spurs1
12.08.04, 13:52
Mój syn 4i1/2 lat nie chce spać sam. Najwiekszy problem jest z zasypianiem. O
ile nie trwa ono długo (ok 15) to potem dzieją sie koszmary. chłopak wypudza
sie co pół godziny w woła mnie abym przy nim spał. bardzo często trwa to
przez 2-3 godziny i ok 23.00 jestem wykończony, w domu nic nie zrobione,
nawet nie moge sie w spokoju wykąpać. Nie mówię już o normalnym wieczorze na
rozmowach z żoną. Nie wiem już co robić.
Bardzo kocham mojego syna, spędzam z nim dużo czasu i nie chcę zastosowac
jakiś zdecydowanych kroków. Czy mój syn to jakieś odstępstwo od normy czy
może ja jestem złym ojcem którey nie potrafi nauczyć syna spać (inne nauki
jakoś mi wychodzą).