24.11.09, 12:32
Hej...mam synka który w sierpniu skończył dwa latka.Mój problem
związany jest z jego "ja musze"ja chcę".Od miesiąca nie pracuje i
jestem z nim w domu....na poczatku byla tragedia-syn 10 min.wybieral
kubek z ktorego mial sie napic....i wiele innych rzeczy.
Powiedzialam nie....wprowadzam powoli pewne zasady-jesli jest kubek
do wyboru to sa np.dwa-albo jededn albo drugi,jesli jest
nieposluszny idzie do swojego pokoju, jesli na zakupach jest
niegrzeczny nie dostaje np. lizaka.
Nie wiem czy to dobre metody,bo mam wrazenie ze one nie skutkuja-
jakiekolwiek wyjscie konczy sie krzykiem i moiomi nerwami...on
np.chce i juz...a jak nie to krzyczy w nieboglosy.
Boli mnie strasznie to ze moja mama-z ktora spedzal duzo czasy,teraz
troszke mniej-pozwala mu na wszystko..i on np. jak pojdzie do niej
to mnie wogole nie slucha no i ni chce wracac do domu ze mna.Przykro
mi
z tego powodu i mam wrazenie ze jestem zla matka..ze nie potrafie
sobie z tym poradzic.
Prosze podrzuccie jakies rady...co robic????
Obserwuj wątek
    • kobraluca Re: Dwulatek 24.11.09, 17:43
      > Nie wiem czy to dobre metody,bo mam wrazenie ze one nie skutkuja-
      > jakiekolwiek wyjscie konczy sie krzykiem i moiomi nerwami

      sama sobie odpowiedzialas, nie sa to dobre metody
      nie wyobrazam sobie wyslac mojego dwulatka do pokoju,za to ze sie
      mnie posluchal, nie dziwie sie ze Ci sie dziecko buntuje

      co znaczy niegrzeczny na zakupach? biega miedzy polkami i chce
      wszystkiego dotknac?
    • szachula30 Re: Dwulatek 24.11.09, 17:45
      Porozmawiaj z mamą, bo z tego co zrozumiałam to jest źródło problemu.
      Dziecko przechodzi fazę buntu dwulatka, chce sprawdzić, na ile może
      sobie pozwolić, a babcia przyzwyczaiła, że na wszystko. Pewnie, jak
      większość babć, jest kompletnie nieodporna na opór dziecka i jego
      płacz i próby wymuszeń. Za to Ty jesteś matką i musisz być odporna.
      Tłumacz dziecku. W ataku płaczu, krzyku, rzucania się na ziemię - nie
      reaguj. Pozwól na wybuch dziecka, bez własnych emocji, niech się mały
      wykrzyczy, ale zdania nie zmień. Potem przytul i wytłumacz. Powiedz,
      że go kochasz.
      Konsekwencja, opanowanie, jasne zasady wprowadzone dziecku w życie i
      brak odstępstw od nich. Tyle Ci mogę poradzić. Pozdrawiam!
      • k.driada Re: Dwulatek 24.11.09, 18:41
        Witaj,
        zgadzam się z szachula30, pomów z mamą - owszem dziadkowie są od
        rozpieszczania ale nie od psucia dzieci. Trzymajcie wspólny front.
        A upór i bunt dwulatka minie. Tylko bądz konsekwentna, tłumacz
        młodemu w jak najprostszy sposób. I nie zarzucaj sobie, że jesteś
        złą mamą. Nie krzycz na małego bo twoje nerwy jeszcze
        bardziej "nakręcają" dziecko. Wiem, że nie zawsze jest to łatwe ale
        to Ty jesteś dorosła i musisz umieć sobie radzić z emocjami.
        Kara dla 2-letniego dziecka w postaci wyjścia do pokoju jest jak
        najbardziej wporządku, o ile dziecko wie dlaczego. Dwulatek naprawdę
        już wszystko rozumie. Potem przytul, wytłumacz i powiedz, że nie
        jesteś zła na niego, ale nie podoba Ci się jego zachowanie. W
        końcu "zaskoczy"
        Mój synek też "intensywnie" przechodził fazę buntu. Trwało trochę
        zanim zrozumiał, że krzyki, płacze, histerie nic nie dają. Czasem
        serce mi się krajało, a czasem musiałam kilka razy policzyć do stu :-
        ) bo miałam dość. Ale w końcu mu przeszło, potem jeszcze raz na
        jakiś czas sprawdzał na ile sobie może pozwolić i czy nic się nie
        zmieniło.
        Tak więc trzymaj się i nie dawaj się małemu terrroryściesmile a
        zobaczysz, że Twoja konsekwencja przyniesie skutek.
        • majeczka-pl Re: Dwulatek 25.11.09, 12:34
          dzięki....będę silna..smilesmilesmile
      • gizia77 Re: Dwulatek 25.11.09, 14:11
        Przychylam się do wypowiedzi szachuli. Doskonale wiem o czym piszesz, moja córka
        ma 3 lata i też czasami jej się zdarza taka histeria- ostatnio ponieważ nie
        chciałam jej zapiąć buta na rzepy (a sama doskonale sobie z tym radzi). Było
        trochę krzyku lecz w końcu jej przeszło. Z tym, że u mnie problem nie leży w
        teściowej lecz w mężu, który jest "kochanym tatusiem".
        • kobraluca Re: Dwulatek 26.11.09, 03:53
          a co by stalo jakbys jej tego rzepa zapiela?
          • forencka Re: Dwulatek 09.12.09, 13:52
            A to, że teraz rzep, za chwilę co innego i latasz jak opętana usługując
            nieszczęśliwemu dziecku.
            • julinekk Re: Dwulatek 13.12.09, 12:35
              od zapiecia rzepa do uslugiwania dziecku droga daleka. Tym bardziej
              ze to dopiero dwulatek. Ja rozumiem idee usamodzielniania ale nie
              popadajmy w skrajnosci.
              Czasem zapinam buty mojemu 4,5 latkowi bo mu sie nie chce, a on mi
              za to podnosi upadniete przedmioty, bo mi sie nie chce schylac - on
              ma blizej do podlogiwink
      • forencka Re: Dwulatek 09.12.09, 13:50
        Otóż to. Też mam dwulatka, "próbuje mnie", ale spokój, ,opanowanie i
        konsekwencja są na wagę złota. Mówię "nie" i zajmuję się czymś innym - za
        chwilkę histeria przechodzi.
        • lika78 Re: Dwulatek 08.01.10, 12:21
          Mam doła. Po prostu zmęczenie histeriami, wrzaskiem i uporem małego
          człowieczka mnie rozwalają. Wyłażę z siebie, i jestem przez to
          jeszcze bardziej zła na siebie i zdołowana...sad
          Wiem, wiem, że najlepiej jest to przeczekać, przetrzymać, ale
          naprawdę czasem sił już na to przeczekiwanie brak...
          • misiaczekmoj Re: Dwulatek 08.01.10, 16:59
            czyli nie potrafisz kontrolowac swoich emocji....
            rozwiazanie problemu-nauka zrownowazenia
            to potrwa, ale warto....ja sie wlasnie ucze i naprawde mniej stresu w domu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka