majeczka-pl
24.11.09, 12:32
Hej...mam synka który w sierpniu skończył dwa latka.Mój problem
związany jest z jego "ja musze"ja chcę".Od miesiąca nie pracuje i
jestem z nim w domu....na poczatku byla tragedia-syn 10 min.wybieral
kubek z ktorego mial sie napic....i wiele innych rzeczy.
Powiedzialam nie....wprowadzam powoli pewne zasady-jesli jest kubek
do wyboru to sa np.dwa-albo jededn albo drugi,jesli jest
nieposluszny idzie do swojego pokoju, jesli na zakupach jest
niegrzeczny nie dostaje np. lizaka.
Nie wiem czy to dobre metody,bo mam wrazenie ze one nie skutkuja-
jakiekolwiek wyjscie konczy sie krzykiem i moiomi nerwami...on
np.chce i juz...a jak nie to krzyczy w nieboglosy.
Boli mnie strasznie to ze moja mama-z ktora spedzal duzo czasy,teraz
troszke mniej-pozwala mu na wszystko..i on np. jak pojdzie do niej
to mnie wogole nie slucha no i ni chce wracac do domu ze mna.Przykro
mi
z tego powodu i mam wrazenie ze jestem zla matka..ze nie potrafie
sobie z tym poradzic.
Prosze podrzuccie jakies rady...co robic????