jade0 Fotki z Łazienek już poszły 21.06.04, 14:47 monika_Iwo, cz.wrona, zyna i ewamyk - dziewczyny wysłałam wam moje foty z ostatniego spotkanka w Łazienkach na gazetowego maila. Jak ktoś woli gdzie indziej to podajcie mi swoje maile. Nie ma ich dużo, ale mam nadzieję że się podobają. Ciekawa jestem czy dziś, w tak nieciekawą pogode spotkałyście się ponownie??? My nadal chorujemy, Marceli już nie ma zastrzyków, ale ma inny antybiotyk. W czwartek mamy ponowną kontrolę. Okaże się co dalej. Mimo tej choroby doktor zaleca nam spacery, ale czy napewno można to sama nie wiem??? Jak się trochę rozpogodzi to może znowu pójdziemy na jakis spacerek. Życzymy wam zdrówka i uważajcie na swoje skarby, żeby nie musiały tak cierpieć jak Marceli (dupka cała w siniaczkach(() Jutro znowu nas nie bedzie na basenie, moze za tydzień... Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: Fotki z Łazienek już poszły 21.06.04, 15:52 Do nas też fotki nie doszły Jade, wyślij na grazynkaz@interia.pl Buziaczki dla Marcelka - niech szybciutko wraca do zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Fotki z Łazienek już poszły 22.06.04, 09:41 Witaj Jade! Witaj nowa emamusiu i Martynko! My właśnie szykujemy się na basenik Dziś Sławuś obudził się po 7 i sam się bawił w łóżeczku! Aż nie wiedziałam czy On chory, czy zdrowy.... hihihi Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: Fotki z Łazienek już poszły 22.06.04, 14:08 Dziewczynki, może to głupio zabrzmi, ale dobrze, że się z Wami wczoraj nie spotkałam. Miałybyśmy wysyp różyczek! Właśnie wróciłam od lekarza i wczorajsza podejrzana wysypka Wojtusia okazała się właśnie różyczką. Dopiero co Michaś wyleczył się ze szkarlatyny, a tu nowe choróbsko. Ale mam wesoło, co? Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: Fotki z Łazienek już poszły 22.06.04, 17:41 O matko zynka, wspólczucia... Ale przynajmniej masz pachnąco (od różyczki)hihi. Trzymajcie się cieplutko i szybkiego powrotu do zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: Wakacje 22.06.04, 19:57 Hej dziewczyny mój Aluś właśnie dzisiaj kończy 11 miesięcy kawał chłopa z niego, waży już 10 kilo. Teraz jesteśmy u babci koło Lublina a w piątek wybieramy się do Łeby na tydzień. Muszę się pochwalić, że Alek wspaniale zniósł podróż. Zasnął w samochodzie koło północy a obudził się dopiero o 7 rano jak byliśmy na miejscu i wyłączyłam silnik samochodu. Jednak podróż nocą to jest to. Do Łeby też pojedziemy w nocy. W te wakacje Alek zjedzie Polskę i w zdłuż i w szerz. Kończę bo mały cosik marudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: Wakacje 23.06.04, 08:45 Wojtuś bardzo lubi jeździć samochodem. Byliśmy już w Krakowie i Zakopanem, a w lipcu wybieramy się do Krynicy Morskiej. My zawsze wyjeżdżamy z samego rana, ale Wojtuś i tak ładnie śpi w trakcie podróży(pod warunkiem że Michaś go za bardzo nie zaczepia Już się nie możemy doczekać wyjazdu, martwię się tylko o pogodę, bo na razie jesień to chyba, a nie lato. Odpowiedz Link Zgłoś
agassi78 Re: Wakacje 23.06.04, 20:38 I my juz byliśmy w Zakopcu i Krakóffku Guga drogę "do" przespała budząc sie tylko na postojach ale powrót z Zakopca był straszny. Skakała po całym samochodzie, o foteliku mowy nie było. Strasznie jest zwiercona. Okropniście, ale w koncu dotarliśmy do domku. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Viva Las Vegas czyli mamy w końcu pierwszy ząb!!! 25.06.04, 18:52 cześć kochane nareszcie wylazł tzn widać czuć i niestety dziąsło obolałe bo Marek nie da się zachwyconej rodzinie dotknąć i zaprezentować zębola)) CHwała że nie było jakiś gorączek i spazmów jak to przy wychodzeniu zęboli bywa poza tym strasznie dawno się nie pojawiałam na forum bo czasu jak na potęgę minimalnie.... praca dom praca dom i tak w kółko...... niedługo na szczęście mam urlop - caaaałe 2 tygodnie od 5 lipca i ze swoim małym zwierzyńcem jadę na wieś - zero kompa zero tv zero telefonów z pracy (oby) czysty relaks... już się nie możemy doczekać)))) pozdrawiam Kasia z Martą i Markiem zębatym)) Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: Viva Las Vegas czyli mamy w końcu pierwszy zą 25.06.04, 20:39 Gratulacje!!! A my nadal bez zębów ale już prawie są, jeszcze chwilka i się pojawią Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk do Jade 26.06.04, 19:53 Agnieszka, mam wielką prośbę, czy mogłabyś mi jeszcze raz przesłać zdjęcia na gazetowy, bo nie doszły (może to wina mojego komputera - jakiegoś wirusa mieliśmy) dużo zdrówka dla Marcelka i dla różyczkowego Synka Grażynki też - niech chłopaki szybko zdrowieją! Strasznie żałujemy, ze nie mogliśmy być na spotkaniu2 pracowałam Z niecierpliwością czekamy na kolejne Marta i Maciuś Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona grillowanie ;_) 27.06.04, 00:01 Sezon grillowania uważam za rozpoczęty )) Od tygodnia chodziliśmy z sąsiadami za działką i wreszcie wychodziliśmy )) Jeśli chcecie mieć za darmo działeczkę na Bemowie to zapraszam )) Są i domki i bez domków- trzeba tylko skosić trawkę kupić kiełbaskęi napojik ( z mrugnięciem oka ;-D) i hulaj dusza )) Moje dziecko i dziecko koleżanki (2miesięczne) to jak wracają z tej działki wyglądają jak dzieci wojny- buzia umorusana, zmęczone, śpiące...Dobrze, ze tego nie widziałyście- zgadnijcie jak moje dziecię dziś spało?A raczej w czym........ W wózku metalowym z Carefura!!! Ponieważ niedlaeko jest ten hipermarket to ludzie robią tam zakupy i przychodzą na wolne działki imprezować i czasami jakieś' cwaniaczki' przyteleszczą i te wózki i zostawiają je nieraz..a mój mąż hop i przywlókł ten wózek na działkę. A że dopiero się tam urządzamyto żadnego posłania, nic..No więc jak Słąwuś usnął przy cycu to my koc do środka i Sławuś tam spał 2 godziny...a potem się bawił. No wiece co szkoda , że nie miałam aparatu... Nie ma to jak zwariowana matka.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: Całe wieki nas tu nie było... 27.06.04, 19:05 ...ale w końcu dorwałam się do komputera Jesteśmy na wczasach u dziadków, dzieciaki właśnie z nimi szaleją, a ja mam w końcu trochę czasu. Kuba jest w dalszym ciągu wielki - waży 13 kg i ma już ponad 80 cm. Rozmiar buta 21 Już od tygodnia chodzi sam ale tylko kilka kroków, a potem lądowanie na pupcię. Za to za jedną rękę zasuwa jak stary. W ogóle chodzienie to jego hobby, chodzi od rana do wieczora, raczkuje w zasadzie tylko po to aby dotrzeć do czegoś po czym można się podciągnąć do stania. Bestia ma niestety w głębokim poważaniu ortopedę, który ze względu na wagę raczej odradzał pozycję stojącą... Energia Kubusia rozpiera. Szkoda mu czasu na spanie, w związku z tym w dzień śpi max. ok 1 godziny, a w nocy budzi się niestety często. Dalej karmię go piersią, ale zamierzam zacząć odstawiać go stopniowo jak skończy roczek. Nie wiem czy mi się uda, już widzę te awantury w nocy... Ale z drugiej strony już jestem zmęczona moją dietą - bardzo ograniczoną ze względu na alergię młodego. Kuba ślicznie się już zaczyna bawić ze swoim starszym o 1,5 roku braciszkiem. Chodzi za nim krok w krok, burzy z zapałem (na szczęście ku obopólnej radości) jego budowle z klocków. A najlepsza zabawa, to wspólna kąpiel - co prawda wszystko potem pływa, ale ile jest przy tym radości Właśnie idziemy zatopić łazienkę dziadków. Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 28.06.04, 13:21 Witaj -))))))))))) Dziewczynki może tym razem uda nam się znów spotkać??? Może w przyszły poniedziałek? Odpowiedz Link Zgłoś
bejbiko Re: Całe wieki nas tu nie było... 29.06.04, 23:23 Niedawno odkryłam Wasze forum i potem zepsuł mi sie komputer. Nie dało się naprawić, musiałam kupić nowy... troszkę to trwało. Mam nadzieję, że teraz będę zaglądać częściej. U nas rewolucja: Mamy pierwszego zęba. Jedna noc tylko była cięższa. Odstawiliśmy cyca. Zawiozłam synka do babci na dwa dni. Płakał tylko wieczorem przed snem. Szukał. Ale w nocy jak się obudził i dostał butelkę nie protestował. Na drugi dzień zapomniał i więcej się nie domagał. Maks to złote dziecko. Myślałam, że będzie gorzej. Niestety w nocy budzi się nadal. Kilka razy. Wystarczy podać smoczek, pogłaskać.. co drugie budzenie butelka z herbatką (nie powinnam) i spi do 10 rano... Wolałabym, żeby spał od 22 do 7 cały czas.. a nie do 10 czy 11 z przerwami... Maks stawia pierwsze kroczki... w łóżeczku i kojcu... może spędzić tam sam nawet godzinę chodząc dookoła. Domaga sie też prowadzania go za rączki po całym domu i ogrodzie.. Sprawa z alergią ucichła. Nie ma już wysypki i ran... ale Maks pije Bebilon Pepti i nie je już piersi (ja codziennie mogę objadać się truskawkami) A u nas? ślub za niecałe dwa tygodnie. Dziś odebrałam suknie a dla mojego synka piekną czerwoną, małą muszkę! Będzie slicznie wyglądał! Na sali ma załatwione nawet krzesełko do karmienia! I łóżeczko... Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 30.06.04, 01:03 Witaj Karolinko ))) Postaramy się być u Was ale nie obiecuję ))) Super, że Maksio ma ząbeczek Może jednak znajdziecie czas na spotkanie z nami- emamami? Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: Całe wieki nas tu nie było... 30.06.04, 20:26 Poniedziałek nam pasuje. Będziemy już w Warszawie. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 01.07.04, 09:35 To super!! Jest nas już trzy Odpowiedz Link Zgłoś
olenkaj Re: Całe wieki nas tu nie było... 02.07.04, 14:45 Oj racja, cale wieki nas tu nie bylo. A to dlatego, ze maz wyslal nas na 4 tygodnie nad morze, zebysmy sie dotlenili, do jodowali i odpoczeli. He, he, odpoczywal to on sam w domu, a ja mialam rece urobione po pachy Ale bylo swietnie. Paulinka byla zachwycona plaza. Duza piskownica, bez wiekszych ograniczen, to jak miod na jej serduszko Teraz na chwile wrocilysmy i potem pod konice czerwca dziadkowie nas zabieraja na mazury. U nas nie wiele sie zmienilo. Zebow nadal nie mamy, chodzic jeszcze nie chodzimy, chociaz juz sa pierwsze probu chodzenia za raczki. Za to na wakacjach Miska odstawila sie od cyca. Jestem wolna!!! Choc nie ukrywam troche mi tego brakuje. Tego cialka wtulonego we mnie i tego zachwyconego postekiwania... Efektem tego zaczynam juz myslec o drugim. Musze tylko meza przekonac ze 2 lata to jest wlasnie to. On wolalby 3 lata. Z rewelacji to mialysmy wlasnie 3 dniowke. Koszmarna sprawa. Dziecko ma goroczke, ale poza tym nic mu nie jest. Wszyscy mi kazali isc do lekarza, ale mam pana doktora na telefon i kazal mi najpierw odczekac te trzy dni i potem dopiero cos robic. I mial racje. Zaoszczedzilo mi to torche pieniedzy i latania po naszej kochanej sluzbie zdrowia! Za to dzisiaj mamy sliczna wysypke. Czy ktoras z mam wie ile ta wysypka ma trwac i czy z nia powinnam cos robic????? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 03.07.04, 09:48 Olu byłoby super !!! Przepraszam ale ja Cię nie pamiętam - musimy to nadrobić ) Wtedy szukałam Agnieszki -Jade hihi Wpadnij do nas na forum- link poniżej. Do zobaczenia w poniedziałek Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 03.07.04, 23:02 Oj mamy chyba wszystkie wyjechały na wakacje...nie pamiętam by tu było tak cicho.......... Przypomnam: Spotkanie o 11stej w Łazienkach pod pomikiem Chopina w razie co: moja kom:0 603 336 213 gg 239 13 57 Odpowiedz Link Zgłoś
bejbiko Re: Całe wieki nas tu nie było... 04.07.04, 17:48 Witam.... i od razu bardzo załuję, że nie mogę się z Wami spotkać w Łazienkach jutro. Za 6 dni mam ślub i nie wiedziałam, że z tej okazji jest tyle roboty... ja nie wiem czy ja zdążę z tym wszystkim i nie wiem jak to przeżyje... wszyscy się stresują detalami, ja najbardziej... ale po całym tym zamieszaniu na Waszym kolejnym spotkaniu chyba się pojawię, zwłaszcza, że Maks pyta o Sławusia.. (ha) Musze się pochwalić, że dziś mój syn przespał w nocy 7 h bez pobudki na picie....! No i ja również się wyspałam.. Pozdrawiam i życzę miłego spaceru jutro! Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Całe wieki nas tu nie było... 04.07.04, 20:43 No widzisz Bejbiko- udało się ))) Dla tych emamuś, które będą- jeśli nie będzie za zimno będę ubrana w jasno niebieskie spodnie- "gnieciuchy" i białawą bluzeczkę na krótki rękaw Mamy niebieski wózek Odpowiedz Link Zgłoś
olenkaj Spotkanie... 05.07.04, 13:37 Hej! I co? nie udalo mi sie z wami spotkac. Strasznie szybko sie zmylyscie spod tego Chopina, bo ja bylam tam 11;15 i juz nikogo nie bylo. Nie dalo sie wczesniej, bo maly spioch zaspal i mamusia razem z nim Biegalysmy z Paulinka w zdluz i w szerz Lazienek, ale nigdzie was nie moglam znalezc. Jak gdzies widzialam wiecej niz jeden wozek od razu tam bieglam, ale jak widac nic z tego nie wyszlo. A numeru do cz.wrony oczywiscie nie wzielam. Ale po tym bieganiu moje dzieciatko bylo tak zmeczone, ze tylko ledwie cos skubnela i poszla spac. Ciekawe ile czasu mam dla siebie? Co do spotkan to mysle, ze trzeba by poza miejscem spotkania wybrac jakies miejsce gdzie bedziemy "rozbijac oboz", zeby te co sie spoznia mogly wszystkich znalezc. Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Spotkanie... 05.07.04, 18:39 O kurcze Oleńko ale mamy pecha.... Ze mnie taka gapa, że wysiadłam jeden przystanek za wcześnie i dotarłam pod pomnik o 11:21........ Siedziałam prawie do 12stej... Szkoda ;-(((((((((buuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
olenkaj Re: Spotkanie... 05.07.04, 19:54 No widzisz? Ja ja biegalam po calych lazienkach. Moze nastepnym razem sie uda. Tylko ja w sierpniu wyjezdzam, a od 1 wrzesnia wracam do pracy, brrrrrrr... Nie chce jeszcze o tym myslec. Ale za to MAMY PIERWSZEGO ZEBA!!!!!! Udalo sie, w koncu nam wyszedl. troche przy tym sie na trudzilysmy, ale w koncu jest. I teraz mam problem, jak go pielegnowac??????? Do tej pory po kapieli byla butla (bo mala juz od miesiaca sama sie odstawila od cyca) i do lozeczka. Czy teraz powinnam cos zmienic, czy jak????? Czekam na wszelkie swiatle uwagi. -- Ola i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: Spotkanie... 07.07.04, 13:54 Alkowi wyszły wczoraj dolne dwójki obie naraz. Obeszło się bez większych problemów, zresztą jak przy pozostałych zębach. Teraz mamy ich już osiem, a na górze bardzo pchają się czwórki, mam nadzieję że wyjdą równie szybko i bezboleśnie jak pozostałe. Wczoraj przeżyłam prawdziwy horror. Chciałam zmienić Alkowi pieluchę, położyłam go na łóżku i dosłownie na sekundę odwróciłam się po pampersa. Jak sie odwróciłam w jego stronę to zobaczyłam tylko jak spada z łóżka na główkę, rzuciłam się w jego stronę ale było już za późno. Ma ogrooomnego guza na czole i spuchniętą prawą powieczkę. Siedziałam i płakałam razem z nim. On z bólu i pewnie strachu a ja płakałam nad swoją bezmyślnością. Mam nadzieję, że ten upadek nie będzie miał żadnych konsekwencji. Ola jeżeli chodzi o ząbka to zawsze po butli (oczywiście na noc) powinnaś przemyć go wodą. Są specjalne silikonowe szczoteczki. Nakładasz taką szczoteczkę na swój palec i samą wodą przemywasz ząbka. Przy okazji możesz masować dziąsła, dzieciaczki to lubią. Ja niestety musiałam kupić Alkowi już zwykłą szczoteczkę bo przy takiej ilości ząbków za bardzo mnie gryzł. W nocy dzieciom (tym które mają ząbki) nie powinno się podawać do picia soczków czy mleczka tylko przegotowaną wodę. Nie wiem czy to nie przesada ale tak czytałam. Na szczęście ja nie mam z tym problemów, bo Alek od wielu miesięcy przesypia całe noce, a jak już się obudzi to wystarczy smoczek i pogłaskanie po główce. To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: Dawno nas nie bylo- Juz chodze :))) 07.07.04, 19:38 sorki za szybko kliknelam Witam ))) nie bylo nas za sprawa przeprowadzki i braku podlaczenia do sieci . Musze sie koniecznie pochwalic , Moja Lusia od tygodnia chodzi sama Odpowiedz Link Zgłoś
olenkaj Re: Spotkanie... 07.07.04, 21:38 Sylwia, dziekuje za informacje. Na razie jej przemywalam gazikiem zamoczonym w wodzie przegotowanej, ale widze, ze musze udac sie po namiastke szczoteczki Z nocnym dokarmianiem nie mam problemu, bo Paulina juz od 3 miesiaca zycia przesypia cale noce i jak kweka w nocy to wystarcza jej smoczek i poglaskanie po glowce. Pozdrawiam wszystkie "zabkujace" mamy, i te, ktore dopiero beda Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Skończyłem 11 miesięcy! 07.07.04, 22:17 Piszę oczywiście w imieniu mojego synka Michałka. Aż mi się wierzyć nie chce jak to szybko zleciało. Misio od tygodnia nieśmiało chodzi bez trzymanki. Nieśmiało bo jest asekurantem i na miękkiej trawce ma dużo więcej odwagi niż w domu ) Ale bez guzów i tak się nie obeszło. Jest też strasznym gadułą, buzia mu się nie zamyka, bez przerwy zasypuje mnie wszelkimi możliwymi sylabami. Nauczył się też piszczeć i wydaje dzikie wrzaski zarówno z radości, jak i złości czy żalu. Okropnie cierpią moje uszy. A jakieś dwa tygodnie temu Michał zbojkotował jedzenie typowo niemowlęce (czytaj słoiczkowe). Na śniadanie najchętniej bułka z żółtym serem albo szynką, jak owoc to np. nektarynka ale koniecznie w całości (to, że spada, turla się i brudzi wszystko naokoło jest tylko dodatkową atrakcją), a jogurcik najchętniej w formie loda Danonkowego. Obiady wyłącznie dorosłe. W nocy budzi się kilka razy na cyca (i nie chodzi o przytulanie, je aż miło). 4.30-5.00 rano to najlepsza pora na zabawę, za to w dzień śpi pięknie. I jak tu takiego łobuziaczka nie kochać! Całusy dla już albo prawie 11-miesięcznych Sierpniaczków i ich Mam Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Skończyłem 11 miesięcy! 08.07.04, 00:47 No proszę!!! JAk te dzieci Joann (2) się rozchodziły !!!!!!! ;-DDDD Gartulacje!!! Sylwio! WIem co przeżyłaś- Sławuś też kiedyś upadł buzią w dół tak, że nawet krewka poleciała z noska buuuuuu. Teraz niedawno też nam się coś niemiłego zdarzyła ale pozwolicie, ze jeszcze to przemilczę i dojrzeję do opisania tego na forum oki? Buziaczki dla wszystkich mamuś )) Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: Skończyłem 11 miesięcy! 08.07.04, 09:22 Michałkowi też się co chwilę przytrafiają różne wypadku. Paradoksalnie na razie te najgroźniejsze przy raczkowaniu - kilka razy jakoś rozjechały mu się łapki i walnął czołem w podłogę (uuu gres jest bardzo twardy). Był straszny płacz i fioletowy guz. Na szczęście nic groźniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
aolka my tez juz chodzimy 11.07.04, 21:16 a raczej biegamy! paszczur od dwoch tygodni zasuwa jak szalony, a ja za nim biegam ) bo on sie oczywiscie niczym nie przejmuje, pod nogi nie patrzy, ale co najdziwniejsze, rzadko placze jak sie przewroci. chyba jest zbyt zafascynowany nowa umiejetnoscia. na siniaki, skaleczenia, guzy i inne takie mamy kuleczki homeopatyczne i wszystko znika po kilku godzinach. cale szczescie, bo ktos by pomyslal, ze dziecko katuje ) tylko na dworzu mam troche spokoju, bo bardzo nie podobaja mu sie buty i woli raczkowac, ciekawe jak dlugo? nam stuknie 11 miesiecy za 10 dni i ja tez nie moge uwierzyc, ze to juz tyle czasu uplynelo. ze z takiego malego "niewiadomoco" zrobil sie juz calkiem porzadny czlowiek cos pieknego. pozdrowienia dla wszystkch sierpniaczkow ola i pascalek Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: my tez juz chodzimy 13.07.04, 13:47 Również przyłaczam się do pytania: co to za granulki?takie homeopatyczne,żeby siniaki znikały???????? PS. czy tylko mój wielki Kaczorek jeszcze nie chodzi??;-D Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: my tez juz chodzimy 13.07.04, 15:57 A ja smaruje masłem i nie ma aż tak widocznych śladów, a napewno nie ma guzów. Moja Natalka dzisiaj poszła do dziAdka. Zrobiła ok. 5 kroków i wpadła dziadkowi w ramiona. Jak narazie to jedyny raz. Ona to najchęniej też by biegała. Te nasze dzieciaki to więcej by chciały robić, niż mają mozliwości )) Odpowiedz Link Zgłoś
zyna A my mamy już 11 miesięcy i też trochę chodzimy :) 13.07.04, 17:27 Wojtuś też już robi po kilka kroczków sam, ale jest bardzo ostrożny więc głównie zasuwa na czworaka. Dzisiaj skonczył 11 miesiecy i super z niego facecik. W sobote wyjeżdzamy nad morze na całe dwa tygodnie i strasznie jestem ciekawa jego reakcji Mój Michałek jak pierwszy raz zobaczył morze miał 10 miesięcy i strasznie się dziwił Pozdrawiamy wszystkie sierpniaczki Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: A my mamy też 11 miesięcy i ... biegamy :) 14.07.04, 10:32 Ja tez chcę te granulki... Maciej juz pokonuje kilkumetrowe przestrzenie, jak się zmeczy to idzie przy... lub na czterech ale głównie juz na nogach - bardzo się denerwuje w zw. z tym jak jestesmy na placu zabaw i trzymam go w wózku- chce na nogi i juz. I oczywiście jak: mama pisze oa sym szarpie za spódnice wrrr. Zyna ale Ci zazdroszcze tego morza buuu ja też chce, Zuziek był po raz pierwszy nad morzem majac 7 m-cy i smielismy się ze ma instynkt zółwika- zawsze do wody pedziła na czterech ))))))) Macie jakac sprawdzoną kwaterę???? przy niezbyt zatłoczonej plaży ?????? Dziewczyny ja siedze w domu jak któras ma ochote na spotkanko to piszcie papa Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: A my mamy też 11 miesięcy i ... biegamy :) 14.07.04, 13:36 Barba, my jedziemy do Krynicy Morskiej do ośrodka wczasowego więc na plaży raczej będzie tłoczno niż luźno. Teraz jest tam Michałek z moja mamą i są bardzo zadowoleni mimo, że pogoda taka sobie. Strasznie się cieszę na ten wyjazd, bo od sierpnia wracam do pracy więc choć troche sił nabiorę. No i przy okazji mamy zamiar odwiedzić w Gdańsku Renię z Igorkiem. To będzie już trzecie spotkanie braciszków astrologicznych Barba, znalazłam już nianię dla Wojtka - młoda dziewczynę, ale jak na razie jestem zadowolona Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: A my mamy też 11 miesięcy i ... biegamy :) 14.07.04, 18:38 No to wyvhodzi na to, że mój Kaczor tylko jeszcze nie śmiga na dwóch kończynach ))) Barba- spotkanko? Bardzo chętnie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: A my mamy też 11 miesięcy i ... biegamy :) 15.07.04, 08:01 Słuchaj Wronko mój Alek też jeszcze nie chodzi więc nie jesteście osamotnieni w tym niechodzeniu. Na czterech zasuwa, że aż miło popatrzeć, ale na dwóch to nawet nie potrafi równowagi utrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: A my mamy też 11 miesięcy i ... biegamy :) 15.07.04, 13:39 Rysiu też jeszcze nie chodzi sam... Raczkuje jak burza, chodzi przy meblach i za rączki, czy pchając chodzikk-pchacz, nawet chwilkę udało mu się ustać bez trzymanki ale widać, że jeszcze nie jest gotowy na samodzielne chodzenie - za bardzo się boi puścić. Wszystko w swoim czasie Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: my tez juz chodzimy 20.07.04, 19:18 No to i my dołączamy do grona chodzących. Odkąd dzisiaj raz się puściła i poszła to mam urawanie głowy. Ona gania za Kamilkiem , a ja za nią. Moze wreszcie uda mi się trochę schudnąć... )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwona-mama-majki wyjeżdżamy 15.07.04, 08:12 Dziś udajemy się na malutki wypoczynek na Mazury. Malutki, bo w niedzielę chrzcimy Majkę i zostało jeszcze trochę przygotowań. Za to odpocznę od ciągłego biegania za nią, bo dziadek się nią zajmie. I takim to sposobem moja Majeczka zacznie prawdopodobnie chodzić już w miarę normalnie. Teraz na podwórku nie życzy sobie trzymania jej, więc pędze za nią próbując ją chociaż trochę asekurować. Mam nadzieję, że chociaż parę dni będzie pogoda, żebyśmy mogli chociaż nogi zamoczyć w jeziorze. -- Nowe zdjęcia Majki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12613597 Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: wyjeżdżamy 20.07.04, 21:25 Ale fajnie.... Moniczko jak widziałam w weekend Natalkę to nie mogłam oderwać się od Niej wzrokime- tak pięknie chodziła za łapki a teraz- proszę! Sama chodzi!! To musi wyglądać wspaniale... Gratulacje!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: wyjeżdżamy 21.07.04, 17:54 Dzięki. Ty tez niedługo zobaczysz jak Sławusiątko poczłapie sobie... i będzie samodzielny . Fajnie to wygląda, bo ona śmiesznie łapie równowagę, balansuje rączkami i głową, żeby się po drodze nie przewrócić. Śmiesznie . A dzisiaj już nie idzie prosto po torze, ale nauczyła się skręcać. Czasem się przewraca, ale zawzięta bestia wcale się nie zraża i leci dalej. Nie mogę się doczekać, kiedy nasze dzieciaczki znowu się spotkają i będą się karmić HiHihi Odpowiedz Link Zgłoś
olenkaj Re: wyjeżdżamy 21.07.04, 22:49 My też zaraz wyjeżdżamy. I to aż na 4 tygodnie. Na mazury. Juz się ciesze, ale ... nie będzie z nami tatusia )) Miśka będzie bardzo nieszczęśliwa. Już teraz jak słyszy dzwonek od windy to biegnie do drzwi i woła ta-ta-ta-ta-ta. A co do wątku chodzenia, to moje maleństwo jeszcze samo nie chodzi, tylko za dwie lub jedną raczkę i oczywiście przy meblach. Ale dzisiaj sama stanęła i to bez żadnego podparcia!!! Tak jest zdolna!!! (nawiasem, czy wiecie, że dzieci dzielą się na cudowne i cudze? ) teraz już tylko patrzeć jak sama ruszy, bo już do pewnego czasu jak wstanie to się puszcza np stolika i chwile sama stoi, a potem bum na pupcie... Pozdrawiamy wszystkie już chodzące i jeszcze nie chodzące Maluszki i ich mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: wyjeżdżamy 22.07.04, 06:58 Wiadomo, że dla każdej mamy jej dziecko jest naj, naj... Jednak cudowne są wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: wyjeżdżamy 22.07.04, 08:36 Monika to superaście ze Natalka biega, jak złapiesz Ją w kadrze to prześlij- no i koniec beztroskiego macierzyNstwa )) Moje dzieciaki tez sa cudne i naj....naj...naj.... niech tylko ktos mi powie ze jest inaczej )) Odpowiedz Link Zgłoś
olenkaj Re: wyjeżdżamy 23.07.04, 14:08 A czy ktokolwiek twierdzi inaczej?? Ponieważ jestem ostatnie pare godzin w domu i mam jeszcze dostęp do sieci. To pozdrawiam wszystkiem maluszki i ich mamy. I pewnie, jak już wrócimy to wszystkie maluszki będą dreptać. Moje pewnie też Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: wyjeżdżamy 26.07.04, 21:28 Aha! Teraz już wiem czemu olenkaj wyświetlami się jako czrwone słoneczko... Moniczka też zniknęła na chwilę- mam nadzieję!! z neośki Buuuuuuuuuuuu Z kim mam ggadać?? A sławutek dziś np. raczkował po całej działce, depcząc wszystkie robaczki;-D Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003- Roczkowe życzenia 05.08.04, 11:01 Kochane sierpniaczki ! W tym miesiącu każdy sierpniaczek będzie obchodził pierwsze w swoim życiu urodzinki. Z okazji tak ważnego święta składamy Wam życzenia. Myszki najsłodsze aby w waszym życiu było jak najmniej łez, dużo miłości, czułości, uśmiechu na Waszych przecudnych buźkach, duuużo zabawek i....duży buziaczek od Oli, Zuzi i ich mamy ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Re: sierpień 2003- Roczkowe życzenia 05.08.04, 11:31 My również przyłączamy się do życzeń urodzinowych. Nie chcielibiśmy nikogo przegapić, więc składamy ogólne życzonka. Nasze kochane sierpniaczki, W miesiącu Waszego Święta, Życzymy Wam dużo zdrówka, miłości, przepięknych zabawek, i wszystkiego co sobie wymarzycie. Monika, Natalka, Kamilek Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003- Roczkowe życzenia 10.08.04, 12:15 my tez wszystkim solenizantom zyczymy wszystkiego najlepszego. pascal i ola Odpowiedz Link Zgłoś
aolka powiedzcie mi..... 10.08.04, 12:19 ile waza dzieciaczki? bylismy wczoraj na kontroli i lekarz kazal mi sie zastanowic nad dokarmianiem ciekawe kiedy... chyba jak spi rurka przez nos..... przeciez paszczur caly czas wcina! dlatego interesuje mnie waga waszych dzieci. pascal to 78 cm i 9,6 kg. za malo? pozdrawiamy juz w lekko urodzinowym nastroju ola i paszczurek Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm my już mamy roczek:) od niedzieli:) 10.08.04, 15:25 no właśnie... minęło super szybko i w niedzielę świętowalismy roczek)) szybko bilansik; 13 kg 84 cm (chłop na schwał, Marta te osiągi miała w wieku...2 lat) 4 zębole (jedynki góra dół) chodzenie - jeszcze nie do końca samodzielne z racji wagi ale kilka kroczków sam robi nadal najchętniej i najszybciej na czworaka cycowanie- noce, wieczory (o ile nie gryzie do krwi wampir jeden) mówienie - mama, tata, baba, dziad (!) Matta (to na Martę) daj no i ukochane NIE i TAK jedzenie - WSZYSTKO czego nie można najchętniej, poza tym tradycyjnie plus kaszki pozdrawiam Kasia mama Marty i Marka Odpowiedz Link Zgłoś
jade0 Hej, to my:))) 11.08.04, 22:43 Dawno, dawno nas nie było... A to dlatego, że ciągle mam coś do zrobienia... No i byliśmy też 2 tyg nad morzem w Stegnie i tydzień w Olsztynie u dziadków. Do komputera nie siadałam chyba ze 2 m-ce. Mam nadzieję, że po urodzinkach znajdę trochę czasu... A teraz to wielkie przygotowania bo juz w niedzielę obchodzimy Pierwsze poważne urodzinki!!! Mam nadzieję, że pogoda dopisze bo planujemy zrobić imprezę w ogródku... Już sama się nie mogę doczekać. Tort zamówiony, goście zaproszeni, tylko odliczać godziny... Najgorsze jest tylko to, że mam trochę pracy papierkowej i latania przy Marcelku, a jest co przygotowywać. Bo chcę jak najlepiej zabezpieczyć ogródek, żeby dzieciarnia nie zrobiła sobie krzywdy. I najwięcej czasu mam niestety tylko po nocy. Jak skończę to pisać wracam do swoich papierków. Jeżeli chodzi o Marcelka to jeszcze nie chodzi samodzielnie, ale przy meblach to juz jakieś 2,5 mca, a za rączki od 1,5. Już 3 mce temu wszyscy mi mówili, że jak tak sobie daje radę to lada dzień i będzie chodził... A tu masz, minęły 3 mce a on nadal boi się sam póścić. Sam stoi dość często, najdłużej wtedy gdy się zapomni lub na coś zapatrzy. Jest niezłym gadułą, zagada wszystkich... Waży 1085 i ma 80cm. Nadal cycujemy, ale juz żadziej. Sama nie wiem kiedy skończyć. Póki co to tyle, jak znajdę chwilę to wpadnę do Was)) Wszystkiego najlepszego dla wszystkich sierpniaczków, duużo zdrówka i samych radości, no i góry prezentów)) No i mam jeszcze pytanko - jakie wy macie pomysły na Urodzinki??? Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
zyna No i mamy roczek :)) 13.08.04, 08:35 No i stało się Wojtusiowi też dziś stuknął roczek. Z malutkiego, non stop wrzeszczącego bobaska wyrósł roześmiany, chodzący już w tempie ekspresowym fajny chłopaczek Wszystkim sierpniaczkom życzymy dużo zdrówka i przesyłamy miliony buziaczków!!! A specjalne życzenia dla Igorka i Maciusia, którzy razem z Wojtusiem obchodzą dziś pierwsze urodzinki. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo Życzenia od cz.wrony 13.08.04, 08:47 Niestety Kasia nie ma możliwości korzystania z netu i prosiła o złożenie w jej imieniu życzeń wszystkim dzieciaczkom kończącym roczek. Tak więc Wszystkiego Najlepszego dla wszystkich brzdąców, smacznego torciku, fajnej zabawy i wspaniałych zabawek życzy Kasia i Sławuś Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: Życzenia 13.08.04, 15:04 Biedroneczka ma kropeczki, Robaczek - kubraczek. Klaun ma śmieszne minki A wszystkie sierpniaczki pierwsze urodzinki. I z tej okazji wszystkim sierpniaczkom życzymy aby zawsze były uśmiechnięte i szczęśliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: Życzenia 17.08.04, 14:52 Sylwio extra wierszyk Sławutek waży 12,340 i mierzy 79 cm. Zapraszamy na sierpniowe forum )) Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 22.08.04, 23:19 Witajcie eMamy i kochane eDzieciaczki po przerwie. Trochę się porozbijaliśmy u babć i innych cioć i teraz trwamy na posterunku w domciu. Michałek wciąż w ruchu - biega, bryka, próbuje różne rzeczy rozkładać na części (inżynier po tacie?), jest nie do upilnowania. Byliśmy na kontroli i Mały ma 78 cm i waży 9220. Nie zrobiliśmy potrójnej szczepionki (odra, świnka i chyba różyczka), bo były rzeczy pilniejsze, a mianowicie gruźlica (nie zrobiła się blizna). No i teraz bidulek malutki ma na łapce ślad po szczepionce, którego nie wolno moczyć i nie może chodzić na basen. Dlatego szczególnie całuję cz.wronę i jade i strasznie żałuję, że nie zobaczymy się w najbliższym czasie na basenie. Pozdrówcie, proszę ode mnie naszą instruktorkę Olę i wyjaśnijcie czemu nas nie ma. Michałek zaczął przesypiać całe noce (no, nie tak znowu sam z siebie, użyłam lekkiej perswazji), ale równocześnie rozstał się (już bez mojej perswazji, a nawet wbrew moim życzeniom ) z cyckiem. Idziemy za ciosem i przenosimy Misia do jego własnego pokoju. W związku z tym spędziliśmy cały dzień tapetując pokoik Młodego. Jest ślicznie, a my wreszcie odzyskamy sypialnię )) Całuję urodzinowo (no bo przecież albo tuż po, albo właśnie teraz albo lada chwila) wszystkie Sierpniaczki i ich Mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_alek Re: sierpień 2003 01.09.04, 09:17 Co u nas taka cisza ???? Czyżby wszystkie sierpniaczki były jeszcze na wakacjach??? My 9 września idziemy na bilans ale Alucha waży już z 11 kilo. Nadal nie potrafi chodzić, chociaż jak się zapomni to przestaje się trzymać. Gada jak najęty niestety po swojemu. Z każdym dniem jest coraz słodszy. Patrzę na niego i nie mogę nadziwić się, że kiedyś mogłam żyć nie posiadając dzidzi. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_lwo wszyscy siedza na sierpien 2003-dlatego tu pusto 03.09.04, 07:41 Dołączajcie do forum cz.wrony na forach prywatnych. Odpowiedz Link Zgłoś