Pierwsze kilka kroków zrobiła na plaży, podczas długiego weekendu, klimat jej
chyba służył

, bo gdy przyjechaliśmy do domu śmigała na czterech łapkach. Ale
od soboty już zasuwa na dwóch i coraz lepiej jej to wychodzi. Jagódka ma
frajdę, my się cieszymy.... Już się martwiłam, lekarz kazał stawić się na
prześwietlenie do 14 m-ca lub gdy zacznie chodzić, a ja odwlekałam, czekałam i
się doczekałam