Dodaj do ulubionych

dobre rady koleżanek

10.03.08, 09:53
niestety nie działają na mnie ożywczo. najchetniej bym sie
odizolowała, bo dużo bardziej mnie niepokoją niż uspokajają. okazało
się, że nie mam odporności na różyczkę. lekarz zalecił mi trzymanie
się z daleka od dzieci w wieku przedszkolnym. jeszcze przez 5
tygodni. no i tak czynię, ale oczywiście niepokój jest... koleżanka,
która miała duże problemy w ciąży, leżała całą ciążę, urodziła w
wieku 40 lat co i rusz mnie napomina że nie powinnam w ogóle ruszac
się z domu, bo tak radził jej profesor który prowadził jej ciążę.
nie mogę już jej słuchać, bo czuję się powoli jak jakaś
nieodpowiedzialna kobieta - chodzę do pracy, bo czuję się super, ale
kurcze to nie choroba!!
Obserwuj wątek
    • o_tuska Re: dobre rady koleżanek 10.03.08, 10:39
      wiesz te dobre rady czasem sa tymi najgorszymi
      słuchaj się lekarza i własnego serca
      a jak się tak będziesz izolować jak koleżanka radzi to dopiero chora
      bedziesz bo katar Cięrozwali na łopatki
      ja tam popieram zdroworozsądkową atywność
      a może takich koleżanek należy unikać wink
      Pozdrawiam
    • rooms Re: dobre rady koleżanek 10.03.08, 10:41
      nie daj sięsmile. Jeżeli lekarz prowadzący nie ma nic przeciwko Twojemu
      chodzeniu do pracy, to co do tego Twojej koleżance? Jest
      ginekologiem/ położną?smile Nie dajmy się zwariować. Mnie na przykład
      doprowadzają powoli do szału życzliwe rady znajomych odnośnie
      posiadanych przeze mnie kotów - wiadomo, kot MUSI zarażać
      toksoplazmozą... Otóż nie musi, ale ciągłe tłumaczenie wychodzi mi
      uszami...
    • mineralna.woda Re: dobre rady koleżanek 10.03.08, 10:42
      Ojej ;D spotkania z Tą koleżanką sobie może lepiej odpuść ;D Albo
      powiedz jej co o tym myślisz ;D Tobie ulży , a ona przestanie Ci
      radzić...
    • kasjopeja28 Re: dobre rady koleżanek 10.03.08, 13:24
      Pamietaj równiez ze kazda ciąża jest inna i choc sa jakies
      standardy, to kazda z nas przechodzi ja inaczej.Nie sugeruj się
      takimi radami, bo wpadniesz w histerie, a to nie jest wskazane ani
      Tobie ani dziecku. Podziękuj za rady i nie sugeruj sie nimi. Słuchaj
      samej siebie i lekarza smilePozdrawiam
    • e_rubi Re: dobre rady koleżanek 10.03.08, 13:45
      olej takie dobre rady i sie nie przejmuj. pewnie, ze ciaza to nie
      choroba. jezeli wszystko jest ok, ja tez nie widze powodu, zeby
      rezygnowac z codziennej aktywnosci. zdrowy rozsadek przede wszystkim.
      najwazniejsze, ze Ty sie super czujesz...czego ja akurat troszke
      zazdroszcze, bo mnie wciaz mdlosci wywracja na druga strone przez
      24h na dobe. ale pomimo to nie poddaje sie, staram sie byc w miare
      akytwna, chodze normalnie do pracy.
    • e-millie Re: dobre rady koleżanek 10.03.08, 19:38
      maurycjaa, nie martw się, ja przechodziłam w pierwszej ciąży przez to samo i
      bardzo bardzo dużo stresu kosztowało mnie "wsparcie" niektórych koleżanek. i tak
      na przykład, jak tylko dowiedzieliśmy się ciąży w 5tc, to z wielką radością
      dzieliliśmy się tą nowiną, a wspomniane bratnie dusze ucinały rozmowę, że nie ma
      się co cieszyć, bo to tak wczesna ciąża, że nigdy nic nie wiadomo. tydzień
      później dowiedziałam się, że właściwie serduszko może wcale nie zabić, a jeśli
      nawet zabije, to i tak w pierwszym trymestrze płód może jeszcze obumrzeć i nie
      ma się co cieszyć na zapas. więc kolejne tygodnie niepewności. do tego nie
      miałam odporności na różyczkę, ale wówczas się tym nie martwiłam. potem były
      trzy miesiące spokoju, a w ostatnim trymestrze znowu się nasłuchałam o
      przedwczesnych porodach, a potem o baaardzo długich i ciężkich, a potem o
      depresji poporodowej i trudach bycia matką... oj było tego radzenia i straszenia
      całe mnóstwo i NIC absolutnie z tych strachów się nie sprawdziło! czego i Tobie
      życzę smile to moja trzecia ciąża, nadal nie mam odporności na różyczkę i
      oczywiście w miarę możliwości uważam na siebie, ale mając w domu przedszkolaka
      jest to znacznie trudniejsze. i staram się myśleć POZYTYWNIE!!!
      trzymaj się, wysłuchać pewnie będziesz musiała wszystkich, ale w sercu zachowaj
      tylko te dobre optymistyczne i budujące wspomnienia i opowieści koleżanek - one
      naprawdę pomagają.
      pozdrawiam gorąco!
      e-millie
    • zniemczyk Re: dobre rady koleżanek 11.03.08, 15:24
      bardzo dobrze Cię rozumiem. Tym bardziej nie dawaj się tak łatwo. Bądź głucha na
      te "mądre" porady. Izolacja od świata może osłabić Twoją odporność, więc po
      prostu ciesz się życiem wink
      Pozdrawiam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka