19.01.12, 13:14
sorry zauwazylam dopiero twoj stary post w innym watku! nie widzialam wczesniej

lajlonia30 napisała:

> mrs.t, a czy skoro nat juz kilka razy poradzila sobie z "ósemka" jablka, bo dłu
> go i cierpliwie ciumka, a wieksze kawałki wypluwa, to moge pod moim nadzorem da
> wać, czy z surowego lepiej jednak zrezygnowac i parowac razem z warzywami ew. ?
> czy w ogole zostawic owoce na boku i próbowac z warzywami na poczatek?


wiesz, kazde dziecko jest inne; jedne generalnie rdza obie lepiej, od samego poczatku, inne gorzej. Ostatecznie to mamy decyzja co podajesz, wiec musisz sobie przemyslec i zobaczyc co lepsze, jakie jest ryzyko. ja jestem panikara i jablka nie podalabym natalce (bo radzi sobie srednio , do tego ma dwa dolne zabki ktorymi odchapac moze spory kawalek, ktorego jeszcze zbytnio ani nie wypluje, ani nie zgniecie)
ty piszesz ze Twoja sobe radzi... (osobiscie odradzalabm bo ja jestem bardz ostrozna , i dmucham na zimne w takich przypadkach) - ale to ty widzisz, znasz swoja Nat ..

a jak ida warzywa?
(jablka najwyzej wybieraj te wyjatkowo kwasnewink)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka