mrs.t
23.05.10, 15:46
czyli cieszymy sie z artykulu, i rpzpowszechniamy..rozpowzechniamy..
www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79407,7873391,dobre_usypianie.html
Dobre usypianie
Tekst Magda Szczypiorska-Mutor
2010-05-17, ostatnia aktualizacja 2010-05-12 14:47
W ostatnich latach coraz popularniejsza staje się metoda, która ma na celu
naukę samotnego usypiania niemowląt. Sprawdziliśmy, czy jest skuteczna, a
zwłaszcza, czy nie zaburza harmonijnego rozwoju dziecka.
Niektóre niemowlęta spokojnie zasypiają tylko wtedy, gdy czuja bliskość mamy.
Niektóre niemowlęta spokojnie zasypiają tylko wtedy, gdy czuja bliskość mamy.
Decydując się na dziecko, decydujemy się także na wiele uciążliwości
związanych z jego wychowaniem - zmęczenie, niewyspanie i dyskomfort wynikający
z tego, że to my musimy dostroić się do potrzeb i wrażliwości malucha, a nie
on do naszych. To bardzo trudne, czasem męczące i wyczerpujące. Chciałoby się
jakoś zachować dawną niezależność, dyktować maluchowi własne warunki. Łatwo
wtedy pomylić to, co wygodne dla nas, z tym, co dobre dla dziecka.
Święty spokój?
W taką pułapkę szczególnie łatwo wpaść, kiedy zasypianie staje się problemem.
Gdy jesteśmy zmęczeni, sfrustrowani, zaczynamy walczyć o sen i święty spokój.
W takim stanie chętnie korzystamy z metod, które obiecują szybkie i skuteczne
zlikwidowanie problemu. Stąd popularność rozmaitych sposobów mających
"nauczyć" dziecko zasypiania, jak metoda Richarda Ferbera, który w swojej
książce "Solve your child's sleep problems" proponuje wieloetapowy system
przyuczania malucha do samotnego i sprawnego zasypiania we własnym łóżeczku.
Istotą tej metody jest założenie, że nie należy reagować na płacz dziecka,
należy natomiast zostawiać je samo w pokoju, pozwalając na coraz dłuższe
(5,10,15 minut) okresy płaczu w samotności.
Wątpliwy sukces
"Udało się" - entuzjazmują się mamy - "ta metoda naprawdę działa", "wczoraj
płakał półtorej godziny, a dzisiaj już tylko pół". Warto przyjrzeć się temu,
co tak naprawdę dzieje się z dzieckiem "uczonym" samodzielnego zasypiania w
tak bezsensowny sposób. Dlaczego ta metoda przynosi więcej szkody niż pożytku?