02.02.12, 23:07
Witam. Forum podczytuję od dawna, dotąd nie udzielałam ale teraz już muszę, inaczej się uduszęwink W przyszłym tygodniu mój synek kończy 6 miesięcy, ja za 8 tygodni wracam do pracy. Od tygodnia coś tam próbujemy kombinować z jedzeniem. Ale po tym co się naczytałam o zdradliwych marchewkach mam tak że i chciałabym i boję się.
Powiedzcie, jest sens rozpoczynać przygodę z blw jeśli mam tylko tyle czasu? Bo przydałoby się żeby za te 8 tygodni mały jadł coś poza moim mlekiem - nie będzie mnie w domu przez 8 godzin.
Póki co warzywa głównie zrzuca na podłogę i rozsmarowuje po blacie. Próbowaliśmy z ziemniakiem, dynią, cukinią, brokułem, fasolką i ogórkiem kiszonym. Z tego tak naprawdę tylko ziemniak wylądował w buzi, i to tylko trzymany przeze mnie w ręce (nawet nie wiem czy przełknął bo najpierw pchał do buzi a potem pluł). No i jeszcze ssał ogórka.
Poza tym zjadł odrobinę jaglanki (potem też pluł), chyba lubi chrupki kukurydziane i raz ugryzł wafla ryżowego (pluł i kaszlał, trochę się przestraszyłam).
Raz jak jadłam banana dałam mu possać no ale przecież się naczytałam o podstępnej trójcy i wymiękłam. Panicznie boję się zakrztuszenia. Siedzę w domu sama z małym, na wsi i o tym że ktoś by nam pomógł mogę zapomnieć. Zapisałam się na kurs pierwszej pomocy, ale dopiero na 20 lutego były miejsca.
Wiem, że taka postawa "i chciałabym i boję się" jest bez sensu i pewnie mały jakoś ta moją niepewność odbiera. Muszę się na coś zdecydować. Powiedzcie czy jest sens trzymać się blw czy może w mojej sytuacji rozsądniej byłoby wprowadzić rozdrobnione zupki równolegle do jedzenia ręką? Serce mówi blw ale rozsądek wątpi czy mamy tyle czasu żeby na luzie czekać na rozwój wypadków. Mały jest na kp, waży prawie 8 i pół kilo, mleko je chętnie i często.
Obserwuj wątek
    • mrs.t Re: 8 tygodni 03.02.12, 10:04
      dziecko zacznie jesc jak bedzie gotowe, i niekoniecznie to jak wczesnie zaczniesz oznaczc bedzie ze za x tygodni bedzie jadlo wiecej/lepiej/chetniej
      niezbadane sa wyroki boskie

      dziecko zje wiecej jak 1)ciebie nie bedzie w domu (no po pierwszym szoku zwiazanym ze zniknieciem mamy) 2)jak bedzie glodne 3)jak bedzie mialo dojrzaly uklad

      jak bedziesz bez napinania sie proponowac przez te 8tygodni , to moze oznaczac jedynie ze zdazy sie troche wybawic i zacznie jesc- ale to tez zalezy od sprawnosci, tego na jakim jest etapie rozwoju

      wiec sie nie stresuj, bo to jak jest teraz az tak wielkiego wplywu nie ma na to co bedzie za 8mcy



      > Raz jak jadłam banana dałam mu possać no ale przecież się naczytałam o podstępn
      > ej trójcy i wymiękłam. Panicznie boję się zakrztuszenia. Siedzę w domu sama z m
      > ałym, na wsi i o tym że ktoś by nam pomógł mogę zapomnieć. Zapisałam się na kur

      oj bez paniki
      trzeba uwazac, ale sa banany i banany. podane za kilka tygodni, nie na te zupelnie pierwsze posiedzenia, takie mieciutkie ktore rozplywaja sie w ustach, i bedzie ok.


      > Wiem, że taka postawa "i chciałabym i boję się" jest bez sensu i pewnie mały ja
      > koś ta moją niepewność odbiera. Muszę się na coś zdecydować. Powiedzcie czy jes
      > t sens trzymać się blw czy może w mojej sytuacji rozsądniej byłoby wprowadzić r
      > ozdrobnione zupki równolegle do jedzenia ręką?
      mozesz cokolwiek co ci pasuje, ale jw - mozesz wprowadzic zupki, teraz bedzie plul wiec sie totalnie dobijesz- a za 2 mce bedzie jadl pieknie, cokolwiek
      moze byc tezz tak ze ok, wprowadzisz zupki i teraz bedze jadl pieknie - a za 2 mce akurat zachoruje , wypadnie kryzys i nie bedzie jesc.

      co bedzie za 2 ce to sie okaze tylko za 2 mcewink
      --

      Dietetyk/teoretykwink i praktyk/amatorsmile - jak zdrowo rozszerzać dietę
      https://img156.imageshack.us/img156/5836/aplogol.jpg
    • infiniteness Re: 8 tygodni 03.02.12, 18:53
      > Powiedzcie, jest sens rozpoczynać przygodę z blw jeśli mam tylko tyle czasu? Bo
      > przydałoby się żeby za te 8 tygodni mały jadł coś poza moim mlekiem - nie będz
      > ie mnie w domu przez 8 godzin.
      Witaj. Jak najbardziej jest sens, macie dużo czasu ale nawet jak "się rozkręci" to może przestać jeść. Ja wracam do pracy za dwa dni, synek 8 i pół miesiąca zostaje w domu z tatą i na pewno się nie zagłodząwink

      > Póki co warzywa głównie zrzuca na podłogę i rozsmarowuje po blacie. Próbowaliśm
      > y z ziemniakiem, dynią, cukinią, brokułem, fasolką i ogórkiem kiszonym. Z tego
      > tak naprawdę tylko ziemniak wylądował w buzi, i to tylko trzymany przeze mnie w
      > ręce (nawet nie wiem czy przełknął bo najpierw pchał do buzi a potem pluł). No
      > i jeszcze ssał ogórka.
      Początki dobre, nie zrażaj się, proponuj, jedzcie razem, proponuj, daj mu się wysmarować i wyszaleć. Po kupach poznasz, że coś trafia do żołądkawink U nas po miesiącu chyba cokolwiek zaczęło znikać ze stołu.

      > Poza tym zjadł odrobinę jaglanki (potem też pluł), chyba lubi chrupki kukurydzi
      > ane i raz ugryzł wafla ryżowego (pluł i kaszlał, trochę się przestraszyłam).
      > Raz jak jadłam banana dałam mu possać no ale przecież się naczytałam o podstępn
      > ej trójcy i wymiękłam.
      Chrupki kukurydziane to nie jest zdrowa opcja, okejają zęby i mogą się przyczyniać do powstawania próchnicy! Wafle ryżowe są fajniejsze, pełnoziarniste z reguły, można posmarować masłem/awokado/żółtkiem/czymśtam.

      Panicznie boję się zakrztuszenia. Siedzę w domu sama z m
      > ałym, na wsi i o tym że ktoś by nam pomógł mogę zapomnieć. Zapisałam się na kur
      > s pierwszej pomocy, ale dopiero na 20 lutego były miejsca.
      Tu nie poradzę za bardzo. Sprawa indywidualna. Dla mnie karmienie papką pół-leżącego w foteliku samochodowym dziecka jest niebezpieczne. Może faktycznie kurs pomoże poczyć się pewniej? Ale z drugiej strony większość mam go nie ma w swoim cvsmile

      > Wiem, że taka postawa "i chciałabym i boję się" jest bez sensu i pewnie mały ja
      > koś ta moją niepewność odbiera. Muszę się na coś zdecydować. Powiedzcie czy jes
      > t sens trzymać się blw czy może w mojej sytuacji rozsądniej byłoby wprowadzić r
      > ozdrobnione zupki równolegle do jedzenia ręką? Serce mówi blw ale rozsądek wątp
      > i czy mamy tyle czasu żeby na luzie czekać na rozwój wypadków. Mały jest na kp,
      > waży prawie 8 i pół kilo, mleko je chętnie i często.
      Nie musisz się na nic decydowaćsmile Możesz podać papkę i coś blw, pełna dowolność. U nas czasem kasza czy jogurt jest szuflowana, ale to raczej babcie.
      Po prostu obserwuj małego, może akurat polubi jedzenie łyżką, może nie. Polecam postawę "wyjdzie w praniu". Głowa do górysmile
      • tuya Re: 8 tygodni 03.02.12, 20:04
        Dzięki za słowa otuchy smile Bo mimo wszystko mam nadzieję, że blw nie jest tylko dla mam na wychowawczym i pracujących z domu.
        Nawet jak będzie trochę tak i trochę inaczej to i tak dobrze. Postaram się nie napinać i nie podchodzić zbyt ortodoksyjnie. Dziś znów był banan, mimo że plan był taki że owoce wejdą dopiero jak warzywa się zadomowią. Ale trudno, ekologiczny brokuł więdnie w lodówce i chyba pójdzie na zupę dla nas.
    • verycherry Re: 8 tygodni 07.02.12, 13:12
      Ja jestem na wychowawczym więc bardzo się nie spieszę, ale myślę, że to jak szybko pójdzie to zależy od dziecka. Ja zaczęłam od jednego posiłku dziennie, pierwsze 3 tygodnie synek nie jadł praktycznie nic, chociaż był zainteresowany i do buzi wkładał, tylko wypadało smile Musiałam też czasem robić 2-dniowe przerwy, bo czasem się wściekał, a nie chciałam go zniechęcać. Myślałam, że w ten sposób to będzie trwało bardzo długo, zanim cokolwiek naprawdę zje, ale potem jakoś nagle przyspieszył, je teraz nieco więcej i dwa razy dziennie (ma 7m i 2t, a zaczęliśmy jak miał prawie 6,5 miesiąca). Więc nie zniechęcaj się, jeśli początek nie wygląda zachęcająco. W 8 tygodni możecie zajść bardzo daleko (chociaż domyślam się, że z jedzeniem u niemowlaka jest podobnie jak ze spaniem, lepsze i gorsze tygodnie, i to że teraz coś je nie oznacza, że będzie jadł za 2 tygodnie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka