agnieszka19731
09.03.05, 15:18
Witam!
Mam problem z moim 2,5 latkiem, nie wiem jak reagować na to, że jak mu coś
nie wychodzi, lub się nie udaje to wrzeszczy niemiłosiernie, rzuca zabawkami,
skacze - poprostu dostaje furi. Mało tego, jak był mniejszy parę razy dostał
od nas (czyli ode mnie i od męża klapsa w tyłek), a teraz gdy mu się coś
zakazuje, lub mówi, że czegoś nie wolno robić np. wchodzić na meble to albo
zamachuje się do mnie żeby mnie uderzyć, albo mnie pluje. Mam wrażenie, że
jest strasznie rozbestwiony i to chyba moja wina bo to ja go wychowuję i
siedzę z nim w domu, nie wiem skąd w nim takie agresywne zachowania. Nie
reaguje też na moje polecenia dotyczące np. zbierania zabawek gdy mu mówię
Piotruś podnieś samochodzik bo upadł to on mi na to stanowczym tonem - nie
podniosę.Nie wiem jak mam z nim postępować, na dworze również się nie słucha.
Ja mówię do niego stój, a on i tak idzie dalej i nawet się nie obejrzy - a
słuch ma dobry!. Wiele czytałam na temat bicia dzieci, jak pisałam wcześniej
parę razy dostawał klapa i myślę, że przez to jest on tak agresywny i
nieposłuszny. Powiedziałam mężowi, że nie będziemy go w ten sposób karcić bo
to odnosi odwrotny skutek - czyli agresja wobec zabawek i nas. Poradźcie co
mam robić, jak postępować żeby był posłusznym dzieckiem.
Zrozpaczona AGA