Dodaj do ulubionych

nasz "schemat"

14.12.11, 10:13
Tak, tak... wiem, że w BLW nie ma schematów, ale muszę uporządkować dietę dziecka przed moim powrotem do pracy, oraz chciałam Was zapytać co o tej diecie myślicie (dziecko ma 9 miesięcy). Je tylko z ręki, ciężko mu cokolwiek wepchnąć na łyżeczce, pierś w ciągu dnia już go w ogóle nie interesuję, korzysta tylko wieczorem. Godziny podane są baaardzo orientacyjnie:

9.00 śniadanie: naleśniki, placuszki z płatków owsianych lub sera, chleb z twarogiem
12.00 owoce: najczęściej banan, gruszka, śliwki
15.00 warzywa: soczewica, marchewka, ziemniaki, fasola
18.00 kolacja, to co my: mięso, warzywa, do tego makaron zwykły lub ryżowy, ziemniaki
21.00 mleko po kąpieli, przed snem
01.00 mleko
05.00 mleko

Muszę odstawić małego od piersi w ciągu miesiąca, jak mogę zastąpić/ograniczyć karmienia nocne? Czy gdyby wmusić w niego kaszkę na mleku wieczorową porą to powinno mu wystarczyć do rana?
Wielkie dzięki dobrzy ludzie za rady...
Obserwuj wątek
    • mrs.t Re: nasz "schemat" 14.12.11, 14:35
      hm nie no na tyle na ile znam sie na schematach to wyglada.. no dosc zschematycznie smile
      moze spytaj na forum.gazeta.pl/forum/f,1135,Rozszerzanie_diety.html tam jets teraz dosc fajna ekspertka
      zwlaszcza ze przy blw duzo jednak opiera sie na mleku, a ty od piersi odstawiasz wiec trzeba tam wliczyc jakas porcje mleka (ja zawsze powtarzam ze nawet polowe diety mleko powinno stanowic u roczniaka, ponizejroczku powinno byc podstawa diety)
      a jeszcze dodam ze jelsi odstawiasz tylko z powodu powrotu do pracy to nie zawsze jest to konieczne, mozna spokojnie utryzmac laktacje i karmienia pracujac.
      • norra.a Re: nasz "schemat" 14.12.11, 20:46
        Niestety moja praca wiąże się z wyjazdami z domu na 2 tygodnie. Muszę go więc odstawić, możliwe, że będę odciągała mleko na ten czas, ale wątpię, że po moim powrocie powróci do ssania.
        A forum "rozszerzanie diety" trochę mnie przeraża surprised
    • maria_curia Re: nasz "schemat" 14.12.11, 23:52
      jak odstawić, to nie mam pojęcia, bo jestem grubo przed wink
      dietetyczką nie jestem, ani ekspertem, ale powiedziałabym, że dieta ok, dużo warzyw, owoce, fajnie, że tak małe dziecko już tyle zjada "dorosłego" jedzenia. kiedy zaczęliście? matko, moja niunia już prawie miesiąc jest na BLW i nadal je tylko śladowe ilości.. sad
      co do Waszego schematu - dodałabym tu kasze - przede wszystkim bardzo zdrową jaglaną, np. na śniadanie zamiast naleśników, sama jaglanka nie jest może szczególnie pyszna, ale można do niej dodać jakieś bakalie - np. niesiarkowane namoczone rodzynki, jabłuszko, miękką gruszkę, zmielone pestki słonecznika, dyni (bardzo zdrowa i ma żelazo). i dorzucić te płatki owsiane smile. poza tym niepaloną gryczaną, jęczmienną itd. aha - jaglankę przed gotowaniem trzeba porządnie sparzyć wrzątkiem, pomoże nieco usunąć gorzkawy smak.
      z tego co wiem, twarogi nie są najlepsze w ogóle ze względu na to, że zakwaszają organizm, a zawierają bardzo niewiele wapnia, a "zakwaszenie" organizmu kradnie wapń z kości. w książce o BLW panie polecały nieduże (ze względu na zawartość soli) ilości sera żółtego, bogatszego w wapń. poza tym zamiast tradycyjnych kanapek z serem można robić smarowidła z awokado, zmielonych pestek.
      trzeba też uważać na banany - ze względu na to, że są to owoce "obce" i nie docierają do nas świeże - ich proces dojrzewania jest sztucznie stymulowany za pomocą etylenu. na rynku można poszukać bananów ekologicznych.
      makaron najlepszy będzie pełnoziarnisty (jako alternatywa dla zwykłego) smile podobnie jak chleb.
      jeśli chodzi o warzywa to trzeba pamiętać o kiszonkach, mają witaminę C i witaminy z grupy B (nie pamiętam które, ale na pewno mają big_grin), ułatwiają przyswajanie żelaza.
      niedawno dowiedziałam się, że olej kokosowy jest bardzo bardzo bardzo zdrowy i świetnie działa na odporność u dzieci, bo ma w sobie to samo coś, co ma mleko mamy (ale nie pamiętam co, oczywiście big_grin). można nim smarować kanapki, a nawet na nim smażyć.
      w sezonie zimowym przy ostawieniu mleka, na pewno się przyda takie dobre coś smile
      • mrs.t Re: nasz "schemat" 15.12.11, 00:07
        norro,naprawde expertka jest spoko.

        Mario,alez wrecz przeciwnie,jak pisalam powyzej,o ile tylko mama ma taka mozliwoac,nich mleko bedzie podstawa diety,do 45%! to zupelnie dobrze i calkiem zdrowo,niech sobie stale posilki dziubie,a na mleku rosnie silna i madra.
        Oczywiacie inaczej jesli np praca wymaga czegos innego..
        • maria_curia Re: nasz "schemat" 15.12.11, 09:49
          hm... a gdzie napisałam, ze mleko ma nie być podstawą? napisałam o odstawieniu, bo zakładam, że norra przejdzie na modyfikowane po prostu. smile
          • norra.a Re: nasz "schemat" 15.12.11, 09:59
            Tu też mam wielki problem. Dziecię na razie odmawia mleka modyfikowanego! Na razie mam plan, że zostawię na każdy dzień mojej nieobecności porcję mojego mleka na posiłek przed snem, może babcia lub mąż będą w stanie wmusić w niego drugi posiłek mleczny w postaci kaszki na MM.
            No a reszta niestety będzie musiała być pokryta "dorosłym" jedzeniem, stąd też moja troska, żeby dobrze zbilansować dietę.
            Z drugiej strony może niepotrzebnie się martwię i pod moją nieobecność syn przekona się do mleka modyfikowanego i będzie lepiej "współpracował" z osobą karmiącą.
            • maria_curia Re: nasz "schemat" 15.12.11, 10:39
              a pije z niekapka np. wodę? Twoje mleko?
              ja próbowałam nauczyć córkę pić modyfikowane, żeby móc czasem gdzieś wyjść, np. do kina.
              w ogóle planowałam iść na kolejne studia i najpierw chciałam odciągać mleko, żeby zrobić zapas na weekendy zjazdowe. jednak odciąganie zajmowało wieki (a musiałabym nazbierać bardzo dużo, bo w październiku mała jeszcze tylko mleko jadła.
              pomyślałam, że w takim razie nauczę ją pić mm, żeby raz na dwa tygodnie je piła. kupiłam takowe, a farmaceutka w aptece poradziła mi, żeby najpierw podawać moje zmieszane z mm skoro moje dziecko potrafi pić moje mleko z butelki (potrafi). najpierw z przewagą mojego, a stopniowo zmieniać proporcje na korzyść mm.
              próbowałam, ale nie chciała pić mieszanego. może za mało było w tym mojego mleka. tego nie dowiedziałam się nigdy, bo nie starczyło mi cierpliwości do odciągania mojego mleka, by mieszać je z mm. pewnie gdybym totalnie musiała, ze względu na pracę, to robiłabym to, ale nie mam przymusu, więc nie mam motywacji.
              studia odłożyłam na przyszły rok uncertain
              wczoraj kupiliśmy niekapek. fajny. na razie uczę ją pić wodę z niego. niekapek łapie ładnie i ssie końcówkę, ale gdy łyknie trochę wody, wypluwa (cały bodziak zalany, więc co chwilę ją przebieram, woda sączy się po brodzie i szyi, nawet śliniak nie pomaga). ale myślę, że w końcu się nauczy.... widać, że niekapek jej się ogólnie podoba.
              może spróbuj z odciąganiem i podaniem w niekapku? a potem powoli dodawaj mm?
              • norra.a Re: nasz "schemat" 15.12.11, 12:07
                maria_curia jesteś kopalnią wiedzy i pomysłów smile

                Mój prawie ze wszystkiego umie pić, z doidy, z kapka, z niekapka, nabyłam też dość niedawno zwykłą butelkę, żeby była "w razie czego" i też pije. Kilka razy gdy wyszłam wieczorem, mąż podał moje mleko w butelce i mały wypił wszystko, MM się nie tknął, raz zmieszaliśmy MM z moim (50/50) i zrobił tylko kilka łyków, reszta się zmarnowała. Pocieszam się tym, że mi bardzo łatwo przychodzi odciąganie, więc to nie będzie problem.

                • maria_curia Re: nasz "schemat" 16.12.11, 16:31
                  to próbuj z tym mieszaniem, stopniowo zmieniając proporcję, myślę, że skoro wypił kilka łyków 50/50 to już jest dobrze. i przecież macie jeszcze miesiąc smile

                  a ja kopalnią nie jestem, po prostu czytam i pytam, tak jak i Ty smile, ale mam jeszcze sporo do nauczenia.
                  a w kwestii uczenia mojej córki picia mm to na razie poniosłam porażkę, bo w ogóle zaprzestałam prób, odciągać mi się nie chce, więc w zasadzie nie wiem, jakim prawem się tu wymądrzam big_grinbig_grin
        • maria_curia Re: nasz "schemat" 15.12.11, 09:51
          aa, bo napisalam "przy odstawieniu mleka". mialam na mysli mleko mamy, a nie mleko w ogole smile powinnam uscislic.
      • agattka_84 Re: 15.12.11, 09:07
        Maria_curia, a gdzie kupujesz niesiarkowane rodzynki?
        • maria_curia Re: 15.12.11, 09:46
          w Lidlu smile. az sama bylam w szoku, ze maja smile
      • norra.a Re: nasz "schemat" 15.12.11, 09:52
        Bardzo dziękuję za obszerną odpowiedź, dużo istotnych rzeczy wspomniałaś...
        Synek ładnie i chętnie je, zaczęliśmy w połowie siódmego miesiąca i od samego początku wykazuje apetyt (największy u babci) i ciekawość . Trudno mi mu serwować kaszki, nie znosi karmienia łyżeczką, kiedyś zrobiłam grysik na mleku na gęsto i to była porażka.
        Biały ser chyba rzeczywiście wywalę, czasami daję żółty, ale jakoś tak mnie nie przekonuje ze względu na tłuszcz i sól, często serwuję kuleczki mozzarelli, czytałam, że jeśli chodzi o wapń jest bardzo ok. Kiszonek jeszcze chyba nie próbowaliśmy...
        Kwestia bananów mnie martwi, to chyba ulubione jedzenie syna, moje zresztą też, bo łatwe do podania w każdym miejscu smile

        Zastanawiam się czy dobrze robię podając mu w jednym posiłku tylko owoce czy same warzywa. To chyba się kłóci z ideą BLW, prawda? Ale gdy wcześniej podawałam mu do każdego posiłku produkty z wszystkich grup, to on prawie zawsze wybierał mięsko smile Wiem, że powinnam mu zaufać i może jego organizm tego właśnie potrzebuję, ale nie wydaje mi się, żeby w tym wieku zdrowe było jedzenie mięsa 3-4x dziennie...

        Dzięki jeszcze raz za wskazówki!
        • maria_curia Re: nasz "schemat" 15.12.11, 10:18
          hm. ja mięsa wcale nie jem, ale myślę, że jeśli obawiasz się o jego ilość w diecie, to może powinnaś rzeczywiście podawać je np. raz dziennie (czy dwa razy), a potem już tylko warzywa? warzywa je chętnie? myślę, że rzeczywiście ideą BLW jest podawanie jak najwięcej różnych produktów, ale z drugiej strony i tak jakoś ten wybór siłą rzeczy ograniczamy, nie sposób jest podawać dziecku wszystkiego na raz za każdym razem. więc może wyłączenie z niektórych posiłków mięsa nie bedzie tak bardzo niezgodne z idea.
          myślę sobie też, że twaróg w niewielkich ilościach nie jest zły, to przecież nie trucizna. tylko trzeba uważać, by nie za dużo i nie codziennie.
          gdy mi ktoś zwrócił uwagę na banany, to nie spałam całą noc big_grinbig_grin bo ja uwielbiam banany, są też bardzo funkcjonalne jako słodzik do kaszy, slodzik do koktajli itd. poza tym jako przegryzka. bez bananów jest smutno. ale można je zastąpić słodkimi gruszkami czy jabłkami. tak na razie robię.
          zresztą, czytałam, że w tesco są ekologiczne myślę, że się tam wybiorę, chociaż nie mam tam za bardzo po drodze. masz w pobliżu tesco?
          • norra.a Re: nasz "schemat" 15.12.11, 10:29
            Wybiorę się do tesco szukać bananów, to zbyt cenny wynalazek, żebym mogła go tak po prostu wykluczyć big_grin
            • maria_curia Re: nasz "schemat" 15.12.11, 10:49
              ja też!!! smile
        • maria_curia Re: nasz "schemat" 15.12.11, 11:01
          a tłuszczem w serze nie nalezy się przejmować. słyszałam, że dzieci potrzebują go więcej niż my. raczej sól jest gorsza.
          jeszcze sobie myślę, że skoro dzieć ma apetyt na mięsko to właśnie ze względu na zapotrzebowanie na tłuszcz. dawaj awokado, może jajka, ten kokosowy olej może też.
          • romashka Re: nasz "schemat" 16.12.11, 10:53
            O, matko. Normalnie nie mam połowy tej wiedzy o jedzeniu, co Wy uncertain

            Co do "schematu", Norra, to powiem, ze jedzenie mojej Bromby (7,5 m-ca)wygląda dość podobnie (może trochę w innej kolejności, no i unas na śniadanie kasze różniaste lub czasem placki), tyle że miedzy każdym posiłkiem ona sobie jeszcze popija mleko z piersi. A i chętnie owoce sobie podjada - nie wpływa to wcale na jej miłość do warzyw i chęć ssania z piersi. Głodomor wink

            A co do posiłków mleczych - moja szaleje za jogurtem naturalnym. Wszystko można jej maczać w jogurcie - owoce, warzywa, wafle ryżowe, makaron...A jak dam jogurt na spodeczku - to wylizuje wszystko smile
            • jhoan Re: nasz "schemat" 16.12.11, 22:48
              Dziewczyny, a jak Wasze dzieci jedzą kasze? czy podajecie lyzeczką, czy same jedzą łyzeczką, czy gotujecie na twardo i kroicie?
              Moj syn (8,5 mies) z lyzeczki podanej przeze mnie teraz niczego juz nie zje, a przez 2 miesiące jadł, przestał, jak sie zorientował, ze tez moze tę łyżeczkę trzymać.
              Tak więc próbuję na 2 lyzeczki, tj. nabieram na jedną, podaję mu ją, on trochę zje, trochę spadnie, trochę zrzuci, bo zjada z dwóch stron tej lyzeczki, wiadomo, jak to wygląda, potem to samo z drugą łyżeczką, wymieniamy je. Taki podstęp, trochę bez sensu, ale on sam nie umie nabrać jedzenia na lyzeczkę.
              • norra.a Re: nasz "schemat" 17.12.11, 00:05
                Ja mam ten sam problem, pisałam o nim tu kiedyś. Młody robi awanturę jak próbuję mu cokolwiek podać, wyrywa mi ją z ręki i próbuje sam jeść, niestety wkłada z tej drugiej strony big_grin Trochę lepiej jest na dwie łyżeczki, jedną się bawi i próbuje "jeść", a ja czasem przemycę mu coś na drugiej.
              • maria_curia Re: nasz "schemat" 17.12.11, 15:10
                ja kaszy jeszcze nie próbowałam, ale myślę, że jeśli już to spróbuję z krojeniem... chociaż trochę trudno mi sobie to wyobrazić. myślę zatem, że z kaszą zaczekam do czasu gdy będzie bardziej sprawna i będzie w stanie donieść łyżeczkę (nabraną przeze mnie) do dzioba.
                zobaczymy. na razie i tak zjada śladowe ilości. dosłownie gram z jednego obiadu. u Was też tak było na początku? trochę się martwię, że słabo to idzie.
                • romashka Re: nasz "schemat" 18.12.11, 15:49
                  Ja mam chyba dziecko-odkurzacz wink Kaszę je z łyżeczki, albo z kubeczka (zrobioną na rzadko np. mannę), lub z pozlepianych kulek (np. jaglaną) lub stara się sypką jeść całą łąpką (np. gryczną) - najgorzej wychodzi to ostanie - ale najśmieszniej smile
                  • jhoan Re: nasz "schemat" 18.12.11, 15:58
                    romashka, ale Twoje dziecko je, przezuwa i polyka, czy wklada do buzi i wypluwa?
                    Moj synek chetnie je zielone (brokuly, cukinia) i piertuszkę, czasem marchewkę, ale duzo z tego wypada z buzki, przezuwa to sobie, ale malo polyka. Ale pewnie tak musi byc na początku. Mały ma juz prawie 9 miesięcy, ale od tygodnia dopiero daję mu całe kawałki, wczesniej byly sloiczki
                    • romashka Re: nasz "schemat" 20.12.11, 14:27
                      jhoan napisała:

                      > romashka, ale Twoje dziecko je, przezuwa i polyka, czy wklada do buzi i wypluwa
                      > ?
                      Robi to wszystko smile Nooo, może nie przeżuwa, bo do tego trzonowych zębów chyba potrzeba, ale dziąsłami memła, rozdrabnia i przygotowuje do dalszej drogi. Ale - za przeproszeniem - po kupie widzę, że już je, a nie tylko memła i się bawi smile
    • katka1982 Re: nasz "schemat" 19.12.11, 10:36
      Norra, uważam, że Twoje dziecko je fantastycznie, różnorodnie i sporo. Nie zgadzam się z wypowiedzią Marii, która podkreśla, że wielu rzeczy nie można podawać dziecku (jak więc zachować zasadę BLW, że cała rodzina je wspólne posiłki? Czy dorosły żywi się codziennie różnego rodzaju kaszą? Poza tym jeśli syn nie chce jeść łyżeczką, kasze odpadają, a często i wszelkie kotlety z nich robione (bo lepkie lub - odwrotnie - z chrupiącą grubszą skórką)). Jeśli co któryś dzień podajesz małemu twaróg, to nie sądzę, żeby coś się złego działo. O płatkach owsianych też napisano, żeby unikać, bo błonnik wypłukuje inne składniki odżywcze, a przecież trzeba w tym po prostu zachować umiar. Np. makaron pełnoziarnisty, może i zdrowy, ale jest twardy, nawet bardzo długo gotowany i dziecku trudno jest go zemleć dziąsłami.
      Nie dajmy się zwariować. Wiadomo, najzdrowsze jabłka, ale czy taka dieta będzie różnorodna?
      Zastanawia mnie, jak Twoje dziecko je mięso? Moje w tym wieku denerwowało się, że nie może go zemleć dziąsłami, więc rzadko podawałam. A soczewicę jak podajesz?
      I jeśli możesz, podaj przepis na placki owsiane / serowesmile.
      • norra.a Re: nasz "schemat" 19.12.11, 20:39
        Dzięki za opinię i pochwałę w jednym big_grin
        Postaram się odpowiedzieć na te parę pytań... mięso - no wiec mięso to nasz absolutny faworyt, dziecię najczęściej je: pałki z kurczaka grillowane w piekarniku, ryby z piekarnika, gotowany drób, duszone paseczki z wołowiny, duszoną wątróbkę (ale staram się żeby była nie częściej niż raz na 2 tygodnie), parę razy dostał też parówki, ale tylko te z Sokołowa (93% szynki). nie wiem jak on to robi, ale nie ma żadnego problemu z "gryzieniem", może dlatego, że ma już 8 zębów.
        Soczewicę po prostu podaję gotowaną, mały dziubie ją sobie palcami. A placki owsiane to po prostu zblenderowane na gładko płatki owsiane, jajko, jabłko i jogurt naturalny, smażone na patelni bez tłuszczu, podobnie placki serowe (biały ser, jaja, mąka).

      • maria_curia Re: nasz "schemat" 19.12.11, 22:46
        nie napisałam, że niektórych rzeczy nie można podawać, ale raczej, że uważałabym na nie (np. twaróg czy banany, a banany choćby dlatego, że najzdrowsze są nasze sezonowe owoce, a nie "obce"), żeby nie jadło tego na okrągło, a dorzuciłabym kaszę - to nie znaczy, że codziennie kilka rodzajów. ja sama też nie jem codziennie kilku rodzajów kaszy.... skąd ten pomysł? Norra zapytała mnie o zdanie, więc napisałam, co bym dodała, a na co bym uważała, nie ułożyłam jej "jadłospisu", że rano ma być jaglana, na obiad gryczana, a wieczorem manna smile
        • norra.a Re: nasz "schemat" 20.12.11, 09:37
          Maria_curia ja bardzo doceniłam Twój post i dał mi sporo do myślenia np. w sprawie bananów, każda opinia się liczy i warto zwrócić komuś na coś uwagę, bo zawsze znajdzie się coś co można udoskonalić. . Dziękuję raz jeszcze.
          • katka1982 Re: nasz "schemat" 20.12.11, 10:32
            Nora, dzięki za przepisy.
            Mario, przepraszam, wczoraj miałam zły dzień i tak trochę prowokacyjnie napisałam. Sama daję dziecku twaróg dość często i zdenerwowało mnie, że i tego składnika należy unikać. Nora ma o tyle dobrze, że jej syn je naprawdę dużo (różnorodnie) - mój jest o wiele bardziej wybredny, więc wykluczenie z jadłospisu bananów i twarogu to niemalże powrót do karmienia łyżeczką... Zabrakło mi słów wsparcia, choć jak widać, to nie Nora ich potrzebowałasmile.
            • norra.a Re: nasz "schemat" 20.12.11, 15:14
              Ja od kilku dni mam jedną radę i wsparcie dla wszystkich. Dziecko nie chce jeść? Wyślij je do babci. Mój pobija wtedy wszelkie rekordy (i różnorodności i ilości), co ciekawe zjadł łyżeczką niemal całą miskę kaszki big_grin
            • maria_curia Re: nasz "schemat" 20.12.11, 21:44
              oj tam, oj tam, spoko smile
              ja sama niestety uwielbiam twaróg i banany big_grin i jem je czasem, ale staram się po prostu, aby nie było to non stop jedzone.
              myślę sobie, że jeśli dziecko jeszcze je dużo mleka i głównie mleko, to na razie i tak nie ma się co martwić o wapń i w ogóle żeby dieta była super urozmaicona, a raczej o to, żeby dziecko w ogóle uczyło się jeść łapkami. moje dziecko na razie ma dietę monotematyczną, bo ograniczającą się do tego, co łatwo złapać, ale też łatwo "pogryźć". te warunki świetnie spełnia chleb i pieczone warzywa, np. ziemniaki., ale na przykład smarowanie mazidłami z warzyw średnio wychodzi, bo jeśli ukleją jej się tym rączki, to zniechęca się i nie chce w ogóle jeść. musi mieć w miarę suche i czyste, więc podstawą jej diety "dorosłej" jest chleb... wiem, że w przyszłości tak być nie powinno big_grinbig_grinbig_grin, ale na razie cieszę się, że w ogóle się uczy. zobaczymy, jak będzie dalej. i tak już zrobiła postępy. mam nadzieję, że jeśli będzie jej łatwiej chwytać drobniejsze kawałki, to łatwiej będzie rozszerzać dietę w ogóle.
    • agattka_84 Re: nasz "schemat" 29.02.12, 22:39
      norra.a napisała:

      > 15.00 warzywa: soczewica, marchewka, ziemniaki, fasola

      A w jakiej formie podajesz Młodemu soczewicę?
    • margaretola Re: nasz "schemat" 01.03.12, 21:59
      Matko! jestem pod ogromnym wrażeniem... I tak po tych plackach wytrzymuje 9-miesieczniak 3h do następnego posiłku, bez mleka??!! Potem owoce i też następne 3h wytrzymuje??!!
      Moja córka tylko dziubie (zaraz skończy 8 miesięcy). Ale dzisiaj na 2 śniadanie zjadła pół jabłka, pół śliwki i dwie cząstki pomarańczy a z piersi piła tyle co zwykle (patrząc na czas).
      • norra.a Re: nasz "schemat" 13.03.12, 05:43
        Hehe... no wytrzymuje smile i brzuch ma nieskromny. Ale to stary watek i w miedzyczasie troche sie zmienilo. Zostal odstawiony od piersi i pokochal mleko modyfikowane, wplynelo to niestety na jego apetyt, je teraz zdecydowanie gorzej niz kiedys. Mam nadzieje, ze sie odmieni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka