zettka
09.12.05, 09:42
Jak sadzicie..?
Znajomi przychodza do nas z dziecmi,jeden 8 lat,drugi 3 lata.
NIe minie godzina a moj dom zamienia sie w pobojowisko.Lataja wszedzie,wchodza
do szafy,zjezdzaja po schodach,otwieraja szuflady itd.
Za nimi chodzi " pilnując" ich tatus i tez chcac nie chcac tez wszedzie włazi..
Ja mam 2,5 letnie dziecko i bardzo pilnuje sie zwlaszcza w cudzym domu,zeby
maluch niczego nie ruszal bez pozwolenia,tym bardziej myszkowal po szafach.
Ale jak im to powiedziec? Ostatnio wymysliłam,ze schody strome,moga spasc,wiec
lepiej,zeby nie wchodzili,ale nie pomoglo,bo tatus poszedl z nimi..Rece opadaja..