Dodaj do ulubionych

sierpień 2003

    • jade0 Fotki z Łazienek już poszły 21.06.04, 14:47
      monika_Iwo, cz.wrona, zyna i ewamyk - dziewczyny wysłałam wam moje foty z
      ostatniego spotkanka w Łazienkach na gazetowego maila. Jak ktoś woli gdzie
      indziej to podajcie mi swoje maile. Nie ma ich dużo, ale mam nadzieję że się
      podobają.
      Ciekawa jestem czy dziś, w tak nieciekawą pogode spotkałyście się ponownie???
      My nadal chorujemy, Marceli już nie ma zastrzyków, ale ma inny antybiotyk. W
      czwartek mamy ponowną kontrolę. Okaże się co dalej. Mimo tej choroby doktor
      zaleca nam spacery, ale czy napewno można to sama nie wiem??? Jak się trochę
      rozpogodzi to może znowu pójdziemy na jakis spacerek.
      Życzymy wam zdrówka i uważajcie na swoje skarby, żeby nie musiały tak cierpieć
      jak Marceli (dupka cała w siniaczkachsad(() Jutro znowu nas nie bedzie na
      basenie, moze za tydzień...
      Pozdrawiamy
      • zyna Re: Fotki z Łazienek już poszły 21.06.04, 15:52
        Do nas też fotki nie doszły sad Jade, wyślij na grazynkaz@interia.pl
        Buziaczki dla Marcelka - niech szybciutko wraca do zdrówka.
        • cz.wrona Re: Fotki z Łazienek już poszły 22.06.04, 09:41
          Witaj Jade!
          Witaj nowa emamusiu i Martynko!

          My właśnie szykujemy się na basenik wink
          Dziś Sławuś obudził się po 7 i sam się bawił w łóżeczku! Aż nie wiedziałam czy
          On chory, czy zdrowy.... hihihi

          Buziaczki!
          • zyna Re: Fotki z Łazienek już poszły 22.06.04, 14:08
            Dziewczynki, może to głupio zabrzmi, ale dobrze, że się z Wami wczoraj nie
            spotkałam.
            Miałybyśmy wysyp różyczek! Właśnie wróciłam od lekarza i wczorajsza podejrzana
            wysypka Wojtusia okazała się właśnie różyczką.
            Dopiero co Michaś wyleczył się ze szkarlatyny, a tu nowe choróbsko.
            Ale mam wesoło, co?
            • monika_lwo Re: Fotki z Łazienek już poszły 22.06.04, 17:41
              O matko zynka, wspólczucia... Ale przynajmniej masz pachnąco (od różyczki)hihi.
              Trzymajcie się cieplutko i szybkiego powrotu do zdrówka.
              • sylwia_alek Re: Wakacje 22.06.04, 19:57

                Hej dziewczyny
                mój Aluś właśnie dzisiaj kończy 11 miesięcy kawał chłopa z niego, waży już 10
                kilo. Teraz jesteśmy u babci koło Lublina a w piątek wybieramy się do Łeby na
                tydzień. Muszę się pochwalić, że Alek wspaniale zniósł podróż. Zasnął w
                samochodzie koło północy a obudził się dopiero o 7 rano jak byliśmy na miejscu
                i wyłączyłam silnik samochodu. Jednak podróż nocą to jest to. Do Łeby też
                pojedziemy w nocy. W te wakacje Alek zjedzie Polskę i w zdłuż i w szerz.
                Kończę bo mały cosik marudzi.
                • zyna Re: Wakacje 23.06.04, 08:45
                  Wojtuś bardzo lubi jeździć samochodem. Byliśmy już w Krakowie i Zakopanem, a w
                  lipcu wybieramy się do Krynicy Morskiej. My zawsze wyjeżdżamy z samego rana,
                  ale Wojtuś i tak ładnie śpi w trakcie podróży(pod warunkiem że Michaś go za
                  bardzo nie zaczepia wink
                  Już się nie możemy doczekać wyjazdu, martwię się tylko o pogodę, bo na razie
                  jesień to chyba, a nie lato.
                  • agassi78 Re: Wakacje 23.06.04, 20:38
                    I my juz byliśmy w Zakopcu i Krakóffku smile Guga drogę "do" przespała budząc sie
                    tylko na postojach ale powrót z Zakopca był straszny. Skakała po całym
                    samochodzie, o foteliku mowy nie było. Strasznie jest zwiercona. Okropniście,
                    ale w koncu dotarliśmy do domku.
    • kasia_mm Viva Las Vegas czyli mamy w końcu pierwszy ząb!!! 25.06.04, 18:52
      cześć kochanesmile nareszcie wylazłsmile tzn widać czuć i niestety dziąsło obolałe bo
      Marek nie da się zachwyconej rodzinie dotknąć i zaprezentować zębolasmile)) CHwała
      że nie było jakiś gorączek i spazmów jak to przy wychodzeniu zęboli bywasmile

      poza tym strasznie dawno się nie pojawiałam na forum bo czasu jak na potęgęsad
      minimalnie.... praca dom praca dom i tak w kółko......
      niedługo na szczęście mam urlop - caaaałe 2 tygodnie od 5 lipca i ze swoim
      małym zwierzyńcem jadę na wieś - zero kompa zero tv zero telefonów z pracy
      (oby) czysty relaks... już się nie możemy doczekaćsmile))))

      pozdrawiam
      Kasia z Martą i Markiem zębatymsmile))
      • elmira_k Re: Viva Las Vegas czyli mamy w końcu pierwszy zą 25.06.04, 20:39
        Gratulacje!!! A my nadal bez zębów smileale już prawie są, jeszcze chwilka i się
        pojawią smile
        • ewamyk do Jade 26.06.04, 19:53
          Agnieszka, mam wielką prośbę, czy mogłabyś mi jeszcze raz przesłać zdjęcia na
          gazetowy, bo nie doszły (może to wina mojego komputera - jakiegoś wirusa
          mieliśmy)
          dużo zdrówka dla Marcelka i dla różyczkowego Synka Grażynki też - niech
          chłopaki szybko zdrowieją!
          Strasznie żałujemy, ze nie mogliśmy być na spotkaniu2 pracowałamsad Z
          niecierpliwością czekamy na kolejne
          Marta i Maciuś
          • cz.wrona grillowanie ;_) 27.06.04, 00:01
            Sezon grillowania uważam za rozpoczęty wink))
            Od tygodnia chodziliśmy z sąsiadami za działką i wreszcie wychodziliśmy wink))
            Jeśli chcecie mieć za darmo działeczkę na Bemowie to zapraszam wink)) Są i domki
            i bez domków- trzeba tylko skosić trawkę kupić kiełbaskęi napojik ( z
            mrugnięciem oka ;-D) i hulaj dusza wink))
            Moje dziecko i dziecko koleżanki (2miesięczne) to jak wracają z tej działki
            wyglądają jak dzieci wojny- buzia umorusana, zmęczone, śpiące...Dobrze, ze
            tego nie widziałyście- zgadnijcie jak moje dziecię dziś spało?A raczej w
            czym........ W wózku metalowym z Carefura!!!
            Ponieważ niedlaeko jest ten hipermarket to ludzie robią tam zakupy i przychodzą
            na wolne działki imprezować i czasami jakieś' cwaniaczki' przyteleszczą i te
            wózki i zostawiają je nieraz..a mój mąż hop i przywlókł ten wózek na działkę.
            A że dopiero się tam urządzamyto żadnego posłania, nic..No więc jak Słąwuś
            usnął przy cycu to my koc do środka i Sławuś tam spał 2 godziny...a potem się
            bawił. No wiece co szkoda , że nie miałam aparatu...
            Nie ma to jak zwariowana matka....
    • kaachna Re: Całe wieki nas tu nie było... 27.06.04, 19:05
      ...ale w końcu dorwałam się do komputera smile
      Jesteśmy na wczasach u dziadków, dzieciaki właśnie z nimi szaleją, a ja mam w
      końcu trochę czasu.
      Kuba jest w dalszym ciągu wielki - waży 13 kg i ma już ponad 80 cm. Rozmiar
      buta 21 smile
      Już od tygodnia chodzi sam ale tylko kilka kroków, a potem lądowanie na pupcię.
      Za to za jedną rękę zasuwa jak stary. W ogóle chodzienie to jego hobby, chodzi
      od rana do wieczora, raczkuje w zasadzie tylko po to aby dotrzeć do czegoś po
      czym można się podciągnąć do stania. Bestia ma niestety w głębokim poważaniu
      ortopedę, który ze względu na wagę raczej odradzał pozycję stojącą...
      Energia Kubusia rozpiera. Szkoda mu czasu na spanie, w związku z tym w dzień
      śpi max. ok 1 godziny, a w nocy budzi się niestety często.
      Dalej karmię go piersią, ale zamierzam zacząć odstawiać go stopniowo jak
      skończy roczek. Nie wiem czy mi się uda, już widzę te awantury w nocy... Ale z
      drugiej strony już jestem zmęczona moją dietą - bardzo ograniczoną ze względu
      na alergię młodego.
      Kuba ślicznie się już zaczyna bawić ze swoim starszym o 1,5 roku braciszkiem.
      Chodzi za nim krok w krok, burzy z zapałem (na szczęście ku obopólnej radości)
      jego budowle z klocków. A najlepsza zabawa, to wspólna kąpiel - co prawda
      wszystko potem pływa, ale ile jest przy tym radości smile
      Właśnie idziemy zatopić łazienkę dziadków. Pa, pa




      • cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 28.06.04, 13:21
        Witaj -)))))))))))

        Dziewczynki może tym razem uda nam się znów spotkać???
        Może w przyszły poniedziałek?
        • bejbiko Re: Całe wieki nas tu nie było... 29.06.04, 23:23
          Niedawno odkryłam Wasze forum i potem zepsuł mi sie komputer. Nie dało się
          naprawić, musiałam kupić nowy... troszkę to trwało. Mam nadzieję, że teraz będę
          zaglądać częściej.
          U nas rewolucja:
          Mamy pierwszego zęba. Jedna noc tylko była cięższa.
          Odstawiliśmy cyca. Zawiozłam synka do babci na dwa dni. Płakał tylko wieczorem
          przed snem. Szukał. Ale w nocy jak się obudził i dostał butelkę nie
          protestował. Na drugi dzień zapomniał i więcej się nie domagał. Maks to złote
          dziecko. Myślałam, że będzie gorzej.
          Niestety w nocy budzi się nadal. Kilka razy. Wystarczy podać smoczek,
          pogłaskać.. co drugie budzenie butelka z herbatką (nie powinnam) i spi do 10
          rano... Wolałabym, żeby spał od 22 do 7 cały czas.. a nie do 10 czy 11 z
          przerwami...
          Maks stawia pierwsze kroczki... w łóżeczku i kojcu... może spędzić tam sam
          nawet godzinę chodząc dookoła. Domaga sie też prowadzania go za rączki po całym
          domu i ogrodzie..
          Sprawa z alergią ucichła. Nie ma już wysypki i ran... ale Maks pije Bebilon
          Pepti i nie je już piersi (ja codziennie mogę objadać się truskawkami)

          A u nas? ślub za niecałe dwa tygodnie. Dziś odebrałam suknie a dla mojego synka
          piekną czerwoną, małą muszkę! Będzie slicznie wyglądał! Na sali ma załatwione
          nawet krzesełko do karmienia! I łóżeczko...
          • cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 30.06.04, 01:03
            Witaj Karolinko wink)))

            Postaramy się być u Was ale nie obiecuję wink))) Super, że Maksio ma ząbeczek wink
            Może jednak znajdziecie czas na spotkanie z nami- emamami?
        • kaachna Re: Całe wieki nas tu nie było... 30.06.04, 20:26
          Poniedziałek nam pasuje. Będziemy już w Warszawie.
          Pozdrawiamy smile
          • cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 01.07.04, 09:35
            To super!! Jest nas już trzy wink
            • olenkaj Re: Całe wieki nas tu nie było... 02.07.04, 14:45
              Oj racja, cale wieki nas tu nie bylo. A to dlatego, ze maz wyslal nas na 4
              tygodnie nad morze, zebysmy sie dotlenili, do jodowali i odpoczeli. He, he,
              odpoczywal to on sam w domu, a ja mialam rece urobione po pachy wink Ale bylo
              swietnie. Paulinka byla zachwycona plaza. Duza piskownica, bez wiekszych
              ograniczen, to jak miod na jej serduszko wink
              Teraz na chwile wrocilysmy i potem pod konice czerwca dziadkowie nas zabieraja
              na mazury.

              U nas nie wiele sie zmienilo. Zebow nadal nie mamy, chodzic jeszcze nie
              chodzimy, chociaz juz sa pierwsze probu chodzenia za raczki. Za to na wakacjach
              Miska odstawila sie od cyca. Jestem wolna!!! Choc nie ukrywam troche mi tego
              brakuje. Tego cialka wtulonego we mnie i tego zachwyconego postekiwania...
              Efektem tego zaczynam juz myslec o drugim. Musze tylko meza przekonac ze 2 lata
              to jest wlasnie to. On wolalby 3 lata.

              Z rewelacji to mialysmy wlasnie 3 dniowke. Koszmarna sprawa. Dziecko ma
              goroczke, ale poza tym nic mu nie jest. Wszyscy mi kazali isc do lekarza, ale
              mam pana doktora na telefon i kazal mi najpierw odczekac te trzy dni i potem
              dopiero cos robic. I mial racje. Zaoszczedzilo mi to torche pieniedzy i latania
              po naszej kochanej sluzbie zdrowia! Za to dzisiaj mamy sliczna wysypke.
              Czy ktoras z mam wie ile ta wysypka ma trwac i czy z nia powinnam cos robic?????

              Pozdrawiam
              • cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 03.07.04, 09:48
                Olu byłoby super !!!

                Przepraszam ale ja Cię nie pamiętam - musimy to nadrobić wink)
                Wtedy szukałam Agnieszki -Jade hihi
                Wpadnij do nas na forum- link poniżej.
                Do zobaczenia w poniedziałek wink
                • cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 03.07.04, 23:02
                  Oj mamy chyba wszystkie wyjechały na wakacje...nie pamiętam by tu było tak
                  cicho..........
                  Przypomnam:

                  Spotkanie o 11stej w Łazienkach pod pomikiem Chopina
                  w razie co: moja kom:0 603 336 213
                  gg 239 13 57
                  • bejbiko Re: Całe wieki nas tu nie było... 04.07.04, 17:48
                    Witam.... i od razu bardzo załuję, że nie mogę się z Wami spotkać w Łazienkach
                    jutro. Za 6 dni mam ślub i nie wiedziałam, że z tej okazji jest tyle roboty...
                    ja nie wiem czy ja zdążę z tym wszystkim i nie wiem jak to przeżyje... wszyscy
                    się stresują detalami, ja najbardziej... ale po całym tym zamieszaniu na Waszym
                    kolejnym spotkaniu chyba się pojawię, zwłaszcza, że Maks pyta o Sławusia.. (ha)

                    Musze się pochwalić, że dziś mój syn przespał w nocy 7 h bez pobudki na
                    picie....! No i ja również się wyspałam..

                    Pozdrawiam i życzę miłego spaceru jutro!
                    • cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 04.07.04, 20:43
                      No widzisz Bejbiko- udało się wink)))

                      Dla tych emamuś, które będą- jeśli nie będzie za zimno będę ubrana w jasno
                      niebieskie spodnie- "gnieciuchy" i białawą bluzeczkę na krótki rękaw wink
                      Mamy niebieski wózek wink
          • olenkaj Spotkanie... 05.07.04, 13:37
            Hej!
            I co? nie udalo mi sie z wami spotkac. Strasznie szybko sie zmylyscie spod tego
            Chopina, bo ja bylam tam 11;15 i juz nikogo nie bylo. Nie dalo sie wczesniej,
            bo maly spioch zaspal i mamusia razem z nim wink
            Biegalysmy z Paulinka w zdluz i w szerz Lazienek, ale nigdzie was nie moglam
            znalezc. Jak gdzies widzialam wiecej niz jeden wozek od razu tam bieglam, ale
            jak widac nic z tego nie wyszlo. A numeru do cz.wrony oczywiscie nie wzielam.
            Ale po tym bieganiu moje dzieciatko bylo tak zmeczone, ze tylko ledwie cos
            skubnela i poszla spac. Ciekawe ile czasu mam dla siebie?
            Co do spotkan to mysle, ze trzeba by poza miejscem spotkania wybrac jakies
            miejsce gdzie bedziemy "rozbijac oboz", zeby te co sie spoznia mogly wszystkich
            znalezc.
            Pozdrawiam...
            • cz.wrona Re: Spotkanie... 05.07.04, 18:39
              O kurcze Oleńko ale mamy pecha....
              Ze mnie taka gapa, że wysiadłam jeden przystanek za wcześnie i dotarłam pod
              pomnik o 11:21........
              Siedziałam prawie do 12stej...
              Szkoda ;-(((((((((buuuuuu
              • olenkaj Re: Spotkanie... 05.07.04, 19:54
                No widzisz?
                Ja ja biegalam po calych lazienkach. Moze nastepnym razem sie uda. Tylko ja w
                sierpniu wyjezdzam, a od 1 wrzesnia wracam do pracy, brrrrrrr... Nie chce
                jeszcze o tym myslec.

                Ale za to MAMY PIERWSZEGO ZEBA!!!!!!
                Udalo sie, w koncu nam wyszedl. troche przy tym sie na trudzilysmy, ale w koncu
                jest. I teraz mam problem, jak go pielegnowac??????? Do tej pory po kapieli
                byla butla (bo mala juz od miesiaca sama sie odstawila od cyca) i do lozeczka.
                Czy teraz powinnam cos zmienic, czy jak?????
                Czekam na wszelkie swiatle uwagi.
                --
                Ola i Paulinka
                • sylwia_alek Re: Spotkanie... 07.07.04, 13:54
                  Alkowi wyszły wczoraj dolne dwójki obie naraz. Obeszło się bez większych
                  problemów, zresztą jak przy pozostałych zębach. Teraz mamy ich już osiem, a na
                  górze bardzo pchają się czwórki, mam nadzieję że wyjdą równie szybko i
                  bezboleśnie jak pozostałe. Wczoraj przeżyłam prawdziwy horror. Chciałam zmienić
                  Alkowi pieluchę, położyłam go na łóżku i dosłownie na sekundę odwróciłam się po
                  pampersa. Jak sie odwróciłam w jego stronę to zobaczyłam tylko jak spada z
                  łóżka na główkę, rzuciłam się w jego stronę ale było już za późno. Ma
                  ogrooomnego guza na czole i spuchniętą prawą powieczkę. Siedziałam i płakałam
                  razem z nim. On z bólu i pewnie strachu a ja płakałam nad swoją bezmyślnością.
                  Mam nadzieję, że ten upadek nie będzie miał żadnych konsekwencji.
                  Ola jeżeli chodzi o ząbka to zawsze po butli (oczywiście na noc) powinnaś
                  przemyć go wodą. Są specjalne silikonowe szczoteczki. Nakładasz taką
                  szczoteczkę na swój palec i samą wodą przemywasz ząbka. Przy okazji możesz
                  masować dziąsła, dzieciaczki to lubią. Ja niestety musiałam kupić Alkowi już
                  zwykłą szczoteczkę bo przy takiej ilości ząbków za bardzo mnie gryzł. W nocy
                  dzieciom (tym które mają ząbki) nie powinno się podawać do picia soczków czy
                  mleczka tylko przegotowaną wodę. Nie wiem czy to nie przesada ale tak czytałam.
                  Na szczęście ja nie mam z tym problemów, bo Alek od wielu miesięcy przesypia
                  całe noce, a jak już się obudzi to wystarczy smoczek i pogłaskanie po główce.
                  To tyle.
                  • joanna7 Dawno nas nie bylo 07.07.04, 19:36

                    • joanna7 Re: Dawno nas nie bylo- Juz chodze :))) 07.07.04, 19:38
                      sorki za szybko kliknelam
                      Witam smile)))
                      nie bylo nas za sprawa przeprowadzki i braku podlaczenia do sieci .
                      Musze sie koniecznie pochwalic , Moja Lusia od tygodnia chodzi sama
                  • olenkaj Re: Spotkanie... 07.07.04, 21:38
                    Sylwia, dziekuje za informacje. Na razie jej przemywalam gazikiem zamoczonym w
                    wodzie przegotowanej, ale widze, ze musze udac sie po namiastke szczoteczki wink
                    Z nocnym dokarmianiem nie mam problemu, bo Paulina juz od 3 miesiaca zycia
                    przesypia cale noce i jak kweka w nocy to wystarcza jej smoczek i poglaskanie
                    po glowce.

                    Pozdrawiam wszystkie "zabkujace" mamy, i te, ktore dopiero beda wink
    • dz_joanna Skończyłem 11 miesięcy! 07.07.04, 22:17
      Piszę oczywiście w imieniu mojego synka Michałka. Aż mi się wierzyć nie chce
      jak to szybko zleciało. Misio od tygodnia nieśmiało chodzi bez trzymanki.
      Nieśmiało bo jest asekurantem i na miękkiej trawce ma dużo więcej odwagi niż w
      domu smile) Ale bez guzów i tak się nie obeszło. Jest też strasznym gadułą, buzia
      mu się nie zamyka, bez przerwy zasypuje mnie wszelkimi możliwymi sylabami.
      Nauczył się też piszczeć i wydaje dzikie wrzaski zarówno z radości, jak i
      złości czy żalu. Okropnie cierpią moje uszy.
      A jakieś dwa tygodnie temu Michał zbojkotował jedzenie typowo niemowlęce
      (czytaj słoiczkowe). Na śniadanie najchętniej bułka z żółtym serem albo szynką,
      jak owoc to np. nektarynka ale koniecznie w całości (to, że spada, turla się i
      brudzi wszystko naokoło jest tylko dodatkową atrakcją), a jogurcik najchętniej
      w formie loda Danonkowego. Obiady wyłącznie dorosłe.
      W nocy budzi się kilka razy na cyca (i nie chodzi o przytulanie, je aż miło).
      4.30-5.00 rano to najlepsza pora na zabawę, za to w dzień śpi pięknie.
      I jak tu takiego łobuziaczka nie kochać!
      Całusy dla już albo prawie 11-miesięcznych Sierpniaczków i ich Mam
      • cz.wrona Re: Skończyłem 11 miesięcy! 08.07.04, 00:47
        No proszę!!! JAk te dzieci Joann (2) się rozchodziły !!!!!!! ;-DDDD
        Gartulacje!!!

        Sylwio! WIem co przeżyłaś- Sławuś też kiedyś upadł buzią w dół tak, że nawet
        krewka poleciała z noska buuuuuu. Teraz niedawno też nam się coś niemiłego
        zdarzyła ale pozwolicie, ze jeszcze to przemilczę i dojrzeję do opisania tego
        na forum oki?
        Buziaczki dla wszystkich mamuś wink))
        • dz_joanna Re: Skończyłem 11 miesięcy! 08.07.04, 09:22
          Michałkowi też się co chwilę przytrafiają różne wypadku. Paradoksalnie na razie
          te najgroźniejsze przy raczkowaniu - kilka razy jakoś rozjechały mu się łapki i
          walnął czołem w podłogę (uuu gres jest bardzo twardy). Był straszny płacz i
          fioletowy guz. Na szczęście nic groźniejszego.
          • cz.wrona Re: Skończyłem 11 miesięcy! 09.07.04, 10:31
            Ojejku..Bidula!
            • aolka my tez juz chodzimy 11.07.04, 21:16
              a raczej biegamy! paszczur od dwoch tygodni zasuwa jak szalony, a ja za nim
              biegam wink) bo on sie oczywiscie niczym nie przejmuje, pod nogi nie patrzy, ale
              co najdziwniejsze, rzadko placze jak sie przewroci. chyba jest zbyt
              zafascynowany nowa umiejetnoscia. na siniaki, skaleczenia, guzy i inne takie
              mamy kuleczki homeopatyczne i wszystko znika po kilku godzinach. cale
              szczescie, bo ktos by pomyslal, ze dziecko katuje smile)
              tylko na dworzu mam troche spokoju, bo bardzo nie podobaja mu sie buty i woli
              raczkowac, ciekawe jak dlugo?
              nam stuknie 11 miesiecy za 10 dni i ja tez nie moge uwierzyc, ze to juz tyle
              czasu uplynelo. ze z takiego malego "niewiadomoco" zrobil sie juz calkiem
              porzadny czlowiek wink cos pieknego.
              pozdrowienia dla wszystkch sierpniaczkow
              ola i pascalek
              • sylwia_alek Re: my tez juz chodzimy 12.07.04, 08:29
                Co to za granulki???
                • cz.wrona Re: my tez juz chodzimy 13.07.04, 13:47
                  Również przyłaczam się do pytania: co to za granulki?takie homeopatyczne,żeby
                  siniaki znikały????????

                  PS. czy tylko mój wielki Kaczorek jeszcze nie chodzi??;-D
                  • monika_lwo Re: my tez juz chodzimy 13.07.04, 15:57
                    A ja smaruje masłem i nie ma aż tak widocznych śladów, a napewno nie ma guzów.
                    Moja Natalka dzisiaj poszła do dziAdka. Zrobiła ok. 5 kroków i wpadła dziadkowi
                    w ramiona. Jak narazie to jedyny raz. Ona to najchęniej też by biegała.
                    Te nasze dzieciaki to więcej by chciały robić, niż mają mozliwości smile))
                    • zyna A my mamy już 11 miesięcy i też trochę chodzimy :) 13.07.04, 17:27
                      Wojtuś też już robi po kilka kroczków sam, ale jest bardzo ostrożny więc
                      głównie zasuwa na czworaka. Dzisiaj skonczył 11 miesiecy i super z niego
                      facecik.
                      W sobote wyjeżdzamy nad morze na całe dwa tygodnie i strasznie jestem ciekawa
                      jego reakcji smile Mój Michałek jak pierwszy raz zobaczył morze miał 10 miesięcy i
                      strasznie się dziwiłsmile
                      Pozdrawiamy wszystkie sierpniaczki smile
                      • barbamama Re: A my mamy też 11 miesięcy i ... biegamy :) 14.07.04, 10:32
                        Ja tez chcę te granulki... Maciej juz pokonuje kilkumetrowe przestrzenie, jak
                        się zmeczy to idzie przy... lub na czterech ale głównie juz na nogach - bardzo
                        się denerwuje w zw. z tym jak jestesmy na placu zabaw i trzymam go w wózku-
                        chce na nogi i juz. I oczywiście jak: mama pisze oa sym szarpie za spódnice
                        wrrr.
                        Zyna ale Ci zazdroszcze tego morza buuu ja też chce, Zuziek był po raz pierwszy
                        nad morzem majac 7 m-cy i smielismy się ze ma instynkt zółwika- zawsze do wody
                        pedziła na czterech smile))))))) Macie jakac sprawdzoną kwaterę???? przy niezbyt
                        zatłoczonej plaży ??????
                        Dziewczyny ja siedze w domu jak któras ma ochote na spotkanko to piszcie papa
                        • zyna Re: A my mamy też 11 miesięcy i ... biegamy :) 14.07.04, 13:36
                          Barba, my jedziemy do Krynicy Morskiej do ośrodka wczasowego więc na plaży
                          raczej będzie tłoczno niż luźno. Teraz jest tam Michałek z moja mamą i są
                          bardzo zadowoleni mimo, że pogoda taka sobie.
                          Strasznie się cieszę na ten wyjazd, bo od sierpnia wracam do pracy więc choć
                          troche sił nabiorę. No i przy okazji mamy zamiar odwiedzić w Gdańsku Renię z
                          Igorkiem. To będzie już trzecie spotkanie braciszków astrologicznych smile
                          Barba, znalazłam już nianię dla Wojtka - młoda dziewczynę, ale jak na razie
                          jestem zadowolona smile
                          Pozdrowionka
                          • cz.wrona Re: A my mamy też 11 miesięcy i ... biegamy :) 14.07.04, 18:38
                            No to wyvhodzi na to, że mój Kaczor tylko jeszcze nie śmiga na dwóch
                            kończynach wink)))
                            Barba- spotkanko? Bardzo chętnie wink)))
                            • sylwia_alek Re: A my mamy też 11 miesięcy i ... biegamy :) 15.07.04, 08:01
                              Słuchaj Wronko mój Alek też jeszcze nie chodzi więc nie jesteście osamotnieni w
                              tym niechodzeniu. Na czterech zasuwa, że aż miło popatrzeć, ale na dwóch to
                              nawet nie potrafi równowagi utrzymać.
                            • lch74 Re: A my mamy też 11 miesięcy i ... biegamy :) 15.07.04, 13:39
                              Rysiu też jeszcze nie chodzi sam... Raczkuje jak burza, chodzi przy meblach i za rączki, czy pchając chodzikk-pchacz, nawet chwilkę udało mu się ustać bez trzymanki ale widać, że jeszcze nie jest gotowy na samodzielne chodzenie - za bardzo się boi puścić. Wszystko w swoim czasiesmile
                              Pozdrówkismile
                    • monika_lwo Re: my tez juz chodzimy 20.07.04, 19:18
                      No to i my dołączamy do grona chodzących. Odkąd dzisiaj raz się puściła i
                      poszła to mam urawanie głowy. Ona gania za Kamilkiem , a ja za nią. Moze
                      wreszcie uda mi się trochę schudnąć... smile))
    • iwona-mama-majki wyjeżdżamy 15.07.04, 08:12
      Dziś udajemy się na malutki wypoczynek na Mazury. Malutki, bo w niedzielę
      chrzcimy Majkę i zostało jeszcze trochę przygotowań. Za to odpocznę od ciągłego
      biegania za nią, bo dziadek się nią zajmie. I takim to sposobem moja Majeczka
      zacznie prawdopodobnie chodzić już w miarę normalnie. Teraz na podwórku nie
      życzy sobie trzymania jej, więc pędze za nią próbując ją chociaż trochę
      asekurować. Mam nadzieję, że chociaż parę dni będzie pogoda, żebyśmy mogli
      chociaż nogi zamoczyć w jeziorze.
      --
      Nowe zdjęcia Majki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12613597
      • cz.wrona Re: wyjeżdżamy 20.07.04, 21:25
        Ale fajnie....
        Moniczko jak widziałam w weekend Natalkę to nie mogłam oderwać się od Niej
        wzrokime- tak pięknie chodziła za łapki a teraz- proszę! Sama chodzi!! To musi
        wyglądać wspaniale...
        Gratulacje!!!!!!!!
        • monika_lwo Re: wyjeżdżamy 21.07.04, 17:54
          Dzięki. Ty tez niedługo zobaczysz jak Sławusiątko poczłapie sobie...
          i będzie samodzielny .
          Fajnie to wygląda, bo ona śmiesznie łapie równowagę, balansuje rączkami i
          głową, żeby się po drodze nie przewrócić. Śmiesznie .
          A dzisiaj już nie idzie prosto po torze, ale nauczyła się skręcać. Czasem się
          przewraca, ale zawzięta bestia wcale się nie zraża i leci dalej.
          Nie mogę się doczekać, kiedy nasze dzieciaczki znowu się spotkają i będą się
          karmić HiHihi
          • olenkaj Re: wyjeżdżamy 21.07.04, 22:49
            My też zaraz wyjeżdżamy. I to aż na 4 tygodnie. Na mazury. Juz się ciesze,
            ale ... nie będzie z nami tatusia smile)) Miśka będzie bardzo nieszczęśliwa. Już
            teraz jak słyszy dzwonek od windy to biegnie do drzwi i woła ta-ta-ta-ta-ta.

            A co do wątku chodzenia, to moje maleństwo jeszcze samo nie chodzi, tylko za
            dwie lub jedną raczkę i oczywiście przy meblach. Ale dzisiaj sama stanęła i to
            bez żadnego podparcia!!! Tak jest zdolna!!! (nawiasem, czy wiecie, że dzieci
            dzielą się na cudowne i cudze? wink) teraz już tylko patrzeć jak sama ruszy, bo
            już do pewnego czasu jak wstanie to się puszcza np stolika i chwile sama stoi,
            a potem bum na pupcie...

            Pozdrawiamy wszystkie już chodzące i jeszcze nie chodzące Maluszki i ich
            mamusie.
            • monika_lwo Re: wyjeżdżamy 22.07.04, 06:58
              Wiadomo, że dla każdej mamy jej dziecko jest naj, naj...
              Jednak cudowne są wszystkie.
              • barbamama Re: wyjeżdżamy 22.07.04, 08:36
                Monika to superaście ze Natalka biega, jak złapiesz Ją w kadrze to prześlij- no
                i koniec beztroskiego macierzyNstwa wink))
                Moje dzieciaki tez sa cudne i naj....naj...naj.... niech tylko ktos mi powie ze
                jest inaczej wink))
                • olenkaj Re: wyjeżdżamy 23.07.04, 14:08
                  A czy ktokolwiek twierdzi inaczej?? wink

                  Ponieważ jestem ostatnie pare godzin w domu i mam jeszcze dostęp do sieci. To
                  pozdrawiam wszystkiem maluszki i ich mamy. I pewnie, jak już wrócimy to
                  wszystkie maluszki będą dreptać. Moje pewnie też wink
                  • cz.wrona Re: wyjeżdżamy 26.07.04, 21:28
                    Aha! Teraz już wiem czemu olenkaj wyświetlami się jako czrwone słoneczko...
                    Moniczka też zniknęła na chwilę- mam nadzieję!! z neośki
                    Buuuuuuuuuuuu
                    Z kim mam ggadać??

                    A sławutek dziś np. raczkował po całej działce, depcząc wszystkie robaczki;-D
    • renik.w Nowe fotki :) Igorka ZAPRASZAMY 31.07.04, 19:31

    • elmira_k Re: sierpień 2003- Roczkowe życzenia 05.08.04, 11:01
      Kochane sierpniaczki !smile
      W tym miesiącu każdy sierpniaczek będzie obchodził pierwsze w swoim życiu
      urodzinki. Z okazji tak ważnego święta składamy Wam życzenia. Myszki najsłodsze
      aby w waszym życiu było jak najmniej łez, dużo miłości, czułości, uśmiechu na
      Waszych przecudnych buźkach, duuużo zabawek i....duży buziaczek od Oli, Zuzi i
      ich mamy ;o)
      • monika_lwo Re: sierpień 2003- Roczkowe życzenia 05.08.04, 11:31
        My również przyłączamy się do życzeń urodzinowych. Nie chcielibiśmy nikogo
        przegapić, więc składamy ogólne życzonka.

        Nasze kochane sierpniaczki,
        W miesiącu Waszego Święta,
        Życzymy Wam dużo zdrówka,
        miłości, przepięknych zabawek,
        i wszystkiego co sobie wymarzycie.

        Monika, Natalka, Kamilek

        • aolka Re: sierpień 2003- Roczkowe życzenia 10.08.04, 12:15
          my tez wszystkim solenizantom zyczymy wszystkiego najlepszego.
          pascal i ola
        • aolka powiedzcie mi..... 10.08.04, 12:19
          ile waza dzieciaczki?
          bylismy wczoraj na kontroli i lekarz kazal mi sie zastanowic nad
          dokarmianiem surprised ciekawe kiedy... chyba jak spi rurka przez nos..... przeciez
          paszczur caly czas wcina!
          dlatego interesuje mnie waga waszych dzieci.
          pascal to 78 cm i 9,6 kg. za malo?

          pozdrawiamy juz w lekko urodzinowym nastroju
          ola i paszczurek

    • kasia_mm my już mamy roczek:) od niedzieli:) 10.08.04, 15:25
      no właśnie... minęło super szybko i w niedzielę świętowalismy roczeksmile))

      szybko bilansik;

      13 kg
      84 cm (chłop na schwał, Marta te osiągi miała w wieku...2 lat)
      4 zębole (jedynki góra dół)
      chodzenie - jeszcze nie do końca samodzielne z racji wagi ale kilka kroczków
      sam robismile nadal najchętniej i najszybciej na czworaka
      cycowanie- noce, wieczory (o ile nie gryzie do krwi wampir jeden)
      mówienie - mama, tata, baba, dziad (!) Matta (to na Martę) daj no i ukochane
      NIE i TAK
      jedzenie - WSZYSTKO czego nie można najchętniej, poza tym tradycyjnie plus
      kaszki


      pozdrawiam
      Kasia mama Marty i Marka
      • jade0 Hej, to my:))) 11.08.04, 22:43
        Dawno, dawno nas nie było... A to dlatego, że ciągle mam coś do zrobienia... No
        i byliśmy też 2 tyg nad morzem w Stegnie i tydzień w Olsztynie u dziadków. Do
        komputera nie siadałam chyba ze 2 m-ce. Mam nadzieję, że po urodzinkach znajdę
        trochę czasu... A teraz to wielkie przygotowania bo juz w niedzielę obchodzimy
        Pierwsze poważne urodzinki!!!
        Mam nadzieję, że pogoda dopisze bo planujemy zrobić imprezę w ogródku... Już
        sama się nie mogę doczekać. Tort zamówiony, goście zaproszeni, tylko odliczać
        godziny...
        Najgorsze jest tylko to, że mam trochę pracy papierkowej i latania przy
        Marcelku, a jest co przygotowywać. Bo chcę jak najlepiej zabezpieczyć ogródek,
        żeby dzieciarnia nie zrobiła sobie krzywdy. I najwięcej czasu mam niestety
        tylko po nocy. Jak skończę to pisać wracam do swoich papierków.
        Jeżeli chodzi o Marcelka to jeszcze nie chodzi samodzielnie, ale przy meblach
        to juz jakieś 2,5 mca, a za rączki od 1,5. Już 3 mce temu wszyscy mi mówili, że
        jak tak sobie daje radę to lada dzień i będzie chodził... A tu masz, minęły 3
        mce a on nadal boi się sam póścić. Sam stoi dość często, najdłużej wtedy gdy
        się zapomni lub na coś zapatrzy. Jest niezłym gadułą, zagada wszystkich... Waży
        1085 i ma 80cm. Nadal cycujemy, ale juz żadziej. Sama nie wiem kiedy skończyć.
        Póki co to tyle, jak znajdę chwilę to wpadnę do Wassmile))
        Wszystkiego najlepszego dla wszystkich sierpniaczków, duużo zdrówka i samych
        radości, no i góry prezentówsmile))
        No i mam jeszcze pytanko - jakie wy macie pomysły na Urodzinki???

        Pozdrawiamy
        • zyna No i mamy roczek :)) 13.08.04, 08:35
          No i stało się smile Wojtusiowi też dziś stuknął roczek. Z malutkiego, non stop
          wrzeszczącego bobaska wyrósł roześmiany, chodzący już w tempie ekspresowym
          fajny chłopaczek smile
          Wszystkim sierpniaczkom życzymy dużo zdrówka i przesyłamy miliony buziaczków!!!
          A specjalne życzenia dla Igorka i Maciusia, którzy razem z Wojtusiem obchodzą
          dziś pierwsze urodzinki.
          • monika_lwo Życzenia od cz.wrony 13.08.04, 08:47
            Niestety Kasia nie ma możliwości korzystania z netu i prosiła o złożenie w jej
            imieniu życzeń wszystkim dzieciaczkom kończącym roczek.

            Tak więc
            Wszystkiego Najlepszego dla wszystkich brzdąców,
            smacznego torciku,
            fajnej zabawy i wspaniałych zabawek
            życzy
            Kasia i Sławuś
            • sylwia_alek Re: Życzenia 13.08.04, 15:04
              Biedroneczka ma kropeczki,
              Robaczek - kubraczek.
              Klaun ma śmieszne minki
              A wszystkie sierpniaczki pierwsze urodzinki.

              I z tej okazji wszystkim sierpniaczkom życzymy aby zawsze były uśmiechnięte i
              szczęśliwe.
              • cz.wrona Re: Życzenia 17.08.04, 14:52
                Sylwio extra wierszyk wink

                Sławutek waży 12,340 i mierzy 79 cm.
                Zapraszamy na sierpniowe forum wink))
    • dz_joanna Re: sierpień 2003 22.08.04, 23:19
      Witajcie eMamy i kochane eDzieciaczki po przerwie.
      Trochę się porozbijaliśmy u babć i innych cioć i teraz trwamy na posterunku w
      domciu.
      Michałek wciąż w ruchu - biega, bryka, próbuje różne rzeczy rozkładać na części
      (inżynier po tacie?), jest nie do upilnowania. Byliśmy na kontroli i Mały ma 78
      cm i waży 9220. Nie zrobiliśmy potrójnej szczepionki (odra, świnka i chyba
      różyczka), bo były rzeczy pilniejsze, a mianowicie gruźlica (nie zrobiła się
      blizna). No i teraz bidulek malutki ma na łapce ślad po szczepionce, którego
      nie wolno moczyć i nie może chodzić na basen. Dlatego szczególnie całuję
      cz.wronę i jade i strasznie żałuję, że nie zobaczymy się w najbliższym czasie
      na basenie. Pozdrówcie, proszę ode mnie naszą instruktorkę Olę i wyjaśnijcie
      czemu nas nie ma.
      Michałek zaczął przesypiać całe noce (no, nie tak znowu sam z siebie, użyłam
      lekkiej perswazji), ale równocześnie rozstał się (już bez mojej perswazji, a
      nawet wbrew moim życzeniom sad) z cyckiem. Idziemy za ciosem i przenosimy Misia
      do jego własnego pokoju. W związku z tym spędziliśmy cały dzień tapetując
      pokoik Młodego. Jest ślicznie, a my wreszcie odzyskamy sypialnię wink))
      Całuję urodzinowo (no bo przecież albo tuż po, albo właśnie teraz albo lada
      chwila) wszystkie Sierpniaczki i ich Mamusie
      • sylwia_alek Re: sierpień 2003 01.09.04, 09:17
        Co u nas taka cisza ???? Czyżby wszystkie sierpniaczki były jeszcze na
        wakacjach???
        My 9 września idziemy na bilans ale Alucha waży już z 11 kilo. Nadal nie
        potrafi chodzić, chociaż jak się zapomni to przestaje się trzymać. Gada jak
        najęty niestety po swojemu. Z każdym dniem jest coraz słodszy. Patrzę na niego
        i nie mogę nadziwić się, że kiedyś mogłam żyć nie posiadając dzidzi.
    • monika_lwo wszyscy siedza na sierpien 2003-dlatego tu pusto 03.09.04, 07:41
      Dołączajcie do forum cz.wrony na forach prywatnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka