zdarzyło Wam się coś podobnego?:
młody jeszcze rzadko wsadza jedzenie do buzi, nie mówiąc o nauce gryzienia,
żucia i połykania... i dziś akurat coś mu zasmakowało chyba, bo napchał sobie
buzię, ale oczywiście nie umiał sobie z tym poradzic... zaczął wypluwac,
kawałeczki z ust mu zdjęłam palcem, ale w buzi mu nie chciałam grzebac, choc
widziałam, że nie umie tego wypluc do końca, odruch wymiotny poszedł w ruch...
skończyło się na tym, że razem z natrętnymi kawałkami zwymiotował znaczną
częśc poprzedniego mlecznego posiłku, który zjadł godzinę wcześniej
czy to normalne?
zwymiotował, bo nie umiał sobie z tym poradzic?
czy możliwe jest, że to tak gwałtowna reakcja na nowy produkt?
martwic się?