Dodaj do ulubionych

dziecko kłamie

15.05.04, 13:45
Witajcie ! Mamy problem. Nasz 13-letni syn kłamie. Przede wszystkim dlatego,
ze nie lubi się uczyć. Ostatnio przez tydzień utrzymywał, ze nie mają
historii, bo była zmiana planu. Oczywiście szybko się wydalo, ale zdążył w
tym czasie dostać dwie jedynki z tego przedmiotu. Wcześniej podrobił jakieś
usprawiedliwienia i dopisał sobie ocenę. Żadnie tłumaczenia nie skutkują, ba
nie podzialał nawet zakaz wyjazdu na wycieczkę. (Dziecko nie dotrzymało
umowy, tuż przed wyjazdem zdarzyło mu się kolejne dość poważne szkolne
kłamstwo). Przy tym, nawet nie próbuje się usprawiedliwiać, każde nasze
udowodnienie kłamstwa przyjmuje z kamienną twarzą i wzrusza ramionami. Co
robić. Nie mamy już sily z tym walczyć. Bywamy w szkole dużo częściej, niż
przewidują wywiadowki, ale przecież nie mozemy codziennie sprawdzać u
żrodeł, co dziecko ma zadanie i czy aby kiedy mówi, że oglądali film i nie
bylo konkretnie lekcji, to jest to prawda. Poza tym dziecko jest lubiane,
grzeczne (w szkole), zaangażowane w życie klasy.
Obserwuj wątek
    • ziazia17 Re: dziecko kłamie 15.05.04, 22:23
      Witaj, jestem mamą 16 latka i prawie 2 latki oraz pracuję w gimnazjum ( uczę matematyki). Ze swojego doświadczenia zawodowego wiem, że kłamstwo trzeba tępić bardzo stanowczo i konsekwentnie; w przeciwnym wypadku chłopak bardzo szybko się "stoczy" (pod przemożnym wpływem otoczenia niestety). Zadaj sobie pytanie: dlaczego kłamie i rozpocznij żmudny proces powrotu do normalności. Może boi się, może macie za wysokie aspiracje jeśli o niego chodzi, a może Wy też czasami "mijacie się z prawdą". Mój syn nie kłamie, mam do niego pełne zaufanie, a jednak często sprawdzam czy np. nie zapomniał mi o czymś powiedzieć. Niestety okres dojrzewania u chłopców nie należy do najprzyjemniejszych, ale nic nie poradzimy. Nasz dobry przykład działa na dziecko, ale im starsze, tym większy wpływ ma otoczenie. A może zweryfikujcie towarzystwo syna. Niestety, czasem trzeba być cerberem, by potem mieć dobre efekty w wychowaniu. Ja niestety na codzień spotykam się z kłamstwem wśród młodzieży, ale zawsze publicznie to piętnuję i moi uczniowie nie okłamują mnie. Ale ja jestem w stosunku do nich również zawsze lojalna. Trzymaj się ziazia17
      • verdana Re: dziecko kłamie 16.05.04, 10:53
        To bardzo trudny problem, ale bez przesady. Pytanie, czy chłopak kłamie tylko w
        sprawie szkoły, czy też w innych sprawach. Jesli kłamstwo dotyczy tylko spraw
        szkolnych, to przede wszystkim zastanowiłabym się nad własnym zachowaniem. Jak
        reaguję na zły stopień przyniesiony ze szkoły? Jesli za każdym razem, gdy coś w
        szkole pójdzie nie tak, chłopak jest karany lub krzyczycie na niego - to jest
        przyczyna kłamstwa. Ale w takim wypadku niewiele pomoże, trzeba będzie lat, aby
        syn zaczął przyznawać się do stopni. Mogę to napisać, bo sama mam takie
        doswiadczenia. Mój syn kłamał w sprawie szkoły w żywe oczy, i sama jestem temu
        winna. Nauczona doświadczeniem nie wrzeszcałam już na córkę i ona raczej nie
        kłamie. Nie nalezy też oczekiwać, że dorastające dziecko nie będzie wcale
        kłamało - ludzi prawdomównych w 100% nie ma i młodzież nie ma obowiązku ze
        wszystkiego zwierzać się rodzicom. To po pierwsze niemożliwe, po drugie
        niewskazane (przypomnij sobie własną młodość - czy chciałabyś, aby o wszystkim
        wiedzieli rodzice). Nie wdaje mi się tez mozliwe całkowite unikanie kłamst w
        domu - wszyscy kłamią, niestety, częściej lub rzadzej! Natomiast stałe
        kontrolowanie dziecka, a szczególnie 16-latka, do którego się ma zaufanie,
        uwazam wręcz za karygodne wścibstwo. To oznacza po prostu, ze nie ma się
        zaufania i syn o tym wie. To raczej doprowadzi do prób lepszego zatajania
        rzeczy, o których mamusia wiedzieć nie musi i prawdopodobnie doprowadzi
        wcześniej czy później albo do buntu, albo co gorsza do powstania
        syndromu "maminsynka", który będzie nawet jako mąż z każda sprawą leciał do
        mamusi. Moim zdaniem bycie cerberem daje jak najgorsze efekty wychowawcze, bo
        przenosi odpowiedzialność za własne czyny z niemal dorosłego dziecka na
        mamusię, która zapomina, ze syn nie ma już 5 lat.
        Inna sprawa, jesli kłamstwa dotyczą nie tylko szkoły, ale np. kontaktów
        towarzyskich, znikania z domu nie wiadomo gdzie. Wtedy rzeczywiście należy
        przyjrzeć się uwazniej towarzystwu.
        • ziazia17 Re: dziecko kłamie 16.05.04, 12:19
          Wydaje mi się, że nieco źle mnie zrozumiałaś, albo ja wypowiedziałam się niekonkretnie ( z powodu późnej pory). Otóż nie jestem wścibska w stosunku do własnego syna, nie kontroluję go ciągle tylko wybiurczo, mam do niego zaufanie, choć wiem, że środowisko również na niego oddziałuje i stąd konieczność sprawdzenia informacji które nam podaje( nie jest to absolutnie szperanie w jego rzeczach itp). Ale powtarzam jeszcze raz: okres dojrzewania przynosi niespodzianki, dziś jest tak a jutro zupełnie inaczej. 16 latek to z jednej strony prawie dorosły, ale z drugiej jednak duże dziecko, które nie zawsze radzi sobie z emocjami, swoim zachowaniem, ponoszeniem konsekwencji. Gdy między rodzicami i dziećmi jest prawdomówność, rodzice są w stanie zawsze zareagować gdy np. ktoś zarzuci coś ich dziecku, lub niesprawiedliwie je oceni. Ja zawsze mam pewność, że to co mówi mi syn jest prawdą i jeśli ktoś (szczególnie dorosły) twierdzi, że było inaczej- wierzę dziecku i mówię o tym głośno. Nie przewiduję buntu, natomiast mój syn ma zawsze pewność, że może na nas liczyć i wcale nie prowadzi to do wychowania maminsynka wręcz odwrotnie- chłopak ma odwagę wypowiedzieć swoje zdanie, postawić się gdy ma rację i bronić swoich słusznych opinii. A bycie cerberem... może za mocne określenie.
          • verdana Re: dziecko kłamie 16.05.04, 14:39
            No właśnie, z tym zupełnie się zgadzam. Ale zawsze boję się, ze mamy zrozumieją
            pewne rzeczy dosłownie. Mam kilka kolerzanek, które jeszcze swoich synów-
            studentów przepytują dokładnie, co robili, z kim byli, a przed sesją zabraniają
            spotykać się ze znajomymi!
          • mmmd Re: dziecko kłamie 18.05.04, 19:22
            Wydaje mi sie troche dziwne, ze dziecko NIGDY nie klamie. Dlaczego dziwne?
            Klamstwo tez jest czescia rozwoju mlodego czlowieka i tak jak inne sprawy
            nalezy do kategorii 'eksperymentow'. Tez bylam swiecie przekonana, ze moj syn
            NIGDY nie klamie, az do momentu, gdy go na tym przylapalam. Oczywiscie -
            najpierw kompletne zaskoczenie. Moj syn? Dlaczego? itp. Teraz wiem, ze nie ma
            tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Stalo sie to w koncu powodem do
            wartosciowej rozmowy o tym co dobre/niedobre; sluszne/niesluszne itp; dlaczego
            ludzie klamia, co jest tego pobudka. Mysle, ze z klamstwem to tak samo jak z
            kazdym innym elementem ksztaltowania charakteru i wyborow zyciowych - wiele w
            tym eksperymentowania potrzebnego do rozwoju. Przeciez my nie bylismy inni!
            I oczywiscie mojej mysli nie podlegaja eksperymenty ekstermalne (w moich
            oczach) co do narkotykow, wandalizmu itp. ani tez klamanie notoryczne. Mysle,
            ze gdzies w glebi duszy martwilabym sie, gdyby moje dziecko bylo zawsze takie
            przykladne - martwilabym sie, ze po prostu eksperymentuje zupelnie poza moim
            zasiegiem.
    • judytak Re: dziecko kłamie 17.05.04, 09:03
      najważniejsze, żeby dziecku
      a) nie opłacało się kłamać (konsekwencje mają wynikać z tego, że skłamał, a nie
      z tego, co chciał zataić!!)
      b) opłacało się powiedzieć prawdę (rodzice doceniają odwagę przyznawania się do
      nieprzyjemnych rzeczy, owszem nie pochwalają za złe oceny, ale też nie tracą na
      to zbyt dużo słów, i oferują pomoc w nauce)

      zmiana przyzwyczajeń nie jest łatwa, ale innej skutecznej drogi nie widzę

      pozdrawiam
      Judyta
      • alfa36 Re: dziecko kłamie 18.05.04, 16:10
        Dzięki za odpowiedzi. Nasze dziecko ma raczej wlasciwe towarzystwo, nic
        niepokojącego nie zauważylismy. Lubi towarzystwo koleżanek, zresztą wzajemnie i
        są to w większości bardzo dobre uczennice. Synowi tlumaczymy, że nie opłaca się
        kłamać a mimo kłamie. Przykładowo, wiele razy proszę, zeby mowil o wszystkich
        ocenach, podkreslam wszystkich. Niestety w ciągu ostatnich 3 lat , odkąd slabe
        oceny zaczął mieć, nie usłyszeliśmy o żadnej trojce, dwojce czy jedynce.
        Wszystko wydaje się, kiedy idziemy do szkoły, a jeszcze tuz przed wyjściem mimo
        naszych prośb o mowienie prawdy, zarzeka się, ze wszystko jest ok.
        Wielokrotnie mowiliśmy mu, ze lepiej będzie, kiedy będziemy wiedzieć o ocenach
        w domu.Niestety jak do tej pory nie dziala. Nie mieliśmy też okazji pochwalić
        go za przyznanie się do winy, bo czy za przyznanie mam uznać fakt, kiedy to
        dziecko pytane o jedynkę powiedzialo, ze jej na pewno nie ma, a kiedy ja
        powiedzialam, że mimo to przejdę się do szkoły , to on mnie dogonił i
        powiedział , ze jednak ma?(wszystko to działo się w przeciągu 5 minut). Mały
        sporo kłamie, jednak wszystkie oszustwa wiążą się ze szkolą. Kiedy miał
        zakazane pojście na dyskotekę, tak kombinował że zwyczajnie poszedł pod
        pretekstem innej sprawy (powiedzial, że ma przeniesioną próbę choru). Mamy
        wrażenie, ze ciągle siedzi i myśli, co tu zrobić, żeby się nie narobić i
        osiągnąc zamierzony efekt.
        • verdana Re: dziecko kłamie 18.05.04, 18:44
          Czuję się, jakbyś opisywała mojego syna. Jedyne, co mogę ci poradzić, choć to
          wyda się dziwne, to przestać pytać o stopnie. W ten sposób on nie bedzie musiał
          kłamać, a ty denerwować się, ze kłamie. Umów się z nauczycielką, ze np. co dwa
          tygodnie sprawdzasz dziennik. Obawiam się, ze innej metody nie ma - twój syn
          nie jest po prostu w stanie przyznać się do złych stopni. Jednak co mnie nieco
          zaniepokoiło to fakt, ze nie przyznaje się i do trójek - to swiadczyłoby o
          nieco zbyt wysokich wymaganiach - trójka to dla trzynastolatka b. przyzwoity
          stopień. Jedyne, czym cię mogę pocieszyć to fakt, ze mój syn wyrósł na bardzo
          prawdomównego i pilnego studenta.
    • evee1 Re: dziecko kłamie 19.05.04, 04:48
      Ja niestety jak poprzedniczki nie mam doswiadczenia z wlasnym dzieckiem,
      ale ... czy probowalas z nim porozmawiac DLACZEGO klamie. Ale bez robienia
      awantury, tylko tak po prostu. Nie wiem jaki jest twoj syn, czy calkowicie
      zamkenity w sobie, czy raczej "normalny". Moze daloby sie jakos o tym
      porozmawiac, moze odwolanie sie do wlasnych doswiadczen ze szkoly
      daloby sie jakos zastosowac.
      Ja na ogol mialam dobre stopnie, ale moj maz na przyklad z zasady nie
      odrabial leckji z polskiego. W efekcie na klasowkach mial piatki, a
      w miedzyczasie dostawal dwoje (to wtedy byl najgorszy stopien).
      Chlopcy tez czesto ucza sie tylko przedmiotow, ktorymi sa zainteresowani
      z innych majac zle stopnie.
      W mlodych glowach legna sie tez dziwne pomysly. Znalam takiego, ktory
      nie zdal do nastepnej klasy, bo nie chodzil na klasowki. A wiecie jaki
      byl powod? On sie bal, ze jak pojdzie, to nie dostanie piatki! I co
      ciekawsze to wcale nie byla presja rodzicow, zeby sie swietnie uczyl.
      On sam po rpostu byl taki ambitny. Ale to juz z lekka patologiczny
      przypadek.
      Ja z niepokojem czekam na to jako moje dzieci wkrocza w ten wiek, ale
      moja mame tez znajomi straszyli ("poczekaj jak Ewa bedzie miala X lat"),
      ale ja jakos nigdy nie zglupialam smile). Nie widze w tym zreszta wcale
      swojej zaslugi.
      Ale, ale przyznaje, ze zdarzylo mi sie pare razy sklamac smile)).
      • alfa36 Re: dziecko kłamie 19.05.04, 15:41
        Dzięki za odpowiedzi.
        Evee, dziecko kłamie, bo "NIE LUBIĘ SIĘ UCZYĆ" mówi to wprost. A jako, że jest
        systematycznie sprawdzane z lekcji, to pewnie musi kłamać, żeby się nie uczyć.
        I kołko się zamyka. Do tego sprawdzania doszlismy po tym, jak zaczął mieć słabe
        stopnie. Poprawiło się, ale na krótko. Zaraz potem zaczął oszukiwać. Jak się na
        to spojrzy z boku, to mozna dojść do wniosku, ze w zasadzie sami przykładamy
        rękę do jego kłamstw. Może ktoś powie, żebysmy przestali kontrolować: to też
        przerabialiśmy. Niestety okazało się, ze nie robił już nic "O CO MACIE
        PRETENSJE, PRZECIEŻ MÓWILAŚ, ŻE NIE BĘDZIESZ MNIE PYTAŁA". Patrzac na
        dzisiejszy świat dochodzę do wniosku, ze jesli dziecko nie zdobędzie podstaw,
        jakie moze zdobyć w podstawówce, to później będzie mu duzo trudniej w szkolnym
        życiu. I dlatego wymagam. I jeżeli dziecko ma tróję z niemieckiego, przy czym
        chodzi na korki i wiem, ze ma dryg do języka, to jest dla mnie stanowczo za
        mało (to tytułem postu o trojkach). Pozdrawiam
    • osmag Re: dziecko kłamie 23.05.04, 09:01
      A może trzeba pójść do dobrego psychologa po konkretną poradę. Może wasz
      problem tkwi gdzieś głębiej a Wy nie potraficie spojrzeć z dystansem na te
      sprawy. Jeżeli nic nie skutkuje to niech fachowcy pomogą.
    • artefakta Re: dziecko kłamie 04.02.05, 11:57
      U mnie w domu bylo tak: jak dostaniesz złą ocenę i powiesz - nic sie nie
      dzieje, jak nie powiesz i wyjdzie na wywiadówce - pięć pasów na goły tyłek.
      Działało jak diabli!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka