Dodaj do ulubionych

wspólne zabawy

04.02.06, 22:03
Czy macie jakieś pomysły na zabawę dwóch maluchów - razem?
Moja młodsza córeczka Emilka (18.01.2005)zaczyna chodzić i ciągle jest do
mnie przyklejona i mam taaaaaaakie wieeeeeeelkie wyrzuty sumienia, że za mało
czasu poświęcam starszej córeczce - Paulince - a ma dopiero (i już) 2 latka i
8 m-cy (18.05.2003). Paulinka uwielbia czytanie książek a Emilka zamyka nam
książeczkę, płacze że nie chcę z nią gdzieś pójść. Budowle z klocków rozbiera
itd. Jak to pogodzić? Prawie zawsze jedna jest niezadowolona (smutna) - takie
mam wrażenie. I mam straszne poczucie winy, że Paulince poświęcam za mało
czasu. Obydwie są kochane i jak bym mogła to bym się rozdwoiła ale niestety
nie da się i wogóle mi straszenie mi smutno. Buuuu.
Poradźcie proszę coś z własnych doświadczeń.
Wygadałam się aż mnie za gardło ściska.

pozdrawiam wszystkie Mamunie
Obserwuj wątek
    • aaania Re: wspólne zabawy 05.02.06, 20:14
      U nas sprawę rozwiązała niania, która odkąd modsze skończyło 3 m-ce przychodziła do nas 2-3 razy w tyg. na 6 godz. i się z którymś bawiła (zależnie od sytuacji).
      Albo ugotowała i posprzątała.
      Teraz starszak (3 lata 3 m-ce) lubi sobie np. usiąść przy magnetofonie i posłuchać bajeczek, a ja mogę troszkę czasu poświęcić maliźnie (1 rok i 4 m-ce). Jak tylko pogoda sprzyja, to zabieram maluchy w teren, bo w domu czas się straaaaasznie dłuży.
      No i systematycznie poświęcem czas TYLKO strszej córeczce.
      W poprzedni weekend byłyśmy w kinie, dziś w Domu Kultury na przedstwieniu dla dzieci.
      Mała uradowana. A mały był w tym czasie pod opieką taty.

      Maluchy sporo się ze sobą bawią, córka często sama mówi mi, żebym zajęła się bratem, a ona się sama pobawi.
      Generalnie nie mam już żadnych wyrzutów sumienia, a miałam nie mniejsze od Ciebie chyba!
      Będzie dobrze.

      Pozdrawiamy

      • aska_f Re: wspólne zabawy 06.02.06, 10:41
        Anita - mamy dzieci prawie w dokladnie tym samym wieku!!! smile))

        U nas roznie bywa. Czasem udaje sie zajac oboje jakas zabawa - ostatnio hitem
        sa takie ukladanki w ktorych trzeba kolorowe pinezki (jakby) wkladac w otworki -
        moga siedziec nad tym razem nawet i pol godziny smile) Ale czasem jest ryk i
        kazde chce co innego... Staram sie wtedy najpierw robic to co chce jedno, potem
        drugie i jakos leci...
        Gorzej ze jak ostatnio uznalam ze starszemu poswiecam za malo czasu i oddalam
        mloda pod opieke babci - chcialam poswiecic duzo czasy tylko jemu, to niestety
        potem bylo gorzej. W mysl zasady "dasz palec, zezra ci cala reke" moje dziecko
        jakby moglo to i ramie by mi odgryzlo... Cyrk byl jeszcze gorszy, nie moglam
        sie do corki zblizyc bo ryczal ze mamusia ma sie nim zajac, z rak mi nie chcial
        schodzic - cos jakby sobie przypomnial jak to bylo fajnie gdy bylam cala dla
        niego.... Wiecej nie probuje. Raczej bawimy sie razem, chyba ze mloda spi, to
        wtedy jest czas dla starszaka. Ale jak ktos przychodzi mi pomoc przy dzieciach
        (babcia, opiekunka) to raczej zajmuje sie starszym.

        Ania - na czym byliscie w kinie? Ja sie caly czas zastanawiam czy Kube juz
        zabrac.

        Pozdrawiam!
        • aaania Re: wspólne zabawy 06.02.06, 13:59
          Na Jelonku Bambi, ale uważam, że to śmiała decyzja była. Nie wiem jak Twój synek, ale moja córa dopiero niedawno dojrzała do "bania się". Teraz wręcz szuka bajek z babą Jagą itp.
          W filmie jest mowa, że mama Bambiego umarła, potem jest pościg wściekłych psów za jelonkiem. A więc nie wiem, czy dla niespełna 3 latka będzie to odpowiednia pozycja.

          Pozdrawiamy
          • aska_f Re: wspólne zabawy 06.02.06, 14:18
            rany, to raczej nie wink) my na etapie kubusia puchatka jestesmy smile)
        • anita_kar Re: wspólne zabawy 06.02.06, 20:27
          Dzięki. Nasze dzieciaczki faktycznie są w bardzo podobnym wieku. Zastanawiasz
          się nad przedszkolem?
          A co to za zabawka? Jakiejś konkretnej firmy? Jak narazie to Paulinka jak
          zobaczy że czymś się bawi Emilka (młodsza) to zaraz i ona tym się chce bawić -
          myślałam że będzie odwrotnie ale Emilka jest bardziej samodzielna. Jak Paulinka
          już zdobędzie zabawkę to Emilka krzyczy jak by jej nogi wyrywali. Może jak się
          rozrusza z chodzeniem to będzie lepiej. Mam koleżankę która ma trójkę
          dzieciaczków z różnicami rok i 9 m-cy. Mówiła mi że koło drugiego roku życia
          zaczyna się robić fajnie między dzieciaczkami. Niestety wyprowadziła się w góry
          i mamy już mniejszy kontakt.
          Zeszłam z tematu.
          Z kinem też się zastanawiałam ale jak narazie to widzę że świetnie zdaje
          egzamin przeczytanie najpierw książeczki a potem obejżenie filmu na wideo czy
          DVD. A znając Paulinkę to chciała by za jakiś czas obejżeć znowu film w kinie a
          ja nie wyobrażam sobie chodzenia na film kilka razy. Więc nie chce jej robić
          przykrości i narazie sobie odpuszcze. Ale kino też mnie kusi. Daj znać jak się
          wybierzecie.

          pozdrawiam i dziękuję
          Anita

          aska_f napisała:

          > Anita - mamy dzieci prawie w dokladnie tym samym wieku!!! smile))
          >
          > U nas roznie bywa. Czasem udaje sie zajac oboje jakas zabawa - ostatnio hitem
          > sa takie ukladanki w ktorych trzeba kolorowe pinezki (jakby) wkladac w
          otworki
          > -
          > moga siedziec nad tym razem nawet i pol godziny smile) Ale czasem jest ryk i
          > kazde chce co innego... Staram sie wtedy najpierw robic to co chce jedno,
          potem
          >
          > drugie i jakos leci...
          > Gorzej ze jak ostatnio uznalam ze starszemu poswiecam za malo czasu i oddalam
          > mloda pod opieke babci - chcialam poswiecic duzo czasy tylko jemu, to
          niestety
          > potem bylo gorzej. W mysl zasady "dasz palec, zezra ci cala reke" moje
          dziecko
          > jakby moglo to i ramie by mi odgryzlo... Cyrk byl jeszcze gorszy, nie moglam
          > sie do corki zblizyc bo ryczal ze mamusia ma sie nim zajac, z rak mi nie
          chcial
          >
          > schodzic - cos jakby sobie przypomnial jak to bylo fajnie gdy bylam cala dla
          > niego.... Wiecej nie probuje. Raczej bawimy sie razem, chyba ze mloda spi, to
          > wtedy jest czas dla starszaka. Ale jak ktos przychodzi mi pomoc przy
          dzieciach
          > (babcia, opiekunka) to raczej zajmuje sie starszym.
          >
          > Ania - na czym byliscie w kinie? Ja sie caly czas zastanawiam czy Kube juz
          > zabrac.
          >
          > Pozdrawiam!
          • aska_f Re: wspólne zabawy 07.02.06, 09:59
            Anita, napisalam na priva.
            Nad przedszkolem zastanawiam sie smile Teraz trzeba bedzie juz podania skladac.
            Zdjecia zabawki moge ci na maila przeslac wink Nazwe jak sprawde to tez podam.

            Ja tez uwazam ze jak mloda bedzie miala 2 lata to juz z gorki bedzie... Juz
            jest coraz lepiej, wiec czekam z niecierpliwoscia na ten moment kiedy bede
            mogla usiasc i tylko patrzec jak dzieci sie bawia wink)) np czytajac
            gazete... smile)) jeszcze troche.

            pozdrawiam,
            aska
            • anita_kar Re: wspólne zabawy 07.02.06, 21:09
              myślisz że aż tak dobrze będzie?

              aska_f napisała:

              > Anita, napisalam na priva.
              > Nad przedszkolem zastanawiam sie smile Teraz trzeba bedzie juz podania skladac.
              > Zdjecia zabawki moge ci na maila przeslac wink Nazwe jak sprawde to tez podam.
              >
              > Ja tez uwazam ze jak mloda bedzie miala 2 lata to juz z gorki bedzie... Juz
              > jest coraz lepiej, wiec czekam z niecierpliwoscia na ten moment kiedy bede
              > mogla usiasc i tylko patrzec jak dzieci sie bawia wink)) np czytajac
              > gazete... smile)) jeszcze troche.
              >
              > pozdrawiam,
              > aska
              • jessia Re: wspólne zabawy 07.02.06, 22:15
                to wlasnie jest jedna z moich najskrytszych fantazji w tej chwili... Ostatnio
                czytalam jeden artykul z Polityki przez 3 tygodnie to chyba rekord!!

                pozdrawiam, "things can only get better"
                Jessia z Mila (11.2003) + Pola (07.2005)
                • dorota.alex Re: wspólne zabawy 08.02.06, 15:11
                  Moj Kuba ma teraz prawie 4 lata, Jagoda poltora. Od jakiegos czasu rewelacja - wreszcie razem sie bawia!
                  Ida do dziecinnego pokoju i przez godzine ukladaja klocki, rano w naszej sypialni przez godzine ganiaja
                  sie i brykaja w dziecinnym lozku - robia halas, ale na nas nie wskakuja - mozna jeszcze podzemac.
                  Wczoraj byla wielka zabawa z fotelem-workiem. Miekki, lekki, wypelniony granulatem - biegali z nim po
                  calym pokoju, ciagali sie na nim, a na koniec jak sie zmeczyli to Kuba lezal na plecach, a Jagoda na nim
                  jak zaba z glowka przytulona do jego piersi! A jeszcze niedawno byly tylko konflikty, awantury i zazdrosc!
              • aska_f Re: wspólne zabawy 08.02.06, 17:46
                no nie przez caly czas ale mysle ze troche taaak smile)) na to czekam smile

                moja kolezanka ma dzieci 3 i 6 lat i jak sie nie leja to ladnie bawia sie
                razem smile czasem potem trzeba mieszkanie przez pol nocy do ladu doprowadzac, ale
                sklonna jestem do takich poswiecen w imie chwili spokoju smile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka