Dodaj do ulubionych

wafle ryzowe

28.10.11, 19:08
Hej,

My rozpoczęliśmy niedawno przygode z BLW wink.
Jedliśmy ziemniaka i brokuły (łatwe i dobre), selera, dynie i inne drobiazki typu ogryzek jabłka do ssania, kwałałek duszonego mieska (niedobre), chleb super (tylko jaka jest najlepsza konsystencja - ja dałam taki na zakwasie orkiszowy, fajnie go rozmamlała).Aha i daje tez zupy warzywne i takie moje miksy i je sama łyżeczką.
Mała choc jeszcze nie skończyła 6 miesięcy (kończy 4 listopada) to na jedzenie rzuca sie jakbym ja cokolwiek głodziła.
Zabawa przednia, choć na razie jeszcze cały czas odkrztusza kiedy jej coś wpadnie - długo tak będzie to trwało? Boje sie żeby jej co nie wpadło, wiec daje takie łatwiejsze kawałki miekkie.
Uwazam i nie daje marchewki. Ale kiedy będę jej mogła dac takie "trudniejsze kawalki"?

Ale do rzeczy dałam jej tez wafla ryzowego takiego normalnego dorosłego to go wyciamkała i odłupała taki twardy kawałeczek i sie nim dośc zakrztusiła, i wypluła go.
Dałam posmarowany dżemem domowym.
Czy może sa inne rekomendowane wafle lub chlebki itp na co można dawac smarowidła?
Może są jakies dzieciece?

Obserwuj wątek
    • myga82 Re: wafle ryzowe 29.10.11, 10:10
      Są wafelki ryżowe dla dzieci, np. w rossmanie. Są też z hippa ale chyba droższe. Te dla dzieci nie mają takich twardych kawałków no i są mniejsze.
      Ja do tej pory daję jako przekąskę, niczym nie smarowane, albo do śniadania np. z jakimś serkiem (głównie szczypiorkowy z piątnicy). Dżemu bym takiemu maleństwu nie dawała, bo po co od razu przyzwyczajać do słodkiego - daj córeczce szansę poznać najpierw inne smaki.
      A na początek dobre są też chrupki kukurydziane - dziecko je samo i nie ma obawy, że się zakrztusi - chrupki rozpływają się w ustach. Tylko musisz uważać, bo moja jak za dużo zje to później nie może kupki zrobić (ale może nie na wszystkie dzieci tak to działa).
      • gosgos78 Re: wafle ryzowe 29.10.11, 11:43
        Dzięki za informację.
        Ja dałam dżem bo nic innego nie miałam.
        A co do serków to mozna je dawac od poczatku? Czy nie trzeba się wstrzymywac z tymi serkami,nabiałem jak bedzie troche starsze (i mlekiem krowim?)
        • myga82 Re: wafle ryzowe 29.10.11, 16:01
          Jeżeli dziecko nie jest alergikiem (ani nie ma przypadków alergii w najbliższej rodzinie) to możesz bardzo ostrożnie spróbować podawać. Ja do teraz smaruję minimalnie (dziecko ma ponad rok), bo takie serki to zbyt zdrowe nie są, ale dla dziecka to frajda, że ma jakiś nowy smak.
          Jest też w internecie mnóstwo przepisów na pasty do kanapek, możesz wypróbować - np. pasta jajeczna - super zdrowasmile
          • luliluli Re: wafle ryzowe 29.10.11, 19:23
            Ja także polecam pasty, z nabiału ewentualnie może masełko, żeby jednak tych kupnych serków nie podawać za często.
            U nas wafle były jedzone od samego początku takie dorosłe, kilka razy się zakrztusił lekko, ale w końcu przestał. Nigdy nie kupowałam tych dzieciowych.
            A od siebie polecam też chlebki Wasa itd., generalnie chrupkie pieczywo, jest smaczne i się nadajewink
            • romashka Re: wafle ryzowe 31.10.11, 19:31
              My też dopiero zaczynamy, ale ja od początki i bez stresu, że się zakrztusi podaję wafle ryżowe. Widać szczęście czuwa nad głupcami, bo Bromba jeszcze się nimi nie zakrztusiła.

              Ale ja i marchewkę podaje praktycznie codziennie, bo się Brombie podoba (chyba kolor ją nęci) smile I też się nie martwię smile
              • romashka Re: wafle ryzowe 31.10.11, 19:34
                Za szybko wysłałam, sorry za nabijanie postów, ale jeszcze dopiszę.

                Wafle podaję "dorosłe", niesolone.

                Jeśli chodzi o mleko krowie - Bromie zdarzyło się jeść kilka razy kaszkę ode mnie na mleku krowim, negatywnych reakcji brak big_grin Wczoraj dałam jej jogurcik i też wszystko ok.
                Odpukać, odpukać wink
              • gosgos78 Re: wafle ryzowe 01.11.11, 15:42
                Myśmy zakupili takie wafle dla dzieci Hipp i sa fajniejsze, mniejsze do rączki lepiej trzymać.
                I nie krztusi sie nimi.
                Co do marchewki to dzisiaj jakos tak niesmiało podaliśmy małej, ale ona na razie odgryza kawałki i wypluwa (na szczęscie.. bo nie da rady chyba na razie jej zmiazdzyć dziąsłami).
                Reszta obiad jak ziemniaki i indyk było super.
                Za to dynia nam wyszła za miekka i sie rozciapkała całkiem...zamiatała potem łyżeczka i palcami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka