Dodaj do ulubionych

CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI

12.02.06, 20:39
MOJA CÓRKA MA 2 LATA
PRZEZ WSZYSTKICH OPRÓCZ MNIE ZOSTAŁA PRZYZWYCZAJONA DO CZEKOLADEK, LIZAKÓW,
MAMB, ITP.
ZDARZA SIĘ I TAK ŻE MOJA CÓRKA NIE ZJE JESZCZE ŚNIADANIA A JUZ DOSTAJE GUMĘ
MOJE ZWRACANIE UWAGI NA TO NIE POMAGA.A GABI NIE CHCE ZJEŚĆ PÓŹNIEJ KANAPKI.

GDY IDZIEMY DO SKLEPU MOJA CÓRKA ODRAZU WOŁA " MAMA CIUCIU" A JAK JEJ NIE
KUPIE TO ZACZYNA SIE LAMENT
NIE BRONIE JEJ SŁODYCZY ALE WYDAJE MI SIE ŻE DZIECKO POWINNO NAJPIERW ZJEŚĆ
PODSTAWOWE POSIŁKI A PÓŹNIEJ ZJEŚĆ COŚ SŁODKIEGO.

TO SAMO TYCZY SIĘ PAPIEROSÓW MOI TEŚCIOWIE PALA PRZY CÓRCE MI JEST
NIEZRĘCZNIE ZWRÓCIC UWAGĘ A MÓJ MĄŻ NIC SOBIE Z TEGO NIE ROBI.

TAK JAKBY SIE BAŁ BO MIESZKAMY Z NIMI
MUSIMY SIĘ CHYBA JAK NAJSZYBCIEJ WYPROWADZIĆ
AGNIESZKA
Obserwuj wątek
    • maksimum Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 12.02.06, 22:34
      Ciuciu stanowczo ograniczyc,a z tym paleniem to chyba najzreczniej bedzie unikac
      miejsc gdzie pala,albo sie wyprowadzic.
      • misia311 Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 13.02.06, 09:26
        Agnieszko, wyłącz Caps Lock'a jak piszesz - to niezgodne z netykietą i ciężko
        się czyta
    • nchyb Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 13.02.06, 11:35
      co zrobić - wyprowadzić się, połowa problemów zniknie.
      A dodatkowo - mieszkacie wszyscy w jednym pokoju? Jeżeli nie - to w swoim nie
      pozwalaj im palić, mówiąc, że to i Tobie i dziecku nie służy, a do ich pokoju
      po prostu nie wchodź, tłumacząc podobnie, że dym Wam szkodzi.
      Przy okazji - czy sama palisz?

      A co do słodyczy, o ile ich ilość nie sprawia, że dziecko już później nie chce
      jeść nic innego, nikomu się krzywda nie stanie, jeżeli cukierek jest zjedzony
      przed śniadaniem, czy obiadem...

      I pamiętaj, drukowane litery naprawdę utrudniają czytanie...
      • agnesa27 Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 13.02.06, 11:51
        Agnieszka wyraznie powiedziała , ze jak dziecko zje gume to nie chce jesc
        kanapki.Nalezy otwarcie porozmawiac z dzaidkami i powiedziec ze nie zyczysz
        sobie by mała karmiono cukierkami przed głownymi posiłkami,na deser owszem moze
        zjesc ale nie objadac sie cały dzien. To bardzo niezdrowe dla dziecka i prowadzi
        do niedoborow skłądnikowych jak zamiast sniadania wcina gume badz cukierka.W
        sklepie nie reaguj na histerie , jak nie chcesz kupowac małej słodyczy bo wiesz
        ze od razu je zje to nie kupuj , powinnas ja odzwyczajac.Niech płacze,lamentuje
        to TY decydujesz kiedy mała moze zjesc cukierka a nie ona.Po pewnym czasie
        zobaczy , ze lament nic nie daje i sie uspokoi.Musisz byc konsekwentna i nie
        ulegac to jedyny warunek by takie postepowanie przyniosło jakies
        rezultaty.Dziecko tez moze sie uzaleznic od słodyczy co w pozniejszym wieku bywa
        niebezpieczne.Nakłon meza i dzaidkow by postepowali tak jak Ty dobro dziecka
        jest najwazniejsze.Co do papierosow - to zbrodnia palic przy dziecku, na Twoim
        miejscu poprosiabym dziadkow by nie palili przy dziecku , nie rozumiem dorosli
        ludzie a nie obchodzi ich to ze robia krzywde włąsnej wnuczce palac przy niej i
        pasac słodyczami.........Pozdrawiam
        • nchyb Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 13.02.06, 12:02
          po jednej małej gumie raczej apetytu nie straci. Jeżeli nie chce jeść, to
          pewnie i bez tej gumy mogłaby nie jeść. Chyba że jest to guma z gatunków -
          olbrzymka, lub tych gum jest tak wiele, że brzuch zapchają...
          • maja45 Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 13.02.06, 16:51
            Trzeba porozmawiać zdecydowanie z teściami i z mężem.
            Słodycze tak, ale w małych ilościach i po posiłkach.
            No i na przyszłość proszę nie pisać wielkimi literami-to oznacza krzyk.
            M.
          • agnieszka.makowiecka Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 13.02.06, 22:20
            ona ma apetyt ale po słodyczach go traci bo chce jeśc tylko to
      • agnieszka.makowiecka Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 13.02.06, 20:57
        Na szczęście mamy swój pokój ale moja córka lubi chodzić do pokoju dziadków
      • agnieszka.makowiecka Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 13.02.06, 23:52
        nie stety pale ale w kuchni ale nie wtedy gdy moja córka w niej jest
    • elik12 Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 13.02.06, 20:12
      JAk jest Ci niezrecznie zwrocic uwage tesciom, ze pala przy dziecku albo daja mu
      (jej) slodycze to powinnas najpierw nauczyc sie asertywnosci. Bo bez tego nic z
      tymi slodyczami i papierosami nie zrobisz.
      U mnie zasady byly jasne - NIE MA palenia przy mom dziecku a slodycze od
      dziadkow bez mojego pozwolenia sa po skonczonych przez dziecko 18 mies i to
      tez NIGDY bez sniadania. Teraz (2 LATA) pozwalam dziadkom na duza swobode, ale
      teraz mije dziecko ma juz pewne nawyki i za slodyczami nie przepada
      • maksimum Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 14.02.06, 00:21
        Ze slodyczami to nie przesadzaj,bo dzieciak bedzie sobie pozniej sam zeby
        palcami wyjmowal.
    • stypkaa Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 14.02.06, 16:12
      Rozumiem, że Tobie może być niezręcznie zwrócić uwagę teściom. Ale zupełnie nie
      rozumiem, czemu nie zrobi tego Twój mąż.
      Chociaż z drugiej strony - skoro sama palisz w domu to trudno wymagać od
      teściów, żeby nie palili w swoim pokoju.
      U nas, jak tylko urodził się Kuba, (a też mieszkamy z moimi rodzicami,
      niestety, ale już niedługo) jasno było powiedziane, że w domu jest odtąd ZAKAZ
      PALENIA. I moi rodzice wychodzą do piwnicy albo na dwór.
      Zresztą ja jestem takim zdecydowanym przeciwnikiem w ogóle palenia - a palenia
      przy dziecku to sobie już w ogóle nie wyobrażam, że gdyby się nie dostosowali
      to od razu byśmy sie wyprowadzili - nawet gdyby było to kosztem większych
      wydatków.
      • agnieszka.makowiecka Tez tego nie rozumiem 14.02.06, 18:56
        Tez tego nie rozumiem czemu mój maz nie chce zwrócić im uwagi rozmawiałam z nim
        ale on sie zachowuje jakby tego nie słyszał, i następuje koniec tematu .
        Jeszcze teściowej czyli swojej mamie powie by nie paliła ale ojcu boi sie
        powiedzieć chyba dlatego że w tym domu wszyscy sie go boja a mój maż boi się ze
        ojciec wyrzuci go z pracy.dla mnie jest to chore ale moje zwracanie uwagi nie
        pomaga.
    • fatalna_jendza Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 14.02.06, 16:16
      Może w sklepie kup jej ciuciu, ale po wyjściu ze sklepu powiesz, że dasz jej,
      jak grzecznie zje obiadek smile
    • bogusia1231 Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 14.02.06, 22:49
      A mi się wydaje, że jest to wspólny problem was wszystkich. Po pierwsze
      piszesz, że Twoja córka została przez wszytskich poza Tobą przyzwyczajona do
      słodyczy - jeżeli Ty byś NIGDY jej nie kupowała to nie sądzę, żeby domagała się
      ich od CIebie w sklepie. Moje dziecko w wieku 2 lat doskonale wiedziało o co
      kogo prosić w sklepie (żeby to dostać), przy okazji gdy moje dziecko zaczyna
      nachalnie się czegoś domagać - autmatycznie włacza się u mnie blokada - dzisiaj
      tego nie kupimy, przy prośbie zupełnie coś innego, ale też nie koniecznie.
      Problem, że razem mieszkacie. Ale jeżelijest aż tak źle to postaraj się
      przygotować wcześniej córce śniadanie, tak żeby po wyjściu z waszego pokoju czy
      łazienki od razu mogła zjeść coś konkretnego, a nie czekać i w tym czasie jeść
      coś słodkiego.
      Z paleniem macie chyba wspólny problem, bo skoro Ty w domu, tym bardziej w kuch
      to ja osobiście nie wierzę, że za każdym razem idealnie ją wywietrzysz - bo to
      zajmuje o wiele więcej czasu niż wyjście na papierosa na zewnątrz. Z drugiej
      strony mieszkasz u Teściów i jeżleli tego nie ustaliliście wcześniej to trudno
      żądać, żeby wszystko podporządkowali Twojej córce. Może spróbuj ograniczyć jej
      wizyty w pokoju dziadków - z drugiej strony - może oni też chcą pobyć sami?
      Pozdrawiam
      Ps. A jeżeli macie możliwości się wyprowadzić to zróbcie to jak najszybciej, a
      Wasze relacje napewno się unormują.
    • matkatrojgadzieci Re: CO ZROBIĆ Z TYMI SŁODYCZAMI I PAPIEROSAMI 15.02.06, 08:08
      Przetarłam oczy - nie raz a kilka razy. To TY jesteś odpowiedzialna za to, że
      córeczka będzie miała próchnicę, że za chwilę zaczną się problemy z jedzeniem,
      że jest biernym palaczem!
      Nie wyobrażam sobie, aby KTOKOLWIEK zapalił papieraosa w obecności moich
      dzieci, zwłaszcza, gdy były małe.
      U mnie w domu jest zakaz palenia. I to nie dlatego, że ktoś jest uczulony. Po
      prostu ja dymu nie lubię i mam prawo mieć mieszkanie wolne od tego świństwa.
      Za to co je dziecko odpowiadają rodzice. Masz prawo nie zgodzić się na gumę do
      żucia, lizaki...
      U nas słodycze ( i to nie typu lizaki, landrynki, ale czekolada)były w
      niewielkich ilościach po głównym posiłku ( obiedzie).I tak jest do dziś-
      wszystkim nam to weszło w krew.
      Jeżeli nie chcesz szkodzić własnemu dziecku już od dziś odstaw słodycze. Kostka
      czekolady po obiedzie. Guma do żucia, lizaki, słodkie gazowane napoje- won. I
      zapowiedz to otoczeniu. Nie ma i koniec. Najlepiej podeprzeć się autorytetem
      pediatry - jestem przekoana, że będzie Twoim sprzymierzeńcem.
      To samo dotyczy palenia. Nie wolno, szkodzi Małej. I nieważne czy palą
      dziadkowie czy hydraulik. Jest zakaz i tyle.
      Odwiedź też jak najszybciej stomatologa dziecięcego, bo coś mi się wydaje, że
      będzie miał co robić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka