Dodaj do ulubionych

Sierpień 2008

    • malda_80 Re: Sierpień 2008 06.01.11, 11:12
      Wiecie co zauważyłam, Maciek zrobił się bardzo strachliwy.
      Boi się wielu rzeczy. Pracującego odkurzacza, czy robota kuchennego zawsze się bał. Ale kiedyś potrafił suszyć mi włosy suszarką, miksować ze mną mikserem, a teraz się tego nawet boi.
      Bardzo łatwo go wystraszyć.
      Wieczorem jest "mama oć pilnuj mnie", gdy usypia. Nie wiem, czy nie kupić jakiejś małej lampki. Duszka w ikeii, albo tą taką do kontaktu...
      Cały czas ma jeszcze takiego stracha wieczorem przed petardami.
      • zaz-u Re: Sierpień 2008 09.01.11, 21:44
        Wirajcie sierpniaczki! Trochę nas nie było, ale najpierw jakiś katar sie przyplątał, teraz dzieciaki ząbkują ( Bianka 5, Iwo 4). To są "uroki" małej róznicy wieku ( 1,5 roku) , Bianka miała 9 miesięcy jak zaszłam w ciążę. My się też powoli zbieramy do odpampersowania, ale muszę chyba zakupić na to konto kilka podkoszulek ( do tej pory nosi body) i jakiś leginsów czy spodni, bo ja chcę zdjąć całkowicie i przez kilka dni próbować ( oczywiście na dwór i do spanaia będzie w pampersie), chciałabym teraz kiedy w domu jest ciepło/gorąco no i jestem jeszcze w domu bo od kwietnia wracam do pracy. Co do łóżka, to robimy Biance "dorosłe" u stolarza i obiecał mi ,że na marzec zrobi, jak jest u mojej mamy lub u drugich dziadków od kilku miesięcy śpi na normalnym więc myślę ,żę będzie oksmile
        • zaz-u Re: Sierpień 2008 09.01.11, 22:00
          A to mysmile img840.imageshack.us/i/08100111083.jpg/
          • malda_80 Re: Sierpień 2008 10.01.11, 09:27
            Ale ma włosów!!! smile Prześliczna.
            • bafami Re: Sierpień 2008 10.01.11, 10:19
              Magda chora Maciek chory.... heeelp

              a te majtki treningowe po 18 zl w necie kupilam. Ale sie na razie nei sprawdzają - leje jak lał
              • bafami Re: Sierpień 2008 10.01.11, 10:23
                <script type="text/javascript" src="http://fotoforum.gazeta.pl/zajawka.xjs?id=6917158099&a=bafami&tag=&showTitle=1&count=3&defaultStyles=1"> </script>
            • zaz-u Re: Sierpień 2008 10.01.11, 19:06
              Dziękismile Najśmieszniejsze jest to ,że do prawie roku miała bardzo mało i proste, a teraz burza lokówsmile
        • zaz-u Re: Sierpień 2008 09.01.11, 22:15
          img689.imageshack.us/i/08100111213.jpg/ i moja "gwiazda" smile
          • zaz-u Re: Sierpień 2008 09.01.11, 22:24
            img715.imageshack.us/i/08100111229.jpg/ i nasz księciunio wink
            • osmiorka Re: Sierpień 2008 10.01.11, 22:24
              Bianka cudowna smile Prawdziwa gwiazdeczka! A Iwo taki jeszcze bobasek smile Przesłodki!

              Dziewczyny macie konta na nk? Może byśmy się odnalazły i wpisały się w swoich znajomych? Tak mnie te zdjęcia od Zaz-u natknęły. W końcu już można powiedzieć, że się znamy, to co, że tylko elektronicznie smile Nie musimy tu na forum podawać swoich imion i nazwisk, bo po co smile Jeśli chcecie to mnie możecie znaleźć w wyszukiwarce nk przez wpisanie po prostu "Ośmiorka" przez "ś" nie jak tutaj "s". A Was jak można znaleźć?

              U nas nic nowego. Marcel odlicza dni do swoich urodzin, już od południa pyta czy można skreślić kolejny dzień (zrobiliśmy kalendarz), no i więcej bawią się garażem, w końcu smile
              • zaz-u Re: Sierpień 2008 10.01.11, 22:48
                Hej! Wysłałam Ci wiadomość o moich namiarach na facebooka i nk, pozdrawiamsmile
                • osmiorka Re: Sierpień 2008 11.01.11, 13:44
                  Super Zaz-u smilesmilesmile Już wysłałam Ci zaproszenie na nk, na facebooku jestem zarejestrowana, ale nie dostałam linka aktywacyjnego na pocztę i nie chcą mnie tam więcej wpuścić sad A boję się rejestrować drugi raz, bo jak znów mi nie prześlą linka to będę miał dwa nieaktywne konta a to bez sensu. Jak zawita do mnie jakiś mistrz internetu to się poradzę co z tym zrobić. Na razie używam tylko nk.
                  • zaz-u Re: Sierpień 2008 11.01.11, 16:42
                    Hej! Byłam na nk i już wiem po kim twoi chłopcy mają urodęsmile
                    • osmiorka Re: Sierpień 2008 11.01.11, 20:11
                      Podobni do mnie? Tak mówią, choć Nikuś niby mniej niż Marcel. W sumie to chyba prawda, Marcel to kopia mnie z wyglądu i charakteru. Nawet ma tak samo krzywe nogi, odstające łopatki, przerośnięty trzeci migdał i kłopoty z zatokami smile O włosach, skórze nie wspomnę smile

                      Szkoda, ze Ty Zaz-u nie masz zdjęć na nk smile

                      A reszta dziewczyn? Macie konta?
                      • zaz-u Re: Sierpień 2008 11.01.11, 21:46
                        Obaj są podobni do siebie widać ,że bracia i do Ciebiesmile W sprawie zdjęć postaram się nadrobić zaległości.
                        • osmiorka Re: Sierpień 2008 12.01.11, 11:07
                          Super! Będę czekać z niecierpliwością smile

                          Mamotytka, Bafami, Maldo! Co z Wami?
                          • mamatytka Re: Sierpień 2008 12.01.11, 21:36
                            Hejka! Już się melduję big_grin Miałam ostatnio trochę zakręconych dni więc mało czasu spędzałam na kompie. Tymek dziś do zawału mnie omal nie doprowadził! na moich oczach wsadził sobie wsuwkę do buzi i... utkwiła między tylną ścianką gardła a podniebieniem. Tak głęboko że nie widziałam jej. W sekundę zrobił się czerwony szklanki w oczach całe szczęście udało mi się wyciągnąć. Na Nk jestem Szpachela.
                            Pozdrawiam i znikam szukać osmiarki big_grin
                            aa czy wasze dzieciaki reagują na słowa stój, stop czy nie uciekaj?? Tymek głuchy na te słowa! Może to przez to że teraz prawie nie wychodzimy bo albo pada albo chlapa a jak jest mród to ma silne duszności a alergologa mamy dopiero w lutym żeby wziewy zmienił ja coś mniejszego bo nebulizator nie da się mieć przy sobie tongue_out
                            Zastanawiam się co zrobić żeby zaczął na spacerach mnie słuchać?? W domu stoi w kącie. Wcześniej mieliśmy karnego pieska ale kąt jest wszędzie i to jego przewaga!
                            Pozdrawiam
                            • osmiorka Re: Sierpień 2008 13.01.11, 11:17
                              Mamotytka! Jak masz dużo fajnych zdjęć na nk smile Tymek na zdjęciach jest taki jak Go opisujesz smile Widać, ze szczęśliwe dziecko smile
                              Tak dla informacji: w moich znajomych ostatnia na liście jest Mamatytka a przedostatnia Zaz-u smile Jakby pozostałe dziewczyny chciały się z nami "bliżej" poznać smile
    • osmiorka Re: Sierpień 2008 13.01.11, 11:26
      Aha... dziewczynki, mam pytanie. Macie jakieś sprawdzone przepisy na sałatki czy przekąski? I dobry tort? Marcel w poniedziałek ma urodzinki,chcę zrobić torcika i jakiś drobny poczęstunek dla znajomych którzy wpadną smile Chciałabym, żeby było proste, szybkie do zrobienia no i w miarę tanie uncertain Macie jakieś swoje ukochane przepisy? Proszę... myśl o ponownym wertowaniu internetu mnie przeraża wink W zamian podam przepis na szybką i pyszną sałatkę ryżową z tuńczykiem i ananasem i na sałatkę z zupek chińskich jeśli któraś byłaby zainteresowana wink Ale te mam zawsze na imprezkach, chciałabym coś nowego spróbować smile
      • bafami Re: Sierpień 2008 13.01.11, 14:54
        Mi do głowy przychodzą tylko przepisy na ciasta z alkoholem. Rumowe np. Zresztą większość ciast nasączam alkoholemsmile

        A zrób normalny tort domowy, na biszkopcie, przełożony masą czekoladową/kawową/kokosową jaką tam chcesz. Albo bitą smietaną wymieszaną z galaretką - to taka wersja dla dzieci.

        ja osobiście najbardziej lubię biszkopt (czekoladowy - czyli wymeiszany z kakao), przełożony bitą śmietaną (utwardzoną żelatyną) oraz wiśniami (dżem, konfitura, cokolwiek, albo borówki). Oblany gorzką czekoladą, pycha (tylko ja to nasączam alkoholem).

        Jest jedna sałatka, z ravioli i pomidorami i czosnkiem, ale nie pamiętam przepisu. W domu poszukam (w pracy jestem).

        • osmiorka Re: Sierpień 2008 13.01.11, 17:27
          No właśnie torcik chcę na biszkopcie zrobić. Z biszkoptem nie ma problemu, umiem smile ale do mas to głowy nie mam, przed każdą imprezą szukam pomysłów. Jak się robi takie masy np. czekoladowe? Z masła? Bo przed takimi z proszku to się bronię ciągle jeszcze smile A ten tort oblany czekoladą to jak się oblewa? Czekoladę się topi z jakimś tłuszczem czy samą? I ile? Dla mnie największa tragedia to właśnie wierzch i boki tortu, nigdy nie wiem czym i jak - skutecznie - oblać/wysmarować. A ile żelatyny się dodaje do bitej śmietany? I w którym momencie? Ten torcik z wiśniami podoba mi się smile Ale raczej nie będę mieć w domu żadnego alkoholu, też będzie smaczny? Czym innym można nasączyć? Bo ja zwykle to robię wodą z cytryną.
          A z pomidorami chyba sałatki nie będę robić, bo przestałam je na razie całkowicie kupować (nie mają teraz smaku, tylko jakiś dziwny kwas - ciekawe czym w zimę są pędzone wink ).
          DZIĘKI BAFAMI!
          • zaz-u Re: Sierpień 2008 13.01.11, 17:46
            W sprawie cias to nie pomogę bo umiem tylko pleśniaka i 3 bit ( nie przepadam za słodyczami) , raczej ratują mnie w tej kwestii kuzynki i siostry męża i oczywiście jego mamasmile
            Nasze ulubione sałatki to makaronowa, krabowa, gyros, i jarzynowa ( tradycyjna) i zawijasy z szynki konserwowej z serem i czosnkiem. Jak coś Ci się spodoba to daj znać i napiszę Ci przepissmile
            • mamatytka Re: Sierpień 2008 13.01.11, 21:57
              Mogę dać przepis na super sałatkę choć pewnie nie skorzystasz skoro robisz też z tuńczyka big_grin
              Tuńczyk w sosie własnym, ryż, kukurydza, ser żółty, ogórek kiszony, może być papryka albo konserwowa albo świeża majonez jak dla mnie tylko kielecki. doprawiam tylko pieprzem. polecam a jak robisz z ananasem ?? jesteśmy fajami sałatek z tuńczyka big_grin mąż właściwie tylko tą je big_grin
              szwagierka robi warstwami ryż, szynka, pomidor, ogórek ser żółty, majonez. jej mi smakuje w moim wykonaniu nie big_grin
              u nas na imprezach robimy klasyczną i zawsze znika big_grin i z tuńczyka.
              bagietki z masłem czosnkowym u nas cieszą się powodzeniem. to takie pomysły
              Jeśli chodzi o ciasta to nie zabłysnę wiedzą ja potrafię tylko murzynki mąż piecze karpatkę najpyszniejsza na świecie. Resztę piecze mi mama big_grin
              Polecam się jak byś miała problemy z wymyśleniem surówek. To uwielbiam i skromnie mówiąc słynę z robienia dobrych surówek.
              • osmiorka Re: Sierpień 2008 13.01.11, 23:11
                Zaz-u makaronowa mnie zaciekawiła i te zawijasy (ubóstwiam czosnek). Krabowej pewnie nie zrobię (chyba, ze mnie przekonasz :p), bo nigdy nie robiłam nic z owoców morza i trochę się boję. Gyrosa znam, tradycyjna oczywiście też smile

                Mamotytka z surówkami z nieba mi spadłaś! Ja zawsze idę na łatwiznę i daję po prostu same warzywa na talerz smile Był czas jak robiłam surówkę z pora - cudo, pyszna! ale jakoś przestałam. Chętnie poznam jakieś nowe. Dawaj!

                Ta sałatka z tuńczyka dobra! Biorę ją pod uwagę. Ja po prostu nie chcę tej co zawsze robię, z ananasem, bo wszyscy jej smak znają smile Też uwielbiam majonez kieleckismile

                Karpatkę też robię czasami, ale tym razem będzie tylko torcik.

                Sałatka ryżowa z ananasem i tuńczykiem:
                - 1-2 torebki ugotowanego ryżu (zależy jak kto lubi proporcje, ja daję dwie, żeby było więcej wink )
                - tuńczyk w sosie własnym w kawałkach (razem z sosem)
                - puszka kukurydzy
                - puszka ananasa pokrojonego w kawałki (ja kroję dość grube, bo uwielbiam na nie "trafiać" w sałatce)
                - sos (jogurt naturalny lub śmietana wymieszana pół na pół z majonezem i sporą ilością soli i pieprzu - też sporo)
                I tak: wszystko można wymieszać po prostu razem lub wymieszać wszystko poza sosem. W drugim przypadku sos nalać do sosjerki i polewać każdą osobną porcję smile
                Pierwszy raz smak nie musi zwalić z nóg (kupki smakowe muszą przyjąć nowe połączenia smaków), drugi - trzeci raz już uzależnia smile Przynajmniej ze mną tak było. Słyszałam, że niektórzy robią ją też bez ryżu smile Wtedy pewnie trzeba trochę proporcje pozmieniać.
                • bafami Re: Sierpień 2008 14.01.11, 12:44
                  masa do ciasta: baza to kostka masła, 2łyżki cukru, jajko (albo i bez), ja daję. Jak to zmiksujesz to dodaje się albo kawę rozpuszczalną (lub zaparzoną z fusami, taką lubię najbardziej, trochę wody, 2ł kawy), kakao gorzkie, albo kokos.

                  bita śmietana : najlepiej taka w woreczku, zawsze się ubije i najlepiej smakuje. Ubijac aż stwardnieje, dodać cukru, i ze 2-3 łyzki żelatyny już trochę ścinającej się.

                  czekolada: najlepiej gorzka czekolada, wrzucic do garnuszka, trochę wody dolac i rozpuścic. Oblać torta z każdej strony i ustroić (u mnie Magda stroi torty).

                  Można biszkopt nasączyć czymkolwiek, byle mokry był. Bo suchy to taki bleeeee
                  • zaz-u Re: Sierpień 2008 14.01.11, 16:25
                    Wiesz co , ja tez sie długo broniłam przed krabową, ale jak spróbowałam to mi posmakowała. Podaje przepisy:
                    Zawijasy z szynki: szynka konserwowa( lub inna) cienko pokrojona ( ja kupuję duże plastry) tarkujesz ser żółty na drobnych oczkach dodajesz wyciśnięty czosnek ( według uznania) i majonez ( ja daję hellmann's babuni , ma taki śmietankowy smak) i tą masę zawijasz w szynkę zalewam żelatyną doprawioną przyprawą warzywną ( coś jak wegeta) kupuję ją w sklepie ze zdrową żywnością do lodówki i za godzinkę, dwie gotowe. Można zrobić rano lub dzień wcześniej smaki się przejdą.
                    Makaronowa: makaron świderki ugotować i wymieszać z serem żółtym pokrojonym w średnio grubą kostkę, podobnie szynka konserwowa, groszek konserwowy, kiełki soi, majonez i ogórek kiszony ( w kostkę). Pychota!
                    Krabowa: makaron sojowy ugotować i dodać pokrojone paluszki krabowe,kukurydzę z puszki, czosnek, i posiekaną natkę pietruszki, doprawić majonezem. Sałatek nie solę dodaję trochę pieprzu. Smacznegosmile
                    • osmiorka Re: Sierpień 2008 14.01.11, 18:30
                      Dzięki dziewczyny! Jesteście kochane! Wypróbuję wszystkie przepisy, na pewno! Brzmią baaardzo smakowicie smile Torcik zrobię jak radziła Bafami, zrobię też zawijasy a z sałatek już pokupiłam produkty na gyrosa i z zupek chińskich (no niezdrowa, niezdrowa ale jaka pyszna smile, dzieci i tak nie jedzą żadnych sałatek wink ). Inne zrobię po kolei, po urodzinkach. Już nie mogę się doczekać jak smakują. Mamotytka, surówki aktualne smile

                      Sałatki bez soli? Super! Muszę zacząć stosować smile ALe to chyba w przypadkach jak jest w niej coś słonego, np szynka, prawda?
                      • zaz-u Re: Sierpień 2008 14.01.11, 21:03
                        No tak np; w makaronowej solisz wodę , w której gotuje sie makaron, groszek konserwowy tez ma sól w składzie, majonez podobnie. Od kilku lat prawie nie solę jarzynowej ( na dużą miskę może 2 szczypty soli) i bardzo drobno kroję składniki i wszyscy się zachwycają,że taka dobra, delikatna, nie dodaję też jabłka i cebuli ( kiedyś dawałam) to takie moje innowacjesmile Udanych urodzin i oczywiście STO LAT, STO LAT dla Marcela , 5 lat ! jaki on jest już duży! Czasami mam wrażenie ,że ja się nie doczekam kiedy moje dzieci same będą jadły, ubierały się, kożystały z toalety itpsmile
                      • zaz-u Re: Sierpień 2008 14.01.11, 21:09
                        Słyszałam o tej sałatce z zupek chińskich, ale nie znam przepisu, możesz mi podać to wypróbuję ?
                        • osmiorka Re: Sierpień 2008 14.01.11, 22:26
                          Zaz-u doczekasz się aż Twoje dzieci dorosną, zdziwisz się, że tak szybko wink
                          Dziękuję w imieniu Marcela za życzenia smilesmilesmile

                          A z tą sałatką z zupek chińskich jest tak, że co osoba, to robi ją inaczej smile Wiele przepisów jest z kapustą pekińską, ale ja robię bez.

                          - 3 zupki chińskie (najlepiej Vifona, lub inne z tym cienkim makaronem) - jedna ostra, dwie łagodne (smak bez różnicy, w końcu wszystkie smakują tak samo wink ),
                          - 20 dgk szynki z kurczaka lub innej ulubionej,
                          - puszka kukurydzy,
                          - ogórek zielony (długi),
                          - ze 2-3 ogórki korniszone (wg. upodobań, może być więcej),
                          - dwie białe części pora (bardzo ważne!),
                          - kilka łyżek ulubionego majonezu.

                          makaron z zupek pokruszyć, wsypać do niego przyprawy z torebek (torebki z tłuszczem do śmieci), zalać 1 szklanką wrzątku (tyle tylko aby napęczniał makaron). Szynkę, ogórki pokroić w kosteczkę, pora w cienkie półplasterki (albo nawet w drobniejsze części), wsypać odsączoną kukurydzę, wymieszać wszystkie składniki z majonezem. Spróbować od razu smile
                          Pora przed wymieszaniem z innymi składnikami dobrze obsypać troszkę solą i poczekać parę minut, żeby zmiękł.
                          • osmiorka Re: Sierpień 2008 14.01.11, 22:54
                            A teraz całkiem z innej beczki smile Pytanko do Bafami. Powiedz mi droga mamo 5 letniej Magdy: do ilu liczy Twoja córcia i w ogóle jak sobie radzi z matematycznymi sprawami? Bo nie mam za bardzo z kim porównać Marcela. On bardzo się interesuje wszystkim co związane z liczbami i się zastanawiam "jak jest daleko" w swojej nauce. Czy jak większość czy jak mniejszość pięciolatków smile Marcel potrafi policzyć do tysiąca po jednej cyferce, dziesiątkami, setkami. Dodaje, odejmuje do 10 (na palcach oczywiście) a ostatnio zaczął próbować poza 10. Potrafi też wszystkie liczby przeczytać i napisać (no, ma trudności jak między dwoma cyframi jest zero np.102). Na świętach zaskoczył mnie tekstem : "mamo a 5+5-10 to jest po prostu 0" smile Do pewnego momentu myślałam, że ma zdolności, ale jak pomyślałam co teraz potrafią przedszkolaki, to zastanawiam się czy to raczej nie bliżej normy? Nie wiem...
                            • malda_80 Re: Sierpień 2008 15.01.11, 16:36
                              O matko, ale mam zaległości....
                              Nie mam teraz za dużo spokoju i czasu, ale wieczorem podam Wam przepis na pyszne ciasto Kubuś. Proste i naprawdę pycha!!!
                              Ośmiorko, wysłałam Ci zaproszenia na nksmile
                              • osmiorka Re: Sierpień 2008 15.01.11, 21:25
                                Maldo zaakceptowałam zaproszenie, dzięki smile W moich znajomych tuż przed Tobą jest Mamatytka a potem Zaz-u smile
                                • osmiorka Re: Sierpień 2008 15.01.11, 22:39
                                  Dziewczyny! Dziś miałam księdza po kolędzie, masakra! Był proboszcz, nie za miły proboszcz! Pokłóciłam się z Nim! Ja spokojna, niekonfliktowa kobieta... Sprowokował mnie... Byłam sama z dziećmi, mój partner wyjechał na weekend. Pierwsze pytanie po modlitwie (przed modlitwą przejrzał uważnie moją "kartotekę"):
                                  - a dzieci ochrzczone?
                                  - tak
                                  - a co obiecali rodzice przy chrzcie?
                                  Moje milczenie
                                  Po czym wykład o podtrzymywaniu wiary, o tym, że dzieci nie umieją się przeżegnać i mówić modlitwy (tłumaczenie, że moje dzieci nie robią nic na pokaz, że Marcel jest nieśmiały, Nikuś jeszcze mały - na nic się zdało), że nie chodzimy do kościoła....
                                  Spytałam więc Go: A dlaczego mnie kościół odrzucił? (mój partner jest rozwodnikiem więc na ślub kościelny nie ma szans, ja nie mogę przyjmować sakramentów, być chrzestną...) A On mi na to, że błędy trzeba naprawiać! Bezczelny typ! Więc pytam: To co: mam odejść od ojca dzieci, żeby dostać rozgrzeszenie? a On na to, że tak! Czujecie! Więc pytam: To co? według Was będę lepszym człowiekiem jak zabiorę ojca dzieciom, które świata poza nim nie widzą, niż jak żyję w miłości rodzinnej, ale z człowiekiem po rozwodzie? Na co On, że jest powiedziane: co Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza! Więc ja pytam: a jak to ma się do mnie? A ten "ksiądz": że zabrałam męża żonie!!!!!! Wyobrażacie sobie! Koleś w ogóle nie zna sytuacji, nie ma pojęcia jak i kiedy nasz związek się zaczął a takie obelgi na mnie rzuca! Zrobił ze mnie ladacznicę! Jak zaprzeczyłam, że nie zabrałam nigdy nikomu męża, to On dalej mi wpierał, ze jednak zabrałam! Chyba głupio Mu się zrobiło jak powiedziałam, ze niestety ale poznaliśmy się z Darkiem dawno po rozwodzie, ale jednak nie odwiodło Go to od dalszych kazań. Zaczął mówić o unieważnieniu małżeństwa (trochę zmiękł), ale ja Go tylko podsumowałam tak, że gdyby to było takie proste, to każdy by unieważniał ślub kościelny i że ludzie biorąc ślub wiedzą co robią, a to że się rozwodzą to jest suma wielu przyczyn występujących w małżeństwie! Wrócił wtedy do dzieci, że nie potrafią się modlić, ble ble ble i że zobaczymy jak to będzie za rok jak będą "mądrzejsze"!!!! Obraził mnie, moje dzieci ( w końcu są głupie, bo nie mówią ojcze nasz na zawołanie!).
                                  Darkowi powiedziałam wszystko przez telefon, ma się wybrać do naszej PARAFII! Rozmawiałam też z sąsiadką, powiedziała, ze mogę mieć problemy z dopuszczeniem dzieci do komunii, zobaczymy! Jeśli tak będzie to zrobię wszystko, żeby temat nagłośnić. Mnie mogą wyrzucić z parafii, nie rozgrzeszać, oczerniać,obrzucać błotem!.... ale jak czepią się moich dzieci (które mają zero! zero! zero! zero! winy) i będą ich karać za nasze grzechy to moja grzeczność się skończy! crying
                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 16.01.11, 18:14
                                    Ośmiorko!!! Jak ja Ciebie rozumiem.....
                                    U nas kolęda wyglądała tak, że byliśmy oboje. To, że usłyszałam, że żyjemy jak zwierzątka, przychodzimy z pracy, jemy, oglądamy telewizję, współżyjemy i tak od nowa, to już przywykłam(my mamy tylko cywilny). Padło pytanie, jakie są przeciwności związane ze ślubem kościelnym. Odpowiedziałam,że nie mieliśmy pieniędzy, bo taka jest prawda. A proboszcz mi na to, że trzeba było przyjść powiedzieć, że mamy NA WSZYSTKO TYLKO NIE NA ŚLUB i dostalibyśmy za darmo... no bardzo jestem ciekawa....
                                    I nie wiem, co on myśli,że nie wiadomo jaką mieliśmy imprezę? Moja kreacja była kupiona na targu za 130zł a buty za 40zł.....
                                    Ale zupełnie przegiął, gdy wszedł na temat mojego taty. Pamiętacie, zmarł mi prawie rok temu właściwie na powikłania związane z nowotworem.
                                    Zapytał, czy tata pojednał się z Bogiem przed śmiercią. Ciekawe, jak miał to zrobić, jak idąc do szpitala nie spodziewał się, że umrze, a chyba 5 dni był w śpiączce farmakologicznej pod respiratorem.
                                    Odpowiedziałam mu, że nie zdążył. Proboszcz mi na to, że trzeba więc się bardzo modlić o miłosierdzie dla niego. I z takim sarkazmem skwitował "jakie życie, taka śmierć". Jakby mój tata zasłużył sobie na takie cierpienia....!!!
                                    Poryczałam się, to szybko się zmył. Szkoda, że sama nie pokazałam mu drzwi!!!
                                    Ale byłam w szoku, a jeszcze przed księdzem to się czuje jakiś respekt i cały czas myślałam, o chrzcie Maćka....
                                    Teraz powiedziałam, absolutnie nie ochrzczę go w takiej parafii!!!
                                    Nie ma to jak np hinduizm. Nie ma pośredników, można sobie zrobić kapliczkę w domu i się modlić. Bóg jest wszędzie, a nie tylko w kościele. Jestem wierząca ale instytucję jaką jest Kościół uważam za zło konieczne.
                                    Łamią większość przykazań, a nam śmią wypominać nawet drobne grzeszki. Niech najpierw dadzą dobry przykład.
                                    Bardzo jestem od tej pory cięta na Kościół.
                                    Chyba Wam już to pisałam... sorki...
                                    • osmiorka Re: Sierpień 2008 16.01.11, 19:18
                                      I Oni są pośrednikami Boga, tak?? To jakaś kompletna paranoja!!! Jak można mówić takie rzeczy! Za tekst o zmarłym ojcu "jakie życie taka śmierć" ja bym chyba wpadła w szał jakiś. Ja podobnie jak Ty "pokłóciłam" się z Kościołem, a raczej z instytucją, która się nazywa "ksiądz". Jak mnie to denerwuje, ze Oni mają taką władzę! Chcą o wszystkim decydować, wszystkich "nawracać" a tak jak piszesz są gorsi od nas! Oni mogą płodzić dzieci, tak? A potem tylko przenoszeni są do innej parafii i nadal słuchają spowiedzi, rozdają komunię.... Kompletna pomyłka! Nie wspomnę już o księżach - pedofilach! I tylko o niektórych się słyszy! A ile jeszcze molestuje dzieci nie ponosząc żadnych konsekwencji....A potem taki idzie do normalnej rodziny po kolędzie i upokarza ile się da! Aj, szkoda nerwów!
                                      Cieszę się, że nie jestem sama w temacie smile O ile w ogóle jest się tu z czego cieszyć wink
                                      • mamatytka Re: Sierpień 2008 16.01.11, 20:33
                                        buahaha dziewczyny big_grin
                                        LUCYFER DOMOKRĄŻCA (przez niektórych księdzem zwany) to taka śmieszna osoba, którą się nie zależy martwić!!! Ja jak w październiku byłam chrzestną ksiądz w konfesjonale pytał się mnie ile lat jestem po ślubie czy od razu wzięliśmy kościelny, ile mam dzieci, ile lat po ślubie syn się urodził, jakich środków antykoncepcyjnych używam big_grin Zapytałam się jakie to ma znaczenie przy spowiedzi, odpowiedział mi że to również świadectwo mojej wiary i ewentualnego żalu za grzechy a to jedyny warunek rozgrzeszenia big_grin. Chciał mi nie dać rozgrzeszenia bo żyję w grzechu ciężkim bo nie prowadzę dziecka do kościoła (śmiech) stwierdziłam że pójdę do parafii obok mojej prawdziwej parafii więc rozgrzeszył mnie, życząc mi więcej pokory big_grin, poszłam do tego kościoła bo miałam bliżej, moja prawidłowa parafia jest obok ale tam mam bliżej. Od teraz chodzę do mojej parafii ksiądz jest bez porównania. Chrześniak mój też ma ojca po rozwodzi i nie maja ślubnu kościelnego to ksiądz powiedził że jak będą przykładnie żyć to za 5/10 lat będą mogli zrobić wywiad z sąsiadami czy są przykładnym małżeństwem, czy nie ma awantur czy dobrze żyją kochają się i da im ślub, mimo że kolega jest rozwodnikiem. Jeden znajomy stracił prace a miał kredyt wzięty na operację dzieci, to ksiądz na kolendzie jak się dowiedział że jest im ciężko wypytał się po czym poprosił o druczek wpłat. znajomy myślał że jedną ratę mu zapłacił a ten prawie cały kredyt spłacił ( to już było z pięć lat temu). Więc jest nadzieja!!!
                                        • mamatytka Re: Sierpień 2008 16.01.11, 20:40
                                          A co do surówek to robię to nie z przepisu a z tego co jest w lodówce więc ciężko dawać mi przepisy
                                          dzisiejsza por w paski, marchew, ogórek zielony, konserwowy, papryka konserwowa, kukurydza, cebula czerwona dip z biedronki koperkowy, olej (nie cierpię oliwy z oliwek!) dipu tylko odrobinkę nie ciała saszetka
                                          • zaz-u Re: Sierpień 2008 16.01.11, 23:21
                                            Przekonania religijne podobnie jak polityczne to bardzo indywidualna i drażliwa kwestia, żyjemy w kraju, w którym dominuje religia katolicka. Osobiście ochrzciłam dzieci, ale coraz częściej mam wątpliwości czy dobrze zrobiłam; nikt mnie nie zmuszał, męża rodzina chodzi do kościoła, moja nie i uznałam ,że to mniejsze zło. Mimo wszystko czuje sie troche jak hipokrytka, w końcu poszłam do kościoła z własnymi dziećmi i obiecywałą,że będę je wychowywać w wierze katolickiej, do której nie jestem przekonana, na przyszłóść ( np: pierwsza komunia) zastanowię się 100 razy i nie chodzi mi tu o pdejście naszego księdza, bo on akurat jest super, zero problemów, ale nie chcę narzucać dzieciom religii, do której sama mam wieeeele wątpliwości. Pozostawię im wolny wybór, przez te kilka lat poznają różne religie bo moja rodzina jest wielo ( różno) wyznaniowa, a do kościoła katolickiego moga zawsze iść z męża rodzicami i ja napewni im tego nie zabronię.
                            • bafami Re: Sierpień 2008 17.01.11, 08:54
                              Droga Ośmiorko, moja córka nie jest wybitna i nie oczekuję od niej jakiś niesamowitych umiejętności. policzyć potrafi do 10, a potem nie wiem do ilu, bo ostatnio slyszalam jak liczyla i była przy 36. Ja jestem matematycznym głąbem i nie mam co do tego wymagań - co innego języki. Na razie chodzi w przedszkolu na angielski i dobrze sobie radzi, ale nie douczam jej ani nie posyłam na razie na jakies dodatkowe zajęcia (brak czasu przede wszystkim). Magda bardzo ładnie rysuje, nawet jej pracy zostały wyróznione na ogólnokrajowym konkursie (nie wiedzialam że panie z przedszkola wysłały je na konkurs).

                              Moje dzieci nie mają szczególnych uzdolnień. Są przeciętne. Magda wcześnie umiała sama jeść, ubierać się, kąpać, siusiać - generalnie się obrobi, sama sobie kanapkę zrobismile zrobi soczek sobie i bratu (taki do rozcieńczania wodą). Nie odstaje od rówieśników umiejętnościami, wzrostem tak, ma 122 cm.smile
                              • bafami Re: Sierpień 2008 17.01.11, 09:22
                                eeeh ten koscioł. Ja mieszkam w bardzo małej mieścinie, gdzie rządzi burmistrz i ksiądzsmile chyba w odwrotnej kolejnosci nawet. Na kolędzie był proboszcz, bardzo fajny. Niczego się nie czepiał, choć w kościele jestem tylko w święta i uroczystości rodzinne (ku rozpaczy rodziców). Ale Magda ma religię w przedszkolu i jak chce iść to idziemy, nie mam z tym problemu, nie mam zamiaru dzieci zmuszać tak jak mnie zmuszano. Ale jak mówiałm to wiocha i tu nie ochrzcić dziecka to masakra (nei wyobrażam sobie nie ochrzcić, ale gdyby tak to by mnei zaszczuli). Zresztą dla dobra dzieci lepiej ochrzcić. Inne dzieci nie dałyby żyć.

                                Najgorzej jak I komunia. U nas idzie się całą klasą do komunii, wielkie przygotowania, takie dziecko , które nie idzie czułoby się wyizolowane i inne.

                                Mój brat też jest po rozwodzie i ożenił się drugi raz. Moja bratowa została świadkiem chrztu zamiast chrzestnąsmile to jest wyjście.

                                No ale to co powiedział ośmiorce i maldzie ksiądz to cios. Oby takich oszołomów było jak najmniej.
                                • osmiorka Re: Sierpień 2008 17.01.11, 16:53
                                  Mamotytka! Genialne określenie: LUCYFER DOMOKRĄŻCA big_grinbig_grinbig_grinbig_grin uśmiałam się do łez, nie znałam... wink
                                  Dobrze, że są jeszcze księża z powołania, choć szukać ich można ze świeczką, niestety. Ale wiarę w człowieka trochę mi przywróciłyście smile No i ilu nowych ciekawych rzeczy się dowiedziałam. Kurcze szkoda, że prędzej nie wiedziałam, że jest coś takiego jak świadek chrztu sad Moja kuzynka (przyjaciółka przy okazji) chrzciła córcię i bardzo Jej zależało, żebym to ja była chrzestną (Ona jest chrzestną Nikusia), co oczywiście się nie udało (proboszcz mi powiedział wtedy, że zostało mi tylko się modlić big_grin ). Albo to, że ksiądz da ślub po 5-10 latach jak będą dobrze żyli... Czyli, kurrrrrrrde można znaleźć jakieś rozwiązania, to tylko dobra wola! Ech szkoda słów....
                                  A z tą komunią to faktycznie jest tak, że dziecko które do niej nie przystępuje czuje się gorsze i jest gorzej traktowane przez rówieśników.
                                  Ja także nie mam zamiaru dzieci do niczego zmuszać, widzę że nie tylko mnie zmuszano do chodzenia do kościoła smile Jak sobie przypomnę te różańce, roraty, drogi krzyżowe, majowe, czerwcowe.... na samo wspomnienie mi słabo.. Moja mama nawet nie wie o tej kolędzie, biedna w nocy by nie spała i płakała pewnie jak bym Jej powiedziała. I to nie przez to ze ktoś mnie skrzywdził, tylko, że mam przesr..... w parafii wink Ona myśli, że ksiądz = Bóg, ja już Jej nawet nie próbuję tłumaczyć, że to nie ma nic z sobą wspólnego wink

                                  Bafami, ja też nie zmuszam dzieci do dzikiej nauki smile źle mnie zrozumiałaś (albo ja Ciebie wink ). Ja robię z Nimi tylko tyle ile chcą, o co pytają. Marcel sam z siebie uczy się matematyki, to dla Niego jakby jedna z zabaw, sam wymyśla różne zadania dla mnie smile Ja tylko na to zwróciłam uwagę, ze tak jest. I się tylko zastanawiam czy to norma, czy już zdolności, bo my oboje raczej humanistami jesteśmy wink Ale Darka jakiś wujek podobno wykłada matmę na uniwerku, więc coś w genach mogło się odezwać smile
                                  "Moje dzieci są raczej przeciętne" czy jak to napisałaś? Ładna mi przeciętność! Prace Magdy takie dobre, taka samodzielna jest i w ogóle.... żartujesz chyba sobie? Oj Bafami, nu nu nu wink

                                  5 lat temu urodziłam Marcela smile Wyobrażacie sobie, że spojrzałam dziś rano na godzinę w komórce o 6.32 - o tej urodziłam! Niesamowite jak to każde urodziny dziecka przeżywa się tak samo, wszystko się przypomina smile O tej dostałam bóli, o tej jechałam do szpitala... To piękne wspomnienia!
                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 17.01.11, 17:10
                                    STO LAT dla Marcelka!!!!!
                                    • zaz-u Re: Sierpień 2008 17.01.11, 22:17
                                      A mój mały równo za miesiąc skończy roczek, a jeszcze pamiętam jak rok temu "chodziłam" w te śniegi z Bianką na spacery z wielkim brzucholem i wyglądałyśmy jak dwa pingwiny ( mały i duuuży) smile
                                      • osmiorka Re: Sierpień 2008 18.01.11, 12:42
                                        Dziękuję w imieniu Marcelka za życzenia! smile
                                        Zaz-u to Twój mały jest rówieśnikiem co do dnia z mojej koleżanki córeczką smile Też 17 lutego skończy roczek. Lubię takie zbiegi okoliczności smile Mojej kuzynki szwagierka urodziła wczoraj synka, więc kolejna zbieżna data smile

                                        A Marcelek miał wczoraj dzień taki jak chciałam, od rana do samego zaśnięcia życzenia, śpiewanie 100 lat, dmuchanie świeczek smile Na koniec jak dorośli jeszcze chcieli trochę pogadać a dzieci były już zmęczone, włączyliśmy im bajki, na których Marcel z Julką zasnęli na jednym fotelu smile Śmialiśmy się, że "pierwsza noc z dziewczyną" smile Było naprawdę fajnie, trochę żałowałam, ze nie zrobiłam tego w weekend, ale to w końcu o dzieci chodziło a nie o dorosłych.
                                        Bafami tort według Twojego pomysłu - super! Były dokładki smile Zrobiłam ten ciemny biszkopt z wiśniami, bitą śmiet. i polewą czek.. Wyszedł mi taki wysoki, że musiałam przeciąć na trzy części i podwójnie przełożyć smile Zaz-u: zawijasy dobre, ale ja muszę jeszcze parę razy zjeść, żeby się całkiem przekonać (oswoić się) za to taki Jarek pochłaniał je z zachwytem smile Powiedział, ze są idealne, że każdy składnik pasuje do każdego pod każdym względem smile
                                        • zaz-u Re: Sierpień 2008 18.01.11, 16:32
                                          No to super ,że wszystko poszło po Twojej i Marcela myśli smile
                                          • mamatytka Re: Sierpień 2008 18.01.11, 18:20
                                            100 LAT dla MARCELA!!!
                                            • osmiorka Re: Sierpień 2008 19.01.11, 13:38
                                              Dziękuję smile

                                              U nas po urodzinach przeziębienia, Marcel ma gorączkę, Nikuś kaszle.

                                              Robiliśmy dziś kartki na dzień babci i dziadka, jeszcze nie skończone a wypadałoby już wysłać wink
                                              • bafami Re: Sierpień 2008 19.01.11, 14:11
                                                cieszę się, że pomogłam choć trochę i że się przyczyniłam do szczęścia Twojego dzieckasmile
                                                Polecam jeszcze sernik - w razie co podam przepis chętnym.

                                                A moja Magda chbya nauczy Maćka sikać na ubikacji. Idzie do toalety a on za nią. I ona mu opowiada: widzisz, siadam na ubikacje i tam leci siku, zobacz sobie. Moze sie ten mały pierun oswoi z tym i też będzie chciał jak siostra?

                                                podobno epidemia jelitówki, moi tfu tfu trzymają się jak na razie.
                                                • mamatytka Re: Sierpień 2008 19.01.11, 14:52
                                                  Dziewczyny poczytajcie sobie o srebrze koloidalnym. Sprawdziłam na Tymku i sobie jestem wniebowzięta i nie rozumiem dlaczego nie przepisujątego lekarze tylko antybiotyki i cała masa syropków, czopków i innych trucizn.
                                                  Tu macie link
                                                  niemownikomu.wordpress.com/2009/08/30/srebro-koloidalne/
                                                  www.medserwis.pl/?p=6176,1,2872,92017
                                                  i jeśli nie chcesz kupować zrobić można samemu
                                                  www.dietametaboliczna.com/prsrebra.html
                                                  Ja tym wyleczyłam Tymka z zapalenia oskrzeli bez antybiotyków, syropów na kaszel, samo srebro mu podawałam. Rozmawiałam raz z lekarzem (nie pediatrą) i stwierdził że do połowę dawki dla dorosłych mogę Tymkowi podawać. Powiem że od tego czasu nie był chory co jak już pisałam jest dla mnie cudem! Teraz mąż miał anginę (nie chciał tego brać) ja przeziębiona - pomogło mi srebro, Tymkowi dałam pół łyżeczki rano i pół wieczorem i nie zaraził się. Brat ze szwagierką byli i dostali grypki jelitówki my od razu wzięliśmy srebro i nic!
                                                  POLECAM!
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 19.01.11, 20:08
                                                    Serniczek chętnie zrobię z Twojego przepisu smile Mam nadzieje, że prosty i szybki w miarę smile

                                                    Mamotytka, poczytałam o tym srebrze i kurcze brzmiało świetnie... Jednak nie byłabym sobą gdybym nie poczytała więcej na temat czegoś co brzmi cudownie (niedowiarkiem trochę jestem). No i się doczytałam, że może powodować jednak skutki uboczne sad Wpisz sobie w google "srebrzyca"...
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 19.01.11, 21:21
                                                    Srebrzyca jest tylko w przypadku srebra ale nie jego nanocząsteczek! są one na tyle małe że nie powodują srebrzycy a zachowują swoje właściwości. Żeby nabawić się srebrzycy trzeba by było spożywać srebro w ogromnych ilościah długi czas, a nie tylko kiedy coś ci dolega. To tak jak kubusie czy inna soczki marchwiowe. Znajoma piła je litrami ok 3 dużych dziennie i trafiła na zakaźny jako żółtaczka bo nawet białka w oczach miała żółte ( w szpitalu podczas badań dopiero wyszło że to nie żółtaczka a karoten z soczków). Jendak wiele z nas je pije z umiarem i nie jesteśmy pomarańczowe. Jeśli by powodowało srebrzycę było by albo na receptę albo wycofane ze sprzedaży. Mama mi mówiła że moja prababcia trzymała wodę w srebrnym dzbanuszku zawsze i nikt nie był niebieski big_grin a są to zdecydowanie większe cząsteczki srebra. Myślę że to jak ze wszytkim trzeba mieć umiar i trzymać się zalecanych dawek. Wejdz na fora gdzie ludzie stosują latami i chwalą sobie i nie są smerfikami big_grin
                                                    Ja polecam, zdecydowanie bardziej szkodliwe są chemiczne leki.
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44jo8of84p3.png
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 19.01.11, 21:30
                                                    Ośmiorko, jak Ty zrobiłaś taki wysoki biszkopt?? Mi nigdy nie wychodzisad.

                                                    Co do 17. lutego... skończę wtedy 31 latbig_grin
                                                    U nas z sikaniem jakaś blokada. Nie chce wchodzić nawet do kibelka. Nakleiliśmy dzisiaj naklejki z autkami, może to go zachęci.
                                                    W weekend jedziemy do mojego brata(nareszcie), trudno z przesiadką w Warszawie i cofaniem się do Żyrardowa, ale inaczej się nie da. Przywiozę z tej wizyty majty treningowe. Przynajmniej nie będę miała wszędzie nasiurane.wink
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 20.01.11, 12:52
                                                    Mamotytka! Pewnie masz rację, ja lubię szukać dziury w całym, po prostu smile Na pewno tematem jestem zainteresowana i będę nadal zgłębiać swoją "wiedzę" na temat tego "sreberka" smile Zastanawiam się czy teraz nie wypróbować, bo dziś okazało się, że Marcel ma..... szkarlatynę (inaczej Płonica). Jestem załamana jak o tym poczytałam, jakie może nieść powikłania (nerki, serce, ropnie na węzłach chłonnych czy coś takiego). Na urodzinach była dziewczynka która to przechodziła, widać nadal zarażała sad Ciekawe kiedy Nikuś dostanie sad Ponoć to bardzo zakaźne sad Antybiotyków jak nie bierzemy (no raz w roku się zdarza) tak dostał augumentin na co najmniej 2 tygodnie sad i do kontroli trzeba regularnie chodzić. Normalnie się boję...
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 20.01.11, 12:56
                                                    A biszkopt to nie wiem jak mi taki wyszedł smile Zawsze wychodzi mi spory ale tym razem przeszedł sam siebie smile Daję 6 jajek, ale chyba każdy tyle daje nie? Poza tym wkładam do piekarnika tuż po włączeniu (nie czekam aż się rozgrzeje), wydaje mi się że tak lepiej rośnie każde ciasto smile
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 21.01.11, 10:07
                                                    Maciuś miał szkarlatynę rok temu. Nikt nie wiedział co to jest, dopiero po tygodniu to stwierdzili. Łaziliśmy z nim wszędzie (jak już było niby ok i za zgodą zainteresowancyh), do ludzi z dziećmi, kobiet w ciąży i nikt sie nie zaraził. Może dlatego, że leciał na antybiotyku bo najpierw to angina niby była. Potem go obsypało i myślalam, że to uczulenie. No i zastrzyki poszły w ruch. Wszyscy się dziwili, że szkarlatyna jeszcze istnieje. Każda chorowa i lek mają jakieś skutki uboczne, nie ma się czym przejmować. Po ospie można mieć masakryczne powikładnia i po każdej anginie też - wady serca np.

                                                    Co do biszkoptu - ja robię taki niby biszkopt , 6 jaj, 1,5 szkl maki, 1 szk. cukru, 6 ł oleju, proszek do piecz. bialka ubijam, zołtka wymieszam z olejem, dodaję cukier do bialek, mąkę i te żółtka. i do pieca (też nie rozgrzewam). I zwykle duży jest, zawsze się udaje. Dzielę biszkopt na 3.

                                                    Matki treningowe u nas się nie sprawdziły. Leje dalej.
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 21.01.11, 12:14
                                                    Szkarlatyna zawsze jest powiązana z anginą, występują razem (z tego co mi dziś lekarz mówił - bo byłam z Nikusiem, już też ma). Zawsze zaczyna od anginy stąd to "nieistnienie" szkarlatyny. Lekarz mi powiedział, że szkarlatyna cały czas jest i ma się dobrze smile z tym, że rodzice szybko reagują i idą od razu do lekarza z gorączką, wtedy się okazuje, ze jest angina i dziecko dostaje anybiotyk a przy szybkim podaniu antybiotyku wysypka może być słabo widoczna, niezauważalna dla kogoś kto nie ma pojęcia o tym jak wygląda szkarlatyna. I nikt szkarlatyny nie stwierdza, choć większość dzieci ją przechodzi. Nie wiem czy dobrze tłumaczę.
                                                    Moje dzieci akurat podostawały wysypkę już po paru godzinach od pojawienia się gorączki, dlatego diagnoza mogła zostać postawiona (+inne objawy oczywiście). Lekarz nawet przy mnie wystawiał pismo do sanepidu o przypadku choroby zakaźnej (moja ciekawość nie pozwoliła mi nie spytać co On tam wypełnia, stąd wiem smile ) Poczułam się jak w jakimś filmie "Epidemia" czy coś smile
                                                    Przedszkole mamy na przynajmniej 3 tygodnie z głowy, 2 tyg na wyleczenie + tydzień izolacji. Już planuję wypad do mamusi smile
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 24.01.11, 13:55
                                                    Szkarlatyna....
                                                    Mnie też się to kojarzy z jakimiś czasami średniowiecza...
                                                    Ciekawe czemu nie szczepią w takim razie na tą chorobę.
                                                    My jesteśmy po pobycie u mojego brata. Chłopaki jak siedzą razem ciągle w domu, to są nieznośni. Zwłaszcza Maciek. Jest zazdrosny o wszystko. A jak się zdenerwował to i mnie się obrywało. Chociaż w domu już przestał mnie bić. Jak będzie cieplej i będą urzędować większość czasu na podwórku, to będzie lepiej.
                                                    Po bratowej już troszkę widać ciążę.smile Ale to dopiero 12 tydzień. Wszyscy mi marudzą, że czas na mnie. Normalnie zaczyna mnie to męczyć powoli. Pewnie, że chcę, ale wszystko w swoim czasie.
                                                    Najbardziej rozwala mnie tekst: "póki babcia jest na chodzie". Tzn, że można moją mamę zajechać? Póki się da.....wink

                                                    Podróż pociągiem w Polsce.... Makabra, ludzie stoją na korytarzach... W tamtą stronę zajęłyśmy przedział przeznaczony dla nas. W drodze powrotnej, zajęty był przez ludzi, którym z uprzejmości otworzył konduktor. Po zwróceniu uwagi, zrobili nam jedno miejsce przy drzwiach. Super. Mama się wnerwiła i poszłyśmy do pierwszej klasy.
                                                    Pociąg z Białegostoku do Katowic składał się z jednego wagonu pierwszej i dwóch drugiej klasy... Ludzie, są ferie przecież w moim województwie!!!!
                                                    Porażka. Czekam, aż skończą remont torów koło Żyrardowa i wreszcie pociągi będą jechać bezpośrednio. Z przesiadkami jest koszmar małym dzieckiem....
    • osmiorka Re: Sierpień 2008 24.01.11, 18:06
      Współczuję podróżowania pociągiem, ja dawno nie jechałam, jeśli już muszę czymś innym iż samochodem, to wybieram autobus. Dłużej, ale jakoś tak bardziej po ludzku. Ale muszę się przejechać, bo dzieci jeszcze nie jechały pociągiem, aż wstyd smile
      U nas ciągle chorobowo, antybiotyków nie chcą brać...
      • malda_80 Re: Sierpień 2008 24.01.11, 19:43
        My wolimy pociągiem, bo mamy zazwyczaj dla siebie cały przedział dla podróżujących z dzieckiem poniżej 4 roku życia. Maciek może tam skakać nawet, a w autobusie to by mi po całym biegał.
        • osmiorka Re: Sierpień 2008 25.01.11, 13:26
          Jak to cały przedział? Są takie specjalne? Pierwsze słyszę... niesamowite! A może coś źle zrozumiałam?
          • malda_80 Re: Sierpień 2008 25.01.11, 17:50
            Są Ośmiorko w pociągach przedziały dla osób podróżujących z dzieckiem do lat 4. Zwykle są zamknięte i trzeba poprosić konduktora, żeby otworzył.
            My zawsze się rozdzielamy, jedno ładuje się z Maćkiem do pociągu, a drugie namierza konduktora i prosi o otwarcie.
            I do takiego przedziału czasami ktoś się dosiądzie. Jadąc do Wawy mieliśmy towarzystwo dziewczyny z 1,5 roczną dziewczynką. I cały przedział tylko dla nas.smile
            Nie dotyczy to tylko 1. klasy.
            No i Maciek jedzie za darmo, a ja jako opiekun mam 30% zniżki.
            Samochodem więc nam się nie opłaca. A Maciek może świrować w pociągu. Nie wiem, czy wysiedziałby teraz 3 godziny w samochodzie.
            • mamatytka Re: Sierpień 2008 25.01.11, 19:44
              Normalnie nie mogę uwierzyć w to co czytam !!! Przedziały dla matek z małymi dziećmi ?? Miłe zaskoczenie! Tymek jechał pociągiem jako fan Tomka nie może byc inaczej! i siedział w takim miejscu że widział konduktora i ... pana maszynistę. Tydzień czasu przeżywał to!
              Pozdrowionka
              • osmiorka Re: Sierpień 2008 25.01.11, 23:17
                Naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem, że u nas w Polsce takie udogodnienie dla matek z małymi dziećmi... i jeszcze zniżki smile Muszę się wybrać kiedyś na tę okoliczność smile

                U nas bez zmian, w piątek idziemy do kontroli do lekarza, myślę, ze powinno być lepiej, chociaż Nikuś tak jakoś niefajnie kaszel cały czas. Lekarz mówił, ze tak może być, w końcu to angina, zapalenie gardła i migdałków w jednym (jeśli te trzy rzeczy w ogóle czymś się różnią - słyszałam o nich przy badaniu dlatego piszę, nie znam się wink ).

                Dziewczyny jak u Was z apetytem u maluchów? Bo Nikodem od jakiegoś czasu w ogóle mniej je, zup za bardzo nie chce. A teraz przy chorobie to jakaś masakra. Tylko banany, jabłka, gruszki i płatki z mlekiem (nie wiem czy już o tym pisałam?). Ugotowałam Mu gar pomidorówki, której zawsze zjada dwie miseczki a teraz i dzisiaj i wczoraj zaledwie po pół sad Innej zupy nawet nie tknie teraz. Cieszę się, ze chociaż te owoce je (najwięcej bananów: wczoraj 3 dziś 2),a le to trochę mało jednak...

                Na koniec dzisiejsza anegdotka: Ostatnio powiedziałam chłopakom, że ograniczam im weekendowy czas gry na komputerze do jednej godziny, bo są już uzależnieni. Dziś przychodzi do mnie Marcel z pytaniem:
                - mamo a jak będzie sobota albo niedziela to będę mógł pograć w pociąg?
                Na co ja:
                - oczywiście, ze tak.
                A Marcel:
                - a już nie jesteśmy uczuleni? big_grinbig_grinbig_grin
                • mamatytka Re: Sierpień 2008 26.01.11, 12:58
                  To Nikuś pełnymi zdaniami mówi ?? Wow! Tymek składa wyrazy ale max 3 wyrazy. Mleko chce, siku chce, plac zabaw= chodź na plac zabaw itp. I powtarza, ake takie dialogi to marzenia jak na razie.
                  Co do jedzenia Tymka lekarz mówi że jak się tydzień dwa przegło9dzi to nic mu się nie stanie! Tymek potrafił dwa dni NIC nie jeść. ani razu nie ugryźć, i pić w znikomych ilościach. I pewnie nawet z jednego badana bym się ucieszyła.
                  A puki co dzisiejszy jadłospis Tymka: Jajecznica z jednego jajka, pół mandarynki, jak zje kawałek mięska na obiad i pół ziemniaka i ogórka kiszonego to będzie dużo, kolacja płatki z mlekiem. Jak by zjadł zupę to o drugim daniu nie mam nawet co marzyć. Wczoraj na śniadanie zjadł jedno jajko na twardo nawet nie całe, pomidorka koktajlowego (te malutkie) i jedna rzodkiewkę. Obiad pół miseczki pomidorówki, jabłko, kolacja dwa serki a dokładnie kaszki śmietankowe z biedronki (bardzo je lubimy!!!)
                  Wydaje mi się że Niki w chorobie je tyle co Tymek zdrowy big_grin Oczywiście jak bym dała słodycze to zje wszystkie big_grin
                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 26.01.11, 14:09
                    Mamotyka droga! To był dialog z Marcelem nie z Nikusiem wink Pewnie dzieci w tym wieku też mogą tak mówić, ale Nikuś nie smile Bądź spokojna smile Nikuś mówi bardzo dużo, ale takich zdań nie składa, do tego Jego mowa jest bardzo niewyraźna, czasem nawet ja Go nie rozumiem. Zwykle też są to zdania 2-3-4 wyrazowe, czasem próbuje coś opowiadać, ale wtedy zrozumieć Go to już mistrzostwo świata smile Jak myślicie, co może znaczyć "umbdzio"? Po prostu "proszę bardzo" smile albo "Ynteb, koć ympal tało" - Marcel chodź zapal światło smile albo "edzie ynkog" jedzie pociąg, "yncie inki" - jeszcze bajki, "nie umbem upki" - nie lubię zupki, "mamo gełeś" - mamo, wygrałaś, "mamo daj ynki ymkiem" - mamo daj płatki z mlekiem smile... i taka tam pokaleczona polszczyzna wink

                    Jestem w szoku, że można jeść mniej niż Nikuś teraz... Ja bym chyba na głowę dostała jakby któreś z moich dzieci cały dzień NIC nie zjadło.... A uważałam się za osobę nie przejmującą się tym, że dziecko nie je big_grin Dobre sobie.... Jak to człowiek samego siebie nie zna wink Zazdroszczę Ci za to Mamotytka, że Tymuś je warzywa surowe, Nikodem nie tknie żadnego warzywa (no czasem surową marchewkę, ale musi być młodziutka), o ogórku kiszonym mogę zapomnieć też... a to takie zdrowe. Za to mięcho to owszem. Moje dzieci w dobrym czasie potrafią zjeść całe duże udko na głowę (oczywiście bez podkarmiania ich, sami z siebie). Jak to już takie maluchy mają swoje upodobania kulinarne.
                    A te kaszki z biedronki to co to jest? Lubię biedronkowe produkty, ale nie kojarzę tej kaszki. Ostatnio poznaję też produkty Lidlowskie, na razie wiem, że smakują mi tam chipsy (moja zmora, staram się odzwyczajać od tej "przekąski", ale raz na tydzień-dwa nie powstrzymuję się) - w biedronce też są dobre Top chipsy. Jeśli dajecie czasem dzieciom żelki (chociażby na jakichś imprezkach to polecam też żelki z lidla (miśki takie małe jak haribo, tak samo smaczne a kosztują chyba 3,99 za sporą paczuszkę - nie wiem jaka waga). Ostatnio też próbowałam u kogoś czekoladę biedronkową i mi smakowała - a na czekolady jestem raczej wybredna.
                    • malda_80 Re: Sierpień 2008 26.01.11, 18:36
                      Ośmiorko, a spróbuj kostki kokosowej w czekoladzie z Lidla....Pycha... To jakaś nowość.
                      Maciek z jedzeniem ma różnie. Rosół z lanymi kluskami, to potrafi sam łyżką zjeść. I jogurty z cukierkami(takie z lidla albo z biedronki z lentilkami). Z resztą bywa różnie. I też nie chce jeść surowych warzyw. Ogórka ewentualnie. Albo jak jest sałatka, to bywa, że nawet pomidora w niej przemycę.smile
                      Maciek mówi dużo i dosyć wyraźnie jak na niego. Czasem stanie i mówi np. "tam jest taka duża sikawka podłączona". Zadziwia mnie jak bardzo można się z nim komunikować. Właściwie, to mówi wyraźniej niż jego starszy 7 miesięcy kuzyn.
                      Czasem tylko, jak coś chce szybko powiedzieć to się zacina. Mówi wtedy eee...eeee...albo powtarza kilka razy ten sam wyraz.smile

                      Nas też dopadła choroba. Rano miał stan podgorączkowy, popołudniu już ponad 38. Był rano z tatą u lekarza. Na razie zaczerwienione gardło i bez antybiotyku. Ale dostał dwa syropy wykrztuśne (Flawamed i Pulneo), Zyrtec na noc, Nasivin, Lipomal. Zastanawia mnie, po co mu dwa syropy wykrztuśne. Dałam mu tylko Flawamed na razie.
                      Też odnosicie wrażenie, że lekarze to zaraz by wszystkim dziecko nafaszerowali? Dostaje więcej leków niż ja, gdy jestem chora.
                      • mamatytka Re: Sierpień 2008 26.01.11, 22:16
                        No tak ruda blondynka czytała tongue_out
                        Co do jedzenia to faktycznie jest straszny ale.... puściłam focha tongue_out zupy dziś połowe zjadł sam jak już była zimna dokarmiłam go żeby coś zjadł, i zrobiłam dziś pączki z dziurką takie z serem i zjadł 3 big_grin jak chce to potrafi ale juz o kolacji zapomnij. Udko to by chyba na tydzień miał. Ale ja nie zwracam uwagi czy mało czy dużo je. Ile chce to je 17 kg wazy więc nie jest źle widocznie mu wystarcza. Co do kaszek z biedronki to są w niebieskim pudełeczku jest ich kilka smaków. Koło jogurtów szukaj. Ja mam biedronkę pod nosem więc większość zakupów właśnie tam robię. Do lidla mam kawałek więc mało kiedy ale mają tam dobry ser biały z ziołami, do smarowania kanapek, i ser bałkański (podobny do fety) uwielbiamy go !
                        żelki kupujemy ssyki czy jakoś tak (dżdżownice) w biedronce. Lubię je bo małe miśki Tymek łyka a te musi gryźć.
                        A jeśli mówimy o mowie Tymcio jest rozśpiewany i śpiewa jadą jadą misie " jada jada bulaki" lub odmienione " jedzie jedzie bulak" Bulak to oczywiście burak. Mąż ga nauczył i nawet do mnie czasem woła mama bulakuu. Wczoraj nauczył się wierszyka Kuba buba wielki brzuch zjadł na obiad talerz much dwa kotlety worek soli teraz krzyczy brzuch mnie boli. i w jego wykonianiu to Uba buba jelki bźuch jadł much koklety soli, kśyci bźuch boli tongue_out
                        bardzo lubi wierszyki ale całego sam nie powie. on zaczyna jasrodek i on kończy. panie janie jest o janie stań bim bam bom. Wszystko sskraca.
                        Ok rozpisałam się . znikam
                        BUZIAKI !!!
                      • zaz-u Re: Sierpień 2008 26.01.11, 22:22
                        Przykro ,że dzieci chorują, u nas jak jedno ma katar to zaraz i drugie, ale na szczęście nie było jeszcze tej jeśieni/zimy nic poważnego. O przeprasza z wyjątkiem grypy żołądkowej , za 6 tygodni powtórka z rozrywki jak epidemia! Dzieci mi pochudły i chyba teraz nadrabiają staraty, bo nie wierzyłam ,że kiedyś będę się mogła pochwalić ,że Bianka ma taaaki apetyt ( i co z tego skoro waży 11 kg), do 2 roku życia jadła bardzo mało( waga urodz. 2900) dlatego teraz jestem w szoku, ale ja z tych mam, które nie jedzą słodyczy i dzieciom też raczej nie daję, za to warzywa i owoce je w każdej postaci. Dzisiaj była u nas siostra mojego męża i była w szoku ,że Bianka jada orzechy, suszone owoce, bakalie,żurawinę itp, ale ona bardzo je lubi, poza tym zielenina w każdej postaci, ostatnio zobaczyła,że kupiłam świeżą miętę i nie mogę jej od niej odgonićsmile Latem w ogródku zrywała sobie natkę pietruszki, koper i zajadał, raz ją przyłapałam jak wcinała liście burakówsmile. Nie lubi jajek, naleśników i nie przepada za bananami.
                        • zaz-u Re: Sierpień 2008 26.01.11, 22:26
                          A co do mowy to ma teraz etap: mamo, a co ty powiedziałaś? mamo a co ty zrobiłaś? i tak cały dzień!
                          • osmiorka Re: Sierpień 2008 26.01.11, 23:51
                            Co dziecko to inne smaki. Liście od buraków mnie rozwaliły big_grin A sałatki Nikuś też żadnej nie ruszy, Marcel zresztą do dzisiaj też nie - ten chociaż pojedynczo je warzywa, na kanapce a młody nic... Nawet w zupie zaczęły Mu przeszkadzać, zaczęłam do każdej tarkować, (prócz rosołu wink )zamiast kroić po ugotowaniu, ale już skubaniec zauważa (bo takie tarkowane wrzucam dopiero 10 minut przed końcem gotowania wywaru, więc są dobrze wyczuwalne, no i wrzucam oprócz marchewki też pietruchę, seler, cebulę, pora, czasem czosnek - wszystko starkowane lub pokrojone no i jeszcze inny dodatek -zależy jaka zupa). Jak jeszcze jadał zupy, to zaczynał już wypijać samą wodę, żeby nie trafić na warzywo. Jedynie co w pomidorówce nie wyczuwał, nie zauważał... a ostatnio i w niej się doszukał uncertain Muszę znaleźć jakiś sposób na te warzywka. A suszone owoce moje maluchy tez uwielbiają, każde. Z musli pierwsze wybierają owoce, ostatnim hitem jest mango smile Widziałam już w Lidlu, ze jest spory wybór suszonych owoców i ceny ok, więc będziemy też tam kupować (próbowałyście już?).
                            Co do lekarzy, to faktycznie leków przepisują co niemiara... Ale wydaje mi się, ze flawamed jest wykrztuśny a pulmeo jest bardziej przeciwzapalny. Przynajmniej mi kiedyś tak lekarz tłumaczył, że pulmeo się daje jak dziecko mocno kaszle, żeby nie doszło do zapalenia oskrzeli. Flawamed chyba tego składnika przeciwzapalnego nie posiada... zresztą nie jestem lekarzem. Ja w każdym razie przy mocnym kaszlu podaję pulmeo, tudzież eurespal (to to samo, inna nazwa).
                            • osmiorka Re: Sierpień 2008 27.01.11, 00:04
                              Nikuś z Marcelem-Sportacusem po balu przebierańców w przedszkolu smile Nie wiem czy wejdzie, ale starałam się smile

                              [URL=http://img534.imageshack.us/i/0
                              • osmiorka Re: Sierpień 2008 27.01.11, 00:06
                                Chyba się nie udało, ech... trudno
                                • bafami Re: Sierpień 2008 27.01.11, 12:15
                                  Moje też są niejadki. Macka główny składnik diety to kakao - potrafi 5 dziennie wypić. I albo coś zje albo nie. Jemu do jedzenia jest potrzebne towarzystwo - z moim tatą zje wszystko, z nami prawie nicsad Ja go nie gonię, ma takie akcje, że jest głodny i przychodzi "ciałem am am".

                                  Warzywa surowe - bleee... jedzą tylko surówkę z kiszonej kapusty z marchewką i ewentualnie jabłkiem. Ale to jedyne co zjadają. Jeszcze ogórki kiszone, czasem surowy ogórek, czasem pomidor.

                                  Jabłka, banany, arbuz, truskawki, winogrona, brzoskwinie. Suszone owoce - nie. Tylko prażone migdały Maciek je.


                                  Maciuś się rozgadał mocno, mówi pełnymi zdaniami ale słowa cedzi pojedyńczo. Mówi w miarę wyraźnie. Ale najlepiej mu wychodzi: NIIEEEEEEEE DO SZAŁU MNIE TYM DOPROWADZA.
                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 27.01.11, 16:32
                                    Nikuś kakao też lubi jak i mleko w każdej postaci, z płatkami czy samo w szklance. Ale to Mu niestety muszę ograniczać, bo choć nie ma skazy ani uczulenia na mleko, to jest na nie "nadwrażliwy". Po pięciu kakaach w dniu miałby policzki bordowe przez tydzień. Teraz daję Mu tylko rano i wieczorem z płatkami i trochę do rozrobienia probiotyku i już od wczoraj jest rumiany. Do tego robi czasem białe kupy smile To od nadmiaru wapnia, jakoś musi wyjść z organizmu wink

                                    Dziś były naleśniki z dżemem, na obiad he he. Coś to moje dziecko musi w końcu jeść poza owocami. Nikuś zjadł 4 smile U nas naleśniki to super nagroda dla dzieci smile Marcel zjadł 6 smile

                                    Nikus nie tyle lubi słowo "nie" co "nie umbem" - nie lubię.
                                    Najczęściej u nas słychać "Tacić Tatać!" a znaczy: włączyć Małych Einsteinów! U Was też w kółko leci jedna bajka? Mali Einsteini bardzo mi się podobają, są super edukacyjne (znacie?) ale, żeby tak zaraz płakać jak włączam inną bajkę...
                                    • mamatytka Re: Sierpień 2008 27.01.11, 21:43
                                      U nas Tomek i przyjaciele, bob budowniczy ustąpili miejsca dla klub przyjaciół myszki miki i mali einsteini.
                                      Ośmiorka skontaktuj się z lekarzem. Tymek miał biegunkę i wysypkę po mleku. Odstawiliśmy całkowicie wszystkie produkty co mają mleko na ok miesiąc i potem pomału wprowadzaliśmy i teraz nic mu nie jest, a pije baaardzo dużo kupuję ok 1,5 na jeden dzień a ja używam tyle co do kawy. Miał robione testy na alergię i nie wykazały alergii na białko więc lekarz stwierdził na bilansie dwulatka żeby odstawić na jakiś czas i powoli wprowadzać. U nas zadziałało.
                                      U nas "nie lade" nie daję rady jest cały czas! Jak chce rysować daje mi kredki i mówi nie dade lysuj mamo! a na małych einsteinów mówi lakieta bo latają rakietą i z tąd chyba jego zainteresowanie rakietami.
                                      • bafami Re: Sierpień 2008 28.01.11, 09:51
                                        U nas Minimini to leci mam wrażenie cały dzien - z przerwą na Disney Channel (hannah montana, czarodzieje.. fineasz i ferb). Maciek szaleje za Stacyjkowem, Tomkiem, Bobem i innymi typowymi męskimi bajkami. Śpiewa piosenki z tych bajek. NO i w użyciu jest hasło: Damy ladesmile

                                        Wiecie, że on prawie mówi R? Śmieszne, bo Magda lat 5 i 3 miesiące właśnie nauczyła się mówić R i SZ, RZ itd.. a on chyba przy niej. A tak długo w ogole nie mówił...... a teraz mówi wyraźnie .


                                        Mój niejadek wczoraj zjadł dużo, ale to dlatego że dziadek wrócił ze szpitala i mial odpowiednie towarzystwo, jeszcze ich kuzynka (11 lat) przyjechała do nas na ferie więc było się przed kim popisywać.

                                        a mówiłam wam, że byliśmy na teatrzyku? Nawet wysiedział i mu się podobało. chociaż był troche nudnawy tym razem.
                                        • osmiorka Re: Sierpień 2008 28.01.11, 13:01
                                          Ja już z Nikusiem też byłam u alergologa z pół roku temu. Nie chcę wspominać jak nas potraktowała, że niepotrzebnie przyszliśmy.... Mieliśmy też odstawić mleko, dawać bebilon pepti na razie, ale nie bebilon nie dał rady. To był ciężki tydzień, dłużej nie wytrzymałam z histeriami Nikusia o mleko i podawałam Mu zwykłe bebiko. Było dobrze. Po jakimś czasie wróciłam do kartonowego i długo było ok, aż od jakiegoś czasu znów Mu te poliki różowieją. Może znów przejdę na modyfikowane, w końcu zwykłe mleko powinny pić cielaki a nie ludzkie dzieci wink

                                          U nas klub myszki miki już się znudził, czasem jeszcze Leniuchowo przejdzie, może Agent Oso lub jakieś typu Zgaduj z Jesem lub grajmy w obserwacje, ale to rzadko. Mamy na nagrywarce z 30 odcinków Einsteinów i koniec, poza tym nic nie oglądają a jeśli już to jedną z wyżej wymienionych bajek dziennie, to max wink Ostatnio hitem jest odcinek "Wielki podniebny wyścig" - nie wiem Mamotytka czy orientujesz się już w tytułach? Ja całkiem nieźle smile Dziś albo jutro jedziemy do babci i dziadka na tydzień lub, dwa. Już słyszę te awantury, że u babci nie ma Einsteinów.

                                          Moi chłopcy nie mówią "r", nawet Marcel używa jeszcze "L".

                                          Ja z Nikusiem byłam raz na koncercie muzycznym, w przedszkolu są raz w miesiącu i się raz załapaliśmy. Teatrzyki też są, myślę, ze teatrzyk chętniej by oglądał, koncert po 20 minutach Mu się znudził. Myślę, ze duuuuużo dłużej wysiedziałby w filharmonii, bo w przedszkolu poza muzyką było sporo gadania a Nikuś woli słuchać muzyki. Z małym Marcelem byłam na koncercie dziewczyn, z którymi przed zajściem w ciążę śpiewałam i wysiedział bez ruchu ok godziny, był zachwycony. Myślę, ze Niki podobnie by miał. Zresztą ciągnie mnie na jakiś fajny koncercik, ale jak pomyślę ile kasy trzeba by było wydać, żeby w 4 osoby pójść do filharmonii to odwlekam temat... Do teatru lalek też bym poszła, ale póki co tylko mówię o tym smile
                                          • osmiorka Re: Sierpień 2008 02.02.11, 00:03
                                            A tu co takie pustki?!?
                                            Ja nie pisałam, bo jakoś nie miałam ochoty. W piątek byliśmy na kontroli tej szkarlatyny i okazało się, że jest dobrze, ze tylko antybiotyk podać, żeby było 10 dni i po niedzieli (po tej co minęła właśnie) można powoli z dziećmi wychodzić. Ucieszyłam się, ale nie na długo....
                                            Kilka godzin po wizycie w przychodni Marcel dostał gorączkę, myślałam, że zawału dostanę! Pani doktor oczywiście nas nie przyjęła ponownie, bo powiedziała, że dziecko było badane i nic Mu nie jest, pewnie to nowy wirus! Super! Z godzinę od gorączki Marcel dostał biegunkę, jakiej nigdy jeszcze nie miał. W sobotę na ostrym dyżurze okazało się, ze to prawdopodobnie skutek uboczny antybiotyku (mimo, że osłonę dostawał 2xdziennie i to dicoflor, ponoć jeden z najlepszych). Antybiotyk odstawiono (1,5 dnia przed końcem kuracji), w zamian dostał bioparox: antybiotyk wziewny, miejscowy, dostał jakiś lek na biegunkę i tyle. Cały weekend biedak się męczył, leciało z Niego jak z kranu, do tego miał skurcze jelit. Jeszcze wczoraj zdarzały się skurcze, choć biegunki takiej ostrej już nie było. Jak On biedny strasznie schudł sad Kości biodrowe Mu wystają sad Kolana takie ogromne się zrobiły w porównaniu do ud i łydek, oczy podpuchnięte, blady, sine usteczka sad Zastanawiam się czy to nie był rotawirus jednak. Na szczęście dziś już nic się nie działo, chłopak tak wygłodniał, że zjadł paczkę sucharów prawie sam smile I już się dopytuje kiedy będzie mógł zjeść ogórka kiszonego i kotlecika smile Więc chyba zdrowieje! Na szczęście Nikuś skończył antybiotyk bezbiegunkowo, tyle dobrego w tym wszystkim.
                                            A co u Was? Mam nadzieję, ze zdrowiej...
                                            • mamatytka Re: Sierpień 2008 02.02.11, 09:24
                                              Biedactwo!
                                              U nas jak nigdy. Cały czas Tymcio zdrowy! Nawet wziewy odstawiłam mu. Zobaczymy co mi powie alergolog bo w przyszłym tygodniu idziemy. Co do rota-wirusa to myślę że jeśli to by był on to by Nikuś się też zaraził, bo to jest baardzo zaraźliwe bo wirus jest w powietrzu w całym domu, i żadne mycie rąk nie pomoże. Tymka tym w szpitalu zarazili objawy są identyczne, skurcze jelit, silna biegunka i wymioty. Tymek w jeden dzień schudł kilogram mimo ze całą dobę był pod kroplówką.
                                              A zmieniając temat wczoraj brat był po kartkę z kościoła że może być chrzestnym i ksiądz mu nie dał bo na kolędzie zapisał sobie że mieszka z konkubiną ( mają już datę ślubu, są zaręczeniu i w styczniu zamieszkami razem), brat pierw próbował wytłumaczyć księdzu że wszytko już pozałatwiali i teraz tylko czekają na ślub. nic nie pomogło a że mój mąż mieszkał na papierku u mojego brata przez 3 lata i na kolędzie również tam był brat się zapytał księdza " jak to jest teraz jest zaręczony, ślub załatwiony i mieszka z kobietą a parę lat wcześniej mieszkał z obcym dla siebie mężczyzną i problemów ksiądz mu z tym nie robił tongue_out ) hmmm ksiądz się zrobił bordowy i nic nie odpowiedział big_grin DOMOKRĄŻCA LUCYFER!
                                              • osmiorka Re: Sierpień 2008 02.02.11, 10:32
                                                Ja już na temat tych pseudo-księży się nie wypowiadam, brak słów no i nie ma co się denerwować... ech... Moja mama jest taka załamana tym, że tak wielu ludzi narzeka na księży, mówi, ze ktoś tam powiedział kiedyś, że przyjdą czasy jak ludzie będą walczyć z Kościołem... Tylko tak naprawdę kto tu z kim walczy? My z Kościołem czy Kościół z nami? Aj dobra, bo znów się denerwuję niepotrzebnie, jakbym innych zmartwień miała mało...

