mamanim
20.10.05, 12:17
Moja 4,5 letnia córeczka od urodzenia była bardzo zdolnym dzieckiem.W wieku 2
lat znała ponad 10 piosenek, wierszyków i umiała już dobrze mówić.Jak poszła
do przedszkola (3,5)to wogóle nie płakała a pani chwaliła ją za
samodzielność.Niestety po pół roku musiałam zrezygnować ponieważ Natalce
urodził się braciszek, który zaczął łapać od niej infekcje i bardzo chorować
(nawet przeszedł ospę).tak więc 6 mcy natalia spędziła ze mną w domku i ze
swoim braciszkiem.Od września znowu posłaliśmy ja do przedszkola, już do 2
grupy i ...jestem załamana.Pani wychowawczyni narzeka, że moja córeczka jest
strasznie leniwa,że ze wszystkim zostaje na końcu że wszyscy muszą na nia
czekac, nie chce rysować , nie lubi się ubierać itp..ratujcie jak ja
zmobilizować?kolorowac to ona nigdy nie lubiła ale martwię sie tym że ona
jest taka powolna i że nic jej się nie chce!