Dodaj do ulubionych

Jak bawicie się ze swoimi roczniakami?

26.10.10, 21:45
Drogie mamy podrzućcie jeszcze jakieś zabawy dobre dla rocznego tuptusia. Wprawdzie arsenał zabaw mamy spory, ale coś nowego nie zaszkodzi wink A pytać na forum Niemowlę czy na Małym dziecku sensu nie widzę, bo ja nie chcę listy zabawek do kupienia tylko liste zabaw: ciekawych, inspirujących i uczących malucha czegoś fajnego. Zabaw zabawkami to u nas raczej mało się praktykuje. Karmienie głodnego pelikana, sorter, klocki, lale i misie, zwierzątka, autka i piłka. Poza tym bawimy się kaszą itp, wodą, papierkami, kawałeczkami drewna, kasztankami, patykami, pudełkami i co tam nam się nawinie pod rękę. Różne rzeczy z tym robimy więc nie wymieniam nawet. Poza tym mała uwielbia sprzątać, odkurza, myje wszystko mokrą szmatką, zamiata, zbiera śmietki itd. Namiętnie czyści patyczkiem z watą wszelkie wkręty w meblach. Robimy razem pranie. Pomaga w kuchni, tj miesza co się da i nie da, przesypuje różne rzeczy, a i herbatkę mamie zrobi (prócz zalania wrzątkiem). Rysuje kredkami od dość dawna, dziś dostała farby i frajdę miała nieziemską big_grin No i jeszcze lusterko uwielbia i wszelkie przebieranki przed nim (jej autorski pomysł bo ja do strojniś nie należę). Kocha zabawę w chowanego i w berka (a szybko biega big_grin ). Poza tym małpowanie różnych min, zabawy paluszkowe, czytanie książeczek, słuchanie muzyki (w tym oglądanie koncertów), taniec. Jazda na oklep na tacie big_grin Wszelkie łaskotania, wzajemne czesanie włosów i malowanie różności paluszkiem na buzi (również pomysł autorski Mai, zainspirowany rozmazywaniem dżemu na stole). Macie jeszcze jakieś fajne pomysły?
Obserwuj wątek
    • tygrysekkrakow Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 26.10.10, 22:08
      Zapomniałam dodać o najważniejszym: naszych nieocenionych zwierzakach i zabawie z nimi, karmieniu ich, sprzątaniu terra itd.
      No i naśladowanie codziennych czynności: lala klaszcze, tańczy, pije z kubeczka a pluszowy królik jest karmiony piersią przez Maję i tatę nawet. Plus gotowanie "zupy" z wody i przeróżnych śmieci i czestowanie nią wszystkich dookoła big_grin
      • dzikiedzieci Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 26.10.10, 23:33
        wow

        super repertuar smile
        dzieci lubią te zabawy, które dobrze znają
        nie trzeba ich czymś ciągle zaskakiwać

        napisałabym bańki mydlane, ale pewnie też to robicie smile

        jeśli już to obserwuj i daj szansę swojej małej na wymyślanie zabaw, które ją interesują i podchwytuj je
        • tygrysekkrakow Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 27.10.10, 12:34
          Bańki znamy i puszczamy. Mamy też huśtawkę, bujamy się w kocu, dużo nosimy. Mała wymyśla masę zabaw, wczoraj choćby odkryła, że może tacie podawać małe przedmioty przez otwory wentylacyjne w drzwiach łazienki i musiał tam siedzieć ponad pół godziny big_grin A dziś biegnie na drugi koniec pokoju i wraca na czworaka, biegnie i znów raczkuje i tak w kółko. Widać że jej się to podoba. Zresztą większość zabaw, które wcześniej wymieniłam to jej pomysły, bo ja nie mam w zwyczaju myć wkrętów patyczkiem higienicznym big_grin Wiem tex że dzieci lubią stałe zabawy, tylko że dorośli chętnie powitają jakąś odmianę wink Bo my się dużo bawimy razem, choć mała ma też swobodę i jeśli sama się czymś zajmie to jej nie przeszkadzam. No ale nie jestem za tym by dać dziecku jakąś zabawkę i liczyć na to, żeby siedziało z nią w kącie i udawało, że go nie ma.

          Aha, chciałabym niedługo dać małej trochę ciasta lub masę solną. Nie za wcześnie jeszcze? W sumie trochę się obawiam, bo ona nadal wszystko próbuje zjadać. Przywykłam że połknie czasem trochę piasku czy surowej kaszy ale ciasto to co innego. Choć w sumie z farbami też miałam obawę a jak się okazało tak ją zafascynowało mazanie nimi po ogromnym kartonie, rozcieranie rączkami, pędzlem, mieszanie z wodą i chlapanie, że nie pomyślala o braniu do buzi. Zbyt przejęta była tworzeniem widowiskowych mazajów a dzieło wyszło jej takie że Pollock może się schować big_grin
          • misior_biorn Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 27.10.10, 17:55
            Po pierwsze to po przeczytaniu twojego postu odczuwam podziw graniczący z niedowierzaniem.
            Może ja po prostu leniwa matka jestem, ale nie chciałoby mi się bawić w tyle zabaw z dzieckiem, po części bardzo pracochłonnych (bo jakoś nie wierzę, że nie trzeba umyć połowy mieszkania po zabawie z farbkami przez roczniaka). Po drugie moje dziecko najlepiej bawi się, naśladując mnie i mogąc uczestniczyć w tym co robię - wieszamy więc razem pranie, wkładamy pranie do pralki, gotujemy (tzn on gotuje w sowich garnkach, ale bez wody, a ja w swoich, czasem daję mu kosztować czy pomieszać w prawdziwym garnku). Oczywiście układamy też klocki (ostatnio już "dorósł" do LEGO Duplo, tzn zakumał o co w tym chodzi), czytam mu książki (niekoniecznie dla dzieci, na topie jest np atlas ras psów). Lubi też "grać" na pianinie lub słuchać jaka ja gram i śpiewam. Jak nie masz pianina (wiadomo, to dość kosztowny i spory gabarytowo zakup), polecam dobrej jakości cymbałki smile Ogólnie takiej mojej zabawy z synkiem - typowej zabawy, gdzie naprawdę "w coś / czymś się bawimy",a nie po prostu wygłupiamy czy robimy wspólnie czynności dnia codziennego, jest może godzina dziennie? Co prawda dochodzi do tego, że sporą część dnia jestem w pracy i wtedy bawi się z nim niania, ale mimo wszystko.
        • forumowiczka.to.ja Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 27.10.10, 14:58
          dokładnie, często jest tak, że dziecko jest "przestymulowane" wymyślnymi zabawami, podczas gdy nie wie jak to jest np pooglądać książeczkę. Absolutnie nie piszę tego w kierunku autorki wątku, ot taka dygresja do dzikiedzieci.
    • forumowiczka.to.ja Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 27.10.10, 13:08
      Mam wrażenie, że tym postem postawiłaś sobie pomnik jak to wspaniale bawisz się z dzieckiem wink
      Ja mam młodszego szkraba (9 m-cy), i na razie obserwuję jego zachowania, co lubi, co go śmieszy, a co denerwuje. Nie mam parcia na wymyślanie nowych zabaw, daję mu czas na oglądanie, przekładanie, raczkowanie, gadanie do zabawek itp, czytamy i oglądamy książeczki, dużo mu opowiadam. Wydaje mi się, że jak na roczniaka to masz geniusza wink Poza tym ja bałabym się dać dziecku kilku-nasto-miesięcznemu kredek, bo bałabym się, że chwila nieuwagi i włoży sobie w oko.
      Generalnie, ja to przy Tobie cienias jestem....
      • molly_bloom Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 27.10.10, 14:33
        ej, no
        takich grubych kredek nie wsadzi, tzn nie bardziej niż cokolwiek innego, już prędzej poobgryza, ale są takie 1+, więc zakładam, że nietoksyczne
        mój trochę starszy - rok i 9m i na topie teraz jest:
        - plastelina - ja robię kuleczki, on przykleja do papieru i tak powstają arcydzieła smile albo on patrzy - ja lepię zwierzątka
        - ciastolina + wałek + foremki do ciastek + różne przedmioty, które można odciskać, a zamiast drogich ciastolinowych gadżetów np wyciskacz do czosnku - super spaghetti wychodzi smile
        - klocki Duplo, ale to już droższa przyjemność, za to można je pozbierać po starszych dzieciach znajomych, bo to są klocki, które są niezniszczalne
        - kartonowe zabawki własnej roboty - zwierzaki, samolot, tunel, domek

        w ogóle jak wejdziesz w link w mojej sygnaturce, to tam jest mój blog zabawowo-książkowy, który jest w prawdzie jeszcze w powijakach, ale po prawej sa linki do innych fajnych blogów z zabawami
    • tygrysekkrakow Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 27.10.10, 23:12
      Ej no dziewczyny, nie było moim zamiarem stawianie żadnego pomnika ani chwalenie się tylko szukanie pomysłów, bo już mi się trochę nudzą te same zabawy. No i nie robimy tego wszystkiego naraz ani bez przerwy. Większość dnia też po prostu sprzątamy, gotujemy itd ale ja jestem z małą 24h na dobę toteż i na właściwą zabawę mamy sporo czasu. My po prostu wszystko robimy razem, jak są prace domowe do zrobienia to bierzemy się do roboty a jak nie ma to spacerujemy albo się bawimy. Czasem mała bawi się sama jak ma taką chęć a ja zajmuję się swoimi sprawami, bo i tych mam sporo z racji licznych pasji. Z tym, że większością pasji zarażam małą. Np pasjonuję się genetyką myszoskoczków mongolskich i należę do związku hodowców. Kiedyś miałam jedną z najlepszych (nie chwaląc się a stwierdzając fakt, bo wtedy dzicz na tym polu u nas była) hodowli, obecnie nie mnożę ale wspieram działające hodowle radą i wiedzą. Mała wiedzy o genach i mutacjach nie ma, ale myszory które mamy (w sumie 8 starych dziadków) karmi, głaszcze, pomaga im sprzątać itd. Kocha to robić. Przykład drugi: jesteśmy oboje z mężem plastykami, ja skończyłam rzeźbę na ASP. Więc siłą rzeczy dużo się w domu maluje, rysuje, rzeźbi przy czym mała bałagani najmniej choć we wszystkim bierze udział. Uwierz mi misior, że nie trzeba szorować mieszkania po zabawie farbkami. Ja młodą ubieram w stary dres, sadzam w krzesełku przy stole do którego przyklejam wielki arkusz bristolu, daję jej paletę z powyciskanymi plakatówkami, miseczkę z wodą i kilka pędzli. Wystarczy tylko pilnować by nie rzucała rynsztunkiem wink Po całej zabawie myję jej rączki i krzesełko, dres do prania i po sprawie. Czasem trochę nachlapie dookoła stołu ale żaden problem to zetrzeć. Sama bardziej bałaganię jak mnie natchnienie najdzie pobabrać się ceramiką wink Ja w ogóle jestem bałaganoodporna a że dzieć na blw to bałagan jest normą w naszym domu i po prostu się go na bieżąco sprząta. Dzieci kochają bałaganić i się brudzić i to się nierozerwalnie wiąże z dzieciństwem. Ja wolę swojej pozwolić paprać się farbami czy rozsypywać kaszę a potem to razem sprzątać, niż zabronić jej takiej frajdy. Tak samo daję się jej taplać w kałużach i nie przeraża mnie pranie ubłoconych ubranek (od tego mam w końcu pralkę). Ty piszesz o muzyce i faktycznie: cymbałki wartoby kupić. My na żadnym instrumencie nie gramy, mąż czasem pośpiewa coś (choć słoń mu na ucho nadepnął wink ) ale muzykę kochamy i mała również. Bardzo dużo słuchamy, oglądamy koncerty. Maja dnia nie przeżyje jak nie obejrzy choć raz Pink Floyd na Live8 - zamiera po prostu i słucha jak zaczarowana. To jedyna okazja kiedy moje wyjątkowo żywe i rozbrykane dziecko siedzi nieruchomo pól godziny i dłużej. Muzyka pochłania ją do tego stopnia, że można jej nawet paznokietki poobcinać (łącznie z tymi u nóg) a nawet nie zauważy. Więc pomysł z cymbałkami i innymi instrumentami dobry, tym bardziej, że mała lubi "grać" na kuchennej łopatce do kotletów (gitara to jest wg niej). W sumie nie wiem czemu na to nie wpadłam. Ale to dowód na to że patrzymy przez pryzmat naszych zainteresowań: dla mnie oczywiste są farby, dla Ciebie instrumenty.

      Do listy zabaw wymyślonych przez małą dodam układanie na podłodze wzorków z guzików itp (pod nadzorem oczywiście coby ich nie zjadła), zainspirowane wywaleniem przypadkiem przez niezdarną rodzicielkę pudełka z przyborami do szycia big_grin
      A z zabaw tatusiowych: wkręcanie wkrętarką (tata oczywiście pomaga ją trzymać), piłowanie deseczki (zgroza, wiem, ale też polega to na tym że młoda trzyma łapę na rączce piły którą tata pomalutku prowadzi) i ogólna jazda majsterkowiczów. Zresztą ja ją wolę pomalutku oswajać z narzędziami, żeby jak kiedyś się do nich dobierze, umiała się z nimi obejść. Od jakiegoś czasu np dostaje małe plastikowe nożyczki dla dzieci i ładnie tnie nimi karteczki. Nożyczki tępe sa oczywiście na tyle, że palucha sobie nie utnie. A na tyle małe i pozaokrąglane że oka też nie wybije. Noża jej nie daję, ale je sama widelcem (zwykłym metalowym). Zresztą podobno (bo nie czytałam jeszcze niestety...) wg kontinuum dzieci sobie same krzywdy nie zrobią posługując się tym co od początku na codzień w użyciu widziały.

      Niedługo sie przeprowadzamy i znów będziemy mieć swoją ciemnię fotograficzną więc już zacieramy ręce na myśl jaką frajdę sprawi małej widok pojawiającego się znikąd na białej kartce zdjęcia: a widok to magiczny nawet dla nas, dorosłych i oswojonych z nim smile

      No to teraz już wiecie skąd te różne zabawy u nas: wiadomo artyści, to nienormalni są wink
    • m_laczynska Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 27.10.10, 23:17
      U nas na topie były zabawy z wykorzystaniem łóżeczka (tak tak przydaje się!) - i śpiwora. Był "dach", "hamak" - trzyma się śpiwór jak w dachu tylko dziecko na niego włazi, "dziura" włazi w śpiwór przewieszony przez dziurę po wyjętych szczebelkach itp, potem ciągnięcie po podłodze "zwłoka" leżącego na śpiworku. (choć to może dla odrobinę starszych)
      No i przebój - ale to potrzeba 2 dorosłych - bujanie w takim śpiworze, prześcieradle - 2 dorosłych trzyma i buja dziecko w środku.
      Na spacerach - patyki i kamyki. Wrzucane kamyków do wody, kakao - mieszanie patykiem kałuży. No i słuchanie odgłosów - siedząc na huśtawce nasłuchujemy odgłosów i ja nazywam co to (tylko raz mi kimnął przy tej okazji wink )
      Ostatnio - ale mój ma już prawie 3 lata siedzi kurka pół spaceru w krzaku. Nie można go wyciągnąć - co chwila wybiega z niego z dzikim radosnym piskiem wbiega znów i każe się szukać. Już mi się nudzi ten krzak!!!
      • laoni27 Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 28.10.10, 08:13
        U nas hitem są kupki liści, rozkopywanie ich, deptanie, a jak suche to i siadanie w takiej kupce. W domu królują książeczki, pies i jego miska z wodą. Mała bardzo lubi, gdy podczas jej kąpieli zanurzam twarz pod wodę i bulgoczę:d Na spacerkach to jeszcze kamyczki są piękne, które niestety często lądują w buzi, a mi robi się słabo. I o zgrozo moja córcia kocha oglądać Reksia, a ja jej na to pozwalam smile No i berek (ja na czworaka) z delikatnym podgryzaniem. Glinki małej jeszcze nie interesują. Ja staram się pozwalać robić to, na co ma ochotę, czyli np grzebać w miskach od psa, ciągle łapię się na tym ,że dla mnie to brudzenie się i zarazki a dla maluszka cudna zabawa.
        • tygrysekkrakow Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 28.10.10, 09:43
          Znamy znamy to wszystko (łacznie z krzakiem za który u nas robi pień drzewa) oprócz psiej miski (z braku psa). A czystością psiej michy się nie przejumuj, przy ściółce po gryzoniach to jest super czyste big_grin
          To mi przypomniało jak młoda wlazła do ogromnego pudła z wiórkami drzewnymi dla zwierzaków (takiego ze dwa razy większego od niej) i dawaj wywalać wszystko na siebie i dookoła. Cały przedpokój mieliśmy w wiórach ale mała szalała wniebowzięta godzinę ponad.
          • myszkowska4 Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 28.10.10, 12:27
            Tygrysek... serio masz roczniaka? Nie większe dziecko?
            No dobra, ja pracująca matka jestem to nie mam aż tyle czasu na zabawy z dzieckiem, ale... miałam swoją Babichę za nader rozwinięte dziecko a tym czasem ona nie umie "rysować" tzn nie bardzo jarzy co robić z kredką i bardziej od pojawiających się kresek na kartce rajcuje ją gryzienie przyborów i rzucanie kartką. Na farby bym się wogóle nie odważyła - nie mam maieszkania na tyle dużego, zeby ją bezpiecznie od ścian odsunąć smile
            Klocki są fajne do rzucania ewentualnie do wożenia ich autkiem - proces budowy nie bardzo ją interesuje smile
            Książeczki też się raczej wozi niż ogląda tzn te dla dzieci, książka bez obrazków którą czyta mama owszem fascynuje, ale wolę nie ryzykować samodzielnej zabawy smile
            W kuchni interesująca jest jedynie lodówka i kosz na śmieci - matka moze sobie w garach mieszać sama smile
            Gdyby nie zdrowy rozsądek byłabym o krok o rozpaczy nad własnym dzieckiem, hihihiiii.

            No dobra, to podrzucajcie jakies fajne zabawy. Kiedyś pewnie skorzystam big_grin
            • tygrysekkrakow Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 28.10.10, 14:12
              Słowo honoru, urodziła się 5 października, ale nie martw się, mi też czasem szczęka opada z podziwu i się przyzwyczaić nie mogę ile ona potrafi. Znajomi się śmieją że jako 10latka uniwerek skończy big_grin Ale najbardziej dumna byłam z niej wczoraj w parku. Jakieś dzieciaki w wieku może 5-8 jadły czekoladki milkinis czy jakieś takie a papierki rozrzucały gdzie stały. Maja popatrzyła, popatrzyła, podeszła, powiedziała "be", pozbierała i wyrzuciła do kosza... sama z siebie, ja jej tego nie uczyłam, a przynajmniej nie świadomie. Byłam taaaaka dumna a miny ludzi wokół: bezcenne big_grin

              Od ścian nie odsuwam, tylko sadzam w kuchni a tam płytki mamy na ścianach smile

              Dodaję kolejną zabawę o której zapomniałam: Maja ma swoją klawiaturę (kiedyś moja była do czasu zalania jej wodą wink ) z kablem i wtyczką usb. Uwielbia chodzić po domu i próbować wtykać tą wtyczkę gdzie się da. Najlepiej pasuje do wentylacji w drzwiach łazienki wink
              • tygrysekkrakow Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 28.10.10, 14:16
                Aha i jeszcze jedno: nie przejmuj się, że nie rysuje, bo pewnie wiekszość dzieci tak ma. Moja rysuje od dawna ale ona od urodzenia widzi mamę malującą i rysującą toteż wie do czego służą kredki i farby. Dla niej to tak samo normalna czynność jak jedzenie czy ubieranie.
                A książki to kocha również od urodzenia i nigdy ich nie drze, nawet tych z cienkimi kartkami.


                Kurcze ja ją chyba musze nagrać bo widzę, że nie bardzo mi wierzycie... w sumie nic dziwnego, sama bym sobie nie uwierzyła jakbym jej nie widziała wink
                • myszkowska4 Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 29.10.10, 09:52
                  Eeee przejmować się nie mam zamiaru. Ostatecznie dzieli je AŻ 21 dni - kto wie co moja będzie potrafiła za ten czas? big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
    • ciociacesia wsiadłas mi na ambicję :) 05.11.10, 21:04
      zignorowałam watki, bo mam dwulatkę i totalny brak poczucia czasu który sprawia ze nie do końca pamiętam jak to było rok temu smile
      doczytałam twojego posta i wymiekam. no bo co tu jeszcze można dodac? mi sie czesto nie chce, dziecko bawi sie bardziej obok nie niz ze mna przez wiekszosc czasu, a jak juz baw9my sie razem to obawiam sie ze nie sa to zabawy jakos szczególnie nastawione na rozwijanie, po prostu to co akurat sprawia jej frajdę.
      podlewanie roślinek w ogrodzie, przesadzanie, karmienie psów i kotów sucha karmą, chowanie sie w szafie wraz ze wszystkimi zwierzętami
      poleca glinke samoutwardzalna - zmywa sie lepiej niz plastelina i fajnie daje sie urabiac, chociaz nina w wieku roku bala sie dotykac ciasta na pierogi i pewnie wtedy glinka by u niej ni przeszla
      • tygrysekkrakow Re: wsiadłas mi na ambicję :) 05.11.10, 21:29
        Glinkę mam taką prawdziwą rzeźbiarską i ceramiczną, ale za dobrze wiem jaki to syf, by dać małej (sama mam uczulenie a i liczne zakażenia przechodziłam). No ale ciasto niebawem przetestujemy. Szafy nie posiadamy (ale niebawem zamieszkamy z dziadkami jakiś czas a oni mają), wiec mała chowa się najczęściej za zasłoną wieczorem albo pod stołem. Roślinki podlewamy od dawna (wraz z okolicą doniczek), myszory nasze karmimy.
        Z nowych zabaw pojawiło sie robienie namiotu z koca itp. Kiedyś próbowaliśmy i się bała a niedawno sama z zachwytem wlazła pod suszarkę z rozwieszoną poscielą - widać już dorosła do tej zabawy. Zakupiłam też cymbałki i faktycznie: hit. Gra nie tylko pałeczkami ale też łyżeczką i czym się nawinie. Bębenek w sumie jest w planach, póki co woli pokrywki i drewniane łopatki (ała moje uszy...) wink

        Coś tam jeszcze nowego wymyśliłyśmy ale w tej chwili nie pamiętam a nie spisywałam bo nie sądziłam, że kogoś ten wątek jeszcze zainteresuje.
    • mama_kaspra Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 05.11.10, 21:20
      Kasp ma 14 miesiecy, w zorganizowane/edukacyjne zabawy typu malowanie, wyklejanie itp bawi sie w przedszkolu. W domu bawimy sie, hmm, w dom smile - kopanie w ziemi w ogrodku (choc czasem klocimy sie, kto ma uzywac metalowej lopatki, a kto plastikowej), podlewanie, mieszanie w garnkach, karmienie sie nawzajem - no i oczywiscie w gonienie sie na czworakach, laskotanie, wspinanie sie na mame, w chowanego (za czymkolwiek) i inne spontaniczne wyglupy. Z zabawek - Kasp ma zabawkowy odkurzacz (na baterie, prawie full size), ktory kupilismy bo mielismy dosc prawdziwego wiecznie rozwleczonego w pokoju - a Kasp za odkurzaczem szaleje. O dziwo, zabawkowy zostal zaakceptowany!
      No i, jak wiele przedmowczyn, jestem pod wrazeniem Twojej corki!
      • tygrysekkrakow Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 05.11.10, 21:34
        Dzięki. Nasz odkurzacz pewnie niebawem ducha wyzionie, bo mała też go uwielbia a w tej chwili nas na zabawkowy nie stać.
        Dziękuję za miłe słowa o córci. Wątpiącym w malującego roczniaka przesyłam fotkę. Sorki za kiepską jakość ale robiłam wieczorem a nie chciałam jej fleszem po oczach błyskać i rozpraszać uwagę.
        http://img203.imageshack.us/img203/6215/img0649uq.jpg

        Uploaded with ImageShack.us
        • jul-kaa Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 05.11.10, 21:40
          Ja się nie dopiszę, bo mam za małe dziecko i mało doświadczenia ze starszymi, ale chciałam zaapelować: pisz o wszystkich zabawach, jakie Ci przyjdą do głowy, bo ja je kopiuję do osobnego dokumentu i zapisuję smile
          • tygrysekkrakow Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 05.11.10, 21:58
            Ok, choć ostatnio to mało tego jest, tj bawienia się w domu. Cały dzień w parku siedzimy a wieczorem mała jest tak zmęczona, że chce tylko jeść (a ucztować potrafi dwie godziny) i koncerty oglądać (jak wyłączę to jest wrzask na cały blok...). Nie wiem czy już tu pisałam ale uwielbia wszelkiego rodzaju pchacze. Nie tylko kupione, równie dobrze nada się krzesło, wózek, duże pudełko. Już podpuszczam dziadków, żeby jej na gwiazdkę wózek dla lalek kupili (lalki ma i lubi). Póki co majstrujemy piramidy z pudełek i próbuje je pchać tak żeby się nie zawaliły. Sama też zaczyna budowanie, ale raczej właśnie z pudełek albo paczek chusteczek itp, bo klocki jeszcze kiepsko łączy.
            • mama_kaspra Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 05.11.10, 22:08
              Och, pchacze smile. Kasp pare tygodni temu zaczal pchac przed soba, co znalazl - najwyrazniej uczac sie chodzic. Tata_Kaspra uznal, ze dziecku nalezy sie prawdziwy pchacz, wiec udalismy sie na zakupy, i nabylim wozek. Po przyjsciu do domu tata postanowil zainteresowac Kaspra (pchajacego krzeslo) wozkiem, wiec wlozyl do niego misia, i pokazal, ze misia mozna wozic. Kasp przemyslal sprawe, wyciagnal misia i zazadal wozenia w pchaczu. Po krotkich negocjacjach ustalili, ze tata wiezie Kaspra w jedna strone, a w druga Kasp wozek pcha smile.
              • rubralka a propos pchaczy 06.11.10, 14:37
                u nas - nabyliśmy w końcu pchacza, co by syna zanęcić możliwością dreptania, ale co tam, szybko zrozumiał, że rączka jest po to, żeby go ktoś woził wink wpełza na niego i nawołuje nas, albo wstaje i podziwia świat z nieco większej wysokości...(raz już prawie fiknął)
                może jeszcze dla niego za wcześnie...
        • mrs.t Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 05.11.10, 21:59
          hehe, moj synek wlasnie sie bawi rura od odkurzacza (byla awantura jak po dwoch dniach schowalam odkurzacz) - zabawkowy ma, zaakceptowal, lubi- ale nei jak oryginal jest w zasiegu oka wink
          i tez podpisuje sie pod malowaniem.rysowaniem - kredki i scieralne markery gora!
          (markery na starej rolce tapety!!, synek mial 14mcy)
          https://4.bp.blogspot.com/_DtsRBE3yoY4/TNRvxGc1-tI/AAAAAAAAAic/qN0VGI5kCA0/s400/F+TEMP16.jpg
          a roczek z kredkami
          https://4.bp.blogspot.com/_DtsRBE3yoY4/TNRvxDbtDjI/AAAAAAAAAik/abK9IaNgHqA/s400/Collages17.jpg
          farb jeszcze nie probowalam (Z lenistwa wlasnego )
        • mrs.t Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 05.11.10, 22:08
          > a w tej chwili nas na zabawkowy nie stać.

          nie chce sie czepiacwink
          ani nie chce zebys zrozumiala ze pije do faktu ze cie nie stac wink
          ale chyba wlasnie o to chodzi.
          jedni wydaja kase na fisherprice'a
          inni kombinuja z tym co maja.
          zreszta nie wazne czy kogos stac czy nie - bo jeszcze kolejnych stac a nie kupuja , a jeszcze kolejnych nie stac ale ostatnie pieniadze wydadza na super interaktywna zabawke.

          i dodam jeszcze - nie chodzi o wartosciowania co lepsze co gorsze -czy lepsze zabawki interaktywne czy kreowanie czegos z niczego.


          ale taka imponujaca lista zabaw jaka w tym watku powstaje to na pewno sposob na zaoszczedzeniewink))
          ja skorzystam!


          nie wiem tez czy padlo (bo nie chcialo mi sie w pewnym momencie przez przepychanki przecierac)-masazyki, zabawy paluszkowe itc
          • myszkowska4 Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 10.11.10, 13:00
            mrs.t napisał:

            > nie wiem tez czy padlo (bo nie chcialo mi sie w pewnym momencie przez przepycha
            > nki przecierac)-masazyki, zabawy paluszkowe itc

            Moja akurat jest na etapie fascynacji zabawami paluszkowymi smile "Sroczkę" i "Idzie rak" robię jej od daaaawna, ale dopiero teraz chyba zachciało jej się powtarzać.
            Podrzućcie proszę jakieś zabawy, bo chyba wygrzebałam już z pamięci wszystko co znam:
            - Sroczka
            - Idzie rak
            - Idą mrówki
            - Robienie kanapki
            - Idzie pani na szpileczkach itd..
            • poppy76 Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 10.11.10, 15:21
              Moja bardzo lubi sie ubierac i rozbieracwink Maniakalnie zaklada sobie i sciaga rozne szale i szaliki. Ostatnio rowniez czapki, nie tylko sobie, ale i namwink Uwielbia nakladac sobie getry i skarpetki na rece, ze skarpetkami bawimy tez sie udajac rozne zwierzatka. Spodnice wlasne i np bluzki mamy pieknie wchodza przez glowe i udaja korale, a moze peleryny? A spodnie i rajstopy nadaja sie na czapki.
              Buty! na razie jeszcze zakladac nie potrafi, ale pieknie sciaga i wyciaga konczyny dolne by nalozyc jej te buty z powrotem. i genralnie uwielbia sie nimi bawic, ukladac, nosic.
              Rozrzucanie poukladanego prania, a zwlaszcza kolorowych pieluch wielo (to naprawde jej pasja, he he, wiec pozwalam, mimo ze skladanie prania trwa czasami godzine)
              uwielbia nosic w szaliku pieska, przytula go co chwile i glaszcze, podpatrzyla, bo ja ja nosze w chusciewink
              zabawa w chowanego. Uwielbia sie chowac, zwlaszcza za drzwi i pod suszarka do prania, szczegolnie jesli wisi na niej chusta albo koc (robimy jej taki domek), wchodzenie pod stol i pod krzesla.
              Otwieranie pudelek i pudeleczek nie zastapi niczegowink
              Darcie papieru na male kawaleczki i rozrzucanie ich dookola, czasami zbieranie.
              pakowanie roznosci do pralki, i kilku toreb i kosmetyczek, pozniej zaykanie i otwieranie ich, nacuzyla sie juz jak sie zamka i otwiera zamki blyskawiczne.
              ogladanie ksiazeczek i czytanie, na razie jeszcze tych ze sztywnymi kartkami (do roku w sumie, poza pilkami i butelkami napelnionymi np kasza, to byla jej jedyna ulubiona zabawka).
              Tanczenie do upadlego.
              Zabawa w ganianego, ale to ona uciekawink
              Zabawa na miny: czyli np zamykanie i otwieranie oczu, pokazywanie jezyka, noski eskimoski, marszczenie nosa itd)
              Robienia halasu, czyli kocia muzyka
              Karmienie rodzicow, lyzeczka i recznie;D
              sprzatanie i pranie (recznewink)
              wdrapywanie sie na wszystko.
              W sumie chyba nic inspirujacegosmile
    • fiamma75 Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 06.11.10, 14:04
      przyznam, że nie mam czasu ani siły na tak wymyślne zabawy.
      Drobnych rzeczy do zabawy nie daję, bo ładuje wszystko do buzi i sie dławi.
      Młody uwielbia bawić się z siostrą czy z kuzynką smile To jest atrakcja nie do przebicia smile
      • sajnchan Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 10.11.10, 12:24
        U nas są jeszcze gwizdek, flet i zdmuchiwanie świeczki (mała ma 15 miesięcy, jako roczniak jeszcze takich cudów nie potrafiła)
        • tygrysekkrakow Re: Jak bawicie się ze swoimi roczniakami? 10.11.10, 21:24
          No moja też jeszcze dmuchać nie potrafi. Ale może się nauczy niedługo bo bulki pod wodą puszczać umie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka