Dodaj do ulubionych

Jak wykorzystać czas

IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.10, 14:23
Dzień dobry
W jaki sposób ojciec, może spędzać czas z 3,5-latką i 7-latkiem tak
aby ten czas był spędzony owocnie, tzn. by uczył czegoś dzieci.
Obserwuj wątek
    • ekspert_aktywnerodzicielstwo Re: Jak wykorzystać czas 30.08.10, 20:51
      Witam,
      Ważne jest aby tata spędzał czas w taki sposób w jaki lubi, aby do niczego się nie zmuszał.

      Mogą razem bawić się w zabawy w budowanie, konstruowanie: budowanie tekturowych domów, czy statków kosmicznych do których można wykorzystać kubeczki po jogurcie, folie aluminiową, sznurki, spinacze do bielizny itp. Dzięki temu rozwija się wyobraźnia, kreatywne myślenie, bo robione jest coś z niczego, rozwija się inteligencja wizualno-przestrzenna, bo tworzona jest budowla w przestrzeni.

      Zabawy z piłką, granie w piłkę, kopanie ją raz lewą raz prawą nogą, kopanie do celu, kopanie po wyznaczonej trasie (np. po naklejonej na podłodze papierowej taśmie klejącej czy narysowanej kredą linii na chodniku). Dzieci rozwijają sobie umiejętności ruchowe, orientacje w przestrzeni (3,5 latka doskonali wiedze na temat tego, która strona jest lewa a która prawa), ćwiczą koncentracje, koordynacje wzrokowo-ruchową, doskonali się też „noga”.

      Tata może też pokazywać dzieciom swoje hobby i zainteresowania i w tych obszarach organizować zabawy.

      Mogą razem czytać książki, grać w gry planszowe.
      Każda z tych zabaw będzie na pewno wpływała również na budowanie więzi.

      Nawet zwykle przewalanie się po dywanie też ma sens, bo dzięki niej dzieci i tata są blisko, mogą się pośmiać, poprzewalać po sobie, turlać się, czy turlać siebie nawzajem. Takie turlanie może też być zabawą odprężającą.

      Pozdrawiam i życzę udanej zabawy,

      Marta Cholewińska-Dacka

      • Gość: zak Re: Jak wykorzystać czas IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.10, 11:19
        "Ważne jest aby tata spędzał czas w taki sposób w jaki lubi, aby
        do niczego się nie zmuszał."


        A jeśli aktywność taty ogranicza się do:
        "Tata może też pokazywać dzieciom swoje hobby i zainteresowania i
        w tych obszarach organizować zabawy."

        ewentualnie "zwykle przewalanie się po dywanie", to czy nie
        powinien jednak sie zmusić?

        Choćby do poczytania książki dzieciom, pogrania w gry planszowe,
        pobudowania z synem z klocków, wspólnego rysowania czy robienia
        innych prac plastycznych?

        Czy wspólne z dziećmi przygotowanie niespodzianki dla mamy z okazji
        jej świeta, to nie jest dobry pomysł? A może nie powinien sie
        zmuszać? Dodam, że relacje małżeńskie są dobre, a problemy dotyczą
        kwestii wychowawczych wobec dzieci.

        Nie wspominajac już o tym, że starszy syn ma "deficyty" - wymaga
        ćwiczeń logopedycznych, popracowania nad sprawnością manualną (idzie
        do I klasy), ćwiczeń w czytaniu sylabowym, nauczenia wiązania butów,
        nauczenia odczytywania godziny na zegarze itp itd

        Kto ma o tym myśleć, tylko matka, która też pracuje... Kto ma
        sie "zmusić" w tych niedługich chwilach "wolnego czasu" jakim
        dysponuja rodzice?

        To ja - rozgoryczona żona męża, który się nie zmusza... sad
        Proszę o odpowiedź.
        • verdana Re: Jak wykorzystać czas 01.09.10, 15:36
          To sa dwie zupełnie różne sprawy.
          Ojciec, podobnie jak matka, powinien dbać o rozwój dzieci - tzn. o
          ile trzeba, to zaprowadzić dziecko do lekarza, powtorzyć ułamki,
          albo zrobić ćwiczenia logopedyczne.
          Tylko to wcale nie jest "owocnie spedzony czas" - rodzice, robiąc
          takie rzeczy z dziećmi, nie wystepują w roli rodziców, tylko
          nauczycieli i trenerów, zmuszając dziecko do aktywnosci, ktorej ono
          często nie chce. To zwykle przymus dla obu stron, który raczej
          rozluźnia więzi, niż buduje. przygotowywanie niespodzianki dla mamy
          jest dobre, o ile obie strony nieźle się bawią, albo dziecko poprosi
          o to ojca, ale na peno nie jest konieczne.
          Owocnie spedzony czas z wlasnym dzieckiem to wlasnie cos, co obu
          stronom sprawia przyjemność.
          Trzeba było zatytulowac post "Jak zmusić męża do pomocy" - to jednak
          zupełnie inna kwestia.
          • Gość: zak Re: Jak wykorzystać czas IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.10, 13:34
            Verdana, nie chodziło mi o podział obowiązków. Natomiast chodziło mi o to, że mąż nie przejawia
            inicjatywy wówczas kiedy ma czas dla dzieci. Nie poczyta ksiażki, często ma jakąś wymówkę żeby
            nie pobudowac z klocków, prace plastyczne odpadają (bardzo żadko ma fazę "porysujemy razem")
            itp Robi tylko to co lubi - wspólne granie na różnych instrumentach z
            synem, "przewalanki", "łaskotanki" z obojgiem... Prawda jest taka, że często tylko jedn z nas ma
            czas tego dnia. Czemu ja zawsze mam miec poczucie, że muszę nadrabiać to czego nie zrobiliśmy
            oboje jako rodzice?
            Jestem po rozmowie z mężem, przedstawiłam jak widzę jego zachowanie - ROBI TYLKO TO CO
            SAM LUBI. Potwierdził, że faktycznie chyba coś w tym jest... Zapowiedziałam, że nie zgadzam sie
            na taki podział. Czemu tylko ja mam np. czytać dzieciom? Moze czasem wolałabym zrobić z nimi coś
            innego, ale kiedy wiem, że mąż im nie poczyta to nie mam wyboru (raz na 2-3 dni przydałoby się
            coś poczytac?).

            Co do tego "trenowania", "wymuszania" to też ja jestem od tego... No ale to nie o tym gadka...
            Skoro wzięłam na siebie tą niewdzięczną rolę prawie w 100%, to niech chociaż przy "swobodnej
            aktywności" mąż się wykaże...

            Co do przygotowywania niespodzianek dla członków rodziny... Uczę dzieci pewnej empatii - miło
            gdy komuś bliskiemu sprawimy jakąś radość (z okazji lub bez)... Dzieci trzeba tego uczyć, skąd same
            mają o tym wiedzieć? A skoro dziecko nie wie, to nie poprosi tatusia...
            Podpowiadam zrobienie laurki z okazji imienin/ urodzin członków rodziny. Babcia angażuje np. moje
            dzieci w zerwanie kwiatków dla mamy/ taty w dzień ich święta itp itd Pomagają mi przy pakowaniu
            upominków. Przedszkole też dba o to by dzieci przygotowały coś na Dzień Babci.
            Mąż nic. Żeby nie przedszkole czy babcia to nie obchodziłabym Dnia Matki... Smutno mi.

            Proszę Panią Psycholog o kilka słów komentarza.
            • laura_fairlie Re: Jak wykorzystać czas 02.09.10, 15:23
              Czemu ja zawsze mam miec poczucie, że muszę nadrabiać to czego nie zrobiliśmy
              oboje jako rodzice?

              A dlaczego musisz? Przecież tez możesz robić to, co sprawi przyjemność tobie również. IMHO: jeśli
              lektura nie sprawia przyjemności tobie, to może należałoby zmienić książkę, a nie zmuszać się do
              czytania (bo tak trzeba). W czym gorsze jest granie na instrumentach od czytania?
    • ekspert_aktywnerodzicielstwo Re: Jak wykorzystać czas 02.09.10, 23:05
      Witam,
      Pani kolejne posty różnią się znacząco od pierwszego. Rozumiem, że może być Pani ciężko wykonywać większość obowiązków rodzicielskich przy dwójce dzieci i że liczy Pani na inicjatywę i większe wsparcie męża. Myślę, że pierwszy krok Pani uczyniła, to znaczy powiedziała Pani mężowi, że taka sytuacja Pani nie odpowiada. Sądzę, że warto dalej rozmawiać.
      Może ustalenie dokładnie z mężem podziału zadań, z podziałem na dni będzie dla was dobrym rozwiązaniem, przynajmniej na początku.

      Dodatkowo niektórzy panowie zwyczajnie nie wiedzą jak można bawić się z dziećmi, więc kolejnym pomysłem może być np. to aby na początku cała wasza czwórka uczestniczyła w zabawach (to na pewno wpłynie dobrze na budowanie więzi miedzy Wami wszystkimi). Jak będzie Pani widziała, że mąż nabiera w tym pewności będzie się Pani mogła zacząć wycofywać. Warto pamiętać, że jeśli wybierze się taki sposób to aby nie krytykować, nie pouczać, bo to może zniechęcać, a nie o to w tym chodzi. Nie wiem czy to jest rozwiązanie dla Was, proszę niech Pani sama to oceni.

      Pisała Pani o tym, że dobrze by było aby tata zajął się chociaż „swobodną aktywnością”. Mam wrażenie, że Pani wyobrażenie na ten temat jest inne niż męża. Wspólna gra na instrumentach czy przewalanki to też dobra zabawa i można ją zaliczyć do swobodnej aktywności. Może to jest właśnie to co dzieci lubią robić z mężem? Wiadomo, że mamy w takich sytuacjach chciałyby więcej, ale warto i to docenić, a może z czasem różnorodność zabaw będzie się zwiększała.

      To co napisałam wcześniej, że ważne jest aby tata spędzał czas w taki sposób w jaki lubi oczywiście dotyczy też mamy i każdej innej osoby, która zajmuje się dziećmi. Jeżeli coś uważa Pani za nieprzyjemny obowiązek, a powinno być zabawą to przestaje mieć to sens i jeśli tak jest w przypadku np. czytania książeczek to może warto choć na jakiś czas poprosić o to np. dziadków. Albo może uda się namówić tatę, aby wybrał się z dziećmi do księgarni czy biblioteki i wspólnie z nimi wybrał to co będą czytać?

      Ponieważ temat zaczął nieco odbiegać od tematu forum, to zapraszam na forum: forum.gazeta.pl/forum/f,851,Wychowanie_bez_porazek.html lub drugie: forum.gazeta.pl/forum/f,898,Zycie_rodzinne.html, na których może znajdzie Pani więcej odpowiedzi na swoje pytania.

      Serdecznie pozdrawiam,
      Marta Cholewińska-Dacka

      • Gość: zak Re: Jak wykorzystać czas IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.10, 08:14
        Dziękuje bardzo za odpowiedź. Muszę to przemyśleć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka