto jej
              tego naczyniaka laserowo we Wrocławiu. Zabieg był robiony dwa razy i po
              naczyniaku nie ma śladu tzn. jest blizna ale lekarz powiedział ,że ta blizna
              jest po zamrażaniu a nie po laserze. Po laserze została tylko kropka.
              Opowiedziałam mojej siostrze o Natalce i Kasia powiedziała, że nigdy
              zamrażanie, dziecko cierpi a efekt jest marny. Żałuje teraz , że zgodziła się
              na to. Po laserze naczyniak znikał w oczach.
              Ciekawe czy na Natalkę też tak ludzie zwracają uwagę przez tego naczyniaczka?
              Bo ja mam niemiłe doświadczenia jak brałam Weroniczkę, co druga osoba pytała co
              jej się stało. A już oglądanie się za nami doprowadzało mnie do furii i
              szeptanie : Boże...zobacz co ona ma na buzi.... echhhhh
              Ucałuj Natalkę w sam środeczek naczyniaczka i trzymamy kciuki 15.
              • monika_lwo Re: 15 mamy 1 zabieg. 29.05.04, 06:21
                Ludzie, właśnie tak reagują. Jest to bardzo przykre. Narazie jest malutka i nie
                rozumie, ale nie chcę dopuścić do tego, że zrozumie i będzie jej smutno. No i
                boję sie krwawienia, tym bardziej, że nie mam samochodu a do szpitala daleko.
                My jedziemy do Gdańska na laser, tylko lekarz mówił że początkowo naczyniak
                spuchnie i może być 2 razy większy. Niewiem jak będzie wtedy jadła, ale może
                jakoś sobie poradzimy.
                Powiedz, czy po tych zabiegach laserowych Weroniczka też brała antybiotyk? Bo u
                nas to wychodzi branie go co 6 tygodni i trochę się martwię co z jej brzuszkiem?

                Dzięki za trzymanie kciuków.
                ---------
                • renik.w Re: 15 mamy 1 zabieg. 29.05.04, 09:35
                  Hej Moniczko

                  Trzymam kciuki za Twojego malutkiego smerfika - nie martw się wszystko będzie
                  dobrze - ja też zastanawiałam się czy nie poczekać do roczku ale teraz już
                  jestem zadowolona że mamy to za sobą .

                  A swoją drogą to kiedy będziesz w Gdańsku ??????? !!!!!! surprised) surprised) właśnie 15
                  czerwca i na jak długo przyjedziesz ????

                  buziaki
                • elmira_k Re: 15 mamy 1 zabieg. 29.05.04, 21:42
                  Monika właśnie wypytałam siostrę o tego naczyniaczka. Kasia mówi, że Weronika
                  nie brała antybiotyku. A wtedy jak uraziła się w tego naczyniaczka to potem
                  podszedł ropą i strasznie ją to bolało. Więc nie czekaj tylko usuwaj. Aha
                  lekarz powiedział,że jak Weronika będzie już duża tzn buzia przestanie rosnąć
                  to będzie miała operację plastyczną blizny (kasa chorych pokrywa koszty zabiegu)
                  Ucałuj swoje skarby.
                  • monika_lwo Re: 15 mamy 1 zabieg. 29.05.04, 21:51
                    Dzieki Elmirko, że się dowiedziałaś od siostry. Dla mnie cenna jest każda
                    informacja. W zasadzie to jestem zdecydowana,czasem mam chwile słabości.
                    Tylko niewiem czemu u nas lekarz mówił ze naczyniak po zabiegu puchnie , a u
                    Weroniczki ładnie malał. Pewnie inny laser. No nic jak trzeba to trzeba.

                    Renia, właśnie jak byłam w Gdańsku teraz to żałowalam, ze się nie
                    skontaktowałam z tobą. Teraz przyjeżdzam na 2 dni (chyba, że coś się
                    przedłuży). Będę spała u ciotki w Gdyni. Mam nadzieję, że badania nie zajmą
                    całego dnia i uda nam sie spotkać.

                    Dzięki dziewczynu za wsparcie duchowe. Chyba tego mi potrzeba.
                    • monika291 Jetem pod wrażeniem!!!!!!!! 29.05.04, 23:06
                      • monika291 Re: Jetem pod wrażeniem!!!!!!!! 29.05.04, 23:13
                        Tzn Jestem pod wrażeniem!!!!!
                        dziweczyny na wszym forum jest naprawde super atmosfera,przed otwarciem forum o
                        9 miesięczniakach przez cz.wrone nie zaglądałam tutaj teraz zaglądłam i jestem
                        w szoku- poczytajcie forum dla lipca 2003 i będziecie wiedziały dlaczego.
                        Mam Pytanie czy mogę się tutaj podłączyć jesteśmy z 29 lipca .
                        Pozdrawiam Monika z 10 miesięczną Nikolą
                        • monika_lwo Re: Jetem pod wrażeniem!!!!!!!! 30.05.04, 06:41
                          Pewnie, że możesz. Myślę, że wszystkie dziewczyny myślą tak samo.
                          Zapraszamy.
                          • zyna Re: Jetem pod wrażeniem!!!!!!!! 30.05.04, 11:30
                            Cześć Moniko, pewnie że sie możesz do nas podłączyć. Witamy serdecznie smile
                            • bejbiko nowa mama między Wami 30.05.04, 19:21
                              cześć Dziewczyny
                              dowiedziałam sie o tym forum od cz.wrony (znamy się z innego "podwórka"). od
                              dziś bedę zagladać do was częściej. Już znalazłam tu kilka odpowiedzi na moje
                              pytania... już zdążyłam się zmartwić, że mój syn wielu rzeczy jeszcze nie
                              umie... teraz wiem, że w razie problemu i następnych nurtujących pytań mogę Was
                              prosić o radę...
                              Już w innych wątkach deklarowałam, że wpadnę na następne Wasze spotkanie... ale
                              jeżeli będzie ono w długi weekend to nie mogę i bardzo żałuję...
                              A... jeżeli któraś z Was ma pomysł na to jak pomóc maluszkowi przespać całą noc
                              (lub chociaż ze trzy godziny) to proszę o maila na
                              bejbiko@poczta.onet.pl ....... jestem już wykończona. Mój syn budzi się co
                              jakieś 1,5h na cycusia. Starałam się oszukiwać, głaskać itp. nic! Nawet jego
                              tatuś próbował i... płacz! co ja mam zrobić? może całkiem odstawić już?
                              • cz.wrona Re: nowa mama między Wami 31.05.04, 08:30
                                Ale fajnie- nowe emamy u Nas wink)))))

                                Karolinko cieszę się, że Na s w końcu odwoiedziłaś wink))BUziaczek dla MAKSIA
                                (mamy już huśtawkę hihi) Jeśłi chodzi o Twój problem nocny- to może jednak czas
                                zacząć dokarmiać na noc? mOże duuuża butla na noc pomoże? Wiem, że Jade miała
                                podobny problem...

                                A teraz Karolinko nie czytaj tego bo się zdołujesz wink Nasz Kaczor już od 2 dni
                                przesypia całą noc- aż boję się głośno chwalić by nie zapeszyć wink)) Może
                                przestraszył się ambitnego planu mamuśki hehe
                                PS. Filozofię zdałam na dwie 5- przepraszam nie jestem skromna wink ale to było
                                takie trudne , że pierwszy raz w życiu jetsem tak dumna z siebie ;-D

                                PS@ Moniczko nie daruję chyba Ci, że dopiero z forum dowiaduję się o
                                zaplanowanym już zabiegu wink)) Oczywiście trzymamy kciuki i również całujemy w
                                samą wisienkę wink
                                • monika_lwo Re: nowa mama między Wami 31.05.04, 08:58
                                  Cześć. Wronciu, nie gniewaj się. My ostatnio strasznie mamy bogate życie
                                  towarzyskie i nawet nie miałam kiedy napisać do Ciebie. Dzięki za całuski w
                                  wisienkę.
                                  Ale się nałaziłam ostatnio. Byliśmy na festynie dla dzieci w przedszkolu brata
                                  Kamila(ciotecznego). Potem maraton po Ikei. Kasiu kupiłam tam małej taką
                                  zabawkę z przekładanymi klockami na drutach. Tylko, ze jest duża i do wózka się
                                  nie nadaje. Za to bawi się fajnie.
                                  Następnego dnia byliśmy na Maratonie Rycerskim w parku na Bródnie. Wróciliśmy
                                  obwieszeni mieczmi i tarczami i balonami...
                                  Na koniec był koncert Varius Manx, wesołe miasteczko, świecące bransoletki.
                                  Cale 2 dni chodzenia. Dzisiaj odpoczywam. No, ale Kamil miał fajne 2 dni
                                  dziecka. Jak wróciliśmy to nie miał siły się już kąpać. Musiałam to zrobić ja.
                                  A mała zniosła to bardzo dzielnie-i zaliczyła koncert znanego zespołu.HIHI.
                                  • barbamama Re: nowa mama między Wami 31.05.04, 09:30
                                    Monia trzymam mocno kciuki za Natalkę, napewno wszystko sie uda i juz niedługo
                                    tylko na zdjęciach bedziecie ogladac tego rodzaju wisienki wink Coprawda nie ma
                                    nikogo kto mógłby podzielic się z Toba doswiadczeniem nt ale będe wysyłac
                                    pozytywne fluidy, modlitwy, jestem przekonana ze wzszytko skończy się tylko
                                    wspomnieniemsmile Tego Wam bardzo życze
                                    witam mamusie sierpniowe i nie tylko smile
                                    Karolina jeste za tym co rzekła wrona: może czas podsunac butelke na noc,
                                    spróbujcie, moze zdarzyc się tak ze Maks nie bedzie chciał pic jak bedziesz w
                                    zasięgu jego wzroku- mój Macius jak mnie widzi to butli nie zauważa i
                                    odwrotniesmile Powodzenia!
                                    a co z tym spotkaniem w czasie długiegi weekendu, moze jakis grill za miastem
                                    Rodzinkami , co Wy na to??
                                    • monika_lwo Re: nowa mama między Wami 31.05.04, 11:42
                                      Ja jestem za spotkaniem. Tylko gdzie? Wyluzuje się trochę przed zabiegiem małej.
                                      Dzięki za trzymanie kciuków.
                                      • bejbiko Re: nowa mama między Wami 31.05.04, 14:22
                                        tatuś z butlą pełną kaszki? Może.... ale wiem, że bedzie płacz a tatuś sie tego
                                        strasznie boi... poddaje sie i leca razem do mamusi. Zaczynam się obawiać tych
                                        nocy, bo za miesiąc mamy ślub i wesele. Maks ma siedzieć całą noc z opiekunką w
                                        hotelu. Nie wiem jak sie to skończy.... bo wczoraj próbowała uśpić go moja mama
                                        i był płacz.... Dziś byliśmy u pani doktor (z masą tutułów i ordynacją nad
                                        całym oddziałem dermatologii) i okazało się, że Maks jest alergikiem!!!!!!!!!!
                                        Nie znam nikogo w naszych rodzinach kto miał alergię!!! Myślałam, że tych kilka
                                        wyprysków to zmiana grzybiczna (tak powiedziała jedna lekarka ostatnio) i ze po
                                        smarowaniu maścia zniknie.... Moje dziecko jest alergiczne!! Może dlatego nie
                                        chce spać! Gdzieś czytałam, że trzeba kupić inne mleko modyfikowane (w
                                        aptece)...
                                        Załuję, że4 nie mogę się z Wami zobaczyć na grillu. Będę nad morzem. Pozdrawiam
                                        Cię Wroneczko a Sławusia ucałuj od nas mocno. Kiedy do nas wpadniesz...??
                                        • cz.wrona Re: nowa mama między Wami 31.05.04, 15:10
                                          Karolinko dziękujemy za buziaki- i nawzajem. Wiem, że nasza koleżanka po fachu -
                                          z forum www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=359395 ,że tak
                                          nieskromnie znów zareklamuję wink ma synka Jacusia, który również jest
                                          alergikiem... Może Ona będzie mogła Ci pomóc?
                                          Nawet założyła wątek na forum ale nikt się nie zgłosił... mOże coś Ci doradzi?
                                          Jejku jak ja Wam zazdroszczę...morze, wakacje- a my prawdopodobnie n nigdzie
                                          nie wyjedziemy- zachciało się drugiego samochodu to teraz trzeba będzie
                                          cierpieć buuuuuuuu
                                          • iwona-mama-majki odpoczywamy u dziadków 31.05.04, 19:46
                                            A my z małą zrobiłyśmy sobie małe wakacje. Zebrałysmy całą kupę walizek,
                                            torebek i nie wiadomo czego jeszcze i teraz odpoczywamy sobie na Mazurach.
                                            Słonko grzeje a zmiana powietrza działa na nas jak gaz usypijący. Gdyby nie
                                            kawka chyba przesypiałabym całe dnie. Na szczęście mam tu internecik, więc
                                            jestem na bieżąco. tylko nasza sunia zaczęła pechowo - i wczoraj miała
                                            zakładane masę szwów na łapkę. Tak więc Majka męczy tylko psa dziadków. Mam
                                            nadzieję, że uda mi się zrobić trochę zdjęć, bo trochę śmiesznie wyglądają. Ona
                                            taka malutka a on 60 kilogramowy sznaucer. Ale chyba kochają się ogromnie.
                                            pozdrawiamy baaardzo serdecznie
                                            Iwona i Maja
                                            • monika_lwo do Elmiry 31.05.04, 21:43
                                              Mam nadzieję, że zajrzysz tutaj w najbliższym czasie. Powiedz czy zabieg Twojej
                                              siostrzenicy był tez pod narkoza? Czy mogłabyś mi podać namiary na miejsce,
                                              gdzie miała usuwany laserem naczyniak. Muszę porównać rodzaje lasera. Być może
                                              zaoszczędzę mojej małej opuchlizny, jeśli we Wrocławiu mają inny laser.
                                              • monika291 Re: Sierpień 2003 31.05.04, 22:08
                                                Witam!!!
                                                Bardzo dziękuję,że zgodziłyście sie abym do Was dołączyła .Przyznam się ,że co
                                                prawda wszystkich postów z tego forum jeszcze nie przeczytałam ale narazie
                                                korzystam z modemu i połączń telekomunikacji więc troche się licze z
                                                czasem ,ale w tygodniu będę miała neostrade to nadrobię .A teraz trochę o nas:
                                                jak juz pisałam mam córke z 29 lipca (Nikola) jesteśmy z Poznania.
                                                Nikola waży 7100 wzrost 70 cm jest bardzo drobniutka ,jak się urodziła ważyła
                                                3020 ,wzrost 54 cm a wyglądała jak dzieciątko 2 kg w stosunku do innych
                                                dzieciątek na mojej sali a różnice wagowe były nie wielkie ,ale teraz jest
                                                niejadkiem i stąd ta niska waga.Jest dzieckiem bardzo absorbującym,nie lubi
                                                wielu żeczy,psa uwielbia chyba jak by umiał ją nosić to by był ważniejszy niż
                                                ja.Od około 3 tygodni przesypia nocki tzn od ok21-6 rano,ale już od 3 miesięcy
                                                nie karmie piersią.Na razie jestem z maludą w domu(jestem na chorobowym)ale
                                                strasznie mnie ciągnie do pracy-poprostu mi brakuje,Ja uważam że jedni są
                                                stworzeni do macierzyńśtwa a inni do pracy i ja należę do tych drugich przykre
                                                ale prawdziwe.
                                                Jutro napisze coś więcej .
                                                Pozdrawiam Monika z Nikolką
                                              • elmira_k Re: do monika_iwo 01.06.04, 14:55
                                                Monisiu napiszę wieczorem bo teraz nie mam jak smile
                                        • tymmianek Re: nowa mama między Wami 31.05.04, 22:15
                                          Witaj,
                                          moja Weronika tez ma skaze białkową, ale my juz powoli z tego wychodzimy bo
                                          meczymy sie z ta alergią od jakiś 8 miesięcy sad
                                          mleko modyfikowane to np. bebilon, mozna go kupić i w aptece i w prawie kazdym
                                          sklepie gdzie sa artykuły dla niemowląt. Ja osobiscie nie karmię małej
                                          sztucznymi mieszankami, bo poprostu jeszcze karmie cycusiem i sama nie jadam
                                          nabiału sad
                                          pozdrawiam i zycze wytrwałosci smile
                                          magda & weronika
                                          • cz.wrona Dzień Dziecka!!!!!!!!!! 01.06.04, 08:34
                                            Dziś pierwszy Dzień Dziecka naszego Dziecka wink)))))

                                            Co planujecie?
                                            My idziemy na razie na basenik wink)))
                                            • zyna Re: Dzień Dziecka!!!!!!!!!! 01.06.04, 08:49
                                              Buuu, a my siedzimy w domku sad
                                              Michaś zachorował na szkarlatynę więc o wyjściu gdziekolwiek nie ma nawet mowy.
                                              No i w związku z tym Wojtusiowi basen znów przejdzie koło nosa, bo nie mam z
                                              kim Michałka zostawić. Ja już chyba nigdy nie spotkam się z Wami na baseniesad((
                                              A z okazji Dnia Dziecka wszystkim dzieciaczkom życzymy dużo zdrówka, żeby rosły
                                              duże i były zawsze radosne i uśmiechnięte.
                                            • sylwia_alek Re: chwalę się!!! 01.06.04, 09:04
                                              Moj Alek zaczyna gonić Wasze dzieciaczki. We czwartek sam usiadł i chyba
                                              bardziej się zdziwił niż ja. Ale niedziela to dopiero było. Rano dałam mu
                                              buziaczka a on powiedział mama, aż się popłakałam ze szczęścia. Kiedy
                                              opowiadałam to swojej mamie to on znowu powtórzył mama i za chwilę baba. No i
                                              się rozkręcił całą niedzielę słuchaliśmy naszej katarynki. Buziulek mu się nie
                                              zamykał do wieczora. Teraz chce żeby trzymać go pod paszki i tupie nóżkami o
                                              podłogę. Po prostu super. Alek też ma skazę białkową (chociaż jeszcze 2
                                              tygodnie temu lekarz podejrzewał atopowe zapalenie skóry czy coś takiego) ale
                                              zmieniłam mu mleka na Isomil 2 i kaszki bezmleczne, suche plamy na skórce
                                              smarujemu maścią Elocom i jest duża poprawa. Ale się rozpisałam. Kończę. Pa.
                                              Jeszcze tylko dodam, że Alek waży 10 kilo i ma sześć ząbków. Niestety nie
                                              mierzą u nas dzieci. Jedne body i śpichy wkładam mu z rozmiarem 80 inne 74.
                                              A dzisiaj na luz wszedł w śpiochy na 68 nic z tego nie rozumiem.
                                              Jak nie piszę to nie piszę a jak zacznę to skończyć nie mogę.
                                              już kończę pa.
                                              • cz.wrona Re: chwalę się!!! 01.06.04, 13:40
                                                Hehe ależ Sylwio- pisz jak najwięcej wink))
                                                U nas również już przebił się szósty ząbek wink

                                                Sławuś już 5. noc z rzędu przesypia!!! Zasypia koło 21szej, potem budzi się na
                                                minutowe cyckanie i śpi do 7 rano!
                                                Jade, Joanna (bo zyna już usprawiedliwiona wink) gdzie byłyście??Wy zołzy!! Ja
                                                Wam dam!! Na wagary się chodzi co? A fe!!
                                                ;-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                                • bejbiko Witam ponownie 01.06.04, 17:42
                                                  Czesc Dziewczyny!
                                                  Byłam z maksem u alergologa. Faktycznie jest alergikiem. Mam całą listę
                                                  zaleceń. Zaczynamy dietę eliminacyjną. Muszę kupić specjalną mieszankę mleczną.
                                                  Podobno problemy ze spaniem są dlatego, że wysypka (a raczej czerwone plamy na
                                                  plecach) swędzą. Ja znikną to mój syn ma przesypiać wiekszą częśc nocy. Mam
                                                  nadzieję, że to nie są atopowe zmiany ( za dużo teraz czytam wątku o alergiach)
                                                  Musimy zrobić też badania z krwi. Biedny Maks. Troszkę sie podlamałam bo nie
                                                  znam nikogo z alergią. U mnie w rodzinie nikt nie chorował, nikt na nic nie był
                                                  uczulony... to wszystko wina tatusia... no i na jakiś czas mamy zrezygnować z
                                                  basenu. Szkoda bo mój syn to bardzo lubi..
                                                  Pozdrawiam Was serdecznie

                                                  WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH DZIECI Z OKAZJI ICH SWIETA
                                                  • cz.wrona Re: Witam ponownie 01.06.04, 17:51
                                                    Karo- nie załamuj się!
                                                    Będzie dobrze! Zobaczysz! Musicie tylko sprawdzić co jest alergenem !
                                                  • monika_lwo Do Elmiry 01.06.04, 21:00
                                                    Dzięki Elmirko, będę czekać na odpowiedz.
                                                    Gdybys mogła to opisz mi jak to wszystko było w szpitalu i po zabiegu.
                                                    Najlepiej napisz na
                                                    mk@naszefirmy.pl
                                                  • elmira_k Re: Od Elmiry do Moniki_iwo 03.06.04, 22:40
                                                    Moniczko napisałam przed chwilką do ciebie na priva.
                                                    Będzie dobrze! Zobaczysz!
                                                  • monika_lwo Dzięki Elmirko. 04.06.04, 07:29

    • tymmianek Zapraszam na forum KIEDY DRUGIE DZIECKO? 03.06.04, 11:34
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20564
    • renik.w Re: sierpień 2003 - Spanie a raczej nie spanie 04.06.04, 12:18
      Dziewczyny co ja mam robić Igor wogóle nie chce spać w łóżeczku i śpi tylko ze
      mną !!!!!
      Ja już chodzę do góry nogami w dzień - poradzcie mi coś .
      Elmira ty czytałaś fajną książkę podziel się ze mną radami może znajdzie się
      tam sposób na Igorka smile .

      paaaaaaaaaa
      • elmira_k Re: sierpień 2003 - Spanie a raczej nie spanie 04.06.04, 13:53
        Ach Renik, moja Zuzka zapomniała już jak się zasypia samemu bo jak była chora
        to cały czas spędzała przy cycusiu. A teraz czekam aż Zuzka przyzwyczai się do
        nowej niani (babcia zrezygnowała!)i znowu ją nauczę smile. Osobiście bardzo
        polecam książkę pt. "Każde dziecko może nauczyś się spać". I zapewniam Cię ,że
        na Igorka znajdziesz sposób. Ale wiem też ,że nie wszystkie mamy chcą stosować
        tą metodę....Przeczytaj książkę i sama zdecyduj.
        Buziaki
        • elmira_k Re: sierpień 2003 - Spanie a raczej nie spanie 04.06.04, 13:56
          Zapomniałam dodać ,że tą matodę można stosować (naukę samodzielnego zasypiania)
          jak dziecko jest zdrowe, nie ząbkuje i nie przechodzi żadnych stresujących
          sytuacji np. oddanie do żłobka, zmiana miejsca zamieszkania, zmiana opiekunki
          itp.
          pa pa
          • renik.w Re: sierpień 2003 - Spanie a raczej nie spanie 04.06.04, 16:32
            Właśnie chcę kupić tą książkę , ale nie mogę jej nigdzie dostać sad
            Jutro przejdę wszystkie księgarnie w Gdańsku .
    • lch74 Ile razy cycuś? 05.06.04, 20:33
      Hej dziewczynysmile
      Mój maluch od zawsze ma tak, że rzadko upomina się o jedzenie, więc sama ustalałam mu co ile ma jeśćsad Ale nie mam z kim porównać, więc może wy mi podpowieciesmile Teraz Rysiu je rano i wieczorem kleik na 220ml mleczka, 1 zupkę ok.180ml i deserek ok.190ml, a w międzyczasie kilka chrupek kukurydzianych i herbatka (soczków nie chce). Cycusia tylko w dzień, bo w nocy słodko sobie śpi i jest to: 2 razy rano i 1 raz popołudniu, czy to wystarczy? Ile razy w dzień cycusiają wasze maluchy?
      Pozdrówkismile
      • dz_joanna Re: Ile razy cycuś? 05.06.04, 21:27
        Mój Michałek w czasie urlopu właściwie odstawił się w czasie dnia od piersi.
        Zaczął ssać tylko w nocy. Teraz znów czasem chce ssać w dzień, ale nie zawsze.
        Poza tym zjada:
        - na śniadanko kleik ryżowy + owoce,
        - na obiad - duży słoiczek zupki, albo jakieś danie,
        - na kolację np. danonki albo inny jogurt.
        Do tej pory miał w ciągu dnia jeszcze dwa posiłki cycusiowe, no i teraz nie
        bardzo wiem jak mu to wypełnić. Dawać mleko z butli, czy jakieś owoce,
        biszkopty. W tej chwili daję raz to raz tamto. Sama nie wiem. Boję się, że
        będzie miał za mało białka.
        Aha, zasypia przy cycu (straaasznie dużo wypija) i w nocy budzi się raz i potem
        jeszcze rano na cycusia.
        • olgusiaimamusia Re: Ile razy cycuś? 05.06.04, 22:12
          Olga nie je piersi prawie miesiąc. Ssała w ostatnim czasie tylko dwa razy po 5
          min. i lekarka powiedziała, że spokojnie można odstawić.
          Olga je:
          7 - kaszkę na mleku modyfikowanym ok.200 ml
          8.30 - pół bułki z masłem i wędlinką
          10 - dwa jogurty po 60 ml
          11.30 - zupka 180
          14.30 - obiadek
          17 - mały deserek owocowy, kilka truskawek, lub kisiel
          19.30 - kaszka
          Dużo co? Ale ona jest bardzo ruchliwa. Już chodzi i nie potragi bawić sie w
          jednym miejscu. Cały czas zasuwa za wózeczkiem z klockami i w ogóle się nie
          męczy, może tak godzinę. Po każdym posiłku kupka. Pije soki i wodę ok. 250 ml.
          Pozdrawiamy
          • lch74 Re: Ile razy cycuś? 06.06.04, 00:14
            Hejsmile
            No to Olga nieźle wcinawink
            U nas niestety odpadają jogurty i bułka, jako alergik (mleko i pochodne, seler, orzechy) Rysiu ma troszkę opóźnione wprowadzanie nowych pokarmów (dopiero teraz będziemy próbować żółtko). Rysiu też cycka 3-5min ale z tego co wiem, to w tym wieku to normalne, bo 9-cio miesięczne niemowlę potrafi ssać mocno i wydajnie, więc najada się szybciejsmile Jako alergika chciałabym go karmić piersią minimum rok (jak Rysiu ukończy roczek idziemy kontrolnie do alergologa i zobaczymy jakie będą zalecenia). Rysiu nie jest specjalnie przywiązany do cycusia i nieraz podczas ząbkowania są dni, że w ogóle nie chce cyckać... myślę, że z odstawieniem w przyszłości nie będę miała problemu (chyba, że mu się coś odmienismile). Najgorsze, że ma alergię na mleko i pochodnesad Teraz pomału przyzwyczajam go do Nutramigenu, bo im później tym trudniej (paskudnie smakuje ale Rysiu zdaje się tego nie zauważać).
            Pozdrówkismile
        • lch74 Re: Ile razy cycuś? 06.06.04, 00:20
          Hejsmile
          A kleik ryżowy rano je na mleku czy na wodzie? Jeśli je już chleb, to może jakieś kanapeczki z mięsem lub nabiałem?
          Pozdrówkismile
          • monika_lwo Re: Ile razy cycuś? 06.06.04, 08:22
            Moja Natalka to straszna cycolinka. Rano cycuś potem kaszka(120-150ml) i cycuś,
            potem cycuś,
            na obiadek zupka i cycuś,
            wieczorem różnie jak bardzo głodna to kaszka(ale mało) i oczywiście do snu
            cycuś.
            W nocy budzi się ze 3 razy na cycusia.
            Już mam serdecznie tego dosyć. Mam ochotę odzyskać swoje dobra, bo jak narazie
            to mała uznała, że cycuś jest tylko jej i ona nim rządzi.
            Jogurty niestety odpadają. Nasze próby skończyły się powrotem alergii.(tylko
            tym razem nie skórnej, ale katarem) A tak jej smakowały- buuu.
            Zupki tez tylko na drobiu. Po wieprzowinie ma piękny katar do teraz. Na
            szczęście już przechodzi.
            Jak widać najwięcej razy je cycusia, ale na szczeście może jesć mleko sojowe.
            (nie muszę jej przyzwyczajać do paskudnego Nutramigenu).
            • barbamama Re: Ile razy cycuś? 06.06.04, 16:25
              U nas tak jak u Moniki, cycus jest the best,pobudka cycus, potem Maciek juz
              zajada miskę kleiku ryżowego z owocami, potem cycus raz albo i dwa, zupka ,
              deserek, cycus raz albo i dwa, znowu kaszka ryzowa lub kisielek, zasypiamy przy
              cycusiu, w nocy 2-4 razy cycuś. w zalezności od tego jaką mam zmiane w pracy
              dochodzi jeszcze butla mleczka NAN ha 2, choć nie wiem czy nietety nie
              odstawimy- bo teraz jeżdze na popołudnie i uspokoiły sie luźne kupki (zwykle
              dostaje rano po przebudzeniu jak siedzę w pracy)- a myslałam ze te kupska od
              zebów. Nie raz daje Maćkowi kęsy naszego jedzenia np odrobine nalesnika- ze
              wzgledu na Zuzke robie tylko na mleku sojowym, ziemniaczki, odrobina zupki i
              ogólnie to co jemy.
          • dz_joanna Re: Ile razy cycuś? 06.06.04, 19:03
            Miś najchętniej je kleik na wodzie wymieszany z owocami. Ale zaczynamy już
            eksperymentować z kanapkami, parówkami itp.
      • lch74 Re: Ile razy cycuś? 08.06.04, 13:31
        Hej!
        No to widzę, że mój Rysiaczek nie jest zbyt cycolinkowysad Chociaż może to i dobrze, bo będzie mi łatwiej odstawićsmile Nawet wydaje mi się, że gdybym mu dała zagęszczone mleko łyżeczką zamiast cycusia, to by w ogóle nie zauważył braku tego drugiego... Z tego co poczytałam, to widzę że 3xcycuś + 2xkleiki na mleku dziennie wystarczy z mlecznego menusmile
        Pozdrówkismile
    • dz_joanna Stęskniłam się za Wami. Wróciłam 05.06.04, 21:17
      Melduję się! Wczoraj wróciliśmy z urlopu na Krecie. Było fantastycznie.
      Pozwiedzaliśmy, poopalaliśmy się, popływaliśmy. Michałek, mimo że w cieniu,
      wysmarowany kremami z filtrem, w czapce, koszulce itp. i tak jest troszkę
      opalony. Za to moja starsza córa przypomina murzynkę.
      Miś przyzwyczajony do basenu był zachwycony kąpielami w morzu (mmm, piasek
      pycha wink i w hotelowym basenie.
      Cz.Wrono, Jade - we wtorek melduję się na basenie. Do zobaczenia.
      I całusy dla wszystkich Sierpniaczków (oczywiście tych nowych lipcowych też ;-
      )) i ich Mam.
      • cz.wrona Re: Stęskniłam się za Wami. Wróciłam 06.06.04, 14:06
        Joanno- nareszcie! Do zobaczenia we wtorek wink
        Troszkę mnie nie było a tu już proszę- ponad 1000 postów wink)))))))
        Buziaczkiwink)
        Aha! Chyba udało się i dziś Sławuś pierwszy raz zrobił papa mamusi- chlip
        chlip ;-DDD
        • cz.wrona Re: Stęskniłam się za Wami. Wróciłam 07.06.04, 14:22
          Powiedzcie mi czy podajecie dzieciaczkom nowe owoce? Warzywa?
          Ja nie wiem czy mój synek nie dostał alergii na truskawki...
          • cz.wrona Spotkanko II - powtórka?;-))) 07.06.04, 21:55
            tu są szczegóły propozycji spotkania wink))
          • dz_joanna Re: Stęskniłam się za Wami. Wróciłam 07.06.04, 22:11
            Michał dostał dzisiaj kawałek truskawki. Pomemłał, pomyślał i wypluł absolutnie
            z siebie zadowolony smile
            Ale próbuję mu dawać nowe rzeczy. Szczególnie w Grecji, żeby coś zjadał na
            obiad (mieliśmy ograniczoną ilość obiadków w słoiczkach) próbowaliśmy różnych
            rzeczy: makaron, sałatka ziemniaczana z parówkami, różne rodzaje ryb, ryż z
            warzywami, bułeczka z żółtym serem, rogalik z dżemem (no, to raczej na
            śniadanie). Obeszło się bez sensacji żołądkowych.
            • monika_lwo Re: Stęskniłam się za Wami. Wróciłam 08.06.04, 07:42
              Słuchajcie, przedwczoraj Paweł był z Kamilem na ostrym dyżerze w szpitalu. Tam
              była kolejka dzieci zatrutych truskawakami. Oni teraz bardzo je chyba pryskają.
              Ja bym nie dawała naszym maluchom, chyba, że macie z pewnego źródła.
              (truskawki tez są bardzo uczulające)
    • lch74 Jak ubieracie? 08.06.04, 13:39
      Hej dziewczynysmile
      Jak ubieracie swoje maluchy teraz, gdy jest cieplej dworze? Czy nadal zachowujecie zasadę ubierania niechodzącego jeszcze malucha o jedną warstwę więcej niż wy same? Nie wiem czy zasada ta ma obowiązywać również gdy na dworze jest od 22 stopni wzwyż, bo zimą czy jesienią to rozumiem? Ubrałabym Rysiaczka w jedną warstwę z długim lub krótkim rękawkiem ale nie wiem czy mu nie będzie za zimno, bo narazie na spacerku tylko siedzi w wózku... Poradźcie, jak to wygląda u was?
      Pozdrówkismile
      • cz.wrona Re: Jak ubieracie? 08.06.04, 14:34
        My ubieramy się tak:
        body/rampers + koszulka z krótkim lub długim rekawkiem- zalezy od temperatury,
        nieraz na to ogrodniczki. Zawsze mam też w torbie kurteczke lub bluze więc w
        razie co- to hop i po kłopocie wink
        • cz.wrona Re: Jak ubieracie? 08.06.04, 14:37
          Aha! Zapomniałam: Jade, co się z Tobą dzieje???
          Byliśmy dziś na basenie, nagle! Wszystkie lampy się wyłączyły bo oto nadeszła
          ciemna piękność dz_joanna wink)))
          Kurcze laska opaliła sie na taki piękny kolorek, że aż mnie skręciło ;-D
          • dz_joanna Re: Jak ubieracie? 08.06.04, 21:13
            Oj! Ale mnie opisałaś! smile))) Ale bardzo dziękuję, jest mi niezmiernie miło.
            Jade+Marcelek, gdzie byliście? Żałujcie, było dużo nurkowania. No i widzę, że
            Michaś ze Sławusiem zaczynają się bardzo fajnie dogadywać, głównie ochlapując
            się wodą smile
        • sylwia_alek Re: Jak ubieracie? 08.06.04, 14:37
          W takie ciepłe dni jak ostatnio Alek "wychodzi" na spacerki w samym body. Jak
          zaśnie przykrywamy Go pieluszką. Do koszyka w wózku wkładam cienkie spodenki i
          bluzę tak na wszelki wypadek.
          Załączyłam zdjęcie z poprzeniej niedzieli, tam całkiem widać jak Go ubieramy.
          • sylwia_alek Re: Jak ubieracie? 08.06.04, 14:40
            Zapomniałam oczywiście na główkę letniutka czapeczka a na nózie skarpeteczki.
          • monika_lwo Re: Jak ubieracie? 08.06.04, 14:55
            Jejku czy ja przegapiłam takie ciepłe dni??????? Ja jeszcze tak nie wyletniam
            Natalki. Zakładam jej najcześciej boby z krótkim, na to cienką bluzeczkę i
            spodenki ogrodniczki. Na główkę chusteczka lub kapelusik.
            Zawsze mam przy sobie ciepłą bluzeczkę w razie zmiany pogody.
            Teraz jest tak, że na słoncu upał, a w cieniu jak wiaterek zawieje jest dużo
            chłodniej. Straszna różnica temperatur.
            Chociaż od kilku dni jestem uziemiona przez Kamila w domu, więc być może jest
            już cieplej niz kilka dni temu.
            • renik.w Re: Jak ubieracie? 08.06.04, 18:18
              Igorka ubieram w body z długim rękawkiem , ogrodniczki , podkolanówki i
              kurteczkę dżinsową i adidaski .....aha i w czapeczkę cieniutką .
              surprised)
            • lch74 Re: Jak ubieracie? 08.06.04, 20:16
              No dzisiaj u nas było 27 stopni w cieniu i nawet jak się chmurzyło, to było bardzo ciepło i wiatr też był cieplutki.
              • renik.w Re: Jak ubieracie? 08.06.04, 20:40
                Zapomniałam dodać że w Gdańsku nie ma takich upałów jest ok 20 stopni raczej
                mniej niż więcej
                • sylwia_alek Re: Jak ubieracie? 09.06.04, 08:03
                  Jak Alka ubiorę w długi rękaw to On zaraz ma potówki. Moja koleżanka twierdzi,
                  że przesadzam z wyletnianiem Małego, ale jemu chyba to pasi. Zresztą ja Go tak
                  ubieram za porozumieniem z moją mamą, która na pewno źle dla niego nie chce.
                  Na noc Alek ma wkładane tylko!!! body z krótkim rękawem i przykryty jest
                  kocykiem. Rano jest cieplutki więc wszystko jest O.K. Dodam, że okien na noc
                  jeszcze nie otwieramy.
                  • monika_lwo Re: Jak ubieracie? 09.06.04, 09:11
                    Są rózne dzieci, zresztą tak jak dorośli. Moj mąż nie wyobraża sobie spania w
                    skarpetkach, a mi czasem jest tak zimno, że musze je założyć.
                    Natalka jest zmarźlakiem w mamusię, a Kamil jakby mógł chodziłby w samych
                    majtkach. Być może Twój synek należy do grupy zimnolubnmych...
                    Chociaż już jest chyba dużo cieplej niż było kilka dni temu (nawet przy
                    wietrznej pogodzie).
                    • barbamama Re: Jak ubieracie? 09.06.04, 18:49
                      My podobmie : body, koszulka lub nie i spodenki, skarpetki +sandałki, dzis
                      doszła cieniutka kurteczka.
                      Rany Monika z Kamilkiem już chyba oki, ja zajadam się truskawkami- Maćkowi nic
                      nie jest, Ali tez nie , Zuzia nie lubi ( na moje szczęście ;->)
                      Dziewczyny , kupiłam na allegro sandałki Maciusiowi i jestem załamana. totalna
                      porazka. Po raz pierwszy zaufałam tylko opisowi, zdjecie było wyjatkowo nie
                      wyraźne za 28 zł, niestać mnie kurna na nowe- najtańsze znalazłam za 60 zł a
                      niechcę zeby chodził w kapciach. Sandałki technicznie sa bardzo ok, idealne dla
                      Macka, profilowana stópka, usztywniona pietka , wszystko ze skórki, nie
                      powykrzywiane tylko... dosc mocno zuzyte, siepiące się paseczki i szwy,
                      podeszwa na pewno nie po jednym sezonie , nie są w stanie bardzo dobrym jak to
                      było w opisie, nie wiem jak grzecznie wybrnac sytuacji bo własciwie to ocena
                      zuzycia to rzecz wzgledna , dla mnie sa one najwyzej w stanie dobrym- lub nawet
                      dostatecznym ,negatywa nie mam ochoty wystawiać, chciałabym sie dogadac z
                      Panną. Czy miałyscie już takie sytuacje?? Podpowiedzcie coś, please. Kupiłam
                      jeszcze spodenki ale te sa boskie smile
                      Tak sobie mysle, niechce oceniać za szybko dziewczymy (zółta gwiazdka), może
                      rzeczywiście po jednym dziecku..... bartki które kupowałam dziewczynkom ,
                      zwłaszcza letnie lub wiosenne (czyli czesto i gęsto uzywane)tez po jednym
                      sezonie były bleee, ehhhh sama nie wiem com zrobic, buuu
                      • renik.w Re: Jak ubieracie? 09.06.04, 21:26
                        Napisz do niej co myślisz i tyle i poczekaj na odpowiedź - ciężko coś doradzić
                        bo są różni sprzedawcy . Mnie raz zdażyła się taka sytuacja niestety
                        sprzedająca po mojej reklamacji okazała sie bardzo niemiła sad .
                        Ja też teraz poluje na sandałki na allegro - mam nadzieję , że będę miała
                        więcej szczęścia .

                        Renik
                        • monika_lwo Re: Jak ubieracie? 09.06.04, 21:49
                          Na szczęście Kamilek już prawie zdrowy. Teraz nadrabia swoje zaległości w byciu
                          niegrzecznym.
                          Dzisiaj byłam u specjalistki dermatolog, która ma dobry laser. Jednak ona
                          bardzo odradzała usuwanie naczyniaka. Popatrzyła, dotknęła i stwierdziła znając
                          szczegóły, że daje 99% na to że naczyniak zniknie najpóźniej do 3 roku życia.
                          Poza tym powiedziała, że Natalce już nic nie moze się stać, ponieważ naczyniak
                          nie rośnie-naczynko zamknięte, więc krwotoku groźnego być nie może.
                          Radziła poczekać aż się wchłonie. Mogła zarobić dużo kasy na usunięciu, ale
                          tego nie zrobiła. Chyba poczekam jednak. Co Wy byscie zrobiły? Chyba dobrze
                          robię, bo skoro niema zagrożenia to olać gapiących się ludzi. Jak samo zniknie
                          to nie będzie śladu, a po laserze gwarancji nie ma.
                        • monika_lwo Dziękuję Wszystkim dziewczynkom, które mi pomagały 09.06.04, 21:52
                          Bardzo dziękuję za pomoc psychiczną i fizyczną związaną z naczyniakiem Natalki.
                          Wiele z Was bezinteresownie mi pomagało.
                          Jeśli będziecie czegoś potrzebować to jestem do Waszej dyspozycji.
                          Wielkie buziaki od Natalki.
                          • ewamyk Kiedy siostrzyczki/ braciszkowie;-)? 09.06.04, 22:41
                            cześć dziewczyny, dawno mnie tu nie było, tyle wpisów - miło się czytało smile
                            Monika, trudno coś radzić, ale ja na twoim miejscu poczekałabym - pewnie
                            faktycznie samo się wchłonie, a jeżeli faktycznie, tak jak mówisz zdarzaja się
                            jakieś palanty gapiące się, to są tak żałosne kreatury, że w ogóle nie są warci
                            żebyś się nimi przejmowała.
                            Barba, tak jak ci napisały inne dziewczyny ja tez bym po prostu napisała do tej
                            panny, a potem zalezy jak się zachowa. moja przyjaciółka też miała nieprzyjemne
                            zdarzenie na allegro niedawno - wygrała licytacje fortepianu (takiego, o którym
                            całe zycie marzy, więc naprawde to było dla niej wyjątkowe), po czym
                            skontaktowała się ze sprzedajacym i okazało się, ze on w ogóle olał tą
                            licytacje i sprzedał fortepian poza netem. anka nic nie zrobiła i chyba troche
                            szkoda, bo nie ostrzegła nastepnych potencjalnych "ofiar". Ale z drugiej strony
                            na pewno trudno na kogoś skarżyć... Sama nie wiem.
                            Co do ubierania, Macius chodzi w rampersach+skarpetki (albo nie)+bluza/koszula
                            (albo nie)+ czapka/kapelusz. Na wieczorne spacery spodnie+bluza.
                            Ale nie o tym chciałam. Chciałam się Was zapytać czy/kiedy planujecie
                            drugie/kolejne dzieciątko? Bo my mamy wielka ochote ostatnio - zawsze
                            planowalismy 2 dzieci, ale w większym odstępie czasowym, ale ostatnio coraz
                            bardziej chcielibyśmy JUŻ! Pewnie wygodniej byłoby jak Maciuś skończy 3 latka,
                            ale z drugiej strony mógłby poczuć się odrzucony i skojarzyć swoje pójście do
                            przedszkola z pojawieniem się rodzeństwa. Co Wy o tym myślicie? Jak to jest
                            mieć w domu 2 maluchy - 0 i niecałe 2 l.?
                            • cz.wrona Re: Kiedy siostrzyczki/ braciszkowie;-)? 10.06.04, 10:03
                              Hejka!

                              Ja na allegro próbowałabym się dogadać a jak nie to pozostaje Ci komentarz,
                              może być neutralny....
                              JA rownież mam ochotę na rodzeństwo dla Słąwusia ale to jednak za wcześnie
                              chyba..
                              Gdyby urodził się nastepny Bobas to Sławek by miał ok. 20 miesięcy....
                              Już by chodził, zaczynał sam jeść... Ale jak byśmy byli na spacerze na dworze
                              to musiałabym wszędzie świdrować za Nim oczami...pilnować Go...
                              A co jak obydwoje by się rozpłakali? Którego/które najpierw przytulić?
                              Oczytwiście rozumiem, że jest wiele matek z dziećmi z małą różnicą wieku-
                              jasne, ale ja jakoś myślę , że 2 dziecko powinno sie pojawić U NAS jak Sławek
                              będzie miał ze 3 , 4 lata.
                              Chociaż z drugiej strony to im mniejsza różnica wieku tym dzieciaki lepiej się
                              dogadują i bawią...ech i bąź tu mądrym człowieku.. Już sama nie wiem....
                              Może coś Barba nam podpowie?
                            • monika_lwo Re: Kiedy siostrzyczki/ braciszkowie;-)? 10.06.04, 11:51
                              Napewno ciężko jest, jak się ma dzieci z małą różnicą wieku, ale chyba tylko na
                              początku. Poźniej dzieci w podobnym wieku wspólnie się sobą zajmują, bawią,
                              mają podobne zainteresowania. Między Kamilem, a jego bratem ciotecznym są 2
                              lata różnicy-zabawy ich są super. (razem mieszkaliśmy dlugo, czyli tak jakby
                              byli braćmi rodzonymi). Jednak decyzję zawsze muszą przemyśleć rodzice, bo to
                              oni musza czuć się na siłach i być pewni, że chcą wlasnie teraz dzidzusia.
                              Ja taką decyzję podjęłam dopiero po 6 latach (i jest fajnie), ale napewno
                              zdecydowałabym sie wczesniej gdybym miała własne mieszkanie.
                            • dz_joanna Re: Kiedy siostrzyczki/ braciszkowie;-)? 11.06.04, 16:52
                              Hmmm, ciekawy temat. Ile rodziców tyle opinii. My po Anulce (okropna ciąża i
                              koszmarny poród) dosyć długo decydowaliśmy się na drugie, potem nie mogłam
                              zajść w ciążę i w efekcie między dziećmi jest prawie 6,5 roku różnicy. Nie
                              spodziewam się, że Michał szybko stanie się dla Ani partnerem do zabaw czy
                              dyskusji, ale w tej chwili Ania jest dla mnie ogromną podporą i pomocą. Nie
                              jest zbytnio zazdrosna, dużo rozumie i bardzo lubi pomagać mi przy Michałku. On
                              z kolei nikogo tak nie kocha jak Ani.
                              Z drugiej strony, gdybyśmy zdecydowali się na dziecko zaraz po Ani, miałabym
                              teraz ładnie odchowaną dwójkę.
                              Ale o trzecim już nie myślę. Podziwiam Cię Barba już za sam fakt, że radzisz
                              sobie z trójką dzieci. Ja boję się, że nie podołałabym fizycznie i emocjonalnie.
                              Joa
                              • cz.wrona Re: Kiedy siostrzyczki/ braciszkowie;-)? 12.06.04, 22:56
                                Barbo powiedz jak TY dajesz sobie radę!
                                BUźka!!!
                                • barbamama Re: Kiedy siostrzyczki/ braciszkowie;-)? 13.06.04, 00:12
                                  Kochane to cudownie jest mieć taka Rodzinkę, jestem dumna z moich Dzieci, ich
                                  umiejetności i osiagniec ale wiele, bardzo wiele jest takich dni kiedy jest
                                  cięzko.
                                  Mam specyficzna sytuację: jestem przedszkolanką, pracuje z dziecmi i od dzieci
                                  wracam odpocząć....... do dzieci. Dostaje kręcka !!! Staram sie bardzo dobrze
                                  wykonywac moją pracę , jestem ( uwaga!!!! chwalenie) lubiana ciocią zarówno
                                  przez Dzieci jak i Rodziców -dostałam puchar w tym roku za bycie
                                  NAJWSPANIALSZĄ CIOCIĄ. To miłe ale mam wrażenie że nie mam sił byc dobrą mamą
                                  a... wolałabym to drugie. Juz prawie rok nie gram , nie układam puzzli, nie
                                  maluję i nie czytałam moim dziewczynkom na dobranoc bo jak je połoze spac to
                                  zabieram się za Macka. Musze sie bardzo pilnowac bo jestem nerwus w domu i
                                  nieraz walne cos czego załuje tygodniami, kiedys ALa powiedziała mi : mamo
                                  kiedy znowu bedziesz mamą, teraz jestes macochą....... Bardzo płakałam na
                                  uroczystości z okazji Dnia Mamy, bo ALcia mówiła wraz z koleznakami
                                  wierszyk "dziekczynny" dla Mamuś a ja sobie uświadomiłam, że moje dziecko moze
                                  tylko w marzeniach miec cud Mamę bo w realu mama się nie wyrabia- mam nadzieję
                                  ze jak tylko Maciek podrosnie nadrobię wszelkie zaległosci. Mam wyrzuty
                                  sumienia ze odstawiłam Dziewczynki, od Ali prawie tylko wymagam- bardzo duzo mi
                                  pomaga, ale i zamyka sie w gierkach lub bajkach TV, Zuzanka zrobiła się
                                  złosliwa i beksuje bardzo. Najgorsze jest to ze nie moge od tak poprostu
                                  odstawic Maciusia w kat i zając się dziewczynkami jak one mnie potrzebują.
                                  Bardzo to przezywam i gdyby nie Olo i babcie nie poradziłabym sobie za "chiny
                                  ludowe". Na Ola jednak moge lczyc dopiero ok 20 jak wróci z pracy ( o ile nie
                                  idzie nan noc- jakoś nie moge przekonac mojego męza ze nie kasa jest istotna
                                  tylko On), po jego mamie mam jeszcze kupę sprzatania (jestem tylko pewna ze
                                  Macius ma dobra opieke), moja zrobi mi wszystko, łacznie z czytaniem dzieciom,
                                  ale mamę mam tylko co m-c na dwa tygodnie. Bez Babć w ogóle nie ruszyłabym z
                                  miejsca smile Zaproponowały mi pomoc dopóki Maciejka nie skonczy roku, bo zal im
                                  było wnusia do złobka posłac, baardzo jestem im wdzięczna. Jednak płacimy z
                                  Olem za to ogromna cenę- zawsze jakaś Mamusia nam towarzyszy winkłącznie z
                                  komentarzami i "radami" ( typu nie dostawia się dzieci jesienia bo.. ptaki
                                  odlatują - Wrończa jarzysz ???? smile) , albo Maciuś ci płacze bo nie dobre
                                  lekarstwa mu dajesz dziecko...... Dziś napisalam plan do pracy który miał byc
                                  gotowy na koniec maja- Olo z Babcią zabrali dzieciaki do parku, ale jak tylko
                                  wrócili to cała trójka przy mnie łacznie z Maciejką na czterech i kazdy ma cos
                                  ehh.
                                  Dzisiejsza noc: Maciuś zasnął, marudzi Zuzanka: mamusiu nóżka mnie boli, kłade
                                  się do Zuzi, drapie mnie pazurkami po udach, w końcu ukladamy się , przysypiam,
                                  Maciek marudzi: układam śpiaca Zuzię do Ola, kłade się z Maciejka na Jej łózku,
                                  przysypiam i słysze: mamo ja chce na swoje łózko: Zuzia nade mną, odkładam
                                  Maciejkę, Zuzia się kładzie do siebie , ja do Ola, Maciejka jęczy bo nie bardzo
                                  lubi spac dłuzej niz 1/3 nocy w swoim łózeczku, pddaje się i spimy we tróję
                                  tylko ja z brzegu no i ranek przywitał mnie potwornym bólem krzyza... dobrze ze
                                  nie musiałam wstać o 6 rano do pracy smile
                                  Poza tym jest suuuper, czekam do wakacji az będe tylko dla moich dzieci i
                                  całymi dniami bedziemy siedziec w Łazienkach albo na kamykach w Ujazdowskim
                                  będziemy moczyc nogismile , albpo na kocu wylegiwac się na Polach Mokotowskich,
                                  albo ruszymy do Powsina i poł dnia bedziemy moczyc tyłki w bodziku.
                                  Byle do wakacji..............
                                  i jak pomogłam w podjeciu decyzji ( i tu powinien byc taki łepek z latajacym
                                  języczkiem wink )......

                                  Ps1 Kocham moje Dzieci ale sa dni kiedy czuje się ubezwłasnowolniona smile ale
                                  chyba taka jest kolej rzeczy jak się człek decyduje na Dzieci

                                  PS2 moim przyjaciele w bydgoszczy mają dwie Córy, róznica 1,7, to " mafia"- tak
                                  o nich mówimy smile)))))))))))

                                  • dz_joanna Re: Kiedy siostrzyczki/ braciszkowie;-)? 13.06.04, 11:03
                                    Barba, chapeau bas przed Tobą! Jesteś baaardzo dzielna!

                                    Joa
                                    • elmira_k Re: Kiedy siostrzyczki/ braciszkowie;-)? 13.06.04, 23:23
                                      A ja bardzo chciałabym mieć jeszcze jedno dzieciątko ale chyba obejdę się
                                      smakiem bo:
                                      1. mąż już nie chce wiecej, bo:
                                      2. mamy tylko trzy pokoje,
                                      3. stracę pracę,
                                      4. no i mój wiek (36 lat) a trzecie chciałabym mieć kiedy Zuzka by miała ze
                                      trzy latka a to już będzie 40 na karku buuuuuu

                                      ale wpadki się zdarzają i wtedy te wszystkie punkty nie będą się liczyć.....
                                      pozdrawiam (szczególnie mamę trojga czyli Barbę)
                                      • zyna Re: Kiedy siostrzyczki/ braciszkowie;-)? 14.06.04, 08:55
                                        O, ja też chciałabym mieć jeszcze jednego brzdąca w domciu. Jesteśmy co do tego
                                        bardzo pozytywnie nastawieni, ale musimy troszkę poczekać. Po pierwsze lada
                                        chwila wracam do pracy, a po drugie mamy "mały" kredycik do spłacenia więc jak
                                        na razie śwaidomie niczego nie planujemy. Zresztą chciałabym żeby Wojtuś
                                        jeszcze troszkę podrósł, no i Michaś byłby też starszy.

                                        A Wojtuś wczoraj skończył 10 miesięcy i kawał z niego chłopa! (buziaczki dla
                                        Igorka i Maciusia)
                                        Waży całe 9,5 kilo, ma 6 zębów i kolejne już na widoku, ładnie chodzi przy
                                        wszystkim czym tylko się da, no i zaczyna się pomału puszczać i przez chwile
                                        sam stoi i łapie równowagę. Słodziutki jest smile
                                        I straszny żarłoczek - zjadałby wszystko co tylko bym mu dała. Jak odkurzacz wink
                                        Gorące pozdrowionka.
                                        • ewamyk Re: Kiedy siostrzyczki/ braciszkowie;-)? 17.06.04, 15:15
                                          dzięki dziewczynki. Ja też jestem pełna podziwu dla Barby - chciałabym być
                                          kiedyś taką Mamą jak Ty. My jeszcze troszkę poczekamy, ale tylko troszkęwink
                                          (no, żeby Maciuś miał chociaż 2 latka jak przyjdzie druga dzidzia)Całuski dla
                                          wszystkich.
                                          Marta i Maciuś 14.08.04
                                          • kaachna Re: Kiedy siostrzyczki/ braciszkowie;-)? 27.06.04, 19:40
                                            A ja zawsze chciałam mieć dzieci z małą różnicą wieku no i mam smile Pomiędzy
                                            moimi chłopakami jest 1,8 roku różnicy. I pomimo, że czasem bywa trudno,
                                            ogólnie jest super i jestem szczęśliwa że zdecydowaliśmy się na drugie tak
                                            szybko. Najtrudniejsze chwile to końcówka ciąży i pierwsze miesiące życia Kuby.
                                            Teraz z każdym dniem jest coraz lepiej. Filip ma 2,5 roku, jest coraz bardziej
                                            samodzielny i nie pamięta czasów gdy był jedynakem. Kocha swojego młodszego
                                            braciszka, zabawia go, oddaje mu własne zabawki, a Kuba promienieje szczęściem
                                            na sam widok Filipa. Coraz lepiej wychodzi im wspólna zabawa i już widzę, że
                                            jeszcze troszkę, a będę miała z nimi dużo więcej wolnego czasu niż z jednym
                                            dzieckiem.
                                            Mam do pomocy nianię, która pracuje u nas od 8 m-ca ciązy z Kubą. Bez niej
                                            byłoby pewnie ciążko, zwłaszcza na początku, tym bardziej że na inną pomoc nie
                                            mogę liczyć - obydwie babcie mieszkają daleko i w dodatku pracują.
                                            Dzięki nani, jak pojawił się na świecie Kubuś miałam dużo czasu dla Filipa,
                                            więc mimo iż zazdrości nie udało się całkiem uniknąć, trwała ona króciutko.
                                            Cieszę się bardzo, że mam dwóch takich wspaniałych rozrabiaków i nawet w
                                            najtrudniejszych chwilach nie przeszła mi przez głowę myśl, że mogłam jeszcze
                                            trochę poczekać.

                            • wepio A pamiętacie jak rok temu niektóre z nas..... ;-)? 23.06.04, 17:52
                              .....wygniatały sobie boki leżąc? Teraz możemy tylko o tym ppomarzyć he he...
                              Jak tam wasze maluchy? Bo prawie 11-miesięczna Klara rozrabia jak może,
                              w\usiłuje się już wdrapywać na co się da, ale chodzić się trochę boi (choć stoi
                              pewnie i chodzi za ręce i przy meblach). A teraz na szczęście łaskawie śpi -
                              tylko zapomniała zjeść drugie danie - nie dotrwała wink.
                              Pozdrawaiam wszystkich!
                              Weronika
    • elmira_k pierwsze kroczki :) 13.06.04, 23:14
      Moja Zuzka wczoraj zrobiła piewsze kroczki smile Taki mały prezencik zrobiła
      siostrzyczce na jej 14 urodziny. I jeszcze zaczęła mówić mama....Było to bardzo
      wzruszające, cieszę się, że ja przy tym byłam a nie niania albo babcia smile A
      dzisiaj Zuzka próbowała sama przejść od drzwi do łóżka, kawałeczek ale dla mnie
      to kilometry....cudnie...strasznie kocham moje dzieci....
      buziaczki
      • barbamama Re: pierwsze kroczki :) 14.06.04, 13:24
        A ja juz chciałam pytać kto pierwszy pójdzie smile)))))))))
        Po cichu stawiałam na Twoją Zuzię, Zuzanki takie spryciule smile Moja biegała
        mając 9,5 m-ca. Całuski dla Zuzanki.
        Uściski i całuskim Dla nowych 10-miesiacznych chłopaczków : Igorka i Wojtusia
        • monika_lwo Re: pierwsze kroczki :) 14.06.04, 14:14
          Gratuluję pierwszych kroczkówsmile))))))
          Moja chodzi za jedną rączke, ale jak mała pokraka. Śmiesznie to wygląda. Ale
          też się cieszęsmile
      • elmira_k Re: pierwsze kroczki :) 14.06.04, 14:50
        Ależ moja Zuzka też chodzi jak mała pokraczka, jak robocik i stopki stawia do
        środka...... najgorsze,że ona jak idzie to kończy marsz "rzutem na taśmę" i
        znów ją muszę asekurować by nie zrobiła sobie krzywdy. A już miałam spokój,
        mogłam leżeć na sofie i obserwować jak świetnie sobie radzi na czterch i na
        stojąco echhhhh.
        I wiecie co strasznie dużo te nasze dzieciaczki już osiągnęły prawda? Coś
        niesamowitego jakie już są samodzielne i mądre.....nadziwić się nie mogę jak
        człowiek jest skonstruowany....
        buziaczki
        • cz.wrona Re: pierwsze kroczki :) 14.06.04, 20:58
          Nie macie pojęcia jak mi się na sercu ciepło zrobiło wink))

          Najpier Barbamama i Jej cudowny post o dzieciakach , potem nasz forumowy
          Geniusz Zuza- gratulacje!!

          Sławek chodzi, robi trochę kroczków jak trzymamy Go za rączki- ale nic na siłe;-
          ) Niech sobie wyćwiczy kręgosłup aby w przyszłości nie miał takich krzywulców
          jak rodzice ...
          • cz.wrona Spotkanie cd. 14.06.04, 20:59
            Aha Kobiety- no co z tym spotkaniem??? To już za tydzień I co? Dopisujcie
            się !!!
          • elmira_k Re: pierwsze kroczki :)do cz.wrony 15.06.04, 23:34
            Wronko, przecież na twoim forum są mamy , których dzieciaczki wcześniej zaczęły
            stawiać pierwsze kroczki niż Zuzia np. Jacuś ewy2233, który jest o miesiąc
            młodszy od Zuzi bo z 09.09.04r., Ula grażyny_z z 1 sierpnia i córcia moniki291
            więc jaki z mojej Zuzi geniusz?smile))
            A swoją drogą to od soboty Zuzka zrobiła straszne postępy w tym chodzeniu. A
            najgorsze,że ona chce już biegać. Tak przebiera nogami, że aż nie nadążasmile A
            tak poważnie to nic nie mogę zrobić w domu bo muszę ją cały czas pilnować.
            Zuzka staje przy ścianie i dalej drałuje. A że po kilku krokach traci jeszcze
            równowagę to muszę być cały czas przy niej. Ona chyba myśli, że chodzenie to
            rodzaj zabawy. Moja asekuracja wyzwala u niej ucieczkę. Uchhhhh cała mokra
            jestem w czasie tej "zabawy". Ale jak już nauczy się chodzić to sobie to odbiję
            i będę leniuchować smile)))
            podrawiam serdecznie.
            Ps. postaram się jutro zrobić zdjęcie jak Zuziek maszeruje smile
    • jade0 Dawno mnie nie było.... 16.06.04, 00:11
      Oj dawno, dawno... A to dlatego, że byłam trochę w rozjazdach. Najpierw Marceli
      był na zlocie maluchowym w Osiecku, potem u prababcii pradziadka w Zgierzu pod
      Łodzią, a teraz w Boże Ciało wybralismy się do Pragi na mąłą wycieczkę...
      Poza tym Marceli ma zapalenie oskrzelisad(( 14 zastrzyków i masę innych leków.
      A zaczęło sie tak - 3 tyg. temu miał katarek tak dziwnie bo co drugi dzień, po
      tygodniu miał juz codziennie - byliśmy u lekarza i on stwierdził, że
      prawdopodobnie to alergia - przepisała kropelki i syropek i powiedziała, że
      przejdzie jak coś przestanie pylić. Katarek trwa już 3 tyg, a od piątku
      potworny kaszel. Przed wyjazdem byłam też u lekarki i pytałam czy mimo tej
      alergii możemy jechać czy lepiej zostać w domu, "pozwoliła" nam mówiąć że i tak
      dziecko może chodzić normalnie na spacerki. No i teraz masz... Marceli
      potwornie kaszle, leje mu sie nadal z noska woda, i to kłócie mojej kochanej
      dupki... Że zastrzyki dostał to może i lepiej, bo właśnie w ostatnim czasie
      przestał mi normalnie przyjmować syropki (choć i tak podawałam strzykawką)
      poprostu zamyka buziaka i zaciska ząbki (Już ma 8 ząbków) i syropek wypływa
      bokiemsad Poza tym ma leki tzw. wziewne i musze mu je podawać specjalna tubą -
      strasznie tego nie lubi - płacze, wierci się, macha rączkami - sama nie moge mu
      podac tych leków, musi pomóc tatuś. Marceli nadal może chodzic na spacerki, a
      nawet to jest wskazane. Jutro idziemy na kontrol po 4 zastrzykach, doktor chce
      go koniecznie osłuchać. Najgorsze jest to, że ja nie widzę żadnej poprawysad(( A
      panuje ponoć jakis wirus i wiele dzieci trafia nawet do szpitali... Zobaczymy
      co jutro będzie???
      Dlatego też nie było nas przez 3 tyg na basenie - zastanawiam się co będzie jak
      wrócimy, mój Marceli nie bardzo lubi ostatnio nurkowaćsad((
      Chodzić nadal nie chodzi, a nawet przestał próbować swoich sił w chodzeniu przy
      łóżkach - czyżby sie bał??? Jeżeli chodzi o jego wyuczone gesty i słowa to z
      tym jest tak, że powtarza je wtedy kiedy jemu pasuje a nie wtedy kiedy tego od
      niego oczekują - cwaniurasmile)) Potrafi mówić mama, na tatę - ata, macha papa,
      kręci główką nienienie,, pokazuje jaki duży rośnie... Jeżeli chodzi o jedzenie
      to ostatnio coś mało chce jeść, bo poprzestaje na cycusiu i jednym deserku, i
      paru biszkoptach. Bananka mu nie podaję bo później ma problemy z wypróżnieniem.
      To tyle wieści od nas, jak cos sobie przypomnę to wam opiszę - bo juz dzis to
      padam...
      • zyna Re: Dawno mnie nie było.... 16.06.04, 08:38
        Jade, sto całusków dla Was. Wiem, jak się Marcelek męczy, bo Wojtuś już dwa
        razy miał zapalenie oskrzeli i jak to określiła nasza pediatra, balansowaliśmy
        na krawędzi między domem, a szpitalem. Na szczęście udało się w domciu. Kłucia
        też nie było tylko syropek, ale Wojtek to totalny lekoman i weźmie każde
        lekarstwo jakie tylko mu podam smile
        Ja też podaję mu leki wziewne przez tę tubę więc wiem jak trzeba się namęczyć
        żeby porcja leku trafiła tam gdzie powinna, a nie w powietrze. Ale jak mus to
        mus.
        Wracajcie szybko do zdrówka i mam nadzieje, że pojawicie się w poniedziałek na
        spotkanku w Łazienkach?
        • barbamama Re: Dawno mnie nie było.... 16.06.04, 13:23
          Agnieszka trzymam kciuki za Marcelka !!!! Mysmy tez przeszli zapalenie
          oskrzeli, u nas ogromny problem z podawaniem leków i gdyby nie fakt ze
          nastapiła poprawa to pewnie też prosiłabym o zastrzyki , byle nie trafić do
          szpitala. Z tubą jest róznie- nieraz chce , nieraz nie, Maciek uwielbie
          pogryzac sobie ta miekka maseczkę od tuby hihiih. Zuzia taki alergik ze z tuby
          korzysta codziennie, przy silnych infekcjach dostaja przez nia sterydy ble
          Oby do poniedziałku..smile
          • sylwia_alek Re: Dawno mnie nie było.... 16.06.04, 14:17
            Długo zastanawiałam się czy pisać o smutnych sprawach ale chyba każdy
            potrzebuje troszkę wsparcia. Nie miałam wczoraj dostępu do komputera a
            chaciałam Was prosić o modlitwę za synka mojej kuzynki, który walczył o życie.
            Dzisiaj mogę Was tylko prosić o modlitwę za Jego malutką duszyczkę. Misiu miał
            tylko 15 miesięcy więc był rówieśnikiem naszych dzieciaczków. Nie potrafię
            pogodzić się z tak wielką stratą. Przepraszam, że taki smutny mój post i proszę
            pomódlcie się za Niego.
            • elmira_k Re: Do sylwia_alek :( 16.06.04, 14:34
              Tak strasznie mi przykro.......
              pomodlę się.......
              • cz.wrona Refleksja 17.06.04, 00:43
                Sylwiuniu kochana, pomodliłam się - niech wszystkie duszyczki Maluszków
                odpoczywają w spokoju
                Amen


                Szczerze przyznam się, że bardzo się przestraszyłam bo wchodząc na ten wątek
                przeczytałam ostatnią wypowiedź i strzępki Twojego postu. Odeszłam od kompa i
                starsznie się przestraszyłam ;-((( Dobrze, że to nie to o czym pomyślałam w
                pierwszej chwili...
                Dzieczyny zastanawiacie się czasem co by było gdyby? tfu tfu tfu
                Boże nie ogę powstrzymać łez- chyba nie przeżyłabym tego...Wiecie wychodząc za
                mąż myślałam sobie, że nie można kogoś kochać jeszcze mocniej. Teraz wiem , że
                można. Nie chcę drążyć tego tematu dalej ale pragnę bardzo bardzo mocno by
                nasze Dzieciaczki wyrosły na zdrowych i mądrych Szkrabów, tak abyśmy mogły
                patrzeć na Nie do końca życia- naszego zycia
                Amen
                • cz.wrona spotkanie NR 2 19.06.04, 10:35
                  Data- poczatek lata- 21.06.2004r
                  miejsce- Łazienki, pod pomnikiem Chopina/ Szopena
                  godzina- samo południe, czyli 12sta
                  ZAPRASZAMY!!!
    • agassi78 Re: sierpień 2003 19.06.04, 22:15
      Pukam nieśmiało do wątku Sierpniówek 2003.

      Jestem szczęśliwą mamą Boskiej Istotki smile Martynka vel Guga bądź Tyśka urodziła
      się 23 sierpnia 2003 r. o godz. 5:25.
      Ważyła 3400g. i mierzyła 55 cm. Teraz to duża buba i łobuziak straszny.
      Książkę mogłabym napisać ale od czego zacząć? Jest tego tyle... smile

      Pozdrawiam wszystkie sierpnióweczki z brzdącami smile))

      Aga i Tysia.
      • monika_lwo Witamy, witamy... 20.06.04, 16:51
        Nie musisz tak nieśmiało pukac agassi78. Cieszymy się, ze do nas dołączyłaś.


        Dziewczyny, jaka jutro ma być pogoda? Podobno deszczewa. Mam nadzieję, że
        będziemy mogły się spotkać.
        Moja Natalka ostatnio wcale mi nie daje posiedzieć przy kompie. Jest strasznie
        ruchliwa i muszę uważać, żeby nic sobie nie zrobiła. Już ma kilka guzów i
        wolałabym, żeby więcej nie nabijała ich sobie. A jak tak z guzami u Waszych
        babasków? Czy tylko moja jast taką kaskaderką?
        • jade0 Nas nie będzie:((( 20.06.04, 18:16
          Przykro mi baaardzo, ale niestety nas nie będzie na jutrzejszym spotkankusad((
          Marceli ma zapalenie oskrzeli i dziś dostaje ostatni z 14 zastrzyków, i
          szczerze powiem, że nie widzę piorunującej poprawy jego zdrowia. Jutro mamy
          kontrol z samego rana i sama nie wiem co będzie dalej??? Marceli nadal ma
          okropny lejący katarek, i do tego ten kaszel (jakby sie dusił biedaczeksad(()
          Przy okazji choroby Marcelka cała nasza rodzinka choruje, ja mam od środy
          okropne duszności i jeszcze gorszy katar (nawet sobie nie wyobrażacie jaka
          jestem pociągającawink), a mój mąż od wczoraj narzeka na swoje zdrówko...
          Co dalej z nami będzie - nie wiem... Bosz ile już zużyliśmy chusteczek???
          setki...
          ok życzę wam udanego spotkanka, oby nie padało
          Pozdrówka
          • monika_lwo Do Jade0 20.06.04, 21:03
            Cześć!
            Trzymajcie się mocno. Szybciutko zdrowiejcie.
            Długo strasznie ten kaszel Marcelka męczy. Biedactwo. Taki malutki, a takie
            paskudne chorubsko go dopadło. Niestety z zapaleniem oskrzeli tak jest, ze to
            tyle trwa i jest takie męczące. Trzymamy kciuki, żebyscie szybko wracali do
            zdrówka.
            • monika_lwo Re: Do Jade0 21.06.04, 15:06
              DO nas nie doszły zdjecia. Jak będziesz miała chwilkę to puść na
              mk@naszefirmy.pl
              dzięki
        • agassi78 Re: Witamy, witamy... 22.06.04, 09:25
          Ojjjjjj guza Guga miała tylko jednego, ale za to jakiego! Ogólnie to dziecko
          bardzo żywiołowe i zwiercone ale jakoś guzów nie łapie. Kilka razy się
          przewróciła i teraz jest bardzo ostrożna. Kiedy stoi bardzo wolno i spokojnie
          próbuje położyć jedną rączkę na podłodze a drugą nadal trzyma czego się
          trzymała, np. szuflady. Jest ostrożna, ale kilka "wypadkaów" już miała, i to
          nie byle jakich.

          A dziś piękne słoneczko, zatem wsiadamy w samochód i jedziemy na wieś smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka