17.03.05, 08:28
Zadajmy sobie najpierw pytanie co to jest geniusz: to najwyższy stopień
uzdolnień człowieka, a wysoka inteligencja i duża sprawność intelektuwalna w
żadnej mierze nie oznacza geniuszu. Mam dziecko podobne do tych tu opisanych,
ale nie uważam je za geniusza. Ono rozwija sie swoim rytmem, obserwuję i
odpowiadam na pytania, coś sugeruję. Chodzi do normalnego przedszkola, gdzie i
może sie trochę nudzi, ale ma okzaję porozrabiać z rówieśnikami, a przede
wszystkim nie jest przygotowywane do wyścigu szczurów. Ma myśleć samodzielnie,
ale pamiętać,że drugi człowiek ma ogromne znaczenie i to nie jest przedmiot,
ale osoba. Ja bym chciała mieć mądre, zdolne dziecko, ale nie snoba i samotnika.
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: geniusz 17.03.05, 19:48
      Ogolnie sie z Toba jak najbardziej zgadzam, ALE uwazam ze rozwoj uzdolnionych
      dzieci warto wspierac dla nich samych (pisalam w watku o tym jak pomoc
      geniuszowi), natomiast snobow i samotnikow mamy mnostwo i wsrod przecietnych
      (dzieci i doroslych), wsrod uzdolnionych i idacych indywidualna sciezka jest
      sporo ludzi "normalnych" spolecznie - cieplych, otwartych na ludzi. Wiec wydaje
      mi sie, z absolutnym szacunkiem do Twoich dazen ktore podzielam (nie hodowac za
      wszelka cene cudownych dzieci) ze zdolne dziecko ktorego potrzeby stymulacji i
      przestawania z rowiesnikami na podobnym poziomie zlekcewazymy moze byc bardziej
      samotne, nauczy sie ucieczki wewnatrz od nudy i wysmiewajacych je jako inne
      dzieci (a dzieci potrafia byc okrutne). Wiec: cele tak, metody... zalezy od
      dziecka i trzeba bardzo uwaznie zarowno zmieniac jego otoczenie w stosunku do
      przecietnej jak i pozostawiac je bez zmian. I nie ma tu recept uniwersalnych -
      im wiecej indywidualnego podejscia tym lepiej.
      Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka