Jak usamodzielnić te nasze dzieciaczki? Moje są wieku 23 córka i 20 syn. No i trzymają się rodziców jak rzepy

Mają oprane, ugotowane - nie mylić z podane, co to to nie.
Mam jeszcze dwoje młodszych; 11 i 3,9

Z tymi małymi planuję wyjechać do DE. Stare nie chcą. Więc ok, ale też oczekują że będę im opłacać tu mieszkanie i ogólnie wspierać finansowo. Ok, jak będzie na to to nie ma sprawy, ale jak policzymy ile nam trzeba na początek w DE i bieżące opłaty w PL to już jest nie wesoło. No a młodzież na to; będzie źle to dojedziemy do Was
Wszystko by było ok, ale nie chcę być egoistką .No ale ja straciłam rodziców mając 15 lat. Od tej pory musiałam sobie sama radzić. Koleżanki bawiły się po imprezach itp a ja kalkulowałam opłaty za mieszkanie, ogrzewanie i negocjowałam w szkole terminy zaliczeń bo miałam spore zaległości po chorobie mamy.
A moi młodzi żyją lajcikowo

Uważają że ro mój obowiązek o nich zadbać i tyle.
Dodam że córka pracuje ale się nie dokłada a syn ciągle szuka odpowiedniej pracy. Oboje po szkole licealnej z maturami i nic poza tym.
No to tyle na początek