marbra301
29.05.08, 17:53
No dziś to już moje nerwy zostały wystawione na próbę.. ale od
początku. Ponieważ jestem na L4 w kwietniu wypłacono mi zasiłek
chorobowy. Zdziwiłam się bardzo bo to była duzo wyższa kwota niz
moje zarobki... Zadzwoniłam do firmy żeby to wyjasnić.( pracuję w
firmie która zatrudnia ponad 20 osób więc sama wypłaca zasiłki i
rozlicza z ZUS) Pani z płac zapewniała mnie ze wszystko jest w
porządku i tak ma byc. Skoro tak to tak. Dzis przyszedł kolejny
zasiłek i .......... był duzo mniejszy od poprzedniego. Dzwonię do
firmy rozmawiam z tą samą panią i co usłyszałam. Ze teraz jest
dobrze a PANI SIĘ POMYLIŁA W KWIETNIU i potrąci mi to z nastepnego
zasiłku czyli w lipcu. Ja jej na to że przecież rozmawialam z nia
miesiąc temu i twierdziła że jest ok. Ona pamięta ale niec nie
poradzi że sie pomyliła. Dziewczyny myslałam że ją rozszarpię... Nie
chodzi mi o sam fakt oddania pieniedzy ale o niekompetencje pani w
płacach i jej beztroskość... A w lipcu szykują mi się niezłe
wydatki...............