Dodaj do ulubionych

przeklinajaca 3-latka

10.09.09, 11:18
Moja córka (niecałe trzy lata) w ostatnich tygodniach ma okres
intensywnego rozwoju mowy, który w zasadzie polega na tym, że bardzo
rozbudowuje swoje wypowiedzi, zaczęła budować bardzo skomplikowane
zdania, wyłapuje nieznane słowa i pyta o ich znaczenie, nabrała
odwagi w rozmawianiu z obcymi - w sumie same plusy... i jeden skutek
uboczny: wychwyciła również brzydkie słowa, błyskawicznie załapała w
jakim kontekście się ich używa i wprowadziła do swojego języka.
Przykład: mała bawi się pluszową zabawką, kładzie ją do łóżka i w
pewnym momencie słyszę, jak mówi do siebie: "k...wa, myszka się
obudziła, będą musiała ją znowu usypiać". Albo gdy coś jej nie
wyszło przy zabawie: "o k...wa rozwaliło mi się". Miała takie 2-3
dni, kiedy powtarzała słowo na k... kilka razy, my z mężem nie
reagowaliśmy i na razie przestała.
Oczywiście zaraz padną głosy: a skąd twoje dziecko zna takie słowa,
widocznie jesteście patologiczną rodziną smile, więc biję się w piersi
i przyznaję, ze tych słów nie przyniosła z podwórka, zasłyszała je w
domu. Nie jesteśmy patologiczną rodziną, ale obojgu zdarza nam się
przekląć w sytuacji zdenerwowania lub kiedy coś nie wyjdzie (stąd
zapewne to "o k... rozwaliło mi się". Nie są to sytuacje częste, ale
mała jest mistrzem w wychwytywaniu używanych przez nas słów (również
tych ładnych, poprawnych itp).
Najlepsza metoda, żeby małej nie wróciła faza na takie słowa, to
samemu ograniczyć ich używanie do zera. Ale wiadomo, ze rów=żnie z
tym bywa wink
w związku z tym pytanie do rodziców z podobnymi doświadczeniami: jak
reagowaliście, gdy dziecko przeklęło. Czy ignorowanie sprawdza się
na dłuższą metę?
Obserwuj wątek
    • yula Re: przeklinajaca 3-latka 10.09.09, 12:48
      Reakcję miałaś dobrą, a takie słownictwo w domu należy ograniczać najlepiej do
      zera, sama już wiesz dla czego smile Możesz zmienić k_wa na kurcze pieczone czy
      fiołki alpejskie tongue_out
      • verdana Re: przeklinajaca 3-latka 10.09.09, 13:19
        Wolę juz k... zamienniki. Tym bardziej, ze jak mi książki spadają
        na głowę to nie zakrzyknę "fiołki alpejskie"!!!
        Wszystkie dzieci tak mają, w ogóle się nie przejmuj. Nie reaguj -
        tzn ani nie zwracaj uwagi, ani się nie śmiej. Minie.
        • moj_malutki Re: przeklinajaca 3-latka 10.09.09, 21:53
          Prócz ograniczenia do minimum a najlepiej do zera brzydkich słów wypowiadanych
          przez siebie najlepszą metodą jest właśnie kompletna ignorancja.Jak na przykład
          słyszysz,że mała mówi "ku...,muszę ją znowu usypiać" zapytaj ją "znowu musisz ją
          uspiać?,już się lala obudziła" ? ,najlepiej jest właśnie powtórzyć to co
          powiedziało dziecko ale w formie pytającej i pomijając wulgaryzm.Później jak
          dziecko idzie do przedszkola,szkoły to kontrolować tego co dziecko tam słyszy
          nie da się ale jak w domu używa wulgaryzmów nie reagować na nie zupełnie,nie
          ganić,nie podkreślać że tak się mówić nie powinno etc. No chyba,że dziecko puści
          całą wiązankę wulgaryzmów pod rząd ale wątpię,pozdrawiam
        • yula Re: przeklinajaca 3-latka 11.09.09, 23:42
          U nas kurcze chwyciłosmile Prawdziwe to naprawde w sytuacjach extremalnych,
          najczęściej w samochodzietongue_out
      • insula.incognita Re: przeklinajaca 3-latka 24.09.09, 17:49
        yula napisała:

        > Reakcję miałaś dobrą, a takie słownictwo w domu należy ograniczać najlepiej do
        > zera, sama już wiesz dla czego smile Możesz zmienić k_wa na kurcze pieczone czy
        > fiołki alpejskie tongue_out

        No...cos w tym stylu. Moje, jak juz było większe i się wściekło na cos, mówił:
        niech to szlak....morski. smile
    • edyta.1978 Re: przeklinajaca 3-latka 12.09.09, 11:56
      Ulubione przekleństwo mojej Ś.P. babci to "piernik świerkowy" Polecam przy
      małych dzieciach. Kiedy mój mały zasłyszy coś od innych (w domu nikt nie
      przeklina - nigdy) nie krzyczę, ale zamieniam mu na coś innego. Kiedy ostatnio
      biegał i krzyczał "kuwa mać, kuwa mać" powiedziałam, że to nie ciekawe i lepiej
      powiedzieć "jasny gwint" smile Chyba mniej inwazyjne. Czasami też zdarzy mu się "O!
      Matko Boska" lub "Matko i córko" Ale jak się dziecko upiera to lepiej nie
      zwracać uwagi tylko je trochę podpuścić. Upuść coś i przeklnij "Kurcze blade"
      myślę, że mała zaraz to podłapie. Można też mówić "Ale numer". Chyba wszystko
      zależy od inwencji twórczej rodziców. Powodzenia!!
    • grace.4 Re: przeklinajaca 3-latka 13.09.09, 05:13
      u mnie tez to bylo, fazami. raz mi narobil wstydu,bo wiadomo,kazdy na
      ciebie patrzy,a z domu nie wyniosl. przewaznie sobie przeklnie czasami jak
      sam sie bawi i mu sie przypomni.przewaznie nie reaguje
      • krasulas Re: przeklinajaca 3-latka 14.09.09, 21:15
        ojjj, uśmiałam się niesamowicde!
        Sorry dziewczyny! Poprawiłyście mi humor tą "k...".

        No niestety... moją córkę również brzydkie słowa kochają.
        Stymże Ona oscyluje w kierunku potrzeb fizjologicznych (dupa, siki,
        kupsko, śmierdzi) i "cholera jasna". Ta pierwsza partia to p-kole, a
        reszta dom. Jest starsza - 5,5 roku i kapitalnie nas testuje
        używając sobie w ten sposób. Niestety, mama ostatnio wykamana
        (niemowlę) i zamiast nie reagowac, wymyśliła po 2-3 m-cach karę.
        Córka po przekleństwie musi stanąc w widocznym miejscu i głośno 20
        raz powtórzyc to słowo. Podziałało - kiedyś D.Zawadzka zastosowała
        taką metodę u dziecka mocno-wybitnie-klnącego. Najgorsza sytuacja -
        sklep - i znowu potrzeby fizjologiczne lecą jej z ust - posikana
        chusteczka, obsrany kapelusz! Ja pąsowa, nakazałam powtórkę tychże
        wyrazów na cały dział. Błagała o litośc.
        Pewnie to niewychowawcze... ale tak reaguję, bo niereagowanie
        skutków nie przynosiło...
        • tippie Re: przeklinajaca 3-latka 14.09.09, 23:45
          odważna jesteś... ważne że te tortury w miejscu publicznym są skuteczne, zapamiętam na przyszłość jakby moja mała się rozkręciła.
          Właśnie dzisiaj szukam takiego tematu bo córka grzebiąc w klockach stwierdziła, że musi je "wyjebić" (dokładnie) - od 1 września zaczęła chodzić do przedszkola i już łacina??? powiedziałam jej że się chyba pomyliła i chciała powiedzieć wyrzucić... już nie powtórzyła, ale ja zaczęłam się zastanawiać. Ja też czasem coś palne w nerwach ale po mnie narazie nie powtarza; przypuszczam że to kwestia czasu i zacznie mi z tego przedszkola przynosić takie "kwiatki"...
          • krasulas Re: przeklinajaca 3-latka 15.09.09, 10:30
            no... nie bardzo mam już wyjście - bo czas niereagowania na brzydkie
            słowa już mieliśmy i zero poprawy. Moja córka chodzi do p-kola ze
            sporą ilością chłopców mówiących no... brzydko (wiem, bo bywam...
            też mam syna - usprawiedliwiając rasizm płciowysmile). W grupie jest
            parę dziewczynek i reszta łobuzów. Wczoraj również przyniosła new
            text - chciała lalce/komuś "przypier...". Słowo nieco przekręciła, a
            ja świetnie zrozumiałam jej intencje. Patrzyła na mnie wymownie -
            zapytałam tylko czy wie co znaczy to słowo. Odpowiedź padła
            prawidłowa - że nie. POwiedziałam tylko, żeby nie używała słów nie
            znając ich znaczenia. Nie użyłam absolutnie tekstu "brzydkie słowo".
            ech...
          • insula.incognita Re: przeklinajaca 3-latka 24.09.09, 18:00
            tippie napisała:
            przypuszczam że to kwestia
            > czasu i zacznie mi z tego przedszkola przynosić takie "kwiatki"...


            Mój poszedł do przedszkola jak mial 2.5 i byl najmlodszy w grupie.
            Przynosil "wrażenia" z przedszkola w stylu: bo tam dzieci dziwnie mowią w przedszkolu smile
            Dzis ma prawie 13, ostatnio gadał z koleżanką na skype ( w której byl zakochany czy cóś), i mówi do mnie, wiesz, ja nie wiedziałem że Agnieszka potrafi tak przeklinać.
            I przykro mi się zrobiło, że świat chyba schodzi na psy.
            Nie powiem, sama przeklnę nieraz, ale nigdy przy dziecku. I nie jest to dla mnie, dla dziecka też nie - podstawowa forma wysławiania się czy wyrażania swoich uczuć i emocji. Mówie to w kontekście poniekąd rozczarowania mojego syna slownictwem koleżanki, bo ąż widziałam ten wyraż zdegustowania na jego twarzy.
    • koza_w_rajtuzach Re: przeklinajaca 3-latka 16.09.09, 10:05
      Moja córka też przeklinała, tyle tylko, że ona zaczęła dość wcześnie, bo jak
      miała 2,5 roku. Mam młodszą siostrę, która ma teraz 12 lat i gdy była młodsza to
      strasznie przeklinała. Mama miała metodę pt. nie reagować. To właśnie od mojej
      siostry córka nauczyła się przeklinać. Metoda z niereagowaniem w ogóle nie
      poskutkowała w przypadku mojej siostry.
      Osobiście wytłumaczyłam córce, że to są brzydkie słowa, że nikt nie lubi dzieci,
      które przeklinają, a i dorośli nie powinni przeklinać. Przekonało ją to, o dziwo
      ;P. Czasem zdarza jej się oczywiście powiedzieć brzydko, ale naprawdę bardzo
      rzadko, poza tym nigdy publicznie, ponieważ wie, że tych słów nie powinna
      używać. Dziecko, które nie wie, że to są brzydkie słowa potrafi zakląć w miejscu
      publicznych. Dlatego trzeba uczyć i tłumaczyć, a nie udawać, że wszystko jest w
      porządku i liczyć na to, że dziecko zapomni.
      • kanga_roo Re: przeklinajaca 3-latka 16.09.09, 22:57
        ja myślę, ze wyjaśnienie dziecku, co to są przekleństwa/brzydkie
        wyrazy, kiedy i jak się ich używa to jedno (ja wyjaśniałam), a nie
        reagowanie na używanie tychże, często jako prowokacji, to drugie.
        no i ja lubię przeklinanie w stylu "kurka wodna", "kurcze felek"
        czy "do jasnej anielki", niech dziecko też może werbalnie wyrazić
        swe emocje smile
    • olaleman1983 Re: przeklinajaca 3-latka 24.09.09, 16:21
      U nas była posobna sytuacja tyle że synek miał 2 latka i mówił w piźdu!Na
      szczęście babcia dość szybko wymyśliła że bedziemy reagować na to w ten
      sposób:-co mówisz kochanie bo nie rozumiem piciu chcesz? -on na to nie w
      pi...?aha piciu !tak przez około 2 tygodnie było nim mu się kompletnie to znudziło!
    • insula.incognita Re: przeklinajaca 3-latka 24.09.09, 17:45
      efidorek napisała:

      > Moja córka (niecałe trzy lata) w ostatnich tygodniach ma okres
      > intensywnego rozwoju mowy, który w zasadzie polega na tym, że bardzo
      > rozbudowuje swoje wypowiedzi, zaczęła budować bardzo skomplikowane
      > zdania, wyłapuje nieznane słowa i pyta o ich znaczenie, nabrała
      > odwagi w rozmawianiu z obcymi - w sumie same plusy... i jeden skutek
      > uboczny: wychwyciła również brzydkie słowa, błyskawicznie załapała w
      > jakim kontekście się ich używa i wprowadziła do swojego języka.
      > Przykład: mała bawi się pluszową zabawką, kładzie ją do łóżka i w
      > pewnym momencie słyszę, jak mówi do siebie: "k...wa, myszka się
      > obudziła, będą musiała ją znowu usypiać". Albo gdy coś jej nie
      > wyszło przy zabawie: "o k...wa rozwaliło mi się". Miała takie 2-3
      > dni, kiedy powtarzała słowo na k... kilka razy, my z mężem nie
      > reagowaliśmy i na razie przestała.


      Hehehe, śmiesznie. Przypomnialo mi się. Jak moj młody był w tym wieku. Pamiętam bylismy gdzieś na zewnątrz, szedł sobie sam na parkingu, był zmierzch i nie zauważył takiego slupka rozdzielającego, na parkingu, i się zderzył z tym słupkiem. I słyszymy: o kulwa, o mało się nie psiewluciłem.
      big_grin

      Nie trzeba zwracac uwagi po prostu. Samo przejdzie (pod warunkiem że w domu takie slownictwo nie istnieje).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka