tina22
21.01.04, 11:25
nie wiem co robic. moj syn (prawie 6 letni) 'zacalowywuje' nas na smierc.
nie wiem skad to przyniosl (nie z TV, nie z przedszkola), ale fakt istnieje i
nie wiem teraz jak to wytepic.
przylepia sie i caluje (rece, buzie itp. dodatkowo jeszcze mowi, ze kocha
tego kogo caluje).
trwa to juz dlugo (conajmniej pol roku) poczatkowo starralismy sie to
ignorowac, majac nadzieje ze mu sie znudzi, stanowczo mu powiedzielismy, ze
nie lubimy kiedy sie tak bawi, ale to nie pomaga, a co gorsza lubi sie z nami
droczyc tak sie bawiac.
nie wiem co mu powiedziec, zeby przestal.