                                                A mi dziś w nocy puściły nerwy. Nikuś wstawał strasznie marudzący i jakiś taki ciepły. Zmierzyłam Mu gorączkę: 38,5! Normalnie oszaleć można! Dałam Mu paracetamol i póki co nie ma nawrotu gorączki do teraz. Cholera, oby to było jednorazowe, bo nie wyrobię!
                                                U nas we Wrocławiu w przedszkolach podobno pustki, w niektórych w jednej grupie potrafi być czworo dzieci smile Co to się dzieje?

                                                Dobrze, że Tymuś się trzyma w zdrowiu! Byle do wiosny smile
                                                • malda_80 Re: Sierpień 2008 02.02.11, 13:30
                                                  My też zawirusowani.... Po wizycie u brata. Tam on chory i mały. Ledwo przyjechaliśmy to wzięło Maćka, potem mnie i mamę. Nasza trójca była z wizytą. Siedzę na L4. Ledwo wytrzymałam w pracy nocki z czwartku na piątek i z piątku na sobotę... Źle się czułam i postanowiłam, że jednak pójdę do lekarza. Tym bardziej, że chyba ropa zaczęła mi się tworzyć na migdałach.

                                                  Dziś już lepiej. Maciek ledwo co pokasłuje, kataru prawie już nie ma. Byliśmy na chwilkę na dworze, bo ktoś musiał wyrzucić śmieci. Zostaliśmy do piątku sami, bo mąż w delegacji w Krakowie.
                                                  Powiem Wam, że podziwiam samotne matki, że ze wszystkim sobie dają radę.
                                                  Wczoraj byliśmy u kontroli, bo jeszcze mi się w poniedziałek zaczął łapać za lewe ucho i płakać, ale pani doktor stwierdziła, że coś musiał pchać do ucha, bo ma zadrapane i pewnie to go bolało....

                                                  Nie wiedziałam, że bioparox można dawać dzieciom. Sama go stosuję.smile
                                                  Ale jak pięknie Maciek sam sobie wpsikuje marimer....jak raz ja dostałam od niego dawkę, to mi chyba uszami wyszło.smile A on sam tak sobie psiknie i jeszcze się śmieje.smile Naprawdę podziwiam go za to, że łyka wszystkie lekarstwa bez marudzenia, nawet te paskudne w smaku syropy. Bleee mną by wstrząsnęło, a on wypije i jeszcze mlaska.wink

                                                  Ostatnio powtarzany tekst "nie podoba mi się", nie podoba mi się to, nie podoba mi się piosenka, nie podoba mi się ta pani...
                                                  Ma chłopak swoje zdanie.smile

                                                  Co do księży się nie wypowiadam...Dopiero czeka mnie załatwianie chrztu...Ale nie w tej parafii.
                                                  Zaprzeczają wszystkiemu, co jest napisane w Piśmie Św.
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 02.02.11, 15:53
                                                    Oj i Was chwyciło, wiecie co.... Co to się dzieje, mało kto zdrowy...
                                                    Nikuś dostał biegunkę sad Dziwne, że dopiero teraz, może On tez od antybiotyku. Zrobił pół nocnika i skarży się na brzuszek. Do tego stan podgorączkowy. Nie wygląda to aż tak źle jak u Marcela, może łatwiej przejdzie, może to jednorazowe... Na to liczę, bo nie chcę się znów martwić, już normalnie brakuje mi sił. Nie dość, że dwójka dzieci chora to jeszcze każde po dwie choroby pod rząd. Musiałam komuś jakąś krzywdę ostatnio chyba wyrządzić sad A bioparox ja też brałam i też się zdziwiłam, ale na ulotce są normalnie dawki dla dzieci (powyżej 30 miesiąca chyba). A Maciek faktycznie kawał bohatera z tym psikaniem do noska.

                                                    Ja też podziwiam samotne matki. Jak czasem zostaję na parę dni sama z dziećmi, to zawsze myślę o samotnym macierzyństwie, musi być ono bardzo trudne.

                                                    A z tekstami to każde chyba z naszych dzieciaczków ma jakieś "nie". Jeden "nie lubi", drugiemu się "nie podoba", trzeci ogólnie jest na "nie" smile Och te nasze dwu-i-pół latki już smile
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 02.02.11, 22:00
                                                    Ośmiorko, jak ja Ci zazdroszczę tego nocnika. Maciek chodzi w tych ceratowych majtach(założonych na bawełniane) i w ogóle mu nie przeszkadza,że ma nasikane, albo nasrane dosadnie mówiąc.smile
                                                    Nie wiem, może jakby chodził w samej ceracie, kleiłaby mu się do pupy, to coś by dało, ale boję się, że się tam zaparzy...
                                                    Nie wiem, jak go podejść.
                                                    Byliśmy dziś w drugim przedszkolu pytać o zapisy. Pani powiedziała, zapraszamy od 1. marca.
                                                    No to czekamy....
                                                    Pójdę pod koniec miesiąca po dokumenty do wypełnienia.

                                                    Odliczam dni do powrotu Seby.
                                                    Wiecie, stara baba ze mnie, a jakoś nie lubię być sama w domu w nocy....
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 02.02.11, 23:56
                                                    A wiesz Malda, ze ja tez nie lobię być sama w nocy... Czuję jakiś niepokój, boję się przejść z łazienki do sypialni po ciemku... brrr. A jak jest wiosna czy lato to boję się na noc uchylić okno smile (mamy mieszkanie na galerii- taki duży balkon, na który wchodzi się wprost z klatki schodowej i na niej są drzwi do mieszkań - i okno od sypialni smile ).
                                                    A nocnika to sama sobie zazdroszczę. Zobaczysz Malda, na wiosnę Maciek zacznie korzystać z nocnika smile I reszta naszych maluchów też! Tak czuję smile A to już całkiem niedługo smile Cierpliwości!
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 03.02.11, 09:03
                                                    ale macie przerąbane z tymi chorobami. U nas póki co spokój, nawet wczoraj byliśmy na basenie. Maciek sobie świetnie radzi w kole, jest jeden basen sztuczna fala - jak on szalał w tych falach. Przeskakiwał przez nie, rzucał się w toń. Fajnie było. A najfajniej było, jak dzieci po powrocie do domu coś zjadły, umyły zęby i padły. A my mogliśmy sobie wreszcie usiąść. Ostatnio tych spokojnych wieczorów nie było dużo, bo Maciek chadza spać o dziwnych porach. Nie śpi w dizeń i pada na twarz okolo 17-18, potem budzi się o 20-21 i jest gotowy do zabawy.

                                                    Chyba rzuca dzienne drzemki.

                                                    No mój Maciek jest na liście w przedszkolu już od wrzesnia, tylko chyba w tym roku przez te pieluchy cholerne się nei uda. Jak się nauczy do marca to go puszcze , ale w kwietniu juz nie. Oczywiście zapiszę go na nowy roksmile On by chciał iść, widzi jak Madzia leci to jemu się też zachciewa.

                                                    Oni w ogóle się bardzo ładnie ze sobą bawią ostatnio. Oczywiście się kłócą, bo Maciek jest egoistą i wszystkie zabawki "moje".

                                                    Jeśli chodzi o nocne schizy, to ja mam ostatnio taki stres, że boję się, że się w nocy ktoś włamie i mi ukradnie dzieci. Albo krzywdę zrobi. Im starsza jestem tym bardziej strachliwa. A mam być taka odważna, bo mama to wszytko umie i niczego się nie boi
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 04.02.11, 14:55
                                                    Nie piszę, bo Nikusia jednak rozłożyło z tą biegunką. Dziś byliśmy u lekarza, który stwierdził wirusową jelitówkę i twierdzi, ze Marcel miał też wirusa a nie skutek uboczny antybiotyku... ciekawe, kto ma rację. Jak my dostaniemy jelitówki to będzie jasne kto smile Chodzę po ścianach, dzisiejszej nocy wstawałam raz na godzinę do Nikusia, wstawał na nocnik ale nie zdążał i wszystko lądowało w pampersie (na szczęście na noc Mu nakładam). Chyba 6 razy przebierałam Go i myłam w wannie sad Dobrze, że w dzień daje radę dobiec na nocnik.
                                                    Spać mi się chce okropnie....
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 04.02.11, 15:39
                                                    Oj biedaki....
                                                    Ja z Maćkiem jednak pójdę chyba na to badanie słuchu. We wtorek idziemy do kontroli, to zapytam o skierowanie. Jest jakiś ośrodek w Katowicach, gdzie można ze skierowaniem, ale też prywatnie. Moja mama mówi, że nawet prywatnie mu zapłaci.
                                                    Czasem naprawdę mam wrażenie, że mnie nie słyszy... Powtarzam i powtarzam. Czasem obróci się dopiero jak huknę.
                                                    Moja mama umie mnie wkręcać w takie rzeczy. Może nam się tylko wydaje, ale lepiej sprawdzić.
                                                    Po całym tygodniu z Maćkiem sam na sam, muszę trochę odpocząć.... Chyba wyskoczę na małe zakupy jutrosmile
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 04.02.11, 18:44
                                                    Pewnie, ze lepiej sprawdzić! Lepiej niech będzie daremna wizyta (a nawet strata kasy) niż potem plucie sobie w brodę, ze się dziecko zaniedbało...
                                                    A z tą z opcją zakupową jutro to zazdroszczę.... Moje zakupy już od dawna ograniczają się do sklepików osiedlowych smile
                                                  • zaz-u Re: Sierpień 2008 04.02.11, 20:58
                                                    A u nas giluny od poniedziałku ( Bianka i Iwo) Bianka miała przez 2 dni goraczkę i oboje ząbkują, Groszek piątki, Mynio czwórki - dwie na raz i dół w drodze taki marudny jeszcze nie był, ale w nocy śpismile Bianka od jakiegoś czasu musi mieć zapaloną lamkę przez całą noc bo inaczej budzi się z płaczemsad Jelitówkę wszyscy przechodziliśmy jesinią i po sześciu tygodniach powtórka- bez komentarza!!! Tylko ja na tym skorzystałam, bo zrzuciłam 2 kg smile)) Mynio za 2 tyg kończy roczek, ale to szybko mineło!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 05.02.11, 21:23
                                                    Oj leci leci....
                                                    U nas przebojem jest taki zegar z biedronki, który wyświetla gwiazdki. Są tez dźwięki natury, ale nie wiem, czy świerszcze czy pluskanie akurat pomogłoby mu zasnąć. W każdym razie, odkąd mamy ten projektor, skończyły się wrzaski wieczorne przy zasypianiu.smile
                                                    Maciek już właściwie zdrowy. Tylko mnie coś ten katar nie chce opuścić. A tak bym chciała, bo mam zamiar chodzić regularnie na basen, żeby schudnąć.wink Przez ten katar nie mam szans, bo gluty ciągnęłyby się za mną po całym torze.
                                                    Chociaż....może bym była bardziej opływowa....wink Wybaczcie.big_grin
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 06.02.11, 21:04
                                                    Hejka a ja się muszę podzielić moim szczęściem big_grin JESTEM W CIĄŻY!!!! Tymuś nie będzie jedynakiem big_grin !!! Jupi !!
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 07.02.11, 00:11
                                                    O jaaaaaaaaka wiadomość! Gratulacje ogromne!!!! Super! Jakie to szczęście! No Tymusiu, szykuj się na rewolucję!! he he he Ale się cieszę! Bardzo smile Który tydzień?
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 07.02.11, 09:54
                                                    ciężko mi określić. Wczoraj zrobiliśmy test i jak wpiszę w programie kalendarzyk program dla kobiet ( liczy dni płodne, kiedy się dostanie okres itp. wychodzi że 4 (mam bardzo krótkie cykle) ale przy standardowych 28 dniowych 3 tydzień czyli jeszcze przed okresem big_grin zobaczymy jak lekarz powie. Mam zamiar wybrać się za 2 tygodnie bo dopiero w 6 tyg robi się usg dla potwierdzenia. Ciekawe jak Tymuś zareaguje jak się urodzi jejku jakie dziś mysśli chodzą mi po głowie. Cały czas chciał dzidziusia ale braciszka nie chce siostrzyczki big_grin .....córcia to moje marzenie ..... ale synuś też może być big_grin
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 07.02.11, 12:48
                                                    nooo... gratulacje: ) moja siostra ma 3 synówsmile

                                                    no to teraz młodego do przedszkola i czas zająć się sobą.

                                                    Ja nie wierzę w odchudzanie na basenie.. jakoś się nie chudnie. Wierzę w aerobik. Chodzę regularnie co poniedzialki i srodysmile w czwartki na siatkówkę. Ruszam się ruszam, a i tak efekty mizerne. Może gdybym nie chodziła to wyglądałabym jak betoniara tłuszczu?

                                                    byłam w sobotę na urodzinach mojego teścia. Ubrałam dzieci grubo, bo tam grzeją gazem i jest zimno. W sobotę mieli 17-18 stopni i wmawiali ze jest ciepło. Ja wiem, ze gaz jest drogi, i jak ktoś chce miec 21-22 stopnie to płaci rachunek x2. Ale 17 stopni to przesada. Oczywiście u nas odbiło się to katarem. Jestetm wściekła.
                                                  • zaz-u Re: Sierpień 2008 07.02.11, 15:57
                                                    Serdeczne gratulacje! Jak przeczytałam to ,aż mi ciarki przeszły ze wzruszeniasmile
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 08.02.11, 10:21
                                                    Ja cały czas nie oge w to uwierzyć.. z pół roku się staraliśmy już sobie odpuściłam i big_grin jupi. Tymuś mówi że chce dzidzi lub brata, nie chce mieć siostrzyczki. No i rewelacja " Tinku ma dzidzi w brzuszku ... schował się... rośnie... mama nie ma dzidzi Tinuk ma dizdzi" Generalnie mama ma Tymka a Tymek dzidzi big_grin Kocham go nad życie ; Djest taki mądry big_grin !!!!!!!
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 08.02.11, 13:26
                                                    Kochany Tymuś kiss Już wyobrażam sobie jak będzie tulił i całował brzuszek smile Chyba nic się nie chwaliłaś, ze się staracie... albo gdzieś mi umknęło wink Choć pewnie nic nie pisałaś, żeby "nie zapeszać" - jak to się mówi. Super, ze się udało smile Gratuluję raz jeszcze i życzę córeczki (mimo Tymka niezadowolenia wink ). Ja od kiedy pamiętam marzyłam o córci, już jako nastolatka nawet. No i mam - dwie smile
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 08.02.11, 14:26
                                                    Nie chwaliłam bo nic nie wychodziło, ale chyba pisałam Ci na nk że zazdroszczę dwóch kochających się braciszków.
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 08.02.11, 19:02
                                                    A co tam słychać u waszych dwulatków ?? Wszyscy zdrowi ??
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 08.02.11, 19:30
                                                    O! Nowy suwaczek, Obyś po wizycie u lekarza nie musiała aktualizować wink
                                                    Ja z Marcelem jak poszłam do lekarza, to się zdziwiłam, ze jestem w o 2-3 tyg. dalszej ciąży niż myślałam, z Nikusiem natomiast dodałam sobie 3 tyg smile

                                                    U nas zdrowie powoli zaczyna gościć, choć nie zapeszam bo jakieś kaszle mi się pojawiają co jakiś czas... brrrr.
                                                    A i miałam napisać, ze Nikuś polubił garaż. Bawi się nim codziennie, ale nie tak, ze cały dzień. Staram się pracować nad Nikusia mową, bo domownicy zaczynają używać Jego języka.

                                                    Przed chwilą odszedł niezły dialog między mną a chłopcami. Przygotowuję im płatki z mlekiem, sypie płatki a Nikuś wyjmuje i przynosi mleko z lodówki (a raczej ostatnie krople mleka), wiec mówię:
                                                    -co Ty mi tu dajesz? Przecież tu nie ma prawie wcale mleka
                                                    Nikuś:
                                                    - tutuś upi ynko, jesz, tutus upi ynko (tatuś kupi mleko, wiesz, tatus kupi mleko)
                                                    Na co Marcel:
                                                    - a ile kupi? Jedno, dwa czy trzy?
                                                    Niki podnosząc do góry jedną dłoń z wystawionymi palcami:
                                                    - pieć!
                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 08.02.11, 19:09
                                                    To prawda, pisałaś smile smile smile Nie powiązałam... wink

                                                    A u nas od wczoraj naleśniki. Zawsze jak robię to idą piorunem, więc postanowiłam zrobić podwójną porcję. W końcu zrobiłam... potrójną - żeby na pewno wszyscy zjedli tyle ile chcą (zawsze ja jakieś 2 marne dostawałam smile ). No i się trochę zagalopowałam, bo placków naleśnikowych wyszło... 43! Stałam w tej kuchni i stałam. W końcu stwierdziłam, ze i tak nic nie robię tylko pilnuję, żeby się nie przypaliło, więc zabrałam się przy okazji za... prasowanie wink I tak łaziłam od deski do patelni. Zdążyłam wyprasować całą stertę a naleśniki jeszcze się nie skończyły smażyć. Wczoraj były z dżemem i z farszem do pierogów - każde nadzienie w innym placku oczywiście wink A dziś ze szpinakiem i żółtym serem. Z miesiąc naleśników nie zrobię wink
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 08.02.11, 19:35
                                                    źle mi wpisy weszły smile ten,który pisałam drugi ustawił się jako pierwszy, jakby ktoś sie zdezorientował dziwną kolejnością pisania wink
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 09.02.11, 09:55
                                                    Mamotytka, gratulacje!!! Zawsze tak jest, że ja się odpuści to się udaje.smile Ja tak miałam z Maćkiem.smile
                                                    Bardzo się cieszęsmile Może za rok ja Wam napiszę taką nowinę.wink

                                                    Bafami, na mnie basen działa.smile Poważnie. Oczywiście przy diecie. Teraz się trzymam idealnie.smile Może w piątek pójdę na basen, zobaczymy jak będzie z moim zdrowiem. Widzę lekką poprawę.
                                                    Maciek już właściwie zdrowy. Może jutro pójdziemy na kontrolę. Albo pójdzie z mężem, bo ja muszę w czwartek lub piątek zrobić badania okresowe do pracy. Eh....całe przedpołudnie nie moje....sad
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 09.02.11, 10:05
                                                    ja zawsze chciałam dziewczynke i chłopca. Chociaż jak już była dziewczynka i drugi raz byłam w ciąży to myślałam o dwóch dziewuchach. Bo ciuchy po sobie mogą nosić, zabawki te same... ale chyba lepiej, ze to odmienne płci, bo pamiętam, ze zawsze nosiłam ciuchy po starszej siostrze. NIgdy nic nowego nei maiałam. Te kłótnie o zabawki....

                                                    Garaż u nas też używany. Bardzo często się nim bawi. Bardzo ładnie, ze swoim kuzynem młodszym też. Zwracam honor tym co polecali ten zakup.

                                                    A nasz Maciek ma mega katar. Masakra jak się urządził u dziadków. Koszmar.
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 12.02.11, 13:33
                                                    Ja tylko na chwilkę.... chciałam napisać, że wyjeżdżam z dziećmi do rodziców na 2 tyg. Mam nadzieję, ze będę miała co poczytać jak wrócę smile Bo ostatnio głucho się zrobiło...
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 12.02.11, 20:02
                                                    Osmiorko udanego wypoczynku ;D faktycznie coś głucho big_grin U nas cisza, Tymek zaskakuje nas z dnia na dzień. Dziś powiedział dziadkowi przez telefon że jest leń big_grin. Jest kochany big_grin przychodzi do mnie i mówi mama tutulaj (przytulaj) nie mówiąc że przynajmniej dwa razy dizennie śpiewa mi sto lat mama big_grin dziś jak skakał po mnie powiedziałam żeby nie skakał bo w mamusi brzuszku dzidziuś mieszka na co mi odpowiedział: nie tinuk dzidzi mamy big_grin więc wzięłam odpowiednia książeczkę i pokazałam jak nasz dzidziuś wygląda. Bardzo ją lubi i jest mega zainteresowany
                                                    wysylkowa.pl/ks518445.html
                                                    Polecam odpowiada na wszystkie pytania nawet starszych dzieci przeznaczona jest dla 3-6 lat ale znajomej 8 latek też znalazł odpowiedzi satysfakcjonujące go!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 12.02.11, 22:44
                                                    smile
                                                    Słodki ten Tymeksmile

                                                    U nas kolejne słowo....nie mam pojęcia skąd on je wziął, ale chodził dziś i mówił: "kutaś", "bende kutasiem"....Matko....
                                                    Ja w ogóle nie używam tego słowa, w telewizji raczej też nie było. Gdzie on to usłyszał....sad
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 13.02.11, 08:47
                                                    M może to oznacza zupełnie co innego niż Ci się wydaje ?? Tymek kiedyś jak kazałam odłożyć mu swoje cienie do powiek powiedział "no i h..." szczeka mi opadła przez tydzień nie wiedziałam gdzie on to usłyszał big_grin a to oznaczało że raczki miał brudne fuj big_grin więc może kaktus?? może oglądał bajkę z kaktusem big_grin
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 18.02.11, 10:04
                                                    A ja co dzień rano słyszę: "A mogę tez do przedszkola?". Cieszy mnie to, bo powienien już od 2 tygodni chodzić. Pytam go, a umiesz siku na ubikacje robic? NO nie.... a nie moge z pielucha? NIe nie możesz. Nauczymy się siku na ubikację? TAK!

                                                    no to ten weekend będę mieć przes**ny smile

                                                    Moje dziecię ewoluuje również społecznościowo. Coraz częściej słyszę - a Madzia jest gupija , a Madzia mnie zbila, a Madzia mi zabrala pociag itd... hilfe

                                                    Tłukę im, że muszą się kochać, że jak nie będzie mamy i taty to będą mieli tylko siebie. No ale to dzieci, wiadomo.

                                                    Moja córka kiedys nie wymawiała F, W. Więc było - h...ek Grzegorz, h... (fuj), hotel (fotel), hoda (woda)
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 24.02.11, 10:12
                                                    smile
                                                    u nas jest chyba jakaś fobia kibelkowa. Nie chce na nim siedzieć.
                                                    Od marca zapisy do przedszkola, potem będzie czekanie na wyniki.Eh..
                                                    Maciek zrobił się ostatnio marudny. o wszystko prosi z płaczem, nawet mama daj mi pić jest z łzami w oczach. Nie wiem co się dzieje.
                                                    Moja mama przyjechała po 10cio dniowym pobycie u brata i porównuje Maćka z Kubą... Kuba maluje farbkami równiuteńko, nie wyjeżdża za linie. Dobra, tylko Kuba ma inny charakter i od roku chodzi do klubu malucha.
                                                    To mnie drażni, jak opowiada o Kubie, to mam wrażenie, że Maciek jest zacofany, albo źle go wychowuję.sad
                                                  • zaz-u Re: Sierpień 2008 24.02.11, 16:03
                                                    Moja mama jezdzi od kilku tygodni z Bianką ( w soboty na 45 min) do szkoły muzycznej na zajęcia dla takich maluchów i tam jest rówieśniczka Bianki, do której moja mama wiecznie ją porównuje. Bardzo mnie to wkurza i powiedziałam mamie,żeby tego nie robiła, a już na pewno nie przy Biance, bo nie chcę ,żeby moje dziecko nabawiło się jakiś kompleksów, tym bardziej,że ja nie mam żadnych zastrzeżeń w sprawie rozwoju swojego dzieckasmile
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 25.02.11, 12:11
                                                    A moja kuzynka to całe życie byla porównywana ze mną (oczywiście ona ta lepsza), a teraz robi to samo w stosunku do naszych dzieci. Już jej kiedyś powiedziałam, że wiem, że moje to głąby niedorozwinięte i nie ma co porównywac. Olewam mendę.

    • malda_80 Re: Sierpień 2008 01.03.11, 19:08
      Zapisy do przedszkola rozpoczęte.
      Jutro zgłaszamy Maćka do czterech przedszkoli. Może do któregoś się dostanie.

      Bafami, jak tam weekend?
      • bafami Re: Sierpień 2008 02.03.11, 12:37
        Weekend byl ok, przyjęłam tych gości, fajnie było. Ale Maciek dostał w nocy jelitówki (ciekawe kto przywlókł). Lało się z niego rano, potem bylo ok. Wieczorem rzygnął. Na drugi dzien, w niedzielę był fajny w sumie, dużo spał ale już nie miał sraczki. w poniedzialek poszlam do pracy i to był błąd. Bo miał mieć dietę, a moi rodzice dają mu co chce. I Magda też. No i w efekcie znowu się z niego lało. A wczoraj wieczorem to nam zasyfił cały materac w naszym łóżkku. koszmar.

        A dziś rano Magda zaczęła rzygać. W efekcie siedzę w domu i pilnuję żeby pili i nie jedli byle czego. Co dajecie dziecim do picia i jedzenia przy jelitówce? Bo mi się pomysły skończyly.
        • malda_80 Re: Sierpień 2008 02.03.11, 19:45
          Eh...sad
          Maciek nigdy nie miał jelitówki. Nas goniło, a ten mały skubaniec na szczęście nie złapał ani razu od nas.
          No to miałaś "przesrany weekend" rzeczywiście....

          Poskładałam dzisiaj papiery do 4 przedszkoli. Pierwsze wyniki 7-go kwietnia. Potem 14. i 15.
          Jestem ciekawa co to będzie.
          Tylko czy nam się uda jakby co odejść od pampersa do września....sad
          Najpierw musi się dostać z resztą....

          Eh to czekanie.... Rok temu też tak odliczałam.sad
          • osmiorka Re: Sierpień 2008 04.03.11, 00:48
            Witajcie dziewczyny! W końcu wróciłam do domku smile no może nie w końcu, bo u rodziców mam labę ale cieszę się, że wróciliśmy. Tak w środku tygodnia, bo musimy iść z Marcelem do lekarza. Odezwał Mu się znów trzeci migdał (ma przerośnięty) i tym razem nic na Niego nie działa, czeka nas zabieg sad

            W sprawach jelitówki mam niestety doświadczenia. Jeśli temat jeszcze aktualny, to moje dzieci przy niej jadły bardzo niewiele. Zajadały się sucharami, do tego banany, paluszki juniorki, kisiel, suchy chleb, suche ziemniaki, potem jabłka (o dziwo - surowe nie powodowały rozwolnienia), delikatne zupki ryżowe no i probiotyki cały czas 2 razy dziennie. W każdym razie póki było najgorzej same suche rzeczy + woda delikatnie zabarwiona sokiem. Na pewno nie można dawać mleka i jego przetworów i innych fermentujących rzeczy. Jak byliśmy w Górze to Nikuś miał znów jakieś zatrucie, chyba skórka Mu się przykleiła i wymiotował wszystko co zjadł. Wtedy odkryłam herbatkę dla niemowląt ułatwiającą trawienie, którą się zapijał (ale w specjalnym kubeczku z dziubkiem - kochana mamusia gdzieś przechowywała smile ). Bardzo Mu pomogła. Przy wymiotach zauważyłam, że nie może jeść nic nawet lekko słodkiego (biszkopty czy herbatniki) za to ciut słone owszem.

            My też będziemy składać podanie papiery do przedszkola. Kurcze, myślałam, ze przy drugim dziecku będzie łatwiej a tu kicha! Chyba nawet mi trudniej sad Nikuś zawsze był tym maluszkiem, cycusiem mamusi, który zawsze jest w domku, blisko... A tu nagle wszystko się zmienia i to maleństwo też będzie musiało dorosnąć sad Jak pomyślę o swoim ponownym płaczu we wrześniu.... mam tylko nadzieję, że łatwiej zniesie pójście do przedszkola niż Marcel. Ech... no chyba, ze się nie dostanie... ale tego bym nie chciała!
            Ja nawet jeszcze nie wiem kiedy u nas będzie rekrutacja. Wrocław zawsze jakoś na końcu podaje terminy i najpóźniej przyjmuje podania. Teraz codziennie będę sprawdzać kiedy można wygenerować kod czy jak to tam się nazywało smile
            • malda_80 Re: Sierpień 2008 04.03.11, 20:06
              U nas po prostu zanosisz wypełnioną kartę zgłoszeniową. Nawet nie chcieli wziąć ode mnie zaświadczenia o zatrudnieniu.
              Nie wiem co to będzie.
              Jestem ciekawa, jak oni chcą wprowadzić obowiązek przedszkolny od 4 roku życia, jak brakuje miejsc w przedszkolach.
              Nie wiem, czy u Was też, ale u nas nie ma już opłaty podstawowej. Podstawa od 8 do 13 jest bezpłatna. Za wszystkie dodatkowe godziny przed, czy po płaci się 5zł/h.
              "Super"...uncertain
              Ciekawe, który rodzic kończy pracę tak, żeby odebrać dziecko o 13 z przedszkola.... Chyba, że wstanie po nocce....
              W ogóle ostatnio jestem jakaś przygnębiona rozmawiając z koleżankami o sytuacji w naszym kraju.sad
              Kiedyś mogłam jeszcze "dorobić" chodząc na nadgodziny, teraz ich już nie mamy od pół roku chyba....
              Zabierają zwrot podatku za dziecko, internet, krwiodawstwo.... Nic tylko odbierać a nic, żeby dać.sad
              Jak mi koleżanka opowiadała jak jest np w Holandii, to mi ręce opadły... A nie mam na tyle odwagi, żeby stąd wyjechać. Z resztą, dobrze mi tu, tylko ta sytuacja finansowa... I gdzie polityka prorodzinna...Eh...
              • osmiorka Re: Sierpień 2008 05.03.11, 14:25
                Brrr... ale powiało pesymizmem... Niestety mnie też to wszystko denerwuje sad Też mnie załamuje to wszystko. A kasa to już w ogóle masakra. Dziś się załamałam jak zostawiłam w 3 sklepach 60 zł sad A kupiłam zaledwie warzywa mięso i chleb sad Z "rarytasów" 3 banany i parę mandarynek dla dzieci. To jest okropne, wszystko drożeje a zarobki nie rosną! Słyszałam ostatnio, że za jakiś czas kilogram cukru ma kosztować 7 zł!!! Wtedy też pewnie wszystkie słodycze podrożeją bo tam też jest przecież cukier! Masakra!
                Też się nasłuchałam jak jest w innych krajach. Nie wiem jak teraz, ale parę lat temu w Irlandii matka na zasiłku mogła żyć na wysokim poziomie! Nie chce się w ogóle o tym gadać, u nas chyba nic się nie zmieni.
                Nasze przedszkola jak na razie są normalnie płatne, jest podstawa + wyżywienie + zajęcia dodatkowe. A jeśli chodzi o obowiązek przedszkolny to też się zastanawiam jak oni to wymyślą big_grinbig_grinbig_grin Pewnie w ogóle ustawa nie wejdzie smile Bo skąd nagle te miejsca wytrzasną smile
                • bafami Re: Sierpień 2008 07.03.11, 10:13
                  A mnie najbardziej wkurza, jak ludzie z Holandii, GB, Niemiec narzekają jak to mają ciężko. Szlag mnie trafia. A tu tak dobrze, bo pracę mamy i takie pieprzenie. Bo Polacy po prostu jak jest źle to kombinują, żeby jakoś żyć.

                  Ja tam nie narzekam, bo mam bardzo dobrą pracę, mąż też. Ale jak mam kupić dwojce dzieci buty, ciuchy, zaplacic rachunki, kupic węgiel to dreszczy dostaję.

                  U nas przedszkole od 8 do 12 bezplatne, a jak dziecko jest dluzej to oplata stala jest 40 zl + wyzywienie. średnio 120 zl.

                  Jelitówka nam przeszła, fajnie, tylko teraz mamy grypę. Tzn Magda w piatek miała gorączkę i poszlam z nią do lekarza - grypa. A Macko dzis w nocy miał gorączkę. DZis idzei do lekarza. Masakra. Już drugi tydzien się to ciągnie. Czlowiek miałby wolne brać ciągle to by mnie wywalili z pracy.

                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 07.03.11, 11:20
                    Ostatnio słyszałam ludzką opinię, że koncerny farmaceutyczne wypuściły jakieś szczepy zmutowanych wirusów big_grinbig_grinbig_grin Śmieszne, ale wcale bym się nie zdziwiła gdyby tak było bo to jest jakaś paranoja co się w tym roku dzieje! Wirus za wirusem! I to jeden po drugim (u nas tez tak było). Ale wydaje mi się, że w końcu jest trochę lepiej. Bo i w naszej przychodni są wolne miejsca do lekarza (jeszcze 3 tyg temu o 8.05 rano już nie było żadnego - rejestracja od 8.00 big_grin ) a i wczoraj byliśmy u znajomych, Ona jest farmaceutką i mówiła, ze z tygodnia na tydzień mniejszy ruch w aptece. Także jest nadzieja!

                    A za przedszkole jak Marcel byłby cały miesiąc (co rzadko Mu się zdarza) to płaciłabym 350 smile 120 tak ładnie wygląda przy naszych opłatach smile
                    • mamatytka Re: Sierpień 2008 07.03.11, 14:40
                      Jeśli chodzi o przedszkola poszukajcie prywatnych dofinansowywanych z UE. W Gliwicach jest takie i wychodzi taniej niż normalne przedszkole bo 3,5 za wyżywienie, i zero innych opłat! dziecko może być w pampersie, nie musi nic umieć! Jedyny myk to że zapisy od stycznia a 15 stycznia już nie było miejsc. Panie stwierdzają że dziecko jak widzi inne jak sikają to samo nie chce być inne i nosić pampersa, ze nie spotkali się żeby dziecku zajęło więcej niż 2 tyg opanowanie nocnika! Więc rodzice maja się nie przejmować bo do miesiąca wszystkiego od grupy się nauczy! .... wiem brzmi bajecznie big_grin to taka iskierka nadziei a i przedszkole jest do 18tej! Tylko trzeba powiadomić wcześniej że dziecko w dany dzień będzie dłużej.
                      A muszę się pochwalić że moje maleństwo ma 1,12 cm a raczej miało tyle w zeszłym tygodniu. Wg USG jestem dziś w 7 tyg i 6 dniu big_grin czyli suwaczek działa big_grin
                      Tylko czemu mój Adaś jest takim złośnikiem! Przy nim jelitówka to pikuś big_grin mdłości mam 24 na dobę w zeszłym tyg bardzo bolała mnie nerka ale nic złego się nie dzieje i nerka już przeszła a mdłości..... nie da się przywyknąć, praktycznie cały dzień leżę, wstaję tylko dać młodemu to co muszę czyli przebrać, jeść, pić, i bajki ogląda do puki mąż z pracy nie wróci.
                      Pozdro : D
                      • osmiorka Re: Sierpień 2008 08.03.11, 13:04
                        ojej, współczuję mdłości.... okropieństwo, pamiętam... choć przy drugiej u mnie były spokojniejsze. A czemu Adaś? Przecież płci jeszcze nie da się określić smile Masz przeczucie?

                        Kurcze, u nas ciągle jeszcze nie wiadomo kiedy rekrutacja do przedszkola. Codziennie wchodzę na informator edukacyjny i nic. Mają czas do połowy marca, tak piszą przynajmniej.
                        • zaz-u Re: Sierpień 2008 08.03.11, 21:41
                          My co prawda zapisaliśmy Biankę do prywatnego przedszkola ( bardzo blisko mojej pracy, do której wracam od kwietniasmile ), ale już teraz ( 2 tyg temu) zostały tylko 3 miejsca i decydowała przede wszystkim kasa, tzn. pierwszeństwo będą miały dzieci z opłaconym wpisowym, oczywiście na wrzesień 2011! Kilka osób bardzo polecało mi to przedszkole i sama jak tam byłam to zrobiło na mnie dobre wrażenie tzn Panie , które tam pracują, sam lokal taki sobie ,ale maja fajne zajęcia ( profil artystyczno - teatralny, jedna z właścicielek jest aktorką) . Kiedy poszłam z Bianką złożyć podanie to miałam problem zeby ją stamtąd wyciągnąć, ale moja córcia to bardzo towarzyska istotkasmile
                          • bafami Re: Sierpień 2008 09.03.11, 09:57
                            żałuję, że u nas nie ma prywatnego przedszkola. Nie ma problemów z feriami, wolnymi dniami (jakieś dni między świętami), u nas wtedy są dyżury. No i ta pielucha.... W Gliwicach to macie fajnie, że pozwalają z pieluchami latać. Chociaż wczoraj złapałam w nocnik parę sików. Maciek był dumny (na stojaka). I w sumie to chce już się uczyć, wiec popołudniami będziemy znowu się męczyć. Kanapę to chyba wyrzucę bo jest zarzygana, zasikana, oblana czym popadnie. Zastanawiam sie, czy jak ktoś do nas przychodzi to śmierdzi..... hmmmm

                            Wykonałam wczoraj z moją córką postać Pani Wiosny na konkurs do przedszkola. jak mi się uda wrzucić to tutaj to się uśmiejeciesmile
                            • bafami Re: Sierpień 2008 09.03.11, 10:07
                              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2645051,2,1,IMG00047201103081924.html
                              • osmiorka Re: Sierpień 2008 09.03.11, 11:25
                                Pani Wiosna na medal! Ale się musiałyście napracować.... smile Na pewno wygra! smile
                                Gratuluje także postępów z nocnikiem, wszystko zmierza w dobrym kierunku. Grunt to dobre chęci a Maciek takowe posiada!
                                • malda_80 Re: Sierpień 2008 09.03.11, 11:46
                                  Oj piękna ta Pani Wiosnasmile.
                                  U nas był przedwczoraj jeden sik rano do nocnika. Trochę ciężko z konsekwencją u nas, jak siedzi z 3 różnymi osobami. Jeszcze ja i moja mama to za nim polatamy i mu poprzypominamy, ale mąż.... Jak utknie przed kompem, to o bożym świecie zapomina...
                                  Mamotytka, współczuję. Ja tylko miałam jadłowstręt na początku, a potem żadnych dolegliwości.
                                  Mnie nie stać na prywatne przedszkole, a i tak prywatne mam daleko od siebie.
                              • zaz-u Re: Sierpień 2008 10.03.11, 20:33
                                Bafami fajnie Wam wyszła ta pani wiosna i mam nadzieję,że przegoni na dobre panią zimę, bo u nas na Warmii ( mieszkamy pod Olsztynem) cały czas raczej zimowa aura, chociaż dzisiaj było nawet ciepłosmile W naszym przedszkolu tez wymagają, żeby dziecko korzystało z toalety, ale z tego co wiem to na początku pomagają bardziej opornym przypadkom.
                                • osmiorka Re: Sierpień 2008 10.03.11, 22:15
                                  U nas wczoraj była piękna pogoda (Wrocław), prawdziwa wiosna - 3 godziny na dworze. Dziś za to deszczowo, bleee
                                  Dziś chłopaki mnie rozbawili smile Marcel mówi do Nikusia: Nikuś zobacz jestem małpką, a Nikus na to: Cześć MAŁPO! smile Przezabawnie to zabrzmiało big_grin

                                  Dziś odebrałam wyniki krwi Marcela. Nie wyglądają dobrze sad OB ma 30! (a powinien do 10) I parę innych odchyłów od normy sad Mam nadzieję, ze to po tych dwóch miesiącach chorób, no i że też wpływ mają te ogromne migdały! Jutro idę do lekarza na interpretację, zwariuję chyba do tego czasu....
                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 11.03.11, 14:06
                                    U nas w państwowych przedszkolach też jest tak jak piszecie. Podałam tylko przykład jedynego przedszkola w swoim rodzaju jako nadzieja że zmienia się coś na lepsze!

                                    3mam kciukaski za Marcela.

                                    Pozdrawiam bardzo abardzo mocno
                                    • osmiorka Re: Sierpień 2008 11.03.11, 15:53
                                      Dzięki Mamaotytka! Lekarz trochę mnie dziś uspokoił. Powiedział, ze przy tych infekcjach co miał Marcel może tak być, OB może spadać nawet parę miesięcy po szkarlatynie. NO i przez te migdały ma ciągły stan zapalny, więc to tez ma duży wpływ na wyniki. Ufff, oby facet wiedział co mówi... Na razie kazał dać żelazo, bo te wyniki też świadczą o niedoborze (mimo, ze hemoglobina ok).

                                      O kurcze, właśnie w międzyczasie weszłam na rekrutację i w końcu są wiadomości! Zmykam zatem czytać co i jak.
                                      • malda_80 Re: Sierpień 2008 13.03.11, 12:17
                                        I jak z zapisami Osmiorko?
                                        Jak ja bym chciała mieszkać na Dolnym Śląsku.....
                                        We Wrocławiu to jestem raz na rok, na dwa lata i to tylko na cmentarz do wujka i do domu od razu.
                                        Miałabym tak blisko do Karpacza, Jeleniej Góry...wink

                                        Puszczam Maćka w majtasach. Leje gdzie się da tylko nie do nocnika. Zrobi się jeszcze cieplej to i na dwór będę go puszczała bez pampersa, może jak wtedy nasika i zrobi mu się ciut chłodniej to zaskoczy.
                                        Pogoda jest cudna. Wczoraj byliśmy na dwugodzinnym spacerze. Potem był jeszcze z babcią. Teraz poszedł z tatą grać w piłkę, a po obiedzie może pójdziemy na lody. Zobaczymy.
                                        Miałam jechać na basen, ale wczoraj obchodziłyśmy z koleżankami z pracy spóźniony Dzień Kobiet i słabo się dziś czuję. Pierwszy i ostatni raz tak się załatwiłam....Eh...
                                        • osmiorka Re: Sierpień 2008 13.03.11, 22:39
                                          he he he... ja też troszkę w ten weekend popiwkowałam wink na szczęście bez większego bólu głowy (kładłam się i w nocy budziłam co chwilę ze strachem, że będzie kacyk - nienawidzę... brrr a na studiach przeżyłam "kilka"... wink )

                                          Na zapisy do przedszkola okazało się, ze jeszcze czasu a czasu.... Słuchajcie... Dopiero 18.... KWIETNIA można wygenerować kod na stronie rekrutacji, wydrukować podanie no i też od tego 18 można już składać je w przedszkolach wink Jestem w szoku. Wszędzie ludzie już zapomną o zapisach a u nas dopiero się zaczną smile Wyniki mają być jakoś na początku czerwca, 3 czy 6 jakoś tak.
                                          Boję się trochę, ze Nikusia nie przyjmą sad Bo jak poczytałam za co są punkty i że tym razem na samotną matkę mi się nie uda dziecka zapisać (zaostrzyli kryteria - nie wystarczy zaświadczenie o stanie cywilnym), to mam troszkę stracha.
                                          Dużo punktów jest np. za to, że rodzice składali zeznanie podatkowe za tamten rok (450 jeśli jeden z rodziców a 800!!! jeśli obydwoje). A że ja pracę zamierzam zacząć dopiero teraz to zeznania podatkowego mieć nie będę sad Dla porównania napiszę, że za to, że rodzic ma umowę o pracę jest punktów 20 (jeśli oboje - 60) a za to, ze ma się rodzeństwo w przedszkolu punktów 100 - więc to nic w porównaniu z rodzinami, które się rozliczają - a takich pewnie będzie większość. Kiszka kurcze! No ciekawa jestem jak to będzie. Marcel się załamie jak Nikuś się nie dostanie, bo już od września Mu powtarzam, ze od kolejnego roku Niki też będzie chodził do przedszkola smile
                                          • bafami Re: Sierpień 2008 14.03.11, 09:18
                                            Wiosna mnie nastraja pozytywnie. Boję się tylko, że się dzieci pochorują, bo wiosennie poszli na dwór. Cieniutkie czapki, polarki i kamizelki (albo bez). Bawełniane chustki pod szyję i bez rajstop. No i polbutysmile

                                            Oczywiście okazuje się , że Magda nie ma kurtki na taką pogodę, butów też nie miała,. Pojechałam z nią do "Bartka" - były buty, które juz miała rok wczesniej, jej rozmiar, przecena - kupuję. Ale Pani mówi, że jeden jest troche jasniejszy bo jeden na wystawie wisial. No to mowie, to 50% upust i kupię. No to ona mi że 10 zl może spuścić. Coooo????? 130 zl za buty o różnych odcieniach?????? Niech spada. Kupiłam w CCC czarno różowe za 49 zl i Madzia zachwycona.

                                            Z pieluchą odpuściłam. Po kolejnych 2 plamach na kanapie mam serdecznie dość. Poczekam na lato i będzie lał na podwórku. Kanapa cuchnie jak szalet miejski.

                                            A my na podwórku już kawę w weekend piliśmysmile kocham wiosne i lato
                                            • malda_80 Re: Sierpień 2008 14.03.11, 21:55
                                              Jest cudniesmile Czuć wiosną.... My byliśmy w niedzielę na pierwszych w tym roku lodach. Oczywiście tylko chłopaki.

                                              Osmiorko, ale u Was poważna ta rekrutacja. U nas składa się tylko podanie. Nawet nie chcieli ode mnie brać zaświadczeń o zatrudnieniu. Bosz... punkty za tyle różnych rzeczy... Z jednej strony to dobrze. U nas pewnie przyjęcie zależy od widzimisię pań dyrektorek.

                                              Wiecie, że umiem już pod wodą przepłynąć 3/4 basenu?smile Taki mój mały sukces.smile
                                              • malda_80 Re: Sierpień 2008 14.03.11, 21:58
                                                Bafami, ja muszę prawie całą garderobę uzupełnić Maćkowi. Zmierzyłam go ostatnio i wyszło 102cm. A większość rzeczy na 98 ma jeszcze. Teraz półbuty, kaloszki, spodnie (ale to po "ciuchach" poszukam", wiatrówka....Masakra....
                                                I jeszcze coś jaśniejszego na chrzest. Ale chcę mu kupić po prostu jasne spodnie i może wiatrówkę.
                                                Chrzest wyznaczony na 24. kwietnia. Taki duży chłop do chrztu....trochę wstyd...sad
                                                • osmiorka Re: Sierpień 2008 14.03.11, 23:12
                                                  Kurcze Malda... albo nie pisałaś albo przegapiłam gdzieś, że Maciuś szykuje się do chrztu smile Ale fajnie smile To prawda - zaskakujące, ze w tym wieku, bo raczej się chrzci niemowlaki, ale na pewno to żaden wstyd smile Bywają chrzty dorosłych już ludzi. Na chrzcie Nikusia chrzczona była też dziewczynka 8? 9?-letnia... Jak podchodziła do chrzcielnicy to tak fajnie się wygięła do tyłu, bo myślała, że musi mieć głowę w takiej samej pozycji jak maluszki smile

                                                  No i Maldo! Gratuluję basenu.... masz dziewczyno samodyscyplinę!

                                                  Nasza rekrutacja faktycznie skomplikowana. Trzeba się dużo naczytać, ale za to wiadomo na wstępie ile się będzie miało punktów (choć to chyba żadna informacja). I we Wrocławiu tak jest wszędzie. Do: przedszkoli, podstawówek, gimnazjów... itd. Jeśli Was interesuje jak to wygląda to pooglądajcie sobie (bo chyba tylko u mnie jest taki system?), tu jest link:

                                                  edu.um.wroc.pl/edu/edu_res.nsf
                                                  Ja też jestem zachwycona wiosną ( z wyjątkiem tych rzeczy do pokupowania). Dziś byliśmy w lesie a potem na placu zabaw. Niki był dziś tak zmęczony, ze jak Go wsadziłam do wanny to siedział mrużąc oczy ze zmęczenia. A jak po kąpieli siedział u mnie na kolanie owinięty w ręcznik a ja czyściłam Mu uszy to już przy pierwszym........ ZASNĄŁ! Normalnie odpłynął smile Jeszcze 20tej nie było. Od kilku dni zresztą zasypia punkt 20, myślę, ze i o 19 by zasnął gdybym Go położyła ale mi się nie chce smile
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 16.03.11, 18:14
                                                    Wczoraj byliśmy z Marcelem u laryngologa na "wyroku". Nie jest dobrze. Zabieg oczywiście konieczny, ale teraz zamiast wycięcia trzeciego migdała doszły jeszcze do podcięcia oba podniebne i płukanie (albo drenaż jak płukanie nic nie da) ucha - ma już wysięki sadsadsad Szukam 4 tys. zł smile Macie pożyczyć? wink Na fundusz czeka się ponoć ok pół roku a prywatnie może być nawet w przyszły czwartek i to w takich warunkach i na takim sprzęcie, że głowa boli z zachwytu smile Do tego wszelkie środki znieczulające, usypiające z górnej półki. I w ogóle same ochy i achy. Mam mętlik w głowie a kasy zero!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 16.03.11, 22:25
                                                    Biedaczysko...sad

                                                    A my owszem, będziemy się chrzcić.smile
                                                    Najwyższa pora....wink

                                                    A ksiądz jest ambitny i chce nas nawrócić, żebyśmy wzięli kościelny ślub. Ja się osobiście nie czuję "odwrócona"wink. W Boga wierzę... A to, że nie przepadam za Kościołem to inna sprawa.
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 17.03.11, 13:08
                                                    W Łodzi chrzczą dzieci po 1 roku życia. Moje były jako kilkumiesięczne chrzczone.

                                                    Opowiem wam o dniu otwartym w przedszkolu. Pomyślalam sobie, że dobry pomysł, pokażę Mackowi przedszkole od podszewski. Wzięlam urlop, poszlismy na dzien otwarty dla przyszlych przedszkolaków. Maciek rano urządzil scenę, bo Magda szla na 8, a my na 9 (po śniadaniu). No to on też chce do przedszkola, zdejmij mi pieluchę itd... iwrzask. No to poszlismy odprowadzic Magde, potem w domu śniadanie i do przedszkola. Humor miał dobry, chętnie szedł. Ale kiedy otwarłam drzwi do sali - nastąpił dramatyczny zwrot akcji. Przykleił się do mnie i koniec. Najpierw było kolorowanie - na kolanach przodem do mnie. Potem poszlismy do sali zabaw - basen z pilkami, jakies rury, autka. Maciek na kolanach u mnie - przedem (sukces). Wszsytkie dzieci szaleją a ta dupa wolowa nic. Zaczął jęczeć ze chce do Magdy - no to pani ściągnela magde do nas. Magda zaczeal ryczec ze ona chce do swoich dzieci. No to Magda poszla, Maciek ryczy. Poszliśmy do sali z zabawkami - tu sie rozkręcił, bo były autka takie jak lubi (dorosłe, modele metalowe maluchy, polonezy). Tu moglam być na drugim końcu sali przez moment.

                                                    Ale Maciek stwierdził , że chce do domu. No i poszlam bo mailam dość. Panie nie umieały się nadziwić, że magda taka otwarta a on taki cudak. wrrrrrrrr Będą miały problem we wrześniu, bo ja go wepchnę do sali i ucieknęsmile

                                                    Wyszliśmy z sali - Maciek skacze, ucieka, gada jak najęty. Pytam się - fajnie było? On mowi "super". Ręce mi opadły.

                                                    A dziś rano płakał ze chce do przedszkolasmile
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 19.03.11, 15:13
                                                    Maćki tak już mają...wink
                                                    Jestem ciekawa jak będzie u nas, jeśli się dostanie.

                                                    U nas sprawa chrztu się przeciągnęła. Może dlatego, że nikt w rodzinie nie nalegał, nie przypominał i tak się odwlekło. Szczerze mówiąc, to wielokrotnie zupełnie o tym zapominałam.
                                                    Z chrzestnymi rodzicami też mieliśmy problem.
                                                    Chrzestną zostanie siostra młodsza Seby jednak. A chrzestnym taki jego "przyszywany" kuzyn. Wczoraj byliśmy u niego i jego reakcja na naszą prośbę, by został Maćka chrzestnym utwierdziła mnie w przekonaniu, że to doskonały wybór.smile
                                                    Chciałam na chrzestną moją bratową, ale przesąd o ciężarnych chrzestnych...
                                                    Szczerze mówiąc, chciałabym być już po.
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 22.03.11, 15:03
                                                    No to Maciek dał czadu smile Prawdziwy facet - mocny w gębie wink big_grin

                                                    Co do chrzestnych, to Marcela chrzestna (wielokrotnie narzekałam na wybór) pokazała, że Marcel nie jest Jej obojętny. Chcieliśmy pożyczyć od Niej pieniądze na zabieg. Najpierw się zgodziła na pożyczkę a potem stwierdziła, ze to Jej chrześniak i nam po prostu DA te pieniądze! Jestem w w szoku! Dzięki temu w ten piątek idziemy na zabieg! Bardzo się boję narkozy, ale wiem że będzie w rękach najlepszych z możliwych we Wrocławiu i to jakoś ukaja moje nerwy.

                                                    A Nikuś oszalał! Od jakichś dwóch tygodni za nic nie chce ubierać skarpet w domu! Jak się okazało, ze ma za małe kapcie to zaczął chodzić w skarpetkach i zaczął je namiętnie zdejmować. Teraz ile razy Mu bym nie założyła tyle razy zdejmuje! I chodzi tak cały dzień na boso. Ma chłopak swój styl. Jakoś nie przejmuję się tym za bardzo, mimo, ze w domu ani jednego dywanu nie ma ani wykładziny, nic. Kafelki i panele tylko. Taka szczepionka naturalna wink Widzę zresztą jak Go męczą skarpety - choć kupuję tylko bawełniane, lekkie, przewiewne... Ale tatuś jest taki sam, więc wiem skąd to się wzięło. Czekam na allegro aż będą crocsy w niskiej cenie. Bo są ale rozmiaru Nikusia nie ma smile Podobno w tych klapkach dzieciaki chętnie chodzą. Macie może?

                                                    _
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/1kk073sbww67l05i.png

                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/tb73j48ago03hqfu.png
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 25.03.11, 10:42
                                                    Trzymam kciuki za Marcelka dzisiaj.

                                                    Ja mam w domu "inwalidę". Mąż podczas meczu tak został faulowany, że ma teraz unieruchomioną nogę od kostki do pachwiny, bo skręcił kolano. Eh... Co ja się mam z tymi moimi chłopakami.sad
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 25.03.11, 21:47
                                                    Dziękuję bardzo Maldo za wsparcie kiss Widzę, ze u ciebie też szpitalnie raczej!

                                                    A my już od 17.30 jesteśmy w domku smile Podoba mi się taki jednodniowy (a nawet nie) szpital smile Strasznie się bałam tej narkozy, ale wszystko poszło bardzo dobrze. Marcel dzielny, twierdzi, ze Go nic nie boli (może jutro zacznie). Nie było z Nim żadnych problemów, poza chwilowym płaczem po przebudzeniu - ponoć to normalne. Tylko trochę wymiotował po narkozie, w domu też raz. Ale jak cudownie jest nie słyszeć Jego duszenia się, patrzeć na Niego śpiącego i oddychającego pełną piersią, bez wysiłku, bez łapania tchu...
                                                    A warunki w prywatnej klinice... Ach... Wie człowiek za co płaci! Super, naprawdę!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 26.03.11, 11:32
                                                    Cieszę się, że wszystko się udało i tak bezproblemowo.
                                                    U mnie rzeczywiście szpitalnie nieco. Seba na szczęście z kulami radzi sobie coraz lepiej.
                                                    Dobrze, że sam sobie umie zrobić zastrzyk z heparyny, bo ja bym nie dała rady.sad

                                                    Za to Maciek jest nie do zniesienia.uncertain Od przedwczoraj zachowuje się okropnie, w ogóle się nie słucha, znowu zaczyna mnie bić, jest złośliwy. A już był taki fajny.sad
                                                    Nie wiem, co mu się stało....
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 27.03.11, 22:42
      Aniu, wszystkiego co najlepsze. big_grin
      Co się nam nie chwalisz? wink

      A ja dziś mam rocznicę śmierci mojego taty.
      Wpadł na parę godzin brat z rodziną. Szkoda, że tak krótko, bo naprawdę lubię z nimi siedzieć, a nawet nie zdążyliśmy pogadać. Bratowa już ma fajny brzuszek.smile
      Wszyscy nam życzą drugiego dziecka, tylko nie moja mama....
      Gdybym zaszła w ciążę, to by miała dwójkę do opieki. Raczej by nie dała rady.
      Tak więc, albo któreś z nas zmieni pracę, albo raczej pożegnam się z myślą o drugim dziecku.
      I tak mi jakoś smutno.
      Wiem, że z drugiego wnuczka u mojego brata się cieszy. Ale nie będzie go miała na głowie cały czas, tak jakby miała moje, gdy musiałabym wrócić do pracy.sad
      • osmiorka Re: Sierpień 2008 28.03.11, 09:51
        Dziękuję raz jeszcze smile A nie chwalę się w sumie nie wiem dlaczego smile Może sama siebie próbuję oszukać, ze jeszcze nie skończył się kolejny rok życia wink
        A Tobie kochana wyrazy współczucia! Kurcze jeden ma wesoły dzień z okazji urodzin, a komuś innemu ten sam dzień wiąże się ze smutnymi wspomnieniami sad Takie to niefajne sad

        A w którym miesiącu ciąży jest Twoja bratowa? Nie wiem czy się chwaliłam, ale w naszej rodzinie tez będzie dzidziuś - siostra mojego Darka rodzi w czerwcu smile
        A Twojej mamie się nie dziwię, że nie marzy o kolejnym wnuku. W końcu nie ma już 30 lat wink A i w tym wieku czasem trudno z dwójką smile Mimo wszystko ja także się przyłączam do życzeń o drugim dziecku! Niech wszystko tak się poukłada, żebyście dali radę!

        A Nikuś zrobił się strasznie rozwydrzony, wyje dosłownie z każdego powodu, chyba tak sposób na zwrócenie uwagi. Nie wiem, ale mam nadzieję, ze Mu to przejdzie, bo nerwicy od tych wyć dostaję. No i od jakiegoś czasu wszystko jest "zaraz". Kiedy bym Go nie wołała (albo ktokolwiek inny) On odpowiada : "zaaaraaaz" smile
        • mamatytka Re: Sierpień 2008 28.03.11, 12:00
          Aniu Życzę Ci szczęścia tak wielkiego jak ogrom nieba.
          Słońca, które pomimo zła i okrucieństwa tego świata, dzień po dniu wstaje i obdarza nas ciepłem swoich promieni.
          Dużo wzlotów i szaleństw,
          Dobrych, mądrych i oddanych przyjaciół,
          Cudownych uczuć które zawsze trafiają w odpowiednie miejsce i do odpowiednich ludzi.
          Wytrwałości, by każdy dzień był lepszy od poprzedniego
          Oraz aby nieosiągalne cele stały się zdobyczami codzienności
          I jeszcze jedno: abyś miłość czerpał z nieskończonego źródła!
          I oczywiście zdrówka dla Marcela!!
          Czasem wchodzę żeby poczytać co u was ale nie mam siły pisać.
          Tymek zrobił się krzykacz, płacze co chwile a jak się pytam co się stało albo czemu tatuś na niego się gniewa to mówi że upadł lód, pali auto, nie ma banana itp. zrobił się zazdrosny i od 3 dni obgryza paznokcie, Wczoraj mu obcięłam najkrócej jak się da i dalej próbuje. nie wiem czy to normalne i troszkę mnie to niepokoi, poświęcamy mu dużo czasu, o dzidzi mówimy mało tylko żeby nie skakał po mamy brzuszku albo jak się zapyta to odpowiadamy, a jak przyszła koleżanka z synkiem do puki mały bawił się na dywanie było ok (7miesięcy) ale jak na chwilkę go wzięłam na rączki Tymus od razu zrobił się niegrzeczny! Czuję nadchodzące kłopoty doradzie jak z nim rozmawiać, czy samo przejdzie? Często mówię mu że kocham go najmocniej na świecie i on często się tuli i mówi mama kokam cie, ale jednak jego zachowanie mnie zaczęło niepokoić.
          Pozdrawiam Wszystkie mamusie i pociechy!

          Więcej na: www.e-zyczenia.pl/zyczenia/urodzinowe/#ixzz1Hsw2ywXt
          życzenia wielkanocne
          • malda_80 Re: Sierpień 2008 28.03.11, 22:10
            Widzę, że wszyscy weszli w ten rozkrzyczany okres.
            Aniu, bratowa ma termin na początek sierpnia. To teraz wypada chyba 5 miesięcy.
            Już jej mówię, żeby się nastawiła na małe lwiątko.wink Zawsze mówiła, że jak myślała o dziecku, to że będzie taki łobuziak jak Maciek. No, to ma szansę....wink

            Moja mama z okazji chrztu Maćka w prezencie zapisała go do okulisty. Dobrze, bo my się tak wybieramy i wybieramy... Może wyjdzie skąd te podkrążone wiecznie oczy. Lepiej mu sprawdzić oczka, ze względu na moje wady wrodzone (mam min. dziedziczną zaćmę).
            Ja czasami odnoszę wrażenie, że on "strituje". Może tylko mi się wydaje. N ie wyobrażam sobie, jakbym mu miała zakładać okulary...
            • osmiorka Re: Sierpień 2008 28.03.11, 23:21
              Mamotytka! Bardzo dziękuję za życzenia smilesmilesmile A co do Tymka to poczekaj jeszcze, na razie się nie martw! To może być taki dziwny etap tylko. Może to po prostu bunt trzylatka się zaczyna w taki sposób, bo jak widać każde z naszych dzieciąt zrobiło się ostatnio "gorsze", więc by pasowało wink A może czuje zmiany i jakoś musi sobie z tym poradzić, a inaczej nie umie smile Jakby to się przeciągało czy zaostrzało to będziemy kombinować i szukać przyczyn smile Głowa do góry!
              Maldo z tego co wiem, podkrążone oczy mogą być też przyczyną alergii. Nie wiem jak to u Was wygląda, ale tak jakoś mi się nasunęło, więc co mi szkodzi napisać wink A oczy na pewno warto badać, szczególnie jak są w rodzinie choroby dziedziczne. Trzymam kciuki i daj znać jak będzie po wizycie! Oby okularki nie były potrzebne... nie będą na pewno!
              • bafami Re: Sierpień 2008 30.03.11, 09:26
                Ale mnie dawno nie bylo.

                Okulary u chłopców mogą być sexy, moja córka podkochuje się w Jasiu, który ma lekkiego zeza i okularysmile

                A moj Maciek to raz fajny jest raz wrzaskot. Generalnie ryczy o byle co kiedy jest przed spaniem albo po spaniu zaraz. Teraz jest super, b o jest ładna pogoda i siedzi cały dzień na dworze. A on to uwielbia. Bylismy w sobotę w figle - migle (sala zabaw) i moje dzieci szalały jak opętane. Wzięliśmy najpierw godzinę, bo myślałam, że Maciek nie będzie chciał się bawić, bo inne dzieci są. Ale poszło mu super. Magda się nim zajęła a my sobie piliśmy kawkę. Początki miał takie sobie, ale potem to śmigał jak mała małpka. To bardzo dużo daje dzieciom taka zabawa. Muszę jeszcze kiedyś ich zabrać.

                Może jak pochodzi trochę na takie sale zabaw to w przedszkolu się ośmieli. Ja własnie zrezygnowałam z miejsca na to półrocze. Bo pielucha chyba mu do tyłka przyrosła. Kupiłam nawet ksiązkę o nocniku. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

                • malda_80 Re: Sierpień 2008 02.04.11, 14:48
                  Wizyta u okulisty- totalna porażka....
                  Owszem, udało się tylko zerknąć, czy nie ma zaćmy. Siłą wpuściła mu do oczu krople na rozszerzenie źrenicy. Dał poświecić lampką w oczy i to by było na tyle. Absolutnie nie chciał zerknąć do komputera, a jak pytała o obrazki, mówił, że takich nie zna (grzyba np.).
                  Eh... ja myślę, że pani doktor nie ma podejścia do dzieci.
                  Odczekamy trochę i wybierzemy się do okulisty tylko i wyłącznie dziecięcego do Katowic. Wprawdzie wizyta trochę kosztuje, ale moja koleżanka jak była u niego, to była zachwycona.
                  Do tej okulistki zapisała go moja mama.

                  Ja czekam na wyniki w przedszkolach. W czwartek pierwsze.
                  Tylko ten pampers właśnie.... Eh....
                  Podejmuje kolejne próby i kolejne porażki....
                  Książkę mamy o kibelku i nawet się go wciska i jest odgłos spuszczanej wody, niestety nic nie pomaga....sad
                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 04.04.11, 11:03
                    A my mamy świnkę! Tak tak zawsze mówimy nie jedz jak świnka i teram już świnka z niego prawdziwa. Ze zdziwieniem stwierdzam że całkiem nieźle przechodzi, spuchło mu troszkę pod lewym uchem za dwie godzinki pod prawym gorączkę tylko wczoraj wieczorem i skarżył się że głowa i uszko boli ale trzymał się nie za ucho a tam gdzie napuchł. A dziś "zdrowe" dziecko. Całe szczęście że tak dobrze znosi bo mąż wyjechał i zostaliśmy sami.
                    Aż boję się co będzie dalej, bo zawsze jak mąż musi gdzieś jechać coś się dzieje.
                    Pozdro dla wszystkich mam i urwisków.
                    • malda_80 Re: Sierpień 2008 05.04.11, 10:39
                      Ojojoj.... w moim rejonie panuje nadal ospa. Już kilka miesięcy. Na razie Maciek nic nie złapał.
                      Byliśmy wczoraj w jednym przedszkolu zapytać o wyniki. Nie podawali konkretnego terminu, a na regulaminie napisane, że do 5. maja mają czas wywiesić listy.
                      Zaszłam jednak do pani intendentki i zapytałam, czy wie o jakimś przybliżonym terminie. Dopiero pod koniec kwietnia. Ale popatrzyła na Maćka i powiedziała, że 3-latki wszystkie się dostały i żebym była spokojna. Hm... pocieszające, ale jak zobaczę na papierze, to uwierzę.smile

                      Opłaty są jednak mniejsze. Wymyślili pakiety godzinowe. Nadgodzina 2 zł.
                      Tak to wygląda u nas:

                      www.sosnowiec.info.pl/informacje/sosnowiec/uzgodniono-oplaty-za-przedszkola,1,4,19261
                      Chyba wybierzemy pakiet 7 godzin. Żeby się zmieścić w 200zł. Mama najwyżej go będzie odbierać wcześniej, a w jakiejś awaryjnej sytuacji zapłaci się te 2 zł. Trudno.
                      Ale zawsze to mniej niż planowali. Rodzice zrobili akcję protestacyjną, napisali petycję, zebrali podpisy i miasto zmieniło swoje plany.
                      Na całe szczęście.
                      • mamatytka Re: Sierpień 2008 05.04.11, 16:07
                        3mam kciuki że dostaniecie się do przedszkola!
                        A u nas dupa dupa jestem bezsilna! Dziś jechałam z Tymkiem do lekarza bo dostał takich duszności że wziewy nie pomagały, i się okazało TYMEK NIE MA ŚWINKI!! To co pani na dyżurze rozpoznała jako świnka to powiększone węzły chłonne a nie ślinianki! Dzięki znakomitemu leczeniu (świnki się nie leczy) ... czyli raczej nie leczeniu mamy zapalenie oskrzeli i musiał dostać zastrzyk rozkurczowy na oskrzela bo tak się dusił. Stwierdzam że na mojej ulicy jest weterynarz i pewnie on lepiej by zdiagnozował! To że ja nie wiem gdzie leżą ślinianki a gdzie węzły mam prawo ale lekarz.... teraz jak będzie się coś działo tylko prywatna wizytę Tymka lekarza prowadzącego!
                        Po za tym Tymuś zrobił się ostatnio grzeczniejszy! Co chwilke mnie całuje, przytula i mówi mamusiu kocham cię. ... Nie mogę to jest tak miłe żę całujemy się jak głupole po 100 razy dziennie.
                        • osmiorka Re: Sierpień 2008 05.04.11, 20:26
                          Madziu, też trzymam kciuki za Maćka! Myślę, że jednak się dostanie smile Ale te Wasze opłaty na godziny śmieszne he he he smile U nas gorzej sad Nie wiem czy Wam wspominałam (pewnie tak ), ale jak przeczytałam za co są punkty i ile to mina mi zrzedła. Największej ilości punktów, które są za rozliczony pit we Wrocławiu nie dostaniemy, bo Darek rozlicza się w Kędzierzynie (co sobie dopiero uświadomiłam później) a ja wcale się nie rozliczałam. Złożę podanie, bo co mi zostało - naiwność jedynie smile ale spróbować trzeba.
                          Aniu współczuję Ci bardzo! Biedny Tymcio sad Ja kiedyś pamiętam jak byłam na pogotowiu z około rocznym Nikusiem i lekarz - głąb powiedział, ze nic Mu nie jest i zalecił "tabcin i do łóżka" smile Potem pojechałam na oddział dziecięcy z prośbą o "potwierdzenie diagnozy" i chcieli zostawić małego w szpitalu na zapalenie oskrzeli. Także podzielam Twoje zdanie, że czasem lepszy byłby weterynarz smile Cieszę się także, ze Tymciowi przeszło to niepokojące Cię zachowanie smilesmilesmile

                          U nas chyba na razie w porządku.. Pisze tak niepewnie, bo boję się, że zapeszę smile Nikuś ciągle biega na gołe stopy, nawet nie wiem kiedy te skarpety ściąga. Pociąga nosem, kaszle ale nie jestem w stanie Go zmusić do skarpet. Co tylko Mu włożę to za chwilę albo słyszę "pac pac pac" gołych stóp po kafelkach albo widzę skarpetki w różnych dziwnych miejscach smile A taki cwaniak się z Niego robi, ze sama się dziwię. Jak na Niego krzyczę za coś to On pokorniutkim głosem mówi: "to nie ja mamo". Na moje pytanie "a kto?" zawsze słyszę "Marcel!" - a zbroił na moich oczach smile W sobotę mieliśmy gości (z okazji moich spóźnionych urodzin i udanego zabiegu Marcela) i nagle słyszę Marcela płacz i krzyczę "Nikuś nie bij Marcela!" na co On oczywiście "to nie ja mamo", więc ciekawa co powie w takiej sytuacji, gdy ni jak na Marcela zgonić nie może, pytam: "A kto?".... "Daniel!" odpowiada moje dziecko smile
                          A Marcel jutro w końcu idzie do przedszkola smile W piątek mieliśmy kontrolę po zabiegową i okazało się, ze wszystko w gardle jest super, lekarz nawet powiedział, ze gdyby nie operował Go tydzień temu to by nigdy nie powiedział, że tylko tyle czasu minęło, bo wszystko jest wygojone smile Jedynie w uszku jeszcze się dziurka nie zarosła ale na to potrzeba paru tygodni, więc za następne trzy znów kontrola.
                          • mamatytka Re: Sierpień 2008 07.04.11, 12:42
                            Hejka dziś jestem po badaniach genetycznych. Wyników z testu pappa nie mam chodź jestem przekonana ze wyjdzie dobrze. Jak na razie wszytko jest porządeczku i rośnie mały Adaś big_grin tak przeczuwałam big_grin Jak wróciłam z badań Tymuś podbiegł i ucałował Adasia big_grin jakie to milutkie... chodź dalej nie chce żeby spał w jego pokoiku.
                            • bafami Re: Sierpień 2008 12.04.11, 11:58
                              hej
                              a ja juz ostatnio chcialam się zapytać, czy ta świnka to aby na pewno. Przecież dzieci teraz są szczepione na świnkę. Lekarz konował festsmile masakra.

                              u nas jakies tam katary, nocnik zero (śniło mi sie, że się udalo). Maciek ostatnio duzo śpi. Może urośnie, podobno jak dzieci śpią to rosną. Padł mi wczroaj o 18 i wstał dzis o 6 rano (przebudził się o 20, zjadł kawalek pizzy i dalej spał). Twierdzi, że mama jest tylko jego, kocha mnie itd.... widocznie jakiś taki miłosny wiek.

                              kupiłam mu w deichmannie takei adidaski za 99 zl, mięciutkie. Super są. Uparł się, ze będzie tylko w nich chodził. Wyglądają na bardzo wygodne.

                              A co do przedszkola, to ja też jeszcze nie wiem, ale jak był przyjęty jako 2 latek to jako 3 latek chyba nie beda się zastanawiać. U nas kryterium jest fakt czy rodzice pracują.

                              A po świetach biore urlop i będę walczyć z nocnikiem.... ech.... już się boję. Oby bylo cieplo to będzie lał po gaciach na podwórku a nie na kanapę.
                              • osmiorka Re: Sierpień 2008 12.04.11, 19:58
                                Bafami, wczoraj chyba jakiś szczególnie śpiący dzień był, bo u nas z kolei Marcel jak zasnął o 17 wczoraj tak bez ani jednej pobudki wstał dziś o 7! A Nikusiowi tez ostatnio zdarza się dość często spać w dzień.
                                U nas nic ciekawego.. Może coś by się znalazło do napisania, ale ostatnio jakoś mi się nie chce smile Aż się sama sobie dziwię smile
                                • mamatytka Re: Sierpień 2008 14.04.11, 14:03
                                  hejka
                                  błagam pocieszcie jak możecie
                                  ryczę od rana. dzwonili do mnie z poradni wad genetycznych ze mam złe wyniki z testu pappa i 20.04 mamy wizyte u genetyka
                                  nic nie chciieli mi powiedizec przez telefon! nie potrzebnie czytalam na necie efekt wiem za wiele o ewentualnych chorobach i nic co wyszlo zle sad wiem tylko ze usg bylo dobre.
                                  boje sie .... zaluje ze sie zdecydowalam na drugiego bobaska..... tymus jest najukochanszy i wystarczyl by nam, a moze wcale nie powinnismy isc na badania genetyczne..... chce tylko zdrowego dzidziusia lub jesli musi byc chory to zeby mógł zyc ..... czy ja tak wiele chce od zycia ?? do 20tego siwa chyba zostane......rycze pol dnia z nerwów nie umialam pwiedziec przez tel ile mam lat i umowic sie na spotkanie z genetykiem....
                                  jutro ide do mojego gin ale nie ma wgladu w wyniki wiec nie wiele mi bedzie w stanie powiedziec
                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 14.04.11, 18:58
                                    Kochana! Pewnie już przeglądnęłaś wiele wątków o testach pappa. Ja też przejrzałam trochę i z tego co piszą to wiele kobiet ma nie takie wyniki jak trzeba, martwią się płaczą, spać nie mogą a potem okazuje się, ze dzidziuś jest zdrowy smile Z tego co przeczytałam to same takie przypadki dziewczyny opisują. Poza tym liczy się jeszcze jakiś współczynnik ryzyka (zależny od wieku, wyniku i jeszcze czegoś tam), że sam test nie jest potwierdzeniem! Podobno wiarygodniejsze jest usg z tego co piszą (chyba w 85 %) Także głowa do góry! I nie płacz dla dzidziusia smile Na koniec opytmistyczny cytat (zaznaczam, że nie sprawdzony, jakaś mama na forum napisała):
                                    "Pamiętaj ze na 1000 przebadanych kobiet, 50 będzie miało wyniki
                                    testu PAPPA odchylone od normy, z czego 1 lub 2 będą miały
                                    zdiagnozowana chorobę. Może te liczby Cie trochę pociesza. "
                                    • mamatytka Re: Sierpień 2008 14.04.11, 21:02
                                      Już się wypłakałam, pojechałam tam skserowałam wyniki i jutro mam wizytę u mojego lekarza prowadzącego, w prawdzie nie jest on genetykiem ale na pewno się trochę zna ( jest lekarzem do którego mam pełne zaufanie)i powie mi co jest nie tak, bo sama to przeglądałam ale nie znam się więc nic mi nie mówi. Szok był bo wcale nie spodziewałam się tel od nich, nie brałam tego badania do siebie .... tłumaczyłam że to tylko statystyka....jeśli chodzi o USG to mam BARDZO DOBRE! Teraz staram się nie myśleć bo sama nie wiem co się dzieje....może moje przeziębienie też w jakiś sposób miało wpływ na ten wynik...
                                      Tymuś dziś stanął na wysokości zadania i był bardzo bardzo grzeczny! Jak popłakałam się zaraz po tel przytulił mnie i pytał co mnie boli powiedziałam że jestem bardzo smutna i powiedział że przecież mnie kocha bardzo mocno! Rozbroiło mnie to przytuliłam go i przy nim już nie płakałam!
                                      • malda_80 Re: Sierpień 2008 17.04.11, 08:25
                                        Ja w prawdzie o tych testach nie mam zielonego pojęcia, ale wierzę, że wszystko jest ok. Co powiedział Ci w piątek lekarz?

                                        U nas dobre nowiny. Dostał się do jednego przedszkola. W prawdzie z nim będzie się szło z pół godziny do niego (sama dojdę w 10), ale ważne, że mamy miejsce.
                                        Najśmieszniejsze jest to, że do przedszkola pod samiutkim blokiem się nie dostał. Dosłownie wychodzę z klatki na plac przedszkolny. Dziwne....Ale może to i lepiej. Na tym mi tak nie zależało.
                                        Jeszcze w jednym nie ma oficjalnych wyników. Podobno trzylatki wszystkie przyjęte. Ale uwierzę, jak zobaczę.
                                        Najważniejsze, że mamy miejsce w tym jednym. Naprawdę się już martwiłam. Jak go pod domem nie przyjęli, to czemu mieliby przyjąć gdzieś dalej. A tu taka niespodzianka.smile
                                        Ale mi ulżyło, wiecie....
                                        • osmiorka Re: Sierpień 2008 17.04.11, 13:52
                                          Madziu gratuluję! My dopiero od jutra mamy rekrutacje elektroniczną i też od jutra można wydrukować podanie i złożyć. W piątek byłam też w prywatnym przedszkolu (powstało na naszym osiedlu) w ostateczności tam pójdzie choć na 3-5 godzin dziennie.

                                          Aniu, jak tam u lekarza??? Mam nadzieję, ze pocieszył Cię!

                                          A ja dziewczyny w piątek zarejestrowałam DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ smile Na razie tylko na papierze (żeby mieć dodatkowe punkty w przedszkolu), ale w przeciągu jak najszybszego najbliższego czasu ( mam nadzieję w ciągu tygodnia) zaczynam sprzedawać zabawki na allegro smile Trzymajcie kciuki!
                                          • mamatytka Re: Sierpień 2008 17.04.11, 17:31
                                            Hejka
                                            Przepraszam że nie odzywałam się ale w piatek miałam wizytę popołudniu i jak wróciłam nie miałam siły zaglądać a wczoraj miałam ślub brata, i czasu nie było.
                                            Mój lekarz mnie uspokoił, wprawdzie w test wyszedł mi nieciekawie ale nie liczy się samego testu tylko razem z usg a to nie jest bardzo złe! Samo USG wyszło mi ryzyko zespołu downa 1na 8000 a po teście spadło do 1 na 1400 czyli sam test musiał wyjść źle ale często tak bywa. Lekarz powiedział że mamy się nie przejmować iść na luzie na spotkanie z genetykiem i zobaczymy co genetyk nam powie, może widzi coś innego niepokojącego czego mój gin nie widzi...
                                            Powiem że po piątkowej wizycie jestem spokojna. Adam ma 8 cm siusiak coraz większy.... raczej nie jest to gigant łechtaczka big_grin
                                            • bafami Re: Sierpień 2008 19.04.11, 14:14
                                              Mamatytka, 8 cm siusiak to chyba nie bardzosmile mm moze?

                                              nie przejmuj się, będzie dobrze z tymi badaniami. A tak w ogole to nie idziesz na usg 3d albo 4d? Tam na podstawie faldów szyjnych i nosa stwierdzają czy jest ok.

                                              Wytoczyłam ciężkie działa przeciw pieluchom. Maciek leje na podworku w gacie. Pozwolił mi raz czy dwa zdjąć spodnie i próbowalismy oddać mocz na krzaczek. Ale bez efektu. NIe zrażam się. Mam tylko dużo praniasmile
                                              • mamatytka Re: Sierpień 2008 19.04.11, 18:59
                                                hahah big_grin 8 cm siusiaka big_grin wow można by go było wpisać do księgi rekordów : D 8 cm ma moje maleństwo a do tego siusiaka big_grin na prenatalnych usg 3d też byliśmy i usg wyszło bardzo ładnie!
                                                • mamatytka Re: Sierpień 2008 19.04.11, 19:03
                                                  Co do pieluch Tymkowi przestałam zakładać pieluszki w domu już dawno, sika ładnie na nocnik, zdarza się że i kilka dni ani razu się nie zsika, ale nie woła sadzamy go na czuja. Od wczoraj wychodzimy na spacery bez pieluszki i... powiedziałam że jak się posika to będziemy musieli wracać z placu zabaw do domu i moje dziecko dziś przez 5 godzin nie sikało! Pod drzewkiem nie chce i trzymał aż do domu.
                                                  Mam nadzieje że załapie szybko! Pozdrawiamy i buziaczki przesyłamy!
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 20.04.11, 13:27
                                                    Hej dziewczyny! Nie chcę wychodzić na jakąś snobkę, która czeka na oklaski, ale ostatnio napisałam, że założyłam DG a reakcja z Waszej strony jest taka jak bym napisała, że byłam w piekarni po bułki.... Przykro mi, naprawdę. Nie czekałam na jakieś wywody na ten temat ale nie ukrywam, że "powodzenia" od Was bardzo by mnie ucieszyło sad
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 20.04.11, 13:29
                                                    I nie jest to próba wymuszenia - żeby nie było wink Chciałam się tylko podzielić swoimi uczuciami
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 20.04.11, 15:42
                                                    Biję się w pierś! Pewnie że podziwiam odwagę, trzymam kciuki za powodzenie, i gratuluję! A dlaczego wcześniej nie napisałam .... bo jestem DUPA!!!
                                                    Przepraszamy ośmiorko mamy nadzieję że się nie gniewasz! A smutek był tylko przez minutkę!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 20.04.11, 17:06
                                                    Aniu, ja jestem zakręcona jak ruski termos. Jestem po nockach i niewiele wiem, co się dzieje na świecie.smile
                                                    Brawo z tą działalnością!!! Będzie na pewno dobrze i pomoże przy okazji w dostaniu się do przedszkola. A jakie zabawki będziesz sprzedawać?
                                                    Może zostanę Twoją stałą klientką?wink

                                                    Dostaliśmy się do drugiego przedszkola bliżej domu. Super, bo właśnie na nim mi zależało najbardziej.

                                                    Co do pieluch.... U nas poracha na całego. Nawet nie chce siadać na kibelku, czy nocniku.sad
                                                    Wrzask, histeria i tyle z tego wszystkiego.....sad
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 20.04.11, 18:38
                                                    Nie no, nie gniewam się oczywiście smile Jakże bym mogła smile Po prostu to było dla mnie mega wydarzenie (jest nadal!) a że my tu jak w rodzinie prawie to byłam pewna, ze coś napiszecie na ten temat, a tu nic sad Ale nie ma to jak się pożalić, zaraz lżej na sercu się człowiekowi robi tym bardziej jak taka miła reakcja z Waszej strony wynikła kiss Dzięki kochane kiss
                                                    A zabawki będę sprzedawać m. in. fisher price, barbie, little tikes...itp dla najmłodszych, starszych i jeszcze starszych, jednak co akurat będzie to zależy od dostawcy, bo to są zabawki sprzedawane paletami, nadwyżki magazynowe coś tego typu. Dlatego tez nie będzie to asortyment stały i w każdych ilościach. Zresztą wkrótce zobaczycie co i jak wink Na razie dużo przede mną nauki i organizowania smile

                                                    Fajnie masz Madziu z tym przedszkolem. My w poniedziałek złożyliśmy papiery ale raczej Nikuś się nie dostanie sad Mamy 165 punktów a większość rodzin będzie miała przynajmniej ponad 500 albo ponad 800 za składanie PITów we Wrocławiu. Chyba, ze OGROMNIASTYM cudem będzie mało chętnych, ale w to nie wierzę sad

                                                    Matko jak ja Wam współczuję z tymi pieluchami! Na pewno to już kwestia tygodni (dni?) jak chłopcy się przełamią! Wiosna w końcu nawet na dzieci dobrze wpływa. Kurcze, nawet nie mam pomysłu jak jeszcze można im pomóc. Grające nocniki pewnie macie nie? A podstawki pod nóżki, żeby mogli sikać siusiakiem prosto do muszli? Są tez takie pieluchy chyba huggies - chyba z autami (cars z bajki), które mają jakieś wzorki i te wzorki znikają jak dziecko się zmoczy "za karę" wink Raz to miałam, ale nie wiem jaki jest skutek edukacyjny bo były już tylko na noc zakładane.
                                                    Nikuś pod drzewkami uwielbia sikać smile Dziś nawet nie chciał mojej pomocy i stał z gołym tyłkiem wypięty do przodu z sikawką smile A najbardziej lubi sikać u Marcela w przedszkolu. Było parę takich dni, ze rano w domu mówił, że nie chce siku a jak tylko wchodziliśmy do przedszkola to od razu "mama, siku". Po południu to samo. Tam małe, fajne kibelki i Mu się podoba smile
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 20.04.11, 21:16
                                                    Grającego to nie kupię, bo jeszcze będzie się bał, albo wlewał wodę do niego.
                                                    Kupię jeszcze tą podstawkę.

                                                    Fajnie, że znalazłaś takiego dostawcę. Jak będziesz miała jakieś fajne okazje, to będziemy Twoimi pierwszymi klientkami.smile
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 21.04.11, 20:55
      Dziewczyny, wiecie może gdzie można znaleźć taką tablicę z magnesami, albo naklejkami motywacyjnymi? Wiecie, typu uśmiechnięte buźki itd. Nawet nie wiem jak tego szukać. Chciałabym wykorzystać w nauce sikania.
      Dzisiaj na dworze był bez pampersa, nie sikał cały spacer. Po powrocie po siedzeniu prawie 40min na nocniku, nasikał. W tym czasie oglądał maszynkę do strzyżenia.smile
      W nagrodę mógł ostrzyc tatę. Oczywiście było bicie brawa, achy i ochy.smile
      • bafami Re: Sierpień 2008 22.04.11, 08:48
        hej. Ośmiorka, ja też gratuluję i podziwiam. PIszę się na asortyment z Barbie, bo moja Magda ma fioła. chyba 20 lalek Barbie + akcesoria itd. A mam taki młyn w pracy, że piszę jakieś chaotyczne zdania żeby tylko szybko i wracam do roboty.

        Malda, mam wrażenie, że wychowujemy to samo dziecko. U nas też za chiny nie usiągdzie na nocniku. Podstawkę mamy - nie działa.
        Tablicę kupisz na allegro - jest nawet książka o sikaniu z tablicą motywacyjną. Ale ja robię sama - rysuję tabelę i czarne kropy za karę albo słoneczka w nagrodę. U nas działa (ale nie na sikanie tylko na zachowanie Magdy).

        Maciek cały dzień siedzi na dworze,fajne takie brudne dzieci , w końcu widać sens kąpieli.
        A ja mam urlop od świat i liczę na sukces nocnikowy. Trzymajcie kciuki.
        • osmiorka Re: Sierpień 2008 22.04.11, 09:29
          Dzięki Bafami smile
          Po świętach zamówię pierwszą paletę smile Już się boję jak mi pójdzie z samym wystawianiem aukcji, bo jeszcze nie mam zrobionego loga ani szablonu smile To dostanę chyba, ale jakieś zdjęcia w miarę sensowne trzeba by było zrobić, opisy itp. Kurde mam stracha przed tym wszystkim wink Ceny powinnam mieć konkurencyjne wink A jak interes pójdzie i się rozbujam to dla Was oczywiście specjalne rabaty smile

          Bafami dobry tekst z tym sensem kąpieli teraz smile
          Malda gratuluję Maćkowi kroczku do przodu z nocnikiem smile
          Jestem dobrej myśli w związku z sukcesem nockikowym Waszych chłopaków tej wiosny. Trzymam kciuki oczywiście! Z tym chodzeniem na spacery bez pieluchy to dobry pomysł, jak wytrzyma super! Jak się zmoczy, przykro - wracamy do domu smile To może być dobra droga smile

          My dziś jedziemy do moich rodziców na święta, dlatego też z okazji Wielkiej Nocy życzę Wam wszystkiego co najlepsze, sukcesów - nie tylko nocnikowych smile spełnienia marzeń i wyjątkowej atmosfery przy świątecznym stole! Dla Was Dyngusa mokrego a dla Waszych chłopaków wyjątkowo - suchego! Buziaki!
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 25.04.11, 22:14
      Oj dziewczyny... ten chrzest to dla mnie najdłuższa godzina w życiu. Już wiem, dlaczego chrzci się jak najmniejsze dzieci.
      Wstydu mi narobił. Latał po kościele z kuzynem, aż się proboszcz wzburzył (ten porąbany z resztą). Z drugiej strony, kto to widział dawać chrzty na sumie. I to w trakcie mszy. Żeby to było po, to chociaż można wyjść z dzieckiem z kościoła, a tak co chciałam wyjść, to trzeba było podejść pod ołtarz. Oczywiście wszystkie stare dewoty były oburzone zachowaniem Maćka i jak dziecko tak może biegać po kościele. Siostra męża mówi, że w Anglii nikomu to nie przeszkadza.
      Ważne, że mam to za sobą. Ale wcale miło nie wspominam tego dnia. Było mi smutno, że nie było z nami mojego taty. W ogóle jakoś mi go ostatnio bardziej brakuje.sad

      Z pozytywnych rzeczy, Maciek sam leci na nocnik. Ale nie woła, idzie sam. Na spacerze za to już nie trzyma jak wcześniej, tylko leje do nogawki. W domu też raz nasikał, ale to mi na złość. Coś mu zabroniłam, to popatrzył na nocnik, przeszedł koło niego ostentacyjnie i pobiegł nasikać do naszego pokoju.
      • osmiorka Re: Sierpień 2008 26.04.11, 16:15
        Widzę, ze Maciek to niezłe ziółko smile Oj współczuję chrztu.... U nas byłoby tak samo, jestem 100% pewna smile Na święta nawet nie wchodziliśmy do kościoła bo była masakra z chłopakami. Stwierdziliśmy, ze czas zacząć z Nimi chodzić co niedzielę, bo nie maja pojęcia o co chodzi w kościele smile Wpadłam też na głupi pomysł, żeby kazać Nikusiowi wrzucić pieniążka na tacę. Żeby tylko nie chciał wrzucić.... Ksiądz podstawił Mu koszyk a Nikuś popatrzył Mu w oczy, spojrzał do koszyka i dawaj... obiema rękami zaczął brać ile się da smilesmile Musieliśmy razem z Darkiem wyrywać Mu monety z rąk i wrzucać z powrotem. Histeria oczywiście niesamowita, ludzie się śmiali, ksiądz też a ja myślałam, ze spłonę ze wstydu smile
        • bafami Re: Sierpień 2008 27.04.11, 20:45
          Ośmiorka to się nazywa być przedsiębiorczym. Podsuneli mu te kase na tacy big_grin

          Mój Maciek i postępy w odpieluchowaniu -
          1. nie lubi miec pieluchy - nie ce peluchy, majtki ce
          2. wytrzymuje kilka godzin bez lania w majty, dziś spał po południu bez pieluchy, pojechalismy potem na rowery nad jezioro, pil soczek pytam go - chcesz siusiu? tak. POlecielismy pod krzak, gacie w dól i nic. Zimno mi powiedział. Wróciliśmy do domu na sucho, i na podwórku się zlał w gacie.
          3. potraktował dzis takie pomieszczenie gospodarcze na podwórku jak kibelek. Wlazł tam i narobił w gacie.

          eeech, nocnik 0, kibelek 0, krzaczek 0. majtki 100%. Czy on się kiedyś nauczy??


          Mamotytka, jak tam badania?

          • osmiorka Re: Sierpień 2008 28.04.11, 13:31
            Bafami! Nauczy się! Ja tam widzę postępy mimo, że nie było sukcesu. Po pierwsze: nie chce pieluchy (to bardzo dużo), po drugie: mówi, że chce siku (to, ze nie zrobił a potem w majtki to już inna sprawa), po trzecie: mimo, że w majtki to jednak w odosobnionym miejscu a nie tak jak stoi tak leje smile Widać, ze już słyszy dzwony tyle nie do końca wie z której strony smilesmilesmile Będzie dobrze.
            Mamotytka, dołączam się do pytania! Byłaś u genetyka już?
            • malda_80 Re: Sierpień 2008 29.04.11, 23:20
              Bafami, złapie z dnia na dzień.
              Nasze chłopaki, to trochę spóźnione tempo mają.wink

              U nas zonk. Maciek przeziębiony. Katar siedzi w zatokach i od tego ropieją oczy. Żeby było "ciekawiej" ma jakiś stan zapalny siusiaka. Napuchł mu i jest cały czerwony. Mamy żel, maść, przemywamy. Ale strasznie mi go szkoda. Nie chce w ogóle sikaćsad
              Wiecie, może to skutek tego, że parę razy latał z gołą pupcią. Może złapał jakąś bakterię z podłogi. Przecież nie mieszkam w sterylnym laboratorium.... Bidulek....sad
              • bafami Re: Sierpień 2008 02.05.11, 11:36
                a ja zdycham... mam anginę. Migdał prawy to mi chce wyskoczyć bokiem, nie umiem połykać. help... dziś poszlam do lekarza i się tak wnerwiłam. Umówiona bylam na 9.40. Siedze, siedze, 2 osoby przede mna. lekarz woła moje nazwisko, wstaję a taki babsztyl myk do gabinetu. Siedziała tam prawie godzine, już chcialam wejsc i ją wyprosić. Poczekalam aż wylezie i się spytalam: czy pani sie nazywa ..... (tu podalam moje nazwisko). A ona patrzyla na mnie tępym wzrokiem. Mówię jej, że lekarz wołał mnie, dlaczego wlazła. Zero odpowiedzi.będzie skandal, mieszkam w małej miejscowości gdzie się wszyscy znają. Ale w dupie to mam. To jest brak szacunku i chamstwo takie wpychanie się . A jeszcze zeby jej coś bylo... slyszalam jak mowila ze ona nie potrzebuje recept, tak pogadac przyszla. Masakra.

                Maciek dalej leje w majty, i kupska też robi. Ręce mi opadają. Urlop się skończył a tu dalej jak było. Tylko go przeziębiłam.

                Idę spać.....
                • bafami Re: Sierpień 2008 02.05.11, 11:37
                  AAA Malda, na tego siusiaka to rivanolem przemywac. Maciek miał takie cuda jak był malutki. brałam strzykawkę, napełniałam rivanolem i wstrzykiwalam mu to pod napletek. Schodziło od razu.
    • osmiorka Re: Sierpień 2008 02.05.11, 13:47
      O jaka masakra! Ale masz cierpliwośc Bafami. Ja bym chyba od razu zareagowała, gdyby lekarz wzywał mnie po nazwisku, albo bym weszła razem z tą babą podając odpowiednim tonem swoje nazwisko. Jak ja takiego czegoś nienawidzę, okropnie...
      Dużo zdrówka Bafami!
      • malda_80 Re: Sierpień 2008 02.05.11, 17:21
        Bafami, nie dość, że wychowujemy to samo dziecko, to mamy ten sam migdał.wink
        Ja mam przerośnięte migdały. Prawy mi zawsze najbardziej dokucza. Teraz mam je tak wielkie, że aż promieniuje mi na uszy. Ja pójdę do lekarza dopiero w czwartek, wtedy przyjmuje po południu.
        Ja to mam "szczęście" do wpychających się facetów. Potem lekarka mówi, czytałam kobietę a tu wchodzi facet.
        Raz taki dziadek mi wlazł, ja mówię za nim-teraz moja kolej- a on patrzy na mnie otępiały i zamyka mi drzwi tuż przed twarzą.
        Ja dziś miałam niezły poniedziałek. Po drodze do pracy pękł mi jakiś pasek od alternatora. Ale dojechałam do parkingu w pracy i kaput. Auto wjechało, ale już nie wyjedzie.... Wróciło pod dom na lawecie.... Jak dobrze mieć czasem AC....wink

        Maćka siuisiak już dobrze. Sam sobie na niego wlewa sól fizjologiczną i pozwala smarować. Mamy Rivel żel. To taki rivanol w żelu, całkiem dobra rzecz. Mamy go też smarować neomycyną do oka. Hm... Ale jeszcze tylko dzisiaj i wystarczy. Mam skierowanie na badanie moczu Maćka, tylko nie wiem, jak ja go złapię....
        • bafami Re: Sierpień 2008 03.05.11, 13:04
          Ja ostatnio przyklejałam woreczek na siuśki, taki dla niemowląt. nie było innego wyjścia.

          Gardło mnie dalej boli jak jasna cholera. Ale jest dobra strona - nie jem, bo nie mogę i 3 kg do tyłu. Ha!

          tylko pic też nie mogę. Płuczę szałwią, jestem po 3 dawkach antybiotyku, smaruje jakąś maścią i nic. A jutro do pracy mam iśc.... chyba nie pójde. Ale jutro przy maćku jest teściowa a ja nie wytrzymam z nią w domu, będzie mi wpychać jedzenie. Lepiej pojde na pol dnia do pracy, jak będzie żle wroce do domu, a jak dobrze to zostanę. w czwartek wyjeżdzam na 3 dniowe szkolenie i muszę iść do pracy, żeby się przygotować.

          Oj Malda, nienawidzę kiedy samochód się psuje. Ja do tej pory mialam 2 poważne awarie, kiedy mi fura stanęła na drodze . Albo 4 (2 razy maluchem, 2 razy matizem). nie lubię. Teraz mam nowiuśkie auto słuzbowe i poki co idzie jak burza. AAa i raz rozwalila mnie koleżanka na drzewie - jechałyśmy razem do pracy i wpadła w poślizg - a ja z Mackiem w ciąży. Na szczęście nic się nie stało. Auto do kasacji.

          Idę do łózka. Czemu to gardło dalej boli?
          • mamatytka Re: Sierpień 2008 03.05.11, 15:17
            Hejka
            Nie było mnie trochę bo święta spędzaliśmy u teściów na wsi wracaliśmy we wtorek wieczorem w środę genetyk i prosto od genetyka do ustronia. Genetyk stwierdził że wezwał nas do ryzyko po teście pappa wzrosło dwukrotnie i wtedy muszą przeprowadzić wywiad i wytłumaczyć co i jak ale i tak mamy całkiem dobre wyniki więc Usg te po 20tym tygodniu mamy zrobić albo w 20tym albo przez żeby mieć czas w razie czego na amniopunkcję.
            Ja jestem spokojna, jakoś wiem że będzie ok BO MUSI BYĆ OK!!!
            Wczoraj zaczeliśmy walkę z paznokciami jak już kiedyś pisałam Tymcio zaczął obgryzać, ma już okropnie brzydkie, nie ma co obgryźć ale dalej... kupiliśmy w aptece taki płyn paluszek (wygląda jak lakier) pomalowaliśmy paznokcie i.... jeszcze nie skończyłam drugiej reki malować jak Tymek dobrał się do pazurków....i wyskoczył mu wielki paw big_grin
            Jeśli chodzi o nocnik mamy ogromny krok do przodu! Czasem woła! A już na pewno jak się posika! Zaczął też sikać na dworze bo wcześniej nawet jak chciał mu się to nie potrafił, kucał stękał mówił mamo nie udało się ! Znikam jutro coś napiszę przed chwilką skończyłam rozpakowywanie, jestem zmęczona i jak widzę sypiący śnieg za oknem to po prostu muszę się położyć!
            Fajnie znowu poczytać co u was! Trochę mi brakowało internetu i wiadomości. Ośmiorko napisz jak idzie twoja nowa praca! Pozdrawiam Wszystkich sikających w majtaski i nocniczki big_grin I zdrówka dla chorowitków!
            • osmiorka Re: Sierpień 2008 04.05.11, 18:31
              Mamotytka jak dobrze, że z optymizmem patrzysz w przyszłość, to bardzo ważne no i przecież nie może być inaczej niż OK z Waszym dzidziusiem smile A i Tymkowi gratuluję wołania i innych prób toaletowych smile Super!
              A z moją pracą to póki co ciągle jeden wielki galimatias smile Założyłam za szybko działalność, bez dostatecznego przygotowania (towar, szablony aukcji, różnego typu wiedzy smile ) ale musiałam już bo chodziło o dodatkowe punkty w przedszkolu a że i tak miałam to zrobić to czemu nie szybciej. Pierwszy towar mam już w domu (po szafach poupychany póki co), ale jeszcze nie wystawiam, bo nie mam gotowego szablonu. Ale już wszystko powoli zaczyna się układać w jedną całość i mam nadzieję, że w końcu zacznę zbierać środki na kolejne zabawki. Taka teraz robota bez widocznych efektów zaczyna mnie irytować, ale cóż rzeczy organizacyjne tez trzeba porobić wink

              A dziewczyny z bolącymi migdałkami jak tam, lepiej już?
              • malda_80 Re: Sierpień 2008 06.05.11, 15:05
                Tia....
                Ja zostawiłam wczoraj w aptece 70zł. Sam antybiotyk ponad 40.By to... Generalnie niby lepiej, ale tylko z gardłem. Teraz mi poszło na nos...Grrr.....
                • mamatytka Re: Sierpień 2008 11.05.11, 09:00
                  Hejka
                  miałam wczęśniej wejść i napisać kilka słów ale jak zwykle brak czasu big_grin Wczoraj byłam u lekarza i mojemu synkowi zgubił się siusiak :p z wrażenia nie umiałam zasnąć big_grin Nie wiem tylko jak powiedzieć Tymusiowi bo on tak kocha i całuje brzuszek big_grin nawet mówi do Adasia .... powiedziałam mu że adaś będzie dziewczynką i nie może się nazywać Adam i zapytałam się czy chce żeby siostra się nazywała Ala czy Ola na co odpowiedział Mateusz big_grin i dalej całuje i mówi "kocham cie adasiu". Czy wasze trzylatki też są takie towarzyskie?? Tymek na placu zabaw cały czas lata za dziećmi wcale nie chce bawić się sam. I zadziwia mnie jego pamięć!!! ciocia na święta obiecała mu że jak przyjedzie to weźmie go do zoo i teraz w niedziele ja mam szkołę a mąż będzie musiał z nim jechać bo płacze strasznie.
                  Pozdrawiam Wszystkich mam nadzieję że już zdrowych big_grin
                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 11.05.11, 11:43
                    Tak to jest z usg. Nigdy nie ma 100% pewności.smile Jeszcze się może okazać, że to jednak Adaś.smile
                    Mojemu koledze całą ciążę żony wmawiali, że będzie dziewczynka. A robi specjalne badania prenatalne nawet pod kontem upośledzenia, bo jej brat jest upośledzony umysłowo. I co? I urodził się Miłosz. A pani doktor dawała sobie rękę odciąć.wink
                    My tam nie wiedzieliśmy, to też miałam niespodziankę.smile I z płcią Maćka i z wielkością.wink

                    Co do towarzyskości. Maciek bardzo lubi z dziećmi, ale nie takimi w jego wieku, co siedzą w piaskownicy. Najchętniej latał by z chłopakami 6cio- siedmioletnimi. A oni go przeganiają.smile
                    • osmiorka Re: Sierpień 2008 11.05.11, 18:55
                      Ja to w ogóle zauważyłam, ze dzieci do pewnego wieku lubią starszych kolegów, niż takich w swoim wieku. U mnie i jeden i drugi maja to samo. To chyba chodzi o to, że z większymi można więcej, tak wzór do naśladowania. Nikuś z dziećmi też się fajne bawi, ale jeśli chodzi o kontakty z dorosłymi to masakra się porobiła! Ludzi, których do tej pory lubił bardzo Go peszą, wstydzi się i potrafi nakrzyczeć. A jeśli ktokolwiek nieznajomy się do Niego odezwie (nawet sąsiedzi) to krzyczy od razu "nieeeeee!". Ja się już za każdym razem modlę, żeby nikt nie chciał się do Niego odzywać... ba... czasem wystarczy się uśmiechnąć i już jest "nieeeee!". No tragedia, niech to szybko minie. To chyba bunt trzylatka, tak myślę.
                      A jeśli chodzi o zabawę z dziećmi, to właśnie wczoraj wlazł z 5 i 6 letnim chłopcem na kręciołek i oni oczywiście zaczęli kręcić jak dla siebie, bardzo szybko. W pewnym momencie patrzę a Nikuś położył głowę na rękę. Przez chwilę myślałam, ze może nie radzi sobie z prędkością i Mu głowę skręciło. Zawołałam do chłopców, żeby się zatrzymali . Lecę do Nikusia a On zaczyna rzygać. Chłopcy zdążyli odskoczyć, ale karuzelkę całą obrzygał, potem jeszcze pod krzaczkiem. Był taki blady i biedny, ciuchy też całe mokre. Jak zaniosłam Go do domu to zasnął w 10 minut. Na szczęście dziś jest jak nowo narodzony smile I dobrze, ze ten kręciołek pod naszym blokiem, mogłam zejść z wiadrem wody i to wszystko spłukać.
                      • osmiorka Re: Sierpień 2008 11.05.11, 18:58
                        Mamotytka, ja to w ogóle pamiętam, ze Ty bardzo szybko pisałaś, że będzie chłopak a ja się dziwiłam jak tak szybko lekarz może to stwierdzić, bo pamiętam, ze ja się dowiadywałam dopiero ok18-20 tyg ciąży.
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 12.05.11, 17:44
      Ja się muszę pochwalić. Maciek wczoraj pierwszy raz zrobił kupę w krzaki na dworze.smile I dwa razy osikał drzewka. Oczywiście wszystko robi sam. Bez zapowiedzi. W krzaki poszedł za psem. Ramzes wyszedł z krzaków, Maciek nie. Babcia poszła zobaczyć, a tam Maćko ze spuszczonymi gaciami ciśnie kupę.smile
      Dostał książkę o strażakach w nagrodę.smile

      A po południu byliśmy u mojej koleżanki, zobaczyć jej maleńką córcię. Dorwał na ogródku sikawkę, cóż innego... Odkręcił wodę i zrobił mi prysznic...Eh...
      • mamatytka Re: Sierpień 2008 17.05.11, 09:43
        Gratulacje dla Maćka big_grin i z faktu sikania i oblania mamy ! Tymek też uwielbia być strażakiem!
        A co u ośmiorki ??Jak interes kwitnie?? idzie dzień dziecka masz grę hop hop żabki ?? Chętnie zakupię : D Moje kochane dziecko się rozgadało że hej, biorąc pod uwagę jego otwartość do innych jest boski! Byliśmy na działce i jakaś starsza kobieta malowała siatkę odszedł do niej i "cześć co robisz ? mama ma w brzuchu adasia, a tato jest w pracy i dziadek autkiem przyjedzie po nas, a babcia Zosia i Dziadek Władek nie maja auta. A tata ma bardzo duże i ładne!" masakra piszcie co u waszych pociech bo coś mi się wydaje że to nasze forum gaśnie! WIem że pewnie korzystacie z pogody i większość czasu na dworze ale 10 min wieczorkiem ! Buziolki!
        • bafami Re: Sierpień 2008 17.05.11, 15:18
          Mamotytka - przede wszyskim gratulacje, że zdrowe. A po drugie, że dziewczynka. Będzie równowaga. Te brokaty, różowości..... aż się mdło robi przy takiej dziewczynce, ale ma też swoje urokismile

          Ja jestem po mojej mega anginie, która już mi po 3 dniach zelżała tak, że w czwartek 5 maja wyjechałam na 3 dniowe szkolenie. Trening z synergii... ciekawe sprawy tam były. Zapytalam tego trenera (Marek Rożalski) co zrobić , żeby mój syn przestał lać w gacie. To mi poradził, żeby mu też na spodnie nasikać. Kontrowersyjna metoda... poradził mi też opowiedzieć mu bajkę o chłopcu, który uratował miasto przed zalaniem (zatkał dziurę w tamie). Opowiedziałąm, nie działa.

          Sukcesem póki co jest to, że wytrzymuje pare godzin bez zlania i poszlismy pare razy w krzaki (bez efektu). Ale nadal jestem dobrej myśli . Do wrzesnia mamy czas.

          Haslo tego Marka jeszcze jedno - mowie mu, że nie posłałam do przedszkola bo sika. A on mi na to - to po co mówiłaś że sika? Trzeba było powiedzieć, żę w domu leje do nocnika. W sumie ma gość rację. Dawno by się juz nauczył.

          Maciek też lubi starsze dzieci. Mamy starszych kuzynów i młodszych. Z młodszymi się bawi, ale najlepsza zabawa to z Bartkiem (8 lat). Piotruś (2) i Jasio (1) to z braku laku i kupe wrzasku robią. A najbardziej lubi taką Ewę 7 lat. Koleżankę Madzismile
          • malda_80 Re: Sierpień 2008 18.05.11, 10:29
            Bafami, pierwsza miłość Maćka?wink
            Widzisz, u mnie nic nie przynosiło efektów. Sam zaczął. I do tej pory, ani razu nic nie powiedział, że chce siku tylko sam idzie. Jedynie kupę dalej robi w gacie.
            My odpuściliśmy. Latał z gołą pupą, albo w majtach i tylko mówiliśmy-pamiętaj nocnik stoi ta i tam.

            Wczoraj miał wcześniejszy dzień dziecka.smile Mama pojechała z nim do remizy strażackiej. Miły pan strażak na podwórku pokazał mu cały wóz strażacki. Był tylko jeden, bo reszta była w akcji. Teraz mój syn najchętniej chyba by zamieszkał w tej remizie.wink Kiedy pojedziemy i kiedy pojedziemy. I ciągle opowiada.... Z niego chyba naprawdę będzie strażak....wink
            • osmiorka Re: Sierpień 2008 18.05.11, 11:50
              Witajcie mamusie! Ja Was przepraszam, ale w najbliższym czasie niewiele będę pisać. Zabrałam się ostro do roboty, bo czas ucieka a ja ciągle w d.... Nie wyobrażałam sobie, że przy zwykłej sprzedaży przez internet może być tyle roboty. Ciągle jeszcze tej sprzedaży nie ma... A to wszystko przez to, ze chyba jestem trochę perfekcjonistką i wszystko musi być z każdej strony tak jaj trzeba. Nie może być chały! Oby mnie to nie zgubiło, bo czasu na to wszystko poświęcam mnóstwo a póki co z marnym skutkiem.
              Mamotytka! Hop hop żabki nie mam niestety. Nie wiem czy macie mieć nk powiązane z allegro? Jeśli tak to mam nadzieję, ze w jak najbliższym czasie zobaczycie moje pierwsze aukcje smile Bo już od weekendu o to walczę smile

              Bafami, z sikaniem kurde musi przyjść i czas na Maćka! No nie ma wyjścia! smile Może jeszcze pediatra by coś doradził?

              Maldo Maciek strażakiem! No proszę! Super ma chłopak zainteresowania! A ten pan strażak wyjątkowo fajny smile

              Aaa, teraz u nas angina... Marcela wzięło. Po usunięciu migdałów miało nie być angin he he he. Chociaż to w sumie dopiero trzecia w życiu - łącznie ze szkarlatyną).
              • osmiorka Re: Sierpień 2008 20.05.11, 12:31
                Widziałyście moje pierwsze - wystawione w pocie czoła - aukcje? NA nk powinny się pokazać. Proszę o wrażenia wink Szczere oczywiście.
                Na razie to idzie mozolnie ale przynajmniej coś zaczęło się dziać smile

                A ja dziś kupiłam pęczek młodej marchewki do zupy i muszę iść jeszcze raz, gdyż chłopaki schrupali prawie w całości smile Marchewka to jedyne surowe warzywo jakie pryzmuje Nikuś. Aż nie mogę uwierzyć, że surową je a gotowanej palcem nie tknie (np z zupy zawsze zostawia na dnie wszystkie, dlatego ścieram na tarce - tak chyba jej nie zauważa smile).

                Marzy mi się spacer... bardzo... tak pięknie a ja całe dnie (i ponad połowę nocy przed kompem). Lubię to co robię, ale już bym chciała mieć w tym wprawę i mieć też trochę czasu dla dzieci i siebie....
                • mamatytka Re: Sierpień 2008 20.05.11, 21:01
                  Widziałam widziałam big_grin powiem szczerze że nie podejrzewała bym że jest przy tym aż tyle pracy. Trzymam kciuki że fajnie będzie towar szedł big_grin szata graficzna fajna przeczytałam aukcie od deski do deski. Jak dla mnie jest super!
                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 21.05.11, 10:09
                    Dzięki Mamotytka kiss Ja też nie podejrzewałam, że przy tym tyle roboty smile Ale to chyba na początku najgorzej, potem zdjęcia i opisy zostaną, wprawę w wystawianiu się nabierze... Mi się wiele osób dziwi, że ja 99% zdjęć robię sama, wycinam, obrabiam. Ale ja właśnie chcę, żeby to było takie całkiem moje smile Opisów też nie zżynam od nikogo i też staram się wkładać w nie cząstkę siebie smile Mam nadzieję, ze się opłaci i zdobędę zaufanie klientów smile

                    Postanowiłam nie nakładać już Nikusiowi pieluchy na noc. Już bardzo rzadko Mu się zdarza wstać z mokrą, w nocy wstaje na siku (idzie po ścianach z zamkniętymi oczami ale idzie smile ), więc stwierdziłam, że dobry moment. I co? Dwa razy się zlał w nocy smile Nie wiem jak to działa, bo nie dalej jak przedwczoraj (jak miał jeszcze pieluchę) wstał z płaczem, że popuścił smile Resztę już zrobił na nocnik. A dzisiaj nawet nie drgnął jak leżał w mokrym smile to moje dziecko jest niesamowite!
                    • malda_80 Re: Sierpień 2008 21.05.11, 10:40
                      Wielka siostra być pod wrażeniem. Naprawdę pięknie!!!!
                      • osmiorka Re: Sierpień 2008 21.05.11, 13:27
                        Ojej... ale się cieszę, dziękuję!!! Jak dobrze Was mieć smile
                        • osmiorka Re: Sierpień 2008 21.05.11, 21:49
                          Dziewczyny mam pierwszą sprzedaż! JUPI! Ale się cieszę! smile)))))))))))))
                          • malda_80 Re: Sierpień 2008 22.05.11, 12:04
                            No tak mi dzisiaj właśnie czegoś brakowało w Twoich aukcjach.smile
                            GRATULACJE!!!! Super, naprawdę się cieszę. Bardzo szybko.smile Oby wszystkie były tak ekspresowe.smile
                            Naprawdę Cię podziwiam. Jesteś bardzo zdolna kobitką.smile

                            Zaliczyliśmy pierwszą noc bez pampersa. Udało się. I nasikał do nocnika dopiero godzinę po przebudzeniu.
                            Szkoda tylko, że z kupą nie ma postępów. Ale, wszystko po kolei. I tak szybko wszystko załapał. Mówię, że jest po mamusi zdolny, ale leń. Dokładnie jak ja.wink
                            • bafami Re: Sierpień 2008 23.05.11, 14:24
                              ale macie fajnie z tym sikaniem. U nas masakra. Stoi w kałuży moczu i kłamie w oczy, że sie nie posikał. Albo mówi, że sie posikał, zależy. Kupy zbierałam na podwórku ostatnio... koszmar. kanapa nam się rozleci za chwilę bo spleśnieje chyba. Czemu to tak długo trwa???
                              do września ma czas.... Będę panikować w sierpniu.

                              Ośmiorka, jaki ty masz nick na allegro? Może coś tam fajnego wystawiasz a ja nie wiem. Daj mi linka do jakiejś aukcji.

                              A u nas lata pełną parą. Rozłożylismy w ogrodzie basen i od wczoraj mamy kąpielisko. Maciek siedział 4 godziny w wodzie. A wczesniej pojechalismy na rowerach nad takie jeziorko i tam pozwoliłam mu wejść do majtek do wody. W efekcie go musiałam przebraćsmile Kocham lato........

                              Posmarowałąm dzieci mleczkiem do opalania NIvea - i w efekcie cali w chrostkach są,. Uczulenie mają. Zła jestem że ich tym posmarowałam, ale chcialam dobrze
                              • mamatytka Re: Sierpień 2008 24.05.11, 09:12
                                Z tym sikaniem u nas było super ale .... coś się popsuło bo od soboty potrafi się posikać. Nie mówiąc o kupie! Praktycznie nigdy nie zawoła, ale...... jak chodzi bez majtek to siada sam na nocnik i sika i robi kupy! Nie wiem jak wasze pociechy ale Tymek nie potrafi sam założyć ani sam ściągnąć majtek spodni czegokolwiek. Krzyczy "nie lade" czyli nie radzę sobie i mamo pomóż! Czasami mnie przeraża ... sam nie je trzeba go karmić... chyba że ciastka i danonki tongue_out
                                ale śniadanie, obiad, kolacja, karmić trzeba! Czasem chlebek zje sam ale to warstwami pierw pomidor, potem szynka, serek i chlebek albo ugryzie albo zostawi nietknięty!
                                Jestem padnięta! upały mnie męczą, Tymek ma energii mega dużo! Mąż na wyjeździe wraca co 2 tyg na weekend... więc młody wcisnął mi się do łóżka i nie che spać u siebie w pokoju! A jak tato wraca to też śpi z nami bo co 15 min będzie wracał.... byle do lipca bo w lipcu mają skończyć i 1 sierpnia jedziemy do ustronia.
                                A co do mleczka do opalania Tymek w zeszłym roku też miał uczulenie na Nivea (taki psikacz niebieski) ale nie chciał się innymi smarować bo podobało mu się jak miał niebieskie ramionka ... na ramionkach psikamy więcej żeby była warstwa big_grin i przestało go uczulać teraz też go mamy i nic się nie dzieje! Tylko Tymka uczulenie to były takie malutkie kropeczki czerwone i nie swędziało go.
                                Się rozpisałambig_grin
                                BUZIACZKI DLA WAS!!!
                                • bafami Re: Sierpień 2008 24.05.11, 13:32
                                  Mój Maciek też taki królewicz, nie umie nic zrobić. Nie umie sie rozebrac, ubrac... chyba, że chce wejść do wody. To majty sam ściąga.

                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 24.05.11, 16:24
                                    Maldo, dzięki za miłe słowa smile Gratuluję suchej nocy!
                                    U nas wciąż wygląda to tak, że w pieluchach są noce suche a bez pieluchy mokre big_grinbig_grinbig_grinbig_grin Ale to cały Nikuś, zawsze pod prąd, po tatusiu tongue_out

                                    Bafami, nie wiem czy tak na forum mogę podawać swój login z allegro więc napiszę tylko, że jest taki sam jak tutaj tyle że z dużej litery i na końcu: 28 wink Zapraszam!

                                    Co do rozbierania/ubierania to Nikuś radzi sobie z majtkami i spodniami, ale z koszulką już nie. Z tego co pamiętam umie też ubrać skarpetki, ale te On od dawna tylko ściąga wink
                                    • malda_80 Re: Sierpień 2008 24.05.11, 16:36
                                      Maciek też majtki i spodnie ściągnie i założy. Do kąpieli rozbiera się cały. Ale jeśli chodzi o jedzenie, to trzeba go karmić. Wiecie, to wszystko nasza wina. Bo jak byśmy odpuściły, to może by się usamodzielnili. Ja go karmię, bo albo nam się spieszy, albo chcę, żeby dużo zjadł. Może w przedszkolach im się pozmienia....
                                      Pomidor.... jak ja bym chciała, żeby Maciek jadł warzywa.sad Z surowych toleruje tylko ogórka. Tak to zje groszek konserwowy. Marchewkę w zupie ewentualnie. I buraczki w zupie. To by było tyle. Owoców też nie chce jeść.sad
                                      • osmiorka Re: Sierpień 2008 24.05.11, 22:09
                                        A to ja nie dopisałam, że z jedzeniem samodzielnym nie mam akurat problemu. Nikuś je sam wszystko, nawet nie pozwala mi się karmić - choć czasem bym chciała właśnie po to by zjadł więcej smile No i owoce na szczęście bardzo lubi, szczególnie jabłka, gruszki i banany. Dziś robił 3 podejścia do truskawek i mimo, ze z wyglądu Mu się bardzo podobały to w buzi nie chciały zostać smile Za to Marcel miał więcej smile
                                        Dziś śmiać mi się też chciało jak przygotowywałam dzieciom marchewkę z jabłkiem. Dla Marcela tarkowana, jako surówka a dla Nikusia osobno obrany korzeń marchewki i osobno jabłko - On tarkowanych nie przyjmuje smile
                                        • bafami Re: Sierpień 2008 26.05.11, 10:42
                                          dziś Dzień Matki. A we wtorek wieczorem zmarł mój 39 bratsad Koszmar. Siedzę i ryczę. Chlopak zdrowy, nie pił nie palił, sportoweic. W marcu złamał nogę na nartach i dostał zatorusad umarł w ciągu kilku minut. Masakra. Z okazji Dnia Matki życzę Wam, aby Was to nigdy, przenigdy nie spotkało.

                                          Najgorsze jest to, że w szpitalu jest mój Tata. Miał taką niby operację na pęcherz moczowy (jakieś paskudztwo mu się tam lęgnie). I jak mu tu powiedzieć w dniu operacji, że jego Syn nie żyje? Dziewczyny.. masakra.

                                          A teraz coś z dobrych wieści. Z okazji Dnia Matki mój syn wysiusiał się na krzaczeksmile PIęknie to zrobił. Jestem bardzo dumna. Teraz to chyba z górki już pójdzie.

                                          A Maciuś taki podobny do mojego brata Jurka....

                                          został mi jeszcze najstarszy brat i siostra. Oby ten stan nie uległ zmianie.
                                          • osmiorka Re: Sierpień 2008 26.05.11, 15:18
                                            Matko kochana Bafami... jakie okropne wieści.... Baaaaardzo współczuję... nie wyobrażam sobie takich przeżyć.... sama mam brata w podobnym wieku sad A lekarze nie doszukali się niczego prędzej? Nic sienie "babrało"? Nie mogę tego zrozumieć.. kilka minut i po człowieku sadsadsad Bardzo mi przykro, trzymaj się kochana!
                                            A Maciuś zuch chłopak, wie kiedy mamusię podnieść na duchu... Brawo Maciusiu i dalszych sukcesów Ci życzę!
                                            Ja także składam Wam najlepsze życzenia z okazji Dnia Matki! Niech Wasze szkraby będą dziś szczególnie grzeczne smile
                                            Buziaki!
                                            • mamatytka Re: Sierpień 2008 26.05.11, 16:58
                                              Bafami bardzo Nam przykro! Trzymaj się w tych trudnych chwilach! Co za ogrom złych wiadomości. Ja się wczoraj do wiedziałam że koleżanka młodsza ode mnie 25l czeka na wyniki czy ma nowotwór złośliwy czy nie (szyjki macicy). Co się dzieje??
                                              Pozostaje nam pocieszać się naszymi drobnymi radościami np sukces Maćka!
                                              Pozdrawiam Was!!!
                                              • malda_80 Re: Sierpień 2008 26.05.11, 18:30
                                                Bafami..... bardzo Ci współczuję....to straszne stracić kogoś bliskiego, gdy się jeszcze tego nie spodziewamy.sad
                                                Niestety jeszcze pamiętam jakie to uczucie....Mimo, że minął rok.
                                                Bardzo mi taty brakuje....

                                                Maciusiowi gratuluję. Mój za to ostatnio posikuje w majtki. Chociaż dziś podobno zrobił kupę do nocnika.
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 27.05.11, 16:30
      Co Maciek dzisiaj założył na szyję? Nakładkę na kibel.... No normalnie....przechodzi sam siebie. Nie dało się jej zdjąć. Wyglądał w niej komicznie, ale przerażenie też mnie wzięło. Skończyło się na tym, że musiałam ją przepiłować.....
      Znowu wyrodna matka nie dopatrzyła..... I ja bym chciała mieć drugie....

      Mnąż już w Anglii u siostry. Tylko na weekend, bo ktoś tam do niej nie dotarł i miała bilet na zbyciu. Przebukowała tylko i poleciał... Wraca w poniedziałek. A my z młodym jedziemy jutro pociągiem do lasu do mojego brata.
      Generalnie, lotnisko nie zrobiło na Maćku wrażenia. Jedynie strażacy.

      Ja się zapisałam na konsultację laryngologiczną do takiej chirurgii jednego dnia. Najwyższy czas wziąć się za te migdały. Dostałam skierowanie od rodzinnej, bo już coraz gorzej wyglądają. Ropa cały czas zalega, a ból zaczyna promieniować do ucha, a to już nie takie bezpieczne.
      Wizytę mam refundowaną, jeśli dojdzie do zabiegu, też i to pod narkozą, a nie w miejscowym jak w normalnym szpitalu. Mam cykora, ale mam też dość codziennego bólu gardła.
      • osmiorka Re: Sierpień 2008 27.05.11, 23:41
        Malda! Nadal Cię to gardło męczy? Maskara! Współczuję! Wcale Ci się nie dziwię, ze się boisz... pamiętam przed zabiegiem Marcela jakie miałam bóle brzucha itp... Ale powiem Ci, że po wszystkim jest taka ulga, że nawet trudno opisać. Ale swoje trzeba przeżyć "przed". Głowa do góry i myśl o pozytywach smile
        A Maciek genialny! smilesmilesmile Nie oskarżaj się, że nie dopatrzyłaś! Przecież każdej matce/ojcu/babci/opiekunce takie sytuacje towarzyszą. Przecież nie ma możliwości bycia przy dziecku w odległości "do metra" przez całą dobę! Chyba, ze ma się sprzątaczkę, kucharkę i jest się robokopem wink Dziecięca fantazja nie zna granic a my nie jesteśmy wróżkami! Dlatego Madziu nie wahaj się jeśli chodzi o drugie... Choćbyś chciała, pewnych rzeczy nie jesteś w stanie uniknąć smile
        A u nas w końcu wyniki z rekrutacji... Moja 99,9% pewność jest już 100% sad Nikuśnie został przedszkolakiem... ba... mieliśmy chyba najmniej punktów... wszystko przez te cholerne Pity! I tak ludzie, którzy mają kupę rodziny we Wrocławiu (jeśli rozliczają się tutaj to mają) mają przedszkole, a my biedni, którzy we Wrocławiu osiedliśmy a dziadkowie i wszelkie ciocie daleko musimy sobie radzić sami.... Takim wspaniałym miastem Wrocław jest! Nie wspomnę o dyskryminacji matek wracających na rynek pracy... Jak ja miałam mieć pita za zeszły rok? Paranoja i nic więcej!
        Za to dziś urosłam w piórka jak przeczytałam co mój syn (Marcel tym razem - z nim się udało i chodzi do przedszkola) o mnie powiedział. Rysowali na Dzień Matki swoje mamy a obok Pani zawiesiła kartkę z tekstami dzieci "Moja mama ma na imię.... i lubi...." - z podpisaniem kto to powiedział. Mój Marcel wypromował mnie tak: "Moja mama ma na imię Ania i lubi czytać książki" smilesmilesmile no wśród opinii typu "Moja mama ma na imię Zosia i lubi oglądać telewizję, lubi na mnie krzyczeć, lubi jak jestem grzeczny, lubi leżeć" to naprawdę wyróżnienie ze strony mojego starszaka! Nie ważne, ze to chodziło o czytanie książek dla Niego i Nikusia smile To dla mnie dobra motywacja, by więcej czytać też dla siebie smile ..... Choć teraz to niewykonalne smile
        • bafami Re: Sierpień 2008 28.05.11, 20:04
          A my już po wszystkim... wczoraj był pogrzeb... echhhh.....
          przy zatorze nie ma wcześniejszych oznak. Trafia się raz i koniec, nagle.

          Mój Maciek kochany jest. Nauczył się sikać w 1 dzień i mam z głowy. On to po prostu taki chyba jest - albo nie robi czegoś wcale albo to robi super. Pamiętacie jak panikowałam jak był malutki, że nie umie usiąść, albo przewracać się na boki, albo że nie chodzi. On to wszystko zrobił ale później i już porządnie. Tak jak teraz, ani jednej wpadki. Nawet jak mu na pogrzebie założyłam pampersa to przyleciał i powiedział, że chce siku. Zrobiliśmy do ubikacji i po sprawie. Dumna jestem z mojego przedszkolakasmile

          Malda, rób drugie a nie przejmuj się takimi wpadkami. Mojej koleżanki syn przy niej zeżarł kostkę domestosa z toalety (tę zawieszkę). Dzieci potrafią w ciągu sekundy znaleźć się gdzieś indziej.
          • mamatytka Re: Sierpień 2008 30.05.11, 11:28
            Malda Tymek też ma niezłe akcje! Tak już jest z dzieciaczkami big_grin
            A ja muszę się pochwalić Tymek wczoraj był na castingu z centrum Filmowe ATV FILM i dziś dowiedziałam się że przeszedł dalej. W piętek jedziemy na casting do Katowic. Fajnie! Jestem zadowolona, Pojedziemy sobie do tych Katowic połączymy wyprawę z wizytą na stacji kolejowej, przejedziemy się pociągiem. A co! Nie planujemy mu kariery filmowej, ale dla zabawy .... czemu nie big_grin
            • malda_80 Re: Sierpień 2008 31.05.11, 13:36
              A czy zdążyłam Wam napisać, że założył na głowę nakładkę na sedes? Musiałam mu ją przeciąć, bo przeciągnął na szyję i nie szło ściągnąć z powrotem.
              Półtorej godziny temu wróciliśmy od mojego brata. Rewelacyjnie jechało się pośpiesznym z Warszawy. Normalnym TLK, nie Ic-na takiego mnie nie stać.
              Siedzieliśmy sami w przedziale, pani konduktor nawet na rękach zaniosła Maćka do przedziału. Niecałe 3 godz i byliśmy w domu.
              Do nich jechałam z przesiadką w Koluszkach...Eh... Czekam na koniec remontów trakcji, gdy wrócą bezpośrednie połączenia.

              Maciek z Kubą oczywiście raz się kochali, raz nienawidzili. Kuba jest zafascynowany Ben 10. Maciek jeszcze tego nie zna.

              Fajnie w lesie, fajnie...tylko trochę strach.
              Znowu wróciłam umęczona, a tu na noc do pracy. Ale cieszę się, że ich odwiedziłam. Nie wiem, kiedy znowu będzie okazja. Bratowa ma termin na pierwszy tydzień sierpnia. smile Będzie drugie lwiątko w rodzinie.smile

              Bafami współczuję, jeszcze dłuuuugo będziesz cierpieć.sad Po to właśnie jest żałoba. Ja czasami bardziej teraz płaczę za tatą, niż tuż po jego śmierci....

              A Maćkowi gratuluję. Widzę, że z moim mają wiele wspólnego. Maćko całą drogę z Sosnowca do Żyrardowa nie sikał(ponad4 i pół godz.), a założyłam mu na podróż pampersa, bo wiadomo jakie toalety są w pociągach, a poza tym, musiałabym tachać za sobą bagaże.
              Dzielny chłopak. Z kupą bez zmian. Raz próbował zrobić w krzaki u brata, ale zapomniał ściągnąć gacie.wink
              • osmiorka Re: Sierpień 2008 01.06.11, 23:48
                Oj nikt nie pożyczył na forum wszystkiego co najlepsze naszym maluszkom... Więc chociaż ja zdążę! Sierpniaczki kochane! Dużo zdrówka dla Was i duuuuużo zabawek.... i dużo wszystkiego co dla Was najważniejsze!!!
                Mamotytka! No no no nie pogadasz smile Zbieraj dla nas autografy od Tymcia smile Powodzenia! Daj znać co i jak!
                Malda ten Twój Maćko to zadziorne te oczka ma... smile A o nakładce tak, pisałaś już he he he smile

                Cieszę się, ze pieluchowe rozterki idą w zapomnienie smilesmilesmile Super!

                Bafami tak bym chciała umieć napisać coś pocieszającego, ale nie umiem.. chyba nikt nie potrafi pocieszyć kogoś kto stracił tak bliską osobę sad Trzymaj się kochana!
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 08.06.11, 11:40
      Mamy za sobą pierwszy dzień otwarty w przedszkolu. Generalnie, Maciek zajmuje się sam sobą. Potem to zaczął już jęczeć. Nie wiem, co w niego wstąpiło, ale zrobił się strasznym histerykiem.
      Kolano ma obdarte już trzeci raz. W ogóle nie patrzy gdzie biegnie.

      Wczoraj nasikał dwa razy na podłogę i raz na fotel. Nie wiem. Prawie miesiąc nie było wpadek, a teraz zaczyna znowu. Może to na złość? Nie mam pojęcia. A z kupami nadal nie wiem co zrobić....sad
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 12.06.11, 19:55
      Ale cisza zapadła....

      Mój bratanek ma pneumokoki w jamie nosowej. Zastanawiam się, czy nie zrobić Maćkowi też wymazu. Mimo, że nic mu za bardzo nie dolega, ale ostatnio trochę przebywał z Kubą, a to się roznosi kropelkowo.
      • bafami Re: Sierpień 2008 14.06.11, 08:45
        no hej. A ja znowu pękam z dumy. Bo Maciek z pieluch już zupełnie zrezygnował. Nawet w nocy. Kupę wali w majty, ale jest progres - woła, ze chce kupe, siadamy na kiblu i siedzi. NIc nie wychodzi, ubieramy się i robi kupę w majty. Ale mysle, że będzie ok.

        Za to mamy okropne zapalenie spojówek. Maciuś ma bardzo długie rzęsy, i nie umie biedactwo oczu otworzyć, bo ma tak zaropiałe oczy. Masakra. Pojechałam tydzien temu do lekarza, w piątek, zakrapiałam 3 x dziennie - przeszło. A dziś w nocy znowu to samo. Chyba od piachu to ma, bo widziałam jak tarł oczka łapami z piachu. A może za wcześnie odstawiłam krople?

        Te pneumokoki w nosie to co powodują? Maciek był szczepiony na pneumokoki.
        • mamatytka Re: Sierpień 2008 14.06.11, 11:13
          HEJKA!
          BIEDNY MACIUŚ! TYMEK MIAŁ ROK JAK CO CHWILKĘ MIAŁ ZAPALENIE SPOJÓWEK I LEKARZ ZASUGEROWAŁ CZAPKĘ Z DUŻYM DASZKIEM I OKULARY SŁONECZNE I POMOGŁO! NAJPIERW NIE CHCIAŁ NOSIĆ OKULARÓW A TERAZ JAK ZAPOMNIMY JEGO TO ZABIERA MOJE ŻEBY POOGLĄDAĆ CHMURKI I RAKIETY (SAMOLOTY). POMOGŁO WIĘC MOŻE I U WAS POMOŻE.
          CO DO WYMAZU MOŻE PEDIATRA CI PODPOWIE CZY ROBIĆ? ALE WYDAJE MI SIĘ ŻE JAK NIE MA OBJAWÓW TO OBSERWUJ NIE MUSIAŁ SIĘ ZARAZIĆ, WIELE OSÓB JEST NOSICIELAMI I NAWET NIE WIESZ Z ILOMA JUŻ MACIUŚ SIĘ STYKAŁ.
          CO DO SZCZEPIEŃ JA JESTEM PRZECIWNIKIEM SZCZEPIONEK. MAMY PRZYPADEK AUTYZMU POSZCZEPIENNEGO W RODZINIE DO 2 R.Ż. DZIECKO BYŁO FAJNE PO OSTATNIM SZCZEPIENIU POWOLI ZACZĘŁO SIĘ COFAĆ. I NIKT NIE MÓWI GŁOŚNO ALE TAKICH PRZYPADKÓW JEST MNÓSTWO I CZĘSTO SAMI LEKARZE NIE SZCZEPIĄ SWOICH DZIECI.
          A CO Z NASZĄ OŚMIORKĄ ?? ANIU POCHŁONIĘTA JESTEŚ ALLEGRO big_grin ALE DAJ NAM ZNAĆ CO U WAS BO TĘSKNIMY!!!
          JAK TAM WASZE POCIECHY? MY NA WEEKEND POJECHALIŚMY DO TEŚCIÓW A MOJE MĄDRE DZIECKO JAK ZWYKLE MUSIAŁO DOBRZE WYPAŚĆ I ROZMAWIAŁ Z DZIADKIEM PRZEZ OKNO. MÓWI A RACZEK KRZYCZY, WIDZIAŁEM BOCIANA, MAM KWIATKI DLA BABCI A ZA CHWILKĘ NI Z GRUSZKI NI Z PIETRUSZKI DZIADEK UMYJ SOBIE DUPĘ! MYŚLELIŚMY ŻE SPALIMY SIĘ ZE WSTYDU, ALE TO PODWÓRKO TAK UCZY. OSTATNIO PODESZŁA DZIEWCZYNKA CHCĄC SIĘ BAWIĆ Z TYMKIEM MÓWI DO NIEGO "BAWIMY SIĘ W DOM JA BĘDĘ TWOJĄ MAMĄ TY DZIECKIEM I JA BĘDĘ SIĘ NAD TOBĄ ZNĘCAĆ"

          CO DO NOCNIKA KUPILIŚMY NOWY A RACZEJ DOSTAŁ OD MOICH RODZICÓW I JAK WOLAŁ NA UBIKACJI TERAZ UWIELBIA SWÓJ NOCNIK I NIE MA PROBLEMU Z SIADANIEM. A CO DO KUPY TO TEZ MA KŁOPOTY Z TYM. TZN JUŻ W MAJTKI NIE ROBI CHOĆ WCZORAJ MU SIĘ ZDARZYŁO ALE CZĘSTO WOŁA ŻE CHCE SIADA STĘKA BAKI PUŚCI I WSTAJE NIC NIE ROBIĄC I ZA CHWILKĘ ZNOWU WOŁA ŻE CHCE KUPĘ. POTRAFI TAK SIADAĆ BO 5 RAZY ZANIM UDA SIĘ. WYTRWAŁOŚCI!

          POZDROWIONKA!
          • osmiorka Re: Sierpień 2008 15.06.11, 15:32
            No jestem jestem smile Nie zaglądam tu teraz codziennie, bo faktycznie trochę siedzę przy allegro smile Ale już jest luźniej niż na początku (przynajmniej na razie) smile
            Gratuluję odpieluchowanym smile smile smile smile
            Właśnie jak objawiają się pneumokoki w nosie? Ja szczepię dzieci, ale tylko na obowiązkowe (właśnie dziś idzie Marcel na zaległe).
            A u nas... luźniej smile Tak jak pisała na razie mniej pracy wiec mam nawet czas na spacery i plac zabaw smile) Tylko NIKUSia nie umiem oduczyć szczypania i bicia MARCELA sad Marcel starszy a obronić się nie potrafi i cięgle tylko chodzę i wrzeszczę na małego. Daje Mu kary (3 minuty w pokoju) i nic. Mam nadzieję, że wyrośnie z tego, bo nerwicy dostaję.
            Są i dobre strony Nikusia smile Ostatnio bajkę "Mali Einsteini" wymienił sobie na nową: "ABC literkowe chochliki" - nowość mini mini. Mali Einsteini odeszli w zapomnienie a szkoda, bo to bardzo mądra bajka. Nie wiem czy znacie tą bajkę "ABC..."? To jest nauka słówek i alfabetu angielskiego. I Nikuś i Marcel kochają tę bajkę, nagrywamy wszystkie odcinki i w sumie nic innego nie oglądają poza tym. Wczoraj Nikuś przyniósł mi grę grzybobranie, pokazał literkę "G" i powiedział"mamo popać DŻI". A jak wchodzimy na klatce do domu i na parterze jest naisane "P" to też krzyczy "jest Pi" smile Marcel przynajmniej zaczynał od polskiego, Nikuś najpierw chyba nauczy się liter po angielsku smile Gdzie tylko widzi literki to pokazuje paluchem i "czyta" : "Pi, Oł, Bi, Dablu, Ex" - oczywiście większość się nie zgadza na razie big_grinbig_grinbig_grin Ale kupę śmiechu jest, szczególnie z "Dablu" big_grin
            • mamatytka Re: Sierpień 2008 15.06.11, 18:52
              U nas "mali einsteini" "dora" "diego" "umizumi" "abc literkowe chochliki" literek nie powtarza ale za to liczy do 10 po angielsku bezbłędnie (już chyba pisałam o tym).... po polsku nie potrafi, nie powie mama otwórz tylko OPEN, czasem powie zamknij ale częściej CLOSE , często łapie pojedyncze angielskie słówka najczęściej z Dory. ABC wydaje mi się że jest jeszcze za ciężkie dla niego żeby coś zakumał ale lubi oglądać. AAA i małą syrenkę na disney junior. Ostatnio ma manię robienia i szukania figur geometrycznych z paluszków układa trójkąt, koło, kwadrat i pyta się mamo co ci to przypomina mówię koło a on krzyczy źle to owal. jest cudowny! Wiecie co czasem mi się wydaje że brzuchacza traktuję po macoszemu i cała miłość i tak na Tymcia przelewam. Z tymkiem jak był w brzuszku rozmawiałam, głaskałam, czytałam a teraz.... Tymkowi czytam to brzuchacz słucha tongue_out ale głaskać.. tylko jak mnie mocno kopie to pogłaskam, nie ma czasu skupić się na brzuchaczu bo Tymcio zrobił się tak całusny że wszystkie porcje zabiera tongue_out mam nadzieję że jak się urodzi będę sprawiedliwa! Ale powiem wam że boję się sama siebie.... marzyłam o dzidziolu jak się dowiedziałam że dziewczynka to oszalałam ze szczęścia ale wewnętrznie boję się będę zawsze Tymusia mocniej kochała......
              Kurcze naszło mnie znowu.... Jakeś wewnętrzne niepokoje...
              • mamatytka Re: Sierpień 2008 15.06.11, 19:03
                No i jeszcze jedno w jakich fotelikach są wasze maluszki. Ja dziś kupiłam na allegro fotelik od 15 do 36 kg z nania 3 pkt czyli w miarę bezpieczny a tani. i dowiedziałam się że do 17 kg pasy własne fotelika są ok ale powyżej już jest to niebezpieczne nie zależnie od modelu (w razie czego wyrwie je swoim ciężarem) i trzeba już pasami samochodowymi przypinać. Więc zastanawiam się nad bezpieczeństwem w fotelikach typu do 25 kg (do tej pory myślałam że moje dziecko jest w nim bezpieczne) skoro w nich może wyrwać się, to powinny być do 18 kg. I bądź tu mądry big_grin
                • osmiorka Re: Sierpień 2008 16.06.11, 00:34
                  A nawet nie wiedziałam o tych pasach, ze tak jest. Niki jeździ ciągle w tym pośrednim (9-18), ale już bardzo prosi się o wymianę, bo główka Mu wystaje. Tylko że potrzeba nam kupę kasy na nowy, gdyż potrzebujemy ten z iso-fixem - a nawet dwa (tatuś wymyślił sobie w aucie śliskie skórzane obicia i ja widząc jak Marcel się śliska w swoim bez iso-fixa - na początku się rozpłakałam a potem stwierdziłam, ze koniecznie i Marcel i Niki muszą mieć foteliki wbite w siedzenie, żeby nie żyły w samochodzie swoim własnym życiem. No a żeby przy okazji były w górnej granicy punktowej adac, to na każdy trzeba koło tysiąca wywalić uncertain I jeżdżą póki co jeden w za małym, drugi w latającym po tylnej części samochodu uncertain
                  Mamotytka! Z drugim dzieckiem tak już jest smile Każda - dosłownie każda matka przeżywa to samo: a jak nie będę tego drugiego kochać? Jak ja w ogóle mogę dać kawałek miłości innemu - mimo, ze też swojemu - dziecku? Tak samo z tymi rozmowami, głaskaniem brzucha itd. Nic się nie martw! Urodzisz to zobaczysz, ze Twoje serce urośnie na tyle, że nie zabierając ani grama miłości Tymkowi, dasz tyle samo drugiemu dzidziusiowi smile A będziesz miała na to w szpitalu 3 doby smile Choć pokochasz je od razu i wycałujesz i będziesz przytulać i głaskać smile Wiadomo - potem przy wychowaniu i tak Tymek będzie miał większe względy (ale nie więcej miłości), bo w końcu jest starszy i musi uczyć się poważniejszych rzeczy. Drugie uczy się przy okazji - tak jak piszesz i dlatego drugie są zwykle "bystrzejsze", bo od początku muszą gonić gonić gonić smile
                  Miłość jest NA PEWNO tak samo wielka, tyle, ze o drugie tak się nie martwisz, tak jak w kawale, który pewnie znacie: Przy pierwszym dziecku jak połknie pieniążek jedziesz na pogotowie, każesz robić prześwietlenia, przez kolejny tydzień macasz brzuch, obserwujesz. Przy drugim dziecku, szukasz połkniętego pieniążka w następnej kupie. Przy trzecim potrącasz z kieszonkowego... no coś w tym jednak jest!
                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 16.06.11, 09:37
                    Ośmiorko Ty mój balsamie dla duszy! Kawał super nie znałam ale extra.
                    Co do fotelików to też mam skórzane siedzenia ale nie mam isofixu więc i fotelik z iso jest nam niepotrzebny. Też chcieliśmy super fotelik z cybexa lub concord ale stwierdziłam że za nim nazbieramy to bardziej niebezpieczne jest jeździć w za małym. W sumie wypadł całkiem nieźle w testach 3 pkt ale piszą że od 3 pkt spokojnie można kupować i to mnie przekonało bo np Graco ma tylko jeden pkt a w sklepie powiedzieli nam że to i tak bezpieczny bo te tandetne tylko dla sztuki nawet nie biorą do testów.
                    • bafami Re: Sierpień 2008 16.06.11, 22:27
                      My też mamy w samochodzie męża skórzane fotele i Maciek siedzi w foteliku po Madzi z Graco. Sprawdza się super. Madzia już siedzi w takim poddupniku. Maćka fotelik to już jest ten duzy, gdzie przypina się go pasami normalnymi. Już chyba pół roku na nim jeżdzi.

                      Oj MAMOTYTKA.. Ale Cię wzięło... Pamiętam jak Maciek się nam przytrafił. Nie potrafiłam pojąć jak ja pokocham to nowe dziecko, przecież jest Madzia. I ja ją kocham i tylko ją itd takie tam brednie. A gdy spojrzałam w te oczy.....Ośmiorka pięknie to wszytko napisała. u mnie chyba tylko jedna rzecz jest inaczej - Maciej jest bardziej przytulany i więcej do mnie lgnie niż Madzia. nawet mi jest głupio z tym i pytam ją czemu się do mnie nie przytula, to mówi, że ciągle Maciek u mnie jest.

                      A teraz coś z czarnego humoru. byłam wczoraj z rodzicami i Madzią u mojego brata na grobie. Jeszcze jest ziemia bo pomnik dopiero za tydzien czy dwa będzie. I tata kopał w tej ziemi wyrywał chwasty itd. A Magda takie haslo - dziadek nie kop tak mocno bo wujka wykopiesz... ryknęliśmy śmiechem. Te dzieci to mają teksty....

                      Jako wyuczona anglistka pękam ze szczęścia słysząć co te wasze dzieciaki wyczyniają po angielsku. Pięknie! Serce rośniesmile

                      Moi też lubią "ABC... Magda już umie trochę bo ma ang. w przedszkolu, a Maciek cos tam sobie powtarza.

                      A wiecie jaki wierszyk Maciek się nauczyl? Wpadła bomba do piwnicy...... znacie to? Nie wiem kto go nauczylsmile

                      idę spać. Potwory już padły, męża nie ma - delegacja, prasować mi się nie chce choć sobie obiecalam......
                      • osmiorka Re: Sierpień 2008 16.06.11, 22:45
                        Bafami a wiesz, że u nas Nikuś też jest więcej przytulany? SZOK! I też pytałam Marcela, czemu On się nie przytula tak często jak Nikuś, ale On zawsze mówi to swoje nieśmiałe "nie wiem" smile
                        A Madzia genialna! Nie ma co, jednak dzieci tak bezpośrednie potrafią spowodować uśmiech (a nawet śmiech) w tak nieśmiesznej sytuacji. Bafami a jak w ogóle się masz/macie?
                        • bafami Re: Sierpień 2008 17.06.11, 09:24
                          A dajemy radęsmile mam czasem takie dni, że siedzę i ryczę, ale generealnie już emocje okrzepły.
                          Wczoraj się dowiedziałam, ze umarł mój kolega, 37 lat - chyba wam pisałam, że potrącił go samochód jak jechał na rowerze. Postanowilam czerpać z zycia garściami bo nie wiadomo kiedy przyjdzie czas.

                          Ale jeszcze tylko 3 dni(robocze) i wakacje:0 A potem nasze maluchy do przedszkola. Ciekawe czy Maciek zatrybi z tymi kupami ... bo dzis rano znowu w gaciach była
                          • osmiorka Re: Sierpień 2008 17.06.11, 18:06
                            Oj, to prawda, trzeba korzystać z życia na maxa, też to sobie powtarzam ale ciągle nie mogę zacząć tego robić wink Najgorsze, ze nie zrobisz nic ciekawego bez kasy.... Podróże - kasa, rozrywka i relaks - kasa, wzbogacanie wiedzy - kasa... no nie zrobisz nic z darmo, no prawie nic smile Ja z tydzień temu prawie się rozpłakałam z Marcelem jak na festynie osiedlowym, po 10 minutach zjeżdżania na zjeżdżalni dmuchanej musiał zejść i nie rozumiał dlaczego nie może jeszcze tylko raz! Zapłaciłam za te 10 minut 14 zł - 2x7 zł za pięć, ale że Nikuś nie chciał zjeżdżać, MArcel wszedł na jego bilet. I cholera, po prostu nie miałam na kolejny... Łzy mi do oczu napłynęły sad
                            Za to np. biblioteki są za darmo! smile Dziś nasza dziecięca była ostatni dzień otwarta, przez następne 2 miesiące będzie zamknięta z powodu remontu. No i można było wypożyczyć tyle książek ile się chce. Wzięliśmy 14 smile Będzie co robić w wakacje, szkoda tylko, że ja całkowicie zaprzestałam czytania wszelakiego uncertain i tylko dzieciom czytam.
                    • osmiorka Re: Sierpień 2008 16.06.11, 22:37
                      Och jak mi miło, że ukoiłam Twoje rozterki Mamotytka kisskisskiss
                      Kurcze szkoda, że się jakoś nie zgadałyśmy prędzej.. a raczej, ze trochę później nie wymieniasz fotelika... Marcel właśnie jeździ w Cybexsie (ja mam schizę na punkcie fotelików smile ) i jak uda nam się np: naciągnąć chrzestną ( big_grin ) na iso-fix to będziemy chcieli go odsprzedać (a jest oczywiście bezwypadkowy i w super stanie). A mi się wydawało, ze Cybex jak na taki dobry nie był wcale aż taki drogi (na pewno najtańszy w swojej kategorii), ale może już nie pamiętam...
                      Mój Marcel miał dziś zakończenie roku Ale był pokaz! Tańczyli i mówili różne wierszyki chyba z pół godziny, super było! Jak zrzucę zdjęcia to wkleję jakieś, zobaczycie jak fajnie wyglądały dzieciaki smile
                      Buziaki dla wszystkich mamuś i ich "maluszków" smile
                      • malda_80 Re: Sierpień 2008 19.06.11, 15:23
                        No masz... Albo nie piszą wcale, albo tak się rozpisują, że nie wiem od czego mam zacząć.smile

                        Maciek też zaczął "wypożyczać" książki z biblioteki. Oczywiście chowamy je jak najwyżej przed nim, żeby nie zniszczył.
                        Ja wzięłam od koleżanki książkę o Oświęcimiu. Wydaje się być ciekawa, ale nie bardzo mam kiedy poczytać. Jak Seba czyta, to Maciek mu nie przeszkadza. Wystarczy, że ja zacznę, zaraz jest koło mnie.
                        Wieczorem, jak już z wszystkim się wyrobię-oczy zamykają mi się przy czytaniu. Najlepiej mi się czyta w autobusach, ale aktualnie jeżdżę albo samochodem, albo rowerem.smile
                        Muszę się Wam pochwalić, że schudłam już 7kg.smile Ale jeszcze daleka droga przede mną. Niby nie tak dużo jak od marca, ale zawsze to coś. Ważne, że setki już dawno nie widziałam na oczy.wink

                        My mamy fotelik Coneco Zenith. Na punktach się nie znam, przyznaję się bez bicia. Kupiliśmy go, bo był regulowany, można go odchylać do tłu, gdy dziecko zaśnie i ma takie boki, że głowa mu nie latała za bardzo. Przy tym, cena była jeszcze osiągalna dla nas.
                        Od kiedy w ogóle dzieci zaczynają jeździć tylko w "poddupku"wink?

                        Bafami, Madzia jest naprawdę rewelacyjna. Maciek za każdym razem jak przychodzimy na cmentarz, poklepuje nagrobek i mówi "cześć dziadek". Kiedyś powiedział, że pojedzie do dziadka....
                        Wiecie, żałuję, że nie mamy żadnego filmiku z nagraniem mojego taty i Maćka. Zdjęcia nie oddadzą wszystkiego. Mój brat coś miał, ale jak ich okradli, to ukradli też twardy dysk ze wszystkimi zdjęciami i nagraniami.sad

                        Mam takie samo zdanie o korzystaniu z życia. Pamiętam, jak mój tata zawsze chciał polecieć samolotem. I tak sobie obiecywał, że się chociaż do Warszawy przeleci. Ale odkładał to i odkładał....i nie zdążył.sad
                        Też mam kilka takich rzeczy... Ale jak to mówi Ośmiorka, ogranicza mnie kasa. I znowu widzicie, takie błędne koło....Nawet jak mamy jakąś dodatkową kasę, to się człowiek szczypie na te swoje zachcianki.
                        Chciałabym znaleźć jakąś dodatkową pracę, albo lepiej płatną, żeby móc jeździć z Maćkiem na różne wycieczki.
                        Wczoraj byłam z nim na basenie. Koleżanka kupiła mu koło ratunkowe...Co moje dziecko wyprawiało....Skakał na bombę do jacuzzi i do brodzika. Buzia cała pod wodą i nic. Ubaw miał na całego. Potem zaczął skakać bez koła....Masakrasmile
                        Wiecie, pomyślałam sobie dzisiaj na basenie, że przynajmniej tam będę mogła być wzorem dla mojego dziecka i będzie dumny, że ma tak pływająca mamę.smile

                        Co do nocnika, chwilowo przestał sikać na podłogę. Nawet raz sam poszedł na nocnik i zrobił kupę, ale to tylko tyle.
                        Wybiorę się z nim do lekarza może w środę, żeby popatrzyła na jego nogi. Rozchodzą mu się nóżki od kolan na boki. i muszę ją zapytać o dziecięcego okulistę, bo ewidentnie zezuje.
                        Może ona zna kogoś z lepszym podejściem niż ta okulistka, u której ostatnio byliśmy.

                        Czasem mi szkoda, gdy myślę o jego pójściu do przedszkola, że będzie tam siedział tyle godzin poza domem. Normalnie będzie odwalał dniówkę...7 godzin....To szok będzie trochę dla niego.
                        Teraz ciągle jest albo ze mną, albo z mężem, bo ma skręcone kolano i siedzi od marca na L4-czeka na artroskopię rekonstrukcyjną.
                        A potem tyle czasu w obcym towarzystwie....sad
                        I to mówię ja, ta która tak chciała się go pozbyć w przedszkoluwink

                        Nooo, to chyba już wszystko....

                        Aaaa migdałów mi na razie nie usuną, bo mam za słabą odporność. Mam jeść masło, pić sok marchwiowy i tran i zgłosić się za 6 tygodni do kontroli...
                        • osmiorka Re: Sierpień 2008 20.06.11, 00:53
                          No Maldo jak pięknie się rozpisałaś smile Super, że więcej ostatnio tu się dzieje. Ciekawe jak długo he he he.
                          Gratulacje za efekty odchudzania! 7 kg od marca to wcale nie mało, nie ma co za szybko chudnąć bo wtedy ponoć łatwiej przytyć z powrotem smile
                          A Maciek na basenie...nie mogę sobie takiego malucha wyobrazić jak tak szaleje smile Ale nie dziwne, skoro ma tak dobrze pływającą mamusię smile
                          Ciekawa jestem jak Nikuś by się zachowywał w wodzie - nie byliśmy jeszcze na basenie.
                          A na punktach fotelików znać się nie trzeba, wystarczy wejść na:

                          fotelik.info/pl/testy/2011/ocena/malejaco/index.html
                          Ja dopiero te testy odkryłam w momencie wymiany fotelika Marcela na największy. Na szczęście intuicja przy przejściowym mnie nie zawiodła i miał dość dobry a teraz ma Nikuś (maxi-cosi). A w "poddupku" nie mam pojęcia od kiedy można wozić. Jak dla mnie dzieci do 18tki powinny jeździć w fotelikach big_grinbig_grinbig_grin
                          Co do lekarzy to jak często sprawdzam na forach kogo polecają. Nie zawsze się sprawdza (raz mi się nie sprawdziło w sumie), ale jednak nadal tak szukam, chyba, ze ktoś znajomy poleci. Znasz tę stronę? Pozwoliłam sobie od razu znaleźć: smile

                          www.znanylekarz.pl/ranking-lekarzy/okulista/slaskie/sosnowiec smile

                          A z przedszkolem to ja z kolei ubolewam, że Nikuś nie pójdzie sad Pisałam Wam, ze się nie dostał? Nie podostawały się dzieci, które miały maksymalną ilość punktów (tyle ich było). PARANOJA! Liczę, że za rok może się uda... Chyba, że moja Dolinka nagle się rozwinie na maksa to pójdzie prędzej do prywatnego. W prywatnym na naszym osiedlu za 3 godziny 3 razy w tygodniu trzeba zapłacić 350 zł + wyżywienie (7 zł za dzień) a w państwowym 350 za cały miesiąc wliczając już w to wyżywienie smile Kolejna PARANOJA!
                          • malda_80 Re: Sierpień 2008 20.06.11, 16:55
                            Ośmiorko, szkoda, że się nie dostał.sad

                            Jak Ci idzie praca z allegro?
                            Ja aktualnie usiłuję sprzedać rowerek Maćka i mój orbitrek. Eh... czułam, że nie będzie mi się chciało na nim pedałować, ale się uparłam.... I teraz mam. Raty do spłacania, a sprzęt stoi i się kurzy. A mnie to wcale nie motywuje....uncertain
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 21.06.11, 17:17
      No i masz babo placek... Muszę iść z Maćkiem do poradni rehabilitacyjnej. Nie dość, że mu się nogi w kolanach rozchodzą na boki, to jeszcze pani dr wypatrzyła początek płaskostopia w jednej nodze. Do tego zgłosić się do okulisty z tym okiem.
      I teraz uwaga! Okulistka w poradni zeza jest na macierzyńskim-nikt jej nie zastępuje. W poradni rehabilitacyjnej w szpitalu dziecięcym, nie ma już terminów na ten rok.... Ja pierd.....
      Muszę szukać czegoś innego...
      Dostałam od pani dr namiary do "prywaciarzy", w tym jedna to rehabilitantka z tegoż właśnie szpitala. ponoć, może po pierwszej wizycie, gdzieś go wkręci, a może wystarczą wkładki ortopedyczne...
      Bosz... skąd ja mam wziąć na to wszystko kasę?;..(
      Cholera, nie masz pieniędzy-nie choruj....
      I wypadałoby teraz buty kupować w jakimś Bartku np, bo wychodzi na to, że z ccc albo dichmana nie dają rady, mimo, że profilowane....
      Załamałam się troszkę....
      • osmiorka Re: Sierpień 2008 21.06.11, 23:14
        Madziu, nie załamuj się! Maciek jest jeszcze mały, myślę, że jeśli chodzi o płaskostopie to w tym wieku jest jeszcze fizjologiczne a nie początki... coś tam coś tam. Nie wiem czy kojarzysz fizjoperapeutę Pawła Zawitkowskiego? Często wypowiada się w dzień dobry tvn i tu na forum.gazeta jest ekspertem. Poczytaj Jego odpowiedzi odnośnie płaskostopia. On uważa, że stopę powinno się uwolnić i pozwalać jej pracować, nawet jak jest dość poważna wada (i to w późniejszym wieku). Poczytaj zresztą. Mój Marcel ma ciągle płaskostopie i dopiero teraz w wieku 5,5 lat zaczynam myśleć o wkładkach, bo On ze swoją "ruchliwością" chyba już sam nie da rady swoich stópek wyćwiczyć smile
        Ach Maldo, widziałam Twoje aukcje na nk smile
        Moje jak na razie idą bardzo średnio. Tego się spodziewałam, przez przynajmniej pierwsze pół roku, ale kurcze mam załamkę, bo jak na razie wystarcza tylko na Zus i księgowego. Towaru ubywa a ja nie mam jak odłożyć na kolejny towar uncertain I kombinuję skąd wziąć/pożyczyć kasę. Mam tez nowe pomysły na to skąd brać zabawki (ale o nich nie napiszę - w końcu to forum i każdy mógłby podczytać smile ) . W każdym razie mimo towarzyszących mi kryzysów ciągle jestem optymistką i wierzę, ze jednak się uda smile
        Jutro jedziemy na długi weekend do mamusi smilesmilesmile W końcu się wyśpię i wypocznę, nie myśląc zupełnie o firmie smile Taki mam plan smile
        Nikuś zna już połowę angielskiego alfabetu smile W R T O P A S D F G K L M N Z C - te już rozpoznaje, ale z dnia na dzień to się zmienia. Oby Mu ta miłość do literek nie przeszła, bo to bardzo mądra miłość smile
        • osmiorka Re: Sierpień 2008 21.06.11, 23:26
          Nie wiem czy wejdzie, ale postaram się wkleić zdjęcie Nikusia i Jego pomysłem na słoneczne dni smile

          http://img64.imageshack.us/img64/1399/01010402.jpg
          • malda_80 Re: Sierpień 2008 22.06.11, 08:17
            smile Jak pajączek z takiej czeskiej chyba bajkismile Też miał tyle oczu.wink

            Ośmiorko, Maćkowi bardzo rozchodzą się nogi od kolan w "x". Boję się, że potem będzie ciężko to skorygować. Pójdę prywatnie do tej lekarki ze szpitala i zobaczymy, co powie. Może babcia zafunduje wizytę....sad
            Ja spędzam weekend w domu. Za to moja mama przywozi ze sobą od brata Kubę.Będziemy mieć wesoło. Fajnie, że mam wolne. Jeszcze tylko dziś na noc.
            Przez dwa dni spałam 3,5 godz. Masakra....Z tego wszystkiego zostawiłam rano telefon w szafce w pracy i musiałam się wracać z domu. Dobrze, że chociaż w tym zamuleniu ponockowym zamknęłam go w szafce, a nie zostawiłam na zewnątrz gdzieś, bo już by go nie było.
            Maciek podobno w nocy zwymiotował i miał 38 stopni. Teraz odsypia. Zrobił to tylko raz i myślę, że coś mu się może przykleiło do żołądka. Może serek mierzwiony z Biedronki. Te plasterki są takie cieniutkie. Zobaczę co będzie jak wstanie. Ale macałam go to czoło miał w miarę normalne.
            • osmiorka Re: Sierpień 2008 22.06.11, 17:31
              Biedny Maciuś, dużo zdrówka dla Niego, oby to było jednorazowe....
              A ja weszłam powiedzieć papa na długi weekend. Wypoczywajcie! Tak jak i ja mam zamiar smile Choć pewnie nie wszystkie macie cały weekend wolny sad Buziaki!
              • bafami Re: Sierpień 2008 24.06.11, 10:18
                A my mamy anginę - tzn na razie Madzia. Mam nadzieję, że Maciek nie złapie.

                Malda, co się łamiesz przedszkolem? te 7 h to nie harówa tylko super zabawa z rówieśnikami. Zobaczysz, że będzie mu się podobało. I pamiętaj - jeśli będzie płakał na początku badź twarda. Jak raz ustąpisz i go nie puścisz to będzie tak zawsze próbował.

                Po mojemu na płaskostopie najlepsze jest latanie na bosaka. Puszczaj go na podwórku bez butów. Aha - jak pójdzie do przedszkola, to prawdopodobnie będzie miał jakieś badania pod tym kątem i możliwe, że zajęcia rehabilitacyjne dla dzieci. Spytaj czy mają tam takie cuda.

                Okulistów dziecięcych nie znam, ale znam super pediatrę, która może Wam kogoś dobrego polecić. Ale do niej trudno się dostać.

                Z biblioteką to super pomysł jest. Ja z dziecmi nie byłam jeszcze, Magda była z przedszkolem. Kiedyś latałam do biblioteki co tydzien, pochłaniałam książki. A teraz.... mam 2 zaczęte, jak zaczynam czytac to Maciek mi wyrywa. W łóżku mąż mi nie pozwoli czytac.... albo zasypiam. Jak byłam chora trochę nadrobiłam, ale też marnie. Jadę na urlop nad morze od 3 lipca, może tam poczytam na plaży.
                • mamatytka Re: Sierpień 2008 28.06.11, 20:22
                  Wy Chorowitki! Wracać szybciutko do zdróweczka i następnym razem o zgodę pytać!
                  Nas troszkę nie było, Byliśmy w Ustroniu.... aż nie chciało się wracać! Tymoteusz sam wszedł na małą i dużą czantorię! Jesteśmy z niego dumni! Jak nie miał siły dostawał "tabletkę siły" czyli tiktaki owocowe big_grin działają cuda! Odrazu miał siłę biegać big_grin oto kilka cytatów
                  " tatusiu nóżki mnie bolą weź mnie na barana
                  Tymciu mam ciężki plecak i bolą mnie plecki może chcesz tabletkę siły ??
                  Tak proszę ...... za chwilkę
                  Tatusiu pomogło może wziąć od ciebie plecak??"
                  Albo
                  Tymeczku chcesz banana albo serek ? Nie tato kup mi mięsko i piwo"

                  Aż szkoda że mnie z nimi nie było sad mój brzuchol się dzień wcześniej zbuntował i musiałam zostać w domu żeby lokatotka nie wyszła za wcześnie.
                  dzień wcześniej chcieliśmy razem iść i całe szczęście w połowie drogi lunął deszcz i musieliśmy wracać bo w drodze powrotnej tak zaczął mnie boleć że myślałam że padnę! Co chwilkę kucałam pod pretekstem zbierania poziomek młodemu. Dopiero w domku przeznałam się mężusiowi, młoda przestała się ruszać już chciałam wracać rano i całe szczęście w nocy dała o sobie znać. Obiecałam sobie troszkę zwolnić....pewnie do następnego razu
                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 30.06.11, 08:45
                    Mamotytka,ależ ten czas szybko leci, toż to ponad połowa za Tobą już....

                    Mnie okropnie ciągnie w góry.sad Zastanawiałam się, żeby się wybrać z Maćkiem na jakąś mniejszą górę. Pojechalibyśmy w dwójkę, bo mnąż ze swoim skręconym kolanem odpada. W sierpniu czeka go artroskopia rekonstrukcyjna. Ma zerwane więzadła krzyżowe. Po schodach nie może chodzić, a co dopiero góry....sad
                    Może jak będę miała urlop, to się zbiorę i pojadę z młodym.
                    • mamatytka Re: Sierpień 2008 30.06.11, 10:49
                      My mamy prawie za darmo ustroń więc jak tylko możemy to jedziemy. W zeszłe wakacje więcej czasu w Ustroniu niż Gliwicach byliśmy. za miesiąc też jedziemy u nas problemem jest tylko urlop męża.... jest go zdecydowanie za mało! W sierpniu jedziemy od 1 do 20tego. Chłopcy pewnie będą chodzić a ja ... to jest najgorsze bo czuję się fajnie wyjdę a w połowie drogi albo na następny dzień brzuch mnie boli napina się i muszę poleżeć! Dziś umyłam okno u Tymka w pokoju więc przez resztę dnia muszę dać na luz.
                      • osmiorka Re: Sierpień 2008 30.06.11, 17:13
                        Aniu! Oszczędzaj się! Nie myj okien i nie chodź po górach smile Niech dzidziuś sobie posiedzi jeszcze w brzuszku.... Ja miałam takie ciągnięcia i bóle w pierwszej ciąży. Postanowiłam przed porodem obronić pracę magisterską i siedziałam większe części dnia przed komputerem. I takie zwykłe siedzenie mi zaszkodziło, że raz jak wyszłam z domu to nie mogłam wrócić. Siadłam pod płotem (z 200 metrów od domu) i dzwoniłam, żeby po mnie przyjechali. Pracę oczywiście obroniłam po porodzie, bo od tamtego dnia jej nie ruszyłam. Także Aniu, mycie okien zlecaj komuś innemu smile

                        Ale Wam wszystkim dobrze z tymi wakacjami, albo morze albo góry... Ja to jeśli do rodziców wyjadę to będzie dobrze... Ale mama nadzieję, ze za rok wszystko sobie odbiję smile Że Dolinka zacznie zarabiać na maksa i będę mogła ze spokojem ją zostawić na dłuższy czas smile

                        Pamiętacie jak Wam pisałam o mojej traumie z ciąży z Nikusiem, jak nie mogłam znaleźć Marcela i zobaczyłam otwarte okno? Teraz jak jestem u rodziców to jest kategoryczny zakaz otwierania wszelkich okien (tylko uchyły). I wiecie, ze jak teraz byliśmy to ktoś zostawił otwarte okno w kuchni (a jest nisko i ma pod sobą ławeczkę) i ja jak to zobaczyłam a dzieci akurat były cicho to w jednej chwili oblał mnie pot, zaczęłam się trząść i miałam identyczną delirkę jak wtedy? Oczywiście awantura była taka, ze słyszał cały blok chyba smile A ja się trzęsłam chyba z pół godziny... masakra. Jeszcze mój mądry 10 lat starszy braciszek zwyzywał mnie, ze mam obsesję! Żeby był śmieszniej przypomniał mi, ze Jego córka "też wypadła przez okno" - tyle, ze z parteru a nie z 3 piętra! Myślałam, ze Go uduszę - jakby myślał, ze żyjemy w kreskówce! Że jak się wypada przez okno to się wstaje i idzie dalej... Matko jak ludzie potrafią być bezmyślni!

                        Na koniec weselsza wiadomość: Zostałam ciocią smile Tzn mój Darek wujkiem, a ja ciocią przy okazji. W poniedziałek Jego siostra urodziła córeczkę - Natalkę. Ale fajnie smile
                        • osmiorka Re: Sierpień 2008 30.06.11, 17:17
                          Aha! Nikuś zna wszystkie literki angielskiego alfabetu. I potrafi Go bezbłędnie zaśpiewać smile
                          Teraz będzie problem z nauką polskiego wink
                          • mamatytka Re: Sierpień 2008 01.07.11, 12:23
                            Gratulacje dla Nikusia! Aniu bardzo mocno trzymam kciuki żeby i w tym roku udało się wam chociaż na 3-4 dni wyjechać gdzieś a do rodziców obowiązkowo! My jak byśmy płacili normalnie to pewnie też byśmy sobie nie pozwolili na takie wyjazdy, ale teraz 20 dni kosztuje nas 100 zł! Za cały domek nie od osoby! Jestem w stanie załatwić bardzo tanio camping w ustroniu. Jak chcesz więcej info pisz na maila annasztachel@o2.pl
                            Dziś byłam z Tymkiem na spacerze w tym deszczu. Masakra przemarzłam, zmokłam a moje dziecko?? Szczęśliwe! Skakał po wszystkich kałużach w parku! Ratował gąsienice żeby się nie utopiły, takie słodkie beztroskie dziecko big_grin mimo że było mi zimno jak nie wiem co nie miałam serca go ciągnąć do domu taki był uśmiechnięty! Jak wróciliśmy dosłownie musiałam z kaloszy wylać wodę! spodnie mamy obcykane że do kaloszy najlepsze są rybaczki to tylko gumkę miały suchą big_grin Kurtka nie przemokła ale na plecach i aż po kaptur dalmatyńczyk big_grin buzia w kropki! Ach jak ja kocham tego mojego słodziaka big_grin
                            • malda_80 Re: Sierpień 2008 03.07.11, 16:27
                              My w urlop siedzimy w domu. Niańczymy psa, bo mama będzie u brata. I nie wiem, czy Seba nie będzie miał zabiegu na kolano.
                              Maciek dziś sam z siebie zrobił kupę do nocnikasmile Jeeee, może się przełamał.smile

                              Zbliża się okres urodzinowy...Ja już myślę, co by mu tu kupić. Tak bym chciała coś fajnego-strażackiego. Ale nie mam pomysłu. Upatrzyłam parasolkę z Samem, ale chciałabym coś jeszcze. Macie jakiś pomysł???
                              Jakbyście coś znalazły, to dajcie znać.smile

                              Tydzień temu byliśmy w zoo w Chorzowie. Hm... Maćka mało co interesowały zwierzęta.
                              Najlepiej im było na placu zabaw. Kuba bardzo chciał do dinozaurów, ale jak tylko je zobaczył to zmienił zdanie i nie chciał w ogóle zejść na dół.smile
                              • osmiorka Re: Sierpień 2008 07.07.11, 20:08
                                Aniu! Bardzo Ci dziękuję! smilesmilesmilesmile Kochana jesteś! Jeśli poczujemy już totalne wyczerpanie to się do Ciebie odezwę smile Na razie jednak trzeba rozkręcać Dolinkę, żeby za rok można było na luzaka pojechać sobie na pełne 2 tyg gdzieś... pewnie nad morze.
                                A ja tak długo nie pisałam, bo od zeszłego piątku nie miałam internetu uncertain Pracowałam tylko wieczorami na internecie z komórki Darka (mozolna to była praca) i tu nawet nie zaglądałam. A ostatnie 2 dni nie zaglądałam, bo nadrabiałam zaległości smile
                                Madziu, ja o prezencie zupełnie nie myślę, pewnie przez to, że już dawno powiedziałam sobie, że Niki dostanie rowerek na dwóch kółkach. Na tym swoim biegowym już Mu brakuje rozpędu smile Chce się rozpędzić na maxa a te małe kółeczka (to chyba 10 cali zaledwie) nie dają rady. Ale czy kupię ten rowerek,t o nie wiem, bo nawet się nie rozglądałam jeszcze.
                                A co do gadżetów strażackich... hmmmm. Maciek pewnie wszystko ma smile Plastikowy kask strażacki lub węża pewnie ma? Nie wiem czy w ogóle coś takiego można dostać, ale tak strzelam wink A może w ogóle strój strażaka? Choć o tej porze roku może być trudno. Jakieś figurki strażaków z akcesoriami? Może są na allegro takie strażaka Sama? Albo puzzle z Samem? Właśnie... Wasze dzieci układają już puzzle, takie z większej ilości elementów? Pamiętam, że Marcel tuż przed 3 urodzinami pierwszy raz ułożył duże 24-elementowe puzzle, ale z Nim to trenowałam ostro, Nikusia zaniedbuję, więc w sumie nawet nie wiem czy byłby w stanie ułożyć cokolwiek wink
                                Co jeszcze... jakieś książeczki ze strażakami? A może np. zestaw obiadowy (miseczka, talerz, szklanka/kubek, sztućce z Samem czy jakimś innym strażakiem - to szczególnie by się przydało jeśli nie chce sam jeść wink
                                A w sumie najlepiej to wejdź na allegro w "dla dzieci" i po kolei szukaj słów "strażacki, strażackie, strażacka" i oglądaj co mają strażackiego do zaoferowania i z zabawek i z akcesoriów, ubrań... smile Może coś Cię natknie.
                                Chciałabym coś dodać o Nikusiu, ale jestem taką wyrodną matką, że zamiast spędzać czas z dziećmi to siedzi z nosem w kompie... Ale jutro obiecałam już im, że większość dnia będzie dla nich, oby się udało smile
                                • malda_80 Re: Sierpień 2008 07.07.11, 20:49
                                  Wylicytowałam ostatnio szlafrok, który wygląda jak mundur strażaka sama.smile Znalazłam też fajna parasolkę z Samem.
                                  Byliśmy u pani dr od rehabilitacji. Efekt? Buty Daniel ortopedyczne, pomarańczowa wkładka. Ma chodzić na ćwiczenia, rozpisze nam 29. lipca. Będzie nosił te jakieś plastry i kombinezon. Ma podobno obniżone napięcie mięśniowe klatki piersiowej i jamy brzusznej.
                                  Te buty "zaledwie" 99zł. Lepsze to niż Memo, które kosztują od 149 do 300 nawet.

                                  A ja znowu złapałam jakiegoś wirusa chyba. Mam 39 stopni gorączki i migdały jak balony. Do tego od kilku dni mam problem z kręgosłupem. Aż wstyd...31 lat i takie cyrki ze mną. Jak stara babcia....:\
                                  Może od tych diet straciłam odporność....za mało warzyw i owoców.sad

                                  Maciek raz sam zrobił kupę do nocnika. Teraz dalej robi w majtki. A myślałam, że to jakiś przełom.

                                  Aniu, jak Ci się coś trafi z Samem to daj znać.smile
                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 07.07.11, 21:58
                                    allegro.onet.pl/przebranie-stroj-zestaw-kask-strazacki-strazak-i1690568247.html
                                    allegro.onet.pl/strazak-sam-gadajacy-pluszak-super-i1706768070.html
                                    allegro.onet.pl/duzy-woz-strazacki-chad-valley-strazak-i1701571558.html
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 09.07.11, 11:06
      Tak właśnie myślę o tym gadającym Samie. Dostał od ciotki z Anglii taki zestaw z grającym i gadającym kaskiem, kamizelką, toporkiem i latarką.
      Może jeszcze te figurki. Zobaczę. Pościel może.smile
      Ale sobie wkręcił tego sama. Przecież to już co najmniej rok go tak trzyma w tym temacie.smile
      Wczoraj przyszedł szlafroczek
      allegro.pl/ms-polar-szlafroczek-strazak-sam-116-cm-i1689869184.html?source=oo
      cały dzień w nim chodzi.smile A jaką miał radochę.smile Mówię Wam. Ma sikawkę zrobiona z folii spożywczej. Chodzi z nią wszędzie. Jak to czasami dzieciom niewiele trzeba.
      Ja się śmieję, że mu kupię wąż ogrodowy na szpuliwink Będzie miał prawdziwą sikawkę.wink

      Mi nareszcie spadła temperatura. Ale nadal pocę się okropnie. Po nocy miałam całą poduszkę mokrą, a owinęłam ją ręcznikiem.
      Nareszcie nie jestem połamana, jeszcze tylko migdały mi dokuczają. Co ja się z nimi mam.uncertain
      • mamatytka Re: Sierpień 2008 09.07.11, 18:31
        W markecie chyba Real widzieliśmy jaki wóz strażacki leje się wodę do zbiorniczka i wężem leci. Duży był ok metrowy super i cena całkiem niezła bo ok 60 zł. A wyglądał na fajny z dobrego plastiku. Nie kupiliśmy Tymkowi tylko ze względu na rozmiary. Grał, jeździł, wodą sikał.
        Nas nie będzie jakiś czas (ok 2 tygodnie) jedźiemy na wieś.
        Jeszcze tylko się pochwalę moja córeczka ma 850 gram big_grin kawał baby big_grin
    • osmiorka Re: Sierpień 2008 10.07.11, 00:08
      Aniu! Miłego wypoczynku! Będziemy tęsknić! NO I GRATULUJĘ DUŻEJ CÓRY! smile
      Bafami też już chyba się urlopuje, więc Maldo, zostajemy chyba same póki co smile Tak w ogóle to nas mało się zrobiło, jeśli dobrze liczę to 4 zostałyśmy smile
      Mnie Darek też chciał wysłać z dziećmi do mamy, ale ja choć tak bardzo chcę, to boję się tak zostawić Dolinkę... Ale już ten strach się zmniejsza coraz bardziej, więc może się wybiorę za tydzień-dwa na trochę.
      Madziu, bidulko! Cieszę się ze już Ci lepiej smile Zdrowiej szybciutko!
      Ale fajnie, ze Maciek tak bardzo interesuje się Samem smile I strażakami. Mi brakuje w moich dzieciach takiego wielkiego zainteresowania czymkolwiek. Nikuś jak był młodszy KOCHAŁ samochody i motory a teraz jakoś Mu przeszło. Lubi, ale miłość Mu przeszła.
      Jakbym miała wskazać największe zainteresowanie moich dzieci, to w jednym i drugim przypadku byłyby to literki smile Nikuś gdzie tylko widzi jakieś wyrazy, to zaczyna je literować (angielskimi nazwami literek na razie smile ). Nie wiem czy pisałam Wam o procesji w Boże Ciało... Pierwszy ołtarz był obok sklepu mięsnego, nad którym oczywiście był napis "SKLEP MIĘSNY", no i akurat podczas podniesienia Nikuś zauważył ten napis. Wszędzie cisza a Nikuś nagle pokazuje palcem na ten sklep i głośno mówi: "Es Key EL I Pi..." Musiałam odwracać Jego uwagę, rumieniec mnie oblał... smile
      I tak się ciągle zastanawiam czy i czym moje dzieci się zainteresują tak z pasją. No bo literki i pasja to chyba nie ta sama droga wink
      Na koniec przytoczę dzisiejsze Marcela pytanie podczas kąpieli. Najpierw pytał coś o siusiaka, więc Mu mówię "to musisz spytać taty, bo ja nie mam siusiaka więc nie wiem tego" i po chwili namysłu Marcel mówi "A mamo? A to jak Ty robisz siku jak nie masz siusiaka?" big_grinbig_grinbig_grin
      • osmiorka Re: Sierpień 2008 10.07.11, 00:12
        Ach, Maldo... Szlafroczek pierwsza klasa! smile
        • malda_80 Re: Sierpień 2008 10.07.11, 10:05
          Pierwsze co robi rano to przyłazi ze szlafroczkiem i każe sobie założyć. smile
          Aniu, ja podziwiam Twoich chłopaków, że oni się interesują literkami. Mojej koleżanki synek w wieku Maćka umiał już odróżniać literki i cyferki. Maćka jakoś to nie kręci.sad
          Może Twoi będą humanistami.smile
          Mój to straszny marzyciel i bajerant. Ciągle opowiada jakieś bajki i zmyśla. Mamy z niego tyle uciechy jak zaczyna swoje wywody. Już nawet nie pamiętam co tam ostatnio takiego mówił. Co raz wpada na coś innego.smile
          Czasem rzuci takim mądrym słowem, że nie mam pojęcia skąd je bierze-może magia telewizji...ale najważniejsze, że umie je dobrać do odpowiedniego momentu, czyli zna mniej więcej znaczenie.

          Jedź Aniu, odpocznij trochę z chłopakami. Przydałby Ci się laptop z bezprzewodowym internetem.
          Dolinka da radę chociaż tydzień bez Ciebie.

          Druga Aniu, dziewczyna rzeczywiście kruszynką nie jestwink. Co by nie urosła tylko do rozmiarów mojego Maćka.wink
          • osmiorka Re: Sierpień 2008 11.07.11, 00:19
            To Maciek faktycznie chyba będzie tym strażakiem big_grin Wygadanym do tego smile
            A Nikuś z kolei z czym dzisiaj zasnął? Z plikiem tekturowych literek big_grin Mamy taką układankę (literka + obrazek) i obrazki nie zostały użyte ani razu, tylko ciągłe układanie literek. Dziś przypomnieli sobie też o "szczeniaczku uczniaczku" po angielsku, Nikuś w kółko słucha i śpiewa tylko piosenkę z alfabetem. Nie no cieszę się, że chłopaki lubią te literki, ale chciałabym też, żeby jakieś dinozaury czy spidermany czy jeszcze coś innego ich pasjonowało. Ale co ja w sumie szukam dziury w całym. Niech się chłopaki zajmują czym tak chcą wink
            Dziś poszliśmy na plac zabaw, oczywiście piaskownica cała w kałużach (rano była u nas MEGA burza i ulewa) a Nikuś jak się rozkręcił w chodzeniu po nich, to suchej nitki na Nim nie można było znaleźć. Po trzecim zmoczeniu ubrań powiedziałam dość idziemy do domu.
            Niki zachowywał się jakby był na basenie. Mnie niestety w końcu to przestało bawić.

            A laptop z bezprzewodowym netem to mój priorytet teraz. Musze tylko na niego nazbierać wink
            Ale do mamusi i tak pojadę, jeszcze nie wiem kiedy, ale muszę koniecznie.
          • bafami Re: Sierpień 2008 15.07.11, 17:09
            no i po urlopie...

            Pierwszy tydzień spędziliśmy nad morzem, pogoda była bardzo fajna, tylko raz padało. Na 7 dni mieliśmy 5 dni prawdziwego plażowania (spiekłam się ). Woda ciepła, dzieci siedziały w falach i nie chciały wyjść. Szaleli w piasku, bardzo im się podobało. Popłynęliśmy statkiem, ale Maciek bał się górnego pokładu. Ale za to jaki nius~~~!!!!! Robi kupę do kibelka!

            Pierwszego dnia powiedzieliśmy mu, że jak będzie kupę robił w majtki to nas wyrzucą z tego mieszkania na wakacjach. I Maciek od razu powiedział, że chce kupę i zrobił. Szok. I tak już zostało. Sama nie wiem jak to możliwe, że jemu tak łatwo to przyszło - 1 dzień i po sprawie. Ale ile się naczekaliśmy na to.

            Ja mam wyrzuty sumienia, że nie poświęcam Maćkowi tyle edukacyjnej uwagi ile Madzi w jego wieku. Powodowana tym wyrzutem zakupiłam takie książeczki - zeszyty ćwiczeń. Na razie robimy wyklejanki - podoba mu się. W końcu w przedszkolu będą w ten sposób pracować. Madzia go edukuje w zakresie malowania i rysowania. Ale on nie lubi kolorować, malować tak sobie i rysować. Bazgroły same.

            Zakupiłam wczoraj 2 piżamki do przeszkolasmile U nas dzieci przebierają się do spania. Spodnie z dresu, koszulki. Kapcie kupię w sierpniu, może mu jeszcze noga urośnie.

            A za chwilkę urodzinki! Zastanawiam się co mu kupić. On wszystko ma. Chyba zażyczę sobie coś większego dla niego, niech się rodzina zrzuci na coś konkretnego. Mama mu kupiła skafander i koszulkę już wczoraj (fajne wyprzedarze teraz, potem będzie już drożyzna jesiennej kolekcji).

            A tak ogólnie to on jest mamin synek, kocha mnie najbardziej na świecie i wisi na mnie jak małpka. Wrzeszczy jak George (z tej bajki ciekawski George) i tak na niego mowimy, a on się wkurzasmile Niech go już utemperują w przedszkolu bo już mam go trochę dość. Błędy moich rodziców (pozwalają mu na wszystko) dają mi w kość.
            • malda_80 Re: Sierpień 2008 17.07.11, 10:30
              smile U nas też od kilku dni robi kupę do nocnika. I skończyło się sikanie na podłogę.
              Kupiłam mu już gadającego Sama na urodziny, ale pewnie na tym się nie skończy.smile

              Do przedszkola jeszcze nic nie kupowałam. Muszę się wybrać na targ, sklepowe ceny spodni dresowych np mnie powalają.
              Tak naprawdę, to nie wiem, co mu mam kupić, bo na zebraniu nic nie mówili, a mój mąż nie pytał. Tak to jest, jak się wyśle faceta.

              Mój Maciek też cały czas mama i mama. Mama ma mu posmarować chlebek, mama przyniesie picie, mama umyje. Cyc mały.... Jak gdzieś wychodzę to słyszę "nie idź, zostań".
              I ma dni, że wyje bez powodu. Wtedy siedzi w swoim pokoju i tam ma się wypłakać i wykrzyczeć.
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 18.07.11, 10:53
      Zapytałam się wczoraj mojego męża, czy jeszcze będę kiedyś w ciąży.... Odpowiedział mi, że wszystko zależy ode mnie.
      Fakt, doszliśmy kiedyś oboje, a nawet bardziej ja do wniosku, że z taką wagą mogę zapomnieć o ciąży. Już trochę schudłam od tego czasu, ale jeszcze sporo zostało. Myślę, że gdybym ważyła tak 80kg, to już by można było myśleć. Teraz ważę 98. Eh, jeszcze daleka droga przede mną.
      Dukana stosowałam, ale pojawiło mi się białko w moczu i zaniechałam. A działał.
      Powoli, powoli i dojdę do celu. I tak czekam na nową umowę w pracy. Na razie mam do końca roku. Może w przyszłym coś się pomyśli.....
      Chciałabym drugie.....
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 19.07.11, 11:38
      Zobaczcie co znalazłam!!!
      allegro.pl/dickie-duza-baza-strazacka-4w1-speed-champs-nowosc-i1708556184.html
      Ale ta cena.....sad
      • bafami Re: Sierpień 2008 20.07.11, 11:32
        A ja tam wierze tylko w 1 diete - ruch i zero słodyczy i nie obżeranie się. Mądrala ze mnie, ale nie umiem schudnąć 5-10 kg jak bym sobie wymarzyła. o Dukanie słyszałam, że działa ale ze zle działa na nerki. Malda, a może wybierz się do dieteteyka z prawdziwego zdarzenia. Moja kolezanka się tym zajmuje i ma spore sukcesy (też się wybieram).

        Co do przedszkola zabrać to indywidualna sprawa każdego przedszkola. Na pierwszym zebraniu ustalicie. Np przybory przedszkolne u nas kupuje pani - skladamy się i każdy ma to samo. Ale to zalezy od panismile


        Ja do przedszkola kupuję dużo krótkich rękawków bo ciepło caly rok. i spodnie na gumce, żeby się sam umiał obsłużyc w toalecie. Więc dres albo dzinsy na gumce jak najbardziej. Ale panie i tak pomagają się rozebrać jak cos.
        • osmiorka Re: Sierpień 2008 20.07.11, 23:13
          Ale Wam zazdroszczę tego przedszkola sad Też bym chciała szykować Nikusia. Powinnam czegoś szukać w zastępstwie, ale jakoś nie umiem się zebrać. Jestem tak bardzo zadowolona z tego do którego chodzi Marcel, ze wydaje mi się, że inne do pięt mu nie dorośnie smile I to mi chyba nie pozwala szukać "zastępczaka".
          A ta remiza strażacka super! Cena faktycznie niezachęcająca smile

          Moje dzieci ostatnio dają mi popalić.. Dzisiaj i chyba przedwczoraj zrobiły sobie w domu ślizgawkę z wody! Nie wiem jakim cudem, ale "przenieśli" wodę z łazienki do przedpokoju ( w łazience oczywiście 2 x tyle co w przedpokoju), biegali i się ślizgali, śmiechu było co niemiara... A ja będąc w kuchni, cieszyłam się, ze chłopcy zadowoleni, ze w końcu się nie biją... Dopiero gdzieś po 10 minutach ta radość zaczęła mnie niepokoić (za długo jak na nich na raz) i wyszłam sprawdzić o co chodzi... Nie muszę Wam pisać co czułam, same się potraficie domyślić smile Dostali duże ręczniki i musieli wycierać do sucha. Wytarli bez oporów. Ale ja zupełnie nie uczę się na błędach i dziś znów dopiero po 10 minutach zaczęłam się niepokoić tą niesłabnąca radością Znów ten sam widok, ręczniki w łapę i sprzątanko. Wczorajszy dzień był przerwą w powodzi, za to wieczorem już po kąpieli, gdy zmywałam gary w kuchni chłopcy robili mi grafitti na ścianach! Wszystkie kredki zostały na ścianie wypróbowane. Oczywiście też dostali ściery i mieli zmyć wszystko. Marcel nawet powiedział do Darka (bo On bardziej złości się na takie rzeczy, mnie bardziej denerwuje rozlany na podłodze sok, lub poklejona od rąk kanapa smile ): "Tatusiu, nie martw się, wymyjemy ścianę aż będzie znów cała żółta", jednak po 20 minutach dodał "szkoda, że tak porysowaliśmy tą ścianę" smile Oczywiście nie udało się ściany domyć i już mamy drugą porysowaną.
          Wczoraj też pozwoliłam im biegać po balkonie w ulewę. Byli tak szczęśliwi, że jak przestało w końcu padać to Marcel normalnie zaczął płakać. A lało ostro. Tym grafitti chyba poprawiali sobie humor smile
          Ja nie wiem co kupić Nikusiowi na urodziny. Rowerek możliwe, ze pożyczy mi koleżanka dla Nikusia, bo Jej synek ma dostać większy, więc ten pomysł na razie odpada.
          Na pewno chciałabym kupić Mu jakieś literki na magnesy czy coś w tym stylu, bo mamy te tekturowe, ale to moje dziecko czasem zachowuje się jak niemowlak i po prostu niszczy takie rzeczy. Plastikowe może by przetrwały. A tak lubi literki, ze aż miło słuchać jak płynnie odgaduje każdą (wciąż tylko w angielskim), a te tekturowe to pierwsza rzecz jaką rano bierze do ręki, układa w rządku i po kolei wymienia smile
          Myślałam też o jakichś zabawkach sportowych typu paletki czy coś... Muszę pomyśleć, choć czasu coraz mniej.
          Na pewno w dzień urodzin Nikusia wezmę chłopaków do jakiejś sali zabaw, niech poszaleją.
          • mamatytka Re: Sierpień 2008 25.07.11, 18:19
            Hejka
            Ja już w domku!
            Aniu mój Tymek ma równie mądre pomysły! Choć teraz martwią mnie bardziej jego teksty!
            Wójek na wsi nauczył go mówić choć tu ty barani flaku!
            sam od siebie woła goła dupa obesrana! nie powie na ubikację ubikacja tylko kibel (tez skutek wizyty u babci na wsi) do babci powiedział że ma robaki na pytanie babci gdzie odpowiedział "w brzuchu i dupie" mówi wszystkim jesteś głupi, zachowujesz się jak facet .... może to śmiesznie brzmi ale jesteś jak matka boska.. hmm jestem już w 100% pewna że nie pojedziemy już do dziadków na więcej niż 2 dni! aaa no i załamka babci na matkę boską woła dziadziuś popatrz alibaba wisi big_grin
            Nie wiem jak panować nad jego językiem nie zwracanie uwagi nie pomaga, nie zapomina więc teraz stawiam go do kąta.
            Do tego jest mega wymuszaczem! Jak nie dostanie co chce jest krzyk! Też nauka dziadków! Kuzynostwo starsze Tymo jest najmłodszy z pozwoleniem babci wszytkim zabierał wszystko a jak nie chceli oddać babcia wkraczała w akcję bo "on jest mały i nie rozumie" i to nie tylko zabawki.
            np 3 dzieci = 3 cukierkowe bransoletki kuzyn Tymka zjadł, Tymcio też a Natalka nie całą więc za 15 min Tymek wyrwał jej i zabrał Natalka woła Tymek to moja zjadłeś swoją na co babcia oddaj mu on jest młodszy! Moje zdanie w oczach teściowej się nie liczyło że doskonale wie co robi!
            Mam już dosyć awantur to moje zostaw! nie mam pojęcia jak z wym walczyć! Tłumaczenie nie pomaga. Jak macie sprawdzone sposoby to dawajcie rady!
            To akurat nie wina wizyty u babci bo problem zaczął się już w domu ale tam to urosło do PRZESADY! Nikt niczego nie może dotknąć! nawet jak on się tym nie bawi!
            Pozdrowionka!
            • osmiorka Re: Sierpień 2008 25.07.11, 20:56
              Witaj Aniu smile
              Nie chcę Cię załamywać, ale na to chyba nie ma rady! To taki etap rozwojowy, jedno dziecko przejdzie łatwiej inne trudniej. Moje dzieciaki codziennie robią bitwy o przeróżne przedmioty, ba o wszystko... Ja na szczęście swoich rodziców nauczyłam, ze to, ze Nikuś jest młodszy, to nie znaczy, ze wszystko ma mieć pierwszy i dostawać zawsze to czego chce. Ale i tak nie jest łatwo, ten etap trzeba przejść i koniec uncertain
              Na pocieszenie dodam, ze moja koleżanka ma 6-letniego synka, który jak miał te 2-3-4 latka, to dopiero był małym egoistą. Potrafił zrobić histerię na podwórku, że jakieś dziecko usiadło na huśtawkę - choć sam nie miał najmniejszej ochoty się huśtać smile No i wyrósł z tego smile No może nie do końca, ale jest o niebo lepiej.
              • bafami Re: Sierpień 2008 26.07.11, 10:06
                Ale te chłopaki mają pomysły, jak mój tatasmile
                U nas działa na Maćka jeden tekst - bo zadzwonie po supernianię. On jest tak przerażony (choć to abstrakcja dla niego), że jest grzeczny w momencie. MOże to zadziała Mamotytka?

                A my mamy kota. Nie miała baba problemów to se wzięła kotka. Madzia bardzo chciała, ja zresztą też bo kocham koty. Teraz mamy chomika, kota i psa - cały łańcuch pokarmowysmile
                A Maciek go goni po całym domu i woła: łapać go!

                Ja widziałam takie magnesiki na lodówkę literki plastikowe, a my mamy po starszej kuzynce taką tablicę metalową i magnetyczne literki i cyferki do przyklejania. To by było dobre.
                My chyba nic nie kupimy. Urodziny mu zrobimy. Zabawek ma w cholere. NIc nie potrzebuje.
                NIech mu kupią jedną zabawkę i koniec. A reszta może coś z ciuchów albo kase dać i kupię mu kurtkę zimową albo buty zimowe.
              • bafami Re: Sierpień 2008 27.07.11, 08:23
                juz wiem co możesz kupić na prezent Ośmiorko. Białą tablicę magnetyczną, powiesisz na ścianie, do tego komplet literek magnetycznych oraz mazaki do tej tablicy. Będą pisać po tej tablicy zamiast po ścianachsmile
                • malda_80 Re: Sierpień 2008 27.07.11, 21:01
                  Bafami podsunęła super pomysł.smile

                  Mojej bratowej odszedł rano czop. Była u lekarza i jeśli przez noc nic się nie wydarzy, ma się stawić o 7 rano na cesarkę.
                  Dziwnie tak, jak na wizytę u dentysty np. Sama mówi, że dziwnie, bo przy Bubie, to miała normalnie akcję porodową i do cesarki doszło po 10ciu godzinach porodu, bo nie miała już siły.

                  A tam u nich tylko jeden szpital i w przypadku, gdy pierwszy poród był przez cesarkę, drugi robią też. A ona akurat chciała spróbować. Trzymam za nią mocno kciuki i współczuję dzisiejszej nocy, bo pewnie jej nie prześpi...sad
                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 28.07.11, 22:28
                    Maldo i co zostałaś ciocią?
                    Bafami, dzięki za pomysł! Wiesz, że chyba odczytałam Cię telepatycznie? Bo od kilku dni tu nie zaglądałam a dziś byłam w sklepie kupić prezent dla koleżanki chłopaków, na urodziny i przy okazji kupiłam.... literki na magnesy smilesmilesmilesmile Tablicę będę musiała jakąś dokupić, ale z tym się nie spieszę bo nasz tatuś zanim się zajmie z umieszczeniem jej na ścianie to już nie będzie potrzebna smile Chyba, ze kupię taką na sztaludze, ale to już nie na urodziny smile Nawet nad literkami się zastanawiałam, bo już prezent (prezenty na urodzinki mamy). Zresztą literki i tak już dostał dziś, nie wytrzymałam smile To w sumie tylko "jedyne" 12 zł, niech chłopak się cieszy smile
                    A co mam na urodziny.... Niestety sama "używka" smile ale póki dzieciaki są małe, nie będę się takimi szczegółami przejmować smile Kupiłam 2 kg klocków lego (mieszanka), bo Nikuś bardzo chce budować Marcelowymi a boję się dawać Mu kompletny zestaw, bo straci swoją kompletność smile A mieszanka bez kompletu może się gubić smile Dałam za nie 50 zł (już z przesyłką). Drugim prezentem (klocki chce dać Marcel smile ) jest laptop Vtech Dora - po angielsku - jak to się mówi uczy wszystkiego wink. A trzecim prezentem jest też Vtech Dora tyle że taki panel edukacyjny z literkami, są tam rożne zabawy w szukanie literek i inne (chyba 5 czy 6) gier. W każdym razie jeszcze to nie przyszło. Kupiłam je u jednego sprzedawcy (wytargowałam 10 zł zniżki smile ), nie wiedziałam na które się zdecydować, ale z tego co wyczytałam to i laptop i panel różnią się w opcjach. Chłopaki teraz są zakochani w Dorze,a ja mam w nosie, ze kolory zabawek z Dorą są bardziej pod dziewczynkę (choć nie są różowe), ważne, żeby Nikuś był zadowolony z prezentu a raczej będzie smile.
                    Dziś byliśmy na urodzinach tej koleżanki chłopaków. W sali zabaw robili. 2 godziny super zabawy. Ja planuję też w dniu urodzin Nikusia iść też na salę zabaw (pewnie już to pisałam), ale do takiej super, nowo otwarta we Wrocławiu (2 czy 3 m-ce) i podobno największa w Polsce smile 29 zł + 5 zł za dorosłego za CAŁY dzień zabawy. Zwariowałam w tym roku z tymi atrakcjami urodzinowymi. Darek sam mi walizki spakuje i wystawi za drzwi smile Ale średnio mnie to na razie interesuje smile Mogę jeść suchy chleb, ale dzieci swoje urodziny z dzieciństwa mają pamiętać przez całe życie! Wspomnienia z dzieciństwa są przecież BEZCENNE co nie?
                    • malda_80 Re: Sierpień 2008 30.07.11, 22:15
                      Jestem ciociąsmile
                      Szymek 3900 i 52 cm. smile Widziałam jak na razie dwie fotki. Fajny chłopczyk.smile
                      Nie mogę się doczekać, aż zobaczę go na żywo.

                      Maciek mnie dziś bardzo rozczulił. Ni z gruszki, ni z pietruszki powiedział "jesteś mama ładna", ja na to "podobam ci się?" a on "tak". No wiecie....chociaż mój syn mi walnie komplementem czasem.wink
                      Potem szliśmy na spacerze i szedł chłopak z różą. Maciek zapytał, czy pan miał kwiatek, Seba mówi, miał, niósł dla dziewczyny i mówi dalej, że jak Maciek będzie duży, to też będzie dziewczynie nosił kwiatek. A Maciuś na to "mamie będę" smile no wiecie....bezcenne momenty....
                      Jak ja kocham tego małego łobuziaka.
                      • osmiorka Re: Sierpień 2008 02.08.11, 23:43
                        MADZIU GRATULACJE smilesmilesmile
                        A wyznania miłości Maćka rozczulające po prostu smile
                        Zaczął się sierpień, czas urodzinek. Kurcze, nie pamiętam kiedy Wasi chłopcy mają urodzinki, kojarzę coś, że któryś ma 2-go lub 4-go. Jeśli się nie mylę i któryś Rumcajs ma dziś urodzinki to składam najlepsze życzenia!!!! smilesmilesmile
                        My świętujemy od jutra smile Tzn. w sumie już od dzisiaj, bo byli pierwsi goście, ale Nikuś kończy 3 latka jutro! Kurcze jak to minęło, niesamowite. Już dziś wspominałam jak od "dzisiejszego" (3 lata temu) wieczora czułam się jakoś dziwnie, ale skurcze zaczęły się dopiero w nocy ok 3. Jeszcze koło 7 rano zastanawiałam się czy jechać do szpitala, czy jeszcze poczekać, nie byłam pewna czy to na pewno poród. Do szpitala dojechaliśmy po 8-ej, na porodówkę dojechałam na wózku inwalidzkim, bo nie chcieli mnie już puścić pieszo big_grin
                        O 8.45 Nikuś był na świecie smile Ach... naszło mnie na wspomnienia smile
                        Jutro (już prawie dzisiaj) jedziemy na salę zabaw, imprezka w sobotę smile
                        • malda_80 Re: Sierpień 2008 03.08.11, 08:46
                          STO LAT dla Nikusia!!!!
                          My jeszcze 13 dni.
                          Ja tam od razu wiedziałam, że to poród, bo odeszły mi od razu wody.wink

                          Maciek złapał fazę "a po co, a dlaczego". Potrafi tak na okrągło.smile
                          Dużo spacerujemy. Mam teraz urlop i nie chce mi się z nim siedzieć w domu. Nawet, jak padało gdzieś łaziliśmy.
                          Miałam mu zmówić strażacki tort, ale nie będę chyba szalała i jednak kupię mu w auchan. Tam są dobre torty i starczy dla wielu. A taki wymyślny, to jest zwykle mały.

                          Muszę mu jeszcze pokupować rzeczy do przedszkola.
                          • osmiorka Re: Sierpień 2008 03.08.11, 15:39
                            Dziękuję w imieniu Nikusia smilesmilesmile
                            Ja tort robię tradycyjnie sama, parę razy chciałam kupić, ale jakoś nie umiem, zawsze mówię "może jednak zrobię"
                            My już po sali zabaw, było super, dwie godziny to w sam raz, dostaliśmy nawet 2g15min w cenie dwóch (a i tak w wakacyjnej promocji 10 zł) Było super, chłopaki pobawili się, ja wypiłam kawkę porobiłam parę zdjęć. Po powrocie Nikuś dostał prezenty, dopiero zaczęli z Marcelem je oglądać, prędzej z pół godziny byli zajęci jedzeniem słodyczy. Ja im w urodzinki i dzień dziecka kupuję fuul i jedzą ile chcą smile
                            Ale fajny dzień... Lecę do chłopaków BAWIĆ SIĘ! smile
                            • malda_80 Re: Sierpień 2008 04.08.11, 20:45
                              Cieszę się, że urodziny się udały.smile
                              Maciek dzisiaj był na pierwszej rehabilitacji, tak mu się spodobało, że nie chciał wyjśćsmile
                              Jest obklejony plastrami na łydkach i brzuchu. Słabiej pracuje prawą nogą. Cały czas nastawialiśmy go, że idzie na ćwiczenia dla astronautów. Że dostanie taki kosmiczny kombinezon, ale dzisiaj jeszcze w nim nie ćwiczył. Teraz ciągle pyta, czy pojedziemy na jego ćwiczenia.smile
                              Cieszę się, że obeszło się bez krzyków. Jakby dał się tak nastawić na okulistę.....
                            • bafami Re: Sierpień 2008 05.08.11, 11:52
                              hej, mój Maćko 2.08. Tak więc to wydarzenie już za nami. Generalnie to obchody trwają od wtorku a punkt kulminacyjny nastąpi w ten weekend.

                              We wtorek przyszli do nas goście, na szybką kawę - moja siostra z rodziną, moi rodzice + wujek z niemiec aktualnie wypoczywający u nas na agro wczasachsmile oraz chrzestny Maćka, brat męża. Prezenty monotematyczne - auto na sterowanie (taka fajna beema od nas), laweta z golfami VI od wujka z niemiec, książka, ciuchy i pistolet na wodę od moich rodziców, spodnie, poduszka do przedszkola, worek na kapcie - od mojej siostry, zestaw: wózek widlowy z ludzikiem, auto do przewożenia drewna z hds od chrzestnego wujka.
                              Był taki mały torcik i świeczka.

                              w środę dyżur przy dzieciach miala moja teściowa, więc znowu prezent - autkosmile

                              w czwartek - moja siostra znowu na kawie, dojadalismy resztki tortu

                              a dzis mam kupę roboty bo jutro przyjęcie. Nie wiem jaka będzie pogoda, niby ma lać. Więc nastawiam się na grill ale z opcją na salonach. Zamówilam catering, ciasta piekę sama. Robię tort - zamówilam w cukierni taki opłatek z obrazkiem pociągu. muszę to przykleić i ustroić. Ciekawe jak mi wyjdzie. Fotkę zrobię.

                              Będzie jeszcze ciasto z malinami z galaretką i jablecznik. Robię sama sałatki, pieczywo z czosnkkiem i takie tam pierdoły. Mięsa mam zamówione. Bedzie 25 osob (najbliższa rodzina) i większosc zostaje na noc, więc będą dwudniowe obchody.. MOja glowa ojojoj......

                              Ale, cieszę się bo nie mielismy okazji od czasu śmierci mojego brata tak posiedziec i powspominać. Uchlać się razem. Bratowa będzie też spać u nas... Dobrze nam to zrobi.

                              Jaki był ten przepis na sałatkę z zupek chinskich????
                              • malda_80 Re: Sierpień 2008 06.08.11, 10:12
                                To i sto lat dla Maćkasmile Najstarszy jest chyba.smile

                                Na jego urodzinach tyle gości, co na moim przyjęciu ślubnym.wink
                                U nas będzie skromnie. Moja mama, Kuba chyba(bratanek), chrzestny Maćka może z dziewczyną i drugi ulubiony wujek Maćka-brat chrzestnego z narzeczoną. Teściowa w Oxfordzie, jej facet u niej na wczasach. Generalnie nie ma kogo zaprosić.
                                Będzie skromnie. Wiecie, też zastanawiałam się nad robieniem tortu samemu. Ale boję się, co mi wyjdzie......
                                • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 07.08.11, 21:39
                                  Rzadko tu pisze, ale dzis mnie jakos tkneło żeby tu zajrzec. Malda próbuj sama piec ! Najwarzniejsze są chęci smile , ja za 22 dni bede piekła sama,Maciejek jest fanem Tomka i przyjaciój więc zazyczył sobie ksztalt lokomotywy.Zobaczymy co mi z tego wyjdzie smile .Tak wogolo to mój Maluch mnie ostatnio strasznie rozczulił : dał mi garskę kamyczków twierdząc, ze to mój prezent urodzinowy, a więcej dostanę jak będzie tort i swieczki (nieważne że ur.mam w kwietniu ),do dzisiaj sprawdza czy zachowuje owy podarunek smile
                                  • bafami Re: Sierpień 2008 08.08.11, 10:32
                                    a ja upieklam tort i wyglądał tak: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2827369,2,1,IMG00169201108052036.html

                                    Maciek dostał znowu parę autek, na szczęście tez 2 koszulki od bratowej, a od drugiej bratowej kosairkę gadająca. HIt!
                                    uwielbia to. Biją się o to wszystkie dzieci. Fajna sprawa.

                                    Impreza trwala do 1 w nocy a potem w niedzielę poprawinysmile bylo fajnie ale już mam dość.... chętnie odpocznę.
                                    • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 08.08.11, 12:57
                                      Ekstra! Też będe piekła, tyle tylko,że chce wyciać "Tomka " z biszkopta -koła,komin i cała reszta.Pewnie jak zwykle dostanę nerwicy smile ,ale co tam,wazniejszy usmiech Maciejka.Szkrabus w przedszkolu, a ja mam chwile dla siebie . Chciałabym znaleźć cos fajnego na prezent,oczywiscie z Tomkiem. Pozdrowienia
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 07.08.11, 09:41
      Mam dziewczyny problem.... Maciek tak pięknie sikał i robił kupę do nocnika. Teraz absolutnie nie chce siedzieć na nocniku, siku robi do kibelka i oczywiście za każdym razem trzeba z nim iść, mimo, że sam umie zaświecić światło i podnieść deskę. Ale najgorsza jest kupa. Albo nie robi kilka dni(jakby trzymał, żeby nie zrobić), albo robi w majty. Wczoraj po 3 dniach zrobił 4 razy w tym 3 w majty, jeden na podłogę. Na nocnik absolutnie nie chce usiąść. Kupiłam nakładkę, ale na niej też nie chce zrobić kupy. Ręce mi opadają. Już był taki samodzielny z tym nocnikiemsad
      • osmiorka Re: Sierpień 2008 11.08.11, 21:09
        Witaj Emaciejka smile My się jeszcze nie znamy... dłuuuugo nie pisałaś, ja już trochę tu jestem a jakoś cię nie pamiętam smile Pisz pisz, bo nas tu mało... choć podtrzymujemy dzielnie nasz wątek to jednak każda mama jest tu na wagę złota smile
        Maldo, życzę aby rehabilitacja przyniosła szybkie skutki! Bafami, torcik super smile Przepisu na sałatkę już nie podaję (chyba, że nadal chcesz), bo raczej już się nie przyda smile Sorry, jakoś nie miałam czasu na czytanie Was sad
        Nasze urodzinki (a raczej impreza urodzinowa) udały się baaardzo! Były momenty, że w naszym 2-pokojowym mieszkanku nie było gdzie siedzieć, ale atmosfera nie pozwoliła o tym myśleć smile Niki dostał same super prezenty: wyrzutnie hot wheels, mały zestaw klocków lego, zestaw ciastoliny, farby z pieczątkami, mazaki specjalne dla maluchów (nie wciskujące smile ), klocki konstrukcyjne (obrotowe koła zębate), płytkę z angielskim dla dzieci (he he he, moje dzieci to mają typowo dziecięce upodobania smile ) no i ukochane słodycze smile W każdym razie jestem baaaardzo zadowolona z sobotniej imprezki, było dużo śmiechu i zabawy a wszystkie dzieci były cudownie grzeczne smile
        Z kolei jutro wyjezdzamy na wymarzony, upragniony i wyczekany urlop! Wprawdzie tylko do moich rodziców, ale to nie jest TYLKO! Wiem, ze tam wypocznę na całego smile I fizycznie i psychicznie. Jadę na 2 tygodnie, a co! Dolinka poczeka aż wrócę w pełni sił do wrześniowej kampanii smilesmilesmile
        Zatem życzę pozostałym maluchom udanych urodzinek, super prezentów i spełnienia wszelkich marzeń!
        Buziaczki!
        • malda_80 Re: Sierpień 2008 12.08.11, 08:46
          Ośmiorko, odpoczywaj ile się da. U rodziców też fajnie.smile

          Maciek dostał pierwszy prezent. Wczoraj przyszła paczka od mojego brata. Nie czekałam do urodzin i mu dałam. Dostał taki wóz strażacki z metrową drabiną, rozwijana sikawkę i jeszcze kilkoma gadżetami. Tak go przeżywał, że poszedł spać po 23. Jeszcze się w nocy przebudził i chciał się nim bawić. Oczywiście zasnął z wozem. Nawet się kąpać nie chciał, bo musiałby wóz stać koło wanny, a nie być z nim razem. Matko, ale wzięło to moje dziecko.....
          • mamatytka Re: Sierpień 2008 22.08.11, 19:52
            Hejka
            Wczoraj wróciłam z wakacji więc życzenia składam naszym pociechom! 100 lat! Aby były mądre, odważne, wesołe a przede wszystkim zdrowe!
            • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 23.08.11, 09:53
              Witam! My wczoraj wrócilismy z nad morza,bylo rewelacyjnie.Młody przeszczęsliwy ! No ale wraca rzeczywistosć- przedszkole,praca smile Teraz czas zacząć przygotowania do urodzinek,Maciejek wciąż powtarz,że ma byc tort i swieczki smile . Pozdrowienia dla wszystkich Mamusiek i ich Pociech.
              p.s. Może macie pomysl na jakąs fajną sałatkę? Co serwowałyscie na Waszych urodzinkach ?
              • malda_80 Re: Sierpień 2008 29.08.11, 11:29
                Ależ tu ucichło....
                Urodzinki były bardzo sympatyczne. Oczywiście były pod hasłem strażacy, również prezenty.
                Od swojej chrzestnej dostał wielką paczkę z Anglii. Chyba z pół roku zbierała rzeczy do niej. Ale mieliśmy radochę z tych prezentów.smile

                Z kupkami jest postęp, robi do kibelka, wprawdzie trzeba go przypilnować, ale się udaje.smile
                Jedynie co mnie niepokoi to to, że robi co 3-4dni. Muszę się wybrać do lekarza z tym fantem.

                Eh dziewczyny.... zbliża się wielki dzień...czwartek...zaczynam się stresować. Żeby się tylko Maćkowi nie udzieliło. Póki co, jest nastawiony pozytywnie. Chociaż, tak jakby do końca do niego nie docierało.
                • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 29.08.11, 19:18
                  Witam! Rzeczywiscie cichutko. My ałasnie zakon=ńczylismy imprezkę urodzinkową,troche skrócona,bo nasz Maciejek zaczął gorączkować (38,5 ,rzadnych więcej objawów),ale udana.Hasło przewodnie - Tomek i przyjaciele.Było mnostwo "Tomków" -plecak,ciuchcie,roboty...nawet upieklam tort w kształcie lokomotywy i jestem z siebie cholernie dumna ,miał i smak i wygląd smile .Wiem zero samokrytyki smile Pozdrowienia
                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 29.08.11, 20:43
                    A no cicho big_grin
                    Ja się męczę w tą pogodę, nie wychodzę z domu prawie przez te upały, w piątek mąż wraca już w Polanicy na stałe (powiedziałam że jak nie załatwi sobie przeniesienia na miejsce to jak zacznę rodzić nawet go nie powiadomię ba nie dam znać że urodziłam. Po prostu zjedzie i będzie miał niespodziankę big_grin a że to w moim stylu nie miał nawet wątpliwości i szef się zgodził. Tymek zależy jaki ma dzień czasem tak jak dziś grzeczny i całuśny a czasem zabić można! Teksty ma takie że można sikać po nogach
                    Nie wiem czy pisałam jak piję kawę w kuchni z mamą a on wchodzi i się pytra a co tu się dzieje? Spęd bydła? Albo do babci babciu masz robaki babcia się pya gdzie a on w brzuchu i w dupie! (pod czas mojej nieobecności musiała coś mu mówić bo jest pewna że tytek ma owsiki bo zgrzyta zębami w nocy.. pewnie po mnie.. i nie wytłumaczę kobiecie że na pewno nie ma), albo nie chciał jeść obiadu więc za kare miał nie dostać loda na co "mamo proszę nie jedz mojego loda bo jesteś już taka gruba!
                    Albo wczoraj wyszliśmy wieczorem na spacer i tłumaczę Tymusiu tatuś ma chore plecki i nie może brać cię na barana an co Tymuś odpowiada tatuś jest leniwy a nie chory ja mu już naprawiłem plecki.
                    • malda_80 Re: Sierpień 2008 30.08.11, 10:44
                      Aparat z tego Tymkasmile
                      Widziałam na NK jaki masz już piękny brzuszeksmile Eh... mnie też coraz bardziej bierze na drugie dzieciątko. Pojadę do brata zobaczyć najnowszego członka rodziny, to już w ogóle mi się zachce pewnie...
                      Do przyszłego roku wypadałoby poczekać. Na nową umowę i może trochę jeszcze bym schudła. Cos mi ciężko idzie to chudnięcie. Ostatnio przedłużył mi się cykl z 27 na 30-31 dni. Od tego czasu zaczęłam przybierać na wadze. Przydałoby się do ginekologa...
                      • mamatytka Re: Sierpień 2008 30.08.11, 11:31
                        Brzuchol faktycznie mam mega wielki sama się czasem śmieję że mam bliźniaki Alicję i Tłuszczyka big_grin Jeśli chodzi o odchudzanie przed ciążą nie wiem jak stoisz z tym problemem, ale ja w styczniu zaczęłam jak się do wiedziałam że się udało (2 kreseczki) przestałam ale i tak wiem że po ciąży trzeba będzie się wziąć za siebie big_grin i szkoda mi tego trudu włożonego już. Ale byle zdrowa Alicja była : D wziął mnie syndrom wicia gniazda, choć nie wiem czy nie wymuszony troszkę. Dwie dziewczyny z forum październik2011 się rozpakowały. Ja mam zamiar nie wcześniej jak na początku października i mam nadzieję że młoda się wstrzeli w mój plan. Tymek już też się nie może doczekać bo Ala ma mu przynieść bombelkową myjnie z hot Wellsa (nie wiem czy dobrze piszę) . W ustroniu chodził za mną co rano z nożyczkami i mówił że wyciągnie mi Ale że to jego Ala. Mam nadzieję że nie będzie bardzo zazdrosny, choć szczerze wątpię a to sad obiecałam że jak tylko wyjdę ze szpitala będę cały dzień go nosić na rękach i tulić tak z całej siły!
                        A co się dzieje z naszą ośmiorką ?? Czy nasza Anulka zaginęła w wielkim świecie ?? Chyba jej dobrze u tej mamy big_grin
                        Buziaczki dziewczynki !
                        • malda_80 Re: Sierpień 2008 01.09.11, 07:31
                          Zaczęło się. Pierwszy dzień przedszkola.....
                          Muszę przyznać, że Maciek dosyć chętnie poszedł. Dał mi buziaczka nawet, zarzucił worek na plecki i poszedł. Porozmawialiśmy sobie przy pobudce, że dziś pójdzie on zapytał, czy tata go zostawi. Ja powiedziałam, że tak, ale przyjdzie jak się już fajnie pobawi z dziećmi i zje obiadek.

                          Ależ miałam ochotę go zaprowadzić.sad Ale baliśmy się, że będzie histeryzował, bo ciężko mu się rozstawać ostatnio ze mną.
                          Zobaczymy, co to będzie....
                          • mamatytka Re: Sierpień 2008 01.09.11, 08:40
                            dzielny Maciuś! Trzymam kciuki chyba nie tyle za Maćka co za Ciebie tongue_out Tymek w te wakacje pierwszy raz został w Ustroniu przez 4 dni z babcią i dziadkiem ( moimi rodzicami), ja myślałam ze będzie płakał a tu się okazało że ja bardziej przeżywałam niż on! Więc myślę że to samo będzie u Was z przedszkolem.
                            Ja się muszę pochwalić wczoraj byłam u lekarza Alicja na 2,5 kg czyli całkiem słusznych rozmiarów już jest tongue_out Termin cc 10,10 co by ładna data była big_grin chyba że będzie chciała szybciej to mam odrazu jechać jak by coś się działo bo szyjka już zaczęła szykować się. Od dziś zwalniam (cały czas tak mówię ale nosi mnie i cały czas coś robię) jedynie Tytka staram się nie podnosić. szkoda że nie wiem jak wstawić zdjęcie bo bym pokazała jaka ma śliczną buźkę big_grin taka pyzata śliczności big_grin
                            Tymuś zakochany w siostrzyczce tongue_out cały czas mówwi mamo pokaż zdjęcie (USG) Ali big_grin
                            • mamatytka Re: Sierpień 2008 02.09.11, 12:59
                              I jak tam po całym dniu Maciuś zadowolony z przedszkola?? Gdzie relacja?? Ach dziewczynki ja tu muszę Was naprawić. Do ośmiorki już napisałam że pilnie jej potrzebujemy bo bardzo bardzo tęsknimy! Co się stało z Waszymi urwisami przez wakacje je potopiłyście że taka tu cisza zapadła tongue_out Och wy mamusie ;D
                              Mój Tymuś rozbił sobie głowę. Okno jak nigdy było otworzone na szerokość a nie na uchylne (pościel wietrzyła się) Tymcio bawił się autkiem zadzwonił dzwonek do drzwi więc szybko pobiegł bo zawsze on się pyta kto tam i było .... w zasadzie wbił sobie kant okna więc dość głęboko ale mała dziurka więc nie jechaliśmy szyć, zrobiłam tak że krwi nie widział więc nawet nie było za bardzo płaczu. Tymek wraca do bajek Typu Tomek i Strażak sam ( a już był czas e przerzucił się na inne).
                              Ze zdziwieniem odkryłam czar prostych metod tzn pytałam się koleżanki która jest psychologiem dziecięcym co robić jak Tymek szaleje na placu zabaw i wszystkie dzieci sypie piaskiem jak za karę idziemy do domu jest taki krzyk że szok. Doradziła ustalic zasady przed wyjściem z domu że nie wolno dzieci sypać bo jak będzie sypać będziemy wracali. Jak przychodzi czas wracać 10 min wcześniej powiedzieć po 5 przypomnieć i jak nadejdzie czas wstać pożegnać się z placem zabaw i iść bez przeciągania. Takie proste ale ja na to nie wpadłam i pomogło. Jak się zapytałam jak uspokoic go bo po placu zabaw lata jak szalony wszędzie jest naniczym się dłużej nie zatrzymuje biega biega i biega usłyszałam że nie uspokajać niech się wybiega aktywować do ruchu żeby wybiegał się na maksa. Zabawa w ganianego, chowanego itp. normalnie stwierdzam że aż głupio mi że takich prostych rzeczy sama nie wymyśliłam.... ciąża mi na mózg siadła!
                              • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 02.09.11, 21:32
                                Witam! My problemu z przedszkolem nie mamy,bo Maciejewski już pare miesiecy chodzi wiec teraz mamy ok. I o zgrozo patrze na te wszystkie płaczace dzieciaczki i ich mamy, aż trudno uwierzyć,że u nas też tak było.Co do rozbitej główki to na pociszenie napiszę,że my mamy wybite górne jedynki i uszkodzone dwójki,najedlismy sie kupe strachu,ale juz po wszyskim.z utesknieniem czekamy na drugie ząbeczki.Wiem,że choćbysmy nie wiem jak uważały to nigdy nie jestesmy w stanie uchronić naszych Milusinskich ( a sumienie i tak podgryza smile ) . Tak wogóle to jestem coraz bardziej pewna ,że chce zmienić pracę,mam już dosć,jestem pskudnie zmęczona psychicznie.Mysle o jakies tele pracy,w domku,przy komp., ale szczerze nie wiem z której strony to ugryźć.Macie jakies doswiadczenie w tym temacie? Pozdrawiamy
                                • malda_80 Re: Sierpień 2008 02.09.11, 23:54
                                  Też kiedyś myślałam o telepracy, ale nie mam pojęcia tak jak i Ty.sad

                                  Maciejka-szok- dziś się popłakał, że chce zostać w przedszkolu jak po niego przyszłam.smile
                                  Nie myślałam, że aż tak szybko to nastąpi. Może zacznę go zostawiać do 15tej, bo na razie te dwa dni był do 13.
                                  Obiad zjada. Wczoraj pomidorową, dzisiaj naleśniki. Tylko pani mówiła, że się nie słucha. Może z czasem mu przejdzie. Cieszę się, że dogaduje się z dziećmi i nikogo nie bije. Tylko po przedszkolu jest zmęczony i jest podobno niegrzeczny. Nie wiem, bo pracuje teraz od 14. Rozmowny nie jest, ale opowiedział mi dziś, że bawili się w różne gry i był Karol i Wiktoria.
                                  Bardzo żałuję, że nie ma tam kamery on linewink. Bardzo bym chciała po prostu zobaczyć jak się zachowuje, gdy jest w przedszkolu.
                                  Płakać nie płakałam, tylko zżerała mnie ciekawość.smile
                                  W nagrodę w niedzielę pojedziemy do muzeum straży pożarnej.smile
                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 03.09.11, 11:45
                                    A kuku smile Jestem już smile Obiecałam mamietytka napisać wczoraj, ale nie wyszło.
                                    Do domku wróciliśmy w środę późnym wieczorem i tak dopiero się ogarniam powolutku. Stwierdziłam, że wczasy u mamy też są fajne smile Wypoczęłam jak bym była w jakimś kurorcie. Chłopcy też zadowoleni także super! Marcel ani razu nie wspomniał, że chciałby wracać do domu (byliśmy prawie 3 tyg), Nikuś w drugim tygodniu już przebąkiwał, ze chce do domku, ale jak przyszło do wyjazdu to płakał, że jednak nie chce wracać smile
                                    Fajnie macie z tym przedszkolem. Ja z ciężkim sercem odprowadzam Marcela i smutno mi, że Nikuś się nie dostał sad Wczoraj widziałam grupę trzylatków jak wychodziła na podwórko i mówię do Nikusia "Nikuś zobacz, to by była Twoja grupa", naprawdę ubolewam sad A jeszcze wczoraj się dowiedziałam, że podostawały się dzieci spoza osiedla, kompletna paranoja - rodzice muszą te dzieci dowozić autobusem czy samochodem a "nasze" dzieci osiedlowe są dowożone gdzieś indziej. Ja do prywatnego nie posyłam, to takie koszty, ze naprawdę szkoda. Może pozapisuję Nikusia na jakieś zajęcia w domu kultury kilka razy w tygodniu i już. Zobaczę czy mi się będzie chciało jeździć he he he smile
                                    A jak nasz trzeci Maciek? Bafami?
                                    Kurcze jak czytam o rozbitych głowach i zębach to aż mam dreszcze, brrr. U mnie Marcel miał ostatnio rozbitą głowę (też bez szycia). Nikuś jako 1,5 roczniak ukruszył sobie górne jedynki i to dla mnie była masakra, wybitych sobie nie wyobrażam... chyba bym zemdlała smile
                                    A moi chłopcy ostatnio bardzo się do siebie zbliżyli. Podczas pobytu u babci. Oby im tak zostało, bo i krzyków mniej i bicia a więcej miłości i wspólnej zabawy. Jak widzę wieczorem jak leżąc w łóżku przytulają się i jeden do drugiego mówi "kocham Cie" to czuję się spełniona jako matka smile Nikuś tak się cieszy jak idziemy po Marcela do przedszkola, że aż miło patrzeć a jak Marcel wychodzi to rzuca Mu się na ramiona i kilka razy mówi "kocham cię Marcel" smile
                                    • osmiorka Re: Sierpień 2008 03.09.11, 11:50
                                      Aaa nie napisałam, że na wakacjach u babci Nikuś nauczył się skakać z huśtawki smile Chodziliśmy na taki fajny duzy plac zabaw i Nikus obserwował starszych chłopaków jak się rozhuśtują i skaczą. W pewnym momencie jak rozhuśtałam Go i odwróciłam się żeby pohuśtać Marcela to tylko kątem oka zobacyzłam jak mignęła mi niebieska koszulka Nikusia big_grin Chłopak się zdziwił, nie wyobrażał sobie jak to jest wylądować z takiego skoku smile Ale zaciskając zęby ze strachu pogratulowałam Mu, że Mu się udało no to zaczął sie cieszyć. Tego dnia skoczył jeszcze z 50 razy smile
                                      • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 03.09.11, 21:09
                                        Nagrody,nagrody...My przez pierwsze 2 tyg.po przedszkolu kupowalismy zawsze jakis drobiazg w nagrode smile Też bym chciała wiedzieć jak Maciejek zachwuje się przez te 8 godz. w przedszkolu,mielismy małą namiastkę jak bylismy zaproszeni na rytmikę,mielismy niezły ubaw smile Młody za każdym razem wyrywal sie do pierwszego rzędu. Teraz zastanawiamy się czy warto go zapisywać na angielski,na polskich słówkach łamie sobie język czasem smile chociaż jedna kołysanke po ang. ze mna spiewa.Jeszcze się wachamy. Osmiorka ja tak chodziłam 2 lata i czekałam jak Maciejka wezmą do żłobka i szlak mnie trafiał,że dzieci matek bezrobotnych maja miejsca .Teraz się cieszę bo jestesmy w gr. unijnej i płacę tylko za jedzenie ( 4,5 / dzień ),a nie tak jak inni 350 zł.Wszystko przed Wami,dreptaj do dyrektorki i się upominaj smile a ja dalej poszukuje pracy
                                        • malda_80 Re: Sierpień 2008 04.09.11, 10:09
                                          Ośmiorko, ale słodkie te Twoje chłopaki.....smile
                                          A Maciek się zrobił jakiś niegrzeczny. Może to przez to, że rozpoczął nowy etap w swoim życiu i musi się z tym teraz uporać...
                                          • mamatytka Re: Sierpień 2008 06.09.11, 20:13
                                            Aniu tylko pogratulować takich kochanych urwisów!
                                            Ja dziś wysłałam mamę na plac zabaw z Tytkiem i az pokłóciła się z babsztylem ( jej syn ok 5 lat wchodził na zjeżdżalnię od śliskiej strony a tymek normalnie no i Tymek czeka aż ten wejdze żeby zjechać, mija trochę czasu a ten chłopczyk dalej się tak bawi i ani nie wchodzi żeby zjechać ani nie odejdzie. W końcu moja mama mówi do tego chłopca żeby wszedł (wdrapał) się i zjechał bo już dość duża kolejka dzieci się ustawiła i się niecierpliwią a wszyscy chcą zjechać. Chłopczyk jako tako bez reakcji. Tymek miał podkulone nóżki i sobie je wyprostował a siedział na górze i dotknął tego chłopca. Na co nagle jego mama przypomniała sobie że jest mama i pilnuje i na Tymka że nie życzy sobie żeby kopał jej syna że jest niewychowany itp. a moja mama oaza spokoju że to jej syn blokuje od dobrych 15 min zjeżdżalnie, (mamy taka że nie da się wycofać i zejść) że dzieci czekają na górze bo ani zjechać nie mohą ani zejść, i że młody nie kopnął a wyprostował nóżki i co najwyżej dotkną jej syna. Nie wiem jak to możliwe ale oaza spokoju wróciła tak wściekła że myślałam że się ugotuje.Tymek postępy zrobił w zachowaniu, okazało się że prosta metoda ustalenia reguł przed wyjściem doskonale się spisuje. Tylko przed każdym wyjściem przypominamy sobie je. Bo jak raz wysłałam z babcią i nie przypomniałam czego nie wolno robił wszytko co zabronione. Pytam się dlaczego sypałeś dzieci piaskiem przecież wczoraj mówiliśmy że tak nie można a ty powiedziałeś że nie będziesz na co Tymek. I nie sypałem ale jak wychodziliśmy nie zabroniłaś. Ręce mi opadły.
                                            • malda_80 Re: Sierpień 2008 12.09.11, 09:30
                                              Eh...Maciek jest oporny nawet na to, co tak świetnie działa na Tymka.

                                              Generalnie, jestem załamana.sad Maciek ma zaparcia nawykowe. Bierze leki, nie pomagają. Potrafi przetrzymać nawet czopek. Pani dr zaleciła aplikować, jeśli trzyma dłużej niż 4 dni. Raz zadziałało, wczoraj już nie.sad
                                              Martwię się o niego. Poczytałam, że mogą być poważne konsekwencje takich zaparć.sad A owoców jak nie chciał jeść, tak nie chce dalej.sad

                                              Wczoraj byłam z nim w Muzeum Pożarnictwa. Był zachwycony. Wkleiłam dwa zdjęcia na nk i FB. Gorzej było z wyjściem. Wyszliśmy raz-ryk. To mówię " Maciusiu wejdziemy jeszcze na 10 minut, ale jak zadzwoni budzik w telefonie to wychodzimy". Powiedział, że umowa stoi, przybiliśmy grabę i .... nic nie podziałało. Ciągnął mnie z powrotem, pchał do tyłu... Tak z pół godziny spokojnie. A potem jak mu się przypomniało, to od nowa....
                                              Teraz na okrągło jest temat, czy pojedziemy do muzeum.smile
                                              Fajnie tak.
                                              Może pojedziemy jeszcze do Radzionkowa do muzeum chleba, albo do Bytomia do wąskotorówki.smile
                                              • osmiorka Re: Sierpień 2008 14.09.11, 15:58
                                                oj jak tu głucho się zrobiło smile Ja nie miałam internetu do wczoraj, stąd moja nieobecność.
                                                Mamotytka jak tam brzusio? Maluszek dzielnie się trzyma w środku?
                                                Maldo a te zaparcia to Maciek ma od zawsze? Może to jest uwarunkowane psychologicznie? Może po prostu boi się wydalać. Wtedy pewnie parę wizyt u psychologa by pomogło. A jak nie je owoców to może jakieś kasze i dużo rzeczy z błonnikiem? Jeśli lubi makaron to może pełnoziarnisty by jadł? Lubella ma dobre, moi chłopcy uwielbiają. Moi nie mają problemów z zaparciami, rano po obudzeniu pierwsze co to kupol obowiązkowy smile A i w ciągu dnia się zdarza drugi. A może Maciek polubił by śliwki suszone? One też mają działanie rozluźniające. A owoce może miksowane by jadł? Albo soki przecierowe typu Kubuś? A jak pieczesz to może mąkę pełnoziarnistą by wykorzystać? Nawet naleśniki z taką można zrobić.
                                                A my wczorajszej nocy mieliśmy przygodę. Spadł nam kot na balkon smileGdzieś łaził wyżej i widocznie stracił równowagę. Miałczał i miałczał. Natrudziliśmy się, żeby go namówić, aby przeszedł z balkonu do drzwi wyjściowych. Jak juz udało się go zwabić do domu to najpierw musiał zwiedzić każdy kąt smile Po jakieś godzinie w końcu wyszedł. A to wszystko o 2 w nocy smile
                                                • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 16.09.11, 14:17
                                                  ja dzisiaj wyszłam ze szpitala,dochodzę do siebie,l 4 do końca miesiąca.Maciejewski mnie zadziwia,został pierwszy raz sam z tatusiem tak 24/dobę i to tak znienacka,no i dali radę.Bałam się,że będzie płakał,marudził,a on taki dzielny smile przychodził,odwiedzal mnie i bez problemu sie zegnał,chyba tylko ja usychałam z tęskonoty smile No a tak pozatym to drepta dzielnie do przedszkola,przynosi rysunki, a ulubone wyrażenie to "mamo nie panikuj " pozdrawiamy
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 18.09.11, 17:55
                                                    Emaciejko a co się stało, ze byłaś w szpitalu? Mam nadzieję, że wszystko już w porządku? Dużo zdrówka dla Ciebie i brawa dla Maciusia za odwagę smile
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 19.09.11, 10:44
                                                    Super te nasze chłopaki.smile
                                                    Ośmiorko, Maciek to ma bardziej na tle psychicznym. Taka blokada. Wyczytałam, że nazywa się to zaparciem nawykowym.
                                                    Ale są postępy, ostatnio zrobił po 3 dniach i już taka luźniejszą, więc nawet chętniej szedł ze mną do toalety. Oczywiście był płacz i pilnowałam, żeby nie uciekł z kibelka, obejmowałam go, głaskałam, uśmiechałam się i zapewniałam, że nie będzie boleć. Udało się wczoraj właśnie. Trzy dni tyemu, było dwa dni pod rząd. Kiedyś musiało go coś zaboleć i stąd ten uraz. Ale robił bardzo twarde i wielkie kupy.
                                                    Teraz oprócz leków faszeruję go pestkami słonecznika, dyni, chlebek taki ciemny z ziarenkami, actimele-activi nie chce. Teraz już chyba będzie dobrze. Mam mu zrobić badanie kału. Zastanawiam się tylko, jak zdobyć próbkę.sad

                                                    Emaciejko, ja też mam nadzieję, że wszystko w porządku....
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 19.09.11, 10:56
                                                    Acha, była pierwsza skarga na Maćka.
                                                    Podeszłam z koleżanką, żeby zapytać się o dzieciaki. Pani o Adrianku mówiła same superlatywy, a jak zapytałam ja o Maćka usłyszałam, że pani musi poskarżyć na niego. Chciał rzucać w dzieci kamieniami na placu i się nie słucha.
                                                    Zapytałam go potem, czemu rzucał kamieniami a on mi na to "bo to nie ja wymyśliłem tą zabawę".Hm, albo mu się coś nie spodobało, albo któreś dziecko wcześniej tak robiło, a pani nie zauważyła. Może wcale nie w dzieci chciał.
                                                    A że się nie słucha....ja w większości przypadków umiem sobie z nim poradzić. Ona jest pedagogiem więc też powinna znaleźć na niego sposób. Przecież jeszcze nawet miesiąc nie chodzi.
                                                    I usłyszałam od pani, że to nie może tak być, że dziecku się na wszystko pozwala i muszą być zasady. Tak, jakbyśmy mieli rozpieszczonego dzieciaka. A Maćkowi naprawdę w domu dużo nie wolno i nie ulegamy mu tak łatwo, bo tylko zapłacze, czy zawrzeszczy.
                                                    Na placu zabaw fajnie się bawi z dziećmi.

                                                    Wczoraj był taki Krzyś, z którym Maciek jest w grupie, przyszedł z tatą na plac. Bardzo fajny malec. Miał taki quad na pedały. Chciał go pokazać Maćkowi, żeby się przejechał, a w tym momencie wkroczył tatuś do akcji i nie pozwolił. Chłopaki pisały sobie patykami po piachu, tuż przy mnie, przyszedł tatuś : zostawisz w końcu te badyle?!. Masakra jakaś. Kogo oni chcą zrobić z tego Krzysia. Za mamusią nie przepadam też. Na snoba chcą go przerobić? A co strasznego jest w pisaniu patykiem po piachu?
                                                    Eh... nie rozumiem niektórych rodziców...

                                                    Ale ta historia w przedszkolu była dla mnie smutna. Rozumiecie, o innych dzieciach same superlatywy, a Maciek....sad Ale ja kocham mojego synka i trochę staję w jego obronie.
                                                    Wiem, że nie jest zły.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 19.09.11, 11:04
                                                    Witajcie! Teraz już wracam do formy,miałam paskudne bóle brzucha,po wszystkim zwracalam,odwodniłam się ( a myslałam,ze mi to nie grozi smile ), okazało się że mam wrzody i zapalenie błony zołądka.Dieta,mniej nerwów i powinno być ok.Mielismy bardzo ciężki rok,zmarl tesć po chorobie nowotworowej,spączka tesciowej...wszystko sie zkumulowało no i wyszło .Teraz już wierze ,ze bedzie ok.Tak sobie leżąc doszłam do wniosku,że fajnie byłoby postarac się o rodzenstwo dla Maciejka,tylko moja męża ma pewne obawy,jak stwierdził :chcę troche odpocząć " .Pomyslimy,zobaczymy smile Malda co do tych zaparć to masz racje,że nawykowe,koleżanka też tak ma z córką.Tak patrze i czytam o tych naszych trzylatkach i się zastanawiam co powinni umieć.Maciejek rozwija sie prawidłowo,tylko czasem mysle czy nie powinien wiecej umieć smile A może chce mieć małego geniusza smile .Pozdrawiamy cieplutko
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 20.09.11, 10:01
                                                    ale mnie tu dawno nie było. NIe miałam czasu w pracy, a w domu w ogóle nie siadam przed kompem (po 8 godzinach w pracy nie chce mi sie).

                                                    Maciuś jako przedszkolak nie miał zbyt długiej kariery - dokładnie tydzien i 2 dni, gdyż potem złapał anginę. Cały tydzień, do wczoraj siedział w domu i się kurował, dziś wysłałam go na zajęcia. Miał cięzko na początkku - płakał i Magda była wzywana na pomoc (na szczeście chodzi do tego samego rpzerdszkola). Potem po 2 dniach Magda zachorowała i Maciek został sam. Rozpacz okrutna, że Magda w domu a on w przedszkolu. Potem na odwrót.
                                                    Dzis rano budzę go i mówię, że idziemy do przedszkola to wrzeszczal, że chce bycw domu, ze jest zmeczony, śpiący, chory.....

                                                    Dużo nerwów mnie kosztuje to przedszkole. A już bylo dobrze pod koniec pierwszego tygodnia.... I zaś to samo. Ominęły go zdjęcia w przedszkolu, tylko Madzia się załapała.

                                                    Ale i tak muszę stwierdzić, że się rozwinął. Zaczął rysowac i malować. FArby to akurat nie jest dobry przykład, bo mam freski na ścianach, pomalwoane firany i meble. Niebieska farbka jest ulubioną.

                                                    Ale te dzieciaki szybko rosną.... Wywaliłam ogromny wór ubrań po Macku, bo za małe wszystko. Ma ok 105 cm. A te w brzuchu jak szybko rosna! tyle co się dowiedziałyśmy o Alicji a tu już się wykluwasmile Powodzenia!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 20.09.11, 11:45
                                                    Maciek raz kolorował worek, praca wisiała na tablicysmile Kilka mazów różnymi kredkami w środku worka. Jedno dziecko pokolorowało czerwoną kredką cały worek ani razu nie wyjeżdżając poza zarys.... Ostatnio przyklejali jakieś parasole z kolorowego papieru, ale nie wiem czemu Maciek nie kleił, za to ulepił z plasteliny węża.smile hehe, poszedł na łatwiznę....wink

                                                    Mi też się wydaje, że Maciek za mało umie. Nie umie kolorować, wycinać (mój bratanek to wszystko umie), nie chce sam jeść, chociaż umie właściwie. Jak mu się chce to nawet zupę umie sam zjeść.
                                                    Od córki koleżanki dowiedziałam się, że dzieci śpiewają kółko graniaste, coś o kotku z pokazywaniem i jeszcze jakąś taką znaną piosenkę. Od Maćka dowiedzialam się, że Patryk rozsypał zabawki i pani na niego krzyczała i na Maćka też krzyczała, bo pomagał sprzątać....Oj coś kręci to moje dziecięwink
                                                    Jak trafi na takiego drugiego kombinatora, to będzie kiepsko. On jest bardzo podatny na czyjeś pomysły. Znając życie to jemu się oberwie za wszystko...
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 20.09.11, 11:48
                                                    U nas raz idzie normalnie, raz nie chce wejść na salę. Np dzisiaj. W ogóle jest rozpacz, jak nie ja po niego przychodzę. Wczoraj nie chciał iść do taty w ogóle.

                                                    Emaciejko, bidulo....ale Ci się nazbierało rzeczywiście.sad
                                                    Ja mam chyba nerwicę żołądka, jak się mocniej zdenerwuję, to mi dokucza nawet kilka dni. Jakoś w sierpniu, czy lipcu, jak się porządnie pokłóciłam z mężem-skończyło się prawie na wymiotach i nie byłam w stanie iść do pracy.
                                                    W ogóle to muszę iść do ginekologa. Dziś 32 dzień cyklu, a zamiast okresu tylko jakieś ledwo dostrzegalne plamienie....uncertain
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 20.09.11, 19:02
                                                    Hejka big_grin Jak fajnie się czyta o przedszkolakach! Mój Tymek w przyszłym roku pójdzie ... plany big_grin
                                                    Jeśli chodzi o kolorowanie rysowanie wycinanie Tymek też jest w tyle za rówieśnikami. Powiem więcej jest bardzo mało samodzielny! Nie potrafi nawet klapek założyć, w tym tygodniu dopiero nauczył się majtki do góry podciągać ale spodnie już ciężej mu idą! Nie mówiąc o ubraniu .. mam nadzieję że do 18tki się nauczy.
                                                    Ja jeszcze w dwupaku ale nie wiem jak długo! Nigdzie nie wychodzę, często boli mnie podbrzusze, Takie ciągnięcie nie mówiąc już o miednicy i biodrach i krzyżu. Dwa dni temu jak mnie zaczęło boleć jak na okres do tego plecy na wysokości nerek myślałam że już koniec.
                                                    Do tego mamy problemy z teściem.... bolało go przy przełykaniu i w ciągu miesiąca przestał całkowicie jeść... dziś jest po gastrostomi. Okazało się raczysko sad 5 zaczniemy leczenie na onkologi. Boję się o niego strasznie. Ja się mam rozpakowywać teście u nas bo w Gliwicach jest onkologia. Nie ukrywam ze jest ciasno mąż z tytkiem na materacu bo nasz pokój oddaliśmy teściom, ja śpię na Tytka łóżku a chłopcy na materacu. Mam nadzieję że wytrzymam jeszcze troszkę choć widzę po sobie że organizm już się przygotowuje.
                                                    Troszkę się wyżaliłam ale ciężko mi już dusić to w sobie!
                                                    Ciężko mi bo widzę jak mąż się męczy.. martwi nie śpi w nocy, lekarze cały czas przygotowują nas na najgorsze... a ja nie wiem jak mam mężowi pomóc.... nie powiem mu że będzie dobrze bo nie będzie... nie powiem ze wyzdrowieje bo tak nie będzie .... a chciała bym bardzo! Po prostu nie wiem co mam zrobić żeby było mu łatwiej przez to przejść! Mi jest ciężko ale jemu ukochanemu synowi jeszcze ciężej.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 21.09.11, 09:53
                                                    Wiecie co z tym ubieraniem bywa różnie,Maciejek niby "dół" umie sam ubierać z "górą:sa problemy.Choć ostatnio stwierdził,że w przedszkolu umie wszystko,tylko w domu zapomina smile .Wczoraj pierwszy raz usłyszałam jak moje dziecko rozmawia z pania w przedszkolu,niby chodzi juz troche czasu,ale zawsze jak pani cos przy mnie pytała to spuszczał głowę,wogóle to strasznie wygadany sie ostatnio zrobił,buzia mu sie nie zamyka. Mamatytka wiem co czujesz,niedawno byłam w podobnej sytuacji,wiedzielismy ,ze tesć odejdzie,jest to tylko kwestia czasu (nowotwór płuc).Było paskudnie ciężko,mąż zamknał sie w sobie,nie potrafił patrzeć na cierpienie taty,rozmawiać z nim.Powtarzałam mu,ze musimy cieszyć sie kazdym dniem,okazywać tacie wsparcie i miłosc,traktować go w miare normalnie.Dbałam o to bysmy jak najwięcej czasu spedzali razem,myslę,ze my zony nie możemy zrobić nic więcej jak tylko wspierać.Pamietaj jednak,że tez potrzebujesz wsparcia,tez sie musisz komus wygadać.Ja trzymałam wszystko w sobie,bo wychodziłam z założeenia,ze tesciowa i maż mają gorzej i musze im pomoc,teraz to wszystko odbiło sie na moim zdrowiu.Trzymam kciuki
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 21.09.11, 17:01
                                                    Rozpier**** mnie już wszystko! Nie wiem ile dłużej to wytrzymam! Jest nas przeludnienie w domu, między mną a teściową mimo starań z obu stron zaczyna dochodzić do spięć! Czy cały świat to złodzieje i łapówkarze?? Jak można wszystkich tak postrzegać?? Dziadek w szpitalu nie ma NIC cennego ręcznik, żel, kubek itp a babka że mu ukradną nie mogę jestem zła!!!!!!!!!!!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 21.09.11, 21:09
                                                    Kobitko trzymaj się,3 głębokie wdechy,kubek melisy i bedzie ok .Musi być,wpusc jednym uchem,wypusc drugim.Wiem ,ze łatwo tak sobie radić, ale tak czasem trzeba,dla dzieciaków.Jestem myslami z tobą.Tak wogóle to skąd dziewczyny jestescie,ile macie lat...Ja Strzelce Op.,28.p.s.zamówiłam Maciowi prenumeratę "Wesoła farma " ,przyszla dzisiaj paczka,Młody zakochany w krowie i byku smile
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 22.09.11, 20:51
                                                    Och jak moje dziewczyny się rozpisały smile Miło tak sobie poczytać smile U mnie ostatnio słabo z organizacją czasu dlatego tez dość rzadko zaglądam.
                                                    Emaciejko, ja jestem z Wrocławia (choć wrocławianką rodowitą nie jestem, pochodzę z Góry - małe miasteczko 100 km od Wroc.), 28 lat miałam 3 lata temu smile
                                                    Mamotytka, trzymaj się dzielnie, bo urodzisz za szybko a po co Ci to kochana...
                                                    U nas z samodzielnością jest tak, ze ja chyba nie za bardzo pozwalam na samodzielność, niestety. Wolę sama ubrać niż czekać parę długich minut. Ale jak już czekam to dół też Nikuś ubiera sam. Z jedzeniem akurat nigdy nie mieliśmy problemu. Szczerze mówiąc ja nie pamiętam, żeby Nikuś nie umiał jeść sam - pod tym względem jestem z Niego strasznie dumna - zupy łyżką jadł już przed ukończeniem 1 ROKU! Ale z tym, ze potrafi mniej niż inne dzieci pod względem malowania, rysowania - mam to samo - też uważam, ze mógłby być lepszy smile Niki zamalowuje kartkę przeróżnymi kreskami i pętlami, po czym pokazuje mi i mówi "ta dam!". A Jego ulubiony kolor to zielony - od zawsze (Marcel miał to samo), zielona kredka jest jego własnością a ze sterty samochodów najczęściej wybiera wszystkie zielone smile.
                                                    Ale właśnie dziewczyny, może się dowartościujmy i zamiast mówić, ze nasze dzieci mogłyby umieć więcej - pochwalmy się co potrafią smile Piszcie! Chwalcie się!
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 22.09.11, 20:58
                                                    Aha, Maldo... Przy okazji poszukiwań dla mojego Marcela promu kosmicznego, natknęłam się na fajny wóz strażacki. Nie wiem czy to już dla trzylatka jest dobry pojazd, ale poszukaj sobie na allegro Matchbox wóz strażacki (to chyba seria mega rig) - ja zachorowałam właśnie na prom kosmiczny z tej serii. Pooglądaj sobie, grudzień już nie tak daleko wink
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 23.09.11, 11:53
                                                    emaciejko big_grin jak mi miło big_grin Strzelce Opolskie są mi teraz bardzo bardzo bliskie a za parę dni jeszcze bardziej! Tak urodził się Tymuś i Alicja też się tam będzie rodzić! Daleko mieszkasz od szpitala?? Gdzie rodziłaś ??
                                                    Jestem z Gliwic na nk szpachela wpisz a mnie odnajdziesz.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 23.09.11, 21:56
                                                    Swiat jest mały smile Mieszkam praktycznie przy samym centrum.Rodzilam u nas choc nie mam za milych wspomnień ,męczyli mnie 19 godz. by w końcu zrobić cesarke,bo Mały byl za duży (4560) i zaczynał sie podduszać.Jednak wiadomo każdy przypadek jest inny.Widzę,że spodobała Ci się nasza porodówka smile Zaraz Cię szukam na NK smile ,ok chwalimy się co potrafimy smile : "od zawsze" Maciejek sam je i pije (ne zna wogóle co to butelka), sam sie myje ( troszkę muszę poprawiac),korzysta z toalety (ostatnio nawet mnie zrugał,że dałam mu do przedszkola spodnie z guzikiem,a nie na gumce ),spiewa piosenki,mówi wierszyki,liczy do 10 pomijając 7 (musiała mu podpasc smile )...troche tego jest,może rzeczywiscie za dużo wymagam .
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 23.09.11, 22:23
                                                    To się dziewczyny odnalazły smile Super! Emaciejko mnie znajdziesz na nk wpisując ośmiorka smile Mam nadzieję, ze będziesz chciała znaleźć big_grin
                                                    Brawa dla Maćka za samodzielne mycie i ubieranie! Lekarstwo chwalenia działa, ekstrasmile To teraz ja sobie przypominam... Niki tak samodzielny aż nie jest w sprawach mycia i ubierania, ale też liczy - do 12-13 - po polsku i po angielsku smile Zna alfabet po angielsku - po polsku jeszcze jest w trakcie nauki wink Literki też rozpoznaje (i też po angielsku wszystkie, po polsku część), zna kolory (ale to chyba normalne w tym wieku, tak?).
                                                    Nie wiem czy to powód do chwalenia, ale potrafi z paska zakładek włączyć sobie np. youtub-a i wybierać sobie piosenki, których chce słuchać (jak ma wyświetlony zestaw gummie bear smile ), gra też już - o zgrozo! - w proste gry (tylko w weekendy, żeby nie było, ze trzylatek siedzi przed kompem), ale to już zasługa starszego brata. Na konsoli WE potrafi zrobić dosłownie wszystko smile Mimo, ze śpiewa niewiele (poza "gummie bear" smile ) i nie recytuje wierszyków też się dowartościowałam i stwierdzam, ze też moje dziecko sporo potrafi smile
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 23.09.11, 22:27
                                                    Na konsoli Wii - miało być big_grin
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 24.09.11, 21:21
                                                    Zaraz Ciebie będe szukać smile Spędzilismy dzisiaj fantastyczny dzień,bylismy w Juraparku (drugi raz ),Maciejek zachwycony,ciągle spiewał piosenkę z bajki Dino pociąg lub cos takiego.Oczywiscie musiał narobić nam trochę wstydu: siedzimy sobie z tesciową ,mężem i szwagrem,Maciejek szaleje z kuzynem na placu zabaw.Nagle podbiega się napić,pytam czy chce siku,odp.że nie.Nie mija doslownie sekunda wszyscy sie wokoło smieja.Obracam się,a moje dziecko sika na ogon wielkiego plastikowego dinozaura smile Szok! To była tylko sekunda jak straciłam go z oka. Pytam czemu,tłumaczę,a On z rozbrajającym usmiechem mówi : "chciało mi się siku " smile Masakra! później pojechalismy na mecz taty, w sumie cały dzień na swiezym powietrzu,trzeba korzystać z pogody i sie dotlenić. smile a mamatytka jak wpadniesz do nas na porodówkę to daj znać ,w razie czego zawsze moge jakos wspomóc
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 24.09.11, 22:09
                                                    Osmiorko mimo wszelkich prób nie odnajde Ciebie,bo nie wiem czemu padło mi S z kreseczka smile .cała klawiatura działa ok,a ta jena literka padła. Może Ty mnie znajdziesz smile Kornafel E... smile Pozdrawiam
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 25.09.11, 10:00
                                                    sad To ja dochodzę do wniosku, że Maciek nie umie nic....sad
                                                    Jedynie szybko się uczy wierszyków na pamięć, ale ich nie powie, wychodzi przy czytaniu jak dopowiada dalszy ciąg.
                                                    Pić umie elegancko, jeść też, ale mu się nie chce samemu.
                                                    Gacie założy, ostatnio zaczął sam chodzić do ubikacji i sikać. Sam założy jeszcze buty.
                                                    Natomiast literki, cyferki....nic z tego. Liczyć umie do 3. Może za mało czasu mu poświęcam. Ale jak próbuję coś z nim zrobić to zaraz się wymiguje, a przecież na siłę się nie da.
                                                    Od środy siedzi w domu, bo bardzo brzydko kaszle. Z czwartku na piątek miał 38,5. Eh...
                                                    Ja też, zaczęło się od bólu od kręgosłupa, potem zaczęło mnie boleć podbrzusze tak, że ryczałam z bólu, a teraz doszła do tego angina. sad Nie mam pojęcia co się ze mną wyprawia. Nigdy tak nie chorowałam. Mama mnie wysyła do neurologa, bo mam problemy z kręgosłupem i na coś mi uciska.

                                                    Emaciejko, ja jestem z Sosnowca i jestem w wieku Ośmiorki. 28 miałam 3 lata temu.wink
                                                    Mój Maciek wymiarowo podobny do Twojego przy porodzie-4600.smile To nam się chłopaki w brzuchach wyhodowaływink
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 25.09.11, 20:26
                                                    Maldo widze,że się sypiesz tak jak ja smile Tak na poważnie to rzeczywiscie podejdź sobie do neurologa, bo z kregosłupem to przekichane,może wystarczą pożądne masaże.Pogoda za oknem piękna,ale zdradliwa,Maciejek też ma całego nochala zapchanego.Ja nadal sie wkurzam nad moim s z kreseczką smile,pozdrawiamy cieplutko
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 25.09.11, 10:09
                                                    Emaciejko jasne dam znać, a nawet mam prośbę. Czy jesteś w stanie spisać mi listę rzeczy potrzebnych do szpitala lub może masz jeszcze swoją gdzieś schowaną tongue_out ( oczywiście jeśli nie będzie to problemem!) ?? Spakowana jestem mniej więcej na oko, bo nie chce m i się jechać taki kawał. Wybrałam waszą porodówkę bo pracuje tam mój lekarz który uratował Tytka dr Strzałkowski, anioł a nie człowiek! Ogólnie dobrze wspominam obsługę w szpitalu.
                                                    Co do chwalenie się Tymek liczy po polsku i angielsku do 10, alfabetu ni w ząb, wierszyków nauczy się w 10 min. Piosenki śpiewa, kolory zna wszystkie. Sam może i by jadł ale obiadów nie lubi tongue_out otwiera lodówkę bierze sobie kiełbasę lub ser żółty i zje plasterek. I chyba na tym jego osiągnięcia się kończą. A nie jeszcze pływa ładnie, praktycznie nurkuje sam (jeśli ma okulary do pływania) i pływa praktycznie sam (nie lubie kółka) trzymam go pod jedną pachą i sam na wodzie się unosi.
                                                    A czy wasze dzieci radzą sobie na rowerku ? jeden Maciek ma biegowy wiem że fajnie pomyka a reszta ??? Tymek ma taki na pedały i nie potrafi pedałować! Rowerek stoi w koncie.
                                                    Pozdrowionka!!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 25.09.11, 19:39
                                                    Mamatytka litę "wygrzebie "ze szpargałów na jutro,napiszę co i jak.Wiecie co ? nasze chłopaki potrafia bardzo wiele tylko my mamy chyba tego nie dostrzegamy bo mamy to na codzień smile dla porównania : u nas na podwórku jest dwójka 3 latków (styczen i czerwiec) i obydwoje ciagną butelki ze smokiem-picie i obowiązkowo rano i wieczór kaszka.Jak dla mnie to porażka.My kupilismy rower Maciejkowi wiosną,klasyczny 16' z bocznymi kołami,radzi sobie z pedałowaniem,ale tylko na tartanie na boisku lub innej gładkiej nawierzchni.Nie jest to jednak ulubiony pojazd smile .Dzisiaj np chcielismy wyjsz na rower to stwierdził,że woli na nóżkach .Chyba jeszcze nie dorósł?
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 26.09.11, 10:59
                                                    No z tym że same nie widzimy jak dużo potrafią zgadzam się. Wczoraj wchodzę do pokoju a moje dziecię czyta sobie bajkę swoją ulubiona o pojazdach i słyszę "pan policjant zna rysopis i przez radio go podaje złodziej ma dwa metry wzrostu......" normalnie wymiękam całą bajkę o radiowozie zna na pamięć ciekawa jestem czy inne pojazdy też big_grin
                                                    Jeśli chodzi o listę to z nieba spadłaś chociaż jestem DUPA!!!!!
                                                    Wczoraj dostałam takich bóli podbrzusza że pojechałam na izbę sprawdzić, niestety nie było mojego lekarza zbadał mnie jakiś inny stwierdził że szyjka trzyma i że 90% że to nie porodowe..... to akurat sama wiedziałam ale dzwoniłam do mojego gin i radził podjechać żeby sprawdzić bliznę. Nie wiem czy przy takim padaniu jest w stanie ocenić ją tongue_out bo ten jełop ani ktg, ani usg mi nie zrobił. Stwierdził że jak chcę to mogę zostać na oddziale na obserwacji ale dziś dyżur ma mój lekarz więc w razie czego podjadę a jutro mam wizytę więc będę spokojniejsza jak on mnie zbada zrobi ktg i porządne usg ( ma bardzo dobrze wyposażony gabinet) . Puki co boli mnie mniej ale cały czas boli młoda rusza się więc bez paniki. Może uciska ba bliznę... a a najlepsze że lekarz po badaniu szyjki stwierdził że dziecko jest bardzo duże i może przez to ten ból bo uciska na bliznę...normalnie jasnowidz pierwszy raz się spotykam z tym że bez usg określić można wielkość bobasa w brzuszku.
                                                    Ale to nic z tego całego stresy będąc na miejscu nie spisałam listy rzeczy..... czujecie jakim można być zakręconym?!
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 26.09.11, 11:01
                                                    A po za tym DAJĘ WAM ZAKAZ CHOROWANIA! JAKI CHCECIE MŁODYM DAĆ PRZYKŁAD?? ZDROWO MI TU SIĘ TRZYMAĆ! HERBATKI Z SOKIEM MALINOWYM, MIODEK DO CHLEBKA JAK PUCHATEK big_grin!!!!!!!!!
                                                    JEŚLI JESZCZE RAZ ZACHORUJECIE BĘDZIECIE SIĘ TŁUMACZYŁY Z NIEPOSŁUSZEŃSTWA! :p
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 26.09.11, 17:21
                                                    Oj Mamotytka, jak ja bym chciała być posłusznasmile
                                                    Podam Wam jeszcze jeden wynalazek niby uodparniający- świeży imbir stary na najdrobniejszych oczkach, do tego sok z dwóch cytryn i miód. Wszystko razem wymieszać. Można normalnie łyżką spożywać, albo dodać do herbaty.smile Pycha, tylko trzeba uważać, żeby nie przesadzić z imbirem. Nawet Maciek wypija z tym herbatkę.smile

                                                    Co do rowerka. Maciek umie jeździć. Ale najchętniej jeździ po domu. Jak się z nim wyjdzie na dwór, to rower zaraz trzeba targać ze sobą, bo szybko mu się nudzi. O, umie rozpoznawać kierunki. Ale to już dawno mąż w kąpieli go uczył "prawa rączka, lewa rączka". Ostatnio jadąc przez przedpokój skręcał i mówi "teraz skręcamy w lewo" i skręcił w lewo.smile

                                                    Wczoraj miał taki dzień, że miałam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok. Wył i wył i wył... i żeby to ktoś wiedział z jakiego powodu.... Za nic nie dało się go uspokoić.
                                                    Dzisiaj spotkałam sąsiadkę z dołu. Całe szczęście, że to taka wyrozumiała kobieta. Sama spytała Maćka czemu tak płacze. Ja mu wczoraj powiedziała, że jak będzie tak płakał to przyjdzie po mamę i tatę policjant i nas zabierze do więzienia, bo jeszcze ktoś pomyśli, że go katujemy w domu. wink
                                                    A dzisiaj jest jak zupełnie inne dziecko.... Byliśmy na kontroli u pani doktor. Przebadała go, wypisała co miała wypisać, obdarowała giftami, a mój syn mói "mamo, zostaniemy jeszcze?smile To jest aparat. Mamy naprawdę fajną pediatrę.smile
                                                    A u mnie to nie wiadomo do końca, czy angina. Przy moich przewlekłych migdałkach, to nawet katar może spowodować objawy podobne do anginy. No masz.... Nic tylko je wyciąć. Ale musiałabym poczekać do przyszłego roku.

                                                    A mój mąż nie może doprosić się rekonstrukcji wiązadeł. Miał mieć we wrześniu, limity się skończyły terminów nigdzie już nie ma. Najwcześniej styczeń.... A co z pracą? Już jest na świadczeniu rehabilitacyjnym. Czy w pracy na niego tyle poczekają? Musi uderzyć o sfinansowanie, może się uda. Chociaż to duża kwota...10tyś zł.... Ale castorama bywa hojna.

                                                    Mamotytka trzymamy kciuki. To już chyba tuż tuż....

                                                    Ośmiorko patrzyłam na tego Matchboxa fajny, ale czy by go nie rozwalił zaraz....

                                                    Muszę mu pokupować jakieś ćwiczenia z literkami i cyferkami.
                                                    zastanawiałam się też, czy nie ma jakiegoś albumu z wozami strażackimi. Muszę poszperać w sieci.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 26.09.11, 21:11
                                                    Mamotytka byłam dzisiaj w okolicy szpitala i wzięłam Ci najnowszą smile listę potrzebnych rzeczy :dowód,legit.ubezp.,karta ciązy,grupa czynnik rh krwi,wyniki Hbs i WR,wynik GBS
                                                    ,jesli byłas w szpitalu w ciazy to wypisy,koszulka do porodu,3 kosz.rozpinane z przodu lub inne do karmienia,szlafrok,klapki pod prysznic,kubek,sztućce,stanik do karmienia.woda min n/g,przybory toal.,mała myjka do przecierania twarzy,pomadka lub krem naw.do ust,bielizna jednorazowa po porodzie.Dla dziecka : 3 komplety ubranek.pampersy,chusteczki nawilżające,1 pieluszka tetrowa,krem do pielegnacji (np.bepanten,linomag...).Osoba towarzysząca smile :obuwie zmienne-najlepiej klapki lub kapcie.Troche tego jest,ale spisałam całą listę smile Dzieciaczki rozbrajają.Mój Maciejek rozebrał sobie cały dół (u siebie w pokoju),majtki naciągnął na glowę,slomkową podkładkę zwinął w lunetę i siedzącna pufce krzyczał : "ahoj kapitanie,dokąd płyniemy ?".Sikalismy z meżem ze smiechu z małego Gołodupca smile Miałam dzisiaj ambitny plan na obijanie.Pomyslałam,że w końcu jestem na l4 więć dostosuje się smile i całe przedpoludnie spędze w łóżku.A co tam?Nam tez sie cos nalezy.Wytrwałam...do 10 i energia mnie rozniosła smile I jak tu odpocząć smile Maldo u nas też wczoraj rano nie było humorku,ale na szczęscie w miare upływu dnia polepszał się
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 26.09.11, 23:11
                                                    Al miałam znów czytania smile
                                                    Emaciejko, chyba znalazłam Cię na nksmile ale jeszcze wysłałam wiadomość czy to na pewno Ty smile
                                                    Mamotytka, nie któryś z Maćków a Nikuś pomyka na biegowym rowerku smile Od jakiegoś miesiąca -dwóch już dość rzadko na niego wsiada, bo po prostu jest już za duży na ten rower (koła 10 cali) i nie może się rozpędzić tak jak by chciał - rozpędza się a przednie koło nie wyrabia i zaczyna latać na boki smile Dostał po starszym koledze (Maćku zresztą smile ) rowerek z pedałami, żeby się nauczył, ale nie idzie Mu. Na razie raz wyszliśmy, bo więcej nie chciał. Woli wolno na małym niż wcale na większym. Maldo widzisz Maciek pod tym względem najlepszy smile Dlatego też nie można dzieci porównywać, bo każde nabywa różnych umiejętności w różnym czasie.
                                                    A mój Nikuś ostatnio codziennie rysuje dla mnie rysunki. Wszystkie są takie same (jakby włóczkę ktoś poplątał) ale każdym się chwali i jest z siebie tak bardzo dumny, ze aż miło patrzeć.
                                                    A napisze Wam dzisiejszą anegdotkę. Szłam z Nikusiem wysłać paczki a On mijając kolejne bramy w blokach mówił jaki mają numer (po angielsku oczywiście - tak woli). No i jak było 8 to mówi "mamo tu jest EIGHT" jak 10 to "mamo tu jest TEN", ale 44 mnie rozwaliło... "mamo tu jest FOUR i tu jest FOUR. Są dwa FORY" big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 27.09.11, 11:16
                                                    jej Ośmiorko bardzo przepraszam za pomyłkę! Mam nadzieję że będzie mi to wybaczone! Nikuś jest genialny! Tytek liczy do 10 ale liczb nie rozpoznaje. Kochane są te nasze bąbelki big_grin Coś mi się wydaje że to dokąd płyniemy to z bajki piraci z Nibylandii tongue_out Tymek uwielbia tą bajkę, no i dino pociąg. A ostatnio dostał Rudolf czerwono nosy i ze zdumieniem stwierdzam że to jego ulubiona bajka, całą wysiedzi!
                                                    Emaciejko jestem Ci dozgonnie wdzięczna! Jeśli będziesz potrzebowała pomocy chętnie służę!Nie tylko Tobie dziewczynką naszym forumowym też! Jest nas tak mało że aż rodzinnie!
                                                    Jestem jeszcze na dwóch innych forach ale zdecydowanie to mimo że najcichsze najbliższe mi! Buziaczki dla chorowitych zdrowych i fajnych dziewczynek!
                                                    Dziś idę na wizytę! ROZKAZUJĘ trzymać kciuki za moją Alę i za mnie. Do 10tego chcę być w dwupaku.
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 27.09.11, 19:57
                                                    Po wizycie big_grin
                                                    Mała jest wcale nie taka mała ma 3.5 kg więc całkiem słusznych rozmiarów. Szyjka w dobrej kondycji. Za tydzień ktg a za 2 cc (jak się uda) big_grin
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 27.09.11, 21:32
                                                    No no no... to za dwa tygodnie jeszcze do 4 kg dobijesmile
                                                    Rzeczywiście nie taka malutka, i to jeszcze dziewczynka a mówią, że dziewczynki są drobniejsze.

                                                    Ja jestem po wizycie u gina i neurologa.... Mam stan zapalny i jeszcze muszę zrobić usg prawego jajnika.
                                                    U neurologa, zmniejszona przestrzeń międzyżebrowa i przeciążenie kręgosłupa. Coś tam o dyskach mówiła. Mam chodzić na basen, na masaże i brać leki. Pojawić się w listopadzie. I najlepiej zmienić stanowisko w pracy.... Z tym będzie najciężej.....sad
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 29.09.11, 21:59
                                                    Rzeczywiscie nasza smile Ala nie taka malutka.Wybrałam sie dzisiaj do babci,mam u niej pochowanych sporo maciejkowych ubranek ( u nas brak wolnego miejsca ) tych za malych i za dużych.Zrobilam przegląd i się zastanawiam co z tym wszystkim robić.Niby mozna komus oddać,odsprzedać za jakies grosze,ale cholender szkoda mi tego.Z takim sentymentem przekladałam te bodziaki,spiochy...Może nam sie za niedługo przyda smile ? Patrze na te moje dziecię i aż trudno uwierzyć ,że czas tak szybko leci.Za szybko smile !
                                                    Chciałam zrobić sobie tę miksturę na odpornosć,ale obleciałam całe miasto i nigdzie nie ma imbiru,jak tylko gdzies zdybam to będe testować smile ,na razie mamy tran.
                                                    Maciejek raczej nie zna bajki o piratach z Nibylandii,w domu wlączamy tylko mimimini,na kompie tomka,nie kojarze by cos takiego tam było,no chyba ,ze w przedszkolu.Tam jest wszystko możliwe smile Od wczoraj wciąż słuchamy "być albo nie być ? " smile pozdrawiamy cieplutko (słyszałyscie,że od przyszłego tyg.ma być ochłodzenie ? )
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 30.09.11, 00:28
                                                    Mamotytka daj spokój... Przecież nie sposób zapamiętać, który maluch co ma, co zrobił lub czego nie zrobił smile Nie jest nas tak dużo ale jednak jak się czyta wpis po wpisie to pewne informacje się zlewają, jestem pewna że każda z nas tak ma - ja na pewno smile A co to tego, ze tu u nas rodzinnie jest to się zgadzam - też ostatnio tak sobie myślałam. Za Aluńkę oczywiście trzymam kciuki baaardzo mocno - jak ta Twoja ciąża szybko minęła - masakra. Emaciejka ma rację, że za szybko czas leci smile
                                                    Maldo bierz się za swój kręgosłup, bo masz tylko jeden! Ja tu cwaniakuję a mój kręgosłup też się prosi o intensywną rehabilitację, ale ciągle do lekarza strach się wybrać. Mnie zależnie od dnia/tygodnia/miesiąca boli kręgosłup: szyjny, piersiowy lub lędźwiowy, czasem wszystkie odcinki razem, więc dokładnie znam temat uncertain
                                                    Jeśli chodzi o bajki to u nas nagły powrót do "Małych Einsteinów", na czasie jest też ciągle "Dora" "Leniuchowo" "Imaginetion movers""ABC literkowe chochliki" "Klub przyjaciół myszki Miki" i sporo innych. Ale kurcze nie wiem dlaczego, ale moi chłopcy - jak jeden - gdy włączamy bajki na mini mini i akurat leci "Tomek" lub "Stacyjkowo" to razem zgodnym chórem krzyczą: "NIE TO!" Dla mnie to dziwne, bo wiem, ze te bajki są uwielbiane - szczególnie przez chłopaków a u nas jak zwykle na odwrót smile
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 30.09.11, 00:32
                                                    Bafami a Ty wypisujesz się z rodziny czy co? HALO!


                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/1kk073sbww67l05i.png

                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/tb73j48ago03hqfu.png
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 30.09.11, 12:16
                                                    Maciek uwielbia Imagination Movers, czy jak to się tam pisze. Mieliśmy kiedyś darmowy kanał disneya przez dwa tygodnie, to tylko na to czekał właściwie.
                                                    Próbowaliśmy coś znaleźć na Youtobie ale nie ma odcinków. Nigdzie na necie nie znaleźliśmy.
                                                    Dzisiaj sobie zażyczył Kajtusia. Nawet fajne są te bajeczki.
                                                    Byłam z nim na kontroli. Godzinę czekaliśmy w przychodni. Myślałam, że ją rozniesie, a ja rozniosę jego.
                                                    Niech on już idzie do tego przedszkola.
                                                    Jutro jadę do brata wreszcie zobaczyć mojego nowego bratanka. Najchętniej pojechałabym bez Maćka. Ale Seba nie da rady z psem i z nim.
                                                    Poza tym, chciałabym, żeby się z Kubą zobaczył, bo dawno się nie widzieli.
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 30.09.11, 12:17
                                                    Ja prawie wszystkie rzeczy Maćka wydałam. A resztę sprzedałam. Dużo mieliśmy od siostry Seby. Ale kazała sobie zwrócić i wsadziła do piwnicy. Pewnie już dawno popleśniały, a mogłyby się komuś przydać. No cóż....
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 30.09.11, 19:14
                                                    Uważajcie na kręgosłupy bo to jest bardzo bolesne i niebezpieczne! Nie będę Was straszyć ale mojej mamie poumierały niektóre połączenia nerwowe pół roku L4 i wycia z bólu a do dziś już nie jest tak jak powinno być (połączenia nerwowe nie odnawiają się) w piątek zaczęło boleć w poniedziałek mama była u lekarza już nie chodziła. Wczesnej czasem bolał ją kręgosłup ale kto by szedł do ortopedy lub neurologa...
                                                    Wysyłam Was jesteście młode i macie być w pełni sprawne dla chłopców!
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 03.10.11, 15:38
                                                    Kurcze Aniu, ty zaraz zostaniesz mamusia po raz drugi.... Tak spojrzałam na Twój suwaczek, przypomniałam sobie, ze masz mieć CC jakoś niedługo i aż mnie strwożyło smile Jakbym to przynajmniej ja czekała na rozwiązanie smilesmilesmile
                                                    A u nas chorobowo. Tzn. Marcel ma krtań załatwioną, chrypie aż czasem traci głos. Na szczęście to wirusowe, więc antybiotyk nie był potrzebny, ufff. A Nikuś jakby otoczyła Go bariera ochronna, ani prędzej katarem ani teraz tym wirusem się nie zaraził. To chyba to zdejmowanie zimą skarpet i bieganie po lodowatych kafelkach tak go zahartowało.
                                                    Nikusiowi ostatnio spodobał się zwrot "dlatego, że.." i stosuje to gdzie się da. Wyłączamy telewizor, dlatego, że... Nie pójdziemy do sklepu, dlatego, że ... Daj mi jabłko dlatego, że... Ja chcę się bawić dlatego, że... Czasem wstawi to "dlatego, że" zupełnie nie tam gdzie trzeba, czasem nie ma pomysłu jak dokończyć zdanie, ale przynajmniej ładnie brzmi "dlatego, że" smile No i i nie wiem czy już pisałam, że drugim ulubionym pytającym słówkiem jest "rozumiesz?". Poucza wszystkich na końcu dodając: "rozumiesz?" - ale to moja zasługa - ja tak często mawiam do dzieci smile
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 03.10.11, 21:39
                                                    Witajcie Drogie Panie ! Wróciłam do pracy i jestem cała "połamana" smile .Odzwyczaiłam się od stania i pracy fizycznej i po sobocie miałam takie zakwasy,że sie ruszyć nie umiałam,a męża wyciagnął mnie na Kukiza wieczorem ( były u nas dożynki i zakończenie lata ).Przyszlismy wieczorkiem do domku ,a ja zamiast być zadowolona i odprężona czułam się jak 80-cio latka smile .Starosć nie radosć smile Aniu rzeczywiscie poród tuz tuż...Trzymam kciuki za Malutką i Ciebie oczywiscie też .U nas na topie jest piosenka "Myję zęby...",jutro Maciejewski ma robione pierwsze zdjecia w przedszkolu (w zeszłym roku się nie załapał ) ,a za rzadne skarby nie dał sobie wlosów obciąć .Stwierdził :"mam ładne włoski" smile i temat zakończył.Muszę panią jutro poprosić,aby w razie czego "ulizała" je trochęsmile Osmiorko dobrze ,że Młody mowi "dlatego,że ..." ,a nie " dlaczego? "smile ,bo u nas jakis czas temu było "a czemu ?" i koncepcji brakowało
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 04.10.11, 01:12
                                                    he he he "dlaczego?" też u nas występuje, ale zwykle po tym pytaniu Nikuś sam sobie zaczyna odpowiadać: "dlatego, że..." big_grin A jeśli chodzi o włosy - Nikuś też ma kryzys i nie chce obcinać. A za każdym razem kiedy proponuję podcięcie mówi: "Ja chcę mieć duże włoski! A nie małe" smile
                                                    A Kukiza zazdroszczę. Lubie tego faceta...
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 04.10.11, 14:22
                                                    eh te włoski big_grin My też mamy nie lada kłopot z tym. Całe szczęście ciocia Tymusia jest fryzjerką i czasem jak jest u nas podstępem ciach ciach big_grin. ale najlepiej spisuje się maszynka.
                                                    Jeśli chodzi o rozpakowanie się to chyba za tydzień o tej porze będę ponownie mamą, ale czas pokarze. W piątek idę do szpitala i tam zostanę aż do rozpakowania. Mam nadzieję że uda się w poniedziałek a jak nie to we wtorek. Boję się ale chcę mieć to już za sobą i przytulić kochaną córeczkę!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 04.10.11, 21:26
                                                    U nas za Maciejkiem biega tata z maszynką smile ,bo o fryzjerze nie ma mowy (probowalismy kilka razy ) . Mamatytka jak bedziesz cokolwiek potrzebować w szpitalu to daj znać ,zawsze to ktos na miejscu smile ,moge cos podrzucić,pomóc.W razie czego napsze ci nr tel na nk.Też miałam cesarkę,całkiem dobrze się czułam po wszystkim i co najważniejsze miałam pokarm.Maciejek robi się coraz bardziej wygadany,ostatnio poprosił moją mamę żeby narysowała mu dinozaura.Babcia dumna ze swego arcydzieła pokazuje Młodemu, a on "babciu,ale ja chciałem takiego z innej epoki ".Babci mina zrzedła smile W piątek mam rozmowe o pracę ,rzadna rewelacja,ale przynajmniej sobota popołudnie i niedziela wolna.Wogóle w tej naszej pipidówce kiepsko o pracę,jest i owszem ,ale na produkcji na 3 zmiany,u nas to odpada,bo mąż tez pracuje w systemie zmianowym,a pozatym nie wyobrażam sobie chodzić na nocki smile Zobaczymy,a nóż sie uda.Trzymajcie kciuki
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 05.10.11, 00:10
                                                    Emaciejko trzymam kciuki za pracę!!!
                                                    Mamotytka za Ciebie tez trzymam kciuki!!! Abyś jak najszybciej mogła przytulić córeczkę!
                                                    A ja się tak przejęłam tymi włosami, ze dziś udało mi się obciąc Nikusiowi włosy, hurrra!!
                                                    Najpierw Go jak zwykle spytałam czy obetniemy włoski a On jakby czytał nasze wpisy tym razem powiedział: "tak". Jednak gdy naszykowałam maszynkę to nagle się rozmyślił. Ale ja już tak się nastawiłam, ze nie dałam za wygraną... Po kilku nieudanych próbach w końcu powiedziałam stanowczo: siadaj tu na krzesełku, obcinamy włosy. I siadł. I ma króciutkie włoseczki w końcu smile
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 05.10.11, 21:09
                                                    kiss* Moje wy kochane dziewczynki big_grin
                                                    Koniecznie pogratuluj Nikusiowi, Powiedz że komputerowa ciocia jest z niego dumna bo wie że bał się obciąć włoski ale był dzielny i odważny!
                                                    Emaciejko big_grin naprawdę z nieba mi spadłaś!! Napiszę Ci parę pytań na nk. Jutro jak znajdę chwilkę to skrobnę coś więcej co u nas.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 06.10.11, 20:17
                                                    U mnie to chyba nigdy nie może być spokojnie,dzisiaj erka zabrała moja siostrzenicę,była lekko podziębiona,temp.38,5,dostała leki i się położyła.Po jakies chwili siostra do niej zaglada,a ta Bidulka leży nieprzytomna,oczka otwarte,zero kontaktu,piana z ust i drgawki.Horror! Zostawili ja w szpitalu na obserwacji.Już 3 lata temu było podobnie,tyle tylko,że była w 6-cio godzinnej spiaczce.Do dzisiaj nikt nie wie co było przyczyną,wszystkie wyniki były ok.Tak obserwuję to moję dziecię i Bogu dziękuję,że jest zdrowe.Później dokończę,bo własnie mnie woła do zabawy w wannie smile pozdrawiamy cieplutko
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 07.10.11, 21:12
                                                    Emaciejko.... Przerażające!!!sad

                                                    Ja mam tydzień wyjęty z życiorysu. Dziś ostatnia nocka. Cały tydzień spałam po 3-4 godziny....
                                                    Makabra jak nie ma mojej mamy-została u brata.
                                                    Jak trochę dojdę do siebie napiszę coś więcej.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 07.10.11, 22:19
                                                    Młoda wraca do siebie,ma tylko niewielka goraczkę.Byłam dzis na spotkaniu o pracę,sklep z butami,ogólnie dobre wrażenie,sympatyczni ludzie,przynajmiej takie sprawiali wrazenie smile .Mają w razie czego zadzwonić.Trochę się boję zmiany.Teraz mam umowę na stałe,do pracy przez podwórko,ale te zmiany,tydzień na tydzień,wieczorem jestem o 21.Praktycznie jak mam 2 zmiany to Maciejka widzę rano przed przedszkolem i wieczorem,no i te niedziele,co druga w pracy.Mam metlik w głowie,ale jak nie zaryzykuję to bede nadal tkwiła w miejscu.
                                                    Dobrze kojarze,Mamatyka poszła dzisiaj do szpitala?Maldziu widze,ze Ty tez masz przekichane z tymi nockami,ja szczerze sobie nie wyobrazam pracować w takim systemie.

                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 08.10.11, 19:26
                                                    Trzymam kciuki Emaciejko.smile
                                                    Na nockach różnie bywa. Powiem Wam szczerze, że to aż dziwne, że sypiając 3-4 godz dziennie jeszcze jakoś funkcjonuję. A w nocy w ogóle nie chciało mi się spać.
                                                    Ale to dlatego, że tym razem byłam na innym stanowisku, gdzie trzeba równo zasuwać. Zwykle siedzę na lutowaniu, a to ciężko. Gorąco strasznie i jak się siedzi to spanie bierze. Już nie raz nam się zdarzało z dziewczynami, że film na sekundę się urywał.wink
                                                    Chciałabym zmienić pracę, głównie ze względu na finanse. Też się boję. Tylko ja bym chciała na produkcji, a teraz wszędzie zatrudnienie przez agencję i umowa co tydzień. Tu też kiedyś tak miałam, ale po 3 miesiącach normalnie przejmował pracowników zakład. Teraz nawet oni tak nie robią.

                                                    Byliśmy u pana okulisty. Patrząc prawym okiem odgadywał wszystkie obrazki, lewym- miał problem. A to lewe oko mu ucieka właśnie. Dostał dwa razy krople, ale pan dr nie zdążył go zbadać bo musiał jechać do szpitala, jakiś wypadek w rodzinie.
                                                    W poniedziałek powtórka. Patrzyłam na oprawki. Najfajniejsze są takie z Fisher Pricea bo są gumowe. Ale cena.... 207zł same oprawki. Dogadałam się z koleżanką, że może ona mi odsprzeda, bo jej synek już ma inne, a tylko szkła dokupimy nowe. Jeśli będą oczywiście potrzebne.
                                                    W przedszkolu małe zmiany. Powoli zaczyna normalnie wychodzić z domu. Włącza się w zabawy grupowe. Zapisałam go na rytmikę raz w tygodniu.
                                                    Ale dalej jest uparty. Pani mówi, że resztę dzieci da się ustawić, jego już nie. Już ma swoje zdanie i koniec.
                                                    Tylko we wtorek siedział za karę przy biurku, bo uderzył kolegę.
                                                    Zapisałam się do psychologa dziecięcego. Chciałabym po prostu porozmawiać jak z nim postępować.

                                                    Kupy są już prawie codzienniesmile. Niestety nadal z krzykiem i przeważnie w majty. Wczoraj udało się do kibelka.smile
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 09.10.11, 21:41
                                                    Witajcie! Maiałam dzisiaj kontakt z Mamątytka,leży już w szpitalu,prosiła ,zeby Wam przekazać pozdrowienia oraz to ,że bardzo tęskni.Jeżeli jutro nie będą jej jeszcze rozpakowywać to pójdę w odwiedziny , zobaczymy jak nasza mamuska sie czuje.Ja zaliczyłam kolejny dzień w pracy,nogi wchodzą mi do pupci,ale przynajmniej jutro wolne smile Moje dziecię ma strasznego lenia na wychodzenie z domu,nigdzie nie chce chodzić,muszę go prosić,przekupować a i to odnosi marny skutek. Dzisiaj mówię mu stanowczo " idziemy na spacerek,ubieraj sie " ,a on "nie rozumiesz,chce siedzieć w domu " i to takim tonem jakbym mu conajmniej kazała zamieszkać na dworze. Sama nie wiem co się mu odwidziało. Maldziu Twoje dziecię ma po prostu charakterek i wie czego chce smile Szłas do okulisty bo cos konkretnego sie działo czy tak dla kontroli ? Ja z Maćkiem jeszcze nigdy nie byłam.Co do cen to chyba wszystko takie drogie.My w sierpniu kupowalismy sandałki MEMO z wkładkami ortopedycznymi (Mały koslawi stopki,uzywa ich jako kapcie w przedszkolu ) zapłacilismy 250 zł,a stópka niestety rosnie w szybkim tempie sad
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 10.10.11, 09:15
                                                    Emaciejko, my z Maćkiem poszliśmy do okulisty, bo bardzo mu ucieka lewe oko. Nie w sensie, że taki wielki zez, ale dość często. Nawet pani w przedszkolu mi zwróciła uwagę. Ja to już wiem od dawna. Byliśmy raz, ale u innej okulistki i to była porażka. Teraz poszliśmy do takiego nawet młodego faceta i było znacznie lepiej.
                                                    Maciek też koślawi nóżki. Chodziliśmy na ćwiczenia i kombinezon tu do szpitala dziecięcego na Klimontów. Przydałoby się iść znowu prywatnie do pani dr, żeby rozpisała następne ćwiczenia, bo chyba mu trochę pomogły.
                                                    Buty kupiliśmy w Bartku takie wysokie. Też ma je teraz do przedszkola.smile Do tego pomarańczowa wkładka.
                                                    Rozmawiałam z panią z rehabilitacji i ona powiedziała mi, że wcale nie muszą być buty ortopedyczne. Wystarczy, żeby trzymały kostkę jak tamte, a do tego dokupić wkładkę i będzie dobrze.
                                                    Teraz ma takie dosyć sztywne w kostce te przejściowe. Muszę mu wkładkę dokupić jeszcze.

                                                    Ciekawe co tam powie pan okulista dzisiaj. Do 3 razy sztuka, mam nadzieję, że dzisiaj się uda zbadać do końca.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 13.10.11, 20:36
                                                    Trochę mnie tu nie było. Jakos dni mi uciekają między palcami.Malda i jak u okulisty? Nam udało się obciąć włoski,z małymi krzykami , ale teraz mój mały Buszmen wygląda przepięknie. Mamatytka wczoraj urodziła,mała Ala jest zdrowiutka , a Mamuska przeszczęsliwa . Aż jej zazdroszczę smile Wszyscy wokół mnie są w ciaży ( a może to ja mam wybiórczy wzrok smile ) , a mi samej trudno się tak w 100% zdecydować , serducho chce , ale rozum mówi co innego. Kurcze ,że też nie potrafią się dogadać , byłoby łatwiej . Z moją pracą chyba lipa , bo nikt nie dzwoni sad , trochę mi z tym źle , ale cóż widocznie im nie podpasowałam . Macius na codzień chodzi w normalnych bucikach , z trochę sztywniejszą podeszwą . 2 listopada idziemy do kontroli do ortopedy ,zobaczymy co powie .
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 13.10.11, 22:17
                                                    Nam też by się przydała wizyta u pani dr od rehabilitacji. Ale to może w przyszłym miesiącu bo wizyta 110zł. Na okulary poszło 180. Nie wiem, czy pisałam jaką ma wadę?
                                                    Ponad +5 i +6. Okulary ma mieć 4,0 i 4,5. Bidulek. Ale trzeba przyznać, że w okularkach niezwykle mu twarzowo. Jutro chłopaki je odbiorą.
                                                    Też bym chciała Emaciejko. Tylko kasa.... Jak nam już teraz brakuje na życie, czasem nie ma co do gęby włożyć i wiecznie muszę pożyczać...a co dopiero, jakby pojawił się drugi maluch....
                                                    Muszę najpierw zmienić pracę. Poza tym, nadal jestem za gruba na ciążę....

                                                    Jutro Dzień Nauczyciela. Nie mogłyśmy się zgadać ze wszystkimi mamami, więc ja piekę muffinki dla pań i maluchów, a moje koleżanki dokupują do tego kwiatki i kawę.smile
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 14.10.11, 01:17
                                                    Ale super, że Mamatytka została w końcu też Mamą ALi smile Ale to zleciało, szok! Aniu
                                                    W I E L K I E G R A T U L A C J E ! ! ! Przeczytasz dopiero jak wrócisz, ale musiałam już teraz smile Niech Alunia się chowa zdrowa i piękna smile

                                                    Maldo współczuję Maciusiowi takiej wady... Kurcze taki malutki. Aż się zastanawiam czy też się nie wybrać, bo to nie wiadomo gdzie licho siedzi.

                                                    A mnie tyle nie było (i nadal nie będzie) bo mam nowy towar do Dolinki i w związku z tym mnóóóóóóóóstwo roboty...

                                                    Pozdrowionka dla Was!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 14.10.11, 11:15
                                                    Ośmiorko, a powiedz mi, finansowo jak Ci to wychodzi? Ja już się zaczęłam zastanawiać nad jakimś swoim własnym sklepem. Ciągle mi chodzą po głowie ciuchy z Anglii. Ale to bym musiała jakoś się zgadywać z siostrą Seby, albo sama latać co jakiś czas po zapas...
                                                    W tej pracy to po prostu porażka z kasą.

                                                    Co do Maćka, okazało się, że szkła ma mieć 4,0 i 4,5. Dobrze, że pani optyk jest taka dociekliwa. Musiałam jechać do okulisty po potwierdzenie. A paniusia od niego napisałam nam pełną wadę wzroku.
                                                    A jak tam wczoraj przyjechałam, to miał takie muchy w nosie, że chyba sobie darujemy wizyty u niego. Może mu nie pasowało, że okularki robimy gdzieś indziej. Z takim podejściem, to daleko nie zajdzie....

                                                    A dla naszej mamuśki GRATULACJE!!!! Zapomniałam napisać wczoraj z tego wszystkiego. Teraz za często do nas nie będzie zaglądać...sad Oby tylko o nas nie zapomniała!
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 16.10.11, 21:31
                                                    JUZ JESTEM!!!
                                                    Jak to nie będę zaglądać?? To moje ukochane forum!
                                                    Alusia jest piękna zaraz wstawię fotki na NK big_grin Przede wszystkim jest zdrowa!!! W szpitalu miałam załamkę szczególnie przed rozpakowaniem. Raz mi mówili że jutro a raz że mam czas no i weź człowieku nastaw się na coś... Ale wkońcu zagadałam do ordynatora żeby określili kiedy bo niepewność mnie dobija że synek 3 letni w domu, i jupi big_grin
                                                    Dzięki za gratulacje big_grin Pozdrawiam i znikam spać big_grin
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 16.10.11, 21:34
                                                    Co do wzroku pocieszające jest że dzieciom się szybko psuje ale i fajnie koryguje. Niestety ceny okularów są kosmiczne a no i warto wykupić na nie ubezpieczenie u niektórych optyków za zeta.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 17.10.11, 09:12
                                                    Mamatyka fajnie, że jestes już w domciu .
                                                    U nas zawitało jakies przeziębienie. Macius całą noc kaszlał , tak jakby od krtani , zostawilam go dzisiaj w domu, mam drugą zmianę , więc prababcia i tak miałaby dyżur. Bylismy wczoraj na nowej sali zabaw . Niby nic takiego ekstra , małe pomieszczenie , dmuchana slizgawka , domek , autka, kupa zabawek , ale mają fajną ofertę.Organizują rytmikę , angielski, zajęcia wyrównawcze,plastyczne ... Zapisałam Młodego na rytmikę (w przedszkolu w tym roku nie ma ) ,zobaczymy co z tego wyjdzie ,jak mu się spodoba to pomyslimy o czyms jeszcze.
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 18.10.11, 20:51
                                                    no to teraz dziewczyny szybko dochodźcie do siebie.

                                                    Maciek chodzi na rytmikę w przedszkolu. Ma raz w tygodniu pół godziny, ale widać, że mu się podoba.smile I zaczął się włączać w zabawy grupowe. smile
                                                    Może jak podrośnie zapiszę go na jakiś hip hop, albo break dancewink. Ale to dopiero chyba od 6-7 lat.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 20.10.11, 20:10
                                                    zaliczylismy dzisiaj pierwszą rytmikę. Moje dziecię zamiast uczestniczyć w zabawie położyło się na srodku i spiewało same sobie smile Błogie lenistwo wink Spróbujemy za tydzień. Może będzie bardziej aktywny . A teraz cos na poprawę humoru,oczywiscie przyjmując ,że mój trzylatek nie rozumie i nie odróżnia obraźliwych słów. Czytamy sobie bajeczkę o krowie,namalowane owe zwierzę , oznaczone kolejne elementy : ogon, uszy ... opis do czego służą...Doszlismy do pyska , Maciejewski słucha uważnie przy czym pyta : " mama a ty masz też pysk jak krowa ? " . Kopara mi opadła ,nie wiedziałam czy się smiać czy płakać . Skończyło się na rozmowie o pyszczkach, mordkach i buziach.
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 21.10.11, 21:06
                                                    smile

                                                    A my się dalej będziemy szlajać po lekarzach. Tym razem musimy do laryngologa. Pediatra zajrzała do ucha i stwierdziła, że w jednym są ślady po zapaleniach, a w drugim nabłonek/tkanka ma nie taki kolor jak trzeba. Dała skierowanie do laryngologa. Umówiłam nas prywatnie na 3 listopada. Nawet prywatnie terminy do dobrego laryngologa są kiepskie....
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 21.10.11, 22:10
                                                    My jeździmy do laryngologa do Chorzowa, do dr Dudziak.Od nas to kawałek drogi , ale naprawdę warto.Na termin czekamy ok 2 tyg. W Opolu Maćkowi bez żadnych szczegółowych badań chcieli usuwać migdały, a tam nie dosć ,że mamy regularne badania słuchu , serducha ,zaliczylismy tez badanie snu to Maciejewski do dzisiaj chodzi z migdałami, obkurczyły się po lekach no i nie choruje . Sams psni doktor bardzo miła ze swietnym podejsciem do dzieci
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 23.10.11, 11:02
                                                    Hm... Dzwoniłam tam w piątek i pani chciała mnie zapisać do lekarza z najlepszym podejściem do dzieci. I termin wyszedł na grudzień. Nawet prywatnie tak by wyszło. Chciałam go zapisać do Medincusa, ale tam tak samo z terminami. Póki co, 3. listopada idziemy do Katowic, tam gdzie z migdałami jeździłam. 23. listopada mamy termin w szpitalu dziecięcym. Pójdziemy najwyżej potwierdzić.
                                                    Dobijają mnie te wszystkie terminy. Mi się chyba robi ostroga, bo coraz bardziej boli mnie pięta. Ale co z tego. Pójdę po rentgen- 2 tygodnie czekania, dostanę potem skierowanie na zabiegi, na które w tym roku już się nie załapię. Grrr....dobija mnie to. Odechciewa się leczyć i chodzę taka obolała.
                                                    Kombinuję ze zmianą pracy. Mam szansę. Trochę cięższy dojazd i z przesiadką, ale za 500-800zł więcej, jest tego wart. Choćbym miała wstawać na rano przed 4.
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 24.10.11, 10:11
                                                    Jejku dziewczyny co wam się tak zdrówko posypało ??
                                                    U nas jupi ale po srebrze wszystko przeszło i Tytek już nie choruje. No może miał duszności jak byłam w szpitalu ale podejrzewam że to na tle nerwowym było bo jak wróciłam jak ręką odjął. Tymuś jest cudowny zakochany w siostrze i nawet nie jest szczególnie zazdrosny. Jak ja karmię mąż tuli młodego jak on bierze na ręce małą ja bawię się z Tymusiem.
                                                    No i fajny tekst młodego. Mamusiu jak Ala ładnie pachnie; tak a czym ??; skarpetkami big_grin
                                                    (wąchał ją w stopy)
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 26.10.11, 00:19
                                                    Mamotytka mas nieaktualny suwaczek big_grinbig_grinbig_grin
                                                    Ja tylko na moment, od rana do wieczora (do północy) mam harówkę, nowy towar w tak dużych ilościach to samobójstwo. Przepraszam, ze mnie nie ma, ale chcę to skończyć jak najszybciej i mieć to z głowy, a póki co nie widać nawet połowy smile Maldo, ty chyba pytałaś czy biznes się opłaca.. otóż jeśli chcesz robić coś co kochasz to tak, jeśli z przymusu (aby mieć kasę) to u mnie by się nie sprawdziło. No i na pewno trzeba mieć jakieś możliwości finansowe (pożyczka itp). Ja na razie jestem ciągle w fazie rozkręcania, póki co starcza na zus i inne opłaty. Mam nadzieję, ze od tej dostawy zacznę się rozwijać smile
                                                    Buziaki dla Was i dużo zdrówka dla mam i dzieciaczków!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 26.10.11, 10:24
                                                    Witajcie! Aż miło tu zajrzeć. Mąż mi wyjechał i musiał zabrać komputer, tym samym odcinając mnie od świata : ) Fajnie że Tymek tak szybciutko zaakceptował siostrzyczkę . U nas po staremu , Młodzian drepta dzielnie do przedszkola , mama do pracy ( która wychodzi jej bokiem smile ) no i tak jakoś leci . Od paru dni jesteśmy sami i powiem Wam ,że jakby nie daj Boże miałoby być tak na stałe to nie wyobrażam sobie tego . Jest jeden plus : nie muszę gotować obiadów ! Maciejek je w przedszkolu , a ja robie porzadki w zamrażarce smile Ostatnio to wogóle przerzucił się na parówki jedynki , wciąż powtarza , że chcę długą kiełbaskę . Pozdrawiamy tradycyjnie cieplutko
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 27.10.11, 10:16
                                                    A mi ręce opadają....
                                                    Maciek ma zapalenie krtani. Antybiotyk, wczoraj pierwszy raz dostał zastrzyk. Ale było. Do inhalacji nie dał się przekonać.
                                                    Nie wiem, może bym z tym srebrem spróbowała.....
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 28.10.11, 20:03
                                                    Odzyskałam komputer i męża smile No dobra w odwrotnej kolejnosci smile Maldziu spróbuj moze jakis wspomagaczy : tran , witaminki. Jak Mały nie chce inhalacji to posmaruj mu klatkę piersiową mascią rozgrzewającą ,mu mielismy Pulmeo czy cos takiego ,lepiej się po niej oddycha.Słyszałam też o plasterkach rozgrzewających dla dzieci . U nas zadziałało też "ochładzanie " ,tzn przestałam Maćkowi zabraniać biegania na bosaka po domu ( mamy gumoleum i panele ) , z grzejników nie korzystamy, w mieszkaniu mamy ok 20 stopni ,dłuuugo chodzimy bez czapy ...Wyszłam z założenia,że sam już reaguje jak mu jest zimno i mówi o tym,więc go wtedy doubieram .Uwierz , stoczylam wojny z rodzinką ( glównie tesciowa smile ) , ale to naprawdę działa . Wiadomo różne dzieci różnie reagują .
                                                    Zmieniając temat. Dochodzę do ładu z moim Urwisem. Stosujemy metodę 1,2,3. Jak się nie słucha lub jest nierzeczny to ostrzegam Go ,że zaczynam liczyć i jak będzie 3 to będzie kara . Dochodzimy do 2 smile
                                                    Dużo zdrówka Kochane Dziewczynki dla Was i Dzieciaczków
                                                    p.s. spędzacie jakos specjalnie Haloowen ?
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 29.10.11, 21:57
                                                    U nas też działa metoda "liczę do trzech". Dziś był przesłodki, naprawdę. Aż go nie poznaję.
                                                    Bylismy wczoraj u pani psycholog-tylko ja i mąż. W czwartek zaprowadzamy Maćka. Może jutro Wam napiszę co i jak, bo dziś nie dam rady. Spałam tylko 2 godz. po nocce i już mnie rozkłada na łopatki spanie.

                                                    I tak na koniec.smile
                                                    -Maciusiu, chciałbyś mieć siostrzyczkę?
                                                    -Tak.
                                                    -A jakbyśmy jej dali na imię, Paulinka?
                                                    -Nie... Szymonek!
                                                    wink
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 31.10.11, 12:35
                                                    To jak mówię Tymuś nie będziemy mieli Adasia bo dzidziuś jest dziewczynką jak ma się nazywać Ala czy Ola ?? Na co Tymus Mateusz!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 31.10.11, 19:33
                                                    Dziewczyny, o co chodzi z tym srebrem dokładnie? Jak ono się nazywa i jak się je podaje, bo ja już nie wiem... Może ono by pomogło temu Maćkowi.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 31.10.11, 21:29
                                                    Słyszałam o srebrze, ale nigdy nie zagłębiałam się w temat.Maciek na pytanie o rodzeństwo odp ze absolunie nie chce mieć smile
                                                    Przeżyłam weekendowy horror . Poszłam do bankomatu w sobotę, chce wybrać 200 zł ,a tu brak srodków , zszokowałam się trochę ,biore wyciag , a tu - 12 900 , prawie 13 tys. debetu . Myslalam ,że zawału dostanę . Dzwonię do męża co jest grane, on też zszokowany.Przyszłam do domciu i sprawdziłam konto na necie ,przejrzałam we wszystkie strony i byłam jeszcze głubsza niż przedtem. Masakra,telefonicznie nic nie pomogą,każą tylko złożyć reklamacje w pon. w banku. Myslałam,że wyjdę sama z siebie. Pobieglismy z rana do pko , a kobieta ze stoickim spokojem oznajmia ,że ona nic zrobić nie może,trzeba czekać na rozpatrzenie wniosku.Ok,my bez srodków do życia, co z tego ,że wpłynie męża wypłata,jak i tak pokryje kawałek debetu. Po kłótni z miłą panią smile ,wizycie u dyrektora pko odblokowali nam konto i zwrócili kasiurę.Co było przyczyna ? Nikt nic nie wie! Po tym wszystkim zastanawiam się czy oby kasa w banku jest naprawdę bezpieczna.
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 02.11.11, 17:51
                                                    wpisz sobie w necie srebro koloidalne i poczytaj. Ja podaję w razie infekcji ciut więcej niż pół łyżeczki 3 razy dziennie. Jak dla mnie to złoty lek! używamy w razie choroby, przeziębienia, teraz małej oczka tym przemywam bo ropieją, a i jak dupka się zaczerwieniła to też ale nie wiem czy to czy linomag pomogło bo faktycznie na drugi dzień było już ok : D
                                                    Co do banku ja bym chyba wyłysiała przez weekend! współczuję!
                                                    Dziś Tymek miał testy skórne i jest uczulony tylko na roztocza. Mała dziś miała przegląd big_grin Waży już 4.7 kg dziś skończyła 3 tygodnie. Jak porównuję do Tymusia to jest bardzo silna! Jedynie mamy problemy z oczkiem nie wiem czy nie będzie trzeba przebijać kanalika łzowego. Mam nadzieję że przejdzie samo!
                                                    Buziaczki dla Was kochane i dla maluszków! A jak tam przedszkole?? Co Maćkowski nauczył się? są jakieś zmiany w zachowaniu ??
                                                    Koleżanki syn się wyrobił super! Aż zazdroszczę i żałuję że Tymciu nie poszedł.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 02.11.11, 20:14
                                                    Złożylismy zażalenie na działanie banku,bo praktycznie do dzis nie znamy konkretnej przyczyny, tym bardziej ,że limit debetowy mamy 4,5 tys , a tu taka kwota znikąd.
                                                    Szwagra synek też miał problemy z oczkami , tyle tylko ,że to zaniedbali i Młody miał przebijane kanaliki jak skończył rok, nie wspominali tego dobrze. Lekarze tłumaczyli,że jakby był młodszy to nie byłoby problemu,jeździli gdzies do Katowic.
                                                    My bylismy dzisiaj u ortopedy na kontroli z nóżkami . Maciejewski był super dzielny ,dał sobie zrobić zdjęcia nóżek i całe popołudnie nosił płytkę i powtarzał dumny ,że tam są jego zdjęcia. Musimy nosić dalej butki usztywnione i wkładki, no i ćwiczenia.
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 03.11.11, 23:32
                                                    sad
                                                    A u nas pani psycholog podejrzewa zespół Aspergera. Na gwałt szukam miejsca gdzie mogę mu zrobic badanie słuchu. Musimy wyeliminować niedosłuch. Wiecie jaki problem? Nawet prywatnie... Wszędzie chcą mnie najpierw wysyłać do laryngologa i ten zadecyduje. A ja mam konkretnie zalecone, że ma mieć badanie i koniec. Jeszcze jutro podzwonię do kilku miejsc.
                                                    Mam nadzieję, że to podejrzenie będzie błędne. Pani mówi, żeby na razie się nie martwić, może to nie to. Ale jak poczytałam o tym, to rzeczywiście można by go podciągnąć. Eh....
                                                    Załamka totalna....sad
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 04.11.11, 08:45
                                                    Spróbuj w Chorzowie,my i moja siostrzenica tam mielismy badanie słuchu, tel 32 241 36 29.Przekichane z tymi schorzeniami,kiedys ludzie byli chyba szczęsliwsi. Mniej się mówiło o choróbskach , tyle się nie martwili , a z drugiej strony my przynajmniej możemy naszym dzieciaczkom pomóc.
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 05.11.11, 09:32
                                                    Rozmawiałyśmy ostatnio na ten temat z koleżankami w pracy. Kiedyś była po prostu selekcja naturalna. Słabsze osobniki umierały. Z drugiej strony, każdy chce żyć.

                                                    Zapisałam go w końcu do Chorzowa. Termin za dwa miesiące, ale tam naprawdę jest "wypasiona" poradnia audiologiczna. Nie będę kombinowała prywatnie, bo do końca nie wiem co nas tam czeka a kasę wezmą, nawet jeśli zbadają byle jak. Trudno. 3 lata taki był, pobędzie jeszcze 2 miesiące. Mam jeszcze konsultację u neurologa. Moja pani pediatra, podejrzewa raczej, że może być problem z przepływem bodźców. To jest jakiś tam inny słuch. Wczoraj mi tłumaczyła, że są dwa rodzaje.
                                                    W poniedziałek powrót do przedszkola po prawie dwóch tygodniach. Na wzmocnienie mam mu zacząć podawać Immunotrofinę.
                                                    Pytałam o srebro, ale odradzała podawanie dzieciom, bo nie wiadomo jeszcze jak je przyswajają, czy nie odkłada się w wątrobie np. Dla dorosłych owszem. Może ja zacznę brać tą immunotrofinę. Też mam przecież wieczny problem z tym gardłem i migdałkami.
                                                    Eh, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze...

                                                    Mamotytka, widziałam zdjęcia na nk. Tymek superbrat. A maleńka całkiem nie taka maleńka.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 05.11.11, 21:02
                                                    Może chodzi u sluch fonetyczny.Siostrzenica ma uszkdzony,na codzień słyszy wszystko,tylko własnie jest problem z przeplywem bodźców i trochę później reaguje.Wykryli jej to w Chorzowie. Siostra dostała specjalne ćwiczenia i chodzą do logopedy ,Mała naprawde robi szybko postępy.
                                                    U nas wszystko ok , Maciejewski odpukać nie choruje,dzisiaj cały dzień spędził z tatą na porzadkowaniu działki. Kupilismy mu już prezent pod choinkę,w grudniu wiadomo duzo wydatków ,a likwidują zabawkowy i były przeceny. Udało nam się kupić wymarzony zestaw z "Tomka..." który wczesniej był w kosmicznej cenie .Najchetniej dałabym mu już go teraz by zobaczyć ten błysk w oku smile
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 06.11.11, 10:37
                                                    U nas Mikołaj ma przynieść Maćkowi zegarek Ben 10. Ciągle chodzi i o nim opowiada. Miał gazetkę Ben 10, to wyrwał strony i jedną przyczepił sobie na lodówkę. Tę na której był zegarek. A wszystko przez to, że widział taki u Kuby. Myślę, że kupimy mu jeszcze może grzybobranie grę. Żebyśmy mieli czym się wspólnie zająć. Chciałabym też coś do nauki literek. Muszę poszperać, może od mojej mamy coś dostanie.
                                                    Wczoraj zaskoczył mnie tym, że pięknie policzył do 6. Chciałabym go uczyć, ale on często ma tak, że mówi "nie wiem" i ewidentnie mnie ignoruje, albo zagłusza.

                                                    Znowu robi się bardzo niegrzeczny, gdy jestem w domu cały dzień w weekend. Wczoraj musiałam wyjść na trochę, bo miałam serdecznie dość, a nie chciałam wybuchnąć.

                                                    Poza tym chodzi i wszystkim rozpowiada, że będzie miał braciszka. Mojego męża też wczoraj zaskoczył taką nowiną.wink Mnie nic o tym nie wiadomo...wink
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 06.11.11, 21:27
                                                    Mały prorok ? smile Nasz Maciejek zaczyna dokazywać gdy mu się nudzi , ale często jest to na zasadzie popisywania się . Przyleciała ciocia (mojej mamy siostra ) , z którą Młody często rozmawia przez skypa , Maciek zachwycony ,że ma ją na żywo. Widzą się raz ,góra dwa w roku, ale kontakt mają rewelacyjny. Może przez to ,że jest pedagogiem i na co dzień pracuje z maluchami . Dzisiaj mi trochę docięła : " czy ty mu czegokolwiek zabraniasz ? " Nie jest tak,że może wszystko ,nie uważam by był jakims rozwydrzonym dzieckiem. No ale to opinia specjalisty smile z którą ja się nie zgadzam.
                                                    Co z resztą dziewczyn ? Bidne zapracowane...Pozdrowienia
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 07.11.11, 19:28
                                                    Melduję się! Mój czas jest mocno oganiczony. Do południa ogarnąć dom przygotować jedzonko. Potem na spacerek, zjeść i młoda zaczyna koncertowanie. Od 6 wieczorem do 22 koncertuje.... kolki?? Nie ma pojęcia W nocy dobrze śpi. A Tymuś dalej nie jest zazdrosny, wypija jej mleczko jak tylko w butelce na stole zobaczy big_grin dziś wypił cały zapas mojego odciągniętego. big_grin
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 07.11.11, 19:31
                                                    3 mam kciuki że z Maćkowskim będzie spoko i okaże się że to nie to! W Chorzowie Tymek miał badanie słuchu. Bardzo sprawnie poszło ale był mały miał chyba 6 miesięcy bo brał leki ototoksyczne. Pozdrowionka! Muszę zająć się młodą bo mąż się poddaje już.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 07.11.11, 19:52
                                                    Fajnie mieć pewnie dwójkę maluchów w domciu , ale obowiązków też przybywa . Pamiętam jak Maciejek był malutki, pobudka ok 5 rano ,sniadanie,szykowanie obiadu ,koło 10 spacer,oczywiscie w międzyczasie posprzątać...a co dopiero przy dwujce . Nie to żebym narzekała , bo bardzo miło wspominam ten czas,ale szczerze podziwiam osoby posiadające " parę" maluszków . Mamotytka a jak Twój tesciu? Troszkę lepiej ?
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 10.11.11, 17:04
                                                    Wczoraj byliśmy u lekarza bo mała miała kolki takie mega mocne. Tymek też cierpiał z powodu kolek ale nie aż tak jak ona. Dostaliśmy debridat ( na receptę) i dziś rewelacja! Całe mieszkanie błyszczy, obiaadek zrobiony, gazeta przeczytana, z TYmkiem wybawiliśmy się i nawet na komp znalazłam czas! Młoda śpi, je w normalnych ilościach (żarła a nie jadła, jak półroczne dziecko) Jak nie śpi to nie ryczy! REWELACJA! Nie jest źle! Bałam się jak na spacerach poradzę sobie jak Tymek mnie ni słucha a ty niespodzianka! Tymek jest grzeczny! nie poznaję syna!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 10.11.11, 21:39
                                                    No koleżanko syn poczuwa się do obowiązku bycia starszym bratem smile . Mnie dzisiaj Maciejek zaskoczył , do tej pory rysował same kółka,jakies tam linie , a dzis przyszedł ze stwierdzeniem : choć pokaże ci jak rysuje swinię .Jest trochę kanciata smile i ma o kilka nóg za dużo , ale jakdla mnie to najpiękniejsza jaką widziałam smile
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 12.11.11, 22:57
                                                    Mój Maciek w ogóle nie umie rysować. Ani kółek, ani kresek. Cos tam pobazgroli czasem i mówi, że to prąd, albo sikawka.

                                                    Jak go chcę nauczyć to od razu mówi, że nie umie i nie chce współpracować strzelając focha.
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 13.11.11, 11:17
                                                    Tymuś "rysuje" a raczej koloruje ale nie potrafi prawidłowo trzymać kredki trzyma jak kołek big_grin Rysunki jego to raczej bazgroły nic nie przypominające. A co big_grin Nie każdy musi być malarzem. Za to zwierzęta, dinozaury wszystkie zna big_grin wie co jedzą big_grin Poprostu nie jest manualnie sprawny. butów nawet klapek sam nie potrafi ubrać, nauczył się dopiero ściągać i podciągać spodnie, majtki i ściągać skatpetki bo ubrać ich jeszcze nie potrafi..... w zasadzie ubrać się wcale nie umie! no cóż... trochę prac nas czeka!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 13.11.11, 19:32
                                                    Maciejewski też trzyma kredę jak kołek,mocno zaciskając , gdy mu pokazuje jak prawidłowo trzymać to chwyta w dwa paluszki i zaczyna się denerwować ,bo wtedy nie ma siły nacisku i słabo widać. Co do nowych rzeczy to też się nie chce uczyć ,no chyba ,że nauczycielką jest pani w przedszkolu ,wtedy wszystko chłonie smile Kolorowanie idzie kiepsko, zamazuje po prostu cały rysunek , ale za to polubił bardzo układać puzzle, takie z 20 el. potrafi ułożyć z niewielką naszą pomocą (np.teraz szukamy drzewka i wynajduje wszystkie kawałki z drzewem ) . No i ostatnia jego miłosć smile gameboy .Potrafi siedzieć i zaciekle grać ,że zapomina o całym swiecie smile
                                                    Ostatnia zabawna sytuacja : jestem w krótkich spodenkach , biorę na kolana Macia , on dotyka mojej nogi , głaszcze ,chwilę mysli i nagle : "mama ,twoja noga jest szorstka jak skora byka " .Cóż , muszę zainwestować w lepszy balsam smile
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 15.11.11, 00:57
                                                    he he he cudne te Wasze maluchy smile Maldo, mam nadzieję, że z Maćkiem okaże się, ze wszytko ok! Trzymam kciuki!
                                                    Ja kochane jestem tak zarobiona, że nie wiem w co ręce wsadzić. Dziś jak weszłam na forum, to się zdziwiłam, ze ostatni post jaki czytałam był z 2 listopada. Normalnie nie mam kiedy. Mój grafik jest przepełniony, w domu nie mam kiedy sprzątać, obiadów nie gotuje i robie okropne przestępstwo - kupuję garmażerkę! Jeszcze do nie dawna nigdy mi się to nie zdarzało a teraz no nie mam wyjścia sad Ale za to 3/4 pracy (tej najbardziej zajmującej) za mną. W Dolince się kręci ładnie, w dużej mierze przez zbliżające się "uroczystości grudniowe" (tak przy dzieciach mówię, żeby się nie domyśliły).
                                                    Nikuś zrobił się okropną gadułą, buzia Mu się nie zamyka. Nawet jak czytamy książki na dobranoc to wciąż mi przerywa " mamo, gdzie teraz mówisz?" - w sensie: gdzie czytam, mamo a co, a gdzie a jak...?
                                                    A jeśli chodzi o plastyczne sprawy to Nikuś jak rysuje to mówi, że literki. Wszystkie wyglądają tak samo (linie albo kółka), ale On dobrze wie, która jest która wink Jednak chyba bardziej lubi malować farbkami, mieliśmy taką grubą malowankę z dużymi obrazkami, grubymi kartkami - to już wszystkie pomalował (ze 100 kartek było). I całkiem nieźle Mu szło, choć wszystko na jeden kolor ale kontury jako tako trzymał. O, jeszcze nożyczki uwielbia. Wszędzie mam pocięte kartki a wszystkie ubranka mają powycinane metki niestety - bo uwierają...
                                                    Pozdrawiam Was i Wasze pociechy!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 17.11.11, 09:48
                                                    Byłam dzisiaj zapisać Maciejka do szkoły. Tak szkoły ! Trochę to dziwne , ale ze żłobkiem mielismy problemy , przedszkole z małymi przeszkodami udało się załatwić więc ze szkołą nie chcemy mieć problemu . Obowiązuje rejonizacja i my podlegamy pod moja starą podstawówkę ,wspominam ją całkiem sympatycznie , ale niedawno miałam tam praktyki i nie podoba mi się obecne podejscie do ucznia . Do tej będzie miał troszkę dalej , ale jest swietlica , stołówka , małe klasy... Więc przynajmniej mam czyste sumienie i mogę spać spokojnie smile
                                                    Na jutro dostalismy zaproszenie do przedszkola na zajęcia otwarte , czekam z niecierpliwoscią . Pozdrawiamy
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 18.11.11, 13:09
                                                    to można już ?? hmm ja nie wyobrażam sobie Tymka w szkole! zobaczymy jak będzie w przedszkolu. A jak nasze chorowitki Malda i jej synuś >??
                                                    A myślałyście już nad prezentami na mikołaja ?? ja jestem zielona sad następny tor hot wellsa dostanei od wujka i babci. A od nas?? może coś z ben 10? a młodej to już wcale nie wiem. grzechotki ma po Tymku na inne zbyt mała.. macie pomysły ??
                                                    Ośmiorko Masz coś ciekawego ?? Dawajcie pomysły kochaniutkie big_grin
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 18.11.11, 22:15
                                                    Ja sobie Maciejka też nie wyobrażam w szkole , dzisiaj byłam na zajęciach otwartyc, było na prawdę bardzo fajnie , kupa smiechu smile ,a Młody został oficjalnie przedszkolakiem . Udało mi się dzisiaj upolować w ciucholadzie nowe spodnie na sanki (ocieplane , na szelkach ) ,garderoba na zimę gotowa , no oprócz czapki na zmianę , ale to jutro kupimy (no bo Maciejek musi przymierzyć i sam wybrać ) .Idę jeszcze tylko w niedz. do pracy , pon. szkolenie bhp , a poźniej tydzień urlopu . Chcę wziąć się trochę za remont mieszkania.
                                                    Nie chcemy Młodemu mieszać w łepetynce i nie robimy jakiegos eksta Mikołaja. Obydwoje z męzem dostajemy potężne paczki słodyczy z pracy (dzielimy je na "porcje" i stopniowo "wydzielamy " smile ) ,Mikołaj będzie w przedszkolu , a Młodzian znajdzie rano 6 skarpetę z "pierdółkami " koło łóżka ( Mikołaj zapomniał i podrzucił to w nocy smile ) . U mnie w domu tak jakos było ,że na mikołaja były słodycze , a zabawki na swięta .
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 18.11.11, 22:20
                                                    a propos propozycji : zestaw ciastoliny , puzzle , gra planszowa , mi podobają się te typu "nie pękaj prosiaczku " , fajna książeczka , tablica dwustronna ( magnetyczna i na kredę )...
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 20.11.11, 11:27
                                                    U nas już od dwóch miesięcy wiadomo, że Maćkowi Mikołaj przyniesie zegarek Ben 10. Tylko jeszcze nie wiemy jaki. Z męża pracy kupujemy prezent za 100zł i potem nam tą stówkę oddają. Pod łóżkiem mu schowamy coś drobnego. Może nowy kask z szybką, bo taki też by chciał. Oprócz tego Maciuś chciałby laptopa edukacyjnego-pouczylibyśmy się literek (umie już liczyć do 9smile). I chciałabym jakieś gry planszowe typu grzybobranie. Ale to już raczej na gwiazdkę. Żebyśmy razem mogli się bawić. Naprawdę polecam Wam grę Alibaba, ale nie wiem, czy jest w Polsce dostępna, bo my ją dostaliśmy w paczce z Anglii od chrzestnej Maćka.

                                                    Tak poza tym, co u nas? Nie najlepiej. Maciek ma ostre zapalenie trąbki w lewym uchu. A co się z tym wiąże znaczny niedosłuch. Byliśmy prywatnie u laryngologa i zrobiła mu od razu badanie słuchu. Tzn. chłopaki byli, bo ja byłam w pracy. Dostał leki-94zł-masakra. Mam nadzieję, że jak wyleczymy mu ucho, słuch wróci.sad
                                                    Martwię się. Najgorsze jest to, że właściwie on nie miał żadnych objawów. Kataru ostatnio nie miewa, odkąd pijemy immunotrofinę. W zeszłym tygodniu pojękiwał, że ucho boli, ale dałam mu maść i przeszło. To tylko jedną noc tak miał. Nie poszłam do pediatry, bo czekałam na laryngologa. Dopiero co skończył brać antybiotyk....Eh...
                                                    Martwi mnie tylko to, że dostał taki lek do nosa, który wg ulotki nie powinien być podawany dzieciom poniżej 6 roku życia....Jakim cudem taka doświadczona pani dr ze szpitala dziecięcego przypisała mu takie lekarstwo?

                                                    Wiecie, teraz zaczynam się obawiać posiadania drugiego dziecka.... Zaczęło się od koślawienia nóżek, potem okulary, teraz słuch...a jeszcze to podejrzenie aspergera.....Masakra. Ale to ostatnie raczej wykluczam. Zrobił się już fajniejszy. Trochę większy rygor mu wprowadziliśmy i jest naprawdę inny. Do przedszkola mogę go spokojnie odprowadzać, bo już przestał na mnie wisieć i histeryzować. Odprowadzamy się pod salę, dajemy sobie buziaka i idzie.smile

                                                    A ja... Nie mam pojęcia, od czego miałam tamten atak. Póki co nie powtórzyły się takie bóle. Może to rzeczywiście schodził mi piasek, albo jakie kamienie mam. Jeszcze muszę zrobić usg jamy brzusznej. Ginekologicznie jest ok.
                                                    Wzięłam się za siebie i maszeruję z kijkami. Zaczęłam chodzić z Sosnowieckim Stowarzyszeniem Nordic Walking. Ależ oni mają tempo.....To ludzie którzy chodzą nawet kilka lat... Poślady to czułam przez kilka dni po pierwszym razie. Ale to dobrze.smile Kilogram na minusie jest. Może po okresie będzie mniej, bo wydęło mnie jak balon....wink

                                                    Ciekawe kiedy u nas będą zajęcia otwarte....

                                                    Całusy dla wszystkich maluchów.
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 21.11.11, 10:41
                                                    ale mnie tu dawno nie bylo.....
                                                    miałam bardzo gorący okres w pracy, ale się uspokoiło, nawet nudy można by rzec.

                                                    Maciek chodzi do przedszkola już grzecznie nie wyje i nie wiesza się, w domu trochę stęka, że nie chce isc ale jest ok. Jesteśmy po kolejnej chorobie. Tym razem ostre zapalenie gardła, a Magda miała taki wirus - dziecko ma gorączke, jest wesołe i nic mu nie jest. Ale po kilku dniach dostaje zapalenia oskrzeli albo zapalenia płuc. Super, co 2 dni na kontroli u lekarza.
                                                    Ich choroby przypadły akurat na czas, kiedy była piękna pogoda, 1 listopada. Tak mi się przykrzyło siedzieć w domu....

                                                    Byłam w przedszkolu u Maćka na pasowaniu na maluszka. Maciek wrócił po 2 tyg nieobecnosci w przedszkolu i zaraz te występy. O dziwo, Maciek wszystko umial śpiewac, tańczyć. Bardzo fajnie było.

                                                    Wkurza mnie u niego w grupie taka Amelka, sąsiadka nasza nota bene - on wchodzi do sali ona się rzuca na niego i przytula. Mogłyby panie zareagować. On się bardzo niekomfortowo czuje przez te zaloty.


                                                    Mamotytka gratuluję córci!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 22.11.11, 09:28
                                                    No i zaczął mi się urlop. Zaprowadziłam Maciejewskiego do przedszkola i dzis się relaksuje smile , no z przerwą na dentystę o 14 .W srodę męża zacznie mały remoncik więc będzie trochę roboty. Wczoraj postanowiłam , że ubranka Maciejka wystawię na alegro,troszkę mi ich szkoda , ale wpadnie trochę grosza ,a lepsze to niż karmienie moli smile Jak będzie druga dzidzia to skompletujemy nowy zestaw .
                                                    Bafami cos wiem o wkurzających dzieciach (choć wychodzę z założenia ,ze wszystkie są kochane ) i jeszcze bardziej wkurzających rodzicach smile . U nas w grupie są bliźniacy ,4 latkowie , używają brzydkich wyrazów , są niegrzeczni,takie małe 2 diabełki. No ale rodzice -głowa wysoko w chmurach ,dzień dobry nie odpowiedzą ,zero jakis uczuć wobec chłopców ( przynajmniej w przedszkolnej szatni ),tylko rozkazy typu : "chłopcy ubierzcie buty,teraz kurtki ". Niby krzywdy mi nie zrobili ,ale szczerze ich nie lubię .
                                                    W ogóle to wyjechałabym na jakies wakacje. Mamy sporo problemów rodzinnych , które niestety odbijają się na nas , a ostatni rok też nas nie rozpieszczał .
                                                    Maldo głowa do góry, Młodzian do wszystkiego dojdzie , a pamiętaj ,że są dzieci , które bardziej chorują więc dziękujmy za to co mamy
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 25.11.11, 18:39
                                                    Dla pocieszenia żę przy naszych kochanych 3 latkach n ie ma aż tak dużo sprzątania
                                                    www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=bPNyK7XTy6o
                                                    Ośmiorko nasze mąki to pikuś tongue_out
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 26.11.11, 09:34
                                                    Hm, długo musieli być bez opieki... Najlepsza jest mamuśka "o boże, o boże, o boże, o boże...itd" oj, ja bym wybuchła a ona taka jakaś... co ja zrobię chyba zwymiotuję. Jakby jej kupę wszędzie narobili.wink
                                                    Ale dzieciaki zdolne. Ten starszy udany "co się stało mamusiu?" hehehewink

                                                    Ja mam utrapienie z Maćkiem. Znowu się zrobił niegrzeczny. A już ze 3 tygodnie był naprawdę super...
                                                    Pani Basia z przedszkola tez się na niego skarży. Ale łączą teraz ich grupę ze starszą. Może stąd to zachowanie, bo ta starsza grupa jest niegrzeczna bardzo. A on jest podatny na takie towarzystwo i zachowania.
                                                    Mam ochotę wziąć wszystkie talerze i nimi tłuc o podłogę.
                                                    Wczoraj przewrócił mojej mamie lampę stojącą i całą ją potłukł. Nadaje się tylko na śmietnik, bo gwinty od żarówek nawet się połamały....

                                                    A u mnie w pracy katastrofa. Nie ma zleceń, nie ma detali. Szukam czegoś nowego.
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 28.11.11, 01:34
                                                    Ojej... ale u Was nowości i tyle się dzieje... Ja ciągle zaglądam tu bardzo rzadko a pisze tylko raz kiedyś. Mam nadzieję, że już mi tak nie zostanie. Jak na razie z Dolinka nie wyrabiam. Gorący okres więc zamówień mnóstwo! Ale nie chcę o tym pisać... w końcu mogę pomyśleć o czymś innym niż praca (choć lubię moją).
                                                    Maldo trzymam kciuki za Maciusia, żeby wszystko z uszkiem się dobrze skończyło! Mocno w to wierzę! A z tym zachowaniem, to Twój Maciek kojarzy mi się z synem mojej koleżanki - też Maćkiem - tez nauczycielki wciąż mają coś do powiedzenia na temat Jego niegrzecznego zachowania. Może to coś w imieniu siedzi smile Chociaż Mamy pozostałych Maćków na naszym forum tak się nie skarżą smile Właśnie... Bafami miło, ze wróciłaś smile Już myślałam, ze kolejna mamusia odeszła. Emaciejko Ty jesteś w ciąży? Przepraszam, że tak głupio pytam, ale gdzieś przeoczyłam chyba - jeśli pisałaś?
                                                    Aniu! Ten filmik genialny! Oglądałam bez głosu, więc nie słyszałam tekstów, ale faktycznie dzieci musiały być długo bez opieki skoro aż tak zdemolowały mieszkanie.. Ale za to jakie szczęśliwe przy tym były. Faktycznie nasze mąki to pikuś smile
                                                    A u nas też trochę problemów zdrowotnych, najbardziej chyba u mnie. Dzieci przechodzą z kataru w katar i na razie poważniejszych chorób nie ma. Ja z kolei pewnego dnia (ze 3 tyg temu) postanowiłam nagle poszaleć z dziećmi i jak mi coś strzeliło w kręgosłupie i potem przeszło do szyi to wylądowałam u lekarza. Przez 2 tygodnie chodziłam z głową przechyloną w prawo... Masakra! 1 grudnia idę w końcu na prześwietlenie (już mam prostą głowę) a 5-go do neurologa. Wiem, ze kręgosłup mam zmasakrowany, ale modle się, żeby przynajmniej w jakiś sposób dało się to "naprostować" i jakoś funkcjonować.
                                                    A na chłopców nie narzekam. Wiadomo dzieci to dzieci więc czasem broją, krzyczą, nie są zbyt grzeczne, ale nie jest źle. Na moich najlepiej działa spokój. Jak krzyczę, jak się denerwuję to oni też się nakręcają i jest nie fajnie. A jak do wszystkiego podchodzę spokojnie to i oni są lepsi. Bawią się ze sobą pięknie! Czasem tylko Marcel nie chce się bawić "w kucie", to wtedy Nikuś marudzi mocno i chodzi za Marcelem powtarzając w kółko (co mnie doprowadza do obłędu smile) "Marcel, no baw się w kucie" - On do dziś uwielbia samochody - nie straże, nie policyjne, nie jakieś tam super - ekstra, tylko zwykłe resoraki (te małe). I choć już nazywa je samochodami to ciągle zabawa jest "w kucie" smile Jak wychodzimy gdziekolwiek z domu to Nikuś pakuje wszystkie swoje auta do plecaczka i idzie z nimi - czasem naprawdę plecak jest ciężki.
                                                    Jeśli chodzi o Mikołaja to u nas chłopcy dostaną (ku mojemu zawałowi serca) pistolety! Marcel sobie wymyślił a Nikus zgapił po starszym bracie. Napisali listy do Mikołaja (Nikus moją ręką oczywiście) i wysłali na poczcie smile Mamy takie fajne Panie, że nawet pieczątkę przybiły na kopercie i obiecały, że list na pewno trafi do Mikołaja. No i w szafie już leżą i czekają pistolety (głośne, ze światłami i dźwiękiem.... ech). Oj szczęście będzie wielkie. Do pistoletów dołożymy pięciopak nowych samochodzików dla Nikusia, bo On chciał "pistolet i samochody" a Marcel dostanie mały wóz strażacki z dźwiękiem i rozkładana drabiną - ostatnio gdzieś Mu się podobny spodobał.
                                                    No to popisałam za wszystkie czasy. Ale teraz znów nie szybko napiszę, niestety... Trzymajcie się dziewczyny. Buziaki dla dzieciaczków!
                                                    Maldo wędruj wędruj! Podziwiam Cię za ta konsekwencję w sporcie! Ja też bym chciała, ale cholera... nie umiem się zmusić uncertain
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 28.11.11, 09:08
                                                    Witajcie ! Osmiorko nie jestem w ciąży smile choć nie zaprzeczę,że serducho by bardzo chciało . Jednak cos w tym jest , bo na nk koleżanka dodała komentarz do zdjęcia cos w stylu : "widzę ,że niedługo będzie was czworo " smile Masakra,wiem ,że ostatnio mi się przytyło, całe 5 kg ,ale cóż poradzę ,że uwielbiam jesć , a teraz mniej ruchu z racji pogody . Od dzis spróbuję robić przynajmniej brzuszki smile
                                                    Maciejek chyrla mi od dwóch tyg. ,nic oprócz tego mu nie ma,ale pojdę dzis do lekarz,żeby go osłuchał,no i o oczka się zapytam. Od około tyg. co chwilkę mruga,niby nic takiego,ale wolę chuchać na zimne.Miejmy nadzieję,że to nie początek jakies wady.Rozmawiałam z panią w przedszkolu o tym,mówiła ,że jakis czas temu spiewli piosenkę przy której mrugali . Może mu zostało ? smile Ogólnie to Maciejewski jest grzeczny tylko ostatnio powtarza jak papuga wszystko co powiem .
                                                    A jak u was przygotowania do swiąt ? widać już jakies ?
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 28.11.11, 15:06
                                                    Emaciejko big_grin bierz się do dzieła big_grin zobaczysz jaki Maciek będzie zakochany w rodzeństwie!
                                                    Co do zachowania to Tymek ma ostatnio mega wybuchy złości! Ciągle krzyczy, płaczem wymusza i cokolwiek chce mówi tak płaczliwie! Dobija mnie to ! OD wczoraj zmieniłam taktyk ę postępowania z nim ! WYkańczam go spokojem! tak ciężkie to jest ale ze stoickim spokojem mówię mu że musi się położyć do łóżeczka bo jak nie zje obiadku to nie ma siły się bawić. A on?? zatyka uszy mówi że je stem głupia i krzyczy beczy ehhh.
                                                    Alicja ma przepuklinę pępkową więc nosimy ją żeby tylko nie krzyczała..... mam wątpliwości czy na dobre to wyjdzie. Chodzi spać jak jej się uda czasem 10 a czasem 1 w nocy. Niedługo jak zombi będę wyglądać big_grin
                                                    Buziaczki i zdrówka dla Was i waszych pociech!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 28.11.11, 19:16
                                                    Maldo co do przepukliny to córa koleżanki miała akurat zabieg w zeszłym tygodniu.O noszenie się nie martw.My Macia "wiecznie" nosilismy i nie było problemu,że się przyzwyczaił czy był wyjątkowo rozpieszczony. Wychodzę z założenia ,że takie maluszki trzeba nosić , przytulać , by czuły naszą bliskosć , a poza tym kiedy bedziemy je nosić ?Jak będą miały nascie lat ? smile Rodzeństwo ? Cały czas myslimy nad tym , ale chyba jeszcze nie teraz. Psychicznie mósimy dojsć do siebie
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 11.12.11, 23:26
                                                    Dziewczyny muszę się Wam pochwalić.... Dziś po raz drugi zostałam Matką Chrzestną smilesmilesmile O tym, że nią będę dowiedziałam się tydzień temu, tzn. proszona zostałam już prędzej, ale nie dostałam zezwolenia (tzw. karteczki) od księdza z mojej rodzinnej parafii (żyjemy bez ślubu). Ale rodzice porozmawiali z księdzem jak wygląda sytuacja i że nie wyobrażają sobie innej chrzestnej i ksiądz się ZGODIZŁ bez karteczki - legalnie. Myślałam, ze już nigdy taki zaszczyt mnie nie spotka (1,5 roku temu też miałam szansę i się nie udało) a dziś mam już 15-letniego chrześniaka i 6-miesięczną chrześniaczkę smilesmilesmile Cudnie... Wraca mi chyba wiara w ludzi, w księży przede wszystkim, w Kościół.. oby tak się utrzymało, bo to naprawdę miłe uczucie!
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 12.12.11, 10:57
                                                    Gratuluję Ośmiorkosmile A czemu nie chcecie wziąć ślubu?
                                                    Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw ułatwia to trochę te wszystkie formalności kościelne.

                                                    Był u nas Mikołaj. Maciek nie chciał podejść ,ale Magda go wsparła i jakoś poszlo.Dostał tramwaj i drewnianą lokomotywę na baterie i zachwycony jest. Pod choinkę chce dostać tira. nie wiem po co jak już ma 2. No ale ja tam nie wnikam.

                                                    NIc mi się nie chce. Nie chce mi się sprzątać, pracować. Tylko spać - nie, nie jestem w ciąży big_grin
                                                    Wczoraj w końcu poszliśmy z mężem do kina na film, który nie jest bajką! PIerwszy raz od wielu lat. juz mam dość smerfów, arturów, zaplątanych..... FILM DLA DOROSŁYCHsmile
                                                    Dzieci obrażone, bo też chciały iść. Tzn Maciek, Magda rozumie.

                                                    A ta moja koleżanka chora na raka zmarłasad Świat jest wredny
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 12.12.11, 17:55
                                                    O Boże, bardzo mi przykro Bafami.. Jak czytam o śmierci, szczególnie młodych osób to mi ciarki przechodzą. Okropieństwo!
                                                    A co do naszego ślubu, to nie możemy wziąć kościelnego, więc w tych sprawach by nie pomogło a w cywilnym nie widzę sensu, już nawet mi się nie chce smile
                                                    Fajnie tak pójść sobie czasem gdzieś bez dzieci, odprężyć się można smile
                                                    A mój Nikuś taki się zrobił zabawny od jakiegoś czasu, że nie ma dnia, żeby mnie czymś nie powalił na kolana. Jego przemyślenia i pomysły mnie rozbrajają. Ostatni, który mi utkwił to taki, że Nikuś w sobotę próbował obudzić Darka (on lubi pospać w weekend dłuuugo) a ten nie reagował zupełnie, jakby spał snem kamiennym. Nikuś przychodzi do mnie i mówi:
                                                    - mamo ja chcę grać w Hugo
                                                    - no to musisz jakoś obudzić tatusia, bo ja Ci nie włączę
                                                    - ale ja nie mam trąbki big_grinbig_grinbig_grin
    • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 12.12.11, 20:30
      Witajcie!
      My już po pogrzebie,smutno,ale jakos tak inaczej,może przez to,że ciocia była spalona i nie było tego całego rytuału wystawiania ciała.
      Maciejewski przeziębiony porządnie,gorączkuje,przez to przepadła nam dzisiejsza wizyta u okulisty.Robi się z niego mały Czortek smile Ostatnio ulubione hasełko :" no dobrze,niech ci będzie ".Rozpiera go energia,pomaga tacie przy remoncie kuchni,chodzi przestawia,podaje ...robi się z niego mężczyzna smile
      • osmiorka Re: Sierpień 2008 20.12.11, 14:55
        No ja tez od jakiegoś czasu zauważyłam, ze Nikuś bardzo wydoroślał. Jego pomysły czy teksty tak odbiegają od tego małego Nikusia, którym był smile Ostatnio dzwoniła babcia, moja mama i coś zaczęła chłopcom opowiadać (tel był na głośnomówiącym) a Nikuś po chwili "wiemy, wiemy", albo jak coś Mu się tłumaczy to mówi "dobra, dobra", taki stary maleńki. Wczoraj się naśmiałam jak zaczął sobie czytać Franklina a pamiętał tylko mniej więcej pierwsze zdanie, więc słucham: "Franklin nie umiał zawiązywać butów..." po tym zdaniu przerwa i powtórka (dalej nie wiedział jak czytać): "Franklin nie umiał zawiązywać butów..." i powtórzył to zdanie z 5 czy 6 razy aż w końcu się zdenerwował, że tak się zawiesił i oświadczył: No to niech sobie kupi inne buty! big_grinbig_grinbig_grin
    • bafami Re: Sierpień 2008 22.12.11, 10:44
      A ja byłam z Maćkiem i Magdą u lekarza (okropnie kaszleli) i Maćka zważyli i zmierzyli. Ma 103 cm i 17 kg. 75 centyl. Biorąc pod uwagę, że to dziecko nic nie je to jest nawet duży.

      Prezenty kupiłam, jestem przeszczęsliwa, że w tym roku udalo mi się szybciej. Zrealizowalam list Magdy do Dzieciątka i każdy - nawet ja - dostane prezent z listu. Łyżwysmile

      Od dzis mam urlop i będę wolna do 2 styczniasmile ach... moze posprzątam, bo na swieta nie tknęłam palcem w domu. Olalam temat.

      Życzę Wam wszystkim dużo zdrowia i uśmiechówsmile Pociechy z małych brzdąców oraz tych trochę większych. Wesołych Świąt.
      • mamatytka Re: Sierpień 2008 23.12.11, 12:53
        również wesołych spokojnych rodzinnych świąt! U nas zawrót głowy! "Magia świąt" czytac Tymek działa big_grin wszędzie palec wsadza, wszytko kosztuje "pomaga" choinka..... do wigili będzie bez bombek big_grin tym razem to dzieło kota... Tymek na niego krzyczy "głupi kocie jak dalej będziesz tak tłukł to mama w końcu przez okno cię wyrzuci ... albo nie tato cię w pralce wypierze" nie wiem skąd te teksty nie mówimy do siebie głupi a on uwielbia to słowa big_grin a mąż pralki się nie tyka big_grin
        a teraz dowód mojej głupoty
        Ala od 15tej krzyczy o 19tej już u kresu sił ze złością mówię "nie nazwałam cię Zosią żebyś tak się nie darła uszanuj to i zamknij się wreszcie!" o 20tej miałam kryzys i chciałam iść po sąsiadkę żeby na 20 min wzięła Alkę bo myślałam że ją zabiję a o 21 odkryłam że.. ubrałam jej małe śpioszki big_grin jak zasnęła o 23 to spała do 10 rano bez jedzenia przebierania nic big_grin
        Miłego dnia sprz ątajcie gotujcie dzieci i mężów całujcie big_grin ;**
        • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 23.12.11, 21:16
          Witajcie! Już jutro wigilia a do mnie to jeszcze nie docierasmile .Wszystko gotowe,no prawie,muszę jeszcze spakować prezent Maciejka,dobrze ,ze przynajmniej jutro mam wolne.Maciejewski czuje swięta na całego , było spotkanie opłatkowe w przedszkolu,jasełka , robilismy ozdoby choinkowe,tzn on zaczynał, a ja kończyłam smile Dzisiał mnie rozbroił : rozmawiałam z koleżanką z pracy przez tel. ,Maciek się przysłuchiwał,na koniec powiedziałam "to na razie Aniu " na co Młody " z jakim ty aniołem rozmawiałas ?" smile
          Drogie Panie dla Was,Waszych dzieciaczków i rodzin życzymy wszystkiego co napiękniejsze ,a przede wszystkim duuuużo zdróweczka.Moc uscisków
          • malda_80 Re: Sierpień 2008 23.12.11, 23:25
            Dziewczyny ZDROWYCH, nie przejedzonychwink radosnych Świąt.

            Przepraszam, że ostatnio słabo się udzielam. Czytam, ale weny jakoś brak. I ciągle coś na głowie. My jutro z samego rano wyjeżdżamy do lasu. Oby pogoda i warunki na drodze dopisały....

            Ośmiorko, Nikuś mnie rozwalił z tym Franklinem.smile
            • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 27.12.11, 11:54
              Swięta, swięta i po swiętach...cięższa o parę kilo smile
              I jak dziewczyny z prezentami? Trafione? Maciek zachwycony ,w szlafroku który dostał od prababci chciał wracać do domu smile ,prezent od nas dostal po powrocie z kolacji,siedzielismy dobre pół godziny żeby go poskładać,ale błysk w oku niezapomniany.Warjacja trwa do dzisiaj smile
              Zaczęłam się rozglądać za nawilżaczem powietrza.Młodzian znowu chrypie i ma suchy kaszel,oprócz tego żadnych objawów.Wydaje mi się ,że to przez suche powietrze,bo jak jestesmy na podwórku to nawet nieodchrząknie.Sprobujemy, a może pomoże.
              Tak wogóle to chyba zaczęły nas dopadać bole wzrostowe.Maciejek budzi się w nocy i skarży się na ból nóżek,w dzień kilka razy mowił ,że kolanko go boli.Muszę dzisiaj podejsć do apteki po jakąs masć przeciwbólową.
              A jak u Was?Przygotowane do sylwestra? smile Pozdrawiamy
              • mamatytka Re: Sierpień 2008 27.12.11, 13:30
                Ach nie wiem czy złożyłam życzenia Wam sad generalnie zakręcona byłam i cieszę się że już po tongue_out wigilia mnóstwo pracy pierwszy dzień .. jechaliśmy do teścia do szpitala a w drugi chrzciny więc zapomniałam że mam odpocząć! Teściowa mnie pod..... stwierdziła że Ala jest tak gruba żę aż brzydka .... zabić to mało. powiedziałam że nie życzę sobie nie życzę cze[iania si ę moich dzieci. i że sama nie jest mis piękności ani szczupła i nikt jej tego nie przypomina. ehhh buziaczki dla was mnóstwo zdrówka
                • malda_80 Re: Sierpień 2008 30.12.11, 11:06
                  Mamotytka. Masz tą teściową......nie ma co....
                  My w Wigilię rano pojechaliśmy do mojego brata. Wracaliśmy we wtorek. Mój najmłodszy bratanek też nie jest chudziną. Ma 5 miesięcy i pewnie waży już coś między 9 a 10kg. Ale przecież niczym go nie dokarmiają. Jest na piersi i je w sumie nie więcej niż każde niemowlę. Może po prostu ma inną przemianę materii, albo bratowa ma taki pokarm. Jego starszy brat też był pampuszek, ale trochę lżejszy.smile
                  Ale ja i tak jestem w nim zakochana... Tak się napatrzyłam, że wzięłam się za siebie. Koniec ze słodyczami, chlebem i tłustym. I więcej ruchu. Bo stara babcia się ze mnie zrobiła. Wszystko boli, może jeszcze mam jakiś początek cukrzycy, kto wie.
                  A ja bym chciała drugie bobo.... I kto wie, czy od wagi nie rozstroił mi się cykl. Tym razem trwał 38 dni. Już robiłam testy ciążowe, czy nam się nie przydarzyło....

                  Chłopaki dostały po globusie małego podróżnika i po zestawie resoraków z Aut 2. Oczywiście wszystko to samo, żeby nie było awantury.smile
                  Globus stoi nie używany. Chyba musi do niego dorosnąć jednak... Od chrzestnego dostał taką walizkę ze smyka którą można rozłożyć i ma tablicę na magnesy, a z drugiej strony miejsce na przypięcie kartki, do tego magnesy literki i cyferki, pisaki i farbki. Już bardziej to mu podeszło...

                  Sylwestra spędzamy w domu. Pewnie posiedzimy, popatrzymy w tv. Może pogramy w jakąś planszówkę.

                  Życzę Wam, żeby ten przyszły rok był o niebo lepszy od tego, który mija. Żeby wszyscy byli zdrowi!!!
                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 30.12.11, 12:39
                    Cześć weszłam na chwilkę złożyć życzenia noworoczne!
                    Zdrówka bo nie doceniamy go puki jest big_grin Radości na co dzień dumy z pociech i wsparcia w drugiej połówce. Aaaa i abyśmy dalej miały 5 min żeby tu się spotkać!
                    Bawcie się dobrze!!!
                    • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 30.12.11, 21:58
                      Co za kobitka?! Maciejek nigdy nie był szczuplutki,ale dla nas najpiękniejszy smile Zobaczysz,ze jeszcze tesciowa Ci powie "czemu ona taka chuda" . Ja z moją "kochaną" tesciową spędzę jutrzejszego sylwestra.Pierwszy od smierci tescia.Chcielismy isć na jakąs imprezę w knajpce ,ale jakos w tym roku nie wypada,tesciu,później moja ciocia.
                      Życzę Wam moje drogie forumowiczki wszystkiego co naj... w Nowym Roku,a szczególnie zdrówka,oczywiscie Waszym rodzinką także smile
                      • bafami Re: Sierpień 2008 02.01.12, 15:49
                        zdrowych, wesolychsmile byly i zdrowe i wesole z tego co widzę, Sylwestry nie wiem czy udane u mnie nie.
                        Mialam tak ch....jowy rok, pod względem prywatnym, ze sama w to nie wierzę. Zawodowo i finansowo bajka. A tu... najpierw mój brat, we wrześniu musieliśmy uśpić psa, już myślałam, ze to koniec masakry tegorocznej - a tu kota mi przejechało. W sylwestra. Taki był kochany, taki śliczny, miły, cudo. DZieciom wytłumaczyłam, że wujek Jurek zabrał kotka i pieska do nieba. Teraz musze nowego przytargać do domu, ale jakoś nie mogę się pogodzić z tym, że Szaki już nie masad i to ja ją znalazłam na ulicy.

                        Święta u nas były takie sobie. Prezenty udane (chociaż moja teściowa mnie przeraża - tzn jej umiejętność wyszukiwania największego badziewia w sklepach). Maciek dostał autko - policję ,która miga, wyje itd. No i juz po 5 min była zepsuta. Kupiła to w jakimś chinskim sklepie, poszla oddac po swietach ale jej nie przyjeli.

                        Najlepszym prezentem dla dzieci okazały się latarki od moich rodzicówsmile

                        Sylwester w domu, pogralismy w ciuciubabkę, chowanego, jakies gry, potem potanczylismy, o 22 wystrzelilismy petardy i poszli spac. A ja z nimi. O 23.50 mąż mnie obudził na szampana, posiedziliesmy do 2, bo się maciek obudzil.

                        Magda i ja dostałyśmy łyżwy pod choinkę - szalejemy teraz na lodziesmile Fajna zabawa, dawno nie jeździłam, a Magda szybko się uczy.

                        Co do grubych dzieci - Magda była tylko na piersi przez ponad 4 miesiace. wyglądala jak ludzik Michelin - serio, fałdki na rekach i nogach. Ale wyrosła z tego. TAki juz urok, że jedne dzieci są pulchne inne nie. W tym wieku gadanie, ze dziecko za grube to trochę przesada.
                        Śliczna jest Alusia.

                        pozdrawiam i życzę udanego 2012 roku (podobno koniec swiata w grudniu).
                        Mi wystarczy, ze będzie bez zgonów.

                        • mamatytka Re: Sierpień 2008 02.01.12, 20:53
                          koniec świata ? hmm jeśli jesteśmy wierzący to biblia mówi że jedną z oznak będzie że żydzi muszą uwierzyć w Jezusa, hmmm faktycznie się zbliża jest grupka żydó mesjanistycznych czy coś takiego ale na pewno nie będzie to 2012! To są słowa naszego KOCHANEGO KSIĘDZA! Piszę tak o nim bo faktycznie jak mało jaki ksiądz ma powołanie! Msze dla dzieci z rekwizytami pogawędki a w drugi dzień świąt jak były chrzciny Ali nawet tańczył z dziećmi koło stajenki, śpiewali wołek i osiołek itp. Zaczęłam z Tymkiem chodzić do kościoła na msze dziecięce i Tymek w kościele świetnie się bawi! Nie chodziłam do kościoła z 10 lat a teraz przeszłam do kościoła obok bo są tam praktyczne sami księża z powołania!
                          Co do mojego sylwestra był całkiem całkiem. O 22 przyszli znajomi Tymek o 23.00 poszedł spać my posiedzieliśmy do 5 zanim ogarnęłam pokój było prawie 6 rano i 3 godzinki spałam. Teść w czwartek wychodzi ze szpitala, jest tak duża poprawa że lekarze się nie spodziewali. Teść zaczął jeść górą a nie przez rurkę do żołądka, fakt że zmiksowane i płynne ale już coś. Ale żeby nie było za kolorowo właśnie moi rodzice pojechali zawieść dziadka bo z miesiąc temu się przewrócił i od tego czasu nie umie powiedzieć co chce bo ciągle słów mu brakuje, nerwowy, nie wie jaka data nawet nie wie że jaki rok jak się lekarka zapytała powiedział ze 2002, nie zdaje sobie sprawy że coś złego się z nikm dzieje i do lekarki powiedział że córka z nego chce głupka zrobić, dostał skierowanie do szpitala ale wykrzyczał że nigdzie się nie wybiera a dziś stwierdził "Jadziu muszę dać ci pieniążki na ten no bo tam pod piecem jest, niech pi przepiszą" hmm zanim okazało się że chodzi mu o skierowanie do szpitala to chyba z godzinę nie mogliśmy się połapać o co chodzi. No i dziadek myśli że w szpitalu węgiel przepisza mu big_grin nie tabletki a taki do palenia w piecu big_grin Jest to trochę śmieszne ale odrazu rodzice go zawieźli puki wyraził zgodę.
                          • bafami Re: Sierpień 2008 03.01.12, 11:55
                            hmmm... wygląda to na alzheimera. Albo po prostu już stary jest i mu się poprzestawiało, skleroza.

                            Masz Mamotytka zdrowie, przy takim małym dziecku balować do 6 ranosmile
                            • mamatytka Re: Sierpień 2008 03.01.12, 18:41
                              Oj zdrowie big_grin Tymuś częściej w nocy wstaje niż Alicja big_grin Uściślijmy Ala wcale nie budzi się w nocy śpi calutką nockę od 9 wieczór do 8 rano big_grin bez jedzenia, przebierania big_grin BAJKA! Za to Tymek codziennie cojamniej raz w nocy pije wodę chociaż łyczek ale musi :tongue_out A i jeszcze się pochwalę że przepuklina poszła w niepamięć! niunia ma piękny brzuszek big_grin Bylismy dziś w palmiarni rewelacja Tymek szczęśliwy! Napiszę więcej w wolnej chwili. Buziorki!
                              • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 03.01.12, 21:02
                                Tymek chociaż raz w nocy smile , ja urządzam wędrówki ludów kilka razy w nocy,tak jest od zawsze smile. Wciąż naiwnie wierzę ,że to się w końcu skończy. Ostatnio Maciejewski rozbiera się na spiąco do naga,a jak mu dupsko zmarznie to mnie woła ,bo pidżamy nie umie znalesć smile
                                Sylwester dosyć udany.Mielismy nocować u tesciowej , ale Młody po 1 w nocy (wcale nie był spiacy , w dzień spali z ojcem z 2 godz. ) stwierdził ,że u babci spać nie będzie , łóżko nie takie,posciel też nie ta...i ku niezadowoleniu męża ok 2 wracalismy do domciu (dobrze,że to tylko kilka bloków dalej ).Tesciowa mi troszkę podniosła cisnienie ,bo zdziwiła się ,ze nie piję jak wszyscy .Tłumaczyłam,że mąż pije,ona zresztą też (mimo sterty leków,którą bierze) , a Maciek potrzebuje opieki,jak by się cos działo,to kto wtedy pojedzie na pogotowie lub pomoże.No oczywiscie wszyscy ,ale wypici. Nie wiem moze to ja jestem staromodna ale wydaje mi ,że jak jest małe dziecko to jedno z nas musi bez wspomagaczy.nie powiem,że wieczorkiem nie napiję się lampki wina lub małego piwa , ale na pewno nie wleję w siebie wódki smile . Za to zawsze byłam czarną owcą w rodzinie męża ,bo to ta niepijąca.
                                Tak w ogóle to jutro przenoszę się do babci na kilka dni , bo u nas ciąg dalszy remontu.
                                Do palmiarni gliwickiej też chciałam jechać i jestem dalej na etapie przekonywania męża,ale kiepsko mi idzie sad
                                • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 04.01.12, 21:35
                                  smile Byliśmy dzisiaj pierwszy raz na naszym strzeleckim basenie (otworzyli z 2 tyg.temu) ,rewelacja.Woda cieplutka,plecy wymasowane smile , Maciejewski przeszczęśliwy . Na pewno będziemy tam zaglądać chociaż raz w tyg. ,dzisiejsze wyjście dało nam tyle energii ,że góry można przenosić smile
                                  p.s. Teściowa strzeliła nam,a raczej mi dzisiaj wykład ,że źle wychowuję dziecko .Miałam ochotę ją udusić smile pozdrowienia
                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 04.01.12, 22:16
                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2993748,2,2,DSC00734.html
                                    Olać teściowe one są jak skarb a skarby trzyma się pod ziemią big_grin jesteśmy najlepsze mamusie ;**
    • osmiorka Re: Sierpień 2008 13.01.12, 13:10
      Witajcie! Przepraszam Was za moja nieobecność, ale grudzień miałam bardzo pracowity, czau ani ciut... Teraz jest luźniej, ale cięgle nie umiem znaleźć czasu dla siebie, ciągle coś.
      Trochę już późno jak na życzenia noworoczne, ale SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU smile Niech się spełnią wszystkie Wasze życzenia!
      Widzę, ze Wasze chłopaki też rzucają wesołymi tekstami smile Ja to z Nikusia czasem padam, jak On dobiera słowa jeśli nie umie czegoś nazwać, np: jak założyłam kolczyki i łańcuszek z wisiorkiem (biedne dziecko prędzej nie widziało matki w biżuterii big_grin) to Nikuś bacznie się przyglądał i stwierdził, że w uszach mam koraliki a na szyi MEDAL big_grin Z kolei pewnego dnia jak jadł jabłko i zapomniał chyba jak się nazywa ogryzek to powiedział "już skończyłem, dalej jest kość" smile Ale pewnego dnia dialog Nikusia z tatusiem całkiem mnie rozbroił, był taki bez sensu (nie tylko ze strony Nikusia), ze aż śmieszny.
      - Tatuś ja chcę mleko (...) tatuś ja chcę mleko.....
      - a dlaczego?
      - dlatego, że jest sobota big_grinbig_grinbig_grin
      No cóż... mądrość odpowiedzi adekwatna do mądrości pytania smile
      U nas po staremu, żadnych większych nowości. Leci dzień za dniem, za parę dni mój starszak kończy 6 lat smile
      Na dziś kończę, postaram się teraz częściej zaglądać i pisać... Buziaki
      • osmiorka Re: Sierpień 2008 17.01.12, 13:34
        Obiecałam poprawę, ale sama do siebie pisać jednak nie będę smile Popiszecie coś ze mną?
        • mamatytka Re: Sierpień 2008 17.01.12, 14:36
          a popiszemy
          U nas wprawdzie nic ciekawego się nie dzieje. Tymek do grzecznych dzieci nie należy.. casami połowę dnia w kącie stoi. Ostatnio wyczytałam że słodycze a dokładnie barwniki i konserwanty powodują że dzieci są nadpobudliwe bo ucvzulają dziciaki (zamiast wysypki czy bóli brzuszka nadpobudliwe dziecko) hmm u nas to chyba prawda bo TYymek mimo moich zakazów je ich masę! I nie pomaga proszenie mąza bo on sam jest maniak słodkości (choć nie agresywny big_grin) Ala za to jest zotym dzieckiem! ałymi dniami leży, gawoży do karuzelki, dostanie cyca i zadowolona. praktycznie NIE MAM CO PRZY NIEJ ROBIĆ! lubi leżeć w łóżeczku nawet bardziej niż siedzieć na koloankach...czasem zastanawiam się czy to normalne.... płacze mało kiedy w sumie tylko jak ubieramy czapkę gdyby nie to to niewiedziała bym jaki ma płacz big_grin a tak się bałam jak to będzie przy Tytku z maluchem
          No może muszę bardzoej uważać bo
          - Przybiega Tytek i się chwali mamo wygrałem wygrałęm zdziwiona się pytam a w co grałeś bo grzecznie autkami się bawił w pokooiku a on obudziłęm Alusię i się nie rozpłakała
          - przybiega Tymuś i się chwali mamo przeszłęm pierwszy poziom.. hmm Tymeczku a w jakiej grze (nie grał na kompie więc gdzie te poziomy??) Na co odpowiada wsadziłem Alusi palec do oka i się nie rozpłakała. Ja do niego Tymeczku mogłeś jej zrobić krzywdę a on mi na to mamusiu ale zrobiłem to bardzo delikatnie ..... Boję się następnych poziomów!
          • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 17.01.12, 16:41
            U nas za to dzieje się za wiele smile
            W pracy zapierdziel i wyzysk totalny,szukam,szukam i kiepsko mi to idzie.Jak potrzebuję to na produkcję ,ale to na 3 zmiany ,a to odpada .bo męża też pracuje na 3 . W domciu remont na całego,od dwóch tyg. mieszkam u babci,żeby z Młodym nie siedzieć w tym kurzu.Muszę się pochwalić :sama sobie zrobiłam przedpokój tzn. zerwałam tapety ,nałożyłam tynk,zrobiłam jakieś takie esy floresy a'la Picasso smile , wymalowałam...Kurczę może zawód zmienię smile Po wszystkim miałam paskudne zakwasy na ramionach i rękach.
            Maciek odczuł brak mieszkania i całodniową tęsknotę za tatą. Nawet nie chciał do przdszkola chodzić , wpadał w histerię ,panie brały go na siłę, ja czekałam pod drzwiami ,aż się uspokoi , a nauczycielka potem jeszcze w ciągu dnia dzwoniła, ze jest już ok . Tak wogóle to zaraz pierwszego dnia powiedział pani ,że nie mieszkamy u babci . Pewnie swoje sobie pomyślała smileTeraz już w porządku .
            3 lutego mamy bal przebierańców,myślałam ,że wykorzystamy kostium z zeszłego roku , a tu klops . Młody zarzeka się ,ze chce być lokomotywą Tomkiem. I jak ja mam to zrobić ? Wsadziłabym go w pomalowane pudło, ale jak on potem usiądzie ? smileMacie jakieś pomysły ?
            • malda_80 Re: Sierpień 2008 17.01.12, 22:13
              Emaciejko, zapraszam Cię do remontu mojego przedpokoju.wink Tapeta poobrywana przez Maćka już straszy... Może w wakacje zrobimy z tym porządek. Nie chciałabym znowu tapetować. Zawsze to robiłam z mamą i wiem, jak się namęczyłyśmy przy tych krzywych ścianach i zakamarkach... Mój przedpokój ma jakieś 7-8 metrów długości....

              Mamotytka. Twój Tymek to ma pomysły. Też bym się bała tych poziomów.

              Maciek ostatnio miał jakieś sentymentalne momenty. Siedzi raz ze mną na kanapie, oglądamy Reksia, a on nagle do mnie z łzami w oczach:
              -Mało nas jest...
              -Jak to mało Maciusiu?
              -Tylko trzech...
              -A ile byś chciał żeby było?
              -Dużo!
              -Tzn, chciałbyś mieć braciszka albo siostrzyczkę?
              -I braciszka i siostrzyczkę!
              No masz babo placek. I naprawdę przy tym popłakał. Dziwne, ostatnio nie chciał nikogo.
              Innym razem, też przy bajce i też z płaczem:
              -A ja nie mam dziadka Mietka.
              -Wiem Maciusiu, ja nie mam taty, też mi smutno.
              -Mi też smutno. A będę miał nowego dziadka, chce mieć nowego dziadka....

              Dzień Babci urządzają u nas 25. stycznia, akurat moja mama jedzie do mojego brata, druga babcia nadal w GB. Chyba zaprosimy prababcię, żeby mu nie było smutno.
              Nawet nauczył się wierszyka o babci i dziadku. Chyba ze względu na strażackie zakończenie:
              wszystkie dzieci o tym wiedzą
              i się bardzo cieszą tym,
              że do babci i do dziadka
              zawsze mogą iść jak w DYM.wink

              Bal przebierańców mamy jutro. Kim będzie Maciek? O nie, nie strażakiem.... Żółwiem ninja! Masakra. Odkąd je zobaczył w tv, tylko żółwie ninja i żółwie ninja. Nawet straż zeszła na drugi plan.

              Emaciejko, co do pracy, u nas też kiepsko. Zwłaszcza z kasą. Koleżanka ciągnie mnie do siemianowic, ale to z dwiema przesiadkami dojazd i nie chciałabym za bardzo wchodzić z nią w spółki. Załatwiałby jej facet, a ona raz z nim jest, a raz nie. Potem bym miała przechlapane, bo on jest liderem. Od przyszłego tygodnia zaczynam nocki....
              Najgorzej, że w większości umowy tymczasowe. Eh... Mi na razie przedłużyli umowę w moim zakładzie, ale jeszcze jej na oczy nie widziałam. A mam niby nową od 1. stycznia. Już prawie 3 tygodnie....Nawet nie wiem, na ile mam tą umowę. Jakie to wnerwiające!!!! A paniusie z kadr tylko się drą, jak się któraś ośmieli zapytać, czy już są umowy. No bezczelne jesteśmy, jak śmiemy chcieć umowy...... Szkoda słów....
              • osmiorka Re: Sierpień 2008 19.01.12, 23:48
                No to zaczynamy znów pisanie super! A ja pisze dopiero dziś bo we wtorek i środę mieliśmy remont kibelka - wymienialiśmy zestaw podtynkowy. Mieliśmy zepsuty od dawna, ale dopiero teraz udało się to zreperować. A potem sprzątanie... masakra... musiałam myć dosłownie wszystko w całej łazience (tylko sufit sobie odpuściłam).
                Emaciejko podziwiam Twoje samodzielne malowanie, ja bym się w życiu nie podjęła.
                Mamotytka, między moimi chłopakami jest podobna różnica wieku jak między Twoimi dziećmi (2,5 roku). ale nie pamiętam, żeby Marcel miał podobne pomysły względem Nikusia big_grin Może gdyby urodzili się w innej kolejności to byłoby podobnie smile
                Maldo, super, ze Maciek nauczył się tego wierszyka, szybko Mu poszło. Na pewno świetnie się spisze na występach. Tak jak na balu przebierańców smile
                Szkoda, ze mój Nikuś nie chodzi do przedszkola, mam nadzieję, ze na przyszły rok się dostanie. Nikuś ciągle powtarza, że nie chce chodzić do przedszkola, ale jak w poniedziałek zobaczył, że kupiłam dużo cukierków dla Marcela na wtorek do poczęstowania dzieci (miał urodziny) to oświadczył: "mamo ja już mogę iść do przedszkola" big_grin
                Podobają mi się wyrażenia jakich używa Nikuś. Moje ulubione zawsze pada, gdy otwieram szeroko okna (lub balkon), aby przewietrzyć. Nikuś wtedy pyta: Mamo, mogę powąchać wiatr? Ja w całym swoim życiu nigdy nie wpadłam na to, ze można wąchać wiatr smile Zapach deszczu owszem - czułam, ale zapach wiatru odkryłam dopiero dzięki Nikusiowi smile
                • bafami Re: Sierpień 2008 20.01.12, 13:16
                  zapach wiatru.. mhmmm jakie to romantycznesmile

                  Dziś w przedszkolu u nas bal przebierańców. Madzia - indianka. Kupiłam na allegro strój i rzutem na taśmę wczoraj przyszedł, juz się bałam, że nie dojdzie. Maciek - sam nie wiedzial kim chce być. Pożyczyłam od koleżanki Buzza Astrala oraz Power Rangers niebieskiego. Ale nie chciał założyć. Pytałam, czy chce byc policjantem, strażakiem, kościotrupem (ma bluzkę kosciotrupa to łątwo by bylo). Nie chcial. W końcu zgodzil się na buzza. Rano w przedszkolu przebralam ich, Maciek w ryk , że nei chce się przebierać. Nie wiem jak to się skończyło bo poszlam do pracy. Panie się martwily.

                  Kurcze te poziomy .... strach się bać. Madzia też takich pomysłów nie miała.

                  Maciek ostatnio nie lubi juz bajek o pociągach, za to ogląda na okrągło Bolka i Lolkasmile albo Wall-e.

                  Widzialam na allegro strój Tomka i przyjaciół, nie był nawet drogi chyba.


                  A ja jestem 5 dzien na diecie kopenhaskiej, przymieram głodem ale są efekty. 3 kg. jeszcze 7 dni. Marzę o smażonym kotlecie, cukierku... a tu nic, tylko sałata, gotowane mięso, zero przypraw. Ale dam radę, będę pięęęękna smile
                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 20.01.12, 19:53
                    Bafami!!! Ja po kopenhaskiej miałam jojo giganta.
                    Ja też jestem na diecie, ale jem głównie warzywa i białko. Do tego chodzę na siłownię. Średnio 3-4 razy w tygodniu. A tam łażę na bieżni. Trochę marszobiegów, trochę chodzenia "po górach" i 3 kg spadło w półtora tygodnia.smile

                    Ośmiorko...ten Nikuś to rzeczywiście romantyczna i wrażliwa dusza.
                    Mój Maciek dziś powiedział babci, że jest dobrą kucharką.smile
                    U nas znowu niepokoje. Byliśmy na badaniu słuchu i okazało się, że nie słyszy na lewe ucho. Pani już nas wysyłała na dzienny oddział laryngologiczny na badania, ale zerknęła mu do ucha i okaząło się, że ma zatkane woskowiną. We wtorek idziemy do laryngologa przetkać ucho, a w piątek za tydzień powtórzyć badanie audio. Pai mówi, myć uszy wodą i mydłem-wystarczy. Ja mu myję uszy, ale tak nie dogłębnie, bo laryngolog kazała nie naruszać naturalnej bariery i zatykać uszy do kąpieli watą. Normalnie idzie zgłupieć.... Nie wiem, u laryngologa też wyszło ostatnio, że z tym lewym uchem ma coś nie tak. A chyba widziała, czy zatkane, czy nie....

                    Na balu było podobno faaaajnie. Mam zdjęcia zrobione przez panie z przedszkola. Na większości oczywiście ktos go zasłania, albo patrzy pod nogi, albo stoi tyłem. Będą jeszcze robione przez fotografa. Ciekawe kiedy.smile

                    Fazę Wall-iego mamy już za sobą. Bywało, że leciał kilka razy dziennie.....
                    • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 21.01.12, 22:21
                      Bafami usilowałam znaleźć ten strój i kiepsko mi poszło,może masz jakies namiary ? My od wczoraj jestesmy w domciu, z grupsza ogarnięte , ale kurz wdarł się wszędzie. W przyszlym tyg. ogarnę resztę i będę się rozkoszować " nowym" gniazdkiem smile
                      Kurczę Wy mi tu wyskakujeciez dietami , siłowniami...a ja pożeram wszystko co się da...no i tyję. Aż mi wstyd ! Muszę się zreformować i wziąć za siebie !
                      Zrobilismy dzis z Maciejkiem rundę po babciach (2 + prababcia, która zajmuję się nim na codzień) ,kupilismy kwiatki,wzielismy laurki ,tłumaczymy mu,żeby dał prezenty ,a on na to "bolą mnie rączki ,ty daj ".Mały leniuszek się z niego robi . Wogóle to ostatnio uwielbia podnosić mi bluzkę i przytulać się do golego brzucha .
                      Mamotytka te poziomy są na prawdę przerażające ,co będzie jak nastąpi "game over " smile
                      pozdrawiamy
                      • osmiorka Re: Sierpień 2008 25.01.12, 23:31
                        Emaciejko nie martw się, nie jesteś sama, ja tez nie stosuję diet i jem co popadnie smile A brzuszek się zaokrągla smile
                        Bafami i Maldo, podziwiam Wasze diety, ja w życiu na żadnej nie byłam. Parę razy tylko miałam okres zdrowego odżywiania, dużo owoców, warzyw, jogurtów, błonnika, unikanie smażonego itp. Super się wtedy człowiek czuje, taki pełen werwy i wigoru smile
                        Bafami, mój Marcel też jak był pierwszy rok w przedszkolu to nie chciał się przebierać w strój, w drugim roku już miał mniejsze opory a teraz w tym już się nie może doczekać balu smile Nie wiem jak Nikuś by zareagował, możliwe że podobnie.
                        A z bajek to u nas teraz leci zwykle mini mini po prostu, lub Disney Junior. Chłopcy lubią Ciekawskiego Georga, My Little Pony (ja też to lubięsmile) i dużo więcej.
                        Nikuś dziś chciał oglądać gummie misia na youtubie. Ale powiedział "kucie też będą oglądać". Wziął chyba z 15 małych resoraków (hot wheels itp), poustawiał je na laptopie frontami do ekranu i twardo z nimi oglądał smile On tak te swoje samochodziki kocha... I to najbardziej te malutkie. Inne dzieci śpią w nocy z misiami (np. Marcel) a Nikuś przed pójściem spać pakuje do plecaka pluszowego ile się zmieści samochodów i przytulony do plecaka zasypia smile A co najciekawsze na samochody (swoje zabawkowe) do dziś najczęściej mówi "kucie" smile Tak już chyba zostanie smile
                        • bafami Re: Sierpień 2008 26.01.12, 13:47
                          Tego nie słyszałam jeszcze, żeby z plecakiem pełnym autek spaćsmile Maciek też jest fanem motoryzacji, uwielbia wypadki robić. Angażuje do tego pociąg elektryczny. Ostatnio pojawiły się też ludziki na torach i namiętnie je rozjeżdża. Też sypia z autkami, ale tylko z nowymi. Potem już jak się nacieszy to wraca do Kubusia Puchatka.

                          Postanowiłam mu ulepszyć pokoik i kupiłam gwiazdkę w ikei taką lampkę, lampkę nocną w chmurki, kupiłąm również zestaw kredek i farbki. O zgrozo - zastalam Maćka skaczącego po łóżku z czarną kredką świecową w ręce marzącego po ścianie. Stał w kącie poł godziny, płakał i rzygał z tego płaczu. Maskara. Nie dało się domyć tej ściany, w końcu nie mając nic do stracenia próbowaliśmy Cifem i zeszło. Ale za karę zabrałąm mu wszystkie kredki i farby.

                          My na youtube oglądamy pociągi, motory, traktory i auta. No i wypadki. Najbardziej podoba mi się , jak przychodzi do mnie na kolana i mówi: mamo, pogadamy o pociągach elektrycznych? Rozwala mnie.. czasem o parowozach, o autach itd chce pogadać.

                          Ostatnio pytam go - chcesz jabłko? On chce. Obrałam wielkiego Ligola. I on całego zjadł. To wielkie jabłko jest.

                          Już nie jestem na tej diecie, bo mi się słabo robiło. Teraz żrę połowęsmile ale chyba sobie diete kapuścianą zafunduję.
                          • osmiorka Re: Sierpień 2008 26.01.12, 21:12
                            A Nikuś lubi najbardziej samochody, inne pojazdy go nie kręcą (np. bajka Tomek i przyjaciele jest u nas wręcz nie lubiana, tylko się zaczyna a chłopcy krzyczą jednym chórem "NIE TO!"). A do plecaka ładuje wszystkie samochody jakie ma pod ręką (czy to nowe czy stare), mówiąc: "ten lubię, ten lubię, to mój ulubiony..." itp
                            Współczuję tej ściany, wyobrażam sobie co czułaś. Dobrze, że puściło w końcu smile
                            Jeszcze trochę musimy poczekać aż naszym maluchom przestaną wpadać do główki różne dziwne pomysły smile
                            • malda_80 Re: Sierpień 2008 04.02.12, 11:04
                              Ja mam tapetę poobrywaną na połowie przedpokoju prawie...
                              Ale póki co nie ma czasu na remont i trochę zimno, żeby potem przewietrzyć. Nie chcę już tapetować. Ewentualnie taką tapetą do malowania. Mam tak krzywe ściany, że okropnie się je tapetuje. Myślałam o tynku strukturalnym, ale nie wiem, czy można go kłaść na stary tynk.

                              Dziewczyny, szkoda słów na to co się wydarzyło w moim mieście... Nie chcę osądzać matki za śmierć dziecka, wypadki się zdarzają(jeśli to w ogóle był wypadek), ale to co zrobiła potem. Każda matka przy zdrowych zmysłach dzwoniłaby na pogotowie, a nie zastanawiała się jak wszystko zatuszować i upozorować. Boże, widzisz i nie grzmisz!!!
                              • osmiorka Re: Sierpień 2008 04.02.12, 20:28
                                No właśnie, pierwsze co w takiej sytuacji się robi to telefon na pogotowie, nawet jeśli się uważa, ze to już koniec... Nadzieja w końcu umiera ostatnia i każda chyba matka do końca by ją miała.
                                Biedne dzieciątko sad Mam tylko nadzieję, że mała Madzia nie umarła przez zamarznięcie sad Bo wielu ludzi mówiło, że dzieci tak malutkie zwykle przeżywają takie upadki i że mała mogła być tylko nieprzytomna...
                                • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 04.02.12, 23:27
                                  Witajcie ! Chwila relaksu . Tak rozpędzilismy się z tym remontem ,że odswieżylismy pokój ,dzisia od 11 do 21 składalismy meble (no bo przecież te stare brzydko prezentowały się przy nowych scianach smile ) ,szalejemy...
                                  Smierć małej Madzi mnie przeraża , nie potrafię tego wszystkiego ogarnąć, zrozumieć . jak ona mogła wsadzić Malutką do wózka i jeszcze udawać ,ze nic się nie dzieje, a gdzie oczy miał ojciec?
                                  My dalej wałkujemy Tomka , teraz jeszcze doszły dinozaury smile Wczoraj był bal w przedszkolu , Młodzian był klaunem . Bawił się rewelacyjnie ( relacje pań ) , a wrócił jak z wojny : spodnie rozprute od pupy po kolana,pompony poodrywane ,aż strach mysleć co się tam działo smile
                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 05.02.12, 23:09
                                    Jak ja bym chciała żeby Tymuś chodził do przedszkola big_grin Dziś byliśmy z nim napogotowiu zapalenie oskrzelisad ale i tak się fajnie trzymał! Jaja z lekarzami i lekami ech... berodual (na duszności) 100% płatne bo nie ma zaświadczenia że ma astmę (w książeczce pisze jak byk! u prowadzącego też zaświadczenie od alergologa) ale na pogotowiu nie IDIOCI!!! antybiotyk 100% płatny jeśli nie zrobią antybiogramu (antybiogram ok 10 dni) a podać trzeba już... dobrze Że pulmicort nie skończył się bo jak by na pogotowiu przepisywał to 120 zł a prowadzący przepisze za 3 zł w marcu ide do alergologa i powiem żeby mypisała zaświadczenie dla prowadzącego (tylko rok sa ważne) i jedna wsaadzę zapasowe do ksiązeczki. Ale po co książeczka zdrowia skoro wpisane jakie leki bierze jakie rozpoznanie i to jest za mało....
                                    Mąż chory Tytek chory dobrze że Ala odporna, choć też aparatka! Do dziś ma nie zagojony pępuszek.
                                    • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 06.02.12, 10:20
                                      Biedny Tytus,niech zdrowieje szybciutko . My się na razie trzymamy. Maciejek mnie dzisiaj rozbroił,budzę go rano do przedszkola,a on pyta czy musi isć. Tłumaczę mu ,że muszę isć do pracy i nie ma z kim zostać,że jak nie pójdę to nie będzie pieniążków, a on na to "ale przecież możesz płacić kartą" smile Od kilku dni bardzo lubi "pisać" literki . Pyta jak poszczególna wygląda, a później próbuje sam cos stworzyć. Zobaczymy jak długo ten zapał mu pozostanie.Chcielismy z nim chodzić na łyżwy,ale Młodzian twierdzi ,że to za trudne.Nie zmuszamy , pozostalismy przy basenie.
                                      • osmiorka Re: Sierpień 2008 06.02.12, 21:30
                                        Dobre dobre z tą kartą smile Dziecko zawsze znajdzie rozwiązanie smile Jakie to proste. Nikuś zawsze jak mówię, ze nie mam pieniążków to mówi: "to musimy kupić pieniążki", więc też jest to jakieś rozwiązanie jakby karta zawiodła smile
                                        A dla Tymcia dużo zdrówka! Służba zdrowia jest bezlitosna...
                                        My tez jakoś w tym roku się trzymamy bez większych chorób (tfu tfu tfu).
                                        Z Nikusiowego słownika: mamo zrobisz coś dla mnie? mamo, możemy porozmawiać?
                                        Zimno... brrrr...
                                        • mamatytka Re: Sierpień 2008 13.02.12, 15:34
                                          Hejka. Jak dawno mnie tu nie było! OBIECUJĘ POPRAWĘ! Dziewczyny Czyżby nasze kochane trzylatki nie rozrabiały że tu taka cisza? Nie mamy o czym pisać??? NIE!! Bierzemy się do roboty bo jak dalej tak będzie nasze kochane forum wygaśnie!
                                          W sobotę byłam na zabawie "babski comber" Rewelacja! Bal przebierańców, same kobiety, wiek od 18 do 70! I wszyscy razem super się bawili! A już myslałam że 70 latki nie potrafią już się bawić a że obecne 18stki bez zalania nie dają rady spędzić miłego wieczoru! O nie 70 latki wywijały z 20 latkami big_grin wszyscy poprzebierani, stroje cudo! Zabawa przednia! Orkiestra w skali 1 do 10 otrzymała by 100! Gdyby nie to że moje cuda nie dadzą mi odespać bawiła bym się do końca do 3 a tak o 1 wróciłam do domu. Zabawa planowo miała być do 1 ale ponieważ się super bawili orkiestra nieodpłatnie postanowiła bawić babki do 3 big_grin jedynego mężczyznę przebranego za kobietę ( grajek z orkiestry) wyrwały i zaczeły z nim tańczyć.
                                          Powiem tak na tak fajnej zabawie jeszcze nie byłam, zero nadużycia alkoholu, zero chamstwa, zero czepiania się, czysta zabawa! Sylwester, ostatki, wszytko się chowa. Na tej sali miałam wesele, 3 lata temu byłam na ostatkach ale ta zabawa była naj naj! Oczywiście żeby nie było za kolorowo to narzekać można an jedzenie! Ale też nie było źle! Dwa kawałki ciasta na osobę wędlina, ser żółty, jajka i o 12tej strogonow... ale brakowało mi choćby jednej sałatki, i tej wędliny tez nie było za wiele.... chcieliśmy śpiewać kuchnia kuchnia jeść nam się chce kucharki mają lecz nam nie dają tongue_out . Jednak spasowałam big_grin Ogólnie było super!
                                          • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 13.02.12, 21:08
                                            Łobuzuje,łobuzuje tylko mamie ciągle brak czasu smile Zazdroszcze Ci tej zabawy , muszę się kiedys też na cos takiego wybrać. Jak na razie to czeka mnie w niedzielę bal przebierańców , taki ogólnodostępny , dla dzieciaków 0-6 , płacimy 37 zł (ja+ Maciejek),za zabawę,wyżywienie i paczkę na koniec. I też mamy w planach pląsy na parkiecie smile Jak u Was przygotowania do Walentynek ?
                                            • malda_80 Re: Sierpień 2008 14.02.12, 19:59
                                              Pewnie, że łobuzują.
                                              Ostatnio myślałam, że mamy przełom kupowy, bo rano poszedł sam do kibelka przyszedł do męża i mówi, że zrobił kupę. Ale dalej jest problem. Trzeba go na siłę zaciągać, jak już lata po całym domu trzymając się za pupę i jęcząc.
                                              Dzisiaj byli u psychologa. Zrobił wszystkie testy, nawet te dla ponad 4 lat. Jedyny problem u niego z rysowaniem. Nie wiem, jak go zachęcić. Nie umie trzymać kredek, czy pisaków. Jak próbuję go nauczyć rysować jakieś proste kształty, kreski, czy kolorowania-zaraz puszcza kredkę i mówi, że nie umie. I koniec. Nie namówi się go.sad
                                              No i pani psycholog powiedziała, że wszystko ok, że to nie asperger, a po prostu niezły charakterek. Eh... no i za wiele nie pomogła. Walnęła standardową gadkę o konsekwencji i tyle.
                                              • mamatytka Re: Sierpień 2008 15.02.12, 17:34
                                                Malda w sumie fajnie że nie asperger. U nas Tymek czasem daje tak popalić że zastanawialiśmuy się nad ADHD ale po odstawieniu SŁODYCZY jest lepiej. Zawarty w nich barwnik czerwony jak się nie mylę powoduje nadpobudliwość. Tymek jest pyskacz niezły, Papuguje tak że potrafi niejednego wyprowadzić z równowagi. Jesteśmy na etapie a dlaczego, nie chcę , chcę , nie chcę i tak cały czas. Obiady ble słodycze mniam. Pozdrawiam Wszystkie mamusie i dzieciaczki!
                                                • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 15.02.12, 21:07
                                                  Pada,pada... Bylismy dzisiaj w parku na sankach ,wrócilismy wymęczeni i przeszczęsliwi . Sniegu masa , Maciejkowi po kolana ,zapadał się w zaspy smile Kurcze dopiero dzisiaj dotarło do mnie ,że to już ostatki , trzeba cos wymysleć na weekend smile pozdrawiamy
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 16.02.12, 01:01
                                                    Aniu, po zdjęciach na nk widać, ze zabawa była naprawdę udana. Super! Takie pozytywne chwile dają najlepszego kopa!
                                                    A łobuzerstwo... no normalne, ze jest. Ale ja i tak uważam, ze moje dziecko (dzieci) jest grzeczne i wrażliwe. To, że czasem w chwilach gniewu nakrzyczy na sąsiadów a ja się palę ze wstydu to nic. Ja tam bardziej pamiętam chwile jak np. rano Nikus budzi się nie w humorze, chodzi, jęczy, "miałczy" - jak ja o określam, po czym oświadcza: "ja chcę się przytulać"... i muszę zasiąść lub nawet się położyć i się tulić tulić tulić...
                                                    Dziś ulepiliśmy bałwana, pierwszego w tym roku smile Zrobiliśmy Mu zdjęcia a jutro mamy misję sprawdzić czy nikt go nie zniszczył. Nie będzie to trudne, gdyż bałwana postawiliśmy tuż obok przedszkola.
                                                    A ostatnio chodzimy sobie troszkę po lesie, mamy to szczęście, ze w środku Wrocławia mamy las praktycznie na osiedlu, osiedle się kończy las się zaczyna. Nie jest ogromny, ale jest i jest fajny smile
                                                    Nikus też nie za bardzo radzi sobie z kredkami, źle trzyma choć się stara, nie powiem. Ostatnio robiliśmy zadani (elementarz czterolatka) i jak coś tam kolorował to oświadczył: Zobacz mamo, jestem artystą! No niech Mu będzie... big_grin
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 17.02.12, 21:58
                                                    Witajcie Drogie Panie smile
                                                    Macio porzucił swoje łóżko dla podłogi. Całe popołudnie układał z przytulanek cos na kształt łóżka , kazał sobie dać poduszkę i koc i się ułożył tam do snu.Myslałam ,że poleży chwilę i przyczłapie do wyrka , a on w najlepsze zasnął smile Zobaczymy co będzie w nocy .
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 20.02.12, 08:56
                                                    Ja też mam wrażenie, że po odstawieniu słodyczy jest lepiej.
                                                    A zwłaszcza tych barwionych. Prędzej dostanie jakiegoś lubisia. Albo patrzylam w nimach śmiejżelkach też nie ma sztucznych barwników.
                                                    Maciek ostatnio w dzień w ogóle nie chce się przytulać. Za to przychodzi wieczór i pora spania, to zawsze mówi "poleżymy?" jak mówię, że nie to mówi "a poprzytulamy się?". Jak ja nie chcę, to idzie do taty.smile
                                                    Jak ja z nim leżę, to daje mi buziaka pod obojczykiem, odwraca się pupką i przysypia. To takie rozczulające...
                                                    Dzisiaj znowu zaczął kaszleć. Ale tylko rano. Ale taki kaszel jak przy zapaleniu krtani. Pofaszeruję go syropem i może jak jutro będzie lepiej, pójdzie do przedszkola.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 27.02.12, 11:51
                                                    Witajcie Mamuski ! trochę tu spokojnie ostatnio. Co u Was słychać ? Ja od wczoraj siedzę zasmarkana , całe zatoki mam chyba zawalone , ogólnie ok tylko ten paskudny ucisk nad nosem i katar , męża ma jakąs wirusówkę,zero objawów tylko temp. 39.Miejmy nadzieję,że Młodziana nie dopadnie .Wzięłam się trochę za siebie, zapisał się na prawko,zakówam przepisy ,a Maciejek co rano pyta : "mamo umiesz już jeździć czy nie? " Wzięłam się też za swoje kolano,jestem po dwóch zabiegach , ale niestety od 10 lat nikt dokładnie nie powiedział mi co jest konkretnie na rzeczy,do bólu się przyzwyczaiłam,ale ostatnio doszła opuchlizna i drętwinia. Fizjoterapeuci z Fizjofitu z Gliwic dali mi namiary na ortopedów w Bieruniu,ponoć genialni, w srodę jadę na konsultację . Nastraszyli mnie ,że jak ostro się nie wezmę za leczenie to 10 lat i będę miała endoprotezę .Tyle tylko ,że leczyłam u różnych specj. z marnym skutkiem . Kochana służba zdrowia ,ta prywatna też smile
                                                    Mamotytka widzę ,że Ali smakują nowosci smile
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 28.02.12, 10:55
                                                    A ja jak zawsze coś sobie wymyślę i....chodzę na karate 2x w tygodniu i raz w tygodniu na samoobronę dla kobiet big_grin do tego moja szkoła (w czerwcu koniec) od września angielski... ech....nie nudzi mi się! Ale to nic najważniejsze czym się chcę pochwalić a w zasadzie to jeszcze nie powinnam to od czwartku na treningi ze mną będzie chodził TYMUŚ!!! Dziś już kupiłam dla niego kimono. Musi mieć w genach sztuki walki.. mój brat w sobotę zdaje na czarny pas. Miał 7 lat przestoju i wrócił teraz prowadzi treningi w Pyskowicach i się z Tytkiem zapisaliśmy. Mam zakwasy wszędzie! Uda, plecy, brzuch łydki, pośladki AŁA!!! Chodzę z bratową na trening dla dzieci masakra jakaś one nie mają nigdy dość! Z nas kapie już ledwo zipiemy a one ?? skaczą jak pchły jakieś! Najmłodsze dziecię miało 3 lata wiecie że zna kata 2 lepiej niż ja! Mam nadzieję że nie zabraknie mi zapału! MUSZĘ WRÓCIĆ DO NORMALNEGO WYGLADU! Kiedyś przy wzroście 170 miałam 46 kg wiem wyglądałam jak z Oświęcimia ale 55 było by moim marzeniem! teraz mam 75 więc mnustwo pracy przede mną bo z dietą nie poszaleję bo cały czas się cycamy z Alą. Kocham się cycać! Będziemy do jej 18tki tongue_out żałuję że z Tymusiem nie mogłam! Teraz jak ściągnę i dam do lodówki żeby było czym nakarmić jak mnie nie ma to Tytek zawsze chce wypić i czasem znika w jego brzuszku (mamo ale ja nie wypiłem tylko to mleczko samo mi do buzi wskoczyło bo one jest takie magiczne wiesz??) Teraz rozszerzamy dietę śmiechu co nie miara! Kot kocha jedzonko Ali! Czasem kupuję słoiczki hippa ale z reguły sama gotuję miksuję i zagotowuję do słoiczków. Kot jej jedzonko uwielbia!
                                                    Ok napisałam się! Pozdrawiam! piszcie co u was! Buziolki!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 29.02.12, 21:49
                                                    Mamotytka!!! Ależ z Ciebie aktywna babeczka!!!smile Skąd Ty na to wszystko bierzesz siły?smile Chociaż moje koleżanki też się pukają w głowę jak idę prosto z nocki na siłownię.smile
                                                    Mi się zawsze marzył kick boxing. Byłam swego czasu zafascynowana Rylikową.smile
                                                    Ja na razie poprzestaję na siłowni. Z godzinkę sobie marszo-biegam i "chodzę po górach", a potem trochę ćwiczeń siłowych i na brzuch. Ale wiecie co, chyba mi się zatrzymuje woda. Chociaż piję dużo. W pracy wypijam średnio 1,5-2 litry wody. Na siłowni potrafię wypić 1,5. Ale waga mi świruje. Z dnia na dzień potrafi się zmienić o 1,5kg....

                                                    A takie maluchy już mogą chodzić na karate? U nas w kyokushinie chyba dopiero pięciolatki mogą. Seba to chciałby go na piłkę zapisać jak podrośnie, a mi się marzy wysłać go na pływanie.smile Albo na akrobatykę się nadaje. Ciągle gdzieś się wspina, robi fikołki, staje na głowie itd.

                                                    Emaciejko, ja też mam problem. Ja to mam rwę kulszową. Plecy, biodro i kolano. A teraz doszedł ból pięty. I to tak pioruński, że myślałam, że to ostroga. Okazało się jednak po rtg, że jej nie ma. No i nie wiadomo, czy to przykurcz jakiś, czy przeciążenie... A rano jak wstaję, to nie wiem jak to zrobić. Nie mogę w ogóle stanąć na prawej nodze. Potem, jak się rozruszam, to już jest w miarę ok. Zapisałabym się na jakieś rozciąganie. Ale nie ma tu takich zajęć. Ewentualnie mogłabym na jogę podskoczyć.
                                                    Mam przykurcze, czuję to.
                                                    Po wypłacie zmieniam jeszcze obuwie na takie z lepszą amortyzacją na pięcie. Żeby mnie tak nie bolała, bo zaczyna na kostkę promieniować.
                                                    Dostałam skierowanie do ortopedy. Ale jedyna poradnia jaką znam, to w szpitalu w jedynce w Sosnowcu, a tu się nie wybieram. Chyba zapiszę się do Katowic do ortopedy Seby. Taki Pierzchała. Przyjmuje też na nfz w tommedzie min.
                                                    W porządku facet może tam pójdę, bo terminy nie są zbyt długie.

                                                    A Maciejka? Byliśmy dziś na wizycie kontrolnej u okulistki. Za pierwszym razem byliśmy gdzieś indziej. Nie wiem, czy mu się pogorszyło, czy też wyszła jakaś różnica w badaniach. Musi mieć mocniejsze szkła. Zamiast 4 i 4,5 będzie miał 5 i 5,5. sad Do tego ma podobno niedowidztwo. masakra. Odziedziczył po mnie wszystko co najgorsze. Jeszcze tylko czekać, aż tfu tfu, wyjdzie mu zaćma...Grrr..... Bidulek.sad
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 29.02.12, 21:56
                                                    buu mam nadzieję że przejdzie mu. U dzieci szybko wZrok się pogarsza ale i szybko "naprawia"! Pozdrowionka!
                                                    Dziś Tytek powiedział do teściowej "babciu ty stary głupi bałwanie!" Wiecie z jakim bólem serca posłałam go do kąta ?? Byłam z niego dumna że to zauważył! (teściowa powiedziała mu że sprzedała jego rowerek więc powieedział jej że ma mu nowy kupić bo będzie za nim tęsknić ona że da mu dziadka stary to on jej tak pięknie powiedział. A co tongue_out
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 02.03.12, 21:36
                                                    Witajcie ! U mnie klapa sad ,mam zapalenie krtani i tchawicy , charczę jak stary gruźlik smile Byłam u tego ortopedy, lekarz ok,zrobil mi zastrzyk z mojej własnej krwi w kolano (jakas nowa metoda leczenia ) , zapisał leki ( ok 600 zł zostało w aptece- dobrze ,że zwrot z podatku przyjdzie niedługo smile ) ,co tydzień zastrzyki , a za ok 2 m-ce operacja. Ale będzie ok,grunt to pozytywne myslenie smile
                                                    Maciejek wczoraj pierwszy raz odbębnił karę , taką na 100% ,było płaczu co nie miara,ale przynajmniej na długo zapamięta.
                                                    Tymek super palnął smile zawsze podobało mi się u dzieci ,że są szczere do granic możliwosci w najmniej odpowiednim momencie . Pozdrawiamy
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 02.03.12, 21:53
                                                    Emaciejko, a co Ty biudulo masz z tym kolanem, że aż tak poważnie? Z drogami oddechowymi też się nieźle załatwiłaś....
                                                    Ja się dziś obudziłam z zatkanym nosem i gigantycznym bólem głowy. Ale to od zatok... Najgorszy okres nadchodzi dla mnie. Będę przechodziła z kataru w katar.

                                                    Tymek to aparatsmile
                                                    Mój brat jak miał 2,5 roku powiedział do babć, które akurat zjechały na kilka dni w odwiedziny "kiedy jedziecie, bo tylko siedzicie i pierdzicie"smile
                                                    Oglądałam dziś filmiki jak Maciuś bł malutki...ależ on był rozkoszny....
                                                    Wiecie, on musiał się już urodzić z wadą, albo szybko ją nabyć. Odkąd pamiętam, miał zawsze podkrążone, zaczerwienione oczy. Myślałam czasem, że to anemia, albo od wątroby, a to po prostu był słaby wzrok...
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 03.03.12, 20:32
                                                    Malda leczę się już ok 10 lat , mam zwyrodnienie,rozmiękniętą chrząstkę i rozwaloną lękotkę. Spróbują ją pozszywać a jak nie to wytną. Będzie dobrze smile
                                                    Co do oczek twojego Maćka to sama widzisz ,że ciężko cokolwiek przewidzieć, a nie jestesmy w stanie interpretować wszystkich objawów,równie dobrze lekarz przy szczepieniach czy innych wizytach mógł ci zasugorować problem.Głowa do góry smile
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 05.03.12, 09:13
                                                    Hej
                                                    Dowiadywałam się miesiąc temu o zapisy do przedszkola od kwietnia do końca kwietnia. Zaglądam dziś na stronę od 12 marca do końca kwietnia. Chcę dać Tymka do przedszkola mam nadzieję że da radę! Jak wasze chorują częściej ?? Dużo częściej ?? pozdrawiam !
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 05.03.12, 21:23
                                                    U nas zapisy tylko przez cały marzec. Chodzi Ci o chorowanie w przedszkolu? Generalnie średnio co półtora miesiąca choruje. Ale w sumie takie chorowanie buduje system immunologiczny dzieciom, niby.
                                                    Teraz np. tylko kaszle. Nic innego mu nie dolega. Nie ma kataru, nie ma gorączki, oskrzela czyste, w gardle w miarę ok, a jego dusi. Podobno dzisiaj wszystkie dzieci przychodziły do lekarza z takimi objawami. Dziwne. Nawet pani doktor nie wiedziała co to jest.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 06.03.12, 09:38
                                                    U nas z tym chorowaniem bywało różnie,ale ogólnie nie było źle.Po pierwszych dwóch tyg. pochorował się troszkę,ale nic poważnego,potem tylko jakies sporadyczne przeziębienia,normalnie chodził z nimi do przedszkola bo nasz pan doktor wyszedł z założenia, że przez przerosnięte migdały to Maciejek może kaszleć cały sezon jesień-wiosna.Teraz od wrzesnia mamy spokój,raz tylko bylismy się przebadać bo wydawało mi się,że cos mu w piersiach charczy.Nie ma reguły ,zależy od dzieciaczka,my wspomagamy się tranem prawie cały rok z przerwą na lato.Myslę, że u nas dużo pomógł wyjazd nad morze,my w kurtkach , a Maciejek w majciochach i koszulce brodził w wodzie smile,zachartował nam się.
                                                    Jak u was jest z przyjęciami? Ciężko? U nas jak nie masz zaswiadczenia ,że oboje rodzice pracują to nawet nie ma nadziei na przyjęcie. Robi się błędne koło, nie masz miejsca w przedszkolu to nie masz jak pracować i na odwrót. Trzymamy kciuki.
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 06.03.12, 13:15
                                                    ale mnie tu dawno nie bylo.
                                                    U nas całkiem ok, poziom zmierzłości u Maćka w normie, tzn upierdliwe i płaczliwe to tak samo jak było. Ale pogoda powoduje u niego też wzrost dobrego humoru więc jest ok.

                                                    Maciek w przedszkolu nie choruj prawie wcale. Raz było tak, ze antybiotyki musiał brać. Tak więc prawdą jest, że dziecko jak się wychoruje przy starszaku to już w przedszkolu nie będzie chorować.

                                                    Madzia 1 rok w przedszkolu chorowala okrutnie, drugi juz mniej, a potem to już lajcik. A że pierwszy rok Madzi w przedszkolu to 1 rok życia Maćka to juz wiecie jak to wyglądało.

                                                    Zapisałam moją córkę do szkoły.. buuuuuu. Maćka do przedszkola. Nie martwię się o miejsce, bo u nas się należy jak psu micha. Zalety mieszkania na wsi.

                                                    Ostatnio największe problemy mamy z kotem. Szakir jest u nas od stycznia, w walentynki zwiał na 3 dni. Rozwiesiliśmy plakaty i sąsiadka go nam przyniosła. Ale od tego czasu siedzie przy oknie i miauczy w nieboglosy. Wykastrowałam go ale nadal wyje. Nie chcę go samego wypuscic teraz, bo znowu zwieje. Ale będzie musiał wychodzić na dwór, bo już teraz rozpoczęliśmy sezon ogródkowy i drzwi są ciągle otwarte. (nawet kawkę na tarasie w weekend piłam).

                                                    Maciek bardzo ładnie śpiewa, co prawdą tylko 3 piosenki, ale calkiem trzyma tonację. Ulubiona piosenka to ta ze strazaka Sama, kolęda "świeć gwiazdeczko ".

                                                    A ja mam jakies przesilenie wiosenne i depresje chyba, bo jakoś nic mi się nie chce. Sezon urodzinowy teraz się zaczął. MOja genialna tesciowa ma urodziny 13 marca. oprócz niej od 2 marca urodziny mają jeszcze moja bratowa, brat, bratanica, moj mąż, siostrzeniec i u nas ustala się grafik urodzin. Moja siostra zabukowala 10 marca termin juz w lutym. A moja genialna tesciowa dzwoni w niedziele, że robi urodziny w sobote 10. To darek jej mowi, że juz idziemy do Jasia. Że przecież wie, że u nas jest problem w marcu i trzeba się dogadywać. Obrazila się. Raz nas tak zalatwila, ze poł urodzin bylismy u mojego brata i bratanicy a drugie pol u niej. Ale to byla masakra - 40 km roznicy.
                                                    Ale najważniejsze,że idzie wiosna
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 07.03.12, 16:23
                                                    U nas z przyjęciami różnie, zależy które przedszkole. W naszym rok temu dostały się wszystkie dzieci. W tym pod blokiem, lista nie przyjętych była kilkuosobowa. Ale u nas w pobliżu jest kilka przedszkoli i zawsze do któregoś by się dostał. Dostał się wtedy do dwóch, ale wybraliśmy to. A nowe dzieci przychodziły nawet w styczniu i lutym. Teraz ma takiego najnowszego kolegę-Kubusia w grupie.

                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 12.03.12, 20:14
                                                    No i zaczęło się. Jak nie chorował to nie chorował a teraz ... nie chciał przepisać mu lekarz wziewów bo zaświadczenie o astmie na dniach straciło ważność i ... w ciągu półtorej miesiąca 2 x zap. oskrzeli 2 tyg temu angina a dziś zap. płuc. Zmieniłam lekarza i lekarka powiedziała że dawno tak poważnie chorego dziecka nie widziała. Mamy skierowanie do szpitala, powiedziałam że mam 5 miesięczne dzicko w domu na cycu, że sąsiadka z za ściany jest pielęgniarką anestezjologiczną więc w razie czego poda leki w zastrzykach lub dożylne. Zadzwoniłam do niej przy lekarce, lekarka z nią rozmawiała i zgodziła się żeby został w domu ale jutro chce go widzieć znowu i jak by się coś działo do szpitala. Mam nadzieję że będę mogła podrzeć to skierowanie za dwa dni.... w południe miał takie problemy z oddychaniem że jak wciągał powietrze to cały chodził, na nogach nie umiał ustać.. ba usiąść nie umiał pić podawałam strzykawką co 10 min 1 ml ale jest chyba lepiej. 3majcie kciuki za moje słoneczko! I pomyśleć że kłóciłam się wczoraj o takie bzdury jak gdzie spędzać święta (mąż chciał u swoich rodziców a ja za swoimi) w du... święta niech Tymuś będzie zdrowy!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 13.03.12, 19:31
                                                    Mamotytka trzymam kciuki za Młodziana, miejmy nadzieję,że obędzie się bez szpitala.
                                                    Mąż wczoraj był z Maćkiem u okulisty,tym razem dał się zbadać,ma zeza zbieżnego naprzemiennego, no i dodatkowo okazało się ,że ma zapalenie spojówek (my nic nie zauważylismy ),dostał krople, od 22 mamy podawac mu atropine,po której ma gorzej widzieć.27 mamy dokładne badanie co dalej czy okularki czy ćwiczenia. Najlepsze to ,że w życiu bym nie podejżewała go o zeza
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 14.03.12, 14:18
                                                    zszokowałaś mnie Mamotytka tym, że nie chcieli przepisać wziewów bo zaświadczneie stracilo ważność. Nagle ozdrowiał, cudem. Współczuję... to masakra jechać do szpitala z dzieckiem, zwłaszcza jak drugie w domu. Osobiście nie przeżyłam ale była to moja schiza.

                                                    MOje potwory zdrowe poki co, nawet katar się nie ima. Coś tam ich zaczynało brać, dałam lipomal i po kłopocie. ale oni latają na boso po domu i w piżamach kiedy ja w w kapciach.

                                                    Wiosna, wiosna! moje dzieci już sprzęt wyjęły, rowery, chuśtawki, piłki. Dobrze, żę lubią na dwór wychodzić. wypusczam ich samych, ale mamy podwórko koło domu. Muszę się zabrać za prace ogrodowe, bo w tym roku mamy plany związane z obejsciem.
                                                    I umyć okna, bo już nic nie widacsmile
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 14.03.12, 23:20
                                                    Emaciejko...witaj w klubie. Po atropinie rzeczywiście gorzej widać i może płakać, że nic nie widzi. Z naszym tak było. Ale kolejne dni już bez problemu. Myślę, że w ten pierwszy dzień po prostu doznał szoku, nie wiedział co się dzieje. Tyle, że jemu trochę pomagały okulary. Nam się pogorszyło niby. Zmieniliśmy okulistę i na tym badaniu wyszło, że mam zamiast 4 i 4,5 mieć szkła 5 i 5,5. Do tego ma niedowidztwo i trzeba mu będzie chyba zaklejać oko. W kwietniu mamy kontrolę to się okaże. Co my się mamy z tymi dziećmi... Mam nadzieję, że Tymek szybko wyzdrowieje. Ta astma to jakaś epidemia XXI wieku... Teraz dzieci tak często ją mająsad
                                                    Ja byłam z Maćkiem w szpitalu jak miał 16 dni. Kiblowaliśmy tam 10 dni w izolatce. Miał zapalenie dróg moczowych. Bosz... mam nadzieję, że nigdy się taka sytuacja nie powtórzy.
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 15.03.12, 09:36
                                                    Hejka
                                                    Jesteśmy w domu dajemy radę! Sąsiadka podaje mu kroplówki, ze zdziwieniem stwierdzam że nie interesuje się wenflonem, nie chce go wyrwać, mówi że dajemy pić motylkowi. Jest taki kochany. Jak odzyskał przytomność pierwsze słowa jakie powiedział to "tatusiu zaraz mi przejdzie wiesz??" Teraz jest dużo lepiej! Cieszę się że nie dałam go do szpitala! Kosztowało nas to finansowo trochę ale warto! We wtorek była lekarka w domu i zdziwiona że taka poprawa, wprawdzie stan zapalny cofać się będzie jeszcze trochę ale już spoko fajnie oddycha a to było najważniejsze! Cieszę się z tego małego szkraba że fajnie się trzyma! w zeszłym tyg miała temp do południa ale nic jej nie dałam i samo przeszło.
                                                    A co te wasze Maćki z tymi oczkami majką? Mam nadzieję że jak okulista dobrze poprowadzi to fajnie zejdziecie na słabsze szkła. W Katowicach była fajna lekarka dr Gierek. Nie wiem czy jeszcze pracuje ale polecam. Ja miałam duże kłopoty nerw pobierał tylko 20 % światła, astygmatyzm, nadwzroczność a teraz dzięki niej nie potrzebuję wcale okularów. Spróbujcie! warto przejechać się do niej!
                                                    Pozdrawiam Was bardzo bardzo mocno! Ściskam i znikam szykować się na spacer z młodą a Tytek z tatą w domku zostaną. Tata z temperaturą .... oni zawsze wszystko muszą robić razem... nawet chorować!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 16.03.12, 00:40
                                                    Mamotytka, pani Gierkowa bardzo znana osobistość w okulistyce już dawno zawieszona w pracy za nadużywanie alkoholu.... Ale zapisałam Maćka do tej kliniki okulistycznej. Termin na ... 24 lipiec... Może i ja bym się tam w sumie wybrała. Maciek to ma po mnie zapewne. Ja mam zaćmę wrodzoną(po tatusiu), astygmatyzm i niedowidztwo na prawe oko. Lewe daje radę za oba. Mam nadzieję, że Maćkowi zacznie maleć, bo wychodzi na to, że póki co urosło o dioptrię.sad
                                                    Nawet do operacji się pewnie nie nadaje, bo to nie może być wada postępująca. Zobaczymy co powiedzą w lipcu. Na razie chodzimy prywatnie. Wczoraj załatwił drugie w przeciągu pół roku oprawki... Czymś się zdenerwował i wyrzucił okulary i bluzę do kosza w przedszkolu. Eh...
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 16.03.12, 00:41
                                                    Cieszę się, że Tymuś tak szybko wraca do zdrowia. Dzielny maluszek!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 16.03.12, 18:28
                                                    Jestem okropnie dumna z mojego Łobuziaka.Bylismy wczoraj na basenie,założylismy Młodemu pierwszy raz rękawki i popłynął zupełnie sam. Bylismy w szoku,zrobił to tak jakby potrafił od zawsze smile ,tak się rozbrykał,że pływał na głębokosci 1,5 m,czerwony jak burak (ze zmęczenia) smile i krzyczał żeby mu nie pomagać. Szok ! Kropimy oczka 3 razy dziennie i zbieramy krzyżyki na hulajnogę,każde kropienie=jeden krzyżyk,a 30=hulajnogasmile Motywacja musi być smileAtropine zaczynamy 22,zobaczymy jak będzie.
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 21.03.12, 22:57
                                                    Ale się opuściłam w pisaniu z Wami. Jak przestałam sprawdzać czy ktoś coś napisał to już na dobre.
                                                    Mamotytka jak Tymcio? Mam nadzieję, ze już wszystko za Wami...
                                                    A Maćki z kolei z oczkami takie problemy. Boże kochany co się dzieje z tymi maluszkami sad
                                                    Ale u Was fajnie z tymi przedszkolami. U nas jest tragedia - nie dostają się dzieci, które spełniają wszystkie wymagania + dodatkowe punkty. Nie wiem czy Niki się w tym roku dostanie, wolę na razie o tym nie myśleć. W tamtym roku dostała się garstka dzieci w porównaniu z tymi, które się nie dostały (w jednym tylko przedszkolu), były protesty rodziców itp. Makabra. A w tym roku znów czekanie czekanie czekanie... Na razie tylko na ZASADY REKRUTACJI. 31 marca mają ogłosić na stronie rekrutacji, ale moja koleżanka dzwoniła do jednego z przedszkoli i tam Pani Jej powiedziała: 31 marca? Jeśli zasady będą znane 30 kwietnia to będzie dobrze smile Śmiechu warte!
                                                    Jeśli chodzi o zdrówko to u nas już ok. Były jakieś wirusy z gorączkami, ale w porównaniu do Tymka to PIKUŚ.

                                                    Wychodzimy dziś ze sklepu i Nikuś stanął na chwilę przytrzymując drzwi tak, że inni ludzie wchodzili do środka. Ja i Marcel pospieszamy Go: Nikuś, no chodź. A Nikuś spokojnie puścił drzwi mówiąc: musiałem wpuścić klientów smile Nie wiem skąd On bierze niektóre pomysły, ale śmiechu jest dużo. Dziś też zaskoczył mnie stwierdzeniem: patrz mamo, ułożyłem konstelację. O tym, ze Nikuś czasem mówi, że słyszy "głos w głowie" to już Wam pewnie pisałam smile
                                                    Pozdrawiam Was cieplutko i życzę duuuużo zdrówka!
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 22.03.12, 19:16
                                                    Tymek już zdrowy. Wczoraj byliśmy u alergologa singular odstawiony bo okazał się za słaby i znów wziewy na stałe, ale myślę że nie jest źle, gorzej chorują dzieci. Dziś Tytek był bardzo grzeczny na placu zabaw! Nawet bym powiedziała że najgrzeczniejszy big_grin ( urwisy się zebrały) nie wyrywał zabawek jak rok temu, nie niszczył nikomu nic w piaskownicy. Takie kochane grzeczne dziecko! A i wracaliśmy bez płaczu. w nagrodę kupiłam wielką kartkę ( taką jak do malowania plakatu) przykleiliśmy do podłogi żeby się nie zwijała i malowaliśmy farbami. Teksty też ma fajnie ale załamać się można! "mamo czy nie uważasz że Szymek powinien dostać lanie od rodziców że powiedział do tomka głupiutki maluszek" (Szymek i Tomek to lokomotywy) mówię Tymus ale nie można nikogo bić! na co Tymek odpowiada "ale rodzice mogą bić dupsko jak dzieci są niegrzeczne" Tymuś ale nikt nikogo bic nie może nawet rodzice dzieci na co mi odpowoada "ale ty mnie zbiłaś" no i cóż dopytywała bym się dalej czy ktoś go bił ale jak dowiedziałam się że to ja.... szczęka odpada (nie festem zwolennikiem bicia i nie biję go ani tez nikogo innego! ) a jego tato jest bandytą jak to wszytkim mówi big_grin ( nie zauważyłam tego.... widocznie jestem złym obserwatorem)
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 23.03.12, 21:56
                                                    Fajnie , że Tymek już wyzdrowiał,dzielny maluch. My od wczoraj zaczelismy tą atropinę , Maciejek funkcjonuje prawie normalnie , dzisiaj jak go zapytałam czy widzi mnie normalnie to stwierdzil "tak jakos inczej" , przymierzał się dzisiaj do układania puzzli ,ale nie potrafił nawet tych typu "gigant".Zobaczymy jak będzie dalej,pozdrawiamy
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 27.03.12, 21:22
                                                    100 Lat Aniu ! Zdrowia, pociechy z chłopców (małych i dużego), pieniążków, satysfakcji z dolinki. Po prostu szczęścia!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 30.03.12, 20:03
                                                    No i mamy okularki. Oczywiscie musiały być niebieskie jak Tomek smile +1 na obydwa oczka,na razie do listopada , miejmy nadzieję ,że zkorygują mu oczka i będzie ok
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 31.03.12, 23:17
                                                    Emaciejko, to mała wada. Dobrze, na pewno szybko się skoryguje.

                                                    Aniu, przegapiłam Twoje urodziny?sad STO LAT!!!
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 31.03.12, 23:33
                                                    Dziękuję za życzenia kisskisskiss Znów parę dni tu nie zaglądałam.. ech...
                                                    No w końcu zdrowiej się zrobiło w tym naszym wątku smile Cieszę się, ze Tymuś wyzdrowiał i że Maciuś dzielnie znosi kropelki smile
                                                    U nas też w porządku, w te ciepłe dni w końcu można było trochę pobyć na placu zabaw. Szkoda, ze szybko się skończyły - oby wróciły szybko.
                                                    Nie mam jakoś natchnienia na napisanie czegoś więcej, więc kończę smile Przesyłam pozdrowienia!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 01.04.12, 10:28
                                                    U nas jest przełom kupkowy. Byliśmy poprzedni weekend u mojego brata. Ja i Maciek. To był jakiś terapeutyczny wyjazd dla niego. Wrócił całkiem odmieniony. Po pierwsze, zaczął sam robić kupy do kibelka, ostatecznie w krzaczkismile na dworze, słucha się, nie histeryzuje, nie awanturuje. Jakby mi ktoś dziecko podmienił. Może to dlatego, że się z Kubą wyżył na dworze. To jest chyba sposób na niego. Musi się mocno zmęczyć. Coś muszę wymyślić, żeby miał więcej aktywności ruchowej. Teraz to będzie cieplej, więc będziemy cały dzień prawie siedzieć na dworze. Może będzie lepiej. Naprawdę, teraz jest taki, że gdyby mi ktoś zagwarantował, że wszystkie dzieci będę takie miała, to mogłabym mieć trójkęwink. Teraz już się trochę nudzi, bo siedzimy w domu, to zaczyna momentami wymyślać.
                                                    W ogóle byłam w szoku jak go zaprowadzałam do przedszkola. Pięknie mi wszystko przynosił, przebierał się i szedł na salę. Normalnie szok. Raz się przeraziłam, gdy wyszła do mnie wychowawczyni, że zaraz coś usłyszę, ale okazało się, że to chodziło tylko o papiery rekrutacyjne.smile
                                                    Gdybyście szukały dzieciom jakichś zabawek, mogę Wam z całego serca polecić Kamelot, albo mądry zamek. To właściwie to samo, tylko Kamelot jest chyba bardziej rozbudowany. Naprawdę fajna układanka logiczna. Maćka wciągnęła. Kubie ją kupiliśmy na urodziny i miał Maciuś teraz okazję ją przetestować.smile

                                                    U nas nie do końca zdrowo, bo oboje jesteśmy lekko posmarkani i kaszlemy od czasu do czasu. Ale już nam przechodzi. Taki to sezon...
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 01.04.12, 10:29
                                                    Dalej nie wiem, jak go zachęcić do kolorowania i rysowania... Może jakieś grubsze kredki kupić?
    • malda_80 Re: Sierpień 2008 07.04.12, 10:22
      Dziewczyny, zdrowych, pogodnych i wesołych Świąt! I słonecznych!!!
      • mamatytka Re: Sierpień 2008 07.04.12, 17:36
        Dzięki za życzenia! Zdrowych spokojnych, pełnych rodzinnego ciepła, miłości, cierpliwości, chwilki zadumy. Wesołych Świąt dla was i Waszych najbliższych!
        • malda_80 Re: Sierpień 2008 14.04.12, 11:33
          Znowu ucichło.
          Idziemy dziś na wesele, ale bez Maćka. Szczerze? W ogóle nie chce mi się iść. Pewnie o pierwszej będę padała, a mój mąż z teściową będą bawili się w najlepsze i nie będzie siły, będę musiała się męczyć, żeby mieć jak wrócić. Poza tym, padło nam auto po raz kolejny. Maćkowi zrobić trzeba było nowe okulary.... Moc szkieł na razie taka sama. Pani dr powiedziała, że ładnie wychodzi z niedowidztwa i zez się koryguje, ale musimy ćwiczyć, zasłaniając mu dziennie na pół godziny prawe oko.
      • bafami Re: Sierpień 2008 16.04.12, 11:43
        A u nas w sumie nic się nie dzieje. Oprócz tego, że dzieci w Wielką Sobotę rozpoczęły anginę i było jeżdżenie po lekarzach. A potem ja się rozłożyłam.

        W ogóle było mi źle, bo moi rodzice przed świętami wyjechali do sanatorium do Kołobrzegu, mój mąż był w Bochni zaraz po świetach w delegacji i zostałam sama z całym domem i 2 dzieci na głowie. Okropnie było. Najgorsze jest to, że ja pracuję do 16, a przedszkole zamykają o 16.30 (od 15.30 juz nie ma ani jednego dziecka w przedszkolu). Więc żeby odebrać ich musiałam się godzine zwalniać, bo mam 40 km z pracy do domu.

        A najbardziej mnie wkurzyły panie w przedszkolu w wielki piątek. Wzięłam sobie urlop bo musiałam iść na spowiedź, na zakupy, okna umyć (wiem wiem, pozno) i w związku z tym dzieci wysłałam do przedszkola na dyżur. Ale tylko do 12 . Było 3 dzieci - w tym 2 moich. W sklepie widziala mnie jedna pani z przedszkola. Po powrocie do domu Magda zadala mi pytanie - czy spotkalam Panią z przedszkola w sklepie. Potwierdzilam. Wyobraźcie sobie, że te krowy przy moich dzieciach wyrażały opinie na moj temat, ze nie chcialam wziac dzieci do domu mimo, że mam wolne. Zrobię aferę. Niech sobie gadaja o mnie co chcą ale nie przy moich dzieciach.
        • mamatytka Re: Sierpień 2008 17.04.12, 22:43
          U nas super przedszkole ale co z tego? Dziś wyniki i Tymuś się nie dostał sad
          • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 18.04.12, 08:57
            Szkoda,że Tymek się nie dostał , może ludzie będą rezygnować i po prostu dostanie się z listy rezerwowej. U nas listy mają być wywieszone do 25.04 ,zobaczymy jak będzie bo to,że dziecko już chodzi nie daje pewności ,że dostanie się na 100 %.
            Wzięłam się trochę za siebie i zakówam na prawko,teoria spoko , gorzej pewnie będzie z jazdą smile Maciejek chodzi w okularkach, odkąd nauczył się "obsługiwać" okulary średnio raz w tyg. jesteśmy u optyka na prostowaniu smile Dobrze ,że usługa bezpłatna wink.
            Ostanio Maciejewski nas zaskoczył. Przybiega ze swojego pokoju i oświadcza ,że chce brata Karolka, jego łóżko będzie obok niego, on będzie się nim opiekował ,a mama będzie mu dawała cyca.Mało tego, w nocy musi być cicho żeby bocian przyszedł. Nie wiem kto mu naopowiadał bajek o bocianie smile my raczej tłumaczyliśmy ,że mieszkał w brzuchu itp. Najlepsze jest to ,że jak spytałam co zrobimy jak bociek się pomyli i podrzuci siostre to odp. "oddamy ją na łąkę z żabami i bocian wymieni na brata " smile pozdrawiamy
            • bafami Re: Sierpień 2008 18.04.12, 14:27
              nie zostalo nic innego jak się wziąc za robienie Braciszkabig_grin

              Maciek stanowczo już rodzeństwa nie chce, ma Madzię. Ale chce mieć swojego kota. Bo Magda ma swojego to on też chce. Chyba się przychylę do prośby, bo ja też chcę.

              Maciek zafascynowany bajką "sąsiedzi" ogląda co wieczór. Chodzi i nuci motyw muzyczny. Ale najgorsze, ze zaczyna robic to co oni - buduje półki z książek, zwija dywany itd. Ciekawe co wyjdzie z tego
              • bafami Re: Sierpień 2008 23.04.12, 13:15
                A Maciek taki się niegrzeczny zrobił, że prawie codziennie ma karę. NIe słucha, bije kota, Magdę. Okropny jest. A my się drzemy na niego. Jedyne co to skutkuje kara - zero bajek albo w kącie jak postoi.

                A z drugiej strony to potrafi tak za serce zlapac - leżymy sobie rano w łóżku w sobotę i patrzę na niego i mówię, że ma piękne oczka. On na to, że po Madzismile poszłam zrobić dzieciom kakao, sobie kawę a on mi na to - ale wrócisz tu? i bedziemy się dalej przytulac? Bo ja cie tak kocham.I lubię cie głaskac. No wymiękamsmile

                Pogoda się zrobiła fajna i moje dzieciaki szaleją na podwórku. Śpią jak susły potem i mają apetyt. NIe ma to jak świeże powietrze.
                • mamatytka Re: Sierpień 2008 25.04.12, 11:47
                  Fajny ten Maciek! Kochane są te nasze łobuziaki! Ja Byłam u teściowej na aż 3 dni i spędziłam je na docinkach! Odkąd się Ala urodziła Tymuś jest bee a wiecie do jakiego stopnia głupi ( wg mojej teściowej) Nawet się nie umie podpisać! Jej wszystkie dzieci w tym wielu umiały się przynajmniej podpisać! Odpowiedziałam że genialne ma dzieci i że zaprzepaściła ich talent bo nawet nie 4 latek piszący to jak nic geniusze i tylko tak nieczuła matka mogła taki talent olać! (tylko jedna siostra męża ma technikum skończone reszta zawodówki) Jak spiewał to miał byc cicho bo babcie głowa boli jak mówił wierszyk to nie słuchała, jak chciał pomóc np podawać ciasto na klucki to wynoś się sama sobie zrobię, jak biegał i grał z nami (ja i mąż) w berka to mamy owsiki w dupie i by siadł spokojnie, jak bawił się zmiemią to "wiecznie jak świnia się zachowujesz fee popatrz jakie teraz masz brudne rączki" jej dzieci nie bawiły się piachem, kamyczkami, w błocie nie taplały się, po kałużach nie skakały, nie to co my na wszystko mu pozwalamy podsumowałam " żal mi mamy dzieci, tak spie...ć im dzieciństwo" (ja z tych nie przeklinających) ale czasem nie mogę! Ala bawiła się na podłoże a że w domu 28 stopni na panelach bez kocyka to do niej mówiła "ależ oni Ci szkodują co to za matka, to nie matka to macocha, naweet psa się tak nie traktuje i na szmatach leży" a do mnie weź ja z tej podłogi bo będzie miała płaski brzuchbig_grin odpowiedziałam że to lepiej niż wystający po rodzicach big_grin ( myz mężem mamy całkiem całkiem dorobek big_grin Jak kupiłam dzieciakom krem na słońce (inny Ali inny Tymciowi) to wyswała mnie że sram setkami bo wstaje się o 5.30 sprząta, szykuje śniadanie dzieci wstają jedzą potem idzie na zakupy i przed 10 wraca do domu robi obiad i o 17 wychodzi wo wieczora i kremów nie trzeba! Bo w słońce z dziećmi nie wolno na dwór wychodzić! Podsumowałam że jak mam wychechać do Ustronia (a jeździmy bardzo często) tylko po to żeby w domku siedzieć bo na krem szkoda mi 40 zł ( za dwa kremy niecałe 40 zł ) a płacić za wyjazd to faktycznie tylko wsiury tak potrafią! Moje dzieci o 19 szykują się już do spania (kompiel kolacja bajki czytamy) i o 20.30 w łóżkach. Czyli dziennie były by ile na dworze ?? 2 godziny w lecie? kiedy pogoda najlepsza??
                  Ale nosiła cały czas na rączkach i chwaliła że grzeczna, że nie płacz, a TYmek bee! Traktują dzieci jak lalki, maskotki! Ala jest dzieckiem chce być na rękach ale i na podłodze się bawić i popatrzyć jak Tymuś wariuje! Ona kocha go i on ją i mogą się przytulać do bólu a ta .... nie pozwoliła mu jej przytulić bo krzywdę jej zrobi! Tyle czasu nie zrobił to i teraz nie zrobi! Sam jej nie podnosi tylko przychodzi do mnie i mówi "mamo daj mi Alę na rączki bo chcę ją przytulić" daję mu ale ja ją trzymam a ona wtula się w niego tak pięknie że aż szklany wq oczach ..... moich i męża... te baba jest pozbawiona uczuć!
                  A... jeszcze jeden cytat " co ci powiem to ci powiem ale ona liche będzie miała włosy. Jak tylko skończy roczek zgól jej głowę na łyso ze dwa trzy razy to jej wzmocnisz, bo inaczej to trzy pióreczka będzie miała!"
                  Musiałam się wygadać, mąż tylko jej mówił " zapomniał wół jak cielęciem był" ale ona wie lepiej wszystko! aa o przy 20 stopniach chodzą w kurtkach zimowych i czapkach a moje dzieci nawet bez czapek i w samych koszulkach z długim rękawem (może bluza na to) Ala też z zimnego chowu big_grin
                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 25.04.12, 12:34
                    100 Lat dla emaciejki : D zdrówka, radości z dzieci i męża, spełnienia marzeń nawet tych nigdy nie wypowiedzianych!
                    • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 25.04.12, 13:52
                      Dziękuję,dziękuję...
                      Teściowe bywają okropne,ja też jestem "be" bo mówię to co myślę i za cieńko Młodego ubieram. U nas klapa,moja siostra w zeszłym tyg. wylądowała w szpitalu , ma ogniska zapalne na wątrobie i powiększone węzły, w piątek jedzie do przychodni onkologicznej, a w dodatku moja mama wczoraj też znalazła się w szpitalu,miała migotanie przdsionków,podejżewają chorobę wieńcową ,ona ma dopiero 49 lat. Mam wrażenie,że jakieś fatum spadło na naszą rodzinę.
                      Maciejek jak na razie grzeczniutki,dał mi dzisiaj piękną laurkę,uwielbiam takie prezenty.dzisiaj mają być wyniki rekrutacji do przedszkola,mam nadzieję,że się dostanie.
                      Pozdrawiamy cieplutko
                      • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 25.04.12, 17:45
                        Macio się dostał do przedszkola ! Z dwóch grup prawie 60 dzieci zrobili jedną 25, dzisiaj same kłótnie w przedszkolu.
                        • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 30.04.12, 20:10
                          Chwalę się ! Zaliczyłam dzisiaj testy na prawko ! Miałam tylko jeden błąd smile Egzamin praktyczny mam 29 maja.Trzymajcie kciuki
                          • bafami Re: Sierpień 2008 02.05.12, 14:27
                            Oj Mamotytka, ale masz teściową. Masakra. Moja też swoje wie, i to najlepiej, ale nie krytykuje moich metod a dzieci kocha tak samo. Przykro się to czytało. Wredne babsko.

                            Ja też mam 2 kremy na slońce, bo Maciek ma uczulenie na Ziajkę. A Magda nie, wiec jemu musialam nowy kupić.

                            Pojechaliśmy w poniedziałek do zoo w opolu. Ledwo wleźlismy Maciek już chciał jechać do domu, już go nóżki bolały, na rączki chciał. W całym zoo najbardziej podobały mu się traktory, które zbierały śmieci z kosza, woziły jakieś gałęzie itd. Generalnie zmierzły był i szlag mnie trafiał. Madzi się za to podobalo.

                            A moje dzieci mają cały tydzien wolne, pluskają sie w basenie na podwórku i siedzą od rana do wieczora na podwórku. Śpią jak małe susły całą noc. Kocham lato

                            A ja mam małego kotkasmile teraz mam 2 koty. Problem w tym, że ten starszy nie bardzo lubi tego nowego. prycha na niego i warczy. Ten nowy jest Maciusiasmile Macie jakieś pomysły jak zaprzyjaźnić dwa koty?
                            • mamatytka Re: Sierpień 2008 08.05.12, 20:17
                              Bafami podziwiam Cię! Wychowałam się z psami. Praktycznie całe życie! Niecałe 2 lata temu pochowaliśmy naszą kochaną Inusię ( 17 letnią jamniczkę). w zeszłym roku na wakacjach ktoś podrzucił dwa kotki takie ok 3 tygodniowe. Były taki biedne nic nie jadły chude oczy zaropiałe i cały czas kichały. Zabraliśmy je do weterynarza jednego zostawiła sobie męża szwagierka a jednego zabraliśmy my. Doszedł do siebie ale dziś żałuję tej decyzji! Nie jestem kociarzem! Denerwują mnie koty na stole, w łóżku i generalnie wszędzie! sierść lata bo ma taką "angorkę" jak wyganiam go to ma mnie w d.... Generalnie jest u nas bo zwierz to nie zabawka i szukamy mu dobrego domu i chcemy go oddać w dobre ręce kogoś kto miał kota i jest "kociarzem" . Więc nie podpowiem jak je zaprzyjaźnić.
                              Zmieniając temat Tymek nie dostał się do przedszkola więc zapisaliśmy go do prywatnego ale jest 15 na liście rezerwowej. Cenowo wychodzi podobnie do państwowego 55 zł za 5 godzin. Rytmika i angielski w cenie czesnego. Zobaczymy tylko cczy odejdzie tych 15 dziecitongue_out
                              Ala ma pierwsze sukcesy. Sama wstaje jak jest przy takim stoliczku grającym. No i złapaliśmy pierwszą kupę na nocnik. Widać po niej jak zbiera się do pracy więc łatwo upolowaćtongue_out
                              TRymek dziś złapał pierwszego kleszcza w tym roku. Dobrze że nie uległam mu ( nie chciał się kąpać bo chiał spać, w sumie wizualnie nie był brudny) ale jak wraca,my z ogródka obowiązkowo kapię dzieci w razie właśnie takich przyjaciół.
                              • mamatytka Re: Sierpień 2008 22.07.12, 21:54
                                hejka a co tu zaglada ktoś ??
                                • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 25.07.12, 20:49
                                  Witaj! Nikły tutaj ruch ostatnio sad wszystkie kobitki zajęte ...
                                  Maciejek rośnie jak na drożdżach,za kilka dni zaczynają mu się wakacje , w sierpniu będziemy chodzić na lekcje pływania , zaczął nam się na maksa etap różnić między chłopcem a dziewczynką (ostatnio babci (mojej teściowej) zajrzał za bluzkę i palnął : "babciu ja tylko patrzę czy masz duże cycki " smile )
                                  U mnie wszystko obraca się o 180 stopni. Jestem już po operacji kolana , chodzę o kulach, zaczynam rehabilitację, zapisałam się na kurs francuskiego i włoskiego...
                                  Widziałam zdjęcia na nk małej Ali,szybciutko zaczęła chodzić,gratulacje. A jak Tymek? Chodzi już do przedszkola,jak jego karate ?
                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 26.07.12, 12:28
                                    Ech dobrze że chciarz Ty jesteś może jeszcze dziewczyny się odezwą. Tymka karate padło po kilku lekcjach bo chorował, i obiecaliśmy sobie od września go puścić. Tymek zna różnice między chłopcem a dziewczynką bo ma siostrę ale za to zrobił się "miłośnica męczydusza"! Wchodzi mi na ulicy pod bluzkę bio ma ochotę na przytulić się do brzuszka, Z Alką się całują gonią na czworaka po całym domu! Alka jak napisałam komuś nie chodzi a stoi. Wczoraj przebiło się dziąseł ko chyba będzie pierwszy ząb! Zmarł mi dziadek ech same zmiany. A zastanawia mnie dzień przed śmiercią wracaliśmy placu zabaw i mówię Tymuś idziemy odwiedzić jeszcze dziadziusia a Tymek się mnie pyta " i sprawdzimy czy nie umarł?" nigdy ni mówiliśmy do niego że dziadek umrze, nawet między sobą ie było takich rozmów! Do przedszkola nie wiem czy będzie chodzić bo się nie dostał jest na 40 miejscy na liście rezerwowych a w prywatnym na 14 na liście rezerwowej więc szybciej. Mąż mi się rozchorował prawdopodobnie upośledzona praca jelit, zobaczymy co dalej, Teściowa mnie obwinia że źle mu gotuję że dzieci pozabijam, nawet dwa dni temu powiedziała że mąż powinien mnie lać bo się domem źle zajmuję (pościel w garderobie krzywo powkładałam i zabawki dzieci na podłodze nie zbieram tylko na wieczór bo i tak co chwilę rozlewczą po domu) ech ja dobrze że mimo namowy teściowej mąż mnie nie zbił .... big_grin kurcze nawet nie zwraca uwagi tongue_out ale teściowa i to podsumowała że mnie w domu tak wychowali a on się do tego przyzwyczaił tongue_out
                                    • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 26.07.12, 13:21
                                      Tak,tak całemu złu świata jesteśmy winne my- okropne synowe smile , a ci nasi mężowie bidoki zagłodzone , zaniedbane ... smile Skąd ja to znam ? Mam nadzieję my,że kiedyś będziemy bardziej wyrozumiałe dla przyszłych żon naszych chłopaków smile
                                      Maciek też niby wie o co chodzi z tymi różnicami,nie było nigdy jakiegoś ukrywania się z nagością , opowiadaliśmy, tłumaczyliśmy... Teraz czas na wizualzację wink Trzeba się pilnować.
                                      Może Tymka przyjmą z listy rezerwowej,u nas w ciągu ostatniego miesiąca ogloszono dwa nabory do dodatkowych dwóch grup 3-4 latków.Może u was też coś ruszy ?
                                      Najszczersze kondolencje.Dzieci mają chyba jakiś dodatkowy zmysł, czują i widzą więcej niż my .
                                      Pozdrawiamy
                                      • mamatytka Re: Sierpień 2008 29.07.12, 22:50
                                        Z tym przedszkolem to liczę na to! Jutro jedziemy na wieś ( znajomu sprzedaje akwarium za śmiesznie niskie pieniądze i chcemy dla Tytka bo ma 40 L ale cały czas chce większe więc teraz ok 140L ) a że to koło teściów na pewno zaglądniemy, mam nadzieję że nie zabraknie mi tolerancji i obejdzie się bez docinek! Alce ząbek idzie ach jak a złośnica! Ale jaka Zosia samosia! Sama je! NIC ją nie karmię! kulkę ziemniaczka, pół kotleta mielonego, pomidor przekrojony na 4 części ze skórką daję jej na blat i sama je! Tymek che żeby go karmić a młoda sama wszytko je! Śniadania Tymek zaczyna przy Ali jeść ładniej bo Ala je to i on! Ala wcina całą frankfurterkę jak nie dwie a Tymek jedną to max! Polecam wszystkim BLW! Lepiej radzi sobie z jedzeniem niż młody! Nie ma rzeczy po za kaszkami i papkami jakich młoda nie lubi! Morele, jabłka, brzoskwinie, nektaryny, gruchy, wszytko sama pięknie wcina z pestkowych tylko pestkę wyciągam nie bawię się ze skórkami, tarciem jabłka połówkę daję i super wcina i gryzie bezzębnymi dziąsłami. A gryzie na takie drobne cząstki że jak nie widziało się to aż nie chce się wierzyć! tymuś okazuje jej miłość! ech.....
                                        A jak tam macie jakieś plany prezentu urodzinowego? Tymek dostał po sąsiadce moon sand i potrafi się godzinę bawić sam! hit! POLECAM! Ale nie wiem co teraz mu kupić! Może labolatorium mrówek? Taki domek gdize żyja mrówki i się je obserwuje..... bo my z tych przyrodników, a może dinozauroweg? z dinozaury zna wszystkie najczęściej spotykane ok 20 gatunków wie co jedzą, charakterystyczne cechy... a może coś z tematyki wulkanów ? magma, lawa, erupcja może o tym rozmawiać godzinami! Macie jakieś pomysły??
                                        • osmiorka Re: Sierpień 2008 01.08.12, 00:21
                                          A myślałam, że już koniec naszego wątku a tu proszę.. smile Witam Was kochane po dłuuuugiej przerwie smile
                                          Ala to faktycznie przepięknie je! Ale tak to jest z drugimi dziećmi, nikt się z nimi nie cacka smile Nikuś (jako drugi) też jadł szybko sam - to zupy. A z butelki czy kubka niekapka nigdy nie pił - od razu po piersi szła szklanka.
                                          Jeśli chodzi o prezent, to my mamy hulajnogę na dwóch kółkach, bo na trójkołowej za wolno Mu się jeździ i robi histerię, ze "przegrywa" z Marcelem. Ale chciałabym jeszcze dokupić coś związanego z samochodami, bo ciągle ma bzika na ich punkcie (nawet przy obiedzie muszą "patrzeć" jak je, czy jak gra w wyścigi na komputerze). Imprezkę robimy w sali zabaw, bo ma dość szykowania wszystkiego w domu i martwienia się czy wszyscy się zmieszczą smile A finansowo w sumie wyjdzie na to samo.
                                          Tobie Aniu nie bardzo umiem pomóc, bo Niki jak widać ma zupełnie inne zainteresowania smile Może jakaś encyklopedia o wulkanach czy dinozaurach, które poszerzą Jego wiedzę - ale to pewnie już Tymek ma smile Nikuś podbiera Marcelowi LEGO, więc może też coś w tym kierunku? Albo gry planszowe? Niki lubi takie z rzucaniem kostką i przesuwaniem pionków (np. chińczyk - dziś fajne widziałam na allegro - drewniane z pionkami-piratami). No i wszelkie zabawki/gry "ogrodowe" na pewno by się sprawdziły: szczudła dziecięce, skoczek pogo, mini-golf (też o tym myślałam, ale odłożyłam za rok lub dla Marcela na styczeń). Podobają mi się też wszelkie zestawy Matchbox (np. MEGA RIG: prom kosmiczny, statek atak rekina i in.). A i jeszcze karaoke z mikrofonem jest fajne. Myślałam też nad prostym aparatem fotograficznym, (ale prawdziwym, nie zabawką), bo Nikuś uwielbia robić zdjęcia... komórką wink Aj, pomysłów mam mnóstwo, trudności raczej ze zdecydowaniem się na COŚ konkretnego!
                                          Do przedszkola Nikuś dostał się w tym roku smilesmilesmile Bardzo się cieszę. Na początku przyjął to bardzo źle - jak tylko poruszałam ten wątek krzyczał i zatykał mi buzię, że mam nie mówić i On nigdzie nie idzie (a dziwne, bo jak chodziliśmy po Marcela to biegł pierwszy, zdejmował przed salą buty i musiałam parę minut poczekać aż się pobawi). W końcu jakoś przyjął fakt, że od września pójdzie do przedszkola a wczoraj nawet oświadczył: "mamo wiesz co ja już się nie boję przedszkola". No zobaczymy jak będzie we wrześniu, bo Nikuś idzie do przedszkola a Marcel do szkolnej zerówki, więc też zmiana. Ech...
                                          Z rozróżnianiem płci jest różnie smile Niby wie, czy dana osoba to chłopczyk czy dziewczynka, pan czy pani, często słyszę Jego rozmowy z Marcelem kto ma siusiaka a kto nie, ale nie wiem czy do końca wie czym się różnimy. Jak kiedyś na placu zabaw chciał iść w krzaczki za "swoją przyjaciółką" (Nikuś jest ZAKOCHANY) i ja Go zatrzymałam mówiąc, żeby nie szedł, bo dziewczynki mogą się wstydzić, gdyż nie mają siusiaka tak jak chłopcy, On dziwnie na mnie popatrzył i pewnym głosem odpowiedział: "A moja Oliwia ma siusiaka!"big_grinbig_grinbig_grin No więc chyba ma jakąś swoją własną wizję na ten temat smile
                                          • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 01.08.12, 10:07
                                            Jak czytam o jadłospisie Ali to aż zazdroszczę smile My mamy klapę w tej dziedzinie, Maciejek niby wcina,ale warzywa odpadają (tylko w zupie ) , a owoce to wybrane,teraz są na topie winogrona i jabłka.
                                            Od dzisiaj mamy wakacje , Młody wbił sobie do łepetynki ,że jedziemy nad morze i co chwilę pyta kiedy jedziemy smile Bo dla niego wakacje= morze, a w tym roku chyba klapa , za dużo wydatków na moje leczenie i muszę chodzić na rehabilitację. Jutro jadę z nim na parę dni do Jeleniej Góry, lubimy tamtejsze klimaty. Mąż wpakuje nas do pociągu w Opolu i heja na wypoczynek smile
                                            Co do prezentów to u nas tradycyjnie moja część rodziny zrzuca się na coś większego, w tym roku rower bo już wyrasta z tego co ma. Teściowa nie reformowalna i kupi co zechce , proponowaliśmy ,żeby kupiła łyżworolki, Maćkowi marzą się takie jak ma kuzynka i nawet nieźle mu szło ( mała pokraka w wielkich butach smile ) Wychodzę z założenia ,że zabawek ma tyle,że lepiej niech dostanie bardziej praktyczne rzeczy. Kusi mnie kupienie tego "obserwatora mrówek " chociaż maż jest za akwarium z rybkami, Maciek uwielbia chodzić do zoologicznego i je oglądać ( w domu mamy jedną ) .
                                            My urodziny robimy podwójne.W domu dla rodziny, a zaraz na początku września w sali zabaw dla kolegów z przedszkola.
                                            Wczoraj się z leksza wkurzyłam, dostałam wezwanie na komisję do ZUS-u .Kurcze człowiek drugi raz w życiu jest na L4 i to obydwa poszpitalne i jeszcze go kontrolują. Niby formalność ,ale jednak .
                                            • osmiorka Re: Sierpień 2008 03.08.12, 22:47
                                              A my już po urodzinach smile Było super! Dzieciaki wyszalane w sali zabaw, wypocone, po kąpieli padli w sekundę smile A ja nie mam sprzątania smile
                                              • bafami Re: Sierpień 2008 06.08.12, 12:34
                                                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3184613,2,1,Swierklaniec2012080400286.html
                                                taki tort upiekłam Mackowi. Napisałam wielki post i kurde mi się nie zachował!!!!!

                                                • bafami Re: Sierpień 2008 06.08.12, 12:43
                                                  a w tym poście było mniej więcej tak:
                                                  - że w czerwcu byliśmy na wakacjach w Chorwacji, Magda zaliczyła tam anginę ropną
                                                  - w lipcu siedzielismy w domu, wypady na rowerkach na pobliskie jeziorko - Maciek odmawia kategorycznie jazdy na rowerku, na takim autku z pedałami też.Masakra
                                                  - 2.08 urodziny Macka, wczoraj impreza dla rodziny
                                                  - w sobote moj kot wrócił cały umazany w smole. Normalnie to jest czarny i ma białe łapki , brzuszek i krawacik. W sobotę był cały czarny. Zmywalismy to swinstwo margaryną i potem kąpaliśmy go w płynie do mycia naczyn,. Bałam się, że próbował się wylizac i mógł się zatruć. Ale na razie jest ok.

                                                  Maciek ma 110 cm i waży 14 kg, stopa 30/31
                                                  chudzinka generalnie jest, nie chce jeść, jest cały czas na nie, maruda, żąda nie prosi, wymusza płaczem wszystko.... ufff niech już się zacznie przedszkole

                                                  Mamotytka - teściowa prima sort.. naprawdę... moja tak wprost nie komentuje,. chociaż coś tam gadała, że darek za chudy (bo się namiętnie odchudzamy). A ja uważam , że fajnie wygląda.
                                                  178 cm i 74 kg.
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 06.08.12, 23:24
                                                    Spóźnione życzenia urodzinowe dla Maćka! 100 lat!
                                                    Torcik piękny... Ja robię bardziej klasyczne (okrągłe i tylko jakoś kolorowo ozdabiam, czasem piszę imię czasem nie). W tym roku był cały obsypany kolorową posypką z cyferką 4 i imieniem.
                                                    My bilans mamy w środę, ale już wiem, że Niki waży więcej, ostatnio na wadze domowej miał 19,5kg.
                                                    Biedny ten Wasz kotek...
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 08.08.12, 23:33
                                                    I my po bilansie. 107,5cm i 19,300 - powyżej 90 centyla. Pani doktor powiedziała, że Jej córka jak szła do pierwszej klasy miała takie wymiary smile
                                                    No i dzisiaj po bilansie Nikuś nauczył się jeździć na rowerze na dwóch kółkach! I to na niemałym, bo Marcela (koła 20cali). Jak cudownie się patrzy na "małego"synka panującego nad tak dużym sprzętem smile
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 10.08.12, 09:15
                                                    a mój Maciek to nie chce na niczym jeździć. Nie jeździ na rowerku, na takim autku - wyścigówce na pedaly. Zero. Załamuje mnie. No ale nic na siłe, pewnie ma jakieś inne ukryte talenty.
                                                    MOja córka idzie do 1 klasy i ma 134 cm, 24 kgsmile
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 15.08.12, 20:57
                                                    WAKACJE WAKACJE I PO WAKACJACH!
                                                    sZYBKI RAPORCIK
                                                    POZYTYWNIE! : tymek zmienia się coraz bardziej, już się dzieli zabawkami, poczatek zabaw z dziećmi
                                                    NEGATYWY: sikanie w nocy tylko w majtki (nie budzi się nawet jak już sie zsika i ma mokro, niogdy nie udało mu się wybudzić na siku), jedzenie- ala sama zje i zdąży zgłodnieć tymek domaga się karmienia nie mówiąc że na słowo obiad już krzyczy że go nie lubi (wczoraj przeszedł sam siebie i rzucił talerzem na znak protestu) wziełam się na sposub i dzień po urodzinkach oznajmiłam że jest duży i musi jeść sam, nie wstaje od stołu do puki nie zje potrafi tak siedzieć nawet i 2,5 godziny. nie potrafi ubrać nic sam, nie potrafi trzymać kredki, nie chce rysować , kolorować, nier potrafi pedałować na rowerku. Jutro zadzwonię zapisać go na bilans. Na urodzinki przyjechała część rodzinki do nas w góry, a my zamiast kupować kolejne zabawki pojechaliśmy do parku dinozaurów w Ochabach! Polecam bilet spacerowy 20 zł a Tymek miał za darmo bo w gazecie "dinozaury" były wejściówki dla dziecka do 12 r.ż.
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 16.08.12, 23:03
                                                    Aniu, jeśli Cię to pocieszy to Nikuś też w nocy się nie budzi na siku (nawet jak zrobi), tyle że ja się tym na razie jeszcze nie martwię i nakładam Mu po prostu pieluchę na noc (jak zaśnie, bo świadomie nie chce). Marcel też do 5 roku życia sikał w nocy i nosił pieluchę aż w końcu Mu zdjęłam, dłuższy czas jeszcze się sporadyczni moczył aż w końcu przestał i do dziś dnia nie było ani jednej mokrej nocy. Najważniejsze, żeby dziecko nie odczuwało, że to jest jakiś problem, najlepiej nie komentować a samo wszystko się unormuje. A pedałować nie chce bo może po prostu się boi? A z kredkami to podobno dość popularne, że dzieci nie chcą kolorować, bo rączka szybko sie męczy (w końcu trochę siły trzeba włożyć). Daj Mu farby i pędzelek albo paluszkami niech maluje. A ciastoliną/plasteliną czy inną -liną się bawi? To bardzo wzmacnia rączki - może nawet niechęć do jedzenia wynika ze słabych dłoni/paluszków? Na pewno też w ten sposób przejawia się zazdrość o siostrę - On też chce być malutki nieporadny smile Głowa do góry! Nauczył się dzielić, nauczy się reszty smile
                                                    A mój Nikuś dziś obudził się z bólem nóżki, spuchło Mu trochę w kostce, cały dzień skakał na jednej nodze. Byliśmy u lekarza i jak jutro tak będzie dalej musimy Mu zrobić wyniki... Mam nadzieję, ze to zwykłe nadwyrężenie. Wczoraj szalał na hulajnodze na takich górkach (nie wiem jak się nazywają fachowo), więc może naciągnął sobie ścięgno czy coś.
                                                    Na noc obłożyłam mu nóżkę liściem kapusty.
                                                    Buziaki!
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 17.08.12, 13:21
                                                    Kurcze, Tymek to jak mój Macie. Asertywność : 10! Z sikaniem co prawda nie mamy problemów od ponad roku. Z dnia na dzien się opamiętał.
                                                    Też nie chce jeść, on tego nie lubi, tu nie będzie jadł, ty mi podawaj itd. Przy czym w przedszkolu wszsytko robi sam. W domu zapomina jak się ubiera i jesmile

                                                    Kolorować to on lubi, ale rysuje albo samoloty albo mapy - duzo kolorowych plamek na calej kartce. nie ma wolnego białego miejsca. Z daleka faktycznie jak mapa to wygląda.

                                                    Na rowerku nei chce jezdzic, zresztą na niczymsad

                                                    Dziś bylismy na badaniu krwi i moczu, bo bilans robimy w etapach. Poryczał się przy pobieraniu krwi, po wszystkim mi mowi - nie byłem dzielnysad Ale był, obiecalam autko (1500???? nie wiem ile ich juz ma), więc muszę mu kupic. Darł się ała! A pielęgniarki się śmiały. Nie wiem jak odbębnimy część z czytaniem obrazków na tablicach, bo Maciek sobie nie życzy rozmawiać z innymi. on się wstydzi. Zmierzyć i zważyć się nie dał, tzn stał na wadze ale pomiar niedokladny bo isę szarpal. Co ja mam za dzikusa!!!!
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 17.08.12, 19:07
                                                    Ech to sikanie smile Niki w nocy się moczy do dziś a w ciągu dnia już jako 1,5 roczniak miał pełną kontrolę nad pęcherzem. Ciekawe od czego to zależy?
                                                    A z humorami i histeriami to też to mamy tyle, ze z innych powodów, np: ja chciałem być pierwszy! Ja tego nie umiem! Ja nigdy nie dam rady! smile Poczucie własnej wartości ma po mamusi big_grinbig_grinbig_grin
                                                    U nas bilans nie jest aż tak rozbudowany, nie ma badań krwi. A z całą resztą nie mieliśmy problemu, pełna współpraca.
                                                    Z nóżką Nikusia chyba już dobrze, troszkę utyka, ale już się nie skarży.
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 17.08.12, 22:17
                                                    A jutro już zapomni że bolała! Tymek w Ustroniu nabił sobie tak masakrycznego guza że 2 tyg buła. W pierwszej chwili jak zobaczyłam to spanikowałam! tak tak ja niby opanowana a zanika w oczach była ale może 2 cm i nie było by oka bo upadł na parkingu i tam była taka jak by kostka brukowa w ziemi powbijana żeby auta się nie zakopywały i akurat pod nim był kawałek tej kostki kantem w górę. Od razu guz jak dosłownie jajko! taki kolor śliwki i plamkami krwi! A jak się przestraszył.... nie chciał do końca dnia wyjść z domku. Bałam się czy nie ma wstrząśnienia ale zachowywał się normalnie tylko y ł przestraszony.
                                                    A teraz zmienię temat. Dziś wyszedł na podwórko sam ja byłam w oknie i sąsiadki "bachory" zaczęły go przewracać i nie dały się huśtać ( ma ich 5 latającą a na ręku miała 6 więc nad nimi zero panowania ) i on wie że nie może nikogo bic ani popychać bo może zrobić krzywdę... a może uczyć że jak go bije żeby oddał?? Nie chcę żeby był traktowany jako ofiara ale boję się że nie odróżni kiedy ma oddać a kiedy ktoś niechcący go popchnie??
                                                    Nie chcę ingerować ale czasami chyba się nie da inaczej...
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 18.08.12, 23:48
                                                    Ja uczę dzieci, że nie wolno nikogo bić i NIKT nie może ich bić. A gdy ktoś ich bije to trzeba się bronić i nie pozwalać na to (a w jaki sposób to już ich interpretacjasmile). To kropla w morzu... Samoobrony trzeba uczyć, bo nigdy nie wiadomo na kogo dziecko w życiu trafi (chodzi także o dorosłych).
                                                    A guza to Tymek niezłego sobie nabił, ja bym chyba płakała w takiej sytuacji... Nikuś już dziś sam powiedział, że nóżka już nie boli smile
                                                    Niki ostatnio zastanawia się kim zostać w przyszłości (tzn. Marcel bardziej, ale Niki razem z Nim) i dizś rano usłyszałam: "Mamo, jak myślisz, kim ja mógłbym zostać w przyszłości?" a po chwili dodał: "Już wiem, zostanę... dorosłym" smile
                                                    Z kolei wieczorem przed snem oznajmił, że Mu się nie podoba w naszym domu, że podoba Mu się tylko w jednym miejscu: u babcismile Bo u babci są lepsze zabawki i taki fajny stół z ławeczką w kuchni wink
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 12.09.12, 20:55
                                                    Ale tu cisza!
                                                    Byłam dziś z Tymkiem u psychologa (nie chce trzymać kredek, ma problemy z samodzielnym ubraniem się, nie umie rysować, na pewno już nie raz pisałam) i pani psycholog podejrzewa że to przez nadwzroczność choć mówił nam okulista rok temu że to fizjologiczna, więc jutro dzwonię zapisać go do okulisty prywatnie, a manualnie jest w normie choć stwierdziła że po niedotlenieniu(urodził się w zamartwicy) ma prawo troszkę szwankować jego układ nerwowy. Ciekawa jestem czy miała rację z tymi oczkami (ta sama psycholog u mnie gdy miałam 7 lat stwierdziła że ma źle dobrane okulary i miała rację) dała fajne wskazówki jak postępować co robić taka instrukcja obsługi uparciuszka. Ach jak mi dobrze że wiem co robić.
                                                    Poza tym Ala puściła się ok 2 dni temu pół kroczki wczoraj cały kroczek a dziś już dwa śmiało sama robi rano niepewnie wieczorem już pewniej. Dziś kończy 11 m. Widzę dziś światełkko w tunelu. Ostatnio miałam pod górkę i byłam załamana ale zaczynamy się zbierać. Wraz ze śmiercią mojego dziadka staram się o mieszkanie byłam tam zameldowana 9 lat i nie chcą mi przyznać więc wczoraj oddałam sprawę do sądu, moja pani adwokat ma nadzieję że uda się na pierwszej rozprawie, mąż za praca za granicą. Trzeba walczyć!
                                                    Mam nadzieję że u was wszytko się układa jak w bajce! napiszcie jak rozrabiaki.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 13.09.12, 09:46
                                                    Witajcie! Nie było mnie tu całe wieki,chodziłam 3 razy dziennie na rehabilitacje (nie mogłam miec wszystkich zabiegów na raz),później siadł mi net no i ten cholerny brak czasu.
                                                    Byliśmy na bilansie: 107 cm i 20,5 kg,oprócz próchnicy wszystko ok.Maciowi posypały się zęby po tym jak wybił jedynki,chodzimy i próbujemy je leczyć, ale wiadomo jak to jest,raz otworzy buziaka raz nie smile
                                                    Kurcze przedwczoraj przybyło mi siwych włosów smile . Mąż "dostał" wychodne ,ja ambitny plan wcześniejszego się położenia...Młodzian jadł kolacje (kiełbaska pokrojona i chleb orkiszowy) i nagle larmo na całe mieszkanie, że boli buzia. Myślałam,że może ząb i kazałam wszystko wypluć , a on dalej,że go gardło tam głębiej boli.Kurcze wystraszylam się, wziełam go przez kolano,palec do buzi żeby zwrócił,poleciała flegma i trochę krwi.Męża zciągnęłam do domu ,Młody cały mi się zaczął trząść,krzyczy ,że wpadł mu jakiś brud, a nie bylo takiej opcji,siedział 3m odemnie i nie ruszał się od stołu.Zaliczyliśmu strzeleckie pogotowie,2 lekarki komisyjnie go zbadały, stwirdziły ,ze "coś siedzi w migdale" i kazały jechać na laryngologie do Opola.Okazało się,że do migdała wbiła mu się 2 cm łuska z jakiegos ziarna,które było w chlebie.Masakra.Ze szczęścia,że po wszystkim obydwoje śmialiśmy się przez łzy.
                                                    Aniu, a może ta niechechęć do ubierania się to z "lenistwa"? Maciek w przedszkolu maluje,ubiera się samodzielnie,maluje,podciera pupę,panie wręcz zachwycone ,że grzeczny,samodzielny, a w domu klapa.Owszem ubierze się, ale w międzyczasie 5 razy poprosi o pomoc,w toalecie trzeba pomóc,a malowanie to najlepiej jak mama maluje a syn mówi cosmile Jak byliśmy na bilansie to lekarz zachowanie Maćka określił " chłopcy są leniwi i wygodniccy" . Myślę,ze coś w tym jest przynajmniej w naszym przypadku, bo ja w koncu i tak pomagam jak widzę maślane oczy i słyszę "mamusiu proszę pomóż", mało wychowawsze, ale cóż.Słyszałam,że dzieci między 4 a 5 rokiem życia mają taką fazę ,ze nabierają zachowań malutkiego dziecka.
                                                    U nas nasila się nieśmiałość u Maćka,chowa się za mnie,spuszcza głowę jak ktoś się do niego odzywa,bawi się tylko z dziećmi które dobrze zna, do innych nawet nie podejdzie(nawet w piaskownicy są problemy jak ktoś już się tam bawi). W pierwsze wtorki m-ca wych. z p-la ma dyżur,pójdę i porozmawiam z nią jak to wygląda z jej strony.Nie chcę,żeby był dzikuskiem.
                                                    Dzisiaj idziemy na lekcję pokazową angielskiego metodą helen doron,idzie jego najlepszy kolega więc może nie będzie tak źle.Jak mu się spodoba to chciałabym ,żeby chodził.Zobaczymy.
                                                    Pozdrawiamy cieplutko.
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 18.09.12, 12:37
                                                    hej ! Mój Maciek też ma fazę wstydu. Chowa się za mną, dokładnie jak Twój. Ale poza tym, to do przedszkola chodzi w podskokach, samodzielny tam - w domu też dwie lewe rączki i nie umie. Nie wyobrażam sobie iść z Maćkiem do dentysty. Na bilansie 4 latka nie odpowiedział na żadne pytanie, nie dał się zbadać. A co dopiero leczyć zęby....

                                                    Jakiś taki się ostatnio wesoły zrobił bardzo i dużo opowiada. Buzia mu się nie zamyka.
                                                    A ja się ostro wzięłam za siebie i od kwietnia schudlam 10 kg. NIe żrę. po 18 nic... zero slodyczy i nie jem dużo na posiłki. No i normalnie aerobik jak to robie o 10 lat. I kurde są efekty. Maz mnie zmobilizowal bo schudl 13 kg wlasnie przez ograniczenia. A ja się katowalam dietą kopenhaską. Ciuchy od razu lepiej leżą. TAk dobrze się dawno nie czułam. Zapuścilam wlosy - jak na 37 lat to calkiem calkiem smile nieskromnie mówiąc.

                                                    Magda chodzi do 1 klasy, sama. Nie życzy sobie odprowadzania. Bardzo jej się podoba. Myślalam, że Maciek będzie jęczał, że jest bez niej w przedszkolu, ale przyjął to bardzo fajnie. Ale już mam duze dziecismile

                                                    Maciek chodzi na angielski w przedszkolu. U Madzi to się sprawdzilo, nauczyla się paru slowek, osłuchała się. Co do metody Helen Doron to jest dobra dla malutkich dzieci. Kiedys sama rozważałam nauczanie tą metodą (tzn ja jako nauczyciel). Ale trochę dziecinna jest, dla takich bardzo maluchów.
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 19.09.12, 19:42
                                                    No a u nas załamka!
                                                    Byłam u psychologa z nim i stwierdziła że do okulisty bo to powinno połowę problemów rozwiązać (byłam już 2x i mówili że nadwzroczność fizjologiczna) i że za miesiąc się zjawić a [puki co mam z nim pracować sama (ubieranie, granie żeby manualnie się rozwijał) choć mówi że nie jest tragicznie jak mi się wydawało, układ nerwowy "ma prawo być niepełnowartościowy po jego przejściach (2 pkt w skali apg)". Ok poszliśmy do logopedy bo tam też nas skierowali i mamy zaliczyć neurologa i zbadać słuch bo brał leki ototoksyczne. I dlaczego nie zaliczyliśmy neurologa wcześniej jak było wiadome że ma zmiany w mózgu po niedotlenieniu (pytałam się na usg jak mu robili miał 6m wtedy i powiedziała lekarka że może wyjść coś w trakcie a może nic się nie dziać) a kto mi powiedział że mam z nim iść???? nie jestem lekarzem i nie wiem! no i dobrze że poszliśmy bo by sam z sienie nie zaczął mówić sz cz bo ma słabe napięcie języka. Więc zaczęliśmy chodzenie po lekarzach.... mam nadzieję że wyjdzie że wszytko jest ok! padam już ze zmęczenia i chętnie bym poszła spać a te łobuzy nic! Pozdrowionka dla wszytkich mam!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 26.09.12, 20:15
                                                    Kurcze Aniu jak czytam o twoich problemach z Tymkiem to szczerze współczuję,ciągłe bieganie po lekarzach,a do tego jesteś sama.Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia.
                                                    Nie sądziłam ,że Maciek jako czterolatek będzie miał tyle nauki.Dopiero 3 tyg. września a uczyli się sylabowania,dodawania,a dzisiaj dostał piosenkę do nauki - 3 zwrotki.Szaleństwo !
                                                    Znowu mamy etap pisania literek,ciągle pyta co jak się pisze i probuje sam.
                                                    Ja od 3 m-cy siedzę w domciu ( 2,5 na l4,teraz zaległy urlop) jobla już dostaje.Mąż w pracy od rana do wieczora, Maciek w przedszkolu , a ja już sama nie wiem co z sobą zrobić smile
                                                    Odwykłam od lenistwa,zawsze praca,dom,obowiązki,wszystko w biegu...Chciałam zapisać się na jakąś jogę,aerobik,ale lekarz kategorycznie mi zabronił,mogę jeździć tylko na rowerze i to ostrożnie,klapa sad
                                                    Tradycyjnie pozdrawiamy Was drogie Panie i Wasze kochane Dzieciaczki
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 30.09.12, 17:42
                                                    no i nici z wizyty u okulisty mieliśmy iść wczoraj a tu duszności kaszel i kicha, astma dała o sobie znać i wizyta przełożona. ech już chcę wiedzieć czy z oczkami wszytko gra. Z dobrych wieści mąż przyjechał więc dzieci szaleją z tatą....
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 01.10.12, 11:28
                                                    Jakaś epidemia z tymi mężami, bo mój też cały tydzien w delegacji. Jestem samotną matką. Tylko żeby coś załatwić muszę brać urlop - Magda ma szkołę muzyczną, to żeby z nią pojechać musialam poł dnia wziać wolnego. A Maciek dziś zaczyna angielski w przedszkolu, mam nadzieję, że dobrze mu pójdzie. Maciek ostatnio zmienił się bardzo na plus. Wesoły, ciągle w podskokach, wszystko chce robic, do przedszkola chce chodzic -i uwaga - ma dziewczyne! Zuzięsmile
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 07.10.12, 14:02
                                                    Ciągle pada , chlapa na dworze od rana. Maciejek zasmarkany w określonych porach dnia smile tzn ma katar tylko rano i paskunie kaszle (katar pewnie spływa po gardle) a później ok, zachowuje się zupełnie normalnie więć drepta do przedszkola. Ja też zasmarkana, ale to z głupoty, na własne życzenie .Zachciało mi się gotować gar bigosu (jak już gotuje to z 10 kg kapusty i mroże),do tego robiłam grzyby do słoików, w kuchni ukrop więc genialna mama pootwierała okna,na efekt długo nie czekałam smile Maciek od jutra zaczyna rytmikę w p-lu,będe go odbierać dopiero po 16.15 ,zobaczymy jak fizycznie to zniesiesmile ,no i w środy zajęcia korekcyjne na nóżki. Bafami napisz proszę czy Twój Maciek uczy się czegoś konkretnego w przedszkolu tzn litery,sylabowanie itp ? Mają jakieś książki ?
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 08.10.12, 11:21
                                                    no hej. Maciek w przedszkolu ma książkę (75 zl kosztowala) i tam mają jakieś wyklejanki, kolorowanki, proste zadania. Ale nawet nie wiem czy już jakieś sylabizowania. Będę na występach pod koniec miesiąca to zerknę co tam robią.

                                                    Mam obsesję. Maciek jest bardzo fajnym dzieckiem ale nie lubi np. iść do fryzjera - stoi i jak mantrę powtarza"chcę do domu". U lekarza to samo, nie daje sie zbadac. Nie lubi też jak chodzimy do ludzi, których nei znamy albo jak oni do nas przychodzą, długo się przekonuje do nich. I moja ciotka (u której nei chciał być) stwierdziała, że powinnam go przebadać bo moze jest z nim cos nie tak. No i zaczęłam się doszukiwać dziury w całym: układa autka w rzędach, nie lubi jak mu ktos rozwali ten rządek, czasem podskakuje i macha rączkami. No i se pomyślałam - na pewno ma autyzm. Mąż mówi, że mam paranoje autystyczne. Sama nie wiem czy go zabrać do lekarza i zrobić ewentualnie głupa z siebie ale mieć pewność , że jest ok, czy olać temat. Tak szczerze to nie widzę, żeby był jakiś dziwny, bo bawi się z dziećmi, przytula, patrzy w oczy, mówi (duzy zasób słownictwa).. tylko te machanie i rzędy autek i lęk przed obcymi..

                                                    co myślicie o tym? mam paranoje?
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 08.10.12, 13:50
                                                    Jeżeli chcesz się uspokoić idź i sprawdź u lekarza.Mój Maciek też "od zawsze" musi mieć wszystko poukładane w rządki,jak rano zostawi zabawki to muszą być w takim stanie jak wróci.Moja ciocia ,która jest pedagogiem i pracuje w Irlandii z dziećmi autystycznymi ,kiedyś powiedziała mi ,że to typowe zachowania autystyczne,ale to normalne u dzieci,że wykazują niektóre takie cechy.Też się doszukiwałam i martwiłam,ciągnęłam ciotkę za język i przy każdej okazji prosiłam o opinię,rozmawiałam z pediatrą.Teraz wiem,że Maciejek jest typowym 4 latkiem,bardzo nieśmiałym,nie lubi wychodzić z domu , najchętniej bawi się sam w pokoju,ewentualnie z nami.Z dziećmi bawi się tylko tymi, które dobrze zna.Rozmawiałam z przedszkolanką i też potwierdziła,że Macio "nie odbiega od normy".Myślę,że u Was będzie podobnie.
                                                    Aniu, a jak Tymek,zdrowszy ? Oglądałam zdjęcia na nk,świetne,a szczególnie to z Alą w lesie smile pozdrawiamy
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 10.10.12, 21:34
                                                    Hejka zdrowy?? a nie za dobrze by mi było?? Zapalenie płuc tym razem mamy. Dziś miałam odebrać okularki ale zaczął się dusić więc poszliśmy do lekarza myślałam że to astmatyczna duszność (pielęgniarka zresztą też) a tu zdziwienie że to zapalenie płuc. Co do tych objawów to Tymek jak coś go bardzo zaionteresuje to skacze w miejscu na paluszkach i macha rękami czasem przy tym piszczy lib coś tak krzyczy, jest to typowe zachowanie autystyczne ale KAŻDY Z NAS MA COŚ Z AUTYSTYCZNYCH ZACHOWAŃ. Mamy w rodzinie dziecko z autyzmem i uwierzcie mi że tego nie da się przegapić! Dziecko z autyzmem nie mówi, nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, nie czuje bólu (wsadził palec do grila i popłakał może minutkę a opatrzenie porządne było, wybił zęby huśtawką i dalej podbiega pod rozpędzoną huśtawkę)
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 14.10.12, 23:07
                                                    Ale mnie dawno tu nie było, myślałam, ze wątek umarł a tu proszę co nieco się dzieje smile
                                                    Z tym autyzmem to się nakręcacie... Ja z Marcelem tez się nakręcałam, z Nikim już nie. Każdy wiek ma swoje zachowania i już. Mój Niki ma teraz okres płaczliwości, wymusza (tzn. stara się)płaczem, płacze jak mu coś nie wyjdzie itp. itd. Pracuję nad tym ostro.
                                                    W przedszkolu za to jest przykładnym dzieckiem, jak to panie mówią: wesoły, kontaktowy, otwarty, towarzyski... same superlatywy smile Chyba, że zaśnie na leżaku 15 minut przed końcem i Go budzą smile Wtedy jest draka smile Bardzo rozpacza z tego powodu, ma zły humor. Ale podobno szybko Mu mija. Książek u nas nie ma, Panie stwierdziły, ze będą kserować różne zadania i musieliśmy przynieść tylko ryzę papieru. Na angielski nie chodzi bo nasze panie mają doświadczenie z nauką tego języka i mówią do dzieci po angielsku w ciągu dnia smile
                                                    A co do dziewczyny to Niki też ma smile I to już z pół roku. Oliwkę smile Szczęśliwie chodzą razem do tej samej grupy. Niki powtarza, ze się kochają smile A jak powiem o innej dziewczynce: koleżanka, to od razu protestuje: to nie jest moja koleżanka, moja koleżanka i przyjaciółka to tylko Oliwia. I koniec smile
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 15.10.12, 13:18
                                                    uspokoiłyście mnie z tym autyzmem. Ale kurde mimo, że wiem , ze jest ok to zawsze takie ziarenko niepokoju jest.

                                                    A ja wyżyłam się kulinarnie i upiekłam tort dla Madzi na 7 urodizny. nie umiem wklejac zdjęć, więc bedzie w mojej galeriismile
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 15.10.12, 13:20
                                                    fotoforum.gazeta.pl/5,3.html?new=1&loadKey=1350299961004
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 15.10.12, 13:40
                                                    Ja wczoraj się ''wyżywałam'' w kuchni, piekłam 2 rodzaje ciastek na dzień nauczyciela do przedszkola.Składaliśmy się po 3 zł i robiliśmy 1 prezent dla wszystkich pań ( a jest ich 6 ! ).
                                                    U nas nie ma książek,pani przygotowuje materiały dziecią i drukuje,składaliśmy się po 40 zł we wrześniu na materiały.Jedna z matek "kontroluje" raz w m-cu na co idą te pieniążki,my dostaniemy na koniec każdego semestru rozliczenie.Ja jestem już ostatni tydzień na wolnym,w sobotę wracam do pracy po prawie 4 m-cach obijania się smile Kurcze teraz doceniam umowę na stałe i swoją pracę,chociaż i tak chciałabym ją zmienić.Pozdrawiamy .
                                                    p.s. trzymamy kciuki za Tymka,szybkiego powrotu do zdrowia
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 15.10.12, 22:02
                                                    Bafami w żaden sposób nie mogę znaleźć zdjęcia tortu, ani klikając w link, ani w Twoją nazwę sad
                                                    A ja też siedzę w kuchni smile Teraz już mniej, ale miałam taki okres we wrześniu, że z niej nie wychodziłam smile
                                                    Wczoraj zrobiłam domową nutellę, drugi raz. Pierwsza była smaczniejsza choć ta tez jest dobra. Orzechy za mocno przypiekłam i ma troszkę goryczki. Ale dzieciaki zajadają z wielkim smakiem, więc uznaję za udaną. A ja ostatnio wcinam na okrągło brokuły z sosem czosnkowym smile PYCHAAAA!
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 17.10.12, 11:48
                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3257925,2,1,Tarnowskie-Gory2012101300466.htmlateraz?
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 17.10.12, 21:23
                                                    O rany!!! Podziwiam Cię! Świetny i oryginalny tort smile Pewnie Magda była zachwycona. SUPER!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 18.10.12, 18:51
                                                    Tort rzeczywiście rewelacyjny . Z czego zrobiłaś rączki ? Ja uwielbiam piec, ale brak mi zdolności plastycznych sad
                                                    Ośmiorko dorzuć jeszcze do tego brokuła pomidora, jajka (wszystko na ćwiartki ) i prażony słonecznik. Świetnie smakuje.
                                                    My byliśmy dzisiaj na czytaniu bajek po ang.Maciek zachwycony.Strasznie się wstydził na początku, jak pani poprosiła dzieci do kółeczka to się rozpłakał,musiałam razem z nim usiąść,ale jak się rozkręcił to nie dawał kobiecie spokoju smile Męczy mnie ta jego nieśmiałość,chociaż pani z przedszkola mówi ,że z dnia na dzień jest lepiej. Kurcze on się nawet babć wstydzi. Ciekawe czy jak dorośnie to dziewczyn też się będzie tak wstydził wink
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 21.10.12, 22:22
                                                    Jadłam ze dwa razy sałatki z prażonym słoneczkiem, ale chyba nie były brokułowe - więc dzięki, na pewno spróbuję smile Ostanio brokuł był wczoraj (i już bym zjadła znów) do obiadu, polany tym razem tradycyjnie bułką tartą z masełkiem i oczywiście czosnkiem smile Jutro będzie zupka brokułowa z ryżem lub ziemniaczkami (tego jeszcze nie postanowiłam). Mam totalną fazę na to warzywo! Zawsze lubiłam, ale nigdy na tą skalę.
                                                    A mój Niki dzisiaj zagorączkował sad (teraz słyszę, że kaszle przez sen). Mam nadzieję, że to nic grypowego. Skarżył się na ból brzuszka i głowy. Bidulka moja sad Także jutro przedszkola nie będzie. A szkoda, bo ostatnio Pani stwierdziła "wygląda na to, że Nikodem to ulubieniec grupy", jak wchodzimy to przynajmniej trójka dzieci biegnie i Go tuli smile
                                                    Tak jak pisałam, zakochany jest w Oliwii (chodzą za rączkę po sali, robią do siebie maślane oczy), ale ma też wielbicielkę - Amelkę, która podobno chodzi za Nim krok w krok, jest zawsze tam gdzie On i jest zazdrosna, gdy Niki idzie do Oliwki.
                                                    Jestem w szoku, że już w przedszkolu może być tak skomplikowane życie uczuciowe!
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 25.10.12, 14:30
                                                    jak fajnie się czyta osiągnięcia waszych dzieciaków .
                                                    A nas czarne chmury! Mam zły humor i jetsem przepełniona pesymizmem! Walka o mieszkanie trwa, (nie wiem czy pisałam, staram się o przyznanie mi mieszkania po dziadku którym się opiekowałam) musiałam się tam wprowadzić żeby jeśli przyjdzie kontrol to tam mieszkamy ( mieszkanie bez łazienki i wc an korytarzu - jest możliwość zrobienia tego w mieszkaniu, więc chcę sobie to wyremontować), mąż dalej za granicą teraz ma przyjechać 30tego na 5 dni, chodzimy z Tymkiem do logopedy, psychologa i za tydzień neurolog, psycholog wspominała o wczesnym wspomaganiu rozwoju.. mam nadziję że nie będzie takiej konieczności. pracuję nad nim jak tylko mogę i krew mnie zalewa że żaden kutafon nie wysłał nas do tego pier..... neurologa wcześniej. Mam wyrzuty sumienia że sama się nie udałam! dziś zamówiłam www.domino-edu.pl/index.php?products=product&prod_id=1378 może pomogą nam psycholog zasugerowała by kupic rowerek biegowy, ale jestem przepełniona pesymizmem że kolejny klamor, na dzień dzisiejszy wiemy że tak jak się upierałam że coś z rączkami jest nei tak ma słabe i teraz nie wiem czy przewodzenie czy rozwinięte słabo neurony na koniuszkach palców z tąd nie lubi rysowania, lepienia.
                                                    Nauczyłam się że jeśli intuicja mówi mi że coś z dzieckiem jest nie tak to JEST NIE TAK! Już nie dam sobie powiedzieć że "jemu się nie chce", "jest niegrzeczny" on poprostu jak widzi że mu nie wychodzi to po co się starać?? nie wychodzi rysowanie to po co rysować a jak zachęcam to się denerwuje. Nie wychodzi układanie klocków to ich nie układa a burzy bo głupie jest! Nie wychodzi pedałowanie to po co siadać na rower! I takich zachowań mam mase! Bo i nam jak nie wychodzi ciasto to je nie pieczemy bo nie lubimy. A jak musimy to jesteśmy nerwowe i się wnerwiamy na całe otoczenie! Proszę Was pomódlcie się lub trzymajcie kciuki róbcie co chcecie potrzebuję wsparcia bo nie ma siły! Wiem że Tyymek potrzebuje pomocy. Pierdolona nasza polska ! Idziecie i rozmnażajcie się ilościowo bo jakościowo nas nie stać! Przedszkole które pomogło by nadrobić zaległości, zachęciło bo w grupie raźniej, po za zasięgiem! To co teraz wychodzi jest związane z jego stanem po urodzeniu te niedotlenienie i KTO CZUWAŁ NAD NAMI ?? JAK MÓWIŁAM ŻE COŚ MNEI NIEPOKOI TO JESZCZE MA CZAS PRZESADZAM ZA DUŻO WYMAGAM a teraz czemu nie był pod stałą kontrolą neurologa? Jewstem zła ! załamana, sama bo mąż martwi się ale ktoś zarobić musi! jego rodzina nic nei wie bo tak powiem że chodzi do psychologa to nie nienormalny. Dobrze że mam wsparcie i pomoc w moich rodzicach!
                                                    Przepraszam że się tak nei udzielam ale mamy grafik którego się musimy trzymać to wypełnia mi dzień a wieczoram padam! Ala jest mała i jak już np uda mi się go zachęcić do zabawy np układania klocków młoda niszczy i całe pół godziny namawiania idzie się paść bo już jest tylko burzenie. Brak mi pomysłów codziennie pół godziny musze z nim przy stole się bawić np kuleczki z bibuły (nie idzie mu) i potem naklejamy, kolorować nie potrafi ale coś zachęcam go, nalujemy, wycinać nie potrafi, lepić nie lubi, ech..
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 25.10.12, 18:58
                                                    Aniu wiem,że to tylko słowa, ale trzymam za Was kciuki i jestem całym serduchem z Wami.
                                                    Kurcze jak czytałam Twojego posta to łzy mi stanęły w oczach,mimo,że nie znamy się osobiście to tak jakoś czuje się związana z Wami wszystkimi.Kurcze wszyscy dookoła są mądrzy tylko trzeba się przebijać łokciami ,żeby się dostać gdziekolwiek,cała nasza kochana Polska, szlak człowieka trafia.Musisz być silna ( wiem,wiem wszyscy Ci to powtarzają ) dla dzieciaków,tylko dzięki Twojej pracy Tymek wyjdzie z tego i nadgoni. Wiem,że o pracę ciężko,szczególnie taką dobrze płatną,ale może byłoby lepiej gdyby Twój mąż znalazł coś na miejscu,pomógłby Ci przy dzieciach,psychicznie byłoby Ci łatwiej. I obiecaj mi coś smile Przynajmniej godzinę tygodniowo poświęć TYLKO SOBIE!!! Zrób to dla siebie i dzieci. Trzymaj się cieplutko.
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 26.10.12, 21:54
                                                    kiss* Dzięki miło się zrobiło big_grin Ja jestem trochę egoistką i zawsze choć troszkę znajdę dla siebie czasu. Od środy miałam doła ale dziś jakoś przeszło. Po tym co przeszedł to damy radę i tak dobrze jest. Ćwiczymy ostro! W prawdzie płacz jest jak dziś przymusowo kończył kolorować obrazek ( i tak połowę ja pomogłam a aż seterek dinozaurowi miał sam pokolorować ale się udało. Jest lepiej bo zaczyna chwytać dobrze kredkę. W środę po wizycie u neurologa jeśli potwierdzi zdanie psycholog kupimy mu rowerek biegowy jak ma pomóc to ok. Mimo pewnych problemów i tak jest NAJCUDOWNIEJSZY! DAMY RADĘ!
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 27.10.12, 20:58
                                                    No zaje.....i auto mam rozbite! Śpię a tu policja że wjechał gość w mój samochód stojący na parkingu pod domem. ehhhh Musi być kolorowo!
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 29.10.12, 22:54
                                                    o masz... jeszcze auto do tego wszystkiego!
                                                    Aniu, współczuję Ci podejścia rodziny Twojego męża do spraw związanych z Tymkiem. Maskara! Jak można być takim nieczułym!
                                                    Co do rowerka biegowego, to nie wiem czy pamiętasz ale mój Niki dostał taki na drugie urodzinki a po miesiącu przejeżdżał na nim przez kałuże z podniesionymi nogami smile To jest rewelacyjny sprzęt!!! Tylko przed zakupem nie zapomnij poczyta o rozmiarach tych rowerków, Tymek już będzie potrzebował większy. Jestem pewna, ze będzie zadowolony z tego pojazdu smile I Ty także smile A jeśli chodzi o zachęcanie... to może niech Tymek spróbuje zrobić sam jakieś ciasto lub ciastka, które trzeba robić rączkami? Albo niech sypie sobie mąkę do miseczki, zalewa wodą i robi glajdę według własnego uznania? Zobaczy przy okazji jak zmienia się konsystencja "ciasta" gdy da się więcej wody/mąki. A potem dolejcie jeszcze jakąś farbkę/barwnik, dodajcie soli i z takiej własnej masy solnej może chętniej coś polepi? Nie chcę się narzucać z tymi radami, ale może akurat jeszcze takiego pomysłu nie wykorzystaliście smile
                                                    Na pocieszenie dodam, że Niki też nie lubi kolorować ani nawet rysować. Dopiero ostatnio zaczął rysować jakieś plany i mapy po swojemu.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 01.11.12, 19:15
                                                    Smutny dzień,to już prawie 1,5 roku jak nie ma mojego Teścia.Byliśmy dzisiaj na cmentarzu, zanieśliśmy stroik,znicze, Maciuś zrobił laurkę,wsadziliśmy w foliową koszulkę i zostawiliśmy na grobie.Trochę mi smutno,Maciek tak na prawdę nie ma żadnego dziadka,mój ojciec zostawił nas jak byłam dzieciakiem,teraz widujemy go na mieście,udaje "kochanego dziadka",obiecuje złote góry i nic,zero kontaktu.Może to i lepiej?
                                                    Ok,bardziej optymistycznie smile Maciek ciągle pyta kiedy będzie angielski,podobało mu się na zajęciach.Zastanawiam się czy nie zapisać go na jakieś tańce,uwielbia tańczyć i śpiewać.Nie chcę jednak za bardzo go "obciążać" , Młody jest typowym domatorem co mnie przeraża smile . Ciężko go z domu wyciągnąć,a ja tak uwielbiam spacery.
    • sy_gar Re: Sierpień 2008 14.11.12, 15:21
      hej dziewczyny, mój synek urodził się 21.08.2008 r., to naprawdę fajny facet wink ale mamy problem z trzecim migdałkiem, macie może jakieś namiary na doktor Annę Dąbrowską ze Szczecina???
      • mamatytka Re: Sierpień 2008 21.11.12, 23:04
        nie niestety nie te okolice
      • mamatytka Re: Sierpień 2008 21.11.12, 23:12
        no i jestesmy po wizycie u neurologa. Dupa jak nie wiem bo wiem co jest mojemu dziecku ale nie ma miejsca dla niego na rehabilitację, jest 20ty na liście oczekujących i możemy nawet i rok czekać .... no i co wy na to?? Pytam się a co z zerówką jak nie potrafi nawet kredki trzymać i słyszę odpowiedz przykro mi nie mogę państwu pomóc.... chcę prywatnie... najbliżej w rudzie śląskiej.....normalnie nie mam siły! staję na głowie od jutra działam zadzwonię do NFZ i spytam się co mam robić bo na terapię z psychologiem i pedagogiem zapisy w połowie grudnia (nie ma już miejsc) na terapię z fizjoterapeutą ... nawet i rok możemy czekać. Sam z siebie nie zacznie nadrabiać zaległości. Tymek ma zaburzenia integracji sensorycznej. w necie mało pisze ach siedzę i szukam jak pomóc dziecku. Poruszę niebo i ziemię i mu pomogę bo jest najcudowniejszym dzieckiem na tej ziemi!
        • bafami Re: Sierpień 2008 22.11.12, 09:47
          Hej, dawno mnie tu nie było. Mamotytka strasznie mi przykro, że tak wszystko przeciw Tobie się sprzysięgło. Jak Maciek był mały to chodziliśmy do neurologa bo miał wnm i była rehabilitacja. Rozumiem Twój niepokój. Ja miałam łatwiej, bo moja siostra jest rehabilitantką. Aż mi się nie chce wierzyć, że nie ma nawet prywatnego rehabilitanta u Was. Ja chodziłam najpierw prywatnie potem "państwowo" do neurolog z Tarnowskich Gór, dr Haratyk. Dobry lekarz. Dobrze jest też pójsc do dr. Pietrzak z Piekar Śl, on wychwytuje rózne odstępstwa od normy w rozwoju dzieci i kieruje do odpowiednich specjalistów, więc może warto by się do niej przejsć. Tylko że to chyba daleko od Ciebie.

          Mój Maciek też za bardzo nie lubil rysowac i kolorować ,a le przedszkole go chyba zmotywowało bo teraz bardzo duzo rysują i malują farbami - najbardziej farby lubią. A kredkami to rysuje też takie mapy - pełno kolorowych plamek na kartce.

          Najbardziej współczuję, ze męża nie ma przy Tobie i jestes sama z tym wszystkim.Mój mąż czasem wyjeżdza na3-5 dni i mam dość . Gdyby nie moi rodzice to bym oszalała.

          Moje dzieci napisały listy do Mikołaja. Maciek monotematycznie chce autko, Madzia zzestaw magika. Już kupilam smile Do nas Mikołaj przyjdzie 1 grudnia na urodzinach mojego chrzesniaka - zawzse przychodzi na jego urodzinachsmile a 6 grudnie przyjdzie w szkole i przedszkolu.

          Moja Madzia po 2 tygodniowym pobycei w domu poszla w koncu do szkoły. Miała jakąś dziwnąc chorobę - nic jej nie bylo tylko kaszlala, ale oskrzela zajęte i rzucało się juz na płuca. z 18 osobowej klasy chozdilo 5 osób do szkoły. taka plaga.

          Ponoć teraz panuje taka choroba bostońska, która jest paskudna bo dzieci mają wrzody na twarzy, języku, gardle i dloniach. Masakra.

          Zyczę Wam cierpliwości i zdrowia i trzymam kciuki za postępy Tymka
          • mamatytka Re: Sierpień 2008 05.12.12, 15:02
            A tu cisza big_grin
            Dziewczyny moje wy KOCHANE!!!!! Tymek jutro idzie DO PRZEDSZKOLA!!!!!!! może wieczorem znajdę czas żeby coś więcej skrobnąć ale jupii. Nie wiem jak to będzie rozmawiałam z panią dyrektor powiedziałam że ma dyspraksję ale że świetnie sobie radzi tylko żeby nie naciskać i jestem pełna obaw. obiecuję zdać relację z pierwszego dnia. Ciekawe kto bardziej przeżywać będzie ja czy on tongue_out
            • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 07.12.12, 19:53
              Huuura! Krok do przodu, Aniu zobaczysz jak Tymek "pójdzie" do przodu jak tylko przyzwyczai się do nowej sytuacji,pozna panią, dzieciaki... Szczerze się cieszę i pamiętam jak my przeżywaliśmy te pierwsze dni . Napisz koniecznie jak Wam poszło .
              U nas w miarę ok,Macio był trochę podziębiony, posmarkał, pokaszlał, obyło się bez konkretnych leków, jedynie witamina C . Na angielski już nie chodzimy, chłopaki zastrajkowali ( Macio i jego najlepszy kumpel z grupy) , przychodziliśmy na zajęcia, a oni pod stół i zero współpracy. Może to i lepiej ? Niech się cieszy wolnym czasem. Nic na siłę. Rozmawiałam we wtorek z jego wychowawczynią (mamy takie spotkania indywidualne raz w m-cu), Maciek jest skory do wszelkiej współpracy, chętnie uczy się piosenek i wierszyków ( dziwne bo w domu pytany odpowiada,że nic nie pamięta smile ), no i jak to pani określiła jest typem "nie ważne jak długo ważne ,że sam " i w nosie ma to ,że reszta na niego czeka smile Robi się coraz bardziej odważny, wczoraj byliśmy odwiedzić szopkę z żywymi zwierzakami, Młody chciał nakarmić kózki, konika i osiołki więc poszliśmy do warzywniaka. Otwieram drzwi , a on " chcę marchewki dla osła ! " ,zero kultury,a ja i tak byłam zadowolona ,że się odezwał w ogóle,bo my z tych nieśmiałych ( Macio odezwał się do swojej wych. po ok m-cu -1,5 tak sam z siebie ).
              Pozdrawiamy i życzymy owocnych przygotowań do Świąt.
              • osmiorka Re: Sierpień 2008 09.12.12, 20:39
                Super że Tymcio idzie do przedszkola smile Mamy już samych przedszkolaków smile Niki też sobie świetnie radzi. Mieliśmy ostatnio diagnozy i same plusy poza nerwowym reagowaniem na porażki (znam to świetnie z domu) smile Ale to chyba typowe dla tego wieku, zgadza się??? Niki przyjmuje tylko jeden wynik konkurencji - ON musi wygrać! Nie być jednym z najlepszych - a najlepszy. Jak jest inaczej, jest czarna rozpacz. A jak z czymś sobie nie umie poradzić, to choćby miał zrobić źle - nie przyjmuje pomocy. Aaaa.. nie umie też rysować. W ogóle. Jak mieli za zadanie narysować "człowieka obok drzewa", to owszem było obok drzewa, ale dwa kółka i kilka kresek dookoła - ni hu hu człowieka nie przypominało smile Ale jakoś mnie to nie martwi. Ważne, że umie np. przejść przez labirynt na kartce i próbuje pisać literki. Rysować jakoś się nauczy jeszcze.
                • mamatytka Re: Sierpień 2008 14.12.12, 19:33
                  hejka co u was?? u nas choróbsko big_grin no w końcu 4X w przedszkolu był big_grin i co?? śmiejemy się że musimy zmienić pprzedszkole bo płacę nie całe 500 zł a wyżywienie kicha codziennie na śniadanie obiad i podwieczorek grochówka big_grin a tak poważnie... był raptem 4 razy a pięknie śpiewa kolędy, kawałek jakiejś piosenki "górnik wyciągnął skamieniały liść" , "Maryja wzięła Go na ręce" nie wiem z jakiej kolędy to może być ... nawet dostałam od niego rysunek
                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 21.12.12, 23:14
                    Bo przedszkole to same pozytywy!! Dzieci niesamowicie rozwijają się w grupie rówieśniczej.
                    A u nas chorobowo... zapalenie płuc uncertain Na szczęście "niewielkie", więc nikt nawet nie wspomniał o szpitalu. Dziś byliśmy na kontroli i osłuchowo jest już czysto, ale antybiotyk jeszcze do poniedziałku (przynajmniej) a do przedszkola po Nowym Roku najszybciej.
                    Słownictwo Nikodema mnie rozbraja, Jego opowieści... Ciągle zapominam zapisywać i zapominam, co zapamiętam zapisuję - ale to tylko ułamek. Dziś np. usłyszałam: Ty mamo przygotuj zupkę a my TYMCZASEM się pobawimy smile
                    Moi chłopcy już bardzo czekają na święta (czyt. prezenty). Kupiłam im na początku grudnia kalendarze adwentowe i co dzień otwierają jedno okienko z czekoladką (świetna sprawa - poza radochą uczy cierpliwości i powściągliwości a także przeliczania, odliczania, nazywania/rozróżniania liczb... super! Niki nauczył się rozpoznawania wizualnego liczb powyżej 10 i chyba nawet 20 - bo dziś 21 znalazł).
                    A jak u Was z prezentami? Bo moi chłopcy zamarzyli sobie grę planszową angry birds - kupiłam na allegro podróbę mattela (połowę taniej) i wygląda bardzo porządnie. Na szczęście są dwa różne zestawy więc każdy może dostać to samo a jednak coś trochę innego smile Mam jeszcze schowane (kupione w promocji) kolejne NINJAGO (szał!), autostradę z napędem hot wheels, nowe autokule hot wheels (na mikołaja dostali wyrzutnię i 2 a-kule) i z klocków mega bloks: Need for Speed - garaż - zapowiada się super. Coś im jeszcze dorzucę, ale resztę zostawię na kolejne okazje.
                    • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 25.12.12, 22:09
                      Witajcie drogie Panie ? Jak tam chłopaki, zadowoleni z prezentów ? U nas mega radocha, Maciek dostał wszystko to o czym pisał do mikołaja ( z pomocą babć i cioć bo bym chyba zbankrutowała smile ) . Sam nie wie czym się bawić tak go wszystko interesuje.My dostaliśmy też cudowny prezent : nasz nieśmiały Maciejek na wspólnej przedszkolnej wigilii powiedział dość długi wierszyk ( nawet w domu się nie przyznał, że czegoś się uczy,jedynie pani mi napomknęła ,że uczy Maćka wierszyka ) bez kropli zawstydzenia i zająknięcia. Byliśmy w szoku i gdyby nie to ,że nagraliśmy występ nikt z rodziny by nam nie uwierzył smile
                      Ośmiorko hasła chłopaków są rozbrajające ( czyt. na facebook-u ), Maciek też coś czasem palnie ,ostatnio ulubione : "Choć przytulmy się, bo ja cię tak kocham,że cię uduszę." przytula mnie z całej siły,po czym pyta :" udusiłem cię już ? "
                      Miłego świętowania,pozdrawiamy.
                      • bafami Re: Sierpień 2008 09.01.13, 12:59
                        A u nas choroby... zaczeła Magda 19.12 a Maciek w sylwestra przejał i do konca tygodnia w domu siedzi. Wiecie co on zrobil przedwczoraj? PIlnowala go teściowa a on pomalował mojego czarno-białego kota czerwoną farbą. Tam gdzie mial białe latki - brzuch i łapy ma czerwone. Masakra. Pytam go czemu to zrobiles - bo chciałem żeby pięknie wyglądal. Ulubiony kolor Maćka to czerwonysmile

                        • mamatytka Re: Sierpień 2008 10.01.13, 21:46
                          ups czerwony kotek big_grin auuuu
                          Dla pocieszenia nas w chorobach nikt tu nie pobije. Tymek w grudniu 4 dni w przedszkolu w styczniu 2. w poniedziałek miał iść (teraz ma zapalenie ucha środkowego) a dziś zaczął kaszleć, katar oczy szkliste więc do tego pewnie jakaś wirusówka. Ale nie jest źle bo dwie poprzednie infekcje zwalczył bez antybiotyku! Teraz bierze przy zapaleniu ucha ale mam nadzieję że jak jutro przeleży się to przeziębienie minie szybko bo w poniedziałek miał na 4 godziny iść do przedszkola a potem rehabilitacja ruszyła fizjoterapia i psycholog. a jak będzie chory to lipa! Dobrze że Alicja taką ma odporność! Od początku tylko 3 razy przeziębiona była. Zero leków! Acha daje mi wiarę że to możliwe i że to nie ,moja wina że tak choruje Tymek (teściowa ciągle uważa że za zimno go ubieram, za zimne pije itp. nic nie może się dziać bo słabsze dziecko tylko szuka nagminnie winy w czymś lub kimś) a jakoś Ala tak samo ubierana, to samo jedzą i co ?? no może troszkę jej siły to mój cycuś. "mamo tu da! mamooo cić mnam mnam"
                          Ech życzę Wam zdrówka w nowym roku! ZDRÓWKA ZDRÓWKA DOBREJ PRACY SZCZĘŚCIA I SPEŁNIENIA MARZEŃ W NOWYM ROKU!!!!!!!
                          • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 14.01.13, 17:36
                            Witajcie! Maciejek przeszedł paskudną grypę między świętami a nowym rokiem,strasznie nam gorączkował do 41 stopni,kilka dni wyjętych z życiorysu, ale na szczęście już po wszystkim.Teraz szykuje się do piątkowego występu na Dzień Babci i Dziadka.Ja dostałam parę dni wolnego i się obijam - tzn nadrabiam obowiązki domowe smile .
                            Fajnie,że Tymek zaczyna rehabilitację.Trzymam kciuki . No a kotek przebija wszystkie psikusy chłopaków smile
                            • bafami Re: Sierpień 2008 21.01.13, 10:15
                              Kotek teraz trochę różowawy ale już prawie nie widać. Maciek miał w piątek występ dla babć i dziadka. POnoć poszło mu dobrze. A Madzia ma za tydzien popis w szkole muzycznej, gra "mam chusteczke", "gdy sliczna panna", 'lulajze jezuniu" i pojdzmy wszyscy. Przejęta okrutnie, bo to pierwszy występ. Jutro w szkole ma "mam talent" i ją wypycham, zeby się z publicznością ograła. Zobaczymy jak jej pojdzie, czy stres jej nie zje.

                              • bafami Re: Sierpień 2008 25.01.13, 10:09
                                A my się przygotowujemy do balu karnawalowego w przedszkolu. Maciek najpierw mówił, że będzie Buzzem Astralem - rok temu kostium pożyczony od koleżanki, ale w tym roku przekonałam go do innego przbrania. NO i zakupiłam strój strażaka. Jak go nie będzie chciał ubrać to zabiore kase ze skarbonki wrrrrr smile
                                • mamatytka Re: Sierpień 2008 25.01.13, 20:43
                                  Tymek jeśli dotrzyma do balu )w poniedziałek idzie po 3 tyg choroby) a bal ma być 31 to będzie żabą. chciał być dinozaurem albo rybą tongue_out ale przekonałam go do żaby. W poniedziałek idzie do przedszkola tylko na 4 godziny więc ma nadzieję że nie zdąży zachorować. jestem pod wrażeniem postępów manualnych Tymka. Rehabilitujemy się ostro. Jest też diagnozowany pod kątem aspergera ale to dłuższa obserwacja i mam nadzieję że okaże się że nie diagnoza nietrafiona i jest zwykłym SIowcem (psycholog stwierdził że podejrzewa lekkiego aspergera) bo często tak mają dzieci z zaburzeniami Integracji sensorycznej (SI).
                                  Mąż dziś wraca... byłam z dziećmi u lekarza do kontroli i stwierdził że powie mi coś pierwszy raz " ma pani dwoje zdrowych dzieci" ach jaka radość! Jutro idę na babski comber i mam zamiar się dobrze bawić! A co u was??
                                  Pozdrawiam i przesyłam buziaki! ...
                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 29.01.13, 20:04
                                    Jak mnie tu dawno nie było.....
                                    Muszę w wolnej chwili poczytać, co mnie ominęło.

                                    U nas tragedia. Nie wiem jeszcze Mamotytka, dlaczego był Tymuś badany pod kontem Aspergera. U nas wykluczali go rok temu. Teraz czeka mnie znowu wizyta u specjalisty. Do psychologa termin 3 miesiące. Ale jestem tak zdesperowana, że pójdę prywatnie. Maciek ma problem z emocjami. Całymi dniami są fochy, nerwy, obrażanie nas, mówienie, że się wyprowadzi, że nas nie kocha, nie lubi, ma nas dosyć, jesteśmy głupi.... Trzaskanie drzwiami, znowu zaczynają się rękoczyny...
                                    Nawet ja się zapisałam do psychologa, żeby nie ześwirować. Miałam już taki moment, że zamknęłam się przed nim w pokoju, żeby się uspokoić i nie zrobić mu krzywdysad. W przedszkolu jest to samo. Panie mają z nim problemy, a zostawanie w przedszkolu...szkoda słów... Naprawdę jestem załamana. Mam nadzieję, że uda mi się wkręcić gdzieś na terapię rodzinną na nfz.
                                    • malda_80 Re: Sierpień 2008 29.01.13, 20:09
                                      Maciek oczywiście był przebrany za strażaka.
                                      • bafami Re: Sierpień 2008 06.02.13, 12:22
                                        hej, u nas już po balu - też Maciek był strażakiemsmile

                                        Kurcze co to się z tymi chłopakami porobiło? Sama nie wiem, czy z moim wszystko ok, czasem też myslę , że może powinnam go komuś pokazać, ale chyba sobie wmawiam. Moja ciotka uważa, że powinien iśc do psychologa bo nie chciał u nich być i nie chciał bawić się z jej wnukiem - wrzszczal że chce do domu i wg niej to nienormalne. A ja myślę, że po prostu boi się obcych , potrzebuje więcej czasu żeby się rozkręcić.
                                        Magda była przebrana na swoim balu za indiankę.

                                        A ja mam teraz ciężki tydzień. Mój mąż w delegacji do niedzieli, moi rodzice jak na złość jakieś wizyty u lekarzy i muszę codzinnie się urywac z pracy o 14, żeby zdążyć dzieci odebrać ze świetlicy i przedszkola. Wrrrrrrr.... A dzis ich zabieram na swoj aerobik bo nie chcę opuścic a nie mam ich z kim zostawić, bo rodzice pojechali do bratanicy na dzien babci do szkoly. Ale mi ciężko bez chłopa. I słoików nie ma kto odkręcacsad buuuuuu
                                        • malda_80 Re: Sierpień 2008 06.02.13, 22:06
                                          Bafami, ja to Cię podziwiam za tą zrzuconą wagę. Ja mam podwyższony cukier i też się wzięłam za siebie. Póki co opieram się na produktach o niskim IG.
                                          Byłam u psychologa i załapałam się na konsultację. Sama na razie. Pani stwierdziła, że podejrzewa jakiś problem w przedszkolu. Póki co jest od dwóch dni w miarę ok. Zaczął często mi powtarzać, że mnie kocha. Wybucha czasami, ale nie tak często. W przedszkolu też od dwóch dni zostaje bez problemu.
                                          Dzisiaj mieliśmy pogrzeb prababci Maćka od strony mojego męża, bo ja już żadnych babć nie mam. Nic mu nie mówiliśmy. Dwa tygodnie temu uśpiliśmy psa. Wydawało się, że Maciek jakoś przeszedł nad tym do porządku dziennego. Sam zapytał, czy Ramzes umarł. A teraz ciągle wspomina o moim tacie, o psie. Pyta, co będzie jak wszyscy umrzemy, a jak ten Ramzes poszedł sam do dziadka, a czy dziadek wróci z nieba, itd...
                                          W piątek idę z nim do psychologa, zobaczymy co powie.
                                          • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 07.02.13, 19:11
                                            Witajcie Dziewczyny !
                                            U nas gonitwa,Maciejek był podziębiony i był tydzień w domu, kaszlał jak oszalały, ale '' ADHD''go rozpierało smile . W sobotę mielismy wychodne z mężem , Młodzian został z teściową , jak zobaczyłam jak wyglądała na koniec dyżuru to nawet nie chcę wiedzieć co robili, tak natapirowanych włosów "na żywo" to ja chyba nigdy nie widziałam smile Ogólnie jest grzeczny tylko nie możemy okiełznać jego energii, nie lubi wychodzić z domu, a mieszkanie rozsadza.
                                            Ja zaczęłam rehabilitację, chodzę na 2,5 godziny dziennie i już czuję gdzie mam mięśnie smile
                                            Szykujemy się do wyjazdu w góry, Maciek tradycyjnie twierdzi,że on umie jeździć na nartach i wcale nie musi się uczyć smile
                                            Tak w ogóle to się chyba starzeje sad siwe włosy mi wyłażą i chyba trzeba z przymusu a nie z przyjemności regularnie je farbować .

                                            p.s. u nas bal we wtorek, Maciejewski będzie spidermanem , innej opcji nie brał pod uwagę
                                            • bafami Re: Sierpień 2008 15.05.13, 13:31
                                              hej, ale tu cisza. U nas się wiele nie wydarzyło ale za to Maciej mi urósł okrutnie. Ma już 116 cm - chyba bo mierzyliśmy go 2 tyg temu. Wnerwiam się bo wzsystkie spodnie, które kupiłam wiosną - taką w marcu- już przykrótkie. Koszulki też. Następuje więc wymiana garderoby na rozmian 122. Noga rozmair 31.

                                              Dziś Maciek pojechał z przedszkolem na wycieczkę do Filharmonii w Katowicach - wielkie przeżycie. Autokarem jechał, prowiant musiał zabrać. Nie wiem jak mu się podobało, bo ja w pracy (w katowicach) i zobaczymy się dopiero o 17.

                                              Dzis idę pierwszy raz na nowe zajęcia z aerobiku - spinning - aerobik na rowerach. Zobaczymy jak to będzie, bo mi kolano wysiada. Ale ponoć fajna sprawa. Udalo mi się zmienić rozmiar z 42/40 na 38 smile. Moze przy nowych cwiczeniach spadnę do 36 hehesmile

                                              Maciek jakiś taki przyrośniety do mnie ciągle, tylko mama i mama. Fascynują go filmy typu Transformers, Ben 10, cos tam Kairu - wszystko z potworami. I gra "angry birds" (w jego wykonaniu to engly bends). Stał się maniakiem komputerowym ale jak ma do wyboru pobiegac po podworku, isc na spacer czy grac to wybiera jednak spacer. ufff.

                                              A co tam Wasze urwisy?
                                              • mamatytka Re: Sierpień 2008 24.05.13, 11:26
                                                Wielki ten Maciek nasz big_grin Ale Tymek też do małych nie zalicza się w ubraniach od 116 do 122 buty 30. My wycofujemy się z komputera bo poszło to za daleko! tylko tablet, telefon, telewizor, komputer. Dziś mam p przedszkolu dzień matki big_grin ach jaka dumna będę big_grin Tymuś pwenie nie będzie mówić wierszyków bo pewnie nikt nie liczył że drugi tydzień bez choroby będziebig_grin (choroba była ale tylko przez weekend w domu przesiedział zaraził się liszajcem pod nosem od znajomej syna i u tylko poszło na zapalenie węzłów chłonnych) ale szybko wyłapałam i luz a pod nosem miał tylko strupek i ani mu ani znajoma nie wiedziała że to takie cholerstwo! ale luzik. w poniedziałek rehabilitacja pani pedagog wydumała że chyba asperger lub autyzm i że zaleca udać się do psychiatry dzecięcego, a ja widzę taka poprawę że nie zgadzam się, manualnie ma problemy ale jeśli chodzi o zachowanie to NORMALNE DZIECKO! bo inteligencja i wiedza ma poziomie 6 latka a manualnie 3 latek a co mi tam! ma czas!
                                                • bafami Re: Sierpień 2008 31.05.13, 11:42
                                                  hehe, manualnie ma gorzej ale komp i komórka to bez problemu obsługuje . Niesamowite to jest jak te dzieci łapią szybko takie nowinki technologiczne.

                                                  Wiesz co Mamotytka, ja bym poszła do tego psychologa dziecięcego. Lepiej się upewnić, że wszystko ok jest.

                                                  A tę znajomą co rozsiewa liszajec to bym udusiła. Jak można chodzić do innego dziecka z taką choroba - to nie katar!

                                                  U nas szaleństwo na trampolinie. Maciek teraz oszalal tez na punkcie Epoki Lodowcowej i PIoruna. ma nawet pieska piorunasmile W ogole to kochany chłopak, super jestsmile
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 31.05.13, 20:41
                                                    Witajcie ! U nas "do przodu" , rośniemy jak na drożdżach smile Maciejek stał się bardziej odważny , ostatnio nawet złożył mi życzenia przed kamerą. Toż to szok dla mnie był smile Urwis z niego zrobił się nieziemski, musi zaliczać wszystkie murki, gzymsy itp a do tego "czaruś" .Spojrzy tymi maślanymi ślepiami i czeka na litość smile Dzisiaj byliśmy na zabawie urodzinowej u jego najlepszego kolegi, przyjaźnią się już ponad 2 lata i nawet na imprezie ( była 10 dzieci) trzymali się za ręce .Jeździmy z nim na konie raz w tygodniu, póki co to mu się podoba , a ja jestem zadowolona, bo to zawsze jakiś kontakt z przyrodą .
                                                    Aniu a może Tymek poprostu nie lubi malować, moje rysunki do dzisiaj są podobne to tych Tymka , mimo, że mam 30 na karku smile Niektórzy tak mają sad Owszem życze Ci samych najpiękniejszych prac, ale jak to mówi Maćka wychowawczyni wszystko w swoim czasie, może w czymś innym będzie "the best".
                                                    Pozdrawiamy cieplutko.
                                                  • mamatytka Re: Sierpień 2008 06.06.13, 22:24
                                                    oj jesteście kochane!
                                                    Byliśmy u psychiatry dziecięcego bo do psychologa chodzimy od dawna. Faktycznie ma cechy aspergera ale większość ludzi aspergerowców jest nie diagnozowanych bo jak to pani stwierdziła że puki nie ma konieczności to i po co ? terapie tą co ma jest dobra i taka samą by miał, pani psychiatra stwierdziła że wg niej jest to choroba z pogranicza takiej budowy mózgu(typowo męskiej) a patologi. Gdy walczyliśmy o jego życie prosiłam Boga o to żeby jak ma byc chory żeby to było coś z czym da się żyć, a co mi taki asperger? Przyjdize rano do mnie wtuli się i szepnie mi do uszka "mamusiu kocham cię tak że ZGNIAŻDŻĘ cię moją miłością" To jest najbardziej kochany i wrażliwy mały urwis na świecie! KOCHAM MOJE DZIECI NAD ŻYCIE!

                                                    a inie wiem czy się chwaliłam ale zdałam nową teorię z prawka za pierwszym razem 18.06 mam praktyczny wiem że tego to raczej nie zdam za pierwszym razem ale liczę na cud!
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 07.06.13, 21:39
                                                    Kurcze nie mam natchnienia do pisania bo padam, ale jak przeczytałam o Twoim prawku to muszę smile . Głowa do góry, biust do przodu, nerwy do kieszeni i zdasz. Ja zdałam za czwartym razem, miałam psychicznie dosyć , ale szkoda było kasy. Teraz od prawie dwóch miesięcy jeżdżę naszą starą astrą, a mąż mi tylko tankuje smile (wstyd, ale jeszcze nigdy tego nie robiłam sad ) Trzymam kciuki i gratuluję teorii !
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 11.07.13, 11:04
                                                    Gratuluje zdanej teorii. Ja zdawalam w 1996 roku, za 1 razem wszystkosmile więc jestem już stary wyjadacz jeśli chodzi o auta.

                                                    Posyłacie chłopaków wcześniej do szkoły? bo właśnie się zastanawiam, nie muszą iść tym pierwszym rzutem. Ale jeśli cała grupa pójdzie to go przecież nie zostawię w przedszkolu samego. Musze spytać inne mamy z naszego przedszkola.

                                                    Maciej ostatnio wydoroślał, chociaż tez straszny urwis. wszystko musi dotknąć, kopnać kamyk, wleźć na murek. Ale do babci na pare dni nie pojedzie i koniec. Zafascynowany robotami, karabinami i jakimiś wynalazkami z bajek typu Ben 10, transformersy itd.

                                                    na wakacje chyba nie pojedziemy w tym roku, może nad morze na kilka dni. Ale wybierzemy się do wesołego miasteczka, do Tatralandii i gdzies w góry skoczymy może na weekend. Żeby cos się dzialo.

                                                    A ja oprócz aerobiku (step i bup) chodzę na spinning - aerobik na rowerze. Czadsmile

                                                    pozdrowienia
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 19.08.13, 13:15
                                                    Bafami, Ty to masz paręsmile
                                                    A mój Maciek, kilka miesięcy był najsłodszym dzieckiem na świecie. Ale jak tylko zaczęły się wakacje, zaczęło się zachowanie z końca zeszłego roku... Awantury, pretensje, pyskowanie. Na urlopie nawet przez sen mówił, że mnie nie kocha.

                                                    Drugi dzień jest dobrze. Dzisiaj pierwszy dzień poszedł do przedszkola, bo jest w naszym dyżur. Poszedł bardzo grzecznie, bez marudzenia. U niego też kilka razy podejrzewano aspergera. Ale naswet pani psychiatra go wykluczyła. Owszem, jest chyba tak, że lepiej jak obowiązują go jakieś zasady, gdy ma uporządkowany, zorganizowany dzień(przedszkole). Ale moja bratowa, która pracuje w przedszkolu integracyjnym, mówi, że do aspergera mu daleko.
                                                    Nie wiem. Mam nadzieję, że będzie już dobrze.
                                                    Na urlopie, mimo, że miał zapewnione atrakcje cały dzień, było koszmarnie....

                                                    Muszę się Wam pochwalić, Maciek będzie miał rodzeństwosmile Oczywiście póki co, mówi, że nie chce mieć ani brata, ani siostry. A dopiero co mówił, że chce to i to. Myślę, że mu przejdzie. To dopiero początek.
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 22.08.13, 12:25
                                                    Malda, gratulacjesmile chociaż dla mnie być teraz w ciązy to byłby koszmar. Kiedys mi się śniło, że byłam, obudziłam się zlana potemsmile Uwielbiam mieć dzieci w takim wieku jak moje teraz 8 i 5, takie zaradne, można pić kawkę i nie pilnowaćsmile

                                                    Mój Maciek ma 118 cm wzrostu i wazy 20 kg. byliśmy na szczepieniu ostatnio to go obmierzyli. Przekochany jest teraz. Ciagle mnie pyta jakie lubie kwiatki, bo będę miała urodziny i mi kupismile

                                                    Jest mistrzem gier komputerowych (takich na wyspagier.pl i gry.pl). martwi mnie ze najbardziej lubi w ajkieś wysadzanie mostów, rozwalanie domów itd. Ale angry birds też kochasmile

                                                    On to w ogole chce isc do szkoły. Zastanawiam się, czy go puszczać w przyszłym roku. Pogadam z innymi mamami z grupy z przedszkola.

                                                    Już się nie mogę doczekać roku szkolnego, znowu poukładany dzień... Tylko jak te moje diabły rano wstaną?
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 23.08.13, 09:33
                                                    Mnie też to czasami przeraża i przelatuje przez głowę myśl "w co ja się znowu pakuję?"/ Ale to już ostatni dzwonek właściwie. No i dobre warunki po porodzie. Będę mogła dłużej posiedzieć w młodszym. Głównie z myślą o mamie. A potem pewno żłobek. Chciałabym, żeby Maciek znowu był taki kochany jak przed wakacjami. Może się zmieni, jak zacznie się rok przedszkolny i wróci do większości swojej grupy.
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 02.09.13, 12:34
                                                    Mój chłopak pomaszerował grzecznie dziś do przedszkola, bez dyskusji. Super. Zastanawiam się , czy go posłac do szkoly od wrzesnia 2014. Sama nie wiem. Boję się, że potem będzie ostatnim 7latkiem w szkole.
                                                    a co Wy robicie?
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 05.09.13, 09:16
                                                    Też mam rozterkę. Z jednej strony, wolałabym go jeszcze rok zostawić, z drugiej, boję się, że wszyscy koledzy pójdą wcześniej i zostanie w przedszkolu sam.
                                                    Wczoraj było zebranie w przedszkolu i rozmawiałam z mamami dzieci drugiego półrocza. Wszystkie zgodnie twierdzą, że zostawiają chłopaków jeszcze rok. Ulżyło mi. Jeśli zostaną przy tym, to Maciek też na bank zostaje.
                                                  • osmiorka Re: Sierpień 2008 07.09.13, 10:53
                                                    Niki idzie jako 7-latek i z tego co wiem wszystkie dzieci z drugiego półrocza tak idą. Nam się nigdzie nie spieszy smile
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 29.10.13, 12:41
                                                    ja raczej tez poślę Macka za rok. On nie mówi R i SZ, RZ. Głupio tak go do szkoły posłać. Ale za to pięknie rysuje. Jego obrazki są takie dynamiczne, kolorowe. Nawet pani pochwaliła w przedszkolu.

                                                    On w ogóle teraz się zrobił taki dorosły. Wyremontowaliśmy jego pokój no i śpi sam - dawniej ze mną. Samodzielny taki.... ale przychodzi i mówi: mami, mamuniu. nie wiem skad mu się to wzięło.

                                                    Fajny chłopak z niego, choć nieco wstydliwy. Ma religię w przedszkolu i obowiązkowo odrabia zadania i się przejmuje. kupilismy mu biurko i siedzi i tworzy na nim ciągle.

                                                    chcialabym go zapisac na jakąś piłkę czy cos ale on nie chce.
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 20.03.14, 07:20
                                                    Nas już jest o jedno więcej.smile
                                                    W piątek urodził się niespodziewanie Kajtek. Miała być konsultacja, skończyło się cesarką, bo mały miał tachykardię i lekarze szybko podjęli decyzję o operacji.
                                                    Maciek póki co nieźle sobie radzi. Wziął sobie za honor uspokajanie Kajtka. Jak tylko zaczyna płakać, przybiega go pogłaskać po głowie. Rzeczywiście, ma jakiś dobry wpływ na niego, bo mały zraz się uspokaja. Jedynie co, to jest zazdrosny o prezenty.smile Chociaż zawsze też coś dostaje, to mówi, że Kajtek dostaje więcej.smile
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 20.03.14, 08:17
                                                    Serdeczne gratulacje ! Pięknie imię wybrałaś.Dobrze takie wiadomości czytać od rana, aż mi się buziak cieszy. Nas też będzie więcej smile Maciejek zachwycony, chodzi głaszcze mnie po brzuchu, żegna się przed wyjściem do przedszkola z dzieciątkiem.Boję się jednak ,że później może być zazdrosny.Pozdrawiam
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 23.03.14, 09:39
                                                    smile Emaciejko super wiadomość!!!smile
                                                    Też się strasznie bałam, że Maćko będzie zazdrosny, ale póki co (tfu tfu), jest dobrze. Naprawdę wziął sobie do serca, że jest uspokajaczem Kajtkasmile. Czuje się wtedy taki ważny. Przychodzi, przytula się, gdy go karmię. Głaszcze go po główce. Staram się jakoś dzielić czas. Np, jeśli mały szybciej uśnie, to czytam wieczorem Maćkowi, albo przychodzę z nim poleżeć wieczorem.
                                                    Pierwszy dzień był ciężki, ale to dlatego, że był strasznie podekscytowany i w tej ekscytacji męczący. Ale teraz już jest ok.smile
                                                  • bafami Re: Sierpień 2008 25.03.14, 09:25
                                                    Ale sie pozmieniało! Gratuluję dziewczyny!
                                                    u mnie nikogo nie przybylo, nie ubylo - no moze troche mnie, bo schudlam 8 kgsmile

                                                    Puszczacie chłopakow do szkoly od września? Ja mojemu darowalam. Niech sobie pobimba jeszcze rok. Tym bardziej , że nie mówi R, SZ, CZ, RZ... więc co go będę wystawiać na posmiewisko.

                                                    Chlopak urósł mi bardzo, ma 123 cm wzrostu, 23 kg. Szaleje na punkcie lego - był nawet na Lego przygoda. Gneralnie jest bardzo fajny. Mowi do mnie mamuś, mami, mamunia - nie wiem skad to wzial.

                                                    Trzymajcie się cieplo!
                                                  • malda_80 Re: Sierpień 2008 26.03.14, 18:32
                                                    Ja Maćka też zostawiłam. A co mu będę skracać dzieciństwo. Tym bardziej, że za rok pójdzie z całą swoją grupą z przedszkola. Też uwielbia lego.smile Byliśmy w kinie. Poza tym szaleje za Iron Man'em i mówi, że kiedyś zbuduje taką zbroję i że będzie wynalazcą.smile Generalnie najlepiej mu z klockami Lego albo clics i kredkami.smile
                                                    Z zachowaniem bywa różnie. Najgorzej z wyjściem do przedszkola. Codziennie jest afera. Bafami, wielgachny ten Twój chłopak.smile Maćko chyba ze 118 ma teraz. Dawno go nie mierzyłam. Ale waży 21kg.
                                                  • emaciejka1 Re: Sierpień 2008 26.03.14, 19:19
                                                    Mój Maciejek też zostaje, mi będzie łatwiej, a poza tym jak byłam w szkole i zobaczyłam to wszystko "od środka" to podziękowałam i zostajemy w przedszkolu ( grupa jest mniej więcej pól/pół). Co do lego to u nas też na topie, film zaliczony, Młody składa u wszystkich zamówienia na nowe zestawy smile Ogólnie jest grzeczny, nie mogę narzekać, zaczyna powoli czytać, dodaje, odejmuje, jedynie jazda na rowerze mu nie idzie. Jakieś takie beztalencie sportowe z tego mojego syna smile , za to uwielbia wodę, chodzi na naukę pływania z przedszkola.Co do wzrostu to skoczył strasznie do góry, ma 122 i waży 25 kg.
                                                    p.s.też mi się marzy taki spadek wagi, ale poczekam do jesieni , muszę przestać rosnąć wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka