asjula1
26.08.10, 11:03
Krzys zaczal przedwczoraj rano od hmm.. potoku z dolnej czesci przewodu
pokarmowego. W ciagu dnia bylo mycie chyba ze 20-kilka razy, wczoraj dolaczyl
chlustanie z ust, dzis ta druga forma pozbywania sie zawartosci brzucha
zdominowala pierwsza. Wyrzuca z siebie wszystko, co przelknie, w nocy
wymiotowal moim mlekiem.
Bylam u lekarza wczoraj, niestety nie mojego. Pani jakos tak bezstresowo do
kwestii podeszla. Kazala dawac wode, karmic ("choc wlasciwie to z piersi to on
juz jesc nie powinien, no, ale") i tyle. Elektrolitow spozywania dziecko
odmawia kategorycznie, pani dokrtor powiedziala, ze wegla sie dzieciom nie
daje (naprawde??), sokow jego ulubionych z koprem wloskim mam nie dawac, tylko
wode, ale on wody pic nie chce, tylko soki z koprem wloskim - zwraca w 20
minut po przelknieciu, wiec...
Moze to rotawirus jakis, ale pani doktor powiedziala, ze to i tak bez roznicy,
bo sie leczy wszystko tak samo, czyli objawowo...
Jestem zalamana

((
Napiszcie mi, czy Waszym dzieciom tez sie zdarzaly takie wielodniowe sesje
wymiotowania??