Dodaj do ulubionych

obcinanie włosów

08.02.06, 12:19
czy ktos ma jakis pomysła jak namówic 2-latka do obciecia wlosow, wczesniej
kilka razy znajoma fryzjerka obcinala mojemu synkowi włosy, ale ostanio malec
sie zbuntował i jak tylko słyszy fryzjer albo obcinanie wlosów zaczyna
krzyczec, ze nie chce, powoli robi sie z tego problem bo wlosy sa coraz
dluzsze
poradzcie co robic

beacik
Obserwuj wątek
    • lidqa Re: obcinanie włosów 08.02.06, 13:03
      Mam to samo i chyba kurde kupie spineczki... juz ma taką czupryne... nie powiem
      fajnie wyglada ale wlosy laza w oczy i sie niszczą i chcialabym jednak podciąc,
      ale sie nie zanosi na zmiany w charakterze.
      • aska_f Re: obcinanie włosów 08.02.06, 13:36
        ja obcinam syna sama maszynka, przy akompaniamencie rykow "czy juz? czy
        juz?" smile)) staram sie jak najszybciej, wczesniej obcinam tatusia, zeby mlody
        widzial ze krzywdy nie robie i teraz niedlugo syn bedzie mial 3 lata i jest
        coraz latwiej smile tzn. juz tatus nie musi syna unieruchamiac podczas
        strzyzenia smile
      • roksi23 Re: obcinanie włosów 08.02.06, 13:41
        miałam ten sam problem z synkiem,u fryzjera byliśmy tylko raz,na początku mu
        się podobało,ale szybko mu się znudziło oczywiście cały czas był zabawiany i
        fryzjerka ledwo zdąrzyła go obciąć.Kupiliśmy maszynke i sami go
        obcinamy ,synkowi to się podoba a dzieci często boją się nożyczek.Pozdrawiam smile)
        • gusia29 Re: obcinanie włosów 08.02.06, 17:19
          My tez jedziemy maszynka, jak synek byl mniejszy to tylko na biegiem z rykiem,
          teraz dostaje nagrode jak sobie da obciac wlosy. Wiem, ze nie jest to super
          wychowanie, ale dla nas pracuje. Poza tym dzieciak siedzi grzecznie na
          krzesle, nie kreci sie i ma radoche bo dostanie jajo z niespodzianka lub jakies
          malutkie niedrogie autko. Ale przekupstwo sie zaczelo dopiero po trzecim roku
          zycia. (teraz pewnie dostane po lapkach za przekupiania smile)
          • lidqa Re: obcinanie włosów 08.02.06, 20:15
            u mnie maszynka byla jak byl mniejszy- teraz za bardzo sie wyrywa, a poza tym-
            glupio to zabrzmi- ale on bardzo zle wyglada obciety maszynką. Mial wodniaczki
            i przez to taką duzą glowke z jakby rogami na czole- jak ma wloski dluzsze to
            tego nie widac, ale z obcietymi wyglada jakby mial poczatki wodoglowia
      • klema13 Re: obcinanie włosów 09.02.06, 11:56
        nasza rodzina chodzi cała do fryzjera. Mój dwulatek widzi jak nas obcinają i
        mówimy jak to jest fajnie. I potem on też chce spróbować. i jest fajnie
        powodzenia
    • anetina Re: obcinanie włosów 09.02.06, 12:04
      Mały jest obcinany maszynką
      najszybciej wychodzi to, jak siedzi w wannie lub jest na dworzu, na działce
    • beacik2 Re: obcinanie włosów 10.02.06, 13:19
      dzieki za podpowiedzi, chetnie sprobowalabym obcianie maszynka, ale nie wiem co
      z tego wyjdzie, bo jak byl mniejszy to nie pozwalal sobie po basenie nawet
      wlosow wysuszyc suszarka, cyba sie bal, a co bedzie z maszynka zobaczymy, dam
      wam znac

      beacik
    • cairo_2006 Re: obcinanie włosów 13.02.06, 12:27
      Ja mam pytanie odnośnie włosów. Moja córka ma 15,5 miesiąca, nigdy jej się
      włosy nie wytarły i są dosyć rzadkie, co prawda jej urosły trochę dłuższe niż
      jak była niemowlakiem, ale tylko w zasadzie dłuższe ma tylko z tyłu
      włoski.Kręcą się jej loczki z tyłu ale generalnie ma bardzo cieniutkie i
      rzadkie włoski. Czy powinnam jej obcinać włoski czy nie jest za wcześnie i od
      kiedy powinno się zacząć obcinać włoski dzieciom.
      Pozdrawiam
      • jagoda_271 Re: obcinanie włosów 13.02.06, 12:56
        moja miała pół roku i jej obciełam długiego "kikuta" na grzywce a po 9 m
        poszłam z nią do fryzjera
    • karolina_w_gazecie Re: obcinanie włosów 13.02.06, 16:06
      Ja swoim obcinałam przez sen. Ręcznik pod główkę i po kolei z każdej strony.
    • alabama8 Re: obcinanie włosów 14.02.06, 14:35
      1. obcinanie maszynką na siłę (w akompaniamencie ryków) fatalnie poszło, ale
      jak się zaczeło to trzeba było skończyć
      2. obcinanie na śpiocha (dziś lewy boczek jutro prawy) o ile jutro będzie spać
      z odsłoniętym prawym boczkiem , he he
      3. obcinanie na nocniku - to akurat wspominam z łezką w oku. Zanim mały
      skończył 2 lata odbył pełną inicjację antypieluszkową i z radością korzystał z
      nocnika, a że luuubił sobie wtedy posiedzieć (jak każdy chłop) - trzymając rękę
      na pulsie dorwałam go na początku kupania. Cięcie szło szybko, mały się nie
      wiercił - i chyba obcinanie nocnikowe (z wyjątkiem oczywiście osobliwego
      fetorku) uważam za najbardziej udane. smile
    • taaga Re: obcinanie włosów 15.02.06, 14:58
      Ja do tej maszynki dodam jeszcze 1 radę: nasz 2-latek też nie przepada za
      obcinaniem, ale jest łatwiej, gdy w tym czasie ogląda sobie bajeczki na
      komputerze. Po prostu ogromna, hipnotyczna chęć śledzenia tego co na ekranie
      wygrywa z potrzebą wyrywania się i kręcenia głową.
      A jeszcze dodam, że są maszynki z nasadkami różnej wielkości tzn. do strzyżenia
      włosów róznej długości, tak że niekoniecznie maluch musi być obcięty "na
      rekruta". A.
    • alabama8 Re: obcinanie włosów - sukces:-) 15.03.06, 10:10
      W poprzednim poście pisałam że ciachanie malucha to nie lada sztuka i mam już
      za sobą kilka porażek, ale ...
      w końcu mi się udało obciachać trzylatka. Maszynką! Bez ryków! Poczekałam aż
      będzie miał dobry humor, obiecałam prezent niespodziankę - jeśli się da obciąć
      po dobroci, szczęśliwie miałam schowaną w szafie nową zabawkę "na późniejsze
      okazje" i teraz prezent gotowy. Czekał niecierpliwie, ale dość grzecznie. I
      udało się - moje dziecko w końcu wygląda jak człowiek a nie rozwichrzone
      czupiradło wink
      • marki0 Re: obcinanie włosów - sukces:-) 15.03.06, 10:57
        widzę że u waszych chociaz maszynka się dało. U mnie do było nie do zrobienia
        gdyz strasznie bał sie maszynki-i tak jest do tej pory a ma 5 lat. U nas było to
        tak, że obcinałam mu włosy podczs kąpieli, nie wyglądał za super bo sie
        strasznie krecił, ale w wodzie zaswsze czymś sie zajął i zawsze jakiś kosmyk
        złapałam. Jednak ok 2,5 lata odwiedzilismy w końcu osiedlowego fryzjea tak na
        próbę, nic na siłę. Usiadłam najpierw ja a on na moich kolanach. Nie powiem aby
        sie nie kręcił ale jakos sie udało tyle ze oboje bylismy cali we włosach. Potem
        było kilka momentów krytycznych kiedy opuszczalismy fotel z niedokończona
        fryzurą, ale nie chcziłam na siłe go zmuszać. Teraz juz jes ok wybrała sam sobie
        fryzjera u którego na blacie dla grzecznych dzieci stoja cukiereczki i chodzimy
        tam sukcesywanie, chociaż maszynka w dalszym ciągu jest zabroniona.
        • cichaiza Re: obcinanie włosów - sukces:-) 28.03.06, 22:23
          MOj synuś ma 1,5 roczku i już dwa razy zaliczył fryzjera,w zeszłym tygodniu
          byłam z nim u fryzjera i nie było tak żle!Tyle tylko że najpierw obcinałam sie
          ja,potem mój mąż a potem nasz maluszek,nie obyło się bez płaczu,ale był spokojny
          i nie wiercił się,może pomogło to że widział jak my sie obcinamy i że nic nam
          nie jest to podszedł do tego na luzie smile Jest pięknie obcięty i mamy spokuj na
          jakiś czas!Powodzenia!
    • mamamareczka Re: obcinanie włosów 29.03.06, 09:41
      witaj, ja z moim malym nie mam problemów u fryzjera a to pewnie dlatego że on
      lubi suszyć włosy suszarką i pani fryzjerka zawsze mu obiecuję że jak bedzie
      grzecznie siedział to mu wysuszy włoski suszarką, a poza tym to u pani
      fryzjerki są taaaakie duże lustra i na przeciw też siedzi chłopczyk ktory
      obcina włoski a jakie mój mały robi do niego miny a ten chlopczyk w lustrze
      oczywiście robi to samo co mój syn a jak mu sie to podoba.A poza tym mały
      zawsze po obcieciu dostanie od pani fryzjerki lizaczka smile
      Spróbuj może go czymś przekupic, nóż a widelec się uda
      pozdrawiam i życze powodzenia
      • baania Re: obcinanie włosów 29.03.06, 09:53
        My zaczelismy obcinanie wlosow od pojscia do fryzjera dzieciecego. Dzieci
        siedza w takich specjalnych fotelach w ksztalcie zamku, sa otoczone zabawkami,
        dostaja slodka bulke do jedzenia, gdy czekaja, moga ogladac ryby w akwarium
        itp. I wszystko idzie jak z platka. Jesli uciekaja albo chca sie bawic gdzie
        indziej, fryzjerka pozwala i zajmuje sie w tym czasie innym dzieckiem. Wizyta
        trwa oczywiscie duzo dluzej. No i koszty sa nieco wyzsze niz u zwyklego
        fryzjera, ale to tylko raz. A odtad chodzimy juz do normalnego fryzjera.
        Poczatkowo zawsze mialam dzieci na kolanach, oboje bylismy zaslonieci
        fartuszkiem. Teraz zawsze pytam przed wejsciem, czy chca siedziec ze mna czy
        same. I fryzjerzy sa bardzo delikatni i spokojni. Dziecko dostaje ksiazke do
        ogladanie i wszystko idzie dobrze. Maszynka jeszcze nie probowalam, chyba moj
        synek (3,5 roku) jeszcze by sie bal. Wole poczekac.
        Pozdrawiam,
        Ania
        • znowuniedziela Re: obcinanie włosów 29.03.06, 22:24
          a mój ma teraz prawie 6 lat i zapuszcza włosy na kucyk...jak rycerze w dawnych
          czasachwink
          • iva2 Re: obcinanie włosów 29.03.06, 22:36
            a my troche nieedukacyjnie - przekupiony został nowym samochodem, pierwszym razem kupilismy przed wiztya u fryzjera, kolejne razy juz po wizycie. nie jest rozowo, kreci sie, wierci, kuli glowe, ale fryzjerce jakos udaje sie.
    • sek_unda Re: obcinanie włosów 31.03.06, 14:18
      Fatalna sprawa u nas. Mały nie chce słyszeć o obcinaniu włosków, ba, mycie i
      czesanie to zmory codzienne. Gdybym obcięła mu na śnie to rano chyba umarłby z
      wycia,że "chciałem długie". Raz na parę dni uda mi się zmusić go do umycia
      głowy. I całe osiedle nas słyszy. Sam mamie myje co drugi dzień i suszy mi
      włosy suszarką. Ale sobie- nie pozwoli. Czesnie jest tylko na śnie. Bo jak
      zobaczy grzebień to woła "chciałem być rozczochrany!" i ze złością mierzwi
      fryzurę. Mama chodzi do fryzjera? Fajnie, niech sobie chodzi. Ale od
      syneczkowych włosków wara. Też chyba kupię spineczki. Tylko kto mu je zapnie????
    • beacik2 dzięki Re: obcinanie włosów- 07.04.06, 13:54
      Dzięki za wszystkie rady. W sobote udało sie nam obciąć włosy. sposób może nie
      należy do zbyt wychowawczych, bo zwyczajnie przekupiłam małego prezentem, ale
      wcześniej tez próbowałam przekupstwa i nic z tego nie wychodziła. a teraz
      proszę. tochyba z powodu jego dobrego humoru. Ogladał gre i można go było bez
      problemu obcinać. No, drobny problem pojawił sie pod koniec, bo przy jego
      długich kudłach obcinanie troche trwało i już zaczęło mu sie nudzić spokojne
      siedzenie, ale skoro juz zaczęliśmy to trzevba było skończyć. Musiałam niestety
      chwile trzymać go mocno. Ale było warto. Teraz podoba mi się znacznie bardziej
      Beacik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka